PDA

View Full Version : Nieodwołalny koniec naszego świata


kufa86
08-05-2008, 10:23
Za cztery lata.
Einstein (też był kobietą) stwierdził, że człowiek zniknie z powierzchni ziemi cztery lata po tym jak zginą pszczoły.
W ubiegłym roku w USA z niewiadomych przyczyn zniknęło ponad 50 % rodzin pszczelich.
Taka sama sytuacja jest w tym roku w Polsce.
Było ni ma.
Objawy są dziwne, pszczoły nie osypują się na dno ula, tylko znikają, zostawiają zapasy i czerw.
Nie wiadomo czy to waroza, czy telefonia komórkowa zakłóca im orientację, czy jakiś nieznany zawleczony wirus.
Zgadza się to z przepowiednią Nostradamusa wieszczącego koniec świata na rok 2012 i zbiega z Olimpiadą w Chinach na którą to ostrzą sobie zęby terroryści wszelkiej maści.
Memento mori.
Ci, którzy nadmiernie nagrzeszyli mają czas na pokutę.
Ja mam zamiar wpaść w nieustający wir pijaństwa i rozpusty, czyli ruji i poróbstwa.

Konto usunięte
08-05-2008, 10:52
No to przede mną cztery lata radochy , kpin, śmiechu , wariactw... bo do alkoholu mnie nie ciągnie, a z religijną pokutą mi nie po drodze.

siekierka
08-05-2008, 10:58
Kufa! Czy mógłbyś pozostający nam czas przeliczyć na kufle piwa do wypicia? O wkładce nie mówię, bo ...sam rozumiesz.

Konto usunięte
08-05-2008, 11:02
http://www.iv.pl/image/167432.jpeg (http://www.iv.pl/view/167432.html)
Jeden koniec świata już udało nam się przeżyć.. Więc teraz to raczej z górki..

kufa86
08-05-2008, 11:24
Kufa! Czy mógłbyś pozostający nam czas przeliczyć na kufle piwa do wypicia? O wkładce nie mówię, bo ...sam rozumiesz.Jak myślisz o dykcie jako wkładce, to ten czas może się skrócić.

siekierka
08-05-2008, 11:32
Niektórzy mówią o czterdziestce, ja myślałem raczej o wyborowej pięćdziesiątce jako wkładce.

kufa86
08-05-2008, 12:29
Zawsze twierdziłem, że życie zaczyna się po pięćdziesiątce.
(Lepiej po dwóch).
A rycząca czterdziestka jako zakąska.

lawenda
08-05-2008, 12:41
No to mam przerąbane. Zawsze myślałam, że prawdziwe życie zaczyna się po sześćdziesiące a tu inna cyfra. Po sześćdziesiątce już jestem to teraz bagaż doświadczeń do przechowalni. Ch...... dowiedziałam się dziś że prawie nic nie mogę jeść /uczulenie na nikiel/ dotykać i jeszcze coś tam. Z akoholi tylko wysokoprocentowe - wino czerwone odpada. W związku z powyższym muszę te zalecenia odłożyć na 4 lata i korzystać z rzeczy i przyjemności zakazanych. Ale frajda. Dzięki za informację KUFA86. Uciekam bo dużo mam jeszcze do zrobienia

kufa86
08-05-2008, 12:49
No to mam przerąbane. Zawsze myślałam, że prawdziwe życie zaczyna się po sześćdziesiątce
Hmmmm.......no.....
jak na razie nie produkują takich kieliszków.
Niech ci będzie,
życie zaczyna się po setce.

kufa86
08-05-2008, 17:27
Następny dowód na rychły koniec świata:
Lila się zakochała
http://www.klub.senior.pl/roznosci/t-do-augustyna-p.prosba-wielka...-2462.html
nie chcę nawet myśleć co z tego wyniknie.

hannabarbara
08-05-2008, 17:44
Następny dowód na rychły koniec świata:
Lila się zakochała
http://www.klub.senior.pl/roznosci/t-do-augustyna-p.prosba-wielka...-2462.html
nie chcę nawet myśleć co z tego wyniknie.
Rzeczywiście KONIEC ŚWIATA!

grazyna
08-05-2008, 18:01
Koniec świata to będzie dopiero wtedy , gdy już wszyscy ze wszystkimi będą dokumentnie skłóceni, gdy każdy , każdemu będzie robił na złość....ale póki co ..świat potrwa jeszcze parę milionów latek...albo jeden dzień więcej. Egzystencję świata , można przedłużyc zdecydowanie o jeszcze więcej, podobno "wszystko w naszych ryncach" , jak mawiał bardzo stary i bardzo mądry filozof samouk ludowy.

Konto usunięte
08-05-2008, 18:02
Skąd to wiesz?

grazyna
08-05-2008, 18:04
Przypuszczam :)

Malgorzata 50
08-05-2008, 18:09
Grazyna ja przypuszczam razem z Tobą to już są nas dwie....pogońcie mnie blagam, bo jak nie skończę tego com zaczęła to znikne pod steratami...zabralam się za sprzątanie a to oznacza w moim przypadku najpierw koszmarny balagan......

grazyna
08-05-2008, 18:11
Mam pogonić? Do usług , juz zaczynam. : Małgosia , jazda do roboty!

chickita
08-05-2008, 20:09
Proroku Kufo. Znowu armagedon? Ilez mozna przezyc koniec świata? Popadamy w rutyne. Będzie dobrze a wesoło na bank. Ile zostało tye bedziem szalec.

kufa86
08-05-2008, 20:31
Zaprawde, zaprawdę powiadam Wam,
dzień sądu nadchodzi.
Proponuję wcześniej odbyć stypę.

martunia
08-05-2008, 20:33
Można też pomyśleć o kredytach na tę stypę.

tadeusz50
08-05-2008, 20:36
Przynajmniej tych kredytów nie trzeba będzie spłacać. Jak nas szlag trafi to i banki też. Ha, ha, ha.

martunia
08-05-2008, 20:38
I o to chodzi, o to chodzi!!!!!!!!!

kufa86
08-05-2008, 20:46
Wziąć kredyt na własną przedwczesną stypę!!!
to dopiero pomysł.
Muszę z poważną miną iść do banku, żądać dyrektora i sprawdzić reakcję.
Obym w kaftanie nie wylądował.