PDA

View Full Version : Co mi się podoba, co się zmieniło na lepsze


Strony : [1] 2

gratka
26-07-2008, 15:54
:) Polacy lubię narzekać, co zresztą widać w wielu wątkach w dziale "Społeczeństwo". Powodów do narzekań nigdy nie braknie, ale narzekanie nie podnosi na duchu.

Chciałabym Państwa prosić o inne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Może jest coś, co można pochwalić, co sprawia nam przyjemność. Szukajmy plusów, pokażmy sobie i innym, że nie wszystko w kraju jest brzydkie, że warto tu i teraz żyć.
Pewnie to będzie trudniejsze, lecz i satysfakcjonujące, bo dzisiejsza Polska to i nasze życiorysy i nasz trud. Pokażmy sobie samym powody do radości, choćby niewielkiej:D .

Lila
26-07-2008, 17:32
Jeżeli granicą jest rok 89-ty ,to WSZYSTKO..
Jeżeli ostatnie lata ,to NIC.
Tak w skrócie.:D jak dla mnie.

gratka
26-07-2008, 19:33
Mnie podoba się to, że reanimuje się społeczny, oddolny ruch obywatelski. Pamiętam jego socjalistyczną parodię w postaci "czynów społecznych".:)
Teraz na przykład jak grzyby po deszczu powstają Uniwersytety Trzeciego Wieku(UTW). Zaangażowałam się w to i proszę mi wierzyć, że pod koniec roku "akademickiego" jedna z uczestniczek powiedziała mi coś w tym rodzaju : "Błogosławię dzień, w którym się do UTW zapisałam. Całymi dniami siedziałam w oknie albo rozwiązywałam krzyżówki jako ćwiczenie umysłu. Ani nie chciało mi się wstać, ani ubrać, ani nawet głowy umyć. Teraz mam kilka razy w tygodniu spotkanie z rówieśnikami: chodzę na basen, uczę się pływać i nie wstydzę się , bo obok mnie podobne panie, chodzę na wykłady, chodzę na seminaria w sekcji, przygotowałam referat, jeżdżę na wycieczki. Bez Was nigdzie bym już nie pojechała" Dodam do tego, że nasi seniorzy robią wiele w dziedzinie sztuk pięknych, odważyli się pokazać swe rękodzieła (rzeźby, modelarstwo, poezję, piszą opowiadania) na szerszym forum i zapewniam, że to nie jest kicz. Serce rośnie na takich "wieczorach twórczości własnej"!

Konto usunięte
26-07-2008, 19:47
Pozwólcie, że i ja w sprawie tego uniwerku... 12 czerwca zakończyłam dwuletni okres edukacji na takiej uczelni . Przeleciałam psychologię (po łebkach) ,gimnastyka umysłu jest Exstra. a warsztaty malarskie , to BOMBA ! Od października idę na kierunek :filozofia.... no i warsztaty art. Tak więc powstanie UTW uważam za zmianę na lepsze w naszym kraju
A tu wklejam dzieło seniorów sopockiego UTW. Trzy części są mojego autorstwa. Wiem że odbiegłam od tematu , ale dla mnie UTW to sama radość,
http://www.iv.pl/image/226821.jpeg (http://www.iv.pl/view/226821.html)

gratka
27-07-2008, 01:11
Jeżeli granicą jest rok 89-ty ,to WSZYSTKO..
Jeżeli ostatnie lata ,to NIC.
Tak w skrócie.:D jak dla mnie.

Lilu nie sugeruję żadnych granic czasowych. Tęsknię po prostu za tym, aby przeczytać, że dojrzali ludzie z mojego forum są z czegoś lub kogoś w swojej ojczyźnie zadowoleni. Oczywiście wolałabym aby to było zadowolenie bieżące, ale niedawne pozytywne wspomnienia też będą cenne.

kufa86
27-07-2008, 01:17
czasowych. Tęsknię po prostu za tym, aby przeczytać, że dojrzali ludzie z mojego forum są z czegoś lub kogoś w swojej ojczyźnie zadowoleni. .
Ty marzycielko.

Malgorzata 50
27-07-2008, 01:22
Na lepsze zmienilo się wszystko .To że nasze dzieci mogą studiować gdzie chcą ,to ,że nie trzeba mieć kupy forsy ,żeby sobie podrożowac gdzie się chce ,to ,że można kupić przysmaki jakie się chce ,to ,że nie widzimy nawet tego, że z zapyziałej prowincji przeobrazilismy się w europejski kraj .To ,że kiedy przyjezdżają goscie z zagranicy nie oznacza to trzęsienia ziemi itd itd
To ,że nasze dzieci mowią obcymi jezykami i potrafią powiedzieć - pojutrze jedziemy do Paryża ,na Litwę ,do Lizbony ,Pragi gdziekolwiek .To ,że samochod nie jest już przedmiotem kultu .To ze w wieku 50+ możemy się modnie i atrakcyjnie ubrac .To ,ze dziewczyny w Warszawie,Krakowie ,Gdańsku i Poznaniu wygladają tak samo jak dziewczyny w Londynie ,Nowym, Jorku i Barcelonie
To ,że mozliwy jest poseł Palikot i Poseł Ziobro w tym samym sejmie,to ,że co raz więcej jest w naszym kraju ludzi z innych ,często odległych zakątkow świata i nasze miasta nie są "całe białe" itd itd itd

kufa86
27-07-2008, 01:41
Małgorzata, dydolisz równo.
Trafiła mi się lewa kasa.
I potrzebuję tłumacza na wycieczkę do Wenezueli.
Potrzebuję tłumacza do pewnych/niepewnych interesów.

Malgorzata 50
27-07-2008, 01:44
Wiesz co kufa ty też dydolisz równo tyle ,ze z niezachwianą pewnoscią siebie .Tłumacza sobie znajdź z ogloszenia albo naucz się hiszpańskiego.

kufa86
27-07-2008, 02:07
Dobra Kobieto,
dziękuję za światłą radę,
podeślij nr konta,
opłatę za nią wyślę.
A ja myślałem, że ty znasz angielski..

Basia.
27-07-2008, 02:19
Na lepsze zmienilo się wszystko .To że nasze dzieci mogą studiować gdzie chcą ,to ,że nie trzeba mieć kupy forsy ,żeby sobie podrożowac gdzie się chce ,to ,że można kupić przysmaki jakie się chce ,to ,że nie widzimy nawet tego, że z zapyziałej prowincji przeobrazilismy się w europejski kraj .To ,że kiedy przyjezdżają goscie z zagranicy nie oznacza to trzęsienia ziemi itd itd
To ,że nasze dzieci mowią obcymi jezykami i potrafią powiedzieć - pojutrze jedziemy do Paryża ,na Litwę ,do Lizbony ,Pragi gdziekolwiek .To ,że samochod nie jest już przedmiotem kultu .To ze w wieku 50+ możemy się modnie i atrakcyjnie ubrac .To ,ze dziewczyny w Warszawie,Krakowie ,Gdańsku i Poznaniu wygladają tak samo jak dziewczyny w Londynie ,Nowym, Jorku i Barcelonie
To ,że mozliwy jest poseł Palikot i Poseł Ziobro w tym samym sejmie,to ,że co raz więcej jest w naszym kraju ludzi z innych ,często odległych zakątkow świata i nasze miasta nie są "całe białe" itd itd itd
nie wszyscy mogą sobie kupić przysmaki jakie chcą, jezeli chodzi o studiowanie jest mnóstwo przywatnych uczelni o niskim poziomie nauczania które sobie liczą za czesne kupę kasy. Jest sporo osób bezdomnych, niektórzy osiągnęli ten status z powodu utraty pracy i w związku z tym zostali eksmitowani na bruk. Mamy tragiczną służbę zdrowia o wiele gorszą niż za komuny, wiem co piszę bo za komuny miałam operowany kręgosłup a w obecnej rzeczywistości podłapalam inne choróbsko i gdybym nie zrobiła sobie operacji prywatnie nie mielibyście okazji poczytać sobie moich forumowych wypocin bo od czterech lat bym wąchała kwiatki od spodu. :) Osobiście wolę dziesiejsze czasy :) niż te z mojej młodości.

Malgorzata 50
27-07-2008, 02:44
Proszę bardzo,Dobry Człowieku, uwielbiam dostawać pieniadze na konto za nic .

Malgorzata 50
27-07-2008, 02:52
nie wszyscy mogą sobie kupić przysmaki jakie chcą, jezeli chodzi o studiowanie jest mnóstwo przywatnych uczelni o niskim poziomie nauczania które sobie liczą za czesne kupę kasy. Jest sporo osób bezdomnych, niektórzy osiągnęli ten status z powodu utraty pracy i w związku z tym zostali eksmitowani na bruk. Mamy tragiczną służbę zdrowia o wiele gorszą niż za komuny, wiem co piszę bo za komuny miałam operowany kręgosłup a w obecnej rzeczywistości podłapalam inne choróbsko i gdybym nie zrobiła sobie operacji prywatnie nie mielibyście okazji poczytać sobie moich forumowych wypocin bo od czterech lat bym wąchała kwiatki od spodu. :) Osobiście wolę dziesiejsze czasy :) niż te z mojej młodości. Nigdzie nie ma tak ,żeby wszyscy mogli ,ale jest taka możliwosc ,kiedys nie bylo.Mozna studiowac na uczelniach o wysokim poziomie bo w zw . z tym ,że jesteśmy w Unii polskim studentom przyslugują prawa takie jak wszystkim innym- czyli stypendia plus mogą w czasie studiów pracować legalnie
Osoby bezdomne były zawsze i zwsze bedą ,na bruk wylatuje się wszędzie,jesli się odpowiednio o to zdba -w tej chwili w Polsce nie jest już tak latwo wywalic kogoś na bruk.
Służba zdrowia i kupa innych rzeczy jest do bani -ale nie piszemy tu o tym co nam się nie podoba ,ale co zmienilo się na lepsze co nie oznacza ,że zapanowalsa tu kraina szcześliwości tylko ,że oprócz tego, an co z lubością sobie narzekamy jest wiele rzeczy z których możemy się cieszyć .Szczegolnie jeśli pamietamy to, co bylo przedtem i szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę ,że mlode pokolenie moglo zupelnie zmienic sposob myslenia i wiele rzeczy których my nie moglismy i dalej nie umiemy zrobić oni traktuja jako sprawy do załatwienia ,sa znacznie bardziej otwarci ,zaradniejsi i mobilni.

zosia446
27-07-2008, 03:30
Babko Gratko,mozna?
Jestem zachwycona rozwojem komunikatorow,codziennie moge rozmawiac z wnukami ,widzimy sie i sluszymy,a na dodatek nic nas to nie kosztuje.
Motoryzacja,w kazdej zagrodzie w mojej Wolce,samochod,szkoda ,ze drogi nie nadazaj,szczegolnie teraz to widze,gdy jezde szerokomi amerykanskimi autostradami,ale mam nadzieje i to sie zmieni.
Smieci mi zabieraja spod domu,to jest rarytas,ludzie w miastach ,w blokach,gdzie zsyp na kazdym pietrze,nie wiedza co my ,wiesniacy, mielismy za uprzykrzenie .

gratka
27-07-2008, 09:49
Babko Gratko,mozna?
Jestem zachwycona rozwojem komunikatorow,codziennie moge rozmawiac z wnukami ,widzimy sie i sluszymy,a na dodatek nic nas to nie kosztuje.
Motoryzacja,w kazdej zagrodzie w mojej Wolce,samochod,szkoda ,ze drogi nie nadazaj,szczegolnie teraz to widze,gdy jezde szerokomi amerykanskimi autostradami,ale mam nadzieje i to sie zmieni.
Smieci mi zabieraja spod domu,to jest rarytas,ludzie w miastach ,w blokach,gdzie zsyp na kazdym pietrze,nie wiedza co my ,wiesniacy, mielismy za uprzykrzenie .
Zosiu miło mi Cię poznać, :D ja też mieszkam na wsi i mam wywożone śmiecie (szkoda, że nie ma wymogu segregacji), wieś ma kanalizację i wodociąg ,czerpie wodę z własnego ujęcia, a woda -kryształ.
Moje wnuki mieszkają w Stanach i jedyną przeszkodą w naszych rozmowach jest przesunięcie czasu.

senior A.P.
27-07-2008, 10:32
Tak,tak polepszylo sie ludziskomw Polsce o czym szczegolnie pisza nasze dwie seniorki powyzej, dobrze sytuowane,z odpowiednim dorobkiem i ......... przeszloscia.
Jakos inne milcza a Basia odwaznie przedstawila "polepszenie" w polskiej sluzbie zdrowia czego i ja bedac w Polsce (w maju i czerwcu) doswiadczylem.
Nie zyjac tam na stale wiecej polepszen nie zauwazylem a wszelkie "dobrocie" mam na mysli pozywienie smakowalo mi tak (prawie) jak w Ameryce - piekne ,ladnie przygotowane ,opakowane ,podane ale bez smaku.
Nawet kiedys zajadajac sie na poligonach wojskowymi polskimi konserwami,slonina konserwowa i chlebem razowym, dzisiejsze porownuje do tych co nawet pies i kot nie chce jesc - moze powodem jest zaduzo konserwantow,no chyba trucizny nie dodaja ,choc kot dobrze potrafi ja rozpoznac w puszkach.
Za to duzo mamy wszelkich swiatowych farmaceutykow ,trujcie sie ludzie do woli lekarstwami,macie pigul i syropow do woli,zas te lepsze i dobre lekarstwa tez sa ale ciekawe na czyja kieszen ?
Kiedy juz nastanie typ amerykanskiej sluzby zdrowia czyli calkowicie prywatnej wtedy napewno wszyscy sie wyleczymy na zawsze .
Ot dobrobyt -skazal Iwan !

Lila
27-07-2008, 11:16
Senior,znowu nie mam czasu się rozpisywać..
My ..już schodzimy ze sceny.Nasza sztuka ( życia) to już akt trzeci.
Młodzi..o, oni są przyszłością.A są zadowoleni.Mój syn od wielu lat poza krajem- jego wybór.Córka ...no myślę,że kariery zawodowej w takim wymiarze jaka jej się zaczyna,w siermiężnej Polsce ,nigdy by nie zrobiła.
A my ,rodzice ? Jestem zadowolona z życia.Nie muszę pichcić ,bo mi catering przywiozą ,gdy goście mnie napadną.
Mam możliwość wyjazdu bez upokarzającego wystawania w kolejce po paszport.Nikt mi nie odkręca pomadki marki Miracullum w poszukiwaniu zwitka dolarów,bo i pomadka innej klasy i dolary niepotrzebne.Karta wystarczy.

Reszta pozytywów -później.
Gdybym tak jeszcze młodsza była.Niewiele,te 20 lat !:)

senior A.P.
27-07-2008, 11:30
Kart to ci mamy teraz pod dostatkiem i kredytow tyz ! Szczegolnie w portfelach u mlodych - cala harmonia ,gorzej z pokryciem i placeniem rachunkow.
To swietnie,ze kariera dzieci zadawala staruszkow,ze zycie im sie uklada w kraju i na obczyznie, oby tylko jeszcze tych rozwodow bylo mniej,bo najbardziej na tym cierpia dzieci.
Chyba rozwodow nie mozna podciagnac pod ten "nowoczesny dobrobyt" ale ruch pod tym wzgledem duzy a i adwokaci niezle na tym zarabiaja,nie mowiac o sadowych stawkach.
Z tymi paszportami i wyjazdami tez nie ma klopotu oby tylko bylo po co i za co wyjezdzac ale jezeli za granica wczasy sa tansze niz w Miedzyzdrojach to dlaczego nie ?
Cateringi tez modne,chociazby taka pizza blyskawicznie do domu jest dostarczana, to nie to co na swieta tylko placki sie pieklo i wierzpka bilo -teraz to jest zycie jak mowia Francuzi !
Maja sie z czego seniorzy cieszyc ,nie mowiac o mlodych,jak sie bawic to sie bawic ,grilowanie tez modne.

admin
27-07-2008, 11:52
Przywołana przez parę osób prywatnymi wiadomościami przypominam że temat wątku jest "co nam się podoba". Jeśli komuś nie podoba się nic - niech po prostu w tym wątku milczy - od narzekania są inne, do których będę przenosić kolejne narzekania.

gratka
27-07-2008, 12:10
Służba zdrowia kuleje, ale w końcu mam wybór. Mogę wybrać szpital najbliższy, do którego w socjalizmie byłam przypisana, a mogę też inny, dowolny. Cieszy mnie, że prywatne przychodnie wymuszają na państwowych lepszą jakość usług poprzez stworzenie konkurencji. Lekarze jeszcze pozostali jakby w starym systemie; zbyt dużo czasu chorym nie poświęcają , ale obsługa pielęgniarska jest (na podstawie moich skromnych doświadczeń ) - zupełnie w porządku. W przeciwieństwie do interlokutora - ja byłam pacjentką , w szpitalu leżałam i nie teoretyzuję.

tadeusz50
27-07-2008, 12:30
Wiele lat temu mój ojciec był właścicielem domu w którym obecnie mieszkam. Ale tylko właścicielem lokatorów narzucał urząd miasta. Czyli we własnym domu nie mogli mieszkać potomni właściciela( synowie ze swoimi nowymi rodzinami) lub gnieżdzic się w kilka nowych rodzin w jednym mieszkaniu.Obecnie dysponuję dowolnie swoimi odziedziczonymi mieszkaniami.
Podobna sprawa kiedyś aby kupic kilka metrów rurki do wodociągów czy tez kanalizacji potrzeba bylo wiele podań zezwoleń pieczątek czasu i uśmiechu do urzędnika w zarękawkach. Obecnie ide do sklepu i kupuję to co mi jest potrzebne.

brzask
27-07-2008, 12:31
Mogę rozmawiać i widzieć moje dzieci za oceanami i morzami. Mogę się ciągle uczyć i to tego co chcę. Mogę czytać książki za darmo, słuchać muzyki, gapić się na rafy koralowe, pomagać innym klikając, rozmawiać na forum, poznawać inne poglądy, wiedzieć, umieć, stosować, wybierać.

gratka
27-07-2008, 13:37
polepszen nie zauwazylem a wszelkie "dobrocie" mam na mysli pozywienie smakowalo mi tak (prawie) jak w Ameryce - piekne ,ladnie przygotowane ,opakowane ,podane ale bez smaku.
Nawet kiedys zajadajac sie na poligonach wojskowymi polskimi konserwami,slonina konserwowa i chlebem razowym, dzisiejsze porownuje do tych co nawet pies i kot nie chce jesc - moze powodem jest zaduzo konserwantow,no chyba trucizny nie dodaja ,choc kot dobrze potrafi ja rozpoznac w puszkach.

Rozumiem Senior, że gdybyś nie narzekał to znaczy, że nie istniejesz?;)
A nie pomyślałeś, że z wiekiem ubyło ci kubków smakowych i prawie wszystko co zjadasz w coraz większym stopniu jest dla ciebie mniej smakowite???I to niezależnie, czy w USA, czy u nas. Nie mówię, że to jedyny powód wrażeń smakowych, ale istotny.
Drugi powód jest taki, że teraz jak piszesz "wszelkie dobrocie" są ogólnodostępne prawie dla wszystkich, wytwórstwo spożywcze jest więc kompromisem pomiędzy "oryginalne" a "ekonomiczne".

z centrum
27-07-2008, 13:37
Oby ci co nie maja komputerow mogli tu zaistniec wtedy by nam napisali jak im dobrze,nie maja ,wiec milcza ,tak jak proponuje administracja wyzej.
Jam mam komputer wiec nie milcze i jest mi dobrze.
Od poniedziałku do piątku o godzinie 12:10 w TVP1 w programie AGROBIZNES wypowiadają się tacy ludzie.
Osobiście nie narzekam, ale chwalenia dla zasady nie uznaję.
Poza tym, jednak jest coś na rzeczy w tym sentymencie do lepszych czasów PRL w miejscowościach Polski wschodniej.

jolita
27-07-2008, 13:54
Spostrzegłszy tytuł nowego wątku myślałam - na podstawie wypowiedzi w szeregu innych, że nie znajdzie się nikt zadowolony...Cieszę się, że jest inaczej jakkolwiek ja -obarczona od dziecka wadą bycia zawsze zadowoloną potrafiłam cieszyć się zarówno "wówczas" jak i "teraz" - widocznie moje potrzeby nigdy nie były wygórowane. Na urlop i wówczas mogłam wyjechać gdzie chciałam, na pobyt dłuższy nie pragnęłam...Pracowałam w sumie 42 lata "składkowe" plus coś tam jeszcze na dzisiejszą emeryturę stanowiącą połowę średniej krajowej, ale i wtedy i dziś nie potrafię narzekać. Martwi mnię wieloletni bałagan "na górze", ale o tym nie napiszę, by jak groziła Admina - nie wylecić z wątku...
Optymistów bodaj dnia dzisiejszego serdecznie pozdrawiam. J.

Malgorzata 50
27-07-2008, 14:29
A ja nie moglam "wówczas" wyjechać gdzie chcialam -bo po pierwsze nie bylo łatwo o paszport ,a po drugie co można bylo zwojowac z 10 dol???? Pojechałam w latach 70-tych ( do znajomych) do Londynu i pamiętam swoje wrażenia do dziś ..otwarta gęba plus potworne upokorzenie ,że to co uważałam do tamtej pory za normalne ...nie bylo normalne .Że moje ciuchy specjalnie na ten wyjazd uszyte i kupione byly straszne,że moje papierosy smierdzialy tak ,że musialam je wyrzucic ,że nie znałam wielu potraw ,sprzętow itd.Teraz kiedy jadę gdziekolwiek nic mi nie opada ,wszędzie czuję się dobrze i to jest najwieksza radość.Moje dzieci przemieszczają się ze swobodą i nie znają w ogole takich odczuć .To nie oznacza ,że z usmiechem idioty akceptuje calkowicie naszą rzeczywistośc,nie -ale to nie jest wątek do narzekania .Jolito ja PRL-u szczerze i z całego serca nienawidziłam -i to nie z pozycji kombatanckich ,a za jego siermiężność ,nudę i schizofreniczność .I żadne wspomnienia z bujnej młodosci nie są w stanie tego uczucia stłumic .Oraz ulgi ,że to se ne vrati

jolita
27-07-2008, 14:49
Mam nadzieję, że Basia, która wszystko potrafi doprowadzi i do naszego spotkania, a wtedy dokładniej wyjaśnię Ci jak było. Wyjeżdżałam ze 120 dol. paszporty otrzymywałam (nawet z uwagi na Istambuł - na wszystkie kraje świata) i uważam, że i teraz tu jest inaczej i lepiej... począwszy od służby zdrowia, skończywszy na...całej reszcie.

POLA
27-07-2008, 15:13
... ale chwalenia dla zasady nie uznaję.
Poza tym, jednak jest coś na rzeczy w tym sentymencie do lepszych czasów PRL w miejscowościach Polski wschodniej. Ależ tu nie obowiązuje zasada chwalenia dla chwalenia. To tak dla jasności.

Ten wschód mnie zastanowił, ale nie mogę komentować, bo wpadniemy w inny problem:Di Admina da po łapkach:)

Podzielam opinię Lili, Jolity, Małgorzaty, to te z ostatnich postów, z wcześniejszymi podobnymi - też się utożsamiam.
Mnie się prawie wszystko podoba, a najbardziej możliwość wyboru, dostęp do informacji, możliwość normalnego kontaktowania się ze światem, normalnego w końcu życia jakże innego od tego, które mamy za sobą.

Nie ma czasów idealnych, ustrojów doskonałych, w których wszystkim byłoby jednakowo dobrze. Tak nie było, nie ma i nie będzie, a nasza demokracja jest jeszcze koślawa, ale młoda jest, więc nabija sobie i nam po drodze guzy.

Nie należę do krezusów, żeby sprawa była jasna, muszę ostro pilnować finansów i budżetu rodzinnego, ale w tym jest też jakiś sens, nie tylko ekonomiczny przecież.

Jest w końcu miejsce na rozwinięcie skrzydeł bez obawy, że ktoś te skrzydła przytnie, już nie, i są wreszcie inne perspektywy dla młodych. Od nich w dużej mierze zależy, czy z tych możliwości skorzystają.

Nie ma to, jak być wolnym ptakiem.

A myślałam, że umrę w PRLu. Już wiem, że nie:D :D

Malgorzata 50
27-07-2008, 15:14
Jolito ,z przyjemnoscią .Może to nastąpic wcześniej niż sadzimy albowiem byc może będę na Wybrzezu na chwilę w sierpniu i naprawdę bardzo byloby dla mnie wielka przyjemnoscią i zaszczytem poznać cię- ja za 120 $juz nie mialam mozliwości wyjeżdżac bo inne mialam wtedy sprawy na głowie .Wiesz ,że patrzymy na wszystko poprzez własne doświadczenia ,każda z nas miala inne .Ale to jest taki wątek ,że sobie mozna snuć...fajnie nie narzekac po prostu.Ja też nie mam natury narzekacza w gruncie rzeczy i po prostu ogladając się do tylu widzę ,że teraz wolę od dawniej
Co nie oznacza ,że wszystko mi się podoba.A jesli chodzi o slużbę zdrowia jaki koń jest kazdy widzi.Natomiast zdecydowanie jest lepiej w urzędach np.
Polu też nie piszę z pozycji krezusa -chociaż chcialabym ,oj chciala-tak jak napisalaś ,chodzi mi o możliwości.
Wyczytalam ostatnio np.,ze na 30 absolwentow LO Kopernika z IB (matura miedzynarodowa) 20 wybiera się na studia za granicę i to do takich uczelni jak Oxford, Harvard itd i to niekoniecznie są dzieci b. zamożnych rodziców .To dzieci wymierającej inteligencji co to woli przeznaczyć pieniądze na ich wyksztalcenie niż na "znamiona luksusu"- po prostu wybór nalezy do ciebie- i to jest krzepiące ,nawet jeśli ten wybor nie dotyczy wszystkich i nawet jeśli są tacy którzy jeszcze go nie mają ..ale to temat na inne opowiadanie

jolita
27-07-2008, 15:39
trzymam za słowo, a o "zaszczycie" nie mów... a nóż skoczymy sobie do oczu jak "onegdaj" zapowiadało się...Ważne żeby fotoreportera przy tym nie było, a resztę nagra nasz sopocki Julka - czy jak u tam...

Pani Slowikowa
27-07-2008, 15:41
.Nikt mi nie odkręca pomadki marki Miracullum w poszukiwaniu zwitka dolarów,bo i pomadka innej klasy i dolary niepotrzebne.Karta wystarczy.

!:)

A mnie chcieli odrywac obcasy od moich pieknych wloskich kozakow , ktore kupilam za cala pensje . Nawet na bilet na tramwaj mi nic nie zostalo.. Jechalam na gape z kozakami przytulonymi do serca..
Wtedy byly modne takie grube podeszwy i bali sie ze mam tam pewnie jakies brylanty..
Musialam wygladac bardzo podejzanie... lecac do Jugoslawii tylko z podreczna torba..Zagladali mi nawet we wlosy..
brrrrr:confused:

gratka
28-07-2008, 12:41
Podobają mi się letnie wyprzedaże towarów już w lipcu. Fajny ciuch kupiłam.:D
Wiem, że ten zwyczaj przyszedł do nas z zachodu, ale jak widać nie wszystko co napływowe jest złe.
Podobają mi się pełne sklepy i mili ekspedienci.

senior A.P.
28-07-2008, 22:08
Aby tak jeszcze byly pelne portfele na te zakupy lub pokrycie na kontach bankowych.
Tak,tak ,wiem - starsi potrafia oszczedzac .

zosia446
29-07-2008, 00:24
Ilosc ksiazek ,wznowien ,publikacji ,o ktorych moglam tylko pomarzyc.
Ukazuje sie tez mase "badziewia",ale dla kazdego...itd.
Jestem entuzjastycznie nastawiona do zmian zachodzacych mimo ,a moze wbrew polityce.

Malgorzata 50
29-07-2008, 00:30
Aby tak jeszcze byly pelne portfele na te zakupy lub pokrycie na kontach bankowych.
Tak,tak ,wiem - starsi potrafia oszczedzac . Augustyn zacznę cię straszyć ,slowo honoru ...o możliwości się rozchodzi- jak świat swiatem byli i sa tacy co ich stac na mniej lub na więcej ..ale są możliwości i to jest superpozytywne.:rolleyes:

Basia.
29-07-2008, 00:35
jestem wolna, mam dostęp do internetu a więc tym samym kontakt z całym światem, nikt mi nie narzuca co mam czytać, co mam nosic na grzbiecie, gdzie mam spędzić urlop. JESTEM WOLNA!!!!!!!!!!!!!!:D

kufa86
29-07-2008, 01:13
Augustyn zacznę cię straszyć ,slowo honoru ...o możliwości się rozchodzi-
Jakież ten A. może mieć możliwości....?
Teoretycznie-jezykowo wyłącznie.

felicyta
29-07-2008, 10:39
jestem wolna, mam dostęp do internetu a więc tym samym kontakt z całym światem, nikt mi nie narzuca co mam czytać, co mam nosic na grzbiecie, gdzie mam spędzić urlop. JESTEM WOLNA!!!!!!!!!!!!!!:D
Basiu.Podpisuje sie pod Twoja wypowiedzia.

WOLNOSC to jest to co cenie najbardziej
w obecnych czasach/no moze troche ograniczona
kasa,ale to jest juz inna opowiesc/.WOLNOSC,wolnosc...

Lila
29-07-2008, 11:04
A ja się cieszę z możliwości latania odrzutowcami ,niekiedy prywatnymi..
Bo weźmy takiego Antonowa .Niby też miał odrzut.Jak go odrzuciło z płyty Okęcia ,to lotem slizgowm ,poprzez śrubę i korkociąg ,z trzaskiem podbrzusza lądował w Burgas -na przykład.Z jego wnętrza wysypywali się bladzi pasażerowie ,którzy całowali ziemię po zejściu z trapu.

A teraz ?
Odrzutowiec ...hmmm..No ,na egipskie linie radzę uważać,bo kiedyś jeden pilot bardzo chciał do raju pełnego hurys i pieprznął do morza z pasażerami.Ale sami niewierni byli..:)
Dlatego jeśli to możliwe,preferujmy odrzutowce prywatne z własnym pilotem i własnym stewardem na pokładzie.

I to jest jak dla mnie zdobycz nowych czasów,z której jestem zadowolona.:)

ps.zaznaczam iż nie mam odrzutowca ,poza modelem Boeinga ,który kiedyś - w czasach gdy był słodkim chłopaczkiem - wykonał mój syńcio.

senior A.P.
29-07-2008, 11:50
Zmienilo sie na lepsze i to jak,dzisiaj zlodzieje moga krasc miliony i nikt ich nie sciga nawet prokurator gdy sie wychyli (i to generalny) to go w czape !
Najlepsze czasy dla zlodzieji i oszustow - brawo demokracja wrzeszcza zlodzieje !!!

Alsko
29-07-2008, 12:10
To jest cytat z postu wprowadającego do tego watku:
"Chciałabym Państwa prosić o inne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Może jest coś, co można pochwalić, co sprawia nam przyjemność. Szukajmy plusów, pokażmy sobie i innym, że nie wszystko w kraju jest brzydkie, że warto tu i teraz żyć".

senior A.P.
29-07-2008, 12:20
Warto zyc a jakze w Polsce ,tu jest dopiero demokracja,rownosc,wolnosc i braterstwo.
Mnie nurtuje pytanie : komu w tej Polsce jest lepiej Polakom czy obcym ?

gratka
29-07-2008, 18:04
Warto zyc a jakze w Polsce ,tu jest dopiero demokracja,rownosc,wolnosc i braterstwo.
Mnie nurtuje pytanie : komu w tej Polsce jest lepiej Polakom czy obcym ?

A cóż to za różnica ? Jeżeli ktoś jest obywatelem mojego kraju, pozostał tu, tu wychowuje swoje potomstwo to dlaczego mam rozróżniać na Polaków i obcych? Moja córka mieszka z rodziną na stałe w USA , ma podwójne obywatelstwo i tak samo leży jej na sercu pomyślność Polski jak i Stanów Zjednoczonych..
Czy jej powinno być gorzej w USA dlatego tylko że jest emigrantką z Polski?
Czy rząd USA powinien stawiać jakieś zapory przed emigrantami, żeby im nie było lepiej niż rdzennym Amerykanom, znaczy Indianom?
Na wielu wątkach roztrząsa się kwestię relacji Polak - obcy, uprzejmie proszę korzystać z tychże wątków.

maja59
29-07-2008, 19:10
Wszystko zmieniło się na lepsze, mamy kontakt z całym światem, możemy jeździć gdzie chcemy, księgarnie i sklepy pełne wszelkiego dobra. Pamietam dawne czasy, a zarabiałam dużo, że mając pieniądze nie mogłam niczego kupić. Zepsuła mi się lodówka przed samymy świętami więc lecę z kasą do ARGEDU (tak się chyba to draństwo nazywało) i co? i są lodówki, tylko wszystkie już zamówione i zarezerwowane (niby zapłacone). Muszę więc znudzonej panience wcisnąć w łapę jakiś pieniądz i ona łaskawie zdejmuje kartkę "sprzedana" z jednej lodówki i okazuje się, że mogę ją kupić. Teraz wybieram co chcę i jeszcze do domu przywożą i wnoszą za darmo, żeby tylko u nich kupić. Ze smutnych spraw pamiętam moją Mamę u której zaczynała się jaskra i za nic w świecie nie można było kupić lekarstwa do zakraplania, całe polowanie, załatwianie, albo Teść po zawale bez nitrogliceryny bo nitroglicerynę też "dostawało" się spod lady.
Precz wredne czasy, mogę nie mieć pieniędzy, ale cieszę się, że wszystko jest w zasięgu ręki i kto ma pieniądze może kupować. Pamiętacie papier toaletowy na sznurku noszony na ramieniu, precz szatanie, a kartki na mięso z kością??? Jeżeli ktoś mówi, że nie jest teraz lepiej to ma całkowitą amnezję, albo jest małolatem, który przyplątał się na forum dla seniorów.

Jadzia P.
29-07-2008, 19:26
Masz racje Maju.
Popieram Cię w 100 %. :D

Lila
29-07-2008, 19:27
Jednakowoż moja Mamusia twierdzi ,że najlepiej było przed wojną.Kanada po prostu..
Jechało się gdzie się chciało.Czy to Lwów ,czy to Wilno ,czy to Wiedeń.
Żarcie ekologiczne.Konie były hodowane do jazdy, nie na rzeź.Samochodów mało,powietrze czyste.Kolejarz czy policjant ,to byli obywatele szanowani.Nie mówiąc o etosie polskiego pocztowca,za którym szedł domek z ogródkiem i konto na stare lata.
A w dworkach ? Jazdy po sąsiadach ,bo ludzie byli towarzyscy..i w ogóle.Nie mogę pisac dokładnie bo się zmagam z komputerem,ale wg.Mamusi ,to chocbyśmy nie wiem co zrobili,to nie doskoczymy.Nie ma mowy.Do tej jakości życia.

Pani Slowikowa
29-07-2008, 19:32
Jednakowoż moja Mamusia twierdzi ,że najlepiej było przed wojną.Kanada po prostu..
Jechało się gdzie się chciało.Czy to Lwów ,czy to Wilno ,czy to Wiedeń.
Żarcie ekologiczne.Konie były hodowane do jazdy, nie na rzeź.Samochodów mało,powietrze czyste.Kolejarz czy policjant ,to byli obywatele szanowani.Nie mówiąc o etosie polskiego pocztowca,za którym szedł domek z ogródkiem i konto na stare lata.
A w dworkach ? Jazdy po sąsiadach ,bo ludzie byli towarzyscy..i w ogóle.Nie mogę pisac dokładnie bo się zmagam z komputerem,ale wg.Mamusi ,to chocbyśmy nie wiem co zrobili,to nie doskoczymy.Nie ma mowy.Do tej jakości życia.
Po prostu kazdy znal swoje miejsce na ziemi.. lacznie z konmi.:)

Jadzia P.
29-07-2008, 19:56
Tak, tylko my tych czasów nie znamy. No, może tylko z opowiadań.
Natomiast to o czym napisała Maja,działo się i dzieje za naszych czasów. Dlatego łatwiej jest nam porównywać.

maja59
29-07-2008, 20:12
Myślę, że na tym forum mimo iż jest dla seniorów nie znajdziemy osoby, która była dorosła przed wojną i pamietała świetne czasy. Były to czasy bardzo różne dla różnych warstw społecznych. Moja Mama Warszawianka rocznik 1920 wspominała te czasy z nostalgią za utraconą młodością ale też z żalem niespełnienia. Świeżo upieczona maturzystka (nie było to częste u kobiet w tych czasach) otrzymała propozycję pracy przy sprzedaży lodów. Lata przedwojenne wspominane są różnie. Nasze pokolenie też żyło w 'ciekawych czasach" i to nasze czasy kojarzą mi się z kartką na pół kostki mydła, a za środek kartki dziecinnej mozna było kupić pomarańcze jak "rzucili". A pamiętacie kartki na buty. Precz szatanie. Jestem szczęśliwa, że stało się niewyobrażalne zyjemy w wolnym kraju i demokratycznym. Ta demokracja ma często język Jacka Kurskiego, ale po to jest, aby każdy mógł mówić i robić co chce. Jest tylko jeden warunek, nie wolno znieważać i krzywdzić innych ludzi, ale to chyba uniwersalne przesłanie. Cieszmy się, że jest lepiej, nie ważne, że materialnie czasem skromnie, ale wolność i demokracja nie ma ceny.

inka-ni
29-07-2008, 20:59
Jednego nam brakuje wspólnoty między ludzkiej sąsiedzkiej,bo żyje nas dużo w blokowiskach.Matka Lili też ma rację wszystko cieszylo bardziej.Dzis technika daje dużo możliwosci,ale czuemy się samotni w tych molochach.No ale wszystko się zmienia,nie mamy wony,a to ogromne szczęscie wolnośc i pokój.

Jadzia P.
29-07-2008, 21:22
Widzisz Inko, teraz takie czasy. Ja nie mieszkam w bloku tylko na osiedlu domków jednorodzinnych.
Mieszkam tu już 36 lat i wierz mi ,że nigdy nie byłam na tzw. chałupkach u sąsiadów.
Spotykamy się przypadkowo na ulicy, mówimy sobie dzień dobry i na tym koniec.
Każdy jest zabiegany, zapracowany. Dawniej praca zawodowa, teraz pracują nasze dzieci więc pomagamy przy wnukach. I tak dzień goni dzień nastepny.

maja59
29-07-2008, 21:36
A ja od 35 lat mieszkam w wieżowcu i przez te lata zaprzyjaźniłam się serdecznie z większością mieszkańców. Co roku urządzaliśmy sobie imprezę z okazji kolejnej rocznicy wprowadzenia. W każdym roku na korytarzu innego pietra. Były składkowe napoje, bigosik i tańce z polonezem włącznie. Paliliśmy na trawniku pod blokiem ognisko i piekli kiełbaski. W imprezach brało dział ponad 50 osób. Od paru lat to się zmieniło, nie z braku przyjaźni, tylko z powodu śmierci Tego i Owego, wyprowadzki do innego domu. Przeżywaliśmy wspólnie żałobę po zmarłych i smutek po wyprowadzających się. W ostatnich latach wprowadziły się ich dorosłe już dzieci ze swoimi rodzinami, a większość mieszkań dawni znajomi wynajmują studentom. Ta resztka, która jeszcze pozostała ze starej gwardii mówi, że mamy teraz akademik i też jest wesoło. Wszystko się zmnienia, ja również planuję opuszczenie tego bloku, ale zawsz będę z sentymentem go wspominać.

gratka
29-07-2008, 22:08
Witajcie!
Najwięcej sąsiedzkich znajomości zawarłam na spacerach z psem i na placu zabaw.
Ci od psów są bez wyjątku wspaniałymi ludźmi, ciepłymi, troskliwymi, chętnymi do pomocy. Nasze pieski też się przyjaźniły, choć w wykonaniu mojego szorstkowłosego foksteriera to była "szorstka" przyjaźń.:D

Basia.
29-07-2008, 22:13
mam identycznie, psiarze to wspaniali ludzie. :D

gratka
29-07-2008, 22:23
Wracając do tematu wątku - uważam, że nasze jesienne Święto Zmarłych i wszystko co się z tym wiąże (dbałość o cmentarze, o groby, palenie świec, ukwiecanie i odwiedzanie grobów) jest tak polskim i cennym obyczajem, że możemy być z niego dumni.

Małpa
29-07-2008, 22:34
Wracając do tematu wątku - uważam, że nasze jesienne Święto Zmarłych i wszystko co się z tym wiąże (dbałość o cmentarze, o groby, palenie świec, ukwiecanie i odwiedzanie grobów) jest tak polskim i cennym obyczajem, że możemy być z niego dumni.
Nie możemy pozwolic,aby jakaś dynia to zmieniła:rolleyes:

Jadzia P.
29-07-2008, 22:41
Ale to zależy tylko od nas samych, czy będziemy obchodzić święto zmarłych jak do tej pory, czy święto dyni.

Lila
29-07-2008, 22:41
No tak,ale to było od lat..
Dla mnie zmienił się kabaret ,z cyklu '' humor spod celi '' na '' humor naszym celem ''..
Dawniej ,sól tej ziemi ,siedziała w więzieniach bardzo godnie.Siedzenie było nobilitacją ..Właściwie nie siedziec to wstyd było trochę..Powstawały różne wesołe piosenki .które przejmowały nas dreszczem ..''żeby Polska''.."Janek Wiśniewski"" i takie tam różne ...''mury ''.

Teraz humor panuje na salonach politycznych.Delfin Wałęsa gardłuje całkiem odważnie,choc głos ma wykastrowanego koguta.Posłowie Kurski ,Niesiołowski ,Palikot...cud ,mniód i malina ..Kabaret ani mru mru.
Jest wesoło,możemy się śmiac do woli z naszych wielkich osobistości, i nawet nikt nas za to nie wsadzi.
Ogólnie podoba mi się.

Jadzia P.
29-07-2008, 22:49
A ja Ci powiem Lilu, że jak na nich patrzę to nie śmiać a płakać mi się chce.
Dlatego prawie wcale nie oglądam telewizji .

Lila
29-07-2008, 22:51
Ja jestem zmuszona.Lubię wiedziec co w trawie piszczy,taka jestem wścibska.

ostatek
29-07-2008, 23:28
Lepiej, pewnie, że lepiej... ale latek q-rna przybyło. Gdyby nie to... ehh, żyć, nie umierać.

nektarynka
29-07-2008, 23:36
Oj Masz rację'' Ostatek'' ,że te latka nie mogą stanąć w miejscu,chociaż na troszeczkę ,oj pamięta się młode latka prawda,,,,,,,,,,niestety latka lecą nie ma rady.

martunia
29-07-2008, 23:38
Latka lecą,tego nie zmienimy ale możemy mimo to czuć się młodo.

maja59
30-07-2008, 18:20
Ja jestem zmuszona.Lubię wiedziec co w trawie piszczy,taka jestem wścibska.
Ja też oglądam ze wśbstwa, ale mam ochotę czasem rzucić w niewinny telewizor czymś ciężkim.

jakempa
30-07-2008, 22:47
A mnie najbardziej cieszy możliwość wyjazdów w świat, gdzie tylko dusza zapragnie no i kieszeń pozwoli, ale na dobrą sprawę są kredyty na spełnienie marzeń.Nigdy za komuny nie pomyślałam, że pojadę i to bez wiz, z plastikowym pieniądzem, wolna, z paszportem w szufladzie na drugi koniec świata.Że będę obywatelką świata, modnie ubrana, nie różniąca się od np,Niemki, czy Amerykanki,na które to panienki w młodości z zazdrością spoglądałam,na ich poziom życia i możliwości, Nawet wspominać się nie chce.A teraz niektóre z nich mnie zazdroszczą, bo i z tym się spotkałam.

Mar-Basia
31-07-2008, 00:01
A mnie najbardziej cieszy możliwość wyjazdów w świat, gdzie tylko dusza zapragnie no i kieszeń pozwoli, ale na dobrą sprawę są kredyty na spełnienie marzeń.Nigdy za komuny nie pomyślałam, że pojadę i to bez wiz, z plastikowym pieniądzem, wolna, z paszportem w szufladzie na drugi koniec świata.Że będę obywatelką świata, modnie ubrana, nie różniąca się od np,Niemki, czy Amerykanki,na które to panienki w młodości z zazdrością spoglądałam,na ich poziom życia i możliwości, Nawet wspominać się nie chce.A teraz niektóre z nich mnie zazdroszczą, bo i z tym się spotkałam.

Mile sie czyta pozytywna, pelna optymizmu wypowiedz. Tez tak mysle od wielu lat. Troche odmiany od wiecznego narzekania. ;)

Kazik
31-07-2008, 00:36
Podoba mi się że Sejm nie głosuje jednomyślnie, w sklepie nie ma takiej arogancji jak niegdyś, ocet zastąpiły wędliny. Nawet nie brakuje mi dawniejszej radości jak "zdobyłem" całą szynkę na Święta. Budynki kolorowe-mój ocieplali jesienią. Dawne hasło "frontem do klienta" się spełniło. A gdybym rzucił palenie-to niewielka emerytura da skromnie żyć. Na jakiś wyjazd tanimi liniami do Norwegii planuję na 20 grudnia [z siostrą do siostrzenicy]

gratka
01-08-2008, 14:12
Powstało mnóstwo wyższych szkół prywatnych. W sumie mamy w Polsce już coś koło 200 uczelni. Studiuje dużo młodzieży, takiej liczby studentów jak teraz jeszcze nigdy nie mieliśmy. To dobrze, ale
tylko kilka z nich reprezentuje wysoki poziom . Kosztem ilości straciliśmy jakość. W tym miejscu zamilknę, aby nie zacząć narzekać.:) :)

senior A.P.
01-08-2008, 14:40
A mnie sie podoba jak w Polosce ludzie sie budza ,przecieraja oczy i widza jak im "dobrze".
Jak juz zrobia toalete wezma sie za prace/robote i zycie poplynie inaczej - pewnie ,ze lepiej - dla wszystkich.
Najdeja czasy ,ze pies z kotem bedzie zyl w zgodzie a na forum seniora.pl wszyscy beda zyczliwi.

nektarynka
03-08-2008, 15:06
A co to ma znaczyć cytuję''na forum będą wszyscy życzliwi''a nie są, bynajmniej ja się nie spotkałam do tej pory chyba że Zadarłeś z kimś koty to nie'' wnikam '' pozdrawiam miłej niedzieli

Malgorzata 50
03-08-2008, 15:18
A mnie sie podoba jak w Polosce ludzie sie budza ,przecieraja oczy i widza jak im "dobrze".
Jak juz zrobia toalete wezma sie za prace/robote i zycie poplynie inaczej - pewnie ,ze lepiej - dla wszystkich.
Najdeja czasy ,ze pies z kotem bedzie zyl w zgodzie a na forum seniora.pl wszyscy beda zyczliwi.
Donoszę ,ze pies z kotem już żyją w symbiozie i to u mnie w domu .Pies wizytujący ,kot -gospodarz (a raczej kotka a pies suka -co jest jeszcze bardziej pokrzepiające) zygu ,zygu marcheweczka seniorze więc .Optymizm to podstawa -jak będziesz tak jojczył to się zrobisz stary i brzydki ,w odróżnieniu od forumowych życzliwie i optymistycznie nastawionych koleżanek.
A szczerze to patrzę na moje rodzinne 30-to latki i serce mi rośnie!!!!!

ja nie zarobilam w ich wieku na samochody i mieszkania -oni ,tak (no z pomoca kredytu of course -ale ja nie mialam szansy na taki kredyt
mnie nie bylo stać na to ,żeby zrezygnować z nielubianej pracy i zostać freelancerem-ich tak
ja nie marzyłam o podrózy do Tobago i zostaniu tam na dłuzej w charakterze wolontariusza -oni tak
ja nie robilam filmow ,nie malowalam nie laziłam pół nocy po knajpach -oni tak
a poza tym sa mądrzy ,otwarci,wyksztalceni ,znają języki kochaja dziadkow,są dla siebie oparciem ,gadają ze mną o wszystkim,czytaja ksiązki ogladaja madre filmy i sluchaja fajnej muzyki ,maja kumpli jak Europa długa i szeroka ,podtrózują po Rosji ,Ukrainie i Kazachstanie ,kochaja ludzi ogolnie pojetych i nie wyjeżdzają z Polski bo uwazają ,że tu jest ich miejsce ,każde z nich spedzilo za granicą parę lat i wrócili .Mają projekty ,plany tak smiale ,ze mnie by się w ich wieku o tym nawet nie śniło
Jest ich 7-ioro i wszyscy są wnukami moich rodziców i ich rodzeństwa
I jak tu nie patrzeć z sympatią na to co jest teraz

Mar-Basia
03-08-2008, 17:51
I jak tu nie patrzeć z sympatią na to co jest teraz


Zmienilo sie, zmienia nieomal kazdego dnia. Mlodzi sa usmiechnieci, nie narzekaja, ucza sie, wyjezdzaja zagranice, wspaniale pasuja do obecnej Europy. Sa wolnymi ludzmi!

gratka
03-08-2008, 18:09
Pamiętam swój pierwszy wyjazd na zachód. Była to wycieczka do Paryża, rok chyba 1982.
To był szok; te towary wylewające się ze sklepów na ulice, neony, nocą podświetlone budynki, eleganckie samochody, czyste ubikacje i stacje benzynowe, kawiarenki, mnóstwo knajpek i parasoli, gwar wieczorny.
A u nas? Ciemno, pusto, śmierdząco i smutno.
Teraz u nas jest zachód.

Mar-Basia
03-08-2008, 19:43
Pamiętam swój pierwszy wyjazd na zachód. Była to wycieczka do Paryża, rok chyba 1982.
To był szok; te towary wylewające się ze sklepów na ulice, neony, nocą podświetlone budynki, eleganckie samochody, czyste ubikacje i stacje benzynowe, kawiarenki, mnóstwo knajpek i parasoli, gwar wieczorny.
A u nas? Ciemno, pusto, śmierdząco i smutno.
Teraz u nas jest zachód.

Pobije Cie. Moj pierwszy wyjazd, jesien 1958 - kierunek Paryz - w kieszeni dolarow 25. Kiedy bylam na pokladzie samolotu Air France plakalam ze szczescia. Swiat do mnie nalezal. Oczom, nie wierzylam, ze istnieje inny swiat, pelen wesolych, usmiechnietych ludzi. Dziekuje Bogu, ze te czasy sa za nami i Polacy moga swobodnie poruszac sie po calym swiecie.

Malgorzata 50
03-08-2008, 19:46
Pamiętam swój pierwszy wyjazd na zachód. Była to wycieczka do Paryża, rok chyba 1982.
To był szok; te towary wylewające się ze sklepów na ulice, neony, nocą podświetlone budynki, eleganckie samochody, czyste ubikacje i stacje benzynowe, kawiarenki, mnóstwo knajpek i parasoli, gwar wieczorny.
A u nas? Ciemno, pusto, śmierdząco i smutno.
Teraz u nas jest zachód.
Moj pierwszy wyjazd i to od razu na 2 lata do Londynu nastapil w roku 70-tym.Nie zapomne zdumienia Pani w Home Office kiedy powiedzialam ,że chce wracać do Polski -zamiast mnie aresztować za nielegalny pobyt zapytala zdumiona "Po co?" A serio szok którego doznalam graniczyl z poczatkami depresji ..w druga strone niestety bylo to samo.Fakt ,że my umielism być wolni wewnetrznie ..albo nam się tak tylko wydawalo -nalezalam do takiej bardziej niepokornej mlodziezy ,ale wreszcie mnie ta p..na rzeczywistosc PRL-u dopadła w tzw szarej prozie zycia .Szlag niech to trafi mam poczucie zmarnowanych tzw najlepszych lat zycia.

Malwina
03-08-2008, 20:23
A ja wyjechałam z zapadłej onegdaj dziury we wzcesnych latach 80 do Szwajcarii do męża , który w nadrode za dobra pracę mógł zaprosic żonę.Te lata - to był szok i pierwszy wogóle mój wyjazd za granicę.Lichtenstein- państewko opływajace złotem- lata 80 u nas prawie nic.A dziś to wszystko jest i nasze dzieci uważają to za normalne i slusznie

gratka
03-08-2008, 20:55
Kolega pojechał na konferencję naukową na południe Francji. W kieszeni miał przysłowiowe 20 dolarów diety. Po rozpoczęciu konferencji urządzono kolację zapoznawczą przy szwedzkim stole. Doznał szoku, bo
po pierwsze - nie wiedział co na tych uginających się stołach leży, nigdy wcześniej nawet na obrazku nie widział takich smakołyków,
po drugie nie wiedział jak się to je,
po trzecie wstydził się zapytać, czy za to żarcie się ekstra płaci, czy jest ono w kosztach opłaty konferencyjnej.
Głodny postanowił przynajmniej ciekawość naukową zaspokoić. Zaczął rozmowę z naukowcem, którego publikacje czytał w kraju, dobrze się rozumieli, rozluźnił się na tyle, że postanowił jeść wszystko to samo co ten autor i tak jak ten autor.

senior A.P.
03-08-2008, 21:30
W Polsce polepszyl sie odpoczynek - wszyscy odpoczywaja ,nikt nie pracuje.
Polski stol sie nie ugial ,nadal stoii sztywno,z okraglego zrobil sie owalny.

Jadzia P.
03-08-2008, 21:39
Oj Seniorze, nie biadol.
Polepszyło się i jeszcze się polepszy.

Malgorzata 50
03-08-2008, 21:40
Ty chyba żartujesz ..wszyscy pracują jak opętani -dzieci nie znają pojecia pracy od 8-16..senior wypowiadaj się może w sprawach o których masz pojecie co????

senior A.P.
03-08-2008, 21:48
Pojecie o pracy to ja mialem jak pracowalem,teraz odpoczywam na emeryturze (zasluzonej i w odpowiednim wieku).
Ty Malgorzato jeszcze popracujesz do 65-ciu ,jp50 tez -przeciez mlode jestescie i do wziecia !

Malgorzata 50
03-08-2008, 21:59
I popracuję z przyjemnością nie wyobrażam sobie siedzenia w domu i jęczenia ,ze los mnie doświadczył ,ludzie są podli a ceny wysokie .Tak całkiem do wzięcia to może nie jestem ..ale jakby ktoś przelicytował ,to kto wie.....

Jadzia P.
03-08-2008, 22:04
Seniorze, młode to my byłyśmy....
Teraz się tylko młodo czujemy.
Co się zaś tyczy tego wzięcia..... dobrze ,że mój mąż to skowronek. Po prostu, śpi i nie podejrzy co napisałeś....

Kazik
03-08-2008, 22:10
Mój lepszy wyjazd był do Iraku na kontrakt. Wcześniej zwiedzałem demoludy-a wiele razy Sowiety. Moskwa 3 razy, Mińsk, Soczi, Samarkanda, Tbilisi, Jałta, Kijów itp. To nie to samo co pojechać do Arabów na 2 tyg.-- poznaje się zwyczaje po dłuższym pobycie. Znam tyle z Koranu-opowiadane, a dotknąć niewiernemu Ahmed nie pozwolił no i nie poczytałbym po arabsku. Mam siostrzenićę na stałe w Norwegii-byłem tam i miałem pracę już 12 razy. Teraz na Święta i Nowy Rok mamy z siostrą kupione bilety Kraków--Stawanger. Byłem też w Danii-w hotelu przy każdym łóżku Biblia-duński i ang. Przez Niemcy tylko przejeżdzałem. Jeszcze Kreta i Santorini-na Krecie ten morderczy wąwóz gdzie zgineła para z Polski. To "tylko" 18 km-postanowiłem że moja noga już tam nie stanie. W październiku to było-ale upał był wielki. No to prawie wszystko. Tak jest teraz lepiej-paszporty w domu mamy.A do sąsiadów to nawet na dowód.

Pani Slowikowa
03-08-2008, 22:17
Kolega pojechał na konferencję naukową na południe Francji. W kieszeni miał przysłowiowe 20 dolarów diety. Po rozpoczęciu konferencji urządzono kolację zapoznawczą przy szwedzkim stole. Doznał szoku, bo
po pierwsze - nie wiedział co na tych uginających się stołach leży, nigdy wcześniej nawet na obrazku nie widział takich smakołyków,
po drugie nie wiedział jak się to je,
po trzecie wstydził się zapytać, czy za to żarcie się ekstra płaci, czy jest ono w kosztach opłaty konferencyjnej.
Głodny postanowił przynajmniej ciekawość naukową zaspokoić. Zaczął rozmowę z naukowcem, którego publikacje czytał w kraju, dobrze się rozumieli, rozluźnił się na tyle, że postanowił jeść wszystko to samo co ten autor i tak jak ten autor.


Przypomnialas mi o wyjezdzie sluzbowym mojego taty.. Zafundowano mu bilet lotniczy w te i z powrotem ( w tym samym dniu) na Targi Poznanskie ... za jego nowy prototyp maszyny farmaceutycznej.. Nawet chyba obiad nie byl wliczony w ta wycieczke..W teczce przeciez mogl miec kanapki z serem i rzodkiewka.. Tatulek i tak sie cieszyl bo nigdy dotychczas nie lecial samolotem...
Jakis patent??/ Jakas chocby nagroda pieniezna?? A gdzie tam!! Dla Polski ludowej wszystko ludzie robili za darmo..

senior A.P.
03-08-2008, 22:23
Swiatowy czlowiek z Kazika i dobrze - co sie zwiedzi to sie zwiedzi i nikt nie zabierze .Napewno po kazdej podrozy padlo zdanie - wszedzie dobrze ale w domu najlepiej.
Wlasnie,ten dom i to polski, to jest to co Polakom potrzeba ,oby tylko wszyscy go mieli i nikt go nam nie zabral ,nawet obcy bank !

Jadzia P.
03-08-2008, 22:27
Seniorze, Tobie myli się USA z Polską. U nas nie ma kryzysu .

Jadzia P.
03-08-2008, 22:28
To w USA banki dawały kredyty bez pokrycia i teraz bankrutują bo nie ma ich komu spłacać....

Malgorzata 50
03-08-2008, 22:33
Bo nasz ulubiony dyskutant ma dwie ojczyzny i czasami zapomina która jest która ....grunt,żeby szablę w dłoń i na wroga.....nawet jak drogowskaz przestawili ,a wróg siedzi pod gruszą,pyka sobie fajeczkę i nie wie ,że jest wrogiem

senior A.P.
03-08-2008, 22:56
He,he,he ! Teraz to dopiero kochaniutkie poglaskaliscie mnie.
Ludziskom w Polsce powodzi sie a jakze ,to az jaskrawo bije i z tego tematu i mediow tez ,domow ci pod dostatkiem polskie rodziny maja i to nie takie jak Amerykanie z drzewa i gipsu ale bunkry,ze ich wiatr nie zdmuchnie.
Kredytow tez nie biora choc namawiaja i daja,banki nie bankrutuja i maja sie dobrze,Malgoska przyjaznie pali fajki pokoju pod grusza i z kazdym wrogiem jest jej fajnie choc do pracy musi chodzic - zyc i nie umierac w polskim raju.
No pewnie ,po co zaraz umierac jak ma sie dobrze i sie wszystko podoba.
Mile ,milutkie i milusinskie seniorki wracam do was juz wkrotce , lece na skrzydlach,bedziemy razem spijac wszelkie sukcesy polskie,bedzie nam wesolo tylko...... ?
Wlasnie to tylko - skad bedziemy brac pieniazki na to beztroskie zycie ???

Jadzia P.
03-08-2008, 23:02
Senior, Ty przypadkiem nie jesteś po pięćdziesiątce

Malgorzata 50
03-08-2008, 23:08
Liczymy na ciebie seniorze ,że nastarczysz....

Anielka
03-08-2008, 23:17
[QUOTE=jp50]Senior, Ty przypadkiem nie jesteś po pięćdziesiątce[/QUOTE).Mysle,ze nie po jednej.... hihi.Ale co ja biedna policjantka,mogę wiedzieć.

Malgorzata 50
04-08-2008, 00:14
Ty masz Anielciu, policyjny nos co przez wirtual na kilometr zakłócenia świadomości i pomroczność jasną wyczuje ..ale ja ciągle mam nadzieję na ten hotel..wiec na razie nie ujawniaj się za bardzo...

senior A.P.
04-08-2008, 15:18
Na lepsze zmienila sie polska wodka ,co widac po stwierdzeniach seniorow ,nawet za moje zdrowie pija i pytaja czy jeszcze .
Nie kochane Panie ,juz nie pije tyle co kiedys a jak juz pije to chinskie mleko w proszku rozwodnione w USA,przeciez krowy nie kupie i nie bede ja trzymal pod palma ,bo z upalu zdechnie.
Malgorzata z hotelem (prosze) zaczekaj ,moze stanieja .
Nieruchomosci w USA mocno poszly w dol ale nie hotele.Jak chcesz juz tak koniecznie to cie skontaktuje z handlarzami.

gratka
04-08-2008, 15:41
Sposób picia też się nieco zmienił. Mniej gorzały, więcej piwa i wina. Studenci piją piwo, asystenci piwo lub wino, adiunkci wino i koniaczki, a profesorowie ...soczki ?

Anielka
04-08-2008, 15:51
Do Malgosi.To nie policyjny nos ino męża alkoholika miałam ,to wiem co mowie.Małgosiu mam nadzieję,ze z tym hotelem to Ci cosik wyjdzie.Pozdrawiam i powodzenia zyczę.

Malgorzata 50
04-08-2008, 16:00
Do Malgosi.To nie policyjny nos ino męża alkoholika miałam ,to wiem co mowie.Małgosiu mam nadzieję,ze z tym hotelem to Ci cosik wyjdzie.Pozdrawiam i powodzenia życzę.Anielico wiesz że jesteś moją ulubioną policjantką:rolleyes: I dzięki Twojej przenikliwości jeszcze jakoś się trzymamy w okopach

gratka
04-08-2008, 16:03
Małgosiu
niech hotel będzie potężny,
a jego właściciel mężny,
z jachtem i limuzyną,
a Ty - jego dziewczyną!

senior A.P.
04-08-2008, 16:16
Tak,te jachty sa piekne,szczegolnie dalekomorskie,w Polsce tez ich chyba przybylo.
Niestety dziewczyny na tych jachtach sa "wymienne" na kazdy sezon przypadaja inne - naiwne te Polki.
Wazne,ze sie podobaja zeglarzom z broda.

W socjalizmie sluzylo sie partii - partia to my !
Dzisiaj biznes sluzy biznesowi a na biznes plebejusze pracuja.

Mar-Basia
04-08-2008, 16:22
Małgosiu
niech hotel będzie potężny,
a jego właściciel mężny,
z jachtem i limuzyną,
a Ty - jego dziewczyną!

Widze, ze inni odpowiadaja rymowkami, a mnie sie po uszach dostalo.....i grozono, ze mnie........nie dokoncze bo mi pewnie niektorzy glowe utna. Nawet "kufa" wywalil, ze go zawiodlam!

Malgosiu, jak z tym hotelem....
Propozycja wlasciela wyslemy do Vicki Wachae na Floryde - do bogatej babci z odrzutowcem. ;)

Jadzia P.
04-08-2008, 19:32
Małgosiu, z tym hotelem to nie zwlekaj.
Teraz dolar tani jak nigdy , a pierwszych gości masz już z głowy.
Cały Cafe Klub pojedzie na Floryde. Będziemy miały okazje poznać Seniora i Zosie....

Malgorzata 50
04-08-2008, 19:38
Małgosiu, z tym hotelem to nie zwlekaj.
Teraz dolar tani jak nigdy , a pierwszych gości masz już z głowy.
Cały Cafe Klub pojedzie na Floryde. Będziemy miały okazje poznać Seniora i Zosie....
..samolot zatankowany ,lifting zrobiony i lecę rozglądać się za hotelarzem ...będę pisała pamiętniki ...tylko się ze mnie nie wysmiewajcie ...bo wam pokoje przygotuje w basemencie:rolleyes:

martunia
04-08-2008, 19:40
Małgosiu pomyśl o mnie.
Mnie wystarczy taki z pensjonatem.

Alisia
04-08-2008, 20:43
jestem szczesliwa, ze za "nie manie" dowodu osobistego nic mi nie grozi,ani mandat,ani areszt,najwyzej nie zalatwie sprawy ,jesli okazanie dokumentu jest konieczne.

Jadzia P.
04-08-2008, 21:07
Co to znaczy, "nie manie" ?
Nie panimaju !

tadeusz50
04-08-2008, 21:32
Co to znaczy, "nie manie" ?
Nie panimaju !
Jadziu
Ja to zrozumiałem jako "nie posiadanie" przy sobie i wogóle

Malgorzata 50
04-08-2008, 21:50
Jeszcze jakieś oświadczenia????

senior A.P.
04-08-2008, 22:04
Tylko laptopow nie zabierajcie,bo zatrzymuja przy przekraczaniu granicy USA celem............ i przeciw terroryzmowi.
Doba hotelowa oscyluje kolo $ setki.
Kantorow polskich nie ma ale z Chinczykami mozna dolary zalatwic.
Zapraszamy z chlebem,polskiego tu nie pieka.

Jadzia P.
04-08-2008, 22:11
Seniorze, dolary zabierzemy ze sobą. Tak tanio jak w Polsce to chyba nigdzie nie kupimy. Hotel mamy za uśmiech, po znajomości u Małgosi.
Chleb, a owszem weżmiemy ze sobą, bo mamy nadzieje spotkać się z Tobą a wówczas wręczymy Ci go w prezencie. Chyba nic lepszego byś sobie nie wymarzył.
Ale może weżmiemy też troche naszej dobrej bo polskej , wędliny.
Jeśli miałbyś jeszcze jakieś wskazówki to możesz nam pisać.
Czekamy tylko na ten hotel.....

senior A.P.
04-08-2008, 22:22
Nie,nie,nie ! Wedliny nie przepuszcza nawet psom nie dadza,tylko odrazu w smietnik,chleba raczej sie nie obawiaja jak dobrze wypieczony oby tylko konopiami nie pachnial ,bo psy wyczuja.
Wskazowki ? A pewnie ,ze mam i dam. Niech kazda z Was wezmie po 10 tys $ tyle wolno przewiezc,bo nocne zycie w barach dosyc drogie.Ciuchow duzo nie bierzcie ,bo u nas cieplo a i za dolara kiecke kupi. No pewnie,ze bielizne osobista obowiazkowo,buty na zmiane tez sie przydadza ,tylko nie chinskie.
Ksiazeczki do nabozenstwa po polsku,bo pismo swiete jest w kazdym pokoju hotelu.
Parasolki moga byc ,bo ostatnio pada kazdego dnia.
Jak cos jeszcze to pytajcie .

Jadzia P.
05-08-2008, 21:57
Oj zmieniło sie i to dużo.Jedno na gorsze, drugie na lepsze.
Za komuny emeryci mieli darmowe leki, teraz nie.
Może to i dobrze, bo pamietam jak koleżanki rodzice brali leki na swoje konto dla całej rodziny. Ja przeziębiłam wówczas grype, groziła mi astma oskrzelowa i musiałam kupować bardzo dużo drogich leków. Często musiałam wybierać czy kupić dziecku czekolade lub zabawke, czy lekarstwo.
Wybierałam lekarstwo i może dlatego uniknęłam najgorszego.
A teraz co zmieniło się w/g mnie i to dużo... na lepsze.
Zmienił się nasz stosunek do samych siebie. Bardziej dbamy o swoje wyżywienie. Jemy zdecydowanie więcej warzyw i owoców. Więcej się ruszamy, jeżdzimy na wycieczki zarówno po Polsce jak i pełno naszych rodaków wyjeżdża za granice.
Praktycznie w każdej rodzinie jest samochód, często dwa a i więcej też. Chodzimy na siłownie, jeżdzimy rowerami ...itd, itp.
Ja osobiście widzę duże zmiany, przynajmniej widzę je w moim najbliższym otoczeniu. I to cieszy.

gratka
05-08-2008, 22:18
Mam wrażenie, że banków nam zdecydowanie przybyło. Pamiętam kolejki po wypłatę, a potem zakładanie kont, czeki płatnicze, a następnie pojawiły się bankomaty. Mam stałe zlecenia, możliwość przelewu przez internet i nawet na pocztę nie muszę chodzić, żeby uregulować rachunki.
Mam możliwość wyboru w jakim banku trzymam moje srebrniki.:D
jp50 - chyba podobnie patrzymy na świat!

Kazik
05-08-2008, 22:22
No i młode kobiety prowadzą dobrej klasy auta. Tak około 10-tej to z przeciwka jedzie jeden facet na 3 kobiety. A więc to pewnie te nie pracujące, panie domu . Po zakupy. Znaczy, że chyba 2 auta mają-bo mąż do pracy też nie pojechał tramwajem. Dzisiaj "baba za kierownicą" nikogo nie dziwi. A nawet zdarzyła się nie dawno-170 km/h przy 1,5 promila we krwi. Doganiają nas na wszystkie sposoby.

gratka
05-08-2008, 22:36
W jednym mi się pogorszyło. Przez czterdzieści lat miałam osobistego kierowcę, a teraz muszę sama jeździć. Najgorzej ma kierowca w towarzystwie: drinki zakazane, winko zakazane, kielicha nie wypiję więc siedzę "o suchym pysku" i smętnie patrzę jak moje towarzystwo się weseli. Nie mogę pojąć, czemu im tak wesoło?

Pani Slowikowa
05-08-2008, 22:55
W jednym mi się pogorszyło. Czterdzieści lat miałam osobistego kierowcę, a teraz muszę sama jeździć. Najgorzej ma kierowca w towarzystwie: drinki zakazane, winko zakazane, kielicha nie wypiję więc siedzę "o suchym pysku" i smętnie patrzę jak moje towarzystwo się weseli. Nie mogę pojąć, czemu im tak wesoło?

A to juz nawet lampki wina nie wolno??
Tu mozna wypic jakas minimalna ilosc alkoholu..:rolleyes:

Jadzia P.
05-08-2008, 23:16
Te młode Kazimierzu , jadą tymi luksusowymi samochodami do pracy.
Moja córka dojeżdża do pracy do Łodzi, synowa też ma spory kawałek i też jeżdzi samochodem .
Tylko ja jestem juz niepracująca a jeżdżąca. Ale ja mam prawo jazdy już 30 lat .
Młodzi pracują i korzystają z tego całą gębą.
Mają racje, życie tak szybko miją. Ani się obejrzą a będą już seniorami !!!!

Jadzia P.
06-08-2008, 10:41
Seniorze, na całym świecie jednym jest lepiej a innym gorzej.
Ale od narzekania jeszcze nikomu nic nie przybyło. Tak w USA jak i w Polsce, ci co pracują i mądrze się gospodarzą , żyją nie najgorzej.
Natomiast ci co wiecznie bjadolą, tak sobie bjadolić będą do końca swych dni.
Nikt im nic na to nie poradzi . To już taka natura ludzka.
Ja osobiście zrozumię tylko ludzi chorych. Ale oni biedni nie narzekają, nie obnoszą się ani ze swoją biedą , ani ze swoim nieszczęściem.

admin
06-08-2008, 12:13
Przypominam "narzekaczom", że ten wątek służy czemu innemu - posty na "co z tą Polską" poszły.

zosia446
06-08-2008, 15:21
Ciesze sie,ze nikt mi w Polsce nie mowi na WY.
Przyszlam na umowione spotkanie do urzedu,gdzie tym pierwszym byl gosc z awansu partyjnego,znalismy sie wczesniej ,nie bylismy na TY,ale na "pani jakiastam","panie jakistam"

A on w tym urzedzie mowi do mnie
-o,przyszliscie.
-sama przyszlam ,panie Kaziu/powiedzmy/-odpowiedzialam ogladajac sie za siebie,bo myslalam ze ktos za mna wszedl do pokoju.

senior A.P.
06-08-2008, 15:37
I to ci sie spodobalo w Polsce ?
To ten Kaziu pewnie byl starym partyjniakiem gdzies z Bialegostoku ?
Rozumie ,Bialystok gora w Ameryce ,pobija nawet gorali.

zosia446
06-08-2008, 15:45
I to ci sie spodobalo w Polsce ?
To ten Kaziu pewnie byl starym partyjniakiem gdzies z Bialegostoku ?
Rozumie ,Bialystok gora w Ameryce ,pobija nawet gorali.
Ja rozumiem.

gratka
07-08-2008, 09:17
Podoba mi się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka.
Piękna idea.
To jest kształtowanie wrażliwości społecznej i patriotycznej postawy młodzieży; robią coś dla społeczeństwa, a właściwie to dla najbiedniejszej jego części: dla chorych dzieci i chorych ludzi.
Wyniki tej akcji uznał cały cywilizowany świat. Dumna jestem, że narodziła się u nas.

Malgorzata 50
07-08-2008, 09:31
Generalnie podobają mi się młodzi ludzie ,którzy wcale nie są ani tak cyniczni,ani tak zmaterializowani jak im się to przypisuje.Podobają mi się niektóre zmiany obyczajowe -to ,że już nikogo nie dziwi ,ąe młodzi mieszkaja razem bez slubu,podoba mi się równiez to ,że Polska przestaje byc jednostajnie biała.

senior A.P.
07-08-2008, 10:36
W tych upodobaniach mieszkania bez slubu jaki ma sens ?
Ten,ze upadnie "instytucja rozwodow" i mniej zarobia adwokaci oraz sady ?
Moze jednak chodzi o demoralizacje ???
Nowoczesna jestes Malgorzato,pasuja ci nowe "tryndy" ?

Basia.
07-08-2008, 10:52
W tych upodobaniach mieszkania bez slubu jaki ma sens ?
Ten,ze upadnie "instytucja rozwodow" i mniej zarobia adwokaci oraz sady ?
Moze jednak chodzi o demoralizacje ???
Nowoczesna jestes Malgorzato,pasuja ci nowe "tryndy" ?
sama to czynię od 26 lat i nie czuję się zdemoralizowana. :D

senior A.P.
07-08-2008, 11:14
W wieku seniora demoralizacja ?
Nie pomylono pojec ?
Ja bym to podciagnal pod ............... ale znowu regulamin zabrania.
Co do zycia mlodych pokolen bez slubu to Szwedzi juz to dawno przerabiaja ,ciekawe czy w Izraelu tez ?

Basia.
07-08-2008, 11:22
W wieku seniora demoralizacja ?
Nie pomylono pojec ?
Ja bym to podciagnal pod ............... ale znowu regulamin zabrania.
Co do zycia mlodych pokolen bez slubu to Szwedzi juz to dawno przerabiaja ,ciekawe czy w Izraelu tez ?
lepiej nie podciągaj pod .............. niech sobie młodzi swoją młodość przeżywają tak jak chcą, myśmy już naszą przeżyli. Każdy ma prawo do swojego życia i innym nic do tego.

senior A.P.
07-08-2008, 11:26
A ja twierdze,ze mam prawo do wtracania sie w zycie nawet doroslych dzieci,bo to obowiazek rodzicielski.
To nie sztula splodzic czlowieka ,trzeba rowniez nadac mu odpowiedni kierunek zycia godnego czlowieka,bo dla prtzykladu zwierzeta zyja inaczej tez bez slubu.
Sprobuj jednak psu ruszyc suke,zobaczysz co sie bedzie dzialo.

Basia.
07-08-2008, 11:32
A ja twierdze,ze mam prawo do wtracania sie w zycie nawet doroslych dzieci,bo to obowiazek rodzicielski.
To nie sztula splodzic czlowieka ,trzeba rowniez nadac mu odpowiedni kierunek zycia godnego czlowieka,bo dla prtzykladu zwierzeta zyja inaczej tez bez slubu.
Sprobuj jednak psu ruszyc suke,zobaczysz co sie bedzie dzialo.
ruszałam psu sukę i nic się nie działo :D do dzieci należy się wtrącać kiedy są w wieku dziecięcym, później można im tylko udzielić rady jeżeli o nią poproszą. Mój syn brał w tym samym dniu ślub cywilny i kościelny /wtedy jeszcze nie było konkordatu/, papierek niczego nie gwarantuje.

Malgorzata 50
07-08-2008, 11:41
Powiem ci Augustynie ,ze jako prekursorka demoralizacji również pozostawałam przez lata w nieślubnym związku i nic to nie zmieniało ani na dobre ani an złe .Uważam ,że każdy człowiek ma prawo żyć tak jak chce pod warunkiem ze nie krzywdzi innych ...a moja wypowiedź zmierzała do tego ,że Polacy przestają pomału wydziwiać i gorszyć się tym ,co nie powinni podlegać ocenie innych-bo jest sprawa tylko i wyłącznie dwojga ludzi.Poza tym mieszkanie razem przed decyzja o założeniu rodziny ma mnóstwo oczywistych zalet ,które czasem pozwalają na uniknięcie dramatów .
A jeśli chodzi o wtrącanie się w życie dorosłych dzieci -uważam identycznie jak Basia .Dzieci wychowuje się po to ,żeby nauczyły się żyć samodzielnie i mogły odejść bezpiecznie .Ktoś mądrze powiedział (Holoubek) ,że nie jest tragedią kiedy dziecko z domu odchodzi -tragedią jest gdy w nim zostaje zbyt długo i ja się pod tym obiema rękami podpisuję.

jakempa
07-08-2008, 11:46
Oj Seniorku jaki Ty jesteś zabetonowany i niereformowalny, świat zawsze się kręcił i ludzie w nim po swojemu, tylko nie było to jawne, tak jak teraz.A życie każdemu dane jest jedno i on odpowiada za nie, nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek wtrącania się w życie dorosłych dzieci, a według Ciebie jaki kierunek taki rodzic jakTy może nadać swemu dziecku? Przecież wtedy świat stałby w miejscu, rozejrzyj się wokoło, nawet zwierzęta teraz żyją inaczej niż 50 lat temu, a Ty porównujesz swobodę życia człowieka do pieska .,oj coś mi się zdaje, że to już u Ciebie okropna oznaka demencji, przypomnij tak dobrze swoje np.19 lat jak to było? Bo jak zapomniałeś to w przyszłym roku na dzień seniora we Wrocławiu znów będą bezpłatne badania w kierunku starczej utraty pamięci,to możesz skorzystać z zaproszenia /rejonizacja nie obowiązuje/

Basia.
07-08-2008, 11:52
"przyszło nowe" i bardzo się z tego powodu cieszę, najgorsze jest stanie w miejscu i przebieranie nogami nie wiadomo w jakim celu. :D Większość starszych ludzi nie lubi zmian ale na szczęście nie oni o tych zmianach decydują.

senior A.P.
07-08-2008, 11:54
Sa jeszcze inne sluby i to bezplatne ale zobowiazujace,jest to "slub uczciwosci".
Byc uczciwym to wielka sztuka.
Czy mlodzi malzonkowie sa w stosunku do siebie uczciwi ? Albo para wspolzyjaca ze soba bez slubu nie sklada sobie jakis przyzeczen ?
Jesli partner/partnerka nie dotrzymuje zasad godnego wspolzycia i stosuja sobie wszelkie zaliczanki (uwidacznia sie to we wspolczesnych filmach obyczajowych i w realu nasladownictwo) to co wtedy senior rodzic - glowe w poduche i nie slysze ?
Zapytajcie o to innych gdy nie macie dzieci we wszelkich zwiazkach.
Nawet nowo poslubiona reklamowa para pan w Polsce,ktora wczesniej miala za partnerow zyciowych panow ,tez sobie cos przyrzekla a moze nawet jakis tam "slub" wziela.
Przyjdzie moment,ze i u nich bedzie nie tak i wtedy (zazwyczaj mama) zadziala, dotychczasowe wychowanie i doswiadczenie zyciowe.
Moze nie warto wychowywac moralnie i puscic wszystko na samo pas ?
Co do wtracania ,to mam na mysli dobre rady z punktu widzenia sprawiedliwosci i ucziwosci a nie z pozycji blizsza koszula cialu,bo to moj syn,moja corka - to nie oni winni !
Winnych trzeba znalezc i sprawiedliwie osadzic ,nie stawac w obronie wyrzadzanego zla.

Basia.
07-08-2008, 12:02
nie tylko warto ale i trzeba wychowywać moralnie, w "bezpłatnym ślubie uczciwości" żyję 26 lat. Nie wyobrażam sobie życia w nieuczciwym związku obojętnie czy z papierkiem czy bez. Moim zdaniem bycie uczciwym nie jest wcale trudne, trudniejsze jest życie "na lewych papierach".

senior A.P.
07-08-2008, 12:05
"Jakempo" !
Po co wyjezdzasz z jakims "betonem" ,nie potrafisz inaczej dyskutowac jak tylko dyskutantowi,ktorego wcale nie znasz odrazu cos zarzucac ? - Boze jakie to "polskie i racjonalne".

Jezeli nie jestes spostrzegawcza i nie widzisz,ze dyskutant rozpatruje wszystkie aspekty za i przeciw ,to wybacz ale nie pchaj sie do dyskusji,poczytaj go dwa razy i moze zrozumiesz o co mu chodzi.
Basia pisze : "przyszlo nowe" - to znaczy ,ze co, lepsze ?
Ja mam za tym isc w owczym pedzie jak stado baranow i owiec ???
Zgadzam sie z Malgorzata,ze dorosle dzieci winny miec samodzielne gniazda ale dodam,ze na te gniazda musza samodzielnie zapracowac a rodzic winien doradzic jak to zrobic,jak go stac to i pomoc materialnie ale nie zbudowac dom i wreczyc klucze.
Kazda darowizna jest marnowana !

Basia.
07-08-2008, 12:13
Basia pisze : "przyszlo nowe" - to znaczy ,ze co, lepsze ?
Ja mam za tym isc w owczym pedzie jak stado baranow i owiec ???
Zgadzam sie z Malgorzata,ze dorosle dzieci winny miec samodzielne gniazda ale dodam,ze na te gniazda musza samodzielnie zapracowac a rodzic winien doradzic jak to zrobic,jak go stac to i pomoc materialnie ale nie zbudowac dom i wreczyc klucze.
Kazda darowizna jest marnowana !
przecież poszedłeś :D korzystasz z dobrodziejstw "nowego". Co do dzieci masz rację, powinny same zapracować na swoje gniazda a rodzic w razie potrzeby może ale wcale nie musi wesprzeć ich materialnie w granicach swoich możliwości finansowych.

Pani Slowikowa
07-08-2008, 13:55
Powiem ci Augustynie ,ze jako prekursorka demoralizacji również pozostawałam przez lata w nieślubnym związku i nic to nie zmieniało ani na dobre ani an złe .Uważam ,że każdy człowiek ma prawo żyć tak jak chce pod warunkiem ze nie krzywdzi innych ...a moja wypowiedź zmierzała do tego ,że Polacy przestają pomału wydziwiać i gorszyć się tym ,co nie powinni podlegać ocenie innych-bo jest sprawa tylko i wyłącznie dwojga ludzi.Poza tym mieszkanie razem przed decyzja o założeniu rodziny ma mnóstwo oczywistych zalet ,które czasem pozwalają na uniknięcie dramatów .
A jeśli chodzi o wtrącanie się w życie dorosłych dzieci -uważam identycznie jak Basia .Dzieci wychowuje się po to ,żeby nauczyły się żyć samodzielnie i mogły odejść bezpiecznie .Ktoś mądrze powiedział (Holoubek) ,że nie jest tragedią kiedy dziecko z domu odchodzi -tragedią jest gdy w nim zostaje zbyt długo i ja się pod tym obiema rękami podpisuję.

Mysle podobnie jak ty i Holubek..:D Ale..........
Uwazam ze jezeli dorosle dziecko robi cos co permanentnie moze zawazyc na jego zyciu... w zly sposob.. to ja mam prawo wypowiedziec sie na ten temat,, nawet nie pytana o zdanie.. Bo mimo szacunku jaki mam do jego doroslosci... jest ono zawsze moim dzieckiem za ktore oddalabym moje zycie..

Np... Gdyby chcialo pojechac do Algerii aby nawracac na Chrzescijanstwo tamtejszych Muzulmanow.. powiedzialabym: PO MOIM TRUPIE!!

senior A.P.
07-08-2008, 15:17
I slusznie, bo dalas mu zycie i mialas go w krwioobiegu przez dlugi okres,nie zezwolisz na jego "aborcje myslowa".
Doroslym tez nalezy zwracac uwage gdy bladza,wskazac wlasciwa droge,czasem podniesc gdy upadnie na drodze zycia.

Malgorzata 50
07-08-2008, 15:30
Mysle podobnie jak ty i Holubek..:D Ale..........
Uwazam ze jezeli dorosle dziecko robi cos co permanentnie moze zawazyc na jego zyciu... w zly sposob.. to ja mam prawo wypowiedziec sie na ten temat,, nawet nie pytana o zdanie.. Bo mimo szacunku jaki mam do jego doroslosci... jest ono zawsze moim dzieckiem za ktore oddalabym moje zycie..

Np... Gdyby chcialo pojechac do Algerii aby nawracac na Chrzescijanstwo tamtejszych Muzulmanow.. powiedziałabym: PO MOIM TRUPIE!!
A ja jak znam moje dziecko to gdyby tak postanowiło przeszłoby nad moim trupem i pojechalo. A serio doradzać zawsze można ,przyjaciołom też się doradza ale rady maja to do siebie ,ze się je przyjmuje lub nie .
Nie można natomiast stosowac moralnego szantazu bo to rodzi albo konflikt ,albo dramat.

Pani Slowikowa
07-08-2008, 15:51
A ja jak znam moje dziecko to gdyby tak postanowiło przeszłoby nad moim trupem i pojechalo. A serio doradzać zawsze można ,przyjaciołom też się doradza ale rady maja to do siebie ,ze się je przyjmuje lub nie .
Nie można natomiast stosowac moralnego szantazu bo to rodzi albo konflikt ,albo dramat.

MOJE DZIECKO PO MOIM TRUPIE NIE POJECHALOBY..

Mysle ze dorosle dziecko wie kiedy sytuacja jest podbramkowa i ustosunkowuje sie do niej odpowiednio...
Ja nie jestem poplakujaca mamuska ...wyczekujaca az sie laskawie do mnie odezwa czy przyjada. Wyslalam moje dzieci w swiat.. i to one bardziej za mna tesknia niz ja za nimi... Ale gdyby chcialy sobie czy komus wyrzadzic krzywde... ubezwlasnowolnilabym...

Mar-Basia
07-08-2008, 16:29
.Dzieci wychowuje się po to ,żeby nauczyły się żyć samodzielnie i mogły odejść bezpiecznie .Ktoś mądrze powiedział (Holoubek) ,że nie jest tragedią kiedy dziecko z domu odchodzi -tragedią jest gdy w nim zostaje zbyt długo i ja się pod tym obiema rękami podpisuję.
Dzieci powinny w pewnym momencie ich zycia zaczac nosic "dlugie spodnie".
Rodzice powinni zawsze trzymac reke na pulsie. Mamy wiecej doswiadczenia zyciowego i jezeli dzieci chca z niego korzystac - to najlepsza droga. Moje zawsze sie nas radza i nigdy na tym zle nie wyszly. :)

Malgorzata 50
08-08-2008, 01:54
Marbelko ja też radzę ,jesli mnie o to proszą i jeśli wiem jak doradzić ,ale człowiek 30-to letni jest w pełni dorosły i rad nie potrzebuje za dużo.To po pierwsze po drugie nie sugeruję Asiu ,że jesteś popłakujaca mamusią wypowiedziałam się ogolnie .|Szantaż moralny odczułam nie raz nie dwa na własnej skórze i być może gdybym mu nie uległa moje zycie potoczyłoby się inaczej ,może stąd mam uczulenie na wtrzcanie się do życia innych a szczególnie własnych dzieci.Moja corka jest niezwykle niezależna i zawsze taka byla i nie ma ludzkiej sily żeby ją odwieść od czegoś co sobie postanowi ...a o sytuacjach typu moje dziecko robi komuś krzywdę nie myśle bo chyba nie robią.

Małpa
08-08-2008, 02:01
Zgadzam się z Tobą Małgosiu całkowicie,zwłaszcza jeżeli chodzi o niezależnośc.Taki jest właśnie mój syn.Nawet nie próbuję mu czegoś narzucic,bo jest to bez sensu.Był czas kiedy chciałam to robic ale dałam sobie z tym spokój i dobrze na tym wyszłam:)

Jadzia P.
08-08-2008, 08:58
Podpisuję się pod tym co napisały Małgosia i Małpa :)

Basia.
08-08-2008, 10:20
Każdy musi przezyć swoje zycie sam, jak popełni błędy to za nie zapłaci inaczej się nie da. Nie tolerowałam i tak mam do tej pory wtrącania się do mojego życia i nie robię tego swojemu synowi, krótkie spodenki dawno zamienił na długie spodnie. Rodzice nie mający swojego życia i w związku z tym żyjący życiem swoich dzieci są koszmarni, stwarzają piekło sobie i swoim latoroślom.

gratka
08-08-2008, 10:39
Basia ma rację! Doświadczenie życiowe najskuteczniej zdobywa się na własnych błędach. Pamiętam jaką irytację budziły we mnie wskazówki i uwagi życzliwej, ale nadopiekuńczej babci.
Będąc mamą i babcią, bywa, że z przykrością czekam, aby moje dzieci "sparzyły sobie łapki " i mimo, że wiem jak się sprawa skończy - nie interweniuję. Oczywiście nie były to błędy dużego kalibru, ale pozwalam błądzić.

Malgorzata 50
08-08-2008, 10:49
Wiesz Babko ,a ja nie czekam ponieważ nie mam takiego przekonania ,że wiem ,że sobie sparzą (nie mówię oczywiście o wkładaniu palca między drzwi|) Nie uważam po prostu ,że to w sferze podejmowania decyzji to co mnie się wydaje słuszne jest dla kogoś innego rzeczywiście słuszne .I nie mam poczucia ,że moje ewentualne rady są dobre .Więc się nie wciskam.Czym innym jest rozmowa od serca z córką czy synem ,dzielenie się przeżyciami itd a czym innym decyzje życiowe czy sposób życia -nie oceniam nawet nie przychodzi mi do głowy ,żeby zabierać głos w tej sprawie .Zresztą powiem szczerze, w duchu nie byłam szczęśliwa np.z wyboru jakiego dokonało moje młodsze dziecko jeśli chodzi o partnera .I całe szczęście ,że zachowałam to dla siebie .Miałabym wroga w córce,a poza tym okazało się ,że całkowicie i totalnie nie mialam racji.Przecież nasze dzieci to ludzie 30-40 letni więc o czym my tu w ogóle mówimy.

senior A.P.
08-08-2008, 11:36
Mowimy o tym co sie nam podoba,a jednak nie wszystko,nawet w naszych dzieciach - naprawde jestescie szczere seniorki !
Bedzie jeszcze lepiej ,takze w pozyciu malzenskim ,bo zaczyna kasy brakowac nawet na prad elektryczny,nie mowiac o uzywkach,no chyba,ze babunia poratuje,z dziadkiem inna sprawa.

gratka
08-08-2008, 11:53
Małgosiu dam przykład. Moja córka(obarczona rodziną matka dwojga dzieci, nauczycielka na etacie) postanowiła założyć firmę remontowo- budowlaną. Doświadczenia w tym kierunku nie miała wielkiego, jedynie takie jakie można zdobyć gdy przy mocno ograniczonych środkach buduje się własny dom. Córki hobby to domy. Wiedziałam, czułam, że nawet czasowo nie wyrobi, że nie potrafi się użerać z robotnikami i zleceniodawcami. Mówiłam, że będzie jej ciężko, tym bardziej, że jej męża te sprawy w ogóle nie interesowały. Ale nie mogłam krakać, zniechęcać, podcinać skrzydeł. Pewien, wydawało się poważny zleceniodawca nie zapłacił, szkodliwość jego czynu niewielka, na adwokatów szkoda pieniędzy, interes dogorywał i padł. Zdobyła doświadczenie.

senior A.P.
08-08-2008, 12:02
Tak to juz jest jak kobitki za "budowlancow chca byc".
Dobra lekcja dla nauczycieli.

Malgorzata 50
08-08-2008, 13:27
Babko toż o tym samym mówimy.Ja też udzieliłam paru rad ale ..no sama wiesz.Zresztą mnie się wydaje ,że ja popełniam osobiście tyle błędów ,że te rady idą w dwóch kierunkach i często się okazuje ,że młode mogą mnie doradzić wiecej niż ja im ,a bywa i wyratować z opresji.Tak ,że senior nauczycielki jako osoby otwarte i na wiedzę łakome ucza się non stop.Często na własnych błędach mimo ,że wlos pod farba mocno posiwiały

Mar-Basia
08-08-2008, 16:37
Taki jest właśnie mój syn.Nawet nie próbuję mu czegoś narzucic,bo jest to bez sensu.Był czas kiedy chciałam to robic ale dałam sobie z tym spokój i dobrze na tym wyszłam:)

Bedac szczesliwa mama 5 doroslych synow - najmlodszy ma 26 lat wiem co to znaczy. Sa podobni do swoich rodzicow, uparci, wszystko chca sami. Bylam zdziwiona, uszom nie wierzylam kiedy mnie podpytywali czy podoba mi sie ich "wybranka serca". Hmmm...ciezkie zadanie.....zlaszcza, ze matki zawsze chca jak najlepiej dla synow, przynajmniej tak nam sie wydaje!!!!. W innych sprawach, wyborze zawodu, kariery zawodowej, miejsca zamieszkania.....nigdy nie zabieralam glosu.

senior A.P.
08-08-2008, 19:44
Tesciowa zawsze pozostanie tesciowa !

martunia
08-08-2008, 19:47
Błąd po rozwodzie już nie.

Mar-Basia
08-08-2008, 19:49
Błąd po rozwodzie już nie.
I w tym cala madrosc!

senior A.P.
08-08-2008, 20:04
A jak zyja wasze dzieciatka bez slubu na tzw.kocia lape,to kiedy tesciowa przestaje nia byc ???

martunia
08-08-2008, 20:05
Nigdy nie zaczęła.

senior A.P.
08-08-2008, 20:16
Co nigdy nie zaczela - z przyszlym zieciem spac ???
Juz ja widzial w zyciu rozne matki corek , co to pierwsze chcialy wybranka sprawdzic.

martunia
08-08-2008, 20:19
Masz problemy z kojarzeniem.
Pa.

senior A.P.
08-08-2008, 20:32
Obrazila sie i uciekla ,jak dziecko - powrocisz tu ?
Kojarzenie ? Kogo z kim - bawidamka z corka ?
Nie te czasy,tesciowa to przezytek - doslownie !

Malgorzata 50
08-08-2008, 20:34
Tesciowa zawsze pozostanie tesciowa !
łoj Augustynie myślałam ,że stać cię na bardziej finezyjny dowcip....:confused:

Jadzia P.
08-08-2008, 22:03
Ja mam dwoje dzieci. Starszy syn i dużo , bo dwanaście lat młodsza córka.
Syn od zawsze ze mną dużo rozmawiał, dużo się radził. Choć póżniej i tak robił po swojemu.
I tak mu zostało. Ma jakiś problem, dzwoni do mnie i pyta co ja bym zrobiła gdybym była na jego miejscu. Wiele razy było tak, że pytał o moją opinie , a zrobił lub z synową, zrobili po swojemu, a po kilku dniach dzwoni ponownie i mówi :
Wiesz mamo, miałaś racje, gdybym zrobił jak mówiłaś byłoby dobrze.
Mój syn i synowa sześć lat temu podjęli decyzje o budowie własnego domu.Ponieważ ja z mężem też sie budowaliśmy, wydawało mi się, że mogę im dużo doradzić. Często próbowałam coś podpowiedzieć. A wtedy słyszałam, mamo , to nie tak, teraz są inne czsy , teraz buduje się inaczej.
Przestałam podpowiadać. Bo i po co , jak on i tak robił wszystko inaczej.
Ale i wtedy wiele razy słyszałam, że zrobił błąd, że ja mówiłam dobrze.
Miło jest słyszeć takie słowa.
Natomiast córka radzi się tylko i to nie zawsze, jak się ubrać na randke. Reszta jej życia to temat tabu.

senior A.P.
09-08-2008, 12:42
Ciekawe spostrzezenia (te wyzej o swoich dzieciach),ja jeszcze odkryje Ameryke i dopisze ,ze :
Przewaznie tak jest,ze syn z wygladu podobny jest do ojca a z charakteru do matki.
Corka "abarotna" - wyglad mamy ,rozum taty .

maja59
10-08-2008, 11:51
Każdy musi przezyć swoje zycie sam, jak popełni błędy to za nie zapłaci inaczej się nie da. Nie tolerowałam i tak mam do tej pory wtrącania się do mojego życia i nie robię tego swojemu synowi, krótkie spodenki dawno zamienił na długie spodnie. Rodzice nie mający swojego życia i w związku z tym żyjący życiem swoich dzieci są koszmarni, stwarzają piekło sobie i swoim latoroślom.
Święta racja Basiu. Nadmiar małpiej miłości kosztował nie jednego wiele bólu i dramatów. Trzeba wiedzieć kiedy dyskretnie się wycofać. Dorosłe dzieci zostały już przez nas wychowane i nie da się niczego poprawić. Możemy tylko patrzeć i w razie potrzeby, na życzenie dziecka pomagać.

Malgorzata 50
10-08-2008, 11:58
Poszłabym dalej w tym stwierdzeniu -nie zawsze na życzenie dorosłego dziecka trzeba mu pomagać ,czasem musi być odwrotnie to po pierwsze ,czasem takie życzenie jest nieuzasadnione ,a czasem niemożliwe do spełnienia .Nie mam na myśli sytuacji kiedy taka pomoc jest mozliwa i rzeczywiście konieczna.

maja59
10-08-2008, 12:02
Oczywiście Małgosiu, nie zawsze i nie na każde życzenie. Czasem i dorosłe dzieci próbują siedzieć nam na głowie bo uważają, że im się to należy. Zawsze trzeba zachować zdrowy rozsądek. Ale fajnie jest nie być małpią mamą, cieszyć się z zięcia czy synowej, życzyć im żeby poradzili sobie jak najlepiej i to bez nas:)

senior A.P.
10-08-2008, 12:35
Zazwyczaj malpie mamy swietnie chronia swoje dzieci i zawsze maja racje !

Malgorzata 50
10-08-2008, 12:39
Zazwyczaj malpie mamy swietnie chronia swoje dzieci i zawsze maja racje !Co to znaczy chronią????:)

senior A.P.
10-08-2008, 12:57
Jak w kazdym ogrodzie ZOO, w stanie dzikim nie obserwowalem,jedynie na filmach.

gratka
11-08-2008, 21:55
Podoba mi się, ze mam setki czynnych kanałów w telewizji.
W jednym z tych kanałow podobało mi się zimą Szkło Kontaktowe, a szczególnie SMSy od telewidzów.

maja59
11-08-2008, 21:59
Podoba mi się, ze mam setki czynnych kanałów w telewizji.
W jednym z tych kanałow podobało mi się zimą Szkło Kontaktowe, a szczególnie SMSy od telewidzów.
Ja też bardzo lubię "Szkło", daje odprężenie i trochę tak porzebnego nam luzu

senior A.P.
11-08-2008, 22:02
Mnie sie podoba telewizja TRWAM - tak tam prosto i odswietnie,cicho i spokojnie.
Prowadzacy aducje bardzo grzecznie wysluchuja bioracych udzial w audycji i nie przerywaja nawet gdy dyskutant chce wiecej powiedziec ,wtedy nawet zachecaja - przyklad : spotkanie z glodujacymi kobietami ze Szczecina.
Czy jeszcze gloduja ?

Malgorzata 50
11-08-2008, 23:37
Ty to masz gust!!!!!

Kazik
11-08-2008, 23:41
Mnie sie podoba telewizja TRWAM - tak tam prosto i odswietnie,cicho i spokojnie.
Prowadzacy aducje bardzo grzecznie wysluchuja bioracych udzial w audycji i nie przerywaja nawet gdy dyskutant chce wiecej powiedziec ,wtedy nawet zachecaja - przyklad : spotkanie z glodujacymi kobietami ze Szczecina.
Czy jeszcze gloduja ?
Nie wiedziałem, że to satelitarna też.

Malgorzata 50
11-08-2008, 23:48
Kazik powiem ci więcej w NY TV publiczna ma taki blok -wiadomości TV z krajów Europejskich m.in z Polski i zgadnij co nadają -Wiadomości Polsatu i TV Trwam -przyznam ,że spragniona wieści z ojczyzny oglądałam obie ..niestety TV Trwam zdzierżyłam ze 4 razy i odpadłam bo poza treściami przekazywanymi przez tę wyjątkowo jednokierunkową stację to jest taki prymitywizm i amatorka ,że zęby bolą

senior A.P.
12-08-2008, 01:33
Oj bola,bola co niektorych !
Amatorszczyzna ale oparta na prawdzie a nie sztuczny biust i usta pelne miodu.

admin
12-08-2008, 14:53
Meandrów proszę szukać na "Co z tą Polską" ;)

a żeby wrócić do tematu wkleję coś, co może być głosem w Państwa dyskusji a właśnie mi przyszło w charakterze cytatu: "Jednak teraz wracają ze zmywaka,z budowy i z place'ów,z troszku kasy,ale ważniejsze z strzępem języka i z odpornością na ryzyko.Młodzi starsi jednakowo weseli i optymistyczni,nawet splajtowani z uciechą redaktorom opowiadają że było super.
To jest to że w 1991 wyjazd był na zawsze,na emigrację,sprzedawno domy auta,ocierano łzy i machano chusteczką.Teraz są rozkładowe autokary i przeloty za złotówkę.35godz pracy w tygodniu tam weekend w Polsce.Dostrzeż i doceń to!" (http://www.matka-kurka.net/forum/viewtopic.php?t=287)
;)

czarna
12-08-2008, 22:55
:) Polacy lubię narzekać, co zresztą widać w wielu wątkach w dziale "Społeczeństwo". Powodów do narzekań nigdy nie braknie, ale narzekanie nie podnosi na duchu.

Chciałabym Państwa prosić o inne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Może jest coś, co można pochwalić, co sprawia nam przyjemność. Szukajmy plusów, pokażmy sobie i innym, że nie wszystko w kraju jest brzydkie, że warto tu i teraz żyć.
Pewnie to będzie trudniejsze, lecz i satysfakcjonujące, bo dzisiejsza Polska to i nasze życiorysy i nasz trud. Pokażmy sobie samym powody do radości, choćby niewielkiej:D .
Dobrze pamiętam "kolejkowe"czasy-po wszystko.Po wędlinę,po kaftaniki,po dywan.
Jak do sklepu rzucili tapetę różową,to ustawiła się kolejka i wszyscy brali różową.Bo nie było wyboru.
A teraz jest wybór-tylko trzeba się zdecydować, co wybrać z tej rozmaitości.No i co tu narzekać!

AnnaHelena
13-08-2008, 08:57
A u mnie...... teraz smutek.

bogda
13-08-2008, 09:10
Anno.....a co się stało, że jesteś smutna....jeżeli możesz to powiedz...:)

maja59
13-08-2008, 09:18
A u mnie...... teraz smutek.
Nie smuć się, może coś poradzimy?

senior A.P.
13-08-2008, 12:26
Mnie sie podoba,ze dzisiejsze ksieza i biskupi w Polsce sa tacy pulchni i ksztaltni , widac bieda im nie doskwiera.
To nie to,ze nasz Premier RP D.Tusk taki jakis "zasuszony" zabiedziony,musi go cosik dreczyc ?
Choroby jak oswiadczyl nie ma.

Kazik
13-08-2008, 14:09
Mnie sie podoba,ze dzisiejsze ksieza i biskupi w Polsce sa tacy pulchni i ksztaltni , widac bieda im nie doskwiera.
To nie to,ze nasz Premier RP D.Tusk taki jakis "zasuszony" zabiedziony,musi go cosik dreczyc ?
Choroby jak oswiadczyl nie ma.
U Palikota też nie widać, a nie powiedziałbym że całkiem zdrowy. Też się badał.

senior A.P.
13-08-2008, 14:22
Badac sie trzeba choc raz w roku,zawsze jak trzeba to chorobe sie znajdzie .Nie wiem czy VIP-y biora dni chorobowe,bo czasem wydaje mi sie (jak kamerzysta po sali sejmowej wodzi kamera),ze sa jacys niewyspani,zatroskani w inny sposob,zdarza sie tez czytanie gazetki lub kolorowego pornusa. Oni chyba musza byc podczas obrad Sejmu w Wysokiej Izbie,tylko dlaczego tak malo aktywni ?
Dopiero jak jakis "wrog sejmowy" jest przy mownicy sytuacja sie ozywia a w komisjach to lepiej nie mowic i nie pokazywac !

gratka
13-08-2008, 17:35
Podoba mi się kostka brukowa. Chyba to wymysł starego kontynentu, bo w Ameryce nie spotyka się jej często. W każdym razie ja nie pamiętam, czy gdzieś widziałam , tam chodnik jest z płyt. Podobają mi się gustowne i wypielęgnowane działki, uwielbiam ogrody. A jaki wybór roślin!

maja59
13-08-2008, 17:41
Podoba mi się kostka brukowa. Chyba to wymysł starego kontynentu, bo w Ameryce nie spotyka się jej często. W każdym razie ja nie pamiętam, czy gdzieś widziałam , tam chodnik jest z płyt. Podobają mi się gustowne i wypielęgnowane działki, uwielbiam ogrody. A jaki wybór roślin!
Jasiu, kostka brukowa jest ładna i trwała, ale ileż to kłopotu z chodzeniem po tej kostce na wysokich obcasach, jest też niestety bardzo sliska, stąd upaki i złamania po deszczu, albo pierwszym sniegu. Wolę nowoczesne płyty. W Krakowie odnowiono oba Rynki wyposażając je w kostkę i co się okazało, granit (kostka) nie znosi tłuszczu, turyści jedzą zwiedzając różne tłuste kebaby i trwale tą kostkę niszczą, paskudne czarne plamy są nie do usunięcia. Poza kostka ze wszystkim się zgadzam

Konto usunięte
13-08-2008, 18:07
Mnie sie podoba,ze dzisiejsze ksieza i biskupi w Polsce sa tacy pulchni i ksztaltni , widac bieda im nie doskwiera.
Oni nie są pulchni .. to opuchlizna głodowa...zawodowa choroba duchownych .

maja59
13-08-2008, 18:44
Oni nie są pulchni .. to opuchlizna głodowa...zawodowa choroba duchownych .
Dla mnie bomba:D :D

gratka
13-08-2008, 21:35
Mnie sie podoba,ze dzisiejsze ksieza i biskupi w Polsce sa tacy pulchni i ksztaltni , widac bieda im nie doskwiera.

Tu się też zmieniło. Ongiś kapłani byli obiektem zainteresowania bezpieki, teraz ich wrogiem jest triada:
- korek, worek i rozporek.
korek - alkoholizm,
worek - pazerność,
a więcej nie muszę tłumaczyć.:rolleyes:

senior A.P.
13-08-2008, 21:43
Podoba mi sie takze ,jak to bogaci biednym sprzedaja uzywane samochody - macie goje ,jeszcze troche pojezdzicie sobie a my przy okazji sprzedamy wiecej paliwa .
Nie ma to jak ruch w interesie !

gratka
15-08-2008, 23:59
Podoba mi się, że samochód jest dostępny prawie dla każdego. Kupuje się taki samochód jakie są możliwości finansowe. Niestety, nie możemy się pochwalić szerokimi drogami i miejscami parkingowymi. Tłok straszliwy!

tadeusz50
16-08-2008, 06:26
Podoba mi sie takze ,jak to bogaci biednym sprzedaja uzywane samochody - macie goje ,jeszcze troche pojezdzicie sobie a my przy okazji sprzedamy wiecej paliwa .
Nie ma to jak ruch w interesie !
Augustynie
Przecież ruch w sprzedaży samochodów istniał wcześniej i wszędzie. W Polsce i kilku innych krajach samochód wyprowadzony z salonu wart był więcej niż za niego zapłacono. Oczywiście w salonach kupowali prominenci i ci z ukladami. Pozostała chołota na giełdach.

senior A.P.
20-08-2008, 08:45
Teraz ci w Polsce salonow samochodowych pod dostatkiem ale wydaje mi sie,ze tylko paniska tam kupuja,bo biedota idzie na "dziakarnie" (uzywane samochody rok przed zlomowaniem i wypadnieciem drzwi z zawiasow). Europejczycy nawiezli tego co nie miara,nawet komisy pootwierali i komisowe niezle biora .
Tak ,tak polepszylo sie im i to dobrze ale podobno rynek samochodowy w Polsce juz sie zadlawil z powodu "nowych" ubezpieczen samochodowych - polisa drozsza od samochodu i jak tu jezdzic ?
No mozna na wsi w pole i do alsu na grzyby .
Ale i tu bedzie klopot bo ponoc maja Lasy Panstwowe sprzedawac a wtedy do panskiego lasu nie wjedziesz ,bo pan ci w opony strzeli !

Lila
20-08-2008, 09:07
Jakie paniska ,Senior..
Ja prosta kobiecina,zawsze w salonie,ze względu na bezpieczeństwo..Ale samochody używane są w większości w dobrym stanie..Ci co ode mnie kupili ,bardzo sobie chwalą,a i ja ze wzruszeniem spotykam na drodze mojego dziubaska ślicznego,który niestety był dla mnie już za szybki i duży..

senior A.P.
20-08-2008, 09:25
Przeciez wiem,zes kobieta interesu ale to dobrze ,bo niedorajdy nic w zyciu sie nie dorobia !

gratka
22-08-2008, 07:51
O jedną czwartą spadły ceny usług dostępu do internetu, a korzysta z niego już połowa Polaków. Spadają też ceny sprzętu internetowego. Mówią, że bardzo dobrego laptopa można już kupić za 1200zł. Ludzie rozumieją, że dostęp internetowy do banku jest znacznie tańszy niż tradycyjny, a i w sklepach internetowych można taniej coś kupić.

senior A.P.
22-08-2008, 10:40
Tak to prawda,ze w Polsce z elktronika handlowcy chca dorownac cenami do Zachodu ale z cenami zywnosci dzieje sie odwrotnosc.

gratka
29-08-2008, 17:22
Podpisali umowę z Condoleezzą Rice, że Polska będzie tarczą obronną USA. Potem były przemówienia: premier mówił coś o meldunku składanym Rzeczypospolitej, prezydent o odwecie, meldował wykonanie zadania nie istniejącemu rządowi swojego brata, Condoleezza - chwała Bogu - słyszała tylko oszczędniejszą wersję podaną przez tłumacza.
Tak to z programowego w socjalizmie jednego głosu partii i narodu powstał dwugłos na najwyższych szczeblach. Panowie zagrali na swojską nutę, ale każdy po swojemu.
Dobrze, że gramy na swojską nutę, przydałby się jeszcze zdolny kompozytor....

maja59
31-08-2008, 20:44
Podoba mi się demokracja, podoba mi się to, że można wybrać pana Kaczyńskiego na prezydenta/premiera, niepotrzebne skreślić i podoba mi się to, że będzie można "wyciąć" w wyborach pana Kaczyńskiego prezydenta/premiera niepotrzebne skreślić. Cieszę się, że dożyłam takich czasów, a jeszcze bardziej się będę cieszyć jak Polacy zmądrzeją i nie będą wybierać nienawistnych oszołomów na najwyższe urzędy w państwie, może i tego dożyję, a jak nie ja to może mój wnuk.

Jadzia P.
31-08-2008, 21:11
Maju, jak my mamy zmądrzeć jak nie mamy z czego wybierać.
Każdy ( partia i politycy) przed mają super program, który po wygraniu wyborów gdzieś im znika.
Nic nie realizują z tego co obiecują.
A na dodatek nikt ich z niczego nie rozlicza.
I tak wkółko, od wielu lat, zamieniają się stołkami i opowiadają nam bajki.
Jak dawniej byłam optymistką tak coraz bardziej krytycznie patrzę na to wszystko co się dzieje w naszym ukochanym kraju.

maja59
31-08-2008, 21:26
Maju, jak my mamy zmądrzeć jak nie mamy z czego wybierać.
Każdy ( partia i politycy) przed mają super program, który po wygraniu wyborów gdzieś im znika.
Nic nie realizują z tego co obiecują.
A na dodatek nikt ich z niczego nie rozlicza.
I tak wkółko, od wielu lat, zamieniają się stołkami i opowiadają nam bajki.
Jak dawniej byłam optymistką tak coraz bardziej krytycznie patrzę na to wszystko co się dzieje w naszym ukochanym kraju.
No cóż, święta prawda, nie wiem kogo wybrać, ale trzeba iść i wybierać. Ja skreślę, każdego nienawistnego oszołoma, każdego krętacza, który chce zbić kapitał na martyrologii nie koniecznie własnej. Najgorsze jest to, że wiadomo kogo skreślić, ale nie wiadomo na kogo głosować. Większość kłamie, gęby pełne frazesów, głowy "pochylają się" nad problemami szarego człowieka. Tak sobie myślę, że od dwudziestu lat głosuję przeciw komuś, a nie za kimś. Może pojawi się jakieś ugrupowanie, które przekona mnie, że jest uczciwe i chce dobrze dla nas i dla Polski, jestem bardzo wybredna, więc chyba się nie doczekam. Nie powinnam tego pisać, aby nie zniechęcać, ale tutaj sami swoi, może ktoś coś rozsądnego zaproponuje, chętnie poczytam.

Jadzia P.
31-08-2008, 21:37
Maju, ja z pewnoscią Ci nic nie zaproponuje bo też jestem bardzo wybredna.
A najgorsze jest we mnie to, ze w trakcie kampani wyborczej wycinam wycinki z gazet z programami wyborczymi różnych partii, a póżniej kiedy ona już rządzi to sprawdzam (czytam i porównuje ) co z tych obiecanek jest realizowane.
Jak widzisz , " trudny " mam charakter.

maja59
31-08-2008, 21:42
Maju, ja z pewnoscią Ci nic nie zaproponuje bo też jestem bardzo wybredna.
A najgorsze jest we mnie to, ze w trakcie kampani wyborczej wycinam wycinki z gazet z programami wyborczymi różnych partii, a póżniej kiedy ona już rządzi to sprawdzam (czytam i porównuje ) co z tych obiecanek jest realizowane.
Jak widzisz , " trudny " mam charakter.
Bardzo mi się podoba Twój charakter. Myślę, że masz już niezły arsenał kłamstw i pustych obietnic. Wydaje mi się, że przed kolejnymi wyborami warto by było zeskanować takie kwiatki i zapytać jakie były przyczyny nie wypełnienia wyborczych obietnic. Mamy trochę czasu, temat piekny, może coś przygotujemy?

bogda
31-08-2008, 21:48
Maju, ja też zawsze głosowałam przeciwko komuś lub czemuś, nie miałam nigdy faworyta, bo nie było z czego wybierać, chyba że po urodzie, ale też nic z tego, ale obowiązek obywatelski spełniałam. Ale teraz obiecałam sobie, że jak będą startować te same mordy...to nie pójdę, chyba że siłą mnie zaciągną, a te wszystkie ich programy poprawy to czcze slogany i jeszcze żaden rząd nic nie spełnił ze swoich obiecanek.

maja59
31-08-2008, 21:56
Dziewczynki, trudno dzisiaj powiedzieć co się wykluje za parę lat, może jednak pojawi się jakieś ugrupowanie mądrych ludzi, którym bedzie warto zaufać, nie możemy tracić nadziei. A jeżeli nie to trzeba iść, żeby znowu skreślić tych, którzy oszukali.

Jadzia P.
31-08-2008, 22:11
Maju, ja chodzę na wybory i nawet namawiam moją mame staruszke aby szła, ale widzę coraz większy bezsens tego wszystkiego.
Miała być uleczona służba zdrowia . I co... i nic.
O minister edukacji wolę się nie wypowiadać , bo mnie zemdli...
Mieli zrobić porządek z KRUS-em . I co...i nic.
Mieli zlikwidować podatek od procentów od oszczedności. I też nic.
Długo i dużo by wymieniać.
Ale jak sobie pomyślę, że może rządzić PIS z o.Rydzykiem, to znów pójdę i oddam głos na PO.
Oni chyba wiedzą, że większość z nas nie ma wyboru , że z dwojga złego i tak ich wybierze i dlatego sobie wszystko olewają.

maja59
31-08-2008, 22:20
To jest niestety prawda, PO się wydaje, że musimy na nich glosować, chociaż oszukuję, bo nie bedziemy głosować na PiS. Mogą się jednak przeliczyć, może skreślimy i jednych i drugich, może ktoś nowy dołączy do loterii wyborczej, a może nie pójdziemy wcale. To ostatnie najgorsze rozwiązanie, ale przyznasz Jadziu, że jednak atrakcyjne. Pokazać im, a wybierajcie się sami, tylko czy oni to zrozumiją.

Kazimierz
31-08-2008, 22:38
Mnie podobają się zmiany,jakie dokonały się w Polsce po roku 1989,a przede wszystkim to,że nastąpiły one w sposób,mimo wszystko,łagodny. Początkowo,nawet myślałem,że po roku "to se vrati". Będzie jakaś korekta ustrojowa,że zrealizowny zostanie jeden z głównych postulatów tzw."klasy robotniczej".Przecież domagała się ona "socjalizmu z ludzką twarzą". Była za bezrobociem,ale nie zdawała sobie sprawy z tego,że to będzie takie bezrobocie,że ją ono przede wszystkim dotknie,że nastąpi taki upadek socjalistycznego,ale rodzimego, przemysłu,że będzie taka głęboka prywatyzacja itd.
Po raz pierwszy, nazwisko przywódcy stajku w stoczni gdańskiej,Lecha Wałęsy, usłyszałem chyba w przeddzień podpisania porozumienia.
Myślałem,że istotne zmiany na świecie nastąpią dopiero po III wojnie światowej,ale takich zmian, wiedziałem,że moja rodzina by nie przeżyła. Zmian w wyniku wojny byłem wrogiem,można powiedzieć.To,że zmiany nastąpiły zawdzięczamy,temu,moim zdaniem,że radykalne zmiany nastąpiły w Związku Radzieckim.Że znależli się tam ludzie,którzy nie dopuścili do wojny nuklearnej między Wschodem i Zachodem. Niewątpliwie byliśmy zaczynem tych historycznych przemian,ale przypisywanie sobie wszystkich zasług i chełpienie się,że to moja zasługa ,że to ja obaliłem komunizm,że to mnie zawdzięczcie,to co teraz macie, to wybaczcie, ale wyraz wybujałej asertywności.
Jeszcze teraz,ta żenująca kłótnia na oczach świata,kto był prawdziwym przywódcą, kto jest prawdziwym bohaterem tych przemianm itp, to mnie naprawdę dołuje.Jest dla ekstrmalnie żenujące.
Rok 1989,dlatego zapamiętam do końca życia,bo to był pierwszego mojego udaru mózgu.

Jadzia P.
31-08-2008, 22:47
Ja też uważam, że to co teraz wyrabiają byli " przywódcy " i główni działacze Solidarności to bardzo żle o nich świadczy.
Ja się po prostu za nich wszystkich, bez wyjątku, wstydzę.

Matrix
31-08-2008, 22:50
Może trzeba zreformować system wyborczy, np.: wprowadzić jednomandatowe okręgi?Można by rozliczyć konkretnego człowieka, a nie partię, co jest równoznaczne z" pisaniem na Berdyczów" ?Może wtedy Nelly próbowałaby swoich lingwistycznych możliwości gdzie indziej /6367 głosów/,a rydzykozależny Szyszko zająłby się zbieraniem orzeszków dla wiewiórek /15623 głosy/, Wasserman Zbynio dysponowałby czasem, aby zająć się wanną /6478 głosów/, Lepper -świniami a reszta tym, do czego rzeczywiście się nadaje.
Iść na wybory - źle, nie iść - jeszcze gorzej.Już mamy 20%
prezydenta przy frekwencji mniejszej niż 50% uprawnionych.
To jak długo będziemy jeszcze głosować " Przeciw"?Mam ten sam problem .

Jadzia P.
31-08-2008, 22:56
No i wychodzi na moje.
Kolejna niespełniona obiecanka PO. Jednomandatowe okręgi. Gdzie one ?
Cicho, sza...nic już nie mówią!!!

Basia.
31-08-2008, 22:58
Ja też uważam, że to co teraz wyrabiają byli " przywódcy " i główni działacze Solidarności to bardzo żle o nich świadczy.
Ja się po prostu za nich wszystkich, bez wyjątku, wstydzę.
i jest mi piekielnie przykro bo raz w życiu dałam się ponieść emocjom i wstąpiłam do Solidarności, przedtem nie należałam nigdzie. :confused: Teraz nie wiem czy nie zostanę w domu kiedy będą następne wybory.

maja59
31-08-2008, 22:59
Ja też uważam, że to co teraz wyrabiają byli " przywódcy " i główni działacze Solidarności to bardzo żle o nich świadczy.
Ja się po prostu za nich wszystkich, bez wyjątku, wstydzę.
Ja też się wstydzę, pamiętam te dni sprzed 28 lat jakby to było wczoraj. Pamiętam bohaterów i tchórzy. Jeżeli dzisiaj tchórze budują sobie pomniki to niech nie śpią spokojnie, łatwo będzie wymienić ich nazwiska. Bohaterów nazwiska też łatwo będzie wymienić. Pamietam ten entuzjazm, chciało się biec przed siebie i krzyczeć; mamy wolne związki zawodowe. Tyle było pozytwnej emocji wśród nas i co jest dzisiaj; nienawiść, podejrzliwość, tropienie brata jak pospolitego złoczyńce. Na murze Stoczni w Gdańsku jest wiersz Miłosza, konkluzja - poeta pamięta. Nie tylko poeta pamięta.

jolita
31-08-2008, 23:04
za "tamtej władzy" wędrował taki żart:
pani nauczycielka na lekcji NOP czy Zagadnieniach (różnie to zwali) rozpoczynając lekcję mówi:
słuchajcie dzieci - tematem dzisiejszej lekcji będzie "Co nam dała Polska Ludowa" - na to niesforny Jaś mówi: "No właśnie?"

p.s. nie czytałam postów, ale tytuł wątku nasunąl mi takie skojarzenie...

Kazimierz
01-09-2008, 08:30
za "tamtej władzy" wędrował taki żart:
pani nauczycielka na lekcji NOP czy Zagadnieniach (różnie to zwali) rozpoczynając lekcję mówi:
słuchajcie dzieci - tematem dzisiejszej lekcji będzie "Co nam dała Polska Ludowa" - na to niesforny Jaś mówi: "No właśnie?"

p.s. nie czytałam postów, ale tytuł wątku nasunąl mi takie skojarzenie...

Jolitko!
Pani pyta dzieci na lekcjii:kim chciałbyś zostać,jak dorośniesz-na to odpowiada ten niesforny Jaś-"klasą robotniczą".
A dlaczego Jasiu? - Bo,psze Pani-"czy sie robi,czy sie leży,dwa tysiące sie należy".

Mar-Basia
01-09-2008, 09:53
Jolitko!
Pani pyta dzieci na lekcjii:kim chciałbyś zostać,jak dorośniesz-na to odpowiada ten niesforny Jaś-"klasą robotniczą".
A dlaczego Jasiu? - Bo,psze Pani-"czy sie robi,czy sie leży,dwa tysiące sie należy".

Tu przesadziles. Dwa tysiace za lezenie i obijbokowstwo nalezalao sie glownie "inteligencji", zwlaszcza tej biurowej, nie mowiac o "bonzach" z przeroznych placowek naukowych, akademii...... lista dluga. Robotnicy musieli pracowac, aby przemysl nie stanal. Cos wiem na ten temat.

Nika
01-09-2008, 10:02
Ale i robotnicy niektórzy też odpoczywali np.budowlańcy.Częśty obrazek-kilku panów opartych o łopaty kurzy "Sporty" i pije piwko,a ludziska czekali na mieszkania latami.Jeżdziłam z mężem na budowę i poganiałam "majstrów"..Oczywiście nie uogólniam.

Lila
01-09-2008, 10:06
Mnie się podoba fakt,że obecnie brakuje statków na przewóz aut amerykańskich do Polski.Ameryka zrobiła się dla Polaków taniochą.I bardzo dobrze.

Dariusz Kosiur
01-09-2008, 10:48
Re: Lila
Zbyt szybko wyciągasz wnioski.
Czy nie lepiej, żeby USA były dla nas drogie, tak jak drogie są dla Chińczyków, ale dzięki temu (między innymi dzięki temu) Chiny szybko się rozwijają? Oczywiście to szczęście nie dotyczy 200 mln bezrobotnych Chińczyków na ok. 900 mln Chińczyków w wieku produkcyjnym. U nas - gdzie 1$ = się już ok. 2,2 zł - na 23 mln Polaków w wieku produkcyjnym ok. 52% nie ma stałego zajęcia, ale za to szybko gonimy gospodarczą potęgę USA, jeśli 1$ to już prawie 2 zł - co za wspaniały sukces zapewniły nam rządy po 1989 r. (1980)?

Re: jp 50
A propos JOW, jestem jak najbardziej za.
Jednak trzeba wiedzieć, że JOW spełnią swoje zadanie jedynie wtedy, gdy wszystkie podmioty polityczne (partie i osoby prywatne chcące niezależnie kandydować) będą traktowane jednakowo przez ordynację wyborczą i prawo, tzn. musi być zgwarantowany ustawowo jednakowy czas reklamowy w mediach elektronicznych i jednakowa powierzchnia reklamowa w prasie i na reklamach ulicznych. Musi być także rozwiazana kwestia finansowania kampanii wyborczej w sposób niedyskryminujacy uboższych kandydatów (żeby nawet bezrobotni mieli szansę).
A poważnie, nie ma co liczyć nawet na ułomne JOW (czyli bez gwarancji równych szans dla wszystkich), ponieważ bardzo szybko wyeliminowałyby obecnie rządzących.
Nie ma odejścia od obecnej demokracji, która zapewnia władzę tym wszystkim, których popierają właściciele mediów. Jeszcze nie tak dawno rolę mediów w Polsce spełniała milicyjna pała, dziś spełnia ją pała medialna - znacznie skuteczniejsza od milicyjnej i niebezpieczna dla świadomości społecznej.
Dariusz Kosiur

Mar-Basia
01-09-2008, 10:49
Ale i robotnicy niektórzy też odpoczywali np.budowlańcy.Częśty obrazek-kilku panów opartych o łopaty kurzy "Sporty" i pije piwko,a ludziska czekali na mieszkania latami.Jeżdziłam z mężem na budowę i poganiałam "majstrów"..Oczywiście nie uogólniam.

Nika, "budowlancy" - znany GATUNEK na calym swiecie. Moge Cie zapewnic, ze w dniu dzisiejszym nie wiele sie w tej branzy zmienilo w calej EU, Ameryce a na innych kontynetach to az strach pomyslec.

Lila
01-09-2008, 10:56
Dariusz,ja w ogóle jestem szybka,nie tylko w wyciąganiu wniosków.
Dla mnie sprawa jest jasna,Przez tyle lat Ameryka była dla nas krajem drogim,i nie pamiętam szczególnie wzmożonej pracy w PRL.
A skoro teraz jest tanim ,to należy się cieszyć.Zresztą samochody amerykańskie i dawniej ( w porywach) można było tanio kupić ,np.na tzw .mienie przesiedleńcze.Sama 8 lat jeździłam cudnym Chryslerem ,nowiutkim ze statku prosto,za naprawdę małe pieniądze.

Dariusz Kosiur
01-09-2008, 11:23
Re: Lila
Lila, czy zwróciłaś uwagę na fakt, że USA od dawna naciskają na Chiny, żeby zwiększyły wartość wymienialną swojej waluty wzgledem $ USA? Tani $ (także tanie € - euro) ułatwia zakupy obcych towarów, a zniechęca do produkcji własnej i utrudnia sprzedaż własnych produktów na zewnatrz i odwrotnie, drogi $ (€) sprzyja własnej produkcji i eksportowi - to jest dość podstawowe i proste zagadnienie w ekonomii. Tu nie chodzi o to, żeby Kowalski kupił tanio zagraniczny towar (gdy to robi, wyprowadza kapitał na zewnątrz, tzn. pracuje w swoim kraju na inne państwa i m.in. przez to brakuje w kraju na oświatę, służbę zdrowia itd.) tylko, żeby kupił towar produkowany we własnym kraju i najlepiej przez rodzimy kapitał.
Z tego widać, że posiadanie własnej waluty i możliwość realizowania przez rząd własnej-narodowej polityki pieniężnej ma decydujacy wpływ na gospodarkę. Widać z tego dalej, kto i dlaczego pcha nas do likwidacji własnej waluty (na marginesie zł jest pieniądzem, ponieważ w innych państwach jest niewymienialny; pieniadz wymienialny poza krajem jest walutą).
Przykre jest tylko to, że większość Kowalskich tego nie rozumie i słuchać o tym nie chce.
Dariusz Kosiur

Kazimierz
01-09-2008, 11:25
Dariusz,ja w ogóle jestem szybka,nie tylko w wyciąganiu wniosków.
Dla mnie sprawa jest jasna,Przez tyle lat Ameryka była dla nas krajem drogim,i nie pamiętam szczególnie wzmożonej pracy w PRL.
A skoro teraz jest tanim ,to należy się cieszyć.Zresztą samochody amerykańskie i dawniej ( w porywach) można było tanio kupić ,np.na tzw .mienie przesiedleńcze.Sama 8 lat jeździłam cudnym Chryslerem ,nowiutkim ze statku prosto,za naprawdę małe pieniądze.

Lilu !
Jeżeli o to chodzi,to ja kupiłem jako mienie przesiedleńcze, fiata 125P,za ok. 520 funtów(wtedy 1funt=2,8dol.,jeśli nie więcej), z odbiorem w FSO, po przyjeździe z Anglii ze stypendium ,w 1970.

Kazik
01-09-2008, 15:33
Podoba mi się kostka brukowa. Chyba to wymysł starego kontynentu, bo w Ameryce nie spotyka się jej często. W każdym razie ja nie pamiętam, czy gdzieś widziałam , tam chodnik jest z płyt. Podobają mi się gustowne i wypielęgnowane działki, uwielbiam ogrody. A jaki wybór roślin!
Bo bruk sięgnął ideału.

Kazik
01-09-2008, 16:43
No i wychodzi na moje.
Kolejna niespełniona obiecanka PO. Jednomandatowe okręgi. Gdzie one ?
Cicho, sza...nic już nie mówią!!!
To Lepper będzie posłem [plus totumfaccy], na dodatek może mieszkać w Zielnowie, a startować na Podlasiu. Tam gdzie w okręgu było poprzednio ponad 90% na S-ę. Przy zmianie ordynacji-kto by za nim głosował? Albo za Hojarską, lub Łyżwińskim? A PO nabija głosy głównie Warszawa i inne wielkie miasta. Dlatego im to nie jest "na rękę"--pozostały obietnice.

Mar-Basia
01-09-2008, 18:14
Lilu !
Jeżeli o to chodzi,to ja kupiłem jako mienie przesiedleńcze, fiata 125P,za ok. 520 funtów(wtedy 1funt=2,8dol.,jeśli nie więcej), z odbiorem w FSO, po przyjeździe z Anglii ze stypendium ,w 1970.

Nie bede wdawac sie w "sekretne detale" - Stypendium w Anglii - rok 1970 - musiales miec dobre plecy. Brawo!!!!! Rozumiem, ze bylo na koszt owczesnego PRLu.

maja59
01-09-2008, 18:19
Nie bede wdawac sie w "sekretne detale" - Stypendium w Anglii - rok 1970 - musiales miec dobre plecy. Brawo!!!!! Rozumiem, ze bylo na koszt owczesnego PRLu.
Nie chcę być niegrzeczna ani podejrzana o zawiść, rok 1970, ach jestem na trzecim roku studiów rolniczych, największe szczęście i cud to dostać pracę na lato u bauera w RFN, tylko członkowie ZMS dostawali taką pracę i nie przywozili dużych fiatów. Kim byłeś kolego, żeby dostać stupendium w Anglii??????

Lila
01-09-2008, 19:10
Ja pisałam o mieniu przesiedleńczym w latach 90-tych.Ludzie wracający z emigracji ,mogli wwieźć bez cła do kraju kilka samochodów.Ja sobie mój ,odkupiłam od emigranta z Kanady.

maja59
01-09-2008, 19:21
Ja pisałam o mieniu przesiedleńczym w latach 90-tych.Ludzie wracający z emigracji ,mogli wwieźć bez cła do kraju kilka samochodów.Ja sobie mój ,odkupiłam od emigranta z Kanady.
Lilu, Kazimierz nie pisał o mieniu przesiedleńczym dla osób wracających z emigracji do Polski, pisał o mieniu nabytym za stypendium. Aby odpowiedziec od razu na zarzut, że mienie przesiedleńcze dotyczyło również pobytu zarobkowego na kontraktach (tu pewnie Kaziu więcej będzie mógł napisać) piszę również o możliwości przywiezienia do Polski czegoś kupinego w czasie dłuższego pobytu za granicą z legalną, uznaną przez PRL pracą. Pierwszy raz jednak słyszę, że stupendium pozwalało na zakup mienia przesiedleńczego, ale nie o to nawet chodzi, chodzi o sam fakt stypedium w 1970 roku w Anglii. Nie wiem kim trzeba było być, żeby takie stypendium otrzymać. Ciekawe, że Kazimierz jakoś zamilkł, może jeszcze się odezwie i coś ciekawego nam opowie.

Kazimierz
01-09-2008, 19:31
Nie bede wdawac sie w "sekretne detale" - Stypendium w Anglii - rok 1970 - musiales miec dobre plecy. Brawo!!!!! Rozumiem, ze bylo na koszt owczesnego PRLu.

Jeśli jesteś tak ciekawa,to stypendium zdobyłem w otwartym konkursie,do którego dostęp mieli wszyscy inżynierowie z mojego przemysłu, tzn.lekkiego.Taki konkurs odbywał się później co roku,przez wiele. Trzeba było znać język angielski i posługiwać się nim w stopniu,który komisja uznała za zadawalający i wystawiała oceny. Wiadomo było na wstępie,że zakwalifikują 4 osoby (w tym konkursiem, w którym ja brałem udział).
Z całego przemysłu startowalo 12osób. Konkurs wygrało 2facetów z mojego zakładu i 2 z reszty Polski.To były studia tzw.postgraduate diploma,na jednej z uczelni w Anglii,konkretnie Leeds University, Textile Faculty.
Stypendium fundowane przez Internatial Wool Secretariat (IWS), w wysokości ok.60funtów/miesiąc,przez 1 rok (12miesięcy).
Wiem,do czego pijesz. Myślisz,że miałem plecy. Jedynymi moimi plecami było to,że jako,tako znałem język.Biernie nieźle,czynnie tzn.w mowie tak-se.Okazało sie,że konkureci dennie. Takie były moje plecy.Napewno,ciekawa jesteś,jak to możliwe,że przy stypendium 0k.60funtów/mies., zaoszczędziłem 600funtów. To jest cud z serii:Polak potrafi.
A no tak: mieszkałem w Polskiej rodzinie w Bradford,za mieszkanie płaciłem im ok.1,5 f/mies., stołowałem się też u nich,wszyscy wykonywaliśmy różne roboty, zamiast płacenia za mieszkanie i stołowanie,itd,itd.Handlwało się,nie powiem,kupowałem ortaliony,crempline (jeśli to coś ci mówi),sprzedawałem naszą pościel adamaszkową.
Takich stypendystów jak ja było w następnych latach kilkudziedziesięciu. Wiem,bo pracowałem później w instytucji, która ich wysyłała na te stypendia.
Niektórzy wybrali wolność i pozostali tam. Ja również mogłem wybrać taką wolność,namawiano mnie, ale nie zdecydowałem się na taki krok. Później,dzieki znajomości języka, no i fachowi,mogłem pracować w Iranie,już miałem podpisany kontrakt w Polservisie,ale wybrałem pracę na Wybrzeżu. Poprzednio,pracowałem w przemyśle włókiwenniczym w Toruniu.
To by było na tyle.

gratka
07-09-2008, 22:02
Ciekawe spojrzenie w przeszłość :
i pytanie "Jak przeżyliśmy? "
http://odsiebie.com/pokaz/501619---577f.html

Matrix
07-09-2008, 22:36
:) :) :):cool:

jakempa
08-09-2008, 00:08
Ale ktos tu zupełnie odbiega od tematu... tu powinno się pisac co się podoba i co się zmieniło , a nie wywody o tym jakie kto miał plecy za PRL i jakim sposobem coś zdobywał, przecież to już za nami, nie bądżmy na tych wątkach złośliwcami i nie bierzmy przykładu z obecnej władzy od której zieje nienawiść do wszystkich., kto jest innego zdania, i wogóle jak wiadomo wszystkim, że tak naprawdę to niewiadomo o co chodzi oprócz nieustannej kłótni i wzajemnych pomówień, bo tego już mamy dość na codzień.

tadeusz50
08-09-2008, 06:26
Może temat bardzo przyziemny. Idę teraz do sklepu mięsnego o dowolnej porze i kupuję 10dkg wędliny pokrojonej w cieniutkie plasterki a nie po odstaniu w długiej czasochłonnej kolejce przeważnie cieńkim świtem gdy kupowałem tyle ile "dawali" na zapas bo jutro mogło nie być.

aannaa235
08-09-2008, 08:25
Tadeusz masz rację,,,o ile masz za co kupić 10 dkg cieńko pokrojonej wędliny, bo wiele jest takich osób że nie ma

tadeusz50
08-09-2008, 08:50
Tadeusz masz rację,,,o ile masz za co kupić 10 dkg cieńko pokrojonej wędliny, bo wiele jest takich osób że nie ma
Tak mam Anno ale to nie przyszło samo po prostu zapracowałem na to. Jednak wtedy też byli tacy których nie stać było na wędlinę tylko o tym było cicho sza. Czyli nie mówiło się o tym.

Mar-Basia
08-09-2008, 09:48
A ja sie ciesze, ze nareszcie WOPisci nie wbijaja na punktach granicznych pieczatek do naszych paszportow, przy wjezdzie do Polski.

Jadzia P.
08-09-2008, 10:02
Tadeuszu, zgadzam się z Tobą w 100 %

Mar-Basia
08-09-2008, 10:29
Tak mam Anno ale to nie przyszło samo po prostu zapracowałem na to. Jednak wtedy też byli tacy których nie stać było na wędlinę tylko o tym było cicho sza. Czyli nie mówiło się o tym.
Sformuje to inaczej, jezeli pozwolisz. Mowilo sie pomiedzy nami, ale oficjalnie byl kaganiec na ustach.

wankabor
08-09-2008, 10:49
A zmieniło się na gorsze: mam więcej lat, zdrowie szwankuje, przyjaciół coraz mniej, oj niedobrze, niedobrze.

z centrum
08-09-2008, 10:55
Ale ktos tu zupełnie odbiega od tematu... tu powinno się pisac co się podoba i co się zmieniło , a nie wywody o tym jakie kto miał plecy za PRL i jakim sposobem coś zdobywał, przecież to już za nami, nie bądżmy na tych wątkach złośliwcami i nie bierzmy przykładu z obecnej władzy od której zieje nienawiść do wszystkich., kto jest innego zdania, i wogóle jak wiadomo wszystkim, że tak naprawdę to niewiadomo o co chodzi oprócz nieustannej kłótni i wzajemnych pomówień, bo tego już mamy dość na codzień.
Otóż to - deja vu - nawet część politycznych aktorów gra dalej w Sejmie.
Ogólnie zmieniło się o tyle, że przybył nam do utrzymania najjaśniejszy Senat RP.

z centrum
08-09-2008, 11:00
Może temat bardzo przyziemny. Idę teraz do sklepu mięsnego o dowolnej porze i kupuję 10dkg wędliny pokrojonej w cieniutkie plasterki a nie po odstaniu w długiej czasochłonnej kolejce przeważnie cieńkim świtem gdy kupowałem tyle ile "dawali" na zapas bo jutro mogło nie być.
I to jest ta od 20 lat jedyna dobra zmiana dla nas Obywateli RP. Żywność , kawa , herbata , prasa - po prostu kupujemy.

A czemu w PRL-u nie mogło tak być skoro było w NRD lub CSRS!
Może ktoś zna powody?

Mar-Basia
08-09-2008, 11:04
I to jest ta od 20 lat jedyna dobra zmiana dla nas Obywateli RP. Żywność , kawa , herbata , prasa - po prostu kupujemy.

A czemu w PRL-u nie mogło tak być skoro było w NRD lub CSRS!
Może ktoś zna powody?

Powinnes wiedziec, ze NRD bylo "osobnym rozdzialem". CSRS - nie wiem.

Anna_Maria_57
09-09-2008, 00:54
Ciekawe spojrzenie w przeszłość :
i pytanie "Jak przeżyliśmy? "
http://odsiebie.com/pokaz/501619---577f.html

Znałam już tę prezentację, bardzo mnie cieszy, że Tobie też się (chyba?) podoba ;) ;)

maja59
09-09-2008, 18:42
Otóż to - deja vu - nawet część politycznych aktorów gra dalej w Sejmie.
Ogólnie zmieniło się o tyle, że przybył nam do utrzymania najjaśniejszy Senat RP.
I jeszcze "najjaśniejszy" prezydent ze swoją świtą nam przybył

Jadzia P.
09-09-2008, 18:54
A ponieważ prezydent ma brata bliżniaka, więc i jego bratu przysługuje ochrona i choć część świty.:mad: .
Musimy pamiętać by już nigdy nie wybierać na prezydenta takiej osoby która pochodzi z bliżniaków.
Tańsze będzie ich utrzymanie;)

maja59
09-09-2008, 19:20
A ponieważ prezydent ma brata bliżniaka, więc i jego bratu przysługuje ochrona i choć część świty.:mad: .
Musimy pamiętać by już nigdy nie wybierać na prezydenta takiej osoby która pochodzi z bliżniaków.
Tańsze będzie ich utrzymanie;)
Uważać też trzeba na inne wieloraczki oraz pochodzenie wielodzietne, od razu pachnie nepotyzmem

Kazik
09-09-2008, 20:24
http://img54.imageshack.us/img54/1610/postepma6.jpg (http://imageshack.us)

z centrum
09-09-2008, 21:47
I jeszcze "najjaśniejszy" prezydent ze swoją świtą nam przybył
Niezupełnie przybył.
Akurat Urząd Prezydenta RP zastąpił Instancję I Sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej z Przewodniczącymi bratnich stronnictw politycznych.
Pierwszy Prezydent PRL/RP to przecież były I Sekretarz KC PZPR.