PDA

View Full Version : 800 tysięcy seniorów wróci do pracy? - komentarze


sToRcZyK
07-04-2008, 17:20
Komentarz do artykułu: 800 tysięcy seniorów wróci do pracy? (http://www.senior.pl/114,0,800-tysiecy-seniorow-wroci-do-pracy,3821.html)
--------------------
Oj chciałoby się dorobić do skromnej emerytury a zarazem podniósłby się standard życia i nie oglądałoby
się każdej złotówki ze wszystkich stron i nie mieć poczucia bezsilności.

siekierka
07-04-2008, 18:37
Chciałaby dusza do raju, ale ograniczniki zdrowia nie dają. Po pierwsze - kruche kości, które od lat się nie zrastają. Po drugie -niewydolne płuca, które nie pobierają tleny w ilości wystarczającej na normalna egzystencję. Po trzecie - podupadający nieodwracalnie wzrok, ograniczający możliwość czytania. Po czwarte - aaa tam... dość tej wyliczanki ...

Malgorzata 50
07-04-2008, 18:50
siekierko kochany,a jakaś praca w domu....???? Tłumaczenia np.albo fachowa merytoryczna korekta prac z twojej dziedziny? Gdybyś tak np. mógł sobie zorganizować pomocne "oko". Niestety choroba to rzecz straszna i na nią ,żadne "tryndy" czy "programy naprawcze" nie działają .Ale i tak jesteś niezwykle dzielnym facetem...

Sunshine
07-04-2008, 19:08
Hm.....
coś chyba zmieniło się jednak na rynku pracy
dla ludzi w naszym wieku.
Kiedy, jak co roku zwróciłam się z prośbą o przedłużenie zatrudnienia o kolejny rok/jak to było dotychczas/
dostałam przedłużenie na.......2 lata:confused:

tylko czy ja tyle wytrzymam:mad:

grazyna
07-04-2008, 19:11
Sunshine gdzie pracujesz?

Sunshine
07-04-2008, 19:14
Budżetówka:rolleyes:

grazyna
07-04-2008, 19:18
szkolnictwo, kolej, słuzby mundurowe, drogowe, opieka paliatwna, wolontariat?

siekierka
07-04-2008, 19:30
Praca w domu powiadasz Małgosiu? Może jakieś korekty dla poważnych wydawnictw książkowych. Ale wymagałoby to sporej pracy organizacyjnej. A to jest w tej chwili najtrudniejsze jeśli nie niemożliwe, bo wymaga ruchu. Wierzyć sie nie chce, że jeszcze kilka lat temu mimo skromnej postury, byłem w ciągłym ruchu...:D

hannabarbara
18-04-2008, 11:10
Chciałaby dusza do raju, ale ograniczniki zdrowia nie dają. Po pierwsze - kruche kości, które od lat się nie zrastają. Po drugie -niewydolne płuca, które nie pobierają tleny w ilości wystarczającej na normalna egzystencję. Po trzecie - podupadający nieodwracalnie wzrok, ograniczający możliwość czytania. Po czwarte - aaa tam... dość tej wyliczanki ...
Możesz sobie wyliczać ile chcesz, a ja i tak Cię lubię i czytam!
Inna sprawa, ze nie lubię Twoich pogladów politycznych. Ale jakoś to przecierpiam! Cóż nie ma ludzi bez wad.

krystyna65wr
17-05-2011, 09:32
Jestem tu po raz pierwszy./zarejestr.17.05.2011/
pomóżcie...chociaż jestem osobą w wieku 67 lat ale dyspozycyjna ...chciałabym cos robić..jestem osobą samotną..wpadam w dołek samotności...mieszkam z córką i małymi wnukami ale niestety pozostawili mnie na pastwę losu.
może ktoś coś pomoże..aby nie wpadać w dalszą chandrę..."że jestem nie potrzebna"
pozdrawiam..

krystynka
17-05-2011, 09:53
Witaj Krystyno, moja imienniczko :)
Nie ma co się dołować.
Wejdź na wątek podany w linku i odezwij się. Tam wspaniałe osoby są. Od razu poczujesz się lepiej.
http://www.klub.senior.pl/dolnoslaskie/t-wojewodztwo-dolnoslaskie-powitania-i-lista-obecnosciczesc-ix-page12-8626.html#post951415
Pozdrawiam

axa
17-05-2011, 20:54
Krystyno, a może w Twoim mieście jest Uniwesytet Trzeciego Wieku?. Tam mozna spotkac ciekawych ludzi, są rozne zajęcia, zawsze coś sobie dobierzesz. Spróbuj.

eledand
17-05-2011, 21:10
Witaj Krystynko wr.Wejdż na wątek Karczma pod wesołym...
Tam spotkasz Sellenhel,ona jest z Lubska i Mimoza na Babskich Pogaduszkach.Osoby tak przyjazne i chcące pomóc,abys sie nie czuła samotna.
Ja chętnie pomoge Tobie przy wklejaniu obrazków i t.p.
Pozdrawiam milutko Ewa.
http://youtu.be/XOMwRWd04HM

slava
17-05-2011, 21:12
Jestem tu po raz pierwszy./zarejestr.17.05.2011/
pomóżcie...chociaż jestem osobą w wieku 67 lat ale dyspozycyjna ...chciałabym cos robić..jestem osobą samotną..wpadam w dołek samotności...mieszkam z córką i małymi wnukami ale niestety pozostawili mnie na pastwę losu.
może ktoś coś pomoże..aby nie wpadać w dalszą chandrę..."że jestem nie potrzebna"
pozdrawiam..

Krysiu, tu chetnie wszyscy Tobie pomogą.
Wejdz na wątek i powiedz co chcesz wiedzieć.

Malwina
17-05-2011, 21:42
Krystyno....to Ty na skutek jakiejś nieżyczliwej atmosfery masz wrażenie,z e jestes niepotrzebna...a zobaczysz, że tu sie przydasz sobie i innym....wystarczy czytac, myślec, zabierac głos, miec cos do powiedzenia, byc pogodnym i życzliwym.....to tylko, czy aż?...ja w każdym razie otwieram szeroko ręce i ściskam Cię serdecznie na wejściu....podnieś głowę, bo z głową do góry lepiej widac......