PDA

View Full Version : Zmiana kryteriów czy brak wychowania? SKRZYNKA UWAG


jolita
01-08-2008, 17:33
Chciałabym w tym miejscu skonfrontować swoje zastrzeżenia do - moim zdaniem nieprawidłowych zachowań - niekoniecznie młodych ludzi. Jeśli uwagi będą racjonalne - może przydadzą się nie tylko nam ale i naszym "podglądaczom", którzy jak wynika z ich komentarzy wnikliwie śledzą nasze teksty.
Dzisiaj (ale nie tylko) w dniu upamiętnienia tragedii Powstania Warszawskiego w czasie hymnu nie wszyscy przyjęli postawę "baczność"...Czy już nie trzeba?
To jedna z wielu uwag, ale ciekawa jestem: czy mam rację i czy w ogóle kogoś to obchodzi...

Malwina
01-08-2008, 18:28
Obchodzi Jolita.Trzeba ,jak najbardziej trzeba, ale to wie pokolenie Twoje,jeszcze moje i nie wszyscy a nasze dzieci?- te wychowane na mocnej bazie tak, te inne nie.A wogóle zapytac o patriotyzm hm....

Pani Slowikowa
01-08-2008, 18:33
Czy w szkole dzieci wstaja jak wchodzi nauczyciel??

jolita
01-08-2008, 18:35
Malwinko - to nawet nie chodzi tylko o patriotyzm, ale o dotąd (do kiedy?) przyjmowane normy...

Malwina
01-08-2008, 19:00
Jolitko - spotkałam sie ze swiatecznym wielkanocnym MMS o treści -(ładny malutki kurczaczek mówi)-kto ty jestes?- jajeczko
jaki znak twój?- żółteczko,gdzie ty mieszkasz?- w skorupce. w jakim kraju?- w kurzej dupce. O c z y m t u m ó w i ć????
A wogóle normy.Norma to norma.A dzis? wczorajsze normy, dzisiejsze normy, starodawne normy, niegdysiejsze normy, przyjmowanie jakichś norm, ogólnoprzyjętych norm, ogólnonagannych norm.....

jolita
01-08-2008, 19:07
ale w zamierzeniu moim nie była nagana, a tylko krytyka "twórcza" - że może być inaczej...lepiej...
przecież Polacy znani byli z utrzymywania zasad dobrego wychowania! Pozostał pocałunek kobiety w rękę i to też nieudolnie wykonywany...Szkoda, ale może nie wszystko stracone...

Malwina
01-08-2008, 19:12
...może....

jolita
01-08-2008, 19:43
Czy w szkole dzieci wstaja jak wchodzi nauczyciel??
Żeby nie było tak "patriotycznie" jak się porobiło podejmę i Twój Joasiu temat...Trochę będzie staroświecko, ale rozpocznę: "za moich czasów" w klasach I do III siedziało się w ławkach z rękoma splecionymi z tyłu...(może to w zaraniu leczyło obecne "ADHD"?)
A kolejne "inaczej' - w kościele - niedbałe pozycje ministrantów usadzonych przed ołtarzem...
A może to ja "odstaję od normy"?

Nika
01-08-2008, 20:07
Ręce splecione do tyłu,zazwyczaj za oparciem solidnej drewnianej ławki na pewno było zbawienne dla naszych kręgosłupów.
Normy zachowań-nawet osób publicznych znacznie zmieniły się od "naszych czasów",bo modny jest wszechobecny luzik..zwłaszcza w wychowaniu młodego pokolenia.

jolita
01-08-2008, 20:21
a n.p. machanie widelcem w rytm wypowiadanych słów przez panią dziennikarz czy redaktor podczas konsumpcji dań sporządzanych na wizji...Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to obrzydliwość!

Alsko
01-08-2008, 20:23
mam takie wspomnienie związane ze splataniem rąk z tyłu. Dyrektor naszego liceum - nieprzeciętny pedagog - podglądał cichcem klasy w czasie lekcji. I miał taką mowę do naszej polonistki (pilnie podsłuchaną przez nas :D):
"Pani je (żeńska klasa) musztruje jak kapral, te ręce z tyłu; ten zeszyt po prawej; ta książka po lewej; to pióro pośrodku. /.../ Kiedy jest dzwonek na przerwę, szkoła ma się kołysać od tupotu i wrzawy. Wtedy wiem, że mam zdrowe dzieci".

Dodam dla porządku, że wyrosłyśmy na ludzi, którzy stoją na baczność podczas hymnu. I w ogóle wiedzą, co to kindersztuba :D:D

jolita
01-08-2008, 20:28
Alusiu - to było liceum, a "pani" może przeszła z podstawówki awansem społecznym...Wyraźnie zaznaczyłam, że klasy I do III

Lila
01-08-2008, 20:49
Jola ,masz świętą rację..
To jest kwestia patriotyzmu,który obecnie jest niemodny.Globalizacja...

jolita
01-08-2008, 21:02
to dla mnie satyfakcja, że przyznałaś mi rację, ale dla mnie to nie tylko sprawa patriotyzmu ale kultury, która w każdą obyczajność powinna być wpisana...

senior A.P.
01-08-2008, 21:11
Ciekawe do jakiej szkoly Jerzy Owsiak uczeszczal,ktory dzisaj w tak pamietny dzien urzadzil otwarcie "Woodstock-u" i kto dal na to zezwolenie ? Tam dopiero stali na bacznnosc i upamietniali Powstanie Warszawskie !
Boze widzisz a nie grzmisz !

Malwina
01-08-2008, 21:17
Tak Jolita-dziennikarze-kiedyś człowiek patrzył i słuchał, bo było na co i czego słuchać(Suzin, Pach, Wojtczak, noo Dziedzic) dziś dostaja sie na studia osobniki mające pieniądze(rodziców), bez polotu, bez nawyków, z kulturą nabytą , lub jeszce bez i z nieco ciasnymi móżdżkami.I żeby nie wiem jak sie uczył dobrze i nie wiem jak sie ubierał ładnie brak kultury dla tych wrażliwszych zawsze wyjdzie chćby w jednym zachowaniu.A wracając do szkoły-dziś nauczyciele nie maja autorytetu ( wcale sie nie dziwię , sama obcuje z tym środowiskiem 36 lat i widzę kto przychodzi uczyć nasze dzieci), niczego nie wymagają ponad program a poza tym dzieci są tak luzacko chowane(hodowane lepiej) pzrez rodziców, że normą stanie się niedługo "kosz na głowę nauczyciela i hulaj dusza, piekła nie ma"a mamuśka do kąta na groch.Conajmniej smutne to .

senior A.P.
01-08-2008, 21:33
Smutne to ?
TO PRZERAZAJACE !

jolita
01-08-2008, 21:40
a powiedzcie mi proszę - czy w szkołach istnieją jeszcze lekcje wychowania? - bodaj z nazwy...

Malwina
01-08-2008, 21:49
Istnieja- nie wychowania, tylko wychowawcze, no ale koło sie zamyka, bo niewychowani zbyt dobrze i niedouczeni próbują, zaznaczam próbują wychowywać.Ale oczywiscie są nieliczne wyjątki.Poza tym jest 1`g tygodniowo bodajże na lekcje wychowawczą.A poza tym godziny te przez wychowawcow traktowane są do policzenia frekwencji, rozliczenia z ocen itp.

Nika
01-08-2008, 21:52
Oczywiście,że są tzw.godziny wychowawcz.Niestety,wiekszość nauczycieli przeznacza je na porządkowanie dziennika,a co gorsza-zamienia na lekcje mattematyki czy innego przedmiotu.Ciekawych rozmów o życiu ,o problemach istotnych,z konkretnym komentarzem..mało.Młodzież często się na ten fakt skarży...

Malwina
01-08-2008, 21:56
A jak trafi sie wychowawca z "prawdziwego zdarzenia", to przychodzi matka i mowi "pani mu glupot nie opowiada", albo " nie życzę sobie".Bo dziś rodzic moze bardzo dużo jego "słoneczku"nauczyciel nie powinien nawet grozić paluszkiem

jolita
01-08-2008, 22:05
bo rodzice to też już "nowe pokolenie" - szacunku nie nauczone.

Malwina
01-08-2008, 22:07
Oczywiscie.Kółeczko sie zamyka.Beznadziejne kółeczko.

bogda
01-08-2008, 22:14
Mnie się wydaje, że szkoła szkołą, ale takie nawyki i poszanowanie dla Ojczyzny czy drugiego człowieka wynosi się przede wszystkim z domu....

Malgorzata 50
02-08-2008, 01:29
Bogda mialam zamiar wywód poczynic przydługawy -ale własciwie tak trafnie to ujęłaś ,że po co .DOM to jest miejsce gdzie rodzi się tzw kultura wewnetrzna i zadne stanie na bacznośc i wstawanie na widok nauczyciela tego nie załatwi.
A Seniorze kochany przypominam ci ,że Woodstock to też mlodzi ktorzy uczcili minutą ciszy bohaterski zryw ich rowieśników sprzed 74 lat ,a szacunek oraz pamięć nie musi się wyrażać w żałobie .Można oddawać go radoscią i śpiewem oraz muzyką również.Owsiak akurat w sprawach ojczyzny jest dość pryncypialny i staroświecki powiedziałabym nawet.

senior A.P.
02-08-2008, 01:47
Oczywiscie,ze mlodzi z wyjatkiem Owsiaka,jeden to juz w czesniej uczcil te cisze i nadal pozostal cichy gdy wypadl z pociagu - nie wiesz czy byl trzezwy ?
Nie o cisze tu jednak chodzi,bo wszelkie sztucznosci mozna propagowac dla naiwnych ,podobni jak udzial placzkow w pogrzebach.
Nie mozna bylo wyznaczyc innego terminu lub zachowac szacunek dla zmarlych i poleglych w tak waznej rocznicy ?

Tylko czekac jak radosnie mlodzi beda tanczyc na pogrzebach rodzicow i dziadkow,to dopiero bedzie nowy styl - brawo Pani pedagog !

Malgorzata 50
02-08-2008, 11:22
Wiesz co Seniorze po namyśle przyznaje ci rację w sprawie terminu.Ale chłopaka ,który zginął w wypadku -nie mieszałabym do tego -bo to dwie rożne sprawy .Z tą drugą czyli tragicznym wypadkiem -cokolwiek było jego przyczyna Owsiak nie ma nic wspólnego.

senior A.P.
02-08-2008, 11:51
Oczywiscie,ze Owsiak nie jest winien,ze Pan Bog stworzyl czlowieka,bo czlowiek to istota rozumna i wie co czyni.
Ale Owsiak jest organizatorem tej "imprezy",o ktorej juz tyle przez minione lata napisano ale czy wyciagnieto wnioski i podjeto przeciwdzialania aby ludzie pijani nie wypadali z pociagu ? Aby zazygani ,pijani i nacpani nie lezeli w blocie dajac zgorszenie dla innej mlodziezy ?
Komu i czemu sluza "woodstocki" ???
To jest propagowanie "kultury" i zachowan gorszych od zwierzecych ,upadlajacych czlowieka !

Malgorzata 50
02-08-2008, 12:17
Napisano zarówno źle -i ty zdaje się czytasz tylko to-jak i dobrze .Nie będę ci tłumaczyc "komu" służy .Takie imprezy odbywaja się wszedzie i wszedzie przyjeżdzaja na nie tłumy mlodych ludzi -czyli najwyraźniej młodzi czuja potrzebe takich spedów .Przypominam ci ,że Woodstock pierwszy i oryginalny odbyl się w latach 60-tych (pod koniec) i byl demonstracj a wolnosci mlodych -oczywiście w oparach trawy i towarzystwie swawoli rozmaitych ,ale przy muzyce Joe Cockera ,Janis Joplin itd ..Ty pewnie takich atrakcji nie lubisz i nigdy nie lubiles ,ale przecież nie jestesmy wszyscy tacy sami .Moje dzici w swoim czsie jeździły na Przystanek Woodstock- zyją i mają się dobrze .Nie są wyrzutkami społeczeństwa ,a co przezyły we wczesnej młodosci to ich .

Mar-Basia
02-08-2008, 12:26
A jak trafi sie wychowawca z "prawdziwego zdarzenia", to przychodzi matka i mowi "pani mu glupot nie opowiada", albo " nie życzę sobie".Bo dziś rodzic moze bardzo dużo jego "słoneczku"nauczyciel nie powinien nawet grozić paluszkiem

Podpisuje sie pod Malwina.