PDA

View Full Version : Forum dla niewybranych cz. IX


Strony : [1] 2 3

Ewita
19-03-2008, 22:02
I oto ogłaszam wieść radosną: wpłynęliśmy ze śpiewem na ustach do kolejnego portu w naszej nieustającej podróży ku Wyspom Szczęśliwym! Załogo! Piraci (i niby-piracie oczywiście) i goście! Witajcie! Coraz bliżej wiosna, za kilka dni Święta i do naszych wysp ukochanych także już blisko! Ahoj!
http://www.fothost.pl/upload/08/12/50306e30_ewita.jpg (http://www.fothost.pl)

bogda
19-03-2008, 22:03
No to ja się już zaokrętuję, co by mi miejsca nie zabrakło, bo też mi się bardzo chce do tych wysp szczęśliwych...
Ewito...jak zdrówko...:)

Ewita
19-03-2008, 22:07
Ma mi się na życie (chyba). Się okaże. W każdym razie szanty jestem w stanie podśpiewywać i drinka w łajbowej mesie z przyjaciółmi wypić też:D Wysp Szczęśliwych nie odpuszczę na pewno!

martunia
19-03-2008, 22:09
Oj Ewuś jak się cieszę.
Jesz już trochę?

bogda
19-03-2008, 22:10
Ewito...to już jest dobrze, jak nie masz drinkowstrętu, to zaraz coś spożyjemy na rozgrzewkę i płyniemy dalej....:)

Ewita
19-03-2008, 22:13
akurat w tej dziedzinie jest b/z. To znaczy - trochę jem przecież. Dziś zjadłam kisiel i pół bułki rozmoczonej w wodzie. Wygląda na to, że organizmowi to wystarcza. Pytanie, jak długo. To już 8 dni tak.

bogda
19-03-2008, 22:14
Ewa...toż Ty przecież bardzo schudniesz, albo z sił całkiem opadniesz, zmuś no się do tego jedzenia...

martunia
19-03-2008, 22:15
Wolne żarty, wybacz.
To nie jest jedzenie!!!!!!
Kisiel?
Co zawiera?
Bułka?
Ewa litości zjedz coś co ma jakąś wartość.

bogda
19-03-2008, 22:17
Martuniu...jak Ewa nie będzie jadła, a wypije ze dwa drinki, to będziemy jej na łajbie szukać....:)

Ewita
19-03-2008, 22:19
Schudnąć akurat bym bardzo chciała, ale przecież nie w taki sposób, na litość! Jutro będę u mojej neurolog, może coś poradzi na ten brak łaknienia i brak smaku? Ale ciekawostka - waga nawet nie drgnęła!!! To ci organizm uparty, no nie?:D
Ja wam powiem w tajemnicy: to wszystko brak chłopa! Podobno wdowy mają takie fanaberie, hi,hi,hi...

martunia
19-03-2008, 22:22
Noo już uwierzyłam.

bogda
19-03-2008, 22:23
Ewa...nie strasz, bo na gwałt (i nie tylko) zaczne szukać....:)

Ewita
19-03-2008, 22:30
na wyspy szczęśliwe, no nie? Może się jakiś egzemplarz trafi? Bo jak one mają być szczęśliwe, to...???:D :D

martunia
19-03-2008, 22:32
Trochę Cię już znam i myślę,że jakiś to dla Ciebie mało.

Stanley
19-03-2008, 22:32
Na pomoc! Jak na choince zawiesić pisanki czy inne wielkanocne rzeczy? Mam zamieć i z 10 cm śniegu więć choinkę chyba mus ubierac ale jak?

martunia
19-03-2008, 22:33
Włóż w woreczki.

bogda
19-03-2008, 22:34
Normalnie na sznureczkach....teraz ekstrawagancja jest modna...:)

ariam
19-03-2008, 22:35
A rozwódki? Jak z ich apetytem. Mój ostatnio sie wzmaga. Ewita! z jakiego powodu cierpisz?

Ewita
19-03-2008, 22:35
Jasio Wędrowniczek ci zaszkodził??? Stary, doświadczony pirat (niby), a śniegu się przestraszył! Bazie sobie zakup na dowolnym rynku, a nie choinkę! Wiosna pojutrze! A śnieg? Stopnieje!:D

Ariam! Tego jeszcze nie wie nikt. Domyślają się tylko. Coś mi się w zeszłym tygodniu porobiło - jak znam życie to od kręgosłupa, bo walczę z kościotrupem połamanym od wielu lat...

Stanley
19-03-2008, 22:38
Fajnie to tak drwić z człowieka? Toż ja jutro muszę opuścić pielesze ale jak saniami? Toż zimą nie było tego białego a teraz już prze okna połaciowe świata nie widać.A jak pomyślę że garaż trzeba odkopać to już jestem urobiony.

Ewita
19-03-2008, 22:40
opon zimowych nie zmieniłeś, hę? :D Raz ci się lenistwo przyda! A ucałuj swoją Damę serdecznie ode mnie też, co?

martunia
19-03-2008, 22:41
Oj trochę ruchu tylko dobrze Ci zrobi!

Stanley
19-03-2008, 22:42
A nie zmieniłem. Niestety Ewo jestem w domu, więć zrobię to wirtualnie.Ale dziekuję.

tar-ninka
19-03-2008, 22:43
Załoga baacznośc !
bosman na pokładzie http://www.lastfm.pl/music/Jurek+Por%C4%99bski/+videos/+1-9isp2VfOnVM?b=1

Stanley
19-03-2008, 22:44
Martunia no co Ty, machanie łopatą to żadna atrakcja, chyba przeczekam w skońcu stopnieje, chyba.

Stanley
19-03-2008, 22:45
Jak szarza przyszła to znikam. Dobranoc

martunia
19-03-2008, 22:46
Stopnieje, mówią około 4 kwietnia.

martunia
19-03-2008, 22:47
Bardzo lubię Tarninko.

Ewita
19-03-2008, 22:47
Atrakcje portu atrakcjami, śnieg - jak to śnieg (u mnie też bielutko i fajnie), ale koja mnie przyzywa wielkim głosem, więc - dobranoc załogo! Ahoj, do jutra!

martunia
19-03-2008, 22:49
Pa Ewitko śpij dobrze i śnij o Wyspach Szczęśliwych.

tar-ninka
19-03-2008, 22:52
Dobranoc załogo .
Niech Wam się przysnią wasze własne Wyspy Szczęsliwe

martunia
19-03-2008, 22:53
Dziękuję Tarninko Tobie też.

bogda
19-03-2008, 22:55
Dobranoc...kolorowych snów...:)

martunia
19-03-2008, 22:57
Pa Bogusiu Tobie też.

tar-ninka
20-03-2008, 08:46
A hoj załogo
Mam nadzieje ze lepiej odemnie spaliscie
zrobiłam pyszna gorącą herbatę . Kto ma ochote, proszę
http://www.fothost.pl/upload/08/12/d423206e_bavaria442gggg.gif (http://www.fothost.pl)
Spokojnych wiatrow wszystkim życzę

Ewita
20-03-2008, 11:04
...i okazuje się, że przynajmniej węchu nie straciłam:D Oderwałam się od fotografii ślubnych, wideofilmowania ślubu, fotografa na ślub i ślubnych zdjęć (takie mam tytuły rozdziałów, naprawdę!) i chętnie pooddycham słonym, morskim powietrzem przy dobrej kawie:D

szekla
20-03-2008, 11:47
Z Mechanikami szanty - zespołem z Trójmiasta, http://makarena27.wrzuta.pl/audio/cNMPryUirz/mechanicy_szanty_marco_polo
melduje się z krótką przyjacielską wizytą :D

tar-ninka
20-03-2008, 19:11
A hoj Szeklo nasza kochana
Miło że o nas pamiętasz .Dziękuję za szantę .
Staram sie jak mogę Ciebie zastapic ale nie bardzo mi to wychodzi .
Nie mam tylu szant co ty .
Czekamy az wrocisz .Brak ciebie na łajbie.

Alsko
20-03-2008, 20:35
Diabeł ogonem nakrył czy co?

Dopiero dotarłam, siadłam po paru godzinach dreptania i stwierdzam, że się nie nadaję do "musienia". Nie cierpię musieć!
Sobie tu cupnę, posłucham szant, cóś małego sobie naleję i będę warczeć, jeśli usłyszę, że coś gdzieś trzeba.

tar-ninka
20-03-2008, 20:56
A hoj Alus
a kto ci coś "namusiał" co musiałas ?
Oj i ja nie lubię musieć .Chyba nikt nie lubi .

Ewita
20-03-2008, 21:05
Poruszanie się po moim rodzinnym mieście to koszmar!!! :mad: Ale jestem. Neurolog potwierdził, że żyję - chociaż zadowolona ze mnie moja pani doktor absolutnie nie jest!
Nic to. Czy mogę po przepustce zamustrować w mesie? Hę?

Alsko
20-03-2008, 21:06
że znam dwie takie wariatki, które lubią musieć? To jakieś skrzywienie, jestem pewna.
A ja musiałam musieć, bo mi wyleciało przez tego namolnego wirusa dużo czasu z życiorysu :mad: Najbardziej mi dokuczyło pętanie się po mieście w taką pogodę.
Ja się nadaję do limuzyny z szoferem, złotej karty kredytowej i kilku takich drobiazgów ułatwiających życie :D

Ewitek, co ona na ten słup z kręgami? Wróciły te dyski, gdzie trzeba?

Ewita
20-03-2008, 21:10
Jeszcze nie do końca, ale mam szansę, Alu! :D Nie podobam się pani doktor mojej, oj, nie! Jej zdaniem się kilka spraw nałożyło na mnie jedną i stąd padłam prawie że, bo byka to i kłonicą dobić trudno, a ja jestem majowy, regularny Byk. :D

Alsko
20-03-2008, 21:14
Cholera! Tak elegancko sobie to nazwę, o!

A nie powiedziała Ci przy okazji, żebyś zamiast kisielkiem i bułką jakoś lepiej się odżywiała? Za moich czasów to były różne takie na apetyt dla dzieci i nie tylko.

tar-ninka
20-03-2008, 21:15
hihihi też Alu chciałabym te "parę drobiazgow"
Te słupy z kręgami to powinny byc do wymiany
strasznie utrudniają porzadnym ludziom zycie .
Ja wczoraj zmusiłam swojego do pracy chociaz sie buntował
to dzisiaj się na mnie mści ,kościotrup jeden.

Ewita
20-03-2008, 21:24
Eeee, tam! To podobno skutek wirusa. On się wziął i wsadził gdzie nie potrzeba, wykorzystując moje osłabienie przeróżnymi podwichnięciami albo zatorami! Hiii... chciała mi coś na apetyt przepisać, ale nie wzięłam! Może chociaż z jaki kilogram schudnę, a skoro ma samo przejść?

Alsko
20-03-2008, 21:35
Nie mam siły do upartych Byków! Samo przejdzie? Jak jesteś słobosilna? Nie musisz od razu tyć!

Tar-ninko, ja od dzisiaj zwiększyłam zasięg marzeń, hihihi! Do Wysp Szczęśliwych dodałam tę złotą kartę. Co sobie będę żałowała!
A jeśli chodzi o koścotrupa, to kiedyś Kundzia obiecywała jakieś tytanowe. Coś takiego było, niezbyt dobrze pamiętam gdzie.

tar-ninka
20-03-2008, 21:43
Alu tak bardzo nie zwiekszaj tych swoich marzen ,zeby nie było jak z zoną rybaka .
A kręgów zelazistych nie chcę. Ja prosze o nowe, kościowe

Ewita
20-03-2008, 21:43
Się rozbawiłam, Alu! Nie muszę, ale tyję!!! Bez powodu, dla zasady (czyjej - nie wiem). A jak tak sobie dwa tygodnie nie pojem, może moja waga zauważy, co? :D Na razie jest 9 dni, ale nie zauważyła!!! Więc o to się akurat nie martw, co? Jestem na mocnym antybiotyku, który mi dodatkowo rozwala przewód z pokarmem:D mimo osłony, antygrzyba i innych takich. Ten typ tak ma. Jutro od rana mi krwi trochę utoczą ponad normę, więc zobaczymy, co w trawie piszczy.
A Byk jestem "nastojaszczyj" - urodziłam się w dniu, w którym różne Stanisławy obchodzą imieniny...

tar-ninka
20-03-2008, 21:51
Ewitko a moze masz zepsuta wagę, chudniesz a nie widzisz.
Moja waga sie zaciela i idzie tylko w gorę .
Jak nie jem to się zapiera i stoi ani drgnie ,a mogłaby trochę w tył. .
Jak tylko pomyslę o jedzeniu ..zaraz leci w góre

Ewita
20-03-2008, 21:54
My tu "gadu gadu", a alkohol moc traci! :D Czy ja się mogę na dobranoc napić z własną załogą? O suchym pysku na koję, to jakoś tak niekoniecznie...

Alsko
20-03-2008, 22:01
Ewuniu, nie wiem, typ ci ja - czy nie typ. Wiem, że mam taką cholerną tarczycę, co to pozwala cielsku przybywać od niczego. Mści się, bo ją izotopem potraktowali. Więc rozumiem. Ale martwić się będę - bo tak mam!

Tar-ninko, też bym chciała kościowego, ale nie odbieraj mi marzeń o karcie, co? Stałam przed witryną księgarni, wicher mnie przewiewał, śnieg mnie przysypał - a ja furt o tej karcie myślałam.

Ewita
20-03-2008, 22:05
Nie pijecie ze mną, to sama wypiję i uciekam sobie na koję. Tyle mojego, że się wtulę w ciepłe wyrko i pomarzę o jakichś silnych pirackich ramionach... :D Pomarzyć, dobra rzecz!

Alsko
20-03-2008, 22:14
Jakie nie?! Toż piję z Tobą!
Też idę w stronę koi. Przyjemnych marzeń!

tar-ninka
20-03-2008, 22:14
O maju co sie dzieje jedna marzy o karcie ,w dodatku zlotej ,
druga o silnych pirackich ramionach../tez bym :D /
oj będzie miał Stanley z czego kpić ,będzie.
Ewitko napiję sie chetnie z toba , smuutno mi coś i byle jak sie robi

Alsko
20-03-2008, 22:19
Niech Ci nie będzie smutno, Podczaszko! Na pohybel smutkom! Wypijmy za to i dobrej nocy się spodziewajmy.
A Stanley... Jeśli mi ten kpiarz podpadnie - to przetnę linę, którą ciągniemy jego kawałek lądu z wodospadem i kacanapą :-))

Ewita
20-03-2008, 22:22
Tarninko! Stanley jest niby-pirat i nie ma prawa kpić. Meldował zresztą wczoraj, że wybywa z domowych pieleszy. Mam nadzieję, że śnieg leniwca nie zasypał? Ale czemu Martunia się nie odmeldowała - to jest pytanie! :confused: A teraz wam mówię: dobranoc i zmykam na koję. Rano mi krwi utoczą, więc muszę być przytomna:D
Alu! Wróciłam, żeby poprosić. Nie rób tego!!! Nie odcinaj mi Stanleya, proszę! Bo z kim ja się kłócić będę, co? Toż to część naszej podróży do Wysp Szczęśliwych, ta jego kacanapa z wodospadem i laskami przystojnymi... Niech sobie będzie, narzekacz jeden, co?

tar-ninka
20-03-2008, 22:30
wszyscy gdzies wybyli Danusia za morze ,
Chickitka tez i Martusia iii wszyscy
Idę tez na swoją koje, mam nadzieję ze tej nocy będzie wygodniejsza i usnę ..
Aluś nie odcinaj tej liny bo bedę musiała ciagnąc kanapę z niby-piratem własnonożnie
lubie ja tak marudzi .

Alsko
20-03-2008, 22:44
Kurczę, ja tej liny nie przetnę!
Bez jego marudzenia, bez jego much (dzieli się ze mną nimi), bez zapachu cygara (szkoda, że fajki nie pali, swoją drogą!), bez docinków... Ja sobie nie wyobrażam tej łajby!
To już pogrozić nie można?!

martunia
21-03-2008, 00:45
Pusto, cicho tylko wiatr i fale no cóż obejmę wachtę i już teraz będę ciurkiem pracowała.
Ewitko, Alusiu, Tarninko nie mogłam się odmeldować.
Byłam w pracy od 9 do 23, kasjerka zachorowała.
Padam na pysk.

Stanley
21-03-2008, 13:36
Ahoj Załogo.
Życzę całej załodze dobrych wesołych Świąt i uśmiechu.
Stanley
ps. Ostrożnie z trunkami proszę, chcę Was po świętach zobaczyć w dobrej formie i bez kompresu na głowie /martwię się o Wasze koafiury/.

Ewita
21-03-2008, 17:36
z życzeniami zjawił:confused:
Ahoj, Stanley! Jeśli to oznacza, że do świąt się nie pojawisz - niechże cię dobre wiatry prowadzą! Życzę ci świątecznego luzu i spokoju, wonnego cygara i zielonego Jasia Wędrowniczka dla uczczenia tego święta odrodzenia, radości i nadziei. No właśnie... i nadziei ci też życzę - przekornie, jak zwykle:D Może jeszcze zajrzysz?

Alsko
21-03-2008, 17:47
ja Ci życzę świętego spokoju i powodów do radości :)

Ewitko, niby-pirat życzy sobie zobaczyć nas w dobrej formie - to znaczy, że mamy tak używać trunków, aby kaca nie było. Czyli - nie mieszać, pić jeden rodzaj :D

martunia
21-03-2008, 22:16
Życzę całej załodze łajby zdrowych i pogodnych Świąt.

Ewita
22-03-2008, 08:30
Życzenia życzeniami, ale wachtę pełnić trzeba. Się zgłaszam na ochotnika:D po przymusowej przerwie, spowodowanej brakiem dostępu do internetu... Płyniemy, załogo!:D

Nika
22-03-2008, 10:13
Całej załodze tego wątku przesyłam najserdeczniejsze życzenia świateczne!

szekla
22-03-2008, 13:49
z serdecznymi życzeniami
http://www.apeiro.pl/jaja/

Alsko
22-03-2008, 18:21
Znalazłam zatoczkę na świąteczne cumowanie. Może być?
To ptaszydło jest tu tylko przelotem :D A na lewo za głazami jest cud-plaża...
13400 Wesołych świąt!

Ewita
22-03-2008, 19:14
że może! Ptaszydło też!:D Podobuje mi się, a wachty non stop mi się pełnić nie chce!

hannabarbara
22-03-2008, 19:16
Zatoczka cud-miód! Przybijamy i cumujemy! Nie zapomnijcie o strojach kąpielowych. A te cosik fruwajace te ptrodaktyl lub archeopterix. Nie ma się czego obawiać, bo une były rybożerne.
W oddali się żagiel bieli. Chyba nie piraci, by kolor żagli nie jest dla nich charakterystyczny.Ale na wszelki wypadek parę fuzji zabierzmy na ląd i nasze psy obronne też.

Alsko
22-03-2008, 19:30
nie mieszać drinków, coby katzenjamer nijaki się nie trafił!

Ewita
22-03-2008, 19:42
Jak będę miała pod dostatkiem becherowki, nawet nie spojrzę na inne trunki! Ja z natury wierna jestem...:D

Alsko
22-03-2008, 19:51
Nigdy nie zabraknie! Widziałaś, co stawia prawie codziennie w mesie Podczaszka? To nie butelka. To butelczysko!!!
I do tego szum morza, słońce i bieluśki piasek...

Ewita
22-03-2008, 19:55
takie święta - to jest to! :D I nie powiem ani słowa na ten temat, że za oknem paskudna parodia wiosny, że moje OB skoczyło do 70 (cholera wie, dlaczego), że ponoszę jelitowe konsekwencje brania antybiotyku, a jeść w dalszym ciągu nie mam ochoty... Uwalę się na piaseczku w stroju niedbałym i w cieniu skał będę drinka za drinkiem sączyć "na dowolnie wybranym boku":D

Alsko
22-03-2008, 20:15
A takie cóś, jak Linex forte, jesz? Dali mi toto, po raz pierwszy żarłam i chyba dobrze na tym wyszłam.
A OB... Gdzieś jakiś stan zapalny może? Przecież nie wiesz, co te kręgi robią po cichu.

Ewita
22-03-2008, 20:52
I LINEX, i ENTEROL - też probiotyczny... No i widzisz, ja się właśnie tego stanu zapalnego obawiam, przyznaję. No bo jeśli norma jest do 10, a mnie 70 wybiło i mi zawykrzyknikowali potrójnie, :D to po takiej zaje...fajnej dawie antybiotyku mnie się nie podoba i już. Ale to problem na poświąteczny czas, teraz "plaża, złota plaża":D

Alsko
22-03-2008, 20:59
Będzie dobrze! Może się im pokićkało podczas badania?
"Mój" antybiotyk też się nie spisał, zostawił mi zatkane zatoki.

A nasza zatoczka też mi się podoba. To są podobno Seszele. Jak się zowią, tak się zowią - piasek i słońce jest w sam akurat (jak mawiał Wańkowicz).

hannabarbara
22-03-2008, 21:03
Podrzucam Wam pare "normalnych" listków, bo te palmowe na noski się nie nadają. Chyba nie chcecie zamienić je w przepiórcze jaja.
13405 13405
13405
Jak pokroję warzywa na sałatkę to do Was dołączę!

Ewita
22-03-2008, 21:08
że w tym roku sobie te święta odpuściłam tak całkowicie, jakbym już na tych Seszelach sabatowała:D Co prawda bigos musiałam dziś zrobić (mięso by się zmarnowało) i to taki porządny, świąteczny, ale na ten przykład nawet żadnych kartek do nikogo nie wysłałam! Głównie dlatego, że niekoniecznie byłam w stanie, ale poza tym... jakieś niechciejstwo mnie ogarnęło i już. Na śniadanie jutro jedziemy do Michała, wędlinę i ciasta (Anka jednak babkę upiekła, hi, hi, hi) wieziemy ze sobą i tyle świętowania:D
A zaraz idę oglądać hamerykański film o papieżu, bo chcę porównać z naszym. Różnie słyszałam, a lubię sobie zdanie wyrobić osobiście, a nie ze słuchu:D

Stanley
22-03-2008, 21:11
Ej tam na wyspie! Co sobie myślicie że ja nie mam dość tego deszczu? Alsko ciągnij proszę tę linę bliżej bo tu cóś zimno.

Ewita
22-03-2008, 21:19
To widzę, że się listki od Hani-Basi przydadzą, żeby nagość nieprzystojną zakryć:D Witaj, leniwcze niepospolity! Sam mógłbyś linę wybierać, a nie czekać na biedną Alę, psia kostka!:D
A Jasio Wędrowniczek stygnie...

szekla
22-03-2008, 21:22
poleżeć z wami na plaży nie dam rady ale....
http://www.wrzuta.pl/audio/q5RcjAwnPG/15_swietyspokoj

Stanley
22-03-2008, 21:24
Ewo dwa sprostowania nagość nigdy ale to nigdy nie jest nieprzystojna i drugie przecież zasady obowiązują jak mógłbym sam ciągnąć linę. Niestety jak czytam nie posłuchałaś wujka Stana i dalej chorujesz, ech życie żadnych widzę autorytetów.

Ewita
22-03-2008, 21:27
Puść trochę pary, co? Jak wam tam w tym wielkim świecie??? Jaka pogoda? Twoje i Rysia (Piotrka z żoną zresztą też) zdrówko piję, leżąc "na dowolnie wybranym boku"!:D

Stanley! Ja się staram, naprawdę! Sobie cenię ten autorytet (cholera wie, czemu) - ale mówiłam, że to się tak prędko załatwić nie da!

Alsko
22-03-2008, 21:31
Wujku Stanie, co Ty przedawkowałeś, co? Twoja kacanapa zaryła się w piasek, A że w cieniu, co ja poradzę! Za długi jesteś!!!
Hej, Szekla, witaj zakanałowa szantwomenko!

Stanley
22-03-2008, 21:32
Dobra Ewo otwarłem butelkę /realną/ i za Twoje zdrowie.
Dobra czerwona rioja musi pomóc.

Stanley
22-03-2008, 21:35
No tak Alsko i czemu ja się dziwię jakbym nie wiedział ze na Was liczyć nie można/ oj ten rum itp itp/ w cieniu radośnie mi mówisz a tu leje i jak ja jutro wybiorę się nad morze?

Alsko
22-03-2008, 21:40
Poplątałeś Waść wszystko! Jesteś nad morzem! W zatoczce znalezionej przeze mnie. Tu nie pada! I jest w sam akurat!
Cofnij się ździebko, masz tam obrazek.
I nie marudź!

Stanley
22-03-2008, 21:45
No nie ja marudzę? Patrze i widzę deszcz leje jak cholera rano było biało teraz jest baaaaardzo mokro.Alsko nie schodz dzisiaj do messy, jutro tez jest dzień na dzisiaj starczy.Widziałem zatoczkę fajna Ty tam jesteś ale mnie upchnełaś i jakiś cieniu i tu pada to nie w porządku,no żeby jakiś zajączek na pocieszenie a tu nic tylko rioja.

Ewita
22-03-2008, 21:55
Hej! Stanley! Leje? Toż to twój osobisty wodospad! Zajrzyj no za potoki wody, to i zajączka znajdziesz:D I nic mi nie mów o spacerze nad morzem, ja bardzo grzecznie proszę, bo warrrrczeć zaczynam z zazdrości!!!:mad:

Alsko
22-03-2008, 21:57
Nie mam zajączka :confused: Może być królik, doktorku? 13408

Stanley
22-03-2008, 21:58
Nie warcz nie jestem mors i nie wyleżę no chyba żeby jutro..... .E tam taki zajączek.To już wolę Wasz uśmiech.

Alsko
22-03-2008, 22:03
To nie jest dokładnie nasz uśmiech, ale uśmiech 13409

Stanley
22-03-2008, 22:05
O teraz to co innego.
Mogę zacząć świetowanie.
Jeszcze raz dobrych świąt.
Dobranoc
Niezła ta rioja Wasze zdrowie.

Alsko
22-03-2008, 22:20
Dobrych snów, Marudo :D

Ewita
22-03-2008, 22:25
Snów pięknych, słonecznych i jeszcze bardziej słonecznej jawy, Stanley!:D

Alsko
22-03-2008, 22:44
Odmeldowuję się.
Idę zasmucona, bo w wątku Jolity "Poddaję pod..." swoim postem spowodowałam coś dziwnego...
Dobrej nocy!

Ewita
22-03-2008, 22:49
...i się nie przejmuj, Alu! I ty i ja chyba lubimy pod prąd płynąć:D Tak ma być! Ahoj!

Alsko
22-03-2008, 22:53
:confused: :) :D Ahoj!

tar-ninka
23-03-2008, 18:18
Ahoj załogo
http://www.fothost.pl/upload/08/12/970519fe_ssssss.jpg (http://www.fothost.pl)
Łajba kołysze się lekko na falach ,cichutko ,spokojnie,
z wyspy dolatuje świergot ptaków, faajnie.....

Stanley
23-03-2008, 20:02
No dobra, jak już tak pięknie zacumowana łajba to słowa nie mówię.Tylko tak trochę z umiarem pobierajcie te dobra wszelakie a nie jak na pokładzie do krwi ostatniej.Nie wiem czy załoga pamięta ze ta laba się skończy i kto wtedy odpłynie jak lenistwo stan w końcu naturalny Was dopadnie.

szekla
23-03-2008, 20:09
dzisiaj załodze wszystkiego najlepszego
http://jusiek.wrzuta.pl/audio/lRe1O6ok5l/15_-_nancy_whisky

Alsko
23-03-2008, 20:17
Szekla tarza się na łonie rodzinie, ale o nas pamięta :) Buźka duża i życzenia udanego tarzania :D

Stan, Ty jesteś wstręciuch, wiesz? Tak tu fajnie, nie ściągaj brutalnie z obłoków!!!
Mi się tu podoba, może zostaniemy na trochę?

Stanley
23-03-2008, 20:21
Alsko nie ma tak mi się podoba.Jeszcze jutro proszę bardzo i koniec bo się rozpaskudzicie i już.Starczy bo mi się kończy torcik i robię się nerwowy.

Alsko
23-03-2008, 20:26
Uuuu, niedobrze! Cóś zaopatrzenie nietęgie. Trza było wcześniej pisnąć, podesłałabym kajmak. Tyle się nalizałam robiąc, że nie zjem całego :D

Stanley
23-03-2008, 20:29
Matko ty moja czy Ty mi nie wymyślasz tym kajmakiem?
A cóż to takiego?

szekla
23-03-2008, 20:29
daj poszaleć załodze :D
http://paucina76.wrzuta.pl/audio/z7jLPd5w2Q/01_w_droge_z_nami

Alsko
23-03-2008, 20:35
Wyjątkowo nie wymyślam :D
W smaku toto podobne do torciku Wedla, ale lepsze. Dużo lepsze! Mleko, dużo cukru, czekolada gorzka, ogień i łycha do nieprzypalenia. Tym, co wyjdzie z gara (długo się nad nim stoi), smaruje się andruty warstwami. O!

Szeklo, duża buźka!

Stanley
23-03-2008, 20:38
Alsko nie wiem co Ty do mnie rozmawiasz ale jak mówisz że dobre to tak jest.Ja zakupiłem sobie tort węgierski bo lubię i od wczoraj z kawą i rioją prawie spałaszowałem cholera za bardzo lubię słodkości.

hannabarbara
23-03-2008, 20:39
Ło matko, Podczaszko! Żagle w łopot, niech nas trochę zdryfuje na pełne morze, bo jeszcze na kamulce nas zniesie!Inna sprawa, masz talent dziewczyno! A hoj!
To był komentarz do #100, Tarninki

Alsko
23-03-2008, 20:42
No, to już wiem, dlaczego mam do Ciebie tyle cierpliwości, hihihi!
Lubię tych, co lubią słodkości. Ale za chińskiego boga nie wiem, co to tort węgierski.

szekla
23-03-2008, 20:43
zasłużył na swoją pieśń
http://www.wrzuta.pl/audio/ohe4tFZCNC/szanty_-_psia_wachta_-_korsarze

Stanley
23-03-2008, 20:46
Jak zwał tak zwał ale dobry i ma duuuużo czekolady.
Znikam więc na chwilę bo się jeszcze zmarnuje niech się skończy.
Szekla dziękuję baw się dobrze.

Alsko
23-03-2008, 20:56
Barhanek, nie szalej! Łajba na kotwicy stoi, żaden kamulec jej nie grozi.
Tar-ninka gdzieś przepadła. A Stanley mnie tu wodzi na pokuszenie. Miałam już dziś niczego słodkiego nie skubać, to on mi tu o torcie. A psik!!!

Ewita
23-03-2008, 21:41
Was to na moment samych zostawić nie można! Torty, mazurki kaimakowe, piosneczki frywolne... Co za załoga!!
Moje dzieciaki starsze wybyły właśnie i myślałam, że w ciszy i osamotnieniu fal chlupotu posłucham, a tu? Sodoma z gomorią!:D

martunia
23-03-2008, 21:49
Hej, załogo kochana to ja zatyrana, prawie na śmierć.

Alsko
23-03-2008, 21:50
Gomoria z sodomą - toż to sam cymes! Chlupot fal to słychać podczas podróży!
Przypominam, że to jest świąteczna zatoczka, proszę majtki! A nie żaden wywczas pod gruszą. Pod palmoma leżymy!
A, jeszcze jedno: mój kajmak jest przez j, bo bez masła :-))

Stanley
23-03-2008, 21:57
Kajmak nie kaimak czy jakieś cóś innego ale tort mam z głowy a co i dołożyłem pół puszki brzoskwiń.No tak teraz to ja mogę poleżeć z cygarem w końcu to są święta no nie?

Ewita
23-03-2008, 21:58
Toż święta są! Odpuść już sobie, co? Nadmierna obowiązkowość szkodliwa jest dla zdrowia! :D
Alu! Kaimak, albo kajmak - nieważne, ale niby-pirata wykończyłaś, hi, hi, hi!

Stanley
23-03-2008, 22:00
Ewo mnie ?

martunia
23-03-2008, 22:06
Ewuń, przecież już świętuję, wróciłam po 18.
Co Alusia zrobiła niby-piratowi?

Alsko
23-03-2008, 22:06
Ewik, ja wykończyłam?
Jeśli nie wykończyłam 182-centymetrowego Pawła, to jak mi się ma ta sztuczka udać z Marudą Łajbowym? On jest dłuższy!!!
Tyle tylko, że oni obaj co innego będą gadać :-((

Ewita
23-03-2008, 22:08
Nie do końca! Jeszcze zipie po tych tortach kaimakowych z brzoskwiniami:D Pewnie ta wrodzona długość go uratowała!

Stanley
23-03-2008, 22:10
Ewa wręcz przeciwnie mam się dobrze oprócz tego ze tort był za mały wiesz gdyby on był taki jak koło od wozu no to co innego może na święta by mi starczył ale pewny nie jestem.

Ewita
23-03-2008, 22:16
Nie mam zdrowia do żarłoczności męskiej części społeczeństwa! Mój własny rodzony syn, objedzony po uszy i tak sobie nie darował babki drożdżowej w wykonaniu własnej siostry!
Co to jest, do jasnej ciasnej, że te chłopiska tak kochają wypieki domowe???:confused:
Martunia! Świętuj z nami przynajmniej, co?

Alsko
23-03-2008, 22:19
Ale to Stanley mnie wykończył. Dałam posłuch jego podszeptom i zjadłam za dużo słodkości.
A jutro moi zstępni zstąpią - jak zawsze na odwyrtkę muszą przecież - na śniadanie. Idę wobec tego ratowac te resztki po moim łakomstwie.
Bawcie się dobrze! Dobrej nocy :-))

Stanley
23-03-2008, 22:20
No ja akurat kupiny .Ale czemu lubimy słodkości? No wiesz jak się człowiek użera z tą ładniejszą częścią ludzkości to słodkości mu się poprostu należą.

Ewita
23-03-2008, 22:30
przeróżne załogowe, albo nawet te przypimpciane za pomocą liny:D Zmykam. Nie na koję jeszcze, jako że mój wnuczek nagle i niespodziewanie dostał 39,3 temperatury i troszkę się jakby martwię...

Stanley
23-03-2008, 22:31
Dobranoc Paniom.Idę pomysleć nad prawdą życiową ze jak coś jest dobre to krótko trwa jak ten mój dzisiejszy tort węgierski.

Ewita
24-03-2008, 17:30
Prawie jak pogoda za oknem. Nic tylko zaszyć się na łajbie i przeczekać...

Alsko
24-03-2008, 19:00
Z powodu?
A ja jestem zmęczona. Wielkie mi mecyje, zrobiłam śniadanie na trzy osoby...
I czuję się, jak górnik po szychcie. Eeeeee!

Alsko
24-03-2008, 19:13
i znaleźć "tak", i odpocząć 13455 Czyż nie?

Ewita
24-03-2008, 19:27
Jeszcze jakiś men do towarzystwa i mogę sobie wędrować po tym białym piaseczku:D
A jestem "na nie" za całokształt i już. :mad:

Alsko
24-03-2008, 19:34
No to będziemy razem na nie! I już!
Mnie nawet palce odmawiają współpracy i klepią w klawiaturę na aby, aby i byle jak.

Ewita
24-03-2008, 19:51
..a i drinka można jakiegoś na pociechę wypić, co?:D

tar-ninka
24-03-2008, 20:33
A hoj załogo
Ewitko, Alus no to bedziemy we trzy a drinka małego tez bym...
i spacer po białym piaseczku w słonku też bym ..:D

martunia
24-03-2008, 20:38
No to dołączę do Was i będziemy we cztery.

Alsko
24-03-2008, 20:39
No, to lu! Tar-ninko, ale musisz sama się obsłużyć, bo mnie się trudno wygramolić z tego hamaka :-))

Alsko
24-03-2008, 20:41
Słońce razi, nie dostrzegłam Martuni, przepraszam!

tar-ninka
24-03-2008, 20:42
No dobra Alu
i Martusia doszła to beda cztery drinki . Komu jeszcze ?

martunia
24-03-2008, 20:45
Ja to poproszę o dwa mam solidne zaległości w świętowaniu.
Zamiaruję to dziś nadrobić.
Może trochę do cienia bo się prawie nie widzimy.

Ewita
24-03-2008, 20:45
...to już zaczyna być spotkanie na szczycie...:D Hmmm... pod warunkiem, że ta wyspa ma jakiś szczyt:confused:
A wiesz, Martuniu, że mało brakowało, a byśmy cię odwiedziły dzisiaj z Anią?

martunia
24-03-2008, 20:47
Ewuś skoro możemy sobie wyobrazić drinki, to szczyty też damy radę.

martunia
24-03-2008, 20:48
Ewitko słyszałam,że dziś zabłądziłaś rano?

Alsko
24-03-2008, 20:50
Ona w lesie zabłądziła, Czerwony Kapturek taki! Dobrze, że wilka nie spotkała!

martunia
24-03-2008, 20:51
Może jakiś przystojny wilczek, kto wie?

Ewita
24-03-2008, 20:52
Nijak nie rozumiem, jak to się mogło stać? Pijana przecież nie byłam po łyku kawy? Do baru weszłam, poczytałam nocne posty i się zameldowałam na porannej zmianie... Do leśniczówki nawet nie zajrzałam!:confused:

Alsko
24-03-2008, 20:54
Ja tam nie wiem, co Ty w nocy robiłaś...
Nasza Maruda wczoraj przedawkowała tort węgierski, a Ty pewnie becherowkę, hę?

martunia
24-03-2008, 20:54
To był najpewniej Twój duch i już.

tar-ninka
24-03-2008, 21:02
Dajcie juz spokoj biednej Ewicie .
To nie wiecie że do baru się idzie przez las?
A zobaczcie o ktorej godzinie szła, świtem bladym to i zabłądzila,:D

martunia
24-03-2008, 21:04
Zapiera się, nie była!

Ewita
24-03-2008, 21:09
Głowę miałam pełną marzeń sennych:D Ech, jeszcze trochę, a zapomnę jak prawdziwa becherowka smakuje... Ta wirtualna jakoś tak mało wyraźny smak posiada...
W sobotę dzwonił Jędruś - ten, co mnie do Tucholi latem woził. Wybiera się do sanatorium w kwietniu i dostał - oczywiście - polecenie zakupienia mi na Słowacji becherowki:D Obiecał i nawet się nie bronił! Zawszeć to szybciej niż ta obiecana przez Stanleya - bo on dopiero latem się gdzieś tam na południe wybiera. Zresztą "od przybytku głowa nie boli" i obie chętnym sercem przyjmę, jakby co:D

tar-ninka
24-03-2008, 21:12
No widzisz Martuniu mialam rację
Ewitka była niedobudzona ,rozmarzona to i nie wie gdzie kawe piła hihi.

martunia
24-03-2008, 21:13
No dobra, kupuję to.
Ale, ale jak Ty się czujesz?

martunia
24-03-2008, 21:14
Tak Tarninko Ewunia tak rano wstaje, właściwie to w nocy.

Alsko
24-03-2008, 21:15
Ja się podśmiewam, ale tak naprawdę - to podziwiam ją z całego serca. Bez względu na pogodę, samopoczucie i różne inne kłody - stawia się twardo w barze. Powinna medal chociaż dostać, jeśli o podwyżkach się nie mówi. Dobrze mówię?

martunia
24-03-2008, 21:17
Słyszałam,że bar pod kreską na podwyżki nie ma co liczyć.

Ewita
24-03-2008, 21:18
wódka ci się należy, Alu!:D
Może kiedyś taką realną razem wypijemy?
Marylko - w tym sęk, że się czuję byle jak i nawet nie potrafię konkretnej przyczyny wskazać. Dlatego jestem "na nie" - a właściwie byłam...

tar-ninka
24-03-2008, 21:19
Martuniu . juz po świętach
juz jest wszystko dobrze . Musi byc...

Alsko
24-03-2008, 21:26
przyszło moje dziecko. Zanim siadło do stołu, polazło do laptopa. Nie włączonego. Właczyło.
Weszłam, żeby zameldować, że dawno podano do stołu, a on siedzi i mamrocze. Pięści ma zaciśnięte, jak podczas jazdy przez wykopki warszawskie. I warczy: "Nie podchodź! Nie podsłuchuj, co ja myślę, bo nie cenzuruję!"
Się o mało nie ześmiałam. Co innego słuchać moich jęków, a co inszego narwać się samemu na różne takie wygibasy sprzętu :D

Ewita
24-03-2008, 21:39
Mam wyobraźnię i oczyma duszy ujrzałam tę sytuację hi, hi, hi... :D Ale, ale! Coś poprawił, ustawił, usprawnił???

martunia
24-03-2008, 21:41
Alusiu może teraz Twoja latorośl z większą werwą zajmie się Twoim laptusiem.

Alsko
24-03-2008, 22:00
On (tzn. laptop) się nadaje do wymiany, i tyle!
Zainstalował mi aktualizacje, bo mi bełkotały po angielsku i nie chciałam tego tknąć.
Ma w tyle głowy, że trzeba nowy kupić. Ale kiedy?
Moja zdolna Martuśka znów nabiła rachunek telefonu komórkowego, bo "tak mi się porobiło, nie wiedziałam" - rachunki pokrywa tatuś.
Pożyjemy - zobaczymy. Na razie futrzak mi choruje, więc...

E, tam! Miało być wesoło!!!!

hannabarbara
24-03-2008, 22:07
Czego i ja Ci Alu serdecznie życzę! Mnie się wkleiła kiedyś i to tak na ament," Posługa - posłaniec". Reklamujaca farmaceutyki na potencję dla panów. Za skarby świata nie dawała się usunąć, nawet w trybie awaryjnym. Żeby widzieć ekran musiałam ją wpychać poza pole widzenia, ale brzeżek ciągle wystawał.Ze dwa miesiące się z nią męczyłam. Pozbyłam się ostatecznie dopiero po zaprogramowaniu na nowo Windowsa.

Ewita
24-03-2008, 22:09
W telewizji też smęty jakieś albo głupota totalna... Chyba pójdę zobaczyć, czy mnie w łóżku nie widać:D Jutro się wybieram na zdjęcie płuc i chcę wypocząć na wszelki wypadek... Gdzieś musi siedzieć przyczyna tego mojego wysokiego OB i tylko się modlę, żeby przewidywania mojej neurolog się nie sprawdziły! Bo wody w opłucnej sobie naprawdę nie życzę! Ahoj, załogo!

martunia
24-03-2008, 22:11
Boże żebym wiedziała choć trochę o czym Wy mówicie.
Alem środek od kapusty!

martunia
24-03-2008, 22:12
Ewuś wodę to Ty masz mieć w drinku, wyłącznie, no nie może jeszcze w kranie.

Alsko
24-03-2008, 22:14
Barhanko, u mnie chodzi o to, że mam mały rozumek w tym barachle, bo to staroć. Na dysku C mam 5,9 GB. Trudno z tym cokolwiek zrobić. Trzeba po prostu wymienić.
Za życzenia dziękuję!

bogda
24-03-2008, 22:15
Dopłynęłam do Was, ledwo co żyję, święta mnie wykańczają...dobrze, że już po....
Martuniu...one piły wirtualne drinki, ale widać efekt ten sam i trudno się połapać o co im chodzi...
Ewa...będzie dobrze, ja mam od kilkunastu lat podwójne OB i nikt nie wie dlaczego i skąd....a ja już się przyzwyczaiłam i nie zwracam na to uwagi...uciekaj od tych lekarzy...

martunia
24-03-2008, 22:21
Bogusiu wszystko prawda ale Ewa ma OB 70.

bogda
24-03-2008, 22:27
To troche wysokie...ale może powinna najpierw ponownie zrobić badania, a poza tym przecież była chora, brała antybiotyki ,więc wyniki mogły być zakłamane...

martunia
24-03-2008, 22:28
Może tak, oby.

bogda
24-03-2008, 22:29
Mam taką nadzieję, nic innego nie wchodzi w rachubę...

martunia
24-03-2008, 22:33
Tego się trzymajmy, musi być dobrze i już!!!

inka-ni
24-03-2008, 22:36
Niestety wysokie OB,swiadczy o jakims stanie zapalnym i nie można lekceważyć.Jednak przy sprawach stawowych nigdy nie będzie niskie,nawet przy leczeniu.To jest choroba często przewlekla,lecz leczenie poprawia stan zdrowia.
Ewita jednak musi być pod kontrolą lekarza.Trzymaj się i mysl,ze będzie dobrze.

hannabarbara
24-03-2008, 22:37
Ewito! Będzie dobrze! Absolutnie w to wierzę.
Alu! Jak Ci wysyłam durnowate obrazki, to sobie obejrzyj i zaraz kasuj, by Ci pamięci na dysku nie zajmowały.Ja też od jutro przyrzekam sobie kasować, wszystko co już niepotrzebne.

Alsko
24-03-2008, 22:38
Ja też trzymam kciuki za Ewę.
I idę na swój hamaczek. Dobrej nocy, Załogo!

Barhaniu, się nie martw! Kasuję. Albo mi Paweł zgrywa na płytki. Dobranoc!

martunia
24-03-2008, 22:40
Pa Alusiu, słodkich snów, o tym,że jesteśmy zdrowe, szczęśliwe, mamy sprawny sprzęt, przyjaciele są zdrowi, kotom nic nie jest itd.

bogda
24-03-2008, 22:41
Ja też pragnę, żeby wszystko u Ewy było dobrze i trzymam kciuki, a z pewnością tak będzie....też idę złożyć swoje ciałko na koję....potrzeba mi trochę ciszy i spokoju... dobranoc załogo...:)

martunia
24-03-2008, 22:44
Dobranoc Bogusiu, o rany ja tu stoję jak portier i tylko Was odprawiam.

bogda
24-03-2008, 22:46
Martuniu....hahaha... rozbawiłaś mnie, ale wiesz...ktoś to musi robić, padło akurat na Ciebie...dobranoc, kolorowych snów...:)

martunia
24-03-2008, 22:49
Pa!!!!!!!!!!!!!!!!

Ewita
25-03-2008, 19:18
Teraz moja kolej na wachtę. No to jestem i sprawdzam. Posprzątałam w mesie, sprawdziłam zęzę, na pokładzie też porządek. Taką wachtę to ja nawet lubię:D

tar-ninka
25-03-2008, 19:26
Ewitko, nalezy ci się medal za twoje wachty
albo chociaz szanta .:D posluchajmy
http://to-ja-mariolka.wrzuta.pl/audio/8WribHuyNk/harcerskie_szanty_-_przemijanie

Alsko
25-03-2008, 19:40
Ja nieprzytomna trochę, bo sobie czytałam to i owo.
Szyszaki, dworaki,
szum
pawich piór.
Szyszaki, dworaki, szum.

Jejku, kto to napisał? Historio, historio itp?

Pani Slowikowa
25-03-2008, 19:55
szum orlich pior na glowie tego Indianina... a szyszak z ryby?? No no..!!:rolleyes:


http://www.youtube.com/watch?v=FFhqftnQJ4w&feature=related

Ewita
25-03-2008, 20:02
W jaki ty szum szyszaków wpadłaś? Wyłaź zaraz, co?! Odczep się od historii, bo dobrze na tym nie wyjdziesz!

Alsko
25-03-2008, 20:08
Ale mnie męczy! W głowie mi tkwi głos Ewy Błaszczyk, a zapomniałam, kto jest autorem :confused:
No i nadal nie wiem: płyniemy ili niet?

Lila
25-03-2008, 20:23
Historio, historio,
cożeś ty za pani,
że przez ciebie giną,
że przez ciebie giną
chłopcy malowani.

Orszaki, dworaki,
szum pawich piór!
Historio, historio,
czarna dyskoteko,
nie pozwalasz wytchnąć
ludziom ani wiekom.


Orszaki, dworaki,
szum pawich piór!
Historio, historio,
cożeś ty za matnia,
pchamy się na scenę,
a to jeszcze szatnia.


Orszaki, dworaki,
szum pawich piór!
Historio, historio,
tania z ciebie dziewka,
miała być canzona,
a jest stara śpiewka.


Orszaki, dworaki,
szum pawich piór!
Historio, historio,
jaka w tobie siła,
żeś ty całe światy
z mapy poznosiła.


Orszaki, dworaki,
szum pawich piór!
Historio, historio,
tyle w tobie marzeń,
bywa, że cię piszą
kłamcy i gówniarze.


Orszaki, dworaki,
szum pawich piór!
Historio, historio,
ty żarłoczny micie,
co dla ciebie znaczy
jedno ludzkie życie?

Alsko
25-03-2008, 20:40
Dziękuję!

Ale nadal nie wiem: w zatoczce my czy płyniemy? Załogo, co jest???

Ewita
25-03-2008, 20:41
Tyle że bez autora?:confused:
A my płyniemy, oczywiście, chociaż za prawą burtą jakaś piaszczysta plaża mi majaczy na horyzoncie:D

Lila
25-03-2008, 20:42
Ewa,autor - Agnieszka Osiecka..:)

Alsko
25-03-2008, 20:43
A jesli plaża - to my może znowu myk, myk?

Ewita
25-03-2008, 20:44
chociaż treść znam... Dzięki!:D
Myk, myk? Hmmm... to nie jest takie głupie!

tar-ninka
25-03-2008, 20:51
http://www.fothost.pl/upload/08/13/9082aaea_7k.jpg (http://www.fothost.pl)
No dobrze Alus
myknij sobie na piaseczek, może ci szumy przejda
sama tez chetnie pod palma poleze .Przeciez nam sie nie spieszy nigdzie ,mamy czas.

martunia
25-03-2008, 20:54
Coś przoczyłam?
Czy to już Wyspy Szczęśliwe?

Ewita
25-03-2008, 20:55
do tych wysp szczęśliwych! Tyle że droga do nich taka jakby trochę pogmatwana... A kto wie, czy przez tę plażę nie wiedzie, hę?:D

Alsko
25-03-2008, 20:56
13470 I tak się zapatrzyłam, że mi się ta zaraza znowu zawiesiła. Wrrrrrrrrr

bogda
25-03-2008, 20:58
Coś zbyt mała ta wyspa....:)

tar-ninka
25-03-2008, 20:58
Kto to wie Ewitko , kiedy na te nasze wyspy trafimy,kto wie....
Ale że trafimy to jest pewne .
A ta plaza Martusiu to taki przystanek dla odpoczynku po...

martunia
25-03-2008, 20:59
To też mi pasuje, generalnie pasuje mi tam gdzie ciepło i słonecznie.

Alsko
25-03-2008, 21:00
Hihihihi! Tar-ninka mnie wysadza - jak kota do kuwety.
Ale mi się ta kuweta Podczaszki podobuje, o! Nie wiem, jak Wam. Bo to, co ja zobaczyłam, jakieś niegościnne takie...

Ewita
25-03-2008, 21:00
Cumujemy? Wygląda toto zachęcająco, hmmm... Jak nie dopłyniemy, to nie będziemy wiedzieć czy to te Najszczęśliwsze ze wszystkich Wysp, czy kolejna zmyłka:confused:
Ale "czuj duch", bo mogą być jakieś ludożerce, albo inne tubylce...

martunia
25-03-2008, 21:03
Tubylce, czemu nie ale ludożerce.

Ewita
25-03-2008, 21:05
pirackiego gniazda też! Sprawdzić by trzeba! Jak becherowki dacie, to zaryzykuję!

bogda
25-03-2008, 21:05
Ale może całkiem przystojne...:rolleyes:

Ewita
25-03-2008, 21:08
z tego powodu chcę zaryzykować... Przydałby się taki przystojniak jakiś w podróży, no nie?:D

martunia
25-03-2008, 21:08
Kto przystojne, ludożerce?
Mnie to właściwie wszystko jedno, czy mnie pożre przystojny czy karypel jekiś.

Alsko
25-03-2008, 21:10
Martuniu, Ciebie - pożreć? Ty przecinku jeden!

Ewita
25-03-2008, 21:11
Szczuplaku jeden, nikt cię nie będzie zjadał! A jak to piraci? Na łajbę baczenie trza mieć, ale rekonesans by się przydał...:D

tar-ninka
25-03-2008, 21:11
Cumujemy majtki kochane może te tubylce beda fajne
Ewitko becherowka stoi tam gdzie zawsze
Alus kocurku rozbawilas mnie setnie :D

martunia
25-03-2008, 21:12
Jak lubi obgryzać gnaty?

Ewita
25-03-2008, 21:17
Za mną staniesz, to cię nawet nie dojrzą! Nic się nie martw, ja jako ten taran pójdę w pierwszej linii! Wzmocniona becherowkowym drinkiem czynów wiekopomnych gotowa jestem dokonać :D
Czego się nie robi dla znalezienia Wysp Szczęśliwych!:D

martunia
25-03-2008, 21:20
Oj dziękuję, ale z tym taranem trochę przesadziłaś.
Fakt dla naszych Wysp można się poświęcić!

tar-ninka
25-03-2008, 21:20
Noo
i ja mogę dla dobra zalogi troche swojego "nadmiaru " na zer różnym takim rzucic.

Stanley
25-03-2008, 21:21
Stop stop poczekajcie zanim pójdziecie na ten ryzykowny rekonesans z którego wrócić możecie obgryzione deczko powiedzcie mi proszę co czy kto to jest ten "karypel" bo kto mi potem powie i umrę w nieświadomości.Powiedzcie i idzcie i niech przygoda Was prowadzi.

Alsko
25-03-2008, 21:21
Uśmiałam się, a to jest w cenie! :D

Ewita
25-03-2008, 21:23
Ja myślałam, że ty z troski o nas, Stanley... A ciebie ciekawość zżera, a to co się z nami stanie - nic a nic cię nie obeszło??? A ładnie to tak?

Stanley
25-03-2008, 21:24
Ewo furda złośliwości powiedzcie co to ten karypel, a potem niechby potop

martunia
25-03-2008, 21:24
Staszku, karypel to ten ludojad , mniej przystojny, no taki co to na stojąco pod taboret.

Ewita
25-03-2008, 21:26
karakan, kurdupel... co za różnica? Takiego w każdym razie we wspólną podróż bym nie zaprosiła, bo... pochylać mi się trudno:D No, idę!

Stanley
25-03-2008, 21:26
No teraz to już mogę się wykazać troską. Tak poważnie się martwię o tych ludożerców nie dość ze nie pojedzą to i nie popiją z Wami nikt nie ma szans.

Ewita
25-03-2008, 21:28
Już tam byłam. Cała jestem i zadowolona... Nie stwierdzam żadnych wrogich sił i środków:D Można zaparkować!

Stanley
25-03-2008, 21:29
No dobra już nie przeszkadzam w postponowaniu biednych ludojadów / fajnie nazwali się biedaki/.Ahoj załogo
Ale ten "karypel" jest suuuper.

martunia
25-03-2008, 21:30
Ewitko, to parkujmy, na co czekamy?
A tubylcy są?

Ewita
25-03-2008, 21:30
Niby-piracie! Twoje zdrowie! :D
Martuniu! Poza kilkoma pawianami, jakimiś flamingami i innymi takimi okazami - żadnych tubylców nie stwierdzam, niestety...

martunia
25-03-2008, 21:34
Za pawianami nie szaleję, takie bez majtek.

Ewita
25-03-2008, 21:40
...zawsze im możemy służbowe barchany pożyczyć, no nie?:D
Ja tam się uwalam w cieniu, na dowolnie wybranym boku...

martunia
25-03-2008, 21:43
Noo, ja też w cieniu, opalać się nie lubię.
To wysusza cerę.
Ale ,ale nic nie pijemy, trzeba to oblać!

martunia
25-03-2008, 21:44
Ewuś, jutro będzie opis?

tar-ninka
25-03-2008, 21:47
http://www.fothost.pl/upload/08/13/16d048cd_Beztytuu3t.gif (http://www.fothost.pl)
Ej Ewitko coś nie za bardzo dokladnie przeprowadziłas ten rekonesans . Przeoczylas kogos

martunia
25-03-2008, 21:49
O rany, Tarninko toż to pirat, czy może kelner przebrany?

Alsko
25-03-2008, 21:50
bo nie toleruję robactwa - i legnę, obśmiana za wszystkie czasy. na hamaczku. Drinka sobie wzięłam, parasolką przykryłam. Kuwetę mam blisko. To jest to!

To może przebrany nasz Maruda?!

martunia
25-03-2008, 21:52
Alusiu leż sobie wygodnie, będziemy Cię polewać, żebyś się nam nie przypaliła.

Ewita
25-03-2008, 21:54
...maruda zrejterował. On zbyt wygodnicki jest chyba. Na gotowe przyjdzie, jak go znam:D
A mnie się całkiem dooobrze zrobiło i będę spać, albo co?:confused:

Alsko
25-03-2008, 21:56
Jakie polewać?! Martunia, zlituj się, ja w cieniu ległam!!! I mam nadzieję na drzemkę!

martunia
25-03-2008, 22:00
No już dobrze, lany poniedziałek już był, ległaś w cieniu, lać nie będziemy.
Ze mną jak z dzieckiem, za rączkę i do knajpy.

Ewita
25-03-2008, 22:00
Zasypiam... Uprzejmiaście proszę wachtę, aby przystojnych piratów zatrzymać w areszcie domowym do jutra, to się ich obejrzy i oceni przydatność ewentualną w dalszej podróży... Alu! Polewać to można becherowkę do szklanic co najwyżej:D
Dobranoc!

martunia
25-03-2008, 22:02
Tak jest, komenda zostanie wykonana w 100%.
Pa Ewitko, śnij o naszych Wyspach.

tar-ninka
25-03-2008, 22:06
Ewitko a jak ci sie te wyspy przysnią
to zapamietaj ten sen i nam potem opowiedz.

Alsko
25-03-2008, 22:08
...branoc! Kolorowych snów wszystkim!

martunia
25-03-2008, 22:11
Dobranoc Alusiu , moje wnusie mówią słodkich snów.

tar-ninka
25-03-2008, 22:12
Dobranoc spokojnego snu wam kochani zycze .

Ewita
26-03-2008, 19:32
...mam nadzieję, że jeszcze rezydujemy na tej piaszczystej plaży??? To ja się uwalę i odsapnę po tych wszystkich wizytach i konsultacjach, co? Jak dobrze mieć taki azyl!:D

Alsko
26-03-2008, 19:58
Ci przyniosłam i też cupnę sobie.
Skończy się na tym, że popełnię szaleństwo i kupię sobie fototapetę z palmą, a co! I będę się gapiła, o!

bogda
26-03-2008, 20:01
Aluś...to jak sobie kupisz tą fototapetę, to nie zapomnij jeszcze przy ścianie wysypać trochę piasku...lepszy widok no i kot będzie miał też przyjemność....:)

Ewita
26-03-2008, 20:11
Taka tapeta się znudzi! Lepiej płynąć z nami na Wspy! Po drodze tyyyyle pięknych zatoczek jest! A becherowkowe cudo wdzięcznym sercem przyjmuję, bo muszę uspokoić wzburzone wizytami medycznymi emocje:D

Alsko
26-03-2008, 20:11
Tar-ninka mnie wczoraj na piaseczek wysadzała, więc ten piasek to nie bardzo wiadomo, dla kogo bedzie :confused:

Ewita
26-03-2008, 20:24
A bo to mało piaseczku? Starczy i dla nas i dla kotów łajbowych i jeszcze trochę zostanie...
Coś się Szekla nie odzywa. Albo ją wir angielskich atrakcji ogłuszył, albo pojechała zwiedzać wyspę... Bo że o nas zapomniała - nie uwierzę...

tar-ninka
26-03-2008, 20:26
A hoj załogo
http://www.fothost.pl/upload/08/13/1c10ef08_ala.gif (http://www.fothost.pl)
Jeszcze tylko dzisiaj na piaseczku polezymy , szumu fal posluchamy
Jutro kotwica w górę i płyniemy!