PDA

View Full Version : Niepokojace !


senior A.P.
19-03-2008, 12:56
Dzisiaj wyczytalm w mediach o ogromnym wzroscie spozycia alkoholu w Polsce . Nie bede przytaczal statystyk (moga byc nieprawdziwe) ale zastanawia mnie za co i dlaczego tak Polacy pija. Bede nawet musial zagladnac do "portalowego baru" kto tam "przoduje" i przemyslec ten fakt.
To ze juz i Zagloba popijal,szlachta i ziemianstwo polskie dawalo frekwencje u zydowskiego karczmarza w dawnych latach - to wiemy . Dzisiaj kiedy jedni placza na biede a drugich rozpiera bogactwo i pycha alkohol w Polsce leje sie strumieniami nawet w parkach,melinach i na ulicach,nie mowiac o domach,czy innych miejscach uciech "wodopiwonosnych" !
Pija starzy i mlodzi ,ponoc nawet dzieci z podstawowki. Pijane matki skacza z pieter z dzieckiem na reku,zapijaczony maz dzga nozem zone i jeszcze tam kogos,pijane burdy trwaja. Polska pijana przez cala dobe !!!
Moze dokonajmy analizy przyczyn pijanstwa w Polsce.

Pani Slowikowa
19-03-2008, 14:12
moze dlatego wzrosly te obliczenia bo do nas przyjezdzaja tysiace Anglikow wylacznie na pijanstwo.. Po czym zwiedzaja Krakow obsikujac Wawel... Takie to ich zwiedzanie..:rolleyes:

senior A.P.
19-03-2008, 14:15
To chyba wstydliwy temat dla rodakow,kiedys byl przerabiany nawet kartkami na wodke ,miesiacami trzezwosci ustalanymi przez Kosciol (sierpien),byla sprzedaz po 13-tej,az wszystko upadlo i nastalo "robta co chceta" !
Ale na tak powaznym foru u Seniora nie powinno byc ciszy,tym bardziej,ze "starzy nie moga".
Znowu mi sie dostanie od Lili a zona powie czepiasz sie ludzi jak mucha g...a.
Ja niewiniatko odpowiem, to tak na chwile aby odsapnac od polityki,chociaz nie wiem czy pijanstwo nie wiaze sie z polityka ? Gdzies tam jakis poslow przyplapano w Polsce na pijanstwie,lepsze to niz ku....two gubernatorow w Nowym Jorku. Co nie ?

senior A.P.
19-03-2008, 14:17
To niemozliwe aby Anglik sikal publicznie ,co inego beknac lub puscic glosnego baka.
Przeciez to dzentelmeni Europy.

Lila
19-03-2008, 14:29
Jak mucha gówna ???:D Senior ,pozdrowienia dla żony..oraz życzenia Wesołych Świąt.Dla Ciebie też..:D


13331

senior A.P.
19-03-2008, 16:22
DZIEKUJE !
Zone pozdrowie jak wroci z pracy,"biedaczka musi jeszcze pracowac na amerykanska emeryture czyli do 65 lat i dziesieciu miesiecy tyle ile ustawa przewiduje w jej tabeli wiekowej w USA.
A ja ? Coz biedny emeryt-polskoamerykanski kuszony przez komputer musze ziemniaki obierac na obiad.
WZAJEMNIE WESOLYCH SWIAT i
lanego poniedzialku na forum Seniora - jak lac to lac !
Zajaczkow nie nauczylem sie jeszcze robic,musze zapisac sie do internetowego przedszkola.
Moze do niedzieli sie naucze i wszyskim przesle nie tylko zajaczki ale i jaja, tfu ! przeciez mialy byc pisanki.

z centrum
19-03-2008, 17:51
"Może dokonajmy analizy przyczyn pijaństwa w Polsce.
Cytat z Polska Dziennik Łódzki 19.03.2008- współpraca z The Times
"Prawda jest porażająca: upijanie się w domowym zaciszu stało się dla większości Polaków antidotum na stres i ulubioną formą spędzania wolnego czasu. Pod względem spożycia (ok. 9,7 l na głowę) zajmujemy dziś dziewiąte miejsce w UE."
Dużo więcej opisu tej sytuacji jest w artykule Joanny Pieńczykowskiej "Polacy przepijaja podwyżki".

Jeszcze dopiszę takie zestawienie ;
21 600 000 zł na alkohol wydaje spoleczeństwo
8 800 00 złWpływy z akcyzy za alkohol wpływa do Budżetu Państwa

bogda
19-03-2008, 18:37
To co piszecie to chyba lekka przesada. Ci co pili to i piją, ja raczej widzę spadek picia alkoholu przynajmniej w swoim otoczeniu, może ma też znaczenie wiek, ale każdy woli się napić jednego drinka lub lampkę wina ale dobrego, a nie jakiegoś sikacza czy berbeluchy...
Na ulicach też nie widać tylu pijanych co dawniej, nie wiem skąd te statystyki...

Basia.
19-03-2008, 19:08
To co piszecie to chyba lekka przesada. Ci co pili to i piją, ja raczej widzę spadek picia alkoholu przynajmniej w swoim otoczeniu, może ma też znaczenie wiek, ale każdy woli się napić jednego drinka lub lampkę wina ale dobrego, a nie jakiegoś sikacza czy berbeluchy...
Na ulicach też nie widać tylu pijanych co dawniej, nie wiem skąd te statystyki...
wśród ludzi młodych też panuje inna kultura picia niż kiedyś /nie piszę o patologii/, pije się mniej wódki za to więcej dobrych win albo piwa. :)

z centrum
19-03-2008, 20:32
To co piszecie to chyba lekka przesada.
...........
Na ulicach też nie widać tylu pijanych co dawniej, nie wiem skąd te statystyki...
:) W "M jak Miłość" w każdym odcinku drink goni drink - a to się sumuje.sumuje ......

Na ulicach nie - ale przed sklepami :mad: nie ma dnia żebym "piwkujących" przed sklepem nie minął.
Strażników miejskich - :confused:

senior A.P.
19-03-2008, 20:39
W takim razie Wam wierze a nie mediom.
Moze to kolejne oszczerstwa na Polakow ?

elizka
19-03-2008, 21:12
W naszym kościółku ksiądz postanowił wprowadzić nowenny.Można do koszyczka wkładać prośby o modlitwy za...lub własne intencje.Nie wyobrażacie sobie jak dużo ludzi zaczęło przychodzić z karteczkami.Najwięcej jest intencji o pomoc w przezwyciężeniu nałogu alkoholowego u ojców,synów...niekiedy ich ilość przewyższa prośby o powrót do zdrowia.Czyż to nie przemawia?

Basia.
19-03-2008, 21:58
W naszym kościółku ksiądz postanowił wprowadzić nowenny.Można do koszyczka wkładać prośby o modlitwy za...lub własne intencje.Nie wyobrażacie sobie jak dużo ludzi zaczęło przychodzić z karteczkami.Najwięcej jest intencji o pomoc w przezwyciężeniu nałogu alkoholowego u ojców,synów...niekiedy ich ilość przewyższa prośby o powrót do zdrowia.Czyż to nie przemawia?
najłatwiej jest włożyć karteczkę z prośbą i czekać na "cud" nie siląc się samemu na "wyjście z sytuacji". Januszu stacze pod sklepami byli i są od zawsze, znam z widzenia od 39 lat tych samych "staczy". Za komuny czekali na godz. 13 żeby można było nabyć "paliwo", teraz stoją i piją pod sklepami. Masz rację, strażników miejskich ani policji nie ma.

martunia
19-03-2008, 22:03
Tak właśnie jest Basiu, mam sklep w którym jest też alkohol, pod sklepem nie daję im pić , pędzę ale chodzi o to,że te osoby piją, piły i będą piły i to niekoniecznie te bogate, niekoniecznie te, które dostały te podwyżki, raczej ta biedota, która nie wiem za co pije.

inka-ni
19-03-2008, 22:08
Piją za pomoc z opieki,dzieci glodne,ale tatus wesoly,lub rzstawia po kątach,acha jeszcze jest becikowe.

martunia
19-03-2008, 22:11
Tak Inko ile razy jestem świadkiem jak matka polka kupuje sobie 5 piw i 100gr.,a dzieciakowi mówi,że lizaka dostał wczoraj.

z centrum
19-03-2008, 22:33
Januszu stacze pod sklepami byli i są od zawsze, .......... Masz rację, strażników miejskich ani policji nie ma.
Ale bierze człowieka cholerna złość jak widzi scenkę, że taki właśnie co był jest i będzie zawsze przewraca się pod sklepem - zajeżdża po niego ekstra "eRka" na nasz podatnika koszt bez sprawdzania RMUA go opatrują i on następnego znowu jest:D

martunia
19-03-2008, 22:36
Przypominam Ci,że on dalej jest istotą żyjącą .

z centrum
19-03-2008, 22:37
W naszym kościółku ksiądz postanowił wprowadzić nowenny..........Czyż to nie przemawia?
Nie przemawia - może po prostu wypowiedzieć się krytycznie o pijaństwie.
ŚW Matka Teresa czy nasz Św Brat Alberta - nie tylko nowennami przywracali ludziom godność.

siekierka
20-03-2008, 10:30
Dwa dni temu mój starszy brat (pod 80-kę) wracając samochodem do domu, po drodze zasłabł. Mimo to jakimś cudem podjechał pod dom. Bratowa widziała jak przyjechał i pobiegła go wyprowadzić z samochodu. Ledwo go wprowadziła do domu i zaczęła dzwonić po karetkę, przyjechała za nim policja.
Brat jest po bypasach, jest cukrzykiem, cierpi na astmę, zasłabł z powodu ataku nerek. Ale policjanci wiedzieli lepiej i zabrali go na komendę, aby sprawdzić zawartość alkoholu we krwi. Trzymali go dość długo, upłynęło kilka godzin zanim trafił do szpitala. W szpitalu, mimo widocznych objawów, również przez długi czas nikt sie nim nie zajął. Leżał rozebrany na korytarzu. W efekcie oczekiwania na badanie, doznał obustronnego zapalenia płuc.
Z tymi pijanymi jak widać to bywa różnie. Policja najpierw bada alkomatem, nie pytając czy człowiek nie potrzebuje pomocy. W miedzyczasie wielu takich "pijanych" umiera. Ale za te śmierci policja nie odpowiada.

senior A.P.
20-03-2008, 13:02
To przykre co pisze "siekierka",warto zauwazyc gdzie i jak interweniuje policja.
Dla nich staruszek nie jest niebezpieczny wiec tu sie "wykazali" ale tam gdzie faktycznie rozrabiaja pijani ,policjanci przypatruja sie z boku lub nawet omijaja , z opoznieniem przyjezdzaja na interwencje.
Jest podstawa aby takie dzialanie policji (w przypadku brata) zaskarzyc i wniesc sprawe o odszkodowanie. W USA policjantow tez wzywa sie do sadu,w Polsce uwaza sie ich za "swiete krowy".

elizka
20-03-2008, 17:23
Nie po to napisałam o nowennie aby dotykać spraw religii,ale poraża mnie problem pijaństwa często ukrytego przed światem,a istniejącego w domu!!!Często tak bywa,że wracają do domu w piątki wieczorem i piją na umór!To "ciche "tragedie rodzinne,to chęć rozładowania stresów!Znam takie rodziny.Ojciec haruje cały tydzień,wraca nocami,wychodzi świtem,a od soboty zalewa robaka i tak do niedzieli-ile wlezie!Wiecie coś o tym?O kłótniach po pijanemu,o szarpaninach,o....a niech to!Na szczęście mnie osobiście to nie dotyczy,ale pośrednio,niestety tak.Na pozór jest ok.Mniej pijanych na ulicy,ale w domach bywa różnie.

Basia.
20-03-2008, 17:28
Nie po to napisałam o nowennie aby dotykać spraw religii,ale poraża mnie problem pijaństwa często ukrytego przed światem,a istniejącego w domu!!!Często tak bywa,że wracają do domu w piątki wieczorem i piją na umór!To "ciche "tragedie rodzinne,to chęć rozładowania stresów!Znam takie rodziny.Ojciec haruje cały tydzień,wraca nocami,wychodzi świtem,a od soboty zalewa robaka i tak do niedzieli-ile wlezie!Wiecie coś o tym?O kłótniach po pijanemu,o szarpaninach,o....a niech to!Na szczęście mnie osobiście to nie dotyczy,ale pośrednio,niestety tak.Na pozór jest ok.Mniej pijanych na ulicy,ale w domach bywa różnie.
znałam takie małżeństwo, alkohol ich wykończył ...... oboje nie żyją, ich dzieci też niestety są uzależnione.

tadeusz50
20-03-2008, 19:56
Jestem tutaj nowy-początkujący, ale po przeczytaniu tego wątku muszę wtrącić swoje trzy grosze do kilku członków klubu. Szanowny panie "seniorA.P." według pana anglicy to dżentelmeni europy, ci "dżentelmeni" w 1986lub1987r. w czasie meczu piłkarskiego odbywającego się na stadionie w Belgii pomiedzy Juwentusem Turyn a Manchesterem(nie pamiętam którym) doprowadzili do tradedii. Zginęło wówczas kilkanaście osób. Ci "dżentelmeni" mieli przez kilka lat zakaz wyjazdów na mecze piłkarskie poza swój kraj. W Krakowie faktycznie szczają gdzie popadnie (przepraszam za dosadność). Dla tych "bogów funta"kilka czy kilkanaście funtów to pestka. Demolują lokale w wielu już wprowadzono zakaz obsługi tych panów angielsko języcznych. Następnie do pani -elizki- intencje o pomoc w przezwyciężeniu nałogu alkoholowego przewyższają prośby o powrót do zdrowia ALKOHOLIZM JEST CHOROBĄ ALKOHOLOWĄ. Tak więc jest to intencja o powrót do zdrowia. Niestety jest to choroba nieuleczalna (alkoholikiem jest się do końca swoich dni), natomiast jest zaleczalną. Można np. porównać do cukrzycy, (bez urazy) przy należytym dbaniu o zdrowie- można żyć długo. Jest też "cudem " bo bardzo trudno wyjść z nałogu i trwać w trzeżwości. Sam jestem tego przykładem. Jestem trzeżwym alkoholikiem od 7-iu lat. Mam nadzieję wytrwać w trzeżwości do końca swoich dni. Natomiast mam jeszcze uwagę do -siekierki- brat przy tym wieku i zestawie chorób absolutnie nie powinien prowadzic samochodu. Jest zagrożeniem dla siebie i innych. Policja prawdopodobie przyjechała za nim bo jechał wężykiem. Oczywiście powinni się inaczej zachować,ale to już inna para kaloszy. Zgrozą jest wzrastające spożycie alkoholu w naszym kraju,ale żadne zakazy administracyjne nic nie pomogą, przynajmniej ja tak uważam.Alkohol zawsze i wszędzie się dostanie.

z centrum
20-03-2008, 20:39
Jestem trzeżwym alkoholikiem od 7-iu lat. Mam nadzieję wytrwać w trzeżwości do końca swoich dni.

Tadeusz - w Święto Zmartwychwstania życzę wytrwałości.

A jest ona potrzebna - bardzo potrzebna.
Żyć ze swoim "przykrym ego" - ciężko, ale możliwe.
Trzymaj się.

tar-ninka
20-03-2008, 20:46
Tadeuszu gratuluję i życzę wytrwałości.
Wierzę że ci się uda . Pozdrawiam .

elizka
20-03-2008, 21:16
Tadeuszu!Przeraża mnie zdanie,że alkoholikiem jest się na zawsze,ale pewnie tak jest.Tym bardziej trzeba o tym mówić,a nawet krzyczeć.Czy wiadomo gdzie jest granica między piciem od czasu do czasu,a chorobą alkoholową?
Pozdrawiam Cię i podziwiam.

senior A.P.
20-03-2008, 21:50
BRAWO !
Panie Tadeuszu bardzo cenie ludzi otwartych ,szczerych i gloszacych czy idacych za prawda !
Piszac o "dzentelmenach " angielskich pisalem (prosze dokladnie przeczytac) ironicznie,znam "dzentelmenow" amerykanskich,nie znam faktycznych zachowan w Krakowie .
Prawda jest tez nieuleczalna choroba alkoholowa,znam wielu ludzi,ktorzy probowali z tego wyjsc.
Jest taki prob w piciu alkoholu,ktorego zadnemu czlowiekowi nie wolno przekroczyc,bo stanie sie alkoholikiem . Tym progiem jest wstret do alkoholu - jezeli go jeszcze posiadasz i na drugi dzien gdy organizm sie broni przez kaca giganta,to dobry znak ,ze jeszcze alkoholikiem nie jestes.
Ale gdy siegasz po kieliszek na mini kacu i go zapijasz wg,powiedzenia "klin klinem" to juz jestes na prostej do celu jakim jest dno alkoholowe.
Rada dla tych co jeszcze sie nie stoczyli walczyc z samym soba,tj. patrzec na alkohol i przechodzic obok nie go obojetnie ,bo nikt ci nie pomoze jak sam siebie w nalogu (kazdym ) nie zwalczysz.
Pozdrawiam tych,ktorzy tego dokonali,to swiadczy o silnym charakterze.

tadeusz50
20-03-2008, 22:22
Tadeuszu!Przeraża mnie zdanie,że alkoholikiem jest się na zawsze,ale pewnie tak jest.Tym bardziej trzeba o tym mówić,a nawet krzyczeć.Czy wiadomo gdzie jest granica między piciem od czasu do czasu,a chorobą alkoholową?
Pozdrawiam Cię i podziwiam.
Tak to już jest, wszystkie uzależnienia, są do śmierci. Można je tylko zaleczyć, ale nie wyleczyć. Drugie pytanie o granicę. Odpowiedz sobie na pytanie, czy wiesz dokładnie kiedy przelatujesz nad granicami pomiędzy państwami, będąc pasażerem. Przekroczenie tej granicy jest trudne do określenia. Jeszcze trudniej powiedzieć na głos jestem alkoholikiem i być do tego przykrego faktu przekonany. Seniorze A.P. przepraszam nie zauważyłem aluzji.

Basia.
20-03-2008, 23:00
Tak to już jest, wszystkie uzależnienia, są do śmierci. Można je tylko zaleczyć, ale nie wyleczyć. Drugie pytanie o granicę. Odpowiedz sobie na pytanie, czy wiesz dokładnie kiedy przelatujesz nad granicami pomiędzy państwami, będąc pasażerem. Przekroczenie tej granicy jest trudne do określenia. Jeszcze trudniej powiedzieć na głos jestem alkoholikiem i być do tego przykrego faktu przekonany. Seniorze A.P. przepraszam nie zauważyłem aluzji.
życzę Tobie z całego serca żebyś nigdy nie wrócil do nałogu nie tylko ze względu na siebie ale i na Twoich bliskich. Byłam żoną alkoholika i wierz mi dla rodziny to jest koszmar, dno wklęsłe, którego nie da się opisać. Pozdrawiam cieplutko, trzymaj się.

z centrum
20-03-2008, 23:01
Czy wiadomo gdzie jest granica między ...........?
Ba, gdyby to było wiadomo.
Chęć a niechęć - przyjaźń a nienawiść.
Pierwszy papieros jest obrzydliwy - ostatni to już wyrzeczenie się przyjemności?

senior A.P.
21-03-2008, 08:09
Byc zona alkoholika ,wiele Pan tego doswiadczalo ,zdarza sie jednak byc mezem zony alkoholiczki,co wtedy pozostaje czlowiekowi-mezowi ?

Basia.
21-03-2008, 09:59
Byc zona alkoholika ,wiele Pan tego doswiadczalo ,zdarza sie jednak byc mezem zony alkoholiczki,co wtedy pozostaje czlowiekowi-mezowi ?
to samo co żonie alkoholika, mąż też człowiek. Tak poważnie to jest potworny nałóg wyniszczający dotkniętych nim i ich rodziny.

senior A.P.
21-03-2008, 13:45
Moze wiec zaczac dyskusje co mozemy zrobic aby w Polsce pilo sie mniej i z umiarem.
Podobno "polskie" browary sa w pelnej mocy produkcyjnej a szczury w nich leza pijane po katach.

Malgorzata 50
21-03-2008, 13:50
Mozemy nie pić seniorze to bedzie nasz wklad w obnizenie statystyk ale to by oznaczało ,że ja sie wyrzekam wineczka od czasu do czasu a pijak pije sobie dalej i podnosi zanizona przeze mnie statystykę .Wzruszajace jest to Twojke zatroskanie o naród i państwo polskie ...doprawdy.Gdybyż nie było to tylko bicie piany -Order Orła Bialego pewnikiem bys dostał jak nic!!!!!

z centrum
21-03-2008, 13:57
Moze wiec zaczac dyskusje co mozemy zrobic aby w Polsce pilo sie mniej i z umiarem.

Media piwo reklamuja - nie kulturę picia piwa.
Wcześniej napisałem ile miliardów złotych Nasze Państwo otrzymuje od pijących wszelki alkohol.
Wspomniałem o takim znanym filmie jak MjakMiłość - czy przy kazdej okazji musi tam być drink.?
Nie musi - ale jest.

senior A.P.
21-03-2008, 14:07
Malgorzato 50 !
Juz nadstawiam piers nawet na order usmiechu ale nie wiem czy w tym temacie cos tez nie tak napisalem,ze........... , zauwazylas mnie.
Ja od pijanstwa nikogo nie uchronie ale powstrzymanie reklam o ktorych wyzej pisze Pan Janusz, glos forumowicza winien sie liczyc jako pozytywny a nie negatywny.
Reklama jest przeciez dzwignia handlu ,tego juz Malgorzata zaprzeczyc chyba nie chce.To,ze sie lubi napic winnka tez moze zareklamowac jak chce ale inna forumowiczka ma tez prawo napisac,ze we Wielki Piatek nie wypada - POST !
I co Ty na to ?
Mile mi jest Twoje wzruszenie i pamiec o mnie,przy swiatecznym stole wzniose za Ciebie toast sokiem pomaranczowym choc to juz nie bedzie takie polskie - na zdrowie !