PDA

View Full Version : Relacje zyciowe miedzy starymi a mlodymi.


przyjaciel
10-05-2008, 15:42
Niech i mnie bedzie raz wolno zalozyc temat, na tym godnym forum seniora,ktory juz czyta caly swiat (ten co umie czytac po polsku),o bardzo istotnych relacjach wspolzycia miedzy seniorami i ludzmi w wieku produkcyjnym ,taki ja moj wiek czyli miedzy 30 i 40 -ka,pozniej juz ludzie "dziadzieja".
Dla przykladu ja mam dobre relacje z mamusia ale ojciec od nas stroni i caly czas przebywa w Polsce ,bo Ameryka mu nieodpowiadala i to bardzo dawno temu ,kiedy tu cala rodzina legalizowalismy nasz pobyt w USA,on niechcial tu byc i prowadzi zycie w Polsce w woj.pomorskim.
Panstwo jako doswiadczeni seniorzy moga cos wiecej z wlasnych doswiadczen powiedziec ,bo jak wiem we wiekszosci rodzin w Polsce rodzice i nawet dziadkowie mieszkaja razem z doroslymi dziecmi i na tym tle to wspolzycie wyglada roznie.
Jakie ono jest w miastach i na wsiach polskich ?

Pani Slowikowa
10-05-2008, 15:49
co prawda nie powinnam brac udzialu w tym watku bo niby co ja moge wiedziec.. ale odpowiem ci mimo wszystko, ze jak ktos nie musi mieszkac z rodzicami i dziadkami to nie mieszka.. Jedynie robi to jak zmuszaja go do tego warunki finansowo- mieszkaniowe.. Rzadko kiedy ktokolwiek decyduje sie na zamieszkanie z bardzo starymi rodzicami czy dziadkami.. i to tylko w wypadku potrzeby zaopiekowania sie nimi w ostatnich latach ich zycia..

przyjaciel
10-05-2008, 15:56
Moze Pani rozwinac co w tym przypadku oznacza "musi mieszkac z rodzicami" ?
W USA takiego przymusu nie ma .

Pani Slowikowa
10-05-2008, 16:05
Moze Pani rozwinac co w tym przypadku oznacza "musi mieszkac z rodzicami" ?
W USA takiego przymusu nie ma .
Musi bo nie ma srodkow na zamieszkanie osobno. W Ameryce kazdy mlody czlowiek ma szanse na to aby zarobic na swoje utrzymanie.. podpracowujac tu i owdzie i mieszkajac na poczatku z inna mloda osoba plci tej samej albo innej.. Pelno jest takiej dorywczej pracy np. w restauracjach, budowach, utrzymywaniu ogrodow, etc etc.. W Europie jest tego bardzo malo ... i nawet jak ktos znajdzie sobie prace to nie starcza na to zeby wynajac mieszkanie i wyzyc za to.. W zwiazku z tym siedza w domu w ktorym sie urodzili az do momentu kiedy chca zalozyc wlasna rodzine.

Stanley
10-05-2008, 16:21
Nie bardzo rozumiem co to znaczy "musi mieszkać z rodzicami" jak mieszka to chcą i rodzice i dzieci.Dla mnie taka sytuacja przymusu jest niedopuszczalna ja nie chce i nie mieszkam. Nie jest tak zle ze nie mogą wynając sobie młodzi czy tez kupić mieszkania, poprostu nie chcą tak jest wygodniej i narzekać można do woli.Wygodnictwo lub patologia nie widzę innego wytłumaczenia.

Malgorzata 50
10-05-2008, 16:24
przyjacielu drogi nie jesteś już takim dzieckiem za jakie się podajesz między 30-40 to calkiem dojrzaly wiek ...a my tu na tym forum twoimi dziadkami NA PEWNO nie moglibysmy byc no..rodzicami ....więc nie traktuj tego grona jak rady starszych.Nie wiem kiedy ostatnio byleś w Polsce bo chyba nie znasz realiów ,w odróznieniu od Asi- Twoj ojciec widocznie nie ma zWami tak silnych związków ja jestem za opcją gdzie ty Kajus tam ja Kaja i na odwrót.
Natomiast mieszkania ze swoimi doroslymi dziećmi i ich partnerami o nie!!! mam swoje zycie i żaden smarkacz mnie nie bedzie kontrolowal.A z rodzicami zamieszkam ,jesli to bedzie absolutnie i niezbednie konieczne-oni też by nie chcieli byc do takich przemeblowan zmuszeni.W Polsce w odróznieniu od US pamietamy to co zawdzięczamy rodzicom i w pewnym momencie przychodzi czas "splaty dlugow" ja to w każdym razie tak widzę

przyjaciel
10-05-2008, 16:25
Uwazam takie siedzenie razem doroslych dzieci z rodzicami pod jednym dachem za zle a nawet niewskazane.
W USA jest bardzo duzo tzw.apartamowcow (jedno dwu i trzypokojowych,ktore posiada bogaty wlasciciel i wynajmuje (rentuje biednym i na dorobku) mlodym ludziom,mimo,ze rodzice maja piekny dom i sami w nim mieszkaja.
Ich dzieci musza sie sami takiego domu dorobic,zyjac w tym czasie sami na swoj rachunek w wynajmowanym apartamencie.
Jest,zgoda,spokoj,nie ma klotni,nikt sie nikomu nie wtraca nie przeszkadza,spotykaja sie od swieta na dwie godzinnki i zycie im plynie utarta droga .
W Polsce jest nadopiekunczosc ,nie ma takich parterowych apartamentowcow (gora jednopietrowych),mysle ze i to do Was przyjdzie z Ameryki.

Malgorzata 50
10-05-2008, 16:27
Nie bardzo rozumiem co to znaczy "musi mieszkać z rodzicami" jak mieszka to chcą i rodzice i dzieci.Dla mnie taka sytuacja przymusu jest niedopuszczalna ja nie chce i nie mieszkam. Nie jest tak zle ze nie mogą wynając sobie młodzi czy tez kupić mieszkania, poprostu nie chcą tak jest wygodniej i narzekać można do woli.Wygodnictwo lub patologia nie widzę innego wytłumaczenia.
Stanley ja też uważam ,że mieszkanie na kupie pod hasłem "nie ma innego wyjscia" to wygodnictwo i lenistwo....

Stanley
10-05-2008, 16:31
Małgosiu tak bo to wygodne nie ma pracy na sąsiedniej ulicy to się przecież nie ruszę dalej lepiej siedzieć i narzekać.Ale to się zmienia młodzież zrobiła się mobilna, oczywiście myśle tu o kreatywnej młodzieży i przynajmniej trochę wykształconej, a nie tej co podstawówkę skończyła na kompletach.

Malgorzata 50
10-05-2008, 16:36
No własnie .Przyjacielu zdecyduj się czy ty piszesz po polsku czy po angielskiemu -co to znaczy rentuja -They rent apartments albo wynajmuja mieszkania.....chlopie nie ośmieszaj się bo ten język to wszytkie "polaczkowa" uprawiają od Greenpoint po tzw Jackowo. Muszę lecieć do bafrumu bo idę na pary i herdresing mam messy.Pa

Pani Slowikowa
10-05-2008, 16:36
Uwazam takie siedzenie razem doroslych dzieci z rodzicami pod jednym dachem za zle a nawet niewskazane.
W USA jest bardzo duzo tzw.apartamowcow (jedno dwu i trzypokojowych,ktore posiada bogaty wlasciciel i wynajmuje (rentuje biednym i na dorobku) mlodym ludziom,mimo,ze rodzice maja piekny dom i sami w nim mieszkaja.
Ich dzieci musza sie sami takiego domu dorobic,zyjac w tym czasie sami na swoj rachunek w wynajmowanym apartamencie.
Jest,zgoda,spokoj,nie ma klotni,nikt sie nikomu nie wtraca nie przeszkadza,spotykaja sie od swieta na dwie godzinnki i zycie im plynie utarta d
W Polsce jest nadopiekunczosc ,nie ma takich parterowych apartamentowcow (gora jednopietrowych),mysle ze i to do Was przyjdzie z Ameryki.


Wywalasz otwarte drzwi...
Jak ty mozesz mowic ze w Polsce nie ma apartamentowcow... Czy ty dziecko choc raz byles w Polsce???

Musze wam wytlumaczyc ze ten "mus" o ktorym mowie nie polega na tym ze ktos chce mieszkac ze starymi tylko ze musi.. Musiec... Co to znaczy?? To znaczy ze nie ma innego wyjscia bo NIE MA PIENIEDZY ... To zadrza sie w USA tez ..
Jezeli nie masz dostatecznych dochodow nie mozesz sobie NIC wynajac..
W kazdym razie nie mam na mysli rodzin tylko mlodych ludzi..jeszcze bez.

Malgorzata 50
10-05-2008, 16:38
Alre jesli chcesz mieszkać ze swoją drugą polową to najpierw zatroszcz się o wystarczające dochody na to ,żeby sobie wynając mieszkanie albo wziąsc kredyt na wlasne.....

przyjaciel
10-05-2008, 16:40
Jak jest z mlodzieza na wsi ?
Kiedys gdy niechcieli sie uczyc to pasli krowy jako dzieci,dorastajacy pracowali na roli wraz z rodzicami zyjac z teo zo zasiali i zebrali.
Dziaj nie ma krow i koni,pola stoja odlogiem,jak relacjonuja ci,ktorzy odwiedzieli Polske i ja przejechali wzdluz i wszerz.
Ja faktycznie dawno nie bylem.

Pani Slowikowa
10-05-2008, 16:40
Alre jesli chcesz mieszkać ze swoją drugą polową to najpierw zatroszcz się o wystarczające dochody na to ,żeby sobie wynając mieszkanie albo wziąsc kredyt na wlasne.....


To zupelnie inna sprawa... Czlowiek ktory chce zalozyc rodzine MUSI miec jakies dochody kurcze...:rolleyes:

Stanley
10-05-2008, 16:45
Przyjacielu skąd Ty masz te wiadomości na temat Polski.Młodzież pasąca krowy etc tego przecież już nawet na starych filmach nie ma pola leżace odłogiem o matko toż to przecież kompletna bzdura może gdzieś tam w jakimś zapadłym zakątku ale ja takiego stanu oprócz postów na forum Cafe Senior w naturze nie widziałem.

przyjaciel
10-05-2008, 16:56
Przeciez napisalem,ze z opowiadan ludzi do Polski jezdzacych w odwiedziny lub przybywajacych tu na estale.
Zapytam Augustyna P.,ktory tez pojechal zobaczyc dobrobyt w Polsce w czlonkostwie w UE,napewno rzetelni nie tylko mnie to zrelacjonuje,temu czlowiekowi napewno uwierze,Panu narazie nie.

Pani Slowikowa
10-05-2008, 16:56
Jak jest z mlodzieza na wsi ?
Kiedys gdy niechcieli sie uczyc to pasli krowy jako dzieci,dorastajacy pracowali na roli wraz z rodzicami zyjac z teo zo zasiali i zebrali.
Dziaj nie ma krow i koni,pola stoja odlogiem,jak relacjonuja ci,ktorzy odwiedzieli Polske i ja przejechali wzdluz i wszerz.
Ja faktycznie dawno nie bylem.

Ty w Polsce nigdy nie byles... A jezeli juz to pewnie jako male dziecko.. Taka wizje Polski chca w Stanach wcisnac ludziom niektorzy BARDZO ZAINTERESOWANI jej wykupieniem za grosze.. Co ty za bzdury gadasz kurcze !!!

Jezeli chodzi o ludzi ze wsi to faktycznie teraz wies sie zmodernizowala i jezeli ktos nie ma dostatecznie duzo ziemi aby z niej wyzyc .. musi isc do pracy gdzie indziej i dorabiac w fabryce jako tzw;"chloporobotnik" .. ale jest wiele mlodych nowych zapalencow rolnikow ktorzy w nowoczesny sposob prowadza rozne dzialalnosci typu ; turystyka aggrykulturalna czy uprawa organiczna.. Ludzie juz nie sa chlopami tak jak kiedys ale ROLNIKAMI z wyksztaceniem...

Malgorzata 50
10-05-2008, 17:07
przyjacielu zacznij czytać coś więcej poza literaturą pozytywizmu..bo brzmisz mi jak Janko Muzykant

tadeusz50
10-05-2008, 22:18
Małgorzato skąd on może wiedzieć o Janku Muzykańcie???

kufa86
10-05-2008, 22:33
Relacje z młodszymi?
Rewelacja, lubię młodsze laski.

Malgorzata 50
11-05-2008, 03:26
A młodsze laski lubią ciebie?????

kufa86
11-05-2008, 12:29
Dla większości jestem przeźroczysty,
trafiają się chlubne wyjątki,
zwłaszcza jak prowadzę porządną furę,
albo nawalony bawię towarzystwo.

Malgorzata 50
11-05-2008, 12:45
no to życzę ci żeby wyjatki trafiały ci się również na piechote i na trzeźwo ....

kufa86
11-05-2008, 13:30
Nie mam prawa jazdy na piechotę, tramwaj ani autobus, dlatego rzadko korzystam z tych środków.
Co do TTT, jestem za.
A najciekawszych momentów to się nie pamięta.

delfina
16-05-2008, 16:29
Przeczytałam Wasze listy z 3 stron i zauważyłam, że dotyczą wiele dziedzin: współżycia ludzi młodych z seniorami, mieszkań,wiadomości o Polsce pod względem ekonomiczno-gospodarczym, wzajemne egzaminowanie się i.t.p.
Moim zdaniem przytoczone przez Was relacje pokrywają się częściowo z faktycznym stanem, ale mnie się wydaje, że powinniśmy się najpierw chwalić: co sami stworzyliśmy by poziom naszego zadowolenia poprawić.

ewamariae
17-05-2008, 22:21
Cztery pokolenia mojej rodziny mieszkają w jednym mieście.Niby razem ale osobno.Kontakt mój prawie codzienny z seniorami...młodzi czasu nie mają niestety....praca, praca...
Jednak myśl o wspólnym zamieszkaniu trzech pokoleń...zwala z nóg i seniorów i młodych...a przecież tak bywało.Co się zmieniło.Relacje dawniej a teraz jakże różne, ja czasem nazywam to amerykańskim stylem zycia ...cos o tym ktoś tutaj napisał.Więzi rodzinne lużniejsze, ale żle nie jest.Wiem,że
seniorzy moga na nas i nasze dzieci liczyć, a wnuki je kochają
i szanują i to jest ważne.

Malgorzata 50
18-05-2008, 01:27
No właśnie tak samo jest w mojej rodzinie .Seniorzy opedzają się od pomicy ,chociaz jest im ona czasem potrzeban ,mlodzi tyraja srodkowi opiekują się seniorami ,ale mlodzi ich kochają i szanują i jak trzeba to są na kazdy gwizdek

Nika
18-05-2008, 08:11
Więzi międzypokoleniowe są bardzo ważne, nalezy je podtrzymywać,co nie oznacza ciągłego zaglądania sobie "do garów",nagminnego ingerowania w cudze zycie.

Agata P.
19-05-2008, 12:12
"Wojna pokoleniowa" ?
Byla, jest i bedzie - wazne aby toczyla sie "bez rozlewu krwi".

swojski
21-05-2008, 11:41
Ktos tu zarzuca 'przyjacielowi",ze nic nie wie o Polsce .
Nie zapominajcie,ze zyjemy w czasie gdy obieg informacji trwa sekundy.
Starzy i mlodzi zawsze sie roznia w mysleniu,z tym ze tym pierwszym wydaje sie,ze sa madrzejsi,drugim,ze sa nieomylni i bystrzejsi.
Tak naprawde to jedni i drudzy popelniaja bledy.

delfina
21-05-2008, 17:33
Kochani! Młodzi i starzy ludzie są w życiu potrzebni bo w innym przypadku świat bez nich by nie istniał. Najważniejsze jest by zapanowała między nimi zgoda . Możliwe to jest,gdy obie strony znajdą w sobie tolerancję. Świat wtedy stanie się dla wszystkich znośny a nawet bajkowy bo samo życie nie jest "różowe" ale można go upodobnić do ciepłej barwy, tylko trzeba chcieć, żeby "mieć" .

Nika
21-05-2008, 17:35
konflikty międzypokoleniowe sa tak stare jak świat i raczej nie da sie ich uniknąć,bo obie strony mają inny punkt widzenia, inny bagaż /lub jego brak/ wiedzy oraz doswiadczeń- mozna jedynie łagodzić tę sytuację, idąc na kompromisy,co -jak wiadomo-nie jest łatwe

Elżbieta V
21-05-2008, 21:58
Starym - nie czynią siwe włosy.
Starym - nie czyni liczba lat.
Starym jest ten co się niczym nie interesuje.

a poza tym....:D

Kto się smuci - jest smutasem.
Kto się kłóci - jest kut...m

Agata P.
22-05-2008, 07:57
Stare,starzy ?
O ich wieku nikt nie marzy !

Nika
22-05-2008, 08:40
Trzeba swój wiek zaakceptować i cieszyć się życiem, każdym dniem- nie uprzykrzając innym życia nadmiarem rad i utyskiwań..wtedy będzie dobrze!Grunt to optymizm i puczucie humoru-radosnych lubią wszyscy!

Agata P.
23-05-2008, 18:01
Roznie bywa z ta radoscia.
Zazwyczaj ciesza sie bogaci.

Nika
23-05-2008, 20:06
czyżbyś uważała pieniądze za jedyny powód do radości?mnie cieszy każdy drobiazg-przespana noc,słońce za oknem,usmiech sąsiadki...

martunia
24-05-2008, 00:08
Niko,twoje przedmówczyni prezentuje konsumpcyjne podejście do życia,przypadek kliniczny.
I w dodatku ewenement,będzie zawsze młoda.
Ale czy mądra?

tadeusz50
24-05-2008, 00:16
Tylko jeden diabeł wie kto to pisze Agata czy Augustyn?

martunia
24-05-2008, 00:33
Tadeuszu,jeszcze ktoś inny!!!!!!!!!

Agata P.
24-05-2008, 06:03
Przypadkow klinicznych trzeba sie doszukiwac na tym forum u tych,ktorzy uzywaja tego typu okreslen.
Jezeli radujesz sie przespana noca to naprawde niewiele potrzebujesz do zycia.
Szukajac intruzow na forum bawisz sie w sledczego.
Konsumcja nie idzie w parze z madroscia zyciowa.
Ciekawosc Tadeusza wynika z bardzo niskich pobudek,zle swiadczy o meczyznie po 50-tce.

tadeusz50
24-05-2008, 08:04
U kogoś widać- u siebie wcale choćby to była belka. Samo zło czai się wszędzie.

Nika
24-05-2008, 08:12
Zawiść i złość potrafią zatruć każdemu życie...po co?Ciesz się urodą świata,który nas otacza!

Agata P.
24-05-2008, 10:20
Skad wiesz,ze ja sie nie ciesze ?
Ciesze sie i to bardzo,ze ludzie w Polsce zaczynaja odrozniac dobro od zla i to nie tylko starzy ale takze ludzie mlodzi.
Bede sie cieszyc jeszcze bardziej gdy zlo zaczniemy zwalczac wszyscy razem i to w kazdym miejscu.

tadeusz50
24-05-2008, 16:57
Ciekawość Tadeusza wynika z bardzo niskich pobudek,
żle świadczy o mężczyżnie po 50-ce.
Moja ciekawość z kim dyskutuję to znaczy czy z Agatą czy Augustynem lub nawet kimś innym żle o mnie świadczy. A co to za kuriozum myślowe. Żle świadczy o autorze tych słów. Ciekawość jest jednym z motorów napędzających wynalazki.

Nika
24-05-2008, 17:53
Nie twierdzę,że się nie cieszysz-dziwię się ogromnie,ze moje powody do radości traktujesz z pogardą...ale to mnie nie martwi-cieszę się życzliwościa wielu ludzi-w realu i na forum

Pani Slowikowa
24-05-2008, 18:25
Roznie bywa z ta radoscia.
Zazwyczaj ciesza sie bogaci.


Agato!!! Zlituj sie!:rolleyes:
Zazdroscisz bogatym??? Czy jestes..bolszewikofilem???:D

jakempa
25-05-2008, 23:57
Pragnienie, by żyć lepiej,nie jest niczym złym,ale błędem jest styl życia. który wyżej stawia dążenie do tego,by mieć,aniżeli być,a cała,wielka sztuka życia polega na dużym poczuciu umiaru i taktu wobec każdego człowieka niezależnie od jego wieku,zasobności portfela i statusu.Jeżeli będzie się o tym pamiętać,nie będzie konfliktu i tej wszechobecnej zawiści tak niszczącej przyjażń i stosunki międzyludzkie

delfina
26-05-2008, 16:31
Kochani! Wasze listy przeczytałam i każdy z nich wnosił inną "puentę" jednak w podsumowaniu wszyscy staracie się dostrzegać człowieka i tolerancję bez,której trudno żyć w obecnym świecie. Popieram ten styl, ponieważ żyjemy w 21 wieku i stawiane przez niego "poprzeczki" dotyczą również i seniorów, którzy w złotej jesieni mają swoje prawa i miejsce.

siekierka
28-05-2008, 18:22
Masz wyłączony kontakt na priv, a chciałem złożyć życzenia imieninowe Twojemu ojcu, bowiem dziś według katolickiego kalendarza jest m.in. Augustyna. Przy okazji chciałem złapać z nim kontakt. Jak się widzieliśmy, akurat zaczynała mi się choroba, która do dziś mnie jeszcze trochę nęka.

Agata P.
29-05-2008, 17:01
Informuje Pana i innych mego Ojca znajomych,ze obecnie porusza sie po Polsce we wszystkich kierunkach,mam z nim kontakt telefoniczny i przekazalam informacje.
Jak twierdzi ,na forum powroci gdy zalatwi inne sprawy (ma ich wiele) i pozna w Polsce to co go interesuje.
Przesyla pozdrowienia i zyczy owocnej dyskusji.

senior A.P.
03-06-2008, 21:53
Juz jestem na forum wszystkim zyczliwym dziekuje za pamiec i mile slowa.
Poznalem wiele nowych ludzi w Polsce i godne uwagi sa ich spostrzenia i serdecznosc .Nie bede ich wymienial ,bo jest ich bardzo wiele ale "siekierce " szczegolnie dziekuje za mile przyjecie w jego wlasnym mieszkaniu - to naprawde wspaniale wspomnienia i niezapomniane chwile.

Malgorzata 50
03-06-2008, 23:30
Seniorze mimo wszelkich kłótni i niezgody miedzy nami witam cie powróconego .Ciekawe jak Twoje wrażenia.....

senior A.P.
04-06-2008, 02:06
Powrocony ale "nienawrocony",dyskusje bede prowadzil na zasadach nie klotni ale na porownaniach zycia spoleczenstwa w Polsce i USA.
Sa to porownanaia bardzo ciekawe.

Malgorzata 50
04-06-2008, 07:06
Ależ nikt cię nie ma zamiaru nawracać -czekamy z utęsknieniem na porównaina

Agata P.
14-06-2008, 14:04
Z powodow zdrowotnych ojciec powroci na forum za tydzien.
Jak narazie wazniejsze jest dla niego zdrowie i wszelki spokoj.
Pozdrawia wszystkich forumowiczow tego zacnego Klubu Seniora.

Konto usunięte
14-06-2008, 14:17
Z powodow zdrowotnych ojciec powroci na forum za tydzien.
Jak narazie wazniejsze jest dla niego zdrowie i wszelki spokoj.
Pozdrawia wszystkich forumowiczow tego zacnego Klubu Seniora.
Niech się kuruje staruszek i nie spieszy z tym powrotem na forum.
Niewielu go tu z utęsknieniem wyczekuje.
Może jakieś sześć osób albo siedem... no może nawet osiem...
Za to jest wielu , którzy jego wywodów w ogóle nie czyta.
Ja osobiście uważam go za osobę niezwykle toksyczną.

Lila
14-06-2008, 14:25
Osiem osób...hmmm..ja cieszyłabym się,żeby tyle osób za mną tęskniło.Ale się nie łudzę i myślę ,że i Ty nie uzbierałabyś tej ósemki..
Trzeba się właściwie z tego cieszyć,bo jak mawia Nina Andrycz - tylko miernoty nie posiadają wrogów.

ps .Bogda..Ty artystko...a Tobie się nie pokićkało ?
WIBRATOR to w koszu jest..!!!!!!!!:):)
Tu tylko senior,bez bajerów - faktycznie..:):)

Konto usunięte
14-06-2008, 14:29
A ja lubię ciebie poczytać , chociaż nie często zgadzam się z tym co piszesz.
Co do Augustyna ... to niestety ..

Basia.
14-06-2008, 14:48
gdyby zatęsniło za mną chociaż osiem osób :D podobno wiele osób przeze mnie nie pisze. :D Przeżyję to jakoś.

Konto usunięte
14-06-2008, 15:12
gdyby zatęsniło za mną chociaż osiem osób :D podobno wiele osób przeze mnie nie pisze. :D Przeżyję to jakoś.
Piszesz ,,PODOBNO" . czyli nie wiesz , a tylko przypuszczasz...
Natomiast ja jestem optymistką i wierzę , że moje dyrdymały, wklejki i temu podobne .. czyta spora grupka forumowiczów ...niekoniecznie się ze mną zgadzających...

Basia.
14-06-2008, 15:16
Natomiast ja jestem optymistką i wierzę , że moje dyrdymały, wklejki i temu podobne .. czyta spora grupka forumowiczów ...niekoniecznie się ze mną zgadzających...
Tak trzymaj!!!!!:) :)

Malgorzata 50
14-06-2008, 17:56
Ja w temacie "pare osob przeze mnie nie pisze" więc powiem szczerze ,że chyba nic nie rozumiem ,jak mozna "przez kogoś nie pisać" .....demencja czy nadwrazliwosc=egocentryzm do potegi n.......reakcja z cyklu ..."wachluję isię i coś mi się stanie bo jakas kobita z daleka kliknela nie po mojej mysli i moj wrażliwy organizm tego nie zniesie"....he he he.Pisać kazdy moze ..czytać niekoniecznie trzeba.....a odpowiada.c to jak już w duszy gra...jedna zasada jest żelazna natomiast moim zdaniem ,o nieobecnych się nie plotkuje i nie przenosi się forum na życie i odwrotnie -a to zdaje sie nie jest żelazną zasadą powszechnie obowiazujacą ..ale co mnie to tak naprawdę obchodzi?????

Pani Slowikowa
14-06-2008, 18:05
.:D
Partecypowanie w forum jest naszym wyborem.. Najwyzej mozna mniej czytac..( bo wiele jest glupot) ..
Problem w tym ze niewiele osob chce prowadzic same monologi.. i pisze sie mniej jak nie ma z kim gadac...:rolleyes:
albo jak ktos nie rozumie ...

Agata P.
15-06-2008, 09:42
Za "miod i toksyny" ojciec dziekuje .
Nie dziwi sie,ze ludzie w Polsce sa tacy a nie inni,zlozyla sie na to historia narodowa i mieszanka krwi.
Forum to nie festiwal ale duza wiedza o ludziach i ludzikach,wrogow od przyjaciol latwo odroznic.

Lila
15-06-2008, 10:45
Ja w temacie "pare osob przeze mnie nie pisze" więc powiem szczerze ,że chyba nic nie rozumiem ,jak mozna "przez kogoś nie pisać" .....demencja czy nadwrazliwosc=egocentryzm do potegi n.......reakcja z cyklu ..."wachluję isię i coś mi się stanie bo jakas kobita z daleka kliknela nie po mojej mysli i moj wrażliwy organizm tego nie zniesie"....he he he.Pisać kazdy moze ..czytać niekoniecznie trzeba.....a odpowiada.c to jak już w duszy gra...jedna zasada jest żelazna natomiast moim zdaniem ,o nieobecnych się nie plotkuje i nie przenosi się forum na życie i odwrotnie -a to zdaje sie nie jest żelazną zasadą powszechnie obowiazujacą ..ale co mnie to tak naprawdę obchodzi?????

Już mi lżej.Bo i ja spotkałam się z zarzutem,że ktoś tam nie chce pisać....bo coś tam ...napisałam.
Nie mam pojęcia co napisałam,bo po napisaniu nie przechowuję swoich tekstów w pamięci ,ale jeżeli ktoś obraża się i zabiera zabawki w postaci myszy i klawiatury,to uważam- wolny wybór.
Inna sprawa ,że i mnie się kiedyś nie chciało.Zawsze zmasowany atak to powoduje..
Teraz się uodporniłam .

ps.Agato,nie cytuj ojca swego jak siebie samego,tylko dziewczyno miła,pisz od siebie,chociażeś młoda ponoć.:D

Agata P.
15-06-2008, 11:01
To zalezy do jakiego progu zalicza sie mlodosc,mozna byc starym i czuc sie mlodym .Mozna patrzec w lustro i widziec sie starym majac zaledwie trzydziesci pare lat.
Cytowac siebie samego to raczej trudne ,zas liczyc sie z wola rodzicow warto.
W tym wszystkim warto pamietac tez o roznicy ruchowej i sprawnosci fizycznej miedzy starymi i mlodymi.
Pisac od siebie ? Warto ale do ludzi o podobnych pogladach,w innych sytuacjach jest tak jak widzimy i czytamy.
Chyba sie rozumiemy bez dociekan i analiz - prawda ?
Kazde dzialanie ma swoj cel i skutek.

Malgorzata 50
15-06-2008, 12:51
Już mi lżej.Bo i ja spotkałam się z zarzutem,że ktoś tam nie chce pisać....bo coś tam ...napisałam.
Nie mam pojęcia co napisałam,bo po napisaniu nie przechowuję swoich tekstów w pamięci ,ale jeżeli ktoś obraża się i zabiera zabawki w postaci myszy i klawiatury,to uważam- wolny wybór.
Inna sprawa ,że i mnie się kiedyś nie chciało.Zawsze zmasowany atak to powoduje..
Teraz się uodporniłam .

ps.Agato,nie cytuj ojca swego jak siebie samego,tylko dziewczyno miła,pisz od siebie,chociażeś młoda ponoć.:D
Znaczy jak wchodzisz na forum czynisz to na wlasną odpowiedzialność .Kiedyś weszłam na forum "Polonia" w GW i stek obelg jaki mnie tam spotkal brrr no to poszłam uznając ,że nie zrozumialam najwyraźniej konwencji i tyle Nie spowodowalo to u mnie dlugotrwalej traumy bynajmniej ....:D
Agato-zastosuj się proszę do rad Lili bo ona mądra jest i wie co radzi ,a radzi życzliwie.

Agata P.
16-06-2008, 07:47
Malgorzato50 !
Cenie wszystkie dobre rady,szczegolnie te,ktore oparte sa na prawdzie.
Nie znonsze uzurpatorskiej roli przywodcow poprawnosci politycznej,potrafie sama wyciagac wnioski,takze te kto jest kim i jaka spelnia role.

Lila
16-06-2008, 10:03
Malgorzato50 !
Cenie wszystkie dobre rady,szczegolnie te,ktore oparte sa na prawdzie.
Nie znonsze uzurpatorskiej roli przywodcow poprawnosci politycznej,potrafie sama wyciagac wnioski,takze te kto jest kim i jaka spelnia role.

I tak trzymaj.Dzielna z Ciebie dziewczyna,mimo że tak młodziutka..:D

senior A.P.
22-06-2008, 12:54
Mlodzi i starzy w jednym zyli domu,znali sie wzajemnie od kazdej strony,wiele problemow mieli wspolnych,takze ich los zalezal od wzajemnych relacji.
Dzisiaj rodziny i ich czlonkowie (los tak chcial) sa we wielu przypadkach rozdzielone.

Malgorzata 50
22-06-2008, 13:20
Bo trudno,czasy się zmieniły i kazdy potrzebuje trochę autonomii.Starzy nie tacy starzy -też chcą mieć własne zycie ,a mlodzi ..wiadomo -tym bardziej,Nie wszystko musi się toczyć na forum rodzinnym i byc szeroko omawiane.

Basia.
22-06-2008, 13:28
mieszkania z synem i synową pod jednym dachem, mam swoje życie i nigdy bym się nie zgodziła na rolę babci, która wychowuje wnuki, gotuje obiady dla całej rodziny, sprząta. Na rolę babci, która zrezygnowala z siebie dla dobra rodziny, nie ma żadnych potrzeb, marzeń bo brakuje jej na to czasu, mam to w nosie. Czasy się zmieniły, odrobiłam swoje lekcje, wychowałam syna na przyzwoitego człowieka, stworzyłam mu godziwe warunki w tym czasie kiedy studiował i koniec. Niech sobie teraz samodzielnie przeżywa swoje życie, niech wychowuje razem z żoną córki bo to jest ich obowiązkiem.

senior A.P.
22-06-2008, 13:32
Slusznie !
Kazde forum (w tym i rodzinne) ma zwolennikow i przeciwnikow,inaczej zycie bylo by raz nudne ,innym razem ..... .
Zycie starych jest takie na jakie sobie zapracowali,mlodzi ciagle ucza sie zycia.

Malgorzata 50
22-06-2008, 13:33
Cóż, wypada tylko przytaknąć ,ale czy to posuwa dalej tę rozmowę?????

Basia.
22-06-2008, 13:45
i dlatego chcę delektowac się swoim osobistym życiem a nie robić za "przynieś, podaj, pozamiataj". Nie korzystałam z pomocy babć przy wychowywaniu syna, moim obowiązkiem było go starannie wychować, przekazać mu wartości, zrobiłam to i teraz delektuję się emeryturą matczyną i pracowniczą. :)

senior A.P.
22-06-2008, 13:46
"Posuwa " na tyle ,ze mlodzi nas czytaja i wyciagaja wnioski.
W srodowiskach gdzie przebywalem i przebywam reklamuje strone seniora.pl polecajac ja tez mlodym pokoleniom.

Malgorzata 50
22-06-2008, 14:02
Spokojna glowa ,nie wyciągają ..myślę ,że te nasze dywagacje raczej ich śmieszą.

frida
22-06-2008, 14:10
Spokojna glowa ,nie wyciągają ..myślę ,że te nasze dywagacje raczej ich śmieszą.

Wcale nie śmieszą (nie mogę za wszystkich mówić) ale wiem,że WASZE doświadczenia uczą nas żyć a dzięki waszym bagażom wiedzy ..nasze stają się wartościowe ;)...:D
Pozdrawiam Małgosiu:)

Malgorzata 50
22-06-2008, 14:47
Czy ja wiem frida ..nie da się czerpac z cudzych doswiadczeń każdy musi sam się przejechać twarzą po betonie...Też pozdrawiam cię serdecznie

frida
22-06-2008, 15:38
Racja Małgoś przejechanie się twarzą po betonie a nawet przysłowiowe "poparzenie się" jest potrzebne,ale jestem za ideą gdzie wiek i doświadczenie liczą się a zarazem nalezy się szacunek starszym od pokolenia młodych, choć niekoniecznie musimy zgadzać się ze wszystkim, co oni mówią i w co wierzą:).

Jednak na bazie; wasze doświadczenia + nasze, wasza wiedza + nasza = uczymy się żyć!!!-tak mysle:confused:

Zawsze jakiś procencik czerpiemy od innych;) a czasem robimy na przekór aby pokazać,że można inaczej ;) buziaki

senior A.P.
25-06-2008, 22:13
Mozna inaczej nawet na zasadzie partnertstwa.
Pod jednym warunkiem ze partner partnera nie bedzie wykorzystywal .
Partnerstwo rodzicow i doroslych dzieci w Polsce jest w powijakach . W USA (student,studentka) lozy do wspolnego gospodarstwa domowego bez ociagania sie gdy pracuje i uczy sie ,co jest dosc powszechnym zjawiskiem. W Polsce jest szczegolna "ochronka" doroslej latorosli ze stwierdzeniem,ze moje dziecko jeszcze dosc w zyciu sie napracuje wiec niech tylko sie uczy i nie meczy sie praca za mlodu.
Warto zastanowic sie czym jest wychowanie przez prace.

Malgorzata 50
25-06-2008, 22:17
Racja Małgoś przejechanie się twarzą po betonie a nawet przysłowiowe "poparzenie się" jest potrzebne,ale jestem za ideą gdzie wiek i doświadczenie liczą się a zarazem nalezy się szacunek starszym od pokolenia młodych, choć niekoniecznie musimy zgadzać się ze wszystkim, co oni mówią i w co wierzą:).

Jednak na bazie; wasze doświadczenia + nasze, wasza wiedza + nasza = uczymy się żyć!!!-tak mysle:confused:

Zawsze jakiś procencik czerpiemy od innych;) a czasem robimy na przekór aby pokazać,że można inaczej ;) buziaki
Mas rację frida z tym ,że to jest akcja dwustronna starsi powinni z taką sama ochotą czerpać z wiedzy i doswiadczeń mlodszych ,poniewaz w pędzącym swiecie okazuje się ,ze mlodzi maja inne ,nieznane starszym doświadczenia ,które mogą byc bezcenne .Więc zmienily się trochę wektory nie tylko starszy- młodszy ale tak bardziej w kółko.

Malgorzata 50
25-06-2008, 22:21
Mozna inaczej nawet na zasadzie partnertstwa.
Pod jednym warunkiem ze partner partnera nie bedzie wykorzystywal .
Partnerstwo rodzicow i doroslych dzieci w Polsce jest w powijakach . W USA (student,studentka) lozy do wspolnego gospodarstwa domowego bez ociagania sie gdy pracuje i uczy sie ,co jest dosc powszechnym zjawiskiem. W Polsce jest szczegolna "ochronka" doroslej latorosli ze stwierdzeniem,ze moje dziecko jeszcze dosc w zyciu sie napracuje wiec niech tylko sie uczy i nie meczy sie praca za mlodu.
Warto zastanowic sie czym jest wychowanie przez prace. Nie jest tak do końca ani w jednym, ani w dugim przypadku .Seniorze wyciąganie wniosków wyłącznie z wlasnych obserwacji prowadzi na manowce!!!! Poza tym jest róznica w mentalnosci -któą jako szczery polski patriota powinieneś znac i wielbić .Opiekuńczosć w stosunku do potomstwa nawet "pohodowanego" jest rownie wielka w rodzinach Wloskich ,Hiszpańskich i innych .Zimne narody jej nie maja ..ale my ciepli Polacy wychowani w kulcie rodziny hmmm spijamy sobie piwko którego nam historia i tradycja nawarzyły .Wszelkie łzawe matki Polki i inni Ojcowie Zadżumionych

senior A.P.
25-06-2008, 22:22
Masz na mysli kolka rozancowe ?

frida
25-06-2008, 22:24
Mas rację frida z tym ,że to jest akcja dwustronna starsi powinni z taką sama ochotą czerpać z wiedzy i doswiadczeń mlodszych ,poniewaz w pędzącym swiecie okazuje się ,ze mlodzi maja inne ,nieznane starszym doświadczenia ,które mogą byc bezcenne .Więc zmienily się trochę wektory nie tylko starszy- młodszy ale tak bardziej w kółko.

coś w tym jest....tylko,że nie każdy tak myśli i nie zawsze młodzi-starsi chcą być otwarci na innych doświadczenia- i to przykre...hermetyczność - zamykanie się jest w "modzie"..pozdrowienia Małgoś:)

senior A.P.
25-06-2008, 22:29
"Piwko,ktorego nam historia i tradycja nawarzyly...".
Kto co nawarzyl rozsadny Polak/Polka wie,tym bardziej winna o tym wiedziec pani pedagog,co to rozne szkoly przechodzila.
Rodzice juz doswiadczaja "warzenia",pedagodzy ze strachem w oczach obawiaja sie kosza na glowe.