PDA

View Full Version : skoro można pisać tu różności


ymca
20-02-2008, 22:14
to ja chciałam się pożegnać i podziękować wszystkim za miłe i serdeczne przyjęcie

pozdrawiam klubowiczów Alicja;)

hannabarbara
20-02-2008, 22:28
Jak niemiło się czyta te pożegnania. Czy jest coś, o czym nie wiem, że tak mnożą się odejścia?

BUNIA
20-02-2008, 23:47
Alicjo ??? epidemia ?? morowe powietrze ?? czy nie mozesz podzielic sie z nami o co biega ??

Pozdrawiam .. a moze jednak zostaniesz ? zastanow sie ...

Anna_Maria_57
20-02-2008, 23:55
Alicjo,

co się dzieje? Czy to powody inne, czy coś na Forum?

Bo my już przewrażliwione jesteśmy...

BUNIA
21-02-2008, 00:40
No wlasnie moze przesadzamy ?? a moze i nie ?? dobrze byloby wiedziec .

Ewita
21-02-2008, 08:09
...epidemia to jeszcze nie jest, ale...:confused:
Myślę, że można to tendencją nazwać - a to niepokoi...

Dzidka
21-02-2008, 09:10
to ja chciałam się pożegnać i podziękować wszystkim za miłe i serdeczne przyjęcie

pozdrawiam klubowiczów Alicja;)

Ymco, dobrze Cię rozumiem, bo też to miałam. Nic nie rób pochopnie i zostań. Zawsze jakiś temat okaże się dla Ciebie interesujący.
Pozdrawiam.

Alsko
21-02-2008, 09:34
Oby te decyzje nie były podejmowane pod nastrojem chwili.
Ymco, zrobiłaś bilans? A może minusów jest mniej niż Ci się wydaje? Policz jeszcze raz.

siekierka
21-02-2008, 10:29
Tak sie nie da, żeby wszyscy dęli w jedną trąbkę i mieli jednakowe poglądy. Gdyby tak być musiało, to powinienem pół wieku temu popełnić samobójstwo, bo nie odpowiadał mi ówczesny ustrój. Dzisiejszy też mi nie odpowiada i co z tego? Czy już nie można spokojnie z przyjaciółmi rozmawiać? Nie obrażajmy się w imieniu nieudanych władców, bo życie jest NASZE !
Jak pisał Mickiewicz : użyjmy dziś żywota,wszak żyjem tylko raz,niechaj ta czara złota nie próżno nęci nas ...:)

sosna
21-02-2008, 10:39
nie odchodź!!!!!!!
Ja też po krótkim pobycie chciałam
odejść Znalazła się grupa bardzo życzliwych osób która
mnie przekonała że warto tu być.
Dziś jestem im wdzięczna
Tyle tu ciekawych wątków i fajnych ludzi
na pewno znajdziesz tu swoje miejsce
pozdrawiam serdecznie
sosna

BUNIA
21-02-2008, 11:18
Sosno ?? i Ty tez ?? chcialas nas zostawic ?? no nie???
Jak tak dalej bedzie pedzilo odchodzenie
to zaloze watek "Nie wyrazam zgody na odejscie "
i tam bedziemy wyrazali swoje zale- uzasadnienia i podpisy za pozostaniem danej osoby .
A tymczasem ciesze sie ze zostalas i Ymca tego Tobie rowniez zycze

Nika
21-02-2008, 11:21
Zauważyłam, że wiele osób, które głosno ogłasza swe odejście- robi po prostu mały urlop i po jakimś czasie wraca..no cóż, nie darmo mówią,że przyzwyczajenie to druga natura człowieka.Urlopik pozwala spojrzeć z dystansu na pewne sprawy,zbadać swe uczucia...pozdrawiam Cię serdecznie.

sosna
21-02-2008, 11:32
Buniu, Niko
Nowi wchodzący na forum są z lekka przestraszeni,
że nie odnajdą się wśród starych stażem bywalców
to onieśmiela ,przynajmniej tak było ze mną
Ale szczypta zainteresowania ,łycha życzliwości
i już jest Ok.
Ymca zostań
ja dzień zaczynam od wizyty na forum
tyle tu się dzieje
a wątki muzyczne, podróżnicze super
a to chyba każdy lubi

hannabarbara
21-02-2008, 11:58
Drogie
Nowe i drodzy Nowi Klubowicze!
Zapewniam Was, ze nie macie podstaw do onieśmielenia. Każdy kiedyś zaczynał. Nie tak dawno jeszcze czekalam, kiedy mi zniknie napis "zagląda prawie codziennie".Szybko, bo po 200 postach, pod nickiem pojawił się napis "Stały bywalec". Jaka bylam wtedy dumna. Dziś mi piszą "moderator". Cóż z tego, gdy coś mam zmoderować, to muszę prosić o instrukcję bardziej doświadczone koleżanki. Zachęcam również do brania udziału w sabatach, bo poznanie osobiste daje dopiero mocniejsze więzi.

anga
21-02-2008, 16:34
Jestem poważnie zaniepokojona. Bardzo polubiłam ten Klub, codziennie tu zaglądam.Ostatnio coraz częściej czytam że ktoś odchodzi. Czy można wiedzieć co się tu dzieje?

Ewunia
21-02-2008, 16:48
Myślę, że mogę spróbować to wyjaśnić na przykładzie własnym. Jestem tutaj trochę, udzielam się rzadko, "odejść" własnych zanotowałam 2 albo 3 (dłuższe okresy kiedy mnie nie było). Tyle że nikogo wszem i wobec nie informowałam ;-)

Teraz jest tu bardzo dużo ludzi, część z nich po jakimś czasie (na stałe lub na jakiś czas) sobie idzie - normalka, jak to na forum. I część z tych idących w pewnym momencie zdecydowała się to ogłaszać. A skoro jedni zaczęli to inni idą w ich ślady (nie z odchodzeniem a z ogłaszaniem). A jeszcze inni nie idą tylko po prostu przestają pisać czy zaglądać. Po czym jedni znów zaczynają inni nie.

Ja tam się nie przejmuję. Rok temu też postanowiłam, że nigdy więcej, że wcale... potem to już wiedziałam że urlopiki sobie robię i tyle. A poza tym widzę od czasu do czasu w liście na dole (a nawet jako autorów postów) osoby które jakiś czas temu ogłaszały swoje odejście (i bardzo się z tego cieszę). Jednych powrót został zauważony, innych nie...

Pozdrawiam przychodzących, odchodzących, zaglądających w przelocie i urlopowanych ;-)

ymca
21-02-2008, 17:43
się pożegnać z Wami.Nie da rady.Tu naprawdę są ludzie życzliwi,mili i z poczuciem humoru.Post,w którym chciałam się pożegnać nie wynika z chęci robienia z siebie bohatera, lecz z grzeczności.Skoro zostałam tak mile przywitana przez społeczność klubu,wypada również mile się pożegnać.To tyle gwoli wyjaśnienia.W najbliższej przyszłości będzie brakować mi trochę czasu,jednak będę tu często zaglądać. :)

http://www.vpx.pl/up/20080221/10980955e700b7f44e621667be9373eef0b042160730.gif (http://www.vpx.pl/)

Ewita
21-02-2008, 17:45
tak trzymaj, Ymca!:D

BUNIA
21-02-2008, 18:36
Ymca - to malutki kroczek do przodu - bywaj z nami ;

sosna
21-02-2008, 18:59
się pożegnać z Wami.Nie da rady.Tu naprawdę są ludzie życzliwi,mili i z poczuciem humoru.Post,w którym chciałam się pożegnać nie wynika z chęci robienia z siebie bohatera, lecz z grzeczności.Skoro zostałam tak mile przywitana przez społeczność klubu,wypada również mile się pożegnać.To tyle gwoli wyjaśnienia.W najbliższej przyszłości będzie brakować mi trochę czasu,jednak będę tu często zaglądać. :)
dokładnie tak
też uważam że trzaśnięcie drzwiami po tak miłych powitaniach byłoby nie fair
Cieszę się że dałaś się przekonać
buziaki
sosna

jolita
21-02-2008, 19:01
o moich doświadczeniach. Gdy "nastałam" w Klubiku nikt nie witał mnię spontanicznie bo nie było takiej formuły ale było przyjemnie, serdecznie, życzliwie, a tematy dyskusji dotyczyły głównie umiejętności korzystania z tajników grafiki. Nagle tą idyllę rozbił desant z obcego forum pełen krytyki, szukający zaczepki, który wziąl sobie za cel ataków głównie moją osobę... Ten trudny okres musiałam z racji sympatii do formuła Klubiku przemilczeć choć o kosztach nie wspomnę.
Teraz już jest dobrze jakkolwiek nikomu nie wpadło na myśl żeby powiedzieć oficjalnie słowo "przepraszam",Piszę to wszystko żeby Ci wytłumaczyć - że wybór należy do Ciebie...
Ja przeczekałam...

sosna
21-02-2008, 19:05
i chwała Ci za to
któż by tak pieknie nam organizował
to forumowe życie
buziaki
dla pierwszej mnie witającej
kwiatkami

Nika
21-02-2008, 19:10
W necie jak i w realu- smutki przeplatają się z radościami.Nie należy się poddawać..

Kazik
21-02-2008, 19:19
Przeczytałem w jakimś wątku też z "różności", że 2-luty był obfity w odejścia, nawet był ktoś z długim stażem, ale też ze stycznia i lutego br.

elizka
21-02-2008, 20:30
A może to ,kurtka,przesilenie wiosenne-co?Ja tylko powiem,że stokroć lepiej zostać niż odlatywać.Baaardzo mądre co nie?

Lila
21-02-2008, 20:54
o moich doświadczeniach. Gdy "nastałam" w Klubiku nikt nie witał mnię spontanicznie bo nie było takiej formuły ale było przyjemnie, serdecznie, życzliwie, a tematy dyskusji dotyczyły głównie umiejętności korzystania z tajników grafiki. Nagle tą idyllę rozbił desant z obcego forum pełen krytyki, szukający zaczepki, który wziąl sobie za cel ataków głównie moją osobę... Ten trudny okres musiałam z racji sympatii do formuła Klubiku przemilczeć choć o kosztach nie wspomnę.
Teraz już jest dobrze jakkolwiek nikomu nie wpadło na myśl żeby powiedzieć oficjalnie słowo "przepraszam",Piszę to wszystko żeby Ci wytłumaczyć - że wybór należy do Ciebie...
Ja przeczekałam...


Hmm..czy w tym desancie nie byłam ja ,czasem ?..między innymi ?

No to nie mam za co przepraszać.Nie było idylli w żadnym razie.Były nudy na pudy,przerywane szpilkowaniem..

To tyle.I sorry,ale mogę mieć własne zdanie ,czyż nie ?:D

Kundzia
21-02-2008, 21:08
....którzy odchodzą i wracają.Cóż tak już w życiu jest,przychodzi sie i odchodzi,wraca.Ja też chcialam odejść,nawet profil dokładnie zlikwidowałam,ale zostałam i dziś mija rok jak tu jestem,i choć różnie było i jest nie żałuję.Mogę się na jakiś czas "urlopować" z różnych powodów ale odejść nie myślę.Wszystkim życzę miłego pobytu i jak przyjdzie kryzys-przeczekajcie.Ja wam to mówię a wiem co mówię.

Nika
21-02-2008, 21:46
Dobrze gadasz Kundziu!Jak zdrówko?