PDA

View Full Version : Margaret Tatcher - symbol naszych czasów


z centrum
25-04-2008, 23:05
Pierwsza kobieta na stanowisku premiera.
Jasne poglądy !
Silna wola polityczna !!
Konsekwencja w działaniu !!!

Takiego męża stanu nasz Kraj potrzebuje.

Dariusz Kosiur
25-04-2008, 23:44
Silna wola polityczna - tak.
Konsekwencja w działaniu - tak.
Poglady polityczne niestety liberalne, zpunktu widzenia racjonalnej ekonomii, czyli takiej, która ma służyć narodowi i społeczeństwu ocena musi być negatywna. Jedno, co rzeczywiście wyszło Tatcher, to wielkie bezrobocie i realna obniżka dochodów ludności. Głosząc swój liberalny program mówiła, że dąży do czegoś odwrotnego - skąd my to znamy?
Za jedno ją jednak lubię, gdy brakowało jej argumentów w dyskusji, rzucała swoją torebkę na stół i po porostu zaczynała płakać.
Dariusz Kosiur

z centrum
26-04-2008, 12:50
W czasach kiedy Margaret Tatcher kierowała Wielką Brytanią u nas był PRL z brakiem bezrobocia i dobrobytem ludności.
Nie była lubiana przez lewicę - ale czy u nas lubi się zwolenników likwidacji korporacji zawodowych, koncesji, itp. czyli liberalnej gospodarki.
Jak na razie to od kilkudziesięciu lat polska młodzież dorabia na zmywakach wielkobrytyjskich - a to zasługa od 18 lat istniejącej u nas postsocjalistycznej liberalnej gospodarki a nie wolnego rynku.

Płakanie :confused: - poproszę konkretny przykład?!
Rzucanie torebką :confused: - poproszę konkretny przykład?!

ymca
26-04-2008, 13:11
Płakanie :confused: - poproszę konkretny przykład?!
Rzucanie torebką :confused: - poproszę konkretny przykład?!

Margaret T.rzucała torebką wówczas gdy stwierdzała brak w niej tuszu do rzęs ulubionej marki Elizabeth Arden.No i w takiej przykrej dla niej sytuacji uderzała w płacz:D

senior A.P.
26-04-2008, 13:45
Obrona kobiety jest jej placz !

Dariusz Kosiur
26-04-2008, 17:26
Re: Janusz
A propos torebki i płaczu, niestety przykładu nie podam. Powtórzyłem tylko anegdotę za brytyjską prasą. Zresztą świadków tych miłych kobiecych reakcji pani premier można szukać wyłącznie wsród członków jej rządu.
M. Tatcher bardzo przyzwoicie zachowała się w stosunku do Polaków w 1990 r. zapraszając nas na konferencję 2+4 w Moskwie w celu ostatecznego uregulowania kwestii polsko-niemieckiej granicy (i paru innych ważnych spraw). "Polski" rząd nie wyraził tym zaproszeniem zainteresowania. Był to rząd T. Mazowieckiego.
Ogromna prośba do Pana Janusza
Proszę podać przykład kraju, w którym istnieje "wolny rynek" i oświecić mnie na czym to zjawisko polega i od czego zależy jego funkcjonowanie?
Dariusz Kosiur

z centrum
27-04-2008, 14:11
[Ogromna prośba do Pana JanuszaProszę podać przykład kraju, w którym istnieje "wolny rynek" ... Dariusz Kosiur
Stany Zjednoczone Ameryki.
[Ogromna prośba do Pana Janusza ... i oświecić mnie na czym to zjawisko polega i od czego zależy jego funkcjonowanie?Dariusz Kosiur
O jakie oświecenie chodzi?
Ale dobrze - jakie pytanie taka odpowiedź.
Wolny rynek, jak sama nazwa wskazuje jest miejscem wymiany gdzie wszystko ma swoją wartość - nawet darmowe obiady.

z centrum
27-04-2008, 14:14
Obrona kobiety jest jej placz !
??????????????????????/

Lila
27-04-2008, 19:25
Janusz..sorry ,że się wtrącę ,choć nie bardzo wyznaję się na ekonomii.Jednak w USA był interwencjonizm państwa..
Od lat 90-tych nasilił się bardzo i na jakiekolwiek kłopoty w gospodarce czy na rynkach finansowych amerykańskie władze reagowały interwencją.

A obecnie ?
A zamrażarka odsetkowa ?
A stymulacja popytu konsumpcyjnego jak obniżki ceny pieniądza czy cięcia podatkowe, zwiększające dochody wyborców, lecz równocześnie powiększające i tak wysoki deficyt budżetowy..?
W każdym razie obecnie o wolnym rynku w USA,chyba nie można mówić.Ale nam i tak jest daleko do wolnego rynku,jak do Księżyca co najmniej.
U nas jest jedynie gospodarka urynkowiona i ....dłuuuugo tak pozostanie..

ps.podkreślam,że mogę nie mieć racji,bo ekonomia nigdy mi do głowy nie właziła..:)

Dariusz Kosiur
27-04-2008, 21:37
Lila słusznie zauważyła, że w USA nie istnieje "wolny rynek". Od siebie dodam, że nie istnieje on tam już na pewno od ok. 100 lat, a w Europie od przeszło 100 lat. Prawdziwy "wolny rynek" istniał w gospodarce naturalnej, towarowej i wymiennej, a więc dość dawno.

Interwencjonizm państwa nie spowodował upadku "wolnego rynku" w USA. Zastosowany na ogromną skalę umożliwł likwidację "Wielkigo kryzysu" lat 1929 - 33 (podobnie w np. Niemczech) - uruchomił gospodarkę zniszczoną przez liberalny kapitalizm przełomu XIX/XX wieku. Tak, więc interwencjonizm mógł przyczynić się jedynie do uruchomienia "wolnego rynku", jednak mimo zażegnania kryzysu "wolny rynek" nie zaczął funkcjonować.

Trzeba zdać sobie sprawę z faktu, że "wolny rynek" nie powstanie przez zadekretowanie i medialne popularyzowanie tego terminu. Może funkcjonować tylko wtedy, 1. jeśli będzie istniała i miała możliwości rozwoju klasa średnia (w Polsce uniemożliwiono jej powstanie, na Zachodzie jest skutecznie niszczona przez monopole finansowo-gospodarcze) – najliczniejsza, będąca motorem postępu grupa społeczna, 2. jeśli system podatkowy będzie wyrównywał dysproporcje dochodowe i zachęcał do inwestowania, 3. i rzecz zasadnicza: jeśli rząd będzie kontrolował politykę pieniężną i 4. jeśli prawo stanowione przez parlament uniemożliwi niszczenie konkurencji przez zablokowanie powstawania i działania monopoli i 5. jeśli cała polityka państwa będzie blokowała procesy globalizacji. Te pięć warunków musi być spełnione jednocześnie.

Warunek 3. oznacza, że system finansowy musi być własnością państwa (tz. narodu, czyli producentów i konsumentów), a jeśli jest on prywatny, to mówienie o "wonym rynku" jest po prostu śmieszne. W USA Bank Centralny (tzw. FED) jest prywatna własnością od 1913 r. Podobnie jest z EBC w UE i bardzo podobnie z NBP w RP(PRL-bis, bo UE jest również kopią obozu socjalistycznego, ale w znacznie gorszym wydaniu, bo hamuje wszelki rozwój).
Tu polecam własny art. http://serwis.iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=559&ac=0&Itemid=55

Gdyby kiedyś mieli Państwo okazję zadać pytanie propagatorom liberalnej gospodarki n/t "wolnego rynku" posiłkujac się podanymi przeze mnie punktami (ja ich nie wymyśliłem, to jest zwykła, dostępna każdemu nauka makroekonomii) zobaczycie, jak zaczną się jąkać i wycofawywać, albo Was zignorują.
Dariusz Kosiur

senior A.P.
27-04-2008, 23:28
Ja wam tylko napisze,ze w USA jest wolny rynek tylko na "pchlim targu" i sprzedazy podworkowej.
Prosze przyjechac i zobaczyc w czyich rekach sa hurtownie i super markety.Wiecej nie chce mi sie pisac ,bo nie ma sensu sie denerwowac .

Lila
27-04-2008, 23:45
Ciekawi mnie w czyich ? Chyba nie Chińczyków?

Dariusz Kosiur
28-04-2008, 00:27
Lila

Nie wyciągaj proszę ostatecznych wniosków, bo popsujesz całą zabawę.
Dariusz Kosiur

Malgorzata 50
28-04-2008, 00:55
Zabawa i tak jest średnia z duetem Kosiur D i AP

z centrum
28-04-2008, 17:55
Janusz..sorry ,że się wtrącę ,choć nie bardzo wyznaję się na ekonomii.Jednak w USA był interwencjonizm państwa..
Od lat 90-tych nasilił się bardzo i na jakiekolwiek kłopoty w gospodarce czy na rynkach finansowych amerykańskie władze reagowały interwencją.

Był i jest - bo interwencjonizm państwowy jest elementem wolnej gry gospodarczej, w której każdy rząd USA jest jedną ze stron. FED jest instytucją rządową.
Dlatego w gospodarce wolnorynkowej nie ma "darmowych obiadów" bo tam zawsze ktoś za coś płaci.

A w IIIRP daje państwo :confused:

Dariusz Kosiur
28-04-2008, 19:18
Panie Januszu
Mija się Pan z prawdą, Fed nigdy nie był instytucją rządową. Od 1913 r. FED jest prywatną instytucją należącą do kapitału wyłącznie żydowskiego. Żaden prezydent USA nie ma prawa wstępu na obrady rady nadzorczej FED - uczą tego nawet w SGH w W-wie.
Co zaś tyczy się interwencjonizmu państwa w sferę gospodarczą, to dotryna liberalna całkowicie go wyklucza.
Nie jest on też elementem wolnej gry gospodarczej, takim elementem mogą być i są jedynie państwowe przedsiębiorstwa, które występują w gospodarce USA równoprawnie do pozostałych sektorów: prywatnego, sółdzielczego i komunalnego.
Ciekawostka:
USA to podręcznikowy wzór liberalnej gospodarki. Taką gospodarkę zachwalają liberalni doktrynerzy na naszych uczelniach, jak i na rządowych stanowiskach. Dziwić zatem powinno myślących liberalnie obywateli, że w Polsce skutecznie likwidowane są sektory: państwowy, spółdzielczy i komunalny. Dodatkowe zdziwienie winno budzić to, że w ich miejsce nie pojawia się wcale prywtny sektor polski. Pojawiają się natomiast: np. państwowy sektor francuski (właściciel TP.S.A.) oraz prywatny sektor niemiecki i żydowski.
Dariusz Kosiur

senior A.P.
28-04-2008, 21:31
Witaj Dariusz !
Witajcie Polacy !
Wlasnie wrocilem z "wolnego rynku" - to co mialem na zycie na caly tydziem jescze miesiac temu starczalo ,dzisiaj zabezpieczy mi 3 dni ,zostawiajac samochod i przesiadajac sie na rower,bo na benzyne pieniedzy juz nie ma w portfelu emeryta.
Wam chyba w Polsce lepiej - prawda ?
Na dyskusje nie mam juz sil.

Lila
28-04-2008, 21:36
Senior,trzymaj się..To kłopoty przejściowe ..
U nas może nie lepiej,lecz przybywa organizatorów wyjazdów do USA,jako wyjątkowo taniego dla Europejczyków kraju..
Jeżeli u Was będzie recesja,to u nas też...

senior A.P.
28-04-2008, 21:42
Szlag by ich wzial razem z ich z recesja !!!

z centrum
30-04-2008, 20:25
Witaj Dariusz !
Witajcie Polacy !
Wlasnie wrocilem z "wolnego rynku" - to co mialem na zycie na caly tydziem jescze miesiac temu starczalo ,dzisiaj zabezpieczy mi 3 dni ,zostawiajac samochod i przesiadajac sie na rower,bo na benzyne pieniedzy juz nie ma w portfelu emeryta.
Wam chyba w Polsce lepiej - prawda ?
Na dyskusje nie mam juz sil.
U was galon benzyny kosztuje (według naszej prasy) 3,5 dolara USA.
U nas litr benzyny kosztuje w najbliższej od mnie stacji benzynowej 4,23 PLN.
Ile kosztuje litr benzyny w USA - około 45% ceny polskiej.
Obyśmy mieli amerykańską recesję :)

senior A.P.
30-04-2008, 21:32
Zycie nie nalezy liczyc przez przelicznik cenowy paliw.Zreszta nie ma obowiazku jezdzic samochodem ale nie da sie zyc bez pozywienia.
Jeden diabel pod piekielnym kotlem ziemi pali.

z centrum
01-05-2008, 22:47
Pewnie, że tak - seniorze A.P. - nie da się żyć bez pożywienia.

Czy czytałeś książkę Benjamina Barbera - w Polsce ukaże się pod tytułem "Skonsumowani"?
W tym tygodniu czytałem recenzję - ale bardziej ciekawi mnie zdanie mieszkańca USA o niej. Napisz kilka zdań .

Lila
02-05-2008, 00:28
Maggie to mocna baba..
A wiecie,że jak przetrzymała strajk górników,to poratowała się węglem z Polski?
U nas nie wolno było o tym pisać..

senior A.P.
02-05-2008, 14:10
Panie Januszu - nie , nie czytalem tej ksiazki .
Ostatnio mam zakladki rozdzialow ksiazek polskiego literata Henryka Pajaka - polecam .

z centrum
03-05-2008, 22:09
Panie Januszu - nie , nie czytalem tej ksiazki .
Ostatnio mam zakladki rozdzialow ksiazek polskiego literata Henryka Pajaka - polecam .
W internecie znalazłem informacje o Henryku Pająku - nie, nie czytałem jeszcze tych książek.
A od jakiej książki, Pana zdaniem, warto zacząć czytanie tej literatury ?

senior A.P.
04-05-2008, 13:08
Na poczatek proponuje : "V-ty rozbior Polski", nastepnie "Bandytyzm NATO" ,do silniejszej wiary zalecam "Nowotwory Watykanu".
Potem to juz bedziesz biegal za tym co sie tylko z jego ksiazek ukaze (nawet z pod lady).,jest ich juz bardzo duzo choc malo dostepne. Ksiegarze to ludzie strachliwi.
Zycie w swiadomosci jest ciekawsze od zupki z chlebem.

z centrum
06-05-2008, 21:32
Na poczatek proponuje : "V-ty rozbior Polski", nastepnie "Bandytyzm NATO" ,do silniejszej wiary zalecam "Nowotwory Watykanu".
..................
Zycie w swiadomosci jest ciekawsze od zupki z chlebem.
OK - to w ramach wzajemności proponuję literata Henryka Piecucha.

przyjaciel
07-05-2008, 13:53
Tu Augustyn chyba przedobrzyl sprawe,no moze nie on ale Henryk Pajak,bo Polska jeszcze nie do konca rozebrana.Jako mlody czlowiek wiem,ze lubia rozbierac sie Polki i wchodzic nawet do lozka .Ziemi polskiej nie da sie tak szybko "rozebrac",tak mnie uczyl moj dziadek i mial podobno korzenie niemieckie,jak czytalem w netcie dziadek Tuska tez.

z centrum
10-05-2008, 13:09
wiem,ze lubia rozbierac sie Polki i wchodzic nawet do lozka
nie rozmawialiśmy o negliżowaniu się
ani Polek
ani Polaków
a to zwyczajna ogólnoludzka czynnośc przed pójściem do łóżka.

przyjaciel
10-05-2008, 14:25
U was to i chyba pidzame trzeba ubierac.
Janusz,co wstyd cie oblecial przed rozebraniem Pol(s)ki ?

z centrum
10-05-2008, 23:05
U was to i chyba pidzame trzeba ubierac.
Janusz,co wstyd cie oblecial przed rozebraniem Pol(s)ki ?

Proponuję lekturę całości "Dama na czas trwogi"
Andrew Roberts w Rzeczpospolitej z 19-04-2008
Dotychczas zbyt często w reakcji na konflikty kulturowe kuliliśmy się na zapas w przepraszającym geście. Trzeba to zastąpić pewnością wyrosłą z poczucia kulturowej dumy.