PDA

View Full Version : Po przemyśle, handlu, bankach kolej na likwidację publicznej ochrony zdrowia


Dariusz Kosiur
11-05-2008, 22:41
Ponieważ Właściciele - Moderatorzy portalu klub.senior.pl nie uznają zamieszczania dłuższego tekstu jako wprowadzenia do dyskusji i wrzucają do kosza takie teksty (np. mój "Liberalizacja, czytaj likiwidacja, polskiego handlu" - można go komentować w koszu) - trzeba przyznać, że jest w tym metoda z pogranicza cenzury - dlatego celem zainicjowania dyskusji i komentarzy zachęcam Państwa do przeczytania:
http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=zycie&id=1894&l=0
http://polskiejutro.com/art.php?p=11166

Dariusz Kosiur

Pani Slowikowa
11-05-2008, 23:11
Ponieważ Właściciele - Moderatorzy portalu klub.senior.pl nie uznają zamieszczania dłuższego tekstu jako wprowadzenia do dyskusji i wrzucają do kosza takie teksty (np. mój "Liberalizacja, czytaj likiwidacja, polskiego handlu" - można go komentować w koszu) - trzeba przyznać, że jest w tym metoda z pogranicza cenzury - dlatego celem zainicjowania dyskusji i komentarzy zachęcam Państwa do przeczytania:
http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=zycie&id=1894&l=0
http://polskiejutro.com/art.php?p=11166

Dariusz Kosiur


A w USA walczy sie o zmiane .. tylko ze na odwrot.. .. bo to co tu opisujesz to jest ..

Lila
11-05-2008, 23:30
Nie wiem czemu się dziwisz ,Dariuszu ?
Czy nie było mowy o ''kręceniu lodów '' na służbie zdrowia ? Przecież to jasne,jak słońce odbite od śniegu,że PO musi to realizować.

Ps.W tym koszu jest całkiem miło.Wiele osób wchodzi tam na własne życzenie..:)

siekierka
12-05-2008, 10:45
Narkopremier i jego rząd usiłując pozbawić nas publicznej służby zdrowia, ewidentnie naruszają art. 68 posPRLowskej Konstytucji Kwaśniewskiego, w szczególności jego ust.2. mówiący:
"Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa."

swojski
21-05-2008, 11:25
Rowny dostep przez otwieranie drzwi !

Agata P.
22-05-2008, 13:10
Do likwidacji (prywatyzacji) sa jeszcze Polskie Lasy Panstwowe,to tez dobry interes.

Jadzia P.
26-05-2008, 13:20
Po tygodniowym pobycie w szpitalu obiema rękami podpisuję się za tym by służba zdrowia została sprywatyzowana !!!!
Czym szybciej, tym lepiej. Jak będą zwlekać to może nie być co prywatyzować.
Moje spostrzeżenia: szpital nie jest bardzo stary, ma około 33 lata, jednak przez ten czas nic się w nim nie remontuje tylko dewastuje, bo to nie moje, to państwowe.
Jest w/g mnie za dużo lekarzy, których my, chorzy, nawet nie mogliśmy wszystkich dojrzeć bo podczas obchodu stali gdzieś daleko na korytarzu gdyż nie mieścili się na sali. W ciągu dnia pozaszywają sie po kątach i już po nich nie ma śladu.
Jest stanowczo za mało pielęgniarek. Ja leżałam na chirurgii. Mają dużo pracy papierkowej którą muszą wykonywać kosztem opieki nad chorym. Choć panie starają się jak mogą , nie zawsze wszyscy są należycie dopilnowani. Przecież się nie rozdwoją. Ja mam na myśli pielęgniarki, które bezpośrednio opiekują się chorymi. Nie myśle o tych wyższych rangą, bo te z racji wyższych stopni pielęgniarskich, robią wrażenie , ze coś robią.
To są moje spostrzeżenia i moja opinia. Może się komuś nie podobać to co tu napisałam, ale mam prawo do wyrażenia własnego zdania na dany temat.
Pozdrawiam i życzę bardzo dużo zdrowia, by być jak najdalej od szpitali.

tadeusz50
26-05-2008, 13:54
jp50
Trudno mi się wypowiadać na temat obecnej sytuacji w szpitalach bo ostatni mój pobyt był 20 lat temu, też na chirugii po wypadku. Z tego co piszesz nic się nie zmieniło w szpitalach. Czas stanął w miejscu.

Pani Slowikowa
26-05-2008, 14:15
Po tygodniowym pobycie w szpitalu obiema rękami podpisuję się za tym by służba zdrowia została sprywatyzowana !!!!
Czym szybciej, tym lepiej. Jak będą zwlekać to może nie być co prywatyzować.
Moje spostrzeżenia: szpital nie jest bardzo stary, ma około 33 lata, jednak przez ten czas nic się w nim nie remontuje tylko dewastuje, bo to nie moje, to państwowe.
Jest w/g mnie za dużo lekarzy, których my, chorzy, nawet nie mogliśmy wszystkich dojrzeć bo podczas obchodu stali gdzieś daleko na korytarzu gdyż nie mieścili się na sali. W ciągu dnia pozaszywają sie po kątach i już po nich nie ma śladu.
Jest stanowczo za mało pielęgniarek. Ja leżałam na chirurgii. Mają dużo pracy papierkowej którą muszą wykonywać kosztem opieki nad chorym. Choć panie starają się jak mogą , nie zawsze wszyscy są należycie dopilnowani. Przecież się nie rozdwoją. Ja mam na myśli pielęgniarki, które bezpośrednio opiekują się chorymi. Nie myśle o tych wyższych rangą, bo te z racji wyższych stopni pielęgniarskich, robią wrażenie , ze coś robią.
To są moje spostrzeżenia i moja opinia. Może się komuś nie podobać to co tu napisałam, ale mam prawo do wyrażenia własnego zdania na dany temat.
Pozdrawiam i życzę bardzo dużo zdrowia, by być jak najdalej od szpitali.

Aby moc przebywac w prywatnych szpitalach trzeba miec pieniadze aby placic za leczenie... Czyli prywatne ubespieczenie....

babciela
26-05-2008, 22:17
Ja jestem za prywatyzacja szpitali,ale z wykupem dlugow tychże,i to nie przez nas ,ale przez osoby kt ore narobily tych dlugow i przyczynily sie do tego(NFOZ).Ubezpieczenie prywatne -why not?-ale bez przymusowego placenia skladki na NFOZ,daje glowe że skladki byłyby niższe lub na tym samym poziomie.Przy placeniu skladek na prywatna Kase mam wgląd na co ida moje pieniadze.A PRZEDE WSZYSTKIM ROZLICZYC SOLIDNIE NFOZ.jasne że dla palaczy alkoholikow ,narkomanow skladki powinne byc wyższe.bo leczenie jest droższe i choroba jest jak gdyby na ich wlasne życzenie(nie ,nie to nie demagogia-sama jestem palaczem)

z centrum
26-05-2008, 22:57
Po tygodniowym pobycie w szpitalu obiema rękami podpisuję się za tym by służba zdrowia została sprywatyzowana !!!!
Czym szybciej, tym lepiej. Jak będą zwlekać to może nie być co prywatyzować.

Czy Prywatyzacja to Twoim zdaniem sprzedaż szpitala - komu?

Pani Slowikowa
26-05-2008, 23:05
Ja jestem za prywatyzacja szpitali,ale z wykupem dlugow tychże,i to nie przez nas ,ale przez osoby kt ore narobily tych dlugow i przyczynily sie do tego(NFOZ).Ubezpieczenie prywatne -why not?-ale bez przymusowego placenia skladki na NFOZ,daje glowe że skladki byłyby niższe lub na tym samym poziomie.Przy placeniu skladek na prywatna Kase mam wgląd na co ida moje pieniadze.A PRZEDE WSZYSTKIM ROZLICZYC SOLIDNIE NFOZ.jasne że dla palaczy alkoholikow ,narkomanow skladki powinne byc wyższe.bo leczenie jest droższe i choroba jest jak gdyby na ich wlasne życzenie(nie ,nie to nie demagogia-sama jestem palaczem)

Tutaj skladki co rok sa drozsze..bo starzejemy sie..:confused:
A juz jak cos ci sie stanie i naprawde wyladujesz w szpitalu to nie chca ubespieczac.. bo jestes tzw.. elementem o wysokim ryzyku :mad:
Tak wiec ta kontrola polega tylko na tym ze mozesz zmienic firme ewentualnie... na drozsza..
Ja place 450 $ na miesiac..
Jak juz sie skonczy 65 lat wtedy nie placi sie nic..

Dariusz Kosiur
27-05-2008, 19:13
Drodzy Seniorzy
Nic, tylko usiąść i zapłakać nad stanem Państwa świadomości.
Uwaga pierwsza: nie wolno wyciągać ogólnych wniosków na podstawie wyłącznie własnych pojedynczych, czy nawet kilkakrotnych obserwacji jakiegoś zjawiska.
Uwaga druga: mamy już prywatną gospodarkę. Na kilkanaście tysięcy dużych i średnich przedsiębiorstw do sprywatyzowania zostało zaledwie 740 państwowych firm, a więc gospodarka jest kapitalistyczna. Czy w związku z tym realne dochody ludności (czyli to, co możemy sami przeznaczyć na dowolny cel), wynagrodzenia i emerytury wzrosły w porównaniu z okresem socjalizmu, czy nie? Twierdzę, że nie.
Uwaga trzecia: gdzie jest powiedziane, że po sprywatyzowaniu służby zdrowia jej pracownicy będą więcej zarabiać, bedzie więcej pieniędzy na remonty szpitali itp.? Żeby tak się stało ubezpieczenie musiałoby być znacznie droższe niż obecnie. To także oznacza, że ludność w Polsce musiałaby mieć większe dochody, a na to się nie zanosi, ani jutro, ani za 10 lat. Czyli po sprywatyzowaniu SZ sytuacja się jeszcze pogorszy, ponieważ pojawi się w całym systemie ochrony zdrowia nowy czynnik - prywatny właściciel, który zgodnie z prawem będzie chciał osiągać zyski. To oznacza, że w tym systemie na leczenie, na płace dla personelu medycznego, na remonty, na wyposażenie placówek będzie jeszcze mniej pieniędzy.
Może odjść nawet do sytuacji, że lekarza nie bedzie stać na leczenie samego siebie.
Dariusz Kosiur

babciela
27-05-2008, 19:22
Czy Prywatyzacja to Twoim zdaniem sprzedaż szpitala - komu?
JA MYSLE ZE POWINNY POWSTAWAC SPOLKI Z UDZIALEM SKARBU PAŃSTWA Z ZALOŻENIEM ŻE MAJA TO BYC SZPITALE A NIE NP DOMY REKOLEKCYJNE(BEZ OBRAZY).kLINIKI,SZPITALE-KOLOSY POWINNY POZOSTAC W REKACH PAŃSTWA-TU SIE NIC MADREGO NIE WYMYŚLI-ALE WLASNIE TE KOLOSY SA NAJBARDZIEJ ZADLUZONE-ODDLUŻAC STOPNIOWO-NIESTETY KOSZTEM PRACOWNIKOW,KONTROLAWAC WYDATKI W ODDZIALACH NAJBARDZIEJ PIENIĘŻNOCHLONNYCH,W RAZIE POTRZEBY ZWIEKSZYC KOSZYK SWIADCZEN(PO KONTROLI NIE NFOZ-U KTORY NIE MA POJECIA O POTRZRBACH PACJENTOW,ALE NP NIK-U.I ROZLICZYC NFOZ-TO WAZNE ,BO TAM SA W DALSZYM CIAGU DUZE PIENIADZE-ALE NIE DLA PACJENTOW

babciela
27-05-2008, 19:25
Tutaj skladki co rok sa drozsze..bo starzejemy sie..:confused:
A juz jak cos ci sie stanie i naprawde wyladujesz w szpitalu to nie chca ubespieczac.. bo jestes tzw.. elementem o wysokim ryzyku :mad:
Tak wiec ta kontrola polega tylko na tym ze mozesz zmienic firme ewentualnie... na drozsza..
Ja place 450 $ na miesiac..
Jak juz sie skonczy 65 lat wtedy nie placi sie nic..
A POWIEDZ ,JAKI TO JEST MNIEJ WIECEJ PROCENT WASZYCH DOCHODOW.ORGANIZACJA SLUZBY ZDROWIA USA NALEZY DO JEDNYCH Z NAJGORSZYCH NA SWIECIE.

admin
27-05-2008, 19:39
Użytkowniczka babciela jest proszona o nnie pisanie dużymi literami - w "języku internetowym" oznacza to krzyk.

babciela
27-05-2008, 20:51
OK.Babciela

Jadzia P.
27-05-2008, 21:13
Wybacz drogi Dariuszu, że nie zgodzę się z Tobą nawet w 1 %.Byłam już w sanatorium które poszło w prywatne ręce i nic za nie nie płaciłam. Właściciel ma podpisaną umowe z NFZ i od nich bierze osoby na leczenie sanatoryjne a NFZ mu za to płaci tak samo i tyle samo co płaci placówką państwowym.Rozmawiałam z pracownicami tego ośrodka i nie mówiły, że płace im wzrosły, ale choć mają wypłaty każdego miesiąca, a jak placówka była w rękach skarbu państwa to częst brakowało pieniędzy na wypłaty dla personelu, natomiast dyrekcja brała krocie. Mówiły, że nareszcie coś zaczyna się dziać, jakieś remonty, podłaczono internet dla sanatoriuszy. Prywatny włąściciel dorabiał sobie w ten sposób, że z zabiegów mogą korzystać osoby ( oczywiście odpłatnie ) nie będące w sanatorium tylko mieszkajace na prywatnych kwaterach.W oresie od maja do końca września jest tak dużo chętnych na zabiegi, że budynek zabiegowy pracuje od 7 do 20. Miejscowi cieszą się bo dorabiają sobie na wynajmie pokoi, sklep pracuje 18 godzin na dobe. W sumie wszystkim się poprawiło. A jest to mała miejscowość dla której to sanatorium stanowi główne żródło dochodów. Czy tak nie mogłoby być wszędzie ???
Według mnie w podobny sposób można zrobić porządek ze szpitalami. Przecież my i tak każdego miesiąca płacimy na nich danine a ciągle słyszymy, że leczenie jest u nas za darmo.

Dariusz Kosiur
27-05-2008, 22:11
Re: jp50
Szanowny jp50, nie chodzi o to, że ze mną się nie zgadzasz, nie zgadzasz się z ogólnie i obiektywnie istniejąca wiedzą ekonomiczną i tą dodtyczącą kosztów w SZ,choć przykład z sanatorium może być jak najbardziej prawdziwy.
Zadłużanie szpitali (całej SZ) wynika z zaniżonej składki zdrowotnej. Jeżeli nastąpi prywatyzacja, te składki będą musiały wzrosnąć lub tzw. "koszyk usług medycznych" zostanie bardzo ograniczony, a za leczenie nie objęte "koszykiem" trzeba będzie słono płacić. Żaden prywatny właściciel szpitala nie może być filantropem i nie będzie dokładał do interesu, który ma mu przynieść zyski.
Pojawią się dodatkowi, prywatni ubezpieczyciele.
Prywatyzacja w Polsce SZ doprowadzi do likwidacji większości szpitali, a leczyć się będą mogli tylko bogaci.
Przykład:
W USA jest najbardziej sprywatyzowana służba zdrowia, na Kubie organizacja SZ jest podobna do naszej.
W USA PKB/mieszkańca wynosi 37562 $ (wydatki na pacjenta są jedne z największych w świecie), przeciętna długość życia wynosi 77,4 lat.
Na Kubie PKB/mieszkańca wynosi 5400 $, a przecietna długość życia wynosi 77,3 lat. (za Human Development Report 2005 - "Medycyna po Dyplomie" s. 156.
Z tego przykładu wynika, że prywatna służba zdrowia i wysokie PKB nie są gwarantem jakości opieki medycznej. Takie same wyniki przy znacznie mniejszych nakładach uzyskuje biedna, socjalistyczna służba zdrowia na Kubie.
W USA na zdrowiu obywateli największe zyski odnowtowuja f-y ubezpieczeniowe i prawnicze konsorcja wytaczające szpitalom (czasami lekarzom) procesy za błędy w sztuce medycznej - to ogromnie podraża koszty leczenia, a więc wpływa na wielkość ubezpieczeń. Czy my w Polsce nie mamy na co wydawac pieniędzy?
Dariusz Kosiur

babciela
28-05-2008, 08:43
Tak, ,ale organizacja sluzby zdrowia w USA-juz pisalam-nalezy do najgorszych w świecie-wiec na tym sie nie opierajmy.Lecznictwo w komunistycznej Polsce też nie było najlepiej zorganizowane-nie oszukujmy sie.Nie macie racji pisząc,że trzeba-by podwyższy skladke na ubezpieczenie zdrowotne.Pieniadze sa,tylko żle gospodarowane.ewentualne konkurencyjne kasy chorych zwie kszyłoby ostrozniejsze szafowanie naszymi pieniedzmi.oczywiscie przy zalożeniu,że NFOZ byłby jednym z funduszow-nieobowiazkowym.Istnieja juz szpitale sprywatyzowane,o dziwo-one nie maja dlugow,i potrafia splacac zaległości poprzedników.Ale prywatyzacja ma byC uczciwa(jeżeli w tym państwie cokolwiek mozna przeprowadzic uczciwie),a nie wykupywanie odremontowanych,"wypasionych" szpitali za grosze.

babciela
28-05-2008, 08:47
Prywatyzacja nie powinna doprowadzic do lokwidacji wiekszości szpitali,tylko ograniczenia ilosci oddziałow,gdzie ilośc pacjentow jest za mala na prowadzenie dzialalności -takie oddzialy sa-czasami otwierane dla określonych ludzi.

Jadzia P.
28-05-2008, 09:37
Tutaj gdzie mieszkam jest jeden szpital państwowy który wyżej opisałam, natomiast jest kilka przychodni tzw. rejonowych w których przyjmują lekarze rodzinni. Już na przkładzie tych przychodni można zobaczyć kolosalną różnice.
Są takie w których panuje totalny bałagan, a ludzie często bardzo schorowani już od godziny 5 rano stoja na ulicy w kolejce aby sie zapisać do lekarza. Lekarz przyjmuje dziennie około 35 pacjetów a jeszcze w międzyczasie wyjeżdza na wizyty domowe. W sumie na 1 pacjenta przypada mu 3 minuty. To wystarczy aby wejść do gabinetu i powiedzieć dzień dobry, odwrócić się i wyjść. Nie wiem jak można się leczyć kiedy lekarz nie ma czasu by wysłuchać pacjęta. Ale podobno już niektóre przychodnie zaczynają się prywatyzować i tam jest znacznie lepiej. Wiem to tylko z opowiadań. Nie sprawdziłąm więc nie mogę sięwypowiadać. Nie wiem w jaki sposób przbiegła ta prywatyzacja, jak się coś dowiem to napiszę więcej. Ale według mnie nie ważne jest jak lekarze zdobywają placówki, byleby uczciwie i byleby nas dobrze leczyli. A wtedy niech się bogacą, oczywiście ci najlepsi. Przecież to jest ich praca a każdy pracuje po to by mieć coraz lepiej. Pozdrawiam....

Lila
28-05-2008, 09:42
Bardzo jest ważne jak zdobywają placówki.Ja należę do prywatnej przychodni,która była zbudowana od podstaw na prywatnej działce.Jest to sposób uczciwy,niewątpliwie.

Ale ''kręcenie lodów'' na służbie zdrowia ,taki sposób wyklucza - niestety.

Jadzia P.
28-05-2008, 11:17
I kto płaci za leczenie chorych w Twojej przychodni, Lilu, chorzy czy NFZ ? Bo chyba o to , że jesteście lepiej obsługiwani nie muszę pytać, to chyba naturalne ? A może się mylę ?
Czy mogłabyś napisać coś więcej na temat Twojej sprywatyzowanej przychodni ? Pozdrawiam..

Lila
28-05-2008, 12:32
Oczywiście NFZ..
Przychodnia została zbudowana na prywatnej działce właściciela,który jest zarazem lekarzem w tej przychodni.Z tego co wiem,to jest spłacany nadal kredyt .Ta przychodnia nigdy nie strajkuje,nigdy się nie czeka dłużej niż pół godziny..
Ale jak mówię...najpierw trzeba było włożyć...aby wyjmować.
Jeżeli chodzi o szpitale,to całe ich mienie -nawet to co kupowała Orkiestra Świątecznej Pomocy - ma być przekazane w prywatne ręce,a długi mają spaść na barki samorządów..

Mylę się ? Babciaela,która jest lekarzem obeznanym w temacie ,może mnie poprawi.
Wydaje mi się ,że to co mówiła pani Sawicka ,polega na tym drugim wariancie.

Dariusz Kosiur
28-05-2008, 14:13
Na szczęście nie muszę chodzić do lekarza, a jak potrzebuję to mam go w domu.
Istotnie jest tak, że w prywatnych przychodniach krócej się czeka, można się zapisać, przyjemniej obsłużą. Tylko nie jest to cała prawda.
Prywatne przychodnie mają również umowę z NFZ i dokładnie liczą wydawane pieniądze. I np. starają sie dawać jak najmniej skierowań na różnego rodzaju badania, ponieważ obciąża to ich budżet, a każda oszczedność to zysk dla właściciela i może dla pracowników. Tylko, że jest to oszczędność kosztem pacjentów. Pacjenci poważnie chorzy, wymagający złożonej diagnostyki muszą wracać i wracają do przychodni publicznych, bo tu się nie oszczędza na ich zdrowiu, ponieważ nie ma takiego finansowego pzrełożenia, że jak lekarz w publicznej przychodni wystawi mniej skierowań, to więcej zarobi.
Dariusz Kosiur

Bianka
28-05-2008, 14:33
W prywatnych przychodniach można też za prywatne pieniądze wykonać najrozmaitsze prywatne badania. Toteż lekarze nie wydają mniej skierowań, lecz dokładnie tyle, ile potrzeba. Pacjent sam podejmuje decyzje, gdzie będzie te badania przeprowadzać.Gdzie mieszkasz, jeśli nie wiesz takich podstawowych rzeczy?

Dariusz Kosiur
28-05-2008, 14:45
Re: Bianka
Tak jest, pacjent decyduje o wszystkim sam.
Moja żona ma częsty dylemat jak leczyć ludzi, gdy pacjent (np. emeryt lub bezrobotny) przychodzi i mówi, że nie zastosował się do jej terapii i nie wykupił leków, bo musiał niestety kupić trochę kości i ugotować rosół na kilka dni, dzięki czemu podnosi sobie cholesterol.
A mieszkam w lesie, jakieś 25 min. od centrum Warszawy.
Dariusz Kosiur

Pani Slowikowa
28-05-2008, 15:33
A POWIEDZ ,JAKI TO JEST MNIEJ WIECEJ PROCENT WASZYCH DOCHODOW.ORGANIZACJA SLUZBY ZDROWIA USA NALEZY DO JEDNYCH Z NAJGORSZYCH NA SWIECIE.

Trudno mi jest powiedziec jaki % moich dochodow.. bo nie zyje ze stalej pensji ani emerytury... Gdybym teraz chciala przejsc na emeryture amerykanska ( bardzo mala) pewnie mialabym brutto okolo 1000$ miesiecznie ... co jest niczym w porownaniu z wydatkami ... Musialabym sprzedac dom bo z tej emerytury nie moglabym zaplacic za jego utrzymanie .. ( samo ogrzewanie i klimatyzacja , gaz , elektrycznosc i woda.. kosztuja mniej wiecej tyle na miesiac..Wiec porownywanie nie jest adekwantne..
Po 65 roku zycia przechodzi sie na tzw.. Medicare czyli teoretycznie leczenie jest gratis ...Ale nie zupelnie.. trzeba mimo wszystko miec jakas tam platnosc miesiecznie i za kazdym razem jak sie idzie do lekarza... cos tam sie doplaca ale malo..
Acha mimo tego ubespieczenie jest w kazdym wypadku najwyzej 80%..
Strach byc chorym..

Jadzia P.
28-05-2008, 17:47
Słuchaj Dariuszu, jeśli nie chorujesz, a w razie potrzeby , masz lekarza w domu, to po co wdajesz się w dyskusje na temat o którym nie masz zielonego pojęcia.
Ja w przeciwieństwie do Ciebie , ostatnio bardzo podupadłam na zdrowiu i nie mam prywatnego lekarza w swoim domu. Korzystam z publicznej służby zdrowia, leżałam i byłam operowana w państwowym szpitalu i opiekuje się mną lekarz z państwowego ZOZ-u. Ja muszę żebrać o skierowanie na specjalistyczne badania (np. Dopller naczyń domózgowych ) a i tak nigdy nie dostaje skierowania. Wskazana jest kontrola co pół roku, koszt jednego badania 120 zł. To jest jedno z wielu badań specjalistycznych które muszę wykonywać i na które nigdy jeszcze nie otrzymałam skierowania. Owszem, mam to badanie wykonywana w państwowym szpitalu, na państwowym sprzęcie, przez lekarza pracującego na państwowym etacie ale ja za nie płace !!!!
Co mi za łaska, że lekarz da mi skierowanie na morfologie krwi. To badanie akurat jest najtańsze.Nawet łaske robią jak dają na badanie TSH , lub lipidy. Dawniej kazali robić kontrolne badania raz na kwartał, a teraz mówią , że starczy raz do roku.
Tak, mój drogi Dariuszu przedstawia się leczenie w państwowych zakładach zdrowia. Nie mam żadnego interesu w tym by służba zdrowia była sprywatyzowana, ale jestem coraz starsza i coraz więcej potrzebuję pomocy lekarza. Dobrego lekarza, który ma czas dla pacjęta, którego zbada i zapisze dobre leki, nie te za które otrzyma jakieś suweniry od producenta.
Pozdrawiam i życzę bardzo dużo zdrowia ...

Dariusz Kosiur
28-05-2008, 20:26
Re: jp50
Szczerze współczuję.
Chętnie również wyjaśnię, że badanie dopllerowskie, jak wiele innych np. USG nie są refundowane przez NFZ i dlatego lekarz z POZ nie daje skierowania na te badania (nie byłyby honorowane). Można je wykonać wyłącznie odpłatnie. Badania te refundowane są przez NFZ jedynie w przypadku pacjentów objętych leczeniem szpitalnym.

Badań wykonywanych odpłatnie systematycznie przybywa, a społeczeństwo systematycznie ubożeje. Cały czas trwają prace nad tzw. koszykiem usług medycznych, chodzi o to, że w systemie ochrony zdrowia Polaków jest za mało pieniędzy.
Stan naszej Służby Zdrowia jest pochodną tragicznego i coraz gorszego stanu gospodarczego Polski - nie jest to ani dopust Boży, ani nie wynika z jakiegoś kataklizmu sił natury. Jest to rezultat świadomej działalności tzw. polityków.
Nie będzie to pocieszeniem, ale może da asumpt do pzremyśleń przy wyborczej urnie, gdy powiem, że budżet ochrony zdrowia to ok. 36 mld zł. Mniej więcej tyle samo odprowadzamy do budżetu UE. W ub. roku TVP poinformowała, że z 13,5 mld € przyznanych nam na lata 2004-2007 otrzymaliśmy aż 4,5% tej kwoty, czyli otrzymaliśmy ok. 2,2 mld zł. Jest o czym myśleć.
Dariusz Kosiur

senior A.P.
21-07-2008, 12:34
Jest o czym myslec kiedy to seniorom z kazdym dniem tego zdrowia ubywa .
Ubywa nam tez pieniedzy w zwiazku ciaglym podnoszeniem cen juz na wszystko ,nie tylko na leczenie i leki.
Jak temu zaradzic ?
Kto stanie w naszej obronie ludzi starych i schorowanych ???