PDA

View Full Version : Jak to jest z profilaktyką szyjki macicy i piersi?


Ewita
01-08-2008, 07:06
Jak wiecie, ostatnio często bywam w szpitalu onkologicznym. Kiedy czekam na swoją kolejkę do naświetlań, rozmawiam z ludźmi.:) I z tych rozmów wyłania się przerażająca rzeczywistość dwudziestego pierwszego wieku!
Otóż okazuje się, że dużo - naprawdę dużo kobiet nie przeprowadzało profilaktycznych badań cytologicznych, badań szyjki macicy i nie robiło nigdy mammografii!

Jestem zaskoczona! Są przecież programy darmowych badań i każda kobieta ma możliwość bezpłatnego sprawdzenia swego stanu zdrowia! Z ciekawości pytałam, dlaczego nie wzięły w tym udziału. Odpowiedzi były zaskakujące. "Myślałam, że mnie to nie dotyczy", "wydawało mi się, że mam czas", "bałam się, bo to nieprzyjemne"... A teraz okazuje się, że można było uniknąć operacji usunięcia macicy i przydatków albo piersi, że nie byłoby potrzeby długiego, nie zawsze skutecznego leczenia...
Kochane moje seniorki! Tak z ręką na sercu: która bada regularnie swoje narządy rodne i własny biust?

maja59
01-08-2008, 09:14
Ewitko, poruszyłaś bardzo poważny problem. Sama regularnie się badam, korzystam z wszystkich bezpłatnych akcji dla kobiet, a w poczekalniach widzę zdziwienie pacjentek, które pytają mnie na co jestem chora i po uzyskaniu odpowiedzi, że na nic, nie posiadają się ze zdumienia, że chodzę się badać. Wydaje mi się, że ciągle za mało mówi się w mediach o koniecznej profilaktyce. Kobiety nie wiedzą co im grozi, nie wiedzą, że nie mozna czekać na chwilę kiedy lekarz jest niezbędny bo może być za późno. Sprawa jest trudna, w Krakowie NFZ zaprosił listownie na bezpłatną mammografię tysiące kobiet, a skorzystało z niej parę procent. Powinniśmy w każdy mozliwy sposób naciskać na rządzących, aby przeznaczyli trochę pieniędzy na szeroką akcję informacyjną w mediach. Trzeba zachęcać twórców popularnych seriali do poruszania tego teamtu. Każda droga jest dobra jeżeli może uratować życie i zdrowie tysięcy. Koszt leczenia, niepotrzebne często cierpienia jest wielokrotnie wyższy od kampanii reklamowej. Może wśród rządzących za mało jest światłych kobiet i mężczyzn. Politycy zajmują się podtrzymywaniem wewnętrznych wojen, a nie ratowaniem społeczeństwa.

Ewita
01-08-2008, 09:20
Być może w postawie rządu tkwi sedno problemu. Być może! Ale tym bardziej powinniśmy starać się zmieniać mentalność kobiet. Statystyki budzą przerażenie!!!
Dla mnie - to powinna być także rola mężczyzn. Jeśli kobieta namawia swojego partnera na badania prostaty, on powinien przypominać jej o profilaktyce narządów rodnych!

Nika
01-08-2008, 09:37
brak świadomości?wstyd? a może tradycyjne przekonanie,że jak nic nie boli,to po co iść do lekarza.Niedawno, na imieninach rodzinnych rozmowa zeszła na coroczne badania.Kuzyn wręcz mnie wyśmiał,że robię kompleksowe badania/lipidogram,cukier,morfologia,OB,itp/-mówiąc,że to strata czasu,skoro człowiek dobrze się czuje..Jego zona,moja rówieśnica, nigdy nie korzystała z bezpłatnych badań,które w ramach różnych akcji miasto oferuje swym mieszkańcom...a przecież mieszkają w Krakowie i mają dostęp do wszystkiego...konieczna jest edukacja na ten temat juz w wieku szkolnym!

krystynacz46
01-08-2008, 11:59
Witam,należę do kobiet badających się,raz w roku robię badania .Do tej pory ,jak mieszkałam w mieście nie było problemu,niestety na wsi z tym gorzej,ale jakoś sobie radzę.Moje sąsiadki ,młodsze i starsze dziwnie na to reagują i uświadamianie ich o zagrożeniach nie daje rezultatu .

Malwina
01-08-2008, 13:18
No ja akurat korzystam z tych proponowanych, ale i czasem robię prywatnie jeśli cos mnie niepokoi.Myslę, że problemami zdrowia powinna zając sie wczesna edukacja, tak jak problemami płci a poźniej seksu.Problematyka wpisana winna być w program.A zagadnienia profilaktyki można naprawdę wprowadzać bardzo wczesnie w formie zabawowej.Tak jak nawyki kształtuje sie od maluszka.Ale najpierw o tym ktos musi pomyśleć a w naszym kraju z mysleniem fatalnie.

krystynacz46
01-08-2008, 16:58
Zgadzam się Malwino ,a morze rządowi o to chodzi ,a by Polaków było coraz mniej?.

tadeusz50
01-08-2008, 17:50
Mogła żyć
Dotyczy to mojej zmarłej 14 lat temu żony. Nie miała czasu, lekceważyła badania cytologiczne, bo wychodziła z założenia "mnie to nie dotyczy".
Dotyczyło wykryto raka szyjki macicy gdy miała 39 lat zmarła mając zaledwie 43. Według mojej wiedzy NFZ rozsyła zaproszenie na badania cytologiczne lecz niechęć kobiet do badań tego typu jest porażająca. Kobiety bez względu na wiek i miejsce zamieszkania badajcie się

Malwina
01-08-2008, 19:10
no, ale to potwierdza ze jest nieświadomość, jakiś wstyd, nonszalancja ( inni tak- mnie nie dotyczy),bo czuję się dobrze, wiec jest dobrze.Przeciez tym kobietom na niektórych wsiach czasem sam mammobus pod nos podjeżdza, albo specjalnym, bezpłatnym autobusem chce sie je dowieźć do mammobusu.I tez opory- bada sie pare osób

nektarynka
01-08-2008, 19:35
Sprawa jest bardzo poważna,i nie wolno żadnej kobiecie lekceważyć,tylko inaczej w praktyce,jeżeli problem nas bezpośrednio nie dotyczy patrzymy na to inaczej,ale jeżeli my jesteśmy chorzy to wtedy na(łeb na szyję do lekarza)taka prawda, na badania chodzi tylko połowa,a druga ,,,,no właśnie po co,, cytuję przecież ''mnie to nie dotyczy''ja jestem zdrowa takie jest rozumowanie kobiet.Co tu ukrywać wiem z własnego doświadczenia ,wstyd się przyznać ale to już za mną ,jestem 16 lat temu po operacji i na szczęście wszystko skończyło się dobrze ale co roku chodzę na kontrolę,teraz jestem na bieżąco z badaniami, ale znowu co inne, ale nie ma co się rozczulać tylko do przodu ,pozdrawiam i proszę nie zaniedbywać samych siebie,,to idę na drinka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!