PDA

View Full Version : Straszny dzień


Malgorzata 50
01-04-2008, 03:29
Mialam dziś straszny dzien -podziele się z wami moze ktoś zechce opowiedzieć o tym co się przydazyło z cyklu "noz się w kieszeni otwiera ...i nic nie mozna zrobic"
Otoz .Wyszlam ze szkoły by udac się na drugi koniec miasta w godzinach szczytu i korkach na lekcje w jednej firmie ...wiedzialam ,że jest późno a dojazd jest skomplikowany ...zawezwałam taksówke z zaprzyjaźnionej korporacji...przyjechala pani taksówkarka .mala kobitka -blondynusia .Nie lubie malych bo to zwykle jedzunie co tą mala lapka jak za gardlo chwyca to oczy na wierzch wychodzą.Po drodze wsytapilam do banku zeby wymienic $ 100- nedzną resztke mojej podupadlej fortuny.Pani poczekala grzecznie ..a w banku zniesmaczona kasjerka wzięla moje krwawicą ciężką zapracowane pieniadze skrzywila się powiedziala ,ze to "destrukt"-pieniądz byl normalny -uzywany,ale nie podarty ani nic -...i walnela ,ze place 4.50 jakiejs kaucji za tego destrukta .Nie mialam wyjscia bo poza tym dol.mialam jakies 30 parę zl...ok.Jedziemy .pani spokojnie ładuje się w największe korki ...dojechalysmy ..za 39 zl.Daje jej 100 otrzymane w banku -a pani oswiadcza mi....ze nie ma reszty i zebym rozmieniła...wokol pustka ,same biurowce ,ja jestem już spóźniona.No i niestety przestalam być grzeczna ...bab wyrzucila mnie z samochodu ,porwala moją stowe i zniknela...wrzeszcząc ,ze zawezwie policję ,żeby mnie zbadala alkomatem i kolegow na pomoc bo nie chce jej zaplacic .Prosty fakt ,ze to ONA powinna miec pieniądze zeby wydac resztę do niej nie docieral za nic.Po 20 minutach wrócila z rozmienioną kasa .Nim wyruszyła ,proponowalam jej ,ze zaplace te 35 co mialam i umowie się z nią na jutro rano -odwiezie mnie do pracy i jej zwróce pozostale 4 zł -jak si,e znam pewnie dałabym i napiwek za straty moralne-korzystam z tej korporacji b.czesto...nie nic z tego.Tym, sposobem spożnilam się mw .30 min na lekcję i poryczalam ze złosci.Baba ewidentnie nieudolna jako taksiara ,nie spelniająca podstawowego wymogu jakim jest posiadanie przez taksowkarza drobnych..zrobila ze mnie prawie zlodziejke ,pijaczke i ordynuske ..a z siebie obrazona ucisniona niewinnosc.Na tej zasadzie ja chyba powinnam, wkraczajac na lekcję z duuuuużym poslizgiem ,zamiast sie kajac ,przepraszac i kombinowac jak to odrobic ,zeby studenci nie stracili ,zrobic im karczemną awanture ,ze po co wogole przyleźli....kurna
Z przykroscią stwierdzam,ze moj znajomy ,ktory 5 mies.temu zjechał byl z emigracji do ojczyzny skwitowal moja wzburzoną opowieśc jednym zdaniem "oto Polska wlasnie" cóż........

Pani Slowikowa
01-04-2008, 03:53
Mialam dziś straszny dzien -podziele się z wami moze ktoś zechce opowiedzieć o tym co się przydazyło z cyklu "noz się w kieszeni otwiera ...i nic nie mozna zrobic"
Otoz .Wyszlam ze szkoły by udac się na drugi koniec miasta w godzinach szczytu i korkach na lekcje w jednej firmie ...wiedzialam ,że jest późno a dojazd jest skomplikowany ...zawezwałam taksówke z zaprzyjaźnionej korporacji...przyjechala pani taksówkarka .mala kobitka -blondynusia .Nie lubie malych bo to zwykle jedzunie co tą mala lapka jak za gardlo chwyca to oczy na wierzch wychodzą.Po drodze wsytapilam do banku zeby wymienic $ 100- nedzną resztke mojej podupadlej fortuny.Pani poczekala grzecznie ..a w banku zniesmaczona kasjerka wzięla moje krwawicą ciężką zapracowane pieniadze skrzywila się powiedziala ,ze to "destrukt"-pieniądz byl normalny -uzywany,ale nie podarty ani nic -...i walnela ,ze place 4.50 jakiejs kaucji za tego destrukta .Nie mialam wyjscia bo poza tym dol.mialam jakies 30 parę zl...ok.Jedziemy .pani spokojnie ładuje się w największe korki ...dojechalysmy ..za 39 zl.Daje jej 100 otrzymane w banku -a pani oswiadcza mi....ze nie ma reszty i zebym rozmieniła...wokol pustka ,same biurowce ,ja jestem już spóźniona.No i niestety przestalam być grzeczna ...bab wyrzucila mnie z samochodu ,porwala moją stowe i zniknela...wrzeszcząc ,ze zawezwie policję ,żeby mnie zbadala alkomatem i kolegow na pomoc bo nie chce jej zaplacic .Prosty fakt ,ze to ONA powinna miec pieniądze zeby wydac resztę do niej nie docieral za nic.Po 20 minutach wrócila z rozmienioną kasa .Nim wyruszyła ,proponowalam jej ,ze zaplace te 35 co mialam i umowie się z nią na jutro rano -odwiezie mnie do pracy i jej zwróce pozostale 4 zł -jak si,e znam pewnie dałabym i napiwek za straty moralne-korzystam z tej korporacji b.czesto...nie nic z tego.Tym, sposobem spożnilam się mw .30 min na lekcję i poryczalam ze złosci.Baba ewidentnie nieudolna jako taksiara ,nie spelniająca podstawowego wymogu jakim jest posiadanie przez taksowkarza drobnych..zrobila ze mnie prawie zlodziejke ,pijaczke i ordynuske ..a z siebie obrazona ucisniona niewinnosc.Na tej zasadzie ja chyba powinnam, wkraczajac na lekcję z duuuuużym poslizgiem ,zamiast sie kajac ,przepraszac i kombinowac jak to odrobic ,zeby studenci nie stracili ,zrobic im karczemną awanture ,ze po co wogole przyleźli....kurna
Z przykroscią stwierdzam,ze moj znajomy ,ktory 5 mies.temu zjechał byl z emigracji do ojczyzny skwitowal moja wzburzoną opowieśc jednym zdaniem "oto Polska wlasnie" cóż........

Niekompetentni ludzie sa wszedzie.. Baba nie jest zawodowym taksowkarzem.. ale choc powinna powiedziec na wstepie ze nie grzeszy gotowka.. a ona poczekala az dojedzie do celu zeby wystapic z ta wiadomoscia.. Czyli cala jazda tym "luksusowym " srodkiem lokomocji ..minela sie z celem. Ja na twoim miejscu mimo wszystko poskarzylabym sie firmie i kazala sobie oddac kase.. za ta poroniona jazde..i TWOJE STRATY MORALNE

Wilhelmina
01-04-2008, 09:01
Te małe, podłe zołzy, to ja.
Nie ważne Małgosiu jak doszłaś do fortuny którą płaciłaś, powinnaś natychmiast zadzwonić do korporacji i zażądać nr.telefonu prezesa i złożyć skargę. Zadość uczynienia nie otrzymasz, nie wierzę, ale babus powinien mieć nieprzyjemności z racji niekompetencji w zawodzie wykonywanym.
Dużo jeżdżę taryfami. Wśród tych panów i pań, nieraz dużo młodszych, mam już wypróbowanych w korkach miłych dyskutantów. Nieraz opowiadamy sobie " życiowe seriale ". Czyżby krakowscy taksówkarze byli profesjonalistami?

Anielka
01-04-2008, 09:37
I ja też,do tego jeszcze blondynka.Małgosiu Kochanamusiałaś mieć strasznego doła,ze sobie z panią naten tychmiast nie poradzilaś.Ale nie zazdroszczę Ci takiego dnia i zdarzenia.oby nigdy więcej.Pozdrawiam cieplutko.

tadeusz50
01-04-2008, 09:51
Małgorzato w inny dzień może bym uwierzył, ale nie dziś. Prima aprilis.

BUNIA
01-04-2008, 09:53
W zupelnosci podzielam zdanie poprzedniczki czyli Anielki .Malgos cos mi nie pasuje Ty bezradna ??
Albo znak to ze nadeszlo wiosenne przesilenie ,lub zmiana czasu utworzyla "luke" w komorkach zwanych szarymi ,a moze Ty zakochana ?? a moze naaogladalas sie godow zabich i w glowie masz zamet ??
Tak czy owak - na drugi raz telefonuj - ja przybieze z odsiecza /goral a nie daj Boze goralaka jak sie znerwuje to ino iskry lecom ze hej /

No to hej - mielego dnia zycze bez stresu .

stazyjka 2
01-04-2008, 12:01
Małgorzatko! Ty i bezradność?! Nigdy w to nie uwierzę. I chcę Ci powiedzieć, że "małe" jest piękne.

Jadzia P.
01-04-2008, 12:33
Znam taką małą , też ostatnio zrobiła się na blond i ma podobny temperament. Nie ma zlituj się...

grazyna
01-04-2008, 12:36
Wzrost tu chyba nie ma nic do rzeczy, Małgorzto mi tez sie zdarzało, ze posądzano mnie o np. dystrybucje fałszywych pieniedzy, pijaństwo i co tam jeszcze...Bezzasadnie! Zawroty głowy miewałam podczas anemii, forsa była legalna z bankomatu, mam to juz w nosie, ja bym sie nie łamała....panią z taxi!

Karo1949
01-04-2008, 14:17
Cóż, bywają takie dni, podczas których najlepiej wsiąknąć, trudno nawet o połatany uśmiech! Życzę Małgosiu jak najmniej takich dni, powodzenia, Z:)

Basia.
01-04-2008, 14:30
szkoda, że mnie nie było przy Tobie. BABA BY SIĘ DOWIEDZIAŁA OD SWOICH SZEFÓW GDZIE JEST JEJ MIEJSCE.:D

kufa86
01-04-2008, 14:32
Czść Karo.
Jak tam twoje forum, na które bałaś się mnie wpuścić?

ansty
01-04-2008, 15:07
Mam też dziś podły dzień - boli mnie kręgosłup,czeka na mnie ogródek, a ja nie wiem co dziś ugotować na obiad - haha hihi - ale nie jest mi do śmiechu.

Karo1949
01-04-2008, 16:59
Czść Karo.
Jak tam twoje forum, na które bałaś się mnie wpuścić?

Nic nie kapuję:) napisz o co chodzi ?:)

kufa86
01-04-2008, 17:33
sorry
to chyba przypadkowa zbieżność nicków
http://forumogrodnicze.info/index.php?sid=17093320bd60ca2dadadd75a1a58691d

Lila
01-04-2008, 20:48
Kufa ...super to forum ogrodnicze ...

O zagadko ludzkiej duszy !!!
Nasz Kufa kocha przyrodę !!:):)

frida
02-04-2008, 10:19
;) i pomyśleć,że wczoraj był 1 kwietnia :)...ale chcę powiedzieć,że bardzo rozumię Małgosię i mimo wszystko czasem mam ochote wysadzić w powietrze niektórych taxi..miałam podobną przygodę..tylko facet zabrał mi całą stóę i tyle go widziałąm...oczywiście dzwoniłąm do centrali szukałąm go i do dziś facet zniknął nawet z agencji a ja zostałam bez grosza przy duszy..usiadłam na chodniku i wylałam morze łez...Szkoda tylko,że tak czasem się zdarza bo to smutne i przerażające.....Ale Małgosiu :) naszczęście są kolejne dni gdzie może nas spotkać coś miłego...pozdrawiam :)

Malgorzata 50
02-04-2008, 10:36
Juz mi przeszło ale myślałam, ,ze babę pobiję.....mniejsza o to, bylo minęlo ...i do przodu.