PDA

View Full Version : Osiedle dla seniorów - komentarze


Basia.
16-02-2008, 16:29
Komentarz do artykułu: Osiedle dla seniorów (http://www.senior.pl/147,0,Osiedle-dla-seniorow,3596.html)
--------------------
Nie chciałabym mieszkać na takim osiedlu, to jest moim zdaniem izolacja osób starszych od reszty spoleczeństwa. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie żeby budując osiedla pamiętać o potrzebach starszych ludzi, z moich obserwacji wynika że seniorzy niekoniecznie pałają do siebie sympatią i wtedy mieszkając na osiedlu wyłącznie dla seniorów można się znaleźć w pułapce na własne życzenie.

largetto
16-02-2008, 16:44
Basiu w pełni zgadzam się z Tobą, też nie chciałabym mieszkać w takim "gettcie" za przeproszeniem. Po co izolować ludzi starszych poza nawias ,wyobrażam sobie, że na ławeczkach pod domami rozmowy toczyć się będą tylko o chorobach, śmierci.... bo chyba większość seniorów woli marazm niż jakąkolwiek działalność . Może się narażę, ale obserwując emerytów w swoim otoczeniu taki wysnuwam wniosek - ja uchodzę za dziwaka , no bo po "chodzić do szkoły? UTW ! Uczyć sie ?? w tym wieku???/ wariatka!!!

Choć też tak sobie myślę, że na takim osiedlu mogłaby powstać infrastruktura dostosowana do tego wieku - kluby , sale gimnastyczne, rehabilitacyjne.... to wtedy miałoby to sens.
Poczekamy zobaczymy co z tego wyniknie i czy takiego osiedla nie nazwą złośliwie "Umieralnią"

bogda
16-02-2008, 20:21
Mnie się takie osedle nie podoba. Wolę mić kontakt z ludżmi w różnym wieku niż tylko z rówieśnikami czy starszymi od siebie. Myślę, że człowiek się wtedy cofa, kontakt z młodymi poszerza wiedzę i myślenie, można się dowiedzieć z jakimi problemami się borykają, udzielić jakiejś rady lub tylko wysłuchać, bo młodzi też szukają kogoś kto ich wysłucha a nie wyśmieje.....nie...to nie dla mnie taka izolacja...

Sanna
16-02-2008, 21:43
W wielu sprawach macie racje,ale byłam ponad 30 lat temu na takim osiedlu wtedy jeszcze RFN u znajomych i bardzo mi się ten pomysł spodobał.Było to tak zorganizowane że całą dobę była obsługa medyczna.Dla tych co nie chcą gotować była stołówka z możliwością zamówienia jedzenia do mieszkania lub zjedzenia wspólnie posiłku.Mieszkania nie różniły się niczym od innych.Wokół bloków było dużo zieleni i ławeczek.Pomoc medyczna i możliwość zjedzenia w zasięgu każdego mieszkańca to dobrodziejstwo.Pewnie i inne usługi ale Ci państwo których odwiedzałam byli jeszcze w pełni sprawni więc z pozostałych usług nie korzystali a przeciwnie pomagali innym.Jest to na pewno lepsze jak domy spokojnej starości.Ja chciała bym mieć taki wybór.

bogda
16-02-2008, 22:04
Sanno...mieć możliwość wyboru między domem spokojnej starości a takim osiedlem to tak....ale dobrowolnie nie, przecież ja bym się tam zanudziła, jak wszystko gotowe i podane, prawie jak w sanatorium....no, miesiąc może bym wytrzymała...:)

Anna_Maria_57
16-02-2008, 22:52
Ja, tak jak Sanna, chciałabym mieć możliwość wyboru.

To dla zakochanych we wnusiach i wnuczkach babć zabrzmi okropnie - ale ja nie cierpię dzieci ganiających pod oknem i wrzeszczących.
Lubię ciszę i spokój - chociaż nadal lubię "moją" muzykę czyli rocka, ale już nie tak głośno jak kiedyś...

Wszystko zależy, jak takie osiedle wygląda, do jakiego stopnia jest "zamknięte"...

Pani Slowikowa
16-02-2008, 23:44
Takie osiedle mialoby sens, gdyby byly w nim te wszystkie udogodnienia, typu stolowki, lekarze etc.. ale ludzie ktorzy tam mieszkaliby.. byli w roznym wieku.. Mlodzi, sredni, starsi, zupelnie starzy i dzieci.. W takiej sytuacji moznaby wspomagac sie nawzjem..
W koncu mlodsi tez potrzebuja lekarzy i stolowek..

baburka
17-02-2008, 08:42
Mnie by pasowało; Seniorek w realu.

baburka
17-02-2008, 08:44
DS też mi pasuje, ale pojedynkę z łazienką muszę mieć.:) Swoją drogą nie wiedziałam, że to takie kosztowne locum na strość.

baburka
17-02-2008, 08:46
Bosszz... Pomylilam akademik z DPS. :)))

Sanna
17-02-2008, 18:39
Sanno...mieć możliwość wyboru między domem spokojnej starości a takim osiedlem to tak....ale dobrowolnie nie, przecież ja bym się tam zanudziła, jak wszystko gotowe i podane, prawie jak w sanatorium....no, miesiąc może bym wytrzymała...:)
Bogda to nie tak to są normalne mieszkania tylko jest zaplecze z którego możesz skorzystać jeśli nie będziesz miała sił lub jak ogarnie cię lenistwo.Wszystko masz blisko i możesz poprosić o pomoc.Jeśli nie to żyjesz tak jak żyłaś dotychczas i robisz wszystko co tylko zechcesz.Jeden tylko mankament że tych mieszkań nie można przekazywać komu się chce.

Basia.
18-02-2008, 00:41
takie osiedla może być rajem, dla osób sprawnych fizycznie i psychicznie koszmarem /mam na myśli siebie/. Dla nmie to jest getto, starsi ludzie przeważnie nie darzą siebie sympatią /wynik moich obserwacji/ obawiam się, że można niechcący zafundować sobie horror do końca życia.:D

Anna_Maria_57
18-02-2008, 01:14
takie osiedla może być rajem, dla osób sprawnych fizycznie i psychicznie koszmarem /mam na myśli siebie/. Dla nmie to jest getto, starsi ludzie przeważnie nie darzą siebie sympatią /wynik moich obserwacji/ obawiam się, że można niechcący zafundować sobie horror do końca życia.:D

Czy to w oparciu o obserwacje na Forum? ;) ;) ;)

Mnie się zdaje, że z ludźmi w każdym wieku jest tak samo - można trafić dobrze albo źle...

Basia.
18-02-2008, 01:19
obserwacje z życia wzięte :) masz rację, że można różnie trafić ale moim zdaniem idealne byłyby osiedla o jakich napisala Asia Słowikowa.

Betty
18-02-2008, 01:29
kilkanaście lat temu byłam na wycieczce w Lubece ( za Hamburgiem). Widziałam tam coś wspaniałego, mianowicie takie maleńkie osiedla domków jednorodzinnych szeregowych z pełną obsługą dla emerytów. Takie zakątki miały wygląd małej uliczki z malutkimi jednopiętrowymi kamieniczkami , zamkniętej trawnikiem-ogródeczkiem z pięknymi drzewami stołem i ławeczkami.Zakątek jak z bajki.A wchodziło się tam z ulicy przez bramę wjazdową . Zaraz za bramą było normalne miasto.Byłam oczarowana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Anna_Maria_57
18-02-2008, 15:01
obserwacje z życia wzięte :) masz rację, że można różnie trafić ale moim zdaniem idealne byłyby osiedla o jakich napisala Asia Słowikowa.

To by było całkiem zwyczajne osiedle, z dziećmi, psami i hałasem ;) ;)

Anna_Maria_57
18-02-2008, 15:02
kilkanaście lat temu byłam na wycieczce w Lubece ( za Hamburgiem). Widziałam tam coś wspaniałego, mianowicie takie maleńkie osiedla domków jednorodzinnych szeregowych z pełną obsługą dla emerytów. Takie zakątki miały wygląd małej uliczki z malutkimi jednopiętrowymi kamieniczkami , zamkniętej trawnikiem-ogródeczkiem z pięknymi drzewami stołem i ławeczkami.Zakątek jak z bajki.A wchodziło się tam z ulicy przez bramę wjazdową . Zaraz za bramą było normalne miasto.Byłam oczarowana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


To jest to!
Tak bym chciała mieszkać.... ech, pomarzyć...

gratka
18-02-2008, 20:30
Widziałam osiedle dla emerytów w USA: Domy, domki, trawniczki, kwiatki, staw, ścieżki zdrowia, sklep, fryzjer, coś na kształt klubokawiarni czy restauracji, stołówka, opieka medyczna. Dalej są też mieszkania tzw. apartamenty - dla słabszych z pełną obsługą pielęgniarską i z pełnym wyżywieniem.Jest również budynek duży - pewnie szpital. Nie było ogrodzenia nigdzie.
Kto czuł się na siłach, aby uprawiać ogródek - uprawiał, ale w porozumieniu z odpowiednim ogrodnikiem. Jak nie - to administracja osiedla miała umowę z fachową firmą od ogrodów i ekipa pielęgnowała rośliny. Z tego wnioskuję, że kto był w stanie i chciał pracować - mógł to robić.
Czuło się jednak "w powietrzu " kierunek wędrówki: dom >śmierć partnera> apartament > szpital... Ale czy to tajemnica?

Bianka
18-02-2008, 21:19
Lubię mieć wokół siebie ludzi w różnym wieku, nie wyobrażam sobie takiej izolacji od dzieci, młodzieży i osób w tzw. wieku średnim...

Bianka
18-02-2008, 21:22
Lubię mieć wokół siebie ludzi w różnym wieku, nie wyobrażam sobie takiej izolacji od dzieci, młodzieży i osób w tzw. wieku średnim...
Mieszkanie wśród osób wyłącznie starszych to jak celowe skazywanie się na zapomnienie.

BUNIA
18-02-2008, 21:43
Bianko podobnie dla mnie byloby to podduszanie .. lubie ludzi mlodych nie chodzi o wiek ale o ducha daja mi energie tak bardzo potrzebna , zarazaja opymizmem ,podsuwaja poimysly na zycie , na przetrwanie .Oczy ludzi starych sa smutne czesto bez wyrazu, za mgla nieobecne - zal mi tych spojrzen nieraz zazdrosnych ze inni maja moze troche wiecej dni do zakonczenia ziemskiej wedrowki ??
Mieszkam obok "eksluzywnego" domu S.S - mieszieczny koszt 2.500 zl .. w niedziel przyjezdzaja rodziny pieknymi samochodami ale przeciez to o niczym nie swiadczy ..rozumiem dzieci . ale wzroku tych starych ludzi nie moge zapomniec i dlatego takie osiedla sa dla mnie przerazajace .

jakempa
18-02-2008, 23:33
popieram nie mozna sie izolowac od mlodszych lecz trzeba z mlodymi naprzod isc i po nowe siegac wciaz

Basia.
19-02-2008, 00:45
popieram nie mozna sie izolowac od mlodszych lecz trzeba z mlodymi naprzod isc i po nowe siegac wciaz\
Nie możemy pozostać w tyle :) bo niby dlaczego?

lawenda
08-03-2008, 14:17
Witam wszystkich serdecznie! Moja prośba dotyczy budowanego osiedla dla emerytów. Jestem trochę w tyle, a interesuje mnie lokalizacja tego osiedla i informacje z tym związane. Czy może ktoś wie i ma namiary na tą inwestycję ?

emka46
09-03-2008, 20:09
Tu masz artykuł o tym osiedlu:
http://www.zycie.senior.pl/147,0,Osiedle-dla-seniorow,3596.html

Malgorzata 50
30-03-2008, 03:47
Dokladnie tak samo myślę.To jest cywilizacyjnie zaawansowana wersja Spartan -starych ...ze skaly po co maja zawadzac .Normalne jest to ,że ludzie sa rózni i dla mlodych i strych jest to o wiele zdrowsze. Co to za życie bez "babci sąsiadki" ?????
Aniu - mnie dzieci psy i sasiad kochajacy Rubika nie przeszkadzają .czlowiek póki zyje rusza się i wydaje dźwieki.Czulabym sie strasznie w wielkiej ,wygodnej ciszy sama ..ze swoimi myslami ,które co raz bardziej sie pląaaaaaaczą

Fami
30-03-2008, 11:01
Osiedle dla seniorów.
Basiu! Mieszkanie na takim osiedlu to nie przymus ale dobrowolny wybór. Chodzi o osiedle w pełni przystosowane do potrzeb seniorów, czyli z takimi udogodnieniami jak wskazała Sanna. I każdy ma wybór - mieszkać daleko od Przychodni, banku, poczty, kawiarni, sklepu czy klubu fitness czy też mieć to w pobliżu i to jeszcze w przyjaznym wydaniu. Przecież w dzisiejszych czasach, osiedle to nie getto. Mamy samochody, internet, mieszkamy we własnych mieszkaniach i żyjemy w strefie, którą sami sobie wyznaczamy ale korzystamy, KORZYSTAMY ze wszystkich zdobyczy cywilizacji.
Najlepszym dowodem na to, że dzisiejsze pokolenie seniorów jest inne jest to forum wymiany.
W moim przekonaniu osiedle seniorów pozwoli seniorom, którzy zdecydują się tam mieszkać, a sądzę, że będzie długa kolejka chętnych, pozbyć sie kłopotów związanych z codziennym bytem i podniesie ich kreatywność.
Osobiście chciałabym mieszkać w takim " dobrze wypasionym" dla seniorów miejscu.
Pozdrawiam

Basia.
30-03-2008, 11:45
Osiedle dla seniorów.
Basiu! Mieszkanie na takim osiedlu to nie przymus ale dobrowolny wybór. Chodzi o osiedle w pełni przystosowane do potrzeb seniorów, czyli z takimi udogodnieniami jak wskazała Sanna. I każdy ma wybór - mieszkać daleko od Przychodni, banku, poczty, kawiarni, sklepu czy klubu fitness czy też mieć to w pobliżu i to jeszcze w przyjaznym wydaniu. Przecież w dzisiejszych czasach, osiedle to nie getto. Mamy samochody, internet, mieszkamy we własnych mieszkaniach i żyjemy w strefie, którą sami sobie wyznaczamy ale korzystamy, KORZYSTAMY ze wszystkich zdobyczy cywilizacji.
Najlepszym dowodem na to, że dzisiejsze pokolenie seniorów jest inne jest to forum wymiany.
W moim przekonaniu osiedle seniorów pozwoli seniorom, którzy zdecydują się tam mieszkać, a sądzę, że będzie długa kolejka chętnych, pozbyć sie kłopotów związanych z codziennym bytem i podniesie ich kreatywność.
Osobiście chciałabym mieszkać w takim " dobrze wypasionym" dla seniorów miejscu.
Pozdrawiam
oczywiście, że jest to dobrowolny wybór. Mnie takie osiedle nie odpowiada, tak się złożyło że mieszkam w budynku zamieszkalym w większości przez "seniorów" i zapewniam Ciebie że to nie jest sympatyczne. Jestem w Zarządzie Wspólnoty Mieszkaniowej i w związku z tym mam częsty kontakt z mieszkańcami, ile wzajemnej zawiści, podejrzliwości, nieżyczliwości jest wśród "seniorów" to przechodzi ludzkie pojęcie. Zaprezentowalam "obrazek" z jednego budynku o osiedlu wolę nie myśleć, w moim odczuciu to byłby koszmar.

green
30-03-2008, 13:17
Jak same dobrze wiecie, prawda leży po środku, czyli każda z was ma rację. Ja również mam pewne doświadczenia w tym względzie na przestrzeni około XX lat, przez to że moja (wspaniała) teściowa po śmierci swego męża a mojego teścia (równie wspaniałego), z twardymi zasadami człowieka pracy posiadającego swoją "majsternię" - (warsztat złotej rączki) na pięknej mazurskiej wsi... "załatwiła" mieszkanie w tzw. "czerwonym domu" czyli pięknie położonego, nad małym jeziorkiem, na obrzeżach miasta Suwałk, zespole bloków dla zasłużonych działaczy PZPR, emerytów. Odwiedzając często przez te lata teściową miałem szanse obserwować z bliska, ale z boku układy i relacje społeczne istniejące w tym specyficznym środowisku. Po upadku komuny już mieszkańcy "domu seniora" stali się kapitalistami i wykupili swoje przestrzenie na własność. Mogę tylko z całą świadomością powiedzieć że to ludzie tworzą klimat, i wiem że wokół teściowej mieszkały same przyjaciółki (poza jedną tzw. nawiedzoną) natomiast w innej części tego światka było piekiełko zgotowane przez najbliższych sąsiadów którzy nawet swoje śmiecie przez złość wrzucali na balkon sąsiada - wroga. (Pawlak i Kargul) okresy miłości i okresy nienawiści wręcz wojny domowej. Ja w swoich planach mam zamiar w przyszłości budować właśnie tego typu zespoły budynków przeznaczone na zamieszkanie przez seniorów myślących globalnie a działających na korzyść społeczności lokalnej (trochę to utopijne ale mam przed sobą wizję którą wiem że jestem w stanie spełnić korzystając również z waszej pomocy. Słonecznie Was wszystkich pozdrawiam i zapraszam do współpracy w ISS.

krysta
30-03-2008, 14:00
To utopia . Nie można w jednym miejscu gromadzic ludzi w starszym wieku. Taka izolacja jest niekorzystna nie tylko dla tych ,którzy tam mieszkają ale też dla pozostałej części społeczności. Jak nauczyc dzieci i młodziez normalmych stosunków pomiędzy ludzmi w różnym wieku,jak przekazać wartości wyzsze, które z tym sie wiązą. Nam potrzeba też wokół siebie młodych i sprawnych. To buduje wewnętrznie . Nie chciałabym tam mieszkac . Takie eksperymenty robiono juz w przeszłości w Szwecji,niestety eksperyment szybko zakończono

tadeusz50
30-03-2008, 14:56
To utopia. Po pierwsze nie przesadza się "starych drzew" a po drugie pani "A" z panią "B" się zgadzają ale pani"A" z panią "C" już nie i tak dalej. Czytaj różne układy. Ale życzę powodzenia w budowaniu "Szklanych domów".

inka-ni
30-03-2008, 14:56
Moje zdanie- nie będzie chętnych- nie będzie osiedli,jezeli są chętni niech będą osiedla.Dla każdego wolny wybór,wszak to nie getto,gdzie istnieje przymus.Zyjemy w XXIwieku.To do każdego znas wybór nalezy.
P.s.Basia dala przyklad,że i w takich blokach seniorzy uprzykszają sobie życie.To charakter ksztaltyje jak odnajdujemy się w spolecznosci.Niestety,tej mlodszej spolecznosci też nie raz uprzykszamy zycie.
Mam na mysli sędziwych seniorów,bo mlodsi inaczej odnajdują się w srodowiskach mieszanych.

Nika
30-03-2008, 15:05
Mnie też się ten pomysł nie podoba..getto starości?

małgorzatka303
30-03-2008, 15:21
Ja też chyba nie zamieszkałabym na takim osiedlu. I tez mysle, ze to kolejny pomysł, ktory nie doczeka sie realizacji. Opieka lekarska byłaby lepsza tam? Nie wierzę, nie w naszych realiach. Chyba, że byłaby odpłatna. Którego polskiego emeryta po opłaceniu luksusów takiego osiedla stać byłoby jeszcze na płatna opiekę medyczną? Chyba, że wlasne dzieci sie do tego dołożą, żeby zrzucić z siebie obowiazek opieki nad rodzicami. Ale u nas częściej spotyka sie seniorow utrzymujacych wlasne dorosle dzieci i ich rodziny, niz odwrotnie.

77.113.140.xxx
31-08-2011, 08:44
Jestem zachwycona takim pomysłem!!! Mam teraz 63 lata i juz rogladam sie za miejscem gdzie bede mogła fajnie doczeka c starosci. W chwili obecnej opiekuje sie mamą która ma 90 lat, Jest sprawna umysłowo lecz ma problem z chodzeniem. /stawy biodrowe/ Staram sie jak moge ale to w domu jest izolacja brak kontaktu z rówieśnikami.Zdana na nasze pomysły zyciowe.A mogła by być samodzielna z mała pomoca pielęgniarki czy praownika socjalnego, Myśle ze nawet emeryture ma taka ze wystarczyłoby na dodatkową pomoc,Ale zwyczajowo nie oddaje sie Mamy na stare lata!!!!!!!!!!!A myśle ze było by mamie lepiej na osiedlu gdzie choć 2 osoby mają taki sam problem!!!!Ale cieszę się ze już moje dzieci nie będą miały takih dylematów.PozdrawiamJjelińska

78.8.219.xxx
06-03-2012, 17:37
Mam 64 lata. Opiekuje się Mama która ma 91 lat. To jest sytuacja niekomfortowa tak dla Mamy jak i dla mnie. MYślę że takie osiedla zodpowiednią infrastruktura to przyszłość. Jesteśmy z mężem zainteresowani taka ofertą,Pozdrawiam

Barakuda
06-03-2012, 22:12
Okazuje się, że jest nas więcej, mających mamy w wieku powyżej 90 lat. Też jestem po 60 i mam mamę 91-letnią. Od 2 m-cy niestety nie wychodzi z domu, bo uległa wypadkowi. Ponieważ jest-była sprawna, dużo chodziła i spacerowała, robiła zakupy /co ją bardzo cieszyło i trzymało w formie/. W styczniu upadła, uderzyła się w głowę i cała potłukła i od tej pory nie wychodzi z domu. Nie mogę ją na to namówić. Myślę jednak, że nie chciałaby mieszkać w takim osiedlu, bo lubi mieć kontakt z ludźmi w różnym wieku, ponadto pewnie my tj, ja i moje dzieci oraz wnuki czulibyśmy się usprawiedliwieni i zwolnieni z obowiązku, wiedząc, że mama/babcia i prababcia ma wszystko "pod ręką".
Nie pochwalam całych osiedli dla samych osób w podeszłym wieku, sama bym w takim nie zamieszkała.

Zdzisia
08-03-2012, 18:16
Nie chciałabym mieszkać wśród ludzi tylko w podeszłym wieku.