PDA

View Full Version : Czy jestem debilem?


polder
05-07-2008, 18:47
Mam permanentne przeszkody, żeby dostać się do "kosza".
Wyszukiwarka nie załatwia sprawy. A czasami zaraz po włączeniu kompa, pojawia się na liście bez wywoływania.

destiny
05-07-2008, 19:15
Nie rozumiem Twojego problemu, bo Kosz zawsze odnajdziesz tutaj http://www.klub.senior.pl/ jest na samym dole :)
Późniejsze posty z kosza pokazują się jako nowe posty lub dzisiejsze posty (Szybkie Menu)
Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku :)

Alsko
05-07-2008, 20:16
Destiny, mylisz się w drugiej części postu.
W szybkim menu nie ma Kosza. Trzeba go szukać w klub.senior.

destiny
05-07-2008, 20:31
Sprawdziłam. Faktycznie, coś się zmieniło :)
Jeszcze nie tak dawno widziałam te posty z Kosza...
Masz rację...trzeba grzebać w Koszu :D
Pozdrawiam :)

polder
05-07-2008, 21:18
za zainteresowanie i porady :)

destiny
06-07-2008, 13:54
Klikam dzisiaj na Nowe Posty i...cóż widzę ? Kosz :D
Czary mary...czy co ?

Malgorzata 50
06-07-2008, 14:00
Klikam dzisiaj na Nowe Posty i...cóż widzę ? Kosz :D
Czary mary...czy co ?
Fidać krasnale w nocy poszalały -polder NIE jesteś debilem ,chociaż dalej mam dość facetów....:cool:

Pani Slowikowa
06-07-2008, 16:20
jezeli ktos go wykopie z podziemi.. Normalnie chyba nie widac go w liscie tematow.. szczegolnie szukajac przez wyszukiwarke..

Spacja
06-07-2008, 18:08
Zapewne już to rozkminiliście też, ale jeśli komuś się jeszcze przydadzą te informacje:

1. Jak już zauważyłyście Kosz nie dostępuje zaszczytu i nie pojawia się w Szybkim Menu.

2. W momencie, gdy ktoś założył nowy wątek lub wpisał post dot. np.wątku w Koszu/Pyskówki, wtedy KOSZ z danym wątkiem pojawia się w opcji NOWE POSTY. ( Gdy nie ma nowych postów w Pyskówkach, to jak wejdą nowe posty z innych dziedzin, Kosz zniknie "pod kreską", aż ktoś znów nie napisze nowego postu )

Wtedy problem jest faktycznie, gdy nie ma nowych postów i Kosz przesunie się w dół. Znika. Wtedy radzę sobie tak:

3. Każdy wątek, w którym samemu się już cokolwiek napisało, pojawia się w Ustawieniach/Subskrypcje wątków/Lista subskrypcji albo to samo w Szybkim Menu/Subskrypcje wątków.
Tam można zobaczyć subskrybowane wątki z wszelkimi informacjami i między innymi, kto na nie ostatnio odpowiedział. Klikając na wybrany wątek można wejść od razu np. do Pyskówek czyli do Kosza.
Program automatycznie też jest tak ustawiony, że jeżeli ktoś ma skrzynkę pocztową, to otrzymuje natychmiastowe powiadomienia emailem o czyjejś wypowiedzi na subskrybowanym wątku. Wtedy wchodzę na dany wątek poprzez otrzymaną wiadomość email, ponieważ pojawia się link do wejścia.

Uwaga: gdy wchodzi się w Ustawienia, to od razu pojawiają się Nowe subskrybowane tematy. Gdy chce się zobaczyć wszystkie wątki, wtedy właśnie wybiera się Subskrybowane wątki/Lista subskrybcji.

4. Dodatkowo, to co mnie interesuje, zapisuję sobie na dysku w komputerze jako osobny plik lub tylko html. Wtedy mam zapamiętany interesujący mnie wątek i nie muszę go już szukać w Klubie, zwłaszcza, gdy jeszcze na niego nie odpowiedziałam i nie mam go na liście subskrybowanych wątków. Po prostu klikam na niego dwa razy w komputerze i otwiera się najpierw strona online. U góry w lewym rogu jest pokazana ścieżka dostępu np. Klub Senior Cafe/KOSZ/Pyskówki.
Wystarczy, że kliknę z tego poziomu na katalog Kosz i wtedy przechodzę na wątek internetowy.
I nie muszę szukać Kosza.

polder
06-07-2008, 18:28
Jeśli połączyć Twoją niepowtarzalną urokliwość z Twoją mądrościa - wychodzi IDEAŁ. Zakochuję się w Tobie jak Pygmalion w swojej rzeźbie. I cierpię - jak on - z powodu niedostępności. ;)

Spacja
06-07-2008, 18:55
Polderku! Ależ czuję się rozpieszczona:) To ten pierwszy raz z 365 dni w roku prawda?;) Aż mi się lico zarumieniło.

Masz wspaniałe talenty i wiesz, masz rację, że niepotrzebny jest Dzień Kobiet jeśli są tacy faceci. Zresztą, weryfikuję swoje zdanie na temat Dnia Kobiet. Co za przyjemność mieć takie "wymuszone" święto. Lepsza spontaniczność w ciągu 365 dni w roku do wyboru, taka ot z potrzeby serca, a nie z "okoliczności".

A tak na marginesie: jeśli bym mogła osobiście wybierać, to wolałabym, zamiast być posągiem ( który wszak został ożywiony ) - biedną kwiaciarką jak u Bernarda Shawa. ;)

polder
06-07-2008, 20:04
Polderku! Ależ czuję się rozpieszczona:) To ten pierwszy raz z 365 dni w roku prawda?;) Aż mi się lico zarumieniło.

Masz wspaniałe talenty i wiesz, masz rację, że niepotrzebny jest Dzień Kobiet jeśli są tacy faceci. Zresztą, weryfikuję swoje zdanie na temat Dnia Kobiet. Co za przyjemność mieć takie "wymuszone" święto. Lepsza spontaniczność w ciągu 365 dni w roku do wyboru, taka ot z potrzeby serca, a nie z "okoliczności".

A tak na marginesie: jeśli bym mogła osobiście wybierać, to wolałabym, zamiast być posągiem ( który wszak został ożywiony ) - biedną kwiaciarką jak u Bernarda Shawa. ;)

Wstawiłem cytat, żeby jeszcze raz poczytać Twoje poetyckie
wersy. Zadziwiło mnie tylko, że piszesz o "pierwszym razie". Byłem przekonany, że musisz się opędzać jak Penelopa. Ale jeśli tak nie jest - rosną moje szanse, hura!

Do ożywienia posągu Galatei niezbędna była Afrodyta. Dziś w tej materii panuje deficyt. Obawiam się, że musimy polegać na sobie samych. A Shaw, oprócz kwiaciarki, przybliżył także
Pigmaliona.

P.S. Może znasz? B. Shaw zapytany, czy umie grać na skrzypcach, odpowiedział: "Nie wiem, nie próbowałem!"
Nieśmiało całuję w zaróżowiony policzek. To już NIE Shaw.

Spacja
06-07-2008, 20:59
Dziwna się zrobiła tematyka tego wątku i to pod takim tytułem... Jak to przeszliśmy zgrabnie od SOS komputerowego do ..hmmm.
Muszę odpowiedzieć w kwestii pierwszego razu. Otóż Polderku w poście Pyskówki sam złożyłeś deklarację, cytuję:"Ja bym Cię chętnie... rozpieszczał 365 dni w roku". Ten pierwszy raz więc dotyczył pierwszego dnia zaliczonego jako zrealizowany z Twojej strony. Musiałabym sobie chyba założyć specjalny kalendarzyk albo miarkę krawiecką na 365 cm i odcinać po kawałeczku;)

Co do Penelopy i odpędzania się...nie potwierdzam ani nie zaprzeczam.
No i fakt: deficyt mamy na bogów i boginie, ale za to możliwości ludzkiego umysłu są niezmierzone.
Efekt Pigmaliona bądź Galatei można osiągnąć w mniej mityczny sposób, aczkolwiek wcale nie mniej romantyczny.
Na razie telepatycznie wysyłam swoje nieco zmieszane choć niewstrząśnięte myśli. :)
Zaraz nas wrzucą do KOSZa...bo ładna mi się zrobiła e-pomoc:confused:

polder
06-07-2008, 21:58
Doskonale pamietam swoje deklaracje. Nie umniejszam, choć
Ty sięgasz po język obłudnych dyplomatów: "nie potwierdzam, nie zaprzeczam..." W dodatku finezyjnie naśladujesz Bonda.

Tak sobie marzę: czyżbyś oferowała mi jabłko? Jak Ewa? Nie rozpędzam się?

Do kosza? A niech tam, po nas choćby potop. Zawsze pozostaje priv. Pozdrawiam.:)

tadeusz50
06-07-2008, 22:23
Według mnie najprościej "wejść" do kosza czy gdziekolwiek indziej klikam na "klub senior cafe" pierwszy czerwony pasek od góry, po prawej. Po pokazaniu się strony "zjeżdzam" na sam dół i już mam kosz. Podobnie inne wątki. Wydaje mi się proste.

jolita
06-07-2008, 22:31
ależ z Ciebie realista... Taki piękny dialog zniżyłeś do spraw kosza... Oni już zapomnieli o koszu!

Konto usunięte
06-07-2008, 22:39
Jeśli połączyć Twoją niepowtarzalną urokliwość z Twoją mądrościa - wychodzi IDEAŁ. Zakochuję się w Tobie jak Pygmalion w swojej rzeźbie. I cierpię - jak on - z powodu niedostępności. ;)
Ty sobie polderku uważaj ! Jakąś chwilę temu, na innym wątku pisałeś , że mnie kochasz... Oj, oj, oj!!

Spacja
06-07-2008, 23:03
Tadeusz! Jesteś genialny, faktycznie jest KOSZ, nie zginął, ale to co proste zawsze jest najtrudniejsze! A ja tu okrężnymi drogami do celu...

Polderku! Kosz się znalazł, nie zatoniemy.

Trochę anioła, trochę diabełka, trochę księżniczki, trochę chuligana... Taki MIX ze mnie, ale ...to nie ja jestem Ewą, to nie ja skradłam niebo...
Ale jabłko. Lubię jabłka;) :) I nie jestem samolubna...:)

Bogusiu! Tak, tak, nasz Polderek to taki forumowy czarodziej. On potrafi każdej kobiecie coś miłego powiedzieć... Gdyby tak co niektórzy panowie w realu potrafili... Życie byłoby mniej szare. Przypomina mi się film z Marlonem Brando i Jonnem Deepem "Don Juan de Marco". Uwielbiam ten film.

polder
06-07-2008, 23:07
Ty sobie polderku uważaj ! Jakąś chwilę temu, na innym wątku pisałeś , że mnie kochasz... Oj, oj, oj!!

Bo kocham Cię, nawet za ten przejaw zazdrości. I za wiele innych wypowiedzi. Czy dobrze pamiętam Twoją dezaprobatę
facetów??? :confused:

Konto usunięte
06-07-2008, 23:09
Oj !!! Drobiazgów się czepiasz....

polder
06-07-2008, 23:24
A jeżeli ja ci nagle syknę, świsnę i dam nura
Trzasnę plackiem o posadzkę i płomieniem buchnę wzwyż
Zgiełk powstanie, zamieszanie, swąd siarkowy, awantura
Pod podłogą szastnę nogą i już ze mnie szara mysz.

Przez piwnicę na ulicę jak piłeczka się potoczę
Wtem podskoczę, zawiruję i zakręcę się jak bąk
Nad snem Twoim zakołuję, zacałuję, załaskoczę
I opadnę kłębkiem czarnym do stulonych twoich rąk.

Takie scherzo na dobranoc.

Spacja
06-07-2008, 23:30
No, no, teraz ja z reklamacją. Czyżbyś Polderku wystraszył się Bogny i raczkiem do tyłu bez reakcji na mój post o ...?

A scherzo: Julian Tuwim ?

polder
07-07-2008, 10:28
No, no, teraz ja z reklamacją. Czyżbyś Polderku wystraszył się Bogny i raczkiem do tyłu bez reakcji na mój post o ...?

A scherzo: Julian Tuwim ?

Jeszcze raz mile mnie zaskoczyłaś. To rzeczywiście Tuwim:
"Poeta opętany ostrzega bogu-ducha winną swoją żonę".
Pochwalę się: zacytowałem z pamięci. Nauczyłem się tego
kilkadziesiąt lat temu zafascynowany moją "pierwszą, wielką
miłością".

Napisałem, że na dobranoc, więc chyba nie popełniłem faux pas
Zaplanowałem TV. A strachliwy nie jestem, co (chyba) udowodniłem tocząc wojnę światową z USA, gdzie przebywa
niejaki senior...

Pozdrawiam nostalgicznie. :confused:

polder
07-07-2008, 12:23
Oj !!! Drobiazgów się czepiasz....

choć nie jest przecież nic nie znaczącym drobiazgiem! Zastanawiam się, czy sugerujesz mi... obcięcie dla wyrównania różnicy??? Bo Twoje dictum stawia Cię w gronie
feministek (chyba?) ;)

Lila
07-07-2008, 14:04
Coś Ty Polder ..
Całkiem malutka różnica,ale ..petite difference
..chociaż fair ,też pięknie brzmi..:)Tylko nie do tego instrumentu akurat.

Spacja
07-07-2008, 14:56
Kobietę i mężczyznę dzieli nie tylko malutkie "petite difference", ale przede wszystkim konstrukcja mózgu. W mózgu męskim rozwinięte są jedne ośrodki, zaś w kobiecym inne. ( Zamieściłam je w wątku Czemu tu tak smutno ) I nie oznacza to bynajmniej, iż jedna płeć jest mózgowo gorsza, druga zaś lepsza, tylko tyle że są one po prostu nieco inne. Co powinniśmy sobie uświadamiać i zamiast triumfalnie wieszczyć wyższość swej płci, robić z tego należyty użytek... :) ;)

No a poza tym: życie składa się z ... drobiazgów:)

polder
07-07-2008, 15:20
Coś Ty Polder ..
Całkiem malutka różnica,ale ..petite difference
..chociaż fair ,też pięknie brzmi..:)Tylko nie do tego instrumentu akurat.

O.K. Już NIGDY nie sięgnę po francuski. Tak lepiej?

Lila
07-07-2008, 15:28
O.K. Już NIGDY nie sięgnę po francuski. Tak lepiej?

Mnie tam wszystko jedno.Napisałam już w koszu na ten temat.
:cool:

polder
07-07-2008, 15:38
Dokładnie tak samo jest w angielskim. Myślałem, że po francusku pisze się inaczej. A Ty Spacjo - gdybyś mnie trochę lubiła - mogłabyś napisać z takim samym błędem! Jak w pamiętnej scenie przy obiedzie (ryba) z Wokulskim. Naburmuszyłem się i odchodzę od klawiatury! :mad:

Lila
07-07-2008, 16:07
Dokładnie tak samo jest w angielskim. Myślałem, że po francusku pisze się inaczej. A Ty Spacjo - gdybyś mnie trochę lubiła - mogłabyś napisać z takim samym błędem! Jak w pamiętnej scenie przy obiedzie (ryba) z Wokulskim. Naburmuszyłem się i odchodzę od klawiatury! :mad:

No wiesz ,Polder ?
Jaja se robisz ? :D Odburmusz się i wracaj ,z większą pobłażliwością dla cudzych błędów.Wtedy licho nie będzie kusić ,aby wytykać Twoje..
Ryba nożem ? A i tak Łęcka Izabella była bezdusznym potworem,jakim nie jest Spacja .

Pani Slowikowa
07-07-2008, 17:24
No wiesz ,Polder ?
Jaja se robisz ? :D Odburmusz się i wracaj ,z większą pobłażliwością dla cudzych błędów.Wtedy licho nie będzie kusić ,aby wytykać Twoje..
Ryba nożem ? A i tak Łęcka Izabella była bezdusznym potworem,jakim nie jest Spacja .

A propos ryby nozem.. tylko w Polsce jest zwyczaj jedzenia dwoma widelcami.. Dziwne to prawda?? Wszedzie indziej sa noze do ryby a jak ich nie ma to mozna uzywac normalnego noza.. ;)

Malgorzata 50
07-07-2008, 17:28
A propos ryby nozem.. tylko w Polsce jest zwyczaj jedzenia dwoma widelcami.. Dziwne to prawda?? Wszedzie indziej sa noze do ryby a jak ich nie ma to mozna uzywac normalnego noza.. ;)
W Polsce jest rownież zwyczaj jedzenia nożem i widelcem i używania zastawy porcelanowej ,a nie plastikowej ..dziwne ,prawda????;)

Pani Slowikowa
07-07-2008, 17:34
W Polsce jest rownież zwyczaj jedzenia nożem i widelcem i używania zastawy porcelanowej ,a nie plastikowej ..dziwne ,prawda????;)


Bardzo dziwne:D

Spacja
07-07-2008, 18:24
No i mówi się, że niektórzy „biorą się na noże i widelce”

Polderek. Taki nienastolatek, a taki...obrażalski – parafrazując przysłowie. :confused:
Jak nie rakiem, to foch. Zamiast jak kogut w kurniku. Powtórzę za Lilą: odburmusz się i wracaj natychmiast!!!

Oj, lubię, lubię cię, przecie.
Tylko ani ty Wokulski ani ja Izabela. To już z dwojga złego wolę być tą rzeźbą Pigmaliona... niż Izabelą zimną jak posąg...;) :)