PDA

View Full Version : W Dniu Kobiet o kobietach i mężczyznach


cruella
08-03-2008, 20:09
Nie podzielam poglądów Giertycha starszego o miejscu kobiet w życiu, do wojującej feministki też trochę mi brakuje, ale myślę, że dążąc po trupach do równouprawnienia, zapędziłyśmy się trochę w "kozi róg". Chodzi mi o to, że oczekujemy od naszych mężczyzn "totalnej wspólnoty". Razem sprzątajmy, róbmy zakupy, wychowujmy dzieci, spędzajmy wolny czas, znajomi też tylko wspólni itd. Tak funkcjonują chyba wszystkie pary z mojego otoczenia. A tymczasem człowiek jest "zwierzęciem" stadnym, jako taki został ukształtowany przez wieki. Mężczyźni i kobiety większość czasu spędzali w grupach, poza swoim związkiem. Przyjrzyjcie się historii: męskie polowania, wyprawa Argonautów po złote runo, podróże Odysa, wyprawy krzyżowe, wojny i podboje... Kobiety w tym czasie spędzały czas w swoim gronie. Dziś chcemy zamknąć się wyłącznie w orbicie związku 2 osób, zapominając o dobroczynnym wpływie grupy (w tym wypadku babskiej) - koleżanek, sąsiadek,itp. Może to błąd? Dajmy facetom trochę oddechu, pozwólmy im pójść na mecz, a same cieszmy się towarzystwem innych kobiet!

bogda
08-03-2008, 20:30
Cruello...mam takie samo zdanie na ten temat. Każdy będący w związku potrzebuje kontaktu ze znajomymi czy przyjaciółmi z okresu młodości, szkoły, studiów, pracy....w takim męskim czy też damskim gronie można swobodnie porozmawiać o nurtujących nas problemach życiowych czy też dotyczących naszego związku. Takie rozmowy nie są możliwe w gronie mieszanym. Każdy też ma jakieś swoje zainteresowania czy hobby i rozmowa o tym czy udział w jakimś meczu może męczyć drugą połowę, np. łowienie ryb, piłka nożna, żużel itp.
Zamknięcie się tylko w orbicie związku 2 osób dla mnie jest szkodliwe dla samego związku...

cruella
09-03-2008, 00:11
Dzięki za poparcie, ale trochę liczyłam, że wywołam burzę w szklance wody i gorącą dyskusję, a tu cisza....

Lila
09-03-2008, 00:18
Cruella,a moim mieście jest knajpka ''Babie lato'' prowadzona przez 11 kumpelek.
Facetom wstęp wzbroniony.Bardzo uparty może wejść ,ale po założeniu super śmiesznej peruki..

Otóż znalazł się palant,co podał właścicielki do sądu.Poczuł się dyskryminowany..hih..

No i ? Jak myślicie ? Jak się skończyło ?:):)

grazyna
09-03-2008, 00:20
Skończyło sie umorzeniem postępowania sadowego, a facet musiał pokryć koszta sprawy i na dodatek przekazac spora kwote na działalnosc knajpki :) ?

Lila
09-03-2008, 00:24
Taaak ? O kwocie nie wiem..:)

Ale jak to dobrze,że obecnie Wysoki Sąd jest z reguły kobietą..

ps.Joanna d'Arc w domu bynajmniej nie siedziała.To ją biedaczkę spalili..

A może by palić naszych mężczyzn ,jak nie będą chcieli pilnować larów i penatów,gdy my będziemy zdobywać świat ?
To jest..nasze córki chyba..

cruella
11-03-2008, 02:19
Babska knajpka - super!!! Brakuje miejsc, gdzie babki mogłyby pobyć same ze sobą. Dawniej darły pierze, albo razem haftowały - do powrotu tego świata akurat nie namawiam - ale namawiam do częstszego babskiego "sabatowania".
Kiedy wychodzimy za mąż, uważamy, że mąż zastąpi nam wszystkie przyjaciółki świata, zrozumie, pójdzie do kina na babski film, wybierze razem z nami firanki do kuchni... Otóż nie zastąpi i nie zrozumie. Bo jest MĘŻCZYZNĄ. Firanek też nie wybierze (chyba że jest artystą). Jemu wystarczy, że nam się podobają, to znaczy, że są ładne.
Kochajmy mężczyzn, ale nie zapominajmy o przyjaciółkach!

jolita
11-03-2008, 02:30
wszystko zależy od sytuacji...Czasem i przyjaciółka może zawadzać,a w naszej społeczności Klubikowej nie płoszyłabym panów tego rodzaju dysputami bo i tak ich tak mało a czasem warto poznać "inny punkt widzenia"...

cruella
11-03-2008, 02:44
W klubiku panów brakuje i to także jest przykład na różnice między kobietami, a mężczyznami - może im nie jest aż tak bardzo potrzebny ten rodzaj aktywności. Mało ich jest także w uniwersytetach III wieku, bo oni generalnie są mniej aktywni "społecznie". Więc nie zamierzam ich odstraszać, chcę tylko powiedzieć Paniom, które narzekają że "mąż mnie nie rozumie", że czasem lepiej zrozumiałaby przyjaciółka. I że z czegoś to wynika, a niekoniecznie z niechęci naszych panów do zrozumienia...

przyjaciel
11-03-2008, 14:01
Ja Wam przypomne stara tajemnice .
Juz po 40-tce zarowno kobietom jak i mezczyznom podobaja sie mlodsi i mlodsze okreslonej plci.Wniosek jest taki,ze ja przed tym wlasnie osiagnieciem wieku nie mam tu szans u Pan,zas seniorzy,ktorych tu zauwazylem gustuja w ...... .
Trzeba tu zaprosic wiecej mlodych,zobaczycie jak dyskusja sie ozywi,skonczy sie nawet starych gderanie.
Wprawdzie dostalem juz upomnienie od Pani Lili,ze tu starych ludzi nie ma,piszac "starych" mialem inny zamiar.Zreszta prosze sie nieobrazac,szczegolnie ci,ktorzy czuja sie mlodo nawet po 80-tce.Jeden z kolegow z mojego przedzialu "w" powiedzial mi na imprezie,ze chyba jest juz stary,bo nic mu sie nie chce. Nie dopytywalem sie czego mu sie nie chce, tym bardziej,ze obok siedziala jego zona i jakos dziwnie patrzyla na mnie.