PDA

View Full Version : BAR u SUNSHINE cz.XXI


Strony : [1] 2 3

Sunshine
04-02-2008, 17:36
Miło mi jest,że własnie w dniu swoich urodzin mam przyjemność otwierać Bar u Sunshine już XXI raz.
Jak zwykle zapraszam Wszystkich bardzo serdeczniehttp://img170.imageshack.us/img170/9250/barzfortepianemxe6.jpg (http://imageshack.us)

z okazji urodzin,szampan dla Wszystkichhttp://img502.imageshack.us/img502/5368/beztytuuszmpambx7hd4.png (http://imageshack.us)
http://img502.imageshack.us/img502/5368/beztytuuszmpambx7hd4.05e2e85d10.jpg (http://g.imageshack.us/g.php?h=502&i=beztytuuszmpambx7hd4.png)

emka46
04-02-2008, 17:46
Jeszcze raz wszystkiego najlepszego

http://img214.imageshack.us/img214/528/urodzinyznapisemhappyve3.gif (http://imageshack.us)

Nika
04-02-2008, 17:54
dla Ewuni...już kucharz pędzi z tortem.12244

ammi1952
04-02-2008, 18:09
A ja na ta okoliczność przynoszę fajny poetycki utwór od osoby, która po cichu jako gość przeglada nasze forum cały czas mam nadzieję że może już niedługo sama zacznie u nas gościć.

RAJ

Po cóż rozstania
i bezpowroty
dusze rozdarte
krzykiem tęsknoty
noce bezsenne
świty spłakane
niebo
choć słońce
chmurami tkane
posępne myśli
w barwach popiołu
na co to komu
na co to komu

Noc nieprzespana
zgoda
lecz razem
łzy będą tylko
szczęścia wyrazem
niebo wysoko
tam w uniesieniu
błądzić będziemy
z dala od ziemi
z dala od ziemi

Tylko mi nie mów
to niemożliwe
zgaś światło
podejdź
raj ci przybliżę
czułym dotykiem
jak drogowskazem
niebo pokażę
niebo pokażę

Napisany 2008.02.04

Autor: Lili Blue

W zamian z przyjemnością na herbatkę jaśminowa bym sie załapała

Ewita
04-02-2008, 18:21
ale co za dużo, to nie zdrowo! Więc po prostu wznoszę toast za Szefową!:D

Alsko
04-02-2008, 18:23
herbata jaśminowa - proszę bardzo! Ale czemu tylko herbata?
A toast czym wzniesiesz?
Proponuję cosik mocniejszego :D
Ja na przykład ginu z tonikiem się napiję (bo tylko tego smak pamiętam) :)

Promyczku, sto lat!!!

szekla
04-02-2008, 18:36
Ja poproszę kawę po kapitańsku i na razie na tym poprzestanę /jak za wcześnie zaczne pić toasty, to jeszcze zaczne śpiewac/ i pogadać spokojnie nie będzie można :D

Sunshine
04-02-2008, 18:45
Kochane jesteście Dziewczyny,wiecie o tym?

Jeszcze raz bardzo dziekuję za pamięć:)

A na okolicznośc urodzin,pozwolę sobie zacytować taką sentencję:

Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeżeli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, ze byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie.
Gabriel Garcia Marquezhttp://img186.imageshack.us/img186/5655/3097wodnik2os4.jpg (http://imageshack.us)

Malgorzata 50
04-02-2008, 18:50
Ewuniu -Sunshine -nasza oazo spokoju i azylu przed zakusami tego swiata brutalnego .Zyczę ci 100 lat w szczęsciu i towarzystwie milych ludzi,wylacznie rozwiązywalnych problemow (bo życzenie życia BEZ ...problemów i problemików byloby zdawkowa utopią) oraz życze ci też bys byla zawsze świetnie wygladajacą 50+.60+,70+,80+,90+...itd kobietą
Pije szybko co tam macie za Twoje zdrowie chwytam kawałek ciasteczka i idę do roboty ......
http://img513.imageshack.us/img513/293/kwiaty23om9.jpg (http://imageshack.us)
http://img513.imageshack.us/img513/293/kwiaty23om9.1c005ffd75.jpg (http://g.imageshack.us/g.php?h=513&i=kwiaty23om9.jpg)

bogda
04-02-2008, 19:03
Ewuniu,ja też się zgłaszam.....życzenia...wszystkiego najlepszego jeszcze raz ogłaszam...:) a teraz poproszę kielich szampana, co by toast wznieść za naszą cudowną gospodynię...:)

Sunshine
04-02-2008, 19:17
oraz życze ci też bys byla zawsze świetnie wygladajacą 50+.60+,70+,80+,90+...itd kobietą


dzięki Małgoś,bardzo.
Dyplomatka z Ciebie:D
to 50+ to tak żeby mi umilić kolejną rocznicę,ale to już było i nie wróci więcej.........:D

Kundzia
04-02-2008, 21:16
Jeszcze raz życzę ci wszystkiego najlepszego ,a może już niedługo powtórzę to w realu i mocno cię uścisnę.
teraz jakiegoś kielicha bym wypila.Kawałek tortu njuż sobie wzięłam resztą można się częstować
http://www.vpx.pl/up/20080204/89304584ad779550dfca5b7f58f729172b3c0149808.jpg (http://www.vpx.pl/)

martunia
04-02-2008, 22:59
Ewuniu, życzę Ci byś była zdrowa i szczęśliwa.
Pozdrawiam i ściskam z całego serca.

chickita
05-02-2008, 00:00
Solenizantce, wszystkiego naj, naj, naj.
Mam pozwolenie od komputera zeby tu wpaść. On głupi całkiem. Moze "trawic" tylko jedną rzecz. Czyli jak jestem na programie projektowania to nic innego mi nie wolno. Burak jeden. Roboty miałam od liku to i nic innego mi nie pozostało. Widzę, ze mnie wiele ominęło. Nowy - stary bar. Zamorduje ten komputer. Juz pyskuje i cos mu sie nie podoba. Ziobro swój zamordował to czemu ja nie moge? Mnie nie namierzą(hihihihi). Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie. Wypijcie za mnie jakiego drinka bo na ryja padam takam zmęczona. Jutro postaram sie zaglądnąć o rozsądnej porze. Jak mi dzień jutro "nie wyjdzie", znaczy wypłaty nie bedzie(to juz 4 dni do tyłu) to i od srody bede bywalec stały na 100. :D Ala, Ewa- macie fotki na poczcie. Dobra, nie marudze, ide pracowac. Buźka.:D
P.S. Co wyscie ze mną zrobili? Sie uzależniłam i teraz mi sie tęskni.:mad:

Ewita
05-02-2008, 05:54
że ja się też uzależniłam, skoro codziennie tu od rana dyżuruję przy kawie:D
A to nie tak! W końcu etat kawiarki dostałam - to i mam obowiązki! Kawa gotowa. Herbata też, jakby kto chciał:D

Alsko
05-02-2008, 08:22
Etat? Ty jesteś kawiarką-wolontariuszką. W uznaniu zasług specjalny medal Ci się należy :)
A wychowanka nam się udała! No nie?
Chickita!!!! Nie morduj komputra! Co to będzie, co to będzie bez niego?
PS Coś się stało serwerowi i nie mogę ściągnąć poczty, buuu. Po południu spróbuję, jeśli to draństwo nadal będzie stawało dęba, zrobię raban i kuku memu serwisantowi, tzn. Pawłowi. I już!

Nika
05-02-2008, 08:48
bo dzień nieco mglisty,śpiący.Pamietajcie o zakupie śledzi!!Wszak dzisiaj śledziówka.Czy Tarninka przewiduje w karczmie pożegnanie karnawału ze śledzikiem?12247popitka wskazana..12248

Ewita
05-02-2008, 08:53
A wychowanka nam się udała! No nie?
Chickita!!!! Nie morduj komputra! Co to będzie, co to będzie bez niego?
PS Coś się stało serwerowi i nie mogę ściągnąć poczty, buuu. Po południu spróbuję, jeśli to draństwo nadal będzie stawało dęba, zrobię raban i kuku memu serwisantowi, tzn. Pawłowi. I już!
Ha! A ja już obejrzałam sobie dokładnie zdjęcia! Kurczątko w stroju hurysy jest wręcz urzekające, a Chickita w wersji SPA - w szlafroku białym i puszystym - pewnie nie powinna meżczyznom pokazywać tego zdjęcia, bo apetyczna jest bardzo!:D
Niko! W Łodzi to są Ostatki, nie śledziówka! U nas nie obowiązuje śledź, a wyjada się wszystko, co dozwolone w karnawale było, a zabronione w poście będzie!

Alsko
05-02-2008, 08:58
Diabli mnie zaraz wezmą!
Dlaczego mnie potomek mój rodzony nie uprzedził, że trzeba mieć żelazne nerwy do tej inteligentnej maszyny!!!
Wrrr! Wrrrr!
Idę stąd zanim zacznę brzydkie wyrazy powtarzać wiele razy :-((

luba
05-02-2008, 12:42
został tam jeszcze kawałeczek tortu ? usiądę sobie tam gdzie najbardziej zielono i wypiję małą czarną przed obiadem .Ktoś zechce mi potowarzyszyć ? nie musimy rozmawiać możemy pomilczeć :)

Ewita
05-02-2008, 13:19
...i chętnie bym to zrobiła w towarzystwie:D
Tort się znajdzie!

szekla
05-02-2008, 13:38
to się melduję na tą wirtualną słodycz :D
w końcu to dzisiaj ostatki :D

liduszka
05-02-2008, 14:34
Ja dolacze sie do towarzystwa, choc mam sporo pracy - jak to po urlopie, ale jutro tez dzien, prawda? Jak sie bawic , to sie bawic przeciez , to ostatki. Jesc moge sledzia czy tort ale z piciem , to ostroznie . ( taborety so wysokie) E co tam ,lepiej zajme miejsce na parterze.A KURCZACZEK NA POCZESTUNEK!!!http://img521.imageshack.us/img521/5481/givethanksthumbkurczezrpi3.gif

bogda
05-02-2008, 14:54
No...ja też wpadłam do baru, może coś dostane, urobiona jestem jak wół....odrabiałam karę na łajbie....:D
Teraz się coś napiję i usiądę obok Liduszki...poczekamy na resztę gości...:)

polusi
05-02-2008, 16:36
wszystkiego wspaniałego w dniu urodzin dla Sunshine,,,http://images31.fotosik.pl/132/52fd25a4969f7b82.jpg (www.fotosik.pl)

bogda
05-02-2008, 19:31
W barze pustki...a tu przecież ostatki...wszyscy przenieśli sie do leśniczówki chyba...idę zobaczyć czy tam balują...:)

Ewita
05-02-2008, 19:37
Na razie spokojnie, bo towarzystwo smakołyki wyżera. Na drinki i muzykę przyjdzie czas później!:D

Nika
05-02-2008, 19:49
bardzo proszę 1226412265-szefowa zmrożoną wódeczkę zaserwuje do nich.

chickita
05-02-2008, 20:02
Ha! I po spokoju. (hihihihi) Wpadam i co widzę? Jakoś tu spokojnie? Ewa - Ty mnie wytłumacz co to znaczy, ze ja "apetyczna"? To może ja rozsyłac powinnam a nie chować?(hihihihihi)

Ewita
05-02-2008, 20:25
Fajnie, że się załapałam, bo na ogół to już śpię smacznie, kiedy ty tu bywasz:D
Rozsyłać byś mogła po różnych portalach, gdybyś nie była stateczną mężatką i matką dzieciom, ot co!
A tak? Od tłumów napalonych samców byś się nie opędziła!:D

chickita
05-02-2008, 20:29
Fajnie, że się załapałam, bo na ogół to już śpię smacznie, kiedy ty tu bywasz:D
Rozsyłać byś mogła po różnych portalach, gdybyś nie była stateczną mężatką i matką dzieciom, ot co!
A tak? Od tłumów napalonych samców byś się nie opędziła!:D
Matka i mężatka moge być. Statecznośc mi sie zapodziała(hihihihi) Ślę! Gdzie te samce?:D

Ewita
05-02-2008, 20:34
Przywołuję cię do... no, powiedzmy, że do porządku cię przywołuję! Po cholerę ci następne problemy, mało ich masz?
Ty guza szukasz, jak nic, Mała!:D A zdjątka bomba! Dziękuję. Oczyska Kurczątka są wielkie jak koła młyńskie zza tego gustownego czerczefu!:D

chickita
05-02-2008, 20:37
Kłopoty to moje drugie imię?(hihihihi) Od razu do porządku? Poszaleć nie można? Fajne mam to dziecię. Cos mi w życiu wyszło.

Ewita
05-02-2008, 20:40
A jeśli mój belferski instynkt mnie nie myli, to będzie to kawał cholery, bo diabełek w tych niewinnych oczyskach prześwituje zza niewinności, jak słońce zza chmur:D I dobrze, i tak trzymać! Ma charakter dziewczyna!

chickita
05-02-2008, 20:43
Prawda. To co? za tę prawdę to może po kieliszku winka?

Ewita
05-02-2008, 20:45
Wolę drinka z becherowki!:D

chickita
05-02-2008, 20:47
Wolę drinka z becherowki!:D
Mówisz - masz! ja winko. Zdrówko.:D

Ewita
06-02-2008, 06:20
mogę posypać, ale kawy porannej sobie nie odmówię:D No i - oczywiście - parzę ją dla wszystkich!

ammi1952
06-02-2008, 06:48
Witam o poranku ,radosna jak skowronek - mało tego bez chęci posypywania czymkolwiek a to jest sprawca mojego porannego dobrego humoru http://djbombel.wrzuta.pl/film/2dHfXAEOHQ/jozin_z_bazin_jozek_z_bagien
czyli polska wersja hihihi mam nadzieję ze i Wam pomoże

Alsko
06-02-2008, 07:47
nie wiem, jak dziękować. Tylko tak mogę: :D
Jakim prawem połamało mi ręce? Nie życzę sobie! Co to jest, żeby dzień zaczynać od przeciwbólowych środków :mad: Do zepsutych rąk jestem nieprzyzwyczajona.

Ewita
06-02-2008, 07:51
jakieś świństwo, Alu! Hmmm... A może nagrzeszyłaś w karnawale i teraz musisz popielcowo odpokutować, hę? :D
Berbeć właśnie idzie po ostatnie zaliczenie - łacina jej została. Mam nadzieję, że z tarczą wróci i to będzie sukces olbrzymi, biorąc pod uwagę, ile musiała nadrobić!
Jutro jeszcze egzamin z historii Polski ją czeka i już koniec sesji...

akusia
06-02-2008, 07:53
Amimi humorek mi poprawiłaś,ponieważ ide troche krwi
utoczyć hihihi.Wreszcie musze zrobić to diabelne badanie tarczycy...od tej diablicy zależy kiedy wreszcie będe mogła
iśc na operacje.:mad: Jak bym chciała już normalnie chodzic.

Alsko
06-02-2008, 07:57
Akusiu! I będziesz! Co to jest, żeby jakiś hormon się rządził i szarogęsił!
Bądź dobrej myśli.

Anielka
06-02-2008, 08:08
Witam,Alusiu moje łapki tez dzisiaj mnie obudziły/to znaczy ich ból/widocznie w powietrzu jakieś diabelstwo działa źle na łapki.Grazynko dobrze ,ze jestes i dzień zaczynasz od polepszenia humoru,Ewitko dzięki za dobrą kawkę.O Berbecia sie nie martw,da radę,to zdolna dziewczyna.Akusiu ,wyniki krwi na pewno bedą zadawalajace.Wszystkim milego dnia życzę.12276

Nika
06-02-2008, 08:20
Za oknem tęcza na niebie..dawno nie widziałam.Dzień zapowiada się pogodny.Czas rozpocząć Wielki Post..koniec z obżarstwem,drinczkami nad miarę i hulankami.

Alsko
06-02-2008, 08:25
Ja wojenne dziecko jestem, metryka nie kłamie. Noce w schronach, niedojadanie i awitaminoza bokiem mi wylazły, ale dawno temu.
Jakim prawem mi teraz dokopuje? Mało mam? :mad:

Berbeć, trzymam kciuki, a moja dobre myśli krążą wokół Ciebie :)

Chickita, a mnie tu nie było wczoraj! W brodę sobie pluję! :D

Hihihi, Nika - birbantka! Nie wierzę!

Ewita
06-02-2008, 09:30
i tak się cieszę, że muszę się pochwalić: Berbeć ma wszystkie zaliczenia! W terminie! Jako jedna z nielicznych w swojej grupie. A przecież musiała nadrobić dwa miesiące! Kurrrczę, mam ochotę pęknąć z dumy!

Alsko
06-02-2008, 09:40
Ewitek, dziś po południu sobie na to konto pijniemy jakiegoś drinka!

Berbeciu, dzięki za ucieszenie mnie! Jesteś wielka!!!!!!!

szekla
06-02-2008, 10:34
Ewa pękaj, ja też jestem dumna :D, Ala łapki w cieple proszę trzymać :).Akusiu wiem jak to jest z tymi biodrami,trzymam kciuki.Anielko,Niki, Ammi serdecznie pozdrawiam, w Łodzi ponuro i ciśnienie rośnie - paskudna pogoda.

hannabarbara
06-02-2008, 10:34
Gratulacje dla Berbecia! Dzielna dziewczyna! Już drugą kawę popijam, bo mam dzis babciowy dzień. Bączki-pajączki jakiegoś wirusa złapały i zamiast iść do szkoły w domu są. Jak znam ich upodobania do kompa mnie nie dopuszczą, chyba że wymyślę im coś atrakcyjnego w realu. Pozdrawiam barowiczki i łajbowiczki. Na wszelki wypadek posłałam sobie, do ich komputera link z astrem (a moze astrą).

bogda
06-02-2008, 13:30
Witam wszystkich...u mnie pada i pochmurno...brrr...muszę się coś napić na rozgrzewkę, w leśniczówce też kominek wygaszony...bleee...

Gratulacje dla Berbecia....daje sobie radę...:)

Alusiu...ręce powinnaś posmarować czymś rozgrzewającym, to powinno pomóc....:)

Akusiu....trzymam kciuki i wszystkiego dobrego...:)

gratka
06-02-2008, 14:26
Alsko, sorry , a Berbeciowi to się drink nie należy? Coś wykwintnego dla Berbecia gdy tylko wróci!!

en_vogue
06-02-2008, 15:21
Tak, tak Berbeciowi cos delikatnego może likier? :rolleyes:

Ewita
06-02-2008, 16:02
wpadł do domu, zjadł coś i wybył. Przed 21 mam się nie spodziewać mojej córki w chałupie. :D Ale podejrzewam, że po 21 (i to sporo) to tak...

Alsko
06-02-2008, 16:35
a nie wiesz, że jak sesja z głowy - to w tej głowie nie wirtualne drinki siedzą?
Ja tam niczego Anusi nie żałuję! O, no, właśnie: wpadła, wypadła :D
Łapy posmarowałam jakimś diabelskim pazurem. Tzn. balsamem z wyciągiem z rośliny o takiej nazwie. O, dziwo - pomogło.
Bym coś dobrego pijnęła.

Ewita
06-02-2008, 16:40
Jutro egzamin z historii...:mad:
A Anka zresztą nie na drinka pociekła, a na jakiś pokaz, konkurs czy inną cholerę! Nieważne. W każdym razie zapowiedziała mi, że do książki dziś nawet nie ma zamiaru zaglądać. Też bym się napiła czegoś...

Alsko
06-02-2008, 16:49
Dopiero teraz widzę, co mi się udało napisać :confused: Wcale nie chciałam sugerować realnych drinków, tylko fajniejsze zajecia, ale wyszło - jak wyszło.
A historię to ona zaliczy śpiewająco, czuję to :)

A do picia może to? 12285

Ewita
06-02-2008, 16:53
Ech, wiele bym dała, żeby w realu się napić takiego drinka dzisiaj... Byli tacy na forum, co mi obiecywali, ale to "czekaj tatka latka, aż się ociepli", a mnie dziś potrzeba alkoholowego wsparcia!

Alsko
06-02-2008, 20:32
Przyszłam coś przed wyjściem z klubu wypić.
Jest tu ktoś?

martunia
06-02-2008, 20:36
Ciemno, pusto, kawa wystygła.

Ewita
06-02-2008, 20:40
do kompa, ale jestem!

Alsko
06-02-2008, 20:51
Co się dzieje???? Gadaj zaraz!

Ewita
06-02-2008, 20:55
Nogi sobie urlop zrobiły:mad:

martunia
06-02-2008, 20:57
Oj, Ewuś co to znowu?

Alsko
06-02-2008, 21:00
Bezprawnie!!!! Czy one o tym wiedzą?
Piję Twoje zdrowie! I za jutrzejszą historię Ani.
I mówię dobrej nocy wszystkim. Bawcie się dobrze :)

szekla
06-02-2008, 21:01
Nogi sobie urlop zrobiły:mad:

mogłabyś konkretniej? przeciez my na zawał padniemy przy takiej oszczędności informacji :rolleyes:

Ewita
06-02-2008, 21:02
ten typ tak ma. Co nie znaczy, że się to typowi podoba, buuu...
Ale w panikę nie wpadam, bo mam to już przetrenowane wiele razy w końcu. Po prostu występują czasowe kłopoty z przemieszczaniem się, a akurat Anka wybyła na kupę godzin...

martunia
06-02-2008, 21:02
Masz rację Danusiu, bardzo jest oszczędna!

Ewita
06-02-2008, 21:03
mogłabyś konkretniej? przeciez my na zawał padniemy przy takiej oszczędności informacji :rolleyes:
No, coś ty, Danusiu! Przecież mówiłam, że od czasu do czasu muszę nawet na wózek siadać. Teraz widać jest to "od czasu":D Nogi mnie nie słuchają, ot co. Uginają się, są ciężkie i oporne.

martunia
06-02-2008, 21:04
Noo, wreszcie się odzywasz, może zadzwonisz do Anki?

Ewita
06-02-2008, 21:06
ale i tak bym nie dzwoniła. Należała jej się chwila odpoczynku, a pomóc mi nijak nie może przecież!
A teraz mówię już dobranoc, bo muszę do kuchni dotrzeć i już pewnie w drugą stronę nie dam rady!

martunia
06-02-2008, 21:09
Wiem, tak gadam,a sama też bym nie zadzwoniła.
Pogratuluj Ance w moim imieniu, z całego serca.

Alsko
06-02-2008, 21:11
Ewitko! Życzę Ci, żeby szybko nogi się opamiętały :)
Do jutra!

Ewita
07-02-2008, 06:23
I świeżo zaparzona, pachnąca kawa na dobry początek dnia:D
Nogi się niezupełnie chciały opamiętać przez noc, ale już przynajmniej na rozkazy z mojej głowy wysyłane reagują :D. Opornie, bo opornie, ale zawsze to postęp!

Alsko
07-02-2008, 07:17
U mnie nadal pada, jakoś tak marcowo bardziej.
Kawy nieodzowna w taki zapłakany dzień :)

Ewita
07-02-2008, 07:21
...u nas też. Muszę sięgnąć do mojego tajnego, zakamuflowanego na takie sytuacje, zapasu optymizmu, żeby nie wpaść w jakiś głupi dołek:D
Reklamy mi się wyreklamowały i już wiem, że będzie przerwa. Nogi... hmmm... no, jak to moje niezrównoważone nogi:mad:
i jeszcze ta szarzyzna wilgotna... Nie ma wyjścia - trzeba naruszyć żelazny zapas!:D

Nika
07-02-2008, 07:33
nad Krakowem,ciepło i wietrznie...ni to zima ni to wiosna.Przygnębiają mnie te anomalia pogodowe,gdyż lubię jasne sytuacje.Dla pocieszenia wertuję oferty wakacyjne w necie i napawam oczęta pięknem słonecznych plaż..dobry sposób na te przygnębiające szarości za oknem.Pojadę czy nie pojadę,ale pofolgować marzeniom mozna.Zdrówka wszystkim życzę i smakowitej kawki na rozbudzenie.12306

Alsko
07-02-2008, 07:34
bo trudno się gada w taką pogodę. Ani się waż wpadać w dołek!!!
Kalendarz jest przyspieszony. Żaden kręgosłup tego nie lubi.
I trzeba brać poprawkę na to, że wieją na nas marcowe chandry. I nastawić się na przetrwanie tego niedobrego czasu.
Nie dajmy się! :)

Ewita
07-02-2008, 07:43
Po pierwsze primo - jak nogi słabe, to nie wylezę z dołka, bo po równym ciężko chodzić:D
Po drugie zaś (primo oczywiście) mam przykład Kaszuba, do czego się można doprowadzić, kiedy się sobie tak absolutnie odpuści!!!
A'propos Kaszuba. Wysłałam mu wczoraj list. Albo się na mnie obrazi śmiertelnie i ostatecznie, albo dotrze do bałwana, co robi... Ryzyk - fizyk:confused:

gratka
07-02-2008, 14:33
Witam , witam....., a co tu tak pusto? :cool: Dzień dobry!!!....Nikogo?????
Będę musiała pić wirtualną kawę z jakąś wirtualną Babką Gratką?:mad:
No nic, myślę, że gospodyni pozwoli i zaparzę więcej .....jak się zapach rozejdzie, to może za węchem kto przyczłapie.... Ale super, jeszcze śmietanki dołożę! Na zagryzkę proponuję morele suszone w miksie ze śliwkami.:)

Sunshine
07-02-2008, 17:01
zapach swieżo zaparzonej kawy przez Janinkę,dotarł do mojej kanapy gdzie sobie "drzemkuję"http://img166.imageshack.us/img166/786/phpthumbca9ezkg7wo7.jpg (http://imageshack.us)

i przerwał mi sjestę. No i dobrze bo może w ten sposób uda mi się trochę w nocy pospać?

Ninko,jak ja Ci zazdroszczę tej wsi na której mieszkasz i o której tak fajnie piszesz.:)

inka-ni
07-02-2008, 17:39
witam i na pocieszenie Ewity przynioslam coś na handrę,dobrze Cię rozumię Ewito jak to jest: chcialaby dusza do raju,a tu nogi nie pozwalaju.Te nogi nas uziemiaj,oj ponioslo by mnie ponioslo,byle w domy nie siedzieć.
To dla wszystkich tu narzekających i tych nie narzekających.
12316

Anna_Maria_57
07-02-2008, 19:21
Na złe samopoczucie dobrze jest się pośmiać - mam nadzieję, że to Was rozśmieszy:

http://img253.imageshack.us/img253/4403/skladankaud0.jpg

Są to podobno autentyczne szyldy, sfotografowane na ulicach...
;) ;) ;)

Kundzia
07-02-2008, 19:54
Witam,przyszłam na kieliszek czerwonego wina,bo to mam leczniczo wieczorem wypijać,więc będe stosować się do zaleceń,a jeszcze takich.

Ewita
07-02-2008, 20:00
...takie zalecenia nie są głupie, Kundziu! Dobre duszki mi doniosły, że masz teraz obchodzić się ze sobą, jak z jajkiem! Ty już wiesz, o czym gadam, prawda? No, to pamiętaj!!!:mad:

gratka
07-02-2008, 21:12
Witajcie Dziewczyny!
Mieliśmy kiedyś czarującego psa (wielorasowca ze znaczną przewagą foksteriera szorstkowłosego) i na bramie wywieszkę:
Uwaga zły pies, a gospodarz jeszcze gorszy.
Mąż też był czarującym i łagodnym niezmiernie człowiekiem, toteż wywieszkę na poważnie brali tylko zupełnie obcy. I o to chodziło!

Kundzia
07-02-2008, 21:18
...wiem o czym mówisz i obiecuję,że bede uważać,ale co da uważanie jak wokół ciągle jakieś problemy.ale przynajmniej wirtualnie mogę się upić.

Basia.
07-02-2008, 21:28
...wiem o czym mówisz i obiecuję,że bede uważać,ale co da uważanie jak wokół ciągle jakieś problemy.ale przynajmniej wirtualnie mogę się upić.
Kundziu, problemów nie da się nigdy uniknąć a Ty masz na siebie uważać.:D

bogda
07-02-2008, 22:06
Dobrze, że zajrzałam...cieszę się Basiu że nas odwiedziłaś, no to może coś dla pokrzepienia serc....:)
Dziewczyny...nasz Kapitan ma urodziny...a na łajbie nie ma nikogo...:)

Ewita
08-02-2008, 06:52
Świeżo parzona, pachnąca!:D Oj, jak mi było trzeba tego smaku!

Nika
08-02-2008, 07:29
Ja chcę kawusi-bom okrutnie niewyspana...

Ewita
08-02-2008, 07:31
Mówisz - masz! :D

Alsko
08-02-2008, 08:43
Forpoczty wiosny widziałam! Do karmnika przychodzą jakieś nie znane mi ptaszki, prawdopodobnie ptaszki podróżne :)

Kawę drugą popijam i myśłę, w jaki sposób pogonić kota przeziębieniu.

Ewita
08-02-2008, 08:52
dumam już ponad tydzień, Alu!:mad: I jakoś mi marnie wychodzi znajdowanie skutecznych metod. Ale ponieważ od dwóch dni nie wychodzę, bo "nie idzie" - może się bestia znudzi i sama pójdzie!:D
Właśnie przeczytałam, że na okrągło odmieniam w tym poście czasownik "iść". Tak wyszło - niech tak i zostanie!

Alsko
08-02-2008, 08:59
niech ta zgniła pogoda pójdzie do czorta! Wtedy nogi będą chodziły i przeziębienia pójdą do diabła też!
Nawet trzy razy mi się udało :D A, niech tam, czwarty dodam!
Muszę wyjść, faszeruję się więc jakimś czymś homeopatycznym, bo zgniło za oknem, brrrr!

Anielka
08-02-2008, 09:07
Witam serdecznie,mam nadzieję,ze sobie z tymi przeziębieniami i innymi choróbskami poradzicie.Posyłam uzdrawiającą energię ,oby pomogła.Za kawusię serdeczne dzieki,jak zwykle pyszna.Miłego i spokojnego dnia zyczę.12332

Nika
08-02-2008, 09:21
Ja też dziekuję za kawusię,dała mi kopa,zdążyłam ugotować obiadek.Za oknem bez zmian-ciepło,szaro,mokro

szekla
08-02-2008, 10:02
wczorajszy całodobowy ból głowy dał mi popalić,nawet mysleć mi się nie chciało:rolleyes: dobrze,że to nie trzydniówka :) kawe wypije i lece składać życzenia naszemu kapitanowi :D

hannabarbara
08-02-2008, 11:38
Dzień dobry bywalcom i bywalczyniom. Chyba juz wszyscy poszli do zajęć realnych. Może się jednak zdarzać, ze jeszcze jakiś śpioch zajrzy. Zazdroszczę Nice, ze ma juz obiad z głowy. Ja jeszcze nie wymyśliłam co dzis gotować.Miałam ochotę na kotlety z kapustką duszoną, ale ślubny skrzywił się na propozycję. I dalej nie wiem co zrobić! Może gołąbki?

Ewita
08-02-2008, 11:42
Haniu - Basiu!:D Ja tam mam pierś kurczaka smażoną w jajku - podobno "kotlet słoneczny" się to zwie i surówkę z kapusty pekińskiej. Szybkie i smaczne:D

luba
08-02-2008, 12:19
maleńką czarną .napisałam tyle o "Czekoladzie ",że jest mi trochę za słodko ...:) :) :) i jak zwykle towarzystwem nie pogardzę .pomilczymy ?

Alsko
08-02-2008, 15:12
pozaczynałam, niczego nie skończyłam, iiiii tam! Do czego to podobne?!
Może kawa popołudniowa da mi kopniaka i sprężę się?

Ewita
08-02-2008, 15:16
...bo snuję się po domu, jak przysłowiowy "smród po gaciach" i niczego konkretnego nie jestem w stanie zrobić. Nareperowałam torbę własną, która się wzięła i popsuła, podjęłam kawą (z mleczkiem) koleżankę, która zakupiła mi "Krokodyla z kraju Karoliny" Chmielewskiej usłyszawszy, że Aza zjadła mi parę tygodni temu ukochane moje arcydzieło... Obiad zrobiłam, zjadłam - a jakże - i... byłoby na tyle moich działań.

Alsko
08-02-2008, 15:31
Ale niektóre rzeczy trzeba zrobić. A nie chce się :confused:
Nie znoszę tej pory roku!!! To wszystko przez te niże i miazmaty niezdrowe :mad:

ammi1952
08-02-2008, 16:10
Alsko mój ty wróbelku warszawski czyżbyś ostatnio "strasznego dziadunia "czytała że na miazmaty niezdrowe narzekasz ;) hihihi a może zamiast kapeluszy trzepać koty przetrzepałaś albo Ci pod oknem jakies frytury aswaltowe wylewaja ?? ;). Pozdrawiam cieplutko i poprawy humoru tudzież zdrowia życzę Grażyna

Alsko
08-02-2008, 16:59
Bym spróbowała koty przetrzepać, no! Pazury mają nie obcinane, bo mi trzeciej ręki brakuje!!!
Za życzenia dziękuję, idę porządkować to, co mi się udało pięknie zabałaganić.
Miłego popołudnia :)

Anna_Maria_57
08-02-2008, 19:48
Nie wytrzymałam i weszłam.:D

Basiu,
fajnie, że zajrzałaś! Oby częściej ;) :)

chickita
08-02-2008, 22:52
Natyrałam się jak wół. Wory pod oczami mam juz do kolan bo nie moge spać. Nawet nie mam czasu zeby sznur kupic i sie obwiesić. Brak słow. Obłęd mi w oczach zamieszkał. Fryzurę mam zjeżoną bez tyrpania prądem. Marzy mi sie urlop, relaks, spa i solarium. Jeszcze tylko tydzień i ide na urlop. Najpierw pozałatwiam sprawy Fistaszka a potem biore sie za siebie bo strasze nie tylko ludzi ale i sama siebie.

Anielka
08-02-2008, 23:00
Nie ma najpierw pozałatwiam inne sprawy a potem ja.Najpierw TY.Bo sie dziecko przestraszy i takiej mamusi nie zechce.To naprawde nieiwele czasu zajmuje,zeby zająć się sobą.I nie ma tłumaczenia,ze nie mam czasu ,ze cos jest wazniejsze.Nie.To Ty i tylko Ty sama mozesz i na pewno chcesz to zmienić.Powodzenia.Sćiskam Cię bardzo mocno.12347To do CiebieChikito

chickita
08-02-2008, 23:04
Żeby to było takie proste Anielko. Normalnie nie umiem powiedzieć "teraz ja". Ciele nie baba.

Anielka
08-02-2008, 23:08
To nie jest proste i nie jesteś ciele.Stań przed lustrem,popatrz sobie w oczy i głosno powiedz "najpierw ja" i do łazienki,umyj głowe,weż prysznic,pospiewaj pod prysznicem.Potem owiń sie ciepłym pledem i spróbuj pospać,a rano najpierw włoski,potem oczko i dopiero robienie sniadanka.Proste zwyle czynności.Dasz radę.

Anielka
08-02-2008, 23:22
Znam ten ból.A zpodłogi czasami nie spadasz,bo mnie i to sie zdarzało.Trzymałam się kurczowo sciany,bo balam sie ,ze spadne z podłogi.Chodzilam nocą na spacery nad morze/mialam psa i z nim chodziłam/.Ale udało się to wszystko przezwyciężyć.Troche to trwało,troche pomógł psycholog i psychiatra.Krótko,ale bralam psychotropy i tabletki na spanko/jeszcze czasami biorę,jak kilka nocy nie przesypiam,ale bardzo rzadko/.Jeżeli nie dajesz rady poproś o pomoc specjaliste,pokieruje,poradzi a potem sama musisz zawalczyc,jeżeli chcesz to dasz radę.

chickita
08-02-2008, 23:25
Anielko. Czy strach to norma? Najchętniej to ja bym z domu nie wychodziła. Wszystko ma wymiar gór nie do zdobycia. Co do rąk wezme to sie sypie. Teraz cos pokombinowałam i skasowałam posta. No chore to.

Anielka
08-02-2008, 23:29
Tak strach to norma.Ale mozesz przestać sie bać,bo ten strach jest w Twojej głowie i po prostu musisz go przepedzic,rece sie trzęsa,wszystko z rak wypada.wkurza Cie wszystko.Czy Ty zbadałaś tarczyce?Chyba juz Ciebie o to pytałam.I najwazniejsze nie przejmuj sie tak wszystkim,gdzie jest powiedziane,ze wszystko musisz robic doskonale?Nie musisz.

chickita
08-02-2008, 23:37
Zrobiłam te tarczyce. Powiedzieli mi, ze mieści sie w granicach normy ale coś mi nie pasi. Zrobie jeszcze raz i poleze z tym tam gdzie trzeba. Drażni mnie prawie wszystko. Nawet zagięty róg kołdry mnie jest w stanie doprowadzic do furii. Nadpobudliwa jestem taka ale myslalam, ze mi sie ADHD uruchomiło. Wszystkim sie przejmuje to fakt. O rękach anielko to ja juz nawet nic nie mowię bo juz jakis czas był spokoj a teraz znowu mam trzepawki. Powiązać je mam czy jak?

chickita
08-02-2008, 23:45
Ide poczytac moze to mnie położy? Miłej soboty wszystkim życzę. Nowy dzień i nowa nadzieja, ze bedzie dobrze.

Anielka
08-02-2008, 23:52
Nie powiazać tylko czyms zająć,najlepiej lepieniem ludzikow z palsteliny/tu nie ma nic do smiechu,to naprawde niezła terapia i zabawa/A tarczyce to badanie krwi czasami nie wykazuje,trzeba tez USG zrobic.Nadpobudliwość sama z sibie sie nie dzieje,zawsze jest jakas przyczyna i ja musisz znależć i zniwelować.Wiem jak to jest,kiedy wszystko denerwuje ,przeszkadza.Ale troszke czasu Ci to zajmie zanim to wszystko opanujesz,ale mów o tym,nie dus w sobie,jak musisz to krzycz,wykrzycz całą złość.Ja własnie nad morze chodzilam wykrzyczeć wszystko,jedynie dziecko starałam sie chronic przd moimi atakami złości.Dzisiaj się może mądrzę,ale wcale nie jest tak cudownie.Jeszcze czasami miewam gorsze dni,ale do tzw.apogeum nie dopuszczam.

Anielka
08-02-2008, 23:53
Mam nadzieje,ze uda Ci sie pospać.Dobrej nocy zyczę.

Ewita
09-02-2008, 06:47
...nocnej rozmowy Chickity z Anielką i... dopiero teraz kawę parzę. Ale już. Już jest!:D

Nika
09-02-2008, 07:15
mojego czworonoga-obudził mnie dzisiaj o 5.30 domagając się natychmiastowego spaceru..czy tan podstarzały psi głupol nie wie,że jestem na emeryturze?Duuużo kay proszę.Wszyscy śpią,a ja z daleka od ciepłej pościeli..

Ewita
09-02-2008, 07:20
Mam podobnie. Z dwóch współżyjących z nami suk jedna ma cechy sowy, druga zaś skowronka. I podczas gdy Aza błaga mnie, żebym wstała i ją wypuściła o 5.20 - Kropka nawet jednego oka jeszcze nie odmyka!:D
Ale ja się nie wściekam, jako że sama jestem skowronkiem. Anka - sowa z natury - jest biedna tylko, kiedy gdzieś wyjeżdżam, bo dla niej wstawanie o takiej porze graniczy ze zbrodnią...

Anielka
09-02-2008, 08:57
Witam,dopiero zwlokłam sie z pościeli i duży kubek kawy proszę.Pewnie wszyscy juz sobie poszli po kace do swoich zajęć.Naq szczęscie nic wielkiego nie mam dzisiaj do zrobienia.Teraz powolutku wysączę kawusie i poczytam.Milego dnia wszystkim życzę.

Nika
09-02-2008, 10:38
Ja też jestem skowronek,Ewito,ale późno zasnęłam,a poza tym wolę sama oczęta rozwierać,a nie być brutalnie budzona psim nosem w oku...

Anielka
09-02-2008, 15:20
No to jestem .Na dobrą herbatkę wpadłam.Spacerek nad morzem zaliczony.pogoda taka sobie,mogłoby być więcej słoneczka,tak troszkę wilgotno jest.Potem obiadek i teraz zasłużyłam na herbatkę i powędrowanie po forum.Milego popołudnia zyczę.12356

Kundzia
09-02-2008, 15:24
Witajcie ,ja wpadłam na obiadek i zaraz pędze spowrotem na wykłady.Zaglądne do was wieczorem i może dobrego drinka dostanę,bo taką porcję wiedzy dostałam i jeszcze mi dołożą,że mim się chyba mózg zagotuje,już nie taki chłonny jak w młodości,a prawo najgorsze.

smerfeta
09-02-2008, 15:45
Cześć.Wpadłam na kawę po 4 dniach (4 dni dołu).Dzisiaj trochę się otrząsnęłam i jestem.
Na świecie pięknie słońce świeci a w moim sercu wielki smutek,jakaś tęsknota...
Co się dzieje?Płakać mi się chce.

Anielka
09-02-2008, 15:49
Witaj Smerfetko i Lucynko.Lucynko dasz rade ,tylko tak bardzo sie nie przejmuj i nie ucz się wszystkiego na pamięć,zawsze mozna siegnąć do kodeksu.Smerfetko ostatnio wiele osób narzeka na doły.To chyba wpływ pogody.Ja bynajmiej tak sobie to tłumaczę,staram sie nie doszukiwać powaznieszych powodów.Tak jest lepiej,to na pewno wpływ zmian pogodowych.pozdrawiam cieplutko.

akusia
09-02-2008, 15:59
Witajcie,Smerfetko chętnie napije się z tobą kawy.Nie martw się na doły,nie tylko Ty je masz.Jaj chcesz to popłaczemy razem...w towarzystwie zawsze rażniej.
Lucynko nie przemęczaj się za bardzo,dasz rade.

Anielka
09-02-2008, 16:09
Witaj Akusiu,nie ma mowy o zadnym płaczu.Tak sobie tylko sie czasami użalamy nad sobą.Szkoda zdrowia na doły.Jutro będzie lepszy dzień.Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę.

stazyjka 2
09-02-2008, 16:26
Smerfetko !
Polecam wypad do kina.Ostatnio byłam i świetnie się bawiłam.

smerfeta
09-02-2008, 16:33
Akusiu,Anielko i Basiu dzięki Wam płakać już nie będę-rzeczywiście szkoda zdrowia.Takie fajne dziewczyny są w necie,że na duchu szybko podniosą.http://www.gifownik.pl/gify_02xx/przyroda/kwiaty/5.gif

Anielka
09-02-2008, 16:35
A do kina na "Lejdis" trzeba koniecznie sie wybrac.Pozdrawiam.

szekla
09-02-2008, 17:51
Witam popołudniowo,a może już wieczornie :D skoki obejrzałam i teraz mogę spokojnie przy kawie poczytać co sie działo :)
Dziewczyny z dołami - te najlepiej sie likwiduje tutaj :D

Basia.
09-02-2008, 20:23
po przebytych stresach jej organizm "wysiada" totalnie. Kilka dni temu miała zawał, dzisiaj 30 minut temu przyjechało do niej pogotowie prawdopodobnie wysiadły nerki.:mad: :mad:

bogda
09-02-2008, 20:26
Basiu...to niemożliwe....co Ty mówisz...:(
Przecież Lucynka była dzisiaj na forum i nic nie pisała...

Basia.
09-02-2008, 20:38
niedawno rozmawiałyśmy Lucyna czekała na karetkę /słyszałam jak przyjechali/ teraz czekam na wieści od niej. Zawał miała kilka dni temu pisała chyba na forum, że potwornie spuchła jej noga i zdrętwiała ręka. Kazałam jej się zgłosić na pogotowie bo obawiałam się zatoru. Na pogotowiu zbadali jej krew, wykryli jakieś chemiczne substancje, niski poziom potasu, dali leki. Dwa albo trzy dni temu podczas badania ekg i chyba echa serca lekarz stwierdził obecność świeżej blizny pozawałowej chciał Lucynę skierować do szpitala ale ona się nie zgodzila bo w tej chwili musi uczęszczać na zajęcia. Dzisiaj miała zajęcia do 18-ej i po powrocie do domu wezwała karetkę.:mad:

Ewita
09-02-2008, 20:41
To dlatego prosiłam, żeby uważała na siebie... Biedna! Płaci cenę stresu, ciężkiej harówy i złośliwości ludzkiej, która podkopać potrafi najsilniejsze organizmy!!!
Ot, jak się "dorobiła na tym pożarze"!

bogda
09-02-2008, 20:42
Boże....tyle się na nią zwaliło wszystkiego, to nic dziwnego, organizm w końcu zareagował, tylko dlaczego tak wrednie...
Mogła sobie może odpuścić teraz to szkolenie....

Basia.
09-02-2008, 20:50
Boże....tyle się na nią zwaliło wszystkiego, to nic dziwnego, organizm w końcu zareagował, tylko dlaczego tak wrednie...
Mogła sobie może odpuścić teraz to szkolenie....
firma ją skierowała i zapłacila za to szkolenie, właśnie w trakcie obowiązkowych badań wydało się że miała zawał a dzisiaj po powrocie do domu złapał ją jakiś cholerny atak. Szkolenie będzie miała w soboty i niedziele przez pół roku.

bogda
09-02-2008, 20:55
No tak...ale jak się rozchoruje (tfu, tfu, tfu)...to i tak nici ze szkolenia, a jeszcze zdrowie...

akusia
09-02-2008, 20:56
i jeszcze raz stres a do tego ludzka zawiść...Masz racje
Ewito taką cene zapłaciła Lucynka za ten pożar.Mam nadzieje, że nic gorszego jej już nie spotka.

szekla
09-02-2008, 21:00
Zwala z nóg taka wiadomość ...dajcie znac jak będzie coś wiadomo.

Basia.
09-02-2008, 21:04
Lucynę zabrało Pogotowie, będę się jeszcze dzisiaj kontaktowała z jej rodziną za jakieś 2-3 godziny.:mad:

martunia
09-02-2008, 21:12
Brak słów, siła złego na jednego!!!!

Basia.
09-02-2008, 21:15
Brak słów, siła złego na jednego!!!!
to minie, tłumaczyłam Lucynie że "stare" życie poszło z dymem a "nowe" będzie udane i szczęśliwe. Jestem przekonana, że moje "przepowiednie" się sprawdzą, muszą się sprawdzić INNEJ OPCJI POPROSTU NIE MA.

martunia
09-02-2008, 21:26
Basiu, nawet jeżeli w to uwierzyła, to jej organizm może tylko tyle ile, może.
Mam nadzieję,że rozumiesz, co mam na myśli?

Basia.
09-02-2008, 21:43
Basiu, nawet jeżeli w to uwierzyła, to jej organizm może tylko tyle ile, może.
Mam nadzieję,że rozumiesz, co mam na myśli?
rozumiem, ale wierzę że wszystko obróci się w dobrym kierunku. Szczerze mówiąc im wszystkim przydałby się pobyt w dobrym sanatorium.

elusia
09-02-2008, 21:45
Basiu moze wiezy, ze bedzie lepiej, ale stres,stres i do tego oslabienie.Organizm nie wytrzymuje i sie buntuje.
Zdrowia,zdrowia,zycze Lucynce.Za duzo Jej sie przydarzylo.Pozdrawiam wszystkich.
http://www.iv.pl/image/113736.jpeg (http://www.iv.pl/view/113736.html)

Moze czarodziejka wyczaruje troche pomyslnosci.

martunia
09-02-2008, 21:45
W temacie, sanatorium jestem cienka ale z tego co wiem od Ewuni to ciężko załatwić.

Basia.
09-02-2008, 21:49
W temacie, sanatorium jestem cienka ale z tego co wiem od Ewuni to ciężko załatwić.
zresztą oni teraz nie mogliby nigdzie wyjechac, rozmarzyłam się poprostu.:D

sosna
09-02-2008, 21:54
sie przymierzałam żeby do Was wejść
ale dziś muszę bo mi bardzo źle -
ta wiadomość o chorobie Kundzi:mad:
mogę sie do Was przytulić?
Bo aż coś mi się robi jak czytam
o tym co ją spotyka .
Kumulacja stresu i teraz nauka
i jak czytam " życzliwi "
też się dołożyli
cholera co za życie:mad:

martunia
09-02-2008, 21:55
Wiesz Basiu, sama nie jestem szczęśliwa i chciałabym chociaż widzieć szczęście innych ludzi,a tu klops.
Wszędzie, jakaś klapa, w d...e z takim życiem!!

martunia
09-02-2008, 21:56
Przytulam Cię Sosenko, razem będzie nam łatwiej.

bogda
09-02-2008, 21:57
Sosenko...tutaj zawsze Cię przytulimy i wesprzemy, chociaż tylko wirtualnie, ale to czasem dużo daje, przynajmniej mnie...i myślę, że nie tylko mnie...:)

Ewita
09-02-2008, 21:58
...i uprzejmie proszę - od wszelkich dołków psychicznych trzymać się z daleka! Jeszcze będzie dobrze. Musi być, bo inaczej - to ja się z tym głupim, ślepym losem rozprawię!:mad:

martunia
09-02-2008, 22:00
Bogusiu, paradoksalnie mam wrażenieże takie chwile bardzo zbliżają, oczywiście normalnie odczuwających ludzi.

Basia.
09-02-2008, 22:00
teraz muszę psy wysikać, jak wrócę będę próbowała się czegoś dowiedziec.

martunia
09-02-2008, 22:01
Ewuś,chce mi się wyć!
Powaliło mnie!

sosna
09-02-2008, 22:02
Dziękuję Wam dziewczyny
ale w kupie jakoś raźniej
i mam nadzieję ze udzieli mi sie Wasz optymizm
Kundziu zdrowiej

akusia
09-02-2008, 22:02
to ja tez do Was się dołącze...moge.

martunia
09-02-2008, 22:04
Akusiu, mam wrażenie,że razem przeniesiemy góry i nasze dobre fluidy pomogą Lucynce.

bogda
09-02-2008, 22:06
Akusiu...co za pytanie, zawsze możesz, razem jest rażniej i lepiej...:)

Basia.
09-02-2008, 22:06
Akusiu, mam wrażenie,że razem przeniesiemy góry i nasze dobre fluidy pomogą Lucynce.
Nie ma INNEJ OPCJI!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)
Teraz naprawdę muszę lecieć z psami.

hannabarbara
09-02-2008, 22:09
Przekaż pozdrowienia i ucałowania od nas na ręce rodziny, niech jej przekażą przy pierwszym kontakcie. Bardzo Cię o tu prosimy!
Lucyna musi być zdrowa!

akusia
09-02-2008, 22:14
nie ma innej możliwości.Teraz Wszystkie nasze serca i
myśli są przy niej.

bogda
09-02-2008, 22:21
Tak...musimy ją wspierać ze wszystkich sił...:)
Idę spać, tabletka zaczyna działać, żebym tylko zdołała się umyć...tak mnie to wszystko wykończyło, że brak mi słów...Dobranoc...:)

I spokojnej nocy dla wszystkich...:)

sosna
09-02-2008, 22:22
Mnie jakoś sen odszedł
poczekam może Basia coś jeszcze
napisze
Dobranoc Bogusiu

Kryśka
09-02-2008, 22:26
Zaglądam tutaj na dobranoc, a tu takie smutne wieści!Wprost trudno uwierzyć ,ze po tym wszystkim co Lucynkę spotkało,jescze nie ma końca tej tragedii. Chociarz rzadko się odzywam , czuję podobnie jak my wszystkie. Zyczę Lucynce jak najlepiej . Przekaż Basiu ode mnie słowa otuchy i zyczliwosći! Krysia
jestem

Basia.
09-02-2008, 23:04
to są nerki niestety. Kundzia prosila żeby w jej imieniu wszystkim ucałować i podziękować co niniejszym czynię.:) Lucyna dostała kroplówkę i antybiotyk na zwolnieniu będzie ze 3 miesiące. Dziękuję i całuję Was w imieniu Kundzi i swoim, kłaniam się nisko. To jest piękne kiedy ma się wokół siebie tyle życzliwych osób.:)

http://img341.imageshack.us/img341/5859/migocceserduszkakj0.gif (http://imageshack.us)

akusia
09-02-2008, 23:10
http://img149.imageshack.us/img149/7219/sercezrygifwb9.gif (http://imageshack.us)

Ewita
10-02-2008, 06:55
posterunku, jak zwykle.:D Kawa zaparzona, herbata też się znajdzie, jakby kto chciał. Trochę przybita jestem wiadomością o Lucynie... Dobrze, że wróciła do domu, ale...

Sunshine
10-02-2008, 07:22
Dla mnie pierwsza kawa to solidny kubeczek tego boskiego płynu,http://img145.imageshack.us/img145/622/duecappucinomk2.png (http://imageshack.us)
kazda następna już w subtelnej filiżance.

Żal mi Lucyny,niekończące się pasmo zmartwień.
A wydawało się,że wyczerpała już limit.

Ewita
10-02-2008, 07:59
A na ten drugi kubeczek mogę się załapać?:D Jakoś mi mało tej pierwszej kawy...

Sunshine
10-02-2008, 08:16
A na ten drugi kubeczek mogę się załapać?:D Jakoś mi mało tej pierwszej kawy...

oczywiście,z myślą o Tobie go przygotowałam:)

szekla
10-02-2008, 08:49
ja też usiade z wami przy kawie... żal mi Lucynki,ale żal mi i dziewczynek, bo od kilku miesięcy przechodzą ciężką szkołę życia ehh...

Nika
10-02-2008, 08:52
poranną.Przytłoczona jestem wiadomościami o zdrowotnych perypetiach naszej Kundzi..wydaje się,że pasno nieszczęść w tej rodzinie nie ma końca..
W Krakowie dzień ciepły,ale bez słońca.Wybieramy się dzisiaj po obiedzie z rodzinną wizytą do teściowej i szwagierki , za miasto.Spokojnej niedzieli wszystkim zyczę.12372

Ewita
10-02-2008, 08:56
ja też usiade z wami przy kawie... żal mi Lucynki,ale żal mi i dziewczynek, bo od kilku miesięcy przechodzą ciężką szkołę życia ehh...
Fakt. Na szczęście nie są same, więc może te przeżycia po prostu wzmocnią więź z rodzicami? Że bez śladu nie przejdą, to pewne. Wiem, co się działo z Anką niespełna miesiąc po śmierci Ondraszka, kiedy mnie nieprzytomną zabrało pogotowie...

Anielka
10-02-2008, 09:10
Witam serdecznie,też z wielkim kubasem kawy zasiadala,Nie moglam spać,zasnelam troszke nad ranem.Mam nadzieje,że Lucynka wydobrzeje i wszystko bedzie dobrze,tylko musi o siebie troszkę zadbać.Tylko czy ona to potrafi,wszyscy i wszystko jest wazniejsze od jej zdrowia.Dlaczego tak jest ,że człowiek nie mysli o sobie ,dopóki pożądnego kopa nie dostanie?Pewnie taka natura.Milej niedzieli wszystkim zyczę.U mnie też słoneczko się pokazuje.

Basia.
10-02-2008, 09:10
poproszę o bardzo mocną kawę, również jestem wstrząśnięta tym co się dzieje z naszą Kundzią. :mad:

akusia
10-02-2008, 09:14
Ja też przysiąde wypić z wami kawe.Dobrze że Lucynka jest już w domu.Znacie to?....kłopoty zawsze chodzą parami.
Mam nadzieje że już sobie poszły i już nie będą nękać Lucynki.
Życze wszystkim miłej i spokojnej niedzieli.

sosna
10-02-2008, 09:20
to ja też wypiję z wami moją kawę
Cieszę się że Kundzia jest w domu
ale z drugiej strony?
trzy m-ce zwolnienia, to coś poważnego
czy nie powinna zostać w szpitalu?
ale przy obecnym stanie Służby zdrowia
mam wątpliwości ,czy ją nie spławili

szekla
10-02-2008, 09:33
też sie zastanawiam czy kilka dni przymusowego odpoczynku by jej nie pomogło, a tak ...znowu będzie tysiąc rzeczy które musza byc zrobione :(

bogda
10-02-2008, 09:59
Witam...kawkę piję w biegu, bo czekam na gości....ja myślę, że jednak lepiej jest w domu niż w szpitalu, bo jest otoczona bliskimi, a w szpitalu to teraz wiecie jak jest....Ostatnio mój kuzyn właśnie był dwa tygodnie, to troche wiem. Są sytuacje gdzie mus być w szpitalu i nie ma wyjścia, ale rodzina wtedy jest na takich obrotach, że lepiej nie mówić....
Mam nadzieję, że limit pechowy już wyczerpała....będzie dobrze....:)

sosna
10-02-2008, 10:02
może masz rację
tylko żeby ta nasza Kundzia trochę zwolniła
ale łatwo się radzi jak człowieka to nie dotyczy

bogda
10-02-2008, 10:04
Właśnie Sosenko...radzić jest zawsze lepiej, ale gorzej jest samemu coś takiego przeżywać, ale dobra rada też jest pomocna, a nawet już samo wsparcie psychiczne...:)

Basia.
10-02-2008, 10:08
jest szalenie ważne i Lucyna takie wsparcie od nas dostaje. :) Lucynko, kuruj się szybko będzie dobrze. Wyrobiłaś już swój "limit na tragedie" teraz czekają Ciebie i Twoich bliskich szczęśliwe lata.:) :)

Basia.
10-02-2008, 12:12
każda z nas ma w mieszkaniu przeróżne bibeloty a Lucyna ma w domu "łyso" bo jej bibeloty poszły z dymem. W tej chwili Kundzia ma pilne wydatki innego typu a mieszkanie bez drobiazgów jest nieprzytulne, co ja będę mówić same o tym wiecie. Zróbmy taką akcję "bibelot" i wysyłajmy do Lucyny fajne drobiazgi, ona będzie zadowolona a mieszkanie stanie się bardziej przytulne. :) :) Adres Kundzi jest na pierwszej stronie wątku "dramat rodziny naszej Kundzi".

Ewita
10-02-2008, 13:36
Ten temat poruszyła także Szekla na naszym łódzkim spotkanku. Chciałyśmy poczekać do Wielkanocy, ale myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sprawę przyspieszyć:D

Malgorzata 50
10-02-2008, 13:48
Ale może zapytać Kundzi co jej się podoba nim zostanie zalana fala "durnostojów"???????

Basia.
10-02-2008, 13:51
Ale może zapytać Kundzi co jej się podoba nim zostanie zalana fala "durnostojów"???????
Kundzia nie ma nic i będzie wdzięczna, wierzy w nasz dobry gust.:) Ewito, myślę że przyspieszenie akcji to dobry pomysł. Przed świętami nasza kochana poczta wiadomo jak się spisuje.

Pani Slowikowa
10-02-2008, 13:52
z ust mi to wyjelas. Ale
Z drugiej strony.. jezeli cos jej sie nie spodoba to moze w koncu zawsze oddac komus innemu..

Kundzia
10-02-2008, 13:53
I ja mam nadzieję ,że limit kłopotów już wyczerpałam,trochę luzu sie przyda,a w pracy zrozumieją i tak sie dziwili,że daje radę.A nauki nie zawalę ,bo nie mogę,na zajęcia będe chodzić i w domu będzie więcej czasu pouczyć się.W domu najgorsze prace porobione,a na klatce i na dworze/wywózka śmieci/ to na wiosnę jak się ociepli zostanie.
teraz wpadłam do was,podziękować wam za wsparcie,które jaest tak potrzebne i posiedzieć trochę.A z bibelotami to nie szalejcie,mieszkanie mam małe ,to dużo się nie pomieści,ale za każdą rzecz będe wdzięczna.
Dziękuję! http://www.vpx.pl/up/20080210/95667b91016bdf8ab3ee09619c5c1fe1b849d110522.gif (http://www.vpx.pl/)

Kundzia
10-02-2008, 13:56
z ust mi to wyjelas. Ale
Z drugiej strony.. jezeli cos jej sie nie spodoba to moze w koncu zawsze oddac komus innemu..
Masz racje ,nigdy nie wyrzucam coś darowanego,jak mi niue pasuje to albo komuś daję albo chowam,gust też czasami się zmienia i to co dziś wydawało sie niespecjalne ,jutro może byc najpiękniejsze.

Ewita
10-02-2008, 18:09
...bo trochę mnie poniosła pogoda. Aż żal w domu siedzieć! No to i wpadłam na jakiegoś wieczornego drinka. Małgosię przegapiłam, Kundzię i Basię - ale nic to! Powęszę trochę, może się becherowka znajdzie, to toast stosowny wzniosę: za przyjaźń!
No i wypiłam. Samotnie... Tak bywa, niestety. Dobrej nocy wszystkim!

Anielka
10-02-2008, 22:48
Tego jeszcze nie było.W barze pusto od 18,o9.Chyba wszyscy dzisiaj dalekie spacerki pozaliczali i umęczeni popadali.No cóz ja tez za przyjaźń kieliszeczek czerwonego winka/mojego ulubionego/wypiję i powedruję na zaprzyjaźnione forum.Moze tam ktos jest.Spokojnej nocy i kolorowych snów wszystkim zyczę.12398

Ewita
11-02-2008, 06:39
- od kawy, oczywiście:D Taka jakaś rozbita jestem, może kubek czarnego, aromatycznego lekarstwa pomoże?

Nika
11-02-2008, 07:43
witam miłą kawiareczkę.U nas wstaje słoneczny dzień.Będziemy dzisiaj buszowały z córcią po mieście,dobrze że pogoda nam sprzyja.1240512406

Ewita
11-02-2008, 07:50
wyciągnąć mojego melexa z garażu i pojechać po zakupy:D Zazdroszczę wam buszowania po mieście, Niko! Moje nogi jeszcze na takie ekstrawagancje się nie godzą, chociaż ma im się na życie!:D

Kundzia
11-02-2008, 08:16
Witam na porannej kawie.
Ewitko,mam nadezieję,że twoje nogi pozbierają się szybko i jeszcze niejeden spacerek zrobisz.A teraz kużą słodką kawę poprosze,może postawi mnie do "pionu".

Anielka
11-02-2008, 08:52
Ja tez od kubka kawy dzień zacznę.Wiyam Ewitko,Nikuś i Lucynko.Milegop i słonecznego dnia zyczę.Ja tez wybieram się do miasta.Troszkę spraw do załatwienia jest i mam nadzieję. ,ze wszystko pozytywnie pozałatwiam.pozdrawiam cieplutko.12407

Stanley
11-02-2008, 09:07
Witam Miłe Panie szczególne ukłony dla Królewny Śnieżki -Ewity.Miłego dnia

Ewita
11-02-2008, 09:33
zakupy na dwa dni odwaliłam przy pomocy niezawodnego melexa! Ten śmieszny pojazd ratuje mnie, kiedy się z nogami dogadać nie mogę:)
Hej, Staszku! Widzę, że na łajbę też wpadłeś? Oczywiście - od leciutkiej złośliwości powstrzymać się nie mogłeś, ale nawet się nie dziwię:D

Basia.
11-02-2008, 10:55
tradycyjnie poprosze o duuuuużą kawę i zaraz potem kopniaka bo muszę psy wysikać. Stanley'u miło cię widzieć, Kundziu nie szalej tylko kuruj się w cieple. Ewito, cieszę się ze po zakupy jedziesz swoim melexem a nie targasz ich "symetrycznie" osobiście.:) No dobra, poproszę o tę kawę i kopniaka na rozpęd.

Ewita
11-02-2008, 11:05
Już podaję najlepszą kawę, jaką mamy w barze!:D Tylko uważaj na siebie, kiedy z domu wyjdziesz, bo wirusy szaleją:mad: Moja siostrzyca w Warszawie rozłożyła się dokumentnie - i nie tylko ona z grona znajomych...

szekla
11-02-2008, 11:48
Witam serdecznie :D zajełam się muzyką i o kawie zapomniałam,ale już nadrabiam zaległości ...siadam i spokojnie moge wypic :)

FeliksG
11-02-2008, 12:14
Co to za rogaliki, serwuje nam Nika? Czy warto zdradzić, dla nich, ulubioną szarlotkę?
Kawę, poproszę, bez śmietanki - za dużo konserwantów.
Pogoda sie psuje więc na tej jednej kawie sie nie skończy.
A, muzyki, jakiejś nastrojowej, to nie dałoby sie posłuchać?
Pozdrawiam

Ewita
11-02-2008, 19:41
...ale pewnie znowu wypiję go w samotności... Jakoś tak ostatnio dopiero po 22 robi się ruch w barze. A o tej porze porządne "skowronki" już śpią:D

Basia.
11-02-2008, 19:43
dostosuję się do Twoich upodobań i poproszę o drinka z beherówką.:)

Stanley
11-02-2008, 19:46
No ładnie akurat obie Panie powinny raczej popijać ciepłe mleko a nie trunki.Proszę oddać starszemu panu te alkohole i popijać herbatkę z czymś tam albo proszę o zaświadczenie ze już jesteście zdrowiutkie jak rydze.

Basia.
11-02-2008, 19:51
Zaświadczenie o stanie zdrowia.

Oświadczam, że Basia i Ewita cieszą się znakomitym zdrowiem i w związku z tym mogą spożywać napoje alkoholowe.:) Lekarz zakładowy Klubu Senior Cafe.:)

Stanley
11-02-2008, 19:52
A to co innego muszę Was pilnować bo same o to nie dbacie. W takim wypadku czy ja coś tez dostanę?

Ewita
11-02-2008, 19:53
Lepiej się przyłącz do nas (nawet bez zaświadczenia):D

Basia.
11-02-2008, 19:54
z wielką przyjemnością zaserwujemy Tobie czego sobie życzysz.:) :)

Ewita
11-02-2008, 19:54
Ja - oczywiście - becherowkę z sokiem grapefruitowym i wodą gazowaną:D, ale tonic też jest! Basiu! Advocata?

Stanley
11-02-2008, 19:55
Dzięki Miłe Panie proszę o Johnego hmmm bez wody

Ewita
11-02-2008, 19:57
proszę uprzejmie!:D Zielonego nie znalazłam... Pewnie Sunshine głęboko chowa...

Basia.
11-02-2008, 19:57
Już się robi, miło Ciebie widzieć w barze Stanley'u.:)

Stanley
11-02-2008, 20:00
Nie jestem marudny czarny jest w sam raz ponadto takie towarzystwo to nawet może być sama hmm woda.

Ewita
11-02-2008, 20:00
Proponuję wypić na pohybel wszystkim paskudnym wirusom! A nam - na zdrowie!

Basia.
11-02-2008, 20:02
na zdrowie!!!! Czy u Was też czuć nadchodzącą zimę?

stazyjka 2
11-02-2008, 20:04
A czy mnie przyjmiecie. Też bym się napiła, ale czegoś słabszego.

Ewita
11-02-2008, 20:05
Teraz też zaczyna chwytać lekki mrozik. Pewnie kiedy wyjdę z psicami na ostatni spacer - już chwyci na dobre!

Basia.
11-02-2008, 20:06
zapraszamy serdecznie:)

Stanley
11-02-2008, 20:07
Bawcie się dobrze na mnie juz czas.Dobranoc

stazyjka 2
11-02-2008, 20:08
Dzięki. Bardzo mi brakuje spacerków z pieskiem.

Ewita
11-02-2008, 20:08
Tego mi było trzeba:D Dobry drink nie jest zły, a becherowka poprawia mi nastrój znakomicie samym zapachem...
Dobranoc, Staszku! Dobrych snów. Kolorowych!

hannabarbara
11-02-2008, 20:12
To moze przyjmiecie od bezdrinkowej Ha-Be fajny obrazeczek!Ja wypiję wasze zdrowie samym tonikiem.A gdzie Ala! Przestała ostatnio bywać?

NAJPIERW PRZECZYTAJ !!!!!

> Ustaw myszke w gornej czesci zdjecia Hong Kongu ( jesli sie nie> wyswietlil,>
kliknij na miejsce zdjecia)> Zobaczysz, ze jest godz. 6h10.> Powoli przesuwaj myszke w dol>
Na zdjeciu zapadnie wieczor, zapala sie swiatla...> O 19h40 jest noc!>
ładny efekt techniki informatycznej!> Otwórz zdjęcie:> > > http://61226.com/share/hk.swf

stazyjka 2
11-02-2008, 20:12
A ja zapraszam na lampkę wina.

Basia.
11-02-2008, 20:12
wiem co to znaczy, człowiek nieraz klnie pod nosem kiedy w ulewę musi wyjść z psiakiem :) ale psie spacery uzależniają i prawdziwy "psiarz" nie potrafi bez nich żyć.:)

Ewita
11-02-2008, 20:15
Haniu - Basiu! Co się z Alą dzieje, nie mam zielonego pojęcia. Nie ma jej już od kilku dni.

stazyjka 2
11-02-2008, 20:18
No, no hannobarbaro
efekt świetny. Kto to robił , jeśli mogę spytać

Ewita
11-02-2008, 20:20
czas na spacer wieczorny. Dobranoc wszystkim!

stazyjka 2
11-02-2008, 20:21
Basiu
ze mnie jest właśnie taka "psiara" .

Kazik
11-02-2008, 21:07
Witam. Piłem różne alkohole, ale wirtualnych drinków jeszcze nie. Hong Kong doskonały, zapisałem link wyślę córce i znajomym. W "szybkiej odpowiedzi" pojawia się spinacz-nie mogę go zrobić jak chcę napisać PW. Ale to nie ten wątek-wiem.

hannabarbara
11-02-2008, 21:21
Ten hong-Kong sama dostałam mailem. Na pewno przesłany łańcuszkiem. Kaziu! Ani w Komentarzach ani w prywatnych wiadomościach nie ma spinacza. Musisz korzystać z firmy wlkejającej.Dla mnie najprostsza jest www.vxp.pl. Z kodów wybierasz "pełen obraz na forum.

chickita
11-02-2008, 21:27
Witajcie. Ja tak latam bo musze oplaty zrobic a to bolesne i traumatyczne przezycie. Winka sie napije to moze bedzie mi lżej. Co ja czytam? Danmal i babcia Oli to to samo? Transwescyta? Za długo mnie nie było na forum a tu taki czad! Sie porobiło. Usmiałam sie jak diabli.

Basia.
11-02-2008, 21:32
danmal i Babcia Oli to ta sama osoba. :D

Nika
11-02-2008, 21:41
Jestem zaskoczona tą mistyfikacją...wiedziałam,że lubi pomarudzić,powybrzydzać,ale maskę zakładać...

enia60
11-02-2008, 21:51
cyrk!!winko może być,ale chyba przydałby się mocniejszy trunek na cały ten frasunek

chickita
11-02-2008, 22:42
Obłęd. Zibro wiedział, ze komputery to samo zło i mordował toto jak najety. Mój tez sie kwalifikuje do masakry. Nic zrobic nie moge. wspolpracowac nie chce i jeszcze serwery, które maja mnie gdzies!
Przebieranki danmala vel babci. Zaszalało toto bo juz nie wiem czy to On czy ONA? Dał/a czadu cała twarza. W sumie, jak szalec to szaleć. W nałóg mu lu jej wpadło to banowanie. Formalnie recydywa.
Co pijemy?

martunia
11-02-2008, 22:46
Aniu, nie wiem jak Ty ale ja to chyba coś mocnego.
Co tu się dzieje?
Masakra!
Ewity brak.
Alsko brak.

chickita
12-02-2008, 00:08
Ha! Włamałam sie w końcu. Tak mnie wywala z netu nałogowo a ja jak haker jakis no! Obłęd. Proszę bardzo, cos mocnego dla Martuni. Drink moze byc? Jaką ja sliczna walentynke dostałam od Honorki. Pikna. Honorko bardzo Ci dziękuję. Bardzo. Buziaki sle i pozdrowienia. I Ty wiesz co a ja juz głośno mówic nie bede.
Matko. Mój komp sie wysypał jak sie starałam poczytac wcześniejsze posty i poległ na informacji, ze Lucynka ma problemy zdrowotne. Nawet gada zabic nie moge teraz bo za wrazliwośc to az nie wypada. Lucyna, jak sie czujesz?

chickita
12-02-2008, 00:10
Na wszelki wypadek to ja zycze miłego wtorku bo jak mnie znowu wywali to juz nie mam sił walczyc. Próbe ponowie pod wieczór tegoz dnia.

Basia.
12-02-2008, 01:08
w takim razie obsłużę się sama, zaserwuję sobie ajerkoniak.:) Dużo wrażeń jak na jeden dzień, intuicja mnie nie zawiodła ale wszystko skończyło się tak jak powinno.:) Precz z trollami, wiem że jeszcze jest ich trochę na forum /każdy pisze z kilku nr IP/ ale niedługo wszystko się wyjaśni. :) Swoją drogą TO JEST CHORE.:DSzkoda tylko, że Lidce oberwało się za niewinność, SAMO ŻYCIE, Lidka znała prawdę tylko nikt jej nie wierzył.

Ewita
12-02-2008, 06:50
Wieczorem był spokój i pogodny nastrój:confused: Najpierw kawa, później pochodzę i spróbuję się dowiedzieć, o co chodzi.

Nika
12-02-2008, 07:31
od razu zaszumiało,zawrzało,widać,że forum żyje...a teraz poproszę o pyszne cappuccinko.
W nocy przymroziło,jeszcze teraz widać biel na dachach samochodów.Zimno.

Ewita
12-02-2008, 07:35
Pobiegałam po wątkach. Szok to nie był, bo od dawna jakieś dziwne sprawy podejrzewałam. Moja teoria trochę się różni od innych, jako że ja typuję kilka różnych osób, które pod jednym nickiem wchodzą, mając swoje własne w zanadrzu.
To dlatego (według mnie) raz Danmal był refleksyjny i sympatyczny, innym razem jadowity i zaczepny, a jeszcze kiedy indziej zachwycał się poezją. Ile z tych osób jest jakiej płci - nie wiem.

Alsko
12-02-2008, 08:10
antyterrorysta się zbiesił i nie chce dogadać się z tym, kto go żywi, czyli systemem komputerowym.
Wyłącza polowanie na wirusy i ustrzela tym dwie ofiary - mnie, bo nie mogę używać kompa, oraz nadwornego serwisanta, bo mu na odciski na ambicji włazi :mad: To ostatnie na mnie się skrupia, bo mam zadawane różne dziwne rzeczy i jeszcze mam sprawozdawać. Jeszcze od tego nie zwariowałam, ale wszystko przede mną :confused:
Na kawę wpadłam chyłkiem i zaraz się ewakuuować muszę.

Wszystkim, którzy mi "walentynki" przesłali - hurtem dziękuję :)

Dobrego dnia życzę i proszę barowiczów o trzymanie kciuków, żebym nie poległa w walce!

PS Sprawa Danmala... Z jednego komputera może korzystać kilka osób. I pewnie tak tu było.

Ewita
12-02-2008, 08:46
Już się bałam, że coś z tobą się nadziało, Alu! Sprzęt - to tylko sprzęt, ale gorzej człowieka naprawić! Przysiądę na drugą kawę:D

szekla
12-02-2008, 09:11
fajnie się od rana przekonać o słuszności własnych podejrzen,bo od początku byłam przekonana,że danmal to kilka osób piszących pod jednym nickiem.
Szkoda, ze tyle szkód narobił na forum :mad:
Kawusie poprosze ....dobrze że Ala sie odezwała ,bo zaczęłam sie martwić ...