PDA

View Full Version : Violetta Villas kończy 70 lat - komentarze


ansty
15-06-2008, 13:39
Komentarz do artykułu: Violetta Villas kończy 70 lat (http://www.senior.pl/137,0,Violetta-Villas-konczy-70-lat,4086.html)
--------------------
Bardzo smutne!!!

Malgorzata 50
15-06-2008, 13:40
Kazdy kiedyś kończy 70 lat -zycie VV to temat na bardzo smutny film....

bogda
15-06-2008, 13:50
Nikogo nie wpuszcza do domu, dom jest jej twierdzą, nawet nie chciała wpuścić tych co przyszli z życzeniami.... Myślę, że całe jej życie było raczej smutne....

Malgorzata 50
15-06-2008, 14:02
Nigdy jej nie lubilam a bardzo jako artystki ,chociaz glos miala niesamowity tyle ,ze kiczowate byly te jej występy ,ale to nie do końca jej wina .Mysle ,ze to jeden z nieprawdopodobnych talentow zmarnowany przez brak wlasciwegi pokierowania .I czlowiek o bardzo smutnym życiu ,Wszystkiego Najlepszego Pani Violetto !!!!!

POLA
15-06-2008, 15:32
i do Twojej opinii, Małgosiu, talentu VV szkoda.

A swoją drogą - zastanawiam się nad tym, dlaczego nie potrafimy takich i podobnych "diamencików" oszlifować w kraju?
Dlaczego wysyłamy często na eksport? (dotyczy nie tylko artystów).

Dzisiaj w Uwadze (TVN) można obejrzeć report. o VV. Z zapowiedzi wynika, że znowu coś się z nią źle dzieje.

Malgorzata 50
15-06-2008, 15:43
Wiesz ona jako młoda nieprawdopodobnie utalentowana dziewczyna z prowincji ,trafila niestety na Warszawkę -to prawdopodobnie koktajl pecha ,cudzego cwaniactwa własnej psychiki itd . Ostatnie lata i sensacja wokoł osoby ,ktora tak naprawdę potrzebuje serdecznej pomocy jest koszmarem.To co zrobila ze schroniskiem jest po prostu swiadectwem choroby moim zdaniem ..i nie nalezalo jej na to pozwolić tylko powinien znaleźc się ktoś madry i zyczliwy kto by jakoiś sie nią zajal -chociaz zdaje się ,ze to nie jest takie latwe.W kazdym razie najmniej jest tu potrzebny TVN

POLA
15-06-2008, 15:55
czy TVN potrzebny czy nie, ale prawda jest też taka, że to dzięki mediom wszelakim pewne sprawy można nagłośnić i nie chodzi o tanią sensację, ale o ratowanie człowieka, a VV potrzebuje tej pomocy, bo dawno się już pogubiła.
Czy otaczają ją ludzie życzliwi i serdeczni? Tu mam wątpliwości, ale pewności przecież nie mam i być może ten program rzuci jakieś światło na obecne otoczenie artystki?

Malgorzata 50
15-06-2008, 15:58
Pola pewnie masz rację .Zawsze madrze piszesz

Basia.
15-06-2008, 16:07
Znam osobiście człowieka, który pracował z Violettą Villas na początku jej kariery, podobno już wtedy była nie do zniesienia. W Warszawie występowała na początku w klubie żołnierskim przy Pl. Narutowicza jako Czeslawa Cieślak. Po występie w Sopocie uczęszczała do średniej szkoły /wydział wokalny/ muzycznej w W-wie przy ul. Profesorskiej /widywała ją tam moja siostra/. Wielki talent niewątpliwie ale również przeogromny kicz. Byłam na występie Violetty Villas niedługo po jej debiucie na festiwalu w Sopocie, siedziałam w chyba w pierwszym rzędzie więc mogłam ją sobie dokładnie obejrzeć. Miała piękne gęste włosy jeszcze wtedy nie robiła z siebie pudla, nie doczepiła sobie żadnych tresek. Pamiętam wywiad z VV w telewizji po jej powrocie ze Stanów, mówiła z obcym akcentem /chciała robić za osobę światową/. Jako wielka miłosniczka psów nie mam słów potępienia dla tej niezrównoważonej kobiety .... zgotowała piekło na ziemi tym nieszczęsnym zwierzakom. Jeszcze do niedawna na dogomanii szukano domów dla tych biednych zwierzaków. Osobiście bardziej mi się podoba śpiew Ymy Sumac, która miała nie mniejszy /jednak większy, przed chwilą słuchałam jej śpiewu//talent równie imponującą skalę głosu /chyba jednak większą, pięć oktaw/ i nie robiła z siebie czupiradła.

Jadzia P.
15-06-2008, 16:35
Bo najlepiej jest wówczas, gdy oprócz talentu Pan Bóg da jeszcze człowiekowi rozum . Niestety, tego W.V. już od Boga za dużo nie dostała.

POLA
15-06-2008, 16:36
prawda, było i jest w niej kiczu niemało, ale takich talentów (skala głosu) nie powinno się marnować, to w końcu leży w naszym interesie narodowym, że się tak górnolotnie wyrażę:) Nie miała nikogo, kto odpowiednio by pokierował jej drogą artystyczną, a w jej opowieści tu i tam wygłaszane nie do końca daję wiarę.
Obecnie - a może nawet wcześniej - jest chorą osobą i niekoniecznie w sensie fizycznym, psychikę mam na myśli.

Na marginesie: zastanawiające jest dla mnie jedno: ta rzekoma miłość do psów, a dlaczego nie do ludzi? Do własnego syna?

Basia.
15-06-2008, 16:47
prawda, było i jest w niej kiczu niemało, ale takich talentów (skala głosu) nie powinno się marnować, to w końcu leży w naszym interesie narodowym, że się tak górnolotnie wyrażę:) Nie miała nikogo, kto odpowiednio by pokierował jej drogą artystyczną, a w jej opowieści tu i tam wygłaszane nie do końca daję wiarę.
Obecnie - a może nawet wcześniej - jest chorą osobą i niekoniecznie w sensie fizycznym, psychikę mam na myśli.

Na marginesie: zastanawiające jest dla mnie jedno: ta rzekoma miłość do psów, a dlaczego nie do ludzi? Do własnego syna?
to jest przykra prawda ale prawda, ludzie utalentowani często mają problemy natury psychicznej. Może nie chciała pamiętać o istnieniu syna, którego urodzila w bardzo młodym wieku? Wyszła wtedy za mąż .... może pod presją otoczenia? Dla mnie też to jest trudne do zrozumienia. Kiedy mieszkała w Magdalence k/Warszawy sąsiadom zgotowała piekło na ziemi, jako artystka nie zajmowala się tak przyziemnymi sprawami jak sprzątanie odchodów po swoich psach a miała ich dużo więc ci biedacy musieli wąchać aromaty przechodzące do nich z jej działki i jeszcze mieli dodatkową atrakcję w postaci szczurów. KOSZMAR. Synowi należą się wyrazy przeogromnego współczucia, musiał być biednym dzieckiem. Teraz mamuśka też mu nie ułatwia życia swoimi wyskokami i wypowiedziami na jego temat w mediach.

POLA
15-06-2008, 17:06
w jakiejś stacji tv film o VV, dość obszerny materiał i odniosłam wrażenie - w miarę obiektywny. Wypowiadał się syn, synowa - nie najlepiej to wszystko świadczyło o artystce.
Niektórym ludziom wyjątkowo szkodzi woda sodowa powodując nieodwracalne zmiany w psychice.

O pieskach:
też mam takich sąsiadów, którzy przyprowadzają mi pod moje okna swoich czworonożnych pupilów w wiadomym celu. Psiak jak dziecko, nakłada pewne obowiązki, o czym właściciele często zapominają:mad:

tadeusz50
15-06-2008, 19:47
Nigdy jej nie lubilam a bardzo jako artystki ,chociaz glos miala niesamowity tyle ,ze kiczowate byly te jej występy ,ale to nie do końca jej wina .Mysle ,ze to jeden z nieprawdopodobnych talentow zmarnowany przez brak wlasciwegi pokierowania .I czlowiek o bardzo smutnym życiu ,Wszystkiego Najlepszego Pani Violetto !!!!!
Zgadzam się z Malgorzatą i również życzę jej wszystkiego najlepszego. Jednak co do kierowania jej kariera artystyczną powiem swoje zdanie. A kto niby miał kierować tym talentem w latach 50-tych ub. w. No i oczywiście woda sosowa swoje zrobiła. Wśród artystów tak to bywa. Teraz też jest parę takich co woda sodowa uderza do głowy.

Pani Slowikowa
15-06-2008, 20:50
Violette Villas za jej niesamowity talent..i przymruzalam oko na kiczowatosc wygladu.. Ot artystka!!
Mysle ze wyjazd do Stanow rzucil sie jej na mozg i juz nigdy nie powrocila do siebie ... niestety..
Jej piosenka "Marakasy" pomogla mi do mojego wlasnego sukcesu.. Niestety nie ma jej nigdzie..w internecie

Jej glos towarzyszyl mi w dziecinstwie.. codziennie..
Violetto wszystkiego Najlepszego!!! Moze nas tu czytasz??
A tu sliczna piosenka .. ja ich mialam chyba 12 chyba..
http://www.youtube.com/watch?v=qm_6KzJCRA0

Basia.
15-06-2008, 21:08
w Uwadze na Tvn-ie, jest to bardzo przykre i gorzkie. Violetta przebywa w towarzystwie swojej opiekunki i ochroniarza, nie opuszcza domu od wielu miesięcy. Żyją w wielkim niedostatku, ochroniarz podkrada jajka z kurnika szwagra Violetty ........ opiekunka po śmierci artystki przejmie dom i działkę. Ochroniarz przyjął od dziennikarki kwiaty i życzenia dla Violetty, wziął również paczkę z żywnością i szampanem urodzinowym. :mad: Nikt nie jest w stanie jej pomóc wbrew jej woli. :mad:

POLA
15-06-2008, 21:27
w Uwadze na Tvn-ie, jest to bardzo przykre i gorzkie. Violetta przebywa w towarzystwie swojej opiekunki i ochroniarza, nie opuszcza domu od wielu miesięcy. Żyją w wielkim niedostatku, ochroniarz podkrada jajka z kurnika szwagra Violetty ........ opiekunka po śmierci artystki przejmie dom i działkę. Ochroniarz przyjął od dziennikarki kwiaty i życzenia dla Violetty, wziął również paczkę z żywnością i szampanem urodzinowym. :mad: Nikt nie jest w stanie jej pomóc wbrew jej woli. :mad:
i odnoszę wrażenie, że została osaczona przez nie do końca życzliwych i szczerych ludzi.
Może im zależy, żeby VV jak najprędzej przeniosła się na drugą stronę Styksu?
Smutne to.

Malgorzata 50
15-06-2008, 23:15
Tadeuszu Violetta zaczęła karierę w latach 60-tych kiedy kultura byla kierowana ręcznie i wielu ludzi robilo tam na boku pieniądze na artystach konceratach itd .Gdyby Czesia Cieślak spotkala menago z prwadziwego zdarzenia to jej losy pewnie potoczylyby się inaczej ...a ocena osoby ...coz nie wiemy wszystkiego trudno oceniac Wokol tak kontrowersyjnej postaci naroslo mnostwo plotek Teraz jest stara i chora i chyba osaczona dość .Szkoda .Jak pisalam NIGDY nie bylam jej milosniczką -ale fakt ,że ta b. mloda dziewczyna z prowincji zawsze miala nie ten repertuar i nie ten image- porównajcie z równie glupitkimi dziewczynami obdarzonymi urodą ,ktore np .robią kariery modelek -jak one wyglądają!!!!! Często czar pryska po otwarciu ust przez taką pięknośc ,ale w wypadku VV otwarcie ust dzialalo na jej korzyść .Bylo zabronić jej mowić, kazać spiewać, ksztalcić muzycznie, odchudzić ,nauczyć co eleganckie a co nie i mielibysmy powszechnie szanowaną dostojną jubilatkę -a tak rozpacz!!!!

grazyna
15-06-2008, 23:37
Pani Violetta śpiewa w sposób charakterystyczny i na pewno ma wielu zwolenników. Na pewno jej odpowiada otoczenie, mysle, ze szukała by ratunku gdyby było inaczej.

Basia.
15-06-2008, 23:53
Pani Violetta śpiewa w sposób charakterystyczny i na pewno ma wielu zwolenników. Na pewno jej odpowiada otoczenie, mysle, ze szukała by ratunku gdyby było inaczej.
kiedy oglądałam dzisiaj ten reportaż było mi przykro. Odniosłam wrażenie, że dzieje się z nią coś niedobrego /mam na myśli chorobę/.

martunia
15-06-2008, 23:56
Basiu też ogladałam.
Mam wrażenie,że osaczyły ją sępy.
Ona się nie obroni bo nie myśli racjonalnie.

grazyna
15-06-2008, 23:57
Poradzi sobie to silna kobitka, zobaczycie!

Basia.
15-06-2008, 23:59
Poradzi sobie to silna kobitka, zobaczycie!
bo przyznam szczerze, że się zmartwiłam.

grazyna
16-06-2008, 00:02
Eeee, poradzi sobie, zmywam sie spac Basiuuu dobranoc!!!!!

Basia.
16-06-2008, 00:05
Dobranoc Grażynko, śpij dobrze.:)

bogda
16-06-2008, 00:05
Myślę, że ona nie myśli racjonalnie, całe życie była chyba kierowana przez innych i im podporządkowana, a teraz jeżeli jest faktycznie chora, to może być pod całkowitym wpływem tych ludzi i skazana na ich łaskę i niełaskę, tam powinien chyba ktoś wkroczyć i sprawdzić jak to faktycznie wygląda....

Jadzia P.
16-06-2008, 00:10
Widziałam kiedyś reportaż o W. i wywiad z jej synem oraz synową, a jednocześnie po kilku dniach wywiad z W. dotyczący jej najblizszej rodziny. Nie wyobrażam sobie żeby w normalnym człowieku było tyle nienawiści i zawziętości. Ona jest skłócona ze wszystkimi swoimi bliskimi, nie tylko z synem. Wszyscy się starzejemy i nie wiemy jaka będzie nasza starość, ale wydaje mi się , że każdy z nas szanuje swoich bliskich i liczy na to, że kiedyś to właśnie oni mu pomogą.

martunia
16-06-2008, 00:15
Moim zdaniem to jest chora i zmanipulowana kobieta.

ammi1952
16-06-2008, 07:16
Głoś piękny o reszcie szkoda gadać

hannabarbara
16-06-2008, 09:06
Myślę, że ona nie myśli racjonalnie, całe życie była chyba kierowana przez innych i im podporządkowana, a teraz jeżeli jest faktycznie chora, to może być pod całkowitym wpływem tych ludzi i skazana na ich łaskę i niełaskę, tam powinien chyba ktoś wkroczyć i sprawdzić jak to faktycznie wygląda....
Dziennikarka próbowała wkroczyć do domu Violetty, sprawdzić jak jest naprawdę! Nie przebiła się przez ochronirza i kobietę, która zdominowała całkowicie piosenkarkę.Nie dopuszczono jej do głównej postaci dramatu. Ustaliła tylko, że wszystko ma otrzymać w spadku ta opiekunka. Syn i synowa są bezradni.Cała sprawa w tym reportażu jawi mi się jako całkowicie nierozwiązalna!

bogda
16-06-2008, 11:15
Wiecie co, to jest nieprawdopodobne, żeby nikt nie miał do niej dostępu, a może jest ciężko chora i potrzebuje pomocy lekarskiej, dziwi mnie też to, że żadne służby czy opieka społeczna czy coś tam innego nie zainteresuje się tą sprawą, dla mnie to jest normalne....