PDA

View Full Version : Hyde Park


Strony : [1] 2

Lukrecja
10-05-2008, 17:46
to temat - który powstaje w związku z przeniesieniem do kosza tematu "mam dosyć" .
Admin zasugerował cytuję założyć na "Różnościach" wątek o potrzebie powstania podforum Hyde Park, przeprowadzenia na ten temat dyskusji oraz ustalenia i spisania wewnętrznych zasad takiego podforum (pkt. 5 Regulaminu). Na tej podstawie będzie można zwrócić się o stworzenie takiego podforum i ew. poprzenoszenie do niego wątków z innych miejsc. Podforum Kosz nie jest miejscem na takie dyskusje.

http://www.klub.senior.pl/p-mam-dosyc-post146215/postcount345.html


W związku z tym pozwalam sobie taki temat utworzyć i zaprosić wszystkich państwa do dyskusji w temacie sugerowanym przez admina

Malgorzata 50
10-05-2008, 17:56
No więc jak Hyde tPark to Hyde Park zaczynam od więc....to jest super pomysł i sądzę równiez ze nie przesadzajny z regulaminem.......do regulaminu.Posty uwłacząjace ze wzgledu na rase ,religię ,orientację seksualną, poglądy polityczne i osobiscie uwłaczające znalazly się spokojnie na forum i nikt nie zwracał uwagi na regulamin więc skąd nagle taka pryncypialnosc administracji

Lukrecja
10-05-2008, 18:33
No więc jak Hyde tPark to Hyde Park zaczynam od więc....to jest super pomysł i sądzę równiez ze nie przesadzajny z regulaminem.......do regulaminu.Posty uwłacząjace ze wzgledu na rase ,religię ,orientację seksualną, poglądy polityczne i osobiscie uwłaczające znalazly się spokojnie na forum i nikt nie zwracał uwagi na regulamin więc skąd nagle taka pryncypialnosc administracji


Małgosiu skoro Administracja jest tutaj jedynym autorytetem , stanowiącym prawo - dlatego ja osobiście proponuję się dostosować do wymogów i przygotowałam taki tekst – z przeznaczeniem dla potencjalnych „wichrzycieli” bądź osób które dotychczas próbowały wejść z kolizję z istniejącym regulaminem Forum.
Moja propozycja jest taka :


W związku z utworzeniem nowego podforum o nazwie Hyde Park wszystkich naszych gości uprzejmie prosimy o przeczytanie poniższego tekstu. Jest w nim zawarty wyciąg z katalogu przestępstw , które polski Kodeks Karny kwalifikuje jako przestępstwo komputerowe.
Z punktu widzenia przepisów karnych, wymienia się następujące przestępstwa komputerowe:sabotaż komputerowy, kradzież komputerowa, uzyskiwanie nieuprawnionego dostępu do zasobów komputera, wprowadzanie wirusa do programu komputera, uszkadzanie, zmianę lub zniszczenie danych komputerowych, oprogramowania, systemów lub sieci komputerowych, oszustwa komputerowe , rozpowszechnianiu treści zakazanych przez prawo.
Propagowanie zakazanych treści
Pierwszą grupą internetowych przestępstw sensu stricto są te wszystkie czyny zabronione, które polegają na publicznym głoszeniu i prezentowaniu treści, które przez prawo są zakazane.
Analizując przepisy kodeksu karnego wskazać można szereg tego typu przestępstw:
- publiczne nawoływanie do popełnienia czynu zabronionego (art. 117 § 3 k.k., art. 119 § 2 k.k., art. 255 k.k.),
- publiczne znieważanie Narodu, osób bądź przedmiotów podlegających szczególnej ochronie, (art. 133 k.k., art. 136 § 3, 4 k.k., art. 137 k.k., art. 216, art. 226 k.k., art. 257 k.k.) oraz zbliżone przestępstwo pomówienia (art. 212 k.k.), a także obrażanie uczuć religijnych (art. 196 k.k.),
- propagowanie faszyzmu i nawoływanie do waśni społecznych (art. 256 k.k.),
- publiczne prezentowanie treści pornograficznych (art. 202 k.k.),
- publiczne rozpowszechnianie wiadomości chronionych tajemnicą państwową, służbową lub zawodową (art. 241 k.c., art. 265-266 k.k.).
Istotnym znamieniem czynu jest najczęściej w przypadku tej grupy przestępstw publiczność działania. Środkiem są tutaj bądź strony WWW, listy dyskusyjne , księgi gości, które dostępne są dla nieokreślonej liczby nieoznaczonych z góry osób.


Tyle propozycja .Za pomysł na powyższy tekst serdecznie dziękuję osobie , która życzliwie nam podpowiada , na jakie czyny należy zwrócić uwagę osobom , które być może zechcą propagować treści zakazane prawem.

sosna
10-05-2008, 19:22
Zakazuje się zakazywać
sosna

kufa86
10-05-2008, 21:53
Zakazuje się zakazywać
sosna
To je to.
Cenzurowany Hyde park to onanizm.
Na dodatek, jak łaskawie napisała Lukrecja, z pierdlem w tle.

grazyna
10-05-2008, 21:54
To je to.
Cenzurowany Hyde park to onanizm.
Na dodatek, jak łaskawie napisała Lukrecja, z pierdlem w tle.

Z p.....em w tle?

Basia.
10-05-2008, 22:04
Z p.....em w tle?
Grażynko jak Hyde Park to Hyde Park :) :)

Matrix
10-05-2008, 22:21
Trzy pierwsze punkty akceptuję,porno mnie nie interesuje,bo
mocno nieestetyczne,a ujawnianie tajemnic państwowych w
Polsce do domena polityków.Na dodatek robią to bezkarnie.
Pewnie dlatego,że nadużywają klauzuli: tajne/poufne.:)

polder
10-05-2008, 22:48
Dialog:
- miałaś duzo mężczyzn?
- pięciu, może sześciu.
- to niewielu.
- miałam kiepski tydzień!:) ;)

Lukrecja
10-05-2008, 23:09
Ja się nie chcę z wami sprzeczać.
Admin napisał ,że warunkiem stworzenia Hyde Parku jest ustalenie regulaminu , no to go zaczęłam "radośnie" tworzyć , co wcale nie znaczy ,że szanowne koleżeństwo musi to przyjąć.

kufa86
10-05-2008, 23:14
Ja się nie chcę z wami sprzeczać.
Admin napisał ,że warunkiem stworzenia Hyde Parku jest ustalenie regulaminu , no to go zaczęłam "radośnie" tworzyć ,
Jesteś grzeczną dziewczynką.

Lukrecja
10-05-2008, 23:23
Jesteś grzeczną dziewczynką.

wiem ,że próbujesz ze mnie zakpić - ale taka jest prawda. Chciałam się dostosować do oczekiwań administracji i dlatego zaczęłam tworzyć regulamin , bo powstanie Hyde Parku było moim pomysłem.
I przy okazji chcę wam powiedzieć , że zostałam zablokowana przez pewną panią . Jak to zauważyłam ,to zrobiło mi się bardzo przykro. Rozumiem ,że nie muszę wszystkim odpowiadać , ale nawet odrzucenie powinno być w kilku słowach uzasadnione. Było by mi o wiele łatwiej i nie przeżywałabym tak.
Może mi wytlumaczycie - wy którzy tu jesteście dłużej - za co ludzie blokują nowych ? Dlaczego chcą ,zeby inny człowiek cierpiał ??:mad:

Konto usunięte
10-05-2008, 23:27
o co chodzi z tym blokowaniem ? czy to znaczy ,że nie można się zalogować ?

bogda
10-05-2008, 23:29
Lukrecjo...bo u niektórych jest taka natura i nie ma na to ratunku, a może sprawia im radość to, że ktoś cierpi, może to są sadyści.....co człowiek to inny charakter, ale Ty się tym nie przejmuj....:)

bogda
10-05-2008, 23:30
No właśnie, skąd wiadomo, że ktoś nas blokuje ???

Lila
10-05-2008, 23:34
Grażynko...
Może mi wytlumaczycie - wy którzy tu jesteście dłużej - za co ludzie blokują nowych ? Dlaczego chcą ,zeby inny człowiek cierpiał ??


Jeżeli to nie pomyłka,to olej babkę.Z jakiego powodu masz niby cierpieć ? No wiesz ?:):)
Co to za cierpienie ? Kobita chce pokazać ..ma wadze,nad własnym profilem.Ale dobre i to..

A na twoje pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć.Internet nauczył mnie dziwnych rzeczy.Na szczęście niektóre z nich były dobre..
Na temat Hyde Parku się nie wypowiadam.Na razie siedzę na Siczy - w koszu.
Pozdrówka i nie przejmuj się,bo naprawdę nie ma czym.

ps.Przyszło mi do głowy ,że może ta osoba zablokowała wstęp na profil dla wszystkich,z jakiegoś powodu ?

Lukrecja
10-05-2008, 23:36
o co chodzi z tym blokowaniem ? czy to znaczy ,że nie można się zalogować ?..
to znaczy ,że była wśrod osób u mnie na liście znajomych pewna pani , która zresztą wyraziła zgodę na to.Ja również czułam się zaszczycona tym ,że jestem wśród jej znajomych. Ta osoba przysłała do mnie prywatną wiadomość , dość serdeczną. Podała swój numer gg upoważniając mnie do kontaktu.I jakież było moje zdziwienie gdy - zabolkowała mnie na gg i tutaj również - to znaczy ta blokada polega na tym że zglasza mi się u niej w profilu komunikat ,że nie udostępniła mi danych. A na gg też jest taki czerwony znaczek blokady.
No chce mi się płakać ..i nie wiem jak to mam jeszcze szerzej opisać.
Nie wiem co się stało i to jest najgorsze...

Lukrecja
10-05-2008, 23:44
Przyszło mi do głowy ,że może ta osoba zablokowała wstęp na profil dla wszystkich,z jakiegoś powodu ?

Może i masz rację - ale nie mogę tego zrozumieć czemu na gg? przecież podała mi sama swój numer ..
....................................

no wiem , to nie ma sensu takie rozdzieranie szat , tu jest tyle fajnych innych osób a to doświadczenie pewnie też mi jest do czegoś potrzebne

donka
11-05-2008, 00:35
Grażynko...
Może mi wytlumaczycie - wy którzy tu jesteście dłużej - za co ludzie blokują nowych ? Dlaczego chcą ,zeby inny człowiek cierpiał ??


Jeżeli to nie pomyłka,to olej babkę.

Lukrecjo - Lila ma rację,olej babkę.

Basia.
11-05-2008, 00:45
o co chodzi z tym blokowaniem ? czy to znaczy ,że nie można się zalogować ?
nie ma się dostępu do profilu tej osoby.

Lukrecja
11-05-2008, 01:04
Dziękuję wszystkim. Dobranoc.

Lukrecja
11-05-2008, 19:06
To jeszcze wracając do regulaminu Hyde Parku - ma być bezregulaminowo ? Wszystko wolno ?

Lila
11-05-2008, 20:27
To jeszcze wracając do regulaminu Hyde Parku - ma być bezregulaminowo ? Wszystko wolno ?

Chyba nikt nie ma pomysła ?
Pozdrówka ..:)

Lukrecja
11-05-2008, 23:40
Lila , to ja jeszcze dziś nad tym pomyślę , jak nie będę mogła zasnąc.

tadeusz50
12-05-2008, 20:22
To jeszcze wracając do regulaminu Hyde Parku - ma być bezregulaminowo ? Wszystko wolno ?
Tak powinno być!!!!!!!

siekierka
12-05-2008, 20:25
Zauważ, że Twój nick kojarzyć sie może ludziom na dwa sposoby: albo z przeogromną słodyczą (słodka jak sceptr, jak lukrecja), albo z Lukrecją Borgia - bezwzględną trucicielką. Być może skojarzyłaś się w ten drugi sposób, stąd ten mur przed Tobą wyrósł.Nic się nie przejmuj, niektórzy przeżywaja organiczny lęk przed wyjściem poza słodziutkie ple,ple w rozmowach z osobami, których nie znają w "realu".

Lila
12-05-2008, 20:32
Lukrecjo ..Twój nick jest wspaniały...:)
Siekierka ..ja go używam ,choć z rzadka,co mogą potwierdzić ci co mnie znają..
Z tym ,że moją intencją było aby kojarzył się z trucizną.Natomiast w zestawieniu z Grażynką,kojarzy mi się z piękną kobietą.

tadeusz50
12-05-2008, 20:36
Siekierko nick Lukrecji uważam za normalny, tak jak ktoś nazywa się Dupa, Cipa, Wozignuj. Nick można wybrać nazwiska nie. Twój też może się różnie kojarzyć, siekierka do rąbania drewna, siekierka do walenia po głowie. Oczywiście nie mam nic złego na myśli.

siekierka
12-05-2008, 21:16
Moja uwaga do nicku lukrecji dotyczyła jej własnego postu nr 12 z tego wątku - a nie była krytyką czy złośliwością. Więc nie ma potrzeby bronić jej przede mną.

Lila
13-05-2008, 01:18
Siekierka...no coś Ty..
Przed Tobą bronić ? Przecie Tyś pokoju gołąbek..
Pozdrówka..:)
I czyń honory gospodarza na polityce,bo ja teraz nie mam siły.A biorą mnie wszyscy diabli,jak czytam gazety.

Lukrecja
13-05-2008, 10:11
Zauważ, że Twój nick kojarzyć sie może ludziom na dwa sposoby: albo z przeogromną słodyczą (słodka jak sceptr, jak lukrecja), albo z Lukrecją Borgia - bezwzględną trucicielką. Być może skojarzyłaś się w ten drugi sposób, stąd ten mur przed Tobą wyrósł.Nic się nie przejmuj, niektórzy przeżywaja organiczny lęk przed wyjściem poza słodziutkie ple,ple w rozmowach z osobami, których nie znają w "realu".

Wiem o czym mówisz i wiem też ,że początki są najgorsze . Ludzie muszą się przekonać ,że jestem fajna dziewucha- do tańca i różańca i nic tu nie zmieni nik , jaki by on nie był.
Prawda jest taka ,że Borgia była postacią kontrowersyjną jak na swoje czasy i do dziś historycy nie są zgodni co do tego , na ile w niej było zła a na ile była narzędziem w ręku ówczesnej władzy i finansiery. Ja osobiście skłaniam się do wersji drugiej . Jak będę się lepiej czuła to wygoogluję na potrzeby tej dyskusji kilka argumentów historyków na popracie tej mojej tezy.
Teraz się czuję fatalnie i za chwilę wracam do łóżka. Mam taki katar ,że łzy uniemożliwiają mi czytanie.

Lukrecja
13-05-2008, 10:16
Co do regulaminu Hyde Parku , to jednak do tematu wrócę , ale również jak się lepiej poczuję. Wydawało mi się,że była jakaś konstruktywna propozycja - ale została przez autorkę niewiedzieć czemu...... usnięta.

Lukrecja
13-05-2008, 10:18
Lukrecjo ..Twój nick jest wspaniały...:)
Siekierka ..ja go używam ,choć z rzadka,co mogą potwierdzić ci co mnie znają..
Z tym ,że moją intencją było aby kojarzył się z trucizną.Natomiast w zestawieniu z Grażynką,kojarzy mi się z piękną kobietą.

czy ja dobrze rozumiem Twój wpis ? Używasz czasem nika Lukrecja ??:confused:

Lukrecja
13-05-2008, 10:24
Siekierko nick Lukrecji uważam za normalny, tak jak ktoś nazywa się Dupa, Cipa, Wozignuj. Nick można wybrać nazwiska nie. Twój też może się różnie kojarzyć, siekierka do rąbania drewna, siekierka do walenia po głowie. Oczywiście nie mam nic złego na myśli.

Z tego co mi wiadomo , nazwiska ośmieszające albo nie licujące z godnością człowieka, o brzmieniu niepolskim, posiadające formę imienia można zmienić , składając stosowny wniosek w Urzędzie.
Jest w tej sprawie ustawa , która dokładnie określa warunki takiej zmiany.
Zwłaszcza te nazwiska o których mówisz Tadeusz- według mojej wiedzy podlegają działaniu tej ustawy.

tadeusz50
13-05-2008, 10:44
O tym to ja też doskonale wiem. Słuchałem kiedyś na TVN-ie Ewy Drzyzgi rozmawiającą z osobami o takich nazwiskach. Oni nie mieli wcale zamiaru zmieniać swoich nazwisk. Wypowiedzi ich nie pamiętam dlaczego? Słuchałem jak to się mówi jednym uchem, stąd niewiele zostało.

Lila
13-05-2008, 11:18
czy ja dobrze rozumiem Twój wpis ? Używasz czasem nika Lukrecja ??:confused:

Mam go na forum prywatnym...częstochowskim.Wiedzą o tym nasze częstochowianki.Nie martw się ,nigdzie więcej..
Choć spotkałam kilka Lukrecji,w tym jedną B.
Tu mam swoje prawdziwe imię i zresztą znają mnie również z nazwiska oraz osobiście..

Pozdrowienia..

Lukrecja
13-05-2008, 14:28
Mam go na forum prywatnym...częstochowskim.Wiedzą o tym nasze częstochowianki.Nie martw się ,nigdzie więcej..
Choć spotkałam kilka Lukrecji,w tym jedną B.
Tu mam swoje prawdziwe imię i zresztą znają mnie również z nazwiska oraz osobiście..

Pozdrowienia..

Ale głupio zabrzmiało pewnie moje pytanie!! :) . Ja się przecież nie martwię ...tylko chcialam się upewnić,że dobrze rozumiem Twój wpis.
Ja też najchętniej używałbym imienia metrykalnego tutaj , ale myliłam się na początku do kogo jest wpis. Teraz już się oswoiłam i rozróżniam jak kto ma na imię - mimo nika , który nie ma żadnego związku imieniem.

Lukrecja
13-05-2008, 14:41
O tym to ja też doskonale wiem. Słuchałem kiedyś na TVN-ie Ewy Drzyzgi rozmawiającą z osobami o takich nazwiskach. Oni nie mieli wcale zamiaru zmieniać swoich nazwisk. Wypowiedzi ich nie pamiętam dlaczego? Słuchałem jak to się mówi jednym uchem, stąd niewiele zostało.

Z tymi nazwiskami , to mogę powiedzieć z własnego doświadczenia ,że bardzo mi się nie podobało moje panieńskie nazwisko , które jest litewskie i pisze się przez dwa "ł". Bardzo się tego wsytdziłam i brzmienia i tego ,że każdorazowo musiałam dopowiadać - ,że pisane przez dwa "ł". Wtedy wydawło mi się ,że ludzie się z tego śmieją. Byłam mała i dla mnie cały świat , znaczy ludzie - to byli moi rówieśnicy , którzy często nie zostawiali na mnie suchej nitki , przedrzeżniając mnie czy używając przezwiska - od nazwiska.
Dużo łez wylałam.Powiedziałam wtedy do mojej mamy ,że bardzo jej się dziwię ,że zakochała się i wyszła za mąż za faceta o takim nazwisku. Wtedy jeszcze nie rozumialam ,że można być dumnym że się ma korzenie w rodzie wywodzącym się z Rzeczpospolitej Obojga Narodów.Wtedy jeszcze nie bardzo czułam co to znaczy patryiotyzm.
A historię rodziny znała i trzymała dla następnych pokoleń moja babcia , od strony Ojca. Teraz to wszystko rozumiem. Ale wtedy ...to był koszmar . Na szczęście szybko wyszłam za mąż i zmieniłam nazwisko .. i nawet przez te lata zapomniałam ,że kiedyś miałam taki problem. Dopiero wpis Tadeusza przypomniał mi tą historię sprzed lat.

Pani Slowikowa
13-05-2008, 15:14
A wiesz ze moj tata uparl sie jak sie urodzilam i koniecznie chcial abym miala w sobie cos litewskiego... W koncu dal mi na trzecie Grazyna....

Lukrecja
13-05-2008, 17:11
A wiesz ze moj tata uparl sie jak sie urodzilam i koniecznie chcial abym miala w sobie cos litewskiego... W koncu dal mi na trzecie Grazyna......

a w domu mojej babci i dziadka był "kult" Adama Mickiewicza a zwłaszcza "Pana Tadeusza". Z tego Pana Tadeusza to do dziś pamiętam różne fragmenty zwłaszcza na temat menu . Jest tam dużo informacji o napojach i artykułach spożywczych , których nazwy już dawno poszły w zapomnienie i chyba nawet współczesne wydania Pana Tadeusza nie dają odnośników* co znaczy określona nazwa produktu . Dzięki moim dziadkom wiedziałam co tam pisze. Jak będziecie tym zainteresowani to mogę wam o tym trochę opowiedzieć. A może wśród nas jest jakiś filolog polonista , który zechce nam opowiedzieć o wspanialościach "Pana Tadeusza" , to seredecznie zapraszam do dyskusji . ( i jakby się kto pytał..:) - nie jestem polnistką)
Chcę wam natomiast przypomnieć opis bigosu z księgi "Dyplomatyka i łowy"

W kociołkach bigos grzano; w słowach wydać trudno
Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną;
Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek,
Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.
Aby cenić litewskie pieśni i potrawy,
Trzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy.

Przecież i bez tych przypraw potrawą nie lada
Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa.
Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta,
Która, wedle przysłowia, sama idzie w usta;
Zamknięta w kotle, łonem wilgotnym okrywa
Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa;
I praży się, aż ogień wszystkie z niej wyciśnie
Soki żywne, aż z brzegów naczynia war pryśnie
I powietrze dokoła zionie aromatem.

Pani Slowikowa
13-05-2008, 17:40
Ja uwielbiam Pana Tadeusza!!
Ten watek o bigosie kiedys wpisalam w meniu dla specjalnego obiadu "polskiego" ktory urzadzalam dla pewnej oragnizacji " Internatonal house" Byl to obiad o tematyce mysliwskiej... Wstawilam tam tez wierszyk o cwikle .. tez chyba z tego samego zrodla..a moze to byl Kochanowski... musze sprawdzic..

A propos ja zalozylam watek o " literaturze narodowej" ale cos nie spodobal sie nikomu..

Kiedys mialam taka ambicje aby nauczyc sie Pana Tadeusza na pamiec... ale zeszlo to na panewce.. i doszlam tylko do przedluzonego poczatku...:confused:

Poszukam tego menu gdzies.. fajnie ze mi o tym przypomnialas..

Acha jest tu u nas polonistka z prawdziwego zdarzenia... Ewita.. ale teraz malo sie udziela bo jest b chora.. Poczytaj sobie w archiwum jej sliczne poezje..

tadeusz50
13-05-2008, 18:48
Biedne moje imię-:mad: znowu wlazly na mnie.:D Duszno mi. Ło,ło:cool:

Lukrecja
13-05-2008, 19:16
Faktycznie Tadeusz został wywołany .Ale pozytywnie i w przepysznym kontekście kulinarnym - to musisz nam przyznać.

A na dalszy ciąg owej uczty w oparciu o cytaty wyżej tu wymienionego Pana T. poczekamy na powrót Ewity.
Pani Słowikowa się wygadała przecież , że nasza Ewita to ekspert.
Ja natomiast doczytałam się w którymś z wątków ,że Ewita powinna byc z nami najpóźniej w piątek. No to czekamy...

wnuczek
13-05-2008, 21:18
Może kilka słów wyjaśnienia od kogoś kto zajmuje się forami dyskusyjnymi (choć akurat nie tym) - nawet jeśli powstanie tutaj coś takiego jak proponujecie, to Hyde Park na pewno nie będzie miał charakteru "brytyjskiego" - chociażby z uwagi na obowiazujące w Polsce prawo, które za "wybryki" użytkowników obarcza odpowiedzialnością operatorów serwisu (były już w mediach głośno komentowane takie sprawy przed polskimi sądami). Sądzę, że operatorzy seniora mają zapewne ciekawsze zajęcia niż włóczenie się po sądach tylko dlatego, że ktoś im macha przed nosem niechęcią do cenzury. Może więc zastanowić się lepiej nad tym co można byłoby robić w ramach takiego Hyde Parku zamiast snuć nierealne plany typu "hulaj dusza piekła nie ma".

Basia.
13-05-2008, 21:59
Może kilka słów wyjaśnienia od kogoś kto zajmuje się forami dyskusyjnymi (choć akurat nie tym) - nawet jeśli powstanie tutaj coś takiego jak proponujecie, to Hyde Park na pewno nie będzie miał charakteru "brytyjskiego" - chociażby z uwagi na obowiazujące w Polsce prawo, które za "wybryki" użytkowników obarcza odpowiedzialnością operatorów serwisu (były już w mediach głośno komentowane takie sprawy przed polskimi sądami). Sądzę, że operatorzy seniora mają zapewne ciekawsze zajęcia niż włóczenie się po sądach tylko dlatego, że ktoś im macha przed nosem niechęcią do cenzury. Może więc zastanowić się lepiej nad tym co można byłoby robić w ramach takiego Hyde Parku zamiast snuć nierealne plany typu "hulaj dusza piekła nie ma".
"hulaj dusza piekła nie ma" nie ma tutaj racji bytu.

Lukrecja
13-05-2008, 23:04
Piszesz tak :


Może kilka słów wyjaśnienia od kogoś kto zajmuje się forami dyskusyjnymi (choć akurat nie tym) - nawet jeśli powstanie tutaj coś takiego jak proponujecie, to Hyde Park na pewno nie będzie miał charakteru "brytyjskiego" - chociażby z uwagi na obowiazujące w Polsce prawo, które za "wybryki" użytkowników obarcza odpowiedzialnością operatorów serwisu (były już w mediach głośno komentowane takie sprawy przed polskimi sądami). Sądzę, że operatorzy seniora mają zapewne ciekawsze zajęcia niż włóczenie się po sądach tylko dlatego, że ktoś im macha przed nosem niechęcią do cenzury. Może więc zastanowić się lepiej nad tym co można byłoby robić w ramach takiego Hyde Parku zamiast snuć nierealne plany typu "hulaj dusza piekła nie ma".


nasz Hyde Park nie będzie miał charakteru brytyjskiego.??
Jaki jest ten brytyjski Corner – to wiem z autopsji – bo byłam , widziałam słyszałam .Tam również wolno wypowiadać się w granicach określonych prawem. Wolno wypowiadać swoje poglądy w ramach wolności słowa ale na pewno nie wolno wulgaryzować ani uwłaczać sobie nawzajem ( jak to tutaj w niektórych tematach ma miejsce) . Zwyczajowo w londyńskim Hyde Parku nie powinno się poruszać tematu Królowej ,żeby nie było podejrzenia ,że chce się kontestować jej osobę.
Jeżeli chodzi o nasz tutejszy forumowy Hyde Park to katalog ewentualnych wykroczeń podałam w moim pierwszym poście w tym temacie - przypominając jednocześnie , jakie sankcje są przewidziane prawem za ich naruszenie.
Ten katalog wypisałam na wyraźną prośbę tutejszej administracji.
Myślę sobie jednak ( i mam do tego takie prawo, którego nikt mi nie zabierze ,) że to forum jest przewidziane dla roztropnych osób w określonej grupie wiekowej.
Mimo ,że ten temat nazywa się ma Hyde Park –
-Nikt nikogo nie powinien obrażać, znieważać jego uczucia religijne oraz działać przeciwko punktom o których tam jest mowa na początku .
Inaczej nie wyobrażam sobie takiego forum , gdzie ktoś miałby w sposób publiczny wulgaryzować czy prowadzić dyskusję poniżej określonego poziomu.
I nic tutaj do tego nie powinni mieć administratorzy. To MY – użytkownicy powinniśmy intruzów bez kindersztuby , łamiących dobre obyczaje , wyprowadzać za uszy z tego forum.Takie osoby , powinny być ignorowane przez pozostałe towarzystwo , które ,ma ochotę MONOLOGOWAĆ ( bo to jest istota Hyde Park ) nie dyskusja tylko MONOLOG na różne tematy ( społeczne , polityczne , religijne , - czyli bardzo szerokie spektrum – praktycznie bez ograniczeń- czyli na przykład temat „jak przygotować krewetki ,żeby się sąsiadka nie obraziła” – też jest do przyjęcia) .
Bardzo celnie określiła to Basia :
"hulaj dusza piekła nie ma" nie ma tutaj racji bytu.
Podpisuję się pod tym.

Lila
14-05-2008, 08:53
Może kilka słów wyjaśnienia od kogoś kto zajmuje się forami dyskusyjnymi (choć akurat nie tym) - nawet jeśli powstanie tutaj coś takiego jak proponujecie, to Hyde Park na pewno nie będzie miał charakteru "brytyjskiego" - chociażby z uwagi na obowiazujące w Polsce prawo, które za "wybryki" użytkowników obarcza odpowiedzialnością operatorów serwisu (były już w mediach głośno komentowane takie sprawy przed polskimi sądami). Sądzę, że operatorzy seniora mają zapewne ciekawsze zajęcia niż włóczenie się po sądach tylko dlatego, że ktoś im macha przed nosem niechęcią do cenzury. Może więc zastanowić się lepiej nad tym co można byłoby robić w ramach takiego Hyde Parku zamiast snuć nierealne plany typu "hulaj dusza piekła nie ma".


Tylko to hulaj dusza wydaje się takie oczywiste.Bo niby jaka to szkoda,że jedna paniusia -drugiej paniusi będzie opowiadać o trzeciej wyssane z palca bzdury..
A tu ? Wszystko na dysku..
No i prawo się zmieniło,a jeszcze mają być wprowadzone modyfikacje..Śmieszne jest to,że jeszcze w dzisiejszych czasach znajdzie się ktoś,kto myśli iż jest anonimowy w necie.
Za każdym nickiem kryje się człowiek .I podane przedtem paragrafy KK tyczą się każdego..

Oczywiście wchodzi w grę jeszcze chęć strony do walki w obronie swojego dobrego imienia.
Mówi się tyle o cenzurze.A jest już gotowy program ,który będzie monitorował czaty i komunikatory a także fora.Chodzi o wyłapanie pedofilów.Zasady są proste.Po prostu ''będzie uczulony'' na pewne słowa ,które padająw takich rozmowach.I choćby nie wiem jakie były sprzeciwy ,to i tak będzie wprowadzony.Jeżeli już nie jest.

siekierka
14-05-2008, 11:22
"Pewne nieprawidłowości" - to pretekst, pod którym na polecenie Prokuratury Krajowej funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeszukali wczoraj mieszkania osób związanych z komisją weryfikacyjną WSI, w tym Piotra Bączka, członka komisji i byłego rzecznika Antoniego Macierewicza, oraz innego członka komisji - Leszka Pietrzaka. Zdaniem Macierewicza, cała akcja to próba zastraszenia członków komisji pracujących nad weryfikacją WSI. Jacek Kurski, członek komisji śledczej ds. nacisków na służby specjalne, którego Bączek był ostatnio asystentem, przypomina o analogicznej sprawie zatrzymania Marcina Tylickiego, asystenta Józefa Gruszki (PSL), z komisji śledczej ds. Orlenu pod wyssanymi z palca zarzutami. Jego zdaniem, to próba wywarcia nacisku na opozycyjnych członków komisji.
Jak ujawnił wczoraj rano Antoni Macierewicz, funkcjonariusze ABW przeszukali mieszkanie Piotra Bączka, członka komisji weryfikacyjnej i byłego rzecznika Antoniego Macierewicza, gdy był on wiceszefem MON nadzorującym likwidację Wojskowych Służb Informacyjnych. Jak się szybko okazało, podobne działania ABW przeprowadziła również w mieszkaniach trzech innych osób, w tym Leszka Pietrzaka, tak jak Bączek - członka komisji weryfikacyjnej WSI.
- To próba zastraszenia członków komisji. Chodzi o to, by uniemożliwić jej prace - uważa Antoni Macierewicz.
Funkcjonariusze ABW mieli zachowywać się agresywnie, doszło do szarpaniny z dziennikarzami, telewizji publicznej uniemożliwiono nagrywanie. Przeszukania i czynności wykonywane przez funkcjonariuszy ABW w gospodarstwie należącym do Piotra Bączka pod Warszawą w okolicach Góry Kalwarii trwały od wczesnych godzin porannych do późnego popołudnia. Obecni na miejscu zdarzenia dziennikarze TVP, którym w brutalny sposób uniemożliwiono wykonywania zawodu, zabierając kamerę telewizyjną, telefony i zmuszając do poddania się poniżającej rewizji, zaobserwowali, że do domu Bączka wniesiono urządzenie do kopiowania dokumentów. Anita Gargas z TVP potwierdziła, iż dziennikarzom zarekwirowano kamerę, zrewidowano ich i zabrano im telefony komórkowe oraz prywatne pamięci pendrive.

Lukrecja
14-05-2008, 13:18
Do warszawskiej prokuratury okręgowej zgłosił się członek Komisji Weryfikacyjnej Piotr Bączek, którego mieszkanie - w związku ze śledztwem przeciwko Aleksandrowi L. i Wojciechowi S. ws. płatnej protekcji - przeszukało ABW.

Bączek przyszedł do prokuratury ze szczoteczką i pastą do zębów w butonierce. Jak poinformował dziennikarzy, został wezwany na przesłuchanie.
Niczego się nie spodziewam. Mam na wszelki wypadek... ażeby pokazać, że żyjemy w krainie miłości i marihuany, wziąłem tę szczoteczkę - powiedział dziennikarzom.

http://przewodnik.onet.pl/_i/reportaz/polishexpress/marihuana.jpg

http://www.narkotyki.com.pl/images/galeria/marihuana13.jpg

tadeusz50
14-05-2008, 17:35
Piotr Bączek po wyjściu nie chciał rozmawiać z mediami!

Lila
14-05-2008, 18:45
Piotr Bączek po wyjściu nie chciał rozmawiać z mediami!

Nie dziwię mu się.Może też został obmacywany w miejscach intymnych,jak inni ?:D

ps.Ciekawe czego szukali ? Pistoletu pewnikiem..:D

Lukrecja
14-05-2008, 19:47
Może tylko sprawdzali czy na pewno jest facetem ..

Lukrecja
15-05-2008, 23:42
"Niesłychana gafa premiera"


"Cała ta sprawa to jedynie bardzo niestosowna gafa premiera, a nie przypływ szczerości – pisze na swoim blogu w Onet.pl Paweł Piskorski. komentując w ten sposób "niesłychana wręcz wypowiedź" premiera RP, który, podczas wizyty w Ameryce Południowej stwierdził, że jest to "podróż jego życia".
"Oczywiście Tusk nie jest pierwszym dygnitarzem, który zdradza swoje zamiłowanie do podróżowania, ale nikt przed nim nie powiedział tego tak bezceremonialnie i otwarcie (…). Jaka nie byłaby prawda to myślenie i mówienie o oficjalnym wyjeździe państwowym kosztującym podatników – jak obliczyły media – blisko 2 miliony złotych, w kategoriach wyjazdu rekreacyjnego jest po prostu niedopuszczalne" – twierdzi Piskorski.

Lila
16-05-2008, 01:43
Ależ Lukrecja...jak możesz tak pisać o Słońcu Kaszub i Peru obecnie..
POpraw się koniecznie.Już niedługo boski Inka postawi świętą stopę na płycie lotniska Okęcie,wracając z fraucymerem z podróży życia..

ps.Czy to będzie nietakt,jeżeli zapytam się wzorem Palikota,czy premier się narkotyzuje ? Coooo ? Zapytać się nie wolno ?
Wszak przyznał się do eksperymentów.A Ameryka Płd.to przecież kolebka karteli narkotykowych.Może to biznesowa podróż i szlak kokainowy poleci tranzytem przez Polskę do oligarchów byłego Sojuza ?
To rozumiem.Ma człek łeb do interesów.

ps.Czy widzieliście limuzynę jaką podróżowało Słońce ? Z napisem Presidente Polonia .
To Peru bidne myśli iż to prezydent je zaszczycił..:):)

Lukrecja
16-05-2008, 10:06
Lila - widziałam, wszystko widziałam - i ręce mi opadły ze zdziwienia....

urszula-kol
16-05-2008, 16:44
Będzie podziwiał z żoną słynne miasto Inków na skalnym stoku
Machu Picchu. To jest prawdziwa podróż marzeń, tylko za jakie pieniądze?

~~~~~~~~~~~~http://img116.imageshack.us/img116/8338/machupicchu1pt4.jpg (http://imageshack.us)

Lukrecja
16-05-2008, 17:45
urszula-kol miało być tanie państwo. To już teraz wiemy co to znaczy ten zestaw słów. My po prostu nie znaliśmy "słownika wyrazów platformy oszustów".
Ja wciąż mam spisane inne obietnice między innymi :

-spadek cen
-zmniejszenie podatków
-wzrost rent i emerytur
i wszystko jest inaczej niż znaczenie gramatyczne tych słów.
Te zwroty to są napewno ze słownika o którym mówię wyżej.
.........................

no a prywatyzacja szpitali ?? Święte słowa poslanki Sawickiej. Będą teraz kręcić lody.
Tylko gdzie się będą leczyć ludzie ? Tym arogantom nie zależy na biedakach. "Rząd się jakoś wyżywi (i wyleczy)"... już to przerabialiśmy.
Przerabialiśmy też podwyżki cen. Mam nadzieję,że pamiętacie ..
Oj Tusku Ty się jeszcze doigrasz!! Życzę Ci jedynie ,żeby to było w miarę szybko ..

Lila
16-05-2008, 17:46
Uczcijmy Słońce Kaszub,Peru i Kawy Inki...

http://www.vpx.pl/up/20080516/241776c3e1740c7f0b2cb6a95bd9a1636a62c525423.jpg (http://www.vpx.pl/)

Lukrecja
16-05-2008, 17:53
Lila - ostatno jesteśmy razem - a ten plastikowy bilon to rozumiem ,że jest to odpowiedź na zagadkę:

-Jeżeli miarą wiarygodności jest Jeden Donald
- to ile Donaldów mieści się w jednej plastikowej monecie?

Odp;- 49 Donaldów !!!!!!!!

Lila
16-05-2008, 18:05
Zgadłaś..ale zaraz na nasze głowy polecą gromy..
Boski Inka jest POza krytyką ,podobno.Gdybyż jeszcze był bardziej pracowity..ech..

Lukrecja
16-05-2008, 18:19
Lila- przecież "OTAKE POLSKIE" walczyliśmy - jest tutaj wolność słowa i nie zamierzam jak ten baran bezkrytycznie POddać się robieniu wody z mózgu przez ekipę Tuska . Koniec. Kropka. Mam soje zdanie, zbyt wiele w życiu widziałam , z niejednego pieca chleb jadałam i się PO prostu nie boję.
Wiesz co mi mogą zrobić najwyżej ? Mogą mnie POzbawić życia. Stara już jestem i wolę śmierć honorową niż akceptację "cudotwórcy mniemanego" .

siekierka
16-05-2008, 19:29
-Czego szukała ABW w spodniach przeszukiwanych dziennikarzy ?
-Potwierdzenia zasadności swoich działań.
-I co znalazła ?
- To,co tam bylo - ch..a!

Lukrecja
16-05-2008, 20:29
To powinni ich byli aresztować za posiadanie urządzeń służących do gwałcenia...

Lukrecja
16-05-2008, 20:34
Lila dopiero teraz wieczorem zrozumiałam co do mnie mówisz , bo obejrzałam wiadomości i już wiem kto to jest Słońce Peru... się tak qna wzruszyłam ,że aż nie wiem co powiedzieć, no chyba tylko tyle że rumuński Nicolae Ceausescu był Słońcem Karpat a Wisarjonowicz Stalin był Słońcem tak ogólnie...

Lukrecja
20-05-2008, 08:28
..a nasz premier zabrał się w Andach za przestawianie kolejowej zwrotnicy i... trach! Coś łupnęło w kręgosłupie Słoneczka Peru Donalda Tuska. Zamiast raczyć się więc winem w słynnej chilijskiej winnicy Concha y Toro, szef rządu wylądował w hotelowym łóżeczku. A miało być tak pięknie...
Jak się okazuje, nawet przyjemne egzotyczne wycieczki bywają niebezpieczne. Dramatyczny zwrot w „podróży życia”, jak swoją wyprawę do Peru i Chile nazwał sam premier, miał miejsce w Andach, na wysokości ponad czterech tysięcy metrów.
Szef rządu był głuchy na podszepty, że powinien popijać „mate de coca”, czyli herbatkę z liści koki, którą Inkowie zalecają jako złoty środek na wysokogórskie dolegliwości. I słusznie. Bo zgubiła go nie wysokość, tylko brawura i tanie popisy...

Nasz premier chciał pochwalić się przed mikrymi Indianami swoją krzepą i zabrał się za przestawianie kolejowej zwrotnicy. No i – trzask! Coś boleśnie strzeliło w kręgosłupie Tuska.

Ból pleców nie dawał o sobie zapomnieć i pokrzyżował resztę planów. Trzeba było raptownie zmieniać plan premierowskiej „podróży życia”. Chcąc nie chcąc, poszła więc w odstawkę wizyta w słynnej winnicy Concha y Toro. I państwo Tuskowie zabarykadowali się w luksusowym hotelu Hyatt (co najmniej 1500 zł za noc w zwykłym apartamencie).

Mocno obolały premier dopiero dziś późnym wieczorem wyląduje w Warszawie. Sądząc po moim kręgosłupie potrzebuję odpocząć. Po tylu godzinach w podróży muszę odbudować kondycję – przyznaje zatroskany o swój stan zdrowia Donald Tusk.

Kto wie. Może po powrocie z morderczej wyprawy do Peru i Chile szef rządu będzie więc musiał się udać się na urlop?

(żródło PAP )

Lila
20-05-2008, 13:05
Pozwól iż wezmę w obronę nieszczęsnego inwalidę...:D
Ranne wiadomości mówiły jednym głosem,że premier jak kondor lecący nad Andami,przyleci do nas ...aby pracować !!!!
Tak się odgraża ponoć,choć uważam iż należy mu się wypoczynek po takich trudach..

Ale Andy to pikuś..:D
Samorządowcy z woj.zachodniopomorskiego w liczbie 13 -tu - wszyscy z PO-w ubiegły poniedziałek pojechało z darami dla dzieci irackich ,do bazy wojskowej w Iraku..
I tu d...a blada.Burza piaskowa ich zatrzymała w bazie,samolot który ich zawiózł jest w Polsce i niedługo będzie ogłoszona składka społeczna na wielbłądy dla biednych samorządowców..
Całe szczęście ,że lecą im diety w wys.60 $ dziennie,oraz wojsko ich żywi,bo biedacy mieliby pecha strasznego..
Acha ,zawiózł ich samolot Tu..jakiś tam,a teraz czekają na okazję - bidoki.

ps.Już mają nazwę ,zgodną z ''tryndami ''..:D słoneczka irackie..Tanie państwo ...qrna..
Ryba psuje się od głowy,niestety.

Lukrecja
20-05-2008, 13:52
Lila nie jesteś jedyną , która bierze w obronę naszego Kondora , słoneczko nasze najjaśniejsze.
Poczytny portal internetowy to robi nawet znacznie więcej , tłumacząc serdecznie, rzetelnie i z miłością , skąd się biorą przejściowe uT(u)*skiwania miłościwie nam panującego

*u= y


To półrocze to dużo złamanych obietnic i cała lawina pustosłowia .. lenistwo i .. pół roku działania rządu to "nieustająca kampania prezydencka".


http://i.wp.pl/a/f/jpeg/19943/leniwiec_tusk_400.jpeg

a_sikorzanka
20-05-2008, 14:11
Jest cisza,spokój-nikt nikogo nie wsadza,można spokojnie spać do godz.10 bo jest pewne,że nie wpadną o 6 nad ranem i każą się gimnastykować.A Kempa miała aż!!! 2 lata na to aby Polskę "wyrwać z zapaści":)

http://www.vpx.pl/up/20080520/2489335d4576a03a6420529e25f5586df851ec27280.jpg (http://www.vpx.pl/)

Lila
20-05-2008, 14:14
Łoj...a ja za Kaczorków też spałam spokojnie,bo niepokoili się głównie złodzieje i łapówkarze..
Sorry,w końcu internet jest dla wszystkich,dla nich też..Niech śpią spokojnie ...do czasu..
Aż 2 lata ? :) No nie mogę,przy rządzie mniejszościowym.Może warto zastanowić się ,zanim się cuś napisze,co nie ?

a_sikorzanka
20-05-2008, 14:17
Przecież ja Ci nie bronię abyś się zastanowiła nad tym jak już cuś będziesz pisać.Ależ proszę bardzo.Internet jest dla wszystkich.

Lila
20-05-2008, 14:26
Przecież ja Ci nie bronię abyś się zastanowiła nad tym jak już cuś napiszesz.Ależ proszę bardzo.Internet jest dla wszystkich.

A spróbuj tylko...:D

Mnie chodziło o argumenty.Te 2 lata w zestawieniu z nieróbstwem półrocznym oraz poczuciem Twojego bezpieczeństwa po wypuszczeniu bandziorów oraz złagodzeniem KK.
Ale to takie symptomatyczne.Oburzamy się na okrucieństwo,ale na wyrzucenie z KK słów ze szczególnym okrucieństwem już nie,bo to tylko ćwiąkalizacja jest.
A brak tego zapisu w znaczącycm stopniu wiąże ręce sędziom.

a_sikorzanka
20-05-2008, 14:33
Było Ziobro a dobro -narzekaliśmy
Jest ćwiąkalizacja-narzekamy
Wniosek?Polak potrafi tylko kwękać.Czy my musimy być stale na nie?

Lila
20-05-2008, 14:36
Było Ziobro a dobro -narzekaliśmy
Jest ćwiąkalizacja-narzekamy
Wniosek?Polak potrafi tylko kwękać.Czy my musimy być stale na nie?

Wniosek błędny ,bo zależny od punktu widzenia..
Ja za rządów PiS nie narzekałam.Teraz też nie.Jak można zresztą narzekać skoro robi się śmiesznie ?:D
Tu się przecież śmiejemy ,nie narzekamy.Gdzie Ty kobieto widzisz narzekanie?

donka
20-05-2008, 15:13
Lilu - nie mam na ogół czasu na dyskusje na forach, ale
nieraz wyjątkowowo się wtrącam.Tak jak dziś.
Po pierwsze - głosowałam na PO bo miałam dosyć awantur.
Po drugie - narazie jestem zawiedziona rządami PO.
Po trzecie - co do narzekań, to posłuchaj radia programu 1.
Za czasów PIS - od rana,od sygnałów dnia począwszy - totalna krytyka i narzekania na PO ze wszystkimi debatami
i programami publicystycznymi włącznie oraz kabaretem p. Wolskiego,który wypchnął Sznuka z cudownych,
od lat prowadzonych przez niego audycji.
Obecnie w tych samych programach od rana słyszę to samo,bardziej jeszcze wzmożone.A prym wiedzie Marek
Modrzejewski ,którego pytania są odrazu gotową odpowiedzią.
Premier Tusk przez pół roku swego urzędowania odwiedził sygnały dnia tylko raz a J.Kaczyński zapraszany jest
b. często.
Za swojego panowania miał swoje audycje co tydzień we wtorki,z zarezerwowanym dziennikarzem.Teraz oczywiście
ten sam dziennikarz dostępuje zaszczytu, tylko występy posła Kaczyńskiego są nieco rzadsze- ale temat odwiecznie ten sam .....krytyka,krytyka,krytyka nieraz b. obelżywa.

Lila
20-05-2008, 15:25
Ha,ja na PO w roku 2005,ale później miałam te same odczucia ,co Ty..krytyka ..krytyka i jeszcze raz krytyka,a żadnych konkretów.Więc sympatię ulokowałam po stronie PiS,mimo nacisków najbliższej rodziny..:)
I teraz też jestem w rodzinie jak samotny ,biały żagiel co go zatapia nawałnica argumentów,a on trwa dumnie...:)
Obiecałam rodzinnym pełowcom ,że jeżeli będzie racja po ich stronie ,to wejdę pod stół i odszczekam..to co mówiłam.

Ale niestety,nie kroi mi się takie pohańbienie.Nie podoba mi się to co robi PO,a raczej to czego nie robi..Dla mnie języczkiem u wagi jest TVN,który ostatnio zmienia kurs bardzo wyraźnie.Wczoraj w ''Teraz my'' totalna krytyka PO..Myślałam ,że się przewrócę..:)

donka
20-05-2008, 15:37
Masz rację,dlatego przestałam oglądać Fakty,Wiadomości,Superstację,wyjątkowo nieraz TVN 24.
Świat potrafi być ciekawy i bez polityki.Trzeba unikać stresów
medialnych,wystarczą domowe.

tadeusz50
20-05-2008, 15:47
Lilu
Czy mnie oczy zwodzą ale jak widzę zmieniłaś pisownię TVN-u a czemu czemu??

Lila
20-05-2008, 15:49
Lilu
Czy mnie oczy zwodzą ale jak widzę zmieniłaś pisownię TVN-u a czemu czemu??

Chodzi ci o walterownię ? Nie zwodzą cię oczy.Czasami tak pisuję,aby w skrócie..
Tak jak nie zawsze piszę ''Wybiórcza'',bo mi się nie chce alta wciskać .
Kapewu ?

tadeusz50
20-05-2008, 16:04
Kapewu!
Czyli zależy od humorku!!

Lila
20-05-2008, 16:17
Kapewu!
Czyli zależy od humorku!!

Hii:D Kobieta zmienną jest...w pisowni.Nie w poglądach..:)

Pozdrówka..

Lukrecja
20-05-2008, 17:06
Jest cisza,spokój-nikt nikogo nie wsadza,.......:)
-co najwyżej ABW każe spuszczać dziennikarzom portki ...a tak to cisza i spokój.. ...serdeczna miłość i wspólne wyczekiwanie na cud.

http://www.cudotworca.com/wp-content/uploads/2007/10/1.jpg

a_sikorzanka
20-05-2008, 18:44
-co najwyżej ABW każe spuszczać dziennikarzom portki ...a tak to cisza i spokój.. ...serdeczna miłość i wspólne wyczekiwanie na cud.




Dziennikarze po prostu weszli do cudzego domu z kamerą, ponieważ nikt ich nie ostrzelał po drodze. A winna jest ABW, która nie zabezpieczyła terenu. Według prokuratury, która zleciła przeszukanie, dziennikarze nie mieli zgody na filmowanie czynności procesowych przebiegających w prywatnym domu. Funkcjonariusze ABW zatrzymali sprzęt dziennikarzy i nagrania.
Za czasów Kaczyńskiego ABW dostarczało kamerzystę i sprzęt a potem przekazywało nagrania TVP, obniżając koszty funkcjonowania tej stacji. Czyż to nie skandal, że za czasów rządu PO TVP musi sama zbierać takie materiały?:D
I tu masz wytłumaczenie dotyczące spuszczania...portek.A miłość?Milość jest w cenie zapewniam Cię.

Lila
20-05-2008, 20:26
No widzisz Lukrecjo ?
Nic nie rozumiesz ? Obmacywanie jaj dziennikarzom to gra wstępna do uprawiania miłości...Jak mieli więcej ? Przy ludziach ?:):)

a_sikorzanka
20-05-2008, 20:43
No widzisz Lukrecjo ?
Nic nie rozumiesz ? Obmacywanie jaj dziennikarzom to gra wstępna do uprawiania miłości...Jak mieli więcej ? Przy ludziach ?:):)

To nie Lukrecji lecz Tobie pomyliła się definicja miłości:D
Nie wszystko się da sprowadzić do obmacywania jaj.

Lila
20-05-2008, 20:54
To nie Lukrecji lecz Tobie pomyliła się definicja miłości:D
Nie wszystko się da sprowadzić do obmacywania jaj.

Jasne Sikorzanka..:D
Ja jaj nie posiadam.W związku z tym nie mogę uważać tego za grę wstępną.

Lukrecja
20-05-2008, 23:50
Piszesz

a_sikorzanka[/I]]- .Za czasów Kaczyńskiego ABW dostarczało kamerzystę i sprzęt a potem przekazywało nagrania TVP, [B]obniżając koszty funkcjonowania tej stacji. Czyż to nie skandal, że za czasów rządu PO TVP musi sama zbierać takie materiały? I tu masz wytłumaczenie dotyczące spuszczania...portek.A miłość?Milość jest w cenie zapewniam Cię.


I tu się mylisz A-sikorzanko , bo PeŁo też obniża koszty i już jest pewne , że Pani Pitera , zawodowo parająca się rozliczaniem wydatków ( i nie tylko) rządów :- poprzedniego i aktualnego przelicza...
- ile dezodrantów mógłby kupić minister Ziobro , gdyby przeznaczył na ten wydatek cała kwotę , którą Syn Słońca wydał na wycieczkę życia , podróżując po Peru wraz z 17 osobową delegacją.
Jak już pani Pitera to obliczy , to wyniki udostępni przede wszystkim resortowi oświaty w celu umieszczenia tego problemu wśród zadań na maturze poprawkowej.

( a odpowiedź , bez względu na wynik jest już Narodowi z góry znana: To jest tanie państwo :) ... Polacy się cieszą ,że jest tak tanio .Wszyscy Polacy się cieszą. PeŁo to wie i mówi za wszystkich . Za mnie też. No bo ja jestem taka ciemna masa ,że sama za siebie nie umiem mówić ..to taki pan Schetyna na przykład za mnie powie )

Do wątku spuszczanie portek dziennikarzom wrócę jeszcze ..czyli cdn

Lukrecja
21-05-2008, 00:23
Syn Słońca powrócił. Ma ładną czapeczkę .

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/19949/tusk_450.jpeg

a_sikorzanka
21-05-2008, 08:19
To jest ten cud.

W dniu 21 października 2007 roku, Naród polski, głosujący w wyborach parlamentarnych zdecydował, że nie powierzy dalszego kierowania krajem rządowi Jarosława Kaczyńskiego, a partia PiS, której jest on prezesem, formalnie reprezentująca ogólnonarodową większość wyborców, przejdzie do opozycji, kończąc tym samym, zaledwie po dwóch latach, istnienie „Tysiącletniej” IV RP.

http://www.vpx.pl/up/20080521/25029950bf648ead5c46ffa5f38437918b5e4a68564.jpg (http://www.vpx.pl/)

Lukrecja
21-05-2008, 08:41
Ożesz Sikorzanka ...POpatrz , POpatrz..
no dobra jesteś !! I wiesz co ?? !! Już Ciebie lubię....To znaczy ,że krzyżówka tej kaczki z psem to ten zapowiadany CUD ??
To nasze Ukochane Słońce Peru jest takie pomysłowe.

http://e.pardon.pl/pa830/6950427b002d5e0c47375efa

a_sikorzanka
21-05-2008, 08:51
Też Cię lubię.Lepiej się POśmiać bo śmiech to zdrowie!.Ależ CUD to odsunięcie Pisu od władzy.:D

http://www.vpx.pl/up/20080521/2503161a01780f5610e47253b164063a39c7a47410.jpg (http://www.vpx.pl/)

Lukrecja
27-05-2008, 11:39
http://www.orzelpocztowy.pl/tusk_kaczynski/strzelnica_duze.jpg

Lila
27-05-2008, 11:43
Ouuu...z tym kiepsko.Sondaże lecą z pieca na łeb.

Lukrecja
27-05-2008, 11:58
.. codziennie...niezmiennie ...każdego dnia pojawiają się sonadaże ( tak jak by ludzie każdego dnia zmieniali zdanie)..
a jak bardzo zmienią - to jakieś stosowne, eleganckie i pełne miłości wyjaśnienie , usłyszy Naród..

http://e.pardon.pl/pa374/1aabc244001fd6ce471f5f9d

Lila
28-05-2008, 00:07
..w kontekście wycieczek do Auschwitz dzieci angielskich.Cel szczytny ,wszak nie wolno zapomnieć.Ale te Angole wszystko spieprzą ...

...''Death camp in Poland where more than one million Jews, Roma, Sinti, gay, disabled and black people were put to death.”

Co się tłumaczy...pi razy drzwi..

“Obóz śmierci w Polsce gdzie zamordowano ponad milion Żydów, Romów, homoseksualistów, niepełnosprawnych i Murzynów.”

Ha..czy wiecie o chociaż jednym Murzynie ? Może być nie całkiem czarny,może być tylko jak mleczna czekolada...noooo,zgodzę się wtedy.Ale nic..nul.Murzyna niet.
A biedna angielska dziatwa nie ma zielonego pojęcia,że tam ginęli w ilości hurtowej właściciele tego skrawka ziemi,na której jest obóz -czyli Polacy.
Czy The Times jest głupią bulwarówką ? Nie.Czyli przekłamanie jest specjalne.Jaki powód ? Jeżeli nie ten,że Polacy są bezczelnymi katolikami ,to już nie wiem..

Fajnie jest na ogół z tą naszą historią..
Rosjanie lansują pogląd że w 39r nastąpił rozpad państwa (co usprawiedliwia ich agresję) i można dzięki temu dokonywać dowolnych podziałów polskiego spoleczeństwa.

Żydzi, dla celów rewindykacyjnych lansują pogląd że w okresie 1941-45 w chwili śmierci zmieniają obywatelstwo z polskiego na "żydowskie"(przez co przestają podlegać pośmiertnie przepisom polskiego prawa spadkowego)..

A może my by co wymyślili ?..

Pani Slowikowa
28-05-2008, 00:56
propaganda antypolska jest wszedzie!!!!

Juz tu walczylam w tamtym roku.. ale nikt nie chcial sluchac..:mad:

Lila
28-05-2008, 01:03
No tak.Słuchać to ja słuchałam.Ale co robić ma biedna starowina ? Emerytka ?

Lukrecja
28-05-2008, 01:14
..w kontekście wycieczek do Auschwitz dzieci angielskich.Cel szczytny ,wszak nie wolno zapomnieć.Ale te Angole wszystko spieprzą ...
...''Death camp in Poland where more than one million Jews, Roma, Sinti, gay, disabled and black people were put to death.”
Co się tłumaczy...pi razy drzwi..
“Obóz śmierci w Polsce gdzie zamordowano ponad milion Żydów, Romów, homoseksualistów, niepełnosprawnych i Murzynów.”
Ha..czy wiecie o chociaż jednym Murzynie ? Może być nie całkiem czarny,może być tylko jak mleczna czekolada...noooo,zgodzę się wtedy.Ale nic..nul.Murzyna niet.
A biedna angielska dziatwa nie ma zielonego pojęcia,że tam ginęli w ilości hurtowej właściciele tego skrawka ziemi,na której jest obóz -czyli Polacy.
Czy The Times jest głupią bulwarówką ? Nie.Czyli przekłamanie jest specjalne.Jaki powód ? Jeżeli nie ten,że Polacy są bezczelnymi katolikami ,to już nie wiem..-----
A może my by co wymyślili ?..


Może się zdarzyć ,że jakiś mierny dziennikarzyna napisze bzdury - ale nie może być tak ,że nikt z naszych władz na to nie zareaguje. Czy MSZ nie czytuje prasy ? A nasza Ambasada co tam robi ?
Piszesz Lila - "a może my by co wymyślili "? :) - no można by było coś śmiesznego - ale to nie w tym rzecz -że będziemy się zniżać do ich poziomu.
Nie pierwszy to zresztą raz , gdy się opowiada głupoty na temat niemieckiego obozu zagłady w Auschwitz .

Lila
28-05-2008, 01:17
Grażynko...nikt nie zareagował,poza paroma kombatantami - staruszkami..

Pani Slowikowa
28-05-2008, 01:32
tam sie licza... przeciez to tylko jakies mohery.. ktorym nalezalo zabrac dowod aby nie mogly glosowac..
A teraz "slonce" oprocz ziewania i odpoczywania po wycieczkach co zrobi??
To ten malenki Kaczynski byl duzo wiekszym czlowiekiem i politykiem... ale z niego sie wszyscy smieja... Ten sie smieje kto sie smieje ostatni..
Moze Amerykanie maja racje jak mowia ze Polacy sa glupcami.. kurcze..( mam na mysli prawo z oddawaniem mienia bez spadkobiercow)

Lukrecja
28-05-2008, 01:46
No a co nasi DYPLOMACI ? Przecież pan Bartoszewski jest konsultantem polskiego protokołu dyplomatycznego w Rządzie Tuska ??
I jak by na sprawę nie patrzeć, należy przyznać rację profesorowi J.R. Nowakowi , że Bartoszewski dawno przestał spełniać wymogi stawiane przed ludźmi o prawdziwym autorytecie. I skoro już mowa o naszej dyplmacji i o panu Bartoszewskim, pozwolę sobie zacytować pełen tekst 30 pytań skierowanych do Władysława Bartoszewskiego.

- Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa Stresemanna?

- Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie) generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?

- Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)?

- Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu większość polskiej delegacji?

- Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie tylko "głupi ekstremista"?

- Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? Jak wiadomo, obowiązują twarde reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć magisterium, doktorat i habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan nie obronił, nie mówiąc o skończeniu studiów.

- Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza, jak Pan sam wielokrotnie przyznawał?

- Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce - wywiadzie z Panem - cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że jakoby: "Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku". W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków tej rzekomej walki?

- Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20 lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom Zofii Kossak.

- Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich wiernych przez moskiewską milicję?

- Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą, potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów?

- Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie?

- Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób - wbrew sprawdzonym naukowo statystykom - liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym wystąpieniu w Bundestagu?

- Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu jest wielokrotnie większa?

- Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich "polskich ciemniaków", a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach?

- Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach?

- Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: "polskie obozy zagłady" i "polskie obozy koncentracyjne"? (Zrobił to dopiero kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld).

- Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy?

- Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego dyskryminowania Polaków?

- Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i Nysie?

- Dlaczego Pan - antykomunista - zgodził się być ministrem w postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?

- Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?

- Dlaczego nie zdobył się Pan - "autorytet" w Niemczech i Izraelu - na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?

- Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala?

- Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu "dewianci" i "bydło"?

- Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do rozważenia kandydatury Pana syna - pracującego przez wiele lat jako historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie - na to stanowisko, twierdząc, że Pana syn jakoby "od wielu, wielu lat zajmuje się energetyką"?

- Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w polsko-żydowskim roczniku "Polin"? Przecież chyba nie było nic wstydliwego w jego pracy?

- Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał jako "Editor" polakożerczej książki Samuela Willenberga "Surviving Treblinka", w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i gwałcili Żydówki?

- Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w tak bliskim Panu "Tygodniku Powszechnym"), że radośnie bawili się na karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach paryskich "Zeszytów Historycznych"?

- Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy był on dziekanem.

Lila
28-05-2008, 09:58
Dzięki Ci o Lukrecjo - Grażynko..

Ja nie ośmieliłam się tych pytań tu zamieścić,nie chcąc ranić uczuć tzw.wyższych wielu forumowiczów..
Noooo,ale nie było Hyde Parku.:)
Ps.o p.Bartoszewskim mam swoje zdanie.Nie zawsze zasługi młodości,przekładają się na jakość - w starości.

Ps2.sprawy Zofii Kossak ,mojej kochanej ( obok Sienkiewicza ) pisarki ,niegdy mu nie daruję.Był młodym szczylem ,któremu było dane obcować z OSOBISTOŚCIĄ. A brak cywilnej odwagi,w czasie gdy ją oskarżano,świadczy o miałkości charakteru.

Lukrecja
28-05-2008, 11:06
Dzięki Ci o Lukrecjo - Grażynko..

Ja nie ośmieliłam się tych pytań tu zamieścić,nie chcąc ranić uczuć tzw.wyższych wielu forumowiczów..
Noooo,ale nie było Hyde Parku.:)
Ps.o p.Bartoszewskim mam swoje zdanie.Nie zawsze zasługi młodości,przekładają się na jakość - w starości.

Ps2.sprawy Zofii Kossak ,mojej kochanej ( obok Sienkiewicza ) pisarki ,niegdy mu nie daruję.Był młodym szczylem ,któremu było dane obcować z OSOBISTOŚCIĄ. A brak cywilnej odwagi,w czasie gdy ją oskarżano,świadczy o miałkości charakteru.

Lila piszesz ,że te pytania mogą ranić uczucia wielu forumowiczów . Według mojej oceny , wszystkim Polakom , nie tylko forumowiczom należą się odpowiedzi na te pytania . Pan "profesor" Bartoszewski otrzymał już dość dawno te pytania na piśmie w liście , pod którym podpisało się bardzo duże grono polskich autorytetów o znanych nazwiskach. Nie można udawać ,że nie ma problemu. Jeżeli pan Bartoszewski poczułby się tym dotknięty bądź w jakikolwiek inny sposób czuł ,że zostaly naruszone jego dobra osobiste - mógłby wystąpić na drogę sądową. Jego jedyną reakcją jest milczenie w tym temacie.
Moje zdumienie budzi fakt ,że Syn Słońca i jego gwiazdy udają ,że nie ma problemu w tym, że podzielili Polaków.
Mówią o polityce miłości a chamskie ataki na Kościół w wykonaniu posła Palikota nazywają folklorem.
Takie działania ośmieszają i kompromitują sprawowaną przez PO władze.
Nawet za czasów najcięższej , betoniastej komuny nie było takich zachowań klasy rządzącej jak jest obecnie.
Przecież PO wywodzi się z najlepszych korzeni Solidarności i nie Komuna ale PO podjęło walkę z Kościołem na niespotykaną dotąd skalę.
Przy okazji tego tematu , chcę powiedzieć,że dziś w Poznaniu w Domu Technika przy ulicy Wieniawskiego 5 , o gdzinie 17 , odbędzie się spotkanie z profesorem doktorem habilitowanym Jerzym Robertem Nowakiem.
Te poznańskie spotkania przeszły już do tradycji.Poruszane są zawsze tematy i problemy tak zwane tabu , które są tendencyjnie przemilczenie w najbardziej wpływowych mediach .

Lila
28-05-2008, 11:14
Grażynko...Ja napisałam tylko,że w swoim czasie bałam się zamieścić te pytania..:)

Teraz wszystko się zmieniło.Niczego już się nie boję..:)
A Tobie - dzięki serdeczne.Za to ,że jesteś wśród nas..:)

bogda
28-05-2008, 12:06
Przychodzi pewien okres w życiu człowieka i każdy kto się szanuje powinien z godnością zrezygnować z pełnionych funkcji, a tym bardziej jeżeli reprezentuje Kraj, ale niestety u nas tak nie jest. Każdy kto wgryzł się na jakieś stanowisko, trzyma się tego kurczowo, no bo to i prestiż i kasa. Profesor Bartoszewski udaje że nie słyszy albo boi się odpowiedzieć, żeby się nie narazić ekipie rządzącej, ciort wie jaki ma w tym cel, ale że nie potrafił przeciwstawić się rzucanym na nas oszczerstwo, to tylko świadczy o jego słabości i zakłamaniu. Ja się tak tylko zastanawiam, dlaczego w kręgach rządzących obracają się ci sami politycy, gdzie są ci młodzi, nie mają siły przebicia czy nie chcą schlebiać i podlizywać się obecnym władzom i partiom. Nie znoszę polityki i staram się ją omijać szerokim łukiem, ale nieraz coś niechcący wpadnie w ucho albo w oko....tylko co z tym zrobić, nas już nikt nie słucha...

Lukrecja
28-05-2008, 15:55
Bogda ja też nie zajmuję się polityką , bo mam inne , lepsze rzeczy do robienia, niż kibicowanie kolejnym ekipom. Po prostu jak każdy Polak , o przeciętnej stopie życiowej , chciałabym ,żeby w Naszym Kraju żyło się stabilnie. Jestem z pokolenia , które pamięta powojenny niedostatek i kiełbasę wyborczą i rajstopy na Dzień Kobiet i obowiązkowe pochody pierwszomajowe i ukradkowe nasłuchiwanie Wolnej Europy ,i zniewolenie obywateli , i w końcu Wolną Polskę .
To że Wałęsa okazał się fałszywcem , na razie nie będę się na tym zatrzymywać. Może przy innej okazji powiem co o tym myślę. Ważne jest w zasadzie TU i TERAZ.
A TERAZ to miał być CUD i miłość.
Nie trzeba być politykiem ,żeby stwierdzić ,że to była jedna wielka ściema. Jest agresja i robienie Polkom wody z mózgu.
Ceny galopują w zastraszającym tempie w górę. .Płace i emerytury nie rosną. Rosną natomiast podatki . Strajkują oszukani nauczyciele , kolejarze , celnicy , służba zdrowia itd. Rząd nie chce rozmawiać z rozgoryczonymi ludźmi. Publikuje w to miejsce statystyki swojej rzekomo rosnącej popularności. Te zakłady które nie zostały rozprzedane - wkrótce będą. Wszak zapowiedziano prywatyzację 740 przedsiębiorstw. Placówki służby zdrowia też lada moment zostaną sprywatyzowane- tak jak przewidywała posłanka Sawicka .Dostać się do lekarza specjalisty - już teraz graniczy z cudem. No chyba że się ma pieniądze.
Bezpłatnej nauki w wyższych uczelniach też jest coraz mniej. Młodzi Polacy nawet gdyby chcieli wrócić do kraju , zgodnie z wyborczymi życzeniami Syna Słońca - to nie wracają: no bo wciąż są niejasne zasady dotyczące podwójnego opodatkowania , nie ma zapowiadanych miejsc pracy , nie ma opieki socjalnej według obiecywanych irlandzkich standardów.
Miały być pełne głowy pomysłów i szuflady pełne ustaw - z realizacją od NATYCHMIAST. Gdzie to się zawieruszyło ? wszystko wskazuje na to ,że nic nie było!
I żeby było jasne -ja chcę żyć w normalnym kraju , spokojnym , w któremu nie zagrażają strajki czy kryzys energetyczny .
Po prostu należy nam się to. I sytuację potrafię ocenić sama. Nie potrzebuję żadnych retorycznych podpowiedzi ze strony ekipy rządzącej. Nie chcę dysproporcji - typu że pani Kulczyk leci do Berlina prywatnym samolotem po imieninowy tort a w tym samym czasie małżonkowie w poznańskim bloku popełniają samobójstwo bo nie mają pieniędzy nawet na najskromniejsze życie.. A Pan Prezydent Grobelny za bezcen sprzedał atrakcyjne poznańskie tereny i włos mu z głowy nie spadnie. Zarzucano ekipie PIS ,że bawi się w janosika ,że chce zabrać bogatymi dać biednym. No to rządzą teraz bogaci. A jakże!! Pan Paliokt ma tyle pieniędzy ,że może sobie pozwolić na drwiny z naszych największych narodowych świętości. Przykłady można by mnożyć.
I żeby było jasne - nie miałabym nic przeciwko Tuskowi i jego ekipie - gdyby nie to , że w sposób podstępny doszli do władzy a teraz wyniszczają resztki tego co zostało po poprzednikach. Ich codzienność - to wyszukiwanie tematów zastępczych i odwracanie uwagi od faktycznych problemów.
Ludzie wokół których się obracam to przede wszystkim prawica zwolennicy i PO i PIS-u. Niemalże wszyscy mają za złe Tuskowi ,że nie chciał się dogadać z Kaczyńskimi w imię zjednoczenia wszystkich Polaków. Dużo mogłabym jeszcze pisać , co mi na sercu leży , ale na razie wystarczy . Wszak to Hyde Park i właściwie powinnam monologować. I pewnie będę to w przyszłości robić. Na razie nieco złamałam regułę i piszę jakby personalnie do Bogdy. To niech to będzie wyjątek – który nie będzie potwierdzał reguły.:rolleyes:

Lukrecja
28-05-2008, 16:02
Grażynko...Ja napisałam tylko,że w swoim czasie bałam się zamieścić te pytania..:)
Teraz wszystko się zmieniło.Niczego już się nie boję..:)
A Tobie - dzięki serdeczne.Za to ,że jesteś wśród nas..:)

Ja rozumiem Twoją intencję i znam uczucie bezsilności bycia jedną przeciw wszystkim , w słusznej sprawie. No to już nie jesteś sama. Wydaje mi się ,że nigdy tutaj nie byłaś osamotniona. Może nie wszyscy , którzy myślą tak jak Ty i ja - mają odwagę o tym mówić. Nie mniej jednak - chyba dostrzegasz , że nie jesteśmy teraz odosobnione.

bogda
28-05-2008, 20:45
Lukrecjo...w pełni zgadzam się z Twoimi poglądami i stanowiskiem. Też bym chciała żeby było wszystkim lepiej, żyje w tym kraju i wiem jakie są koszty utrzymania domu i rodziny, które bez przerwy rosną, a dochody niestety nie. I wiem jedno, że każda ekipa która chce dojść do władzy obiecuje złote góry i na tym to się niestety kończy. PO dlatego doszło do władzy, że większość miała dość PISowskiej nagonki na wszystko, podejrzeń, podsłuchów, awanturnictwa, butnego sposobu bycia a przede wszystkim koalicji z którą się związali.to nie jest tylko moje zdanie ale wielu ludzi z którymi pracowałam i to ludżmi młodymi. Gdyby wtedy dogadali się PO z PIS pewnie byłoby dziś inaczej, ale każda z tych partii widziała przede wszystkim swój czubek nosa, swoje ambicje i aspiracje, nie myśleli o narodzie, o jego problemach. Służba zdrowia leży już od dawna na łopatkach, dla starszych ludzi nie ma nieraz miejsca w szpitalach, nie wypisują niektórych refundowanych leków bo szkoda już dla nich kasy (naszej kasy płaconej przez całe życie).....ech, szkoda gadać, a miałam się nie denerwować....
Dam Wam taki przykład, nie chodzi tutaj co prawda o leki ale o postawę lekarza ....niedawno zmarła moja ciocia, chorowała wcześniej na serce i sprawy krążeniowe, ale generalnie czuła się bardzo dobrze, zmarła nagle w nocy w domu....i co....kuzynka zadzwoniła do lekarza rodzinnego do przychodni, opisała sytuację i lekarz nawet nie pofatygował się do domu aby stwierdzić zgon. Kazał za godzinę podjechać po kartę zgonu. A jakby tak ktoś ją zamordował, udusił, czy otruł (dzięki Bogu zmarła sama) nigdy by się nie wydało, Ot tyle sobie robią z ludzi starszych, bo uważają że są już niepotrzebni i szkoda dla nich każdej złotówki, bo za tą wizytę już by im nikt nie zapłacił......
Napisałam chyba masło maślane, wszystko razem, ale raczej mało zawsze pisze....:)

siekierka
28-05-2008, 21:00
...niedawno zmarła moja ciocia, chorowała wcześniej na serce i sprawy krążeniowe, ale generalnie czuła się bardzo dobrze, zmarła nagle w nocy w domu....i co....kuzynka zadzwoniła do lekarza rodzinnego do przychodni, opisała sytuację i lekarz nawet nie pofatygował się do domu aby stwierdzić zgon. Kazał za godzinę podjechać po kartę zgonu. A jakby tak ktoś ją zamordował, udusił, czy otruł (dzięki Bogu zmarła sama) nigdy by się nie wydało, Ot tyle sobie robią z ludzi starszych, bo uważają że są już niepotrzebni i szkoda dla nich każdej złotówki, bo za tą wizytę już by im nikt nie zapłacił......
Napisałam chyba masło maślane, wszystko razem, ale raczej mało zawsze pisze....:)



Rozumiem, ze choć stało sie to niedawno, dopatrujesz się w tym winy Jarosława Kaczyńskiego?

Lukrecja
28-05-2008, 21:10
Bogda - nie masło maślane - tylko fajnie napisałaś. Dla mnie zrozumiale. I co najważniejsze nie denerwuj się,bo nasze nerwy nic tu nie zmienią. Ale w jednym pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić. Na PIS w ostatnich wyborach w 2007 roku głosowało więcej Polaków niż w 2005 roku. Zauważ ,że ktoś się składa na te milionowe rzesze , którym nie przeszkadzała inwigilacja i podsłuchy , jeżeli mieli czyste ręce i czyste sumienia , to mogli spać spokojnie. Arogancja o której mówisz - to była zwykła reakcja na prowokacje ze strony fachowców PR (public relations) PO. Każdej akcji odpowiada reakcja - to normalne zjawisko - nie tylko w fizyce.
Co do koalicji z Leperem i Giertychem - przyznaję rację - to było fatalne. I ponowne rozdanie w 2007 roku - to ma właśnie ten wielki plus , że obaj panowie wypadli z gry , razem z Begerową , Łyżwińskim itp.

Lukrecja
28-05-2008, 21:12
Rozumiem, ze choć stało sie to niedawno, dopatrujesz się w tym winy Jarosława Kaczyńskiego?

według mnie Bogda napisała ,że służba zdrowia od dawna była zaniedbana

Pani Slowikowa
28-05-2008, 21:15
ciesze sie ze poruszylas sprawe prof Bartoszewskiego.. Ja juz wczesniej tez o tym mowilam ale zostalam zakrzyczana przez wrogow Nowaka..
Dobrze ze ktos jeszcze raz powtorzyl jego zarzuty.. Mowia ze pierwszy raz nie jest tym dobrym razem.. Drugi raz osiaga sukcess... Cos w tym jest.. ;)
Nie masz pojecia jak sie ciesze ze jestes tu z nami..

Lukrecja
28-05-2008, 21:59
ciesze sie ze poruszylas sprawe prof Bartoszewskiego.. Ja juz wczesniej tez o tym mowilam ale zostalam zakrzyczana przez wrogow Nowaka..
Dobrze ze ktos jeszcze raz powtorzyl jego zarzuty.. Mowia ze pierwszy raz nie jest tym dobrym razem.. Drugi raz osiaga sukcess... Cos w tym jest.. ;)
Nie masz pojecia jak sie ciesze ze jestes tu z nami..

Ja też się cieszę ,że z Wami jestem. A zakrzykiwanie o którym mówisz - znam takie metody . One nie wnoszą nic nowego do sytuacji poza irytacją . Uważam ,że nadszedł dobry czas , żeby głośno artykułować swoje racje. Nawracanie przez niektórych do poprzednich rządów i opowiadanie jak to było żle za czasów np. PIS - świadczy tylko i wyłącznie o braku własnych sukcesów.
Ponadto niech szanowni rządzący zwrócą uwagę na to ,że naród polski jest podzielony. PIS ma tyle samo zwolenników ile miał....to są milony Polaków , którzy zaufali . Nie wierzę,żeby rządzący tego niedostrzegali i niedoceniali. Ale widać ,że są jakieś niepolskie siły , ktorym to odpowiada.
Jestem pewna ,że również tutaj , w tym mikrospołeczeństwie jakie stanowi to forum ,też są zwolennicy i przeciwnicy i PO i PIS. Może to moje pisanie ośmieli niektorych , dotąd milczących do prezentowania swoich racji w konstruktywnej wymianie poglądów , nie zapominając przy tym ,że przede wszystkim działamy na rzecz Naszej Polski. Nie dajmy się zakrzyczeć. Myślmy po polsku i dla Polski.
PIS już nie rządzi , więc nie wracajmy do tego jak to było żle.
Jest rząd PO i PSL. Ich działania kontestujmy co najwyżej.

bogda
28-05-2008, 22:08
Rozumiem, ze choć stało sie to niedawno, dopatrujesz się w tym winy Jarosława Kaczyńskiego?

Jak nie zrozumiałeś co pisałam to lepiej nie odpowiadaj....

siekierka
28-05-2008, 23:59
Jeśli sie czegoś nie rozumie, to należy drążyć temat dotąd, aż się zrozumie. Ja z Twoich postów zawsze doczytuję się że za całe zło na świecie odpowiedzialny jest PiS.Skoro tym razem tego wyraźnie nie powiedziałaś, chciałem uściślić konkluzję.

Lukrecja
29-05-2008, 08:18
Od początku istnienia tego wątku zakładam ,że dyskutujemy rzeczowo i jeżeli krytykujemy - to konstruktywnie.
Dla porządku przypomnę ,że krytyka konstruktywna charakteryzuje się tym, że osoba krytykująca przedstawia lub sugeruje jednocześnie sposób lub sposoby rozwiązania problemu poddanego krytyce.

tadeusz50
29-05-2008, 09:05
Bogda
Opisujesz sytuację związaną z zgonem krewnej. Spójż na to od drugiej strony i idż moim tropem myślenia. Zgłaszasz zgon u lekarza rodzinnego, on to przyjmuje do wiadomości i w czasie wizyt domowych udaje się do zmarłego, zwykle po kilku godzinach, wy czekacie wściekli bo niemożecie nic załatwic związanego z pogrzebem, druga wersja lekarz opuszcza przychodnię i idzie do zgonu a chorzy pacjenci czekają aż wróci powiedzmy godzinę a co gdy zdarzy się drugi zgon. Ja 14 lat temu zgłosiłem śmierć zmarłej żony (chorowała na raka) i też bez zbędnych ceregieli wypisano mi akt zgonu.

Lukrecja
29-05-2008, 10:27
A ja sobie myślę,że wypisywanie aktu zgonu przez lekarza , bez obejrzenia zmarłego , to nie jest dobra sytuacja. Pewnie sytuacja jaka jest w służbie zdrowia zmusza lekarzy do takich zachowań.Zgadzam się z tym co mówi Tadeusz ,w sprawie wściekłosci ludzi w poradni lekarza rodzinnego.
Popieram również wątpliwości Bogdy co do przyczyn zgonu.
Jak to zmienić - nie wiem - nie mam pomysłu- podobno pani Kopacz miała pełną głowę rozwiązań w sprawie służby zdrowia , gdy zwalczała profesora Religę i biegała podsycać rozgniewane pielęgniarki do Białego Miasteczka.
A dzisiejszy der dziennik pisze tak :

Platforma jest wściekła na minister Kopacz
Projekty ustaw minister zdrowia Ewy Kopacz są odrzucane jeden po drugim. Wczoraj zawieszono prace nad źle przygotowaną ustawą o prawach pacjenta - pisze "Dziennik". Wcześniej taki sam los spotkał ustawy o prywatyzacji szpitali i dodatkowych ubezpieczeniach. Na minister Kopacz wściekli są nawet politycy Platformy.
Posłowie uznali, że projekt ustawy o prawach pacjenta w ogóle nie nadaje się do dalszej pracy. Podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej podkomisji nie omówili nawet jednego zapisu.
Zamiast tego na autorów ustawy posypała się krytyka ze strony nie tylko opozycji, ale też związków zawodowych oraz ekspertów. Opozycja wytknęła, że projekt jest chaotyczny i nie wnosi niczego nowego do istniejących już ustaw, które określają prawa pacjenta. Ponadto wiele z użytych w nim stwierdzeń jest niejasnych. Nie wiadomo też dokładnie, w jaki sposób chory miałby skutecznie dochodzić swoich racji.
Posłowie PO nieoficjalnie mówili, że są wściekli na minister zdrowia Ewę Kopacz, która po raz kolejny postawiła ich w niezręcznej sytuacji. Nie dość, że ustawy, które trafiły do Sejmu, są źle przygotowane, to jeszcze nie do końca wiadomo, jakich zapisów PO chce bronić, a które zgadza się poprawić. Jesteśmy kompletnie bezbronni i młotkowani przez opozycję. Poprawki do ustaw dostajemy na 15 minut przed posiedzeniem komisji, tak że nie jesteśmy w stanie ich przeczytać - skarżyli się wczoraj jeden przez drugiego.

Lila
29-05-2008, 10:58
Tak,ja już na temat służby zdrowia w kontekście pani Beaty płaczącej Sawickiej ,płuca sobie tu wyplułam.Podobno biedna kobieta była ,zakochana nieszczęśliwie .Wprawdzie swoje żale czytała z kartki, ale sporo osób nabrała ,co przyczyniło się w znacznym stopniu do skoku PO wzwyż..

Ci sami co tego nie widzieli,kiedy mogli mieć wpływ,teraz mówią co innego..
Ja już nic nie powiem,bo już nie muszę.Co było do powiedzenia ,powiedziałam dowiadując się przy okazji ,że noszę beret moherowy z anteną skierowaną na Toruń.
Teraz to ja sobię mogę cytować różne znane osoby..
I tak Kazik Staszewski we Wrocławiu ..

Przejmuję się takimi rzeczami, to jest moja ojczyzna, mój kraj. Pomieszkuję teraz trochę w Hiszpanii i mało mnie rusza, że ich premier Zapatero jest gorszy niż jakikolwiek z premierów, jakich mieliśmy w Polsce - mówił w rozmowie z Radiem Wrocław. - Ale to jest moje gniazdo, mój dom i wk…. mnie, że dozorca mojego kraju jest kretynem albo niekompetentnym ingorantem - zakończył myśl.

Później dostało się PSL. - To najbardziej szkodliwa partia na polskiej scenie politycznej. Ja ich pamiętam z przeszłości - mówił Staszewski w Radiu Wrocław. - Tusk naobiecywał cudów na kiju. To wycofywanie ze wszystkiego, czego obiecali…

Powoli zaczynam życzyć Platformie jak najgorzej - stwierdził. (deser.gazeta.pl)

No właśnie.I kto tym dozorcą jest ,bo chyba nie żaden z Kaczorów wstrętnych ?

Lukrecja
29-05-2008, 14:45
Profesor Wolniewicz bardzo trafnie wczoraj określił ,że to co robi aktualnie PO to jest jedna wielka farsa i teatralne gesty.Podoba mi się to określenie - i je kupuję.

Lila
04-06-2008, 11:12
Odechciało mi się ....

Z czyich to ust wionął ten cytat ,niczym welon zdjęty z panny młodej w jej noc poślubną ?
Ha,z ust Pierwszego Detektywa Rzeczpospolitej - Żulii Pitery..
Odechciało jej się .Pokazywać.Raportu ..
A to czemu ? Cokolwiek powie o nim pani Minister z coltem u pasa ,jest tajemnicą poliszynela że ów raport jest kompromitacją wielomiesięcznej działalności naszej Pięknej Antykorupcyjnej.:D ,bo węszenie wśród poprzedników nic nie dało,ale pod powabnym boczkiem Sokolego Oka wyrosła nowa afera korupcyjna..
No i co robi Tropiąca ? Czy rozlicza panią Kopacz ? Ależ skąd,bo pani Kopacz publicznie powiedziała,że się nie spodziewała..Ojojoj....taka ekspiacja..
Ona się nie spodziewała.Połowa społeczeństwa się spodziewała,ale nie pani Kopacz..
Ciekawe,kiedy Premier odwoła panią Kopacz i panią Piterę.Oby nie zabrakło mu rozsądku i zrobił to jak najszybciej..

Lukrecja
05-06-2008, 21:36
Holenderski trener przeprosił Niemców za to ,że niemiecki tabloid na terenie Polski obraził niemiecką drużynę piłkarską.

http://m.onet.pl/_m/e06c7788fa9f636772ddfd8109fcf2f2,21,1.jpg

Malgorzata 50
06-06-2008, 16:59
Bo tabloid przesadził .Leo jako czlowiek cywilizowany przeprosił cywilizowanych ludzi po tamatej stronie granicy ,a tabliod jest tyle samo wart co jego niemiecki wydawca .Lukrecja nie nadawaj ukrytych sensow tam gdzie ich nie ma.Sens jest jeden w tym wszystkim KASA!!!!

Lukrecja
06-06-2008, 19:24
Bo tabloid przesadził .Leo jako czlowiek cywilizowany przeprosił cywilizowanych ludzi po tamatej stronie granicy ,a tabliod jest tyle samo wart co jego niemiecki wydawca .Lukrecja nie nadawaj ukrytych sensow tam gdzie ich nie ma.Sens jest jeden w tym wszystkim KASA!!!!

Co do sensu , który się nazywa KASA jestem przekonana. Natomiast pozowlę się z Tobą niezgodzić z zarzutem ,że doszukuję się ukrytego sensu. Moją intencją było jedynie propozycja wspólnego pośmiania się z absurdalnej sytuacji , którą bez żadnych ulepszeń można przenieść wprost do kabaretu- bowiem Niemcy (wydawca) obrażają Niemców (piłkarzy) a Holender w imieniu Polaków ich przeprasza.:cool:

chaliniak
06-06-2008, 20:10
Śmiać się na tle okrwawionego fotomontażu prymitywnej gazety? Szanujące się redakcje pisały o tym nie powielając jednak tego zdjęcia. To kwestia smaku.

Malgorzata 50
06-06-2008, 22:36
Smiać się nie ma z czego bo to niesmaczne i w potwornie złym guście .Paniom na forum też by się przydalo popracowac nad stylem .. i poczuciem humoru ale cóż to się ma albo nie ....Leo okazal się facetem z klasą i tyle a nie Holendrem broniacym Niemcow przed Niemcami -bo klasa dotyczy lub nie ludzi a nie narodowości.

Pani Slowikowa
06-06-2008, 22:38
Wytlumaczcie o co chodzi..:confused:

Malgorzata 50
06-06-2008, 22:41
Obejrzyj sobie to obrzydlistwo -opublikowal je Super Express ,którego włascicielem jest niemiecki wydawca Axel Springer czy ktos taki -nie pamietam.Leo Benhacker holenderski trener naszej kadry pilkarskiej wyrazil oburzenie i przeprosil reprezentację Niemiec za ten idiotyzm .I mail rację(moje zdanie)

Pani Slowikowa
06-06-2008, 22:44
Obejrzyj sobie to obrzydlistwo -opublikowal je Super Express ,którego włascicielem jest niemiecki wydawca Axel Springer czy ktos taki -nie pamietam.Leo Benhacker holenderski trener naszej kadry pilkarskiej wyrazil oburzenie i przeprosil reprezentację Niemiec za ten idiotyzm .I mail rację(moje zdanie)
Ale czyje to sa glowy??:mad:

Lukrecja
06-06-2008, 22:48
Śmiać się na tle okrwawionego fotomontażu prymitywnej gazety? Szanujące się redakcje pisały o tym nie powielając jednak tego zdjęcia. To kwestia smaku.


Chalniak masz rację – to zdjęcie jest żałosne , prymitywne i odrażające. Tego typu gazety , opanowane przez niepolskie koncerny nie powinny funkcjonować na polskim rynku. Nie powinny karmić nas żenująco płytkimi tematami . Jeszcze wiele innych rzeczy nie powinny. Ale nie o tym w tym momencie rozmawiamy. Powtórzę po raz trzeci –być może nie doczytałeś – na groteskę zakrawa fakt ,że za to ,że Niemiec obraża Niemca – przeprasza go Holender w imieniu Polaków. Koniec. Kropka.
Natomiast za ten fotomontaż wydawca powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej – z urzędu przez prokuratora.
A przy okazji mam do Ciebie pytanie :które „szanujące się” redakcje nie powieliły tego zdjęcia ?( wymień chociaż jedną)

Lukrecja
06-06-2008, 22:53
Smiać się nie ma z czego bo to niesmaczne i w potwornie złym guście .Paniom na forum też by się przydalo popracowac nad stylem .. i poczuciem humoru ale cóż to się ma albo nie ....Leo okazal się facetem z klasą i tyle a nie Holendrem broniacym Niemcow przed Niemcami -bo klasa dotyczy lub nie ludzi a nie narodowości.


Podjęłaś się dość ryzykownej oceny "pań z forum" , którym radzisz popracować nad stylem.
Zatem pytam - masz takie poczucie ,że jesteś tutaj autorytetem od oceny stylu ?
I może jeszcze doprecyzuj - które to z pań masz na myśli i jaki powinien być ten styl ?

Malgorzata 50
06-06-2008, 22:55
Taie gazety funkcjonują na wszystkich rynkach,a wybór nalezy do Ciebie....Asiu to są głowy niemieckich pilkarzy!!!(Pewnie sławnych ,ale ja się nie znam) żenadaa!!!!!!

Malgorzata 50
06-06-2008, 22:57
Podjęłaś się dość ryzykownej oceny "pań z forum" , którym radzisz popracować nad stylem.
Zatem pytam - masz takie poczucie ,że jesteś tutaj autorytetem od oceny stylu ?
I może jeszcze doprecyzuj - które to z pań masz na myśli i jaki powinien być ten styl ? Nie mam poczucia, po prostu razi mnie to i owo ,wolno mi...? A ze mam paskudny charakter to nic mnie nie powstrzymuje by podzielić się swa opinią. A niestety zamieszczając to zdjątko powalilaś mnie kompletnie tym,o czym pisałam ....

Pani Slowikowa
06-06-2008, 22:57
Taie gazety funkcjonują na wszystkich rynkach,a wybór nalezy do Ciebie....Asiu to są głowy niemieckich pilkarzy!!!(Pewnie sławnych ,ale ja się nie znam) żenadaa!!!!!!

A co Polacy maja do tego zdjecia?? I dlaczego przepraszaja??? Za co??

Malgorzata 50
06-06-2008, 22:59
Bo to jest polska gazeta Asiu..przeca jasno piszę nie .I przeprasza trener polskiej drużyny za naruszenie zasady fair play. Już nie mowiąc o tym ,że powinien wytoczyć temu szmatławcowi proces za wykorzystanie jego wizerunku.

Lukrecja
06-06-2008, 23:02
A co Polacy maja do tego zdjecia?? I dlaczego przepraszaja??? Za co??

Polska prasa jest w zdecydowanej większości w rękach niemieckiego koncernu Springera. Tenże niemiecki koncern na łamach swoich tabloidów ukazujących się w Polsce obraził Niemieckich piłkarzy .
Na tej fotce jest terner Polskiej drużyny , który trzyma w rękach głowy niemieckich piłkarzy.
Trener naszej polskiej drużyny - to Holender.
Czyli - Holender przeprasza w imieniu Polaków za to że Niemiec obraził Niemców.
Wiesz już ??

Malgorzata 50
06-06-2008, 23:04
Nic ty nie rozumiesz Lukrecjo , dowcip ,ktory wymaga długiego objasniania ,to kiepski dowcip ...niestety.Sorry nie chciałam tak pryncypialnie..ale przyznam ,że mnie zirytowałaś tym zdjątkiem..

Pani Slowikowa
06-06-2008, 23:06
a skad ja mialam wiedziec ze to byla polska gazeta.. Mowicie ze Niemiec obraza Niemca wiec myslalam ze niemiecka.. tylko ze po polsku.. ( dla emigrantow czy cos w tym stylu):D

A ta fotka wydaje sie nie tylko w zlym guscie... Ona jest grozna.. Gdybym byla tym pilkarzem nie puscilabym tego plazem. Niemcy smieca w Polsce.. Wlasciciel gazety powinien beknac za to..

Lukrecja
06-06-2008, 23:15
Nie mam poczucia, po prostu razi mnie to i owo ,wolno mi...? A ze mam paskudny charakter to nic mnie nie powstrzymuje by podzielić się swa opinią. A niestety zamieszczając to zdjątko powalilaś mnie kompletnie tym,o czym pisałam ....

Ty napisałaś "że ja się doszukuję ukrytego sensu" - a dla Ciebie był oczywisty -że KASA. Nic nie mówiłaś że zdjątko powaliło Ciebie z nóg. Mówisz to teraz
Umieściłam je celowo- żeby było wiadomo - o czym mówię - i żeby zwrócić uwagę na to ,że w Polsce tefałeny i inne zbliżone do nich publikatory wyszukują tematy zastępcze i wszyscy wczoraj cały dzień tym byli karmieni - ale motywem przewodnim było "wzbudzić poczucie winy w polskich kibicach"
A stało się coś dokładnie odwrotnego.
Strzelili sobie sami gola w nogę. I to chciałam powiedzieć.
Ja być może nadaję na innych falach niż Ty Malgosiu - i trochę to potrwa zanim zaczniemy się rozumieć.....albo ja stracę cierpliwość i przestanę szukać "bratnich dusz" na seniorku.

Lukrecja
06-06-2008, 23:21
Nic ty nie rozumiesz Lukrecjo , dowcip ,ktory wymaga długiego objasniania ,to kiepski dowcip ...niestety.Sorry nie chciałam tak pryncypialnie..ale przyznam ,że mnie zirytowałaś tym zdjątkiem..


no nie załamuj mnie....
Po raz pierwszy mi się zdarzyło ,że musiałam cztery razy objaśniać dobierając coraz to innych słów ,żeby było wiadomo gdzie się śmiać.
Nie wiedziałam że Asia nie mieszka w Polsce. Ona ma prawo nie wiedzieć ,że w Polsce w tej chwili , jest chyba tylko jeden naprawdę polski dziennik. Reszta jest w rękach obcego kapitału.

Pani Slowikowa
06-06-2008, 23:27
Nie wiedziałam że Asia nie mieszka w Polsce. Ona ma prawo nie wiedzieć ,że w Polsce w tej chwili , jest chyba tylko jeden naprawdę polski dziennik. Reszta jest w rękach obcego kapitału.

A ktory dziennik jest polski Lukrecjo??

Lukrecja
06-06-2008, 23:30
Paniom na forum też by się przydalo popracowac nad stylem .. i poczuciem humoru ale cóż to się ma albo nie ...

przeanalizowałam ze spokojem całość Twoich uwag w tym temacie i mam pewność ,że mówiąc o konieczności "popracowania nad stylem - i nad tym czymś co się ma - albo i nie "- było adresowane do mnie.
Małgosiu - ja w tej sytuacji wstrzymam się od komentarza - chociaż nie ukrywam ... kindersztuba nie jest u Ciebie najmocniejszą stroną.

Lukrecja
06-06-2008, 23:32
A ktory dziennik jest polski Lukrecjo??


tu masz link http://www.naszdziennik.pl/

POLA
06-06-2008, 23:58
tu masz link http://www.naszdziennik.pl/
to, że polska gazeta, nie oznacza wcale, że obiektywna, choć kto wie, ostatnio pochwaliła Palikota;)
Najlepiej czytać wszystko, jak "leci", włącznie z "Nie" Urbana:D i wyrobić sobie z tego ciasta własne danie.

Pani Slowikowa
07-06-2008, 00:31
to, że polska gazeta, nie oznacza wcale, że obiektywna, choć kto wie, ostatnio pochwaliła Palikota;)
Najlepiej czytać wszystko, jak "leci", włącznie z "Nie" Urbana:D i wyrobić sobie z tego ciasta własne danie.

z tego wynik ze slowo " obiektywny" nie powinno istniec.. Bo naprawde kto tu jest obiektywny..??

Kazdy sobie mysli jak chce i krytykuje tych ktorych nie lubi..

.
A to ze Polacy sami sie krytykuja to jest ucinanie galezi na ktorej sie siedzi..albo strzelanie we wlasna bramke
teraz zaczynam rozumiec tutejsze kawaly o Polakach... i noz mi sie otwiera

Malgorzata 50
07-06-2008, 00:37
przeanalizowałam ze spokojem całość Twoich uwag w tym temacie i mam pewność ,że mówiąc o konieczności "popracowania nad stylem - i nad tym czymś co się ma - albo i nie "- było adresowane do mnie.
Małgosiu - ja w tej sytuacji wstrzymam się od komentarza - chociaż nie ukrywam ... kindersztuba nie jest u Ciebie najmocniejszą stroną.
Oh, czuję się zbesztana....

Malgorzata 50
07-06-2008, 01:58
tu masz link http://www.naszdziennik.pl/ Moje gratulacje fantastyczną prasę czytujesz

Basia.
07-06-2008, 02:06
Holenderski trener przeprosił Niemców za to ,że niemiecki tabloid na terenie Polski obraził niemiecką drużynę piłkarską.

http://m.onet.pl/_m/e06c7788fa9f636772ddfd8109fcf2f2,21,1.jpg
to zdjęcie nie powinno się ukazać. Widzialam kiedyś fotkę uśmiechniętego muzułmanina z odciętą głową Serba, to jest poniżej krytyki:mad: Nie ma tu nic śmiesznego to jest tragiczne.:mad:

Lukrecja
07-06-2008, 07:59
Moje gratulacje fantastyczną prasę czytujesz

Logiczne myślenie również nie jest Twoją najmocnmiejszą stroną Malgosiu - to już wykazałaś kilka dni wcześniej gdy próbowałaś ze mną dyskutować o chrześcijaństwie.Tym wpisem znowu dajesz temu dowód.
Z faktu ,że podaję tytuł jedynego polskiego , niespringerowskiego dziennika - wcale nie wynika ,że go czytuję.
Nie mniej jednak przyjmuję gratulacje , nawet jeżeli są nieszczere .
I żeby zaspokoić Twoją ciekawość - wyjaśniam ,że jestem czytelnikiem Naszego Dziennika i prenumeruję wydanie papierowe.Nie wstydzę się tego co czytam , kim jestem.

I jeszcze słówko do Poli - mówimy o dziennikach a nie tygodnikach , brukowcach typu "Nie" Urbana .

Lukrecja
07-06-2008, 08:33
W czwartek przywiozłam do Poznania moją mamę ( 80 lat). Jej stan zdrowia , zgodnie z oceną lekarzy z małego miasta w którym mieszka mama wymaga pilnej interwencji chirurgicznej. Do podjęcia ostatecznej decyzji niezbędne jest jeszcze jedno badanie specjalistyczne . W trybie NFZ – na takie badanie mama musiałaby czekać pół roku. Natomiast prywatnie – czyli odpłatnie - na takie badanie czeka się dwa dni i właśnie dziś o godzinie 11 –tej ( mimo weekendu) to badanie będzie wykonane.
Krok następny to operacja. Tutaj też termin wyczekiwania , w ramach ubezpieczenia , jest bardzo długi. Ta operacja nie znalazła się na liście tzw. procedur , którą zaprezentowała pani minister Kopacz. Nie mamy wyboru. Za operację trzeba będzie zapłacić. Już wiem ile kosztuje doba pobytu na oddziale chirurgicznym i ile kosztuje operacja.
Nie będę już sama siebie wprowadzać w stan silnego wzburzenia , pomstując Synowi Słońca , który obiecywał pacjentom ,że nie będą czekać na zabiegi miesiącami.
Stać mnie na to ,żeby sfinansować mamie pobyt w szpitalu , operację i potem rehabilitację.

Malgorzata 50
07-06-2008, 10:27
Logiczne myślenie również nie jest Twoją najmocnmiejszą stroną Malgosiu - to już wykazałaś kilka dni wcześniej gdy próbowałaś ze mną dyskutować o chrześcijaństwie.Tym wpisem znowu dajesz temu dowód.
Z faktu ,że podaję tytuł jedynego polskiego , niespringerowskiego dziennika - wcale nie wynika ,że go czytuję.
Nie mniej jednak przyjmuję gratulacje , nawet jeżeli są nieszczere .
I żeby zaspokoić Twoją ciekawość - wyjaśniam ,że jestem czytelnikiem Naszego Dziennika i prenumeruję wydanie papierowe.Nie wstydzę się tego co czytam , kim jestem.

I jeszcze słówko do Poli - mówimy o dziennikach a nie tygodnikach , brukowcach typu "Nie" Urbana . Twoją natomiast jest super mocną i to poczucie wyzszośći.......to ,że jestes czytelniczka i prenumeratorka jedyniego polskiego dziennika widać na kilometr ,nie trzeba być specjalnie inteligentnym....no cóz sa ludzie którzy lubia miec czarno na białym co słuszne ,a co nie bo inaczej by się calkiem pogubili w tym tfu... relatywiźmie .

Malgorzata 50
07-06-2008, 10:31
W czwartek przywiozłam do Poznania moją mamę ( 80 lat). Jej stan zdrowia , zgodnie z oceną lekarzy z małego miasta w którym mieszka mama wymaga pilnej interwencji chirurgicznej. Do podjęcia ostatecznej decyzji niezbędne jest jeszcze jedno badanie specjalistyczne . W trybie NFZ – na takie badanie mama musiałaby czekać pół roku. Natomiast prywatnie – czyli odpłatnie - na takie badanie czeka się dwa dni i właśnie dziś o godzinie 11 –tej ( mimo weekendu) to badanie będzie wykonane.
Krok następny to operacja. Tutaj też termin wyczekiwania , w ramach ubezpieczenia , jest bardzo długi. Ta operacja nie znalazła się na liście tzw. procedur , którą zaprezentowała pani minister Kopacz. Nie mamy wyboru. Za operację trzeba będzie zapłacić. Już wiem ile kosztuje doba pobytu na oddziale chirurgicznym i ile kosztuje operacja.
Nie będę już sama siebie wprowadzać w stan silnego wzburzenia , pomstując Synowi Słońca , który obiecywał pacjentom ,że nie będą czekać na zabiegi miesiącami.
Stać mnie na to ,żeby sfinansować mamie pobyt w szpitalu , operację i potem rehabilitację.
Współczuję Twojej Mamie .Ale po co pachasz do tego politykę ,od czasu X poprzednich rządów NIC się nie zmienilo ..a może się zmieni ,kto wie.

chaliniak
07-06-2008, 12:33
Lukrecjo
Z całym szacunkiem, ale Ty chyba nie rozumiesz istoty rzeczy. Nie będę dalej na ten temat pisał ani odpowiadał.
Pozdrawiam.

Lukrecja
07-06-2008, 15:50
Lukrecjo
Z całym szacunkiem, ale Ty chyba nie rozumiesz istoty rzeczy. Nie będę dalej na ten temat pisał ani odpowiadał.
Pozdrawiam.

Nie mam do Ciebie żalu o to ,że zarzucasz mi "brak rozumienia istoty rzeczy" .
Kiedyś miałam okazję uczestniczyć, w pewnych nietypowych warsztatach komunikacji małżeńskiej prowadzonych przez uznanych specjalistów z zakresu PR. W warsztatch uczestniczyło bardzo wiele małżeństw z wieloletnim stażem. Zaskoczyła mnie desperacja, z jaką Ci ludzie szukali pomocy.
Okazuje się ,że ludzie którzy są ze sobą na codzień i ktorych łączy bardzo wiele ( dzieci , majątek itd) - narzekali na brak zrozumienia ze strony partnera.
Ta desperacja jest w jakimś sensie uzasadniona, bo niestety większość z nas ma problemy z komunikacją, to widać wszędzie, od polityki poczynając, a na tematach rodzinnych kończąc.
Ta nieumiejętność dogadywania się , nie jest zatem tylko specjalnością małżonków , żyjących ze sobą przez bardzo wiele lat od pod wspólnym dachem.
Nie potrafimy się niejednokrotnie porozumieć z sąsiadami zza drzwi, nie potrafimy porozumieć się również tutaj - o czym świadczy Twój wpis Chaliniak .
Dlaczego tak się dzieje ? Dlaczego brakuje nam cierpliwości ,żeby ze spokojem wysłuchać racje drugiej strony i przedstawić swoje racje - jakie by one nie były ?
Zapewniam Ciebie Chaliniak , że zrozumienie się jest możliwe - posługujemy się przecież tym samym językiem,( a pojęcia w w "naszym słowniku" mają zbliżone znaczenie).
Ja szanuję Twój punkt widzenia dotyczący niestosowności tamtej fatalnej grafiki. Dałam temu swój wyraz.
Oczekiwałam jedynie ,że odpowiesz mi na wątek który sam rozpocząłeś i w którym stwierdzileś "szanujące się redakcje pisały o tym nie powielając jednak tego zdjęcia".Moje pytanie brzmiało - które redakcje masz na myśli ?.
Nie ukrywam ,że moje pytanie było zaczepnie retoryczne -ponieważ wiem , która redakcja tak postąpiła.;)

Lukrecja
07-06-2008, 16:09
Współczuję Twojej Mamie .Ale po co pachasz do tego politykę ,od czasu X poprzednich rządów NIC się nie zmienilo ..a może się zmieni ,kto wie.

To że pcham do tego politykę , wynika tylko i wyłącznie z obietnic jaką złożyła pani Kopacz, podsycając swego czasu napięcie w "białym miasteczku" .Jestem bardzo niepocieszona faktem ,że spełniają się słowa posłanki Sawickiej o "kręceniu lodów " na biznesie jakim jest nasza służba zdrowia.
Liczyłam na "szuflady pełne ustaw" . Nie podejrzewałam nawet ,że nie mają żadnych pomysłów.
I mimo to ,że jak się domyślasz , nie akceptuję aktualnej ekipy rządzącej , ze szczerego serca im życzę ( i sobie też) , żeby sytuacja w służbie zdrowia się zmieniła.
..................
Jeżeli chodzi o dzisiejsze badanie mamy - to zapłaciłam nawet nie tak dużo, biorąc pod uwagę niezwykle optymistyczną diagnozę- nie ma zmian nowotworowych w obrębie kręgosłupa i stawów kolanowych.

POLA
07-06-2008, 18:43
I jeszcze słówko do Poli - mówimy o dziennikach a nie tygodnikach , brukowcach typu "Nie" Urbana .
Owszem, o dziennikach była mowa, ale mnie chodziło o to, że nie jest "zdrowe" czerpanie wiedzy na dany temat tylko z jednego źródła, dlatego napisałam, co napisałam wcześniej.
Opieranie własnych opinii o poglądy tylko jednej opcji uważam za niebezpieczne zwłaszcza dla tych, którzy nie mieszkają tu i teraz.
Przedstawiłam swój punkt widzenia przy pełnej świadomości, że istnieją tacy, którzy myślą inaczej.

Pani Slowikowa
07-06-2008, 18:57
Czy ten "Nasz Dziennik" jest katolicka gazeta?

xyz58
07-06-2008, 19:13
Owszem, o dziennikach była mowa, ale mnie chodziło o to, że nie jest "zdrowe" czerpanie wiedzy na dany temat tylko z jednego źródła, dlatego napisałam, co napisałam wcześniej.
Opieranie własnych opinii o poglądy tylko jednej opcji uważam za niebezpieczne zwłaszcza dla tych, którzy nie mieszkają tu i teraz.
Przedstawiłam swój punkt widzenia przy pełnej świadomości, że istnieją tacy, którzy myślą inaczej.Istnieli ,istnieja i istniec beda zawsze Ci ktorzy mysla inaczej, nie ma takiej mozliwosci by dwoje nawet ludzi myslalo tak samo. Zastanawiam sie co by bylo gdyby wszyscy mysleli tak samo , sadze ze byl by jeden wielki haos.Rzeczywiscie czerpanie wiedzy z jednego zrodla czyni ,ze takiego czlowieka, nazywa sie czlowiekiem jednej ksiazki, czyli piszac wprost ubogim w wiedze.

POLA
07-06-2008, 19:23
Czy ten "Nasz Dziennik" jest katolicka gazeta?
ale Ci odpowiem: tak.
Też czytam i słucham RM, podczytuję, co się da:) , bo wtedy widzenie pewnych spraw jest po prostu szersze.

POLA
07-06-2008, 19:28
Istnieli ,istnieja i istniec beda zawsze Ci ktorzy mysla inaczej, nie ma takiej mozliwosci by dwoje nawet ludzi myslalo tak samo. Zastanawiam sie co by bylo gdyby wszyscy mysleli tak samo , sadze ze byl by jeden wielki haos.Rzeczywiscie czerpanie wiedzy z jednego zrodla czyni ,ze takiego czlowieka, nazywa sie czlowiekiem jednej ksiazki, czyli piszac wprost ubogim w wiedze.
Wiem, chwała, że się różnimy, życie jest wtedy ciekawsze.
Problem polega na tym, aby się ładnie różnić, tzn. "maczugi" odesłać na emeryturę:D

xyz58
07-06-2008, 20:11
Wiem, chwała, że się różnimy, życie jest wtedy ciekawsze.
Problem polega na tym, aby się ładnie różnić, tzn. "maczugi" odesłać na emeryturę:DTak! wlasnie tak , ale nie porownoj roznic zdan do maczog. Ci co wyciagaja msaczugi z reguly nie maja innych argumentow by przekonac opopnenta , mozna zawsze osiagnac porozumienie bez pieniactwa co sie udaje osoba sklonnym do kompromisow.

Lukrecja
07-06-2008, 20:53
Owszem, o dziennikach była mowa, ale mnie chodziło o to, że nie jest "zdrowe" czerpanie wiedzy na dany temat tylko z jednego źródła, dlatego napisałam, co napisałam wcześniej.
Opieranie własnych opinii o poglądy tylko jednej opcji uważam za niebezpieczne zwłaszcza dla tych, którzy nie mieszkają tu i teraz.
Przedstawiłam swój punkt widzenia przy pełnej świadomości, że istnieją tacy, którzy myślą inaczej.

ja o sobie mogę powiedzieć ,że mój punkt widzenia i moje przekonania są wynikiem wieloletnich poszukiwań. Krótko mówiąc - szukałam i znalazłam ( a raczej mnie znaleziono) i teraz już wiem na pewno ,że to jest najlepsze z możliwych rozwiązań.
Pisząc że szukałam - dodam że to były "różne" źródła , łącznie z filozoficznymi opracowaniami.
Był również w życiu taki czas ,że poznałam z autopsji bezsens ateizmu. Bardzo tego żałuję. To był czas stracony . Na szczęście nie trwało to zbyt długo i nie przyniosło praktycznie żadnego spustoszenia w moim życiu. Co najwyżej pozostał niesmak z powodu durnej studenckiej fantazji i uleganiu bezsensownej presji środowiska - zamiast własnych poszukiwań.
Dziś jestem silna , właśnie słabością tamtych lat- zgodnie z ewangeliczną zasadą ,że moc w słabości się doskonli. Nie odcinam się od prasy innej niż Nasz Dziennik. Regularnie czytuję Rzeczpospolitą , okazjonalnie Wprost , przez dwie godziny dziennie słucham TVN24 , i prenumeruję - w wydaniu papierowym Najwyższy Czas. http://nczas.com/
Może będziesz sią śmiała Pola z tego co powiem - ale od bardzo wielu lat jestem "wielbicielką" Janusza Korwina Mikke.
Ten facet po prostu jest w moim guście. Gdy mówi to słucham go z "rozdziawioną buzią". Bardzo mi odpowiada również ten tygodnik Najwyższy Czas - chociaż nie wszystkie artykuły są zgodne z moim sposobem postrzegania świata. To jest właśnie ten inny punkt widzenia ,który jest mi potrzebny ,żeby nie patrzeć jednostronnie na rzeczywistiść jak to Polu słusznie zauważasz. A tygodnik Najwyższy Czas ma tą zaletę , że piszący tam dziennikarze są w "mojej grupie wiekowej" i operują przepiękną polszczyzną..co nie jest również bez znaczenia . Poza tym UPR ,czyli partia której szefuje JKM - to jak zapewne wiesz -że to ani lewica ani prawica.Czyli dodatkowy atut przemawiający na moją korzyść za tym że nie tylko kibicuję PIS-owi i Jarkowi .;) ;)

Lukrecja
07-06-2008, 21:09
Tak! wlasnie tak , ale nie porownoj roznic zdan do maczog. Ci co wyciagaja msaczugi z reguly nie maja innych argumentow by przekonac opopnenta , mozna zawsze osiagnac porozumienie bez pieniactwa co sie udaje osoba sklonnym do kompromisow.

no właśnie - i tu się pod tym stwierdzeniem Soczka podpisuję.
Jestem zwolennikiem dyskusji bez inwektyw. Wiesz Soczku ,że nawet nie musi dojść do kompromisu. Możemy zaciekle dyskutować chociażby i do rana , przytaczając swoje racje. Nie musimy się nawzajem obrażać . Z każdej takiej dyskusji , w której padają rzeczowe argumenty , poparte faktami , każdy z nas wychodzi wzbogacony o nową wiedzę a czasem i o satysfakcję ,że udało się rozmówcę przekonać do swoich racji.

Lukrecja
07-06-2008, 21:12
Czy ten "Nasz Dziennik" jest katolicka gazeta?..
już Pola powiedziała. Potwierdzam że tak.

xyz58
07-06-2008, 21:32
Szanowne Panie , bardzo ciekawa dyskusje prowadzicie ,ale prosze sobie wyobrazic ,ze sprzedajecie gazety w kisku i , co sugerujecie klientom ,ze ta gazeta to jest tuba propadandowa okreslonej opcji polityczne, prosze jej nie kupowac ,albo ,ze ta gazeta to oglupia , sadze ,ze nie ,to klient decyduje jaka gazete kupic . To pierwsza sprawa ,a druga to by pokonac wroga to nalezy go poznac, stad tez nalezy wiedziec co on pisze m.in.Oczywiscie wydawcy gazet nie sa wrogami tylko uzylem porownania.Reasumujac, kazdy czyta,je , slucha, etc co lubi.

Pani Slowikowa
07-06-2008, 23:31
ja o sobie mogę powiedzieć ,że mój punkt widzenia i moje przekonania są wynikiem wieloletnich poszukiwań. Krótko mówiąc - szukałam i znalazłam ( a raczej mnie znaleziono) i teraz już wiem na pewno ,że to jest najlepsze z możliwych rozwiązań.
Pisząc że szukałam - dodam że to były "różne" źródła , łącznie z filozoficznymi opracowaniami.
Był również w życiu taki czas ,że poznałam z autopsji bezsens ateizmu. Bardzo tego żałuję. To był czas stracony . Na szczęście nie trwało to zbyt długo i nie przyniosło praktycznie żadnego spustoszenia w moim życiu. Co najwyżej pozostał niesmak z powodu durnej studenckiej fantazji i uleganiu bezsensownej presji środowiska - zamiast własnych poszukiwań.
Dziś jestem silna , właśnie słabością tamtych lat- zgodnie z ewangeliczną zasadą ,że moc w słabości się doskonli. Nie odcinam się od prasy innej niż Nasz Dziennik. Regularnie czytuję Rzeczpospolitą , okazjonalnie Wprost , przez dwie godziny dziennie słucham TVN24 , i prenumeruję - w wydaniu papierowym Najwyższy Czas. http://nczas.com/
Może będziesz sią śmiała Pola z tego co powiem - ale od bardzo wielu lat jestem "wielbicielką" Janusza Korwina Mikke.
Ten facet po prostu jest w moim guście. Gdy mówi to słucham go z "rozdziawioną buzią". Bardzo mi odpowiada również ten tygodnik Najwyższy Czas - chociaż nie wszystkie artykuły są zgodne z moim sposobem postrzegania świata. To jest właśnie ten inny punkt widzenia ,który jest mi potrzebny ,żeby nie patrzeć jednostronnie na rzeczywistiść jak to Polu słusznie zauważasz. A tygodnik Najwyższy Czas ma tą zaletę , że piszący tam dziennikarze są w "mojej grupie wiekowej" i operują przepiękną polszczyzną..co nie jest również bez znaczenia . Poza tym UPR ,czyli partia której szefuje JKM - to jak zapewne wiesz -że to ani lewica ani prawica.Czyli dodatkowy atut przemawiający na moją korzyść za tym że nie tylko kibicuję PIS-owi i Jarkowi .;) ;)

Ja tez lubie Janusza Korwina.. mimo tego ze smieszy mnie jego pomysl powrocenia do monarchii.. ( kiedys mialam podobny he he he) albo to traktowanie kobiet z gory..:rolleyes:

POLA
07-06-2008, 23:52
Tak! wlasnie tak , ale nie porownoj roznic zdan do maczog. Ci co wyciagaja msaczugi z reguly nie maja innych argumentow by przekonac opopnenta , mozna zawsze osiagnac porozumienie bez pieniactwa co sie udaje osoba sklonnym do kompromisow.
"Maczugi" = przenośnia, stąd cudzysłów:)

POLA
08-06-2008, 00:06
(...)
Może będziesz sią śmiała Pola z tego co powiem - ale od bardzo wielu lat jestem "wielbicielką" Janusza Korwina Mikke.
Ten facet po prostu jest w moim guście. Gdy mówi to słucham go z "rozdziawioną buzią". Bardzo mi odpowiada również ten tygodnik Najwyższy Czas - chociaż nie wszystkie artykuły są zgodne z moim sposobem postrzegania świata.(...)
Nie będę się śmiała, też czytam:) i parę innych tytułów także, taka potrzeba;)

POLA
08-06-2008, 00:13
Reasumujac, kazdy czyta,je , slucha, etc co lubi.
Ale czasem pewne potrawy - choć smakują - bywają wyjątkowo szkodliwe, dla zdrowia:D , więc warto to uwzględnić w swoim jadłospisie i na wszelki wypadek mieć pod ręką "odtruwacz" ;)

Lukrecja
14-06-2008, 18:37
..uczą jak pokochać siebie w - nawet w rozmiarze XXL.

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20086/uk_otylosc_kobieta_jup500.jpeg

xyz58
14-06-2008, 18:45
..uczą jak pokochać siebie w - nawet w rozmiarze XXL.

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20086/uk_otylosc_kobieta_jup500.jpeg
Ta kobieta jest w moim typie ,fajna babka.

Lukrecja
14-06-2008, 19:02
Soczek - wiesz co..już Ciebie lubię..

xyz58
14-06-2008, 19:45
Soczek - wiesz co..już Ciebie lubię..A do tej pory nie , a czemu nie?

Basia.
14-06-2008, 20:58
nie byłabym w stanie pokochać siebie w takim rozmiarze. :confused: Brrrrrrrrrr

martunia
14-06-2008, 21:03
Basiu może łatwo nam tak pomyśleć bo całe życie byłyśmy szczupłe.

xyz58
14-06-2008, 21:11
Basiu może łatwo nam tak pomyśleć bo całe życie byłyśmy szczupłe. Basiu , Martunio , ale moze Was ktos polochal by w takich rozmiarach ,wiec ?

martunia
14-06-2008, 21:13
Jest to pewnie możliwe.

Basia.
14-06-2008, 21:17
jestem kochana w rozmiarze 38 i to mi w zupełności wystarczy.:D

xyz58
14-06-2008, 21:31
Alez ja nie pisalem ,ze nie jestes kochana, tylko trudno przewidziec czy w w rozmiarze XXL tez bys nie byla kochana.Zon sie nie kocha dlatego ,ze sa piekne czy bogate tylko dlatego ze sa nasze .

Lukrecja
14-06-2008, 21:36
nie byłabym w stanie pokochać siebie w takim rozmiarze. :confused: Brrrrrrrrrr.........

jak się nie ma co się lubi , to się lubi co się ma. Ja musiałam siebie polubić w rozmiarze XXL i najchętniej mówiłabym sobie brrrrr...gdyby to cos mogło zmienić

Lukrecja
14-06-2008, 21:39
A do tej pory nie , a czemu nie?..
bo do tej pory nie wiedziałam tego ,że akceptujesz rubensowskie kształty

Basia.
14-06-2008, 21:51
Alez ja nie pisalem ,ze nie jestes kochana, tylko trudno przewidziec czy w w rozmiarze XXL tez bys nie byla kochana.Zon sie nie kocha dlatego ,ze sa piekne czy bogate tylko dlatego ze sa nasze .
mam uraz do rozmiaru XXL, nic na to nie poradzę. Moja Mama liczyła sobie 148 cm wzrostu i nie rozstawała się odkąd pamiętam z rozmiarem XXL, jadła raz dziennie nieustająco przez cały dzień. Zafundowała sobie cukrzycę a kiedy miała 72 lata w dniu babci amputowano jej nogę powyżej kolana z powodu martwicy. Gdyby nie prowadzila takiego trybu życia jaki prowadziła, gdyby rozstała się z tym ukochanym rozmiarem XXL wiele spraw mogłoby wyglądać inaczej. To nie jest prawda, że kochanego ciałka nigdy za dużo .... to jest wygodna wymówka i rozgrzeszanie siebie z powodu łakomstwa. Wśród osób otyłych tylko niewielki procent cierpi na chorobliwą otyłośc, reszta to zwyczajne łakomczuchy które żyją po to aby jeśc. PALNĘŁO MI SIĘ, PRZYZNAJĘ I PRZEPRASZAM TYCH KTÓRZY POCZULI SIĘ DOTKNIĘCI. Wybaczcie mi proszę za niewyparzony język.

Lukrecja
14-06-2008, 22:10
mam uraz do rozmiaru XXL, nic na to nie poradzę. Moja Mama liczyła sobie 148 cm wzrostu i nie rozstawała się odkąd pamiętam z rozmiarem XXL, jadła raz dziennie nieustająco przez cały dzień. Zafundowała sobie cukrzycę a kiedy miała 72 lata w dniu babci amputowano jej nogę powyżej kolana z powodu martwicy. Gdyby nie prowadzila takiego trybu życia jaki prowadziła, gdyby rozstała się z tym ukochanym rozmiarem XXL wiele spraw mogłoby wyglądać inaczej. To nie jest prawda, że kochanego ciałka nigdy za dużo .... to jest wygodna wymówka i rozgrzeszanie siebie z powodu łakomstwa. Wśród osób otyłych tylko niewielki procent cierpi na chorobliwą otyłośc, reszta to zwyczajne łakomczuchy które żyją po to aby jeśc.

być może jesteś fachowcem w dziedzinie przyczyn otyłości więc nie polemizuję.
A cukrzyca jest straszną chorobą i też nie trudno dyskutować czy łakomstwo czy niewydolna trzustka powoduje problemy z przemianą materii.
Jeśli chodzi natomiast o rozmiary - to ja mam trochę inny punkt widzenia - że nie rozmiar odzieży - a człowiek jest najważniejszy . Co prawda milej dla oka jest popatrzeć na szczupłą dziewczynę na plaży ...
Jeżli natomiast chodzi o to Twoje brrr...Basiu- to myślę sobie ,że tak Ci to po prostu się wymsknęło i nie jest aż tak źle .
Czytałał już Twoje wcześniejsze posty i wynoszę z nich ,że jesteś "fajna dziewucha" :D

Basia.
14-06-2008, 22:22
być może jesteś fachowcem w dziedzinie przyczyn otyłości więc nie polemizuję.
A cukrzyca jest straszną chorobą i też nie trudno dyskutować czy łakomstwo czy niewydolna trzustka powoduje problemy z przemianą materii.
Jeśli chodzi natomiast o rozmiary - to ja mam trochę inny punkt widzenia - że nie rozmiar odzieży - a człowiek jest najważniejszy . Co prawda milej dla oka jest popatrzeć na szczupłą dziewczynę na plaży ...
Jeżli natomiast chodzi o to Twoje brrr...Basiu- to myślę sobie ,że tak Ci to po prostu się wymsknęło i nie jest aż tak źle .
Czytałał już Twoje wcześniejsze posty i wynoszę z nich ,że jesteś "fajna dziewucha" :D
przyznaję, że to brrrr mi się wymsknęło do przypomniała mi się moja Mama / odprowadzałam ją płacząc na amputację nogi/.:mad: Najważniejszy jest człowiek to prawda, cukrzyca jest straszną chorobą i odchudziłam swojego partnera w ciągu 2 miesięcy o 14 kg /jadł 5 razy dziennie/ bardzo mu się poprawiły wyniki badań nie musi zażywać insuliny. :) Nie jestem ekspertem w dziedzinie przyczyn otyłości, mam przyjaciółkę lekarza i to dzięki niej mam trochę orientacji w tym temacie.PALNĘŁO MI SIĘ, PRZYZNAJĘ I PRZEPRASZAM TYCH KTÓRZY POCZULI SIĘ DOTKNIĘCI. Wybaczcie mi proszę za niewyparzony język.

xyz58
14-06-2008, 22:25
mam uraz do rozmiaru XXL, nic na to nie poradzę. Moja Mama liczyła sobie 148 cm wzrostu i nie rozstawała się odkąd pamiętam z rozmiarem XXL, jadła raz dziennie nieustająco przez cały dzień. Zafundowała sobie cukrzycę a kiedy miała 72 lata w dniu babci amputowano jej nogę powyżej kolana z powodu martwicy. Gdyby nie prowadzila takiego trybu życia jaki prowadziła, gdyby rozstała się z tym ukochanym rozmiarem XXL wiele spraw mogłoby wyglądać inaczej. To nie jest prawda, że kochanego ciałka nigdy za dużo .... to jest wygodna wymówka i rozgrzeszanie siebie z powodu łakomstwa. Wśród osób otyłych tylko niewielki procent cierpi na chorobliwą otyłośc, reszta to zwyczajne łakomczuchy które żyją po to aby jeśc.
Basiu , ponad wszelka watpliowsc , przyczyna otylosci nie jest li tylko lakomstwo, choc ma duzy wplyw i tej tezy zaiste podwazac nie bedziesz, Ja piszac swoje komentarze pisalem je tak pol zartem pol serio, nie konkretyzowalem . W kazdym razie nie sadze by ktos sam swiadomie dazyl do otylosci. Sa po temu przyczyny. Znam lekarza wazacego 120 kg . Bez komentarza.W mojej rodziny nie ma nikt rozmiarow XXL na szczescie . Pozdrawiam

Basia.
14-06-2008, 23:30
nie będe kasowała swoich poprzednich postów bo dyskusja na wątku straciłaby sens, są odpowiedzi na moje posty. PALNĘŁAM ZBYT POCHOPNIE GŁUPOTĘ, PRZEPRASZAM WSZYSTKICH KTÓRZY POCZULI SIĘ DOTKNIĘCI MOJA WYPOWIEDZIĄ.
http://img518.imageshack.us/img518/4540/42409572vq0.jpg (http://imageshack.us)

Lukrecja
14-06-2008, 23:38
według mnie Basiu , nie przepraszaj . Powiedziałaś tak jak czujesz i dobrze. Ja też nie lubię "tłustych grubasów" co to "siedzą i jedzą tłuste kielbasy"

http://www.pod-semaforkiem.aplus.pl/rysunki/lokomotywa_2.jpg

Malgorzata 50
14-06-2008, 23:53
Byłam tłustym grubasem i nienawidzilam siebie ,mimo ,że moje wnetrze nie zmienilo się -bylam jednym kompleksem i jadłam -z zaluy, nudy ,bezsilności ,bo nie lubilam siebie ,bo nie moglam na siebie patrzec itd .Trwalo to już nie powiem ile lat...mam tendencje do tycia lubię slodycze i w ogole lubię jesc nie powiem -pewnego dnia powiedzialam sobie dosc-i to nie bylo w wieku lat 35 tylko 54 i zaczęłam stosować dietę "plaz poludniowych" z małymi modyfikacjami .Je się do syta i zmienia się sposób jedzenia ..Teraz trochę przytyłam ale do rozmairu XXL mi daleko ..Baska swiadkiem ,że drożdżówe wtrzachnełam bez zmrużenia oka -mam wyrzuty sumienia od przyszlego tygodnia wracam do mojej diety zeby zgubić te nabite w ciągu zimy kg.
I nie mówcie dziewczyny,ze hormony ,cukrzyca itd .Rozsądni cukrzycy pierwsze co robią to się odchudzaja .Pisalam już o tym -jak czytam podawane tu przepisy ...to ..kochane -to nie hormony to przywiązanie do kluseczek knedelków ciasteczek itd....I nie piszę tego z pozycji osoby szczupłej -psychicznie jestem i bedę grubasem ,ale nic się nie da porownać z przyjemnoscią ,po latach chodzenia w "namiotach" ,pójscia do normalnego sklepu i kupienia sobie normalnego ciucha w rozmiarze nawet 40/42.Nic się nie da porównać z ulgą kiedy sprzedwaczyni nie patrzy na czlowieka jak na mamuta mowiąc nieee dla Pani tu nic nie ma tylko zachęca do obejrzenia tego czy tamtego .Basiu to twoje brrrrr.....może mieć moc dopingującą .Dziewczyny nie podawajmy przepisów na gołąbeczki ,knedelki ,ciasta ,panierowane kotleciki i rybę w mące tyklo na sałatki, warzywka, ryby inaczej itd.Zobaczycie to lato może być przełomowe dla naszego samopoczucia. Lukrecjo możesz wyglądac tak ,jak na swoim awatarku

Basia.
15-06-2008, 00:10
mam obsesję na punkcie tuszy, oboje jedli o wiele za dużo i o wiele za tłusto. Nie ma juz obojga na tym świecie, zapłacili wysoką cenę za swoją miłość do jedzenia bo oni to jedzenie kochali miłością wielką i dozgonną. :mad: Otyłość chorobliwą z powodu nieprawidłowego metabolizmu ma niewielki procent ludzi otyłych. Małgosia ma normalną sylwetkę, nie katuje się głodówkami, nie ma efektu jojo. Straciła w ciągu 2 lat ponad 30 kg i to jej wyszło na dobre, dobrze wygląda w swoich ciuszkach :D i stan jej zdrowia też z pewnością uległ poprawie.

destiny
15-06-2008, 00:22
Też tak chcę...ale nie potrafię.
Wczoraj zdołowałam się, kiedy nie weszłam w spódnicę sprzed kilku miesięcy :mad:
Ratunku ! Chętnie przyłącze się do grupy, która chce coś zmienić w swoim wyglądzie.
Nie jem dużo..ale przyznam, że czasem mam chęć na słodycze, których nie potrafię sobie odmówić :mad:
Wiem, że to szkodzi, ale jak to wyeliminować ?
Czy warto tak katować się w moim wieku ?

Lukrecja
15-06-2008, 00:25
Masz rację - te przepisy na wymyślne dania prowokują tylko apetyt .
Napisz trochę o tej Twojej diecie :) :)

Lukrecja
15-06-2008, 00:30
Też tak chcę...ale nie potrafię.
Wczoraj zdołowałam się, kiedy nie weszłam w spódnicę sprzed kilku miesięcy :mad:
Ratunku ! Chętnie przyłącze się do grupy, która chce coś zmienić w swoim wyglądzie.
Nie jem dużo..ale przyznam, że czasem mam chęć na słodycze, których nie potrafię sobie odmówić :mad:
Wiem, że to szkodzi, ale jak to wyeliminować ?
Czy warto tak katować się w moim wieku ?

Wydaje mi się że napewno warto. Zaraz się lżej poczujemy.
To może według pomysłu Małgosi spróbujmy od poniedziałku ?? ( bo jutro jest niedziela - i nie wiem jak wy, ale ja już mam obiad - i nie mogę nagle nie usiąść z rodziną do stołu )
Mam zupę pomidorową z ryżem - ale na wywarze z żeberek
a na drugie pierś kurczaka duszona z cebulą , kalafior , ziemniaki.
Czyli to nie jest zbyt tłuste..

Basia.
15-06-2008, 00:33
Też tak chcę...ale nie potrafię.
Wczoraj zdołowałam się, kiedy nie weszłam w spódnicę sprzed kilku miesięcy :mad:
Ratunku ! Chętnie przyłącze się do grupy, która chce coś zmienić w swoim wyglądzie.
Nie jem dużo..ale przyznam, że czasem mam chęć na słodycze, których nie potrafię sobie odmówić :mad:
Wiem, że to szkodzi, ale jak to wyeliminować ?
Czy warto tak katować się w moim wieku ?
możesz jeść słodycze ale musisz stosować jedną zasadę "coś za coś", jak sobie pofolgujesz na słodko to nie jesz innego posiłku. Robię tak przez całe swoje życie i są tego efekty zupełnie niezłe moim nieskromnym zdaniem. :D W każdym wieku powinnyśmy się sobie podobać, noszenie dopasowanych ciuchów jak "druga skóra" jest bardzo miłe.

Malgorzata 50
15-06-2008, 00:33
Desti nie musisz się katować .Przez 3 tygodnie rezygnujesz z cukru czyli żadnych slodyczy ,owoc max 1 dziennie i to typu jablko ,a nie winogrono -natomiast robisz sobie pyszne suróweczki ,warzywka miesko 9kurczak ,indyk-doprawiasz i albo z grilla ,albo jakoś byle nie smazonko-zadnych panierek, mozesz jeść chudy ser ,odtłuszczony żółty(nie dużo) biały itd 0 chlebka ,maki kluseczek itd .Jesz 3 duże posilki -ile chcesz -np.warzywa ,mieso ,salata ryba owoce morza itd (bez marchewki ,kukurydzy i burakow) plus 2 przekaski -może być garść orzechow ,kawałek mozarelli z pomidorem ,jogurt z orzeszkami czy cos w tym rodzaju.U nas niestety są problemy z niskotłuszczowym nabialem -możesz oliwę z oliwek lub jakiś dobry olej do salaty -oczywiście o majonezikach zapominasz.

Po 3 tyg wprowadzasz chlebek pelnoziarnisty owoce , czasem ziemniak ,makaron razowy itd nawet od czasu do czasu kawalek czekolady gorzkiej (ale kawaleczek ,a nie tabliczkę ) i tak do osiągnięcia wagi marzeń. Zasada jesz do syta ,nie do przejedzenia i nie doprowadzasz się do stanu wilczego głodu
Najśmieszniejsze jest to (bo dieta oparta o indeks glikemiczny) ,że po tych 3 tyg nie możesz patrzec na batoniki wafelki i inne slodkie rzeczy
Nie laczysz weglowodanow z bialkami czyli chlebek z pomidorkiem -szyneczka z warzywem.Jesz właściwie wszystko poza tradycyjnymi potrawami kuchni polskiej gdzie któluje mąka + mięcho + tłuszcz-najgorsze możliwe polączenie.W naszym wieku spadek o jakies 20 kg zabiera mw .10 mies .Korekty parokilogramowe -3 tyg - 6 tyg.
Basia ma rację od czasu do czasu można zgrzeszyć ale coś za coś tu jest link http://dietaplazpoludnia.ilonka.org/

Malgorzata 50
15-06-2008, 00:37
Wydaje mi się że napewno warto. Zaraz się lżej poczujemy.
To może według pomysłu Małgosi spróbujmy od poniedziałku ?? ( bo jutro jest niedziela - i nie wiem jak wy, ale ja już mam obiad - i nie mogę nagle nie usiąść z rodziną do stołu )
Mam zupę pomidorową z ryżem - ale na wywarze z żeberek
a na drugie pierś kurczaka duszona z cebulą , kalafior , ziemniaki.
Czyli to nie jest zbyt tłuste.. Lukrecjo następnym razem -zupa pimidorowa na wywarze z warzyw -ew chudego kawalka kurczaka bez skóry -Rodzina ze smietaną i ryżem ty czystą zupe bez ry zu i smietany
Pierś kurczaka ok -bez skóry i niech nie pływa w tluszczu -rodzina niech ma ty sobie zjedz piers z zupy albo zgrilluj (ew jeśli dusisz bez dużej ilosc tluszczu to może być to co masz)reszta ok -ty sam kalafior (bez buleczki z masełkiem) rodzina j.w. Ty dorzuć sobie do tego kalafiora jeszcze jakiegoś pomidorka .Na deser nie ciasto a np.galaretke najlepiej bez cukru(ale u nas takich nie ma,więc sobie poslodź slodzikiem ,wrzuć jakiś owoc)
Acha i nie piszcie mi baby o zwisach -NIC mi nie zwisa -są świadkowie

Lukrecja
15-06-2008, 00:44
To ja tą niedzielę jakoś przetrwam przy tym co mam - bez śmietany , bułeczki tartej , masełka , ziemniaków.
I dobrze,..
A od poniedziałku - zacznę taką dietę owocowo-warzywną - i będe tu pisać - co jem i ile czasu dziennie udało mi się przeznaczyć na gimnastykę.

destiny
15-06-2008, 00:48
Może nie jest to jakaś okropna nadwaga w moim przypadku...ale czuje już ten "nadbagaż" i boję się, co będzie dalej...
Przez ostatnie pół roku miałam mało ruchu.../złamanie reki, potem operacja wyeliminowały mnie z wielu czynności/
Och...chyba zacznę od wody mineralnej.Taki 1 dzień, a potem zmienię system żywienia. Chodzi mi o te łączenie składników.
Bo generalnie to raczej odżywiam się zdrowo...
A te napady na słodycze to mam okresowe...Mogę nie jeść słodyczy przez miesiąc..ale przyjdzie taki czas jak ostatnio, gdzie zjadłam pół kg rodzynek w czekoladzie w ciągu 3 dni...buuuu

Malgorzata 50
15-06-2008, 00:54
Desti widziałam Twoje zdjęcie -to nie jest żadna nadwaga ,ale pytasz to odpowiadam .Ja też mam teraz lekką nadwagę i chcę ją zgubić więc ponieważ w moim wypadku ta dieta się sprawdzila wyeliminuję chleb i slodycze i mam nadzieję zrzucic ten nadbagaż

Basia.
15-06-2008, 00:54
Nie gotuję już zup na wywarze z mięsa, dzisiaj gotowałam zupę ze świeżych pomidorów i okrasilam ją jogurtową smietaną. Jest bardzo smaczna naprawdę :) kalafiora posypuję zrumienioną na patelni bułką i dodaję troszkę surowego masła na wierzch, mięsa piekę "we własnym sosie" nie dodaję żadnego tłuszczu i są naprawdę bardzo smaczne. :) Mięso jem z surówkami bez ziemniaków i chleba, wczoraj jadłyśmy z Malgosią pangę z chrzanem potem były truskawki no i Małgośka trochę zboczyła i zjadła drożdżówkę :) jestem przekonana, że nie przytyła. Do takiego stylu jedzenia człowiek się przyzwyczaja i wychodzi to mu tylko na dobre. :) Od czasu do czasu można sobie pogrzeszyć i nic złego się nie dzieje. Basiu, pól kg rodzynek w czekoladzie zaliczam w ciągu 30 minut ale potem niczego juz nie jem. Miałam kiedyś taki okres, że jechałam przez kilka dni wyłącznie na sękaczu.

destiny
15-06-2008, 01:04
Dziękuję Wam dziewczyny za rady, pewnie skorzystam i od poniedziałku zmieniam sposób mojego żywienia.
Będzie to troszkę trudne, bo mój mąż niestety jest mięso- i tłusto-żerny :D Wiecie o co chodzi.
Najchętniej golonka...schabowy w panierce...sosy...itp
O zupach nie wspomnę, bo to raczej tez ciężki kaliber !
Lukrecji również życzę powodzenia i wytrwałości :)
Zobaczymy po miesiącu, czy choć troszkę poczujemy się lżej na duszy. Bo na lżejsze ciało, to trzeba więcej czasu.

Lukrecja
15-06-2008, 01:05
Destiny pisze, że jeden będzie piła tylko wodę.
Nie wiem , czy to jest najlepszy pomysł. Przynajmniej ja po takim wodnym dniu , dopadam do bylejakiego jedzenia i jem jakbym w życiu nic nie jadła.
Natomiast ta dieta owocowo-warzywna- sprawdziłam na własnej skórze i efekt gwarantowany- pierwsze 8-10 kilogramów zrzuca się w ciągu 10 dni.
Potem się to stabilizuje -i można stopniowo wracać do normalności - według tego pomysłu Małgosi.
Basiu - jak ja lubię i sękacze i rodzynki - ale sama sobie wydzielam - kupując w niewielkich ilościach.Na szczęście u nas w Poznaniu można kupić sękacza "wprost" z Mazur czy Białegostoku- ale już w pokrojonego w małe porcje i zafoliowanego.

Lukrecja
15-06-2008, 01:09
Destiny uważam że mi osobiście będzie łatwiej , i będzie większa mobilizacja - gdy pomyślę sobie ,że nie jestem sama i że codziennie chcę wam zdać relacje .
To zaczynamy !! Może się uda.Tylko 10 dni. !!!Od poniedziałku.

Malgorzata 50
15-06-2008, 01:11
Destiny uważam że mi osobiście będzie łatwiej , i będzie większa mobilizacja - gdy pomyślę sobie ,że nie jestem sama i że codziennie chcę wam zdać relacje .
To zaczynamy !! Może się uda.Tylko 10 dni. !!!Od poniedziałku.
Lukrecjo ja z Tobą od poniedziałku i zdajemy relację!!!!

Basia.
15-06-2008, 01:13
spróbujcie od poniedziałku się przestawić na inny sposób odżywiania. :) Basiu, nie rób sobie "dnia wodnego" tylko jedz zgodnie z zaleceniami Małgosi. KIBICUJĘ WAM CAŁĄ SOBĄ, UDA SIĘ NA 100% ZOBACZYCIE. :D Muszę obejrzeć fotki Małgosi /nie chce pokazać wredota/ z czasów kiedy dźwigała ciężary :) nie wyobrażam sobie innej Gosi niż obecnej. Muszę sprawdzić czy nie kręci.

Malgorzata 50
15-06-2008, 01:21
Nie kręcę pokazę ci jak znajdę ...zabijesz mnie ,ze moglam sie do czegoś takiego doprowadzić

polder
15-06-2008, 01:24
Od kilkunastu lat żrę golonki (rzadko, bo nie przepadam), tłusty, wędzony boczek, karkówkę w różnych postaciach i nie przybyło mi ani kilograma. Pewnie że wolałbym frutti di mare.
Ale rozmrożone (bo skąd świeże?) nadają się tylko dla kota.

Malgorzata 50
15-06-2008, 01:28
Polder nie denerrwuj nas ..masz przemianę materii szczawika i co ty nam tu kobietom dojrzalym z problemami krew psujesz .Po frutti di mare do bogatszych sąsiadów -świaeże ,pyszne i pod kazda postacią-u nas w duzych sklepach czasem można kupic "świeże" krewetki ale jakoś nie ryzykowalabym

polder
15-06-2008, 01:28
jadłem na stateczku na morzu Karaibskim - ze świeżo złowionej langusty. Oddałbym całą świnię za jedną langustę.
Ale mogę tylko pomarzyć!

Malgorzata 50
15-06-2008, 01:30
POLDER!!!!! Nie denerwuj mnie bo mi się hamerykański lobster przysni pyyycha była i tanie!!!!

polder
15-06-2008, 01:41
Tyłem po kilogramie rocznie (przekroczyłem 60.). Przy wzroście 174 waże 90. Więc nie mam się czym chwalić. Jednak
powiedziałem sobie kiedyś "chrzanię ograniczenia i odchudzanie". I tak trzymam. Waga też się trzyma bez zmian.

Karol X
15-06-2008, 01:42
Zadnych zawiesistych zup,jak najmniej smazonego miesa,czasem smazonego na smalcu(zgroza).Obiad z jednego dania wystarczy.

Przyklad negatywny:
Zupa pomidorowa,zageszczana,ze smietana,do tego makaron.
Ziemniaki polane tluszczem,kotlet schabowy,kapusta biala zasmazana.
Kompot

Przyklad pozytywny:
Mlode ziemniaki z koprem,kurczak,zestaw surowek z warzyw.
Woda mineralna lub jablko.
Koszty przyrzadzenia obiadu mniej wiecej te same.

Kolacji nie spozywam.
Sniadanie jest dla mnie bardzo wazne i przykladam duza wage,by zjesc dobrze.
Spozywam wiecej nabialu,choc wedliny tez lubie,ale koniecznie z warzywami(pomidor,ogorek,rzodkiew,szczypiorek).
Unikam kawy wieczorem.
Przebywam bardzo duzo na powietrzu,duzo jezdze samochodem.

Malgorzata 50
15-06-2008, 01:44
Ale faceci mają i tak lepiej -kochamy ich bez wzgledu na tuszę, my dobre Zuzie i dajemy się terroryzować .....żeby byc dla swojego naj .....

Karol X
15-06-2008, 01:47
No,my tez kochamy nasze....Zuzie.

polder
15-06-2008, 02:07
mi śmierdzi z dużej odlegóści. Śniadanie jadam ok. 13-14. Wcześniej kilka filiżanek kawy słodzonej miodem, ew. z dodatkiem kardamonu. Niech mnie nikt nie przekonuje, ze tak jest źle. Bo trzymam wagę. I nieźle się czuję.

Basia.
15-06-2008, 02:12
mi śmierdzi z dużej odlegóści. Śniadanie jadam ok. 13-14. Wcześniej kilka filiżanek kawy słodzonej miodem, ew. z dodatkiem kardamonu. Niech mnie nikt nie przekonuje, ze tak jest źle. Bo trzymam wagę. I nieźle się czuję.
również jem śniadanie o 13-14, dzień zaczynam od kawy, jem wtedy kiedy odczuwam taka potrzebę i uważam że jest ok. :D Nikt nie będzie Ciebie przekonywał do niczego wbrew Twojej woli. :)

polder
15-06-2008, 03:05
Jesteś słodsza od miodu (z kawą).

Malgorzata 50
15-06-2008, 15:57
mi śmierdzi z dużej odlegóści. Śniadanie jadam ok. 13-14. Wcześniej kilka filiżanek kawy słodzonej miodem, ew. z dodatkiem kardamonu. Niech mnie nikt nie przekonuje, ze tak jest źle. Bo trzymam wagę. I nieźle się czuję.
Polder trochę dziegciu do tej slodyczy -90 kg przy 174 -czyli jesteś taki bardziej kulisty ..wagę trzymasz ,ale za duża .Może tem miód odstaw.I pozostale ulubione tlustosci tak z 10 kg moglbys zrzucić poczulbyś się jesszcze lepiej ....:)

Pani Slowikowa
15-06-2008, 16:43
ze wiele osob czy to za grubych czy za chudych.. jest chorych..i to niekoniecznie na cukrzyce czy tarczyce... etc..
To moze byc choroba psychiczna.. bardzo grozna.. i niewazne czy sie tyje czy chudnie.. Mowie z doswiadczenia..w rodzinie.:mad: :confused: :mad:

tadeusz50
15-06-2008, 17:45
Małgosiu mam gabaryty podobne do poldera jestem deko wyższy i deko cięższy. Jest to wynik rzucenia nałogów, bo musi być coś za coś. Wolę zjeść tabliczkę czekolady niż zapalić papierosa lub wypić alkohol. Nie uważam się za okrągłego.

xyz58
15-06-2008, 18:09
ze wiele osob czy to za grubych czy za chudych.. jest chorych..i to niekoniecznie na cukrzyce czy tarczyce... etc..
To moze byc choroba psychiczna.. bardzo grozna.. i niewazne czy sie tyje czy chudnie.. Mowie z doswiadczenia..w rodzinie.:mad: :confused: :mad:
Tak!.sam choruje na cukrzyce juz 8 lat i BMI mam prawidlowe ,a to za sprawa wysilku fizycznego .Znam ludzi chudych na ksztalt deski i choruja na cukrzyce, wiec nie ma tu zadnego zwiazku miedzy otyloscia a cukrzyca.

Pani Slowikowa
15-06-2008, 20:35
Tak!.sam choruje na cukrzyce juz 8 lat i BMI mam prawidlowe ,a to za sprawa wysilku fizycznego .Znam ludzi chudych na ksztalt deski i choruja na cukrzyce, wiec nie ma tu zadnego zwiazku miedzy otyloscia a cukrzyca.
:rolleyes:
Zle mnie zrozumiales.. Ja mowie ze to moze byc choroba PSYCHICZNA..

Malgorzata 50
15-06-2008, 23:27
Małgosiu mam gabaryty podobne do poldera jestem deko wyższy i deko cięższy. Jest to wynik rzucenia nałogów, bo musi być coś za coś. Wolę zjeść tabliczkę czekolady niż zapalić papierosa lub wypić alkohol. Nie uważam się za okrągłego.
Tadziu to są moje ulubione gabaryty uwielbiam duuuuuzych facetów więc ci rad udzielać nie będę ....;)

Malgorzata 50
15-06-2008, 23:28
:rolleyes:
Zle mnie zrozumiales.. Ja mowie ze to moze byc choroba PSYCHICZNA..
Ale Asiu jaki to ma związek z nadwagą .Nic nie kapuję

grazyna
15-06-2008, 23:30
Pani Słowikowo! Czy pani jest psychiatrą? Ciagle, ale ciagle nawołuje pani do tego, z ekazdy musi byc chory psychicznie......Czy to mania, czy skrzywienie zawodowe? Przepraszam za szczerośc , plissss....Nadwaga...choroba psychiczna, ból obojetnie czego...choroba psychiczna....kolka...choroba psychiczna....wyrostek...też?

Pani Slowikowa
15-06-2008, 23:37
Pani Słowikowo! Czy pani jest psychiatrą? Ciagle, ale ciagle nawołuje pani do tego, z ekazdy musi byc chory psychicznie......Czy to mania, czy skrzywienie zawodowe? Przepraszam za szczerośc , plissss....Nadwaga...choroba psychiczna, ból obojetnie czego...choroba psychiczna....kolka...choroba psychiczna....wyrostek...też?

No a kiedy to ja oprocz tego ostatniego postu mowilam o chorobach psychicznych>> Bardzo jestem ciekawa???

:rolleyes:

grazyna
15-06-2008, 23:40
No, mówiła pani, mówiła, juz nie pamietam , ale chyba zbyt czesto i zbyt we wszystkich przejawach znajduje pani objawy choroby psychicznej, to jest tak jak z medykami, którzy gdy nie znajduja innej przyczyny , wynajdowali nerwice , gdy po zgonie okazywało sie zupełnie cos innego....Prosze sie na mnie nie obrażac..ale napisałam szczerze o swoich spostrzezeniach .

Basia.
15-06-2008, 23:43
Małgosiu, Lukrecjo-Grażynko, Basiu-Desti od północy zaczynam Was wspierać.:D

grazyna
15-06-2008, 23:47
Co to znaczy, Basiu, będziecie uroki rzucac? Na niesforne klikaczki :)

Basia.
15-06-2008, 23:50
one od poniedziałku przechodzą na dietę mórz południowych. :) Ponieważ poniedziałek zaczyna się o pólnocy to napisałam im, że godzina zero się zbliża.:D

grazyna
15-06-2008, 23:54
Aaa, juz nie wiedziałam czy mam sie bac ;) ja bym tez chetnie na taka dietke przeszła, ale czy moja rodzinka by to zaakceptowała...kraby i innne podobne....:) To taka dietka dla elegantek wyłacznie chyba :)

Basia.
15-06-2008, 23:57
Aaa, juz nie wiedziałam czy mam sie bac ;) ja bym tez chetnie na taka dietke przeszła, ale czy moja rodzinka by to zaakceptowała...kraby i innne podobne....:) To taka dietka dla elegantek wyłacznie chyba :)
żadne kraby poczytaj poprzednie posty bo ja w tym temacie nie jestem dobra. Dieta polega na nie łączeniu ze sobą potraw no i trzeba jeść dużo warzyw.:)

grazyna
15-06-2008, 23:59
Nie gotuję już zup na wywarze z mięsa, dzisiaj gotowałam zupę ze świeżych pomidorów i okrasilam ją jogurtową smietaną. Jest bardzo smaczna naprawdę :) kalafiora posypuję zrumienioną na patelni bułką i dodaję troszkę surowego masła na wierzch, mięsa piekę "we własnym sosie" nie dodaję żadnego tłuszczu i są naprawdę bardzo smaczne. :) Mięso jem z surówkami bez ziemniaków i chleba, wczoraj jadłyśmy z Malgosią pangę z chrzanem potem były truskawki no i Małgośka trochę zboczyła i zjadła drożdżówkę :) jestem przekonana, że nie przytyła. Do takiego stylu jedzenia człowiek się przyzwyczaja i wychodzi to mu tylko na dobre. :) Od czasu do czasu można sobie pogrzeszyć i nic złego się nie dzieje. Basiu, pól kg rodzynek w czekoladzie zaliczam w ciągu 30 minut ale potem niczego juz nie jem. Miałam kiedyś taki okres, że jechałam przez kilka dni wyłącznie na sękaczu.
znalazłam....pół kilo rodzynek w czekoladzie , moge sie zdecydowac na taka dietę

Basia.
16-06-2008, 00:04
to nie jest dieta mórz południowych tylko mój osobisty sposób odżywiania. Gotuję w taki sposób ze względu na cukrzycę mojego ukochanego.:) Małgosia jest specjalistką od diety mórz południowych, stosowała ją i w ciągu 2 lat schudła ponad 30 kg i nie ma efektu jojo.

Lukrecja
16-06-2008, 00:50
Basi dziękuję za kibicowanie

Na dietę Małgosi przejdę za 10 dni ( to tylko 10 dni).

Na początek zacznę tą dietę którą już stosowałam , i o której wam wcześniej pisałam.
Czyli już od jutra - już od rana:
po wstaniu z łóżka - żeby odkwasić organizm – szklanka wody z sokiem z połowy cytryny.Cytrynę mam w domu i wodę mineralną też.
Potem pójdę po zakupy – i kupię przede wszystkim dla siebie owoce i warzywa , a menu będzie takie :

I.Śniadanie

1.Sok z marchwi
2.Surówka I : seler , seler naciowy, koperek, jabłko, cytryna
3.Surówka II : marchew, pomarańcza, rodzynki
4.Danie na ciepło : gotowana pietruszka-purre
5.Zakwas buraczany- na gorąco
6.Owoc: 1/2 grapefruit

Obiad

1.Surówka I : ogórek kwaszony , papryka czerwona, cebula
2.Surówka II : Jabłko , kapusta pekińska , imbir , cytryna
3.Danie na ciepło : kalafior gotowany
4.Zupa koperkowa: koperek, marchewka , seler , pietruszka,
por
5.Owoc: 1 jabłko

III. Kolacja

Surówka I.pietruszka, melon, jabłko, cytryna
SurówkaII: kapusta kiszona, marchewka, jabłko, cebula, zielona pietruszka
Danie na ciepło: marchew+papryka
brokuł+szpinak
Sok: jabłkowy


( uwaga! surówki , zupę oraz dania na ciepło - robimy w takiej ilości - jak na jedną osobę!! - nie pomylcie się !! rodzina tego jeść nie będzie -a wam starczy owoców i warzyw jeszcze na jutro )


To muszę kupić :
- 1 kg marchwi
- 1 seler korzeniowy
- 1 seler naciowy
- 3 pietruszki-korzeń
- 1 por
- pęczek koperku, pęczek pietruszki
-1 kg jabłek,
- 1/2 kg cytryn
- 1/2 kg pomarańczy,
-1/2 grapefriutów
-1 melon
-paczkę rodzynek
-1/2 kg ogórków kwaszonych
-1 papryka czerwona
-1/2 kg cebuli
- 1 kapusta pekińska
- 1 korzeń imbiru
-1 brokuł,
- 1 kalafior,
-paczkę mrożonego szpinaku
- 5 litrów wody mineralnej- niegazowanej
-herbatę ziołową-owocowa - w aptece
-kawę Anatol.

Te zakupy wystarczą mi na conajmniej dwa dni.
Kto chcę razem ze mną podjąć wyzwanie - (kuarcję oczyszczającą organizm) - niech pamięta przez ten czas nie używamy - soli ,cukru , tłuszczu, mąki , kaszy..itd.
Rodzinę trzeba ostrzec- że przechodzimy na własne pożywienie.
Ja dla rodziny na jutro mam jeszcze zupę pomidorową, kalafiora, kaszę gryczaną i smażone filety rybne z tołpygi.

Lukrecja
16-06-2008, 00:55
Aaa, juz nie wiedziałam czy mam sie bac ;) ja bym tez chetnie na taka dietke przeszła, ale czy moja rodzinka by to zaakceptowała...kraby i innne podobne....:) To taka dietka dla elegantek wyłacznie chyba :)


Ta moja dieta nie jest zbyt kosztowna - zwłaszcza teraz , gdy jest bardzo dużo owoców i warzyw. Już trzeciego dnia stosowania diety już się oswajasz z brakiem soli i cukru.
To jest najtrudniejszy moment.
Między posiłkami - jak się czuje głód- to pijemy herbatę ziołową - dowolną - albo owocową.
Wieczorem może być kawa zbożowa anatol - z odorobiną imbiru i cynanomu.
Ja sobie zaraz wydrukuję to menu co napisałam wam powyżej -i od rana - działam zgodnie z planem.

Malgorzata 50
16-06-2008, 00:56
Lukrecjo ja jutro też zaczynam. Trzymajmy sie dzielnie

admin
16-06-2008, 01:08
Wydaje mi się że napewno warto. Zaraz się lżej poczujemy.
To może według pomysłu Małgosi spróbujmy od poniedziałku ?? ( bo jutro jest niedziela - i nie wiem jak wy, ale ja już mam obiad - i nie mogę nagle nie usiąść z rodziną do stołu )
Mam zupę pomidorową z ryżem - ale na wywarze z żeberek
a na drugie pierś kurczaka duszona z cebulą , kalafior , ziemniaki.
Czyli to nie jest zbyt tłuste..
A ja zachęcam do dzielenia się przepisami również tutaj: http://www.klub.senior.pl/przepisy

Lukrecja
16-06-2008, 01:12
Lukrecjo ja jutro też zaczynam. Trzymajmy sie dzielnie
I jeszcze jedno - potrzebna jest też "gimnastyka".
Na początek około 40 minut dziennie - a ćwiczenia przy muzyce - typu "brzuszki" . Już nie mam siły ,żeby to skanować - co mami pokazywać. Jak będzie nas więcej chętnych - to pokażę - te moje ćwiczenia na rysunkach. Natomiast na razie - propnuję ,żebyście zobaczyli w googlach . Na pewno pod hasłem "gimnastyka" - coś się znajdzie

Lukrecja
16-06-2008, 01:16
A ja zachęcam do dzielenia się przepisami również tutaj: http://www.klub.senior.pl/przepisy

Mam dużo świetnych przepisów- i jak tylko uporam się z codziennym opisywaniem naszej diety owocowo-warzywnej - to dodam też kilka przepisów tam, do działu przepisy.

Lukrecja
16-06-2008, 01:22
Znalazłam taką stronę z ćwiczeniami - na przykład płaski brzuch

http://polki.pl/?page=fitness&gclid=CJurgKm-95MCFRSA1QodwnRLVw

Pani Slowikowa
16-06-2008, 01:38
No, mówiła pani, mówiła, juz nie pamietam , ale chyba zbyt czesto i zbyt we wszystkich przejawach znajduje pani objawy choroby psychicznej, to jest tak jak z medykami, którzy gdy nie znajduja innej przyczyny , wynajdowali nerwice , gdy po zgonie okazywało sie zupełnie cos innego....Prosze sie na mnie nie obrażac..ale napisałam szczerze o swoich spostrzezeniach .
Grazynko.. ale chyba pomylilas mnie z kims innym:rolleyes:

Pani Slowikowa
16-06-2008, 01:50
Ale Asiu jaki to ma związek z nadwagą .Nic nie kapuję

po prostu sa takie choroby psychiczne zwiazane ze zlym stosunkiem do przyjmowania pozywienia.. ktore moga spowodowac otylosc albo nadmierne chudniecie.. Nic nowego.. Wszedzie o tym jest mowa..
Jednym z nich jest anoreksja , bulimia , depresja etc etc..

Lukrecja
16-06-2008, 02:01
Na potwierdzenie słów Pani Słowikowej - znalazłam taki artykuł o otyłości Cytuję fragment :

Otyłość jest znanym czynnikiem ryzyka różnych dolegliwości fizycznych, ale najnowsze badania wskazują, że osoby otyłe częściej cierpią również na choroby psychiczne - informuje pismo "Psychosomatic Medicine".
Naukowcy z Centrum Zdrowia Uniwersytetu Stanu Connecticut w Farmington doszli do takich wniosków po przeanalizowaniu danych na temat stanu zdrowia ponad 41 tys. Amerykanów.

Okazało się, że otyli byli dwukrotnie częściej, niż osoby o prawidłowej masie ciała, cierpieli z powodu depresji (poważnej i łagodniejszej), stanów lękowych (jak napady paniki czy fobie) i innych zaburzeń psychicznych, jak uzależnienie od alkoholu, napady manii, nerwica natręctw czy zaburzenia osobowości (np. osobowość paranoidalna). Nawet umiarkowana nadwaga była związana z podwyższonym ryzykiem zaburzeń lękowych.

a tutaj jest link do tego artykułu

http://wiadomosci.onet.pl/1751123,16,1,1,,item.html

Malgorzata 50
16-06-2008, 03:03
Aaa teraz jasne ,nie używałabym wobec anoreksji czy bulimii jednak okreslenia "choroba psychiczna" to są owszem zaburzenia ale nie choroba psychiczna.I wydaje mi się to troche błednym kołem .Pewien stan ducha powduje ,że aby kontrolowac swoje cialo ,przynajmniej, dziewczyny( i chłopaki) katują sie pod hasłem będę szczupła tak jak chcę .Do choroby dochodzi kiedy odchudzanie nie ma końca bo delikwentce patrzącej na szkielet w lustrze wydaje się ,że widzi grubasa.Szkoda mi tych dziewczyn ( i chlopaków)

Lukrecja
16-06-2008, 08:31
Dzień dobry. No to zaczynamy wielkie odliczanie tfu...odchudzanie .
Tych co chcą się przyłączyć , juz od pierwszego dnia , zapraszam na zakupy według treści postu #223 .

Lila
16-06-2008, 09:57
Ja do Desti..
Nie baw się miła w królika,bo jutro wmuszę w Ciebie deser z taką duuuuuużą górą bitej śmietany..:)
I nie będzie - zmiłuj się !!!

destiny
16-06-2008, 10:18
Jestem po gorzkiej kawie...:mad:
Już na samą myśl, o że warto podjąć walkę z paroma zbędnymi kilogramami robi mi się lżej :D
Jeszcze nic nie jadłam. Dziś wykluczam parę składników typu pieczywo, ziemniaki i słodkości.
Moja dieta może nie będzie typowa, bo sama sobie ułożę...
Parę lat temu jedzenie przez 2 tygodnie jajek na twardo i pomidorów bez soli (tylko przyprawa ziołowa) przyniosło pozytywny efekt.
Liluś...zlituj się, prosze.
Talia mi się zatraciła :D
Jutro gorzka kawa..i może jakiś soczek ? Mam ochotę na marchewkowy, ale skoro marchew jest wykluczona, to może coś z grapefruita ?

Lila
16-06-2008, 10:35
Nie mam litości dla fanatyczek talii,która jest na właściwym miejscu,co potwierdzam całkiem poważnie..
Mowy nie ma !!!Nie dopuszczę ,abyś wpadła w anoreksję .
A co ja mam powiedzieć ? Czy to przytyk do moich dodatkowych kilogramów,które ja...olewam..?Bo pamiętam ,jak chudłam w zastraszającym tempie w czasie choroby,prawie nie ruszając się z łóżka..Panie Boże,ale ja wtedy wyglądałam.Jak własna babcia..

ps.Desti, a co powiesz na serniczek w czekoladzie ?

Lila
16-06-2008, 10:38
Ja Wam podam danie odchudzające na dzisiaj,bo mamy sezon truskawkowy..
Pampuchy drożdżowe na parze - w słusznej liczbie :)- polane zmiksowanymi truskawkami z dobrą śmietaną i cukrem...
Potem można zjeść dietetyczne chwasty..

Lukrecja
16-06-2008, 10:43
Lila - ale to jest tylko zwykła letnia "kuracja oczyszczająca" organizm ze złogów i toksyn według pomyslu dr Ewy Dąbrowskiej. I już nie krzycz na nas.
zobacz tutaj

http://www.cam.pallotyni.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=126

Lila
16-06-2008, 10:51
Acha,to poczytam...ale nie dam Desti zemrzeć śmiercią Maćka Borkowica ,który dostawał codziennie porcję siana,a mimo to wolał zjeść własne palce u rąk.U nóg nie zjadł tylko dlatego,że nie uprawiał aerobiku i nie mógł podnieść nogi do ust..

No tak,ale Wy macie oprócz siana jeszcze....lodówkę.:)