PDA

View Full Version : Nie odwracaj się od samotnych seniorów - komentarze


barbara41
30-06-2008, 13:51
Komentarz do artykułu: Nie odwracaj się od samotnych seniorów (http://www.senior.pl/88,0,Nie-odwracaj-sie-od-samotnych-seniorow,4119.html)
--------------------
To jest temat morze !Jesteśmy sobie winni /lub nie/ braku serdecznego zainteresowania się młodych seniorami.Konflikt pokoleń to nie wymysł XXI wieku.Zawsze tak było i będzie/a wiesz w moim wieku/.W większości przypadków nauczyliśmy ich kochać pieniądze a nie nas .Te dwie rzeczy nie wykluczają sie ! - a jednak to nasz błąd i teraz to możemy sie wtrącać do życia młodych wtedy kiedy DAJEMY i wtedy nie jesteśmy starej daty.Ci,którym udało się nauczyć nas kochać nie za pieniądze serdecznie winszuję /to wielkie osiągnięcie i szczęście /.Są takie przypadki i im zazdroszczę.

babciela
22-09-2008, 08:56
Nie otwierac raczej.

gratka
25-10-2008, 09:37
Jestem kobietą która prowadzi jednoosobowe gospodarstwo - taki zapis był w jakiejś rubryce- czyli seniorką rodu mieszkającą samotnie. Jestem samotna z przyczyn losowych i wyboru, ponieważ nie widzę się ( jeszcze nie) jako rezydentka przy rodzinach moich dzieci.
Moim zdaniem gdy jesteś starzejącą się osobą:
najpierw pomóż sobie sama
potem dopiero licz na rodzinę,
w następnej kolejności licz na przyjaciół, sąsiadów,
gdy to wszystko zawiedzie staraj się o pomoc lokalnego samorządu.
Osoby pogodne i życzliwe łatwiej znajdują wsparcie niż tak zwani "starzy gniewni", od których wszyscy starają się żyć w bezpiecznej odległości.

Malgorzata 50
25-10-2008, 10:03
Babko Gratko i babcielu -lubię Was!!!!!
Babrbaro a odpowiedz mi na jedno pytanie dlaczego miernikiem dobrych stosunków z młodymi ma być prawo do wtracania sie w ich życie -z pieniędzmi czy bez??????
To jest podstawowy błąd wielu starszych ludzi czują się samotni bo mlodzi zaczynają zyć na własny rachunek i nie opowiadają wszystkiego mamusi .Sztuka polega na tym zeby bez wzgldu na to jakie mamy zdanie na temat ich zycia ,synowej czy zięcia nie wcinać się i mieć własne zycie oddzielne i niezalezne i wszyscy będa zadowoleni. I nie podlizywac się pod hasłem "bo jak odmowię tego czy tamtego zostanę sama" babcia czy dziadek w małych dawkach staje się osoba niezwykle porządaną.

Jadzia_G
01-02-2009, 19:12
masz racje bardzo rzadko się zdarza że dzieci nie potrzebują naszej pomocy finansowej i na to liczą.
dobrze jeśli są za to wdzięczne i okazują nam to.Wtedy jest nam miło że możemy im pomóc w tych trudnych czasach.

Jadzia_G
01-02-2009, 19:17
Bardzo mądrze napisałaś.Widać że masz duże życiowe doświadczenie.Ja też tak uważam, że dokąd możemy sami uporać się z własnymi problemami radzmy sobie sami.

leluri
01-02-2009, 19:24
masz racje bardzo rzadko się zdarza że dzieci nie potrzebują naszej pomocy finansowej i na to liczą.
dobrze jeśli są za to wdzięczne i okazują nam to.Wtedy jest nam miło że możemy im pomóc w tych trudnych czasach.
moja znajoma zaśmiewała się przez łzy, że dzieci ją widzą tylko wtedy gdy przynosi im /nieproszona / pieniądze.
sama komentowała "najlepiej podać przez drzwi i nie wchodzić".

tadeusz50
01-02-2009, 20:20
Witaj ponownie Jadwigo_G jak widać krajanko. Był już tu też lekarz z Sosnowca ale jakoś umilkł. W tej chwili jest nas dwoje.

BarbaraStreisand
01-02-2009, 20:59
Wszystkie spostrzeżenia są trafne,ale co zrobić,gdy jest się totalnie samotną kobietą,bo najważniejsza osoba mieszka na drugim końcu świata,a inni krewni są tak zarozumiali,że już dawno zapomnieli o moim istnieniu?

martunia
01-02-2009, 21:02
Barbaro znaleźć przyjaciół, choćby tu na forum.
Mnie się to udało.
Życzę Ci powodzenia.

tadeusz50
01-02-2009, 21:03
Wszystkie spostrzeżenia są trafne,ale co zrobić,gdy jest się totalnie samotną kobietą,bo najważniejsza osoba mieszka na drugim końcu świata,a inni krewni są tak zarozumiali,że już dawno zapomnieli o moim istnieniu?
A może właśnie tu poszukać znajomych? Trzeba tylko trochę chcieć. Odezwać się tam gdzie Cię interesuje temat.

tadeusz50
01-02-2009, 21:05
Widzisz Barbaro jak to działa. Minęły cztery minuty i już masz dwie odpowiedzi.

Basia.
01-02-2009, 21:12
Wszystkie spostrzeżenia są trafne,ale co zrobić,gdy jest się totalnie samotną kobietą,bo najważniejsza osoba mieszka na drugim końcu świata,a inni krewni są tak zarozumiali,że już dawno zapomnieli o moim istnieniu?
w takim wypadku trzeba wyjść do ludzi :D jestem przekonana, że poznasz w Klubie wiele wspaniałych osób i przestaniesz czuć się totalnie samotną kobietą. :D Życzę Tobie tego z całego serca.

bogda
01-02-2009, 21:12
Barbaro...są spotkania forumowiczów w realu, tylko musisz odnależć swoje miasto bo nie podałaś gdzie mieszkasz, nawiązać kontakt z nimi i z pewnością znajdziesz przyjaciół. Niejednokrotnie człowiek ma większy i bliższy kontakt z przyjaciółmi, znajomymi niż z rodziną.

BarbaraStreisand
01-02-2009, 21:23
Dziękuję Ci Bogda.Ja jestem tutaj prawie "nowa" i jeszcze nie wiem, jak się w takim nierealnym świecie poruszać.Ale jest mi bardzo miło,że się odezwałaś.Jestem ze Śląska.Pozdrawiam.:)

tadeusz50
01-02-2009, 21:26
Dziękuję Ci Bogda.Ja jestem tutaj prawie "nowa" i jeszcze nie wiem, jak się w takim nierealnym świecie poruszać.Ale jest mi bardzo miło,że się odezwałaś.Jestem ze Śląska.Pozdrawiam.:)
Widzisz Bogda z Częstochowy ja Sosnowiczanin. Kichnij a będziemy mówić na zdrowie.

bogda
01-02-2009, 21:27
Oooo...jak ze Śląska toś nasza :D my w Częstochowie spotykamy się regularnie raz w m-cu, a jak ktoś ma potrzebę to i częściej. Wejdż na wątek woj.śląskie to może kogoś odnajdziesz. Życzę powodzenia :)

BarbaraStreisand
01-02-2009, 21:27
Basiu Droga. Nie wiem,jak można spotkać przyjaciół w realu,bo nikogo nie znam.Pogubiłam się w życiu i nie wiem,jak zacząć od nowa.Cieszę się,że mi odpowiedziałaś. Dziękuję.

BarbaraStreisand
01-02-2009, 21:37
Tadeusz50 Witaj. Ja jestem z Katowic,to faktycznie niedaleko od Was. Miło mi,że odezwały się osoby,które są z tych okolic.Może naprawdę znajdę serdecznych przyjaciół, tak samo samotnych, jak ja.Wszystkiego dobrego.

tadeusz50
01-02-2009, 21:43
Barbaro jest nas tu więcej. Może nie wszyscy całkiem samotni. Dziś już też odezwała się Jagoda_G też Sosnowiczanka. Z Katowic też są seniorki. Robi się coraz weselej. Z czym się pogubiłaś? może ktoś z nas jest w stanie pomóc?

Basia.
01-02-2009, 21:43
Basiu Droga. Nie wiem,jak można spotkać przyjaciół w realu,bo nikogo nie znam.Pogubiłam się w życiu i nie wiem,jak zacząć od nowa.Cieszę się,że mi odpowiedziałaś. Dziękuję.
widzisz jak to szybko idzie? :D Już poznałaś wirtualnie osoby z Twojego województwa, być może niedługo spotkasz nowych znajomych w realu. Trzymam kciuki żeby tak się jak najszybciej stało. :D

tadeusz50
01-02-2009, 21:46
Barbaro
Miesiąc minął odkąd się zarejestrowałaś. Czasem widziałem Twój nick na czynnych forumowiczach. Milczałaś.

inka-ni
01-02-2009, 21:48
Ja trochę z innej strony,nie skupiajmy się na mlodych,ale sami pomyslmy,czy my chcemy też utrzymywac kontakty.Niestety,tak też jest,że znam starsze osoby w moim bloku,które dzien dobry,i też przeż uchylone drzwi cos odpowiedzą,mimo,ze jak widac z nikim nie mieszkają,są samotne.Mieszkam od7-iu lat w innym bloku,gdzie są przeważnie starsze osoby bo gglównie sa to male 30m mieszkania.Jak się wprowadzilam,to mialam sąsiadkę 90lat,bardzo mile kontakty my nawiąaly i wlasnie mówila,gdy mnie potrzebowano,to prawie wszystkie sąsiadki byly mile,byla krawcową.Bardzo oczytana osoba,córka co dzien ją odwidzala zakupy robila.Jak byla po szpitalu to do mnie się zwrócily by wieczorem czy w dzien zadlądac,by córka wiedziala na bieżąco.Ja bylam nową lokatorką ona mieszkala przeszlo 30lat.Niestety,po zmianach w Polsce ludzie jakby się zasklepili w swoim swiecie.Taka jest prawda.Myslę,że wlasnie takie dzienne kluby seniora to dobre rozwiązanie jak jest się na chodzie.My nawzajem nie potrafimy się wspierac jak dawniej.Domofony,portierzy obiekty jak więzienia zamkniete,wywiad gdzie do kogo.Wszyscy wszystkiego i wszystkich się boją.

BarbaraStreisand
01-02-2009, 21:53
Martuniu.Ja też mam nadzieję,że tutaj będę mogła znaleźć przyjaciół. Właściwie, już zrobiłam pierwszy krok w tym kierunku,bo się odważyłam napisać,że dokucza mi samotność. Cieszę się z Twojej odpowiedzi. Miło mi.:)

bogda
01-02-2009, 21:53
Barbaro
Miesiąc minął odkąd się zarejestrowałaś. Czasem widziałem Twój nick na czynnych forumowiczach. Milczałaś.

Tadziu, nie każdy ma odwagę zaraz wystartować, ja też miałam problemy ale mniejsze, bo miałam już tutaj koleżankę i ona mnie wciągnęła, niejednokrotnie jest trudno włączyć się do rozmowy (pisania) ja to rozumię.

tadeusz50
01-02-2009, 21:57
Bogda, przecież wiem o tym. Sam po kilku postach chciałem zwiać stąd. Nie zostałem uprzejmnie potraktowany, ale to minęło.

bogda
01-02-2009, 22:00
No widzisz :D ale jak się ktoś zaprze to da radę :D Najgorzej jak się w pierwszym podejściu trafi na jakiegoś malkontenta albo takiego kto pozjadał wszystkie rozumy.

BarbaraStreisand
01-02-2009, 22:01
Tadeusz50.Ja naprawdę nie wiedziałam,co mam zrobić by do Was napisać.Czytałam Wasze komentarze i autentycznie zazdrościłam,że ze sobą korespondujecie. Wszystkiego tutaj uczę się sama i jeszcze wiele rzeczy nie wiem i nie umiem. A dziś się odważyłam,spróbowałam i się cieszę,że nawiązałam kontakty. Dzięki.

tadeusz50
01-02-2009, 22:03
Basiu czyli pierwsze koty za płoty. Poszukaj interesującego Cię tematu. Jest ich masa.. Pytaj a ktoś pewnie Ci odpowie.. Może nie od razu ale raczej na pewno.

granny
01-02-2009, 22:11
Witaj Barbaro Streisand. No nick masz imponujący, trzeba przyznac. Mieszkam w Chorzowie, a widzę, że Ty w Katowicach, no to jesteśmy z jednej już niedługo metropolii. Nie zawsze nasza wymiana myśli znajduje odpowiedz w czyimś poście, czasem piszemy to co myślimy i znajduje to żywszy odzwięk, czasem pozostaje bez komentarza, tak bywa, ale wszystko przed Toba i życzę Ci odwagi i powodzenia.
Jestes Barbarą? Ja jestem Ewą.

inka-ni
01-02-2009, 22:14
Basiu tu przz seniora też poznajemy się w realu. Ja tak poznalm kilka koleżanek.No i są spotkania sląskie,pomorskie i innych miast.Pobędziesz zobaczysz.Powodzeia.

jakempa
01-02-2009, 22:38
Basiu, głowa do góry, w większości pierwsze kroki stawialiśmy tutaj, żeby nauczyc się obsługi kompa, jakos sobie kazdy radzi, jak umie, ale przyjazni i milych ludzi to tutaj nie brakuje, możesz pisać co masz na duszy, a znajdziesz bratnią duszę, która do Ciebie się odezwie, A spotkania w realu, są fantastyczne, napewno kogoś tam poznasz z kim będziesz chciała spędzać czas, powodzenia,

Alisia
01-02-2009, 22:43
Get involved -juz samo haslo wskazuje na zrodlo nie polsko jezyczne.
Jakos nie moge sie doczytac prazrodla.
Jesli ktos chce pisac o seniorac to o znanych mu ,a nie o brazyliskich.
Co ma wspolnego polska rodzina z brazylijska,?

Ewunia
02-02-2009, 01:57
Z informacji "O serwisie": Informujemy o tym, jak żyją i radzą sobie ludzie w "złotym wieku" na całym świecie.

Brazylia spełnia chyba definicję bycia na świecie? Mnie ciekawi jak to wygląda gdzie indziej - od USA (nie tylko polonijnego ale i typowo amerykańskiego) - po Afganistan czy kraje afrykańskie. Jak jest w Polsce wiem na własnej skórze...

BarbaraStreisand
02-02-2009, 10:29
Dzień dobry, Granny-Ewo. Tak-mam na imię Basia.Cieszę się,że mieszkamy od siebie niedaleko. Ja nie jestem zbyt towarzyska,bo tak mi się poukładało w życiu. Żal mi tylko tych wszystkich chwil,które mogły być pełne blasku i uśmiechu,a niestety-było ich zbyt mało. Ale takich ludzi,którym los odebrał to, co dla nich było sensem i treścią życia, jest na pewno więcej i z pewnością też potrzebują wsparcia i zrozumienia. Cieszę się, Ewo, że do mnie napisałaś. Bądźmy więc w kontakcie. Pozdrawiam serdecznie.

BarbaraStreisand
02-02-2009, 10:44
Granny.Tego nicka sama nie wymyśliłam. Zrobiono to za mnie, a ja nie protestowałam,no bo jakie to ma znaczenie.Może faktycznie wydaje się zbyt pretensjonalny, ale przecież imię jest prawdziwe.Na razie. Pozdrawiam Cię.:)

Malwina
02-02-2009, 11:00
Barbara Streisand- już nie mów o samotności, bo to nie prawda...zobacz ilu już tu nas.....no, głowa pewnie do góry i szukaj tych, którzy "grają" z Tobą....powodzenia....

Baśka13
02-02-2009, 11:10
Witam BarbaroStreisand! Też jestem Barbara!Nie jestem samotna,mam swoją połówkę,2 dzieci,ale jestem raczej odludkiem i dobrze mi z tym.A znajomych to mam,że ho,ho-w Seniorku-jeszcze ich nie zliczyłam!I wszystkich ich pozdrawiam!

tadeusz50
02-02-2009, 11:14
Barbaro wczoraj mówiłaś-pisałaś- o samotności. Zobacz ilu z nas już się odezwało, pewnie będzie nas więcej. Nick? coraz trudniej będzie wymyślić nowy bo już jest ponad 5000 a nie mogą się powtarzać. Szukaj tematów interesujących Ciebie i tam odezwij się. Istnieje możliwość porozumiewania się bez wiedzy ogółu przez priv. Należy tylko uruchomić tą pocztę. Kliknij w "ustawienia" następnie w "edycja opcji" zaznacz zgodnie z instrukcją i na koniec na dole kliknij na "zapisz zmiany". Powodzenia.

granny
02-02-2009, 11:50
Witaj Basiu. Znajdziesz tu wiele osób samotnych, którym życie czasem zgotowało niespodzianki, ja do nich też należę, polubiłam swoją samotnośc, z natury nie jestem towarzyska, więc o tyle było mi łatwiej, czasem taka samotnośc dokucza, jak byłam kiedyś w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, i widziałam przeważnie rodziny wchodzące na widownię, lub pary poczułam się bardzo samotna. Jak podniosła się kurtyna i zaśpiewał Michał Bajor, zapomniałam o samotności. Codziennie siadam do kompa, zaglądam do baru Tadeusza, aby napic się wirtualnej kawy i pomyślec o niebieskich migdałach jak mawia stały bywalec Jip, wesoły, bardzo sympatyczny facet, no i nasz barman Tadeusz dba o nasze smaki, Sagula dostarcza nam wirtualnego ciasta, jesteśmy w naszym gronie i czekamy na nowych przybyszy. Nie gadamy tam za dużo, bo Tadeusz wytłumaczył mi że jest to oaza spokoju, do wypoczynku po ognistych dyskusjach na innych wątkach. Tyle na początek. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Malwina
02-02-2009, 11:57
Basiu, mozęsz założyć swój wątek, jeśli masz coś ciekawego do opowiedzenia w dłuższym cyklu( pamiętam jak sie bałąm załozyć swój wątek, pomijając ,ż enie wiedziłam jak to zrobić technicznie, ale bałąm sie ośmieszenia, zlekcewazenia, i nie wiem czego jeszcze i popatrz przez niecały rok sama otworzyłąm kilka,Kilkanaście? wątków) a jaka to przyjemnosć wymieniać się myslami, spostrzeżeniami....czasem korzysć, bo przecież nie zjadłam wszystkich rozumów.....Odwagi

BarbaraStreisand
02-02-2009, 12:52
Dziękuję Wam wszystkim.Jesteście kochani. Tadeuszu50. Spróbuję zrobić tak, jak mi to technicznie wytłumaczyłeś. Nie wiem,czy czegoś nie zepsuję, ale myślę,że to będzie ciekawe.Nie jestem pewna,czy mam coś ciekawego do powiedzenia,to się dopiero okaże w trakcie wymiany myśli.Pozdrawiam Was.

BarbaraStreisand
02-02-2009, 13:27
Granny. Ja też bywam w Teatrze Rozrywki i przyznam,że bywają tam bardzo ciekawe spektakle i koncerty. I też na ogół jestem tam tylko w swoim towarzystwie. Jest mi przykro,kiedy na koncertach widzę pary, albo rodziny. A ja jestem sama. Ale podczas koncertu zapomina się o tym. Lecz przyjemniej byłoby po koncercie wymienić z kimś swoje spostrzeżenia,uwagi,podzielić się wrażeniami,prawda? Czy często bywasz tam na koncertach?

granny
02-02-2009, 13:37
Basiu, rzadko bo to kosztuje a poza tym samotne chodzenie nie należy do przyjemności, zupełnie inaczej człowiek się czuje jak ma do kogo otworzyc usta. Są u nas na UTW w Katowicach co miesiąca bileta za 10 zl na wybrane przedstwienia w Teatrze Rozrywki, ale z reguły są to przedstawienia mniej ciekawe. Czuję, że spotkamy się na czymś interesującym. Lubię teatr, jestem wrażliwa na dobrą grę aktorów, uwielbiam muzykę wszelkiego rodzaju byle dobrą. Cieszyłabym się gdybym miała towarzystwo do takich wyjśc, bo moje koleżanki seniorki z braku nadmiaru pieniędzy trudno namówic na tego rodzaju rozrywki.

tadeusz50
02-02-2009, 14:09
Basiu jeśli coś za mało napisałem o otworzeniu "priv" spróbuję powtórzyć dokładniej instrukcję. Napisz jak Ci idzie.

Pani Slowikowa
02-02-2009, 15:26
Barbaro ! Fajny masz nick:) Czy to oznacza ze lubisz ta Barbare ktora spiewa w realu:) ?? Bo ja tak. Bardzo.:)
Witaj w klubie.
Jestem pewna ze znajdziesz tu pokrewne dusze tak jak to zdarzylo sie nam wszystkim.

BarbaraStreisand
02-02-2009, 17:49
Pani Słowikowa. Tak,to prawda,prawdziwa Streisand pięknie śpiewa,ja już nie. Ale gram. Lubię słuchać Presleya,Sinatrę,Connie Francis (piękny głos ),Bennetta,
Michaela Buble - to tylko niektórzy moi ulubieńcy. No i oczywiście niezrównana orkiestra Glenna Millera. To cudowna muzyka mojego dzieciństwa i młodości.A Pani Słowikowa,jaką muzykę Pani lubi? Pozdrawiam serdecznie.

BarbaraStreisand
02-02-2009, 17:53
Tadeusz50. Witaj. Nie wiem,jak odnaleźć to "priv". Może mi wskażesz,czym mam się kierować,szukając takiej opcji.Tak dużo jeszcze nie wiem, więc za każdą wskazówkę w lepszym poruszaniu się w internecie będę wdzięczna.Pozdrawiam.

tadeusz50
02-02-2009, 18:09
Basiu po kolei.
Na czerwonym pasku po lewej stronie jest napis "ustawienia" kliknij na niego, pokaże się tabelka tam między innymi napis "edycja opcji" ponownie kliknij na niego, po ukazaniu się stronki zaznacz w kwadraciku
Przysyłanie prywatnych wiadomości
Tak by tam był tzw ptaszek i troszeczkę poniżej
Powiadamianie o otrzymywaniu prywatnej wiadomości w formie pop-upu
podobnie
następnie na samym dole zaznacz "zapisz zmiany"
możesz też zaznaczyć pozostałe pytania tak jak sobie tego życzysz. Powodzenia.

araad
02-02-2009, 18:39
Mam jakieś dziwne przeczucie a raczej skojarzenie ze Senior jest samotny ponieważ taki jest jego własny wybór. Przynajmniej tak wynika z moich obserwacji.
Nie chcę generalizować ale w wielu wypadkach nie jestem zdziwiony ze jest samotny.

granny
02-02-2009, 18:48
Araad, Ty jak coś powiesz to to ma zawsze drugie dno.
Wiadomo, że każdy jest kowalem swojego losu, czy każdy z nas zasłużył na samotnośc, na pewno nie. Czasem jest to wybranie mniejszego zła. Pomyśl o rodzinach, gdzie ludzie żyją obok siebie z przyzwyczajenia, lub ze względu na opinię publiczną, czasem dzieci. Czy nie lepiej jednak w takim przypadku wybrac świadomie samotnośc?

tadeusz50
02-02-2009, 18:49
Mam jakieś dziwne przeczucie a raczej skojarzenie ze Senior jest samotny ponieważ taki jest jego własny wybór. Przynajmniej tak wynika z moich obserwacji.
Nie chcę generalizować ale w wielu wypadkach nie jestem zdziwiony ze jest samotny.
Jeśli masz na myśli senioraA.P to on jest aktualnie zbanowany, czyli nie może udzielać się na forum

araad
02-02-2009, 18:56
Granny ależ zgadzam się z Tobą i właśnie dlatego napisałem ze nie generalizuję.Ale sporo znanych mi samotnych ludzi wybrało samotność bo tak chciało a znam też takich ze nawet za pensję poselską nie wytrzymał bym z taką cholerą 24 godzin. Tak więc jak ktoś moim zdaniem nie chce być samotny to zawsze spotka innego samotnego nawet jako rekaw do wypłakania się czy wytarcia nosa.

granny
02-02-2009, 19:44
Araad nie wiem jak to jest wśród mężczyzn, czy samotny mężczyzna jeśli chciałby to spotka takiego samego. Wśród kobiet na pewno jest łatwiej, poza tym wiem, bo znam to środowisko kobiece lepiej niż męskie. Ale pomyśl, człowiekowi samotnemu z czasem rośnie taki garb, i trudno mu jest iśc do ludzi, mimo, że właśnie to powinien zrobic. A już człowiekowi z pewnym życiowym bagażem to już całkiem jest trudno. Jeśli zostaje się samotnym w dojrzałym wieku, to robi się wokół człowieka pustka, pary się trzymają razem, spotykają się z drugimi parami, a ty sam samotny człowieku, jesteś sam jak kołek w płocie. Czyż nie tak?

araad
02-02-2009, 19:50
Tak Granny tak masz rację napisałem swój post mocno zeby uwypuklić problem bezradności Seniora>samotność jest zła a dodatkowe zasklepianie się w sobie pogłębia ten stan.A ja znam ludzi którzy nie cierpią samotności ale palcem w bucie nie kiwną zeby to zmienić i to mnie wkurza Granny tylko to.Nawet nie mozna im pomóć wolą cierpieć.

BarbaraStreisand
02-02-2009, 19:51
araad,może masz rację,ale nieraz bywa tak,że nie wybiera się samotności. Ona wybiera człowieka, spada jak sęp i trzyma w swoich szponach. To po prostu niefortunny splot różnych okoliczności.Niechcianych,rzecz jasna.
I co z tym zrobić? Wcale to nie jest łatwe do pokonania.

BarbaraStreisand
02-02-2009, 19:58
A tak ogólnie - do miłych,samotnych seniorów pytanie,czy czasem zastanawiacie się,co zrobicie,kiedy potrzebna będzie opieka,a za nic w świecie,nie chcielibyście spędzić reszty swojego życia w domach tzw.spokojnej starości? Bo ja nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie,które mnie bardzo dręczy.

granny
02-02-2009, 19:58
Araad, jeśli nie cierpią tej samotności, to wydaje mi się, że boją się czegoś nowego, może myślą, że niemożliwe jest to by ich los się odmienił, może za ich samotnością przemawiają złe doświadczenia z przeszłości. Trudno jednak jest uwierzyc, że nie można pomóc takim osobom. Ale trzeba też wziąc pod uwagę to, że można byc samotnym nawet w rodzinie, nawet wśród grona ludzi możesz się poczuc samotnym. I to, że np, powiedzielibyśmy samotnikowi co powinien zrobic i on nawet to zrobiłby, nie uwolni go to od samotności. Jesteśmy albo towarzyscy, albo jesteśmy samotnikami, czy mamy to w genach?

granny
02-02-2009, 20:05
Basiu, ja staram się nie myślec o tym, bo odpowiedz na to pytanie jest bardzo trudna. Właśnie to, jest chyba najgorsze w samotności. Ta myśl, jak długo jeszcze będę sprawna, jak długo jeszcze los pozwoli mi życ tak jak żyję w tej chwili. Ale przecież wiem, że to kiedyś się odmieni. Moja córka żyje swoim życiem, daleko stąd, nie wyobrażam sobie, by mogła mi pomóc wtedy, dom starości? Nie chcemy tego, powinniśmy życ wśród ludzi, miec przyjaciół, na których moglibyśmy liczyc wtedy, kiedy przyjdzie ten ostatni nasz etap.

araad
02-02-2009, 20:06
Barbara fakt to jest problem.Przyznaję ze ta myśl mnie dręczy szkoda bardzo załuję ze nie ma eutanazji.Ale to inny temat.

granny
02-02-2009, 20:17
Araad przecież w niektórych państwach jest. Ale zeszliśmy na bardzo smutny wątek samotnych osób, doszliśmy prawie do muru. Podejrzewam, że zaraz odezwą się osoby bardziej optymistycznie widzące swoją przyszłośc i będą nam wyjaśniac, że one tak tego nie widzą.

araad
02-02-2009, 20:21
No to zacznijmy my się uśmiechać Granny zanim nas postawią do pionu.

granny
02-02-2009, 20:23
Tak Araad, masz rację, cieszmy się chwilą obecną, niech trwa oby jak najdłużej. Pozdrawiam Cię.

BarbaraStreisand
02-02-2009, 21:28
Granny, życie wśród ludzi wymaga sprawności, a jeśli nie,to obszaru wokół człowieka,miejsca,przestrzeni. Na ogół mieszkamy w niedużych mieszkaniach,więc jak w takich warunkach znaleźć miejsce na to,by mogła gościć u nas większa ilość serdecznych znajomych. Gdyby było inaczej,nie bylibyśmy samotni,bo zawsze ktoś byłby z nami.

tadeusz50
02-02-2009, 21:57
Basiu instrukcję uruchomienia priv napisałem w poście 48. idę, że nie masz jeszcze uruchomionej.

basia73
02-02-2009, 22:18
Zrobiło się smutno, ale takie jest życie samotnych emerytów

bogda
02-02-2009, 22:22
Basiu nie myśl o smutnych sprawach, uśmiechnij się i pomyśl ile dobrego Cię spotkało i ile tego dobrego jeszcze przed Tobą :)
Niektórzy uwielbiają samotność i czują się z tym dobrze, a inni ciągną do ludzi, każdy jest inny.

Pani Slowikowa
02-02-2009, 23:48
Pani Słowikowa. Tak,to prawda,prawdziwa Streisand pięknie śpiewa,ja już nie. Ale gram. Lubię słuchać Presleya,Sinatrę,Connie Francis (piękny głos ),Bennetta,
Michaela Buble - to tylko niektórzy moi ulubieńcy. No i oczywiście niezrównana orkiestra Glenna Millera. To cudowna muzyka mojego dzieciństwa i młodości.A Pani Słowikowa,jaką muzykę Pani lubi? Pozdrawiam serdecznie.


Barbaro, kiedys zalozylam watek o muzyce ktora podoba mi sie. Widocznie nie podobala sie wszystkim bo watek padl. W kazdym razie tu jest link do niego.. jezeli cie to interesuje

http://www.klub.senior.pl/muzyka-watki-archiwalne/t-muzyka-bardzo-wazna-861.html

BarbaraStreisand
05-02-2009, 13:34
Granny, nie odzywasz się, nie widać Cie tutaj. Chyba u Ciebie wszystko w porządku. A może masz teraz dużo spraw na głowie,bo i tak przecież bywa.
Mimo,że ponuro na dworze,życzę dużo słoneczka.:)

BarbaraStreisand
05-02-2009, 13:39
Hej,Tadeuszu 50. dzień dobry. Muszę się dziś koniecznie zapoznać z bieżącymi wiadomościami na tym forum,bo jestem trochę nie na bieżąco.
Czy wydarzyło się coś nowego? Jak się czujesz w tej okropnej mgle,która zawisła nad Zagłębiem i Śląskiem? Pozdrawiam.

tadeusz50
05-02-2009, 13:54
Hej,Tadeuszu 50. dzień dobry. Muszę się dziś koniecznie zapoznać z bieżącymi wiadomościami na tym forum,bo jestem trochę nie na bieżąco.
Czy wydarzyło się coś nowego? Jak się czujesz w tej okropnej mgle,która zawisła nad Zagłębiem i Śląskiem? Pozdrawiam.
Witaj Barbaro, dzień dobry. No cóż buro i ponuro na zewnątrz i pewnie gdyby nie konieczne spacery, wymuszone przez mojego ulubieńca nie opuściłbym przytulnego domku. Co nowego na forum? Kliknij na "Nowe Posty" i masz nowe wiadomości lub na "szybkie menu" i następnie na "dzisiejsze posty" z 24 godz. Pozdrawiam.

granny
05-02-2009, 14:52
Witaj Barbaro Streisand. Wczoraj buszowałam z moimi koleżankim z UTW po CCC, wypiłyśmy nawet dobrą kawę, byłam zdziwiona bardzo miłą obsługą. A dzisiaj siedzę w domu, pogoda nie zachęca do spaceru, bo tam gdzie chodzę w Parku Kultury jest jeszcze lodowato, jak widziałam wczoraj z tramwaju. Powiedz co porabiasz?

granny
05-02-2009, 14:54
p.s. Basiu jest tu kilka wątków muzycznych Piosenka francuska, video clipy, muzyka poważna, wejdz na posty o muzyce i na pewno znajdziesz coś dla siebie.

BarbaraStreisand
05-02-2009, 20:13
Granny-Miła Ewo.Dzisiaj nigdzie nie byłam,trochę sprzątałam,prałam,zajmowałam się domem,no i komputerem.Odkąd mam komputer,zaniedbałam czytanie książek,a zawsze uwielbiałam czytać. I jedno i drugie jest pasjonujące,ale jakoś trudno wykroić na wszystko czas,który niemiłosiernie szybko biegnie. Chyba nam wszystkim,prawda? Serdeczności.

granny
06-02-2009, 11:14
Barbaro Streisand, wchodziłam na Twój priv, ale chyba nie uruchomiłaś go jeszcze, bo nie udało mi się wysłac do Ciebie wiadomości. Mam gadu gadu, odezwij się, skontaktujemy się poprzez gadu gadu, inaczej zwanym gadulcem, lub gg.
Jak się odezwiesz podam Ci numer. Pozdrawiam.

tadeusz50
06-02-2009, 13:02
Barbaro Streisand, wchodziłam na Twój priv, ale chyba nie uruchomiłaś go jeszcze, bo nie udało mi się wysłac do Ciebie wiadomości. Mam gadu gadu, odezwij się, skontaktujemy się poprzez gadu gadu, inaczej zwanym gadulcem, lub gg.
Jak się odezwiesz podam Ci numer. Pozdrawiam.
Ewo nie musisz podawać, bo wystarczy teraz kliknąć w słoneczko i już wyskakuje Twój nr gg.

granny
06-02-2009, 17:29
Nie wiedziałam Tadziu, dziękuję, ale Basia albo jest zajęta, albo zabłądziła w gąszczu naszych wątków.

BarbaraStreisand
06-02-2009, 21:02
Granny- Droga Ewo. Cały czas się przymierzam,że otworzę tę opcję "priv" i jakoś nie mogę do tego dojść. Wydaje mi się to strasznie skomplikowane. W końcu jednak spróbuję,tylko nie wiem,kiedy. Nie mam gg.Też nie wiem,jak to zrobić.Jutro mnie nie będzie w domu,więc może w niedzielę przysiądę nad komputerem.I rzetelnie się przyłożę do ułatwienia sobie komputerowego życia. Serdecznie Cię pozdrawiam.

granny
06-02-2009, 21:06
Witaj Basiu Streisand. Powoli, nie spiesz się, nie święci garnki
lepią, do wszystkiego dojdziesz, nie jest to zbyt trudne.
Ja Cię też pozdrawiam.

BarbaraStreisand
09-02-2009, 20:53
Witaj Granny. Wiesz,ostatnio ciągle się przemieszczam,nawet nie mam czasu porządnie przysiąść przed komputerem.Powinnam w końcu zająć się opcją priv,ale kiedy?Czas tak szybko biegnie. Czy Tobie też?
Jak się miewasz. Przesyłam serdeczności.

granny
09-02-2009, 21:18
Dzięki Basiu Streisand. Mój czas nie jest taki szybki jak Twój, ale to dobrze, że Ci ucieka, przynajmniej Ci się nie dłuży.
GG jest wygodnym programem do rozmowy obopólnej w tym samym czasie. Sciągniesz go z wyszukiwarki Google. Jest bezpieczny, teraz w bardzo atrakcyjnej nowej wersji, darmowy i można gadac i gadac dowoli. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Ariana
14-02-2009, 11:46
Tadeuszu ja zauważyłam że jesteś takim krasnoludkiem co pomaga lub dobrym duszkiem co to czuwa nad nami bo ja też miałam już pomoc od Ciebie.Bezinteresowna życzliwość to już
jakby nie na czasie,ale niestety my osoby zagubione potrzebujemy bardzo.Dzięki ;)

tadeusz50
14-02-2009, 12:01
Tadeuszu ja zauważyłam że jesteś takim krasnoludkiem co pomaga lub dobrym duszkiem co to czuwa nad nami bo ja też miałam już pomoc od Ciebie.Bezinteresowna życzliwość to już
jakby nie na czasie,ale niestety my osoby zagubione potrzebujemy bardzo.Dzięki ;)
To ja dziękuję za uznanie i jest mi niezmiernie miło komuś pomóc o ile tylko potrafię. :D :D
ps. nie wszyscy tak sądzą:mad:

granny
14-02-2009, 13:22
Tadeusz, chyba nie wątpisz w to, że jesteś osobą uczynną, nie umiem wysyłac jeszcze Walentynek, ale niewątpliwie należy Ci się taka, nie tylko ode mnie.

BarbaraStreisand
15-02-2009, 18:44
Witaj,Granny. Pół niedzieli spędziłam na próbie uruchomienia gg,ale tyle w tym wszystkim zawiłości,że na dziś już sobie odpuściłam.
Jutro dalej będę zgłębiać tajniki tego tajemniczego obiektu.Czy Tobie ktoś pomagał przy jego uruchamianiu,czy sama do wszystkiego doszłaś?
Mnie wydaje się to skomplikowane,ale z pewnością takie nie jest.Wygląda tak na pierwszy rzut oka. Jutro będzie drugie spojrzenie i może już bardziej zrozumiałe.Chciałam zapytać,jak się miewasz?
Serdecznie Cię pozdrawiam.:)

granny
15-02-2009, 20:07
Basiu Streisand, dzięki, mam się dobrze. Nie wychodzę ostatnio z domu, bo ogarnęło mnie totalne lenistwo, ale jutro i pojutrze muszę to przerwac, mam już zaplanowane rzeczy do załatwienia i te wywloką mnie z domu.
GG założyłam sama i nie sprawiło mi to trudności, komputer też poznawałam powoli sama po przerwie od czasu zakończenia pracy, ale ja mam taką już naturę uparciucha i dłubacza i tak długo dłubię, aż wydłubię, w zasadniczych sprawach pytam np, w e-pomoc na naszym forum. Wiele nauczyłam się czytając innych, to pomaga, poza tym inni klubowicze dzielą się wiedzą i tak powoli. Komputer uruchomił mi zięc a potem już poleciało. Pozdrawiam serdecznie.

BarbaraStreisand
20-11-2009, 20:39
Granny. Droga Ewo.
Zapewne jesteś zdziwiona,że po tak długim czasie odzywam się. Ale tak mi wyszło. Byłam daleko stąd przez dłuższy czas,teraz jestem wprawdzie w domu, a nawet czasem zaglądam do Seniora,ale jakoś trudno było mi zmoblizować się,aby coś napisać,bo cały czas wydaje mi się,że nie mam nic ciekawego w zanadrzu.Ale chyba nie o to chodzi. Bardzo Cię proszę, jeśli możesz,napisz do mnie na prywatną stronę. Chciałabym się z Tobą spotkać.
Jeśli się zgodzisz,będę bardzo ucieszona.
Życzę dużo zdrowia i serdecznie Cię pozdrawiam.
Basia.

danusiia
04-11-2012, 06:57
Jestem kobietą która prowadzi jednoosobowe gospodarstwo - taki zapis był w jakiejś rubryce- czyli seniorką rodu mieszkającą samotnie. Jestem samotna z przyczyn losowych i wyboru, ponieważ nie widzę się ( jeszcze nie) jako rezydentka przy rodzinach moich dzieci.
Moim zdaniem gdy jesteś starzejącą się osobą:
najpierw pomóż sobie sama
potem dopiero licz na rodzinę,
w następnej kolejności licz na przyjaciół, sąsiadów,
gdy to wszystko zawiedzie staraj się o pomoc lokalnego samorządu.
Osoby pogodne i życzliwe łatwiej znajdują wsparcie niż tak zwani "starzy gniewni", od których wszyscy starają się żyć w bezpiecznej odległości.
Witam!Ja całe życie mieszkałam z córkami pomaałaM IM A CZASEM KŁUCIŁAM SIĘ TEŻ.wRESZCIE ZROBIŁAM TEN KROK SPRZEDAŁAM MIESZKANIE I KUPIŁAM 2 ODDZIELNE. I TO WSZYSTKO U PROGU STAROŚCI!tERAZ MIESZKAM SAMA ALE NIE SAMOTNIE.uDZIELAM SIĘ W CENTRUM WOLONTARIATU UCZĘ SIĘ NIEMIECKIEGO I ZŁOŻYŁAM DOKUMENTY NA WYJAZD DO sZWAJCARII DO OPIEKI.zYJĘ NA RAZIE PEŁNIĄ ŻYCIA.mAM 58 LAT I PODEJRZEWAM ŻE BĘDZIE TA MOJA WERWA TRWAŁA JESZCZE DŁUGO!!!nIE WOLNO SIĘ PODDAWAĆ TRZEBA SZUKAĆ KONTAKTÓW CHOĆBY I W INTERNECIE.i POMAGAĆ LUDZIOM I SOBIE.CZEGO WSZYSTKIM SENIOROM ŻYCZĘ!!!

gratka
08-11-2012, 18:53
Danusiu
życzę wielu dobrych pomysłów na wypelnienie czasu. Ja też "pracuję" i to calkiem sporo na rzecz innych. Mnie jest to po prostu potrzebne:mam kontakt z ludźmi, czasem coś się uda i jest zadowolenie z dobrze spędzonego czasu. Ale tak też bywa, że czasem ręce opadają. :)

elizka
08-11-2012, 19:30
W naszym klubie chyba nikt się nie odwraca od samotnych seniorów-prawda?
Muszą się jednak pokazywać tu i tam.


PS.Ileż twarzy znanych w dawnych postach.......historia,a jak żywa.

równowaga
01-03-2013, 14:02
od roku jestem na emeryturze i dopiero teraz uświadomiłam sobie o może uświadomiono mi, że z szacunkiem do mnie moich najbliższych nie jest dobrze. I ta świadomości jest nieprzyjemna.

barteczek
01-03-2013, 14:25
Nie jesteś osamotniona w takich spostrzeżeniach i odczuciach. Może dlatego jednakowo myślimy, bo też jestem z Twojego ukochanego miasta! Tam zaczęłam żyć...
Kończę tutaj, w Olkuszu. Taki los, tak nas rzuca na starość..mówię o sobie.
Pozdrawiam Ciebie i Lublin!

Fiona
02-03-2013, 07:35
W naszym klubie chyba nikt się nie odwraca od samotnych seniorów-prawda?
Muszą się jednak pokazywać tu i tam.


PS.Ileż twarzy znanych w dawnych postach.......historia,a jak żywa.


Czy aby na pewno? mam wiele wątpliwości.

Siri
02-03-2013, 12:38
od roku jestem na emeryturze i dopiero teraz uświadomiłam sobie o może uświadomiono mi, że z szacunkiem do mnie moich najbliższych nie jest dobrze. I ta świadomości jest nieprzyjemna.


Jak tylko damy sobie wejść na głowę to już po nas.Trzeba być niezależnym ,a poza tym mieć coś do zaoferowania (nie mowa tu o pieniądzach)....wtedy ,,przyjażń" kwitnie :tongue: ;) :LOL:

http://wgrywacz.pl/images/303kosz9_1_.gif (http://wgrywacz.pl/view.php?filename=303kosz9_1_.gif)

baburka
02-03-2013, 14:57
....wtedy ,,przyjażń" kwitnie
Bardzo trafnie posłużyłaś się cudzysłowem:)

babciela
03-03-2013, 08:30
Baburko- czlowiek nieszczesliwy , samotny pozostaje zawsze sam, doswiadczyłam tego na własnej skorze. Tzw przyjaciele pozostawili mnie samą,ze swoim nieszczesciem-ztęsknota za ukochana osobą- jedynym pytaniem dosc bliskiej osoby było-"a to czy ten profesor"- it's all.

danusiia
03-03-2013, 16:05
Baburko- czlowiek nieszczesliwy , samotny pozostaje zawsze sam, doswiadczyłam tego na własnej skorze. Tzw przyjaciele pozostawili mnie samą,ze swoim nieszczesciem-ztęsknota za ukochana osobą- jedynym pytaniem dosc bliskiej osoby było-"a to czy ten profesor"- it's all.
:* Witaj!Właściwie wcale nie jesteś sama:masz Nas!!!To nawet lepsze niż przyjaciele którzy okazują się fałszywi!!Możesz nam się zwierzyć i napewno Ci poradzimy szczerze i od serca.Pozdrowienia!:LOL:

sellenhel
03-03-2013, 20:15
Trzeba być niezależnym ,a poza tym mieć coś do zaoferowania

Podzielam zdanie Siri a poza tym wydaje mi się
że wiele osób to są osoby samotne z własnego
wyboru.Nie trzeba się zasklepiać we własnej
skorupce jak mały ślimaczek,trzeba wyjść do ludzi,
jest wiele możliwości przecież nawet tzw.praca
w wolontariacie.
Ja sama nie wiem co to jest samotność bo właśnie
poświęcam swój wolny czas na pracę związkową
w naszym kole PZN,to jest naprawdę coś wspaniałego
zrobić coś dla innych ludzi nie oczekując żadnej
zapłaty i splendorów.Zawsze jestem otoczona
ludźmi ,mam spore grono przyjaciół na których
zawsze mogę liczyć .Widząc uśmiech i zadowolenie
na innej twarzy w podzięce za pomoc w załatwieniu
różnych spraw to jest najlepsza zapłata.

A jeszcze jest nasz ulubiony seniorek gdzie również
można znaleźć wiele wspaniałych ludzi.

danusiia
06-03-2013, 19:47
Witajcie!Nie wiem czy wiecie ale w kazdym większym mieście jest Uniwersytet III Wieku!Tam dzieją sie różne fajne i ciekawe rzeczy!Ja sama tam się zapisałam.Poznałam dużo miłych pań,jest też grupa Nordick walking.Pozdrawiam!!

danusiia
08-04-2013, 19:29
No i przyszła ta wiosna czy nie??Dziś rano sypnęło śniegiem ale z wieczora świeci słońce i cały stopniał!!A ja chora po tych kijkach złapałam katar i bóle ucha!!Ale jem czosnek i syrop i miód więc chyba przejdzie.Pozdrawiam.

lusia55
13-04-2013, 19:39
Danusiia dużo zdrówka - mam nadzieje,że czujesz się lepiej! Pogoda zdecydowanie lepsza - miejmy nadzieje je to już koniec zimy i będzie piękna wiosna.

sabcia
17-04-2013, 10:32
Piekna wiosna zawsze jest lekiem na samotnosc,

lusia55
25-04-2013, 20:04
Pogoda naprawdę jest piękna i od razu inaczej wygląda świat - mimo, że samotność się odzywa- lżej jest na duszy jak widzi się obok siebie takie - pszczółeczki z iskierkami w oczach jak na obrazku SABCI

elazg
08-10-2013, 23:38
Ja tak mam, no to się wyprawiam na drugi koniec świata do bliskiej osoby raz na jakis czas, a jak rodzina mnie zawodzi i nie interesuje się, to szukam sobie innych przyjaciól, ktorzy mnie potrzebuja

zbyszek_61
18-02-2014, 15:16
Chyba miałem szczęście w życiu ponieważ moje dzieci dalej o mnie dbają i często mnie odwiedzają. Syn sprzedaje akcesoria meblowe częstochowa (http://www.stolmot.pl) to miejsce pobytu mojej córki która jest kelnerką. Mam nadzieje że wasze dzieci też o was pamiętają

Joanna49W.
18-02-2014, 18:20
Oj nie wszystkie dzieci szanują swoich rodziców!
Pozdrawiam Was samotni seniorzy!
Joanna

hutkow
18-02-2014, 21:55
Witam!
Moje dwie córki mieszkają w mojej miejscowości,jestem na obiedzie niedzielnym raz u jednej raz u drugiej.Moja wnuczka,również często mnie zaprasza,byłem u niej na obiedzie wczoraj.Dla tego jestem szczęśliwy z nimi.Jednak samotność to najgorsza dola w życiu,doba ma przecież 24 godziny.Dzisiaj byłem na cmentarzu i na zakupach w Kauflandzie,zazdrościłem niektórym kupującym jak wspólnie dobierali poszczególne towary.Bardzo mi tego brakuje.
Pozdrowienia dla samotnych Edward!

olwena
26-03-2014, 10:25
Witam wszystkich serdecznie!
Jestem nowa na forum i nie chcąc zaśmiecać kolejnym wątkiem o podobnej tematyce, pozwoliłam sobie napisać tą samą wiadomość w kilku miejscach.
Piszę ponieważ chciałabym "poznać" samotność, jej oblicza, żeby ją w minimalnym choć stopniu oswoić.
Ale zacznę od początku.
Wbrew wszystkim postanowiłam zrobić coś dla siebie. Pomimo zupełnie nieodpowiedniego ku temu etapu życia. Postanowiłam nauczyć się pisać o życiu. Rozpoczęłam naukę na kursie pisania reportaży. Pierwsze zadanie jakie przede mną postawiono dotyczy opanowania lęku - napisania krótkiego tekstu o tym co najbardziej niepokoi.
Czy zechcieli by Państwo podzielić się ze mną swoimi przemyśleniami, doświadczeniem, być może historią? Możemy pozostać na forum, możemy wymienić kilka maili, możemy się nawet spotkać.
Będę bardzo wdzięczna za każdą okazaną pomoc!

Stefan
26-03-2014, 18:21
A jednak chyba zaśmieciłaś. Tak w zasadzie nie wolno - zamieszczać post tej samej treści na trzech różnych wątkach.
Ale myślę, że to Ci ujdzie, zważywszy Twoje intencje.
Które są:
"Piszę ponieważ chciałabym "poznać" samotność, jej oblicza,..."
oraz
"...dotyczy opanowania lęku - napisania o tym, (...) co najbardziej niepokoi".

Olweno miła.
Temat samotności na tym forum jest wielokrotnie poruszany. Naświetlany w różnych aspektach, w zależności od sytuacji rodzinnej Seniora.
W bardzo wielu już wątkach.
Ty znalazłaś tylko trzy z nich. A są jeszcze: "Samotni w życiu", "Samotni w sieci", "Samotność w małżeństwie", "Jak się pozbyć samotności w starszym wieku?",... i inne jeszcze.
Jeżeli zadasz sobie trud i przeczytasz, przeanalizujesz je - będziesz miała materiał do Twojego reportażu na kurs.
Wybacz mi, że się tak arbitralnie wypowiadam, ale wydaje mi się, że to dobra rada.

A jeżeli ja miałbym, tak prywatnie odpowiedzieć na pytanie, co najbardziej niepokoi mnie, to mam prościutką odpowiedź:
boję się przewlekłej choroby. Bólu się boję - nie jestem odporny.
Śmierci raczej nie. Myślę, że jestem na nią przygotowany. Po jest ona n i e u c h r o n n a.
Przypomnę tylko jeden z punktów Czwórmianu leczniczego Epikura - "Śmierć jest niezawodna". Polecam Ci tego filozofa. Uczył życia.

Pozdrawiam.
S.

Turka
04-04-2014, 07:42
Samotnosci chyba nie można oswoić, zawsze będzie straszyć przyszłością, że może być gorzej.

AlinaRodzinna
20-07-2014, 12:47
Zgadza się, moja babcia sama nauczyła swoje dzieci i wnuki kochać się za pieniądze. Dlatego ja widząc co działo się w rodzinie staram się wychowywać dzieci tak aby się tego nie nauczyły.

AlinaRodzinna
20-07-2014, 13:13
do olwena jeśli chciałabyś napisać coś na priv to póki co możesz do mnie na maila a.rodzinna@wp.pl bo tu trzeba mieć podobno 30 postów aby pisać prywatne wiadomości. Chciałabym wiedzieć ile masz lat - dlatego podałam adres prywatny

gratka
26-07-2014, 15:36
do olwena jeśli chciałabyś napisać coś na priv to póki co możesz do mnie na maila a.rodzinna@wp.pl bo tu trzeba mieć podobno 30 postów aby pisać prywatne wiadomości. Chciałabym wiedzieć ile masz lat - dlatego podałam adres prywatny
Olwena w marcu napisala posta i więcej się nie pokazała. Przypuszczam Alino, ze piszesz w próżnię, ale powodzenia Ci życzę. :)

Pod tym linkiem są ciekawe rady i informacje co warto zrobić, póki nie jest za późno.Polecam
http://www.popularnie.pl/37-rzeczy/

Kaima
28-07-2014, 16:46
W tym upale nie mam nic do roboty i wędruję po różnych wątkach. Nie odwracaj się od samotnych seniorów... Kto ma się nie odwracać? Młodzi raczej tu nie zaglądają, a my, seniorzy, wiemy doskonale, jak to smakuje. Opiszę swój problem, chociaż i tak to nic nie zmieni, ale posłucham, jak inni postąpiliby na moim miejscu. Zostałam zaproszona na wesele kuzyneczki. Sama - wiadomo, jestem singlem. Na ogół na wesela ludzie przychodzą parami. Młodzi ludzie zapraszają sobie partnerów / partnerki do towarzystwa - o starszych nikt nie pomyśli, że może też by chcieli. Proszę nie mówić, że na weselu wszyscy bawią się ze wszystkimi. W ostatnim roku byłam na dwóch dużych weselach. Na jednym zatańczyłam 2 razy - z ojcem i teściem panny młodej, na drugim ani raz. Jakoś to przebolałam, ale moja siostrzenica, ładna kobieta przed 40-tką, rozwódka, też nie tańczyła. A przecież było tam tylu kuzynów w jej wieku, wielu znajomych, nawet rodzony brat i szwagier... Ale każdy był z żoną, i tylko z żoną tańczył, a jeśli zmienił tancerkę, to na zasadzie - ja z twoją, ty z moją. Postanowiłam pojechać na ślub, a na wesele nie pójść, .

kometa2
10-08-2014, 16:44
W tym upale nie mam nic do roboty i wędruję po różnych wątkach. Nie odwracaj się od samotnych seniorów... Kto ma się nie odwracać? Młodzi raczej tu nie zaglądają, a my, seniorzy, wiemy doskonale, jak to smakuje. Opiszę swój problem, chociaż i tak to nic nie zmieni, ale posłucham, jak inni postąpiliby na moim miejscu. Zostałam zaproszona na wesele kuzyneczki. Sama - wiadomo, jestem singlem. Na ogół na wesela ludzie przychodzą parami. Młodzi ludzie zapraszają sobie partnerów / partnerki do towarzystwa - o starszych nikt nie pomyśli, że może też by chcieli. Proszę nie mówić, że na weselu wszyscy bawią się ze wszystkimi. W ostatnim roku byłam na dwóch dużych weselach. Na jednym zatańczyłam 2 razy - z ojcem i teściem panny młodej, na drugim ani raz. Jakoś to przebolałam, ale moja siostrzenica, ładna kobieta przed 40-tką, rozwódka, też nie tańczyła. A przecież było tam tylu kuzynów w jej wieku, wielu znajomych, nawet rodzony brat i szwagier... Ale każdy był z żoną, i tylko z żoną tańczył, a jeśli zmienił tancerkę, to na zasadzie - ja z twoją, ty z moją. Postanowiłam pojechać na ślub, a na wesele nie pójść, .

Postanowiłam, Kaimo, napisać parę uwag na ten temat. Otóż tyle mówi się o równouprawnieniu mężczyzn i kobiet, wyśmiewa się zachowania uprzywilejowujące mężczyzn, jest bodaj odrębne ministerstwo d/s równych praw. No i co? W najbardziej prozaicznej sytuacji - t.zw. prywatek, potańcówek, wesel właśnie, zawsze "panowie proszą panie", czyli ONI decydują i wybierają, a ONE mają tylko czekać. Skończmy z tym! Niech reguła "panie proszą panów" będzie uznana za normalną a nie tylko zdarzającą się od wielkiego dzwonu ("białe tango"). i równouprawniona z odwrotną, jedyną teraz obowiązującą. Jak to zrobić? Może napisać do pani minister? pozdrawiam

Kaima
12-08-2014, 22:30
Marto, a jaki resort zająłby się tą sprawą? Pani minister tu nic nie poradzi, tu jest potrzebna pani ministra:LOL: .

danusiia
09-08-2017, 11:23
Ćzyzby wątek upadł??Weszłam tak trochę z iekawosci i znalazłam tu sporo znajomych! Kiedyś gdy byłam młoda nie odwracalna się od seniorów a pomagałam im i za marne grosze w agencji i zupełnie bezinteresownie! Niedługo i ja będę potrzebować takiego wsparcia.Ciekawa jestem czy to wróci do mnie? Dobro powinno wrócić z nawiązką.? Wtracilam tu swoje myśli i poczekam czy będzie odzew?

Dancia54
09-08-2017, 20:31
Witam wszystkich no i Ciebie Danusiu bo prawdę mówiąc ,,wlazłam '' tu za Tobą :) . Nie chcę czytać o środkach na potencję bo ostatnio ten wątek wyświetla się :( .
Moim zdaniem zło i dobro zawsze powraca tyle , że nie znamy dnia ani godziny . Ale wracając do tematu na temat nie odwracania się od seniorów od bardzo dawna widzę , że seniorzy nie są traktowani z szacunkiem - zwłaszcza przez młodzież a i najbliższą rodzinę... Stary człowiek to zawada a nie daj Boże chory bo zanim jest w stanie radzić z samym sobą to pół biedy . Gorzej jeśli trzeba nim się zająć , problem jest ogromny.... Pamiętam , że moje babcie , dziadkowie dożywali w domu , trafiali do szpitala ale nikt ich nie oddawał do DSP , rodzina nimi zajmowała się . Niestety , wszystko wywróciło się do góry nogami i bywa , że po prostu nie ma komu zająć się takim człowiekiem . Smutne to i czasem zastanawiam się- co będzie ze mną .
Pozdrawiam {} .....

gratka
13-08-2017, 18:20
Kobietki wydaje mi się, że trzeba będzie zmienić pojęcie i myślenie o tym co jest teraz normalne.
Były normalne za naszej młodości rodziny wielopokoleniowe i tam staruszkowie dożywali swoich dni.

Teraz za normę trzeba przyjąć, że gdy odejdzie partner - pozostajemy singielkami.
Starszymi, czasem bardzo starszymi samotnymi osobami.Z poczuciem strachu co będzie dalej.

Ja już dawno oswoiłam swoją samotność.
Staram się możliwie długo być samodzielna, bywać między ludźmi, mieć przyjaciela od serca i cieszyć się życiem.
Chociaż prawdę mówiąc im więcej chorób i lat, tym mniej radości.

Norma się zmienia. Teraz normą dla osiemdziesięciolatki będzie pobyt w domu spokojnej starości.
Tylko musimy zmienić myślenie o tych instytucjach. To nie muszą być umieralnie,
tylko domy dające nam trochę opieki na co dzień i w chorobie.
Tam trzeba poszukać nowych przyjaciół.

Jako wolontariuszka bywam w MOPSie, spotykam się z pensjonariuszami,
opowiadam im ciekawe historyjki, kawały, czasem w ramach rehabilitacji palców i dłoni
robimy papierowe kwiatki i inne cudeńka albo czytamy wiersze
i ....czasem jest mi smutno.
W ten sposób sama przygotowuję się do ewentualnego przekroczenia progu
i zamieszkania w domu starców. Żeby nie było szoku.

Zobaczymy co życie przyniesie.
Myślę, że dyskusja na tych wątkach ma pomóc temu życiu, żeby nie przynosiło byle czego :)

Dancia54
16-08-2017, 18:36
Gratko w takim razie podziwiam Cię.... Nie potrafię tak łatwo godzić się z losem nieuniknionym choć przez chorobę troszkę spokorniałam i bardziej cenię życie . A te oswajanie się jest bardzo trudne i wcale nie jest powiedziane , że to akurat dla nas w ten sposób się skończy .
Nie wiesz przecież jakie jeszcze niespodzianki nam zgotuje los . Oby były dobre dla nas wszystkich i choć czasem dopadają nas złe myśli to starajmy się wierzyć , że będzie dobrze . Pozdrawiam cieplutko:) .......