PDA

View Full Version : Drzewo Genealogiczne


Kazimierz
11-02-2008, 16:28
Czy ktoś z forumowiczów pisze swoje DG ? Ostatnio, otrzymałem zaproszenie do zasadzenia takiego drzewka rodzinnego od kuzyna,za pośrednictwem portalu GENI. Robotę już zacząłem i mam już pierwsze gałązki swojej rodziny.
Portal po angielsku,ale jest very simple.

Oto adres portalu GENI:http://www.geni.com/family-tree

stazyjka 2
11-02-2008, 17:32
Ja również zajęłąm się tworzeniem drzewa genealogicznego swojej rodziny.Muszę przyznać , że jest to zajęcie ciekawe, ale jednocześnie wymagajęce od tworzącego dużo samozaparcia. Za to efekt tej pracy jest bardzo satysfakcjonujący.Ja na razie tworzę tylko na papierze, tzn. zbieram materiały, tworzę karty, itp.Pozdrawiam i życzę wytrwałości

Nika
11-02-2008, 17:57
Od dwóch lat,na spółkę z kuzynem z Warszawy ,śledzimy dzieje naszej rodziny po mieczu,zbieramy materiały..korzystaliśmy z portalu www.przodek.pl To bardzo przyjemne zajęcie.

Kazimierz
11-02-2008, 18:11
Ja również zajęłąm się tworzeniem drzewa genealogicznego swojej rodziny.Muszę przyznać , że jest to zajęcie ciekawe, ale jednocześnie wymagajęce od tworzącego dużo samozaparcia. Za to efekt tej pracy jest bardzo satysfakcjonujący.Ja na razie tworzę tylko na papierze, tzn. zbieram materiały, tworzę karty, itp.Pozdrawiam i życzę wytrwałości

Cieszę się,że nie tylko ja. Program Geni ma tą przewagę nad metodą tradycyjną,że autorami tego DG są wszyscy członkowie rodziny dysponujący komputerem i dostępem do internetu.Wystarczy,że każdy doda swoją gałązkę i drzewko szybko i łatwo rośnie. Inni mogą korygować błędy i nieścisłości.
U mnie np.wystarczyło kilka dni i DG z ok.400osób uroslo juz do przeszło 600.
Ale samo poznanie programu wymaga metodą prób i błędów,oprócz cierpliwości mnóstwo czasu. Robota idealna dla emeryta(ki).A i młodzież znajduje w tym frajde, no i zna sie na kompach i angielszczyżnie lepiej.
Zachęcam do korzystania z GENI>pozdrawiam

gosi46
11-02-2008, 18:37
:) Witam! Ja i moja rodzina jest zarejestrowana na stronie moikrewni.pl Gorąco ją polecam pozdrowienia Gosia

Kazimierz
11-02-2008, 18:43
Od dwóch lat,na spółkę z kuzynem z Warszawy ,śledzimy dzieje naszej rodziny po mieczu,zbieramy materiały..korzystaliśmy z portalu www.przodek.pl To bardzo przyjemne zajęcie.

Niko !
Przodek.pl wydaje mi się bardziej sformalizowany niż amerykański Geni. Za dużo wyjaśnień,czytania i formalności. Ale, rozumiem wymogi przepisów,prywatności itp. Pozostane jednak na Geni. Bez niczego dokładam nowych członków rodziny. Nie musiałem się rejestrować,bo byłem zaproszony przez założyciela drzewa. On się chyba rejestrował i podawał chyba szczegółowe swoje dane. Każdy następny,jak kogoś zaprasza,to za niego ręczy.
.

Kazimierz
11-02-2008, 18:50
:) Witam! Ja i moja rodzina jest zarejestrowana na stronie moikrewni.pl Gorąco ją polecam pozdrowienia Gosia
Ta stronka wydaje mi sie dziecinnie prosta,ale nie bede sie juz rejestrował i zostanę przy swoim Geni,ale wobec tylu polskich portali po polsku,nie polecam juz Geni.

BUNIA
11-02-2008, 20:10
http://www.moikrewni.pl/Start.action?new=true&code=SEM_PL_content&gclid=CO67l-z9o5ECFQxFMAodl2znWg podawaalm ten link i jeszcze jeden na forum chyba w ciekawych miejscach w sieci - nie pamietam

Wodniczka
11-02-2008, 20:17
Kazimierzu ja tworze drzewo genealogiczne na portalu bezpłatnie http://www.moikrewni.pl
a pomysł był od mojego syna i korzeniami sięgamy już do roku 1715...więc jest to ciekawa zabawa , wciągająca by dotrzeć jak najgłębiej do swoich rodzinnych korzeni. Polecam bardzo zainteresowanym osobom ...:)

Kazimierz
11-02-2008, 21:41
Kazimierzu ja tworze drzewo genealogiczne na portalu bezpłatnie http://www.moikrewni.pl
a pomysł był od mojego syna i korzeniami sięgamy już do roku 1715...więc jest to ciekawa zabawa , wciągająca by dotrzeć jak najgłębiej do swoich rodzinnych korzeni. Polecam bardzo zainteresowanym osobom ...:)
Wierzę ci Wodniczko, że ten portal jest b.ciekawy, i podobny do tego na który zostałem zaproszony przez mojego krewnego,ale nie będę się już na nim rejestrował,z tego względu, że już bardzo jestem wciągnięty na tym Geni.
Ale,układanie dg jest nie tylko zabawą. Moje drzewko nie jest udokumentowane jak twoje. Za późno się za to na poważnie zabrałem.

wuere'le
12-02-2008, 20:06
Również zabrałem się swego czasu za zbieranie informacji o rodzinie. Przesiedziałem wiele godzin w archiwum państwowym, coś tam zdobyłem, ale utknąłem na połowie XIX wieku i dalej ani rusz. W archiwum wojewódzkim dalszych wiekiem informacji nie ma, w moim mieście kilkadziesią lat temu wszystkie księgi maldunkowe po prostu spalono.Ogranioczyłem się tylko do linii "po mieczu". W rezultacie wyszła z tego taka kronika informacyjna, co kto robi lub robił, są tam wszystkie dzieci, ich dzieci i informacje zawodowe. Przy każdym nazwisku jest też zdjęcie i w kilku przypadkach, tam gdzie zdjęcia dostarczono dodatkowe fotki. Zamierzam obecnie dokończyć redakcji i całość zakończyć, przenieść na płytę i rozesłać po rodzinie, dalej niech robią co chcą. O historii rodziny krąży pare legend, których sprawdzenie wymagało by ogromnych nakładów i czasu, a mnie już po prostu brak cierpliwości, a chętnych do kontynuacji nie widać.

Kazimierz
12-02-2008, 22:20
Również zabrałem się swego czasu za zbieranie informacji o rodzinie. Przesiedziałem wiele godzin w archiwum państwowym, coś tam zdobyłem, ale utknąłem na połowie XIX wieku i dalej ani rusz. W archiwum wojewódzkim dalszych wiekiem informacji nie ma, w moim mieście kilkadziesią lat temu wszystkie księgi maldunkowe po prostu spalono.Ogranioczyłem się tylko do linii "po mieczu". W rezultacie wyszła z tego taka kronika informacyjna, co kto robi lub robił, są tam wszystkie dzieci, ich dzieci i informacje zawodowe. Przy każdym nazwisku jest też zdjęcie i w kilku przypadkach, tam gdzie zdjęcia dostarczono dodatkowe fotki. Zamierzam obecnie dokończyć redakcji i całość zakończyć, przenieść na płytę i rozesłać po rodzinie, dalej niech robią co chcą. O historii rodziny krąży pare legend, których sprawdzenie wymagało by ogromnych nakładów i czasu, a mnie już po prostu brak cierpliwości, a chętnych do kontynuacji nie widać.

Mnie interesuje najbardziej znalezienie rodziców mojego dziadka i babci. Imię i nazwisko rodowe prababci znam,ale imienia pradziadka już nie.To już XIX wiek i jeśli gdzieś jeszcze są zapiski, to znalezienie tego ogniwa pozostawiam młodszemu pokoleniu. Mnie wystarczy,aby zapisać jeszcze to,co pamiętają żyjący jeszcze członkowie rodziny.
Wiem,że są ludzie zajmujący się tym zawodowo,ale są chorendalnie drodzy i nie gwarantują zbyt dużo.
Napisanie DG samemu, 2-3 pokolenia wstecz (XIX w), uważam i tak za wielki sukces. Moja żona,która ma udkumentowane szlacheckie korzenie, ród ma swój herb, sagę rodu napisaną przez kilku dociekliych członków rodu,ma DG do XVIIw. No,ale ja pochodzę z chłopskiego rodu. Takie mezalianse były powszechne dopiero po wojnie. Miałem tzw. szczęście.Mam teraz za żonę ładną szlachciankę,no i ładne wnuki.Sagę,blog, mojego rodu, będzie dopiero pisał mój wnuk lub wnuczka.

Nika
13-02-2008, 09:39
Kazimierzu,mnie interesuje nie tylko stworzenie drzewa-co robi kuzyn,ale zbieranie materiałów do kroniki rodu-stare fotki,mapy ,listy,anegdoty rodzinne,życiorysy itp.W zeszłym roku odbyłam podróż sentymentalną,która zaowocowała licznymi materiałami.

Nika
13-02-2008, 09:40
My dotarliśmy do prapradziadów.Mamy ich zdjęcia.Szperałam też po księgach parafialnych.

Lon2000
13-02-2008, 13:51
Witam.Jestem nowa,zaglądam codziennie i jestem 60+ Chciałam wam podziękować bo dzięki wam zrobiłam swoje drzewo narazie bez dat .Doszłam do pradziadków bo wszystko z pamięci mojej i mjego ojca 95 letniego Pozdrawiam

Kazimierz
13-02-2008, 14:29
Witam.Jestem nowa,zaglądam codziennie i jestem 60+ Chciałam wam podziękować bo dzięki wam zrobiłam swoje drzewo narazie bez dat .Doszłam do pradziadków bo wszystko z pamięci mojej i mjego ojca 95 letniego Pozdrawiam

Taki Ojciec to skarb. Masz szczęście i trzeba je wykorzystać. Będziesz miała łatwiejszą robotę. Obydwoje macie wszystko w pamięci. Zabezpieczcie wszystkie listy,zapiski,dokumenty, zdjęcia itp,które będą przez dlugie lata kopalnią dla młodych .
Na starość,kiedy będą żyć wspomnieniami,tak jak my,docenią to.Życzę powodzenia przy układaniu DG. Grunt to zapisać i znaleźć kontynuatora już teraz. Memento mori.

Pani Slowikowa
13-02-2008, 19:59
zrobil drzewo "po mieczu" gdzie dotarl do pra pra pra pra ..
A ja sie pytam czy kiedykolwiek ktos slyszal o drzewie "po kadzieli"?? Bo to z kolei bardzo mnie interesowalo. Doszlam niestety tylko do mojej prababci..i ... Zakochalam sie w niej..

Kazimierz
13-02-2008, 21:02
zrobil drzewo "po mieczu" gdzie dotarl do pra pra pra pra ..
A ja sie pytam czy kiedykolwiek ktos slyszal o drzewie "po kadzieli"?? Bo to z kolei bardzo mnie interesowalo. Doszlam niestety tylko do mojej prababci..i ... Zakochalam sie w niej..

Tworzenie jednego,nie przeszkadza w tworzeniu drugiego.Tak jest w przypadku mojego syna. Po "mieczu",jego korzenie sięgają tak głęboko jak moje,ale po "mieczu",ze strony matki,sięgają XVIIw.Jego korzenie,po "kądzieli", ze strony mojej babci,są płyciutkie,ze strony drugiej babci,też nie są zbyt głęboko udokumentowane,są płytkie.Tak to było,gdy "szlachetnie urodzony" popełniał mezalians,i żenił się z ładną,ale ubogą dziewczyną z gminu.Ten "szlachetnie urodzony" miał głęboko udokumentowane korzenie,czasami tytuł . Co jednak się dzieje,gdy młoda,ładna szlachcianka (udokumentowana),popełnia mezalians i wychodzi za człowieka z gminu ? Czy jej potomkowie mają jakieś prawa do jej korzeni?
Ale nic to,jak mawiał Pan Wołodyjowski.
A propos, Małego Rycerza,czy on miał potomka,którego Basia wywiozła z Kamieńca ?
Szkoda by było,gdyby taki porządny Polak zszedł z tego świata bezpotomnie.

Nika
14-02-2008, 07:24
Bardziej od koligacji szlacheckich,aczkolwiek takowe odnależliśmy,interesują mnie losy rodziny,niejednokrotnie tragiczne.Znalazłam wśród swoich przodków wiele niezwykle ciekawych postaci o bogatych życiorysach.Skrzętnie robie notatki,aby przekazać je dzieciom,wnukom i prawnukom...

tadeusz50
25-03-2008, 10:56
Kazimierzu ja tworze drzewo genealogiczne na portalu bezpłatnie http://www.moikrewni.pl
a pomysł był od mojego syna i korzeniami sięgamy już do roku 1715...więc jest to ciekawa zabawa , wciągająca by dotrzeć jak najgłębiej do swoich rodzinnych korzeni. Polecam bardzo zainteresowanym osobom ...:)
Witam ja również tworzę swoje drzewo na "moikrewni" jest łatwy do prowadzenia, posiada zabezpieczenia przed osobami niepowołanymi-tylko zaproszeni-. U mnie również sięga 1715r i mamy już 1850 osób. Początki był tylko na papierze ale nie dało się tam połączyć poszczególnych rodów. Teraz jest super.Oczywiście jest to praca kilku osób .

sToRcZyK
25-03-2008, 22:52
Witam ja również tworzę swoje drzewo na "moikrewni" jest łatwy do prowadzenia, posiada zabezpieczenia przed osobami niepowołanymi-tylko zaproszeni-. U mnie również sięga 1715r i mamy już 1850 osób. Początki był tylko na papierze ale nie dało się tam połączyć poszczególnych rodów. Teraz jest super.Oczywiście jest to praca kilku osób .
Czy można tworzyć drzewo genealogiczne korzystając z portalu przodek.pl?
Przed świętami otrzymałam e-mail PL-SOFT s.c propozycję zakupienia programu drzewa genealogicznego w wersji STD oraz GOLD z 20% rabatem.Co z tym zrobić?

grazyna
25-03-2008, 22:54
Nie wiem dlaczego ludzie buduja takie drzewa...sama kiedyś próbowałam na "moi krewni'.Przestałam.Bywa, że ludzie szukają swoich "dobrych" korzeni, a znajdują czasami koszmarne , smutne, a bywa, ze okropne korzenie. Ja chyba sie boję szukać...bo jak sie dokopie czegoś, czemu nie będe potrafiła zaradzić? Sama jestem takim koszmarnym odgałęzieniem , no to juz lepiej niech mnie nie odnajdują moi strudzeni szukaniem krewni>..?

Basia.
25-03-2008, 23:34
Nie wiem dlaczego ludzie buduja takie drzewa...sama kiedyś próbowałam na "moi krewni'.Przestałam.Bywa, że ludzie szukają swoich "dobrych" korzeni, a znajdują czasami koszmarne , smutne, a bywa, ze okropne korzenie. Ja chyba sie boję szukać...bo jak sie dokopie czegoś, czemu nie będe potrafiła zaradzić? Sama jestem takim koszmarnym odgałęzieniem , no to juz lepiej niech mnie nie odnajdują moi strudzeni szukaniem krewni>..?
mam tak samo, odrzuca mnie od grzebania w przeszłości. Wiem o swojej rodzinie to co wiedzieć powinnam i to mi wystarcza, wolę wyjść na spacer niż śledzić losy moich przodków.

grazyna
25-03-2008, 23:42
Ogólnie ktos pomysli, że boje sie pomagac, a to nie tak, boje sie tylko, że nie podołam , gdyby trafiło mi sie odnaleźć cos trudnego, albo bardzo smutnego..nie wiem czy bym dała radę...

tadeusz50
26-03-2008, 09:34
Szanowne koleżanki seniorki a czy was ktoś zmusza do robienia tego drzewa, grzebania w przeszłości. To przecież jest nieszkodliwe hobby, tak jak zbieranie znaczków pocztowych, uprawianie ogródka, hodowla kotów, szydełkowenie itd. Nie podoba wam się to, lub nie chcecie wasza wola. A poza tym napewno w każdej rodzinie są odgałęzienia o których chielibyśmy zapomnieć lub je usunąć.Ja uważam i traktuję budowę drzewa jako zabawę i ci z którymi je budujemy podobnie. Natomiast co do Stokrotki to w którym portalu będziesz je budować to twój wybór, można popróbować w kilku. Ja jak pisałem wcześniej buduję w "moikrewni" i uważam go za dobry. Jestem początkujący w internecie (to był mój ośli upór aby bronić się przed buszowaniem po internecie), ale jak twierdzą ci których zaprosiłem do współpracy trafiłem w dziesiątkę.

Bianka
26-03-2008, 14:48
A ja bym chętnie spróbowała, ale okazuje się, że portal "moikrewni" nie akceptuje mojego adresu mailowego (mam go na Onecie). Ciekawe, dlaczego? I gdzie mam sie zalogować, bo nie chce mi się ustalać tego drogą kolejnych eksperymentów.:confused:

Pani Slowikowa
26-03-2008, 15:32
Co jednak się dzieje,gdy młoda,ładna szlachcianka (udokumentowana),popełnia mezalians i wychodzi za człowieka z gminu ? Czy jej potomkowie mają jakieś prawa do jej korzeni?



No wlasnie o to mi chodzi.. bo moja historia po kadzieli jest duuuuzo bardziej interesujaca niz po mieczu.. Wydaje mi sie ze jest niesprawiedliwoscia w naszych czasach tzw. rownouprawnienia mesko-zenskiego.. aby nie nie dziedziczyc zadnych "praw" rodowych po babciach i prababciach.. :)

emka46
27-03-2008, 08:06
A ja bym chętnie spróbowała, ale okazuje się, że portal "moikrewni" nie akceptuje mojego adresu mailowego (mam go na Onecie). Ciekawe, dlaczego? I gdzie mam sie zalogować, bo nie chce mi się ustalać tego drogą kolejnych eksperymentów.:confused:
Adres gmaila jest akceptowany w "moich krewnych"/w moim przypadku/.

Bianka
27-03-2008, 09:17
dzięki serdeczne :) Już udało mi się z Wirtualnej Polski.

BUNIA
27-03-2008, 09:19
Mam poczte e-m na Wirualnej Posce i tez bez problemu loguje sie .

Kazimierz
25-08-2008, 13:42
Ostatnio,grzebiąc w moim DG, dokopałem się do prapraprzodka po kądzieli,mojej praprababci, i dowiedziałem się,że była ona córką księdza,proboszcza w pewnej miejscowości. Moja prababcia, widzę,miała nazwisko nie swego ojca,tylko nazwisko rodowe matki. Widocznie więc,moja prababcia była pozamałżeńską.
Oto,do jakich to niespodzianek możemy się dokopać kopiąc w przeszłości naszego DG.

tadeusz50
20-11-2008, 11:01
Przeszukując stronę"moikrewni" znalazłem taką ciekawostkę

Rosyjska chłopka, żona Fiodora Wasilijewa wydała na świat 69 dzieci! Tym samym jest rekordzista w tej dziedzinie :-) Dzieci rodziła w latach około 1725-1765 i z tego tylko dwójka zmarła w okresie niemowlęcym. Fiodorowa była w ciąy 27 razy, każda ciąża była mnoga.. 16 par bliźniaków, 7 x trojaczki, 4 x czworaczki.. To się nazywa mieć dużą rodzinę :)

I zrób tu drzewo genealogiczne mając takich przodków.

Kazimierz
20-11-2008, 11:18
Przeszukując stronę"moikrewni" znalazłem taką ciekawostkę
Rosyjska chłopka, żona Fiodora Wasilijewa wydała na świat 69 dzieci! Tym samym jest rekordzista w tej dziedzinie :-) Dzieci rodziła w latach około 1725-1765 i z tego tylko dwójka zmarła w okresie niemowlęcym. Fiodorowa była w ciąy 27 razy, każda ciąża była mnoga.. 16 par bliźniaków, 7 x trojaczki, 4 x czworaczki.. To się nazywa mieć dużą rodzinę :)
I zrób tu drzewo genealogiczne mając takich przodków.
Ciekawą rzecz, Tadziu,wygrzebałeś na temat rozrodczości człowieka. Szkoda,że nie była Polka. Zostałaby świętą u nas ?
Fiodor Wasiliew był prawdziwym proletariuszem- miał tylko majątek ruchomy, w postaci dzieci.

Ludgarda
20-11-2008, 11:21
Spostrzegłam, iż od pewnego czasu, obok mody nasza-klasa, której użytkownicy mają ambicję znależć swoich kolegów i koleżanki z dawnych, szkolnych lat, a także przyjaciół i znajomych, pojawiła się moda odnajdywania swoich rodów, drzewa genealogicznego, czyli sięgania do żródeł początków danego rodu.
Właśnie niedawno spotkało to i mnie. Mój ród odszukał mnie i zaprosił do niemałego grona swojej rodziny.Fakt ten przyjęłam z zadowoleniem, radosnym zdumieniem. Dotąd nie sądziłam, że istnieją osoby o takim samym nazwisku jak moje i że jest ich tak dużo, więcej,że są nawet osoby dokładnie o takim samym imieniu i nazwisku, jak moje.:)

tadeusz50
20-11-2008, 12:14
Poprzez "naszaklasa" znalazłem ponad 1000 osób o moim nazwisku. Szukając i wertując wiele zapisków i dokumentów wiem,że jest w świecie ich około 4000 osób. Obecnie moje drzewo rozrosło się w wielu kierunkach przez przodków i spokrewnionych do trochę ponad 2900. Część krewnych jest zainteresowana i dopisuje swoich spokrewnionych.

Kazimierz
20-11-2008, 13:20
Ludziu i Tadziu ! Ród Rodzinny... nazwisko rodowe (świat), to, moim zdaniem nie to samo, co nasze DG. Rzeczywiście, ja na początku też tak myślałem i szukałem nawet powiązań rodzinnych mailując tu i tam. Okazało się, że łączy nas tylko nazwisko, ale wspólnych przoduków nie udało mi się znaleźć.
Znalazłem nawet osoby o tym samym nazwisku w USA i innych krajach. Ale,niestety, łączy nas tylko nazwisko.
Miłe to, że to moje nazwisko, niezbyt słodkie, ma mase ludzi na świecie. Poczułem,że jestem członkiem Wielkiej Rodziny ... o zasięgu światowym.

tadeusz50
20-11-2008, 13:56
Kaziku nie napisałem o powiązaniach rodzinnych z odnalezionymi w "naszejklasie" chociaż są. O nich nie pisałem podobnie z nazwiskiem w Polsce i w świecie z częścią z nich mam powiązania i też nigdzie nie napisałem, że ze wszystkimi.Spotkałem też swoje nazwisko z kronikach historycznych z 1410r ale nie mam udokumentowanych powiązań z tą gałęzią. Moje udokumentowane drzewo sięga 1715 -metryka urodzenia- i kolejne powiązane ze sobą.

cyrylita
08-12-2008, 22:55
Cieszę się że tu weszłam,ze jest tu tyle osób,które mają taką pasję .Ja też interesuję sie genealogią, nie tylko swojej rodziny. Cieszę się że dzięki " moi krewni" udało mnie się zainteresować moją córke, robimy to dla mojego wnuka .Zawsze moja najbliższa rodzina miała kontakty z nawet dalekimi krewnymi,teraz córka wie , jakie jest pokrewieństwo pomiędzy tymi osobami .Było dla niej bardzo zabawne, jak odkryła, że wielu jej kuzynów tak naprawdę jest wujkami. Korzystałysmy z wcześniejszych badań dwóch naszych krewnych , z relacji mojej teściowej i jej siostry ( do póżniejszej weryfikacji), starych dokumentów mojego teścia i jego rodziny.Zięć też zbiera dane swojej rodziny.
To wszystko jest bardzo ciekawe. Ale najciekawsze są - jak ktoś tu napisał - losy tych ludzi i historie ich zycia.Kiedyś może spiszę to, co opowiadała mnie moja babcia ,to są naprawdę niesamowite historie.
Od mojej mamy siłą wyciągam wiadomości ,ją bardziej interesuje przyszłośc ( sic! ) , a nie przeszłość.
Z przyjemnością przeczytałam o Waszych działaniach, wiem, ile na to trzeba poświęcic czasu. Ale lepsze to, niz ogladanie TV i miałkich filmów. A na spacer i tak pójdę!:)

cyrylita
08-12-2008, 23:12
Kazimierzu,mnie interesuje nie tylko stworzenie drzewa-co robi kuzyn,ale zbieranie materiałów do kroniki rodu-stare fotki,mapy ,listy,anegdoty rodzinne,życiorysy itp.W zeszłym roku odbyłam podróż sentymentalną,która zaowocowała licznymi materiałami.

Nika, mnie tez to interesuje. Miałam niełatwą przeprawe z moją mamą , aby pomogła mnie opisać zdjecia z 70-ciu lat z archiwum mojej babci. Ale się dała nakłonić i ożywiła , jak sobie przypomniała postacie, które juz dawno odeszły.Listy niestety nie przechowały się.
Co dwa lata jest organizowany zjazd rodzinny -to rodzina mojej prababki, wspaniałe spotkania.

cyrylita
08-12-2008, 23:17
No, podziwiam Kazimierzu, ale rzeczywiscie zajmuje to bardzo duzo czasu, ja jeszcze nie moge poświęcic się temu więcej. W moim drzewie ( a własciwie drzewie mojego wnuka) jest około 700 osób, ale nie ja sama nad tym pracowałam. Mam jeszcze duzo do uzupełnienie ,ale zostawiem to na pózniej.

cyrylita
08-12-2008, 23:23
Poprzez "naszaklasa" znalazłem ponad 1000 osób o moim nazwisku. Szukając i wertując wiele zapisków i dokumentów wiem,że jest w świecie ich około 4000 osób. Obecnie moje drzewo rozrosło się w wielu kierunkach przez przodków i spokrewnionych do trochę ponad 2900. Część krewnych jest zainteresowana i dopisuje swoich spokrewnionych.
Tadeusz, a ile osób aktywnie nad tym pracuje?!!!
U mnie 5 od roku .
Swoja drogą musisz mieć rzadko spotykane nazwisko, skoro tylko 4000 osób je nosi:)
i jeszcze jedno mnie ciekawi: czy Ty w ogóle masz czas na sen? Bo ja znowu jurto nie wstanę na czas, ech...

tadeusz50
09-12-2008, 08:36
Cyrylita
Postaram się odpowiedzieć. Obecnie aktywnie pracuje 45 osób tez od roku. Przyrost nastąpił lawinowo i co jest wiadome wiele z tych osób nie znam i nie będę znał. Czas mam i na spanie na inne rzeczy. Oprócz obowiązków które muszę wykonać na czas pewne najwyżej czekają ja swoją kolej. Jak to mawiam nabierają mocy urzędowej.

Kazimierz
09-12-2008, 12:11
Cieszę się że tu weszłam,ze jest tu tyle osób,które mają taką pasję .Ja też interesuję sie genealogią, nie tylko swojej rodziny. Cieszę się że dzięki " moi krewni" udało mnie się zainteresować moją córke, robimy to dla mojego wnuka .Zawsze moja najbliższa rodzina miała kontakty z nawet dalekimi krewnymi,teraz córka wie , jakie jest pokrewieństwo pomiędzy tymi osobami .Było dla niej bardzo zabawne, jak odkryła, że wielu jej kuzynów tak naprawdę jest wujkami. Korzystałysmy z wcześniejszych badań dwóch naszych krewnych , z relacji mojej teściowej i jej siostry ( do póżniejszej weryfikacji), starych dokumentów mojego teścia i jego rodziny.Zięć też zbiera dane swojej rodziny.
To wszystko jest bardzo ciekawe. Ale najciekawsze są - jak ktoś tu napisał - losy tych ludzi i historie ich zycia.Kiedyś może spiszę to, co opowiadała mnie moja babcia ,to są naprawdę niesamowite historie.
Od mojej mamy siłą wyciągam wiadomości ,ją bardziej interesuje przyszłośc ( sic! ) , a nie przeszłość.
Z przyjemnością przeczytałam o Waszych działaniach, wiem, ile na to trzeba poświęcic czasu. Ale lepsze to, niz ogladanie TV i miałkich filmów. A na spacer i tak pójdę!:)

Cyrylitko ! Cieszę się, że tu weszłaś. Moje DG rozrosło się już do ok.1400 nazwisk i rozwija się zarówno w linnii męskiej, jak i żeńskiej. Moje zasadnicze DG, z mom nazwiskiem rodowym liczy już ok.500 nazwisk. Co pewien czas, z okazji urodzin lub rozrostu DG, otrzymuję powiadomienie z portalu GENI. Wtedy, wysyłam życzenia urodzinowe lub oglądam zmiany. Jest coraz więcej danych o osobach,ich zdjęcia itd.
Właśnie, trzeba naszym DG zainteresować naszych wstępujących, aby to zbożne dzieło ktoś po nas kontynuował.
W tym roku, doszło do pierwszego zjazdu rodzinnego dwóch rodzin: noszącej to samo nazwisko co ja i mojego krewniaka z linii żeńskiej,któego matka miała to samo nazwisko,co mój tata. Doszło do istotnego zbliżenia między naszymi rodzinami.
Z okazjii nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, życzę Ci,i dałej Twojej rodziny, dużo zdrowia i pomyślności, Kazimierz

Ps. Kolędę dla Nieobecnych:
http://www.voila.pl/060/8rp1o/?1

Wodniczka
09-12-2008, 14:31
Witam Was serdecznie , moje drzewo jest już rozbudowane, odpukać na razie nie dopisujemy nikogo ?.. jedynie dostaję teraz raport przypominający,o wydarzeniach , zaglądam więc od czasu do czasu. na portal moikrewni..

cyrylita
09-12-2008, 22:03
Tadeuszu, gratuluję i organizacji i niewątpliwej pasji.Mnie nie udało się zmobilizować tylu krewnych do działania, ci którzy mogliby sie tym zająć, to zaganiani trzydziestolatkowie. Ale wierzę że przyjdzie czas na nich :). Ich, tak jak moją mamę ( 80 lat -ech!)- bardziej interesuje teraźniejszość niż przeszłość.Mnie zawsze przeszlość interesowała, bo bez niej nie byłoby terażniejszości.
pozdrawiam!!

cyrylita
09-12-2008, 22:18
Kazimierzu, dzieki za kolendę,pozwolę sobie na uzytek domowy wykorzystać. Wierzę , że ci , którzy odeszli, to szczególnie w ten magiczny czas Bożego Narodzenia są z nami, choć nie zajmuja miejsca przy stole. To oni przekazali nam coś , co teraz możemy dać młodszej generacji.
Pozdrawiam serdecznie.

krystynast
28-01-2009, 17:33
Dzień dobry! No proszę, to nie tylko ja slecze w archiwach?
Wciagnęło mnie to niesamowicie, od noiwa uczę sie historii, zaboru rosyjskiego i śleczę nad metrylaliami pisanymi ręcznie po rosyjsku. przyznam sie, że przygotowywałam sie do tego solidnie i obecnie szukanie nie sprawia mi duzych trudności. największa barierą jest jednak jężyk rosyjski....niby znany...a jednak. Te ręczne bazgroły w księgach to istna rozpacz./ Życzę wszystkim genealogom powodzenia! Pozdrawiam!

tadeusz50
31-01-2009, 21:29
Trochę pobuszowałem po "naszejklaie" i znalazłem ciekawostkę. Ktoś ma drzewo składające się z 18300 osób. To jest dopiero rozbudowa drzewa.

krystynast
31-01-2009, 21:34
To widocznie ten ktoś pracuje nad tym kilka lat, ja dopiero mam 210, bez osób w wieku mego syna. Ciekawsze dla mnie jest grzebanie w przeszłości....
Zresztą, oprócz pracy zawodowej, nie mam nic lepszego do roboty, nawet wnuków się nie dorobiłam...
Pozdrawiam Was

tadeusz50
31-01-2009, 21:38
To widocznie ten ktoś pracuje nad tym kilka lat, ja dopiero mam 210, bez osób w wieku mego syna. Ciekawsze dla mnie jest grzebanie w przeszłości....
Zresztą, oprócz pracy zawodowej, nie mam nic lepszego do roboty, nawet wnuków się nie dorobiłam...
Pozdrawiam Was
Tak z tego co wiem genealogia jest jego pasją. Mieszka w sąsiedniej miejscowości. Więcej nie mogę napisać bo nie chcę mieć kłopotów nawet prawnych..

krystynast
22-02-2009, 20:49
I ja sadzę drzewko, dokumentując je starannie. Przeglądam wiele dokumentów, w tym księgi stanu cywilnego ( najgorsze w tym to,że pisane w języku rosyjskim). Bardzo wciagnęło mnie to zajęcie. A że pracuje jeszcze - czas zajęty do maksimum. Jesli przygotuje się starannie do tego, efekty moga być zaskakujące. Pozdrawiam Was!

WlaKom
26-06-2018, 10:56
Chciałbym polecić bardzo dobry program do tworzenia "drzewa genealogicznego".
Instaluje się go na serwerze lub na własnym komputerze pod "wampserver".
TNG - http://www.tngsitebuilding.com/
Instalacja jest bardzo prosta. Jest tam wersja w j. polskim.
Używam go od kilku lat i ciągle poznaję nowe możliwości wykorzystania informacji, chociaż wcześniej poznałem chyba wszystkie.
Pamięć ludzka jest ulotna. A tych którzy mają jakąś wiedzę na temat przodków, ubywa.
Robiąc własną genealogię to tak jakbyśmy robili testament dla kolejnych pokoleń. :)
Ja sam często ją używam, aby znaleźć odpowiedź, kiedy w dyskusjach rodzinnych są jakieś niejasności: kto, z kim, co, kiedy, itd.

Chętnie służę pomocą.

PS. Zapomniałem dodać, że program pozwala w pełni chronić dane osobiste.
Tylko Administrator programu ma dostęp do wszystkich opcji.
Może on udostępniać różne poziomy aktywności w edycjach czy wglądu do danych dla zarejestrowanych użytkowników.
Tylko dane osób zmarłych są widoczne dla niezarejestrowanych, chociaż niektóre też można zablokować jako prywatne.