PDA

View Full Version : Polska czy poglądy polityczne?


z centrum
21-03-2008, 15:52
W wątku QUO VADIS...Polsko IV zaistniała wymiana zdań międzypokoleniowa.
A propos tej dyskusji propnuję przeczytać ciekawy tekst z Gazety Krakowskiej - poniżej fragmenty

http://www.timespolska.pl/622,28298.htm


OKIEM Jerzego Stuhra:
Partia zastąpiła patriotyzm
Wysłuchała Maria Malatyńska
20.03.2008, aktualizacja: 20.03.2008, 22:15

Ostatnio z różnych stron docierają niespokojne głosy, że młodzież, a nawet dzieci "nie interesują się Ojczyzną". Ale chyba to nie do końca jest prawdą. Może raczej jest tak, że nikt nie umie i nie chce o tym rozmawiać?
Wobec najmłodszego pokolenia został popełniony jakiś wielki błąd: wyjałowienia go z patriotyzmu.
......................................
Wstydzi się, nie chce o tym mówić. Może dlatego, że wszystko tu na jej oczach zostało zdegradowane? Nawet to, że mówiąc "patriotyzm" - natychmiast musisz być jakiś prawicowy i Giertychowski. Nie ma już u nas takiego zdrowego odruchu dumy z bycia Polakiem. A wprost przeciwnie, ileż razy słyszymy od młodzieży: e, to głupi kraj, tu nic nie można zrobić, tu nie ma klimatu na jakiekolwiek zaangażowanie, można tylko wyjechać i najlepiej nie wracać!
........................................
To prawda, złożyło się na to wiele historycznych faktów. Przez zbyt wiele lat było wiadomo, że "Państwo, to nie my". I dziwne, że ta choroba dopadła, po tylu latach, także młodych, którzy przeszłości nie pamiętają, a tematów patriotycznych na ogół w szkołach nie mają. Okropna polska choroba - nikt nie utożsamia się z państwem na taką miarę, na jaką ono by zasługiwało! Co zrobić, aby takie utożsamienie stało się sprawą naturalną, wręcz zwyczajną?

gratka
22-03-2008, 00:30
Artur Schopenhauer uważał, że najmniej wartościowym rodzajem dumy jest duma narodowa. Cytuję: "każdy żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego narodu. Z wdzięczności jest gotów bronić rękami i nogami wszystkich głupstw, jakie ten naród reprezentuje"
Myślę, że coś w tym jest.
Czasem nie tylko nie ma powodu do dumy, ale jest żenada ( przykłady: końcówka rządu Millera, spity Oleksy, sposób sprawowania władzy przez koalicję PIS + Samoobrona + Liga Polskich Rodzin)
Druga sprawa; może nie najistotniejsza, ale widoczna: młodzież nie kupuje nowomowy. Jest to nowomowa wyrosła niedawno z połączenia języka kazań z tekstami ojczyźnianymi. Każda uroczystość państwowa ma oprawę kościelną. Widziałam młodzież szkolną znudzoną na takich nabożeństwach (obecność obowiązkowa), w takim samym stopniu jak myśmy się nudzili na akademiach "ku czci". W ten sposób dewaluacji ulega i patriotyzm i inne wartości . Nadmiar każdej propagandy budzi sprzeciw.

Lila
22-03-2008, 00:58
Osobiście wolę cytaty Piłsudzkiego.Jego język jest krwisty jak pole bitwy po szarży kawalerii.Schopenhauer ,który opuścił rodzinny Gdańsk w dzieciństwie, jakoś do mnie nie przemawia..

Mała próbka..:)
Kto nie był buntownikiem za młodu ten będzie świnią na starość.
Myślałem już nieraz, że umierając przeklnę Polskę. Dziś wiem, że tego nie zrobię. Lecz gdy po śmierci stanę przed Bogiem, będę go prosił, aby nie przysyłał Polsce wielkich ludzi.
Opis: W rozmowie z Arturem Śliwińskim, 23 listopada 1931


Jakie to gorzkie ,prawda ?

Myślałem, że wraz z odrodzeniem Polski materialnym i duchowym, Polska odradzać się zacznie, że wyzbywać się zacznie tchórzostwa i wyzwalać się zacznie od pracy agentur, że przestanie pracę dla obcych uważać za najrozumniejszą pracę dla Polski.
Naród wspaniały, tylko ludzie ch...e.
Opis: Józef Piłsudski o Polsce
Źródło: H. Badowski Piłsudski, 2007


Sorry,to Marszałek taki miał język,nie ja...Boże broń..

A to odpowiedź dla pana Shopenhauera.Powiedział to rodowity Litwin,dla którego Polska była miłością życia..
Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium.

I fragment wywiadu z Piłsudzkim,który powinien być mottem dla naszych polityków..

– Panie Marszałku, a jaki jest program pańskiej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio ...

No i koniec lekcji patriotyzmu..:)

Basia.
22-03-2008, 01:08
http://img180.imageshack.us/img180/5390/k156mr0.gif (http://imageshack.us)http://img186.imageshack.us/img186/7981/oklaskirj8ut5.gif (http://imageshack.us)

Malgorzata 50
22-03-2008, 02:44
No wlasnie janusz z Państwem a nie z hurra patriotycznymi pokrzykiwaniami polakow-katolików ..z panstwem jako wspolnota nas wszystkich majacych wspolne korzenie a jednak odmiennych ,majacych wsopólny interes by życ w zgodzie i solidarnosci dla naszego wspolnego dobra ,by szanowac wszystkich i kazdego . by zyc w poszanowaniu prawa i regul ustanowionych po to by żylo nam sie wygodniej,lepiej i weselej.Takiego patriotyzmu chcialabym by uczono moje nienarodzone wnuki.A nie nienawisci do innych ,wyszukiwania spiskow i rozdrapywania ran prawdziwych i urojonych.

Bianka
22-03-2008, 08:20
No wlasnie janusz z Państwem a nie z hurra patriotycznymi pokrzykiwaniami polakow-katolików ..z panstwem jako wspolnota nas wszystkich majacych wspolne korzenie a jednak odmiennych ,majacych wsopólny interes by życ w zgodzie i solidarnosci dla naszego wspolnego dobra ,by szanowac wszystkich i kazdego . by zyc w poszanowaniu prawa i regul ustanowionych po to by żylo nam sie wygodniej,lepiej i weselej.Takiego patriotyzmu chcialabym by uczono moje nienarodzone wnuki.A nie nienawisci do innych ,wyszukiwania spiskow i rozdrapywania ran prawdziwych i urojonych.
Mam dokładnie to samo zdanie.

z centrum
22-03-2008, 08:52
Takiego patriotyzmu chcialabym by uczono moje nienarodzone wnuki.A nie nienawisci do innych ,wyszukiwania spiskow i rozdrapywania ran prawdziwych i urojonych.
Zgoda - całkowicie podzielam.

Stuhr na zakończenie swojego mówionego felietonu uderza się również we własną pierś. Przyznaje, że jako nauczyciel też nie rozmawia ze studentami o potrzebie troski o obraz kraju ojczystego.

z centrum
22-03-2008, 08:59
Osobiście wolę cytaty Piłsudzkiego.
A dla mnie istotą osobowości Marszałka jest jego stosunek do powinności wobec społeczeństwa i Polski.
Jednak jego rozliczanie Premierów i ministrów z nieudolności byłoby chyba najlepszym antidotum na dzisiejsze oszołomskie swary politykierów.
oni są po jednych pieniądzach PO + PiS + PSL + LiD.

Alunia
22-03-2008, 09:21
Czytam, zgadzam się i zastanawiam - skoro jest tak dobrze (bo wszyscy tak samo rozumują) to dlaczego jest tak źle?
Czy jak Sturh: "...na zakończenie swojego mówionego felietonu uderza się również we własną pierś. Przyznaje, że jako nauczyciel też nie rozmawia ze studentami o potrzebie troski o obraz kraju ojczystego..."

Może więc więc w grzechu zaniedbania leży przyczyna?

A tu wspomniany Marszałek Piłsudski z 1924 roku
http://monika.univ.gda.pl/~literat/media/pilsuds.mp3

z centrum
22-03-2008, 12:36
Całkiem niedawno, chyba w Rzeczposplitej, czytałem artykuł z ciekawymi cytatami myśli Piłsudskiego.
O Polakach, o Polsce.
"Umiłowanym stanem Polaków jest niezdecydowanie"
"Polacy między sobą są, niestety, wrogami nieubłaganymi. Jest to dziwna strona psychiczna, która stała się naszą własnością, naszą cechą organiczną."
"W Polsce wszyscy krzyczą, że posiadają większość."
Prawie 80 lat minęło - a my tacy sami

z centrum
22-03-2008, 12:41
Czytam, zgadzam się i zastanawiam - skoro jest tak dobrze (bo wszyscy tak samo rozumują) to dlaczego jest tak źle?
Bo jakoś tak jest, że wierzymy w cuda-niewidy, że jakaś Władza za nas załatwi lokalne sprawy - a to się nie da.
Po kolejnych wyborach - mamy kolejne politczne chowanie tyłka:
Co słyszymy od Rządu- chcemy dobrze ale nam jak zwykle nie wychodzi - oni są po jednych pieniądzach :mad: PO + PiS + PSL + LiD.

Pani Slowikowa
22-03-2008, 14:15
No wlasnie janusz z Państwem a nie z hurra patriotycznymi pokrzykiwaniami polakow-katolików ..z panstwem jako wspolnota nas wszystkich majacych wspolne korzenie a jednak odmiennych ,majacych wsopólny interes by życ w zgodzie i solidarnosci dla naszego wspolnego dobra ,by szanowac wszystkich i kazdego . by zyc w poszanowaniu prawa i regul ustanowionych po to by żylo nam sie wygodniej,lepiej i weselej.Takiego patriotyzmu chcialabym by uczono moje nienarodzone wnuki.A nie nienawisci do innych ,wyszukiwania spiskow i rozdrapywania ran prawdziwych i urojonych.


A co jezeli okazaloby sie twoja wizja patriotyzmu ( moja zreszta tez ) jest podkopywana systematycznie przez manipulatorow i rozne "mafie polityczne".. ? Co jezeli twoje szlachetne dazenia sa niszczone przez innych dla mamony i rzadzy wladzy..??? Czy nie wkurzaloby cie to?? Po jakims czasie tez dostalabys paranoi i doszukiwala sie spiskow na kazdym rogu..

z centrum
22-03-2008, 19:57
A co jezeli okazaloby sie twoja wizja patriotyzmu ( moja zreszta tez ) jest podkopywana systematycznie przez manipulatorow i rozne "mafie polityczne".. ? To jedna z tych dziwnych naszych cech organicznych o której tak wypowiedział się Piłsudski;
" W Polsce upadał każdy, kto chciał zmian na lepsze. "
" Każde nadużycie, każde łajdactwo było dobrym wtedy, gdy robił je członek partii własnej, złym zaś tylko wtedy, gdy robił je członek innej partii. "
Mhm - aktualne? Wciąż niestety.

bogda
22-03-2008, 21:37
Odnośnie tych cech naszych rodaków przypomniał mi się taki kawał:

Polak przyszedł do piekła, tam widzi trzy kotły z gotującą się smoła, przy pierwszym stoją strażnicy z widłami i co ktoś głowę wystawi dostaje w łeb, pyta kto jest w tym kotle - Amerykanie.
Podchodzi do drugiego kotła i taka sama sytuacja, diabły z widłami i kto się wychyli to go w łeb - pyta a kto jest w tym kotle - Rosjanie. Podchodzi do trzeciego kotła, a tam cisza, nikt nie pilnuje, zdziwiony pyta - a kto jest w tym kotle - Polacy, ich nie trzeba pilnować, bo co któryś się wychyli to drugi go za nogi wciągnie z powrotem....

Anna_Maria_57
22-03-2008, 21:43
No wlasnie janusz z Państwem a nie z hurra patriotycznymi pokrzykiwaniami polakow-katolików ..z panstwem jako wspolnota nas wszystkich majacych wspolne korzenie a jednak odmiennych, majacych wsopólny interes by życ w zgodzie i solidarnosci dla naszego wspolnego dobra, by szanowac wszystkich i kazdego, by zyc w poszanowaniu prawa i regul ustanowionych po to by żylo nam sie wygodniej, lepiej i weselej. Takiego patriotyzmu chcialabym by uczono moje nienarodzone wnuki. A nie nienawisci do innych, wyszukiwania spiskow i rozdrapywania ran prawdziwych i urojonych.
Małgoś,
nic ująć!
Ale dodać bym jeszcze coś chciała ;)

Odrobinę tej dumy narodowej, którą tak źle oceniał Schopenhauer - nie za wiele, żeby się nie przerodziła w nacjonalizm!

Znacznie więcej niż dumy, miłości Ojczyzny - bardzo od wielu lat niemodne, ostatnio wyśmiewane słowo - kochać można dzieci/ rodziców, żonę/męża, ale obcych ludzi? Ale jakąś nieokreśloną ojczyznę? Tego właśnie znowu należałoby uczyć - oczywiście przykładem a także pokazywaniem, że jest tego warta. Pokolenie urodzone w dwudziestoleciu, mimo rozczarowania Marszałka Polakami ;) było jednak wychowane w miłości Ojczyzny i nie ociągało się z jej udowodnieniem...

Nie chcę, aby ktokolwiek kiedykolwiek musiał tak udowadniać swą miłość - ale chcę, aby młodzi po rozejrzeniu się po świecie, zawsze tu wracali...

"Powrócisz tu, gdzie nadwiślański brzeg,
Powrócisz tu zza siedmiu gór i rzek,
Powrócisz tu, gdzie płonie słońcem wrzos i głóg,
Gdzie cienie brzóz, piach mazowieckich dróg.

Powrócisz tu, gdzie wierzby pośród pól,
Powrócisz tu, gdzie klucze białych chmur,
Powrócisz tu, by szukać swoich dróg i gwiazd,
By słuchać znów, jak wiosną śpiewa las, powrócisz tu! "

Może to bardzo głupie i sentymentalne, ale jeszcze chcę, żeby przy takich piosenkach mieli łezkę w oczach... Jak ja.
Nie mam dzieci i nie wiem, czy mój przykład podziałałby tak jak trzeba - a może przez przekorę, właśnie odwrotnie?

Malgorzata 50
23-03-2008, 03:34
Aniu a co to jest ojczyzna???? Dla mnie -to ludzie za którymi tesknie kiedy ich długo nie ma,sklepik za rogiem gdzie mozna sobie pożartowac wybierajac pietruszkę ,niezniszczalna babcia z kwiatami na mojej ulicy i przede wszystkim język ,którym wszyscy umiemy poslugiwac się z finezja ,żarty slowne ,dowcipy skojarzenia .Rozumienie drugiego czlowiek w pol słowa .A nie flaga bialo-czerwona i nie patriotyczne pobrzekiwanie szablą .Nasza wspolna historia tak ....ale nie słuząca do tego by wiecznie i wciąż wywoływać duchy....a pola ..pola, są wszędzie takie same.
Jak już sentymentalnie i patriotycznie to raczej :

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie..(C.K.Norwid)

Basia.
23-03-2008, 03:59
Aniu a co to jest ojczyzna???? Dla mnie -to ludzie za którymi tesknie kiedy ich długo nie ma,sklepik za rogiem gdzie mozna sobie pożartowac wybierajac pietruszkę ,niezniszczalna babcia z kwiatami na mojej ulicy i przede wszystkim język ,którym wszyscy umiemy poslugiwac się z finezja ,żarty slowne ,dowcipy skojarzenia .Rozumienie drugiego czlowiek w pol słowa .A nie flaga bialo-czerwona i nie patriotyczne pobrzekiwanie szablą .Nasza wspolna historia tak ....ale nie słuząca do tego by wiecznie i wciąż wywoływać duchy....a pola ..pola, są wszędzie takie same.
Jak już sentymentalnie i patriotycznie to raczej :

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie..(C.K.Norwid)
Małgosiu, dla mnie ojczyzna to mój kraj, moje miasto w którym się urodzilam i w którym umrę, flaga biało-czerwona /bo to jest nasza flaga/ godło państwowe, język polski, wspólna historia i właśnie pola /to nieprawda, że wszędzie są jednakowe/. Ludzi za którymi się tęskni można mieć przy sobie w każdym miejscu na świecie /mam na myśli bliskich/, a Polska jest tylko jedna, dlaczego emigranci mający przy sobie rodziny tęsknią za Polską? Osobiście nie wyobrażam sobie siebie mieszkającej w innym kraju na stałe "jako mniejszość narodowa", moje miejsce jest tutaj w Polsce. Nie jestem osobą sentymentalną wiesz o tym, ale napisałam "co mi w duszy gra". Zgadzam się z Tobą, że nie można bez przerwy jęczeć i wracać do przeszłości sprzed wieków ale o tej przeszłości należy pamiętać i kiedy trzeba wyciągać z niej właściwe wnioski.

Malgorzata 50
23-03-2008, 04:10
Jezyk Basiu jest dla mnie kluczowa sprawa jesli chodzi o ojczyzne .Nie sądze zeby emigranci za flagą tesknili bo sobie ja mogą wieszać do upojenia .Historie ma się w pamieci ...ale wspolnota jezyka i poczucie bycia między "swoimi" to chyba najważniejsze Pytanie tylko jest takie dlaczego kiedy jest sie miedzy owymi "swoimi" tak bardzo ich sie nie lubi.Ja spokojnie moglabym mieszkac poza Polska gdybym miala przy sobie kogoś bliskiego ...i mogla dosć czesto przyjeżdżac.
Zgadaam się ze pozycja bycia "nie u siebie" jest okropnie nieprzyjemna i dla tego ,jak wiesz ,wróciłam....

Anna_Maria_57
23-03-2008, 22:55
Tak jak Basia, jestem pewna, że nasze "pola" są inne od wszystkich innych ;)
Mam poczucie więzi z moją "małą Ojczyzną" - moim miastem, dzielnicą;
ale mam też poczucie więzi z Ojczyzną.
Chyba to poczucie identyfikacji jest dla mnie najważniejsze.
Jestem stąd, zawsze tu byłam... bo tu byli moi przodkowie na wiele pokoleń wstecz, aż do jakiegoś Czecha, który kupił / dostał? mająteczek Kuźnica pod Wieluniem.
Kiedy w Zamku patrzę na salę tronową, albo rycerską, kiedy widzę te Orły Białe i Pogonie, wiem napewno, że to moja przeszłość, moja duma i żal...
... i kiedy biało-czerwona powiewa na wietrze, też czuję, że to moje.

To wcale nie jest "stałe wracanie do przeszłości", to zupełnie co innego.
Ja zwyczajnie wiem, gdzie są moje "korzenie" - to co było stworzyło mnie taką, jaką jestem, bo po drodze kształtowało moich praprapra.... dziadków, dziadków, rodziców...
Dziadek (po ojcu) stał przed plutonem egzekucyjnym Rosjan w 1920, przez całą noc - przez tę noc posiwiał. Dziadek (po mamie) stracił rodziców w epidemii cholery (tak, tak, w Warszawie!) przed I wojną, ojciec walczył w Powstaniu, dwa razy ranny, mamę wywieźli z Warszawy pod Kraków, w zatłoczonym wagonie towarowym drzwi złamały jej trzy palce, jechała z uwięzioną ręką kilka godzin... to miało wpływ na nich, czyli potem i na mnie.
A historie ich rodziców, ukształtowały ich...
Dla mnie historia to ciąg pokoleń, ciąg ludzkich losów splecionych z losem kraju.
Losy ludzi wpływają na los kraju - i odwrotnie... w tym sensie wracam do przeszłości, nie po "rozdrapywanie ran" ;)

Mogłam wyjechać do USA w 1978 roku - ale wiedziałam, że uschłabym z tęsknoty, że to nie dla mnie.

Ale i z Tobą się zgadzam Małgosiu w tym, że język jest elementem spajającym - i nie tylko, język oddaje "ducha narodu". Jest w nim w jakiś sposób zapisany narodowy charakter, obyczaj...

A Norwid był bardzo nieszczęśliwym człowiekiem - to jest w jego poezji.

Cieszę się, że wróciłaś ;);)

Wilhelmina
23-03-2008, 23:32
Aniu, popieram wszystko to co napisałaś.

Antoni Słonimski
Polska

I cóż powiedzą tomy słowników,
Lekcje historii i geografii,
Gdy tylko o niej mówić potrafi
Krzak bzu kwitnący i śpiew słowików.

Choć jej granice znajdziesz na mapach,
Ale o treści, co je wypełnia,
Powie ci tylko księżyca pełnia
I mgła nad łąką, i liści zapach.

Pytasz się, synu, gdzie jest i jaka?
W niewymierzonej krainie leży.
Jest w każdym wiernym sercu Polaka,
Co o nią walczył, cierpiał i wierzył.

W szumie gołębi na starym rynku,
W książce poety i na budowie,
W codziennej pracy, w życzliwym słowie,
Znajdziesz ją w każdym dobrym uczynku.

Anna_Maria_57
24-03-2008, 00:00
Piękne...
aż ciarki po mnie przeszły..

Nie znałam tego wiersza, dzięki. :)

Malgorzata 50
24-03-2008, 00:10
Piękne Wilhelmino,polecam jako literaturę obowiazkową AP oraz jego przyjacielowi

ariam
24-03-2008, 00:14
Ręce załamać, bo co można więcej zrobić jeśli nic nie można zmienić.

z centrum
24-03-2008, 00:16
... , że język jest elementem spajającym - i nie tylko, język oddaje "ducha narodu". Jest w nim w jakiś sposób zapisany narodowy charakter, obyczaj...

A Norwid był bardzo nieszczęśliwym człowiekiem - to jest w jego poezji.


Niestety , tak zwane publikatory ale i szkoła o ten język - język jakim mówi i pisze Barbara Wachowicz - niestety nie dbają od dawna.
Opowiadania o Mickiewiczu nad Wilią, Niemnem i Świtezią - o Słowackim w Krzemieńcu - o Orzeszkowej nad Niemnem.
Poezja prozy :)

Norwid był uchodźcą - obcy na obczyźnie i obcy dla swoich.
Był wizjonerem który widział przyszłość jako dalszy ciąg swojej współczesności - i jest aktualny w swoich ocenach.

POLA
24-03-2008, 01:15
Niestety , tak zwane publikatory ale i szkoła o ten język - język jakim mówi i pisze Barbara Wachowicz - niestety nie dbają od dawna.
Opowiadania o Mickiewiczu nad Wilią, Niemnem i Świtezią - o Słowackim w Krzemieńcu - o Orzeszkowej nad Niemnem.
Poezja prozy :)...
Prawda, do B. Wachowicz dodam jeszcze J. Przyborę, ale to już pokolenie wymarłe albo wymierające, niestety.
Żal, wielki żal i pustki po mistrzach mowy ojczystej jakoś nikt nie zapełnia.
Ochoty brakuje, czy talentu nie staje?

Malgorzata 50
24-03-2008, 01:25
Baaa ale czy nie uważacie,ze ten współczesny ,trochę prostacki być moze ,ale dowcipny, jezyk mlodego pokolenia też ma swój urok...
Oczywiscie to zupelnie co innego niz piękna polszczyzna mistrzów słowa, ale język to żywe zwierzę- zmienia się oddajac charakter posługujących sie nim pokoleń ..bardzo ciekawe ..dlatego nie ma życia, jeśli nie ma tego żywego jezyka -to jest ojczyzna!!! A naprawdę, żywego, zmieniajacego się języka mozna używac tylko w swoim kraju .Ludzie wracajacy po latach z emigracji -czesto nie rozumieja tej najnowszej polszczyzny .Oburzaja się ,źle interpretują .

POLA
24-03-2008, 01:33
Małgosiu, masz rację, język jest żywym tworem i mogę zaakceptować w nim pewne "nowotwory" pod jednym wszakże warunkiem: że zna się także tę wersję literacką, a z obserwacji zapewne wiesz, że z tym bywa różnie, żeby nie powiedzieć ŹLE.

senior A.P.
24-03-2008, 10:47
Oooooooooo !
Zalecana jest nawet lektura obowiazkowa.
Ja natomiast radze popatrzec na zycie od warunkow i mozliwosci. Wlaczeniem telewizora,przeczytaniem gazety,wysluchaniem radia lub nawet przeczytaniem ksiazki zoladka nie napelnisz.
Byt ksztaltuje swiadomosc !

Malgorzata 50
24-03-2008, 15:02
Oooooooooo !
Zalecana jest nawet lektura obowiazkowa.
Ja natomiast radze popatrzec na zycie od warunkow i mozliwosci. Wlaczeniem telewizora,przeczytaniem gazety,wysluchaniem radia lub nawet przeczytaniem ksiazki zoladka nie napelnisz.
Byt ksztaltuje swiadomosc !
A co ma piernik do wiatraka.......AP?????

senior A.P.
24-03-2008, 15:59
Ano to,ze jakby nie bylo wiatraka to i piernika tez !

z centrum
24-03-2008, 19:12
Ano to,ze jakby nie bylo wiatraka to i piernika tez !:confused:
Niemniej do potrzeby troski o piękna jezyka polskiego nie ma to nic!
Ja natomiast radze popatrzec na zycie od warunkow i mozliwosci. ........ ,wysluchaniem radia lub nawet przeczytaniem ksiazki zoladka nie napelnisz.
Byt ksztaltuje swiadomosc !
Powtarzasz hasło trywialnej propagandy partyjnej.
Równie dobrze można napisać przez żołądek do głowy
czyli micha kształtuje charakter człowieka
To marksowskie pojęcie dotyczy bytu społecznego i w kontekście jego filozofii znaczy zupełnie coś innego od Twojego kontekstu.

z centrum
24-03-2008, 19:23
"Chodzi mi o to, aby język giętki,
Powiedział wszystko, co pomyśli głowa."
Współcześnie słowa Słowackiego powinny być pamiętane, choćby dlatego, że nagminne jest zbędne żonglowanie angielskimi zamiennikami typu: trendy (zamiast modny), full (zamiast pełno, dużo) itd. itp.
Istnieją nienaruszalne, uświęcone tradycją normy, obowiązujące nas niezmiennie i bez wyjątku.

Malgorzata 50
24-03-2008, 22:12
Nowomowy ci u nas dostatek -nowomowa korporacyjno-reklamowo-PR-owska to najpotworniejszy potwór ,ale tzw "nowe słowa" są zabawne i czestyo bardzo trafne!!! AP a zwiazku michy z jezykiem ni diabla nie widzę .Widze natomiast monotematycznosc drogi Panie

Anna_Maria_57
24-03-2008, 22:37
Nie znoszę zaśmiecania pięknego języka polskiego ani nowomową, ani prawdę mówiąc, wszelkimi gwarami.
Jako uczennica mówiłam zawsze po polsku, używałam tylko kilku słów z gwary. A przecież ta nasza gwara była jeszcze całkiem znośna, w przeciwieństwie do tego, co teraz słychać na ulicy i w autobusach.

Natomiast bawi mnie i bardzo mi się podoba wymyślanie własnych słów, zbitek słownych, itp. - jednym słowem wykorzystywanie w całej pełni elastyczności i obrazowości naszego pięknego języka ;) - pod warunkiem , że jednocześnie mówi się PEŁNYMI ZDANIAMI z poprawną składnią. ;)

Malgorzata 50
24-03-2008, 22:44
Ojeje dobrze niech wam będzie ...strażnicy nienagannej mowy polskiej .Tylko gdyby nie kolejne pokolenia z "okropnymi wykrzywieniami" to mówilibysmy do dziś jezykiem Kochanowskiego

Anna_Maria_57
25-03-2008, 00:00
To by nie było nic złego, przecież Kochanowski pisał językiem bliskim współczesnemu ;)

senior A.P.
25-03-2008, 13:27
Kazdy ma prawo miec swoje poglady polityczne,chociazby takie,ze Polska to kraj dla Polakow lub Chiny dla Chinczykow.

z centrum
25-03-2008, 14:16
A kto komu odmawia uznania jego poglądów politycznych?

z centrum
25-03-2008, 14:21
Ojeje dobrze niech wam będzie ...strażnicy nienagannej mowy polskiej .Tylko gdyby nie kolejne pokolenia z "okropnymi wykrzywieniami" to mówilibysmy do dziś jezykiem Kochanowskiego
Oczywiście, ja nie widzę potrzeby kwestionowania przez moment pojęcia komputer, chociaż pamiętam, jak na pierwszy polski kompuetr Odra w latach 60 mówiono maszyna matematyczna.
Ale jednak nowomowa dla szpanu - niestety w TV to już norma:confused: - po co?
Żeby nie wiem co - to PR lub pijar to jest po prostu propaganda:
* kiedyś gierkowska,
* teraz POPiSowska

senior A.P.
25-03-2008, 14:22
Stroze poprawnosci politycznej.

z centrum
25-03-2008, 14:26
Natomiast bawi mnie i bardzo mi się podoba wymyślanie własnych słów, zbitek słownych, itp. - jednym słowem wykorzystywanie w całej pełni elastyczności i obrazowości naszego pięknego języka ;) - pod warunkiem , że jednocześnie mówi się PEŁNYMI ZDANIAMI z poprawną składnią. ;)
Jestem jak najbardziej ZA :)

Pani Slowikowa
25-03-2008, 14:43
Baaa ale czy nie uważacie,ze ten współczesny ,trochę prostacki być moze ,ale dowcipny, jezyk mlodego pokolenia też ma swój urok...
.

Zgadzam sie z dowcipnymi nowosciami ale te prostackie mnie raza...
Najgorzej nie cierpie nalecialosci z angielskiego w ramach popisow.." ja tyz tam bylem ... i ich klible angielskie mylem":D :D

A na powaznie ..to wszelkiego rodzaju makaronizmy byly zawsze pietnowane jako brak klasy w wyrazaniu sie..

Malgorzata 50
25-03-2008, 14:46
Toż własnie to napisalam ,że drażni mnie pseudo angielski w jezyku korporacyjno-reklamowym .Mówie o tzw "nowych słowach" jezyka mlodzieżowego -b.zabawne to bywa

senior A.P.
25-03-2008, 14:47
Zapomnieliscie jak uczono jezyka rosyjskiego od podstawowki ? Nie znajac go na ocene dostateczna trzeba bylo powtarzac klase !

Malgorzata 50
25-03-2008, 14:50
No i jakoś rusycyzmy poza zadawnionymi których nasz jezyk jest pełen nie zachwascily naszej pieknej mowy .Teraz nie znając angielskiego na ocene dopuszczajacą też mozna powtarzać klasę ,jesli sie obleje poprawke .To jest po prostu jeden z przedmiotow szkolnych .Nie o tym mowimy tylko o nalecialosciach w stylu - targetów iwentow iinnych menadżerów (hi hi hi -pisze to specjalnie tak jak piszę).Seniorze czy ty poza historycznymi wspomnieniami ,o ktorych już nikt nie pamieta ,a co ważniejsze ,które juz kompletnie nikogo nie obchodza nie masz nic do powiedzenia .Np .jezyk jakim posluguje sie Polonia to jest dopiero czad!!!!! Wszystkie te onewaje i kary na kornerze ...że wspomne najbardziej oklepane .....

senior A.P.
25-03-2008, 14:55
Ja tu nie widze roznic ,tylko kierunek wiatru sie zmienil - na zachodni.
Nie bylo to jak dawna francuszczyzna i westchnienia do ksiezyca .

Malgorzata 50
25-03-2008, 15:16
Czy ty Seniorze serio mówisz, czy podpuszczasz -wolalbyś sobie z Florydy z politowaniem obserwować ciemny naród i cieszyc sie ,ze nalezysz do "lepszego swiata" poliglotow -a tu nic z tego, znienacka okazalo sie ,ze ten twoj angielski to zadne halo,a pozatym wszyscy mamy sie dobrze -natomiast Polonusi coś jakby zaczynali mchem porastać- mloda krew do Ziemi Obiecanej ze Starego Kraju jakos ciurka małym strumyczkiem -bo nie ma po co tam jechac ,żebrać o durne wizy po to, żeby harować jak psy za marne dolary ktore , lecą na leb na szyje i do tego byc zawsze obywatelem 17-tej kategorii.A tu, cala Europa stoi otworem i do tego wszyscy w niej mowia po angielsku.Poza tym inforumuje cię seniorze ,że dla dobrze wykształconego młodego Polaka jeden obcy jezyk to juz od dawna o wiele za mało...o niewyksztalconych nie wspominam -bo ci wszędzie są tak samo porywajacy intelektualnie od Alaski po Ural

przyjaciel
25-03-2008, 20:34
Tego jeszcze nie bylo ale zanosi sie na wymiane dolarow.
Wszystkie beda trzykolorowe,ostatnio wydana zostala 5-cio dolarowka.
Moze tez i wartosc dolara ulegnie zmianie i stare pojda na przemial ?

Lila
25-03-2008, 20:45
Ho..ho ..ho..panie dzieju..To już po Hameryce ?

Nooo,będę głosowała za odebraniem wiz obywatelom USA ,co tu na saksy przyjadą.Oczywiście jak będzie referendum..
Ten wuj Sam ,sam ( nomen omen) pakuje się w kłopoty..

Alunia
25-03-2008, 23:50
Małgorztko-
na to co napisałaś odpowiadam:
jes, jes, jes :)

Malgorzata 50
26-03-2008, 00:07
sure ,że tak:D

senior A.P.
26-03-2008, 13:32
Malgorzato 50 !
Jezeli o mnie chodzi to ja zawsze powaznie mowie,czasem tylko do przekonania pisze (oczywiscie siebie i innych). To,ze Ciebie trudno przekonac do wlasciwego odbioru otaczajacego Cie swiata to juz inna "inszosc" ale dobrze mi sie z Toba dyskutuje. Jako byly sportowiec lubie godnych zawodnikow co to w ognie sie nie wloka,bedac kolarzem z licencja ( w mlodosci) scigalem sie na roznych drogach i ulicach,teraz pozostalo mi sie scigac juz tylko na forach ale gdzie mi tam do Twych 5 tysiecy postow,przeciez jestes liderem. Mam nadzieje,ze do peletonu dojde,jak znowu nie wyloze sie na zakrecie.
Duzo rozsypanego zwiru na tym forum !