PDA

View Full Version : Forum dla niewybranych cz. VIII


Strony : [1] 2 3

Ewita
04-03-2008, 20:17
Jakoś tak szybko dopłynęliśmy do następnego portu! Witajcie wszyscy, którzy tworzycie załogę tej niepowtarzalnej łajby! Witajcie goście, sympatycy i malkontenci! Oto zaczynamy następny etap podróży na Wyspy Szczęśliwe!
Ahoj!

Anielka
04-03-2008, 20:33
NIe zagladam tu zbyt często,albo zagladam i siadam w kąciku,ale bardzo się cieszę,ze płyniemy dalej ku wyspom szczęśliwym.Pozdrawiam wszystkich cieplutko.

tar-ninka
04-03-2008, 20:45
http://img225.imageshack.us/img225/2370/fffffgfgom2.jpg (http://imageshack.us)
Szybko płyniemy bo wiatry nam sprzyjają
po drodze zaprzyjaznionego pirata wzięliśmy
rumem się wkupił.

Ewita
04-03-2008, 20:49
Jesteś niezastąpiona! Nie wiem, czy Szekla wpadnie - ostatnio sobie przerwę z Rysiem zrobili, a zdałoby się uczcić taką okazję!:D

Stanley
04-03-2008, 20:56
Jezeli to przywitanie dotyczy i mnie /hmm malkontent/ to czuję się zaszczycony.
Nie widzę mojej pracodawczyni a whisky shop zamknięty i jak mam uczcić następny port no jak?

Ewita
04-03-2008, 20:58
Alunia? Pewnie walczy z opornym wirusożercą... Ale napić się z tej okazji można:D Co nalać?

Stanley
04-03-2008, 21:00
Dziękuję poproszę becherovkę z tonikiem bez hmm wody

tar-ninka
04-03-2008, 21:01
http://pl.youtube.com/watch?v=WPJR0-jKmpE&mode=related&search=
może trochę zastąpię Danusię . a moż jednak wpadnie
Stanle'y jak ja lubie gdy tak marudzisz:D

Ewita
04-03-2008, 21:03
Stanley! Gratuluję 500 postów! Hurrra! A wiesz, że mam becherowkę nawet w realu i wypiję twoje zdrowie?:D Nalewam, już nalewam!

Stanley
04-03-2008, 21:03
Ja marudzę absolutnie?Uważam takie stwierdzenie za krzywdzące.Nie widzisz ze tryskam optymizmem etc etc

Stanley
04-03-2008, 21:04
:confused: A matko:confused:

Ewita
04-03-2008, 21:08
I nie ma zmiłuj! Świętujemy przy wtórze "Ryczących dwudziestek" w tle:D

Stanley
04-03-2008, 21:12
Bawcie się narazie sami znikam na jakiś czas.Piwo i faję z nerw ze jestem taki gaduła muszę.

Ewita
04-03-2008, 21:15
to ci się należy! Smacznego!

tar-ninka
04-03-2008, 21:23
http://www.fothost.pl/upload/08/10/428b522c_Beznazwyccbb.jpg (http://www.fothost.pl)
jak mamy takie swięto to otwieram nasz specjalny pokład
Stanle'y tam jest specjalne miejsce dla palaczy fajek :D

Ewita
04-03-2008, 21:26
Luksusy nam się tu robią, jak babcię kocham! Sama tam przysiądę na papierosa!:D

Stanley
04-03-2008, 21:28
E tam miejsce -straszny przeciąg wracam na papierocha do siebie.

tar-ninka
04-03-2008, 21:37
No nie wytrzymam, jak kogos chuknę to sie naprawde przeciag zrobi:D
taki porzadny pokład a ten grymasi wrrr.

Stanley
04-03-2008, 21:40
Tarninka no jaki porządny pokład no jaki na takim zydelku mam siedzieć? Toż to taboret jak w barze mlecznym, nie to co mój fotel lub też kanapa

tar-ninka
04-03-2008, 21:50
Ewita ratuj ja z tym nibypiratem nie wytrzymam
Mucha jakiego na Niego naslę :confused: albo co

martunia
04-03-2008, 21:51
Tylko trochę mnie nie było,a tu proszę jak nam się łajba rozrosła.

tar-ninka
04-03-2008, 21:53
http://solmina.wrzuta.pl/audio/w2sX3evjfE/16.napijmy_sie_rumu

Ewita
04-03-2008, 21:55
I ty się na malkontenta oburzasz???
Pewnie byś swoją ukochaną kacanapę chciał, żeby z pozycji horyzontalnej widnokrąg oglądać???
Martunia! Pomóż! Chcemy uczcić 500 postów Stanley'a, ale on marudny baaardzo jest...

martunia
04-03-2008, 21:59
Ha, ale jak?
Wiązać zakazałaś.
Kajdany nawet aksamitne, też mi z głowy wybiłaś.
To może prośba?

Stanley
04-03-2008, 22:01
E tam zaraz marudny.Wygodny raczej.Kajutka może być malutka no tak z 30 m tyciu tyciu ale bez przeciągów dywanik jakiś mógłby być, pod ręką barek obok lodóweczka coby się piwo chłodziło kanapka tez nieduża tak żeby 183 cm miało gdzie być.Czy to takie wymagania a mnie się pokazuje ogromny plac wiecie ile tam ludzi może się kręcić tacy to i potrącać mogą itp i jak tu spokojnie palić te cygara od Alsko. No i proszę zaraz od marudów wymyślają.Każdy ma swoje wyspy szczęśliwe załogo

Karol X
04-03-2008, 22:02
Witaj zalogo!
Niech juz ta lajba nam nie rosnie wieksza.
Wystarczy taki sredniaczek.
Bo kolos statek kojarzy mi sie z czyms niedobrym.
Podsylam muzyczke,ale tak naprawde to nie wiem co to jest?,bo sniezyca ci u nas wielka i chyba "Voila" zamarzla.
http://www.voila.pl/300/vl1o9/?1

Martuniu gdybys dzis slyszala na wachcie jakies stukania,to spoko.
Stary pirat szuka rumu,stukajac drewniana noga o poklad lajby.

Ewita
04-03-2008, 22:06
Jak znam naszą podczaszkę, to nie będziesz musiał stukać, Karolu, żeby najprzedniejszy rum wyciągnęła:D Jakąś słabość ma do ciebie chyba!:confused:

Stanley! No proszę, jakie ty masz skromne wymagania!:D Leniwiec pospolity jesteś i tyle! Ja podejrzewam, że tęsknisz za Damą i stąd to marudzenie!:D

martunia
04-03-2008, 22:06
Dzięki za muzyczkę.
Ale, ale czemu straszysz?
Tego z tą nogą,a raczej bez, to ja się boję.
Wracając do muzyczki, czemu jesień?
Gdzie wiosna, lato?

Ewita
04-03-2008, 22:08
to jest licentia poetica! Ale fajna! Przecie do wakacji liczy dni!

Stanley
04-03-2008, 22:10
Ponieważ widzę brak zrozumienia dla mojej wrodzonej skromności to z godnością się oddalam.Życzę paniom dobrej nocy.Ahoj
ps.Zapalę sobie na wlasnym balkonie a co.

martunia
04-03-2008, 22:12
Ja chcę wiosnę i to już.
Znów mi zimno.

Ewita
04-03-2008, 22:13
Gratulacje raz jeszcze! A tak dla porządku - skromność wrodzoną i tę nieśmiałość, o której swego czasu mówiłeś - cenię sobie bardzo! Ale wygodnictwo??? To wszystko "z nudów, wysoki sądzie"!

Ewita
04-03-2008, 22:14
Ja chcę wiosnę i to już.
Znów mi zimno.
No i co za dziwota? Chudzina jesteś niemiłosierna, to co cię ma grzać???:D

tar-ninka
04-03-2008, 22:15
http://www.fothost.pl/upload/08/10/c644cdb3_karol.jpg (http://www.fothost.pl)
Piracie Karolu, a ładnie to tak ?
beczkę rumu naszego pod szabelkką i pistolcem trzyma
I o jeszcze sie upomina .
Ech co ja biedna mam z tymi piratami

Ewita
04-03-2008, 22:18
Ale za to jakim szacunkiem cię darzą!:D

martunia
04-03-2008, 22:18
Wiem Ewitko tłusta nie jestem ale gdyby było ciepełko?
Pomyśl słoneczko, obiecany ogródek, drinek/prawdziwy/.
Widzisz to?

Ewita
04-03-2008, 22:20
Wiem Ewitko tłusta nie jestem ale gdyby było ciepełko?
Pomyśl słoneczko, obiecany ogródek, drinek/prawdziwy/.
Widzisz to?
I to podwójnie widzę, chociaż trzeźwa jestem! :D Raz u mnie, raz u Szekli na działce! Tylko wróćcie z tych zagramanicznych podróży, co?:D

chickita
04-03-2008, 22:22
Witajcie. Latam po scianach. Jak ja nie lubie jak Ci dentysci mi robia takie kuku. Bleeeeeee!!!! Dziecko sie lakowaniu nie poddalo bo stwierdziła, ze dośc na dzis ma atrakcji. Nie krzyczałam, nie jęczałam, no to nie wiem o co jej poszło? W czwatek jedziemy znowu i tym razem sie nie wymiga. Bawcie sie dobrze, ide prasowac.

martunia
04-03-2008, 22:22
Wracamy 16 kwietnia będzie już pewnie ciepło.
Rozmawiałaś może z Danusią i z Alą?

Karol X
04-03-2008, 22:32
Wiele zeglowalem po tym swiecie....Wiele dziwow widzialem...
Razu jednego zacumowalem w Afryce.
Spotkalem tam zaprzyjaznionych ludozercow,ktorzy wyruszali na wojne plemienna.
Mieli ze soba duza grupe Europejczykow.
Spytalem ich,czy sprowadzili sobie bialych doradcow,a oni,ze nie,ze to tylko zapas zywnosci na ich wyprawe.

Dobrze,ze podrzucalem im wczesniej moich wrogow,bo rychlo powiekszyliby zapas zywnosci o moja osobe.:D

Dzieki za cieple obietnice,o tym rumie.
Trzymam Ewitko za slowo.
Jak to dobrze,gdy szkwal na morzu,a na Waszej lajbie cieplutko,milutko i lyczek dobrego trunku sie znajdzie.
To chyba juz sa te wyspy szczesliwe...a moze jeszcze nie?

Ewita
04-03-2008, 22:35
"Nie o to chodzi by złowić króliczka, ale by gonić go"!!!

Aniu! Żyjesz jakoś, Nocny Marku? Trzymaj się jakoś po tej dentystycznej przyjemności, co?:D

Karol X
04-03-2008, 22:39
Tar-ninko ta beczka to tak na "czarna godzine",ale dolozyc cosik jeszcze mozna.
A Martunie gdzie ciagnie?
Do Afryki?
Smutno bedzie bez Ciebie:mad:

Ewita
04-03-2008, 22:46
... koja już się o mnie pytała, bo stęskniona jest mojej obecności:D
A hoj!

martunia
04-03-2008, 22:54
Ewitko spokojnych snów.
Karolu lecę do Angli, do siostry ale wrócę, niestety.

Karol X
04-03-2008, 23:04
Martuniu
Dlaczego piszesz niestety?
Czekamy na Ciebie.
Przyjemnego pobytu zycze w Londynie,Birmingham,Manchesterze,czy w Liverpoolu.
Jeszcze jedna szanta i zegnam zaloge!
http://www.voila.pl/379/50hbn/?1
Ahoj!

martunia
04-03-2008, 23:09
Jeszcze nie wyjeżdżam, dopiero 4 kwietnia,a piszę niestety bo coraz mniej mnie tu trzyma.
Dziękuję za szantę.
Dobranoc Karolu.

Alsko
05-03-2008, 10:27
Bo nie wiem, czy wieczorkiem uda mi się włamać do portu. Takie czasy, moja pani, takie czasy, oj! niedobrze, panie Bobrze itp., itd.

Hm, pracodawczyni? Nieźle kombinuje ten wygodnicki gaduła :) Zamknięty shop? A komu klucze dałam, co?
Płacą mu za picie w pracy! Z mojej kieszeni! A on zamyka i udaje Greka! Za kombinowanie nie będę płaciła!!!

Martuniu, jeśli powiesz, że trochę Ci nie będzie brakowało Załogi - to...

Ewita
05-03-2008, 10:39
Sama widzisz, co ja tu mam z tym naszym niby-piratem! Kajutkę 30 metrów, z lodóweczką, otomanką i inymi pierdołami sobie życzy - a potem na skromniutki własny balkon się wynosi!!!
183 cm, hmmm... kapie tymi informacjami, jak woda z zepsutego kranu!:D Łysina do całowania, fajki, miłość do piwa... Albo ma niezwykle sprawną przemianę materii, albo niewątpliwie doskonale rozwinięty "mięsień piwny"!!! No i w dodatku - daje się lubić, chociaż mnie wkurza podkreślaniem możliwości spacerowania brzegiem morza. Aluś! Przecież sama nie dam odporu takiej indywidualności, skoro jeszcze mnie wirus podgryza!
Wejdź wieczorkiem, ja bardzo proszę!

Alsko
05-03-2008, 10:50
Będę próbowała! Wczoraj się nie dało, bo wtorki nie lubią Wag.
A ten nasz sybaryta... Na balkon się wynosi, żeby powietrza muchowi nie truć, Ewuniu. Widzisz, jakie dobre ma serce?
Hm, kajuta nie taka, stołek taboretowaty... Wiesz, każdy wykręt jest dobry, jeśli strach oblatuje na łajbie. Przecież się nie przyzna :D

Ewita
05-03-2008, 10:54
I chyba nawet próbuje, jakby się tak zastanowić... Skoro już psychoanalizę odstawiam godną mistrza Freuda:D
Gadał, że skromny, że nieśmiały, że życie go nudzi - poza jedną istotą (płci żeńskiej zresztą)... Czy to strach?:confused:
Ale przed kim, na litość??? Taka okropna jestem, czy co?

Alsko
05-03-2008, 11:08
Nie Ty!!!!
Czasu mu trzeba, żeby się przekonał, że nikt na niego nie dybie! I ta huśtawka na fali mu chyba nie służy.

Odmeldowuję się, muszę przepustkę wykorzystać, chociaż nie bardzo mam ochotę. Jakoś dziś przydałaby mi się koja...

Ewita
05-03-2008, 11:11
...ale mój kościotrup jest niereformowalny, więc zajęcia sobie wymyślam... Kwiatki przesadzać będę - wiosna ma być (podobno):D

Wodniczka
05-03-2008, 16:13
Wsłuchana w piosenki szanty na Gadu Radio, Statek z nami popłynie na Wyspy Szczęśliwe... pogoda sprzyja, piosenki w nastój i humor wprowadzają. A hoj załogo!! głębokiej wody życzę w promieniach słoneczka...do opalaczy się nie rozbieramy...bo wiatr może podmuchiwać.Do barku trzeba się przedostać na dolny pokład. Sailor - "Damy Ci Brytanio"

http://www.vpx.pl/up/20080305/ml125516ee3ace8b5477b2684a9fa55d0422125c134893.jpg

Ewita
05-03-2008, 20:04
Niekoniecznie zrozumiałam:confused:
To na zdjęciu to ma być nasze? Czy tylko ty podróżujesz takim smokiem?:D
Żagli nie ma, to jak to płynie, hmmm... - na pewno nie jest to nasza łajba! Bo przecież tyle razy pokład szorowałam i żagle łatałam, że wiem jak wyglądają!:D

Alsko
05-03-2008, 20:47
Wzięłam i odpaliłam swój pojazd elektroniczny, a on od razu zaskoczył! Wprawdzie łazi toto jak ciężarna hipopotamica, ale to jest cóś :D
Odwykłam...

Stanley to wie, co robi, hodując jedynie muchy! W gardle mi niewyraźnie i rozbita jakaś jestem, a tu trzeba cztery razy dziennie wysiusiać zaprzyjaźnionego psa, bo wszycy mu padli na zapalenie oskrzeli :mad:
Odwykłam...

Poproszę o coś dezynfekcyjnego na gardło, bo dym papierosowy nie działa!

Stanley
05-03-2008, 20:47
No nie to już droga Ewo nie jest psychoanaliza a wiwisekcja.Ja protestuję zeby moje wręcz minimalistyczne wymagania nazywać pierdołami.Ponadto żeby już nie kapało to informuję ze noszę pasek a nie szelki i widzę jeszcze talię, a więc piwo nie wpływa na jak to nazwałaś mięsień.Widzę ze nie ma zrozumiania przez załogantki moich poglądów i to co ja nazywam krytyką Panię raczą nazywać malkontenctwem jak choćby moja szanowna dobrodziejka Alsko fakt zatrudniła mnie jako kipera fakt dała klucze tylko zapomniała dać klucze do pomieszczenia gdzie jest whisky i się piekli ze nic nie robię w pracy a jak no pytam a jak kiper pracuje?Ponadto Panie ostatnio dbają tylko o luksusy a cel podróży?

Wodniczka
05-03-2008, 20:52
Ewita
nasza łajba płynie na Wyspy Szczęśliwe, a Statek którym płynęłam ubiegłego roku zacumował w Chałupach..i już naszej łajby nie "dogonił "..a nasi majtkowie dzielnie się sprawują, bo u celu czeka ich nagroda w postaci butelki rumu..!! :))

Alsko
05-03-2008, 20:57
A ten srebrny kluczyk? Ten, podobny do tego od kryminałów? Nie pasuje?
Cóś mi się zdaje, że ja muszę remanent ekspresowo zrobić, panie kiper! Cós pan kręcisz!
I wiwisekcja Ci się zwidziała.
A cel podróży... Masz rację! Jakoś cicho o nim.
A ja chcę na Wyspy!!!!!!!!!!

Ewita
05-03-2008, 20:58
I się uśmiecham...
Alu! A czym chcesz dezynfekować gardziołko??? Niechże się Stanley raz wykaże jako ten kiper, co?
No coś ty, Ala! przecież już kolejny port zaliczyliśmy! Mnie nadzieja na te Wyspy Szczęśliwe na tym padole trzyma...

Stanley
05-03-2008, 21:02
O nie Ewito ja swoje obowiązki kipera znam tu jest potrzebny barman nie kiper, ale zeby pracodawcy się podlizać to z własnych zapasów Alsko gin,whisky,beherowka,rioja,czy wóda mam finlandię co podać oczywiście nie mam wody.

Ewita
05-03-2008, 21:05
to woda niewskazana... Ja ci radzę Ala, jak już raz Stanley otworzył swój barek - skorzystaj!:D

Alsko
05-03-2008, 21:05
Przecież widzisz, że niebożątko klucza nie ma, tak twierdzi.
Prędzej do kolejnego portu dopłyniemy, niż doczekam się drinka od Stanleya. Chyba mu podpadłam czy co...
A na gardło przydałoby się coś dobrego, byle nie zajzajer :-))

martunia
05-03-2008, 21:07
Uf dotarłam.
Patrzę czytam, dobrze trafiłam, będą drinki.
Wody ci u mnie dostatek.

Stanley
05-03-2008, 21:09
I ja niby jestem maruda.Przecież mówię ze z własnych osobistych zapasów.Nawet nie wiesz jakiego mam pracodawcę zaraz remanent by przeprowadził..Ponieważ nie możesz się zdecydować to dla Ciebie ordynuję w celach oczywiście leczniczych gin z tonikiem.

Ewita
05-03-2008, 21:10
Co prawda Stanley tylko Ali się podlizuje, ale coś tam przewidująco Tarninka zostawiła dla wachtowych:D Czego nalać?

chickita
05-03-2008, 21:11
Pyskówka jak sie patrzy. Kto sie czubi ten sie lubi. I tak ma być. Przeżyłam wczorajszy dzień a jutra juz sie obawiam. Szkoda gadać. Jaka tam pogoda w naszym kraju? U mnie, brrrrrrr, bardzo zimno, mokro, wieje i biało. OKROPNOŚĆ!!! Chce ciepełka, jam ciepłolubne zwierzątko.

Alsko
05-03-2008, 21:12
wprawdzie w ramach podlizywania, ale wybredna nie jestem.
Musi być bez wody, bo woda marny dezynfekator!!! Gin? Smaku wódki nie pamiętam :D więc chyba gin poproszę.

martunia
05-03-2008, 21:13
Witaj
Ewitko, Aniu.
Ewuś lej wiesz co lubię, ciężki dzień za mną.
Aniu jaka pyskówka, gdzie?

Ewita
05-03-2008, 21:13
A jak tam wspomnienia dentystyczne, hę? Ciepełko mogę ci jedynie wirtualnie przesłać. Może i dobrze, bo wirus w ten sposób się nie ma szans przemieścić...
Martunia - becherowka w wysokiej szklance, sok i woda obowiązkowe!

Alsko
05-03-2008, 21:16
Taaa! Nie może się przemieszczać wirus? A kto mi go sprzedał, co??? Całą jesień przebrnęłam, a teraz mam Ewinego wirusa!
Hej, Aniu! Czemu się jutra boisz?

Stanley, dzięki Ci, dobry człowieku!!! Trafiłeś z tym ginem!

martunia
05-03-2008, 21:19
Dzieki tego było mi trzeba.
Dziewczyny co Wy z tymi wirusami?

Ewita
05-03-2008, 21:20
No wiesz!? Ja się nie przyznaję do takiego stanu posiadania!:mad: A jeśli Stanley jest taki "dobry człowiek", to dlaczego zapasy prywatne tylko tobie udostępnił, co???

Stanley
05-03-2008, 21:21
Bo pijecie z hmm wodą te swoje drinki i za to jest kara w postaci wirusa. Coś podobnego becherovka z hmm wodą brrrr.

Stanley
05-03-2008, 21:22
Ewo ja nie rozpijam wyrośnięte dziewczynki ot co. Wyrażnie zaznaczyłem ze to dla zdrowotności dla Alsko.

chickita
05-03-2008, 21:23
No Martunia, ta swojska, Alsko i Stanley. Jak ja lubie jak oni zaczynaja te swoje "kto ma racje". Taka pyskówka na baaaardzo wysokim poziomie. Super. Boje sie dentysty to i jutra sie znowu boje. Mam stawiennictwo obowiązkowe. Feee!!! Ciepełka chce i jak sie załapie, to rumik tez znaczy z cytryną.(hihihihi)

martunia
05-03-2008, 21:23
Stanley piłam z wodą, Ewitka robi świetne drinki.

Alsko
05-03-2008, 21:24
Bo mu nie robiłam wiwisekcji :D Hej, przecież nie lubisz ginu!!!
Czuję, że muszę iść do piwniczki. Bo się pokłócimy o drinki :)

Ha, nie Twój wirus? No, fakt, podpisany nie był. Gdzieś musiałam podłapać jakiegoś bezdomnego.

martunia
05-03-2008, 21:25
Choć my Cię przytulimy z całego serca.

Stanley
05-03-2008, 21:26
Chickita bierz przykład z wujka Stanleya nic a nic nie boję się lekarzy zwłaszcza ginekologów.Bedzie dobrze.

chickita
05-03-2008, 21:28
Bo mu nie robiłam wiwisekcji :D Hej, przecież nie lubisz ginu!!!
Czuję, że muszę iść do piwniczki. Bo się pokłócimy o drinki :)

Ha, nie Twój wirus? No, fakt, podpisany nie był. Gdzieś musiałam podłapać jakiegoś bezdomnego.
No wiesz Ala. Wirusa to przygarnęłaś, ot tak bez ale. Bezdomnego zostawiłaś?! Nie mogłaś tez czasowo?

Jasny gwint. Abo moje futro kolor zmieniło albo do domu wlezł absztyfikant onej? Miske mu z jadłem dać ale czy wypada nocleg zaproponować?

Alsko
05-03-2008, 21:28
Anulko, pamiętaj, że to dentysta ma bać się Ciebie! Zawsze możesz go ukąsić!

martunia
05-03-2008, 21:29
Z noclegiem bym się nie śpieszyła, możesz go wystraszyć!

chickita
05-03-2008, 21:31
Chickita bierz przykład z wujka Stanleya nic a nic nie boję się lekarzy zwłaszcza ginekologów.Bedzie dobrze.
No sie domyslam, ze akurat ginekologów to Ty Stanley wręcz po bratersku. :D Niestety nie podzielam entuzjazmu bo ja tam ani jednych ani drugich nie lubie, kazdy gdzieś gmera i jeszcze sie uśmiecha mówiąc"wszystko bedzie dobrze". Tylko dwa wyjaśnienia przychodzą mi do głowy: abo ja tak mało inteligentnie wyglądam bo krzywy ryj załatwia wszystko, albo wprowadzają profilaktyke.:D

Alsko
05-03-2008, 21:32
Martuniu, wystraszyć?! Zimnica na dworze! Jak możesz?
Chickitek, a Twoje futro jeszcze nie kastrowane? Sprawdź płeć gościa, bo...

martunia
05-03-2008, 21:34
Alusiu chciałam zadbać o cnotę futra Ani.

chickita
05-03-2008, 21:35
Wiem, ze to samiczka(ta moja), po pierwszej rujce do sterylizacji. Tylko nie wiem czy nie dojdzie aborcja? To co teraz je to on. Plądruje michy a reszta mu powiewa. Ładny. Czarny z krawatkiem i skarpetkami w bieli i ciapek bialy na nochalu. Wojtek sam sie wyprowadzi jak sie dowie, ze mamy dwa koty, rybki, mysz, dziecko i kąśliwą babcie u góry. Kolejność roli nie gra ale bilans to mu sie nie bedzie zgadzał po ostatnim weekendzie.

Alsko
05-03-2008, 21:38
Coś czuje, że naszej Ani inwentarz się do dwóch sztuk rozrosnie. Na razie...
Nie wypijcie mi mojedo drinka! Idę wysiusiać psa, chociaż pogoda taka...

Ewita
05-03-2008, 21:39
Jak nam taki zwierzyniec na łajbie przybędzie, to wachty specjalne trza będzie wyznaczyć!!!:confused:
Też muszę chyba psice ruszyć z chałupki, chociaż nie bardzo mam ochotę...

martunia
05-03-2008, 21:41
Ja biorę nocne i tak nie sypiam.
Koty lubię, Aniu adoptujemy go.

chickita
05-03-2008, 21:41
Kotek zjadł, połasił sie i darł kopare żeby go juz na wolnosc wysłać. Proszę, jakie ucone kocie. Za to moje futro sie gdzieś zawieruszyło. Znaczy, ze co? Ten był na wymiane? Żebym nie odwykła od kupowania karmy?

martunia
05-03-2008, 21:42
Szukaj może ją porwał!!!!!!!!!

chickita
05-03-2008, 21:46
Szukaj może ją porwał!!!!!!!!!
Jeśli moje futro ma w sobie tyle romantyzmu co ja to ja temu kotu dozywotnio współczuje. Zrobi z siebie tylko kretyna i bedzie posmiewiskiem na smietniku. Szkoda by go było bo z twarzy to on taki uczciwie wygladający.:D

Ewita
05-03-2008, 21:52
O, kurczę, może i coś w tym jest?:D Też lubię ludzi z twarzy oceniać, ale koty???
Idę sobie jednak... A że nie wiem, kiedy wrócę - dobranoc mówię w razie czego!

martunia
05-03-2008, 21:57
Aniu z tym romantyzmem da się żyć , głowa do góry.
Ewuś co z Danusią?

chickita
05-03-2008, 22:00
O, kurczę, może i coś w tym jest?:D Też lubię ludzi z twarzy oceniać, ale koty???
Idę sobie jednak... A że nie wiem, kiedy wrócę - dobranoc mówię w razie czego!
Faktem jest, ze z twarzy podobny zupełnie do nikogo ale zawsze jakas tam osobowość jest. Jest jeszcze taki szaro-bury, wygląda jak ocelot, ma takie centki, pikny. Może komuś kotka?
Ratujcie. No pogięło mnie dokładnie. Brakło mi szkła w domu. Nakupowałam kwiatków i tego żelu i jakiś badziwi i mi sie twórczośc uruchomiła. No wszystko dobrze ale ja tego zatrzymac nie potrafie. Nie wiem czy mi sie uda zjątko wkleić to sami zobaczycie co mi sie z głowa robi. Masakra.

Stanley
05-03-2008, 22:02
Dobranoc załogo i nie potopcie się w rumie aby.

martunia
05-03-2008, 22:05
Damy sobie radę, zawsze dajemy, dobranoc Stanley.

Alsko
05-03-2008, 22:08
Ewita już na koi, Stanley pewnie ciężko pracuje szykując sobie kolacyjkę...
I ja się pożegnam, bo jutro skoro świt muszę wstać.
Chickita, wklej, strasznie jestem ciekawa! Najwyżej jutro zerknę sobie.
Dobrej nocy!!!!

martunia
05-03-2008, 22:10
Pa Alusiu, śpij dobrze.

chickita
05-03-2008, 22:18
13051
Ale sie namordowałam zeby wkleic. Uff. Udało sie.

Ewita
05-03-2008, 22:32
Ino z psicami spacer odwalała! Stanley na kacanapie zaległ, Ala też się odmeldowała w międzyczasie... Nic, tylko spać pora:D
Marylko - nie wiem, co z Danką. Jutro zadzwonię - nie daj boziu coś z Rysiem się nadziało???

chickita
05-03-2008, 22:38
Ja sobie jeszcze posiedzę. Może mi coś ciekawszego do głowy przyjdzie. Futro głasknę, bo moje własne wróciło. Tym co spac poszli, dobrej nocy życzę.

Ewita
05-03-2008, 22:39
Ja się ewakuuję na koję, żeby wirusa usypiać:D Dobrej nocy!

chickita
05-03-2008, 22:41
Dobrze, spij spokojnie, jak juz zmęczenie poczuje to futro mnie zastąpi, mądre i czujne jest. Dobrej nocki.

martunia
05-03-2008, 22:43
Jestem tu i bardzo mi żal ,że jesteśmy tak daleko od siebie.
Nie mam nic do głaskania, rybki?

martunia
05-03-2008, 22:44
Ewitek śpij bez bólu.

chickita
05-03-2008, 22:48
Jestem tu i bardzo mi żal ,że jesteśmy tak daleko od siebie.
Nie mam nic do głaskania, rybki?
Rybki to marnie ale moze kotka Ci podesłać do adopcji? Szkoda, Martunia, bardzo szkoda, ze tak daleko. Nie wypada jęczeć bo jeszcze pare lat wstecz było nie do pomyslenia żeby sie tak poznać. W miare jedzenia, apetyt rosnie.

martunia
05-03-2008, 22:49
Aniu spadam jestem zmęczona ale to jest dla mnie dobry stan.
Może zasnę?
Pa myszko, powodzenia u dent. nawet tego słowa nie lubię!

chickita
05-03-2008, 22:50
Dobrej nocki, trzymaj sie ciepło. Jutro nowy dzień i będzie wyśmienity. Buźka.

martunia
05-03-2008, 22:53
Wiesz chętnie, ale mam sklep, dwie wnuczki, córkę i myślę,że niczemu więcej już nie dam rady.
Czasem myślę,że powinnam zrobić coś szalonego, ale czy to kot, nie wiem?

martunia
05-03-2008, 22:54
Buźka kocie.

chickita
05-03-2008, 23:21
Wszystkim dobrej nocki. Jutro mam koooope roboty a jak wróce do domu to oby mnie znowu wena nie dopadła bo ja nie mam gdzie tego ustawiać.

tar-ninka
06-03-2008, 12:05
A Hoj załogo
A ja wczoraj miałam szlaban na seniorka :mad: za nic mi sie nie otworzył :
Chickita ,dawała szlaban swojemu Fistaszkowi na bajki .
Nie dałas przypadkiem i mnie na klubik?
To ja się pytam za co?:confused:
Dzisiaj w Tarnowie piękne słonko .Posyłam po trochu wszystkim. Miłego dnia.

Stanley
06-03-2008, 13:36
Witam szczęśliwców.Witaj Ewo.Muszę Ci się pochwalić wczoraj otrzymałem do oceny zbiór wierszy znanej mi Pani, wyobraż sobie ja mam ocenić, przecież nie mam o tym kompletnie zielonego pojęcia sztukę oceniam na podstawie podoba mi się lub nie,uważam to za niezły numer.Ale przy okazji wyszło co innego otóż kompletnie nie rozumiem Was Panie. Autorkę wierszy oceniałem jako Kobietę co leży i pachnie jako osobę z którą 24 godz. wytrzymać to już kara a po przeczytaniu części tej poezji muszę stwierdzić ze to bardzo interesująca osoba.No cóż jestem absolutny gamoń w ocenie Kobiet.A te wiersze mi siępodobają wyobraż sobie.

Ewita
06-03-2008, 13:52
Wiersze są na ogół sprawą bardzo osobistą. Jeśli ta pani zdecydowała się obnażyć przed tobą swoją psychikę - widać ma do ciebie zaufanie.:D Jeśli poprosiła o opinię, zależy jej na twojej właśnie ocenie. Twojej, a nie krytyka literackiego! Oceniaj więc po prostu szczerze, zgodnie z przyjętymi przez siebie kryteriami:D
No i widzisz, jaka korzyść z pisania poezji? Jest ona na ogół prawdziwym obrazem świata, widzianego oczami autora. Jeśli po lekturze ta pani wydała ci się interesująca - radzę zweryfikować dotychczasową opinię. Być może nosiła maskę, bała się zranienia, odrzucenia, śmieszności?

Stanley
06-03-2008, 14:02
Tak też zrobię Ewo ocena moja chociaż nie wiem po co jest potrzebna jest życzliwa poprostu mnie się podoba.Natomiast mocno mnie zadziwia dwoistośc osoby z zewnątrz o matko Boska nie do wytrzymania i dalej mam taką opinię natomiast to co napisane to jakby całkiem inna osoba.I jak to zrozumieć?

Ewita
06-03-2008, 14:10
A tego to ja już nie wiem...:D Sam musisz dojść skąd się ta rozbieżność bierze. Nie bardzo wierzę w jakąś skomplikowaną i niezwykłą złożoność natury kobiecej (oceniam ją według podobnych kryteriów, jak męską), ale kobiety nie znam, uwarunkowań też nie... Ot, masz zagadkę na długie, kanacapowe wieczory z fajeczką i piwem!:D

Stanley
06-03-2008, 14:16
Ewo o nie, nie mam zamiaru zgłebiać ten temat nie jest tak zajmujący, poprostu zadziwiła mnie ta sprawa i to tyle. Jednak wolę popilnować żeby Wam się kierunki po rumie nie pomyliły.Ciekaw jestem ja się płynie na te Wasze wyspy.I czy Wyspy Szczęśliwe są tylko w pijanym widzie czy też istnieje jakaś inna opcja tu i teraz.

Ewita
06-03-2008, 14:23
Ewo o nie, nie mam zamiaru zgłebiać ten temat nie jest tak zajmujący, poprostu zadziwiła mnie ta sprawa i to tyle. Jednak wolę popilnować żeby Wam się kierunki po rumie nie pomyliły.Ciekaw jestem ja się płynie na te Wasze wyspy.I czy Wyspy Szczęśliwe są tylko w pijanym widzie czy też istnieje jakaś inna opcja tu i teraz.
Oj, wyciągasz mnie na zwierzenia... "Ja wierzę, naprawdę, że one gdzieś są!" Wiara w to, że ja także - mimo wszystko - mam szansę znaleźć swoje własne Wyspy Szczęśliwe często daje mi kopa, żeby żyć i walczyć. Każdy je widzi inaczej... Ale są pewne wartości nadrzędne, które warunkują dotarcie do takiego prywatnego, życiowego azylu. Dla jednych jest to znalezienie partnera życiowego, dla innych zwycięstwo w walce z chorobą, dla jeszcze innych ucieczka od głupoty i beznadziejności rządzących, a są tacy, którzy preferują bogactwo i dla nich Wyspy Szczęśliwe są synonimem dostatku... Szukamy ich razem, nie dokonując analizy poszczególnych wizji...:D

Stanley
06-03-2008, 14:29
I dobrze ze masz wiarę, więc płyń.Ja sprzedałem chyba swoje Wyspy .Nie mam ochoty nigdzie płynąć, ale w następnym wcieleniu nie chciał bym być np kobietą itp, a może to nazwać Wyspą?Pozdrawiam.Znikam.Miłego dnia.

tar-ninka
06-03-2008, 20:52
Tak tu cicho i spokojnie , dobrze
Tak sobie siedze i rozmyslam o moich wyspach szczesliwych .
Dzisiaj była przepiekna słoneczna pogoda ,byłam na długim spacerze .
Chodzę prawie codziennie , trasa wiedzie przez park z pałacem Sanguszków.
Jak miło jest obserwowac nadchodzaca wiosne coraz wieksze pączki drzew, nowe roslinki ,
Tarnina juz ma takie duze pączki,pare dni ciepła i calkiem rozkwitnie.Na lotnisku lotniarz usilował wzbic sie w górę,
Ot kawałek mojej wyspy szczęsliwej...

Ewita
06-03-2008, 20:59
...i chce mi się płakać. Właściwie nie wiem, czemu - ot, takie babskie nastroje. Szekla nie ma dostępu do internetu, Alę wirus gnębi bezprawnie, Martunia pewnie jeszcze w sklepie siedzi, albo Dziewczynki układa w łóżeczkach... Głupio jest ten świat urządzony i ja chcę na Wyspy!

chickita
06-03-2008, 20:59
Tar-ninko, ja ze szlabanem dla Ciebie nie mam nic wspólnego. Sie nie przyznaje. Ja szlaban nakladałam jednostkowo, zadnego hurtu.

Cicho tu, fakt.

chickita
06-03-2008, 21:02
...i chce mi się płakać. Właściwie nie wiem, czemu - ot, takie babskie nastroje. Szekla nie ma dostępu do internetu, Alę wirus gnębi bezprawnie, Martunia pewnie jeszcze w sklepie siedzi, albo Dziewczynki układa w łóżeczkach... Głupio jest ten świat urządzony i ja chcę na Wyspy!
Ewa, no cos Ty, chandra? Taki ładny był dzis dzień. Moze zrobie Ci kwiatuszka? Takiego jak na zdjęciu? To moja wena i sie zatrzymac nie moge. Chcesz?:D

Stanley
06-03-2008, 21:07
A co tu się dzisiaj wyrabia jakiś smutek i nostalgia.To ja powinienem mieć chandrę cały dzień leje i wieje, a mnie piwo wyszło ale na dwór za skarby dzisiaj nie wyjdę. No i kto tu ma powód do smutku?

chickita
06-03-2008, 21:09
Też kwiatuszka Ci dam, chcesz? Ewa ma chandre, Ty nie masz browarka, Tar-ninka miała zakazy, Ala ma wirusy. Co sie dzieje? Za to ja przezyłam wizyte u dentysty. Uff.

Ewita
06-03-2008, 21:12
A jesteś w stanie mi realnie przesłać takie arcydzieło??? Bardzo mi się podobają twoje dzieła!:D

Pani Slowikowa
06-03-2008, 21:12
masz banana!!:D
Przytargalam wa na moim golym grzbiecie caly kask..
Trzymajta sie!!
Wskakuje z powrotem do morza bo goraco jak nie wiem a tam jeszcze pala ognisko i bale urzadzaja .. Muzyka gra..rumbe a moje chlopaki chca taczyc.. Znacie rumbe z lancuchem??

http://it.youtube.com/watch?v=b3p48EezhOU

Stanley
06-03-2008, 21:13
Nie chcę kwiatuszka to cóś trzeba pewnie podlewać a kto by o tym pamiętał.Ja sam jestem jak kwiatuszek i widzisz Chickita zapomniałem zaopatrzyć się w podlewanie.

chickita
06-03-2008, 21:19
A jesteś w stanie mi realnie przesłać takie arcydzieło??? Bardzo mi się podobają twoje dzieła!:D
Chyba za bardzo to sie nie da? Szkoda, bo ja bym chętnie bardzo. :D

tar-ninka
06-03-2008, 21:30
Ewitko wyrzuc swoją handrę do morza.
ze spaceru przynioslam sobie troszke ziółek, zawsze cos przynosze.
Aby cię pocieszyc i zastąpić Chickitki cudenka , wsadziłam moj bukiecik w skaner i oto co mi wyszło
Jeszcze to wszystko swiezutkie
http://img126.imageshack.us/img126/7225/beztytuu3bz9.jpg (http://imageshack.us)
To dla Ciebie Ewitko na poprawe humorku
a jeszcze zobacz jaki piękny slajd Kangur wkleił do "pociągu"
zobacz zaraz ci sie lepiej zrobi .
Zobacznie wszyscy, polecam .

Ewita
06-03-2008, 21:45
Tarninko! Rzeczywiście piękne... Wygląda na to, że wiosna jednak się do nas wybiera...

chickita
06-03-2008, 21:49
Ewa, jest szansa, ze w poniedziałek mozesz miec kwiatuszka w domu. CUD!!!!!

tar-ninka
06-03-2008, 22:02
Hej załogo a moze popłyniemy do Australi
http://solmina.wrzuta.pl/audio/2Ed8BIEzNn/plynmy_do_australii
Jejkuu ale brak Szekli..

chickita
06-03-2008, 22:04
Bardz, bardzo chętnie. Do kangurków.

Słowiczku, dzieki za banana. Ech, zal, ze u nas takiego upału nie ma. Baw sie dobrze.

Ewita
06-03-2008, 22:11
...niekoniecznie jestem dzisiaj w zabawowym nastroju. Koja jest chyba najlepszym miejscem dla mnie:confused:
A hoj, załogo!

chickita
06-03-2008, 22:14
Dobrej nocy. Tez spadam, mam troche roboty w domu.

martunia
06-03-2008, 23:30
Cicho, pusto.
Posiedzę sobie cichutko, posłucham szumu fal.
Jakieś decyzje zapadły?
Australia?

Ewita
07-03-2008, 07:45
To propozycja była tylko, Martuniu! No i popatrzcie - jak człowiek ma zły nastrój, to nawet przekroczenie własnych 5000 postów przeoczy!:D

Stanley
07-03-2008, 10:01
Gratulacje,gratulacje oczywiście,ale tym razem nie kasuj już postów coby wieczorem na łajbie można było zrobić przyjątko.

Ewita
07-03-2008, 10:14
Obiecuję!:D Ciekawa jestem tego świętowania, więc nie usunę!

Wodniczka
07-03-2008, 11:36
Ewa..moje gratulacje za 5.000 post, miło się czyta,czasami jakieś swoje 5 groszy dołożę.Ewa pierwsza myśl jest najważniejsza.Życzę weny twórczej

http://www.vpx.pl/up/20080307/ml127705d9b2f9add57d19d67784eb2ce783c497121274.gif

Miłego dnia życzę i słoneczka..bo u mnie się zachmurzyło i słoneczko się skryło.

Alsko
07-03-2008, 16:44
tym bardziej że mam zamiar się dziś utopić w jakimś napitku.
A Gadule gratuluję!!!! :)

Ponieważ zastosowano wobec mnie szantaż, :mad: zmuszona byłam odnowić kontakty z chorą służbą zdrowia, bo gdzieś wcięło mi prawdziwego lekarza.
Przyszła sisiumajtka parę miesięcy starsza od mojej Martuśki. Pisać już potrafiła. Uczyła się widocznie na nazwach antybiotyków, bo wymyśliła cztery naraz. Zbuntowałam się. Zmusiłam dziewczątko do poskromienia wyobraźni do jednego leku.
Chyba będzie mnie długo pamiętała, jakoś dziwnie na mnie patrzyła...

Stanley
07-03-2008, 16:54
No nie w to już nie uwierzę nie ma takiego kto odważył by się Ciebie santażować Alsko.W tajemnicy Ci powiem że też liczę na jakieś napitki z tej okazji. Wiesz od kiedy straciłem pracę kipera chętnie się bym załapał na jakieś szlachetne trunki / na krzywkę oczywiście/ i szantę.

Alsko
07-03-2008, 17:07
więc się szarpnęłam na butelczyny. Muszę teraz, bo wieczorkiem zaglądnie do mnie bachor i, jak go znam, będzie grzebał w kompie 13074 13075 13076

Nie wiem, czy tu znajdziesz coś dla siebie... A Tobie też licznik co nieco nastukał :)

Hm, nikt by się nie odważył, mówisz...
Ja jestem Waga i Pies na dodatek. To jak to pochyłe drzewo w porzekadle :confused:

chickita
07-03-2008, 20:06
No to ja sie do zyczeń przyłączam Ewuś. Ekstra, tyle postów. Z przykrościa musze odmówić napitku, ja bardziej potrzebuje ketonalu. Raczka mi wysiadła i nie działa. Pare dni temu pobolewała ale zeby sie tak nagle wyłaczać? Kto to widział!?

martunia
07-03-2008, 20:38
Ewitek moje gratulacje, 5000 postów, właściwie to więcej.
Aniu co z tą rączką?

hannabarbara
07-03-2008, 21:01
Wpadłam tylko na chwilkę, by napisać a,hoj Załogo! Inaczej zapomnicie, że istnieję. Do baru jeszcze nie mogę, bo tam Nika opowiada, o wyprowadzaniu psa na siusianie, a mnie serce sie kroi!

Alsko
07-03-2008, 21:21
Barhaniu, czemu Ci się kroi? Stało się coś?
Chickita, wystarczy, gdy wcześniej urodzone się psują! Nie małpuj i się naprawiaj migiem!
Gdzie Ewita? Dlaczego milczy?
Ja jestem chory człowiek i nie mogę się denerwować! Tym bardziej że mi dziecko zginęło!

tar-ninka
07-03-2008, 21:28
Ewita miała pojechac po sunię do weterynarza
i napewno teraz ja tuli i pociesza /sunię/
mam nadzieje ze wpadnie na łajbę na chwilke

Alsko
07-03-2008, 21:33
Pewnie to oblewanie odłożymy. Tak mi się widzi. Co się odwlecze, nie uciecze. Chyba...

tar-ninka
07-03-2008, 21:38
Tez tak Alu myslę ze nie bedzie miala czasu ani nastroju do zabawy.
Zobaczymy .

martunia
07-03-2008, 21:41
Dzwoniłam do Ewy przed chwilą, włączyła się skrzynka.

Ewita
07-03-2008, 21:42
Wybaczcie - nie będę mogła z wami posiedzieć.:mad: Aza bardzo źle zniosła narkozę, musiała dostać dodatkowo relanium, a teraz jest pobudzona i półprzytomna. Uspokaja się tylko, kiedy jesteśmy obok, dlatego muszę do niej iść...
Wypijcie nasze zdrowie, co?

martunia
07-03-2008, 21:45
Pewnie Ewuś, trzymajcie się jakoś, wszystkie.
Zdrowie macie , jak w banku.

Alsko
07-03-2008, 21:48
Trzymajcie się wszystkie! Biedna Azunia! Ale potem będzie szczęśliwa.
Buziaki! A Azie pogłask!

martunia
07-03-2008, 22:34
Mimo różnych problemów łajba płynie dalej.
Posiedzę tu sobie jak każdego wieczora.
Ewitka dogląda suni,ciężka noc je czeka.

tar-ninka
07-03-2008, 23:20
Posiedzę z toba Martuniu tochę , co?
moze po cichutku zanucimy, powspominamy..
http://www.wrzuta.pl/audio/2i6g10FTov/szanty_-_wspomnienie

martunia
07-03-2008, 23:25
Siadaj kochana, dziś nic innego nie robię tylko wspominam.
Smutno mi przy tym bardzo.

tar-ninka
07-03-2008, 23:42
Jejku Martuniu nie chciałam powiekszac twojego smutku
to moze napijmy sie rumu idzmy na nasze koje
Jutro wstanie nowy dobry dzień
http://solmina.wrzuta.pl/audio/w2sX3evjfE/16.napijmy_sie_rumu

martunia
07-03-2008, 23:46
Nie Tarninko, jest ok.
Dobrze było z Tobą pomilczeć.
Spokojnej nocy Ci życzę.

Wodniczka
08-03-2008, 00:26
Ewa wiem to to znaczy mieć koło siebie psicę ,która otrzymała narkozę. przeżyłam już to,słaniała się po mieszkaniu, obijała..ale wszystko minęło. Życzę Wam wszystkim cierpliwości i zdrowia.

Wodniczka
08-03-2008, 00:28
Zmykam już do koja.. i życzę wszystkim spokojnego, miłego snu..jutro też jest dzień..? a jak go spędzimy to się okażę .
Dobranoc wszystkim .:)

Ewita
08-03-2008, 07:29
...na szczęście:D Ciężka noc. :mad: Ale teraz już mogę wachtę objąć, tylko proszę sukę zwolnić z pełnienia obowiązków. Jeszcze nie da rady...

Alsko
08-03-2008, 10:10
Mam nadzieję, że taka noc już się nie powtórzy!
Się rozumie, że z obowiązków zwolniona. Niech szybko i bez kłopotów dochodzi do siebie!

gratka
08-03-2008, 10:26
Wpadam na moment zapytać Ewito o sukę i o Ciebie. Jak minęła noc?
To są trudne chwile, bo wiemy, że zabieg konieczny, ale czujemy wyrzuty żeśmy się do tego przyczynili.
Trzymajcie się wszyscy.

Ewita
08-03-2008, 10:38
ale łatwo nie było! Trzęsawka, pobudzenie, napady lęku i wymioty... Ankę wyrzuciłam do łóżka, bo nie widziałam sensu, abyśmy obie noc marnowały. Teraz już Azucha jest przytomniejsza (chociaż ma momenty dezorientacji), ruchliwa - jak to Aza, ale wymioty są nadal i niepokój, i absolutny brak zrozumienia sytuacji, i wyrzuty sumienia, kiedy nabrudzi... Jest bardzo głodna, a przynajmniej do południa nic nie może dostać. :mad:

Alsko
08-03-2008, 10:46
Ale jeśli jest głodna - to dobry znak!
Za parę godzin powinno być lepiej. Czego Wam życzę!!!!

Ewita
08-03-2008, 14:09
- może przytomniej? Ale wachtę pełnię uczciwie i pokład wyszorowałam:D

Alsko
08-03-2008, 20:00
nie wywołał żadnych sensacji.
Biedna psica! Ty też, ale Ty wiesz, o co chodzi.

A ja wachty nie pełnię uczciwie, bom zasmarkana, zaantybiotykowana i w ogóle byle jaka. Usprawiedliwiona chyba jestem?

Ewita
08-03-2008, 20:23
Alu! Pierwszy, lekki posiłek Aza dostała ok. 13. Mało, tak tylko trochę ryżu z kurczakiem. Żołądek zatrzymał żarełko - widać suce żal było pozbywać się takich pyszności, skończyło się zwracanie i zaczęła ładnie dochodzić do siebie. Teraz już jest po kolacji i nawet już poszczekiwać próbuje, chociaż sporo jej brakuje do normalności. Mam nadzieję, że ta noc będzie lepsza! A ty się kuruj, mocno i skutecznie, co?

martunia
08-03-2008, 20:26
Cieszę się Ewuniu,że jest troszkę lepiej z psicą, to może będziesz miała lepszą noc.

Alsko
08-03-2008, 20:31
Uff! To idzie ku normalności, bardzo się cieszę!
Może uplasuj jej posłanie blisko siebie na noc? Ja bym tak zrobiła. Bedzie spokojniejsza.
Oczywiście obie muszą być potraktowane jednakowo... Zazdrość.

A ja się kuruję, ale opornie to jakoś idzie...

Ewita
08-03-2008, 20:35
To jasne! Aza śpi ze mną, Kropka z Anką... Dziś w nocy, kiedy biducha miała zawroty głowy i drgawki - najbezpieczniej czuła się u mnie pod łóżkiem... Jest lepiej i cieszę się z tego, bo jestem mocno zmęczona:mad:

Alsko
08-03-2008, 20:40
Uważaj na siebie, Ewuniu!
Niech to się skończy na zmęczeniu, bylebyś tego nie odchorowała!
Dobre rady cioci Zosi, wiem.
Uściski dla Was obu, psicom pogłaski od ciotki :-))

martunia
08-03-2008, 21:05
Alusia ma słuszną rację, podpisuję się pod tym.
Alu, ciociu Zosiu Ty też weź się za siebie!

Alsko
08-03-2008, 21:14
Dziękuję, Martuniu!
Się wzięłam. Idę na koję.
Miłego i spokojnego wieczoru wszystkim!!!!!

martunia
08-03-2008, 21:32
Idź Alusiu, śpij i zdrowiej.

Ewita
08-03-2008, 21:40
Śpij i zdrowiej! Właśnie zakończyłam babską nasiadówkę z okazji święta kobiet - skoro panów zabrakło??? Co prawda Jureczek się odliczył, jeszcze kilka sztuk "cudzych chłopów" też, więc niby był ktoś, kto pamiętał, żem baba, ale do świętowania żadnego nie było! Ech, tacy oni są, psia kostka!:D

martunia
08-03-2008, 21:47
Z okazji święta odwaliłyśmy wiekie sprzątanie w sklepie.
Narobiłyśmy się jak psy.

Ewita
08-03-2008, 22:04
Takie świętowanie! Zbrodnia prawie! To wbrew tradycji, Martuniu!
A ja jestem tak zmęczona, że zaraz chyba na stojąco zasnę! Idę na koję i tylko się modlę, żeby Aza dała mi pospać chociaż troszkę:D

martunia
08-03-2008, 22:19
Ewitko na koję marsz.
Azunia jest też zmęczona i da pospać.
Tak ma być!!!!!!!!!

Stanley
09-03-2008, 16:08
Ponieważ wczoraj byłem nieobecny a więc dzisiaj spóżnione życzenia uśmiechu dla całej Damskiej Załogi. Zdaje się że z tej okazji wręcza się gożdzik lub tulipan a więc ja wręczam Paniom oba te kwiaty, rajstop nie podejmuję się wręczyć a one też podobno były obowiązkowe.Płyńcie Panie spokojnie na te swoje Wyspy.

Alsko
09-03-2008, 16:16
Matówka Alsko (na "chorobowem") za uśmiech i kwiatek dziękuje w swoim imieniu!!!
I przypomina, że jutro wypada Dzień Mężczyzn (40 Męczenników) :D Więc się nie zawierusz gdzieś, Niby-Piracie!!!!

Stanley
09-03-2008, 16:20
A jak się czujesz Smarkulo.Po tych 40 męczennikach widać dlaczego idziemy prosto do nieba

Alsko
09-03-2008, 16:26
Niech Ci Los da co najlepsze za tę smarkulę :)

Czuję się jak groch przy drodze, ale wreszcie to świństwo, które żrę, zaczęło działać. Więc jakoś ten marzec przeżyję.

Do nieba? A nie nudno tam?

Stanley
09-03-2008, 16:30
Alsko ja mam chody, w kąciku raju mam miejsce żadnych świętych, żadnych psalmów, daleko od szefa ale za to bar + inne tego typu sprawy.Wpadnij zobaczysz, znajdę butelczynę na powitanie.

Alsko
09-03-2008, 16:42
Ooooo! Nieżle!
Jakoś to załatwię z diabłem, który mi gada, że ja jego.

Stanley
09-03-2008, 16:48
Nieśpiesz się najpierw idę ja wiesz trzeba wszystko przygotować.Ponieważ to ma trwać ponoć wieczność to daj mi czas tak ze 100 lat.Wiesz wino musi dojrzeć przecież nie poczęstuję takiego Gościa cienkuszem.Ponadto mam kilka pomysłów jak urządzić to miejsce i najważniejsze muszę zbudować wysoki mur żeby nie wlazł tam przez przypadek jakiś tfu niby święty a wiesz ile tego jest nawet na naszym forum

Alsko
09-03-2008, 17:00
Się nie przepychaj! Czasu mamy rzeczywiście od groma!
A mur musi być wyyyyyyyyysoki i nieprzenikalny!!!!

Łażę dziś po forum i chyba na nowo dostanę gorączki... Muszę dla spokojności pograć w cóś albo co? Zacznę się wściekać przy kretyńskim układaniu mahjonga to może mi przejdzie!

Stanley
09-03-2008, 17:05
Spoko bierz przykład z wujka Stanleya darowałem sobie czytanie większości tych mądrości narodowo patriotycznych, ociekających krwią, żólcią etc etc i jestem zdrowiutki jak rydz.Teraz faktycznie muszę pomyśleć nad tym murem wiesz jakie to poprafi być upierdliwe i namolne cóś wymyślę czasu mam całą wieczność / może natrzeć mur czosnkiem ponoć pomaga na wamiry?. Miłego dnia.

tar-ninka
09-03-2008, 18:00
A hoj załogo
Aluuś, Mahjong kretyński? wrrrrr
to moja ulubiona gra . Na ktorym poziome juz jestes?

Alsko
09-03-2008, 18:06
Hej, Tar-ninko!
Nie wiem, na którym poziomie, bo na mojej stronie nie ma poziomów.
A dziś coś się stało i nie chce mi się strona otworzyć.

tar-ninka
09-03-2008, 18:13
http://www.kitencjusz.republika.pl/gry_online/mahjonggwm.swf
Nie wiem Alu jakiego masz Mahjonga
w tym co ja gram jest pięć poziomow , co jeden to trudniejszy
Ja lubię pierwszgo :D

Alsko
09-03-2008, 18:28
Nie znałam tej strony. Dziękuję, potem ją sprawdzę. Ja gram na stronie www.aster.pl/node/864 (http://www.aster.pl/node/864)
To takie zabawki raczej dla dzieci, więc dla mnie w sam raz :-))

tar-ninka
09-03-2008, 18:35
Usiłowałam wejsc i nie mogę
Klikam w grę i otwiera mi się puste pole :confused:

Alsko
09-03-2008, 20:16
Przepraszam, Tar-ninko! Miałam niespodziewanego gościa, musiałam odejść od kompa.
Wiem, ta strona od 2 godzin taka niegościnna jest. Nie wiem, co się stało.

tar-ninka
09-03-2008, 20:34
Ja tez musiałam odejsc.
"moj" Mahjong jest zawsze gotowy do gry . zapraszam . :D

mamuk
09-03-2008, 20:48
witam sympatyczki Mahjonga ja róniesz gram ale na kórnku na czas....

tar-ninka
09-03-2008, 20:58
Witaj Mamuku
Grasz w Mahjonga na czas? oj to jestes widac dobra :D
Ja sobie tak pomału klikam .

Ewita
09-03-2008, 21:35
od chińskich murów i chińskich gier, ja bardzo proszę! Wychodzi na to, że na przepustkę wyjść nie można!:mad:
Kurczę blade, w odwłok szaleńczo kopane - że za Chmielewską zawarczę! Na randkę za sto lat się umawiają pod moim bokiem i to w raju!!!:mad:
Się zdenerwowałam i muszę becherowki dostać, howgh!!!:D

Alsko
09-03-2008, 21:44
Aż mnie z betów wyciągnęła - tak głośno w ten odwłok kopie!
I czytać nie potrafi! Stoi jak byk, przeciwko komu te mury. Przeciez nie przeciwko Tobie!
No, nie! Znerwiłam się! I nie wiem, jak z tą becherowką będzie...

Ewita
09-03-2008, 21:59
...obejdzie się! Jeszcze mam realną i się zaraz napiję, wiesz???
Pewnie, że zazdrośnica - nikt mnie do raju na wieczność nie zapraszał!:mad: I wina dla mnie osobiście nie obiecywał nastawić! Się dziwisz???

Stanley
09-03-2008, 22:00
Gdybyś chciała bez hmm wody to nie jestem chytry i proszę tą becherovkę.Do mojego raju oczywiście jesteś zaproszona ale popracuj trochę nad składem te drinka toż w raju nie przystoi chrzcić szlachetny trunek.

Alsko
09-03-2008, 22:05
Eeee, to nie na moje stargane nerwy!
Obsesje wszędzie, nawet tu, na łajbie! Jedna taka się czepia o te zaświaty, jeden taki otrząsa się na wspomnienie wody...
Co jest z Wami? Bez wodki nie rozbierosz, a ja antybiotyk żrę! Idę sobie.
Dobrej nocy życzę Azie, o!

Ewita
09-03-2008, 22:20
i na moją osobistą becherowkę się sępisz? No, dobra ja też nie chytrus - masz! Bez wody, z moją stratą!:D
Alu! Aza kombinuje, jak koń pod górę i - mimo ustawicznej kontroli - już dwa razy udało się jej zębami rozwiązać tasiemki! Taka małpa paskudna, że głowa mała!:D A ty śpij dobrze! Moje obsesje niegroźne, przecież wiesz...

martunia
09-03-2008, 23:13
Ewuś ja tu jestem i czuwam.
Azy trzeba pilnować, niestety.
Nasza robiła to samo.

szekla
10-03-2008, 09:08
nie było w domu
pod masztem organkową szantkę zostawiam :)

Con Brio-01-Serwus panie chief.mp3
http://www.voila.pl/163/3qx4b/?1

Ewita
10-03-2008, 09:14
Witaj, Danusiu!:D Oj, brakowało cię tutaj, brakowało! Takie okazje cię ominęły, aż żal!:D

tar-ninka
10-03-2008, 09:17
Szeklo nasza miła witaj
Nawet nie wiesz jak nam Ciebie brakowało:D
Przyjdz pospiewaj nam wieczorkiem
Załodze Zefirka życzę.

Alsko
10-03-2008, 09:34
Panom, obchodzącym dziś swoje święto, z życzeniami zdrowia i wszelkiej pomyślności załączniki na wieczór
13134 13136 13137

Hihihi, ONI to mają dobrze! Dwa razy do roku świętują - dziś i z wszystkimi świętymi podobno :D

PS A przy okazji się dokształciłam: takie cóś na cygara nazywa się humidor

Ewita
10-03-2008, 09:37
Do życzeń się dołączam serdecznie, liczę na to, że się może na trunki załapię wieczorkiem:D

Wodniczka
10-03-2008, 15:08
Życzenia dla PANÓW, spędzający poniekąt wolny swój czas adorując Panie.
Z mężczyznami źle, a bez Nich jeszcze gorzej....W DNIU 40 Męczenników wszystkim samotnym i poszukującym swego szczęścia w tej ziemskiej wędrówce życzę spełnienia marzeń, dużo radości u uśmiechu na codzień.

http://www.vpx.pl/up/20080310/ml1319369b727987469e43357a104eedbfb1dfc1181579.gif

Niech i Panowie trunku skosztują i tez trochę sobie pobalują.

Ewita
10-03-2008, 16:19
Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę, że z mężczyznami jest źle. Od dziecka łatwiej dogadywałam się zawsze z płcią przeciwną niż z własną. Może wynika to z mojego charakteru?:confused: Lubię otwartość, jednoznaczność, nie cierpię plotek szeptanych na ucho i nie interesuje mnie moda, kosmetyki, robótki... Chętnie natomiast zajmuję się wiertarką, śrubkami, montażem mebli. Byłam "pomagierem" mojego męża przy naprawach samochodów i on sam przyznawał, że w niektórych dziedzinach go przewyższam:D
Być może stąd się bierze moja sympatia dla męskiego rodu?

Wodniczka
10-03-2008, 19:13
Ewa..
nigdy nie wiadomo co sie może wydarzyć w życiu...to wielka loteria, tak jak mina....było superrrrrr ..a potem nastąpił wybuch..a życie toczy się dalej....jak koło fortuny.
Pozdrawiam .

Pani Slowikowa
10-03-2008, 19:31
a moze wartoby zalozyc watek..pan ktore lubia meskie robotki??
Mnie moja tesciowa nazwala kedys inzynierem rodzinnym ..czyli na polskie tlumaczenie " zlota raczka"

Mimo tego lubie mode i robotki typowo damskie..

Ewita
10-03-2008, 19:49
Pewnie by się wśród nas sporo takich znalazło - ot, na przykład Szekla:D A jeśli idzie o tzw. "damskie" roboty, to z pewnością należy do nich umiejętność i sympatia do gotowania. W tym jestem niezła. No i pewnie ręczne malowanie na tkaninach też nie jest męskim zajęciem:D

Alsko
10-03-2008, 20:11
ale żeby od razu wątek zakładać... A po co? Na naszej łajbie miło się gada o wszystkim.

Ewitek, jak psica?

Pani Slowikowa
10-03-2008, 20:23
Pewnie by się wśród nas sporo takich znalazło - ot, na przykład Szekla:D A jeśli idzie o tzw. "damskie" roboty, to z pewnością należy do nich umiejętność i sympatia do gotowania. W tym jestem niezła. No i pewnie ręczne malowanie na tkaninach też nie jest męskim zajęciem:D

Malowanie na tkaninach???? Fiu fiu!! A mozesz cos wkleic?????

chickita
10-03-2008, 20:29
Witam. Co tam ciekawgo na łajbie? Sie tarmosili o wiecznośc. Co WAM do glowy przyszło zeby sie licytowac kto pierwszy łopata dostanie w kuper!? Ja te frajde zafunduje w gratisie i za zywca. Moze być? Nie bedziecie sobie drogi tam torowac ani luksusów sobie robic! Nie ma mowy!

Płci męskiej wszystkiego naj zyczę.

Stanley
10-03-2008, 20:34
No dobra siedzę wygodnie. Whiskacz w szklance w lodzie, papieros obok się dymi czyli świętuję.Dzięki za życzenia nie mam nic żeby to trwało rok cały taki już jestem że mogę się poświęcić dla ludzkości a co.

Alsko
10-03-2008, 20:34
Wcale się nie tarmosili, Ty się czytać naucz!!!!!
Gadaj szybko, co słychać! Bo ja słabosilna, antybiotykami pędzona, długo tu nie wydolę!

chickita
10-03-2008, 20:40
Zyje, oddycham bez respitatora, od "toksyny" trzymam sie daleko. Ha! szkla mi brakło to i amok twórczy sie wycisza. Dziecko mam zasmarkane, ręka mi dalej srednio działa i czekam na lekarke, która ma do mnie zajechac. Wyniki badan tarczycy - rewelka. Mąż w domu od piątku wieczora. Normalnie raj. Mało?

Alsko
10-03-2008, 20:44
Kurczę, to jak Ty jeździsz z ta zepsutą łapą???!!!
Szkoda, że tego szkła Ci zabrakło, bo ten amok mi się podoba bardzo.
Zasmarkańca pogłaszcz od zasmarkańca trochę starszego, koniecznie!

Ewita
10-03-2008, 20:45
Bom ciekawa, jak żyjesz!
Stanley wiskacza sączy, dymem zakąszając, poświęcać się chce - gieroj jeden - dla męskiej populacji:D - no, to jeszcze chwilkę potrwa...
Asiu! Nic nie wkleję, bo nie mam. Każda rzecz była inna, jak kto sobie życzył. Głównie motywy kwiatowe, ale bywały ptaki, a nawet pejzaże... Najpiękniejszy wzór to był paw, którego korpus mieścił się na przodzie sukni, a ogon obejmował cały, rozkloszowany dół... Aż mi żal było to oddawać właścicielce! Ale trupią czaszkę z różą w zębach też malowałam!:D

Alsko
10-03-2008, 20:48
Stanley`u - miłego świętowania!
Cały rok? Nie ma mowy! Nie będę się kłóciła ze świętującym Leniwcem!
I tak macie święto dwa razy do roku + urodziny i imieniny, mało?

chickita
10-03-2008, 20:48
Ano na metode inna metoda, poniewaz tesc ma auto ale prawa go prowadzac juz nie ma, a to automat, to zrobilam zabór mienia. Jeden pstryczek onym drazkiem zrobic moge i druga reka a do skrecania i noga sie przydaje. Do tej pory sie malowałam w aucie(lusterko wsteczne niezastapione) to ja nie dam rady? Amok Alu wróci bo mnie nosi tylko trzeba wymyslec cos innego zeby produkt był dostepny(hihihihi). Glaskne mała. kuruj sie i zdrowiej prędko.

tar-ninka
10-03-2008, 20:52
Naszym Panom , Piratom i Nibypiratom :D
http://www.fothost.pl/upload/08/11/9e3f860d_male1.gif (http://www.fothost.pl)

Stanley
10-03-2008, 20:53
Tak myślałem niestety trzeba jeszcze poczekać jak już wszystkie zostaniecie feministkami to tak się zapętlicie ze my już tylko będziemy świętować.Oj piękny to będzie czas, hobby i tylko hobby, raj poprostu.

chickita
10-03-2008, 20:54
Tar-ninka a ONI, te Pany to sie nie maja za dobrze? Wodospadzik, ustronnie, piknie i jeszcze rusalka w ramionach????????? Ja im dobrze zycze ale co za duzo to nie zdrowo. W glowach sie poprzewraca!

Stanley
10-03-2008, 20:56
Chickita masz rację za dużo, wodospadzik i rusałka i starczy.No ta zieleń też jest ok.

tar-ninka
10-03-2008, 21:03
Danusiu trzeba panów dopieszczac , mało ich mamy:mad:
HiHi Stanley chcesz sama rusałkę przy wodospadzie?
Pan Ci przeszkadza?

Ewita
10-03-2008, 21:04
...mnie zatknęło. A gdzież ja do takich piękności wodospadowo - intymnych??? Żadna konkurencja! I nawet nie zielona (chyba że z zazdrości). Ech, nie dla mnie sezamy ulic...

Stanley
10-03-2008, 21:05
Tarninka wiesz ja taki nienowoczesny jestem, zdecydowanie wolę rusałkę.

Alsko
10-03-2008, 21:09
Tar-ninko, ależ Ty jesteś! Wpakowałaś do tego raju rywala i chcesz, żeby nasz hedonista skikał z radości?

Ewita
10-03-2008, 21:12
...idę sobie, coby mnie zazdrość nie zżarła ze szczętem! :mad: Takiej rusałkowatej figury nie miałam nawet w najlepszych latach! A mężczyznom wszystkim (nawet jeśli są niby - piratami) jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

Stanley
10-03-2008, 21:15
Dziwię Ci się Ewita ze nie jesteś podobna do rusałki ja tam w stosunku do tego mena jestem dwa razy lepszy i przynajmniej z trzy razy starszy.Jak widzisz nie ma szans

Pani Slowikowa
10-03-2008, 21:19
Bom ciekawa, jak żyjesz!
Stanley wiskacza sączy, dymem zakąszając, poświęcać się chce - gieroj jeden - dla męskiej populacji:D - no, to jeszcze chwilkę potrwa...
Asiu! Nic nie wkleję, bo nie mam. Każda rzecz była inna, jak kto sobie życzył. Głównie motywy kwiatowe, ale bywały ptaki, a nawet pejzaże... Najpiękniejszy wzór to był paw, którego korpus mieścił się na przodzie sukni, a ogon obejmował cały, rozkloszowany dół... Aż mi żal było to oddawać właścicielce! Ale trupią czaszkę z różą w zębach też malowałam!:D
Znam tu jedna Polke w Chicago ktora ma fabryke ciuchow recznie malowanych.. Ona byla w Polsce w poszukiwaniu jakiejs fabryki ktora szylaby te jej rzeczy ... ale nic nie znalazla...Moze kogos znasz? A moze moglabys sama to robic.. albo nawet posredniczyc jezeli znalazlabys cos?? Jak chcesz to dam ci jej numer..

tar-ninka
10-03-2008, 21:20
Dla naszego niby-pirata Stanle'a;)
http://www.fothost.pl/upload/08/11/51b62ae2_stanley.gif (http://www.fothost.pl)

Stanley
10-03-2008, 21:22
Tarninka tak zdecydowanie masz dobry gust.Hmm do mojej wizji raju będę musiał nanieść kilka poprawek.

chickita
10-03-2008, 21:50
Kategorycznie protestuje! Toz to sie Leniwiec spaskudzi całkowicie! Caly rok świeto, bateria browca, fajki przy prawicy i lachon na kolanie, woda szemra, łany bujane?! No to ja sie zapytowywuje, jak ten jegomość soja "ksieżniczkę" ma wychowywać skoro jemu sie moralne sponiewiera?

Stanley
10-03-2008, 21:53
Chickita co ta znaczy "moralnie sponiewiera" wszystko co wymieniłaś musi /powinno/ być nie widzę tu nic nagannego ot poprostu życie wręcz chwilami męczące nawet.

chickita
10-03-2008, 22:01
Chickita co ta znaczy "moralnie sponiewiera" wszystko co wymieniłaś musi /powinno/ być nie widzę tu nic nagannego ot poprostu życie wręcz chwilami męczące nawet.
Ja równiez nic nagannego w tym nie widzę. Problem maly tylko w tym żeby tego hurtem nie zapodawac bo ni ma siły zeby CI sie morale nie sponiewierało, wapdnie toto do wody i co? Bedziesz bez moralnego kregosłupa chadzał? babki w marketach po pośladkach poklepywał? Sam widzisz. Ponieważ płeć męska to istota niezbadana winno być tak. Jeden dzień i jedna radość, nadmiar zabija i pozbawia konstrukcji(moralnej).:D :D :D

Stanley
10-03-2008, 22:06
No dobra dobra niech Ci będzie a babek w marketach nie poklepuję bo wręcz nie znoszę beretów a tam większość takich.A wiesz może to i by było fajne jakby ktoś chciał mnie pozbawić tej "konstrukcji moralnej" cholera jestem gotów na ten eksperyment a tu nic żadna nie chce.

Alsko
10-03-2008, 22:10
Chickitek, dał świętującemu pomarzyć, co?
My płyniemy na Wyspy Szczęśliwe, każda je inaczej widzi, ale uparcie płyniemy, no!
Nie pakuj mu sponiewieranego morale do marzeń!!!
Uff, stanęłam w obronie, ale jutro też dzień. I to powszedni, więc już tak słodko nie będzie, Leniwcu Doskonały!
Dobrej nocy, Załogo i Świętujący!!!!

chickita
10-03-2008, 22:11
Eeeeeeeee tam, nie chce. Sie boi. Myslisz, ze to takie proste brac na siebie odpowiedzialność za czyjeś morale? Toz to straszna odpowiedzialność. Ryzykant z Ciebie. Jesteś gotów powiadasz? Niech NASZE kobietki to poczytaja co tu pisze to kto wie? Obyz potem nie załował. Wycofac sie juz nie bedziesz miał mozliwosci, stoi za tym słowo pisane i to Twoje.

tar-ninka
10-03-2008, 22:11
Chickitko my mamy swieto kobiet , jeden dzień 8 marca i koniec
a Nasi Panowie w 40 męczenników ,czyli przez 40 dni będą musieli znosic nasze rozpieszczanie,
i myslę że po tym okresie beda marzyc
tylko o tym aby nas przez pozostale 320 dni.......:D

chickita
10-03-2008, 22:12
Dobrej nocy Alu, dobrej nocy i spokojnej.

Stanley
10-03-2008, 22:14
Tarninko pomysł mi się podoba jak nie chcecie się zgodzić na cały rok to trudno dobre i 40 dni ja jestem gotów do rozpieszczania.Dobrej nocy Miłe Panie

chickita
10-03-2008, 22:20
Oj Stanley, zazdroszczę Ci chyba troszeczkę. Ja mam syndrom opiekuńczy i ja sie nie nadaje do brania. Muszę nad tym popracować. Basia ma rację. Ukłon w strone BASI. Czlowiek musi byc, choć trochę, egoistą. Trzeba siebie porozpieszczac. Bedziemy Cie rozpieszczac do bólu. Bo w sumie czemu nie, skoro mnie akurat to sprawia frajde?