PDA

View Full Version : 64 Rocznica Wybuchu Powstania Warszawskiego


Mar-Basia
31-07-2008, 21:17
Powstanie Warszawskie rozpoczelo sie 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17:00.
Jeden z najwiekszych zrywow narodowosciowych w Polsce.

Jestem pewna, ze wsrod naszych seniorek i seniorow sa osoby, ktore przezyly Powstanie, pamietaja opowiesci ich rodzicow, krewnych i przyjaciol. Apeluje do nich aby podzielili sie z nami tymi wspomnieniami.

Dziekuje za minute ciszy aby uczcic pamiec wszytkich, ktorzy zgineli w boju, obozie koncentracyjnym KL Auschwitz, do ktorego zostali masowo wywiezieni cywile warszawscy.

Alsko
31-07-2008, 21:24
Przeżyłam 40 dni Powstania Warszawskiego.
Wspomnieniami nie będę sie dzieliła.

Tyle tylko powiem tym, co będą tu zamieszczali swoje uwagi w stylu: "nie powinno wybuchnąć, to było nieodpowiedzialne" - nie macie racji!!!

Malwina
31-07-2008, 21:28
Wychowywana byłam w kulcie bohaterom walczącym o Polske i nie tylko.Jako dziecko słuchałam opowieści rodzinnych,z ogromną przyjemnościa słuchałam, śpiewałam pieśni powstańcze ( i mam to do dziś).Wujek mój a brat mamy walczył w bitwie o Anglię w dyw 300 Mazowieckiej Ziemi, mama była sanitariuszką w czasie wojny.Kazdy 1 września, 1 sierpnia był przeze mnie traktowany jak dzien zadumy, uwielbiałam oglądac filmy z powstania w tym dniu- twarze młodziutkich dziewczątek, chłopców tak bezpretensjonalnie idacych na smierc w imię ojczyzny.Każdego roku w tym dniu spotykała sie mama z kolezankami u którejs znich tych co brały udział w postaniu, rozmawiały, wspominały i spiewały "dziś do ciebie""A kiedy przyjdzie wiosna" itd I tak mi został ten szacunek, zaduma do dzis.Z jescze jednego powodu 1 sierpnia jest dla mnie taki ogromnie ważny.Tego dnia w nocy 5 lat temu umarła moja mama.To będzie dzis w nocy..

Pani Slowikowa
31-07-2008, 21:35
Jezeli chcecie poczytac.. to byl ten watek w tamtym roku..
Moze moznaby go odnowic??

http://www.klub.senior.pl/spoleczenstwo-watki-archiwalne/t-wydarzenia-i-rocznice-1056.html


Ja od siebie dodam tylko : Czesc ich pamieci!!

Mar-Basia
31-07-2008, 21:42
Wychowywana byłam w kulcie bohaterom walczącym o Polske i nie tylko.Jako dziecko słuchałam opowieści rodzinnych,z ogromną przyjemnościa słuchałam, śpiewałam pieśni powstańcze ( i mam to do dziś).Wujek mój a brat mamy walczył w bitwie o Anglię w dyw 300 Mazowieckiej Ziemi, mama była sanitariuszką w czasie wojny.Kazdy 1 września, 1 sierpnia był przeze mnie traktowany jak dzien zadumy, uwielbiałam oglądac filmy z powstania w tym dniu- twarze młodziutkich dziewczątek, chłopców tak bezpretensjonalnie idacych na smierc w imię ojczyzny.Każdego roku w tym dniu spotykała sie mama z kolezankami u którejs znich tych co brały udział w postaniu, rozmawiały, wspominały i spiewały "dziś do ciebie""A kiedy przyjdzie wiosna" itd I tak mi został ten szacunek, zaduma do dzis.Z jescze jednego powodu 1 sierpnia jest dla mnie taki ogromnie ważny.Tego dnia w nocy 5 lat temu umarła moja mama.To będzie dzis w nocy..

Pieknie napisalas, sciska mi sie w gardle kiedy przeczytalam urywek
Twojej wypowiedzi o twarzach mlodziutkich dziewczatek i chlopcow tak bezpretensjonalnie idacych na smierc w imie ojczyzny. Bardzo mocne. Powinnismy o tym mowic, nie mamy prawa tego zapomniec.

Mar-Basia
31-07-2008, 21:45
Jezeli chcecie poczytac.. to byl ten watek w tamtym roku..
Moze moznaby go odnowic??

http://www.klub.senior.pl/spoleczenstwo-watki-archiwalne/t-wydarzenia-i-rocznice-1056.html


Ja od siebie dodam tylko : Czesc ich pamieci!!

Joasiu, ale dzisiaj jestesmy w roku 2008 i powinnismy mowic o tym kazdego roku, az do uporu, dla naszych dzieci, wnukow, prawnukow, zeby nie zapomnialy.

maja59
31-07-2008, 22:18
Przeżyłam 40 dni Powstania Warszawskiego.
Wspomnieniami nie będę sie dzieliła.

Tyle tylko powiem tym, co będą tu zamieszczali swoje uwagi w stylu: "nie powinno wybuchnąć, to było nieodpowiedzialne" - nie macie racji!!!
Cześć ich pamięci. Wspaniałej młodzieży, kwiat inteligencji polskiej.
Ich pamięci cześć i chwała.
Ale mam inne zdanie na temat tej dramatycznej decyzji. Zginęło ponad 30 tys. powstańców, 180 tys cywilnych mieszkańców Warszawy i zostało obrócone w perzynę wspaniałe, dumne miasto, chluba Polaków. Spłonęły dzieła sztuki, bezcenne biblioteki, zniszczone zostały wyższe uczelnie i pałace stawiane przez wielki. Z honorem i podniesioną głową młodzi powstańcy szli na śmierć, a reszta miasta z nimi.
Parę lat po wojnie Dziadek prowadził mnie paroletnią za rękę i pokazywał ruiny i gruzy, wtedy mnie nauczył, ze jedyne co jest coś warte w człowieku to zawartość jego głowy, żeby móc się podźwignąć kolejny raz.
Maja pierwsze pokolenie krakowian ze spalonej Warszawy, prawnuczka, wnuczka i córka.

senior A.P.
31-07-2008, 22:40
Ja proponuje w dniu kolejnej rocznicy nie tylko oddac hold poleglym ale na moment zadumac sie nad tym czy nastepne pokolenia wyniosly cos dla siebie z tej lekcji historii.
Jak dzisiaj wychowujemy mlodziez i czego jej uczymy.
Tamta mlodziez okresu wojny i powstania napewno wiedziala co to jest PATRIOTYZM !
Dzisiaj zapytajmy o to naszych pedagogow ,rodzicow ,dziadkow oraz tych co nami rzadza, jak spelniamy swoja role patriotyczna,czego uczymy,jak wychowujemy.
Moze chociaz wstyd pojawi sie na naszych twarzach.
Jeden dzien rocznicowy to za malo dla Patriotyzmu,jest jeszcze 364 dni na edukacje w calym roku.

Pani Slowikowa
31-07-2008, 22:42
Joasiu, ale dzisiaj jestesmy w roku 2008 i powinnismy mowic o tym kazdego roku, az do uporu, dla naszych dzieci, wnukow, prawnukow, zeby nie zapomnialy.

ale warto tez poczytac to co bylo powiedziane wczesniej.. Teraz jest kontynuacja..
Dwa lata temu zaprowadzilam cala moja rodzine wlacznie z zieciami do muzeum Powstania Warszawskiego..

Tu ludzie nawet o nim nie wiedza. Myla z Powsatniem w Gettcie.
Gdyby nie Norman Davis to pies z kulawa noga nie wiedzialby..Jemu wielka zasluga za to ze napisal ta ksiazke po angielsku. Kiedys slyszalam go w telewizjii.. Mowi wspaniale po polsku z leciutkim brytyjskim akcentem.. Chcialam go usciskac.

Jeden czlowiek nawet powiedzial mi : no przeciez Polska przegrala II wojne swiatowa... to co sie dziwic??
Nie wiedzialam czy mam sie smiac czy plakac?
Ale teraz zastanawiajac sie to przez pomylke facet mial racje.. bo niby wygralismy ta wojne ale...co to byla za wygrana??

Mar-Basia
31-07-2008, 23:43
ale warto tez poczytac to co bylo powiedziane wczesniej.. Teraz jest kontynuacja..
Dwa lata temu zaprowadzilam cala moja rodzine wlacznie z zieciami do muzeum Powstania Warszawskiego..

Tu ludzie nawet o nim nie wiedza. Myla z Powsatniem w Gettcie.
Gdyby nie Norman Davis to pies z kulawa noga nie wiedzialby..Jemu wielka zasluga za to ze napisal ta ksiazke po angielsku. Kiedys slyszalam go w telewizjii.. Mowi wspaniale po polsku z leciutkim brytyjskim akcentem.. Chcialam go usciskac.

Jeden czlowiek nawet powiedzial mi : no przeciez Polska przegrala II wojne swiatowa... to co sie dziwic??
Nie wiedzialam czy mam sie smiac czy plakac?
Ale teraz zastanawiajac sie to przez pomylke facet mial racje.. bo niby wygralismy ta wojne ale...co to byla za wygrana??

Wlasnie dlatego trzeba mowic, pisac kazdego roku. Osobiscie nie bralam udzialu w Powstaniu Warszawskim - bylam dzieckiem. Jednak bezposrednio ucierpialam, wywieziono mnie z rodzicami pierwszym bydlecym transportem do KL Auschwitz w ramach represji na ludnosc cywilna Warszawy, gdzie wedlug dokumentow znalezionych w Muzeum Oswiecimskim przybylam w dniu 8 sierpnia 1944. Dlatego, ze ludzie, ktorzy tam byli nie chca mowic - do dnia dzisiejszego dziesiatki dzieci szuka rodzicow, wlasnej tozsamosci , walczy z demonami, slyszac lomot kol wagonu bydlecego na torach.

Tego nie da sie zapomniec, i naszym przyszlym pokoleniom nalezy o tym przypominac.

Pani Slowikowa
01-08-2008, 00:13
Wlasnie dlatego trzeba mowic, pisac kazdego roku. Osobiscie nie bralam udzialu w Powstaniu Warszawskim - bylam dzieckiem. Jednak bezposrednio ucierpialam, wywieziono mnie z rodzicami pierwszym bydlecym transportem do KL Auschwitz w ramach represji na ludnosc cywilna Warszawy, gdzie wedlug dokumentow znalezionych w Muzeum Oswiecimskim przybylam w dniu 8 sierpnia 1944. Dlatego, ze ludzie, ktorzy tam byli nie chca mowic - do dnia dzisiejszego dziesiatki dzieci szuka rodzicow, wlasnej tozsamosci , walczy z demonami, slyszac lomot kol wagonu bydlecego na torach.

Tego nie da sie zapomniec, i naszym przyszlym pokoleniom nalezy o tym przypominac.
8 Sierpnia czyli w trakcie trwania powstania??

Mar-Basia
01-08-2008, 00:22
8 Sierpnia czyli w trakcie trwania powstania??

Tak, to byl pierwszy transport. Pierwszy etap Pruszkow i potem hop....w dalsza droge. Potem przyjechaly nastepne transporty. Mozna to zauwazyc po numerach wiezniow. Ci co przyjechali ostatnimi transportami mieli wyzsze numery.

Pani Slowikowa
01-08-2008, 00:32
"Swiat powinien złożyć hołd niezrównanemu pokoleniu kobiet i mężczyzn, których oddanie w sprawie wolności niewiele ma sobie równych”.
Norman Davies

Lila
01-08-2008, 00:51
Zawsze wtedy myślę o dwóch powstańcach -Anodzie i Katodzie.
Obaj zginęli za Polskę.Katoda - w powstaniu,Anoda - Jan Rodowicz z ręki UB.Podobno samobójczy skok z okna,albo go wyrzucono..Któremu było latwiej ? Chyba Katodzie ,który wierzył w Polskę wolną.
Anoda już miał świadomośc ,że Polski nie ma.Ale może wierzył,że będzie ? Był rok 49 -ty,gdy go aresztowano i torturowano.I o tym też należy pamiętac,że znalazła się łapa polska,która się podniosła na....Powstańca Warszawskiego.I on i wielu AK-owców z powstania zginęli z rąk tych,których do tej pory nie rozliczono ze zbrodni.

ps.Ojciec też przeszedł ''przesłuchanie '' na UB.
Po paru latach spotkał ''swego ''śledczego w Alejach.Chodził sobie w niedzielę z żoną i dziatkami.Taki zwykły ,normalny a zabójca wielu Polaków.Ale to już inna historia.

Mar-Basia
01-08-2008, 09:34
"Swiat powinien złożyć hołd niezrównanemu pokoleniu kobiet i mężczyzn, których oddanie w sprawie wolności niewiele ma sobie równych”.
Norman Davies

"Chcielibysmy, aby mlodzi ludzie kochali Polske" o tym marza dzis uczestnicy powstania.

www.fakty.interia.pl (http://www.fakty.interia.pl)

Ankieta pt: "Czy kochasz Polske?" stan na dzien 1.8.2008

Tak: 63%, NIE 37%
Glosowalo 552 osoby

Basia.
01-08-2008, 09:52
Cześć ich pamięci. Wspaniałej młodzieży, kwiat inteligencji polskiej.
Ich pamięci cześć i chwała.
Ale mam inne zdanie na temat tej dramatycznej decyzji. Zginęło ponad 30 tys. powstańców, 180 tys cywilnych mieszkańców Warszawy i zostało obrócone w perzynę wspaniałe, dumne miasto, chluba Polaków. Spłonęły dzieła sztuki, bezcenne biblioteki, zniszczone zostały wyższe uczelnie i pałace stawiane przez wielki. Z honorem i podniesioną głową młodzi powstańcy szli na śmierć, a reszta miasta z nimi.
Parę lat po wojnie Dziadek prowadził mnie paroletnią za rękę i pokazywał ruiny i gruzy, wtedy mnie nauczył, ze jedyne co jest coś warte w człowieku to zawartość jego głowy, żeby móc się podźwignąć kolejny raz.
Maja pierwsze pokolenie krakowian ze spalonej Warszawy, prawnuczka, wnuczka i córka.
Maju, też uważam że nie powinno dojść do wybuchu powstania.

maja59
01-08-2008, 10:02
Maju, też uważam że nie powinno dojść do wybuchu powstania.
Dziękuję Ci Warszawianko za wsparcie. Bardzo trudno wypowiadać swoje, odmienne zdanie na temat Powstania. Rocznicowe, nadęte obchody, wielkie msze na otwartym powietrzu, pochody. Dawno temu powstańcy jechali na cmentarz i kładli kwiaty pod brzozowymi krzyżami swoich mlodych przyjaciół i śpiewali im "śpij kolego w ciemnym grobie niech się Polska przyśni Tobie". A ja siostrzenica łączniczki Kamy ze Starówki uważam, że oni powinni byli żyć. Zostali rzuceni na szaniec przez tych, których nawet nie było w Polsce. I jak zawsze w naszej Ojczyźnie "chwała bohaterom, rozpacz, ruiny, klęska żyjącym". Jak bardzo brakuje tych wspaniałych poetów, inżynierów, lekarzy, pielęgniarek, studentów wszystkich kierunków, którzy nie przeżyli Powstania.

Mar-Basia
01-08-2008, 10:44
Dziękuję Ci Warszawianko za wsparcie. Bardzo trudno wypowiadać swoje, odmienne zdanie na temat Powstania. Rocznicowe, nadęte obchody, wielkie msze na otwartym powietrzu, pochody. Dawno temu powstańcy jechali na cmentarz i kładli kwiaty pod brzozowymi krzyżami swoich mlodych przyjaciół i śpiewali im "śpij kolego w ciemnym grobie niech się Polska przyśni Tobie". A ja siostrzenica łączniczki Kamy ze Starówki uważam, że oni powinni byli żyć. Zostali rzuceni na szaniec przez tych, których nawet nie było w Polsce. I jak zawsze w naszej Ojczyźnie "chwała bohaterom, rozpacz, ruiny, klęska żyjącym". Jak bardzo brakuje tych wspaniałych poetów, inżynierów, lekarzy, pielęgniarek, studentów wszystkich kierunków, którzy nie przeżyli Powstania.

Ale dawniej nie mozna bylo swietowac z "pompa" tej rocznicy. Obecnie, NARESZCIE jestesmy 19 lat po upadku PRL - dlatego swietujemy, i przypominamy naszym dzieciom historie naszego kraju.

Lila
01-08-2008, 10:44
Maju,łączniczka Kama przeżyła powstanie.I jeżeli myślimy o tej samej osobie,to natarłaby Ci uszu za takie opowieści.Chyba nadal ma się dobrze..Walczyła na Starówce właśnie i jest jedyną żyjącą uczestniczką zamachu na Kutsherę.Ile razy jestem na moście Poniatowskiego ,to z drżeniem myślę o chłopcach skaczących do Wisły.

Ale drogie warszawianki,los miasta był już przesądzony z chwilą,gdy Sowieci stanęli na wschodzie a Niemcy się umocnili.Miasto w walkach zostałoby obrócone w perzynę.
Honor...jedynie honor ,został ocalony.Tak niewiele i tak wiele zarazem..
Bo gdyby nie powstanie,zostalibyśmy republiką jak Litwa,a tak ? Stalinowi kłopoty z takim narodem naprawdę wtedy nie były potrzebne.
Pozory suwerenności zostały zachowane.Bohaterowie to zrobili - warszawskie dzieci !!
A elity polskie ? A ile wywieziono AK-owców na wschód,gdzie razem z jeńcami niemieckimi pracowali ?Zresztą wszyscy czekamy na wyjaśnienie śmierci Sikorskiego .Może pewne sprawy się wyjaśnią.Mianowicie :wśród przyjaciół ( czyt.aliantów ) psy zająca zjadły.

Mar-Basia
01-08-2008, 10:50
Maju,łączniczka Kama przeżyła powstanie.I jeżeli myślimy o tej samej osobie,to natarłaby Ci uszu za takie opowieści.Chyba nadal ma się dobrze..Walczyła na Starówce właśnie i jest jedyną żyjącą uczestniczką zamachu na Kutsherę.Ile razy jestem na moście Poniatowskiego ,to z drżeniem myślę o chłopcach skaczących do Wisły.

Ale drogie warszawianki,los miasta był już przesądzony z chwilą,gdy Sowieci stanęli na wschodzie a Niemcy się umocnili.Miasto w walkach zostałoby obrócone w perzynę.
Honor...jedynie honor ,został ocalony.Tak niewiele i tak wiele zarazem..
Bo gdyby nie powstanie,zostalibyśmy republiką jak Litwa,a tak ? Stalinowi kłopoty z takim narodem naprawdę wtedy nie były potrzebne.
Pozory suwerenności zostały zachowane.Bohaterowie to zrobili - warszawskie dzieci !!
A elity polskie ? A ile wywieziono AK-owców na wschód,gdzie razem z jeńcami niemieckimi pracowali ?Zresztą wszyscy czekamy na wyjaśnienie śmierci Sikorskiego .Może pewne sprawy się wyjaśnią.Mianowicie :wśród przyjaciół ( czyt.aliantów ) psy zająca zjadły.

Lilu droga, jak to trafnie napisalas, ze choc honor zostal uratowany. To bardzo wazne dla Polakow patriotow.

Basia.
01-08-2008, 11:02
Urodziłam się po wojnie, wiem że najłatwiej jest gdybać ....... członkowie mojej rodziny brali udział w Powstaniu i zginęli. Nie wiem czy byłabym szczęśliwa /chyba nie, z pewnością nie/ gdyby moje dziecko znalazło się wśród tych dzieciaków, które uratowały chociaż honor.

Basia.
01-08-2008, 11:07
"Gazeta Wyborcza": do Muzeum Powstania Warszawskiego trafił nieznany film ze scenami z Powstania. To pierwszy odnaleziony dokument z tamtego czasu nakręcony przez cywila amatorską kamerą.

Warto byłoby ten film obejrzeć.
http://wiadomosci.onet.pl/1799188,450,item.html

ammi1952
01-08-2008, 11:09
Powstanie Warszawskie 1944

W rocznicę wybuchu powstania

Stanęli do walki o wolną Polskę
Zmierzyli się z regularnym wojskiem
Ich walka trwała sześćdziesiąt trzy dni
Wróg rzucił na nich armaty samoloty i czołgi
Na barykadach stolicy walczyli
Wylanej krwi swojej i ran nie liczyli
Choć byli ranni nie szli do szpitala
Trzymała ich w szykach zwycięstwa wola
Nawet nieletni chłopcy walczyli
Jako łącznicy w powstaniu służyli
Ich służba była też w powstańczej poczcie
Niejeden z ran na wieczną służbę odszedł
Nie żałowali swego trudu znoju
Tylko szli naprzód odważnie do boju
Tam gdzie starsi iść się obawiali
Szli z meldunkami żołnierze mali
Wielu poległo w obronie ojczyzny
Ich śmierć nosiła Bohaterów tytuł zaszczytny
Cześć Wam powstańcy sanitariuszki łącznicy
Wróg musiał się z Waszym Bohaterstwem liczyć

senior A.P.
01-08-2008, 11:18
O Powstaniu Warszawskim powiedziano i napiasano juz prawie wszystko.Rozumni seniorzy wiedza tez komu zalezalo na tym powstaniu,honor zostawmy niech odpoczywa w spokoju .
Dzisiaj jednak zastanowmy sie nad przeciwstawnym faktem,ze w taka rocznice jak ta organizuje sie dla mlodziezy "polskie woodstocki" i zapicie mlodziezy w "sztok z nacpaniem".
Juz mamy pierwsza ofiare tego dzisiejszego nie powstania ale zazygania polskiej mlodziezy,oraz drwine tych komu na tym zalezy !
Chyba lepszych kpin z Polski i antypolonizmu nie znajdziecie w innym kraju !!!

Przy okazji w tym dniu medialnie podaje sie i drwi o nowych etykietkach jakie maja sie ukazac na butelkach z wodka.
Powstancy Warszawcy w niebie zaciskaja piesci a obecny narod poski nie moze sie przebudzic .
WSTYD POLSKI NARODZIE !

Lila
01-08-2008, 11:34
Senior,co Ty pitolisz od rana?
Jakie etykiety ? I co to ma do powstania...?
Jeżeli wywalisz teorię ,że to Żydom zależało na Powstaniu,to chyba Ci wleję.Faktycznie...Szpilman tam został i jeszcze może ze czterech..

senior A.P.
01-08-2008, 11:41
Przeczytaj uwaznie to co pisza i czym karmia Polske ,lze media - to jedno.
Nie wypinajmy piersi (powstanczych i innch) do medali i nie robmy nawet rocznic gdy psuje sie na w te rocznice POLSKA MLODZIEZ !
Historie tworzmy nowa a nie cofajmy sie do starej.
Chcesz aby po Twej smierci wnuczeta mialy Ci za zle,ze taka a nie inna Polske Babcia im zapewnila ???

maja59
01-08-2008, 11:52
[QUOTE=Lila]Maju,łączniczka Kama przeżyła powstanie.I jeżeli myślimy o tej samej osobie,to natarłaby Ci uszu za takie opowieści.Chyba nadal ma się dobrze..Walczyła na Starówce właśnie i jest jedyną żyjącą uczestniczką zamachu na Kutsherę.Ile razy jestem na moście Poniatowskiego ,to z drżeniem myślę o chłopcach skaczących do Wisły.

Lilu, Kama przeżyła Powstanie, była więziona przez UB w Gdańsku, cudem ocalała i odnalazła swoją malutką córkę pod Szczecinem. Nie brała udziału w zamachu (to nie ta Kama). Do końca zycia składała kwiaty na grobach koleżanek i kolegów i za żadne skarby nie chciała powiedzieć swojego zdania na temat Powstania. Może wytargałaby mnie za uszy, a może nie. Zmarła w 1989 roku jest pochowana na Powązkach.

Lila
01-08-2008, 11:54
Wiesz Senior...jakby tu powiedziec .Ja mam gdzieś moje ( hipotetyczne ) wnuczęta.
I nie mam pretensji do swojej Babci .Nooo...może jedynie ,że wróciła w 1919 roku z emigracji z Francji..Ale niekoniecznie.Bo Tatusia -żabojada całkiem sobie nie wyobrażam.

Lila
01-08-2008, 11:56
[QUOTE=Lila]Maju,łączniczka Kama przeżyła powstanie.I jeżeli myślimy o tej samej osobie,to natarłaby Ci uszu za takie opowieści.Chyba nadal ma się dobrze..Walczyła na Starówce właśnie i jest jedyną żyjącą uczestniczką zamachu na Kutsherę.Ile razy jestem na moście Poniatowskiego ,to z drżeniem myślę o chłopcach skaczących do Wisły.

Lilu, Kama przeżyła Powstanie, była więziona przez UB w Gdańsku, cudem ocalała i odnalazła swoją malutką córkę pod Szczecinem. Nie brała udziału w zamachu (to nie ta Kama). Do końca zycia składała kwiaty na grobach koleżanek i kolegów i za żadne skarby nie chciała powiedzieć swojego zdania na temat Powstania. Może wytargałaby mnie za uszy, a może nie. Zmarła w 1989 roku jest pochowana na Powązkach.

Maja ,wytargałaby...z całą pewnością.Każda Kama..:D

senior A.P.
01-08-2008, 12:08
Zaraz,zaraz - dlaczego pomijasz milczeniem dzisiejszy Woodstock ,ktory sie wlasnie rozpoczal,dzisiaj, w piatek PIERWSZEGO SIERPNIA 2008 ROKU ?
Owsiak to Twoj znajomy ?

Alsko
01-08-2008, 12:42
Cześć ich pamięci. Wspaniałej młodzieży, kwiat inteligencji polskiej.
Ich pamięci cześć i chwała.
Ale mam inne zdanie na temat tej dramatycznej decyzji. Zginęło ponad 30 tys. powstańców, 180 tys cywilnych mieszkańców Warszawy i zostało obrócone w perzynę wspaniałe, dumne miasto, chluba Polaków. Spłonęły dzieła sztuki, bezcenne biblioteki, zniszczone zostały wyższe uczelnie i pałace stawiane przez wielki. Z honorem i podniesioną głową młodzi powstańcy szli na śmierć, a reszta miasta z nimi.
Parę lat po wojnie Dziadek prowadził mnie paroletnią za rękę i pokazywał ruiny i gruzy, wtedy mnie nauczył, ze jedyne co jest coś warte w człowieku to zawartość jego głowy, żeby móc się podźwignąć kolejny raz.
Maja pierwsze pokolenie krakowian ze spalonej Warszawy, prawnuczka, wnuczka i córka.

większość tych, którzy zginęli, prawdopodobnie nie przyznałaby Ci racji. Oni żyli w okupowanym kraju 5 lat...
Ruiny... Co zostałoby z Warszawy, gdyby Powstanie nie wybuchło? Gdzie teraz byśmy byli?

A nawiasem mówiąc, ile ruin władze PRLu dołożyły lekką rączką! Piękne, secesyjne kamienice szły pod buldożery robiąc miejsce socszkaradom. Ech...
Zresztą, nieważne, jakie my mamy zdanie. Nie zmienimy historii.

Lila
01-08-2008, 13:13
Zaraz,zaraz - dlaczego pomijasz milczeniem dzisiejszy Woodstock ,ktory sie wlasnie rozpoczal,dzisiaj, w piatek PIERWSZEGO SIERPNIA 2008 ROKU ?
Owsiak to Twoj znajomy ?

Senior ,godzien jesteś aby Cię zabic.
To ,że jestem w posiadaniu konia ( na czterech nogach,aby było jasne ) to ma oznaczac że znam Owsiaka ,który ma nazwisko bliskie każdemu koniowi ?
I jeszcze może mam kochac Beger Renatkę,co lubi seks jak owies ,czy odwrotnie ?..Już nie pamiętam.:D

senior A.P.
01-08-2008, 14:35
V-te przykazanie : Nie zabijaj !
Owies bardzo lubia konie ale nie jestem przekonany czy osly tez .
Co Renaty lubia lub jedza jest mi obojetne.Jezeli juz otwarto temat rocznicowy to warto zauwazyc tez i inne zdarzenia w tym dniu.
Kazdego dnia piszemy nowa historie .

POLA
01-08-2008, 15:40
(...)Ale mam inne zdanie na temat tej dramatycznej decyzji. Zginęło ponad 30 tys. powstańców, 180 tys cywilnych mieszkańców Warszawy i zostało obrócone w perzynę wspaniałe, dumne miasto, chluba Polaków. Spłonęły dzieła sztuki, bezcenne biblioteki, zniszczone zostały wyższe uczelnie i pałace stawiane przez wielki. Z honorem ipodniesioną głową młodzi powstańcy szli na śmierć, a reszta miasta z nimi.
Masz prawo do innego zdania, choć domyślać się jedynie mogę, co jest tego powodem.
Książka Normana Daviesa "Powstanie'44" nie zmieniła Twojej opinii?

Bianka
01-08-2008, 17:10
Chwała zwyciężonym!
Cześć Ich pamięci!

Mar-Basia
01-08-2008, 20:01
Chwała zwyciężonym!
Cześć Ich pamięci!

Zapalic swieczke aby uczcic pamiec.

Lila
01-08-2008, 23:10
Oto, co przeczytałam w książce Bronisława Wojciechowskiego p.t: "W Powstaniu na Mokotowie" o pewnym czworonożnym exodusie:



''Wieczorem obserwuję, podobnie jak w ubiegłych dniach, istne tłumy kotów wędrujących przez naszą uliczkę w kierunku południowym. Początkowo nie mogłem zrozumieć, co oznaczały te kocie wędrówki, wreszcie doszedłem do wniosku, że zwierzęta uciekają z miasta wiedzione jakimś instynktem, a może po prostu głodem. Nigdy jednak nie przypuszczałem, że w Warszawie jest aż tyle kotów. Wędrują zresztą na wieś również psy, ale już w mniejszej ilości.

W porannym meldunku dla dowódcy plutonu napisałem dla kawału: "Nasze pozycje przekroczyło w nocy piętnaście kobiet i dzieci, pięćdziesiąt psów i dwieście kotów", za co dostałem od "Włodka" porządny "obsztorc". ...":)

Lila
01-08-2008, 23:23
Ukraiński Legion Samoobrony (31 baon SD), faktycznie powstały na ziemi wołyńskiej. Z początku działali na Lubelszczyźnie, później w Kieleckiem i Krakowskiem, do Powstania zaś skierowano na przełomie sierpnia i września dwie kompanie liczące 219 ludzi.

ULS brał udział w ataku na Powiśle, W dn. 4-13.09 stracili 10 zabitych i 34 rannych.
O "wyczynach" żołnierzy innych narodowości niż niemiecka ( ukraińska) można przeczytać w raporcie ówczesnej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich pt. "Zbrodnie Niemieckie w czasie Powstania Warszawskiego". Jest to praca zbiorowa
Wszak to ci sami Ukraińcy, nacjonaliści, mordercy, hajdamaki, piłami rżnęli, żywcem palili, pacyfikowali Powstanie itd.


A lekcję zabijania -jako pierwszą - odrobili na Wołyniu.

Malgorzata 50
02-08-2008, 01:18
A ja Wam coś powiem -niewiele z nas przeżyło powstanie ,bo my przecież jesteśmy dziećmi powstańców a nie jego uczestnikami.
Ja nie wnikam czy to bylo sluszne czy nie bo teraz to po prostu nie ma żadnego znaczenia ,dla mnie to bohaterski zryw i tak niech zostanie .
Moj ojciec walczyl w Powstaniu ale w naszym domu patriotyzm byl wpajany mimochodem ,bez dęcia w trąby i rachowania ran i tak bylo w domach wielu moich przyjacioł . Dlatego trochę mnie draznia te pompatyczne słowa .Wolę po prostu żeby pamiętały o nich,powstańcach - następne pokolenia ,tak jak pamiętają moje dzieci i jak pamiętać będą napewno ich dzieci .

kufa86
03-08-2008, 02:09
Józef Szczepański

Czerwona zaraza

Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu
zbydlęciałego pod twych rządów knutem
czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
morderco krwawy tłumu naszych braci,
czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
lecz chlebem witać na rodzinnym progu.

Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco,
jakiej ci śmierci życzymy w podzięce
i jak bezsilnie zaciskamy ręce
pomocy prosząc, podstępny oprawco.

Żebyś ty wiedział dziadów naszych kacie,
sybirskich więzień ponura legendo,
jak twoją dobroć wszyscy kląć tu będą,
wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia

Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli
nas, dzieci Wielkiej, Niepodległej, Świętej
skuwać w kajdany łaski twej przeklętej,
cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli.

Legła twa armia zwycięska, czerwona
u stóp łun jasnych płonącej Warszawy
i ścierwią duszę syci bólem krwawym
garstki szaleńców, co na gruzach kona.

Miesiąc już mija od Powstania chwili,
łudzisz nas dział swoich łomotem,
wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem
powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.

Czekamy ciebie, nie dla nas, żołnierzy,
dla naszych rannych - mamy ich tysiące,
i dzieci są tu i matki karmiące,
i po piwnicach zaraza się szerzy.

Czekamy ciebie - ty zwlekasz i zwlekasz,
ty się nas boisz, i my wiemy o tym.
Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem,
naszej zagłady pod Warszawą czekasz.

Nic nam nie robisz - masz prawo wybierać,
możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
lub czekać dalej i śmierci zostawić...
śmierć nie jest straszna, umiemy umierać.

Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
Nowa się Polska - zwycięska narodzi.
I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić
czerwony władco rozbestwionej siły.

kufa86
03-08-2008, 03:34
Kazimierz Wierzyński

Na rozwiązanie Armii Krajowej

Za dywizję wołyńską, nie kwiaty i wianki -
Szubienica w Lublinie. Ojczyste Majdanki.
Za sygnał na północy, bój pod Nowogródkiem -
Długi urlop w więzieniu. Długi i ze skutkiem.
Za bój o naszą Rossę, Ostrą Bramę, Wilno -
Sucha gałąź lub zsyłka na rozpacz bezsilną.
Za dnie i noce śmierci, za lata udręki -
Taniec w kółko: raz w oczy a drugi raz w szczęki.
Za wsie spalone, bitwy, gdzie chłopska szła czeladź -
List gończy, tropicielski: dopaść i rozstrzelać!
Za mosty wysadzone z ręki robotniczej -
Węszyć gdzie kto się ukrył, psy spuścić ze smyczy.
Za wyroki na katów, za celny strzał Krysta -
Jeden wyrok: do tiurmy. Dla wszystkich. Do czysta!.
Za Warszawę, Warszawę, powstańcze zachcianki -
Specjalny odział śledczy: "przyłożyć do ścianki".

* * *

Zwinąć chorągiew z masztu. Krepą jest zasnuta
Za dywizję Rataja, Okrzei, Traugutta.
Pociąć sztandar w kawałki. Rozdać śród żołnierzy,
Na drogę, niech go wezmą. Na sercu niech leży.

8 lutego 1945

Mar-Basia
03-08-2008, 09:43
A ja Wam coś powiem -niewiele z nas przeżyło powstanie ,bo my przecież jesteśmy dziećmi powstańców a nie jego uczestnikami.
Ja nie wnikam czy to bylo sluszne czy nie bo teraz to po prostu nie ma żadnego znaczenia ,dla mnie to bohaterski zryw i tak niech zostanie .
Moj ojciec walczyl w Powstaniu ale w naszym domu patriotyzm byl wpajany mimochodem ,bez dęcia w trąby i rachowania ran i tak bylo w domach wielu moich przyjacioł . Dlatego trochę mnie draznia te pompatyczne słowa .Wolę po prostu żeby pamiętały o nich,powstańcach - następne pokolenia ,tak jak pamiętają moje dzieci i jak pamiętać będą napewno ich dzieci .

Czytalam prasowe sprawozdania o przebiegu uroczystosci. Nic z tego nie rozumiem, a moze GW jak zwykle przesadza? Ale jezeli to prawda - uszy mam czerwone za niektorych.

senior A.P.
03-08-2008, 09:49
Na nic poezja i proza
gdy dzisiaj na alarm
bije wielka groza.

Bog swiat urzadzil
ludzie go zepsuli,
a diabel nasyla
zawsze obcych zboji .

Nie martw sie Polsko
nigdy nie przepadniesz ,
jezeli z tej dziczy
Ojczyzne odgarniesz !

Malgorzata 50
03-08-2008, 09:54
Wstyd mi Augustynie ,że nie potrafisz uczcić milczeniem pamięci bohaterów .....

senior A.P.
03-08-2008, 10:03
Co za brednie !
Wlasnie to czynie !!!
Ty przylacz sie do owsiakowych czcicieli .

senior A.P.
03-08-2008, 10:27
Zwszelka zyczliwoscia i wzajemnoscia ,zycze ci przebudzenia.Nalezysz do tych co nie spia w nocy tylko w dzien.
Czas na przebudzenie nie tylko dla ciebie ale i podobnym tobie !

Alsko
03-08-2008, 10:36
Przykro, że ten wątek zjeżdża do takiego poziomu! I to za sprawą żołnierza.

Malgorzata 50
03-08-2008, 10:43
Przykro, że ten wątek zjeżdża do takiego poziomu! I to za sprawą żołnierza.
A wiesz AP ,że przed stacja metra Centrum jest ułożona ze zniczy powstańcza kotwica i sama widziałam młodych i bardzo młodych przystających nad niz na chwilkę .

Mar-Basia
03-08-2008, 10:55
Przykro, że ten wątek zjeżdża do takiego poziomu! I to za sprawą żołnierza.

Dziekuje Alsko.

senior A.P.
03-08-2008, 21:11
I o czym tu pisac kiedy za wszystko wini sie zolnierza,nawet to ,ze skradziono agregat w Warszawie podswietlajacy pomnik i czyny powstancow,zorganizowano Woodstock,osmieszono Polske i na tym forum zlikwidowano posty.
Czy to jeszcze Polska ???

wuere'le
03-08-2008, 22:07
Tyle się mówi o Powstaniu Warszawskim, tyle hałasu, a tu trzeba oddać hołd ludziom, którzy niepotrzebnie zginęli.
Uważam, że powinno się oddać pod sąd tych, którzy do tego powstania się przyczynili, którzy podjęli decyzję o jego istnieniu.
Przecież organizatorzy Powstania Warszawskiego doskonale wiedzieli, że nie ma ono żadnych szans.
Jak mogli liczyć AK-owcy na wsparcie socjalistycznego ZSRR ?
Tu zacytuję słowa znalezione w Internecie, nie są to moje słowa i nie potrafię podać ich autora, tym nie mniej całkowicie się z nimi zgadzam.
„Zawsze ogarnia mnie smutek, jak widzę obchody tej tragedii.
W Powstaniu odbija się jak w soczewce nasz charakter. Było to wydarzenie tak wyjątkowe - niezwykła eskalacja bohaterstwa, poświęcenia, optymizmu - że zatracamy perspektywę, nie widzimy, że było to bohaterstwo zmarnowane, poświęcenie chybione, optymizm bez podstaw.
Było zwiastunem nadejścia nowego porządku. Oraz podzwonnym dla Polski wschodniej, sarmackiej, która przez wieki nasiąkała orientalną namiętnością, okrucieństwem i gwałtownością.
Mówi się, że winę za upadek Powstania ponosi sowiecka armia.
Historia nie zna takich wartości, jak dobro czy zło, sprawiedliwość i niesprawiedliwość. W tej skali są to słowa puste.
Liczenie na pomoc Armii Czerwonej było budowaniem zamku na lodzie. Dla sowietów obie strony Powstania były przeciwnikiem! W Powstaniu walczyły siły rządu na uchodźstwie. Stalin miał własny plan wobec Polski. Z Armią Ludową wkroczyli ludzie, którzy mieli pod auspicjami bolszewików tworzyć rząd. Zainstalowano ich w Lublinie.
Komu zatem mieli Rosjanie pomóc? Tysiącom Polaków, którzy byli opozycją potencjalnie groźniejszą niż Niemcy? To byli młodzi, wykształceni ludzie, nauczeni nienawiści do komunistów, wyćwiczeni w walce, fanatycznie patriotyczni. Warszawa była wielkim arsenałem, pełnym zbrojowni, podziemnych drukarni, magazynów, z własną podziemną organizacją administracyjną itd. Była naturalnym ośrodkiem opozycji antybolszewickiej.
Powstanie spadło Rosjanom jak z nieba.
Dla mnie Powstanie jest karygodną głupotą popełnioną przez grupę generałów oderwanych od rzeczywistości - dinozaurów sanacji. Łatwo jest wysyłać ludzi na śmierć.
Ma romantyczny urok, przyznaję. Ale jeżeli sprowadzić do wspólnego mianownika, to identyczny urok ma harakiri popełnione przez samuraja, któremu zabrakło pana.
////////////////////////////////////////
Huczne uroczystości związane z Powstaniem Warszawskim to nie upamiętnianie klęski, tylko głupoty dowództwa i braku realizmu politycznego, nie imponują mi samobójcy i nic na to nie poradzę.
(Polski przywódca przypomniał, że w dniu warszawskiego zrywu, w Lublinie działał już Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego)”.(koniec cytatu)

Bohaterów to mieliśmy w 1939 roku. A Powstanie Warszawskie to była rzeź niewiniątek w zaspokajaniu politycznych ambicji panów z Londynu”.

Myślę, że powinniśmy mówić, i to dużo o Powstaniu Wielkopolskim, bo było to jedyne w naszej historii zwycięzkie powstanie. Niebawem będziemy obchodzić jego rocznicę i wówczas dajmy wyraz naszemu patriotyzmu, bo był to rzeczywiście czyn i zryw patriotyczny i godny odwagi i bohaterstwa z nadzieją na zwycięstwo, czyn odpowiednio przygotowany i dał efekty.
To jest godne uczczenia, Powstanie Wielkopolskie.

senior A.P.
03-08-2008, 22:17
Teraz to dopiero wlozono "kij w mrowisko" !
Chetnie teraz poczytam innych, juz widze "za i przeciw " powstaniu.
Powyzszy post jest napewno nie AK-owski ale kto wie czy nie prowokacyjny.
Bywa,ze sa tacy co czekaja az sie inni wykrwawia,co do tego chyba nie ma watpliwosci ,ze Powstanie Warszawskie to udowodnilo.

Malgorzata 50
03-08-2008, 22:19
wuere`le wiesz co nienawidzę takich dywagacji ..może minuta ciszy jest stosowniejsza .

martunia
03-08-2008, 22:22
Podpiszę się pod tym Małgosiu.

Alsko
03-08-2008, 22:28
Oddajemy hołd. Mamy to robić po cichu, bo Ciebie to drażni? Za duży hałas dla wrażliwych uszu?
To pomilcz!!!

bogda
03-08-2008, 22:28
To i tak nic nie da, do niektórych nie dociera, że należy uszanować tych poległych, którzy szli bronić Warszawy i Polski i nie żałowali swojego życia, darowali go Ojczyżnie....przecież większość z nich to były dzieci....

Mar-Basia
03-08-2008, 22:39
Oddajemy hołd. Mamy to robić po cichu, bo Ciebie to drażni? Za duży hałas dla wrażliwych uszu?
To pomilcz!!!

Podpisuje sie pod Alsko!!!!!!!!!!!!!!

wuere'le
03-08-2008, 23:09
Małgorzato,Marabello123,bogda, Alasko,Martuniu, przeczytajcie uważnie to co napisałem. Ja nikomu niczego nie ujmuję.
Czy ja gdzieś napisałem, że nie oddaję hołdu poległym? Mam tylko zastrzeżenia co do idei i sensu samego powstania.
Czy mam, waszym zdaniem, potakiwać, tak jak wszyscy, aby było dobrze, aby się nie narazić na jakieś negatywne opinie?

Wyraziłem swoje zdanie i mam do tego prawo, czy to się komuś podoba, czy nie.
Cholera jasna, przepraszam za wyrażenie, niczego nie ujmuję poległym, ale dlaczago wykorzystano dzieci? Przecież dziś żyjący sami mówią, że dla nich, to była zabawa(cytat z wypowiedzi tv.)
Dlaczego mam milczeć, bo niewygodna jest moja opinia dla kogoś?
Dalej, Alasko, dlaczego mam milczeć, co to jest. zakazana komuna, czy co?

martunia
03-08-2008, 23:12
Byłeś w powstaniu?
Alusia była!!!!!!
Zastanów się.

wuere'le
03-08-2008, 23:32
Nic z tego nie rozumiem.
Wychodzi na to, że cenzura działa.

Dalej, czy ktoś było w Powstaniu, czy nie, to jego sprawa, ja nie zamierzam osobiście nikogo rozliczać z poczucia patriotyzmu, to osobista sprawa.Ludzie, tam zabijanio niewinne dzieci, ktoś je tam wysłał, i co, nie ma wyrzurtów sumienia,żadnej za to odpowiedzialności?
Dlaczgo jednak nikt ani słowem nie odpowiedział na hasło Powstanie Wielkopolskie?

kufa86
03-08-2008, 23:43
Arkady Fiedler odpowiedział w książce "Mój ojciec i dęby"

POLA
03-08-2008, 23:50
niby nie na temat, a jednak...
Major Sucharski, dowódca Westerplatte, też wiedział przed wybuchem wojny, że posiłków nie będzie, że są załogą śmierci. Tylko on o tym wiedział, żołnierze - nie, dlatego w końcu podjął decyzję o kapitulacji.

Koszty powstania warszawskiego były ogromne, domy można odbudować, utraconego życia nie da się przywrócić.
Myślę, że trzeba oceniać tę tragedię z dwóch perspektyw: od strony heroicznej postawy obrońców i podejmowanych decyzji "na górze".
Pierwsze nie podlega dyskusji, drugie - nie podejmę się oceny.

Wuere'le, warszawskie dzieci same się garnęły do powstania, często wbrew woli dorosłych i często bez ich wiedzy. Ponadto każda para rąk była na wagę złota. Powstańcy liczyli na pomoc, wierzyli w zwycięstwo, stąd taka ich determinacja.

Lila
03-08-2008, 23:51
Nic z tego nie rozumiem.
Wychodzi na to, że cenzura działa.

Dalej, czy ktoś było w Powstaniu, czy nie, to jego sprawa, ja nie zamierzam osobiście nikogo rozliczać z poczucia patriotyzmu, to osobista sprawa.Ludzie, tam zabijanio niewinne dzieci, ktoś je tam wysłał, i co, nie ma wyrzurtów sumienia,żadnej za to odpowiedzialności?
Dlaczgo jednak nikt ani słowem nie odpowiedział na hasło Powstanie Wielkopolskie?

Bo poznaniacy praktycznym narodem są..Zresztą tylko dawna Kongresówka wie od czego muchy zdychają.
Dawniejszy zabór rosyjski ma wprawę w powstaniach.My kochamy powstania po prostu..I przegrywamy je zazwyczaj.:mad:

ps.Dzieci ? Normalnie.Wiecie czego najbardziej boją sie na misji w Kandaharze ? Dzieci właśnie.
A harcerze w Gliwicach w 39 -tym ? A lwowskie orlęta ?

Malgorzata 50
04-08-2008, 00:03
Małgorzato,Marabello123,bogda, Alasko,Martuniu, przeczytajcie uważnie to co napisałem. Ja nikomu niczego nie ujmuję.
Czy ja gdzieś napisałem, że nie oddaję hołdu poległym? Mam tylko zastrzeżenia co do idei i sensu samego powstania.
Czy mam, waszym zdaniem, potakiwać, tak jak wszyscy, aby było dobrze, aby się nie narazić na jakieś negatywne opinie?

Wyraziłem swoje zdanie i mam do tego prawo, czy to się komuś podoba, czy nie.
Cholera jasna, przepraszam za wyrażenie, niczego nie ujmuję poległym, ale dlaczago wykorzystano dzieci? Przecież dziś żyjący sami mówią, że dla nich, to była zabawa(cytat z wypowiedzi tv.)
Dlaczego mam milczeć, bo niewygodna jest moja opinia dla kogoś?
Dalej, Alasko, dlaczego mam milczeć, co to jest. zakazana komuna, czy co?Oczywiście ,że masz prawo wyrazić swoje zdanie ,a mnie ma się prawo nie podobać -no nie?? Ale to są czcze dywagacje i nie będziemy się wykłócać

ostatek
04-08-2008, 00:03
Niestety. Bezimienny autor internetowy miał trochę racji, przynajmniej we fragmentach. Muszę się zgodzić z wuere'le, choć bardzo bym tego nie chciała. Z częścią wypowiedzi mogłabym polemizować, ale wszystko już zostało napisane...
Liczenie na pomoc Armii Czerwonej było budowaniem zamku na lodzie. Dla sowietów obie strony Powstania były przeciwnikiem! W Powstaniu walczyły siły rządu na uchodźstwie. Stalin miał własny plan wobec Polski. Z Armią Ludową wkroczyli ludzie, którzy mieli pod auspicjami bolszewików tworzyć rząd. Zainstalowano ich w Lublinie.
Komu zatem mieli Rosjanie pomóc? Tysiącom Polaków, którzy byli opozycją potencjalnie groźniejszą niż Niemcy? To byli młodzi, wykształceni ludzie, nauczeni nienawiści do komunistów, wyćwiczeni w walce, fanatycznie patriotyczni. Warszawa była wielkim arsenałem, pełnym zbrojowni, podziemnych drukarni, magazynów, z własną podziemną organizacją administracyjną itd. Była naturalnym ośrodkiem opozycji antybolszewickiej.
Przecież to jest najprawdziwsza prawda. Jak również fragment poniższy...
niezwykła eskalacja bohaterstwa, poświęcenia, optymizmu - [...] nie widzimy, że było to bohaterstwo zmarnowane, poświęcenie chybione, optymizm bez podstaw.
BOHATERSTWO, POŚWIĘCENIE, PATRIOTYZM...
GLORIA VICTIS... możemy tylko zapalić znicz... i pomyśleć ile dobrego dla Polski mogliby zrobić powstańcy, gdyby przeżyli.

kufa86
04-08-2008, 00:25
niby nie na temat, a jednak...
Major Sucharski, dowódca Westerplatte, też wiedział przed wybuchem wojny, że posiłków nie będzie, że są załogą śmierci. Tylko on o tym wiedział, żołnierze - nie, dlatego w końcu podjął decyzję o kapitulacji.

Koszty powstania warszawskiego były ogromne, domy można odbudować, utraconego życia nie da się przywrócić.
Myślę, że trzeba oceniać tę tragedię z dwóch perspektyw: od strony heroicznej postawy obrońców i podejmowanych decyzji "na górze".
Pierwsze nie podlega dyskusji, drugie - nie podejmę się oceny.
.
Ja się podejmę.
Pola, czytasz rzeczy bieżące.
Tego nie publikowałem..
Stalin miał własny plan wobec Polski.
Powstanie spadło Rosjanom jak z nieba.

Z tym, że nie na pewno.
Stalin był genialnym strategiem i politykiem.
Polecam Suworowa „Godzina M”.
Powstanie Warszawskie wyhamowało sowiecką ofensywę skuteczniej jak hitlerowska armia.
Można sobie wyobrazić, że bez niego linia demarkacyjna przebiegałaby gdzieś w okolicach Paryża.
I wtedy zamiast pisać na niby "wolnym' forum
p. wuerele wpajałby jedynie słuszną ideologię za marną nauczycielską pensję.

Wałęsa też byłby w dupie.
Porównywalny a tym wyhamowaniem marszu komuny na Europę był tylko „Cud nad Wisłą’
I.... Sobieski – w innym układzie.
(też dzicz, polecam kryminalistę Sergiusza Piaseckiego "Pamiętnik oficera Armii Czerwonej").

Pani Slowikowa
04-08-2008, 00:43
Powstanie Warszawskie wyhamowało sowiecką ofensywę skuteczniej jak hitlerowska armia.
Można sobie wyobrazić, że bez niego linia demarkacyjna przebiegałaby gdzieś w okolicach Paryża.
".

Prawda to!!!:)

kufa86
04-08-2008, 01:10
Jesteś belfer.
Poczytaj, pomyśl - wyciągnij wnioski.
(to było do wuerele)

Lila
04-08-2008, 01:24
Napisał POLA
niby nie na temat, a jednak...
Major Sucharski, dowódca Westerplatte, też wiedział przed wybuchem wojny, że posiłków nie będzie, że są załogą śmierci. Tylko on o tym wiedział, żołnierze - nie, dlatego w końcu podjął decyzję o kapitulacji.



Jaka załoga śmierci ? To tylko w wierszu Gałczyńskkiego czwórkami do nieba szli .Ile tych czwórek było ? Malutko,lepiej już gęsiego ,aby szereg był dłuższy,co świadczy o jakości polskiego żołnierza..:)

A co do maj.Sucharskiego ,to sorry ...ale ten tchórz chciał poddać Westerplatte już po 12 -tu godzinach.Prawdziwym dowódcą był kapitan ( chyba ?? ) Franciszek Dąbrowski..
Sucharskiego wzięto za kaftan i zamknięto ,wypuszczając na odebranie honorów od Niemców.
Zresztą w oflagu był ignorowany przez swoich żołnierzy..
Jeszcze jedna tajemnica,która wyszła po latach..I jeszcze jeden niedoceniony bohater..Franciszek Dąbrowski.

kufa86
04-08-2008, 01:28
Zjeżdżacie na manowce.
Co z PW?
Czy miało sens:

ostatek
04-08-2008, 01:31
Powstanie Warszawskie wyhamowało sowiecką ofensywę skuteczniej jak hitlerowska armia.
Senior A.P. miałby większą wiedzę (z racji zawodu), ja odpowiem jak blondynka. Czołgi wystygły, psy odpoczęły (Matka często opowiadała o psich zaprzęgach w Armii Czerwonej); nie zapominajmy, że Niemcy walczyli, Rosjanie czekali. Umacnianie niemieckich pozycji na zachód od Warszawy? Mało prawdopodobne. Niemcy już bokami robili. Co najwyżej złoto z Wrocławia zdążyli wywieźć.
polecam Piaseckiego "Pamiętnik oficera Armii Czerwonej").
Nie czytać w pociągu! Dusiłam się ze śmiechu, łzy lały mi się ciurem, współczująca pasażerka, siedząca obok, zapytała: "umarła, czy ją rzucił?" Rozpłakałam się do końca, ledwiem z życiem uszła...

Lila...
Kapitan Franciszek Dąbrowski z 29 Kaliskiego Pułku Piechoty. M.Wańkowicz "Westerplatte".

kufa86
04-08-2008, 01:48
Nie czytać w pociągu! Dusiłam się ze śmiechu, łzy lały mi się ciurem, współczująca pasażerka, siedząca obok, zapytała: "umarła, czy ją rzucił?" Rozpłakałam się do końca, ledwiem z życiem uszła...

Nie wiem, gdzie masz ciura?
Życzę lepszych tematów do śmiechu.

Temat Powstania Warszawskiego został tutaj ordynarnie sprofanowany, jak w maglu każdy.

ostatek
04-08-2008, 02:00
Kufa, byłoby dobrze, gdybyś czytał to co piszesz. "Pamiętnik oficera Armii Czerwonej" nie o PW był. Albo Ci się pomerdało wszystko, albo skleroza Cię użarła.
Mogę Ci Piaseckiego podesłać, tak gwoli przypomnienia.

kufa86
04-08-2008, 02:16
Kufa, byłoby dobrze, gdybyś czytał to co piszesz. "Pamiętnik oficera Armii Czerwonej" nie o PW był. Albo Ci się pomerdało wszystko, albo skleroza Cię użarła.
Mogę Ci Piaseckiego podesłać, tak gwoli przypomnienia.
Bez laski proszę,( bo w twoim wydaniu jest wątpliwa),
postanowiłem tutaj pisać będąc mocno nawalonym.
Sergiusza P. Wańkowicz wyciągnął z pierdla.
Mam "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy", "Bogom nocy równi", "Człowiek zamieniony w wilka", oraz w/w.
Nie wiem z czego się śmiałaś, ta książka określa mentalność NKWD, która wykańczała resztki inteligencji z Powstania Warszawskiego.
Przeżyłaś dzięki pewnym brakom Twoich rodziców.

ostatek
04-08-2008, 02:43
Upojenie alkoholowe nie jest okolicznością łagodzącą.
Z pożyczkami się nie pcham, za dużo książek do mnie nie wróciło. Od Ciebie też pożyczała nie będę, bo to o czym piszesz - mam. Wańkowicz nie tylko wyciągnął S. Piaseckiego "z pierdla", ale również wydawał jego książki.
Głupota (NKWD też) mnie śmieszy i nic na to nie poradzę. Takie mam (zwichrowane?) poczucie humoru. Lubię ciągnąć tygrysa za ogon, bo "śmieszno i straszno"?

Widać takie obyczaje tutaj panują, że większość dyskusji kończy się gryzieniem po kostkach... Akurat Ciebie o brak argumentów nie podejrzewam, za to stwierdzam bezinteresowną złośliwość. Nawet nie pytam dlaczego Ty przeżyłeś...
Faktycznie dyskusję przeniosłeś do magla. Wobec tego - ja się wycofuję z każdej rozmowy z Tobą (tak na wszelki wypadek).
Przepraszam Szanownych Forumowiczów, że dałam się wciągnąć w dyskusję obrażającą temat, bo ten jest poważny i takie dywagacje nie powinny mieć miejsca.

kufa86
04-08-2008, 03:11
Głupota (NKWD też) mnie śmieszy i nic na to nie poradzę. Takie mam (zwichrowane?) poczucie humoru
[/SIZE]
Mnie nie.
Widać, że z "głupotą" GRU nikt z twoich bliskich nie miał do czynienia, więc śmiej się się pajacu.

Mam nadzieję, że o PW napiszą poważniejsi ludzie.

Alsko
04-08-2008, 07:12
Nic z tego nie rozumiem.
Wychodzi na to, że cenzura działa.

Dalej, czy ktoś było w Powstaniu, czy nie, to jego sprawa, ja nie zamierzam osobiście nikogo rozliczać z poczucia patriotyzmu, to osobista sprawa.Ludzie, tam zabijanio niewinne dzieci, ktoś je tam wysłał, i co, nie ma wyrzurtów sumienia,żadnej za to odpowiedzialności?
Dlaczgo jednak nikt ani słowem nie odpowiedział na hasło Powstanie Wielkopolskie?
Dla jasności - nie byłam "w Powstaniu". Przeżyłam je jako dziecko.
Pytasz, o co chodzi. Nie chodzi o to, że nie wolno Ci mieć własnego zdania! Mnie dotknął ton i dobór słów.
Dalej nie będę tłumaczyła, bo i tak ten wątek, zgodnie z moimi przewidywaniami, zjeżdża w dół.

PS. Hasło Powstanie Wielkopolskie z pewnością - tak. Ale nie w tym wątku, patrz tytuł. Otwórz nowy.

Lila
04-08-2008, 10:44
O dzieciach w walkach już pisałam powyżej..
Jeszcze zostaje rozliczenie.Zgadzam się z wuerl'e.Trzeba rozliczyć Niemców w końcu.A także za 180.000 ludności cywilnej i zamordowanie miasta.Dopiero prez.Warszawy Kaczyński zdobył się na wycenę strat.
Ale o ludziach też zapomniał chyba.

NKWD to inny temat pozornie.Pozornie..tylko.Bo oni wykończyli bohaterów AK,jeszcze zanim zrobiło to "nasze " UB.Proces 16-tu w Moskwie pamiętacie ?
Z serca Polski porwać bohaterów i sądzić ich jako zbrodniarzy ?

A świat milczał....tak jak z dymem pożarów ginęła Warszawa.


ps.Powstanie w 44 -tym trwa nadal..
Proponuję zamieszczać tu okruchy wspomnień,może jakieś wiersze powstańcze ,czy zdjęcia..
Aż do końca ,przesunięci w czasie,bądźmy z NIMI.
IM się to od nas należy.

senior A.P.
04-08-2008, 12:16
Kolejna rocznica minela i co ?
Komu ulzylo to ulzylo ale rodzinom powstancow nie.
Zblizamy sie do kolejnej rocznicy (1.IX.) to i o Niemcach chyba wspomnimy.
Ja zwracam uwage na polonofobie,antypolonizm i takie okreslenie jak "polock",z ktorym sie mozna spotkac w USA i Anglii gdzie ostatnio "nagonka rusza".
Moze zalozymy taki temat : Antypolonizm i jego skutki ?
Wolno dyskutowac o tym na tym forum czy nie ?
Moze to tylko dziennikarzom ( z wiadomego rodu i gazet) wolno o tym pisac .

Dariusz Kosiur
04-08-2008, 12:51
Wszystkim walczącym w Powstaniu Warszawskim, wszystkim, którzy w nim zginęli - wszystkim - za ich bezprzykładne bohaterstwo i poświęcenie własnego życia winniśmy oddać należny im hołd i stawiać za wzór współcześnie żyjącym Polakom. I jest to poza dyskusją.

(Ciekawi mnie, jak walkę powstańców oceniaja współczesni kosmopolici. Używając współczesnej terminologii można powiedzieć, że powstańcy byli takimi samymi terrorystami, jak dziś Palestyńczycy.)

Jednak z wojskowego i politycznego punktu widzenia doprowadzenie do wybuchu powstania było okrutną zbrodnią i wszystkich winnych tej zbrodni decydentów, tak polskich, jak i zagranicznych należałoby wymienić z nazwiska i winą za tę absurdalną zbrodnię obciążyć (karać już chyba nie ma kogo). Kto nie zgadza się z powyższym zdaniem, niech odpowie sobie na pytanie: czy wojskowo-polityczna decyzja o wybuchu powstania może być oceniona pozytywnie, jeśli powstańcy nie mieli nawet 40% szans na zwycięstwo?
Niewielu wie, że przed wybuchem powstania w Warszawie oczyszczono magazyny AK z broni i amunicji - powstańcy byli bezbronni (dane o uzbrojeniu powstańców są znane).
Działania bojowe AK rozpoczęła (sygnał z Londynu) w momencie pojawienia się na prawym brzegu Wisły pierwszych forpoczt Armi Czerwonej, a nie w momencie, gdy armie niemiecka i radziecka prowadziły walkę o Warszawę.
Niemcy nie niepokojeni przez nikogo mogli spokojnie pacyfikować miasto.
Przed wybuchem Powstania Warszawskiego Józef Retinger (żydowski doradca gen. W. Sikorskiego, współpracownik wielu zachodnich wywiadów, mason, późniejszy inicjator obecnej UE) wielokrotnie przekraczał linię frontu drogą powietrzną ustalając warunki likwidacji ewentualnych władz Polski i ich politycznego zaplecza, które mogłyby się ukonstytuować po wygranym powstaniu. Zniszczenie ostatniego polskiego oporu i politycznego przywództwa polskiego było na rękę wszystkim uczestnikom II wojny światowej - wszystkim naszym wrogom. Także tym, którzy nie mogli (i do dziś niemogą) ścierpieć katolickiego państwa w środku Europy. Zniszczenie stolicy katolickiego kraju było symbolem zwycięstwa wszystkich tych sił.
Należy też pamietać, że Państwo Polski Podziemnej i polskie społeczeństwo nie było monolitem w okresie okupacji. Tak jak przed 1939 r. ścierały się różne opcje polityczne (wymienię trzy główne): obóz sanacyjny, związany z J. Piłsudskim (judeomasoństwo anglosaskie), obóz "socjalistyczny" związany z gen. W. Sikorskim (judeomasoństwo europejskie - loże gł. francuskie) oraz spychany na margines obóz narodowy mający swój udział w walkach z Niemcami w postaci NSZ.
Z niewielkim błędem można powiedzieć, że siły, które doprowadziły do likwidacji stolicy i 200 tys. jej mieszkańców w wyniku Powstania Warszawskiego dziś mają w Polsce władzę (analogie między powstaniami z 1830, z 1863 i 1944 są oczywiste i uprawnione).
W 1939 r. przegraliśmy wojnę i do dnia dzisiejszego nie odzyskaliśmy suwerenności gospodarczej, ani politycznej.
Dariusz Kosiur

POLA
04-08-2008, 12:58
[I][B]
Jaka załoga śmierci ? To tylko w wierszu Gałczyńskkiego czwórkami do nieba szli .Ile tych czwórek było ? Malutko,lepiej już gęsiego ,aby szereg był dłuższy,co świadczy o jakości polskiego żołnierza..:)

A co do maj.Sucharskiego ,to sorry ...ale ten tchórz chciał poddać Westerplatte już po 12 -tu godzinach.Prawdziwym dowódcą był kapitan ( chyba ?? ) Franciszek Dąbrowski..
Sucharskiego wzięto za kaftan i zamknięto ,wypuszczając na odebranie honorów od Niemców.
Zresztą w oflagu był ignorowany przez swoich żołnierzy..
Jeszcze jedna tajemnica,która wyszła po latach..I jeszcze jeden niedoceniony bohater..Franciszek Dąbrowski.
1."Załogą śmierci" nazwano ich jeszcze przed wybuchem wojny (podobno załoga jakiegoś obcego okrętu), nie Gałczyński, który stworzył kolejny mit jak Mickiewicz z Ordonem.
2. Sucharski poddał placówkę po dwóch chyba dniach, flaga zawisła. Dąbrowski, kazał zdjąć i przejął dowództwo, wykorzystując załamanie majora. Po 7 dniach, wbrew woli Dąbrowskiego i reszty ostatecznie Sucharski zdecydował o poddaniu.
3. Sucharski wiedział już przed wojną, że wsparcia nie będzie. Dąbrowski wiedział? Chyba nie, żołnierze tym bardziej. Taka świadomość być może wpłynęła na decyzję dowódcy.

I tu jest problem: kiedy podjąć decyzję o poddaniu? Czy sens ma walka do ostatniej kropli krwi?

Czy PW musiało trwać tak długo, jeśli już doszło do jego wybuchu?
Nie potrafię sobie na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie, nie mam tej pewności, raczej więcej wątpliwości.
łatwiej oceniać pewne fakty z perspektywy niż wtedy, kiedy jest się w ogniu walki - wtedy łatwo o błędy.

Mar-Basia
04-08-2008, 12:59
Wszystkim walczącym w Powstaniu Warszawskim, wszystkim, którzy w nim zginęli - wszystkim - za ich bezprzykładne bohaterstwo i poświęcenie własnego życia winniśmy oddać należny im hołd i stawiać za wzór współcześnie żyjącym Polakom. I jest to poza dyskusją.

(Ciekawi mnie, jak walkę powstańców oceniaja współczesni kosmopolici. Używając współczesnej terminologii można powiedzieć, że powstańcy byli takimi samymi terrorystami, jak dziś Palestyńczycy.)

Jednak z wojskowego i politycznego punktu widzenia doprowadzenie do wybuchu powstania było okrutną zbrodnią i wszystkich winnych tej zbrodni decydentów, tak polskich, jak i zagranicznych należałoby wymienić z nazwiska i winą za tę absurdalną zbrodnię obciążyć (karać już chyba nie ma kogo). Kto nie zgadza się z powyższym zdaniem, niech odpowie sobie na pytanie: czy wojskowo-polityczna decyzja o wybuchu powstania może być oceniona pozytywnie, jeśli powstańcy nie mieli nawet 40% szans na zwycięstwo?
Niewielu wie, że przed wybuchem powstania w Warszawie oczyszczono magazyny AK z broni i amunicji - powstańcy byli bezbronni (dane o uzbrojeniu powstańców są znane).
Działania bojowe AK rozpoczęła (sygnał z Londynu) w momencie pojawienia się na prawym brzegu Wisły pierwszych forpoczt Armi Czerwonej, a nie w momencie, gdy armie niemiecka i radziecka prowadziły walkę o Warszawę.
Niemcy nie niepokojeni przez nikogo mogli spokojnie pacyfikować miasto.
Przed wybuchem Powstania Warszawskiego Józef Retinger (żydowski doradca gen. W. Sikorskiego, współpracownik wielu zachodnich wywiadów, mason, późniejszy inicjator obecnej UE) wielokrotnie przekraczał linię frontu drogą powietrzną ustalając warunki likwidacji ewentualnych władz Polski i ich politycznego zaplecza, które mogłyby się ukonstytuować po wygranym powstaniu. Zniszczenie ostatniego polskiego oporu i politycznego przywództwa polskiego było na rękę wszystkim uczestnikom II wojny światowej - wszystkim naszym wrogom. Także tym, którzy nie mogli (i do dziś niemogą) ścierpieć katolickiego państwa w środku Europy. Zniszczenie stolicy katolickiego kraju było symbolem zwycięstwa wszystkich tych sił.
Należy też pamietać, że Państwo Polski Podziemnej i polskie społeczeństwo nie było monolitem w okresie okupacji. Tak jak przed 1939 r. ścierały się różne opcje polityczne (wymienię trzy główne): obóz sanacyjny, związany z J. Piłsudskim (judeomasoństwo anglosaskie), obóz "socjalistyczny" związany z gen. W. Sikorskim (judeomasoństwo europejskie - loże gł. francuskie) oraz spychany na margines obóz narodowy mający swój udział w walkach z Niemcami w postaci NSZ.
Z niewielkim błędem można powiedzieć, że siły, które doprowadziły do likwidacji stolicy i 200 tys. jej mieszkańców w wyniku Powstania Warszawskiego dziś mają w Polsce władzę (analogie między powstaniami z 1830, z 1863 i 1944 są oczywiste i uprawnione).
W 1939 r. przegraliśmy wojnę i do dnia dzisiejszego nie odzyskaliśmy suwerenności gospodarczej, ani politycznej.
Dariusz Kosiur

Nie mysl, ze kwestionuje to cos powyzej napisal. Bardzo Cie prosze, podadaj mi zrodlo tych faktow historycznych. Sa naprawde bardzo ciekawe.

Dariusz Kosiur
04-08-2008, 13:45
Re: marbella123
Bardzo chętnie podzielę się źródłami wiedzy, ale dopiero po powrocie z wakacji do domu, do mojej biblioteczki.
Domyślam się, że chodzi wyłącznie o J. Retingera, bo reszta informacji o powstaniu jest znana i dostępna, i w książkach i w Internecie.
Dariusz Kosiur

senior A.P.
04-08-2008, 14:41
To chyba chodzilo o gen.Wl.Sikorskiego - wiadomo juz na czyje zlecenie go zamordowano ?

Lila
04-08-2008, 15:03
To chyba chodzilo o gen.Wl.Sikorskiego - wiadomo juz na czyje zlecenie go zamordowano ?

Niestety.Nie było ekshumacji.Żyje jakaś praciotka i się nie zgadza,na razie..

senior A.P.
04-08-2008, 15:06
To niedobzre,ze to wszystko tak w tej tajemnicy trzymaja ,pewnie sie czegos obawiaja ?

Matrix
04-08-2008, 18:12
Polityczne porachunki na Powązkach są faktem drogi adminie.
Nie można nazwać rzeczy po imieniu? Pięknie dziękuję za kosz.
W nim też draństwo nazwę draństwem.

POLA
04-08-2008, 18:42
Niestety.Nie było ekshumacji.Żyje jakaś praciotka i się nie zgadza,na razie..
Ona jest przeciw, ale zostawiła decyzję najważniejszym: LK i DT, a od nich jak na razie pismo, gdzie trzeba nie wpłynęło, ot co.

senior A.P.
04-08-2008, 21:45
To chyba niezaprzeczalne fakty,ktore czytamy wyzej i na podanych portalach.
Wniosek : Ten J.H. Retinger ,kim by nie byl to udawalo mu sie przewidywac co mialo nastapic w wielkim swiecie polityki.
I co seniorzy na to tego poczciwego forum ?
Ach ta Anglia a w niej monarchia ,ktora tyle lat przetrwala.
Prosimy o wiecej Darku.

Lila
04-08-2008, 22:01
Seniorzy tego poczciwego forum ,uznają za pewne pocieszenie fakt iż Powstanie w gettcie ,odbyło się wcześniej,bo inaczej pewnikiem getto namówiłoby resztę Warszawy do walki..
A tak ?
Nasza polska decyzja i masonów oraz Retingera po społu..
Hmm...to urywek wywiadu z gen.Bór -Komorowskim na rok przed jego śmiercią..

A więc to była chęć zwrócenia uwagi na polską sprawę?

Tak. Była to chęć zwrócenia uwagi Zachodu na sytuację w Polsce. Rosja ciągle zakłamywala [sic!], że AK nie walczy z Niemcami, a tylko z ich partyzantką. Chodziło o wykazanie, ze AK walczy z Niemcami. Tylko przez walkę można było wykazać dążenie narodu do wolności i niepodległości.

- Jak Pan Generał sobie tłumaczył brak reakcji Zachodu na walkę o Wilno i we Lwowie?

Wpływami Rosji. Rosja wszystko negowała i tłumaczyła po swojemu; pomniejszała udział AK w walce. Angłosasi pewnie sądzili, że my przesadzamy i że prawda leży pośrodku.

- Chodziło więc o pokazanie się światu?

Tak. Chodziło o walkę stolicy, która reprezentuje całość kraju. Dalej, zajęcie Warszawy przed wejściem Rosjan zmusiłoby Rosję do zdecydowania się: albo nas uznać, albo siłą złamać na oczach świata, co mogłoby wywołać protesty Zachodu. Trudno było przewidzieć, czy Rosja będzie dążyła do złamania nas siłą.

- Czy o tej alternatywie myślano?

Tak. Liczyliśmy się jak najbardziej, że Rosja będzie dążyła do złamania nas siłą, ale nie było innego wyjścia.

senior A.P.
04-08-2008, 22:13
Lila co Ty sie naczytalas ? Przeciez Rosji juz nie bylo byl Zwiazek Radziecki a to insza inszosc.Nie mieszaj poczciwego Rosjanina z bolszewikiem !
Backo Stalin kazal przyfolgowac na Wisle i odpoczac ,bo nie wiedzial jakie mu powitanie w warszawie rychtuja .Dopiero jak rozwietka wymacala,ze to ci sami uszykowala powstanie ,co Rosje obalili plodzac wodza rewolucji Lenina to dopiero zrozumial i jeszcze troche poczekal mowiac :"chwatit,zawtrom szagom marsz !".Moze to poswiadczyc owczesny zwiadowca Jaruzelski.
To nie nas Rosja zlamala tylko Niemcow,nam juz wczesniej granice ustalono.

Lila
04-08-2008, 22:34
To nie ja piszę,to gen.Bór -Komorowski.Dla niego to Rosja i koniec.Wywiad był w roku 1965.Za rok - generał umarł.

senior A.P.
04-08-2008, 22:41
No tak Rosja to Rosja a komunizm to komunizm w 1965 r. mial sie dobrze.
I kto by pomyslal,ze tak komunistow wymiotlo.
Niezbadane sa wyroki boskie .

admin
04-08-2008, 23:01
Użytkownik Dariusz Kosiur proszony jest po raz kolejny o nie podawanie linków do stron, na których znajdują się treści sprzeczne z polskim prawem. Sugeruje podawanie źródeł nie pochodzących z takich serwisów.

Lila
05-08-2008, 08:52
Słońce wzeszło o godzinie 5:18. Stan wody w Wiśle wynosi 159 cm, słonecznie, bez większych zachmurzeń, temp. powietrza 18˚C”.

Sobota 5 sierpnia przeszła do historii powstania jako „czarna”. Niemieccy i ukraińscy żołnierze bestialsko zamordowali 20 tysięcy mieszkańców Woli. Rzeź rozpoczęła się około godziny 14:00. Wróg nie pozostawił przy życiu lekarzy, sanitariuszek, dzieci, starców, chorych oraz rannych. Następne dni nie poskromiły zapędów bohaterskiej armii niemieckiej i przyniosły łącznie około 40 000 zabitych cywilów! Tej masakry nie można tłumaczyć tylko zdziczeniem żołnierzy formacji sojuszniczych czy nieuznawaniem przez Niemców powstańców za żołnierzy, a tylko buntowników (w myśl prawa międzynarodowego mieliby prawo do rozstrzeliwania tylko tych „cywilów”, którzy ukrywaliby znaki przynależności i chowali broń, tak jak działo się ze schwytanymi w 1939 roku niemieckimi dywersantami).

Bandyckie grupy SS zajęły Szpital Wolski. Zginęło 60 osób personelu oraz 300 chorych i rannych, w tym dyrektor szpitala dr Marian Piasecki, prof. Janusz Zeyland oraz ksiądz kapelan Kazimierz Ciecierski. Egzekucja odbyła się na podwórzu posesji rogu ulic Górczewskiej i Zagłoby. W miejscu tym zamordowano około 2 000 osób. O godzinie ósmej wieczorem Niemcy zajęli również Szpital Św. Łazarza (ulica Leszno 217). Zabity zostaje personel szpitala, chorzy i ranni, oraz spędzona w to miejsce okoliczna ludność - razem około 1.000 osób.



Jest piękny dzień.Taki jak dzisiaj.Ludzie na Woli jeszcze nie wiedzą,że będzie ostatni w ich życiu..

Nie zapominajmy...

Lila
05-08-2008, 16:07
Dziś idę walczyć - Mamo,
Może nie wrócę więcej,
Może mi przyjdzie polec tak samo
Jak tyle, tyle tysięcy

Poległo polskich żołnierzy
Za wolność naszą i sprawę.
Ja w Polskę, Mamo, tak strasznie wierzę
I w świętość naszej sprawy" (...)
..
''Ziutek ''..

Pani Slowikowa
05-08-2008, 16:15
Dlaczego na swiecie sie nie mowi o PW??:confused:
Czy juz tak wszyscy zobojetnieli na ludzka tragedie??
Jedna wiecej.. jedna mniej nie sprawia roznicy??
Spotkalam sie z opinia ze ludzie maja juz dosc tych historii z IIWS.. Ale nasza tragedia warszawska dopiero teraz wlasciwie zostala ogloszona wszem wobec..Dopiero co sie o niej dowiedzieli i juz jej maja dosc?:confused:

ammi1952
05-08-2008, 16:15
Jest Powstanie Warszawskie

Jest Powstanie Warszawskie

Przedzieraliśmy się przez wielki cmentarz,
Dym, ogień buchający, w oczy żrący,
Przerażający smród od poległych ciał,
Anka dostała, Boże, żeby nie umarła,
Była łączniczką, znałem ją jeszcze ze szkoły,
Była delikatna, miała piegi na twarzy,
Była odważna, chociaż Niemcy strzelali,
Więzłem ranną z pola bitwy,
Niosłem ją na plecach,
Nadleciały Mescherschmity,
Nurkowały, życie z ludzi wysysały,
Śmierć czaiła się wszędzie,
Chłopaki oddawali młode życie.
Choć broni, jedzenia brakowało,
Dość mamy hańby, zniewolenia,
Choć wróg był potężniejszy,
Duchem się nie poddamy,
Honor my, Polacy mamy.
Z Anią ślub w powstaniu wzięliśmy,
Po cichutku, w piwnicy,
W niedługim czasie Ania zginęła
Od kuli snajpera, później cierpiałem,
Hitlerowcom na nerwach grałem.

Wiersz napisał: Dariusz Rykowski- Piorun

senior A.P.
05-08-2008, 16:25
Pani Slowikowa !
A czy o Polsce w swiecie mowi sie gdzies dobrze ?
Prosze nie zapominac czyje sa media i jak o nas pisza .
Powod ?
Nie tak latwo z Polakow zrobic "poslusznych barankow",nie tak altwo ich oglupic lub do konca zniewolic - w koncowej fazie wszystko zawodzi ,bo Polacy sie budza i staja w obronie swojej tozsamosci !

Pani Slowikowa
05-08-2008, 18:43
tez nie zapomnijmy.. w 1944r..

Dzieciom polskim zamordowanym przez UPA

Na fotografii starej
z czterdziestego czwartego
rośnie skrwawione drzewo,
i dzieci ukrzyżowane…
Druty, jak róże, wplecione w nadgarstki…
Anioła nie ma nad nimi,
rok jest
czterdziesty czwarty,
na fotografii wśród zimy…

Wiszą tam dziś pośród cieni,
ból ich zatrzymał na zdjęciu,
zły czas zatrzymał ich cząstkę,
a świat się zmienił, się zmienił…
A one wciąż wiszą - za Polskę…

Matki w liściach i kirach,
nie ma skowronków, ni księdza,
nie ma szeptunek, ni wróżek
…tylko drzewa mogiłą,
i drut kolczasty, jak róże…

Pięć, cztery, i ledwie pół wiosny…
Inny już, inny jest świat,
i inne drzewa wyrosły.
I róże,
i anioł biały…
Pięć, cztery i ledwie pół
dzieci miały
…lat!
Inny jest świat, inny świat…

Mam fotografię starą
ból nieskonczoność uwięził
oczy dziecięce martwe,
z zamarznietą wiarą
bialą
na drzewa gałęzi.

Płacz umilkł dawno.
Na soplach splecione dłonie…
Pójdą do Matki Boskiej,
pójda do Niej.

Na fotografii polskiej…


Lusia Ogińska

Lila
05-08-2008, 18:43
Zamieszczajcie swoje wiersze...:)mili moi..

Powstanie trwa...w innym czasie.Bądźmy z tymi dzieciakami choć przez parę minut dziennie.Aż do końca....

Nadal trwa dzień piąty powstania..

Na Ochocie trwają reduty Kaliska i Wawelska coraz ściślej otaczane przez brygadę RONA. Trwa przymusowa ewakuacja ludności na Zieleniak przy Grójeckiej. Na Mokotowie popędzono grupę kobiet jako żywą tarczę dla czołgów idących na odsiecz stacji telefonów przy ul. Piusa XI. Tymczasem w Śródmieściu formuje się polska administracja, uzewnętrzniło się Państwo Podziemne i próbuje rozwiązywać problemy życia codziennego ludności cywilnej.

Karol X
05-08-2008, 21:13
Napisalem obszerny artykul na temat 64 rocznicy powstania warszawskiego.
Bylem zalogowany,a post po wyslaniu nie dotarl na forum.
Dlaczego?W dodatku wyskoczylo w okienku,ze nie jestem zalogowany.Przeciez pamietam,ze bylem.
Post wcielo i tyle.

Pani Slowikowa
05-08-2008, 21:30
Hej, ChŁopcy Bagnet na BroŃ!

Hej, chłopcy, bagnet na broń!
Długa droga, daleka przed nami,
Mocne serca, a w ręku karabin,
Granaty w dłoniach i bagnet na broni.

Jasny świt się roztoczy, wiatr owieje
nam oczy,
I odetchnąć da płucom i rozgrzać do krwi
I piosenkę, jak ręczę, nad nami roztoczy
W równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy...

Ciemna noc się nad nami roziskrzyła gwiazdami,
Białe wstęgi dróg w pyle, długie noc i dni,
Nowa Polska Zwycięska jest w nas i
przed nami,
W równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy...
Hej, chłopcy...

admin
05-08-2008, 21:50
Napisalem obszerny artykul na temat 64 rocznicy powstania warszawskiego.
Bylem zalogowany,a post po wyslaniu nie dotarl na forum.
Dlaczego?W dodatku wyskoczylo w okienku,ze nie jestem zalogowany.Przeciez pamietam,ze bylem.
Post wcielo i tyle.

Czy post był pisany metodą "szybkiej odpowiedzi?"
czy podczas pisania nie nastąpił reset łącza?
o której to było mniej więcej godzinie?
po raz kolejny przypominam, ze dobrze jest długie teksty pisać w notatniku - pozwala to uniknąć takich sytuacji

Karol X
05-08-2008, 22:12
Czy post był pisany metodą "szybkiej odpowiedzi?"
czy podczas pisania nie nastąpił reset łącza?
o której to było mniej więcej godzinie?
po raz kolejny przypominam, ze dobrze jest długie teksty pisać w notatniku - pozwala to uniknąć takich sytuacji

Dziekuje Adminko za szybka interwencje.
Post byl pisany metoda jaka zwykle stosuje tzn."Odpowiedz na ten watek" - dokladnie tak jak teraz pisze.
Bylem zalogowany,napisalem tekst,sprawdzilem i zatwierdzilem.Powinien sie ukazac na forum ale wyskoczyla informacja,ze nie jestem zalogowany lub nie mam dostepu do forum - tak jak to sie dzieje gdy sie nie jest zalogowanym.

Byc moze,ze nastapil reset lacza(czasem sie to zdarza),ale w tym wypadku powinienem otrzymac informacje w prawym dolnym rogu,ze cos takiego nastapilo.Byc moze,ze zajety informacjami zrodlowymi nie zauwazylem tego.
Post pisalem okolo godz 21-ej.
Trudno napisze raz jeszcze,bo sa to rzeczy ciekawe.
Pozdrawiam Administracje Forum.

donka
05-08-2008, 22:30
Lilu, Karolu,Słowikowo - przez kolejne dwa dni tzn.31 lipca i 1 sierpnia z okazji 64 rocznicy powstania warszawskiego w wątku " Poezja refleksyjna nie zawsze poważna " zamieszczałam wspomnieniową, a jednocześnie dokumentalną poezję powstańczą ,co stało się nawet przyczyną konfliktu między mną ,a jedną z osób,które odwiedziły ten wątek.
Wprawdzie juz go nie prowadzę,ale zapraszam bo wydaje mi się,że warto.

Lila
05-08-2008, 22:33
Lilu, Karolu,Słowikowo - przez kolejne dwa dni tzn.31 lipca i 1 sierpnia z okazji 64 rocznicy powstania warszawskiego w wątku " Poezja refleksyjna nie zawsze poważna " zamieszczałam wspomnieniową, a jednocześnie dokumentalną poezję powstańczą ,co stało się nawet przyczyną konfliktu między mną ,a jedną z osób,które odwiedziły ten wątek.
Wprawdzie juz go nie prowadzę,ale zapraszam bo wydaje mi się,że warto.

To przenieś je tutaj....:) Póki trwa powstanie ,będzie trwał i ten wątek..
Pozdrawiam..:)

donka
05-08-2008, 22:50
To przenieś je tutaj....:) Póki trwa powstanie ,będzie trwał i ten wątek..
Pozdrawiam..:)

Ale jak? Przez administratora?

Pani Slowikowa
05-08-2008, 22:57
Skopiuj je po prostu i wstaw tu..:) A z tamtad jak chcesz mozesz sama wykreslic

Lila
05-08-2008, 23:16
Kończy się piąty dzień Powstania.Tragiczny dla mieszkańców Woli,dzielnicy która pierwsza zapłaciła za zryw swych dzieci. 20 tys. mieszkańców dzielnicy zostaje zamordownych w okrutny sposób, w kolejnych dniach Niemcy zamordują około 40 tys. osób.
Na Woli walczy zgrupowanie ''Radosław'' pod dowództwem Jana Mazurkiewicza.


A także dzisiaj ,w więzieniu przy Alei Szucha Stefan Ossowiecki został zamordowany przez gestapo.

Około godziny 19:00 teren walk na Woli wizytowany jest przez gen. Ericha von dem Bacha. Jego sztab zorganizowany został w Sochaczewie.

Odbywają się pierwsze zrzuty lotnicze – po godzinie 1:00 w rejonie cmentarzy, Szpitala Wolskiego i Fortu Bema.


Warszawa cierpi,ale jest nadzieja.Powstanie ma trwać kilka dni.

Mar-Basia
05-08-2008, 23:21
Kończy się piąty dzień Powstania.Tragiczny dla mieszkańców Woli,dzielnicy która pierwsza zapłaciła za zryw swych dzieci. 20 tys. mieszkańców dzielnicy zostaje zamordownych w okrutny sposób, w kolejnych dniach Niemcy zamordują około 40 tys. osób.
Na Woli walczy zgrupowanie ''Radosław'' pod dowództwem Jana Mazurkiewicza.


A także dzisiaj ,w więzieniu przy Alei Szucha Stefan Ossowiecki został zamordowany przez gestapo.

Około godziny 19:00 teren walk na Woli wizytowany jest przez gen. Ericha von dem Bacha. Jego sztab zorganizowany został w Sochaczewie.

Odbywają się pierwsze zrzuty lotnicze – po godzinie 1:00 w rejonie cmentarzy, Szpitala Wolskiego i Fortu Bema.


Warszawa cierpi,ale jest nadzieja.Powstanie ma trwać kilka dni.

A my z wieloma innymi mieszkancami plonacej Warszawy czekamy w Pruszkowie na bydlecy wagon, kierunek - KL Auschwitz.

Pani Slowikowa
05-08-2008, 23:23
W jakiej dzielnicy Warszawy mieszkaliscie??

Mar-Basia
05-08-2008, 23:29
W jakiej dzielnicy Warszawy mieszkaliscie??

Z tego co wiem z opowiadan - to bylo Srodmiescie, gdzie znalezlismy sie zupelnie przypadkowo, bowiem droga przez most do domu byla odcieta. Mieszkalismy na Saskiej Kepie.

Lila
05-08-2008, 23:31
Basiu...w piątym dniu Powstania,jeszcze nie byłaś w Pruszkowie...Przypomnij sobie...może jeszcze coś pamiętasz przed tym obozem ??? Jeszcze jesteś w Warszawie..

Mar-Basia
05-08-2008, 23:49
Basiu...w piątym dniu Powstania,jeszcze nie byłaś w Pruszkowie...Przypomnij sobie...może jeszcze coś pamiętasz przed tym obozem ??? Jeszcze jesteś w Warszawie..

Jak wiesz, szukam od lat sladow. Dostalam z Muzum Oswiecimskiego od kustosza dokumenty, ze przyjechalismy transportem 8 sierpnia 1944. Listy byly sporzadzane recznie przez wiezniarki oswiecimskie, ktore pracowaly przy spisach. Moj obozowy numer jest wczesny, i wyglada, ze byl to pierwszy transport. Problem polega na tym, ze moi rodzice byli dotknieci syndromem KL - tj. syndromem obozu koncentracyjnego i sami mieszali wiele faktow. Zaczelam szukac sama, ale ludzie przywiezieni z Powstania w 1944 do KL Auschwitz nie sa za bardzo rozmowni - poprostu malo komunikatywni. Oj szukalam, szukalam. Namacalne fakty to spis wiezniarek i dzieci, ktore przybyly transportem z 8.8.1944 (potem byly nastepne), potem slady, ze bylam na bloku BII (lager szpitalny - podobno) i potem ustne wiadomosci, ktorych do tej pory nie udalo mi sie potwierdzic i na koniec zaswiadczenie z senatorium-domu dziecka dla sierot wojennych Zakopane. Nie ma mnie na zadnej liscie dzieci, ktore opuscily oboz po wyzwoleniu - wg kustosza Muzeum - wiezniowie roznymi srodkami i sposobami wydostali sie z Oswiecimia do Krakowa, Warszawy. Nie wiele pamietam, fragmenty, wigilie 1944 z plackami ziemniaczanymi, sztubowa, ktora ciagle krzyczala. Spotkalam kiedys mala dziewczynke, ktora w sierpniu 1944 miala niecale dwa latka i byla na bloku dzieciecym - ona doskonale pamietala wszystko, robila wywiady w licznej prasie, opowiadala wszystkie mozliwe szczegoly - ja mialam 4 lata i nigdy nie bylam Einsteinem!!!!! Poprostu niepamietam.

donka
05-08-2008, 23:50
Byłam 5 -go dnia powstania na Woli w Warszawie,na ul. Górczewskiej.W tym dniu odbywała się rzeź Woli. Miałam
9 lat.Wspomnienie tego dnia nie nadaje się do opowiadania.
Basia mogła być w Pruszkowie,bo już wtedy czynny był Pruszków,ale o ile wiem 5 sierpnia Śródmieście jeszcze nie znajdowało się w rękach Niemców.

Malgorzata 50
05-08-2008, 23:54
Dziewczyny czytam ze wzruszeniem .Donka poszłam do wątku o poezji miałaś wspaniały pomysł i pięknie to zrobiłaś .Przenieś te wszystkie wiersze tutaj...b. cię proszę

Małpa
05-08-2008, 23:54
Czytam to co opisujecie i jestem wdzięczna losowi,że nie musiałam tego przeżyc.

Mar-Basia
05-08-2008, 23:59
Byłam 5 -go dnia powstania na Woli w Warszawie,na ul. Górczewskiej.W tym dniu odbywała się rzeź Woli. Miałam
9 lat.Wspomnienie tego dnia nie nadaje się do opowiadania.
Basia mogła być w Pruszkowie,bo już wtedy czynny był Pruszków,ale o ile wiem 5 sierpnia Śródmieście jeszcze nie znajdowało się w rękach Niemców.
Widzisz, ja ciagle szukam. Podobno zabrali nas ze Srodmiescia, jedno jest pewne; ze w Muzeum u kustosza sa spisy, na ktorym jest moje nazwisko jako, ze przyjechalam transportem 8.8.1944. Prawdopodobnie bylam oddzielona od Matki, bowiem ona byla na innym bloku wg. dokumentow.

Ten caly pieprzony Oswiecim, zbrodniarze Niemieccy - ukradli mi dziecinstwo i osobowosc. Do dnia dzisiejszego szukam odpowiedzi kim jestem?

donka
06-08-2008, 00:01
Małgorzatko - chętnie je przeniosę,ale one stanowią całość z fotografiami.Spróbuję jutro przez administratora.

Lila
06-08-2008, 00:08
http://www.vpx.pl/up/20080805/powstanie.jpg (http://www.vpx.pl/foto,powstanie.html)


Zaczyna się szósty dzień Powstania..
Pogoda będzie piękna ,jak i w ''czarną sobotę''


O godzinie 6:00 rusza natarcie oddziałów gen. Reinefartha na cmentarze. Niemcy wypierają z nich powstańców, ale wkrótce oddziały ze Zgrupowania Radosław odbijają cmentarze Ewangelicki i Kalwiński.

Jednak główny kierunek natarcia sił niemieckich przebiega na osi ulic Chłodnej i Elektoralnej, w kierunku na Plac Za Żelazną Bramą. W godzinach popołudniowych siły niemieckie osiągają Ogród Saski i Pałac Brühla. Nawiązują kontakt z odciętą od dnia wybuchu powstania dzielnicą rządową i przebywającym w niej gubernatorem Fischerem. Oddziały III Obwodu AK z Woli zostają rozbite. Część będzie dalej walczyć w powstaniu w rejonie ul. Grzybowskiej, reszta weźmie udział w walkach na Starym Mieście...


Ale to jeszcze jest czas...
Dzisiaj zginie łączniczka ''Parasola " -"Anna '' ( dawniejsza "Natalia ") - Krysia Wańkowiczówna."Struś'' -jak ją nazywał ojciec..

I dzisiaj powstanie obóz w Pruszkowie- po południu.Niemcy przywiozą ocalałych ,przerazonych mieszkańców Woli..
I w tym obozie znajdzie się maleńka Basia - Marbella.
Ale jeszcze mamy czas i nadzieję..
Po mieście krążą pogłoski ,że armia Berlinga rusza na pomoc umęczonemu miastu.Nadzieja i radość.Mimo wszystko.Mimo ,że Wola spłynęła krwią...

urszula-kol
06-08-2008, 08:31
Liluś - dziękuję i proszę o kontunuację. Ty potrafisz tak sugestywnie i prawdziwie przywołać historię, nigdy nie za wiele o krzywdach, które spotkały nasz Naród Polski. Nie traćmy pamięci.
Donka35 dziękuję za poezję powstańczą, też uważam że powinna znależć się w tym wątku.
Dzieci Powstańcze Marbello, Donko chylę przed Wami czoło.

Alsko
06-08-2008, 08:50
Z tego co wiem z opowiadan - to bylo Srodmiescie, gdzie znalezlismy sie zupelnie przypadkowo, bowiem droga przez most do domu byla odcieta. Mieszkalismy na Saskiej Kepie.

Tak myślę... Czy przypadkiem nie byłaś bardziej w stronę Pl. Unii w Śródmieściu?
Na osi Marszałkowskiej granicą północną między Mokotowem a Śródmieściem była barykada na pl. Zbawiciela.
Wtedy daty by się zgadzały.

frida
06-08-2008, 09:03
Dziękuję za lekcję historii a zarazem życia....to bardzo wzruszające...bo prawdziwe ...pozdrawiam :)

Lila
06-08-2008, 09:37
Piękna niedziela ...szósty dzień Powstania.
Wola powstańcza walczy .Wola cywilna jest właśnie mordowana przez zgrupowanie RONA..
Pani Zofia Wańkowiczowa w swoim Domeczku na Żoliborzu pewnie modli się za córkę,jak i inne matki powstańczych dzieci. Jej druga córka -Marta- jest bezpieczna w Ameryce.Mąż jest już po Bitwie pod Monte Cassino,gdzie był korespondentem.Widział polską flagę na ruinach klasztoru i pewnie płakał słysząc mazurek Dąbrowskiego.18 maja -dokładnie,w dzień urodzin Karola Wojtyły z Krakowa.
Nic nie wie ,że starsza córka poszła do Powstania..

Tadeusz Bór-Komorowski podejmuje decyzję o ewakuacji Komendy Głównej AK i Delegatury z dotychczasowej siedziby w fabryce Kamlera na Woli w kierunku Starego Miasta. Nowa kwatera Komendy Głównej mieści się teraz w szkole przy ul. Barokowej.
Tego samego dnia zgrupowanie kpt. Gustawa Billewicza wycofuje się z rejonu browaru Haberbuscha przy Grzybowskiej do gmachu sądów na Lesznie. Po ciężkich walkach, wycofują się z Woli do Śródmieścia oddziały pod dowództwem kpt. Wacława Stykowkiego.

A sowieckie radio Moskwa zaczyna kłamliwą propagandę ,informując warszawiaków o walkach z Niemcami pod Warszawą..


http://www.vpx.pl/up/20080806/ofradosl.jpg (http://www.vpx.pl/foto,ofradosl.html)

Oficerowie zgrupowania ''Radosław '',które walczyło na Woli.

donka
06-08-2008, 09:45
--------------------------------------------------------------------------------

W 64 ROCZNICĘ POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

http://www.vpx.pl/up/20080806/201.jpg (http://www.vpx.pl/foto,_2055.html)



POEZJA POWSTAŃCZA



ZBIGNIEW JASIŃSKI ps.("Rudy") jeden z wielu uczestników powstania, nazywany

"poetą powstania warszawskiego".

Ranny we wrześniu,po kapitulacji stolicy dostaje się do niewoli. Z oflagu uwalniają go wojska brytyjskie.


PIEŚŃ O POWSTANIU

Rzucono hasło. Poszli żołnierze:

Sierpniowym słońcem lśnią pistolety,
matki żarliwie szepcą pacierze:
...Może zza Wisły ruszą Sowiety?...

Poszli żołnierze dzielni i młodzi
bez karabinów, bez karabinów,
a przeciw czołgom - tylko benzyna.

- Żywiej, klakierzy! Klaskać na podziw! -

W oczach im płonie zapał bezmierny,
bo karabiny sami zdobędą.
Przeciw dywizjom poszli pancernym,
i to w historii liczyć im będą:
warci, by łatwy przesłać im podziw
i obietnicę:
- Pomoc nadchodzi.

Pogodne było niebo sierpniowe,
gdy wyglądano przylotu ptaków.
Żołnierzyk młody, raniony w głowę,
bez amunicji szedł do ataku,
a wróg nas raził z wylotów strzelnic
i huk moździerzy po mieście dudnił,
i coraz więcej spalonych dzielnic,
i coraz ciężej i coraz trudniej...

- Klakierzy, patrzcie: już czwarty tydzień,
zwyciężyliśmy wroga pod Pastą!

- Klakierzy, oto: cztery tygodnie,
wróg atakuje już Stare Miasto...

Rwą nas w kawały bomby i czołgi,
słońce przez dymy świeci pogodnie,
milczą zdradzieckie działa znad Wołgi,
a wasza pomoc idzie, wciąż idzie,
i zgodnie radzą, radzą alianci:
czyśmy bandyci, czy kombatanci...

A w nasze piersi - salwy armatnie.
W gruzach Starówka, płonie Śródmieście,
świscze po zgliszczach piekło granatów.
Czy amunicję nadeślą wreszcie?...

I jeszcze jeden upływa tydzień,
nikt nam już z okien nie rzuca kwiatów.

I tylko pomoc - idzie, wciąż idzie,
i tylko rosną mogiły bratnie,
tylko te krzyże, krwi hekatomby,
te ponad nami bomby! te bomby!
bomby i bomby!...
Płonie Powiśle,
jutro z kolei padnie Czerniaków,
kto nam i kiedy tę pomoc przyśle?...

Próżno skazanym wyglądać znaków:
wrzesień już, wrzesień spłynął pogodnie,
dogasa miasto, huczą moździerze,
pokotem giną bezbronni, głodni,
brudni, zawszeni, ranni żołnierze...

- Dmijcie klakierzy w pochwalne trąby,
gdy ponad nami bomby i bomby,
bomby i bomby, bomby i bomby!...
nic, tylko bomby, bomby i bomby!...

Twarze kochane, twarze wybladłe
pod barykadą czyjeś się kładły,
główki dziecięce, oczy zdziwione,
usta kochane, nieporuszone,
słowa ostatnie, mogiły bratnie,
samolot, bomby, salwy armatnie,
słowa zamarłe, gwiazdy dalekie,
serca zacichłe, trzewia wyprute,
domy spalone, drzewa kalekie,
krzyże sterczące w niebo kikutem,
a w cieniu krzyży pod barykadą
twarz nowa ziemi kłoni się blado,
tlą się ulice, gaśnie Stolica,
samolot, bomby, huk, błyskawica,
ruiny wyżej i coraz wyżej
krzyże i krzyże, dymiące krzyże
a w pogorzeli pod barykadą
trupy się nowe kładą i kładą...

Ostatnie strzały obrońców głuchną.
Szczury tłuścieją na polskim ścierwie.

- Klakierzy, dosyć! Dłonie wam spuchną!
Pobożny podziw płuca wam zerwie!

/ fragment poematu./


Powstańcom brakowało broni, oczekiwali zrzutów alianckich jak zbawienia. Oczekiwali na wojska radzieckie,które zatrzymały się na Pradze po drugiej stronie Wisły… niestety ani alianci nie kwapili się z pomocą ,ani "bratnia armia" się nie spieszyła.
Doprowadzało to walczących do rozpaczy.która często znajdowała ujście w powstańczej poezji.


ŻĄDAMY AMUNICJI - Zbigniew Jasiński ps. "Rudy

Tu zęby mamy wilcze, a czapki na bakier,
Tu z nas nikt nie płacze w Walczącej Warszawie.
Tu się Prusakom siada na karku okrakiem
I wrogów gołą garścią za gardło się dławi.

A wy tam wciąż śpiewacie, że z kurzem krwi bratniej,
Że w dymie pożarów niszczeje Warszawa,
A my tu nagą piersią na strzały armatnie,
Na podziw wasz, na śpiewy i na wasze brawa.

Czemu żałobny chorał śpiewacie wciąż w Londynie,
Gdy tu nadeszło wreszcie oczekiwane święto!
U boku swoich chłopców walczą tu dziewczęta
I małe dzieci walczą, i krew radośnie płynie.

Halo! Tu serce polski! Tu mówi Warszawa!
Niech pogrzebowe śpiewy wyrzucą z audycji!
Nam ducha starczy dla nas i starczy go dla Was!
Oklasków nie trzeba! Żądamy amunicji!




Andrzej Józef podchor. Szczepański ps.Ziutek w czasie Powstania Warszawskiego dowódca drużyny w batalionie "Parasol".
Autor wiersza ”CZERWONA ZARAZA", który prawdopodobnie był jego ostatnim wierszem przed śmiercią. Wiersz pełen ekspresji pisany w rozgoryczeniu, gdy powstańcy wykrwawiali się, a na drugim brzegu Wisły stały już radzieckie wojska.

http://www.vpx.pl/up/20080806/ziutek.jpg (http://www.vpx.pl/foto,ziutek2.html) W walkach o Starówkę został ciężko ranny w brzuch.
Umarł niedługo potem w powstańczym szpitalu w wieku 22 lat.

Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu
zbydlęciałego pod twych rządów knutem
czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
morderco krwawy tłumu naszych braci,
czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
lecz chlebem witać na rodzinnym progu.

Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco,
jakiej ci śmierci życzymy w podzięce
i jak bezsilnie zaciskamy ręce
pomocy prosząc, podstępny oprawco.

Żebyś ty wiedział dziadów naszych kacie,
sybirskich więzień ponura legendo,
jak twoją dobroć wszyscy kląć tu będą,
wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia

Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli
nas, dzieci Wielkiej, Niepodległej, Świętej
skuwać w kajdany łaski twej przeklętej,
cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli.

Legła twa armia zwycięska, czerwona
u stóp łun jasnych płonącej Warszawy
i scierwią duszę syci bólem krwawym
garstki szaleńców, co na gruzach kona.

Miesiąc już mija od Powstania chwili,
łudzisz nas dział swoich łomotem,
wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem
powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.

Czekamy ciebie, nie dla nas, żołnierzy,
dla naszych rannych - mamy ich tysiące,
i dzieci są tu i matki karmiące,
i po piwnicach zaraza się szerzy.

Czekamy ciebie - ty zwlekasz i zwlekasz,
ty się nas boisz, i my wiemy o tym.
Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem,
naszej zagłady pod Warszawą czekasz.

Nic nam nie robisz - masz prawo wybierać,
możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
lub czekać dalej i śmierci zostawić...
śmierć nie jest straszna, umiemy umierać.

Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
Nowa się Polska - zwycięska narodzi.
I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić
czerwony władco rozbestwionej siły.


Rozpacz i rozczarowanie... poprzedzała euforia i radość,
gdy poeta szedł walczyć. Pięknie o tym pisze w wierszu do Mamy.

Do Matki

Dziś idę walczyć - Mamo!
Może nie wrócę więcej,
Może mi przyjdzie polec tak samo
Jak tyle, tyle tysięcy

Poległo polskich żołnierzy
Za Wolność naszą i Sprawę.
Ja w Polskę, Mamo tak wierzę
I w świętość naszej Sprawy.

Dziś idę walczyć. Matuś kochana,
Nie płacz, nie trzeba, ciesz się jak ja,
Serce mam w piersi rozkołatane,
Serce mi dziś tak cudnie gra.

Bo to tak strasznie dobrze jest
Mieć stena w ręku
I śmiać się śmierci prosto w twarz,
A potem zmierzyć i prać bez lęku
Za Kraj - za honor nasz!

Dziś idę walczyć - Mamo!

Twój Ziutek .



Z "DZIENNIKA PODRÓŻY" Włodzimierza Wysockiego

Wzywali pomocy,
błagali o broń,
a nasi sztabowcy
zatrzymali front.
Chcieliśmy przez Wisłę
z marszu, jak się da...
I płakali wszyscy
słysząc wciąż
"Nielzia!"
(...)
Czemu stały armie
sześćdziesiąt trzy dni
patrząc jak Powstanie nurza się we krwi?


W dniach 3-5 października oddziały powstańcze złożyły broń i poddały się Niemcom.

http://www.vpx.pl/up/20080806/161.jpg (http://www.vpx.pl/foto,_16148.html)



SŁOWA POŻEGNANIA - Edward Eugeniusz Chudzyński PS.”Edward”

Podczas powstania warszawskiego dowodził plutonem w rejonie Śródmieścia. Ciężko ranny podczas walk.
Po powstaniu jeniec w niemieckim stalagu.

Zagasiła nas ciszą noc październikowa.
Powiedziała "żegnajcie" skowyczącym sercom.
Pomnik nam się rozsypał, sława kolorowa,
Stała się nagle w oczach spopielałą twierdzą.
Pora jechać w nieznane. Zabrać ziemi grudkę,
Na grobową pamiątkę po umarłym mieście.
I już się nie oglądać, zostać ze swym smutkiem.
A myśli wszystkie zamknąć w pożegnania geście.
Po co myśleć? Nie trzeba, gdy się w mrok odchodzi, -
Ten, co pojąć nie umiał, musi nienawidzieć
Po co pytać? Daremnie czekać na odpowiedź.
Niech ta krew spadnie na nas! Niech za nami idzie!



"O spacerze po Cmentarzu Wojskowym" - Jan Twardowski

http://www.vpx.pl/up/20080806/2007080110455365_250.jpg (http://www.vpx.pl/foto,2007080110455365_2501.html)

Że też wtedy beze mnie
przewracali się w hełmie
lecąc twarzą bledziutką na bruk

Jurku z Wojtkiem i Jankiem
klękam z lampką i wiankiem
z czarnym kloszem sutanny u nóg

Przeminęło, odeszło w milczeniu
jak pod kocem na wycieczce ziemia

świecę lampkę rekoma obiema
gdzie pod hełmem dawnych oczu nie ma

dcn.

Malgorzata 50
06-08-2008, 09:59
Małgorzatko - chętnie je przeniosę,ale one stanowią całość z fotografiami.Spróbuję jutro przez administratora.
Wiem i to mi się tak bardzo podoba .Tu wydaje mi się będą na miejscu i każdy zainteresowany trafi od razu ,a warto ,bo piękne autentyczne i wzruszające .Powiem ci szczerze ,że nie jestem zbyt skora do uniesień szczególnie patriotycznych -ale te wiersze w połączeniu z fotografiami naprawdę mnie poruszyły.

Mar-Basia
06-08-2008, 10:00
Moj post No 469 przywolujacy do porzadku na tym forum osobe pod nickiem "janecz_ka" zostal wyrzucony do kosza. Smutne!

Jezeli moj protest nie jest wlasciwy - prosze go wyrzucic do kosza!!!!!!!!!!!!!!!!

Lila
06-08-2008, 10:01
Jeszcze gwoli wyjaśnienia..

W Warszawie nie było własowców ,jak często się uważa..Była ...RONA..

Brygada RONA (Rosyjskiej Narodowej Armii Wyzwoleńczej).

Bezpośrednie dowodzenie objął major Jurij Frołow. Pułk RONA przez pierwsze dziesięć dni walk z powstańcami (4 - 14 sierpnia) stacjonował na Ochocie, gdzie zapisał się mordami cywilów, gwałtami i rabunkami. Później szlak okrucieństw przebiegał od Wojskowego Instytutu Geograficznego przy Al. Jerozolimskich do szpitala Dzieciątka Jezus przy ul. Nowogrodzkiej.
Walki na Ochocie pochłonęły prawie 500 zabitych i rannych - 30 proc. stanu RONA. Ronowcy bili się też o gmach Dyrekcji Wodociągów i o Dom Turystyczny przy pl. Starynkiewicza.

donka
06-08-2008, 10:04
Anna Świerszczyńska - poetka. W czasie walk powstańczych, jak i podczas kampanii wrześniowej,
pracowała ochotniczo jako salowa i pielęgniarka w warszawskich szpitalach.

SZCZENIAK

http://www.vpx.pl/up/20080806/dziecko_warszawy__lacznik.jpg (http://www.vpx.pl/foto,dziecko_warszawy__lacznik2.html)

Kiedy rano zaczął ustawiać w bramie
butelki z benzyną
stróż klął jak wściekły.
Szczeniak
wywalił mu język do pasa.

Wieczorem przynieśli go żołnierze,
podpalił czołg.

Stróż klął już ciszej kopiąc na podwórzu
mały dołek dla szczeniaka.


JEJ ŚMIERĆ MA SZESNAŚCIE LAT

http://www.vpx.pl/up/20080806/p35.jpg (http://www.vpx.pl/foto,p351.html)

Konajac we krwi na bruku
skad ma wiedzieć, że kona.
Jest tak szczelnie wypełniona młodością,
że nawet jej konanie jest młode.

Nie umie umierać. Umiera przecież
pierwszy raz.


Strzelać w oczy człowieka

http://www.vpx.pl/up/20080806/p28.jpg (http://www.vpx.pl/foto,p282.html)

Miał piętnaście lat,
Był najlepszym uczniem z polskiego.
Biegł z pistoletem
Na wroga.

Zobaczył oczy człowieka,
Powinien był strzelić w te oczy.
Zawahał się.
Leży na bruku.

Nie nauczyli go
Na lekcjach polskiego
Strzelać w oczy człowieka




Jacek Kaczmarski

"Dylemat"


W tej kamienicy, w której syn mój razem ze mną żył,
Drewniane schody, brudne ściany, kibla biel.
Mieszkał przez ścianę jakiś podejrzany dla mnie typ,
No, ale ja byłem w AK - a on w AL.

Na schodach mijaliśmy się nie mówiąc sobie nic.
Dopóki noża w brzuch nie wsadzi - wszystko gra!
Choć wszystko nas dzieliło - łączył nienawistny fryc,
No, ale tamten był w AL - a ja w AK

Spotkania nielegalne tam za ścianą raz po raz,
A ja nic na to nie poradzę, choć w łeb strzel!
Bo przecież Niemców nie nasadzę na sowiecki zjazd,
Nawet jeżeli ja w AK, a on w AL!


W tym czasie syn mój, Józef, znikał z domu dzień za dniem,
A od nieszczęścia strzegłem go, Bóg prawdę zna!
Wtem widzę: stoi w drzwiach sąsiada z rozpalonym łbem,
Choć tamten przecież był w AL - a ja w AK.

Zerżnąłem pasem syna, miał już siedemnaście lat,
Najlepszy wiek, żeby najgłupszy wybrać cel
- Chcesz walczyć - walcz! Ale jak Polak, nie jak kat!
Przecież twój ojciec jest w AK - a on a AL!

Syn spojrzał na mnie i powiada, że chce Niemca bić,
I że Polaka powołanie dobrze zna.
A w czyim spełni je imieniu - nie robi mu nic,
Że był w AL - więc może też być i w AK.


A czas się zbliżał, każdy czuł, że już nam ziemia drży
I okna domów cięły świat jak okna cel!
Tamci do lasu szli, a na ulice szliśmy my,
Bo my w AK - a oni byli wszak w AL!

No i się stało, co się stało, co się miało stać,
I syn mój zginął - ciężko rzec - pierwszego dnia.
Nie trzeba było mi chłopaka do Powstania brać,
No, ale nie był już w AL - już był w AK.

Ktoś powie - nie on jeden! Tak, lecz dla mnie właśnie on!
Nieszczęścia jakoś sprawiedliwiej Boże dziel!
Byleby żył! Za wcześnie Twój ogląda, Panie, tron!
Byleby żył!
Niechby już nawet był w AL!




W Warszawie - Czesław Miłosz

Co czynisz na gruzach katedry
Świętego Jana, poeto,
W ten ciepły, wiosenny dzień?

Co myślisz tutaj, gdzie wiatr
Od Wisły wiejąc rozwiewa
Czerwony pył rumowiska?

Przysięgałeś, że nigdy nie będziesz
Płaczką żałobną.
Przysięgałeś, że nigdy nie dotkniesz
Ran wielkich swego narodu,
Aby nie zmienić ich w świętość,
Przeklętą świętość, co ściga
Przez dalsze wieki potomnych.

Ale ten płacz Antygony,
Co szuka swojego brata,
To jest zaiste nad miarę
Wytrzymałości. A serce
To kamień, w którym jak owad
Zamknięta jest ciemna miłość
Najnieszczęśliwszej ziemi.

Nie chciałem kochać tak,
Nie było to moim zamiarem.

Nie chciałem litować się tak,
Nie było to moim zamiarem.

Moje pióro jest lżejsze
Niż pióro kolibra. To brzemię
Nie jest na moje siły.

Jakże mam mieszkać w tym kraju.
Gdzie noga potrąca o kości
Nie pogrzebane najbliższych?

Słyszę głosy, widzę uśmiechy. Nie mogę
Nic napisać, bo pięcioro rąk
Chwyta mi moje pióro
I każe pisać ich dzieje,
Dzieje ich życia i śmierci.
Czyż na to jestem stworzony,
By zostać płaczką żałobną?

Ja chcę opiewać festyny,
Radosne gaje, do których
Wprowadzał mnie Szekspir. Zostawcie
Poetom chwilę radości,
Bo zginie wasz świat.

Szaleństwo tak żyć bez uśmiechu
I dwa powtarzać wyrazy,
Zwrócone do was, umarli,
Do was, których udziałem
Miało być wesele
Czynów, myśli i ciała, pieśni, uczt.
Dwa ocalone wyrazy:
Prawda i sprawiedliwość.

frida
06-08-2008, 10:09
....brak słów...poprostu przemilcze....pozwole się wzruszyc...i jeszcze raz...podziękować....

Mar-Basia
06-08-2008, 10:10
Kochane Lila, Donka - piszcie, wysylajcie zdjecia - serce stoi w gardle jak sie czyta i te poezje .....jaka w nich moc!

admin
06-08-2008, 10:16
Moj post No 469 przywolujacy do porzadku na tym forum osobe pod nickiem "janecz_ka" zostal wyrzucony do kosza. Smutne!

Jezeli moj protest nie jest wlasciwy - prosze go wyrzucic do kosza!!!!!!!!!!!!!!!!

wrzucone zostały wszystkie posty stanowiące "głosy" w tej minidyskusji - trudno wyrzucić post ją zaczynający i zostawić wszystkie inne, nieprawdaż? Wielokrotnie prosiłam, żeby nie wdawać się w dyskusję z postami, które powinny zostać przeniesione lub usunięte...

donka
06-08-2008, 10:16
Lilu masz rację,że to nie byli Ukraińcy,jak my mieszkańcy Woli byliśmy przekonani.Norman Davies ostatnio
pisze,że była to zbieranina różnej narodowości m.in. też Białorusini i Azerzy.Wyżywająca się na ludności banda morderców.

Lila
06-08-2008, 10:42
Doniu,nie należy także zapomnieć o Sturmbrigade Dirlewangera Była to banda esesmanów,często z wyrokami .5 sierpnia została skierowana do pacyfikacji Warszawy..
Na Woli wsławili się gwałtami młodych kobiet ,często w kilku,po czym bagnetami rozcinano im brzuchy.Siostry ze spacyfikowanego szpitala zostały po zgwałceniu wszystkie powieszone,przy rykach i śmiechach pijanej gawiedzi..

A naprzeciw tym bandom uzbrojonych dobrze opryszków,stanęła armia młodzieży.Często tylko z butelkami z benzyną...

donka
06-08-2008, 11:08
Marbello - Lila ma chyba rację.Prawdopodobnie do Pruszkowa zaczęli dopiero zwozić 6 sierpnia. Bo do 5-go, do późnych godzin popołudniowych nie mieli kogo...był rozkaz by rozstrzeliwać bez wyjątku całą ludność cywilną.Po południu mordowali już tylko mężczyzn - oczywiście ci, którzy podporządkowali się nakazowi oszczędzania kobiet i dzieci.
Myśmy spędzili noc w hali fabrycznej na Moczydle,gdzie upchnęli tłum wygnanych z domu ludzi./Rano już była ich pewnie tylko połowa,bo całą noc zabijali mężczyzn/
Stamtąd, a więc 6 sierpnia od rana pędzili ludzi do Pruszkowa.

http://www.vpx.pl/up/20080806/budowa_barykady_na_woli.jpg (http://www.vpx.pl/foto,budowa_barykady_na_woli.html)

admin
06-08-2008, 11:16
Szanowni Państwo,
osoby najbardziej aktywne w tym wątku chcą zachować jego wspomnieniowy, bardzo osobisty charakter. Proszę to uszanować - na odnoszenie się do tematów bieżących i polemiki historyczne proszę znaleźć inne miejsce i inne wątki.

Malgorzata 50
06-08-2008, 11:47
Lila Marbello i Donka dziękuję Wam bardzo za ten wątek .Naprawdę.Donka wiersze o najmłodszych.. powstańcach ...mam gulę w gardle.Dziękuje .
Augustynie proszę, przestań

Mar-Basia
06-08-2008, 13:10
Marbello - Lila ma chyba rację.Prawdopodobnie do Pruszkowa zaczęli dopiero zwozić 6 sierpnia. Bo do 5-go, do późnych godzin popołudniowych nie mieli kogo...był rozkaz by rozstrzeliwać bez wyjątku całą ludność cywilną.Po południu mordowali już tylko mężczyzn - oczywiście ci, którzy podporządkowali się nakazowi oszczędzania kobiet i dzieci.
Myśmy spędzili noc w hali fabrycznej na Moczydle,gdzie upchnęli tłum wygnanych z domu ludzi./Rano już była ich pewnie tylko połowa,bo całą noc zabijali mężczyzn/
Stamtąd, a więc 6 sierpnia od rana pędzili ludzi do Pruszkowa.



Donka, dzieki za te informacje, wobec tego zabrali nas 6-go sierpnia. Jak Ci pisalam, przyjechalismy pierwszym transportem. Rodzice moi malo mowili na ten temat - a szkoda! Po smierci Mamy w 1999 roku znalalam w jej dokumentach pare ciekawych dokumentow, listy z Oswiecimia pisane do Babci w Krakowie, kartke, ktora Babcia dostala w Krakowie napisana przez anonimowego czlowieka z Sosnowca, ktory znalazl grips mego ojca, w ktorym prosil aby powiadomic, ze "baletmeister" z zona i dziecmi jest w drodze do Oswiecimia. Wyslalam zeskanowana kopie tej kartki do jednej z naszych seniorek, ktora miala serce w gardle kiedy ja czytala.
Powoli zaczynam skladac daty i fakty, ale ciagle nie wiem kim jestem? I w tym caly problem. Pewnie zemre i niczego wiecej nie odkryje. Dzieki Lili, Tobie i innym seniorkom dowiaduje sie nieznanych mi faktow o Powstaniu - cierpie - demony znowu wrocily!

donka
06-08-2008, 13:50
Marbell - ja włączyłam się w ten wątek prawdopodobnie
później niż Ty i mimo,że czytałam wcześniejsze posty nie bardzo jestem zorientowana w Twojej tragicznej historii.
Piszesz,że nie wiesz kim jesteś,ale jednocześnie wynika z Twojego ostatniego postu,że miałaś Rodziców.Jeśli moje pytanie jest zbyt drążące - nie odpowiadaj,albo odeślij mnie do odpowiedniego postu

Mar-Basia
06-08-2008, 14:08
Donka, wyslalam Ci priva.

ammi1952
06-08-2008, 14:27
Jan Babicz - "Warszawiak "
Witkowi Modelskiemu


Twarz jeszcze dziecka
Hełm strażacki
Na którym zastygł
Miasta kurz
Osłania oczy
Swoją głębią
Ciężarem nakrył
Miękki włos

Panterka
Rękaw zawinięty
Za duże buty
Mocny pas
A na ramionach
Po dwie belki
Dodatek do
Dwunastu lat

I małe ręce
Wątłe barki
Które dźwigają
Własną śmierć


A oczy dymem
Ocienione
Jak właz kanału
W tamtą noc
Jaśniej płonęły
Niż ulice
Pomimo swych
Dwunastu lat

Aż padły dłonie
Zakrwawione
Mur nakrył sobą
Martwą broń
I zgasły oczy
Rozjarzone
Blaskiem dwunastu
Marnych lat
http://www.vpx.pl/up/20080806/79pxpomnik_malego_powstanca_21.jpg (http://www.vpx.pl/foto,79pxpomnik_malego_powstanca_21.html)

Lila
06-08-2008, 15:12
Minęła godzina 15-ta..
Na Woli oddziały gen. Reinefartha krwawo wyrąbują trasę w kierunku wschodnim po osi: Chłodna - Ogrodowa - pl. Mirowski - Hale Mirowskie - pl. Żelaznej Bramy . Jeden z batalionów Dirlewangera dotarł do Ogrodu Saskiego i siedziby gen. Stahela w Pałacu Saskim. W siedzibie gubernatora odsiecz przyjęto jako wybawienie - załamywał się już opór kompanii żandarmerii i uzbrojonych urzędników.

W tym samym czasie ,w pewnym mieście na wschodzie ,zapada wieczór.Jego mieszkańcy nie interesują się ginącymi ludźmi w kraju Chopina,którego tak będą uwielbiać..Zresztą są po drugiej stronie barykady - pośrednio.
Nikomu z nich nie przyjdzie na myśl,że dokładnie za rok o tej porze ,hekatomba dotknie ich miasto .
Oni - to przyszłoroczne trupy w tej wojnie.Ale na razie w Hiroszimie jest sielsko i spokojnie..

Basia.
06-08-2008, 15:23
chylę czoło, DZIĘKUJĘ ZA TEN WĄTEK.

donka
06-08-2008, 18:26
Kończy się piąty dzień Powstania.Tragiczny dla mieszkańców Woli,dzielnicy która pierwsza zapłaciła za zryw swych dzieci. 20 tys. mieszkańców dzielnicy zostaje zamordownych w okrutny sposób,


Warszawa cierpi,ale jest nadzieja.Powstanie ma trwać kilka dni.



Wracam jeszcze do Woli, której mieszkańcy w dniu 5 sierpnia przeżyli gehennę.
W godzinach przedpołudniowych zostali wymordowani pacjenci i personel Szpitala Wolskiego.
Mieszkałam o dwa kroki od szpitala i pamiętam płynącą rynsztokami krew, mimo ogromnie upalnego dnia.
Dzisiaj w pobliżu szpitala przy ul. Płockiej na wmurowanej w kamieniu tablicy przy pomniku czytamy:

http://www.vpx.pl/up/20080806/widokszpitalanaulpockig01.jpg (http://www.vpx.pl/foto,widokszpitalanaulpockig01.html)

http://www.vpx.pl/up/20080806/pamiciofiarszpitala5sieic91.jpg (http://www.vpx.pl/foto,pamiciofiarszpitala5sieic91.html)

Lila
06-08-2008, 18:42
Wola..Ile razy ktoś z nas będzie na Woli,niech pomyśli o jej mieszkańcach..dzisiaj mordowanych nadal..

A generał Bór -Komorowski ,cały czas śle depesze do Londynu z prośbą o zrzuty.Rządy państw zachodnich w Londynie i Waszyngtonie nie mogły z pełną uczciwością twierdzić, że spotkało je całkowite zaskoczenie. Od dawna wiedziały, że zanosi się na powstanie w Warszawie, chociaż nic nie wiedziały o jego terminie.
Normandia,to był cel główny..
Jednakże nie mogły pozostawać głuche na apele bliskiego sojusznika, który znalazł się w ciężkim położeniu..
Zrzuty więc będą..

W dniu szóstym Powstania Warszawskiego, powstańcy jeszcze nie wiedzieli iż są tylko stroną “trzecią”, czyli niewygodnymi sojusznikami i nie są traktowanymi jako alianci. To głównie było tragedią Powstania 44 i pozostaje do dziś!
http://www.vpx.pl/up/20080806/dziewczyny_powstania.jpg (http://www.vpx.pl/foto,dziewczyny_powstania.html)

Dziewczyny Powstania... takie jak Krysia Wańkowiczówna,która już poległa..

donka
06-08-2008, 18:50
Załączam jeszcze ciekawe zdjęcie ludności pędzonej pieszo do obozu w Pruszkowie. Widać na nim ludzi ubranych
w ciepłą odzież, mimo panującego tego lata gorąca. Wiedzieli,że nie wrócą do domów i większość
zabezpieczała się na niewiadomą przyszłość.

http://www.vpx.pl/up/20080806/do_transportu_do_pruszkowa.jpg (http://www.vpx.pl/foto,do_transportu_do_pruszkowa.html)

Prawdopodobnie ci ludzie wygnani zostali ze swoich domów
po 5 i 6 sierpnia. Mają przy sobie jakieś pakunki,tobołki,
wolno im było coś zabrać.
Ludności wyrzucanej 5 sierpnia odbierano brutalnie wszystko.
/sposobami,których tu nie opiszę/

bogda
06-08-2008, 19:12
Z wielkim wzruszeniem czytałam już wcześniej wiersze Donki zamieszczone w innym wątku, ale dobrze się stało, że tutaj zostały przeniesione, wraz z wspomnieniami Marbelli i Donki stanowią całość.....dziękuję Bogu, że nie musiałam tego przeżywać....a czytając Wasze wspomnienia i relacje.....serce zamiera, a gula rośnie w gardle....

Mar-Basia
06-08-2008, 19:43
Z wielkim wzruszeniem czytałam już wcześniej wiersze Donki zamieszczone w innym wątku, ale dobrze się stało, że tutaj zostały przeniesione, wraz z wspomnieniami Marbelli i Donki stanowią całość.....dziękuję Bogu, że nie musiałam tego przeżywać....a czytając Wasze wspomnienia i relacje.....serce zamiera, a gula rośnie w gardle....

Dziekuje.....nie mam slow, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak to przezywam.
Zawsze chcialam byc twarda ale czasami........czlowiek sie rozkleja i demony biora gore. Przepraszam.

Lila
07-08-2008, 00:21
Siódmy dzień powstania..poniedziałek..Pogoda piękna ,jak to w sierpniu ..

Na Woli nadal trwa mord ludności cywilnej,która też jest bezimiennym bohaterem Powstania..
Obóz w Pruszkowie stopniowo się zapełnia .Pierwsze transporty już wyjeżdżają,bo przepustowość obozu wyniesie 500.000 ludzi.Wyjeżdża także maleńka Basieńka - obecnie Marbella.Donia widzi wszystko ,ale to jest tak straszne,że po latach nie chce o tym napisać...
Oszalałe zwierzaki błąkają się ,szukając swych państwa.Tak jest na Woli..
Tworzy się Grupa "Północ" pod komendą ppłk. "Wachnowskiego". Grupa ta obejmuje oddziały Woli , Starówki, Żoliborza i Puszczy Kampinoskiej. Tego samego dnia ma miejsce utworzenie podobwodu "Śródmieście-Południe". Żołnierze 101. kompanii baonu "Bończa" w wypadzie na pl. Zamkowy zdobyli należący do dywizji pancernej SS "Wiking" transporter opancerzony typu Sd.Kfz 251/1. Pojazd nazwany przez nich "Starówka" nie został jednak nigdy wykorzystany bojowo przez oddziały AK.

Walczy zgrupowanie ''Radosław '' i jego legendarne baony -Broda 53, Zośka, Parasol, Miotła, Pięść i Czata 49..
Od trzech dni nie żyje żołnierz Parasola - Krzysztof Kamil Baczyński.Usiłował dostać się do swego oddziału na Wolę.Poległ w pałacu Blanka..
Jego ukochana żona Basia ,do końca swego życia ,nie będzie wiedziała ,co stało się z mężem..
Ale to niedługo.Zginie 1-go września.
A dzisiaj w Paryżu już trwają przygotowania do powstania..Dokładnie za 10 dni ruszą powstańcy w Paryżu..Ale jakże inne losy będą ich udziałem.

http://www.vpx.pl/up/20080807/parasol_1.jpg (http://www.vpx.pl/foto,parasol_1.html)

Kolumna samochodów baonu Parasol..Jest radość i pewność zwycięstwa.Wszak mamy sojuszników..

ammi1952
07-08-2008, 06:47
W przepastnym necie znalazłam wklepane wspomnienie nieznanego autora.
Wszedłem - przypadkowo - na "Waszą" stronę i przeczytałem wszystko z dużym wzruszeniem. Żeby się zrewanżować przekazuję wiersz napisany 22.VI.1944 przez kilkunastą harcerkę, sanitariuszkę w Powstaniu Warszawskim, gdy znalazła się po ewakuacji w Krakowie. Nazywała się Anna Sadkowska. Pani żyje w Warszawie pod nazwiskiem małżeńskim, którego nie ujawniam, ponieważ nie wiem, czy to aprobuje. Wiersz nie był nigdzie publikowany, ale - moim zdaniem jest świetny.


Gdybyś Ty Chryste...

Gdybyś Ty, Chryste chodził dziś po świecie,
Gdybyś w sierpniowej nocy pożarze
Zatrzymał wzrok swój na jasnym bagnecie,
Gdybyś zobaczył, jak Twoje ołtarze
W proch powalone legły pod gruzami,
Gdybyś Ty, Chryste był wtedy z nami
To byś w powstańczym chodził mundurze !
Gdybyś polską opaskę ujrzał na rękawie
I te oczy błagalnie wzniesione ku górze,
Gdybyś, Chryste był z nami w płonącej Warszawie
To nie szedłbyś w boskiego królestwa purpurze,
By się litosnym okiem przyjrzeć ludzkiej męce,
Lecz byś ku nam wyciągnął zakrwawione ręce,
Wyrwał komuś karabin, naboje w chlebaku
I runałbyś wraz z nami, Chryste, do ataku !...

Gdybyś zszedł do nas, Chryste tej sierpniowej nocy
Do ludzi, którym słońce wśród dymów zagasło,
Do ludzi, którym gwiazdy nie dodadzą mocy,
Gdybyś przyszedł... Stań Chryste! Musisz podać hasło!
A potem pójdziesz wolno szlakiem drogi krwawej,
Którą codzień odnoszą rannych z barykady!
Aż krzyknie ktoś za Tobą: "Hallo, ostrzał z prawej!"
Więc przypadniesz do ziemi na te krwawe ślady,
A nad Tobą ze świstem, z piekielnym jazgotem
Przeleci jeden pocisk, potem drugi... trzeci...
Noc świetlanych kul blaskiem jasno się rozświeci
I zgaśnie. Gwiazdy znów rozbłysną się złotem,
A potem?... Potem kilka dziewcząt, dziewcząt - prawie dzieci
Przejdzie szybko pod murem, gnąc się pod noszami.

Gdybyś zszedł wtedy Chryste, gdybyś Ty był z nami,
O, nie mieszkałbyś wtedu w cichym Nazarecie.
Nie! Dom Twój by się spalił z naszymi domami
I poszedłbyś razem z nami tułać się po świecie...
I poszedłbyś tą drogą, która nie ma końca,
Nie mając ani domu, ni szczęścia, ni słońca,
Gnany myślą obłędną - żandarmskim mundurem -
Przypadałbyś do ziemi, jak tam , pod kulami,
Jadłbyś w jakiejś piwnicy, spałbyś gdzieś pod murem...

Gdybyś Ty, Chryste, był podówczas z nami...[/b]

mimoza
07-08-2008, 07:17
ammi1952 - dziękuję za ten wiersz, dziękuję za wzruszenie, pozdrawiam autorkę.

Lila
07-08-2008, 09:35
Ammi,podziękuj proszę od nas ,za ten piękny wiersz...

Siódmy dzień Powstania - Śródmieście.Tak je widział ówczesny mieszkaniec.
''Bliżej Marszałkowskiej, w jakimś większym lokalu, można było oglądać występy artystyczne, posłuchać Mieczysława Fogga, czy brać udział we mszy świętej. Tam też często udzielano ślubów. Mieliśmy jednak nadmiar wolnego czasu i ograniczone możliwości przemieszczania się. Więc najczęściej siedzieliśmy w salonie i z kuzynostwem zacięcie graliśmy w brydża. Czasami dochodziły do nas wiadomości o toczonych walkach, o stratach i sukcesach. Tu w tej części Warszawy w tych pierwszych dniach była enklawa spokoju.

Obyczajem stały się codzienne wieczorne modlitwy na podwórku przed ołtarzykiem z figurą Matki Boskiej Niepokalanej. Były to modły dziękczynne za miniony czas i proszące o dalszą opiekę. Składały się one głównie z litanii do Matki Bożej.
Litanii stopniowo w miarę upływu dni coraz bardziej rozbudowywanej aktualnymi zwrotami: „. . .. Od ran zachowaj nas Pani . . .. Od pożaru . . .. Od zasypania . . .. Od granatników . . .. Od bomb . . .. Od kul snajpera . . .. Od ryczących krów uchroń nas Pani. . ..„ Ołtarzyki takie można jeszcze teraz, po 60 latach, oglądać na wielu podwórkach dawnej śródmiejskiej Warszawy. ''

A na Woli nadal piekło....

W tym samym czasie w Paryżu ,nasz rodak Andrzej Bobkowski notuje w swoim dzienniku...

'' 7 sierpień.
Warszawa zamieniła się w piekło. Walczy właściwie cała ludność. A Rosjanie przyglądają się. Jak Niemcy wyrżną Polaków, to Rosjanie zajmą Warszawę. Będzie to zawsze kilkadziesiąt tysięcy najlepszych obywateli mniej, czyli o kilkadziesiąt tysięcy przeciwników komunizmu i sowieckiej Polski mniej. To już jest całkiem jasne. (...) Otworzyć jakikolwiek komunikat i wszędzie tendencja do przemilczania Warszawy, kłopot.

A tam, w Warszawie, ci biedni chłopcy i te dziewczęta na pewno myślą, że cały świat spogląda na nich i wydaje im się, że umierają na oczach świata. Polska to nie tylko problem dla Polaka, to problem dla świata, który mąci wszystkim spokojny sen".

POLA
07-08-2008, 12:07
Dzisiaj w nocy, do 2:00, wysłuchałam audycji w RM, w studiu był Tadeusz Filipkowski, pieknie powiedział o ekscesach na CP podczas uroczystości. Mówił też o sytuacji bieżącej, o tym, żebyśmy nie zmarnowali tej przelanej krwi, żebyśmy nauczyli się ze sobą rozmawiać zwłaszcza wtedy, kiedy dzielą nas różnice spojrzeń na pewne sprawy.
Dzwonili też słuchacze, uczestnicy PW, z Norwegii, z Paryża, z Polski...
Każda historia inna, ale wspólny mianownik: dramat i trauma do dzisiaj

Warto było się nie wyspać, aby pobrać kolejną lekcję nie tylko historii przecież.

Mar-Basia
07-08-2008, 12:22
Dzisiaj w nocy, do 2:00, wysłuchałam audycji w RM, w studiu był Tadeusz Filipkowski, pieknie powiedział o ekscesach na CP podczas uroczystości. Mówił też o sytuacji bieżącej, o tym, żebyśmy nie zmarnowali tej przelanej krwi, żebyśmy nauczyli się ze sobą rozmawiać zwłaszcza wtedy, kiedy dzielą nas różnice spojrzeń na pewne sprawy.
Dzwonili też słuchacze, uczestnicy PW, z Norwegii, z Paryża, z Polski...
Każda historia inna, ale wspólny mianownik: dramat i trauma do dzisiaj

Warto było się nie wyspać, aby pobrać kolejną lekcję nie tylko historii przecież.

Pola, dziekuje. Kazda historia inna, ale wspolny mianownik; dramat i trauma do dzisiaj.
Nie zapomnijmy o tych, ktorzy zgineli w imieniu Polski.

POLA
07-08-2008, 12:52
Pola, dziekuje. Nie zapomnijmy o tych, ktorzy zgineli w imieniu Polski.
Pamiętam i będę, dopóki życia wystarczy, ale tę pamięć należy przekuwać na czyny, teraz, tutaj i nie chodzi o kwiaty i znicze, ale o coś znacznie ważniejszego i trudniejszego zarazem. Tak to widzę i tak odbieram.

Mar-Basia
07-08-2008, 13:12
Pamiętam i będę, dopóki życia wystarczy, ale tę pamięć należy przekuwać na czyny, teraz, tutaj i nie chodzi o kwiaty i znicze, ale o coś znacznie ważniejszego i trudniejszego zarazem. Tak to widzę i tak odbieram.

Pola, czyzbys miala watpliwosci, ze rodacy maja z tym klopoty? Jedno moge powiedziec, ze Polonia, ktora mieszka poza krajem doskonale zdaje sobie sprawe z waznosci i trudnosci tematu.

POLA
07-08-2008, 13:48
Pola, czyzbys miala watpliwosci, ze rodacy maja z tym klopoty? Jedno moge powiedziec, ze Polonia, ktora mieszka poza krajem doskonale zdaje sobie sprawe z waznosci i trudnosci tematu.
Nie mam na myśli Polonii, chodzi o tych, którzy żyją w Polsce i chodzi o umiejętność rozmawiania, spokojnego, bez skakania sobie do oczu, a z tym jest kłopot, teraz i tutaj. O tym właśnie mówił dzisiaj w nocy Tadeusz Filipkowski i w pełni się z nim zgadzam.

Lila
07-08-2008, 22:23
http://www.vpx.pl/up/20080807/wola1.jpg (http://www.vpx.pl/foto,wola1.html)


Wola.Ulica ( nie wiem jaka ) zakończona barykadą..

W tej chwili trwają ciężkie walki w rejonie cmentarzy.

Karol X
07-08-2008, 23:15
Ammi,podziękuj proszę od nas ,za ten piękny wiersz...

Siódmy dzień Powstania - Śródmieście.Tak je widział ówczesny mieszkaniec.
''Bliżej Marszałkowskiej, w jakimś większym lokalu, można było oglądać występy artystyczne, posłuchać Mieczysława Fogga, czy brać udział we mszy świętej. Tam też często udzielano ślubów. Mieliśmy jednak nadmiar wolnego czasu i ograniczone możliwości przemieszczania się. Więc najczęściej siedzieliśmy w salonie i z kuzynostwem zacięcie graliśmy w brydża. Czasami dochodziły do nas wiadomości o toczonych walkach, o stratach i sukcesach. Tu w tej części Warszawy w tych pierwszych dniach była enklawa spokoju.

Obyczajem stały się codzienne wieczorne modlitwy na podwórku przed ołtarzykiem z figurą Matki Boskiej Niepokalanej. Były to modły dziękczynne za miniony czas i proszące o dalszą opiekę. Składały się one głównie z litanii do Matki Bożej.
Litanii stopniowo w miarę upływu dni coraz bardziej rozbudowywanej aktualnymi zwrotami: „. . .. Od ran zachowaj nas Pani . . .. Od pożaru . . .. Od zasypania . . .. Od granatników . . .. Od bomb . . .. Od kul snajpera . . .. Od ryczących krów uchroń nas Pani. . ..„ Ołtarzyki takie można jeszcze teraz, po 60 latach, oglądać na wielu podwórkach dawnej śródmiejskiej Warszawy. ''

A na Woli nadal piekło....

W tym samym czasie w Paryżu ,nasz rodak Andrzej Bobkowski notuje w swoim dzienniku...

'' 7 sierpień.
Warszawa zamieniła się w piekło. Walczy właściwie cała ludność. A Rosjanie przyglądają się. Jak Niemcy wyrżną Polaków, to Rosjanie zajmą Warszawę. Będzie to zawsze kilkadziesiąt tysięcy najlepszych obywateli mniej, czyli o kilkadziesiąt tysięcy przeciwników komunizmu i sowieckiej Polski mniej. To już jest całkiem jasne. (...) Otworzyć jakikolwiek komunikat i wszędzie tendencja do przemilczania Warszawy, kłopot.

A tam, w Warszawie, ci biedni chłopcy i te dziewczęta na pewno myślą, że cały świat spogląda na nich i wydaje im się, że umierają na oczach świata. Polska to nie tylko problem dla Polaka, to problem dla świata, który mąci wszystkim spokojny sen".







Coz,swiat sie dowiedzial i nic nie powiedzial....kolejny powstaniec padl.
Swietnie sie czyta takie posty,bo to pozwala nam zrozumiec rozne oblicza powstania,nie tylko od strony barykad.
Jedni grali w brydza w salonie,a inni(w tym dzieci kobiety)gineli gdzies o pareset metrow dalej na barykadach.
Chociaz bywaly przypadki,ze i na barykadach wychodzil taki jegomosc,zalamywal rece i lamentujac zawodzil:
-Panowie,na milosc boska!Nieszczescie sciagniecie na nasze glowy!
Po czym spiesznie zawracal i udawal sie na gore kamienicy,zamykal zamki,zaciagal kotary i tylko ukradkiem spogladal,czy juz po wszystkim.
A po latach bedzie dumnie opowiadal wnukom,ze na barykadzie zostal sam,majac przed soba niezliczone trupy niemieckich zolnierzy.
To jednak nieliczne przypadki.
Wiekszosc wykazala bohaterska postawe,oddajac w ofierze zycie.
A ja z moim obszernym postem nie moglem wczoraj wejsc na forum.
Dwie nieudane proby.Bede walczyl jak AK,by sie ten post ukazal.

donka
07-08-2008, 23:19
Dzisiaj 7 sierpnia – 64 lata temu dla mnie powstanie się skończyło. Przestałam być mieszkanką Warszawy. Zaczęłam nowy etap życia . Gdyby nie powstanie… moje losy zapewne ułożyłyby się inaczej, ale wcale bym tego nie chciała ,życie nie obeszło się ze mną źle.

Lilu,mnie już w powstaniu nie ma, ale chętnie
jeśli pozwolisz będę zamieszczać w Twoim wątku trochę zdjęć dokumentalnych i może trochę powstańczej poezji?
A dzisiaj wrócę jeszcze do obozu w Pruszkowie.

http://www.vpx.pl/up/20080807/oboz.jpg (http://www.vpx.pl/foto,oboz.html)


W 1944 roku obóz przejściowy Durchgangslager 121 Pruszków funkcjonował w okresie od 6 sierpnia do 10 listopada 1944 r. Do obozu pędzono piesze transporty ludności z kolejnych dzielnic Warszawy, które dostawały się w ręce okupanta. Inne grupy ludności przywożono wagonami towarowymi. Więźniowie przebywali w niezwykle prymitywnych warunkach w halach produkcyjnych pozbawieni pomocy i opieki. Obóz miał charakter typowo przejściowy. Więźniowie przebywali w nim najczęściej dwa do trzech dni. Jedne transporty z więźniami odchodziły inne przychodziły. Po nieludzkiej segregacji i częstym rozdzielaniu rodzin więźniów wysyłano w transportach do obozów koncentracyjnych lub pracy przymusowej w Rzeszy. Powstańcy Warszawscy, młodzi ludzie i polska inteligencja byli wywożeni wyłącznie do obozów koncentracyjnych w Oświęcimiu, Mathausen i Stutthofie.

Transporty z Warszawy:

6 - 8 sierpnia Wola
6 - 8 sierpnia Powiśle
9 -14 sierpnia Ochota
19 sierpnia - 13 września Praga
22 sierpnia Sielce, Dolny Mokotów
24 sierpnia Krakowskie Przedmieście
31 sierpnia - 5 września Stare Miasto
2 -3 września Sadyba
5 - 9 września Powiśle
12 - 17 września Bielany, Marymont
25 - 28 września Mokotów
28 września - 1 października Żoliborz
2 - 10 października Śródmieście


Ocenia się, że przez obóz przeszło około 650 tys. osób, z czego:
350 tys. wywieziono jako niezdolnych do pracy do różnych miejscowości Generalnej Guberni,
150 tys. wywieziono na roboty do Niemiec
50 tys. wywieziono do obozów koncentracyjnych
100 tys. udało się legalnie i nielegalnie zwolnić z obozu
.

Lila
08-08-2008, 00:12
Ósmy dzień Powstania - wtorek..

Radio powstańcze -Błyskawica -zacznie dzisiejsze nadawanie ,po raz pierwszy , z budynku PKO przy Świętokrzyskiej -tymi słowami.."Opór w Warszawie wzmaga się. Toczące się walki – w pełnym znaczeniu tego słowa – boje uliczne na terenie wielkiego miasta.
Własne straty są wysokie. Celem opanowania położenia potrzebna jest pełnowartościowa dywizja wyposażona w dużą ilość broni ciężkiej. ''

Własne straty są wysokie..
A w tym samym czasie będzie nadawać z Moskwy radiostacja imienia ( o ironio i hańbo ) Tadusza Kościuszki ,zagrzewająca powstańców do boju,oraz pozdrawiająca -''wszystkich miłujących pokój ''...( halo Błyskawica ,pozdrawiamy was )..
Fałsz...fałsz ..fałsz..

Nieudany wypad grupy kpt. "Jana" d-cy "Brody 53" z rejonu cmentarza Żydowskiego na kolejową linię obwodową w celu zniszczenia pociągu pancernego nr 75. Pociąg ten ogniem ciężkiej artylerii niszczył polskie pozycje na Woli, Starówce i Żoliborzu. Niemcy dokonują kolejnych egzekucji w Halach Mirowskich. Po przełamaniu obrony na ul. Żytniej odrzucony Kedyw KG AK umocnił się w rejonie cmentarzy wolskich i na ul. Okopowej.
Kolejne ataki niemieckie z wielu kierunków na Starówkę. Podpalono domy na Krakowskim Przedmieściu od pl. Zamkowego do ul. Karowej...

To będzie się działo dzisiaj.Starówka ...

http://www.vpx.pl/up/20080808/stawki21.jpg (http://www.vpx.pl/foto,stawki21.html)

Grupa powstańców .Uwagę przykuwa SS-mańska bluza maskująca .To z magazynu na Stawkach ,który został zdobyty w pierwszych dniach .

Dzisiaj ,nie wiem o której godzinie ,czteroletnia Basia z Warszawy - Marbella ,przekroczy bramę KL Auschwitz.
Wraz z innymi ''bandytami ''..

Lila
08-08-2008, 00:35
Donia,proszę o zdjęcia...i poezję..
Ciebie nie ma już w Powstaniu,ale mnie tam nigdy nie było..Choć nieprawda.W domu mówiło się często ...I znam dwóch szacownych ojców rodzin ,którzy jako sieroty powstańcze zostali wychowani w naszych rodzinach..
Sporo tych dzieci z Warszawy umieszczały po ludziach Siostry Zmartwychwstanki.A także Jasna Góra zajmowała się dzieciakami z Warszawy.Chyba wiele z nich nawet nie pamięta swoich korzeni.. Po wojnie miały wyrabiane papiery ,jako dzieci swych opiekunów.

donka
08-08-2008, 00:50
Donia,proszę o zdjęcia...i poezję..
Ciebie nie ma już w Powstaniu,ale mnie tam nigdy nie było...

Akurat tego,że Ciebie tam nie było - nie żałuj.
Na całe szczęście fizycznie nie byłoby to możliwe, bo w 1944r.
nie było Cię zapewne na świecie.

Karol X
08-08-2008, 02:18
Moze nie wszyscy wiedza,co zamierzali Polakom zgotowac Niemcy w goracych dniach sierpnia 1944r.

Dowodca policji bezpieczenstwa w Generalnym gubernatorstwie plk Walther Bierkamp wydal specjalny rozkaz do komendantow policji bezpieczenstwa i sluzby bezpieczenstwa w dystryktach radomskim i krakowskim.
Tylko te dwa dystrykty pozostawaly jeszcze w granicach Generalnego Gubernatorstwa.
Rozkaz ten opatrzony data 6 sierpnia 1944r.przerazal swa trescia.
Bierkamp ,obawiajac sie,ze powstanie w Warszawie,moze ogarnac inne,pozostale w granicach Generalnego Gubernatorstwa ziemie polskie,polecil policji przeprowadzenie w porozumieniu z Wehrmachtem zmasowanych aresztowan.Akcja miala koncentrowac sie w wiekszych osrodkach miejskich.
Liczba mezczyzn przeznaconych do aresztowania w Czestochowie i Radomiu wynosila po 10 tysiecy osob w kazdym z tych miast.Rozkaz glosil dalej,ze w przypadku wybuchu powstania,wiezniowie powinni byc natychmiast rozstrzelani.W dystrykcie radomskim rozkaz ten otrzymal komendant policji bezpieczenstwa i sluzby bezpieczenstwa SS-Obersturmmbannfuhrer Joahim Illmer.
Ten 35-letni Niemiec byl fanatycznym hitlerowcem i zacietym wrogiem Polakow.Za swa terrorystyczna dzialanosc w dystrykcie radomskim zostal przedstawiony do odznaczenia wojennym krzyzem zaslugi I klasy.Teraz w sierpniu 1944r. nie czul sie juz na silach,by wykonac otrzymany rozkaz.
Prosil Bierkampa o zezwolenie na odstapienie od jego wykonania.Stanowisko swoje uzasadnial wzgledami natury technicznej.
Z jednej strony - argumentowal Illmer- wiekszosc mlodych ludzi ukrywa sie,z drugiej - brak sil policyjnych z uwagi na ich zaangazowanie w sluzbach wartowniczych przy budowie umocnien.
Joachim Illmer wysunal jeszcze jeden argument,ktory byl jego zdaniem najbardziej przekonywajacy.
"Koncentracja sil rosyjskich - pisal Illmer - jest tak silna,ze w kazdej chwili liczyc sie trzeba z naglym przelomem.
Front rosyjski stoi juz 25 km przed Radomiem.Rozstrzelanie Polakow nie byloby wtedy mozliwe.Polacy natomiast skoncentrowani w obozach i wiezieniach wpadliby w rece Rosjan i przedstawialiby doskonale odswiezenie dla wystawionych przez nich polskich dywizji".

Rozkaz Bierkampa nie zostal ostatecznie wykonany.


Gdyby rozkaz wykonano mielibysmy prawdopodobnie kilka "Katyniow" pod koniec wojny - tym razem to juz naprawde w niemieckim wydaniu.

ammi1952
08-08-2008, 06:37
Sierpień

Gdzie sierpień? Gdzie nasz złoty sierpień?
Kłosy żytnie, brzęk pszczoły i cichy szept liści?
- Nic, prócz trupów i ruin, spustoszeń i cierpień.
Mord. Pożoga. Szaleństwo. Sierpień nienawiści.

W oczach twoich, kochana, w oczach twoich zmęczonych
trwanie chłodne. Stwardniały ręce twe dziewczęce.
I nie pytam: co z bratem? A dom - już spalony.
I tak już trzy tygodnie. I będzie ich więcej.

Więcej będzie zabitych, kalekich, bezdomnych.
Kto wie, czy ujrzymy, jak złocą się kłosy?
Mord. Pożoga. Szaleństwo. Brat. Dom. Słońce. Bomby.
Trzy tygodnie. Trzy wieki. To dosyć. To dosyć.

Dosyć - lecz nie dla ciebie. Oczy twe dziewczęce
chłodem płoną i żołnierz z nich otuchę czerpie.
- Tysiące takich dziewczyn, skamieniałych w męce,
razem z tobą budują - inny, lepszy Sierpień.

Ten wiersz Zbigniewa Jasińskiego nie daje mi spokoju. Jest inspiracją, wytłumaczeniem, motywacją i daje nadzieję, że dziś także możliwe jest takie spojrzenie...
Wiersz ten darzę ogromnym sentymentem,zostałam kiedyś namówiona do uczestniczenia w konkursie recytatorskim i tak dosłownie z marszu na przekór wszystkiemu i wszystkim powiedziałam ten wiersz i to było to.

frida
08-08-2008, 08:44
piękny Ammi....:)

Mar-Basia
08-08-2008, 08:54
Cudownie piszecie. Dziekuje.

Lila
08-08-2008, 15:25
W tej chwili trwa silny ostrzał Starówki..

Mieszkaniec Warszawy :Słuch był podstawowym zmysłem ostrzegającym przed zagrożeniem. Ryczące krowy, a była to o niedużym rozrzucie ówczesna niemiecka broń rakietowa, objawiały się sześciokrotnym rykiem, odgłosem wyrzutni. Po tym szóstym było jeszcze kilkanaście sekund na ukrycie się, a nie wiadomo było gdzie uderzą.

Ukrywanie się przed nimi było tylko teorią, bowiem ich siła niszczenia była bardzo dużą. Taka salwa, złożona z 6 pocisków, burzyła całe budynki z oficynami. Salwy mogły być burzące, zapalające, bądź mieszane. Bomby zrzucane ze stukasów były mniej groźne, ale bardziej precyzyjne. Niejako informowały o swoim celu. Charakterystyczny był szum pikującego samolotu i dźwięk jego silnika, gdy na wysokich obrotach po nakierowaniu bomby, świecą uchodził ku górze, a spadająca bomba gwizdem, hukiem i gruchotem informowała o swoim przybyciu.



Snajperskiej kuli się nie słyszało, a jeśli tak, to znaczy się, że przeleciała koło ucha.


A świat jak zwykle się kręci po staremu.Dwaj zbrodniarze -Stalin i Hitler - jeszcze żyją..
Nawet nie przypuszczają ,że dokładnie za 64 lata ,pod portretem innego ,przy którym byli tylko marnymi detalistami,świat urządzi Olimpiadę..Bo świat ma zawsze wytłumaczenie dla obojętności .

Lila
08-08-2008, 21:58
http://www.vpx.pl/up/20080808/powstbor.jpg (http://www.vpx.pl/foto,powstbor.html)

Bór-Komorowski wizytuje zgrupowanie ''Radosław ''


Radio Błyskawica...

Tak... żyć – chcemy. Nie chcemy – umierać!
Boże!... Ujrzeć jeszcze – Ojczyznę swobodną!...
Zginąć – teraz?... Zginąć – właśnie teraz?...
– Boże! Pozwól zachować nam godność!

donka
08-08-2008, 22:50
MALI POWSTAŃCY


Obok dorosłych do walki stanęły warszawskie dzieci. Chłopcy w wieku 11-18 lat zgłaszali się do dowódców oddziałów powstańczych żądając wręcz, aby pozwolono im podjąć walkę ze znienawidzonym najeźdźcą. Część z nich była odpowiednio przeszkolona w harcerskich Szarych Szeregach lub konspiracyjnych podchorążówkach. Większość zdobywała doświadczenie w ulicznych walkach.

http://www.vpx.pl/up/20080808/mlodzi_powstancy1.jpg (http://www.vpx.pl/foto,mlodzi_powstancy1.html)

Dowódcy poszczególnych oddziałów ulegali presji ochotników przyjmując od nich przysięgę żołnierza AK i włączając ich do powstańczych szeregów. Kilkunastoletni chłopcy pełnili służbę jako łącznicy, przewodnicy w kanałach, niszczyli butelkami z benzyną niemieckie czołgi, z bronią w ręku pełnili służbę liniową na barykadach.

http://www.vpx.pl/up/20080808/mlodzi_powstancy.jpg (http://www.vpx.pl/foto,mlodzi_powstancy.html)

Zasłynęli z szalonej odwagi i determinacji przewyższającej wielokrotnie postawę dorosłych żołnierzy. Wielu z nich w uznaniu zasług bojowych zostało awansowanych na wyższe stopnie wojskowe: st. Strzelca, kaprala, plutonowego, sierżanta a nawet podporucznika. Trzech z nich zostało kawalerami Krzyża Virtuti Militari, a kilkudziesięciu było odznaczonych Krzyżami Walecznych i Krzyżami Zasługi z Mieczami. Wielu z nich zostało rannych lub zapłaciło najwyższą cenę - polegli na polu chwały.

http://www.vpx.pl/up/20080808/p09.jpg (http://www.vpx.pl/foto,p091.html)

http://www.vpx.pl/up/20080808/do_wiersz_szczeniak.jpg (http://www.vpx.pl/foto,do_wiersz_szczeniak.html)

Mar-Basia
08-08-2008, 22:57
Lila, Donka, skaqd Wy macie te zdjecia? Jak na nie patrze ciarki mi przelatuja po grzbiecie.

ammi1952
08-08-2008, 23:15
http://www.youtube.com/watch?v=uPjxeuY2vGg
Marbello na tej stronie jest więcej zdjęć i filmików w tematyce Powstania Warszawskiego

frida
08-08-2008, 23:16
Przyznam,że i mnie .... a łez się nie pozbędę :(....

Mar-Basia
08-08-2008, 23:20
http://www.youtube.com/watch?v=uPjxeuY2vGg
Marbello na tej stronie jest więcej zdjęć i filmików w tematyce Powstania Warszawskiego

Dziekuje, zagladne w przyszlym tygodniu. Wczoraj w nocy wskoczyl mi pierunski wirus - Trojan horse i technik zabral mojego kompa do atelier. teraz uzywam kompa mego mezulka, i nie chce zadnej wpadki na internecie - lubie spokoj w rodzinie.

donka
08-08-2008, 23:21
Warszawskie dzieci

Nie złamie wolnych żadna klęska,
Nie strwoży śmiałych żaden trud -
Pójdziemy razem do zwycięstwa,
Gdy ramię w ramię stanie lud.
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,

http://www.vpx.pl/up/20080808/walczacy_mlodzxi_chlopcy.jpg (http://www.vpx.pl/foto,walczacy_mlodzxi_chlopcy.html)

Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!
Powiśle, Wola i Mokotów,
Ulica każda, każdy dom -
Gdy padnie pierwszy strzał, bądź gotów,
Jak w ręku Boga złoty grom.
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój…

http://www.vpx.pl/up/20080808/102.jpg (http://www.vpx.pl/foto,_10174.html)

Od piły, dłuta, młota, kielni -
Stolico, synów swoich sław,
Że stoją wraz przy Tobie wierni
Na straży Twych żelaznych praw.
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój…

http://www.vpx.pl/up/20080808/141.jpg (http://www.vpx.pl/foto,_14173.html)

Poległym chwała, wolność żywym,
Niech płynie w niebo dumny śpiew,
Wierzymy, że nam Sprawiedliwy,
Odpłaci za przelaną krew.
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój

http://www.vpx.pl/up/20080808/172.jpg (http://www.vpx.pl/foto,_17145.html)

donka
08-08-2008, 23:40
MŁODZI POWSTAŃCY dc.

http://www.vpx.pl/up/20080808/192.jpg (http://www.vpx.pl/foto,_19128.html)


http://www.vpx.pl/up/20080808/1210.jpg (http://www.vpx.pl/foto,_12252.html)


http://www.vpx.pl/up/20080808/021.jpg (http://www.vpx.pl/foto,_0249.html)


http://www.vpx.pl/up/20080808/powstanie51.jpg (http://www.vpx.pl/foto,powstanie51.html)

Lila
08-08-2008, 23:41
Dziewiąty dzień Powstania - środa..


Oddziały "Radosława" odrzucone ostatecznie z linii Żytniej w ciężkich walkach utrzymują rejon cmentarzy wyznaniowych, Okopową z fabryką Pfeifera, szkołę i magazyny na Stawkach. Baon "Parasol" przechodzi do odwodu d-cy Grupy "Północ" z nowym m.p. w Pałacu Mostowskich. Stawki w ciężkich bojach przechodzą kilkakrotnie z rąk do rąk. Na Starówce powstrzymane natarcie z kierunku mostu Kierbedzia. Ataki Niemców na pl. Zamkowy, Miodową i Ratusz odparte.

W związku z wywalczonym przez grupę Dirlewangera połączeniem z dzielnicą rządową, gubernator Ludwig Fischer mógł wraz ze swoimi urzędnikami opuścić Pałac Brühla. Kolumna samochodów pod osłoną czołgu, kierująca się na pl. Żelaznej Bramy i dalej na Wolę, dostała się pod silny ostrzał powstańców. Dr Fischer odniósł lekką ranę, a wicegubernator Hummel i jeszcze jedna osoba zginęli.

http://www.vpx.pl/up/20080808/agaton_patrol.jpg (http://www.vpx.pl/foto,agaton_patrol.html)

Patrol por."Agatona'' idzie z Woli do Śródmieścia..

Dirlewanger.Warto zapamiętać to nazwisko kata LUDNOŚCI CYWILNEJ .Ale boginii zemsty -Nemezis - już waży w ręce jego los..
Niemiecki jeniec, porucznik Luftwaffe, Fűssinger wspominał, że Dirlewangera "dosięgła" sprawiedliwość po wojnie,. Dirlewanger znalazł się we francuskim więzieniu w Altshausen pod pieczą polskich wartowników. I nie przeżył tego aresztu, bity do upadłego przez trzy noce..
ZA WARSZAWĘ......ZA RZEŹ WOLI ..!!!

Atak za szturmem, szturm za natarciem!
– Ach, gdyby tylko przysłano pomoc,
ach, gdyby tylko było wiadomo
że nam alianci nadeślą wsparcie
nim wystrzelimy pocisk ostatni:
Głód bohaterom kiszki skręca,
sennieją oczy, słabną ręce,
słania się, ściele żer armatni,
las krzyży rośnie wokół strzelnic,
wróg nasze matki pędzi na czołgi,
za Wisłą milczy swołocz znad Wołgi,
przywarły działa czerwonych sotni,
i coraz więcej spalonych dzielnic,
i coraz czarniej, coraz śmiertelniej,
coraz samotniej...

Zbigniew Jasiński -radiostacja Błyskawica.

donka
09-08-2008, 01:03
http://www.youtube.com/watch?v=uPjxeuY2vGg
Marbello na tej stronie jest więcej zdjęć i filmików w tematyce Powstania Warszawskiego

Ammi- bardzo,bardzo dziekuję Ci za adres tej strony.

Lila
09-08-2008, 11:16
W tej chwili broni się barykada na ul.Szopena.Już Śródmieście..
Na Mokotowie burza ognia .Ale powstańcom udaje się zająć duży teren dzielnicy.

Zza Wisły milczenie.Jakże wymowne.
Ale czy dzisiejsi młodzi,ginący za Ojczyznę Wolną,dowiedzą się kiedyś,że właśnie swoją determinacją ratują inne polskie miasto za lat 12 ? Poznań..
Bo Rosjanie też dostają w tej chwili lekcję ...

A za 12 lat Budapeszt ..
4 listopada 1956 roku nad ranem sowieckie czołgi ponownie wkroczyły do Budapesztu. Węgierskie radio poprzez huk wystrzałów ostrzeliwanego miasta nadało ostatni apel premiera Nagy’a o pomoc oraz dramatyczne oświadczenie węgierskich pisarzy, zakończone rozdzierającym krzykiem „Pomóżcie!, pomóżcie!, pomóżcie!”. Przez kilka dni można było słyszeć jeszcze małe powstańcze radiostacje: „Jesteśmy stale bombardowani. Na pomoc! Na pomoc! Tu Radio Rakoczy Węgry!”

Ich głos stawał się coraz słabszy, aż w końcu zamilkł.


Też liczyli na pomoc..tak jak teraz Gruzja czeka na ONZ,które milczy.Mamy wszak Igrzyska..

Ale to dużo ,dużo później.

A dzisiaj ? Jeszcze gwałty i morderstwa na Ochocie ..Grupa RONA pod dowództwem Kamińskiego.. W walkach na Ochocie RONA straciła przeszło 30 procent swojego stanu.
Jej ''wódz ''ma dni swojego życia policzone.
Rozstrzelają go sami Niemcy.
Ale dzisiaj zajmuje się dodatkowo rabunkiem mieszkań w dzielnicy Ochota i mordowaniem ich właścicieli.

Jest powiew optymizmu.Zrzuty broni z Londynu trafiają do powstańców..

http://www.vpx.pl/up/20080809/czatapiaty.jpg (http://www.vpx.pl/foto,czatapiaty1.html)

Żołnierze baonu ''Czata ''rozładowują zrzutowe piaty..

ammi1952
09-08-2008, 18:04
Nie mogę się oprzeć, by nie zacytować jednego z wierszy Balińskiego.

WIECZNE ROZCZAROWANIE
Wieczne rozczarowanie
Racz im dać. Panie...

Wierzyli w miłość i przyjaźń
I w prawo, co nie zabija.
Wierzyli w wolność tęczową,
I w sprawiedliwych natchnienie,
I nadawali ich słowom
Pierwsze i ludzkie znaczenie.
I umierali za słowa
Z uśmiechem na ustach zimnych,
Wierzyli bowiem, że giną
Za kraj, za wolność, za innych.
Ufali bowiem, wierzyli
Do krańca ostatniej rany.
Do kresu ostatniej chwili...

- Grzeszyli.

Walczyli z furią szaleńcza.
Za swoją wiarę młodzieńczą.
Wzrok unosili ku górze.
Tu jeszcze krew, a tam - róże,
Spowite w zieleni wróżbę.
Opadające, podróżne.
Medale za wierną służbę...
Więc umierali za róże
Z uśmiechem na ustach płynnych.
Wierzyli bowiem, że giną
Za wolność swoją i innych.
Ufali bowiem, wierzyli
Do krańca ostatniej rany.
Do kresu ostatniej chwili...

- Grzeszyli.

A teraz modlić się trzeba.
Modlić wytrwale, gorąco.
Bo trudna do nieba droga
I anioł z ręką bijącą
Oklaski,
I Bóg bez maski.
1 ziemia, ziemia bez Boga.
Gwiazda stojąca na warcie
Ciemnego nieba...
A jednak modlić się trzeba
Cicho, wytrwale, uparcie:

Wieczne rozczarowanie
Racz im dać, Panie

Lila
10-08-2008, 00:12
10-ty dzień Powstania .Czwartek..

Warszawa walczy samotnie.
Ale czas powiedzieć i o innych Polakach..

Żołnierze polscy walczący i na wschodnim i na zachodnim froncie wyrywali się, żeby gnać do Warszawy, na pomoc powstaniu.

Najbardziej szalony plan powstał w 306 Dywizjonie Myśliwskim, który w tym czasie uganiał się nad Anglią za lającymi bombami V-1 i rakietami V-2. Dowodzeni przez majora Bohdana Arcta piloci, wyposażeni w Mustangi, a potem w Spitfire’y MKIX, które mogły na jednym baku przelecieć z Anglii do Włoch i z powrotem, planowali ucieczkę do Polski. Chcieli bazować w Puszczy Kampinoskiej i z nieba bronić Powstania.

W ramach przygotowań opracowali plan dalekich rajdów nad Niemcy. W czasie jednego z tych rajdów Arct został zestrzelony i trafił do niewoli. Plan nie został wykonany.

Zrzuty idą od rana.Samoloty alianckie startują z lotniska z Brindisi we Włoszech.Stalin nie wyraził zgody na udostępnienie tych ,które są ''wyzwolone'' przez Sowiety.

Zamiast zdjęcia,nagranie niemieckiej kapeli w hołdzie powstańcom..Oczywiście ...dużo ,dużo później..

http://www.joemonster.org/filmy/9908/Niemiecka_kapela_w_holdzie_Powstancom_44

Lila
10-08-2008, 19:14
http://www.vpx.pl/up/20080810/czatasamoch_stawki.jpg (http://www.vpx.pl/foto,czatasamoch_stawki.html)

Baon ''Czata'' na zdobycznym Renault..

http://www.vpx.pl/up/20080810/czatazaopatrzenie.jpg (http://www.vpx.pl/foto,czatazaopatrzenie.html)

''Czata'' - zaopatrzenie ludności cywilnej.( jeszcze WOLA )..

http://www.vpx.pl/up/20080810/zoska_1.jpg (http://www.vpx.pl/foto,zoska_1.html)

Baon ''Zośka '' -zdobycie Pantery..

ammi1952
10-08-2008, 19:30
"Koszula Powstańca" Anna Świrczyńska



Koszula powstańca ma wszy

Śmierdzi smrodem kanałów

Śmierdzi potem młodości

Potem walki i strachu.



Chciał ją wyprać

Tylko że już zabrakło wody

I miednicy do tej wody

I domu do tej miednicy.



Potem w koszulę wsiąkła krew

I wtedy ludzie

Dali mu drugą, czystą

Gdy go kładli do skrzyni z białych desek.


Modlitwa



Od wojny, nędzy i od głodu

Sponiewieranej krwi narodu

Od łez wylanych obłąkanie

Uchroń nas Panie!



Od nieprawości każdej nocy

Od rozpaczliwej rąk niemocy

Od lęku przed tym, co nastanie

Uchroń nas Panie!



Od bomb, granatów i pożogi

I gorszej jeszcze w sercu trwogi

Od trwogi strasznej jak konanie

Uchroń nas Panie!



Od rezygnacji w dobie klęski

Lecz i od pychy w dzień zwycięski

Od krzywd, lecz i od zemsty za nie

Uchroń nas Panie!



Uchroń od zła i nienawiści

Niechaj się odwet nasz nie ziści

Na przebaczenie im przeczyste

Wlej w nas moc, Chryste



Jan Romocki ps.„Bonawentura”

donka
10-08-2008, 23:48
http://www.vpx.pl/up/20080810/oddzial_powstanczy.jpg (http://www.vpx.pl/foto,oddzial_powstanczy.html)


"Major powiedział" - Anna Świrszczyńska

pamięci Anny Ratyńskiej

Rozkaz ma być doręczony w ciągu godziny -
Powiedział major.
To niemożliwe, tam piekło -
powiedział podporucznik.
Poszło pięć łączniczek, jedna doszła.
Rozkaz był doręczony w ciągu godziny.

http://www.vpx.pl/up/20080810/181.jpg (http://www.vpx.pl/foto,_18140.html)

"W schronie czekając na bombę" - Anna Świrszczyńska

Trzęsą się, kulą się,
zamykają oczy,
zasłaniają uszy,
modlą się, milczą,
swój tuli się do swego, obcy tuli się do obcego,
żona tuli się do złego męża,
zła córka objęła matkę,
pijak mówi: Przebacz mi Boże.
Wszystkich otwiera trwoga,
łączy trwoga,
oczyszcza trwoga.
Wniebowstępują zbiorowo
do nieba trwogi.


Łączniczka" - Anna Świrszczyńska

Jance Jaworskiej

Ścigana seriami karabinów maszynowych
biega, czołga się, pełza pod kulami,
pod bombami przenosi rozkazy i meldunki.
Oduczyła się jeść i spać
jej ciało to tylko oczy.


"Ostatnie Polskie Powstanie" - Anna Świrszczyńska


Opłakujmy godzinę
kiedy się wszystko zaczęło,
kiedy padł pierwszy strzał.
Opłakujmy sześćdziesiąt trzy dni
i sześćdziesiąt trzy noce walki.
I godzinę kiedy się wszystko skończyło.
Kiedy na miejsce, gdzie było milion ludzi,
przyszła pustka po milionie ludzi.

http://www.vpx.pl/up/20080810/w_drodze_do_obozu.jpg (http://www.vpx.pl/foto,w_drodze_do_obozu.html)


"Niech liczą trupy" - Świrszczyńska Anna


Ci co wydali pierwszy rozkaz do walki
niech policzą teraz nasze trupy.
Niech pójdą przez ulice
których nie ma przez miasto którego nie ma
niech liczą przez tygodnie przez miesiące
niech liczą aż do śmierci nasze trupy.

ZbyszekK
11-08-2008, 01:58
Pozdrawiam Administratora.

Pozdrawiam i z całego serca dziękuję za te interwencje, które przywróciły sens i cel tego wątku, a zarazem wielkiego i stale poruszającego tematu jakim jest Powstanie Warszawskie 1944 r.

Wszystkim tym, których wypowiedzi nie zostały opublikowane w tym forum, a którzy posługują się zarzutem o stosowaniu cenzury, trzeba stale przypominać, że większość użytkowników dobrze zna działania cenzury w naszym Kraju, rządzonym przez 45 lat przez komunistów, a co starsi wiedzą dobrze o działaniu cenzury w okupowanej Warszawie. Nic tu nie zmienia fakt wydawania wówczas w Warszawie ,,Nowego Kuriera Warszawskiego'', polskojęzycznego dziennika redagowanego przez zwolenników hitlerowskiego ,,porządku'' w Polsce. Tacy też byli, i chyba nie zniknęli.

Od dwudziestu lat nie istnieje cenzura, korzystamy z wolności, za którą przed laty Powstańcy Warszawy wyszli do walki. Z tej wolności uczymy się korzystać, a to oznacza, że nie wolno ubliżać, szydzić, obrzucać błotem innych (godny pogardy przykład nazwania ,,tchórzem'' żołnierza Westerplatte), zwłaszcza tych, którzy odeszli, którzy nie mogą się bronić.
Działania Administratora wymagają pewnej zapomnianej formy odwagi - odwagi cywilnej. Dlatego właśnie pozdrawiam i dziękuję za interwencje.
Być może nadchodzą czasy, gdy po stare, przedwojenne pojęcie odwagi cywilnej będzie trzeba częściej sięgać.
ZbyszekK
Warszawiak

Lila
11-08-2008, 19:57
11 dzień Powstania - piątek.

Komenda Główna Kedywu AK ostatecznie opuszcza Wolę..
Z Ochoty powstańcy przebijają się kanałami.Zaczyna się horror Powstania - kanały.

The Daily Mirror w artykule Warsaw Tragedy _____________________________________________
_

''Walczycie o niepodległość Polski, a naszym zadaniem tutaj jest stać nieugięcie na straży, aby ta walka nie była beznadziejna, ażeby Ci, którzy umierają, umierali z tą wiarą, że Polska będzie wolna i szczęśliwa, i ażeby demokracja światowa znała Waszą walkę i Wasze poświęcenie''.

Co tu pisać ? Wystarczy odpalić TV i obejrzeć Gruzję..
http://www.vpx.pl/up/20080811/zoska_2.jpg (http://www.vpx.pl/foto,zoska_2.html)

Żołnierze baonu ''Zośka".

donka
11-08-2008, 19:59
Podporucznik "Krzysztof" - Jan Krzysztof Markowski znalazł się pod koniec sierpnia 1944r.w szpitalu polowym.
Opiekowała sie nim sanitariuszka "Baszty" - Małgorzata Janina Załęska - Niewiarowska.
Owocem wdzięczności była piosenka
"Sanitariuszka Małgorzatka"jej zadedykowana przez autora ppor."Krzysztofa".
Oboje na zdjęciach poniżej.

http://www.vpx.pl/up/20080811/malgorzatka_saniti_ppor_krzysztof.jpg (http://www.vpx.pl/foto,malgorzatka_saniti_ppor_krzysztof.html)

Sanitariuszka ''Małgorzatka''

Przed akcją była skromną panną,
Mieszkała gdzieś w Alei Róż,
Miała mieszkanko z dużą wanną,
Pieska pinczerka, no i już.

I pantofelki na koturnach
I to, i owo, względnie, lub,
Trochę przekorna i czupurna
I tylko "Mewa" albo "Klub"

Na plażę biegła wczesnym rankiem,
Aby opalić wierzch i spód,
Dzisiaj opala się junakiem
I razem z nami wcina miód.

Sanitariuszka "Małgorzatka"
To najpiękniejsza jaką znam,
Na pierwszej linii do ostatka
Promienny uśmiech niesie nam.

A gdy nadarzy ci się gratka,
Że cię postrzelą w prawy but,
To cię opatrzy "Małgorzatka"
Słodsza niż przydziałowy miód.

Ta "Małgorzatka" to unikat;
Gdym na Pilicką dzisiaj wpadł
Czytała głośno komunikat,
A w dali głucho walił piat.

Tak jakoś dziwnie się złożyło,
Że choć nie miałem żadnych szans,
Niespodziewanie przyszła miłość,
Jak amunicja do pe-panc.

Idylla trwałaby do końca,
Lecz jeden szczegół zgubił mnie,
Dziś z innym chodzi po Odyńca,
Bo on ma stena, a ja nie.

Sanitariuszko "Małgorzatko",
Jakże twe serce zdobyć mam,
Choć sprawa wcale nie jest gładka,
Już jeden sposób dobry znam:
Od "Wróbla" dziś pożyczę visa
I gdy zapadnie ciemny mrok,
Pójdę na szosę po "tygrysa" -
W ręce Małgosi oddam go !

http://www.vpx.pl/up/20080811/imalgorzatka_i_pporucznik_krzysztof.jpg (http://www.vpx.pl/foto,imalgorzatka_i_pporucznik_krzysztof.html)

Jan Krzysztof Markowski ps."Krzysztof" skomponował też piosenkę - "Moja mała dziewczynko z AK"

Piosenka powstała już po kapitulacji Powstania
Warszawskiego, jesienią 1944.

***
Ta nasza miłość jest najdziwniejsza,
Bo przyszła do nas z grzechotem salw,
Bo nie wołana, a przyszła pierwsza,
Gdy ulicami szedł wielki bal.
Gdy trotuary spływały krwią,
Przez dni szalone, gwiaździste noce,
Była piosenką, uśmiechem, łzą.

Moja mała dziewczynko z AK,
Przyznasz chyba, że to wielka była gra,
Takie różne były końce naszych dróg
I nie wierzę, bym cię znowu ujrzeć mógł.
Choć na dworze była jesień, u mnie wiosna,
I bez trwogi, że dokoła płonął świat,
Tak na wskroś cię przecież wtedy chciałem poznać,
Moja mała dziewczynko z AK.

Nadzieją tchnęła, tak jak umiała,
Kryła się z nami we wnękach bram,
W ciasnych ulicach, w mrocznych kanałach
Bo już się wielka kończyła gra.
Kiedy się wszystko dla nas skończyło,
Kiedy ostatni zamilkł peem,
Na barykadzie została miłość
Razem z twym sercem i żalem mym.

Moja mała dziewczynko z AK,
Przyznasz chyba, że to wielka była gra
I tak różne były końce naszych dróg,
Przecież ujrzeć ciebie już nie będę mógł.
Dziś na dworze szara jesień, u mnie jesień
I ta trwoga, choć dokoła spłonął świat,
Już mi ciebie nic nie wróci, nie przyniesie,
Moja mała dziewczynko z AK.

http://www.vpx.pl/up/20080811/poczta_gl1.jpg (http://www.vpx.pl/foto,poczta_gl1.html)

Obrona Poczty Głównej.

Mar-Basia
11-08-2008, 21:16
Cudowny watek, piszcie, przypomijacie jak bylo.

bogda
11-08-2008, 21:32
Donko...cudny wiersz i piosenka, czytając ich treść, można sobie wyobrazić ówczesną sytuację :) i przeżycia bohaterów ....

ammi1952
11-08-2008, 23:12
I pozwolę sobie zacytować moją ulubioną pieśń partyzancką śpiewaną także podczas Powstania:

"Deszcz jesienny"

"Deszcz, jesienny deszcz,
smutne pieśni gra,
mokną na nim karabiny,
hełmy kryje rdza...

Nieś po rosie w dal
w zapłakany świat
przemoczone pod plecakiem
osiemnaście lat!

Hen, daleko stąd
noc zapada już,
jasna główka twej dziewczyny
chyli się do snu...

Może właśnie dziś
patrzy w siną mgłę
i modlitwą prosi Boga,
by zachował cię.

Deszcz jesienny deszcz,
bębni w hełmu stal,
idziesz, młody żołnierzyku
gdzieś w nieznaną dal...

Może dobry Bóg
da, że wrócisz zdrów -
będziesz tulił jasną główkę
miłej twej do snu!"

ammi1952
11-08-2008, 23:18
I jeszcze jedna piosenka
Chłopaki z AK

Pierwszego sierpnia, w całej Warszawie
się rozpoczęła ogromna draka.
Po jednej stronie stali Germańce –
po drugiej stronie chłopaki z AK.

Giermańce mieli szafy i krowy
oraz dzikiego pomoc kozaka.
Tego nie miała biedna Warszawa
lecz za to miała chłopaków z AK.

Rzekł Bór generał raz do Churchila –
Ratuj – powiada – brata Polaka.
Ratuj – powiada – brata Polaka.
bo zginą wszystkie chłopaki z AK.

I przylecieli nocne desanta.
Na miasto spadła nie jedna paka.
Są już granaty i automaty,
Szkopy się trzęsą na widok AK.

Na Saskiej Kępie stali Rosjanie
co mieli pomoc dać dla Polaka.
Ruskim sposobem nas wykiwali
- taka już dola chłopaków z AK

Lila
11-08-2008, 23:31
Z wywiadu z Normanem Daviesem..


George Orwell w czasie wojny pisał jako Eric Blair w "Tribune '', o polityce alianckiej ,która uwiarygadnia Sowiety.

Pisał też, gdy komuniści powołali rząd lubelski, że zredukuje on Polskę do roli wasala ZSRR. Ale jego głos był odosobniony i niewysłuchany z taką uwagą, na jaką zasługiwał. Orwell nie był jeszcze sławny, właśnie w czasie powstania warszawskiego pisał "Folwark zwierzęcy", co pewnie jeszcze potęgowało jego gniew. To był prawdziwy, przekonany socjalista, który w Związku Radzieckim widział zdradę socjalizmu, ustrój tylko udający socjalizm.


Teraz Rosja nic nie udaje chyba ?Armia rosyjska ,która 64 lata temu leżała pod Warszawą trupem,teraz okazuje nadzwyczajną aktywność.
I znowu cywile giną..

Alsko
12-08-2008, 07:58
trzeba dodać, ze "Deszcz, jesienny deszcz" napisał Marian Matuszkiewicz do muzyki z "Poławiaczy pereł G. Bizeta.

Lila
12-08-2008, 22:15
12 dzień Powstania -sobota..

Ciężkie walki Kedywu KG o odzyskanie magazynów na Stawkach. Magazyny przechodzą z rąk do rąk. Poranne ataki na pozycje staromiejskie zostały odparte.
O godz. 15:30 po krótkim przygotowaniu artyleryjskim Niemcy rozpoczęli ponowny atak na odcinku Leszna. Piechota wsparta trzema czołgami sforsowała barykady na Lesznie i ul. Przejazd, następnie wdarła się w Rymarską. Kontratak zorganizowany przez dowodzącego tym odcinkiem ppłk. "Kubę", odrzucił Niemców i około godz. 20:00 cały utracony w ciągu dnia teren, ponownie obsadziły polskie oddziały.

http://www.vpx.pl/up/20080812/piescpogrzeb2.jpg (http://www.vpx.pl/foto,piescpogrzeb2.html)

Pogrzeb w baonie ''Pięść ''..

http://www.vpx.pl/up/20080812/piescpogrz2.jpg (http://www.vpx.pl/foto,piescpogrz2.html)

Baon "Pięść''..

donka
12-08-2008, 23:01
http://www.vpx.pl/up/20080812/423pxsyrenka_warszawska0205.jpg (http://www.vpx.pl/foto,423pxsyrenka_warszawska0205.html)

Gdy Ludwika Nitschowa w latach 1936 – 1937 pracowała nad kształtem Warszawskiej Syrenki, która miała stanąć nad Wisłą pozowała jej młoda, mająca wówczas 22 – 23 lata studentka etnologii Uniwersytetu Warszawskiego Krystyna Krahelska. Pomnik Syrenki, który od kwietnia 1939 r. stoi nad Wisłą ma właśnie jej kształty. Ręce, które trzymają miecz i tarczę to te same ręce, które opatrywały rannych w pierwszych godzinach Powstania Warszawskiego, a dumnie wypięta pierś to ta sama, którą przeszyły niemieckie kule 1 sierpnia 1944 r.

http://www.vpx.pl/up/20080812/krystyna_krohelska.jpg (http://www.vpx.pl/foto,krystyna_krohelska.html)

Studiowała geografię, historię i etnologię, którą ukończyła tuż przed wybuchem wojny. Była piękną dziewczyną, pozowała artystom, pięknie śpiewała występując m.in. przed mikrofonami Polskiego Radia w Warszawie i Wilnie. Miała zaledwie 25 lat gdy Polska stała się ofiarą niemieckiego i sowieckiego najazdu, a jej beztroskie życie, podobnie jak życie milionów Polaków zostało z dnia na dzień poddane rygorom zbrodniczej okupacji.
. Jej wrażliwość dała o sobie znać w wierszach i piosenkach, które pisała także w tym smutnym okresie. To ona napisała słowa i muzykę do najbardziej chyba znanej piosenki walczącej Warszawy.

„Hej chłopcy, bagnet na broń!”

Hej, chłopcy, bagnet na broń!
Długa droga, daleka przed nami,
mocne serce, a w ręku karabin,
granaty w dłoniach i bagnet na broni!
Jasny świt się roztoczy,
wiatr owieje nam oczy
i odetchnąć da płucom, i rozgorzeć da krwi,
i piosenkę jak tęczę nad ziemią roztoczy
w równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy!

http://www.vpx.pl/up/20080812/51ed585f18e1f3d6c14a23d28130fa1c141901.jpg (http://www.vpx.pl/foto,51ed585f18e1f3d6c14a23d28130fa1c141901.html)

Hej, chłopcy, bagnet na broń!
Długa droga, daleka, przed nami trud i znój!
Po zwycięstwo, my młodzi, idziemy na bój,
granaty w dłoniach i bagnet na broni!
Ciemna noc się nad nami roziskrzyła gwiazdami,
Białe wstęgi dróg w pyle, długie noce i dni,
nowa Polska zwycięska jest w nas i przed nami
w równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy!
Hej, chłopcy, bagnet na broń!
Bo kto wie, czy to jutro, pojutrze czy dziś
przyjdzie rozkaz, że już, że już trzeba nam iść.
Granaty w dłoniach i bagnet na broni!

Ten powstańczy szlagier napisała Krystyna Krahelska w styczniu 1943 dla żołnierzy Zgrupowania AK „Baszta”.
Gdy wybuchło Powstanie nie mogło w nim zabraknąć młodej poetki. Była sanitariuszką o pseudonimie „Danuta” ratującą rannych żołnierzy z 1108. plutonu . Opatrywała rannych na Polach Mokotowskich. Kule jednak śmiertelnie przeszyły jej pierś i mimo operacji zmarła w nocy 2 sierpnia 1944 r. Niczym w jednym z jej wierszy…

Opadały czerwone jagody
Aż na samo dno ciemnej wody...
Kalinowym mostem chodziłam,
Kalinowy most się uginał,
Chciałam sobie ciebie przypomnieć,
Aleś mi się nie przypomniał
Były koła na wodzie ciemnej,
Było serce kalinowe we mnie...

Wybitny historyk literatury polskiej, przed wojną rektor Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, a po wojnie profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Stanisław Pigoń stwierdził, mając na myśli takie postacie jak Tadeusz Gajcy, Krzysztof Kamil Baczyński czy Krystyna Krahelska, że losem naszego narodu jest strzelać do wrogów diamentami. Tak pisała o wojnie parafrazując słowa znanej piosenki „Perła” Warszawskiego Powstania Krystyna Krahelska w swoim wierszu

„O wojence…”

O wojenko, wojenko, jaka siła w tobie...
Cicho śnią twoi chłopcy w płytkim swoim grobie.
Na ulicach Warszawy, pod Mławą, pod Rawą
Polegli młodą śmiercią, jaskrawą i krwawą.
Gorzko śnią twoi chłopcy w płytkim swoim grobie
A Polskę - niby ziarno w roli - mają w sobie.
Gorzkim piołunem, trawą, nie pękiem róż białych,
Nie jak w piosence - groby po Polsce rozsiałaś
O wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani...
Drugi rok siedzą chłopcy - ponumerowani -
- A Polska jest tam z nimi razem - za drutami
O wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani...
Hej wojenko, wojenko, jakaś ty szalona,
Siłę w tych polskich chłopcach niełatwo pokonać
W Francji, Belgii czy Grecji, śród piasków Sahary
Trud dróg najkrwawszych wzięli na swój mundur szary,
Polskę niosą w sercach i ramionach
Hej wojenko, wojenko, jakaś ty szalona!

Gdy gasło jej wrażliwe serce w pierwszą noc sierpnia 1944 r. miała zaledwie 30 lat. Już nikt nigdy nie zobaczył jej w tańcu, nie usłyszał jej śpiewu, nie przeczytał kolejnych wiersz, których nie było jej dane napisać. A mimo to jeśli o kimkolwiek możemy powiedzieć cytując Horacego, że „wybudował sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu” to właśnie o sanitariuszce z Powstania Warszawskiego Krystynie Krahelskiej pseudonim „Danuta” i to nie dlatego, że jej spiżowa postać stoi od 1939 r. na cokole przy Wybrzeżu Kościuszkowskim w Warszawskie, nie dlatego że napisała piosenkę, którą w 1944 r. śpiewała cała powstańcza Warszawa, ale dlatego, że gdy gasło jej serce 2 sierpnia 1944 r. razem z nią zgasł kawałek Polski . Bo jak pisał Stanisław Wyspiański: „Serce!? A to Polska właśnie”
Niech towarzyszą Krystynie Krahelskiej w jej wiecznym śnie słowa „Kołysanki”, którą sama napisała:

Smutna rzeka, księżyc po niej pływa,
Nad nią ciemne dłonie chyli klon,
Śpij, dziecino, nic się nie odzywa,
Śpi w mogiłach zakopana broń
Smutna rzeka, usnął las ciernisty,
Srebrne gwiazdy spadły w srebrną toń.
Gdzieś po polach, gdzieś po lasach mglistych
Czujnie drzemie zakopana broń.
Smutna rzeka, księżyc po niej spłynął,
Ciemna noc na liściach kładzie dłoń.
Śpij dziecino, śpij, żołnierski synu,
Już niedługo obudzimy broń

i Modlitwy, ktora wyszła z pod jej pióra

Chryste Panie z przydrożnych połamanych krzyży...
Daj nam, Chryste przydrożny, silną wolę życia!
I daj nam śmierć żołnierską jeśli umrzeć trzeba.
Poprzez ciemność i burze daj nam iść najprościej
Drogą do nowej Polski, drogą do wolności.




Jeszcze dwa Jej wiersze


"Niebo jest nad nami..."


Niebo jest nad nami, mój braciszku, to samo,
Pełne gwiazd jak czara nalana po brzeg złotem słońca,
Tylko droga od ciebie do mnie daleka...
Nie wiemy - kiedy się skończy...
Teraz niebem ciągną ptaki, braciszku bo jest wiosna,
Kluczami żurawie, kluczami gęsi...
Pod pełnią czajki w nocy budzą się krzykiem żałosnym,
A mnie się zdaje, że to może srebrne karawany
Samolotów płyną z daleka jak ptaki
Wiatrem wiosennym przygnane.
I własne serce mnie budzi,
W środku nocy wali z łoskotem...
...Że to może na granatowym niebie
Rozkrzyżowały się skrzydła srebrzyste
Twego braciszku, samolotu

http://www.vpx.pl/up/20080812/krystyna.jpg (http://www.vpx.pl/foto,krystyna.html)

"Wiersz o nas i chłopcach"

Jakże trudno uśmiechać się znowu
do zieleni, do wiosny do słońca,
Nam dziewczynom o gorzkich ustach,
nam dziewczynom o ramionach tęskniących,
Wiemy przecież, że wrócą kiedyś nasi
właśni, najdrożsi chłopcy,
Wrócą kiedyś... Nie wiemy kiedy.
Skądś - z tej swojej wędrówki obcej.
My musimy być mocne i jasne. Nam
nie wolno płakać i nie wierzyć.
Byłoby im ciężej, byłoby - daleko - naszym chłopcom...
Naszym żołnierzom

Mar-Basia
12-08-2008, 23:04
Lila, Donka - jestesci wspaniale, wspanialy reportaz.
Dnka - ogromne dzieki za linka na Muzeum, super!

ammi1952
12-08-2008, 23:08
Wiersz Tereski Bogusławskiej miała wtedu 14 lat tylko 14 lat

WARSZAWIE

Rozciągnęła nad Tobą noc skrzydła,
Rozciągnęły się mgły nad Tobą,
W burz i wichrów spętałaś wędzidła,
I płomienie Ci ognia — ozdobą.
Rozpętały nad Tobą się burze,
Zaświeciły Ci łuną łez krwawą,
Lecz Tyś wyższa, Tyś wzrosła ku górze,
O, męczeńska! — O, święta, Warszawo!
Gdy ci grały szatańsko szrapnele.
W Tobie wzrosło wielkości tak wiele,
Ze nie zmogła jej siła i zbrodnia.
Zhartowałeś się we krwi i w ogniu
I moc swoja, zachowasz na wieki,
Moc, co w każdym już żyje przechodniu,
Tętni w murach, gra w nurtach tej rzeki,
Takaś dumna, wyniosła i żywa,
Taką jesteś promienną i krwawą...
Dzwon się głuchy w oddali odzywa...
Klękam w prochu przed Tobą, Warszawo

Lila
13-08-2008, 00:01
Powstanie ''szło ''prawie równocześnie z wojną w Gruzji..przesuniętą w czasie..
I tu i tam ,młodzi ludzi strzelali do silniejszego wielokroć wroga - brylantami..swoim życiem młodym.
I tu i tam trwały i trwają zapytania o sens.Czy było warto ?

Jednym z zarzutów było ,że Powstanie wybuchło bez porozumienia z sojusznikami
Nieprawda. O przygotowaniach wiedzieli Brytyjczycy. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej nie mógł powiadomić o tym Rosjan, bo półtora roku wcześniej Rosjanie „obrazili się” na Polaków za ujawnienie rosyjskiej zbrodni w Katyniu i odtąd traktowali nas, jak wrogów.

Mimo to poprzez rząd brytyjski Polacy informowali rząd ZSRR o planach Powstania. Zrobiliśmy wszystko, co było można, a przez całe Powstanie sztab AK wysyłał łączników do rosyjskich sztabów. Większość nigdy nie wróciła. I nikt ich nigdy nie zobaczył więcej.Warto to pamiętać dzisiaj.Sowiety nie zmienią się nigdy !

Mar-Basia
13-08-2008, 08:47
Mimo to poprzez rząd brytyjski Polacy informowali rząd ZSRR o planach Powstania. Zrobiliśmy wszystko, co było można, a przez całe Powstanie sztab AK wysyłał łączników do rosyjskich sztabów. Większość nigdy nie wróciła. I nikt ich nigdy nie zobaczył więcej.Warto to pamiętać dzisiaj.Sowiety nie zmienią się nigdy !


Lilus, nawet nie wiesz a jakim zapalem czytam posty o Powstaniu. Podpisuje sie pod tym, ze Sowiety nie zmienia aie nigdy!

bogda
13-08-2008, 09:35
Macie rację, ten wątek jest wspaniały mimo że taki smutny, wiele faktów historycznych można się z niego dowiedzieć i o zwykłych ludziach, a jednak bohaterach ....szkoda tylko, że tylu młodych i wspaniałych ludzi musiało odejść w czasie, kiedy dopiero ich życie było na starcie.....

Lila
13-08-2008, 09:59
http://www.vpx.pl/up/20080813/gettobonifrat.jpg (http://www.vpx.pl/foto,gettobonifrat.html)

Ul.Bonifraterska w czasie powstania .Widać mur getta ,którego los już się dopełnił..

http://www.vpx.pl/up/20080813/bunkiergetto.jpg (http://www.vpx.pl/foto,bunkiergetto.html)

Bunkier na ternie getta,z Ak-owską kotwicą..

13-ty dzień Powstania- niedziela..

Kilkanaście samolotów typu "Halifax" dokonało nad Warszawą zrzutów broni i amunicji. Potężne natarcie niemieckie na północne i zachodnie linie obrony Starówki. Oddziały niemieckie atakujące Stare Miasto von dem Bach zwiększa do ok. 8000 żołnierzy nakazując likwidację tej dzielnicy. Po kilkugodzinnej walce oddziały AK ostatecznie tracą Stawki. Po południu żołnierze baonu "Gustaw" wprowadzają w ulicę Podwale niemiecki pojazd specjalny SdKfz 301 Ausf. C Schwere Ladungsträger B-IV. Pojazd eksplodował na ul. Kilińskiego zabijając ok. 300-350 ludzi.
Ciężkie walki z brygadą SS-RONA stoczyły oddziały por. "Zdunina" i załoga Dworca Pocztowego. Rejon Chmielnej i Żelaznej pozostał w polskich rękach..

RONA .WArto jeszcze do niej wrócić ,bo niebawem nastąpi jej koniec .Bronisław Władysławowicz Kamiński..Jak to swojsko brzmi,prawda ?
Nie było w całym Wehrmachcie i SS do kupy ,człowieka ,który tak nienawidziłby Polaków.Potrafił mówić o nas tylko w sposób obelżywy.Jego zgraja była zainteresowana głównie rabunkiem ,morderstwami i gwałtami.Pacyfikował Ochotę,gdy zdarzyło mu się przebrać miarę..Jego oddział zgwałcił kilka Niemek.
Wrócimy jeszcze do niego.Na razie ma się nieźle.Morduje ludzi w taki sposób,że nawet SS -mani oglądali trupy ze zgrozą,i plądruje warszawskie mieszkania..
To dzisiaj...

POLA
13-08-2008, 17:17
Niebo złote... Baczyńskiego, fragment tylko w wykonaniu Ewy Demarczyk: http://pl.youtube.com/watch?v=p-dSvezlA84&feature=related

K.K.B. Elegia o chłopcu polskim http://pl.youtube.com/watch?v=kWu1pBHnXeQ&feature=related ;

Baczyński: http://pl.youtube.com/watch?v=p-dSvezlA84&feature=related

Mar-Basia
13-08-2008, 17:27
Niebo złote... Baczyńskiego, fragment tylko w wykonaniu Ewy Demarczyk: http://pl.youtube.com/watch?v=p-dSvezlA84&feature=related

K.K.B. Elegia o chłopcu polskim http://pl.youtube.com/watch?v=kWu1pBHnXeQ&feature=related ;

Baczyński: http://pl.youtube.com/watch?v=p-dSvezlA84&feature=related

Pola, dzieki, nawet zapomnialam, ze te piosenki istnialy.:)

donka
13-08-2008, 20:09
Trochę dokumentalnych zdjęć :

http://www.vpx.pl/up/20080813/0a70418abf2f2082eb3c03faf85c32a014190.jpg (http://www.vpx.pl/foto,0a70418abf2f2082eb3c03faf85c32a014190.html)

Na zdjęciu Różyczka Goździewska, pomagająca w szpitalu przy ul. Moniuszki 11.
Zmarła 29 października 1989 r. we Francji w Frejus w wieku 53 lat.



Początki powstania.Pogrzeb ppor. "Naprawa" z baonu "Pięść"

Już niedługo, przy stale wzrastającej ilości zabitych powstańców zaprzestano uroczystych pogrzebów.

http://www.vpx.pl/up/20080813/piescpogrz2.jpg (http://www.vpx.pl/foto,piescpogrz21.html)


http://www.vpx.pl/up/20080813/piescpogrzeb.jpg (http://www.vpx.pl/foto,piescpogrzeb3.html)


http://www.vpx.pl/up/20080813/piescpogrzeb1.jpg (http://www.vpx.pl/foto,piescpogrzeb11.html)

Po śmierci ppor. "Naprawy" oraz Leona Bąka - ps. "Doktór"
i kilku innych powstańców kompania przybrała nazwę
"Zemsta".

donka
13-08-2008, 20:24
http://www.vpx.pl/up/20080813/putin_rona.jpg (http://www.vpx.pl/foto,putin_rona.html)


Podczas dławienia Powstania Warszawskiego: grupa oficerów kozackich w armii hitlerowskiej nad planem Warszawy.
W środku stoi mjr Jurij Frołow [szef sztabu brygady RONA Kamińskiego, faktyczny dowódca pułku szturmowego RONA],
który poległ 21 sierpnia w czasie ciężkich walk z Powstańcami Warszawskimi o narożny dom na rogu Srebrnej i Towarowej.
Na głowach oficerów charakterystyczne "kubanki". Jest to o tyle dziwne, że RONA nie była formacją kozacką.


Stojący po lewej porucznik rosyjski w kozackiej czapce, rozpoznany jako por. Władimir Spiridonowicz Putin -
ojciec Władimira Władimirowicza Putina, obecnego premiera Rosji...

Nie wydaje mi się by to była prawda,aczkolwiek podobieństwo
do Władimira Władimirowicza zadziwiające.

Mar-Basia
14-08-2008, 12:43
Podczas dławienia Powstania Warszawskiego: grupa oficerów kozackich w armii hitlerowskiej nad planem Warszawy.
W środku stoi mjr Jurij Frołow [szef sztabu brygady RONA Kamińskiego, faktyczny dowódca pułku szturmowego RONA],
który poległ 21 sierpnia w czasie ciężkich walk z Powstańcami Warszawskimi o narożny dom na rogu Srebrnej i Towarowej.
Na głowach oficerów charakterystyczne "kubanki". Jest to o tyle dziwne, że RONA nie była formacją kozacką.


Stojący po lewej porucznik rosyjski w kozackiej czapce, rozpoznany jako por. Władimir Spiridonowicz Putin -
ojciec Władimira Władimirowicza Putina, obecnego premiera Rosji...

Nie wydaje mi się by to była prawda,aczkolwiek podobieństwo
do Władimira Władimirowicza zadziwiające.

Faktycznie jest podobienstwo. Nawet jak prawda to sie do tego nie przyzna.

Lila
14-08-2008, 12:46
http://www.vpx.pl/up/20080813/putin_rona.jpg (http://www.vpx.pl/foto,putin_rona.html)


Podczas dławienia Powstania Warszawskiego: grupa oficerów kozackich w armii hitlerowskiej nad planem Warszawy.
W środku stoi mjr Jurij Frołow [szef sztabu brygady RONA Kamińskiego, faktyczny dowódca pułku szturmowego RONA],
który poległ 21 sierpnia w czasie ciężkich walk z Powstańcami Warszawskimi o narożny dom na rogu Srebrnej i Towarowej.
Na głowach oficerów charakterystyczne "kubanki". Jest to o tyle dziwne, że RONA nie była formacją kozacką.


Stojący po lewej porucznik rosyjski w kozackiej czapce, rozpoznany jako por. Władimir Spiridonowicz Putin -
ojciec Władimira Władimirowicza Putina, obecnego premiera Rosji...

Nie wydaje mi się by to była prawda,aczkolwiek podobieństwo
do Władimira Władimirowicza zadziwiające.

Pola ,to jest prawda !!!!
Szukałam tego zdjęcia w necie !!
Prasa polska je opublikowała ,gdy Putin został prezydentem.Zresztą on sam ponoć potwierdził.No i ''otcz'estwo ''przecież się zgadza.I pociąg do Niemców.

Lila
14-08-2008, 21:29
14 -ty dzień Powstania .Poniedziałek..


Niemieckie ataki na Starówkę od Leszna przez Tłomackie w kierunku Bielańskiej. Barykada zamykająca Tłomackie przechodzi z rąk do rąk, ciężkie walki toczą się również w innych rejonach Starówki, m.in. odparto atak na ul. Bugaj, pod Pałacem Blanka zniszczono czołg, drugi spalono u zbiegu Miodowej i Senatorskiej.
W Śródmieściu skutecznie odparto wszystkie niemieckie natarcia. Żołnierze zgrupowania "Chrobry II" utrzymujący placówki w rejonie ul. Wroniej, Srebrnej i Chmielnej opanowali magazyny żywnościowe firmy "Pluton" przy Ceglanej 8. Odkryto też żywność zmagazynowaną w browarach Haberbuscha.

Dzisiaj także mija czwarta rocznica ,gdy powiedzenie Churchila w Izbie Gmin ''„nigdy na polu walki tak wielu ludzi nie zawdzięczało tak wiele, tak niewielu”....przeszło do historii.
Dokładnie 4 lata temu nastąpił dzień ,gdy stało się jasne iż operacja ''Lew Morski '' skończy się fiaskiem..
90 samolotów Luftwaffe zostało zestrzelonych..dwukrotnie więcej niż RAF-u.Ale i teraz i później ,u boku Anglii -walczyli Polacy.Polskie dywizjony przeszły do historii..

Kto dzisiaj pomoże Warszawie ?
Chorał '' z dymem pożarów '' nie wystarczy..

http://www.vpx.pl/up/20080814/warescka5.jpg (http://www.vpx.pl/foto,warescka5.html)

Powstańcy na ulicy Wareckiej..

ammi1952
14-08-2008, 21:56
Chrystus powstania - Miron Białoszewski


Na ramionach usnął ci ogień
kołysze go w brąz płonące miasto
dwa stosy masz zamiast powiek
ale jest krzyż z gorących oddechów

Idź przez mur do czerwonych arkad
między popiół tłumu
i przemieniaj na wargach
ogromne liście płomieni w wino

Barykady jak Góry Oliwne
szumią okruchami kości -
dłoń po dłoni wywlecz
spod ziemi bruków i odpuść

Wstąp w Jordan kanałów -
w szlamie zielonym jak wieczność
szukaj nieżywych włosów:
w Imię Ojca... i Ducha...
http://www.vpx.pl/up/20080814/z_tyt_powst1.jpg (http://www.vpx.pl/foto,z_tyt_powst1.html)

"Róże" - T. Bogusławska

Stoją przede mną róże w wysmukłym, szklanym 1943 wazonie...
Hej, cóż rozbłysło w pamięci jak krew?
Jakieś płomienne wołanie i zew *-
Ach, to Warszawa płonie!
...Hej, cóż purpurą kwiatu wystrzeliło w górę?!
Ulicami się snują postacie żołnierzy,
Wczoraj jeszcze wierzyli, dziś żaden nie wierzy
I przez łzy krwawe patrzą na płomieni chmurę...
...Czy to róże jesienne płatki osypały
I czerwienią zasłały warszawskie ulice?
Czy to róże jesienne, niby błyskawice
Łuną ponad dachami wielką rozgorzały?
Czy to róże jesienne ubrały w płomienie
Miasto i czy to one podsycają męstwo
Żołnierzy, kiedy znikła w nich wiara w zwycięstwo,
I kiedy walczą po to, by się mścić i ginąć?
I czy w oczach otwartych, szklanych, osłupiałych,
Których wzrok żaden żywy nie zdoła ominąć,
W tych oczach czy też róże czerwienią gorzały,
Odbijając te mury, w których przyszło zginąć? .
...Hej, róże, róże czerwone!
Ustroiłyście miasto w koronę
Ognia i krwi męczeńską...
Ubrałyście purpurą jesienną
W glorię wieczną, krwawą i płomienną,
Która w lat niepamięci jako rubin płonie,
Nie starta klęską... .
..Stoją przede mną róże w wysmukłym, szklanym wazonie

donka
14-08-2008, 22:44
ammi - piękny ten wiersz.

donka
14-08-2008, 23:34
Lilu - oddaję Ci do wykorzystania w tym świetnie prowadzonym przez Ciebie wątku - adres z bardzo ciekawymi
zdjęciami,których chociaż część warto pokazać. Może Ci się przyda. Na ogół powstanie odżywa w naszym domu
w pierwszych dniach sierpnia.
W tym roku dzięki Tobie żyłam powstaniem dłużej. Dziękuję.

http://www.powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/niemcy%20_w_powstaniu_foto.htm

Lila
15-08-2008, 13:49
15-ty dzień Powstania.Wtorek.

Bombardowane jest Śródmieście.Powstańcy patrzą w niebo ..gdzie samoloty aliantów ? Wszak jesteśmy Pierwszym Sojusznikiem.
Słupy dymu i pożary..

http://www.vpx.pl/up/20080815/bombardowane_srodmiesci.jpg (http://www.vpx.pl/foto,bombardowane_srodmiesci.html)

Tak wygląda Śródmieście dzisiaj ,zrobione z samolotu.Oczywiście z czarnym krzyżem na skrzydłach..
A Armia Czerwona milczy.Doszli tak blisko ,jak kiedyś ,też 15 -go sierpnia .Już w Wyszkowie zakładali rząd ,gdy stał się ''cud ''..
22 lipca jest wydany Manifest PKWN .
Od roku nie żyje gen.Sikorski..
A w Warszawie armia młodzieży.Wyszkolonej i ofiarnej,ale to dzieci warszawskie..Tylko cud ,o Boże ,może je uratować.Ich i umęczone miasto..
Czy Niemcy zdali sobie do końca sprawę , później,że Powstanie uratowało ich tyłek ? Bo Sowiety ,nie zatrzymane ,zmiotłyby ich dużo wcześniej.To tylko kwestia kilkudziesięciu tysięcy swoich poległych.
Pomnik Powstańców powinien stanąć w Berlinie i całe pokolenia niemieckie winny się pod nim modlić.A było tak ,że nawet absolwenci Oxfordu nie mieli pojęcia o warszawskim powstaniu.

Ale dzień Matki Boskiej -Królowej Polski - trwa .Dopiero południe..

ammi1952
17-08-2008, 00:55
A więc stało się

A więc stało się! Gruzy już tylko i klęska
I skowyt nieczłowieczy spod ziemi dalekiej.
Zamknijcie jej kamienne na czole powieki,
Umiera pokonana, umiera zwycięska.

Już tylko widmem błądzi i jest tylko zjawą,
Lecz wychodzi nad ciemność i wachty roztrąca
I w górę idzie smugą szeleszcząc miesiąca
I jak kometa wróżbą rozświetla się krwawą.

Mija granice, armie, moc wszelką przerasta
I nocą przelatując, ze swej wysokości,
Jak gromowładna klątwa nad ziemią podłości,
Los świata zapisuje w los jednego miasta.
Pior Wierzyński

Lila
17-08-2008, 12:15
Środa i czwartek- 16-ty i 17-ty dzień Powstania.

http://www.vpx.pl/up/20080817/nnlaczniczkawarecka.jpg (http://www.vpx.pl/foto,nnlaczniczkawarecka.html)

http://www.vpx.pl/up/20080817/war19.jpg (http://www.vpx.pl/foto,war19.html)

http://www.vpx.pl/up/20080817/warescka5.jpg (http://www.vpx.pl/foto,warescka51.html)

Chłopcy i dziewczęta Powstania.

Załamać się psychicznie naprawdę już nie było trudno. Szczególnie, kiedy widziało się ofiary, a nie widziało się konkretnej pomocy dla walczącej Warszawy. Tego dnia jednak wszystko przyjmowaliśmy jakoś lżej, z większym optymizmem. Po alianckich zrzutkach niczego więcej ponad to, co dostaliśmy, nikt się nie spodziewał, bo, jak donosiło radio brytyjskie, „Lot do Warszawy – to lot po śmierć”. Myślami byliśmy raczej za Wisłą, znowu pełni oczekiwania.

Miron Białoszewski..

16 -tego sierpnia,poległ następny poeta Powstania,Zdzisław Stroiński..

Bo wystarczy nam jedna ziemia,

choć stron cztery i nieba obszar

dziwnie płaski stoi jak z cienia.

Tylko jednej za mało miłości,

by sen przebyć i stanąć powtórnie

dłoń bezbronną unosząc jak strunę.

Mar-Basia
17-08-2008, 12:40
Lilu - oddaję Ci do wykorzystania w tym świetnie prowadzonym przez Ciebie wątku - adres z bardzo ciekawymi
zdjęciami,których chociaż część warto pokazać. Może Ci się przyda. Na ogół powstanie odżywa w naszym domu
w pierwszych dniach sierpnia.
W tym roku dzięki Tobie żyłam powstaniem dłużej. Dziękuję.

http://www.powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/niemcy%20_w_powstaniu_foto.htm
Dziekuje Wam. Obie pokazalyscie wspaniale dokumenty, zdjecia, wiersze. Link Donki do zdjec z archiw niemieckich rewelacyjny. Pokazalam dzisiaj rano zdjecia moim wnuczkom, mlodym Szwajcarkom, aby wiedzialy co spotkalo kraj ich babci i mamy. Najstarsza, ktora ma 16 lat zrobi expozycje w szkole na ten temat, uzupelniajac innymi dokumentami.
Jeszcze raz dziekuje.

ammi1952
17-08-2008, 14:57
"Patrol między murami" - L. Bartelski

Ledwie o dłoń, lecz jak daleko

gdy nocą iść na wypad,

Z tyłu za nami ognia rzeka

i nocy słup pod nogą jak niewypał



Granat w ręku chłodzi jak ziemia,

bolą oczy wpatrzone w wroga -

gwiazdy jak srebrzyste strzemiona

na rudo barwi ogień.



Tylko naprzód, drogi z powrotem nie ma,

czy to w dzień, czy to nocną porą,

zanim nie zamknie nas ziemia

ostra jak piosun



Tak o twe imię, o Nike, wsparci

idziemy o matczyną pierś -

idziemy spokojnie w zamieć

i naszą żołnierską śmierć

1944

Karol X
17-08-2008, 23:37
Warszawa krwawila.Dopalaly sie budynki Srodmiescia,Starego Miasta,Solca.
W czasie,gdy rozgrywal sie dramat powstancow w Warszawie,rozgrywal sie dramat po drugiej stronie Wisly.
To dramat zolnierzy AK - partyzanckich oddzialow,ktore spieszyly na pomoc walczacej Warszawie.
Te z Generalnego Gubernatorstwa,toczyly czesto potyczki z niemieckim okupantem,uchodzac nie raz w lasy z wielkimi stratami.
Te z terenow juz "oswobodzonych" przezywaly inny dramat - jakze okrutny.

18 sierpien 1944r. - 18 dzien powstania.


..."Nie pamietam,co wtedy mowilem,jakich uzywalem argumentow,czym ich przekonalem,ale zaczeli klasc bron na ziemie i wsiadac do stojacych opodal samochodow.
Prawie wszyscy plakali,tylko partyzanci wiedza,co to znaczy oddac bron,ktora sie zdobylo na wrogu albo otrzymalo po zabitym przyjacielu,towarzyszu walki.Zegnano sie jeszcze z oficerami,ktorzy mieli zostac na miejscu.
Pozniej dowiedzialem sie,ze zawieziono ich prosto za druty obozu koncentracyjnego na Majdanku,gdzie jeszcze nie wystygly krematoria.To sie stalo 18 sierpnia 1944 roku w Debach Wielkich kolo Warszawy.
Rozbrojono nas i internowano.Pamietam,jak bron rzucano na jeden stos,samochody z zolnierzami odjezdzajace w nieznane i nasza garstke oficerow,ktorej wskazano pobliska stodole.
Po kolei brano nas na rozmowy,ktore odbywaly sie w pobliskim sadzie,przy stoliku pod jablonia.Przesluchiwalo dwoch oficerow NKWD w randze kapitanow.
Jako Michal Borek recytowalem swoj monolog,niczym dobrze opanowana role w sztuce.Powtarzalem uparcie:
-Jestesmy Wojskiem Polskim,bilismy Niemcow,gdzie sie tylko dalo,wspolpracowalismy z naszymi sojusznikami - z Armia Czerwona i jej partyzantka.
Wymienialem nazwiska sowieckich generalow,ktorych osobiscie poznalem.Teraz zgodnie z rozkazem,chcemy isc na pomoc walczacej Warszawie.Wykonac rozkaz to obowiazek kazdego zolnierza.
Z kolei enkawudzisci grzecznie,ale stanowczo proponowali wcielenie do armii Berlinga,chociaz nie bardzo wierzylem,ze naprawde chca oficerow,szczegolnie tych starszych stopniem.Poniewaz uparcie mowilem,ze moim obowiazkiem jest pomoc towarzyszom broni,ktorzy walcza w Warszawie,jeden z przesluchujacych mnie kapitanow zaproponowal,ze mi pokaze Warszawe.
Wsiedlismy do lazika i pojechalismy na wzgorze pod Milosna.
Widok,jaki zobaczylem,byl przerazajacy,cale miasto bylo zasnute dymami.Przez lornetke widzialem palace sie domy na Starym Miescie i Solcu.Pieklo.Rozpacz.
Nie wspomnialem o tym moim towarzyszom niedoli.

Po dziesieciu dniach przyszedl do stodoly jeden z przesluchujacych nas oficerow i oznajmil,ze zaraz jedziemy do Lublina.Tam beda z nami rozmawiac oficerowie Wojska Polskiego.Podstawiono dwa ciezarowe samochody z konwojem.Ruszylismy,ale po kilkudziesieciu kilometrach zorientowalem sie,ze wcale nie jedziemy w strone Lublina.Pocieszalem sie.ze to jakis objazd.Mijaly nas ciagle kolumny wojska,samochody jadace w strone Warszawy.
Kiedy jednak minelismy Siedlce,a potem Terespol juz nie mialem zludzen,ze wioza nas odwiecznym szlakiem nieposlusznych,zbuntowanych i walczacych Polakow - na Sybir".

To fragment opowiadania jednego z oficerow AK(nazwiska oraz oddzialu nie wymienie).

A w moim rodzinnym miescie - Czestochowie rozgrywal sie w tym czasie inny dramat.
Przez miasto przejezdzaly transporty warszawiakow wywozonych do KL Auschwitz/Birkenau,do Rzeszy.
Sanitariuszki z AK oraz dziewczeta z Szarych Szeregow z opaskami RGO na rekawach pelnily stale dyzury na dworcu kolejowym,na ktorym zatrzymywaly sie pociagi z Warszawy.Nie sposob oddac tego,co rozgrywalo sie w tych upalnych dniach sierpnia 1944roku na czestochowskim dworcu.
Spoleczenstwo spontanicznie spieszylo z pomoca niosac chleb,wode leki.Wiele akcji konspiracyjnych przeprowadzono pod pozorem niesienia pomocy w ramach Rady Glownej Opiekunczej.Ulatwiano ucieczki najbardziej zagrozonym powstancom,ukrywajacym sie wsrod cywilnych jencow oraz Zydom,ktorzy przedostali sie do transportow.Jednym,ze skutecznych sposobow,bylo podawanie opasek RGO,dzieki czemu mozna bylo sie wydostac z transportow.Wydarzylo sie tez wiele wpadek.Niemcy przekazywali takie osoby Urzedowi Bezpieczenstwa Rzeszy lub czesto dolaczali do listy osob na wyslke do Rzeszy.
Przypomniec tez nalezy o wypadku mlodziutkiej dziewczyny,ktora udzielajac pomocy na czestochowskim dworcu kolejowym,zginela pod kolami pociagu.
Na mogile widnieje napis:
"Sp.druhna Boguslawa Sikorska z Szarych Szeregow AK Hufca Czestochowskiego.Zginela w sluzbie Ojczyzny 30.8.1944r.Zyla lat 18.Krolowo Polski przyjmij jej ofiare"



Smutne to byly dni.Bardzo smutne.

Mar-Basia
18-08-2008, 00:02
A w moim rodzinnym miescie - Czestochowie rozgrywal sie w tym czasie inny dramat.
Przez miasto przejezdzaly transporty warszawiakow wywozonych do KL Auschwitz/Birkenau,do Rzeszy.
Sanitariuszki z AK oraz dziewczeta z Szarych Szeregow z opaskami RGO na rekawach pelnily stale dyzury na dworcu kolejowym,na ktorym zatrzymywaly sie pociagi z Warszawy.Nie sposob oddac tego,co rozgrywalo sie w tych upalnych dniach sierpnia 1944roku na czestochowskim dworcu.
Spoleczenstwo spontanicznie spieszylo z pomoca niosac chleb,wode leki.Wiele akcji konspiracyjnych przeprowadzono pod pozorem niesienia pomocy w ramach Rady Glownej Opiekunczej.Ulatwiano ucieczki najbardziej zagrozonym powstancom,ukrywajacym sie wsrod cywilnych jencow oraz Zydom,ktorzy przedostali sie do transportow.Jednym,ze skutecznych sposobow,bylo podawanie opasek RGO,dzieki czemu mozna bylo sie wydostac z transportow.Wydarzylo sie tez wiele wpadek.Niemcy przekazywali takie osoby Urzedowi Bezpieczenstwa Rzeszy lub czesto dolaczali do listy osob na wyslke do Rzeszy.
Przypomniec tez nalezy o wypadku mlodziutkiej dziewczyny,ktora udzielajac pomocy na czestochowskim dworcu kolejowym,zginela pod kolami pociagu.
Na mogile widnieje napis:
"Sp.druhna Boguslawa Sikorska z Szarych Szeregow AK Hufca Czestochowskiego.Zginela w sluzbie Ojczyzny 30.8.1944r.Zyla lat 18.Krolowo Polski przyjmij jej ofiare"

Smutne to byly dni.Bardzo smutne.

Bylam w jednym z tych transportow, ktorym docelowym "dworcem" byl KL Auschwitz.i przybyl 8.8.1944( pierwszy transport). W dniu wyzwolenia obozu w 1945 mialam 4 lata i 10 dni.

Lila
18-08-2008, 11:00
18-ty dzień Powstania.Piątek..

''Od rana silne bombardowanie Starówki. Na sam budynek Banku Polskiego spada 10 bomb. Zbombardowano także PWPW, domy na Podwalu, Piwnej i Świętojerskiej. W rejonie Katedry św. Jana trwają ostre starcia - dochodzi do walki wręcz. W Śródmieściu oddział kpt. "Hala" odbiera utracone poprzedniego dnia koszary policji przy ul. Ciepłej róg Grzybowskiej. Zdobywa też magazyny z żywnością firmy "Pluton".
Mokotowskie oddziały pułku AK "Baszta" i "Granatu" zajęły Sielce oraz Sadybę, pod Wilanowem doszło do bitwy pomiędzy grupą ppłk. "Grzymały" a Niemcami - część oddziałów AK dotarła na Sadybę.
W godzinach popołudniowych do polskich stanowisk przy Ogrodzie Saskim podeszli niemieccy parlamentariusze z białą flagą. Przekazali list von dem Bacha do dowódcy powstania. W liście tym dowodzący siłami niemieckimi składał propozycję kapitulacji AK. Propozycję tę gen. "Bór" nakazał pozostawić bez odpowiedzi.

No tak.Liczył na aliantów.Tym bardziej,że od dzisiaj walczą dwie europejskie stolice.Armia gen.Pattona podchodzi pod Paryż.Wybucha powstanie.Ale jakże inny ma przebieg.
A Hitler zareagował identycznie..
Jego rozkaz co do Paryża ,brzmiał :''Paryż nie powinien wpaść w ręce wroga lub wróg powinien zastać pole ruin".

A jednak stało się inaczej...
Ale dzisiaj w południe ,heroicznie walczą dwa miasta..
I powstanie paryskie także nie było uzgodnione z aliantami...

Lila
18-08-2008, 22:08
http://www.vpx.pl/up/20080818/parasol12.jpg (http://www.vpx.pl/foto,parasol12.html)

http://www.vpx.pl/up/20080818/parasol2.jpg (http://www.vpx.pl/foto,parasol2.html)

http://www.vpx.pl/up/20080818/parasol3.jpg (http://www.vpx.pl/foto,parasol3.html)


''Parasol '' w akcji....

Pismo Roosvelta i Churchilla do Stalina..

''Zastanawiamy się, jaka będzie reakcja światowej opinii publicznej, jeśli antyfaszyści w Warszawie zostaną rzeczywiście opuszczeni. Uważamy, że my wszyscy trzej powinniśmy uczynić wszystko, co tylko możemy, aby ocalić możliwie najwięcej znajdujących się tam patriotów. Mamy nadzieję, że zrzucicie Polakom – patriotom warszawskim – najbardziej niezbędne zaopatrzenie i uzbrojenie lub może zgodzi się Pan pomóc naszym samolotom, by uczyniły to bardzo szybko?
Mamy nadzieję zgodzi, żei się Pan na to. Czynnik czasu ma wyjątkowo duże znaczenie. ''


Nadzieja umiera ostatnia .Taki ton w stosunku do Stalina dzisiaj,jak i kiedykolwiek wcześniej czy później do Rosji,z góry ją przekreśla.. nadzieję..