PDA

View Full Version : Artysci lubiani,podziwiani....niezapomniani.


Karol X
24-02-2008, 18:23
Przypomnijmy sylwetki niektorych z nich.
Jakie byly ich losy,gdy zakonczyla sie II wojna swiatowa?
Dlaczego nie mogli powrocic do swej ojczyzny,a jesli powrocili - to nie znalezli naleznego dla nich miejsca?
Dlaczego bylo tak cicho o nich po wojnie,dlaczego nie wystepowali w polskich filmach,a jesli juz to w rolach drugorzednych,czasem epizodach,malo znaczacych?
Jakze bolesne musialo byc dla nich zderzenie z powojenna rzeczywistoscia.


Aleksander Zabczynski - jeden z najpopularniejszych aktorow okresu dwudziestolecia miedzywojennego,grajacy najczesciej role amantow.
Ur.24 lipca 1900r. w Warszawie.
Zm.31 maja 1958r. rowniez w Warszawie.
Ktoz nie pamieta go z takich filmow jak chociazby:
"Manewry milosne","Ada to nie wypada","Jadzia","Pani minister tanczy","Zapomniana melodia","Sportowiec mimo woli"
Przypomnijmy sobie jego sylwetke:
"Powrocmy jak za dawnych lat"
http://pl.youtube.com/watch?v=JVwcmKsVj1Q

Skupmy sie na tym aktorze,by moc pozniej przedstawic innych.
Szczegolnie interesujacy jest okres powojenny,gdzie o takim artyscie ,mimo nadania krzyza walecznych pod Monte Cassino,najchetniej by zapomniano.

Karol X
29-03-2008, 23:01
Scena z filmu "Manewry milosne"(1935) obok Aleksandra Zabczynskiego - Tola Mankiewiczowna.
W roli skrzypka wystapil oczywiscie - Adolf Dymsza,ktory akompaniuje Adamowi Astonowi.
Jesli dorzucic jeszcze Lode Halame - to mamy plejade gwiazd kina przedwojennego.
To jeden z "wielkich" filmow Aleksandra Zabczynskiego.
Era tego przedwojennego amanta dopiero sie zaczynala.
http://pl.youtube.com/watch?v=ZXC91Z02zqE

bogda
29-03-2008, 23:09
Karolu...bardzo lubię oglądać stare filmy, chociaż teraz rzadko pokazują...niby takie banalne, niektóre sceny teraz śmieszą...ale zawsze oglądam z wielką przyjemnością...:)

Karol X
29-03-2008, 23:17
Bogusiu sprawilas mi wielka radosc,ze jako pierwsza osoba zawitalas do tego watku.
Obiecalem sobie,ze jesli nawet,to poprowadze ten watek sam z racji tego,ze jestesmy cos winni temu wielkiemu artyscie.
Te filmy sa moze i banalne,ale wierz mi,ze wole banal od brutalnosci wspolczesnych filmow.
Pozdrawiam Cie

Kundzia
29-03-2008, 23:35
Może jestem jeszcze małolat,ale wręcz kocham stare filmy przedwojenne.Szkoda tylko,że teraz tak niezmiernie żadko można je oglądać,znam je niemal na pamięć.A któż nie pamięta tych pięknych utworów.jako że noc to może będzie pasować tu utwór,który zamieszczę.
http://www.voila.pl/066/w6648/

bogda
29-03-2008, 23:57
Ja też wolę banał od filmu przemocy i brutalności, w ogóle nie oglądam takich filmów.Wolę komedie romantyczne. Ostatnio oglądałam w starym kinie "Dziewczęta z Nowolipek"...i o wiele bardziej podobała mi się gra aktorów z tamtego okresu. A "Trędowata", "Znachor"... i komedie ...nie ma porównania do nowych wersji. Dawniej raz w tygodniu leciały filmy starego kina, to była moja ulubiona pozycja programowa...a teraz niestety tego nie ma...:)

bogda
30-03-2008, 00:00
Kundziu...niestety nie chce mi się otworzyć...:(

Kundzia
30-03-2008, 00:08
Mnie się otwiera w Media Player

Malgorzata 50
30-03-2008, 01:57
Kocham przedwojenne kino -przez lata pracy w Filmotece Polskiej naaogladalam się ich do upojenia ...nie narzekajcie ,na Kino Polska mozna ogladac stare filmy Janicki jak dawniej prowadzi tam program podobny do tego jaki przez lata prowadził w TVP " W starym kinie " sie to nazywalo.W Wwie dziala kino "Iluzjom" (jeszcze) można tam sobie urządzić seansik .Dla milosnikow wklejam linka do forum milosnikow http://www.movieforum.pl/viewtopic.php?t=4829 (http://www.movieforum.pl/viewtopic.php?t=4829)
dla mnie niezapomniani to charakterystyczni Cwilkińska ,Dodek (czyli Dymsza),oraz wielcy -Junosza-Stępowski,Zelwerowicz,Woszczerowicz-za amantami nie przepadałam chociaz bylo kilka fajnych bab - Ina Benita Angel-Engelówna np. mloda Eichlerówna ,Ordonka,Tola Mankiewiczówna ,Wysocka -Nigdy tylko nie mogłam zrozumiec na czym polegala wielkosc Jadwigi Smosarskiej
Macie tu jeszcze kopalnie http://www.youtube.com/watch?v=7Co6xntgYlU&feature=related

en_vogue
30-03-2008, 13:08
Zawsze z przyjemnością oglądam stare filmy.Mają w sobie nutke sntymentalną.Małgosia wspomina Jadwigę Smosarską.Być może jej wielkość polegała na tym,ze kreowała postaci kobiet o szlachetnym sercu,kobiety takiej jak najbliższa sąsiadka.Może ceniono ją za kreacje teatralne.
Oto Jadzia Smosarska.
http://img136.imageshack.us/img136/9633/smosarskacc4.jpg (http://imageshack.us)

Karol X
30-03-2008, 14:46
Witam!
Watek poswiecony artystom lubianym,podziwianym...niezapomnianym jest watkiem,ktory pobudza do refleksji.
Trzeba powiedziec,ze wladza ludowa poczynila wielkie spustoszenie wsrod artystow okresu miedzywojennego.
Przykladem tego niech bedzie Stanislaw Sielanski(ordynans porucznika Nika w "Manewrach milosnych")aktor komediowy,ktory po wybuchu wojny w 1939r. i klesce wrzesniowej znalazl sie na terytorium Rumunii,stamtad przedostal sie do Francji i w 1941 wyjechal do Stanow Zjednoczonych.
Znalazlem w jednym ze zrodel sucha lakoniczna informacje,ze aktor nigdy nie powrocil do kraju.Nic wiecej.
Tak naprawde,to pragnal bardzo powrotu do Polski,jak malo kto,tylko.....ze nigdy nie otrzymal wizy do Polski.
Probowal wielokrotnie,zdajac sobie sprawe,ze zycie na obczyznie niespelni jego oczekiwan,wiedzial,ze w kraju jest czesc jego przedwojennych przyjaciol ze srodowisk artystycznych,chcial byc przydatnym dla Polski.
Stanislaw Sielanski zmarl prawdopodobnie w 1955r. w Nowym Jorku,nigdy nie obejrzawszy rodzinnego,powojennego kraju.

Powrocmy jednak do Aleksandra Zabczynskiego postaci nie mniej "okaleczonej" przez wladze komunistyczne.
Tu w filmie "Jadzia" z Jadwiga Smosarska.
http://www.youtube.com/watch?v=RzxU9-bSmtk&feature=related

Kundzia
30-03-2008, 15:16
Keszcze raz ten sam utwór z filmu "Jadzia" można go sobie zapisać
http://www.voila.pl/328/oetue/

I jeszcze dla miłośników Żabczyńskiego niezapomniana melodia "Już nie zapomnisz mnie..."
http://www.voila.pl/344/sxbhe/