PDA

View Full Version : Katują dzieci, ale nikt nie wie jak je chronić


Strony : [1] 2

tadeusz50
20-05-2008, 08:06
Zakładam nowy wątek w którym zgodnie z tytułem, chcę spróbować ochronić bodaj jedno życie dziecka. Bardzo proszę o wzięcie udziału w dyskusji na powyższy temat.
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl.

hannabarbara
20-05-2008, 08:42
Bicie dziecka, to największe draństwo na jakie stać człowieka.
Zupełnie nie mogę sobie wyobrazić, że mogą to robić własne matki, w towarzystwie "przyszywanych tatusiów". A już całkiem rzeczą niepojętą jest bicie niemowląt, lub malutkich dzieci. Zwyrodnialców zamykałabym w obozach przymusowej pracy o najcięższym rygorze, z karami fizycznymi włącznie.
Dobrze, ze otworzyłeś ten wątek. Proponuję, by w każdym poście były namiary na telefon i stronę kontaktową.
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl.

frida
20-05-2008, 09:14
Przyzan Tadeuszu że poruszyłeś bardzo dobry temat....nie powinniśmy bać się mówić o takich tragediach,ale mam nadzieje,że nie tylko mówić,bo najważniejsze są czyny...aby choć troche móc pomóc takiemu dziecku.... Częściej się teraz o tym temacie mówi w mediach i myslę,że w niektórych środowiskach jest nadal tamatem tabu,ale wkońcu dostają zwyrodnialcy po nosie - delikatnie mówiąc. Najbardziej to boli mnie to,że nasze prawo jest do d..... za katowanie,bicie możesz max dostać do 6 lat...a co potem????? stres pourazowy zostaje do końca życia - jeżeli dziecko przeżyje - a s........ wychodzi na wolność i żyje jak Pan....

Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl (bitedziecko@fdn.pl).

Basia.
20-05-2008, 10:17
Musimy powychodzić ze swoich zacisznych skorupek /dotyczy to wszystkich/ i zacząć reagować na zło, wygodniej jest nie wiedzieć albo nie chceć się wtrącać do "spraw rodzinnych", najwyższy czas żeby skończyć ze znieczulicą.




Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. +48228268072 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl

Dariusz Kosiur
20-05-2008, 13:14
Tak, Polacy to straszny gatunek ludzi, pasjami katuja własne dzieci. Zaczynają przed śniadaniem, a kończą późnym wieczorem po kolacji.
Ludzie, co się z Wami dzieje, jak łatwo dajecie sobą manipulować? Pierwsza narzuciła ten temat Gazeta Wybiórcza, później pozostałe sympatycznie polskie media.
A ja np. znam statystyczne opracowania - pół legane GUS-u, które mówią o tym, ile to już żon, córek górników, którzy stracili pracę na Śląsku zostało prostytutkami, żeby wykarmić właśnie własne dzieci. Ale o tym w Wybiórczej nie przeczytacie.
Dariusz Kosiur

Basia.
20-05-2008, 13:21
Tak, Polacy to straszny gatunek ludzi, pasjami katuja własne dzieci. Zaczynają przed śniadaniem, a kończą późnym wieczorem po kolacji.
Ludzie, co się z Wami dzieje, jak łatwo dajecie sobą manipulować? Pierwsza narzuciła ten temat Gazeta Wybiórcza, później pozostałe sympatycznie polskie media.
A ja np. znam statystyczne opracowania - pół legane GUS-u, które mówią o tym, ile to już żon, córek górników, którzy stracili pracę na Śląsku zostało prostytutkami, żeby wykarmić właśnie własne dzieci. Ale o tym w Wybiórczej nie przeczytacie.
Dariusz Kosiur
oglądałeś fotki katowanych dzieci w prasie i tv, słyszałeś wypowiedzi lekarzy?!!!! Na miły Bóg tego chyba nikt nie spreparował, pisze się i mówi o patologiach w rodzinie i bardzo dobrze. Matka zakatowanego dziecka urodzila sześcioro dzieci i one przebywają w Domu Dziecka więc są na naszym utrzymaniu a nie mamuśki. Mamuśka pracuje dla siebie bo taki zawód jej odpowiada, lubi to co robi ma predyspozycje psychiczne do uprawiania tego zawodu.


Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. +48228268072 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl

tadeusz50
20-05-2008, 13:35
Dariuszu
Czytając to co ty piszesz to ręce opadają. Twoje wywody są prawdziwe- innych nie. Wszystkie media podają nieprawdę. To co ty napleciesz jest prawdą? Tylko twoja prawda jest prawdziwa? Aby niepotrzebnie się nie denerwować włączam ignora.

Lila
20-05-2008, 13:43
Dariuszu
Czytając to co ty piszesz to ręce opadają. Twoje wywody są prawdziwe- innych nie. Wszystkie media podają nieprawdę. To co ty napleciesz jest prawdą? Tylko twoja prawda jest prawdziwa? Aby niepotrzebnie się nie denerwować włączam ignora.

Tadeuszu,jasne ...lepiej sobie pogadać o pogodzie...
Ale musisz włączyć jeszcze raz Ignora,bo ja uważam ,że ten płacz nad dziećmi zawiera dużą dozę hipokryzji.Kiedy dojdzie do procesu ,sędziowie będą mieli wytrąconą z ręku broń w postaci paragrafu traktującego o szczególnym okrucieństwie..Ćwiąkalski działa.I mało kto o tym mówi,że nie wolno już będzie im dać 25 lat.Tym bestiom.

frida
20-05-2008, 13:46
oj moi drogi kolego DARKU jest to zbyt poważny temat żeby takie "prawdy" pisać,myslę że w innych postach można sobie popłynąć ale w tym ja nie daruje...ZAstanów się ze sto razy zanim coś napiszesz... jeżeli Polacy pasjami katują dzieci to wyrazy współczucia również i dla Ciebie...dalej nie bedę rozwijać tego wątku...chyba muszę ignora włączyć...bo....

frida
20-05-2008, 13:51
.....Kiedy dojdzie do procesu ,sędziowie będą mieli wytrąconą z ręku broń w postaci paragrafu traktującego o szczególnym okrucieństwie..Ćwiąkalski działa.I mało kto o tym mówi,że nie wolno już będzie im dać 25 lat.Tym bestiom.[/quote]

że prawo nasze jest do bani i żadna kara nie jest współmierna do wyrządzanego czynu a i prawa i obowiązki dotyczą bardziej oskarżonego niż ofiary grrrrr - moje subiektywne odczucie...także nie narzucam mojego zdania buziaki :))))

Basia.
20-05-2008, 14:01
Bartuś (3,5 r.) konał w męczarniach, a prokuratura uznała, że ojczym nie zamordował. Oprawcy grozi tylko 12 lat więzienia za pobicie (http://www.klub.senior.pl/).

Ten dramat wstrząsnął całą Polską. Ponad 8 miesięcy psychopata Mariusz V. (29 l.) pastwił się nad bezbronnym Bartusiem ( 3,5 l.). W końcu bestialsko zakatował chłopca. Dziecko konało w męczarniach, a policja nie zrobiła nic, by mu pomóc. A mogła uratować to biedne dziecko. Mirosława Jaeschke (54 l.), matka mordercy, już rok temu błagała prokuraturę i policję, by coś zrobiła z agresywnym synem. Ale policja beztrosko umorzyła sprawę, a oprawca mógł swobodnie zabić.

Błagałam o pomoc, ale nikt mi nie pomógł.

Niestety oprych będzie odpowiadał za pobicie a nie morderstwo.:mad:
http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=193495&scroll_article_id=193495&layout=1&page=text&list_position=1

hannabarbara
20-05-2008, 14:05
Uff! Przeczytałam i za głowę się złapałam. Nie będę komentować, bo szkoda słów i nerwów.
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. +48228268072 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl__________________

tadeusz50
20-05-2008, 14:05
Przepisuję tekst z" Dziennika Zachodniego"
Co zrobić, gdy podejrzewasz, że dziecko jest bite.
Każdy z nas może pomóc maltretowanym i bitym dzieciom, które mogą ochronić je przed przemocą.

Jeśli wiesz, że bitemu dziecku nikt nie pomaga, lub nie wiesz, czy ktoś inny podjął próbę pomocy dziecku możesz zawiadomić
-przedszkole/szkołę, do której uszęszcza dziecko
-ośrodek pomocy społecznej.
Jeśli wiesz,że szkoła i ośrodek pomocy społecznej wiedzą o sytuacji dziecka, a mimo to nie są podejmowane działania mające chronić dziecko, zawiadom sąd rodzinny.
-możesz napisać list z opisem sytuacji. Ważne jest aby w liście podać dane bitego dziecka i rodziny, aby sąd mógł podjąć interwencję. List powinien być skierowany do sądu rejonowego (wydział rodzinny i nieletnich)i nie musisz się w nim podpisywać, bo sąd ma obowiązek rozpatrzyć także anonim
-Jeżeli jesteś pewien,że dziecko jest bite, zawiadom o przestępstwie, jeżeli nie masz pewności, możesz złożyć do sądu rodzinnego wniosek o wgląd w sytuację rodziny. Sąd ma obowiązek zająć się tą sprawą z urzędu.
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz bitedziecko@fdn.pl

Lila
20-05-2008, 14:27
A przede wszystkim wystarczy zadzwonić....anonimowo !!!,jeżeli ktoś się boi..

tadeusz50
20-05-2008, 14:34
Lilu
To czy włączę ignora wobec Ciebie zależy odemnie. Po założyłem ten wątek by o ile to będzie możliwe pomóc jakiemuś bitemu dziecku. Nie da się wyplenić tego typu spraw. Już sam fakt postawienia zarzutów przez prokuratora temu zwyrodnialcowi o pobicie ze skutkiem śmiertelnym za co grozi tylko do 2 lat paki, zamiast zabójstwa czy podobnego paragrafu z karą dożywocia lub co najmniej 25 lat woła o pomstę do nieba. Jestem zdecydowanym zwolennikiem kary śmierci za pewne okrutne czyny. Tu już prokuratura nie stanęła na wysokości zadania.

Lila
20-05-2008, 14:40
Tadeusz,mnie jest wszystko jedno co do tego ignora..
Próbuję Wam wytłumaczyć ,dlaczego będą tak niskie kary.Zbrodnia ze szczególnym okrucieństwem ,to widełki 25 lat do dożywocia.Mniej sędzia nie mógł dać.Teraz pobicie ze skutkiem śmiertelnym zaledwie..

I po co to gadać o KS,jak wiadomo ,że nie będzie.Może lepiej nagłośnić sprawę łagodzenia K.Karnego ,bo idzie w tym kierunku?

Dariusz Kosiur
20-05-2008, 14:41
Polski Naród nadaje się tylko do kasacji. Nie dość, że katuje własne dzieci, to jeszcze jest rasistowski.
Wczoraj, 19.05.2008 w TVP2 - telewizja zwie się publiczną polską - w programie "Tomasz Lis na żywo" fachowcy od socjologii, niejaka Środa i niejaki Czapliński stwierdzili, że Polacy są narodem rasistowskim. Tezę udowodnili przykładem zachowania stadionowych chuliganów (takie zachowania są naganne, ale na szczęście marginalne). Na poparcie tej karkołomnej ekwilibrystyki zgromadzili odpowiednio przyuczoną publiczność (te programy nigdy nie odbywają się na żywo). Wśród niej znalazł sie pewien Afrykańczyk mieszkający tu od 25 lat. Powiedział on, że za tzw. komuny nie spotkał się z rasizmem, spotkał się z nim dopiero po 1989 r. kiedy Polacy odzyskali "wolność" (cudzysłów mój). Nie wytrzymał jednak biedaczysko manipulanckiej presji i sypnął się na całego, gdy przyznał, że pobili go Polacy w czasie, gdy u nas studiował - przed 1989 r. Takie to programy serwuje Polakom TVP i T. Lis za kilkaset tys. zł/m-c z naszych publicznych pieniędzy. No i są Polacy rasistami? A jak są wg antypolskich mediów.
Mam w domu Gazetę Wybiórczą, specjalnie ją trzymam, jest w niej wkładka opatrzona wielkim tytułem: "Cała Polaska bije dzieci".
Czy z wiekiem szare komórki tak rozmiekają, że już wyłączacie myślenie seniorzy?
No oczywiście, że zdrzają się pobicia dzieci ze skutkiem śmiertelnym, zdarzają się gwałty, morderstwa, wypadki na drogach, napady, rozboje i grabieże. Wszytsko to ujęte jest w policyjnych statystykach. Jeszcze na razie tak się składa, że wszystkie kraje Zachodu przewyższają nas pod wzgledem ilości tego typu przypadków, z wyjatkiem wypadków śmiertelnych na drogach - tu przodujemy.
Te przypadki bicia dzieci zdarzają się (przeważnie) w rodzinach patologicznych - bezrobocie (już pokoleniowe) + alkohol. No, a czyż nie są temu winne władze, które do takiego stanu doprowadziły kraj? Te władze są popierane przez te same antypolskie media, które jazgoczą o polskich patologiach, żeby wyrobić w takich jak Wy - bezkrytycznych ich odbiorcach - świadomość braku ludzkich wartości wśród polskiej nacji. Przecież tacy, katujący własne dzieci polscy bandyci na pewno są antysemitami, rasistami, złodzijami, ksenofobami, szowinistami i czym tam jeszcze popadnie.
Dariusz Kosiur

Lila
20-05-2008, 14:43
No właśnie....Austria gwałci swoje córki.....ech.

tadeusz50
20-05-2008, 15:48
Zapobiec tragediom mógłby centralny rejestr urazów dzieci. Jego projekt leży w Ministerstwie Pracy i Polityki Socjalnej. Stworzyła go Joanna Kluzik-Rostkowska. Niestety jak nrazie ekipa rządząca nie chce pokazywać sukcesów PiS-u. (dlaczego go PiS nie wprowadził).
Według projektu dziecko kilka dni po urodzeniu dostaje PESEL i trafia do systemu. Jeśli znajdzie się u lekarza z siniakami, lekarz powinien umieścić te informacje w systemie. Podobmnie i nauczyciele. Pracownikowi socjalnemu pojawi się ten wpis na ekranie i to już będzie pierwszy sygnał, że może dziać się coś złego.
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl

Dariusz Kosiur
20-05-2008, 16:06
Tadeuszu
Na szczęście nie jesteś posłem i nie uchwalisz takiej ustawy.
Moja córka spadła kiedyś z roweru i mocna się poobijała i przy takich przepisach, jak proponujesz byłbym podejrzany o katowanie dziecka - to absurd. A lekarze i tak informują o takich przypadkach odpowiednie służby. Nie potrzeba armaty, żeby zabić komara.
Dariusz Kosiur

hannabarbara
20-05-2008, 16:17
Szanowny Dariuszu, czy czasemi czytasz słowa innych ze zrozumieniem? Ja dziecko raz sadło z roweru, to spadło raz.I jest to wypadek losowy. Ale jak spada codziennie, to warto sie przyjrzeć rodzinie.Nie sadzisz?

POLA
20-05-2008, 16:35
Mam w domu Gazetę Wybiórczą, specjalnie ją trzymam, jest w niej wkładka opatrzona wielkim tytułem: "Cała Polaska bije dzieci".
Rzetelność wymaga, aby:
1. Pisać "Wyborcza", a nie "wybiórcza", bo takiej gazety nie ma.
2. Proszę podać nr gazety i datę jej wydania, bo zamierzam to sprawdzić.

Czy z wiekiem szare komórki tak rozmiekają, że już wyłączacie myślenie seniorzy?
Na szczęście:mad: istnieją tacy mądrzy, którzy szare, a rozmiękczone komórki seniorów ustawicznie reanimują:D

Te przypadki bicia dzieci zdarzają się (przeważnie) w rodzinach patologicznych - bezrobocie (już pokoleniowe) + alkohol. No, a czyż nie są temu winne władze, które do takiego stanu doprowadziły kraj?
Te władze są popierane przez te same antypolskie media, które jazgoczą o polskich patologiach, żeby wyrobić w takich jak Wy - bezkrytycznych ich odbiorcach - świadomość braku ludzkich wartości wśród polskiej nacji.
Słusznie, słusznie, władza kazała chlać i bić dzieci oraz żony, a także kogo popadnie. A my, głupi nieoświeceni starcy, wierzymy tym paskudnym mediom na usługach albo Żydów, albo liberałów, albo Bóg raczy wiedzieć kogo tam jeszcze i tak się staczamy i staczamy, i nie chcemy wierzyć w Światło:rolleyes: tego forum o inicjałach DK

Pani Slowikowa
20-05-2008, 16:39
przechrzcic ja na "Gazeta Wyborowa"??:D

POLA
20-05-2008, 16:42
się źle skojarzyć:D

tadeusz50
20-05-2008, 17:16
Dla myślących inaczej!
Proponuję do "Gazety W...."(każdy jak woli) dodawać pół litra wódy z nakazem przyprowadzenia, przyniesienia, przywiezienia na taczce, pobitego, połamanego dziecka-nagroda następna flacha. Do artykułu "Cała Polska bije dzieci"

Dariusz Kosiur
20-05-2008, 17:18
Specjalnie dla Poli
"Gazeta Reporterów" (sprzedaż łącznie z "Gazetą") NR 9/670 27 ll 2006, www.gazeta.pl/duzyformat (ale się nie wyswietla)
okładka (cała strona) z dziewczynką z ciętymi ranami i tytuł "Cała Polska bije dzieci".
Oj, z wiedzy socjologicznej Pani Polu to raczej niedostateczny się Pani należy. Nędza sprzyja wszelkim patologiom, za nędzę odpowiedzialna jest władza, zwłaszcza w kraju dysponującym wszystkimi możliwościami (surowce - cała tablica Mendelejewa, uprawne ziemie, wykształcone kadry, dobra strefa klimatyczna). Nędzę tak, jak i dobrobyt realizuje się tymi samymi instrumentami ekonomicznymi - wiedzieli to już nawet starożytni, więc niczego nie odkrywam.
Za nałogi częściową winę ponoszą media (to też władza, prawie ta sama) reklamujące alkohol od rana do wieczora.
To jest marketing, czyli tak podana reklama, żeby była skuteczna - i jest. To samo dotyczy wyborów parlamentarnych - tu też działa marketing.
Przyjemnych poszukiwań jednak antypolskiej Wybiórczej.
Dariusz Kosiur

Malgorzata 50
20-05-2008, 18:02
Tadeuszu
Na szczęście nie jesteś posłem i nie uchwalisz takiej ustawy.
Moja córka spadła kiedyś z roweru i mocna się poobijała i przy takich przepisach, jak proponujesz byłbym podejrzany o katowanie dziecka - to absurd. A lekarze i tak informują o takich przypadkach odpowiednie służby. Nie potrzeba armaty, żeby zabić komara.
Dariusz Kosiur Jasne lepiej grzmiec i larum wolać ,że Polska ginie z powodow wiadomych niz zrobić to co jest w zasiegu reki czyli pomoc dziecku -i to naprawdę wszystko jedno na poczatek co politycy robią z karami za takie czyny wazne jest to ,żby ludzie reagowali bo byc może jakiegoś drania to powstrzyma.Dariuszu ,czy móglbyś ulokowac się na watkach politycznych i nie wciskać swoich bzdur wszędzie.I nie bede już cię nigdy przepraszac,a jak się wkurzę przestanę byc uprzejma.I nic mnie nie obchodzi ,ze będziesz mi udowadnial przy pomocy cytatów ,ze jestem największa chamka na tym forum.Mam to w nosie calkowicie i dokładnie.

tadeusz50
20-05-2008, 18:19
Z cytatu domyślam się co Dariusz napisał. Ustawę tą stworzyła pani poseł PiS-u jest dokładnie napisane. Może dużymi literami napisać? A które dziecko nie jest poobijane, za mojego syna to chyba powinienem zgnić na galerach. Rozcięta wielokrotnie głowa, bodaj trzy razy złamany nos, siniaków i innych urazów już nie wymieniam. Dla jasności syn ma obecnie 37 lat. Za starsza wnuczkę też powinienem kiblować kilka lat. Mając około 3-lat poparzyla się wrzątkiem, od szyii do kolan. Na szczęście nie ma blizn (maleńka pod pachą), teraz jako nastolatka chodząca do szkoły sportowej co trochę ma jakąś kontuzję. Idę od razu do kiblowania. Należy mi się. Tyle mam do powiedzenia.

Malgorzata 50
20-05-2008, 18:39
Gazeta Wyborcza jest moją ulubiona gazetą i gadajcie sobie co chcecie.

Malgorzata 50
20-05-2008, 18:43
Specjalnie dla Poli
"Gazeta Reporterów" (sprzedaż łącznie z "Gazetą") NR 9/670 27 ll 2006, www.gazeta.pl/duzyformat (http://www.gazeta.pl/duzyformat) (ale się nie wyswietla)
okładka (cała strona) z dziewczynką z ciętymi ranami i tytuł "Cała Polska bije dzieci".
Oj, z wiedzy socjologicznej Pani Polu to raczej niedostateczny się Pani należy. Nędza sprzyja wszelkim patologiom, za nędzę odpowiedzialna jest władza, zwłaszcza w kraju dysponującym wszystkimi możliwościami (surowce - cała tablica Mendelejewa, uprawne ziemie, wykształcone kadry, dobra strefa klimatyczna). Nędzę tak, jak i dobrobyt realizuje się tymi samymi instrumentami ekonomicznymi - wiedzieli to już nawet starożytni, więc niczego nie odkrywam.
Za nałogi częściową winę ponoszą media (to też władza, prawie ta sama) reklamujące alkohol od rana do wieczora.
To jest marketing, czyli tak podana reklama, żeby była skuteczna - i jest. To samo dotyczy wyborów parlamentarnych - tu też działa marketing.
Przyjemnych poszukiwań jednak antypolskiej Wybiórczej.
Dariusz Kosiur
Ble ble bleble ...i co jeszcze odkrywczego nam ujawnisz?????
Nalogi i patologie to nie jest polska przypadlosc tak samo jak bicie dzieci.U nas milaczano w tym temacie przez lata a teraz zupa się wylała....w bardziej cywilizowanych od naszego spoleczenstwach sa stosowne ustawy ,które czasem doprowadzają do przegięc-zresztą .Oraz brak przyzwolenia społecznego na bicie dzieci co nie oznacza ,że to zjawisko nie istnieje ..ale jest trudniej ....

tadeusz50
20-05-2008, 18:47
Małgosiu
Może nie zrozumiałaś? Ja napisłem o "Gazecie Wyborczej" celowo w ten sposób co można wymyślić jak się bardzo chce narobić fermentu. Nie mam zdania na temat tej gazety bo jej nie czytam, po prostu bez uzasadnionego powodu.

Malgorzata 50
20-05-2008, 18:57
Ale to nie bylo do ciebie,tadeuszu tylko wyżej toczyla sie jakaś rozmowa na ten temat zgryźliwa .Ja nie czytam Gazety Polskiej ,Gońca Niedzielnego i Nowego Dziennika i co z tego..Nie czytam też SuperExpressu,Faktów i tysiąca innych gazet bo generalnie mnie to nudzi ,a w Gazecie mojej ulubionej lece przez naglówki ,czytam 1-2 artykuły przewaznie spoleczne bo polityka mnie nie interesuje za bardzo ,b.lubię DF i Wysokie Obcasy i tyle, zawsze coś ciekawego wyczytam ,a poza tym GW reprezentuje sposob pojmowania świata podobny do mojego ..chyba wolno???? Oczywiście zaraz się okaże ,że jestem żydokomuna, ale ja to mam w glebokim poważaniu .Do tego okaże się również ,że nie jestem pewnie prawdziwą Polką ,chcialabym wyprzedac co nasze i doprowadzić do wyginiecia błękitnookiego narodu ....trudno ,jakos będę z tym żyła.

tadeusz50
20-05-2008, 19:03
Małgorzato.
Ja też pogodziłem się z tym co myśli o mnie AP i DK, mnie nie przekabacą na swoją modłę.

Lila
20-05-2008, 19:23
Oż qrna,ale dyskusja.Na poziomie,nie powiem....:)

ps.Jeżeli chodzi o mnie,to żeby było jasne..pisząc nie mam najmniejszego zamiaru przekabacać kogoś na swoją modłę,a nawet wbrew przeciwnie..

Michnika gazety nie lubię od pewnego czasu.Już do historii starożytnej należą czasy ,gdy była moją ulubioną gazetą..Ale wtedy z każdej strony nie wyskakiwał Żyd - z wołaniem do mnie o ekspiację.

Wolno mi ? A może nie ?:)

Alsko
20-05-2008, 19:34
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl.

Wkleiłam. Tak dla przypomnienia tematu wątku.

hannabarbara
20-05-2008, 19:35
Bardzo proszę o prowadzenie dyskusji czysto politycznej na innych wątkach. Ten wątek powstał w określonym celu i temu celowi powinien służyć.
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. +48228268072 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl__________________

Anielka
20-05-2008, 19:36
Guzik mnie obchodzi,kto jaka gazetę czyta.Ciekawi mnie tylko ,czy jak słyszycie wolanie dziecka o pomoc to pomagacie.Jak słyszycie za scianą płacz i krzyk dzieci maltretowanych przez rodziców/ i to bardzo często przez tych ponoc nie kryminogennych/co robicie.Głosniej nastawiacie radio lub telewizor i czekacie.Moze sie uspokoją?W tym watku o to chodzi,zeby reagować,pomagać,zawiadamiać policję,opieke społeczną,sady,prokuraturę.jeżeli uda sie uratować 1 dziecko to jest sukces.I ciekkawi mnie ile razy Pan ,Panie Dariuszu zareagowaL?Pozdrawiam serdecznie,wszystkich ,którym los dzieci lezy na sercu, a nie głupia dyskusja ,jak gazeta jest najlepsza.

Anielka
20-05-2008, 19:37
Przepraszam Haniu,zderzylysmy sie w drzwiach.Pozdrawiam.

Lila
20-05-2008, 19:40
No właśnie....co robicie ,jak słyszycie ?
Ciekawi mnie odpowiedź ,tylko ta prawdziwa..Od tych co mieszkają w skupiskach ludzkich.

Ja nie robię nic...nic kompletnie ,bo nie słyszę .Ale wiem na 100 % co zrobiłabym,skoro zdjęłam buta i obcasem uderzyłam w głowę chłopa bijącego konia..
Dam głowę,ze większość z Was bałaby się.Mylę się ?:):):)

tadeusz50
20-05-2008, 19:44
Alsko, hannabarbaro ,Anielko.
Bardzo słusznie należy sprowadzić wątek na właściwe tory!!Dyskusje polityczne ną innych wątkach.
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl

Anielka
20-05-2008, 19:46
Jezeli o mnie chodzi,to sie nie boje,reaguje za kazdym razem,nie obchodzi,mnie czy facet jest pijany,wpadam do mieszkania /mam takie pietro wyzej/ zabieram dzieciaki do siebie/trójka/ dzwonie po policje,faceta zabieraja,matka splakana p,pobita,przychhodzi po dzieci,obiecuje,ze poda go do sadu/za znecanie/i oczywiscie tego nie robi,i tak to trwa juz ładnych pare lat.teraz chłopcy podrosli i maja zal do matki,a ojciec sie ich boi i nie bije.Ale czy to o to chodzi.Takie sprawy powinny być scigane z urzedu ,a nie na wniosek pokrzywdzonego.Wiem Lilus,ze Ty tez bys interweniowala,jak sie nie da inaczej to trzeba zdjąć buta i przyłozyc.Pozdrawiam.

hannabarbara
20-05-2008, 19:55
Zapewniam Cię Lilu, że nie zdarzyło mi się jeszcze bym nie zareagowała, gdy komuś dzieje się krzywda bez względu na to czy jest to człowiek, czy zwierzę. Nie jestem tak odważna i przebojowa, by obcasem zaprowadzac porządek. Ale niejednokrotnie nie odmawiałam świadczenia w sądzie przeciw krzywdzicielom, nawet w przypadkach, gdy mogłam spodziewać się zemsty.
[

tadeusz50
20-05-2008, 19:57
Lila
Z ręką na sercu mogę powiedzieć całkowicie szczerze. Mieszkam całe życie w małym domu prywatnym mającym 5 lokali mieszkalnych. Obecnie do mnie należy z tego 3 mieszkania. Z dzieci są moje dwie wnuczki i u współwłaściciela dwoje dzieci. Nie ma przemocy. Na przeciwko jest duży blok mieszkalny wieloklatkowy podobnie obok. Nie słyszałem aby gdzieś była przemoc. Zareagowłbym. Tak jak goniłem graficiarzy malujących świerzo odnowiony blok.
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zdzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl

Lila
20-05-2008, 20:00
Zapewniam Cię Lilu, że nie zdarzyło mi się jeszcze bym nie zareagowała, gdy komuś dzieje się krzywda bez względu na to czy jest to człowiek, czy zwierzę. Nie jestem tak odważna i przebojowa, by obcasem zaprowadzac porządek. Ale niejednokrodnie nie odmawiałam świadczenia w sądzie przeciw krzywdzicielom, nawet w przypadkach, gdy mogłam spodziewać się zemsty.
[

A w sądach też byłam..Podobno miano mi spalić pod sądem samochód...i nic.:D
Ale obcas - szpilka- jest skuteczniejszy ,bo natychmiastowy.Dopiero potem trzeba myśleć o reszcie.

hannabarbara
20-05-2008, 20:06
A w sądach też byłam..Podobno miano mi spalić pod sądem samochód...i nic.:D
Ale obcas - szpilka- jest skuteczniejszy ,bo natychmiastowy.Dopiero potem trzeba myśleć o reszcie.
A ja jeszcze nie mam pewności, czy mnie obiecana zemsta ominie. Bo ostatnio świadczyłam w listopadzie ubiegłego roku.

tadeusz50
20-05-2008, 20:10
Jutro w TVN-ie w programie "Uwaga" o godz. 19.45 ma być nadany reportaż o zakatownym Bartusiu

Dariusz Kosiur
20-05-2008, 20:51
Tadeuszu
(Napiętnowanie i karanie przestępców jest oczywiste i poza dyskusją.) - stąd ten nawias.

Polecasz obejrzenie tego reportażu, ale w jakim celu? Co mielibyśmy po obejrzenu go zrobić? Jakie wyciągnąć wnioski?
Nie wiem, czy wiesz, że częste ogladanie makabrycznych scen w filmach, w komputerowych grach znieczula jakąś grupę ludzi na takie zdarzenia w świecie realnym? A telewizja, filmy, komputerowe gry dostarczają nam takich wrażeń w nadmiarze. M.in jest to jedna z przyczyn przestępstw.
Dariusz Kosiur

ignesja
20-05-2008, 22:08
zgadzam się z Tobą Dariuszu !
Wystarczy mi emocji i stresu jakich doznałam usłyszawszy o tym p
rzypadku.Nie chcę już tego oglądać !
Ale wciąż się zastanawiam dlaczego do tego doszło skoro żyjemy tuż obok..../biedy i alkoholu nie da się wykluczyć,jest wszędzie, nawet w najbogatszych krajach i w takich sytuacjach powinniśmy być szczególnie wyczuleni, a nie udawać,że nie widzimy..../.

tadeusz50
20-05-2008, 22:51
Znowu przestępstwo na dziecku. Zgwałcono 9-letnigo chłopca w Gdańsku. Gwałciciel poszukiwny.
Jesli masz wątpliwości lub chcesz porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl

martunia
20-05-2008, 23:00
Jak można wypisywać takie brednie?
Nieprawdaż?

hannabarbara
20-05-2008, 23:14
Jak można wypisywać takie brednie?
Nieprawdaż?
Widocznie można, skoro są wypisywane, a nawet podpisywane. Niektórzy malkontenctwo mają we krwi.
Jesli masz wątpliwości lub chcesz porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl

Malgorzata 50
20-05-2008, 23:40
Oż qrna,ale dyskusja.Na poziomie,nie powiem....:)

ps.Jeżeli chodzi o mnie,to żeby było jasne..pisząc nie mam najmniejszego zamiaru przekabacać kogoś na swoją modłę,a nawet wbrew przeciwnie..

Michnika gazety nie lubię od pewnego czasu.Już do historii starożytnej należą czasy ,gdy była moją ulubioną gazetą..Ale wtedy z każdej strony nie wyskakiwał Żyd - z wołaniem do mnie o ekspiację.

Wolno mi ? A może nie ?:)
Oczywiscie Lila tylko dyskusje z AP i DK są na jakimś poziomie reszta to chłam,ale internet to tylko slup ogloszeniowy zniesie wszystko.....

Malgorzata 50
20-05-2008, 23:42
Jak można wypisywać takie brednie?
Nieprawdaż? martuniu można jak si okazuje i to w wielu miejscach ,można też cytować siebie obficie,żeby nikomu nie umkło

martunia
20-05-2008, 23:49
Nie mogę niestety się pochwalić,że to rozumiem.

Lila
20-05-2008, 23:50
Oczywiscie Lila tylko dyskusje z AP i DK są na jakimś poziomie reszta to chłam,ale internet to tylko slup ogloszeniowy zniesie wszystko.....

Wiesz co Małgoś ?
Pisząc to nie miałam Ciebie na myśli..
Ale po tej odzywce to chyba coś mi się pomyliło.Zdarza mi się to coraz częściej.
Przepraszam..

Malgorzata 50
20-05-2008, 23:55
Proszę bardzo....ja już nie wiem kto kogo ma na mysli widac mi intelekt przeminął i se ne vrati

Basia.
20-05-2008, 23:59
Coraz więcej przypadków bestialstwa w stosunku do dzieci ujawniają media, czy zmieniliśmy się aż tak bardzo na niekorzyść czy kiedyś się o takiej patologii milczało? :confused:

Malgorzata 50
21-05-2008, 00:00
I to i to...

tadeusz50
21-05-2008, 06:25
Coraz więcej przypadków bestialstwa w stosunku do dzieci ujawniają media, czy zmieniliśmy się aż tak bardzo na niekorzyść czy kiedyś się o takiej patologii milczało? :confused:
Uważam, że szybkość dotarcia przez media do tych okropnych czynów jest jedną z przyczyn jej ilości podawanych do wiadomości ogółowi. Ilość też się zwiększyła, wczoraj w którymś z kanałów telewizyjnych podana była stystyka z ostatnich lat, niestety z tendencją rosnącą.
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr 022 826 80 72 lub napisz:bitedziecko@fdn.pl

Lila
21-05-2008, 11:11
Bartuś pośrednio uratował życie dziecka w Olsztynie..


6-ciomiesięczne dziecko w Olsztynie ,młodzi rodzice i czujny lekarz.Myślę że po ostatnich wypadkach.Zawiadomił policję bo zauważył siniaki.
Być może temu małemu się udało,dzięki odrażającej matce Bartka.Winię matkę,bo jak się okazuje miała również córkę ,która powinna mieć 11 lat ..i ....zniknęła parę lat temu.

swojski
21-05-2008, 11:22
Oddzialywanie na wyobraznie i myslenie ludzi przez wszelkie media ma swoj cel.
BRAWO ! Dariusz !
Cos tu zaczyna switac na tym forum - majowka ma sie rozumiec .
Oby tylko forum trwalo to i kufa nie pomoze wraz slonecznymi barami.

POLA
21-05-2008, 15:39
Specjalnie dla Dariusza
1. Do źródła jeszcze nie dotarłam, ale czynię starania:D
2. Niedostateczny z wiedzy socjologicznej? (Pana ocena) - jakoś przeżyję;)
3. Z tablicą Mendelejewa to lekka przesada, niektóre surowce pewno są, ale w szczątkowej ilości, a ziemię musi się chcieć uprawiać, z czym bywa różnie.
4. Zakaz reklamy alkoholu w mediach nie wyeliminuje alkoholizmu tak, jak zakaz poruszania się z nadmierną prędkością nie uwolnił nas od głupoty piratów drogowych z napędem alkoholowym. Zarówno oni jak i ci niezmotoryzowani a nadużywający nie mają nic wspólnego z nędzą. To kwestia pewnej kultury na przykład.

Socjologia powiada, że przyczyny patologii społecznej i nędzy są bardziej złożone i za całe to zło nie można obwiniać wyłącznie władzy czy mediów (= potężna władza), choć dla niektórych to bardzo wygodne stanowisko.

tadeusz50
21-05-2008, 15:45
Wczoraj do szpitala w Olsztynie zostalo przywiezione 9-miesięczne pobite dziecko. Rodzice zostali zatrzymani.

POLA
21-05-2008, 16:11
Niektórzy rodzice nie dorośli do roli rodziców, niestety:mad:

tadeusz50
21-05-2008, 19:43
Niektórzy rodzice nie dorośli do roli rodziców, niestety:mad:
Powiedziałbym raczej nie powinni być rodzicami. Tu nie chodzi o wiek rodziców,-bywają młodzi i są świetnymi rodzicami- ale o to jak wychować swoje dzieci. Ten problem mają całkiem dorośli wiekiem-rozumem niedojrzeli do tej funkcji.

POLA
21-05-2008, 22:59
Powiedziałbym raczej nie powinni być rodzicami. Tu nie chodzi o wiek rodziców,-bywają młodzi i są świetnymi rodzicami- ale o to jak wychować swoje dzieci. Ten problem mają całkiem dorośli wiekiem-rozumem niedojrzeli do tej funkcji.
dorastania nie wiążę z wiekiem, choć wiek teoretycznie powinien tę dorosłość gwarantować.
Dorosłość dla mnie to odpowiedzialność i też znam "niedorosłych", którzy dorośli do pewnych ról:)

tadeusz50
22-05-2008, 10:46
STOP dla sadystów
W Białogardzie 2-miesięczne niemowlę w stanie krytycznym. Pobite prawdopodobnie przez konkubenta matki. Zatrzymano matkę i ojczyma.

Agata P.
22-05-2008, 12:27
Dlaczego ostatnio problem bicia dzieci jest tak naglasniany ?
Przeciez ten problem istnieje od dawna a obecnie komus na tym zalezy aby byl widoczny i slyszany w mediach.

martunia
22-05-2008, 12:35
Zastanów się samodzielnie.
To proste jest!!!!!!!!

tadeusz50
22-05-2008, 12:43
Ja ten problem bicia i maltretowania dzieci widze od dawna. Widocznie nie wszyscy chcieli go zauważyć! Najlepiej udawać,że problemu nie ma. Struś schował łeb w piasek i myślał,że go nie ma.

martunia
22-05-2008, 12:48
Tadeuszu, po co tłumaczyć coś co jest dla normalnego człowieka oczywiste.
Pytanie było z rodzju idiotycznych.
Komu zależy?
Tym,którym dobro dzieci leży na sercu.

tadeusz50
22-05-2008, 12:51
Martuniu
Czasami trzeba zastosować łopatologię!

martunia
22-05-2008, 12:59
Moim zdaniem człowiek,który zadaje takie pytania,niezasługuje na to by z nim rozmawiać:rolleyes:

Agata P.
22-05-2008, 13:03
Martunia rozroznia pytania idiotyczne od prostych,to faktycznie sukces,wiec zadam kolejne.
Luke medialna nalezy wypelniac papka ?
Do tej pory sasiedzi nie donosili na sasiadow chociaz slyszeli placz dzieci za sciana,teraz juz napewno beda donosic.
O to chodzi "martuniu",licze na twoja madrosc i inteligencje.

Konto usunięte
22-05-2008, 13:28
Dlaczego ostatnio problem bicia dzieci jest tak naglasniany ?
Przeciez ten problem istnieje od dawna a obecnie komus na tym zalezy aby byl widoczny i slyszany w mediach.

Znęcanie się nad dziećmi, , pedofilia, zachownia młodzieży wszechpolskiej ,prostytucja, przestępczość wśród nieletnich ....
Jeśli nie nagłośnią ,to nikt się nie dowie .
Niektórym , właśnie O TO CHODZI.
Nie widzisz problemu = nie ma problemu.

Witam kolejny niereformowalny ,, przypadek kliniczny" ...Chociaż już cię witałam , tyle, że na innym wątku..

tadeusz50
22-05-2008, 13:29
Martuniu
Przyznaję Ci rację w 100%.

Agata P.
22-05-2008, 13:37
Kradniesz,nie zlapia cie,mozesz krasc dalej.
Faktycznie wydaje sie logiczne.
Ukradziony milion zacheca do nastepnego.
To juz napewno jest "reforma",ktora z "przypadkami klinicznymi" malo ma wspolnego.

ammi1952
22-05-2008, 13:38
Tak jak nie wszyscy ludzie nadaja się do kierowania samochodami tak i nie wszyscy nadaja się na rodziców .
Niedostępnośc do aborcji - finansowa - spowodowała jedynie eskalację zjawiska katowania niechcianych dzieci.
Przemoc w rodzinie istniała zawsze -z ta różnica że teraz o niej się głośno dyskutuje.

tadeusz50
23-05-2008, 08:16
Katowane dzieci
Pawełek 14-miesięcy---marzec 2008 Zabrze, matka potwór rzucała nim o ścianę, bo płakał
Oliwka śp 3-tygodnie--lipiec 2006 Kraśnik, matka wlała jej do buzi rtęć
Kinga 3-lata--wrzesień Zabrze, matka nie reagowała, kiedy kochanek katował córeczkę
Bartuś 6-lat --kwiecień 2008 Bytom oprawca lał na niego wrzątek
podaję tylko 4 przypadki i o 4 za dużo

hannabarbara
23-05-2008, 10:17
W telewizorze ciągle nowe przykłady podają.
Rodzice to patologia, ale sąsiedzi, rodziny, inni ludzi, nie powinni na znieczulicę cierpieć!
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl

tadeusz50
23-05-2008, 11:45
Sąsiedzi, rodziny i inni nie powinni cierpieć na zniczulicę.
Cierpią na STRACH, CO MNIE TO OBCHODZI, TO NIE MOJE DZIECKO, i podobne wymówki. Zgroza.

Basia.
23-05-2008, 12:39
znieczulica stała się zjawiskiem powszechnym, niestety. Ludzie wolą nie wiedzieć, do tej "niewiedzy" dorabiają sobie teorię że są tacy bardzo wrażliwi na tragedię innych. Niewiedza jest bardzo wygodna i "taka wrażliwość" też jest bardzo wygodna.:mad: Samo życie.

polder
23-05-2008, 14:13
Po pierwsze w mediach istnieje taka reguła: "nie jest newsem jeśli pies ugryzie człowieka, news jest wtedy, gdy człowiek ugryzie psa". Eskalowanie kar prowadzi do nikąd. Muzułmanie obcinali rękę za kradzież. Wyeliminowali
kradzieże? Nie
Zapytajcie znajomych czy
wolno uderzyć
dziecko? Jeśli
niegrzeczne, można przyłożyć - usłyszycie w większości przypadków. Pytam, gdzie są granice tego przykładania?
Dowiedziono, że biją ci, których dzieciństwo upłynęło pod znakiem bata.
Przeważnie! Zresztą biją nie tylko dzieci. Ilu ludzi, oprócz koślawego wychowania, pozbawionych jest empatii, uczuciowości wyższej? Mimo stu miliardów neuronów w mózgu?

Pani Slowikowa
23-05-2008, 14:24
w czasie cyklonu zginelo 130 TYSIECY OSOB w tym oczywiscie dzieci... i nikt o tym nie mowi.. juz.. ?????
Nowina wyszla z mody? Znieczulica mediow??? Czy znieczulica wszystkich ludzi.. ???
My tu sobie ciu ciu ciu..o truskaweczkach., kawkach, a tam tyle ludzi zabitych.. moze nawet nie pochowanych jeszcze..:rolleyes:

tadeusz50
23-05-2008, 14:39
Pani Słowikowa
O tym, że cyklon zabił ponad 130 000 ludzi w tym wiele tysięcy dzieci :mad: i o tym, że w Chinach zginęło jak podają media około 80 000 ludzi tak wiem co piszę 54 000 zabitych + 25 000 zaginionych (zabitych?) lub jeszcze więcej.:mad: Tylko jest zasadnicza różnica tam były kataklizmy niezależne od ludzi i ich sumień. W wypadku katowania dzieci jest winny człowiek. Różnica zasadnicza. Jeśli to coś można nazwać człowiekiem.

Basia.
23-05-2008, 14:41
Wstrząsające szczególy brutalnego zabójstwa dziecka w Kamiennej Górze (http://www.klub.senior.pl/)
Szokujące ustalenia reportera "Super Expressu". Iwona K., matka zamordowanego Bartusia (3,5 r.) z Kamiennej Góry, miała w sumie aż sześcioro dzieci. Ale tylko o Bartka walczyła, aby był przy niej. Niestety, udało jej się. Dziś chłopczyk nie żyje.

Koszmar :mad: brakuje słów.
http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subSpecial&news_cat_id=40&news_id=193788&scroll_article_id=193788&layout=1&page=text&list_position=1

tadeusz50
23-05-2008, 14:48
Koszalińska prokuratura stanęła (chyba) na wysokości zadania. Ojcu pobitej 2-miesięcznej dziewczynki postawiono zarzut usiłowania zabójstwa + znęcanie się nad matką dziecka grozi mu dożywocie. Matce nie postawiono zarzutów.

tadeusz50
23-05-2008, 15:07
Spikierowicz
Pomiędzy klapsem a zakatowaniem dziecka isnieje zasadnicza różnica. To jedno. Jak można 2-miesięczne niemowlę silniej chwycić w ręce i potrząsnąć nim już nie mówiąc o uderzeniu?? To dwa. Nie wierzę w bezstresowe wychowanie dzieci, te obecne wychowanie bezstreswe wieje grozą. Ja dostawałem klapsy moje dzieci też dostawały klapsy i uważam, że zostałem wychowany właściwie, to samo z moimi dziećmi. Sumując klaps tak, katowanie nie.

polder
23-05-2008, 20:35
A ILE klapsów jest dopuszczalne? Jak można uderzyć kogoś
słabszego???? Dziecko, żonę itd

polder
23-05-2008, 20:38
można bić? Proszę o przybliżenie granicy!!!

polder
23-05-2008, 20:41
Człowiek(?) który bije dziecko - nawt klapsem, bo od takiej filozofii to się zaczyna - jest dla mnie troglodytą.

tadeusz50
23-05-2008, 20:45
Spikerowicz, założyłem ten wętek po to by uchronić dzieci przed katowaniem. O bezstresowym wychowaniu już na tym forum prowadziłem dyskusję. Klaps wymierzony dziecku w celu zapobierzeniu aby sobie nie zrobiło krzywdy, gdy inne sposoby nie skutkują wymierzony z całkowitym poczuciem siły tzn lekko. uważam za całkowicie odpowiedni. Bezstresowe wychowanie widać gdy babcia stoi a jej wnuczek rozparty siedzi w środkach lokomocji. Jest to częst normą.

tadeusz50
23-05-2008, 22:38
Szanowny spikerowicz jedna uwaga to jest forum dyskusyjne i w nim dyskutujemy przedkładamy swoje racje ale nie używamy obelżywych słów. W pana wieku powinien pan to rozumieć.

Agata P.
24-05-2008, 05:09
Watek bicia dzieci zalozyly Tadeuszu media ,jest to bardzo widoczne.Ma to jeden cel ,ktory kazdy myslacy czlowiek ocenia jako temat zastepczy przy innych powaznych problemach w kraju.

tadeusz50
24-05-2008, 06:38
Stasznie podłe są te media. Moimi rencami założyły ten wątek. Ciekaw jestem czyimi rencami pozakładay inne. Może też jakiegoś ciemnogrodu, jedynie słuszne to założone przez seniora i Dariusza, reszta to chłam.

Agata P.
24-05-2008, 09:33
Pana Dariusza Kosiura posty uwazam za madre i wywazone,dajace czytajacym wiele do myslenia.Otwierajace oczy ludziom (nam Polakom ) na wiele spraw i problemow zachodzacych w Polsce i na swiecie.Tego nie daja nam polskie media ,wiec o co pretensje ,ze ten forumowicz pisze prawde ?

hannabarbara
24-05-2008, 09:38
Pana Dariusza Kosiura posty uwazam za madre i wywazone,dajace czytajacym wiele do myslenia.Otwierajace oczy ludziom (nam Polakom ) na wiele spraw i problemow zachodzacych w Polsce i na swiecie.Tego nie daja nam polskie media ,wiec o co pretensje ,ze ten forumowicz pisze prawde ?
Każdy ma prawo mieć swoje zdanie i je prezentować. Ja mam całkiem odmienne. Ale to wątek o sposobach reagowania na przemoc. Proszę więc nie zapominać że:
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl

Agata P.
24-05-2008, 09:53
W prawa i obowiazki rodzicielskie nie powinny wtracac sie instytucje najmniej do tego uprawnione a szczegolnie osoby postronne.
Osoby,ktore dorosly do roli rodzicow sami decydujaco dla ich dzieci co jest dobre a co zle.W przypadku wyrzadzania krzywd wlasnym dzieciom stosowane jest aktualne prawo zawarte w kodeksach.Rozumny rodzic nie zneca sie nad wlasnym dzieckiem,nie ingerujmy w stosowanie kar rodzicielskich dla nieposlusznego dziecka i nie badzmy nadopiekunczy wystepujac w roli spolecznej,bo to nie nasze dzieci i odpowiedzialnosc za nie.
Popatrzmy w stecz i przypomnijmy sobie jak nas wychowywano i karcono,co bylo dobre i co zle,jakie przynosilo rezultaty.

vega
24-05-2008, 10:27
Pana Dariusza Kosiura posty uwazam za madre i wywazone,dajace czytajacym wiele do myslenia.Otwierajace oczy ludziom (nam Polakom ) na wiele spraw i problemow zachodzacych w Polsce i na swiecie.Tego nie daja nam polskie media ,wiec o co pretensje ,ze ten forumowicz pisze prawde ?

Równiez tak uważam.

Dariusz K ma wiele racji, a ataki na niego przez wiele osób biora się raczej z osobistych animozji a nie z obiektywnej oceny. Wydaje mi się że w wypowiedziach wielu z Was jest zbyt dużo jadu, nienawiści, wrogości - aż ręce opadaja jak się to czyta.

Dziwię się bardzo tym atakom. Twierdzicie ze na forum każdy ma prawo do swojej opinii, ale jak jest ona inna niż większości (często poprawna i obiektywna) to atakujecie ostro i złośliwie.

A co do dzieci bitych. Kiedyś rodzice to dopiero dzieci bili i katowali, to był główna i najważniejsza metoda wychowawcza wielu ojców, szanowanych głów rodzin . Jak nie bił to znaczy że nie wychował. Ale o tym się nie mówiło.

Szkoły bardzo szybko reaguja na sygnały bicia dzieci i kierują sprawy natychmiast do policji a potem Sądów Rodzinnych. Wystarczy fakt znęcania zgłosićnatychmiast pedagogowi szkolnemu, wychowawcy lub dyrektorowi szkoły do której dziecko chodzi - ręczę Wam, że sprawa nie zostanie bez echa - daję głowę. Sama zalatwiłam wiele takich spraw.

Więc nie histeryzujcie, nie kłóćcie się, nie udawadniajcie ciągle całemu światu-ja i tylko ja mam rację tylko działajcie kochani seniorzy.
Czyny się liczą.

Szkoła albo przedszkole a jak male dziecko to nawet pediatra, potem sprawa idzie dalej - policja, prokuratura, sąd rodzinny.

Myślę że walenie z tym do mediów jest błędem. Oni żerują niestety na ludzkich tragediach, a inf ktore podają tępią niestety naszą wrażliwość a nie odwrotnie.

Pozdrawiam

polder
24-05-2008, 12:14
Obruszanie się
na mój post -chyba chodzi tylko o ten ze słowem troglodyta - jest nieuprawnione. Wolałbyś "jaskiniowiec"? Rosjanie oceniliby to jako "tonkij namiok na tołstoje obstojatielstwo"
Mimo wszystko przepraszam wszystkich dotkniętych. Myślę, że istota problemu tkwi
gdzie indziej. Tych dzieci skatowanych na śmierć są promille. Innych, niewłaściwie wychowywanych
setki tysięcy.
Edukacja przy
stosowaniu klapsów jest dowodem nieudacznictwa ibezsilności rodzicieli. Takich, którzy nie potrafią zasłużyć na szacunek wystarczający do tego, aby słowo wystarczyło do
uzyskania posłuszeństwa.
Zatem nie sądy, nie policja, nie wybujałe kary
lecz powszechna, wszechstronna edukacja rodziców może
przynieść poprawę życia
dzieci. Wiem, że to b. trudne
lecz nieodzowne. Bo zbyt wielu ludzi hołduje poglądom, że klaps nie zaszkodzi!

bogda
24-05-2008, 12:35
Watek bicia dzieci zalozyly Tadeuszu media ,jest to bardzo widoczne.Ma to jeden cel ,ktory kazdy myslacy czlowiek ocenia jako temat zastepczy przy innych powaznych problemach w kraju.


To nie jest temat zastępczy, to jest bardzo ważny problem naszego społeczeństwa, wszyscy tylko krzyczą o ochronie życia poczętego, a jak już jest narodzone to nagle cisza...Nie możemy przechodzić obojętnie obok krzywdy dziecka, ono się samo nie obroni, bo dzieci nie rodzą się tylko w rodzinach do tego przygotowanych i dobrze pojmujących rolę rodziców, rodzą się w różnych rodzinach, nawet upośledzonych umysłowo. I tutaj możemy pomóc dzieciom krzywdzonym, a na te poważne problemy kraju to niestety ale wpływu nie mamy, bo nie jesteśmy przy władzy, możemy tylko biadolić i jęczeć...a to i tak nic nie zmieni....

polder
24-05-2008, 12:36
I żeby nie było: mój syn wyrósł BEZ JEDNEGO KLAPSA. Ciekawostką jest to, że zawsze dobierał sobie przyjaciół podobnie edukowanych!
Skończył studia, zdobył ciekawy zawód, założył rodzinę
i jestem pewien, że nigdy nie podniesie ręki
na swoje dziecko.

Basia.
24-05-2008, 13:17
Człowiek(?) który bije dziecko - nawt klapsem, bo od takiej filozofii to się zaczyna - jest dla mnie troglodytą.
wychowałam swojego syna na przyzwoitego człowieka, jesteśmy sobie bardzo bliscy ale bez klapsów się nie obyło. Pamiętam jak kiedyś wracaliśmy z przedszkola do domu, ja oczywiście objuczona siatkami i synek turlający /to był jego debiut w turlaniu/ się po chodniku i wrzeszczący wniebogłosy z niezadowolenia bo mu nie kupiłam oranżadki. Nie pomagały argumenty słowne, nie mogłam stać z tymi siatami w nieskończoność więc w pewnym momencie podniosłam z chodnika dzieciaka i dałam mu klapsa w siedzenie. Pomogło, już nigdy więcej się nie "turlał".

tadeusz50
24-05-2008, 13:47
Spikierowicz
Jesteś jednym z wielu którym udała sie sztuka wychowanie dzieci bez klapsa. Całkowicie Ci wierzę. Widocznie ja i wielu innych rodziców nie mamy takich wyjątkowych zdolności jednak nie uważam się za troglodytę. Dziękuję za przeprosiny i co jest oczywiste przyjmuję je. Nie chcę się licytować wykształceniem dzieci, ale syn też skończył studia i to nie jeden fakultet ale więcej plus jeszcze doktorat. Klapsów dostał kilka mn. gdy próbował wsdzić drut do gniazdka i pomimo wielokrotnych upomnień próbowal robić to dalej-dostał po łapach- pomogło. Pół roku temu idąc z wnuczką i psem przy bardzo ruchliwej ulicy, trzymałem psa na smyczy (miałem smycz owiniętą dookoła dłoni bo próbował gonić kota) ten pod żywopłotem robił siku wnuczka pomimo wołań nie zatrzymała się przed jezdnią (gdyby nie inna obca osoba) tuż przed jadącym szybko samochodem. Ja już w swojej wyobrażni widziałem jej strzępki lecące w powietrzu. Dostała klapsa mam nadzieję, że skutecznego i zapamiętała ten fakt. Tyle w kwesti mojego wyjaśnienia co do klapsa.

polder
24-05-2008, 17:40
B. uważnie przeczytałem Twoje spoty. Chyba rozumiem Twoje
wahania. Choć trudno mi się zgodzić z tezą, że doktorat zdobywają dzieci, które doświadczały klapsów. Myślę, że MIMO
TO. Sądzę, że w sprawie KATOWANIA dzieci jesteśmy kompatybilni. Tylko sposoby zapogiegania temu nieco nas różnią. To OD RODZICÓW NALEŻY ZACZĄĆ. Amen.

tadeusz50
24-05-2008, 18:04
W dzieciństwie mojego syna do aniołów na pewno nie moża było zaliczyć. W całym szkolnym życiu nie miał świadectwa z czerwonym paskiem. Do szału nas rodziców doprowadzało mówienie nauczycieli "zdolny ale leń". Dopiero przed maturą zrozumiał i wziął się za naukę. Podejscie do sprawy mamy wspólne, drogi inne, cel jeden i to jest bardzo ważne.

Malgorzata 50
24-05-2008, 22:52
Pana Dariusza Kosiura posty uwazam za madre i wywazone,dajace czytajacym wiele do myslenia.Otwierajace oczy ludziom (nam Polakom ) na wiele spraw i problemow zachodzacych w Polsce i na swiecie.Tego nie daja nam polskie media ,wiec o co pretensje ,ze ten forumowicz pisze prawde ?
Jasne co tam bite dziecko przy Polsce krwawiącej i rozdrapywanej na strzępy ..Augustynie cóś ci się córóś średnio udala nie lałeś wystarczająco???????

Malgorzata 50
24-05-2008, 22:57
A serio wlałam mojemu sykowi raz i do tej pory uważam ,że byla to MOJA porażka .Moje dzieci nie byly łatwe ,ale nie byly też bite .Bo nie bije się mniejszego i słabszego .Już nie mowiąc o dysproporcji wielkości i kruchości bitego do przylożonej sily (w złości) jeśli natomiast bicie jest karą wymierzaną z zimną krwią to to już sadyzm.Media oczywiście wyłapują drastyczne przypadki ,ale chwała mediom, może wreszcie ten problem stanie się problemem nas wszystkich a nie odbywającą się w czterech scianach "sprawą rodzinną" i jesśi nawet dojdzie do pewnej histerii w tym względzie, co ma miejsce np.w Stanach to lepiej raz się pomylić, niż przegapić cos ważnego .
Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka, zadzwoń pod nr. 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl http://www.klub.senior.pl/../images/smooth_blue/buttons/quote.gif (http://www.klub.senior.pl/../newreply.php?do=newreply&p=153973)

polder
25-05-2008, 12:38
Chapeau bas dla przyznania się do porażki - Małgorzato!!! Zaś
Tadeusza chcę zapytać: dlaczego jesteś przekonany, że klaps
był jedynym argumentem wobec niesfornej wnuczki? Czy perswazja słowna nie odniosłaby oczekiwanego skutku? Może nawet dłuższa rozmowa? Na którą często NIE MAMY CZASU?
I cierpliwości. Chyba, że będziemy oceniać percepcję dzieci jak
debilków. Nie chcę się "wymądrzać", zatem ograniczę się do twierdzenia, że rozmowy budzą ciekawość, prowokują do stawiania dodatkowych pytań, UCZENIA SIĘ. Solidnego. Lepszego,niż po klapsach. Bo te mogą nauczyć tylko tego, że
rację ma ten, kto dysponuje siłą. Czyli również katowania.

Malgorzata 50
25-05-2008, 12:47
Równiez tak uważam.

Dariusz K ma wiele racji, a ataki na niego przez wiele osób biora się raczej z osobistych animozji a nie z obiektywnej oceny. Wydaje mi się że w wypowiedziach wielu z Was jest zbyt dużo jadu, nienawiści, wrogości - aż ręce opadaja jak się to czyta.
Nie znam osobisci p.DK i mój jad wynika tylko i wyłacznie z niezgody na treści którw tu prwzentuje .Mnie ręce opadają jak czytam twoje posty więc remis obu nam rece opadły

Dziwię się bardzo tym atakom. Twierdzicie ze na forum każdy ma prawo do swojej opinii, ale jak jest ona inna niż większości (często poprawna i obiektywna) to atakujecie ostro i złośliwie.
Kazdy ma prawo ,bądź konsekwentna.Ludzie o zdaniu przeciwnym do p.DK i twojego również

A co do dzieci bitych. Kiedyś rodzice to dopiero dzieci bili i katowali, to był główna i najważniejsza metoda wychowawcza wielu ojców, szanowanych głów rodzin . Jak nie bił to znaczy że nie wychował. Ale o tym się nie mówiło.
I teraz mamy to co mamy polską swiecką tradycję bicia dzieci i akceptacji społecznej tego bicia ,a przynajmniej braku potępienia

Szkoły bardzo szybko reaguja na sygnały bicia dzieci i kierują sprawy natychmiast do policji a potem Sądów Rodzinnych. Wystarczy fakt znęcania zgłosićnatychmiast pedagogowi szkolnemu, wychowawcy lub dyrektorowi szkoły do której dziecko chodzi - ręczę Wam, że sprawa nie zostanie bez echa - daję głowę. Sama zalatwiłam wiele takich spraw.
Nie jest to od konca prawda raczej myslenie życzeniowe czasem reaguja czasem nie

Więc nie histeryzujcie, nie kłóćcie się, nie udawadniajcie ciągle całemu światu-ja i tylko ja mam rację tylko działajcie kochani seniorzy.
Czyny się liczą.
Ok bedziemy działac

Szkoła albo przedszkole a jak male dziecko to nawet pediatra, potem sprawa idzie dalej - policja, prokuratura, sąd rodzinny.

Myślę że walenie z tym do mediów jest błędem. Oni żerują niestety na ludzkich tragediach, a inf ktore podają tępią niestety naszą wrażliwość a nie odwrotnie.
Nie nie jest błędem ,bo dzięki naglośnieniu tych spraw przez media jest szansa ,ze coś się ruszy i ludzie ZACZNĄ reagować na to co się dzieje za ścianą

Pozdrawiam Vega bardzo ci dziekuję za pouczenie nas niepokornych forumowiczów .

Alsko
25-05-2008, 12:56
a jest aktem przemocy wobec słabszego. I ma mniejszą siłę niż perswazja. Wlepiany jest z powodów, które nie powinny mieć miejsca. Bezradność, zniecierpliwienie, strach itp.

Mam takiego klapsa na sumieniu i wcale mi się to nie podoba :mad:

vega
25-05-2008, 14:20
Vega bardzo ci dziekuję za pouczenie nas niepokornych forumowiczów .

Bardzo proszę, czasem ktoś musi :D

Są niestety osoby do których i tak nic nie dociera bo są najmądrzejsi i wiedzą najlepiej, nawet konkretne przykłady z praktyki specjalistów to pryszcz w stosunku do tego co sami wiedzą o sprawie. Bo wiedzą najlepiej

Co do klapsów - to przecież oczywiste, że to też bicie, to bezradność, agresja, zła metoda wychowawcza, zwłaszcza wymierzony w złości !

tadeusz50
25-05-2008, 18:02
Porażka
Po przemyśleniu swojego postepowania w sprawie klapsa dla wnuczki i przemyśleniu wypowiedzi forumowiczów zmieniam swoje zdanie popełniłem błąd. Klaps był za moją bezradność, strach, przerażenie (widziałem ją na masce samochodu) Powinienem wykożystać moment i porozmawiać z nią. Łatwiej teraz się o tym mówi gorzej było wówczas.

Malgorzata 50
25-05-2008, 18:22
Dziadku Tadku wiesz ,że jesteś dziadkiem najlepszym na świecie klaps byl z przerazenia -moj zresztą też bo 4 letni wówczas synek schowal mi się tak ,że przez godzine latałam z obłędem w oku rozpatrując najgorsze scenariusze -i z jednej strony oczywiście człowiek zawsze myśli sobie "powinienem" to czy tamto, ale człowiek z krwi i kości szczególnie kochajacy, ma jeszcze emocje.Czasem się zdarza ,ze nie może ich opanować i jeśli to jest tylko z wpadka- w odniesieniu do klapsa -to traumy dziecinstwa nie będzie .Wiesz ,że dzięki tobie wnuczki mają normalne dzieciństwo i są wychowywane przecież przez czlowieka,a nie zaprogramowaną "nanię doskonałą"
Vega twoich zgryźliwosci nawet nie chce mi się komentować

hannabarbara
25-05-2008, 18:35
Są niestety osoby do których i tak nic nie dociera bo są najmądrzejsi i wiedzą najlepiej, nawet konkretne przykłady z praktyki specjalistów to pryszcz w stosunku do tego co sami wiedzą o sprawie. Bo wiedzą najlepiej


Ależ oczywiście święta prawda i cała prawda!

Malgorzata 50
25-05-2008, 18:38
Ależ oczywiście święta prawda i cała prawda!
Tak im dopomóż Bóg:)

frida
25-05-2008, 18:50
Kochani tak naprawdę cała nadzieja w rodzicach (przyszłych czy obecnych)- czyli nas samych.
Najważniejsze są empatia i rozumienie dziecka, czyli zdolność do tego, by chociaż na chwilę wczuć się w sytuację małego człowieka, wejść w jego wnętrze i zrozumieć, co się z nim dzieje, kiedy jest krytykowane, kiedy mu coś doskwiera.
Czy dziecko jest w stanie to znieść, przetrawić bolesne doświadczenia?
Czy jesteśmy w stanie dostrzec subtelne sygnały, czy musi coś w nim pęknąć, coś się rozsypać, byśmy dostrzegli jego cierpienie i lęk?
Do tego jest potrzebna empatia. I samokontrola rodziców nad zachowaniami, które powodują cierpienie. Czy rodzice są w stanie zaakceptować fakt, że powinni się kontrolować w relacjach ze swoimi dziećmi? Wielu ludzi buntuje się przeciw temu. Mówią, że muszą się kontrolować w pracy, na ulicy, w różnych sytuacjach, w domu więc tego nie chcą. Jak nauczyć się samokontroli, przynajmniej w tych momentach, kiedy można sprawić dziecku ból?
Myślę,że na to pytanie każdy z nas powinien starać sie odpowiedzieć :).Bo skutki krzywdzenia dzieci tkwia w nim do końca życia (jeśli przeżyje).
Trzeba mieć oczy, które widzą i uszy,które chcą usłyszeć...Pozdrawiam

frida
25-05-2008, 18:52
aa i wcale nie wiem najlepiej poprostu tak czuje... :))

Malgorzata 50
25-05-2008, 18:57
zgadzam się z tobą

frida
25-05-2008, 19:09
Jestem przekonana, że gdy w rodzinie będą panowały tego typu relacje, jej członkowie lepiej się nawzajem poznają, staną się sobie bliżsi, a co za tym idzie łatwiej i lepiej będą sobie radzić z najróżniejszymi problemami. Z czasem rodzice sami dojdą do wniosku, że bicie i przemoc psychiczna nie dawały żadnych pozytywnych rezultatów wychowawczych, a wręcz przeciwnie - pogłębiały istniejące kryzysy. Zrozumieją, że dziecko stanowi sedno naszego życia, musi więc wiedzieć i czuć, że jest kochane, i że zawsze znajdzie w nas oparcie. Gdy dorośli będą starali się stosować tę zasadę w życiu, powstanie silna wewnętrznie rodzina, która potrafi sama sobie radzić ze swoimi problemami bez użycia przemocy. Dlatego należy stworzyć dom pełen miłości i życzliwości - bezpieczną przystań, w której dorośli zapewnią dziecku odpowiednie warunki do jego prawidłowego rozwoju.
Przemoc stała się dziś normą stosunków społecznych. Przemoc w rodzinie - sposobem wychowywania. Postarajmy się zmniejszyć liczbę dramatów rozgrywających się w czterech ścianach mieszkań. Zareagujmy, gdy ojciec,czy matka pobitego dziecka powie znów: "Straciłem nad sobą panowanie"...
Choć wiem,że to sztuka,którą strasznie trudno się nauczyć...ale napewno warto...Nikt nie jest naszą własnością zwłaszcza dzieci...:)))

Malgorzata 50
25-05-2008, 23:41
Jest jedna zasada moim zdaniem wychowania pewnego siebie ,szczęśliwego człowieka ..stac murem za dzieckiem chocby nie wiem co .. nie oznacza akceptacji wszystkich jego poczynań ...doprowadzić do sytuacji ,żeby wiedząc o tym nie balo się powiedzieć o swoich "grzeszkach" bo wtedy latwiej je pomoc mu naprawić....i to owocuje później ,wazniejsze jest od zakazów i nakazów wewnetrzne zdanko gdzies plączace się po glowie potencjalnego mlodocianego eksperymentatora na wlasnym organiźmie czy cudzych nerwach ..."eeee starym tego nie zrobię"

Pani Slowikowa
26-05-2008, 02:43
Jest jedna zasada moim zdaniem wychowania pewnego siebie ,szczęśliwego człowieka ..stac murem za dzieckiem chocby nie wiem co .. nie oznacza akceptacji wszystkich jego poczynań ...doprowadzić do sytuacji ,żeby wiedząc o tym nie balo się powiedzieć o swoich "grzeszkach" bo wtedy latwiej je pomoc mu naprawić....i to owocuje później ,wazniejsze jest od zakazów i nakazów wewnetrzne zdanko gdzies plączace się po glowie potencjalnego mlodocianego eksperymentatora na wlasnym organiźmie czy cudzych nerwach ..."eeee starym tego nie zrobię"

obydwoma recami podpisuje sie pod tym:)

polder
26-05-2008, 11:09
FRIDO - pełne poparcie. Dorzuciłbym tylko jeszcze jedno zdanie: jakikolwiek klaps KOŃCZY ROZMOWĘ, prowadzi do hermetyzacji dziecka, które - jak każdy człowiek - odczuwa potrzebę wypowiedzi. Realizacja tej potrzeby może prowadzić
do agresji. W szkole, na ulicy itd.

frida
26-05-2008, 11:26
FRIDO - pełne poparcie. Dorzuciłbym tylko jeszcze jedno zdanie: jakikolwiek klaps KOŃCZY ROZMOWĘ, prowadzi do hermetyzacji dziecka, które - jak każdy człowiek - odczuwa potrzebę wypowiedzi. Realizacja tej potrzeby może prowadzić
do agresji. W szkole, na ulicy itd.

Jasne.... i oto chodzi aby sobie to powedzieć głośno... :)))) miłego dzionka spikerowiczu

siekierka
28-05-2008, 15:13
Ponieważ jest to prawie jedyny sposób,aby można spotkać się z Agatą P., tą drogą składam Augustynowi P. czyli seniorowi AP najlepsze życzenia imieninowe, życzenia jakich w USA raczej nikt nie składa, a które w Polsce są podstawową formą kontaktu towarzyskiego. Augustynie, żyj nam długo i nie zapominaj o tych, którzy się z Tobą kłócą dla dobra Polski.Oczekuję,skoro nie można pisać do Twojej córki na priv,że otworzysz dla mnie jakiś kanał łączności z Tobą. SIEKIERKA

tadeusz50
30-05-2008, 14:04
Nasz rząd mśli o wprowadzeniu zakazania dawania klapsa dzieciom. Nasuwa się tylko pytanie jak egzekować to prawo? jakie kary będą przewidziane? Rodzice w przepełnionych więzieniach? dzieci gdzie? Zastanawiam się czy to nie jest następny bubel prawny? Albo wylewanie dziecka z kąpielą?Zgodziłem się z innymi forumowiczami o krzywdzie dzi4cka przez klapsa , ale nie róbmy paranoii

xyz58
30-05-2008, 14:40
Nasz rząd mśli o wprowadzeniu zakazania dawania klapsa dzieciom. Nasuwa się tylko pytanie jak egzekować to prawo? jakie kary będą przewidziane? Rodzice w przepełnionych więzieniach? dzieci gdzie? Zastanawiam się czy to nie jest następny bubel prawny? Albo wylewanie dziecka z kąpielą?Zgodziłem się z innymi forumowiczami o krzywdzie dzi4cka przez klapsa , ale nie róbmy paranoii
Tadeuszu , nie przejmuj sie pomyslami rzadu , bowiem ten rzad i powszednie rzady mialy wiele roznych pomyslow ,a co z tego wyszlo wszyscy wiemy.Co sie zas tyczy klapsa, to ja bym tego az tak nie demonizowal ,albowiemm tego "ojcowskiwgo" klapsa do dzis mile wspominam. Natomiast jesli chodzi o katowanie dzieci , to sadze ,ze tego problemy nie rozwiazemy zadnym aktem prawnym.Przeciez obecne prawo zabrannia nie tylko katowania dzieci ale tez i bicia, nazywanego niekiedy twarda dyscyplina. Rzecz polega moim zdaniem na tym, by rozwiazac problem rodzin patologicznych ,bo w tych rodzinach najczasciej dochodzi do katowania dzieci , Nikt kto jest zdrowy psychicznie nie jest w stannie sobie nawet wyobrazic uderzennia bezbronnego dziecka, ten kto tak czyni jest czlowiekiem niemajacym uczuc wyzszych , albo ma zaburzenia osobowosci.Nikt mnie nie przekona ,ze rodzina patologiczna zyje anonimowo ,wiedza co sie w tej rodzinie dzieje i bliscy i sasiedzi ,MOPS policja , i mnie zastanawia dlaczego dopiero po tragedii nagle wszyscy cos tam wiedzieli cos tam slyszeli. Dlaczego panuje przymykanie oczu na widoczne poczatki tragedii ,Gdyby w kazdym przypadku katowanego dziecka spostrzezono zalazki tragedii , z cala pewnoscia by mozna bylo kazdej tragedii uniknac.Uwazam ,ze te dzieci ktore ostatecznie zostaly zakatowane byly bite tez wczesniej, tylko z mniejszym skutkiem i napewno bylo to zauwazone ,ale niestety nie wyciagnieto z tego dramatu rodzinnego zadnych wnioskow.

tadeusz50
30-05-2008, 15:09
Soczek to co napisałeś jest prawdą jednak zdarzają się przypadki w rodzinach "normalnych" ludzi z wyższym wykształceniem jeśli tak można nazwać przypadki bicia i katowania dzieci.

xyz58
30-05-2008, 15:48
Soczek to co napisałeś jest prawdą jednak zdarzają się przypadki w rodzinach "normalnych" ludzi z wyższym wykształceniem jeśli tak można nazwać przypadki bicia i katowania dzieci. Tak! Tadeusz masz racje ,ze do katowania dzieci dochodzi w kazdym srodowisku, choc ja napisalem ,ze najczesciej w rodzinach patologicznych , ale kiedys czytalem tez o zamordowaniu dziecka ze zwyklej milosci rodzicielskiej poprostu nowonarodzone dziecko rodzice zadusili tulac go do siebie mocno przy tym sciskajac ,ale ten przypadek jest incydentalny choc tez oczywiscie naganny bowiem rodzice mogli przewidziec konsekwencje swojej nadzwyczajnej milosci do dziecka.

polder
30-05-2008, 18:19
No qrwa, już brak mi sił. KAŻDY KLAPS KOŃCZY ROZMOWĘ!!!
Tylko debile nie mogą tego zrozumieć. Niestety debile dominują. Brez rozmowy nie ma wychowywania!!!

tadeusz50
01-06-2008, 07:11
Dzień Dziecka
Dziś jeden z najwspanialszych dni w roku. Niech naszym milusińskim spełnią się dziś prawie wszystkie marzenia, oczywiście te realne. Oby żadne dziecko nie zostało skrzywdzone. Pogoda piękna to i łatwiej o uśmiech a uśmiech dziecka jest najpiękniejszym prezentem od nich dla nas.

xyz58
01-06-2008, 09:34
Dzień Dziecka
Dziś jeden z najwspanialszych dni w roku. Niech naszym milusińskim spełnią się dziś prawie wszystkie marzenia, oczywiście te realne. Oby żadne dziecko nie zostało skrzywdzone. Pogoda piękna to i łatwiej o uśmiech a uśmiech dziecka jest najpiękniejszym prezentem od nich dla nas.Jestem pelen uznania do tego rodzaju, zyczen skierowqanych do dzieci , tak. to jest autentyczny odruch serca , dodam tylko od siebie , ze szczegolnie nie tylko dzis,ale zawsze nalezy traktowac rowniez te dzieci ktore z roznych przyczyn losowych nie moga sie cieszyc ze swojego dnia z takim samym szacunkiem jak wszystkie inne.O nich tez pamietac nalezy one sa tez dziecmi , one sa tez nasze , one tez maja prawo do godziwego zycia tak jak wszystkie inne,nie odbierajmy i nie ograniczajmy zadnemu dziecku prawa do radosci bez wzgledu na to jakie jest.

Malgorzata 50
01-06-2008, 10:18
Soczek podpisuję sie pod tym co napisałeś....

Zyta
01-06-2008, 12:00
zapraszam do przeczytania i skomentowania Protestu z okazji Dnia Dziecka napisanego przez grupe 60latkow.Protestu dotyczacego przemocy wobec dzieci. Pozdrawiam wszystkich cieszac sie ze dolaczyłam do Waszego grona
Zyta
podaje link .... http://my-seniorzy.blog.onet.pl/

bogda
01-06-2008, 12:13
Witaj Zyta....poczytałam, zaraz dopiszę tam komentarz. Swietna stronka....Pozdrawiam :)

tadeusz50
01-06-2008, 12:28
Witaj Zyta
Przeczytałem i w pełni zgadzam się z wypowiedziami uczestników. Naszych forumowiczów zachęcam do przeczytania.

chickita
01-06-2008, 15:55
Ja sobie tak mysle. Nie koniecznie madre to ale. Czy nie byłoby wskazane uczyc tego w szkole na zajeciach z tego zycia w rodzinie? Uswiadamiac, ze dziecko to obowiązek ale i dar? Mówic, ze oprócz nagrody sa równiez kary i cytowac odpowiednie przepisy? Tylko po to zeby czlowiek mial świadomośc, ze nie jest bezkarny.

Zyta
01-06-2008, 16:18
Sądze ze sluszniej by bylo juz od przedszkola leczyc spoleczenstwo ze znieczulicy i hipokryzji.Kazdy Polak to swietny lekarz i prawnik, szczegolnie gdy potrzebuje drogi ominiecia prawa.

Malgorzata 50
01-06-2008, 16:23
Dpoisalam się -bardzo fajna strona .Tylko za nic nie moge się połapać.

Zyta
01-06-2008, 16:35
MALGORZATA 50
chętnie pomoge i powiem jak sie poruszac po tej stronie...Jesli masz taka ochote zapraszam na gg 7641369

Malgorzata 50
01-06-2008, 16:57
Nie mam gg jakoś to rozbiorę dzięki

Zyta
01-06-2008, 17:31
mam rowniez tlen i skypa

tadeusz50
03-06-2008, 08:30
Znowuż pobite dzieci!!!
W Białogardzie trafiły do szpitala dzieci 2 letnia dziewczynka i 3 letni chłopiec. Pobite prawdopodobnie przez matkę. O fakcie odpowiednie służby poinformowali sąsiedzi. Wreszcie pozytywny skutek nagłośnienia medialnego faktu katowania dzieci. Tylko tak dalej. Więcej takich przykladów.

tadeusz50
04-06-2008, 11:20
W Polsce funkconuje już prawo, na podstawie którego można skazywać osoby katujące czy maltretujące swoje rodziny. A jeśli jest ono nie egzekwowane, winić za to trzeba policję, prokuratury i sędziów. Może więc, zanim stworzy się nowe zapisy, warto zacząć stosować stare i egzekwować je bezwzględnie.

frida
04-06-2008, 11:26
jestem za......

basia1247
05-06-2008, 08:55
Porozmawiaj ze skrzywdzonymi to się dowiesz kto broni,czy broni i po co broni.Skrzywdzeni i nieporadni się nie liczą.Ale etaty sądów rodzinnych.cenrtów pomocy rodzinie które nigdy się tymi rodzinami nie zajmują i tym podobne instytucje mają się dobrze i modlą się żeby patologia jak najdłużej była

baszka
05-06-2008, 09:23
Moja wnuczka wracała ze szkoły posiniaczona i nie chciała powiedzieć dlaczego,aż córka przegladając jej tornister natrafiła na zeszyt w którym dziecko narysowało czarnym kolorom swój bunt przeciwko złemu traktowniu w szkole.Nikt z nauczycieli nie chciał jej wierzyć byłyśmy przerażone.Dzieciak woła o pomoc a napotyka na ścianę.

tadeusz50
05-06-2008, 10:28
baszka
Udajcie się ponownie do szkoły. Zalecam rozmowę z dyrektorem lub pedadogiem szkolnym. O ile nie będą chcieli interweniować po prostu postrasz, że udasz sie na policę, do kuratorium, lub MOPS-u. Oczywiście bez względu na reakcję szkoły możecie do tych instytucji sie udać. Oni mają obowiązek zaintereować się sprawą.
Oczywiście jeszcze możecie zadzwonić pod nr. telefonu podany poniżej









o ile nie będą

baszka
05-06-2008, 11:05
Dziekuję za radę i z pewnościa to zrobimy. Nie chce mi się myśleć co to dziecko musiało przeżywać .

tadeusz50
05-06-2008, 11:07
Podziękujesz jak załatwisz coś pozytywnie czego z całego serca życzę ja i ci co tu się udzielają. Pozdrawiam i powodzenia.

Ewita
05-06-2008, 12:53
co się nie udzielają, ale śledzą temat - również!

tadeusz50
05-06-2008, 13:13
Przepraszam Ewo Ciebie i innych pominiętych.

tadeusz50
06-06-2008, 07:20
Częstochowa
Na trzy miesiące sąd aresztował 5 czerwcapielęgniarkę, która miała znęcać sie nad swoją pięcioletnią krewną. Kobieta była rodziną zastępczą dla dziewczynki. Sprawa wyszła na jaw, kiedy pod koniec lutegi tego roku do częstochowskiego szpitala na Parkitce trafiła Ania z urazami czaszki i mózgu. Dziewczynka była nieprzytomna. Na jej ciele widać było liczne sińce. Miała powyrywane włosy.Teraz samodzielnie oddycha, ale jest karmiona przez sądę. Nie mówi. Nie ma z nią kontaktu.

tadeusz50
06-06-2008, 14:09
Warmińsko-Mazurskie
Areszt dla ojca który znęcał sie nad rodziną, żoną i dwojgiem dzieci w tym 6-tygodniowym dzieckiem, które pobite przez niego przebywa w szpitalu. Tak podaje TVN-24.

Zyta
06-06-2008, 17:30
Moja wnuczka wracała ze szkoły posiniaczona i nie chciała powiedzieć dlaczego,aż córka przegladając jej tornister natrafiła na zeszyt w którym dziecko narysowało czarnym kolorom swój bunt przeciwko złemu traktowniu w szkole.Nikt z nauczycieli nie chciał jej wierzyć byłyśmy przerażone.Dzieciak woła o pomoc a napotyka na ścianę.
BASZKA !!
To Wy jestescie scianą dla wnuczki...Jak mozecie pozwolic na taka sytuacje w szkole!!..Powinniscie odrazu pójść z policja do szkoly!!..Dlaczego nie interweniujecie! Dlaczego nie zrobiłaś obdukcji!! Ja bym tą szkołe z ziemią zrównała. Mam nadzieje, ze wnuczka juz nie chodzi do tej szkoly?

hebra
06-06-2008, 18:40
a moje spojrzenie na ten temat to najpierw nauczmy młodych ludzi bycia rodzicami to niestety jest bardzo trudne wymaga Naszego wysiłku od podstaw do pełnej akceptacji dziecka jako małego człowieka .

tadeusz50
06-06-2008, 21:45
Hebra tylko kto to ma zrobić, znaczy nauczyć młodych ludzi bycia rodzicami. Szkoła, rodzice, kościół??? Dopiero po naukach i egzaminie prawo do rozmnażania??? Jak za dużo wiedzy o seksie w szkole to kościół wnosi sprzeciw. Niestety nie ma mądrego i chyba nie będzie!!

Pani Slowikowa
07-06-2008, 03:54
Coraz wiecej na swiecie maniakow -wariatow ktorzy pod plaszczykiem religii katuja dzieci.. Zobaczcie co sie stalo w Izraelu..:mad:

http://fakty.interia.pl/swiat/news/horror-w-izraelu-rabin-torturowal-dzieci,1123856,2943#skipAdnews

tadeusz50
07-06-2008, 06:31
To nie jest horror to coś znacznie gorszego:mad:
Po przeczytaniu artykułu moja refleksja jest raczej oczywista agodna z porzednimi moimi wypowiedziami. Horror to jest za mało nie ma określenia dla tego rodzaju katowania kogokolwiek a w szczególności dzieci. Przeczytałem też część komentarzy i tu mam też refleksję, jak można przypisywać podobne czyny narodowści wyznaniu. Przecież to nie idzie -katowanie dzieci-w żadnym wypadku w parze z religią ani narodowością.

Ewita
07-06-2008, 06:47
Też uważam, że to kwestia mentalności ludzi, tradycji, wychowania - ale nie narodowości czy wyznania!
Prawda jest jednak taka, że w zamkniętych społecznościach, zazdrośnie strzegących swojej prywatności, dochodzi do wielu nadużyć prawa. Zboczeni i chorzy ludzie trafiają się wszędzie, w takich sytuacjach jednak rzadko udaje się wyciągnąć zbrodnie i nadużycia na światło dzienne!

a_sikorzanka
07-06-2008, 08:05
http://wiadomosci.onet.pl/1764527,11,item.html

Nie jestem w stanie sobie wyobrazić,przez co przeszło to dziecko.

xyz58
07-06-2008, 09:02
Też uważam, że to kwestia mentalności ludzi, tradycji, wychowania - ale nie narodowości czy wyznania!
Prawda jest jednak taka, że w zamkniętych społecznościach, zazdrośnie strzegących swojej prywatności, dochodzi do wielu nadużyć prawa. Zboczeni i chorzy ludzie trafiają się wszędzie, w takich sytuacjach jednak rzadko udaje się wyciągnąć zbrodnie i nadużycia na światło dzienne!No wlasnie , wszyscy ci a przynajmnniej znaczaca wiekszosc katujaca dzieci nie tylko fizycznie ale tez i psychicznnie ,o czym sie mowi mniej , a przeciez terroryzowanie psychiczne dziecka czesto popycha go do desperackich krokow, sa ludzmi chorymi , a czesto niepoczytalnymi , rzadko sie zdarza by normalny czlowiek dopuscil sie przestepstwa wobec dziecka. Po ogloszeniu wyroku w danej sprawie mamy zal do sadow ,min Cwiekalskiego tylko , ze opinia publiczna zna jedynie sentencje wyroku , nie zas jego uzasadnienie. Jak z tego wynika zawsze chorobaa szczegolnie psychiczna jest okolicznoscia lagodzaca i sad wydajac wyrok bierze pod uwage opinie bieglych z zakresu medycyny sadowej. Uwazam ,ze najlepiej by bylo gdyby mozna bylo wpierw zapobiegac niz karac ,a prosze sie nie oszukiwac , czesto mozna danemu przestepstwu zapobiec ale z roznych przyczyn a szczegolnie z powodu znieczulicy mogacy pomoc,mogacy zapobiec nie czynia tego , i dochodzi do dramatycznych sytuacji.

Malgorzata 50
07-06-2008, 09:16
No i miala być Irlandia i jest Irlandia....podobna sprawa tam byla parę lat temu.Niech zyją twarde i niewzruszone zasady i wiwiat obroncy zycia poczetego.A ja myślałam ,ze jesteśmy w środku cywilizowanego świata i w XXI wieku .....

baszka
07-06-2008, 09:19
BASZKA !!
To Wy jestescie scianą dla wnuczki...Jak mozecie pozwolic na taka sytuacje w szkole!!..Powinniscie odrazu pójść z policja do szkoly!!..Dlaczego nie interweniujecie! Dlaczego nie zrobiłaś obdukcji!! Ja bym tą szkołe z ziemią zrównała. Mam nadzieje, ze wnuczka juz nie chodzi do tej szkoly?
Witam tak właśnie zrobiłyśmy dziecko wprawdzie nie zmieniło szkoły ale wzięte zostało pod parasol ochronny .Zupełnie zmieniła się od paru dni wie, jest otoczona podwójną opieką i pojawił się uśmiech w jej oczach. W każdym razie meldunek na policji złożony dyrektor szkoły powiadomiony .W tym trudnym dla wnuczki okresie zyskała nowych przyjaciół.Dzięki za wasze reakcje

baszka
07-06-2008, 09:27
No wlasnie , wszyscy ci a przynajmnniej znaczaca wiekszosc katujaca dzieci nie tylko fizycznie ale tez i psychicznnie ,o czym sie mowi mniej , a przeciez terroryzowanie psychiczne dziecka czesto popycha go do desperackich krokow, sa ludzmi chorymi , a czesto niepoczytalnymi , rzadko sie zdarza by normalny czlowiek dopuscil sie przestepstwa wobec dziecka. Po ogloszeniu wyroku w danej sprawie mamy zal do sadow ,min Cwiekalskiego tylko , ze opinia publiczna zna jedynie sentencje wyroku , nie zas jego uzasadnienie. Jak z tego wynika zawsze chorobaa szczegolnie psychiczna jest okolicznoscia lagodzaca i sad wydajac wyrok bierze pod uwage opinie bieglych z zakresu medycyny sadowej. Uwazam ,ze najlepiej by bylo gdyby mozna bylo wpierw zapobiegac niz karac ,a prosze sie nie oszukiwac , czesto mozna danemu przestepstwu zapobiec ale z roznych przyczyn a szczegolnie z powodu znieczulicy mogacy pomoc,mogacy zapobiec nie czynia tego , i dochodzi do dramatycznych sytuacji.
Tak zgadzam się z Twoją wypowiedzią a to zapobieganie zdecydowanie łączy się z umiejętnością korygowania własnych zachowań ,tzn,rozbudowywaniem w sobie umiejętności odczuwania uczuć drugiej osoby bez wzlędu na to w jakim jest wieku.

tadeusz50
07-06-2008, 09:29
Baszka
Bardzo jestem zadowolony ze skutków mojej rady.:D SUPER. Dziękuję,że powiadomiłaś o tym z tym większa determinacją będę się tu udzielał i wiem że inni też. :)
Zyta
Czsami człowiek jest zagubiony w pewnych sytuacjach, może trochę lęku, najważniejsze jest teraz, że dziewczynka zaczęła się uśmiechać .:rolleyes:

tadeusz50
07-06-2008, 09:33
Zgadzam ię z Małgorzatą jednak widziałbym ten post w wątku o katowaniu dzieci. Pozdrawiam

Malgorzata 50
07-06-2008, 09:34
Dokładnie bo TO jest katowanie dziecka .Z literą prawa w tle.

Zyta
07-06-2008, 09:53
Mówienie,apelowanie czy uświadamianie społeczenstwa jest bardzo ważne ale nie zawsze i nie do kazdego dociera. Nalezy pamietac o tym, że Ci../pozwole sobie uzyc okreslenia dosadnego/..BARBARZYNCY są odporni na wszelkie pouczenia, prosby czy argumenty. Jeżeli otoczenie, my wszyscy, nie bedziemy reagować na ich zachowania, na ich stosunek do słabszych i bezbronnych, to jest mała szansa na powstrzymanie ich. Powoływanie się na religię, mentalność czy zwyczaje kulturowe jest tylko tłumaczeniem sie, szukaniem argumentów przez otoczenie bierne wobec przemocy.
Sądy i więzienie to najczesciej wynik zaistnialej tragedii. Naszym zadaniem, zadaniem społeczenstwa, jest nie dopuścic do tragedii.Jeśli uda nam się usunać z siebie znieczulicę to drobnymi krokami uda się pomoc wielu.

baszka
07-06-2008, 10:02
Nie dość że było zniewolone to jeżeli nie pozwolą zastosować aborcji to będzie już zawsze miała przed oczyma to co się stało .

xyz58
07-06-2008, 10:38
Mówienie,apelowanie czy uświadamianie społeczenstwa jest bardzo ważne ale nie zawsze i nie do kazdego dociera. Nalezy pamietac o tym, że Ci../pozwole sobie uzyc okreslenia dosadnego/..BARBARZYNCY są odporni na wszelkie pouczenia, prosby czy argumenty. Jeżeli otoczenie, my wszyscy, nie bedziemy reagować na ich zachowania, na ich stosunek do słabszych i bezbronnych, to jest mała szansa na powstrzymanie ich. Powoływanie się na religię, mentalność czy zwyczaje kulturowe jest tylko tłumaczeniem sie, szukaniem argumentów przez otoczenie bierne wobec przemocy.
Sądy i więzienie to najczesciej wynik zaistnialej tragedii. Naszym zadaniem, zadaniem społeczenstwa, jest nie dopuścic do tragedii.Jeśli uda nam się usunać z siebie znieczulicę to drobnymi krokami uda się pomoc wielu.Dobrze ,ze uzylas dosadnego okreslenia , " barbarzyncy" tylko ,ze do barbarzyncow niestety zadna oczywistosc nie dociera.Oczywistosc moze dotrzec do czlowieka ktory posiada przedewszystkim sumienie ,czy uczucia wyzsze ,a ludzie bedacy barbarzyncami uczuc tych nie posiadaja.Tak wiec ratunek dla dziecka jest w znacznej mierze zalezny od osob trzecich.Mnie to przeraza ,ze po tragedii z reguly ,bkiscy ,znajomi , sasiedzi nabieraja wody w usta i udaja ,ze niczego nie slyszeli ,widzieli .Uwazam ze kazdy kto mogl pomoc dziecku a nie zrobil tego jest w pewnym sensie wspolwinnym tragedii.Tak! sad to juz ostatecznosc , ale nalezy robic wszystko by do ostatecznych rozwiazan nie dopuszczac.

Malgorzata 50
07-06-2008, 10:51
Gdzie my żyjemy??? Polska Katolicka ..to jest to!!!!!!
cyt:Postępowanie związane ze zgłoszonym podejrzeniem przestępstwa nakłaniania do aborcji prowadzi Prokuratura Warszawa Śródmieście- Północ. - Trwają przesłuchania świadków - mówi Agnieszka Muł, szefowa tej prokuratury.
Nóz się w kieszeni otwiera!!!!!!!

Malgorzata 50
07-06-2008, 10:55
A co powiecie o dreczeniu zgwalconego dziecka przez zgodny chor tych ,którzy powinni mu pomoc .Ksiądz ,szpital inni dorośli .To się prosi o pokazowy proces!!!! Polska Katolicka dla Prawdziwych Polakow -to jest to .I niech 14-to latki rodzą dzieci z gwałtu!!!!!
Pewnie "sama się prosiła", najgorsze wyrazy cisnął mi się na usta jak czytam o tym.Są granice absurdu ,bo to są granice okrucienstwa bezdusznosci w imię swiętoszkowatej "obrony życia poczętego" niech to szlag trafii.bo .Gdzie my żyjemy!!!!!!

Ewita
07-06-2008, 11:04
W naszym umiłowanym kraju, gdzie od wieków istniało najlepsze prawo i najgorsze stosowanie tego prawa w praktyce!!!:mad: Ja nie dyskutuję o kołtuństwie - po to jest prawo, aby je tępić, a nie popierać!
Przez ponad dwadzieścia lat miałam okazję niejednokrotnie walczyć o dziecko i jego przyszłość. Często z jego rodzicami, o księdzu proboszczu nie wspominając. Teraz jestem na rencie i stwierdzam, że jeśli w dwudziestym pierwszym wieku coś się zmieniło - to na gorsze. Na gorsze, bo nawet nauczyciele olewają. W imię własnego bezpieczeństwa i... zachowania pracy.

Malgorzata 50
07-06-2008, 11:11
Kurcze ale nie wszyscy.....mam nadzieję......bez przesady z tą pracą poki dziala Karta to duuuuza sztuka zwolnić nauczyciela .Po prostu banda oportunistow i tchórzy.

polder
07-06-2008, 11:12
napisał Soczek. Z pewną dozą zażenowania ośmielam się na konstatację, że jest to jedynie utopijne, pobożne życzenie. Dopóty, dopóki "klapsy" będą akceptowane, nic się nie zmieni.
"Mnie tam ojciec nieraz przyłożył klapsa i wyrosłem na porządnego człowieka" - to pospolita dewiza optujących za klapsami. Z góry przepraszam zwolenników TAKIEJ filozofii ale ośmielam się twierdzić, że dla mnie pachnie to matołectwem. W tej dziedzinie. Stąd częste powielanie takiego modelu edukacji TAKŻE przez ludzi z gruntownym,
wysokim specjalistycznym wykształceniem. Niestety, z kikutem
pewnej części mózgu, który pozwala na stosowanie siły wobec
istot słabszych. Stąd historie, że doktor habilitowany tłucze żonę i dzieci. Poki co - tylko policja i sądy!!!

P.S. Przypominam, że niewidomy Andrea Bocelli bija żonę!

xyz58
07-06-2008, 11:22
napisał Soczek. Z pewną dozą zażenowania ośmielam się na konstatację, że jest to jedynie utopijne, pobożne życzenie. Dopóty, dopóki "klapsy" będą akceptowane, nic się nie zmieni.
"Mnie tam ojciec nieraz przyłożył klapsa i wyrosłem na porządnego człowieka" - to pospolita dewiza optujących za klapsami. Z góry przepraszam zwolenników TAKIEJ filozofii ale ośmielam się twierdzić, że dla mnie pachnie to matołectwem. W tej dziedzinie. Stąd częste powielanie takiego modelu edukacji TAKŻE przez ludzi z gruntownym,
wysokim specjalistycznym wykształceniem. Niestety, z kikutem
pewnej części mózgu, który pozwala na stosowanie siły wobec
istot słabszych. Stąd historie, że doktor habilitowany tłucze żonę i dzieci. Poki co - tylko policja i sądy!!!

P.S. Przypominam, że niewidomy Andrea Bocelli bija żonę!Petitem! prosze rozrozniac kalpsa od katowania,od zadawania cierpien, klaps nigdy nie prowadzi do poszukiwania ostatecznych rozwiazan., choc jest w sprzecznosci z nietykalnoscia.

polder
07-06-2008, 11:41
Petitem! prosze rozrozniac kalpsa od katowania,od zadawania cierpien, klaps nigdy nie prowadzi do poszukiwania ostatecznych rozwiazan., choc jest w sprzecznosci z nietykalnoscia.

Masz dobre, czułe serduszko ale... chyba się nie rozumiemy.
Klaps STOI W SPRZECZNOŚCI Z ROZUMEM, ponieważ zamyka
dyskusję, rozmowę, możliwość wykazania dziecku jego ew. błędu. Stawia na siłę a nie racjonalizm. Od klapsa do katowania tylko jeden krok. Jak od wielkości do śmieszności -
co zauważył Napoleon I uciekając spod Moskwy.

Ewita
07-06-2008, 11:45
Petitem! prosze rozrozniac kalpsa od katowania,od zadawania cierpien, klaps nigdy nie prowadzi do poszukiwania ostatecznych rozwiazan., choc jest w sprzecznosci z nietykalnoscia.
No właśnie!!! Wychowałam dwójkę dzieci. Czegoś takiego jak "lanie" - choćby i zasłużone - nie zdarzyło mi się zastosować! Ale karcenie dziecka klapsem? W pewnym wieku inne metody nie skutkują! Klaps jako taki bardziej ma znaczenie psychologiczne niż fizyczne, bo bolesny nie jest. Więc nie wpadajmy w paranoję! Miałam okazję widzieć efekty "bezstresowego" wychowania, które moja własna, rodzona siostra ze Szwecji swego czasu przywiozła i stosowała w stosunku do własnego syna... Do czasu. Konkretnie do momentu, kiedy złapałam wypadającego przez otwarte okno (trzecie piętro, budownictwo międzywojenne) bratanka, który olał totalnie wszystkie naukowe tłumaczenia, że nie wolno wchodzić na oparcie wersalki. Miał wtedy Piotruś lat niespełna trzy. Lekki klaps, wymierzony przez siostrę w cztery litery dziecka zdziałał cuda. Na całe życie dzieciak zapamiętał, że wychylać się przez otwarte okno nie wolno.

xyz58
07-06-2008, 12:11
Masz dobre, czułe serduszko ale... chyba się nie rozumiemy.
Klaps STOI W SPRZECZNOŚCI Z ROZUMEM, ponieważ zamyka
dyskusję, rozmowę, możliwość wykazania dziecku jego ew. błędu. Stawia na siłę a nie racjonalizm. Od klapsa do katowania tylko jeden krok. Jak od wielkości do śmieszności -
co zauważył Napoleon I uciekając spod Moskwy.Stoi Pan w sprzecznosci z samym soba , albowiem pochwala pan klapsy ojca jakie panu wymierzal , czyzby nierozumny ojciec wychowal Pana na porzadnego czlowieka? a z cytatami niech Pan nie przesadza , w dyskusjach wyraza sie swoje poglady nie zas wyswiechtane banaly.Skoro Pan tak duzo wie niech Pan rowniez zrozumie znaczenie erystyki to sie Panu przyda.Pozdrawiam!

xyz58
07-06-2008, 12:27
No właśnie!!! Wychowałam dwójkę dzieci. Czegoś takiego jak "lanie" - choćby i zasłużone - nie zdarzyło mi się zastosować! Ale karcenie dziecka klapsem? W pewnym wieku inne metody nie skutkują! Klaps jako taki bardziej ma znaczenie psychologiczne niż fizyczne, bo bolesny nie jest. Więc nie wpadajmy w paranoję! Miałam okazję widzieć efekty "bezstresowego" wychowania, które moja własna, rodzona siostra ze Szwecji swego czasu przywiozła i stosowała w stosunku do własnego syna... Do czasu. Konkretnie do momentu, kiedy złapałam wypadającego przez otwarte okno (trzecie piętro, budownictwo międzywojenne) bratanka, który olał totalnie wszystkie naukowe tłumaczenia, że nie wolno wchodzić na oparcie wersalki. Miał wtedy Piotruś lat niespełna trzy. Lekki klaps, wymierzony przez siostrę w cztery litery dziecka zdziałał cuda. Na całe życie dzieciak zapamiętał, że wychylać się przez otwarte okno nie wolno.Oczywiscie , wszystko Co piszesz ma sens , ma znamiona merytorycznej wymiany zdan ,nie zas jak co niektorzy pisza co wiedza ,a nie wiedza co pisza. Pisza duzo a de facto nie maja nic do napisania. Pisanie o Napoleonie nie ma zadnego znaczeniaPodrawiam!

Malgorzata 50
07-06-2008, 12:36
No i rozmydliło się jak zwykle klapac nie klapac .Zachowac zdrowy rozsądek najlepiej .A panowie soczku i spikerowiczu vczy dziewczynke ukrzywdzono strasznie w majestacie prawa z powodu klapsow czy ich brrakow .Ludzie naprawdę musicie tak wkolo Macieju o tym samym.

xyz58
07-06-2008, 13:08
No i rozmydliło się jak zwykle klapac nie klapac .Zachowac zdrowy rozsądek najlepiej .A panowie soczku i spikerowiczu vczy dziewczynke ukrzywdzono strasznie w majestacie prawa z powodu klapsow czy ich brrakow .Ludzie naprawdę musicie tak wkolo Macieju o tym samym.Latwo zauwazyc ,ze jak tylko ripostuje , nie pisze nic ponad to co wczesniej napisalem.

polder
07-06-2008, 13:22
Słusznie, pora kończyć. Zwłaszcza jeśli interlokutor czytać nie
umie. Czy mam podkreślać, że nie pisałem O SWOIM ojcu. Przecież wyłuszczyłem - zdawałoby się - jak ta byk. Okazało się, że niedostatecznie jasno dla Soczka! Z powodu zastrzeżeń do Napoleona opadły mi... szorty, bo też co innego
było istotą. W dodatku chce mi udzielać lekcji erystyki! Przywodzi to na myśl stare porzekadło o Marcinie...

Inna - skąd inąd miła - forumowiczka podała przykład zbawiennego klapsa. Moim zdaniem zabrakło tam UMIEJĘTNOŚCI dosadnego, racjonalnego argumentowania. To
dziecko dowiedziało się tylko tyle, że jeśli będzie się wychylać,
to oberwie! Więc w jego 3-letniej główce zagnieździła się myśl
taka, że PRZY MATCE nie należy tego robić. A bez niej?...

tadeusz50
07-06-2008, 13:24
Cholera jasna. Będą przesłuchiwać prowadzic śledztwo i co tam jeszcze a czas leci. Minie termin kiedy można przeprowadzic aborcję i znowu obudzą się z ręką w nocniku pełnym gówna. Dziecko 14 -letnie będzie musiało urodzić następne dziecko dowód swojej niewinności.

tadeusz50
07-06-2008, 13:35
Szanowny Panie Spikerowicz
Jest to forum otwarte i oczywiście każdy może się wypowiadac. Pan jak mantre powtarza jedno i to samo. Może założy pan wątek np. "Nie dla klapsa" lub podobny. Błagam pana nie rozmydlaj pan tego wątku. Inaczej już do pana nie mogę przemówić.Jest pan człowiekiem inteligentnym i może pan zrozumie moją prośbę. Pisze chaotycznie bo jednocześnie jestem z prawie czteroletnim dzieckiem i musze mieć oczy w kilku miejscach. Nie chcę aby mu sie stała krzywda. Serdecznie pozdrawiam Tadeusz.

polder
07-06-2008, 13:51
Uszanuję Pana apel. Przepraszam. Nie powinienem wdawać się w takie dysputy z człowiekiem... (nie nazwę). Więcej ani słowa!

tadeusz50
07-06-2008, 14:09
Dziękuję z całym szacunkiem

tadeusz50
07-06-2008, 19:13
Podziękowanie
Chciałem podziękować moderatorkom za spełnienie mojej prośby względem przeniesienia postów do tego wątku. Mam cichą nadzieję,że nikt nie poczuł się urażony.

Basia.
08-06-2008, 21:15
W jednym z mieszkań przy ul. Ogrodowej w Bartoszycach o mało nie doszło do rodzinnej tragedii. Pijana matka tak biła swojego 11-letniego syna, że ten uciekł przez balkon z mieszkania na 3 piętrze. Pomocy chłopcu udzieliła sąsiadka. 43-letnia Elżbieta S. wraz ze swoim 34-letnim konkubentem trzeźwieją w policyjnym areszcie. Za znęcanie się nad dzieckiem grozi jej kara do 5 lat więzienia - informuje serwis policja.pl.

Boże, to jest jakiś koszmar. :mad: Czy kiedyś też tak było tylko tego niepublikowano czy ludzie stali się bestiami? :mad:
http://wiadomosci.onet.pl/1764900,11,item.html

Alsko
08-06-2008, 21:17
Było! Mniej sprawny był obieg informacji.

tadeusz50
09-06-2008, 06:10
Następny koszmar dziecka, pijanych opiekinów. Zdecydowanie jest sprawniejszy obieg informcji. Zaciekawiły mnie komentarze pod artykułem. Niektóre uważam za bardzo skrajne, zakaz sprzedaży alkoholu kobietom, obwiniają obecnych polityków, sterylizacji kobiet.

Basia.
09-06-2008, 11:08
Następny koszmar dziecka, pijanych opiekinów. Zdecydowanie jest sprawniejszy obieg informcji. Zaciekawiły mnie komentarze pod artykułem. Niektóre uważam za bardzo skrajne, zakaz sprzedaży alkoholu kobietom, obwiniają obecnych polityków, sterylizacji kobiet.
i szczerze mówiąc patologia nie powinna mieć prawa do "powielania się". W moim domu mieszka 38-letnia samotna mamuśka trzech córek /panienka, każda córka ma innego ojca/. Najstarsza córka /miała wtedy 17 lat/ w kwietniu ub. roku urodziła chłopca. Chłopiec pobył w domu dobę i wylądował w szpitalu bo musiał mieć przetaczaną krew /mamusia była chora wenerycznie/. Mamusia w ciągu 2 tygodni wpadła do synka 1 raz na 10 minut więc ordynatorka oddziału pediatrycznego wystąpiła z wnioskiem o umieszczenie dziecka w domu małego dziecka w W-wie. Babcia chłopca /wtedy 37-letnia/ stwierdziła, że nie zajmie się wnukiem bo nie chce sobie rujnować zycia. W międzyczasie matka dziecka wylądowała w poprawczaku za kradzieże i prostytucje, niedawno wyszła na wolnośc prowadzi beztroski tryb życia. Babcia dziecka obecnie 38-letnia lada dzień urodzi jako samotna matka swoje 4 dziecko, często chodzi pijana.Niedługo też powinna urodzić jej kolejna córka /ma 17 lat/, w tej rodzinie nikt nie pracuje, dostają pomoc z MOPS-u. Dla mnie to jest skandal, przez tych ludzi w budynku musi być ochrona i monitoring, wyeksmitować ich nie można no bo lokal zajmuje samotna matka z trójką dzieci /lada dzień z czwórką/. Zapomniałam dodać, że rodzina jest bardzo religijna to jest koszmar.

xyz58
09-06-2008, 11:56
Przytoczylas Basiu problem , ktory jest problemem . wlasciwie wiecznym,,bo po pierwsze , to ,ze ta rodzina jest bardzo religijna w zaden jak widac sposob nie przyczynia sie do zmiany jej sposobu bycia, ,zreszta nie tylko ta rodzina mimo ,ze jest bardzo religijna czyni zle ,bo wiadomo ze i hierarchowie koscielni nie moga o sobie powiedzie ,ze sa bez grzechu, tak wiec religia ma tu niewielkie znaczenie.Po drugie eksmisja chocby byla prawem dozwolona i okazala sie skuteczna ,mogla by bardziej skomplikowac zycie eksmitowanej rodziny i wymagala by byc moze wiekszej pomocy ze strony instytucjii charytatywnych.Po trzecie MOPS jak wiem robi wiele by rodziny udzielana pomoc zdyskontowaly wlasciwie , udzielajac pomocy materialnej rzadko finansowej, ale i na to sa sposoby, by np: wegiel zamienic na alkohol.Tak wiec nie widze zadnego panaceum na zmiane sposobu myslenia rodzin patologicznych, jedynie mozna liczyc na jakas mala poprawe.. Jak juz pisalem te rodziny nie sa z reguly sprawne psychicznie i stad ten problem.

tadeusz50
09-06-2008, 15:13
Basiu i soczku
Pozwolę sobie wyrazic swoje zdanie. Uważam, że każdą sytuację samotnej matki należy rozparywać indywidualnie. W Bartoszycach jak podaja media sytuacja jednoznaczna.Piszesz Basiu o matce niestety alkoholiczce która ma dzieci z innymi ojcami, podobnie postępuje jej córka, właściwie nie ma czemu się dziwić. Bardzo przykre ale tak jest, niestety sterylizacja tego rodzaju kobiet nie wchodzi w rachubę bo nigdy nie będzie takiego prawa. Nikt i chyba nigdzie tego nie zatwierdzi. Z matkami które mają dzieci z różnymi ojcami jest bardziej skomplikowana sytuacja. Ja nie muszę daleko szukać bo chodzi mi o własną córkę. Pierwsze dziecko też miała bardzo wcześniej, wyszła za mąż za ojca tego dziecka tj. mojej starszej wnuczki. Niestety stało się nieszczęście i zginął on w wypadku samochodowym. Długo była sama, wreszcie wydawało się, że znalazła właściwego mężczyznę. Niestety tatusiowi zresztą rozwodnikowi (ojcu dwóch synów) nie spodobało się ojcowanie i poszedł sobie w siną dal. Abstrachując teraz jeśli córka spotka następnego mężczyznę i będzie miała z nim dziecko, też należy ją potępić. Córka nie pije i nie używa innych używek. Pracuje i prawie sama boryka się z przeciwnościami losu. Pomagam jej w opiece nad wnuczkami. Sytuacja dla kogoś nie znającego sprawy jednoznaczna. Dzieci każde od innego ojca?? A tu należy pochylić głowę.

Anielka
09-06-2008, 16:28
Samo zycie.Dwa różne przypadki,a osadzać łatwo.Zawsze należy sie przyjrzeć z bliska i to bardzo bliska a potem dopiero osądzać.?Jest to niełatwe.Pozdrawiam serdecznie Tadeuszu i podziwiam i córkę i Ciebie.

Ewita
09-06-2008, 16:33
Ja także! Odpowiedzialna matka, która wzięła na swoje barki obowiązki obojga rodziców - zasługuje na pomoc i szacunek! Przeciwieństwo totalne tego, co opisywała Basia...
Jakże to wrzucać do jednego worka?

xyz58
09-06-2008, 16:59
Ja także! Odpowiedzialna matka, która wzięła na swoje barki obowiązki obojga rodziców - zasługuje na pomoc i szacunek! Przeciwieństwo totalne tego, co opisywała Basia...
Jakże to wrzucać do jednego worka?Tak jak w przypadku Tadeusza zupelna przciwwstawnosc w kolejach zycia . Wasza postawa jest godna najwyzszego uznania , ale coz bywaja rozniez sytuacje i takie ze nie ma zadnych srodkow zaradczych by zmienic ta szara rzeczywistosc, rzeczywistosc nieznajdujaca zadnego racjonalnego wytlumaczenia jak w przypadku opisanym przez Basie.

tadeusz50
09-06-2008, 17:17
Opisałem sytuację swojej córki jeszcze z założeniem,że ewetualnie może mieć trzecie dziecko. Troje dzieci -trzech ojców, sytuacja nie pierwszego rzutu. Napisałem to nie po to aby zbierać pochlebstwa, czy to dla mnie czy dla córki. Opisałem zdarzającą się rzeczywistość, aby nie wrzucać do jednego worka wszystkich matek posiadające potomstwo z innymi ojcami.

Ewita
09-06-2008, 17:36
Swoje zdanie po prostu wyrażam. I naprawdę uważam, że "jeden worek" jest krzywdzącym rozwiązaniem, że trzeba indywidualnie...

Basia.
09-06-2008, 21:26
Opisałem sytuację swojej córki jeszcze z założeniem,że ewetualnie może mieć trzecie dziecko. Troje dzieci -trzech ojców, sytuacja nie pierwszego rzutu. Napisałem to nie po to aby zbierać pochlebstwa, czy to dla mnie czy dla córki. Opisałem zdarzającą się rzeczywistość, aby nie wrzucać do jednego worka wszystkich matek posiadające potomstwo z innymi ojcami.
życie pisze przeróżne scenariusze i Twoja córka jest bardzo dzielną, wartościową kobietą.:)
http://img388.imageshack.us/img388/8651/175od3.gif (http://imageshack.us)

hannabarbara
12-06-2008, 10:13
Każdego, komu nie jest obojętny los dziecka, zapraszam na stronę:http://www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/
Prowadzona jest bardzo profesjonalnie! Uczy nie tylko jak reagować, gdy obserwujemy, że dziecku dzieje się krzywda, ale również uczy jak kochać małego człowieka rozumnie, jak wychodzić naprzeciw jego potrzebom. Cenne wskazówki mogą przydać się rodzicom, dziadkom, a nawet profesjonalistom!
Gorąco zachęcam! Wejdzcie! Poklikajcie! Naprawdę można się wiele nauczyć!

polder
12-06-2008, 10:52
Hanno, b. się ucieszyłem, że zamieściłaś ten link. Jedno mnie martwi i budzi wątpliwości: czy zwolennicy "klapsów" zechcą go z uwagą przeczytać i zaakceptować zawarte w nim tezy???
Wczoraj obejrzałem migawkę poświęconą dogoterapii. I pomyślałem: jak wspaniale by było, gdyby ludzie SWOJĄ obecnością potrafili redukować dyskomfort chorych dzieci. Tak jak robią to psy lub konie! Ileż potrafi zdziałać oddanie zwierząt i obudzone zaufanie małych ludzkich istot! Ktorych
70-80 % doznaje przemocy od swoich rodziców - zamiast miłości i poczucia bezpieczeństwa. Łza w oku...

hannabarbara
12-06-2008, 11:19
Hanno, b. się ucieszyłem, że zamieściłaś ten link. Jedno mnie martwi i budzi wątpliwości: czy zwolennicy "klapsów" zechcą go z uwagą przeczytać i zaakceptować zawarte w nim tezy???
Wczoraj obejrzałem migawkę poświęconą dogoterapii. I pomyślałem: jak wspaniale by było, gdyby ludzie SWOJĄ obecnością potrafili redukować dyskomfort chorych dzieci. Tak jak robią to psy lub konie! Ileż potrafi zdziałać oddanie zwierząt i obudzone zaufanie małych ludzkich istot! Ktorych
70-80 % doznaje przemocy od swoich rodziców - zamiast miłości i poczucia bezpieczeństwa. Łza w oku...
Do ludzi zadufanych i przeświadczonych o własnej nieomylności, nigdy nic nie dotrze. Szkoda zdrowia na ich przekonywanie.
Ale większość ludzi, ciągle się uczy i poszukuje dobrych ścieżek postępowania.To dla nich ta strona!
Też jestem zwolenniczką dogo i hipoterapii. Nawet więcej, w dobrej rodzinie jest miejce dla czworonożnych przyjaciół.Ich obecność dobrze wpływa na kształtowanie sfery emocjonalnej członków rodziny.

tadeusz50
12-06-2008, 11:47
Każdego, komu nie jest obojętny los dziecka, zapraszam na stronę:http://www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/
Prowadzona jest bardzo profesjonalnie! Uczy nie tylko jak reagować, gdy obserwujemy, że dziecku dzieje się krzywda, ale również uczy jak kochać małego człowieka rozumnie, jak wychodzić naprzeciw jego potrzebom. Cenne wskazówki mogą przydać się rodzicom, dziadkom, a nawet profesjonalistom!
Gorąco zachęcam! Wejdzcie! Poklikajcie! Naprawdę można się wiele nauczyć!
Haniu
:D Wielkie dzięki za pokazanie linka na tą stronę. W tej chwili tylko przeleciałem pobieżnie i już wzbudzila ta stona moje zainteresowanie. Człowiek obowiązany jest uczyć się całe życie. Nie ma ludzi w tym rodziców nieomylnych, ja tez popełnialem błędy. teraz jako dziadek próbuję je wyeliminoweać. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie popełnię następnych błędów. :D

xyz58
12-06-2008, 12:48
Szanowni Panstwo.Rozumiem ,ze dyskusja na temat katowania dzieci w kazdej formie jest zasadna , Tak! nalezy to zjawisko minimalizowac wszelkimi dostepnymi sposobami , jako ze calkowite wyeliminowanie przemocy wobec dziecka jest niemalze niemozliwe. Pisze sie tu o klapsie..Drodzy Panstwo czy jest ktos wsrod nas kto krytukuje klapsy, a sam takich klapsow nie dostawal ani tez nie wymierzal swoim dzieciom?Przypuszczam ,ze nie ma.Uwazam ,ze nalezy sie skupic nad tm by forma wychowania dziecka nie odbila sie trwalym pietnem w jego dalszym zyciu. natomiast nikt mnie nie przekona ,ze nawet przy najsurowszych karach dla tych co daja klapsy, tego tak! zwyczaju wyeliminowac sie nie da., dlaczego? wymierzenie klapsa zwykle odbywa sie w sposob niekontrolowany przez czlowieka.To. piszacy jest przeciwniekiem wszelkiego rodzaju uzywania przemocy wobec dziecka.

tadeusz50
12-06-2008, 13:04
soczek55
Ja już wcześniej przynałem się do tego, że zdarzylo mi się dać klapsa dzieciom. Teraz będę sie starał tego nie robnić w stosunku do wnuczki i ewentualnych dalszych wnuków. Czy mi sie to uda nie wiem, ale będę się bardzo starał.

polder
12-06-2008, 13:51
które były wpajane przez całe życie. Proszę zwrócić uwagę, że
przemoc stosuje ta grupa, która sama doznawała karcenia przy
użyciu siły fizycznej (vide link). Przeważnie. Oczywiście ludzie
czerpią też wzorce z otoczenia! WYMIERZANIE KLAPSÓW TO STOSOWANIE SIŁY. Gdzieś zarzucono mi (chyba Tadeusz) uprawianie mantry. Żeby osiągnąć cel, poprawę - tę mantrę powinno odmawiać te 70-80 % rodziców, opiekunów dzieci. Tych, którzy nie wzdragają się przed fizycznym karceniem. Czy
to osiągalne? Wątpię. Równie łatwo durniom wlać olej do głów
Jednak zważywszy szczytny cel - warto próbować!

Konto usunięte
14-06-2008, 16:35
Tak, Polacy to straszny gatunek ludzi, pasjami katuja własne dzieci. Zaczynają przed śniadaniem, a kończą późnym wieczorem po kolacji.
Ludzie, co się z Wami dzieje, jak łatwo dajecie sobą manipulować?
Dariusz Kosiur



http://www.iv.pl/image/192728.jpeg (http://www.iv.pl/view/192728.html)



Szpital w Zabrzu: 3-letnia Kinga, jedna z sióstr bliźniaczek, które zostały pobite przez rodziców, fot. Paweł de Ville/AFP

Bite, głodne, bezdomne, poniżane, zmuszone do pracy, porzucone... Nie wszystkie dzieci są szczęśliwe, beztroskie, kochane przez dorosłych.
--------------
Zatem Dariuszu , puknij se w glacę.

Malgorzata 50
14-06-2008, 16:59
Dzieci są bite i na szczęście ,równiez dzięki mediom ,prasie itd ludzie zaczynaj na to reagować .

tadeusz50
14-06-2008, 19:56
Zastanawiam się co ludzie pokroju Dariusza głoszący o maipulowaniu przez media o biciu dzieci będą mówić gdy z jakiegoś powodu dotknie to ich bliskich. Też manipulacja? Absolutnie nie życzę im tego, jednak zawsze należy się zastanowić zanim chlapnie się coś głupiego.

Malgorzata 50
15-06-2008, 00:00
Tadziu nie denerwuj się ludzie pokroju Dariusza maja jedna obsesje i podporzadkowują jej wszystko co się da i nie da nie warto się nad tym zastanawiac ,można ewentualnie zadzwonic po pogotowie..ale wiesz chory musi wyrazić zgodę ,a tu raczej nie ma szans...wiec kontynuuj ten wątek -bo chwala ci za to i nie przejmuj się tym co czasem tu wpłynie. (Kosz na 100%)

Dariusz Kosiur
15-06-2008, 00:14
A co ludzie pokroju tadeusza50 powiedzą na fakt, że w Belgii i Holandii stosuje się legalnie eutanazję na dzieciach z domów dziecka z chorobami nie rokującymi wyleczenia (przy obecnym stanie wiedzy medycznej)?
A może sam tadeuszu50 podzielisz się własną opinią na powyższy temat?
Dariusz Kosiur

Malgorzata 50
15-06-2008, 00:18
Dowody poproszę ,że się stosuje .A jeśli, to to jest przerażający koszmar.

Basia.
15-06-2008, 01:36
stosowanej w Holandii:
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/eutanazja_fakty1.html
http://www.rzeczpospolita.pl/tematy/eutanazja/
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070315/druga_strona_a_4.html
http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2507915.html
http://www.psychologia-lodz.pl/content/view/82/47/
eutanazja w Belgii:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/12538
http://www.naszawitryna.pl/europa_569.html
http://www.dziennik.pl/swiat/article140475/Kandydat_do_Nobla_poddal_sie_eutanazji.html
http://expertia.pl/all/news/show/informacja-eutanazja-dyskusyjna-nawet-w-belgii

Basia.
15-06-2008, 13:52
Zmarło 5–miesięczne dziecko w wyniku ciężkiego pobicia - poinformowała telewizja TVN24.

Epidemia jakaś czy co?:mad:
http://wiadomosci.onet.pl/1769587,11,item.html

Malgorzata 50
15-06-2008, 14:54
Eutanazja noworodków jest dopuszczalna wówczas, gdy: • zgadzają się na nią lekarze prowadzący i zapytani o dodatkową opinię niezależni lekarze, • nie ma nadziei na wyleczenie i złagodzenie bólu; • wyrażają na to zgodę rodzice; • życie powinno być zakończone w odpowiedni sposób, zgodnie z medycznymi standardami.
To jest temat do glebszego zastanowienia bo z jednej strony...,ale z drugiej... Nie wyobrazam sobie siebie wobec takiego dylematu -przerasta mnie to przyznaję

POLA
15-06-2008, 15:02
Zmarło 5–miesięczne dziecko w wyniku ciężkiego pobicia - poinformowała telewizja TVN24.

Epidemia jakaś czy co?:mad:
Może nie epidemia, może po prostu o pewnych sprawach zaczyna się głośno mówić?
Nie wiem.

tadeusz50
15-06-2008, 15:05
Nie wiem co napisał Dariusz, bo mam włączonego ignora. Domyślam się, że coś na temat eutanazji, sądząc z postu Basi. Przeczytałem wszystkie te wiadomości i nie zauważylem tam nic o katowaniu dzieci. Poza tym eutanazję dopuściły Belgia i Holandia tz. ich parlamenty i nie widzę powodu aby o tym w tym wątku dyskutować. Kogo interesuje dyskusja na temat eutanazji niech założy wątek o ile już takiego nie ma.

tadeusz50
16-06-2008, 10:59
http://www.dziennik.pl/opinie/article184535/Czy_scigac_babcie_za_klapsa_dla_wnuka_.html
Artykuł Moniki Olejnik uważam, ze bardzo dobrze odzwierciadla intencje założenia tego wątku.

polder
16-06-2008, 12:32
odzwierciedla intencje? Cenię ją, ale tym artykulikiem chyba
chciała tylko zarobić parę zet-eł dodatkowo. Bo cóż mądrego powiedziała? Brak empatii, znieczulica społeczna, brak zapisów
w prawie. Lekarstwo: dzieci powinny być chronione przez sprawnie działający system. Ale już ani słowa o tym systemie!

Razem z kuzynką i jej 3,5-letnim synkiem poszliśmy na plażę.
On był przeziębiony, więc zakazana kąpiel. Niezwykle trudnym zadaniem było upilnowanie go. Zamęczył nas dokumentnie.
Zziajani wyruszyliśmy w stronę domu. Wtedy synek zażądał "na rączki". A tu ponad kilometr drogi. Ona nie miała siły, ja ochoty. Synek głośniej niż syrena strażacka. Powiedziałem do niej: idź sama, zostaw nas. Poszła. Ja do smyka: jesteś zmęczony, to siadamy i odpoczywamy. I tak parę razy, kiedy
zaczynał ryczeć. Wkrótce się skończyło wycie, za to przyszły
pytania: a cio to, a to cio? I spokojne maszerowanie do celu.
Kiedy przyszliśmy do domu, kuzynka była u sąsiadów. Ja z synkiem bawiliśmy się ze śmiechem. Po jej wejściu synek runął na podłogę i zaczął wyć! Pytam: zasłużył na klapsa???

Basia.
16-06-2008, 12:49
ale przydałoby się popracować nad mamą.:D Swojemu synowi kiedy zaczynał ryczeć w celu wymuszenia czegoś kazałam wychodzić do drugiego pokoju i wracać kiedy ryczenie mu przejdzie. Wychodził do drugiego pokoju /nie było słychać ryczenia/ :D wracał po 3 minutach mówiąc juuuuż i w rodzinie był spokój.

polder
16-06-2008, 13:32
I KLAPS był zbędny, prawda? Nie wiem, czy przytrafią Ci się następne dzieci (w nagrodę), może wnuki. Ale tak trzymaj!

Malgorzata 50
16-06-2008, 14:43
Basia już potrzymała ,bo synek ma 40-tkę i wyszedl na ludzi dzięki jej konsekwentnemu wychowaniu.

polder
16-06-2008, 15:00
Zapomniałem uprzedzić, że będę żartować!

frida
16-06-2008, 15:58
http://http://www.tvn24.pl/12690,1553877,wiadomosc.html

chickita
16-06-2008, 16:53
W takim razie co Wy na to? Pojechalismy na festyn, jak to zwykle bywa, dzikie tłumy. Pilnowałam dziecko jak sie dało i nagle zobaczyła koleżanke po drugiej stronie drogi. Wyrwała sie i prosto pod auto. Wojtek zdążył w ostatnim momencie. Dostała bure. Uspokoilismy sie i poszlismy dalej. 20 minut później zobaczyła mojego ojca i zrobiła dokładnie to samo, tym razem ja byłam szybsza i złapałam ja w ostatniej chwili. Z całym szacunkiem ale w zad dostała. Klaps ja zabolał przez 3 sekundy a zycia jej nie wrócę.

xyz58
16-06-2008, 17:51
Ogladalem niedawno dyskusje n/t zakazau kar cielesnych wobec dzieci , byli tam ludzie rozni , mlodzi starzy, roznych zawodow. Prosze mi wierzyc dyskusja dotyczyla przedewszystkim okrucienstw wobec dzieci , nie bylo wlasciwie mowy o tzw ojcowskskich klapsiach.Sadze ,ze dlatego ,ze byc moze kazdy z uczestnikow albo sam dostawal kalpsy albo sam je daje . wiec z tego powodu nie dyskutowano na temat .Tu pyrztaczasz przyklad swiadzcacy o tym ,ze ten klaps de facto niczego zlego nie przyniosl procz pamieci ,ze tak dziecku robic nie wolno. Czesto sie mowi ,ze agresja wywoluje agresje , uwazam ze takie bezmyslne tlumaczenie dziecki co mu wolno a co mu nie wolno a w dodatku w maloprzkonywujacy sposob tez powoduje u dziecka reakcje byc moze gorsza niz z powodu jednorazowego klapsa.

hannabarbara
16-06-2008, 18:04
W takim razie co Wy na to? Pojechalismy na festyn, jak to zwykle bywa, dzikie tłumy. Pilnowałam dziecko jak sie dało i nagle zobaczyła koleżanke po drugiej stronie drogi. Wyrwała sie i prosto pod auto. Wojtek zdążył w ostatnim momencie. Dostała bure. Uspokoilismy sie i poszlismy dalej. 20 minut później zobaczyła mojego ojca i zrobiła dokładnie to samo, tym razem ja byłam szybsza i złapałam ja w ostatniej chwili. Z całym szacunkiem ale w zad dostała. Klaps ja zabolał przez 3 sekundy a zycia jej nie wrócę.
Skoro pytasz co Wy na to? , to Ci odpowiadam! Klaps potrzebny był rodzicom, by odreagować własne zdenerwowanie. Obawiam się, że dziecka niczego nie nauczył i następnym razem zapomni się i może zrobić znowu to samo.
Gdy mój wnuk wyrwał się synowej i prawie wbiegł na jezdnię , w czasie gdy była w ostatnim miesiącu ciąży z wnuczką , z ogromnym trudem też go złapała. Pokazałyśmy mu wtedy fotografię dziecka całego w bandażach, ubarwiając historyjkę opowieścią o bólu, nie wychodzeniem z domu i innymi takimi. Bardzo pomogło. Minęło od tego czasu 7 lat i wnuk jest dalej bardzo uważny.
Rodzicom Twojego Fistaszka gratuluję refleksu!

chickita
16-06-2008, 18:11
Odpowiem tak. Nie jestem zwolennikiem bicia i katowania. Mimo tego daje klapsa, który po 10 minutach zostaje zapomniany(w ostateczności). Prawdą jest, ze wieksza kara dla mojego dziecka jest szlaban na bajki. Cierpi wtedy sromotnie i dłuuuuugo pamieta. Jednak szlaban taki daje wtedy kiedy mówię, ze ma isc spac a ona mnie ognoruje i ogląda dalej. Kiedy pytam czy mnie słyszała, mówi ze nie. Dostaje wtedy gesiej skórki. Usmiech na twarzy i niewiedza w oczach. Mnie to jakoś nie bawi. Czasem mam dośc i chetnie bym po prostu wyszła z domu. Apogeum nerwicy dostaje kiedy moje dziecko wraca od dziadków. Obłęd!! Mam wrażenie, że mówie w obcym języku. Co do dziadków, z całym szacunkiem, ale mam odruch morderczy kiedy słyszę, ze maja prawo ją rozpieszczac. Tylko, ze jak ja ja zostawiam pod ich opieka to informuje, ze ma np. szlaban na bajki. babcia ma to w nosie i na złośc mnie włącza jej telewizor. Poniewaz za nic nie moglam sobie poradzic, bardziej z dziadkami niz własnym dzieckiem, zwolniłam się z pracy. Przyczyna była o tyle poważna, ze moje dziecko przyjmuje leki na astme a mama jakos "zapominała" je podawac. Obawiam się, ze równiez na złośc mnie. Tylko kto ponosi konsekwencje? To chore! Doprowadzili do tego, ze spotkania są kontrolowane i tyle. Pozostaje pytanie: Czy było warto?

chickita
16-06-2008, 18:14
Skoro pytasz co Wy na to? , to Ci odpowiadam! Klaps potrzebny był rodzicom, by odreagować własne zdenerwowanie. Obawiam się, że dziecka niczego nie nauczył i następnym razem zapomni się i może zrobić znowu to samo.
Gdy mój wnuk wyrwał się synowej i prawie wbiegł na jezdnię , w czasie gdy była w ostatnim miesiącu ciąży z wnuczką , z ogromnym trudem też go złapała. Pokazałyśmy mu wtedy fotografię dziecka całego w bandażach, ubarwiając historyjkę opowieścią o bólu, nie wychodzeniem z domu i innymi takimi. Bardzo pomogło. Minęło od tego czasu 7 lat i wnuk jest dalej bardzo uważny.
Rodzicom Twojego Fistaszka gratuluję refleksu!
Haniu Basiu, przyznaje, ze o tym nie pomyślałam. Metoda podziałała raz czemu i nie drugi? dzieki.

Malgorzata 50
16-06-2008, 21:48
Odpowiem tak. Nie jestem zwolennikiem bicia i katowania. Mimo tego daje klapsa, który po 10 minutach zostaje zapomniany(w ostateczności). Prawdą jest, ze wieksza kara dla mojego dziecka jest szlaban na bajki. Cierpi wtedy sromotnie i dłuuuuugo pamieta. Jednak szlaban taki daje wtedy kiedy mówię, ze ma isc spac a ona mnie ognoruje i ogląda dalej. Kiedy pytam czy mnie słyszała, mówi ze nie. Dostaje wtedy gesiej skórki. Usmiech na twarzy i niewiedza w oczach. Mnie to jakoś nie bawi. Czasem mam dośc i chetnie bym po prostu wyszła z domu. Apogeum nerwicy dostaje kiedy moje dziecko wraca od dziadków. Obłęd!! Mam wrażenie, że mówie w obcym języku. Co do dziadków, z całym szacunkiem, ale mam odruch morderczy kiedy słyszę, ze maja prawo ją rozpieszczac. Tylko, ze jak ja ja zostawiam pod ich opieka to informuje, ze ma np. szlaban na bajki. babcia ma to w nosie i na złośc mnie włącza jej telewizor. Poniewaz za nic nie moglam sobie poradzic, bardziej z dziadkami niz własnym dzieckiem, zwolniłam się z pracy. Przyczyna była o tyle poważna, ze moje dziecko przyjmuje leki na astme a mama jakos "zapominała" je podawac. Obawiam się, ze równiez na złośc mnie. Tylko kto ponosi konsekwencje? To chore! Doprowadzili do tego, ze spotkania są kontrolowane i tyle. Pozostaje pytanie: Czy było warto? Cziki to co opowiadasz to temat rzeka ,zaraz zerwą sie wszystkie babcie "od rozpieszczania" Ja pamiętam furię jaka mnie ogarniała kiedy moja wlasna matka traktujac mnie jak opiekunkę do (moich wlasnych) dzieci do tego żle wywiązująca się ze swoich obowiązkow z jakims sadystycznym uporem łamala wszystkie moje reguly..niestety moja sytuacja byla o tyle kiepska ,że jako samotna mamusia pracująca jak wół musialam czesciowo zdac się na babcię .Alergia -ignor,bo przeciez lubi to czego mu nie wolno,za gruby-ignor -przesaaadzasz. Skonczyłko się tym ze wziełam poł etatu,reszte dorabialam w domu ledwo wiązalam koniec z końcem ale cholera mialam jakiś wpływ na wychowanie własnych dzieci.kocham swoją matke ale fakt ,ze niektórym babciom odbija i myli im się babciowanie z matkowaniem .Może dlatego nie za brdzo mam chęc na wnuki i w ogóle zjmowanie się jakimikolwiek dziećmi.Niestety korzystanie z pomocy babci to jest zawsze coś za coś.

Basia.
16-06-2008, 21:52
i dzięki temu nie miałam takich problemów jak Wy :D sama tez nie wtrącam się do wychowywania swoich wnuczek bo uważam, że jest to rola ich rodziców. Nie znosiłam i nie znoszę wtrącania się rodziny do czegokolwiek.

Malgorzata 50
16-06-2008, 21:57
I własnie dlatego wzielam te pol etatu zeby odzyskac prawo do samostanowienia ,ale powiem wiecej moja mama -nie wiem na czym to polegało jakby nie uznawała mnie i dzieci (bylismy od pewnego momentu tylko we 3) za odrębną rodzinę .Nie tarktowala mojeggo domu jako odrebnej jednostki nieustannie usilowala tak manipulowac ,że jakby ja tylko z dziecmi mialam miejsce noclegowe gdzie indziej a dom był u NIEJ. Teraz zdaje sobie dopiero z tego sprawę ,a przecież ona byla wtedy dopiero po 50-tce i są z ojcem fajnym małżeństwem....Nie udalo się i dalam odpór ale to naprawdę ciekawa z psychologicznego punktu widzenia sytuacja .Królowa pszczół dośc toksyczna zresztą

Basia.
16-06-2008, 22:02
i babcie w moim domu musiały zachowywać się jak goście.:) Nie było wpadania bez uprzedzenia i zaglądania do garnków i lodówki. :)Nie robię równiez nalotów bez uprzedzenia do moich dzieciaków, obiecałam swojej synowej że nie zrobię jej nigdy tego co usiłowano zrobić mnie /na co nie pozwoliłam/.

chickita
16-06-2008, 22:20
Ja doszłam do wniosku, ze są priorytety. Dziecko mam jedno i choby nie wiem co to drugiego miec nie bede bo sie nie da. Stane na głowie jesli bedzie taka koniecznosc ale nie dam jej zrobic wody z mózgu. Ja sobie dam rade jakos z tymi finansami, inni daja to i ja dam. Dziecko za to odzyskam, bede miec dla niej wiecej czasu i przypilnuje leków, które pomagaja jej wyjsc z choroby. Ma szanse i ja nie pozwole jej zaprzepaścic. Moze i wredna ze mnie baba bo babci nie pozwalam dziecka rozpieścic. Tylko, ze tu zaszła jakas pomyłka. Rozpieszczanie to cukierki, zabawki i zabieranie na wycieczki do bólu i z babcią. Nie podkopywanie autorytetu rodziców, robienie wszystkiego na opak wbrew moim prośbą i w 100% nie ma tu miejsca na igranie jej stanem zdrowia. Niech babcia dziecko rozpieszcza, mnie dane nie było ale niech robi to z głową.

Malgorzata 50
16-06-2008, 22:24
Chicki tak należy robić -sama racja!!!!!!

tadeusz50
21-06-2008, 16:19
Prawda czy fałsz???

Sam nie wiem czy pisać tutaj o tym w tym miejscu. Mam poważne wątpliwości bo podane przez brukowc jaką jest gazeta "Super express" na pierwszych stronach wczoraj i dziś wiadomości są szokujące. Jednak nie znalazłem potwierdzenia w innych żródłach, ale do rzeczy.
Polscy Fritzlowie
Więzili córkę 13 lat
Ludmiła G (33l.) ze Skarżyska -Kamiennej wyglądała niczym dzikie zwierze. Brudna, skrajnie wycieńczona, bełkotała coś pod nosem.
Taki porażający widok ukazał się policjantom, którzy uwolnili dziewczynę z szafy, gdzie zamknęli ja rodzice. Jak się okazało, bezlitośni rodzice więzili swoją córkę w domu aż przez 13 lat. Zdaniem sąsiadów znęczli się nad nią i całkowicie odcięli od świata. Ratownicy z pogotowia, którzy zabrali Ludmiłę do szpitala psychiartycznego, przyznali, że dziewczyna została uratowana w ostatniej chwili.
Bogusława G. (matka)trafiła do zakładu psychiatrycznego w Morawicach. Była powszechnie szanowaną nauczycielką, ale w domu zmieniała sie w potwora.
Mariusz G. (ojciec) więził i zamykał w szafie własną córkę. Bóg jeden wie, co jeszcze jej robil.Bada to teraz prokuratura. Tymczasem oprawca wciąż jest na wolności. i starym zwyczajem zamyka dom na kłódkę, jakby wciąż obawiał się, że Ludmiła mu ucieknie.http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/polscy-fritzlowie-zrobili-z-niej-zwierze_57854.html

tadeusz50
26-06-2008, 13:31
Juz w autokarze pili alkohol. Więzili chłopców w pokojach. Kopali ich i wyzywali od najgorszych. Za pieniądze dzieci kupowali sobie wódkę.http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/pijani-radni-skatowali-dzieci_58428.html

senior A.P.
26-06-2008, 14:05
Brukowiec nie brukowiec ale dziennikarz w nim piszacy wie co pisze i ponosi odpowiedzialnosc.
Etyka dziennikarska tez mu nie obca.

destiny
28-06-2008, 20:38
Jednym słowem - ohyda !!!
Matka - potwór !!!

http://szukaj.czest.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=208&Itemid=108

tadeusz50
28-06-2008, 20:47
Horror
Czytałem o tych okropnościach bodaj w "Fakty" i nie przepisałem linka bo nie mieściło mi się w głowie, że coś takiego jest możliwe. Dopiero teraz jak widać jest potwierdzenie tego bestialstwa. Co może jeszcze "człowiek" wymyślić bardziej okropnego?

Malgorzata 50
28-06-2008, 21:05
To jest horror niewatpliwy z serii opowieści przerazających .Ale daleko nie zajdziemy epatując się tutaj takimi historyjkami .
Kazdy kij ma dwa końce jak wiadomo i na fali histerii pt dreczenie dzieci zdarzają się rowniez historie o nadgorliwosci władz lokalnych ,jak ta ,opisana dziś w Gazecie Stołecznej.W ramach dobra dziecka odebrano rodzicom trojkę dzieci (trauma) skierowano do rodziny zastępczej (nastepna trauma) za to ,że wkurzony tatuś wlal synkowi palacemy nad gazem plastikowa butelkę ,dzieciak ma ADHD wiec zareagowal odpowiednio akustycznie ,ktoś czujny wezwal policję,ta przyby la prawidlowo spisala co trzeba ,upomniala tatusia i pojechala po p i ę c i u d n i a ch odbyl się nalot na dom wyż wym. w skladzie policja ,opieka społeczna itd-po czym dzieci zapakowano w samochod i powieziono do RZ.Wszyscy biegli (psycholog,lekarz,matka zastępcza, szkoła) zgodnym chorem twierdza ,ze o zadnym maltretowaniu nie ma w tej rodzinie mowy.Sad podjal srodek ostateczny nie badając sprawy ,nie przydzielając kuratora ,nie rozmawiając ani z dziećmi ,ani z rodzicami.No!!!!

tadeusz50
28-06-2008, 21:22
Malgorzato
Masz rację nadgorliwośc też bywa ułomna. Powinno to byc sprawdzone a nie robione na łapu -capu. Podobno tak jest w USA i mnie osobiście nie podoba się takie postępowanie.

senior A.P.
28-06-2008, 22:36
Spoko ! W USA pod tym wzgledem jest OK.
Polska jeszcze musi duzo sie uczyc i zrozumiec kim jest rodzic.

Malgorzata 50
29-06-2008, 00:10
Spoko ! W USA pod tym wzgledem jest OK.
Polska jeszcze musi duzo sie uczyc i zrozumiec kim jest rodzic.
Nie nie jest OK tak samo jak nie jest OK w Szwecji i innych krajach .Wszystko opiera się na ludziach ,a oni wszędzie popelniaja błędy.
Polska nie musi sie niczego uczyć . Polska rozumie kim jest rodzic.Po prostu system musi działać sprawniej a ludzie muszą bardziej czuć się obywatelami i byc wrażliwsi na innych ..AP usilujemy rozmawiać ,a ty widac już ochlonaleś bo znow zaczynasz pouczać.

tadeusz50
29-06-2008, 17:33
Jak tu nie pisać o tym, że kolejne niemowlę pobite przez zwyrodnialca, bo tego człowieka inczej nie można nazwać.!!!!:mad:
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article200156/Kolejne_pobite_niemowle_trafilo_do_szpitala.html

tadeusz50
02-07-2008, 18:59
W przedszkolu też biją i uchodzi im to bezkarnie.:mad: http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article201675/Przedszkolanki_unikna_kary_za_bicie_dzieci.html

tadeusz50
04-07-2008, 06:58
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article202367/Polacy_uwazaja_ze_bicie_dzieci_to_nic_zlego.html


Czy to będzie martwe prawo?

senior A.P.
04-07-2008, 12:11
W USA jest OK,bo pelnoletnosc uzyskuje sie dopiero po 21 roku zycia.
Dzieci samych bez opieki nie pozostawia sie (nawet we wlasnym domu) ,bo grozi za to kara.