PDA

View Full Version : Wspomnienia z PRLu


Strony : [1] 2

Kazimierz
02-09-2008, 14:02
Proponuję uzupełnić, skądinąd bardzo ciekawy, wątek "Co mi się podoba, co się zmieniło na lepsze", o wspomnienia własne z PRL`u. Własne,a nie zasłyszane. Tak mi się zdaje,że wiele opinii tu wyrażanych pochodzi od seniorów urodzonych już w późniejszych latach PRL. Przważnie seniorów 50+, a nawet młodszych. Nawet wątpię, czy takich seniorów jak ja,70+ ,jest na tym forum więcej. Jeśli więc będziemy coś pisać, to mam nadzieję,że będziemy podawać,że są własne wspomnienia i przeżycia. W przypadku,wyrażania opinii cudzych,mam nadzieję,że będzie to zaznaczone,że to nie są moje wspomnienia,tylko moich rodziców,znajomych itp. Liczę na rzetelność relacji.Ponieważ,w różnych rejonach naszego kraju,różnie bywało,proszę o podawanie,jakiego rejonu dotyczy.

Na początek,proponuję o wspomnienia własne z PZPR,jeśli takowe macie. Temat ten przewija się między wierszami na tym forum,chociażby we wspomnianym przeze mnie wątku "Co mi się podoba, co się zmieniło na lepsze",ale nikt nie zadał mi wprost pytania: czy byłem w PZPR. Wyprzedzam więc takie pytanie i odpowiadam,tak, byłem, i to długo. Tylko 2 lata dzieliło mój partyjny staż od 30lat. Do PZPR wstąpiłem w 1960r. Byłem 1,5roku kandydatem i napewno prześwitlany przez tzw.organa.
Musiałem pisać podanie i mieć dwóch rekomendujących,członków Partii. Pamiętam,że podanie zawierało tylko jedno zdanie:"chcę się przyczynić do budowy socjalizmu a naszej ojczyźnie",czy coś w tym rodzaju.
Dziwię się nawet,dlaczego tak mało rozlicza się za przynależność do Partii,że nie ma specjalnych teczek w IPN na byłch członków, a tak zaciekle się rozlicza zbrojne ramię tej partii,UB,SB,MO,WP, WSI itp.Przez tę Partię przewinęło się przecież miliony Polaków. W czasach,gdy ja kandydowałem,PZPR liczyła 1,5 mln. członków. Była to epoka,gdy Partia stawiała na jakość,a nie masowość. To było dopiero pod koniec,ale masowość wyraźnie jej zaszkodziła.Co więcej, w Partii było coraz więcej intelgencji i zachwiana została proporcja między liczbą robotników,chłopów i inteligencji. Nie powiem,że przynależność do Partii nie dawała żadnych korzyści. Mnie przede wszystkim dawała to, że ktoś,kto czytał moje podanie miał jeden powód mniej, aby je odrzucić. Napewno,miał to duże znaczenie przy wyjazdach zagranicznych. Partia nie lubiła, jak jej członkowie wybierali wolność na Zachodzie. A takich przypadków było sporo. Wielu zapisywało się do Partii tylko po to,aby wyjechać na Zchód i nie wrócić.Znałem takich moich kolegów.
Na nieszęście,a może na szczęście,Partią,POP w zakładach pracy, kierowali przeważnie ludzie z awansu społecznego,robotnicy i chłopi,z dziada pradziada. Przyuczeni co prawda do tej roli,ale przważnie niedouczeni.
ZMP,pózniej ZSMP,ZMS było kuźnią kadr PZPR. Inne takie podobne organizacje z przymiotnikiem "socjalistyczny",takie jak,SZSP,które przemianowane były za Gierka, to już czasy najnowsze,które pamięta lepiej
młodzież forum.

To by było, narazie, na tyle z mojej strony.

Kundzia
02-09-2008, 14:30
ten krótki pokaz zachęci do dzielenia się wspomnieniami.

http://odsiebie.com/pokaz/478770---1b6c.html

Kazimierz
02-09-2008, 14:42
ten krótki pokaz zachęci do dzielenia się wspomnieniami.

http://odsiebie.com/pokaz/478770---1b6c.html

Na to liczę, Kundziu !

Alsko
02-09-2008, 14:53
Każdemu potrącano z pensji składki na związek zawodowy, bo "świadomy obywatel" powinien przecież należeć.
W końcu lat 70. moją koleżankę postanowiono udekorować orderem "chlebowym". I sprawa się rypła. Składki potrącano, ale ona nigdy do związku zawodowego nie zgłosiła akcesu. Orderu nie dostała, składek jej nie zwrócono.

Kazimierzu, a propos partii - tak się składa, że wśród moich przyjaciół i bliskich znajomych nikt nie należał ani do partii, ani jej przybudówek. Po latach jeden z nich przyznał się do przynależności do SD, co skrzętnie ukrywał. Nie należeliśmy także do ZMP.
Kilka osób z racji wykonywanego zawodu wyjeżdżało na Zachód. Po prostu byli dobrzy, znali języki i pracodawca nie miał ich kim zastąpić. Byli, oczywiście, prześwietlani na wylot...

Mar-Basia
02-09-2008, 15:02
Każdemu potrącano z pensji składki na związek zawodowy, bo "świadomy obywatel" powinien przecież należeć.
W końcu lat 70. moją koleżankę postanowiono udekorować orderem "chlebowym". I sprawa się rypła. Składki potrącano, ale ona nigdy do związku zawodowego nie zgłosiła akcesu. Orderu nie dostała, składek jej nie zwrócono.

Kazimierzu, a propos partii - tak się składa, że wśród moich przyjaciół i bliskich znajomych nikt nie należał ani do partii, ani jej przybudówek. Po latach jeden z nich przyznał się do przynależności do SD, co skrzętnie ukrywał. Nie należeliśmy także do ZMP.
Kilka osób z racji wykonywanego zawodu wyjeżdżało na Zachód. Po prostu byli dobrzy, znali języki i pracodawca nie miał ich kim zastąpić. Byli, oczywiście, prześwietlani na wylot...

Nie pamietam na ktorym forum pisalam, ze pracujac w PRLu w latach 1963 - 1972, mimo "stolka kierowniczego" - nie nalezalam nigdy do partii komunistycznej. Ze zwiazkami zawodowymi zawsze walczylam, bo jako wdowa, samotna matka nie mialam dostepu nawet do tzw "panstwowych" wczasow - powod "za dobrze mi sie powodzilo i byli inni biedniejsi". Po potwornej awanturze, wykreslono mnie z listy pseudo- czlonka zwiazku, nie naliczano skladek. Naturalnie poprzednio potraconych nie chcieli zwrocic. Za granice wyjezdzalam, znalam jezyki i poprostu potrzebowali mnie. Sprawdzali? pewnie tak - ale mialam to gleboko w 4 literach.

Jak bede w lepszym humorze to napisze jak uniknelam tzw "przymusowego" wcielenia do partii komunistycznej. Naprawde wesola i pouczajaca historia.
Deser zostawiam na pozniej!!!!!!

maja59
02-09-2008, 15:04
Zaczęłam pracę zawodową w 1972 roku, zaraz po dyplomie, cały czas pracuję, nie zapisałam się nigdy do PZPR ani żadnej innej partii, pracowałam jako projektantka, w naszym biurze większość nie należała. Pracowaliśmy bo inni nie umieli projektować.

tadeusz50
02-09-2008, 15:14
A mnie wcale nie śmieszyło.
Co prawda mam "tylko" wykształcenie technik górnik ale nie mogłem myśleć o awansie do grona pracowników umysłowych bez "czerwonego podniebienia" czyli braku legitymacji PZPR.Wielu pracowników z równorzędnym wykształceniem po zapisaniu się do partii nie miało tego problemu i awansowali nawet do stanowiska "Kierownika oddziału wydobywczego". Mnie w prywatnej rozmowie powiedziano "weż się k**a zapisz do tej pi****j partii i nie będziesz miał problemów". Pomimo poparcia prawie całej brygady (około 25 osób) nie mogłem zostać nawet brygadzistą. Takich kwiatuszków w "tamtych chwalebnych" czasach było wiele panie Kazimierzu.

Mar-Basia
02-09-2008, 15:20
A mnie wcale nie śmieszyło.
Co prawda mam "tylko" wykształcenie technik górnik ale nie mogłem myśleć o awansie do grona pracowników umysłowych bez "czerwonego podniebienia" czyli braku legitymacji PZPR.Wielu pracowników z równorzędnym wykształceniem po zapisaniu się do partii nie miało tego problemu i awansowali nawet do stanowiska "Kierownika oddziału wydobywczego". Mnie w prywatnej rozmowie powiedziano "weż się k**a zapisz do tej pi****j partii i nie będziesz miał problemów". Pomimo poparcia prawie całej brygady (około 25 osób) nie mogłem zostać nawet brygadzistą. Takich kwiatuszków w "tamtych chwalebnych" czasach było wiele panie Kazimierzu.

No bylo, i tego nie da sie zapomniec. Mialam zaszczyt z jakas wazna delegacja techniczna poznac gornikow, ktorzy pracowali na "przodku" w jednej z kopalni na Slasku. Cos wiem na ten temat. O partyjnych mowili ironicznie "szczury".

Kazik
02-09-2008, 15:55
Mnie jako mistrza brygady utrzymania ruchu, bardzo namawiali i straszyli degradacją. Odpowiedziałem, obowiązki wykonuję dobrze bo pochwały, nie spóźniam się, nie piję itd. Proszę bardzo-brygadzista ma mniej obowiązków, a pieniądz taki sam. Ale poprosiłem żeby jak już to z uzasadnieniem na piśmie. Znając mnie-pomyśleli, i dali spokój. A do "święceń" tych nowych nie doszło chyba. W nocy odstrzelono nogę Leninowi na Placu Centralnym w Nowej Hucie. Sprawcy długo siedzieli.

maja59
02-09-2008, 16:00
No bylo, i tego nie da sie zapomniec. Mialam zaszczyt z jakas wazna delegacja techniczna poznac gornikow, ktorzy pracowali na "przodku" w jednej z kopalni na Slasku. Cos wiem na ten temat. O partyjnych mowili ironicznie "szczury".
Panie Kazimierzu, na tym forum są ludzie, którzy doskonale pamiętają czasy PRLu, wiemy jakie warunki płacy i pracy mieli członkowie jedynej słusznej, a jakie reszta. Nie wspominamy z nostalgią wspaniałych czasów, mądrych koleżanek z ZMP, ani porządnych kolegów z POP. Jestem szczęśliwa, że te czasy odeszły bezpowrotnie. Forum jest miejscem w którym każdy może pisać co chce i wspominać z żalem minione lata. Mnie lata PRL kojarzą się z młodością, mozliwością nauki - to pozytywy, zamordyzmem, tłumieniem odmiennych poglądów, nepotyzmem, gnojeniem nie członków PZPR, wpisaną do konstutucji miłością do ZSRR, cenzurą i dlatego proszę Pana Panie Kazimierzu nie ma już PRL, po to był rok 1989, na wszelki wypadek przypominam.

Kazimierz
02-09-2008, 16:06
Każdemu potrącano z pensji składki na związek zawodowy, bo "świadomy obywatel" powinien przecież należeć.
W końcu lat 70. moją koleżankę postanowiono udekorować orderem "chlebowym". I sprawa się rypła. Składki potrącano, ale ona nigdy do związku zawodowego nie zgłosiła akcesu. Orderu nie dostała, składek jej nie zwrócono.

Kazimierzu, a propos partii - tak się składa, że wśród moich przyjaciół i bliskich znajomych nikt nie należał ani do partii, ani jej przybudówek. Po latach jeden z nich przyznał się do przynależności do SD, co skrzętnie ukrywał. Nie należeliśmy także do ZMP.
Kilka osób z racji wykonywanego zawodu wyjeżdżało na Zachód. Po prostu byli dobrzy, znali języki i pracodawca nie miał ich kim zastąpić. Byli, oczywiście, prześwietlani na wylot...
Alsko ! Nie rozumiem, na czym polegało to rypnięcie się sprawy koleżanki,ani to,że koleżance nie zwrócono składek związkowych. O ile wiem,do reżimowych ZZ należało się z automatu. Do ZZ należeli wszyscy pracownicy,od dyrektora, do przysłowiowej sprzątaczki. ZZ polegały na masowości,miały swoje domy wczasowe itp,z których każdy mógł korzystać, a co sprytniejszy nawet dwa razy w roku,jeśli tylko miał urlop.
Przynależność do ZMP,czy też innych organizacji politycznych, nigdy nie była obowiązkowa,chociaż pod koniec swego żywota Partia zabiegała o masowość. Ale na nic to sie zdało.
ALsko! Dyrektorem pierwszego zakładu pracy,a właściwie drugiego (jeszcze w budowie), w którym pracowałem jako instruktor zawodu w przyzakładowej szkole, był przez 2 lata członek SD i nie ukrywał tego. Był świetnym specjalistą-budowlańcem i zarazem włókiennikiem,ale człowiekiem w bardzo podeszłym już wieku i PZPR go zatrudniała,właśnie z tego powodu. Być może,tak było w twoim rejonie, że lepiej było tego nie eksponować.
Sama piszesz,że z racjii fachowości wyjazdy na Zachód były możliwe już wtedy,a nie tylko z racjii przynależności partyjnej,jak tu niektóre forumowiczki sugerują. "Po prostu byli dobrzy, znali języki i pracodawca nie miał ich kim zastąpić." Święta prawda.Prześwietlenia,nie tylko zdrowotne ,były przez cały czas PRL`u. Ale, nieprawda,że o wyjeździe za granicę, decydowała Partia, i tylko Partia.
Znam taki rejon kraju,że nawet wyjazd do Warszawy musiał być konsultowany przez KM (Komitet Miejski).Wiem to od kolegów dyrektorów.

maja59
02-09-2008, 16:12
Sama piszesz,że z racjii fachowości wyjazdy na Zachód były możliwe już wtedy,a nie tylko z racjii przynależności partyjnej,jak tu niektóre forumowiczki sugerują. "Po prostu byli dobrzy, znali języki i pracodawca nie miał ich kim zastąpić." Święta prawda.Prześwietlenia,nie tylko zdrowotne ,były przez cały czas PRL`u. Ale, nieprawda,że o wyjeździe za granicę, decydowała Partia, i tylko Partia.
Znam taki rejon kraju,że nawet wyjazd do Warszawy musiał być konsultowany przez KM (Komitet Miejski).Wiem to od kolegów dyrektorów.
Kazimierzu, zdecyduj się Pan, decydowała o wyjazdach partia czy nie decydowała. Powyższy tekst z Pana poprzedniego postu.

Alsko
02-09-2008, 16:29
Alsko ! Nie rozumiem, na czym polegało to rypnięcie się sprawy koleżanki,ani to,że koleżance nie zwrócono składek związkowych. O ile wiem,do reżimowych ZZ należało się z automatu. Do ZZ należeli wszyscy pracownicy,od dyrektora, do przysłowiowej sprzątaczki. .............. Przynależność do związków zawodowych nie była "z automatu". To składki pobierano automatycznie. Żeby być członkiem zz, trzeba było podpisac deklarację. Nie należącym do zz order się nie należał. Co nie przeszkadzało w niezwróceniu niesłusznie pobranych.
Przynależność do partii... Fakt, obowiązku nie było, były inne mechanizmy. Dość boleśnie wspominane.
A jeśli chodzi o wyjazdy - hmm... Różnie w różnych latach bywało. Właściwie do początku lat 60. były dla niepartyjnego marzeniem sennym raczej. Chociaż się czasem zdarzały.

PS. Ten pan swoją przynależność ukrywał przed znajomymi.

Kazik
02-09-2008, 16:41
http://img508.imageshack.us/img508/9830/86057442ve4.jpg (http://imageshack.us)http://img257.imageshack.us/img257/1852/33479129wa4.jpg (http://imageshack.us)http://img257.imageshack.us/img257/5213/66730826iw5.jpg (http://imageshack.us)http://img508.imageshack.us/img508/5793/32457089fn0.jpg (http://imageshack.us)

Nika
02-09-2008, 16:49
Hihi miałam takie butki!

Kazik
02-09-2008, 16:50
http://img154.imageshack.us/img154/235/97856642xz6.jpg (http://imageshack.us)http://img508.imageshack.us/img508/597/42674329mh9.jpg (http://imageshack.us)http://img154.imageshack.us/img154/5889/83225022ok4.jpg (http://imageshack.us)http://img257.imageshack.us/img257/9317/85063569dc9.jpg (http://imageshack.us)
Ale nigdy PPS nie robiłem, tyle coś tam poczytałem..

Kazimierz
02-09-2008, 17:08
Panie Kazimierzu, na tym forum są ludzie, którzy doskonale pamiętają czasy PRLu, wiemy jakie warunki płacy i pracy mieli członkowie jedynej słusznej, a jakie reszta. Nie wspominamy z nostalgią wspaniałych czasów, mądrych koleżanek z ZMP, ani porządnych kolegów z POP. Jestem szczęśliwa, że te czasy odeszły bezpowrotnie. Forum jest miejscem w którym każdy może pisać co chce i wspominać z żalem minione lata. Mnie lata PRL kojarzą się z młodością, mozliwością nauki - to pozytywy, zamordyzmem, tłumieniem odmiennych poglądów, nepotyzmem, gnojeniem nie członków PZPR, wpisaną do konstutucji miłością do ZSRR, cenzurą i dlatego proszę Pana Panie Kazimierzu nie ma już PRL, po to był rok 1989, na wszelki wypadek przypominam.
Maju ! Z żalem,to ja wspominam,tak jak ty, tylko młode lata, zmian to chcieli wszyscy. Nie wierzyłem tylko,że to będzie możliwe bez wojny i jeszcze za mojego życia. Z tym "gnojeniem nieczłonków PZPR" to przesadzasz. Demokracjii,jaką teraz się cieszymy, też nie było. Żyliźmy w obozie,ale w naszym baraku było najweselej. Nepotyzm mamy i teraz.Odmienne poglądy tzn.jakie, religijne. Walka ideologiczna w sprawie rozumienia świata to chyba teraz jest większa. Ale, ta rzecz jest poruszana głębiej na innych wątkach.
Ta wpisana do konstytucji miłość do ZSRR to był niepotrzebny "dupowłazim" Gierka,tak jak teraz "dupodaizmem" nazwał bym tarczę antyrakietową.
Napewno,Maju, było masę bzdur w PRL i jej kierowniczej siły,ale było też sporo bzdurnych zapisów,jak chociażby ten,że "praca jest obowiązkiem i honorem każdego obywatela PRL". Dobrze,że praca jest teraz tak dobrze płatna,za PRL`u tylko partyjniacy mieli słodkie życie. Żebyś tylko podała konkrete przykłady. Bo myślę, że teraz byle manadżer ( taki,co zatrudnia sam siebie) zarabia 10x,ile kiedyś zarabiał vicemanager zakładu dającego zatrudnienie 120 babkom (teraz już seniorkom),ale im płacił "głodowe" pensje,ale z których mogły wyżywić 1/2 rodziny,jeździć co roku,lub dwa, na wczasy zakładowe,czasami do Bułgarii,lub do sanatorium,itp,itd. No,ale teraz mogą se jechać na Kanary,albo Hawaje. Masz rację, teraz jest byczo,a będzie jeszcze lepiej (vide przemówienie,które teraz leci w tv)

Kazimierz
02-09-2008, 17:12
http://img154.imageshack.us/img154/235/97856642xz6.jpg (http://imageshack.us)http://img508.imageshack.us/img508/597/42674329mh9.jpg (http://imageshack.us)http://img154.imageshack.us/img154/5889/83225022ok4.jpg (http://imageshack.us)http://img257.imageshack.us/img257/9317/85063569dc9.jpg (http://imageshack.us)
Ale nigdy PPS nie robiłem, tyle coś tam poczytałem..

Kazik,pps`y to inny wątek (krise), ale ten twój całkiem na miejscu.Pozdrawiam.

tadeusz50
02-09-2008, 18:17
Z tym "gnojeniem nieczłonków PZPR" to przesadzasz.
Kazimierzu jakie przesadzasz? Jestem żywym tego przykładem! Pewnie nie czytałeś mojego postu? Bez "czerwonego podniebienia" wyżej się nie podskoczyło. Może teraz ten wpis uda się zrobić.

Mar-Basia
02-09-2008, 18:33
Z tym "gnojeniem nieczłonków PZPR" to przesadzasz.
Kazimierzu jakie przesadzasz? Jestem żywym tego przykładem! Pewnie nie czytałeś mojego postu? Bez "czerwonego podniebienia" wyżej się nie podskoczyło. Może teraz ten wpis uda się zrobić.
Tadeuszu, twoj post no 7 jest na forum. Kazimierz go napewno czytal - poprostu nie chce go wziasc pod uwage. Zaraz za twoim postem jest moj - w podobnym sensie.

Jedno jest stwierdzone i zadne "pranie mozgu" nie ma na to wplywu. Ludzie, ktorzy nie nalezeli do partii - a jeszcze gorzej - odmowili wstapienia do komunistycznej partii, bo bylo to zdrada ich idealow - nie mieli latwego zycia w PRLu. Chyba, ze byli wybitnymi specjalistami i ich potrzebowano, choc teoria mowi, ze nie ma ludzi niezastapionych. Jednak byly takie przypadki ale bardzo malo. Tadeusz mowi o gornikach. Ja powiem o pracownikach PANu - ZADEN szanowany sie naukowiec, nie dostal tytulu docenta, profesora - jezeli nie nalezal do partii - podpisal cyrograf z diablem. Tytuly naukowe byly NADAWANE przez Wydzial Nauki KC PZPR. Wyjazdy naukowe byly tylko dla czlonkow partii. Ci - "wybrani" mieli paszporty sluzbowe w sejfie Wydzialu Zagranicznego PAN - inni musieli latac na Krucza. Wszystkie ciekawsze stypendia naukowe, studia doktoranckie byly zarezerwowane dla tej grupy ludzi. Powroce na chwile do tych NADAWANYCH tytulow naukowych. Byl to glowny powod, ze do polskich tytulow odnoszono sie na zachodzie z pewna doza ironii.
Suma sumarum - nie byly to czasy glorii i nie nalezy sie tym chwalic. Przeciwnie - wstydzic.

Lila
02-09-2008, 19:02
Ja tam się nie mam powodu wstydzić,że w owych czasach bardzo często bywałam szczęśliwa.To była moja młodość i nie ja wybrałam sobie czas i miejsce do życia.
Oczywiście ,w domu mówiło się o ''przeklętej komunie'' ,Katyniu,Wołyniu i Lwowie.Ale to wszystko było jakoś tak ...poza..
Żadnego żywego ''prawdziwego ''komunisty ,nie było mi dane spotkać.Chyba Stalin ich wymordował,a zostali sami karierowicze,dla których udział we władzach PZPR był tylko skokiem na kasę.
A i tak kasa ,pożal się Boże była.:)
Kudy tamtejszym aparatczykom i posłom ,do takiego posła ''full wypas ''Pęczaka ?
Albo do marszałka " Jamajki '' Komorowskiego ?
No a premier ''Toyota hybryda '' Pawlak ,byłby obwołany pocztą pantoflową - co najmniej czerwonym księciem.

Ba...teraz mi paszport niepotrzebny.Mam niby wszystko,tylko czemu -qrna- nie mogę wykrzesać tego entuzjazmu,jak za Gierka .
Aha ..i przypominam szanownemu koleżeństwu,zanim zmiecie tamte czasy do śmietnika : to ,że nas te pogróżki Rosji o zakręceniu kurka obeszły tak se ,zawdzięczamy towarzyszowi Gierkowi,który nie dowierzając całującemu go z języczkiem Breżniewowi,polecił budowę naftoportu.Ja się pytam,czy ktoś przez ostatnie 20 lat ,wykonał jakiś gest w kierunku uniezależnienia się..
Nooo,pokurcz wstrętny Kaczyński,podpisując umowę z Azerami.

Reasumując.Ustrój przyniesiony ze Wschodu - był podły .
Straty jakie poniósł Naród ,nie do odrobienia.
Ale pamiętając o tym,skąd ''to ''przyszło,nie trzeba zapominać o czasach ,gdy byliśmy szczęśliwi - na wczasach pracowniczych w Łebie czy Ustce.

Kazik
02-09-2008, 19:44
Kazik,pps`y to inny wątek (krise), ale ten twój całkiem na miejscu.Pozdrawiam.
Wiem, napisałem też priv do Edzia-kangurka, potrzebuję tylko "popchnięcia" jak robić-a PPS nie zajmie wtedy tyle miejsca. Wysłałem prośbę do kogoś kto mi przysłał kilka lat temu wspaniałe coś. Nie miałem wtedy nagrywarki. Na razie się powstrzymam-bo tego tyle [fotek] mam ściągnięte.

babciela
02-09-2008, 19:51
Nigdy nie nalezalam do PZPR,ani do ZZ.Na studiach I sekretarzami organizacji partyjnej byli dzisiejsi wybitni profesorowie,konsultanci krajowi itd.Maja sie dobrze ,w czasach studenckich dostawali mozliwe wszystkie stypendia-taraz wyjeżdzaja slużbowo na wszystkie mozliwe sympozja.Mało sie zmieniło,oni tylko pozmieniali poglady,i z zażartych komunistow stali sie pelną geba demokratami.W swoim małym swiatku medycznym znam tylko jednego profesora ktory nie byl partyjny,bardzo zdolny,wysoko zaszedl-byl nawet ministrem zdrowia,alepewno jest ich wiecej,ja pisze o tych z pierwszych stron,i z tzw wysokiej półki.

Kazik
02-09-2008, 19:57
Pisując "pokurcz" to wuere'le się ucieszy, ale sam tak nazwany pośrednio, to się obrażał. Właśnie to mu wyjaśniałem na "Traktat L.." A komu miało zależeć na porcie do przyjmowania tankowców-Gudzowatemu? Milerowi? Teraz UE trochę zrozumiała, ale czy nas stać na inwestycje? Stadiony, drogi-na mundial, F-16-do zapłaty, żądania płacowe itd.

Kazimierz
02-09-2008, 19:59
Wiem, napisałem też priv do Edzia-kangurka, potrzebuję tylko "popchnięcia" jak robić-a PPS nie zajmie wtedy tyle miejsca. Wysłałem prośbę do kogoś kto mi przysłał kilka lat temu wspaniałe coś. Nie miałem wtedy nagrywarki. Na razie się powstrzymam-bo tego tyle [fotek] mam ściągnięte.

Kaziu ! Mogę ci też posłać microsoft power point`a,narzedzie do do robienia pps`ów. pozdrawiam,Kazik

Lila
02-09-2008, 20:06
Pisując "pokurcz" to wuere'le się ucieszy, ale sam tak nazwany pośrednio, to się obrażał. Właśnie to mu wyjaśniałem na "Traktat L.." A komu miało zależeć na porcie do przyjmowania tankowców-Gudzowatemu? Milerowi? Teraz UE trochę zrozumiała, ale czy nas stać na inwestycje? Stadiony, drogi-na mundial, F-16-do zapłaty, żądania płacowe itd.

Kaczyński jako jedyny z obecnych polityków ( przedtem był tylko Buzek ) traktuje sprawę ropy priorytetowo.
Tylko głową muru nie przebije,przy takim stosunku do niego ,jak nam zaprezentował wuerl'e.Nawet jak wybuduje się ten ropociąg Odessa - Brody,to co dalej ?
Instalacje w Petrochemii są przystosowane do przeróbki wysoko zasiarczonej ropy rosyjskiej i nawet gdyby niskosiarkowa, a więc lepsza ropa kaspijska dotarła do Płocka, nie byłoby z nią co robić.

I tu jest pies pogrzebany.Więc za Rosją ma kto lobbować.Nie tylko dawni partyjni bonzowie,bo im jest już chyba wszystko jedno.

Kazimierz
02-09-2008, 20:12
Ja tam się nie mam powodu wstydzić,że w owych czasach bardzo często bywałam szczęśliwa.To była moja młodość i nie ja wybrałam sobie czas i miejsce do życia.
Oczywiście ,w domu mówiło się o ''przeklętej komunie'' ,Katyniu,Wołyniu i Lwowie.Ale to wszystko było jakoś tak ...poza..
Żadnego żywego ''prawdziwego ''komunisty ,nie było mi dane spotkać.Chyba Stalin ich wymordował,a zostali sami karierowicze,dla których udział we władzach PZPR był tylko skokiem na kasę.
A i tak kasa ,pożal się Boże była.:)
Kudy tamtejszym aparatczykom i posłom ,do takiego posła ''full wypas ''Pęczaka ?
Albo do marszałka " Jamajki '' Komorowskiego ?
No a premier ''Toyota hybryda '' Pawlak ,byłby obwołany pocztą pantoflową - co najmniej czerwonym księciem.

Ba...teraz mi paszport niepotrzebny.Mam niby wszystko,tylko czemu -qrna- nie mogę wykrzesać tego entuzjazmu,jak za Gierka .
Aha ..i przypominam szanownemu koleżeństwu,zanim zmiecie tamte czasy do śmietnika : to ,że nas te pogróżki Rosji o zakręceniu kurka obeszły tak se ,zawdzięczamy towarzyszowi Gierkowi,który nie dowierzając całującemu go z języczkiem Breżniewowi,polecił budowę naftoportu.Ja się pytam,czy ktoś przez ostatnie 20 lat ,wykonał jakiś gest w kierunku uniezależnienia się..
Nooo,pokurcz wstrętny Kaczyński,podpisując umowę z Azerami.

Reasumując.Ustrój przyniesiony ze Wschodu - był podły .
Straty jakie poniósł Naród ,nie do odrobienia.
Ale pamiętając o tym,skąd ''to ''przyszło,nie trzeba zapominać o czasach ,gdy byliśmy szczęśliwi - na wczasach pracowniczych w Łebie czy Ustce.

W ten podły ustrój, to nas wpędzili kochani alianci zachodni. Mój ojciec,miał jeszcze 5 lat,że zaraz pogonią kacapów na wschód,ale się nie doczekal. Gdyby nas wyzwolili ci z Zachodu, to teraz byłbym pan nad pany. Ale coż,wyszlo jak wyszło.

Kazik
02-09-2008, 20:21
Kaziu ! Mogę ci też posłać microsoft power point`a,narzedzie do do robienia pps`ów. pozdrawiam,Kazik
A resztę mam nadzieję, sam dopracuję. Albo link gdzie pobrać. Mogę szukać na "dobre programy" sam-ale czy się powiedzie?

zosia446
02-09-2008, 20:57
Na lata PRL przypadaja lata mojej mlodosci,wzrastalam razem z nia.
Bylo mi o tyle latwiej ,ze nie pracowalam zawodowo,wiec nikt nie mogl mnie gnebic.
Moj maz mial trudniejsza sytuacje, to, ze byl synem przedwojennego lek wet tez mu zycia nie ulatwialo.
On mial na partyjnych bonzow swoje sposoby,gdy pracowalismy na wsi,droga z miasta wojewodzkiego do powiatu,przebiegala obok lecznicy,czesto wolga wiozaca z narady w KW najwyzsze wladze powiatowe,zatrzymywala sie na naszym podwoku na "dotankowanie",po takim przyjatku kiedys wrony w okolicy popadaly, poniwaz towarzystwo wymiotowalo na 10 zagon, a lecznica miala spokoj ,nikt nie smial lekarzy agitowac .
Nastepna wizyta odsuwala agitacje o kolejnych kilka miesiecy.
Troche bylo zgrzytow,gdy maz pracowal na uczelni,ale poniewaz badania nad szczepionka nadzorowalo UNESCO "nasi" nie do konca mieli wplyw na sklad zespolu.
Przetrwalismy.

Kazik
02-09-2008, 21:20
Jednak gdy ustalono w Jałcie linię Kurzona, to Stalin wziął co chciał, ale wywalczył nam granicę na Odrze i Nysie. Nasi przyjaciele, za których poległo wielu polskich lotników-chcieli nam dać mniej, a więcej dla pokonanych Niemiec. O Enigmie i lotnikach z innych krajów nie wspominają. No może tylko o pomocy USA. A o Sikorskim akta utajniono na kolejne 50 lat-to jest wyjątek. Nie maczali w tym palców? Mam podejrzenia.

Kazik
02-09-2008, 21:25
http://img152.imageshack.us/img152/7933/73783050ig1.jpg (http://imageshack.us)http://img353.imageshack.us/img353/6387/10qi8.jpg (http://imageshack.us)http://img353.imageshack.us/img353/1728/11rv4.jpg (http://imageshack.us)http://img353.imageshack.us/img353/5326/12kx9.jpg (http://imageshack.us)

tadeusz50
02-09-2008, 21:42
Tak ta stówka z Waryńskim na początku była coś warta. Zakupy można było zrobić! Cóż póżniej było już gorzej. A na końcu to już tragedia

Kazik
02-09-2008, 21:50
http://img353.imageshack.us/img353/6891/13dj0.jpg (http://imageshack.us)http://img300.imageshack.us/img300/5824/14zv0.jpg (http://imageshack.us)http://img152.imageshack.us/img152/9555/15ei5.jpg (http://imageshack.us)http://img300.imageshack.us/img300/7311/16fq6.jpg (http://imageshack.us)

maja59
02-09-2008, 21:53
Ogłoszenie na słupie przy przystanku tramwajowym.

W dniu... zginął nasz kochany piesek Azorek, wsiadł do tramwaju numer..., na Azorka czekają zrozpaczone dzieci, Tata odda znalazcy swoją kartkę na wódkę.

Uwaga to nie był żaden żart.

Kazimierz
02-09-2008, 22:40
Ogłoszenie na słupie przy przystanku tramwajowym.

W dniu... zginął nasz kochany piesek Azorek, wsiadł do tramwaju numer..., na Azorka czekają zrozpaczone dzieci, Tata odda znalazcy swoją kartkę na wódkę.

Uwaga to nie był żaden żart.

My zmienialiśmy nadmiarowe kartki na wódkę i papierosy na mięso,albo sąsiad naprawiał nam to i owo, bardzo chętnie.
Mieliśmy straszne wyrzuty sumienia,bo rozpijaliśmy klasę robotniczą, nie mówiąc o wpędzaniu jej w nałóg palenia. No coż,każdy się ratował jak mógł. Spożycie alkoholu i papierosów wzrosło w tym czasie zdaje się o 30%.Dualiście,ani ja, ani ona, nie p,p.
Nasz obecny brat z za głębokiej wody,aby zdławić znienawidzoną przez cały naród komunę, zrobił nam embargo. Dziekujemy im teraz za to.

Kazimierz
02-09-2008, 22:47
A resztę mam nadzieję, sam dopracuję. Albo link gdzie pobrać. Mogę szukać na "dobre programy" sam-ale czy się powiedzie?
Napewno,Kaziu ! Power Pointa można znależć na "dobreprogramy.pl" lub "freedownloadscenter.com".

VETUS
02-09-2008, 23:13
Kilka moich refleksji nt wiadomego systemu. Odrzucam wszelką nostalgię za tamtymi czasy. Ale, ale, ale.... coś z mojego poletka; szkolnictwo wyższe. (Dygresja - mój szef, profesor nie należał do partii). Pomijam układziki i stosunki na uczelni... ale student to był student, był regulamin, był odsiew (nienadających się) i zostanie studentem w wyniku egzaminu wstępnego gdzie wybieraliśmy jednego z 6 kandydatów na miejsce, nobilitowało i było powodem dumy dla rodziców. (Pominę kwestię protekcji i nacisków wiadomych czynników. Ma to miejsce również dzisiaj) Przez to poziom był wyższy i młodzież lepiej przygotowana.
A dzisiaj? Kiedy pomyślę, że za parę tygodni rozpocznę zajęcia z 1-szym rokiem, po tych nowych maturach, brrrrr.. A szkoły prywatne z "wyższa" w nazwie, gdzie "studentem zostaje się za 400 zł wpisowego? Paranoja. Dorabiam sobie w takiej. A co śmieszniejsze Violetta z takiej "wyższej" szkoły zawodowej ma indeks identyczny jak studentka filozofii na UJ-cie. Zle się dzieje! Byle sioło ma swoją Uczelnię. I Kwasniewski powie(dział) mi, że "wzrosła liczba studentów". I zauważmy, że na czele każdej takiej szkoły "wyższej" stoi pan rektor w gronostaju i jest senat, i kaczka sraczka, dupcia w piórach. A to po prostu należałoby traktować jak dawniejsze SN-y z panem dyrektorem i ciałem pedagogicznym.
Konkluzja moja - ewidentnie obniżył się poziom nauczania.
Tyle w wielkim skrócie.

Kazimierz
02-09-2008, 23:18
Nikt jeszcze nie wspomniał tutaj ani słowa, o prawdziwym problemie młodych małżeństw,jakimi wtenczas wszyscy byliśmy.
O MIESZKANIU !
Ja, przyznam się bez bicia,żadnych problemów z tym nie miałem. Po studiach,odbywałem staż w pewnym mieście,w starym przedwojennym zakładzie,tam się ożeniłem,ale jak tylko dowiedziałem się,że w nowym zakładzie na północy kraju,przyjmują do pracy i dają mieszkania służbowe, nie namyślaliśmy się z żoną i napisałem do tego zakładu. Moja oferta została przyjęta i po 4 miesiącach przeprowadziliśmy się na nowe miejsce. Dostaliśmy 2 pokoje z kuchnią. Kuchnia zabudowana,szafy we wnękach w pokojach, meble do pokoju kupiliśmy tanio w KMPiK`u ,a tapczan już miałem. Ważny mebel. Podobnie zrobili dwaj moi koledzy.
I co,nie powiecie,że byłem w czepku urodzony.
W Partii jeszcze wtedy nie byłem.

POLA
03-09-2008, 00:21
O tych studiach to święta prawda, no, może nie święta, ale prawda. Co to SN-y?

Kazimierzu,
miałeś fart z mieszkaniem, nie czekałeś kilkunastu lat grzecznie w kolejce po swoje wymarzone M-x;)

emka46
03-09-2008, 00:29
Kazimierzu,
miałeś fart z mieszkaniem, nie czekałeś kilkunastu lat grzecznie w kolejce po swoje wymarzone M-x;)

Ja też nie narzekam.Mąż/niepartyjny,nie związkowiec/ po roku pracy dostał mieszkanie zakładowe.
A SN to chyba Studium Nauczycielskie,było kiedyś coś takiego.

Karol X
03-09-2008, 00:57
To moja dniowka za dzisiejszy dzien.
Starczy na kartofle,mliko i borszcz u Michalowej.
http://img291.imageshack.us/img291/3601/roznefotki328if4.th.jpg (http://img291.imageshack.us/my.php?image=roznefotki328if4.jpg)


Acha,jeszcze dodam z czym kojarzy mi sie PRL.
Z kur....a decyzja wladz komunistycznych,by nie wypuscic mi dzieci i zony do Szwecji.Czas rozlaki - 26 miesiecy i 6 dni,po ciezkich zatargach z konsulatem PRL.

VETUS
03-09-2008, 01:02
Oczywiście; SN-y to dwuletnie Studium Nauczycielskie.
Kontynuując moje obserwację dodam; staniało pojecie student, magister (plaga plagiatów), doktorat (studia doktoranckie - maszynowa produkcja) prof.dr hab. już nie robi wrażenia, chyba, że na wizytówce, po szybkiej habilitacji tytuł nadaje uczelnia i jak ktoś zauważyl namnożyło się nam profesorów od jednego języka i siedmiu boleści.

Z innej beczki; w latach 70-tych odwiedził mnie ojciec i zgadaliśmy sie o mieszkającym w na moim osiedlu koledze, wowczas już podpułkowniku LWP, wamowca z doktoratem. Wyjrzałem przez okno. "O, niech tata zobaczy, to on". Czesław akurat trzepał dywan na trzepaku. "Synku, to jest oficer? Z doktoratem z medycyny? Przed wojną jak oficer szedł ulicą to chodnik sie uginał, to była klasa. Dywan trzepała służąca albo adiutant."
Fakt... oni nawet o swoich nie potrafili zadbać.

Malgorzata 50
03-09-2008, 01:13
Dla mnie PRL-to szarzyzna i nuuuda

POLA
03-09-2008, 01:29
Służąca czy adiutant - istota nabyta na czas określony, ale żona ... musiała mieć wszechstronny certyfikat jakości. Wujcio, przedwojenny oficer, taką posiadł był, tzn. poślubił;)

Emko, zasięgnęłam języka, te SNy, dzięki:)

Kazimierz
03-09-2008, 10:07
Kilka moich refleksji nt wiadomego systemu. Odrzucam wszelką nostalgię za tamtymi czasy. Ale, ale, ale.... coś z mojego poletka; szkolnictwo wyższe. (Dygresja - mój szef, profesor nie należał do partii). Pomijam układziki i stosunki na uczelni... ale student to był student, był regulamin, był odsiew (nienadających się) i zostanie studentem w wyniku egzaminu wstępnego gdzie wybieraliśmy jednego z 6 kandydatów na miejsce, nobilitowało i było powodem dumy dla rodziców. (Pominę kwestię protekcji i nacisków wiadomych czynników. Ma to miejsce również dzisiaj) Przez to poziom był wyższy i młodzież lepiej przygotowana.
A dzisiaj? Kiedy pomyślę, że za parę tygodni rozpocznę zajęcia z 1-szym rokiem, po tych nowych maturach, brrrrr.. A szkoły prywatne z "wyższa" w nazwie, gdzie "studentem zostaje się za 400 zł wpisowego? Paranoja. Dorabiam sobie w takiej. A co śmieszniejsze Violetta z takiej "wyższej" szkoły zawodowej ma indeks identyczny jak studentka filozofii na UJ-cie. Zle się dzieje! Byle sioło ma swoją Uczelnię. I Kwasniewski powie(dział) mi, że "wzrosła liczba studentów". I zauważmy, że na czele każdej takiej szkoły "wyższej" stoi pan rektor w gronostaju i jest senat, i kaczka sraczka, dupcia w piórach. A to po prostu należałoby traktować jak dawniejsze SN-y z panem dyrektorem i ciałem pedagogicznym.
Konkluzja moja - ewidentnie obniżył się poziom nauczania.
Tyle w wielkim skrócie.

Będę bronił PRL`u i tych,co pokończyli SN`y,czy podobne dorażne "uczelnie". Ogólnie uważam,że problem braku kadr rozwiązała PRL wzorowo. Ilość uczelni wyższych po wojnie wzrosła geometrycznie. Byłem absolwentem takiej młodej uczelni. Ze względu na swoje pochodzenie nie mogłem nawet marzyć,aby dostać się na studia techniczne,o jakich marzyłem,do Krakowa,Warszawy czy Gdańska. Takie opcje rozpatrywałem przeglądając katalog wyższych uczelni. Całe szczęście,że do mojej szkoły przybył emisariusz takiej nowej uczelni z zachętą do składania na nią podań. Zdecydowałem się na dziedzinę,o której nie miałem zielonego pojęcia-włókiennictwo. Kandydatów, a raczej kandydatek,na ten wydział było bez liku,przesiew olbrzymi,a mimo to,na 1.roku naukę rozpoczęło ponad 200 osód,w tym zaledwie 10% facetów. Już wtedy zetknąłem się z morzem, morzem dziewczyn. Niektóre, godne by mogły być miana Miss Polski.
Po pierwszym roku liczba ta spadła o 50%,a wydział ukończyło ok.50. Wszyscy mieliśmy już gotowe miejsca pracy i rozjechaliśmy po Polsce.
Jeśli chodzi o SN`y, to wspominam o nich dlatego,że ukończyła go moja żona,absolwentka liceum pedagogiczngo.
O zgrozo, ukończyła później jeszcze uczelnię zaocznie, telewizyjny uniwersytet pedagogiczny. To już kompletny ewenement,chyba na skalę światową. Ale, mojażona była nauczycielką z powołania,zaangażowaną i kochającą dzieci. Za co Jej uczniowie cą wdzięczni do tej pory.
A oficerowie LWP,to już inna historia. Ale śmiem wziąć ich w obronę. Znane powiedzenie, "Nie matura,lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera", z którego tak się nabijano,z oficerów LWP,zawiera garść prawdy. Ale,ci tak postponowani polscy oficerowie nie byli gorsi,śmiem twierdzić,od tych przedwojennych. Porównywanie ich do tych przedwojennych Panów Oficerów,z adiutantami,i gażami, na które musiało się składać chyba tysiące przedwojennych podatników do skromnych oficerów PRL ale naszych już, którym PRL płaciła ile mogła, to dno porównania,dla mnie. To samo można by powiedzieć o naszych profesorach,inżynierach, czy kim tam jeszcze.
Miałem okazję porównać moją wiedzę z wiedzą o świecie moich odpowiedników na Zachodzie,i to wielokrotnie. Byłem zaskoczony,jak oni mało wiedzą np.o nas, i o reszcie świata. Ich wiadomości o Polsce były denne. Np. pytali mnie w jakim języku mówi się w Polsce, myśleli, że jesteśmy jedną z republik ZSRR,itd. Było to dla mnie żenujące.
Wcale nie czułem się gorszy później od nich,ani pod względem wykształcenia, a już pod względem wiedzy o świecie, o filozofii itp byłem conajmniej taki sam, nie gorszy.
O czasach obecnych nie wypowiadam się ,narazie,bo to już inny wątek.

Lila
03-09-2008, 11:13
Hmmm...jednakowoż...

Oficerowie LWP ,to wg .mojej Mamusi zwykłe trepy były.Zaznaczam,że cytuję Mamusię,choć osobiście było mi dane znać tylko rotmistrza ułanów,ale nadużywał alkoholu- choć klasę miał.Zresztą co miał robić w PRL-u?

A taki Wieniawa ? Wjechał na koniu do Adrii .I przynajmniej umiał skończyć ze sobą .
A Sosnkowski,Sikorski i Anders ? To może prawem kontrastu przeciwstawimy im generałów Oliwę,Baryłę i Żyto ?
Przecież wystarczy spojrzeć na te mordy.
Gdzie im ordynans ? A trzepać samemu,co tam który chce .:)

babciela
03-09-2008, 11:27
Ale czasy przedwojenne,to było zupelnie cos innego.Moja Babcia wychodząc na spacer,zastanawiala sie,jaki wlożyc kapelusz,czy pod kolor wozeczka z dzidziusiem.czy pod kolor ubranka tegoz dzidziusia.Ja w PRL mialam inne problemy-przede wszystkim nie zmiescilabym sie w tymże kapeluszu do pracy.Teraz podobne problemy moga miec pp.Kwasniewskie,zony ubekow bylych,ktorym decyzjami okragłego stolu przyznano 1)3 Polski za grosze-ja w dalszym nie miewam problemow mojej Babci i nigdy ich nie bede miala -bo tak jak komuna niszczyła klase średnia,tak i teraz nie ma nas( a przeciez to klasa srednia napędza jak motorek cala gospodarke.U nas jeszcze istnieje komunizm kapitalistyczny-taki sobie tworek=nowotworek-zniknie jak pokolenie obecne tak sie wzbogaci i nakradnie,że ich dzieci nie beda miały interesu ,aby nie istniała klasa średnia.Komuna byla ,jaka byla -niemniej wejdzie do historii-i w zalezności od kola tejże historii-taka ocene otrzyma-nie ma historii obiektywnej.

Kazik
03-09-2008, 11:41
Zobacz [po ang] filmik: "Amerykanie nie są głupi". Nawet o Fidelu mówią--to piosenkarz? Francję umieszczają w Australii itp. Tak jest dzisiaj-przy takich możliwościach informacji. Gdzieś czytałem, że najlepiej o świecie [geografia + polityka] wiedzą w dawnych demo-ludach.

http://www.funportal.pl/Amerykanie_wcale_nie_sa_glupi/a04e3f57/podglad.html

Mar-Basia
03-09-2008, 11:56
A ja tam wiem swoje o PRLu - zdania nie zmienie. :mad: Dobrze, ze to wszystko poza nami.:D

Kazimierz
03-09-2008, 12:31
Zobacz [po ang] filmik: "Amerykanie nie są głupi". Nawet o Fidelu mówią--to piosenkarz? Francję umieszczają w Australii itp. Tak jest dzisiaj-przy takich możliwościach informacji. Gdzieś czytałem, że najlepiej o świecie [geografia + polityka] wiedzą w dawnych demo-ludach.

http://www.funportal.pl/Amerykanie_wcale_nie_sa_glupi/a04e3f57/podglad.html
Kaziu ! To był sondaż amerykańskiej ulicy,przeprowadzony teraz. Ja rozmawiałem często z angielskimi studentami, profesorami (także Polakami),znakomitymi inżynierami-włkiennikami,nie mówiąc o Polakach tam mieszkających,którzy mi bardzo pomogli,biorąc np.za lokum i wyżywienie brali ode mnie bardzo symboliczne kwoty. Wielu było w armii Gen. Andersa zostali w Anglii po wojnie.
Rozumieli moje racje,dlaczego nie wybieram "wolności" w Anglii,choć miałem okazję. Przyjeżdżali póżniej do Polski,i do mnie. Pisałem o nich w swoich długich relacjach o pobycie na MO,zgodnie z prawdą, w samych superlatywach.Gdyby one były ujawnione przez IPN, byłbym szczęśliwy.Ale,IPN woli ujawniać wypociny jakichś milicjantów,czy SB`ków, o rzekomej współpracy Lecha Wałęsy z nimi i odmawiania mu miejsca w swoim katalogu osób nie lubianych przez PRL. Nie byłem, i nie jestem jego fanem ,ale odmawianie mu tego miejsca w tym katalogu,świadczy tylko,jak mali ludzie stoją nadal na czele, czołowych instytucji naszego państwa.

Kazimierz
03-09-2008, 12:51
Hmmm...jednakowoż...

Oficerowie LWP ,to wg .mojej Mamusi zwykłe trepy były.Zaznaczam,że cytuję Mamusię,choć osobiście było mi dane znać tylko rotmistrza ułanów,ale nadużywał alkoholu- choć klasę miał.Zresztą co miał robić w PRL-u?

A taki Wieniawa ? Wjechał na koniu do Adrii .I przynajmniej umiał skończyć ze sobą .
A Sosnkowski,Sikorski i Anders ? To może prawem kontrastu przeciwstawimy im generałów Oliwę,Baryłę i Żyto ?
Przecież wystarczy spojrzeć na te mordy.
Gdzie im ordynans ? A trzepać samemu,co tam który chce .:)

Lilu! Coś w twoim stylu,to lubisz czytać o PRL`u:
Jaruzelski zmarł i poszedł do piekła, ale przez szacunek dla jego dokonań dano mu wybrać oddział. Idzie więc korytarzem i patrzy. Za jednymi drzwiami płonie wielki ogień, za drugimi lodowate piekło jak na Kołymie, za innymi jeszcze potępieni noszą ciężkie kamienie… Źle, myśli generał, gdy diabeł dyżurny otwiera drzwi następnej celi. A tu niespodzianka. Zebrali się w niej sami znajomi: jest chytrze uśmiechnięty Iljicz, wąsaty i dziobaty generalissimus, a ze swoich krwawy Felo, fałszywie uśmiechnięty Nowotko, Sierow z NKWD i Różański z UB, Berman i Loga, Palą cygara i przyjaźnie rozmawiają, choć stoją po kolana w g…e.
- Tu zostanę - decyduje generał - co mi tam trochę łajna!
- Tu? - upewnia się diabeł.
- Tak, tu.
Ledwie generał zdążył się przywitać, gdy wpada porządkowy:
- Koniec przerwy - wrzeszczy - padnij!

WRON powołał Główny Wojskowy Komitet An*tyalkoholowy w składzie: gen. Baryła, gen. Oliwa, gen. Żyto i gen. Kufel. Na zdrowie!
Cytuję za internetem. tylko,żeby się nasz senior Kufel nie obraził.

Lila
03-09-2008, 13:23
Hmmm..Kazimierzu...jednakowoż..:):)

Kufel - generał-nie uczestniczył w tym komitecie,choć nazwisko ma podchodzące i dlatego się go tam umieszcza.
On był od czystek antysemickich w roku 68-ym.
Komitet AA tworzyło pozostałe trio.

Mar-Basia
03-09-2008, 13:27
Hmmm..Kazimierzu...jednakowoż..:):)

Kufel - generał-nie uczestniczył w tym komitecie,choć nazwisko ma podchodzące i dlatego się go tam umieszcza.
On był od czystek antysemickich w roku 68-ym.
Komitet AA tworzyło pozostałe trio.

Hmmm....czyzby seniorkowy komitet AA byl w to wmieszany?:rolleyes:

Lila
03-09-2008, 13:28
Hmmm....czyzby seniorkowy komitet AA byl w to wmieszany?:rolleyes:

A jest takowy ? Na jakim wątku mają prohibicję do 13-tej ?:D

Mar-Basia
03-09-2008, 13:53
A jest takowy ? Na jakim wątku mają prohibicję do 13-tej ?:D


Nic, nic...poprostu tak mi sie nieostroznie rypnelo.:D

z centrum
03-09-2008, 14:09
A ja tam wiem swoje o PRLu - zdania nie zmienie. :mad: Dobrze, ze to wszystko poza nami.:DJakoś wciąż widzimy mnóstwo twarzy z łamów Trybuny Ludu, Dziennika 19:30. Ciągle najlepiej wiedzą jaka to powinna być wolność i demokracja.

z centrum
03-09-2008, 14:19
Na początek,proponuję o wspomnienia własne z PZPR ... ,dlaczego tak mało rozlicza się za przynależność do Partii,że nie ma specjalnych teczek w IPN na byłch członków, ...
Kazimierzu - kto i kogo miałby rozliczać!?
KTO - przy okrągłym stole ten KTO zobowiązał się do ochrony sił kierowniczych PRL tj. PZPR+ZSL+SD+tak zwani sojusznicy i słowa dotrzymuje.
KOGO - Prezydenta PRL/RP i Prezydenta RP/IIIRP oraz kilku Marszałków Sejmu RP i Senatu RP i kilku Premierów rządu RP/IIIRP.

Kazimierz
03-09-2008, 15:01
Ciekawe,jakbyście głosowli w tym referedum,gdybyście wtedy mogli głosować.
Pytania byly 3 :
"Czy jesteś za zniesieniem Senatu?"
"Czy chcesz utrwalenia w przyszłej konstytucji ustroju gospodarczego zaprowadzonego przez reformę rolną i unarodowienie podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, z zachowaniem ustawowych uprawnień inicjatywy prywatnej?"
"Czy chcesz utrwalenia zachodnich granic na Bałtyku, Odrze i Nysie Łużyckiej?".
Cytuję za internetem.

Czy pamiętacie jak głosowali wasi rodzice ? Bo,ja "nie".

Ja, z dzisiejszą świadomością,głosowałbym wtedy-3xtak.

Dariusz Kosiur
03-09-2008, 15:09
Nigdy nie należałem do PZPR, ani do żadnej innej organizacji bedącej agendą komunistycznego PRL. Nie należał nigdy mój ojciec, ani matka. Ojca trzykrotnie usuwano z różnych uczelni pod koniec lat 1940-tych, ponieważ nie chciał zostać szpiclem żydowskiego UB (nigdy nie awansował w pracy). Matkę chciano wyrzucić z pracy, bo nie umiała wymówić słowa towarzyszko, jak żądała, żeby ją tytułować żydowska kierowniczka kadr w MHZ. Prawie do końca lat 1970-tych wizytowała moją rodzinę raz, dwa razy w roku milicja obywatelska. Wizyty się urwały, gdy ojciec poważnie zachorował. Widać, że w PRL nie koniecznie obowiazywała tajemnica lekarska.
Mogę jednak obiektywnie o PRL powiedzieć, że:
z ekonomicznego punktu widzenia trzeba docenić to, co PRL wniósł pozytywnego do polskiej gospodarki. Są to: reforma rolna (przeprowadzona jednak celowo źle - zbyt mała powierzchnia gospodarstw - miało to uniemożliwić przetrwanie polskiemu katolicyzmowi, polskiej kulturze i tradycji pielęgnowanych od wieków przez szlachtę i ziemiaństwo), nacjonalizacja dużych i kosztownych gałęzi przemysłu i ich rozwój, nacjonalizacja banków, likwidacja rozwarstwienia społeczeństwa ze względu na poziom dochodów, likwidacja bezrobocia oraz wysoki poziom nauczania (pomijając socjalistyczną indoktrynację) widoczny w szkolnictwie podstawowym, średnim i na wyższych uczelniach technicznych. Poziom nauczania w PRL często przewyższał to, co oferowało szkolnictwo w bogatych krajach Zachodu. O dzisiejszym poziomie nauczania powiedzieć już tego niestety nie można, jego poziom z każdą reformą jest skutecznie obniżany.
Dariusz Kosiur

Kazimierz
03-09-2008, 15:10
Jakoś wciąż widzimy mnóstwo twarzy z łamów Trybuny Ludu, Dziennika 19:30. Ciągle najlepiej wiedzą jaka to powinna być wolność i demokracja.

A ty wiesz " jaka to powinna być wolność i demokracja."
Nie czytałem w postach o tym. Być może, przeoczyłem.Widzę z twoich postów,że jesteś za inną wolnością i demokracją, niż jest teraz, za III RP ?

Lila
03-09-2008, 15:15
Ciekawe,jakbyście głosowli w tym referedum,gdybyście wtedy mogli głosować.
Pytania byly 3 :
"Czy jesteś za zniesieniem Senatu?"
"Czy chcesz utrwalenia w przyszłej konstytucji ustroju gospodarczego zaprowadzonego przez reformę rolną i unarodowienie podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, z zachowaniem ustawowych uprawnień inicjatywy prywatnej?"
"Czy chcesz utrwalenia zachodnich granic na Bałtyku, Odrze i Nysie Łużyckiej?".
Cytuję za internetem.

Czy pamiętacie jak głosowali wasi rodzice ? Bo,ja "nie".

Ja, z dzisiejszą świadomością,głosowałbym wtedy-3xtak.

Ja wiem jak głosowali moi Rodzice.3xnie.

Jeżeli ja głosowałabym wtedy ,też głosowałabym tak samo.Czyli Kazimierzu pochwalasz zabranie nam Wilna i Lwowa,oraz pozbawienie ludzi ich własności ,którą teraz trzeba zwracać.
A także Senat .Niepotrzebny zdaniem komunistów.

Tamto referendum zostało sfałszowane.Ty głosowałbyś dokładnie tak jak głosowali ''utrwalacze '' władzy ludowej.Odbija się to czkawką do dzisiaj.

Kazimierz
03-09-2008, 16:07
Ja wiem jak głosowali moi Rodzice.3xnie.

Jeżeli ja głosowałabym wtedy ,też głosowałabym tak samo.Czyli Kazimierzu pochwalasz zabranie nam Wilna i Lwowa,oraz pozbawienie ludzi ich własności ,którą teraz trzeba zwracać.
A także Senat .Niepotrzebny zdaniem komunistów.

Tamto referendum zostało sfałszowane.Ty głosowałbyś dokładnie tak jak głosowali ''utrwalacze '' władzy ludowej.Odbija się to czkawką do dzisiaj.

Wilno ? było zabrane Litwinom przez II RP i zwrócone po wojnie. Lwów ? to inna sprawa,zawsze było mi żal,że przydzielono go Ukrainie. Chociaż, obydwa były trofeum wojennym Stalina,jak się później okazało. Ale, teraz są już własnością niezależnych,suwerennych państw,z którymi mamy poprawne kontakty. W ogóle,obecne granice na wschodzie są bardziej, moim zdaniem,sprawiedliwe,niż te przedwojenne.
Linia graniczna na Bugu,tzw.linia Curzona, jest kompromisem. Dzięki niej,nie musieliśmy pacyfikować ani Ukrainy,ani Białorusi,ani Litwy. Mielibyśmy po wonie, wojnę.
Ale, co widzę. Byłabyś przeciwna przyłączeniu ziem zachodnich Polski. Niesłychane.
Masz jednak rację. Te ziemie są tylko "pod administacją polską" ). Ale myślę,że teraz nie dojdzie do wojny między nami. Dawniej,nie tak dawno,sądziłem,że te ziemie będą tak długo nasze,jak długo potrafimy je utrzymamać siłą (oczywiście z pomocą naszych sojuszników).
Teraz,kiedy tworzymy z Niemcami "bratni związek" straciło, narazie, na sile. Ale, "echte Dojcze nie śpią:te ziemie są niemieckie i już.
Senat,dopóki mówi to samo co sejm, może być.Choć niepotrzebnie kosztuje podatników.
Chyba coś Lilu straciłaś na kresach ? Rodzina mojej żony też. Państwo mamy bogate,niech płaci:chociaż 10%.

Mar-Basia
03-09-2008, 16:11
Chyba coś Lilu straciłaś na kresach ? Rodzina mojej żony też. Państwo mamy bogate,niech płaci:chociaż 10%.
A dlaczego 10 procent? Organizacje koscielne odzyskuja miliony - czy my gorsi? Male masz wymagania. :mad: 10 procent, kon sie usmieje!!!!!!

Kazimierz
03-09-2008, 16:17
A dlaczego 10 procent? Organizacje koscielne odzyskuja miliony - czy my gorsi? Male masz wymagania. :mad: 10 procent, kon sie usmieje!!!!!!

No,powiedzmy 50%,ale tylko tym,co jeszcze żyją.
A KK jest zawsze żywy.
Ja też jestem KK,mam szansę być wiecznie żywym ?

Mar-Basia
03-09-2008, 16:38
No,powiedzmy 50%,ale tylko tym,co jeszcze żyją.
A KK jest zawsze żywy.
Ja też jestem KK,mam szansę być wiecznie żywym ?
Kazimierzu, moj nos mysliwego mowi, ze gotowys targowac sie jak na arabskim souku!!!!!! 10%, teraz 50% - stawka rosnie........A ja powiem "gizi" jak to mowili ludzie ze Lwowa!!!!!! chce moje 100% plus odsetki.

Kazimierz
03-09-2008, 17:42
Kazimierzu, moj nos mysliwego mowi, ze gotowys targowac sie jak na arabskim souku!!!!!! 10%, teraz 50% - stawka rosnie........A ja powiem "gizi" jak to mowili ludzie ze Lwowa!!!!!! chce moje 100% plus odsetki.

Nie znam lwowskiego,ale próbowałem znaleźć w internecie,bo to może ważne słowo w byznesie, i poczułem nosem psa myśliwskigo (świntuchy też mają dobry mos),że na gizi można zarobić. Mogę ci odstąpić "gizi" za jedyne 999 PLN.No więc,co? Jeśli wchodzisz w ten deal,to dam ci moje namiary na allegro?

VETUS
03-09-2008, 17:43
:te ziemie są niemieckie i już.

No, no, no.... wyobrażam sobie takie publiczne stwierdzenie na początku lat 50-tych. Wieczorem przyszłoby do pana Kazimierza trzech smutnych panów i tej samej nocy zaczęłoby się przesłuchanie. A chłopcy z UB znali przeróżne ciekawe metody w których ściskanie jąder i wyrywanie paznokietków to była dopiero gra wstępna. Pamiętajmy o tych metodach.
(Ja bez złoliwości. Taka sobie uwaga. Pierwszy raz rozmawiamy. Pozdrawiam)

Mar-Basia
03-09-2008, 17:53
Nie znam lwowskiego,ale próbowałem znaleźć w internecie,bo to może ważne słowo w byznesie, i poczułem nosem psa myśliwskigo (świntuchy też mają dobry mos),że na gizi można zarobić. Mogę ci odstąpić "gizi" za jedyne 999 PLN.No więc,co? Jeśli wchodzisz w ten deal,to dam ci moje namiary na allegro?
1. Zadne "business'owe" slowo, 2. stawka nieprzyjeta......kto da wiecej? 3. moge cie zapewnic, ze zadne "swinstwo erotyczne", na ktore lubisz sobie "popatrzec" od czasu do czasy - twoje slowa z forum. :cool:

Lila
03-09-2008, 18:00
Kazimierzu.Wilno ? było zabrane Litwinom przez II RP i zwrócone po wojnie. Lwów ? to inna sprawa,zawsze było mi żal,że przydzielono go Ukrainie.

Wilno nie było zwrócone po wojnie.PRL to nie następca Rzeczypospolitej.A Lwów ? Jakiej Ukrainie ,jakiej ? USRR jedynie.Od kiedy Ukraina jest państwem ?

W ogóle,obecne granice na wschodzie są bardziej, moim zdaniem,sprawiedliwe,niż te przedwojenne.


Czyli tym samym,na Zachodzie są niesprawiedliwe.Bo te tereny od 700 lat były w rękach niemieckich,niejako naturalnie.Nie w wyniku wojny.

Ale, co widzę. Byłabyś przeciwna przyłączeniu ziem zachodnich Polski. Niesłychane.
Odpowiedź powyżej.

Chyba coś Lilu straciłaś na kresach ? Rodzina mojej żony też. Państwo mamy bogate,niech płaci:chociaż 10%.

Tak,połowę rodziny.10% mówisz ? Za majątek ? I za krwawy mord na Wołyniu ?
A czemuż to 10 % ? Ja chcę 100 %.Skoro punkt 2 referendum był taki sprawiedliwy,to czemu państwo teraz przyznaje odszkodowania ?
I przypominam,że ks.Elżbieta Czartoryska żyje w W-wie w skrajnym ubóstwie,bo pomijając to co jej zabrało ludowe państwo,to USA od czasów powojennych nie płacą czynszu za jej pałacyk,w którym mieści się konsulat.Takie mocarstwo demokratyczne ,a patrzcie gdzie ma sprawiedliwość.

Mar-Basia
03-09-2008, 18:11
Kazimierzu.A czemuż to 10 % ? Ja chcę 100 %.Skoro punkt 2 referendum był taki sprawiedliwy,to czemu państwo teraz przyznaje odszkodowania ?
I przypominam,że ks.Elżbieta Czartoryska żyje w W-wie w skrajnym ubóstwie,bo pomijając to co jej zabrało ludowe państwo,to USA od czasów powojennych nie płacą czynszu za jej pałacyk,w którym mieści się konsulat.Takie mocarstwo demokratyczne ,a patrzcie gdzie ma sprawiedliwość.

Liluniu, prosze nie gniewaj sie na mnie ale musze wprowadzic male sprostowanie. Zapewniam cie, ze p. Czartoryska nie zyje w skrajnej nedzy - duza przesada. Przeciwnie, moze sie pochwalic dosc "komercjalna" ,arystokratyczna glowa. A gdyby jej synalek, milutki Wojtulek mniej wydawal na ........w roznych nocnych barach i .......... - napewno "mamulka" mialaby wiecej grosza w kieszeni. :rolleyes:

Kazimierz
03-09-2008, 18:12
No, no, no.... wyobrażam sobie takie publiczne stwierdzenie na początku lat 50-tych. Wieczorem przyszłoby do pana Kazimierza trzech smutnych panów i tej samej nocy zaczęłoby się przesłuchanie. A chłopcy z UB znali przeróżne ciekawe metody w których ściskanie jąder i wyrywanie paznokietków to była dopiero gra wstępna. Pamiętajmy o tych metodach.
(Ja bez złoliwości. Taka sobie uwaga. Pierwszy raz rozmawiamy. Pozdrawiam)

I ty Vetusie contra me. Poza tym,tym smutasom powiedziałbym to samo,co tobie teraz jeszcze raz:"echte Dojcze nie śpią:te ziemie są niemieckie i już." To jest taki mój polski-niemiecki."Echte Dojcze" to tacy "prawdziwi Ńiemcy".
Widze,że jesteś świetnie zorientowany w metodach UB. Napewno nie z własnego doświadczenia,ani z doświadczeń rodzinych,bo by cie na świecie nie było.
.

Lila
03-09-2008, 18:17
Liluniu, prosze nie gniewaj sie na mnie ale musze wprowadzic male sprostowanie. Zapewniam cie, ze p. Czartoryska nie zyje w skrajnej nedzy - duza przesada. Przeciwnie, moze sie pochwalic dosc "komercjalna" ,arystokratyczna glowa. A gdyby jej synalek, milutki Wojtulek mniej wydawal na ........w roznych nocnych barach i .......... - napewno "mamulka" mialaby wiecej grosza w kieszeni. :rolleyes:

Powtarzam za Newsweek'iem,za Albertem Czetwertyńskim.Wiadomości są takie a nie inne,że księżna ( II voto Tomaszewska) żyje w skrajnym ubóstwie.
No i dlaczego ma sponsorować USA,choćby leżała na pieniądzach ?W czasie wojny,gdy pałacyk opuścili Amerykanie ,czynsz płacił rząd szwajcarski.

ps.i oczywiście nie jestem za tym,aby oddawać Ziemie Zachodnie ,Boże broń.Jest to rekompensata i tak niewystarczająca ,za Kresy.Które ZAWSZE były POLSKIE - Kazimierzu.

Mar-Basia
03-09-2008, 18:25
Powtarzam za Newsweek'iem,za Albertem Czetwertyńskim.Wiadomości są takie a nie inne,że księżna ( II voto Tomaszewska) żyje w skrajnym ubóstwie.
No i dlaczego ma sponsorować USA,choćby leżała na pieniądzach ?W czasie wojny,gdy pałacyk opuścili Amerykanie ,czynsz płacił rząd szwajcarski.

Należy się ? Należy.Niech zapłacą za tyle lat.

Liluniu, wszystkie wiadomosci z gazet nalezy brac z pelnymi poprawkami. Tomaszewskim zupelnie dobrze sie powodzi, maja zupelnie elegancki dom "jak na nasze czasy" na Saskiej Kepie w Warszawie.
Zgadzam sie z toba, ze powinni jej placic albo odkupic palacyk. Z tego co wiem, rodzina Tomaszewskich jest dosc blisko powiazana z naszym Prezydentem, ze ja bym sie o nich nie martwila. Zapewniam Cie, dadza sobie rade.

Lila
03-09-2008, 18:31
Liluniu, wszystkie wiadomosci z gazet nalezy brac z pelnymi poprawkami. Tomaszewskim zupelnie dobrze sie powodzi, maja zupelnie elegancki dom "jak na nasze czasy" na Saskiej Kepie w Warszawie.
Zgadzam sie z toba, ze powinni jej placic albo odkupic palacyk. Z tego co wiem, rodzina Tomaszewskich jest dosc blisko powiazana z naszym Prezydentem, ze ja bym sie o nich nie martwila. Zapewniam Cie, dadza sobie rade.

Basiu.Przecież mnie o to nie chodzi.Wszyscy sobie dali jakoś radę.Ale sprawiedliwość gdzie ?

A tym wszystkim ,którzy myślą iż Polska zrobiła świetny interes zamieniając polskie Kresy na niepolskie Ziemie Odzyskane ( kupa śmiechu,jak można odzyskać nie swoją własność ) to przytoczę następne lapidarne powiedzonko Piłsudskiego ;Polska to obwarzanek: Kresy urodzajne, centrum – nic.

zosia446
03-09-2008, 18:41
Patriotyzm patriotyzmem a pohandlowac nie zaszkodzi,ach jakie to nasze.
Mnie PRL kojarzy sie z zaklamaniem i glistowatoscia ludzi,takie to wszystko bylo sliskie i konformistyczne, a podejrzliwosc i donosicielstwo na porzadku dziennym,niektorzy to nawet w lustro nie powinni patrzec,a coz dopiero innym w oczy,ale to specyficzna grupa karierowiczow i ugodowcow.
SYMBOL OWCZESNEGO DOBRZE USTAWIONEGO TO BYL MIERNY,BIERNY ALE WIERNY.
Opowiadal mi kiedys ksiadz w Szczecinie o nocnych slubach,chrztach,ostatnich namaszczeniach tych co w dzien z trybun Marksem i jego Kapitalem maluczkich raczyli.

maja59
03-09-2008, 19:37
Basiu.Przecież mnie o to nie chodzi.Wszyscy sobie dali jakoś radę.Ale sprawiedliwość gdzie ?

A tym wszystkim ,którzy myślą iż Polska zrobiła świetny interes zamieniając polskie Kresy na niepolskie Ziemie Odzyskane ( kupa śmiechu,jak można odzyskać nie swoją własność ) to przytoczę następne lapidarne powiedzonko Piłsudskiego ;Polska to obwarzanek: Kresy urodzajne, centrum – nic.
Panie Czartoryskie mają w Krakowie przy Rynku Głównym przepiękną kamienicę (pałac) w której spokojnie mieszkają, a większą cześć wynajmują. Myślę, że powodzi im się dobrze.
Abstrahując od Pań Czartoryskich to przypomniała mi się historia sprzed lat może 25-30 kiedy to komuna próbowała przejąć pałace i kamienice arystokracji położone w Krakowie. Rozpoczęto wielką akcję rewaloryzacji zabytków, mój kolega jako biegły sądowy wyceniał nieruchomości przed remontem i po remoncie, cel był prosty wpisać do hipoteki koszty remontu i przejdzie za długi na skarb państwa. No i co się zdarzyło, ano to, że mimo bardzo wysokich wycen remontów (fakt remony były drogie bo prowadzone pod nadzoerm konserwatora zabytków) wszyscy arystokraci natychmiast uregulowali swoje rachunki. Czapki z głów (mój fancuski nędzny, nie chcę kaleczyć), kamienice bez obciążeń są do dzisiaj ich własnością. Lilu spokojnie, nic im nie bedzie.

Lila
03-09-2008, 20:46
Panie Czartoryskie mają w Krakowie przy Rynku Głównym przepiękną kamienicę (pałac) w której spokojnie mieszkają, a większą cześć wynajmują. Myślę, że powodzi im się dobrze.
Abstrahując od Pań Czartoryskich to przypomniała mi się historia sprzed lat może 25-30 kiedy to komuna próbowała przejąć pałace i kamienice arystokracji położone w Krakowie. Rozpoczęto wielką akcję rewaloryzacji zabytków, mój kolega jako biegły sądowy wyceniał nieruchomości przed remontem i po remoncie, cel był prosty wpisać do hipoteki koszty remontu i przejdzie za długi na skarb państwa. No i co się zdarzyło, ano to, że mimo bardzo wysokich wycen remontów (fakt remony były drogie bo prowadzone pod nadzoerm konserwatora zabytków) wszyscy arystokraci natychmiast uregulowali swoje rachunki. Czapki z głów (mój fancuski nędzny, nie chcę kaleczyć), kamienice bez obciążeń są do dzisiaj ich własnością. Lilu spokojnie, nic im nie bedzie.

O Jezu .Mnie nie chodzi o to czy im będzie czy nie będzie.
Ja też mam gdzie mieszkać,niemniej jest prawdą iż w domu będącym dorobkiem mojego dziadka ,mieszkają Ukraińcy.
Oni mogą powiedzieć ,że ja mieszkam znacznie lepiej i będzie to prawdą.Tylko co z tego ?Fakt jest faktem.

ps.przejeżdżałam ostatnio trasą polskich dworków na Jurze i w kieleckiem.Serce wyło,jak się widziało te ruiny.Potomkowie mają mieszkania w blokach,czemu nie.
Tylko majątek ich rodziców poszedł w rozsypkę,na mocy durnej i niesprawiedliwej ustawy.
Maja,oni mają kamienice,ale dawniej mieli setki hektarów ziemi.I skoro mówimy ,że i tak mają dobrze ,to myślimy po peerelowsku.PRL siedzi w nas nadal.Nie czujemy niesprawiedliwości ,jaka spotkała tych ludzi.

maja59
03-09-2008, 21:22
Maja,oni mają kamienice,ale dawniej mieli setki hektarów ziemi.I skoro mówimy ,że i tak mają dobrze ,to myślimy po peerelowsku.PRL siedzi w nas nadal.Nie czujemy niesprawiedliwości ,jaka spotkała tych ludzi.

Lilu tu się różnimy, możesz moje myślenie zaliczyć do dowolnego okresu historycznego, juz przed wojną była prowadzona parcelacja latyfundiów i wielkich majątków obszarniczych. Myślę, że te parcelacje nie tyle wychodziły na przeciw sprawiedliwości społecznej co raczej prowadzone były w trosce o efektywność gospodarowania. Niewolnicza praca chłopów, pomysleć, że pańszczyznę zniósł nie polski arystokrata-ordynat, ale car Aleksander I, nie była opłacana przez właściciela majątku i praca ta była byle jaka. Ktoś wpadł na pomysł, że ziemię powinien dostać ten kto ją uprawia. Ciekawe założenie, nie mówię o innych nieruchomościach, mówię o ziemi, polskiej ziemi, o kawałkach i całkiem dużych kawałach terytorium Polski, naszego wspólnego kraju. Mam mieszane uczucia rozpatrując prawo kogokolwiek do bezwarunkowej własności ziemi polskiej. Ale to moje zdanie. Uważam, że inne dobra; pałace, zamki, fabryki, apteki, wszystkie prywatne nieruchomości powiny wrócić do właścicieli. Należy zapłacić odszkodowanie za użytkowanie ich przez np 40 lat i odjąć kwoty przeznaczone na remonty, konserwacje, rozbudowy itp. Co do majątków pozostawionych na wschodzie to odszkodowanie powinny zapłacić państwa podpisujące IV rozbiór Polski w Jałcie. Ograbiony i wyniszczony kraj, który powstał po II wojnie światowej nie jest depozytariuszem długu, który powstał na skutek zmiany granic, przesiedleń, wywózek bo nikt w Polsce nie miał na to wpływu.

maja59
03-09-2008, 21:27
Jeszcze Lilu chciałam nawiązać do odpowiedzialności historycznej różnych ludzi i organizacji. Powiedz mi od kogo mają się domagać odszkodowania Warszawianie, którzy stracili majątek życia i majątek pokoleń w czasie Powstania Warszawskiego? Oczywiście od Niemców, ale czy ktoś zaproponował rozwiązania prawne w tej sprawie, a może od Rosjan, którzy nie przyszli z pomocą?,a może....?

Lila
03-09-2008, 22:05
Jeszcze Lilu chciałam nawiązać do odpowiedzialności historycznej różnych ludzi i organizacji. Powiedz mi od kogo mają się domagać odszkodowania Warszawianie, którzy stracili majątek życia i majątek pokoleń w czasie Powstania Warszawskiego? Oczywiście od Niemców, ale czy ktoś zaproponował rozwiązania prawne w tej sprawie, a może od Rosjan, którzy nie przyszli z pomocą?,a może....?

Jest wycena szkód,zrobiona gdy prezydentem W-wy był J.Kaczyński.Reparacje wojenne ,które zapłaciły Niemcy są niewystarczające,ponieważ Warszawa nie została zniszczona w działaniach wojennych.

I na tym należy się oprzeć,zanim wypłaci się jakąkolwiek złotówkę na Zachód,jak chce tego Kongres USA.

ps.pańszczyznę zniósł car za postawę chłopstwa w Powstaniu Styczniowym.I słusznie.Wdzięczność się należała.
Tylko jeżeli reforma była dobra,to skąd powstają obecnie wielkie majątki z odkupionych za grosze PGR-ów ? A one były czyimś majątkiem ,kiedyś.I to na wysokim poziomie.
Jeżeli to wydaje nam się sprawiedliwe,to znaczy iż PRL z nas nie wyszedł,choć nam się wydaje ,że my z niego wyszliśmy.

ps.2 na targach w pobliżu mnie ,można jeszcze po tylu latach kupić rzeczy wyszabrowane przez chłopstwo z dworków,z nieznanymi mi herbami.Złodziejstwo zostało wtedy usankcjonowane.

maja59
03-09-2008, 22:19
Jakkolwiek powód zniesienia pańszczyzny przez cara był wredny, to nie ulega wątpliwości, że Polska była ostatnim państwem niewolniczym w Europie.
Co do szabru to złodziejstowo zawsze było obrzydliwe i nic go nie tłumaczy. Kupuje różne rzeczy na pchlim targu i zastanawiam się skąd różne drobiazgi są w posiadaniu sprzedawcy. Moją kolekcję wzbogaciła popielnica słusznych romiarów z herbem Hohenzollernów, sprzedający "dziadek" twierdził, że była w jego rodzinie od zawsze. Może tak, może nie, ale nie umiałabym mu zarzucić paserstwa, już tyle lat minęło, że rzeczy z grabieży mogły wielkorotnie zmienić właścicieli.

VETUS
03-09-2008, 23:23
I ty Vetusie contra me. Poza tym,tym smutasom powiedziałbym to samo,co tobie teraz jeszcze raz:"echte Dojcze nie śpią:te ziemie są niemieckie i już." To jest taki mój polski-niemiecki."Echte Dojcze" to tacy "prawdziwi Ńiemcy".
Widze,że jesteś świetnie zorientowany w metodach UB. Napewno nie z własnego doświadczenia,ani z doświadczeń rodzinych,bo by cie na świecie nie było.
.

Ja wcale Casimirus, nie contra te. Napisałem, że ja bez żadnych złośliwości. A zorientowany jestem bo pamiętam jako 5-letni berbeć zapłakaną mamę bo "tatusia wzięli na UB". Wrócil po paru dniach wygłodniały tylko. Wzięli wszystkich z małego zakładu bo znaleziono rozbity na podłodze portret Stalina. Nie ważne. A o metodach wszyscy wiemy z wiarygodnej literatury. Ale mnie interesuje inna sprawa, którą poruszyłeś powyżej Kazimierzu.

Powody zapisywania sie do PZPR.

Tak sobie myslę, a może sie mylę; jak można było zapisać się do tej organizacji, której proweniencja programowo i ideologicznie była stricte bolszewicka? Zapisujący sie nie wiedział o tym? A jesli był wierzący lub KK przynajmniej lojalny to nie wiedział o ateistycznym programie tej partii? Zapisując się nie słyszał w swoim sumieniu płaczu polskich dzieci wywożonych do Kazachstanu i w głąb nieludzkiej ziemi? Nie słyszał jęków naszych chłopaków z AK torturowanych przez NKWD i UB?
Jak można było się do PZPR w ogóle zapisać? Słyszę komentarze; "Syn musiał bo chciał mieć lepsza posadę" To mógł zrezygnować z lepszej posady, wcale nie musiał pracować w milicji...
Więc kto się zapisywał? Nieświadomi? Różowi? Ludzie bez zasad?Koniunkturaliści? Nabrani na czerwony romantyzm; fabryki robotnikom! ziemia chłopom! ?

Kazimierz
04-09-2008, 01:25
Ja wcale Casimirus, nie contra te. Napisałem, że ja bez żadnych złośliwości. A zorientowany jestem bo pamiętam jako 5-letni berbeć zapłakaną mamę bo "tatusia wzięli na UB". Wrócil po paru dniach wygłodniały tylko. Wzięli wszystkich z małego zakładu bo znaleziono rozbity na podłodze portret Stalina. Nie ważne. A o metodach wszyscy wiemy z wiarygodnej literatury. Ale mnie interesuje inna sprawa, którą poruszyłeś powyżej Kazimierzu.

Powody zapisywania sie do PZPR.

Tak sobie myslę, a może sie mylę; jak można było zapisać się do tej organizacji, której proweniencja programowo i ideologicznie była stricte bolszewicka? Zapisujący sie nie wiedział o tym? A jesli był wierzący lub KK przynajmniej lojalny to nie wiedział o ateistycznym programie tej partii? Zapisując się nie słyszał w swoim sumieniu płaczu polskich dzieci wywożonych do Kazachstanu i w głąb nieludzkiej ziemi? Nie słyszał jęków naszych chłopaków z AK torturowanych przez NKWD i UB?
Jak można było się do PZPR w ogóle zapisać? Słyszę komentarze; "Syn musiał bo chciał mieć lepsza posadę" To mógł zrezygnować z lepszej posady, wcale nie musiał pracować w milicji...
Więc kto się zapisywał? Nieświadomi? Różowi? Ludzie bez zasad?Koniunkturaliści? Nabrani na czerwony romantyzm; fabryki robotnikom! ziemia chłopom! ?

Odpowiadając naTwoje pytanie:" Jak można było się do PZPR w ogóle zapisać?", odpowiadam,że w chwili zapisywania się,myślałem o tym,żeby nie stać z boku jak i inni, i narzekać na swój los. Posadę miałem zagwarantowaną od początku,a o dalszym awansie wtedy jeszcze nie myślałem. Wiedziałem,że wcześniej, czy później będę agitowany do wstąpienia,chociaż wtedy agitowano przede wszystkim robotników,a nie studentów. Mogłem jeszcze przez parę lat być w ZSMP.Ale,jak pamiętasz, ZSMP była kuźnią kadr PZPR. Miałem więc, jeszcze przez parę lat terminować w kuźni,to już lepiej od razu pracować w kuźni. Ideologia naukowo-materialistyczna bardziej mnie przrkonywała, niż ideologia idealistyczna KK. Taka już było moje myślenie "od dziecka". Do kościoła chodziłem z tradycjii wyniesionej z domu, stania "godzinami" na mszy i udawania modlitw, słuchania naiwnych kazań , spowiadania się z takich głupawych grzechów, jak:"ostatni raz w kościele byłem 3 tygodnie temu, miałem brudne sny,bo śniło mi się,że śpię z dziewczyną itp miałem dosyć.Naiwnych kazań w rodzaju: "widziałem dusze,które leciały do piekła jak płatki śniegu" (z kazania na Jasnej Górze) miałem też dość.
Fakt, jeszcze głupsze były późniek zebrania partyjne,te sztuczne samokrytyki,w odpowiedzi na krytykę ze strony głupszych od siebie sekretarzy z awansu społecznego POP, było bardzo głupie.
O konformiźmie,oportuniźmie nigdy się tyle nie nasłuchałem co w Partii. Oportunizm i koniunkturalizm można teraz zarzucić każdemu młodemu człowiekowi,studentowi,który teraz jest członkim młodzieżówki jakiejś partii. Przecież oni też liczą na to,że kiedyś dopchają do "koryta" i będą rządzić innymi.
O dopchaniu się do "koryta" myślą więc młodzi PIS`owcy,SLD`owcy, czy PO`owcy. Dajmy się więc dopchać do tego korytka, my ,wyborcy. Koryto jest dla asertywnych,przedsiębiorczych, aktywnych,a nie biadolących,że źle rządzą,za dużo żrą itd. Ja nie dopchałem się do tego koryta,ale taki Leper już był blisko. Teraz ciamkają
inni. Przyjdzie czas,że wybierzemy innych do tego "kortyka".
"Czerwony romantyzm" w rodzaju "fabryki robotnikom! ziemia chłopom!" może w tym był. Teraz młodzi ludzie nie wierzą już w taki romantyzm. Power,cash,job,flat,money to ich romantyzm.
Polacy znaleźli się w Kazachstanie między innymi dlatego, moim zdaniem,że wcześniej to my Polacy pogonoliśmy ich aż za Kijów, pacyfikowaliśmy wsie ukraińskie, zioneliśmy nienawiścią do bolszewizmu itd. Stalin wykorzystał tą nienawiść Ukraińców do nas. To samo zresztą zrobili później hitlerowcy. AK przecież nie pałała przecież tez miłością do Sowietów.Trudno się dziwić zatem,że Stalin, NKWD trakowało ich jak wrogów. Znam jednak wiele przykładów,przetrwania Polaków na Ukrainie, w głębi Rosjii ,powstaniu wielu armii,repatriacjii milionów Polaków z Kresów,dzięki którym mogliśmy zaludnić ziemie odzyskane,uruchomić szybko odbudowę zniszczonego kraju,tak,że po kilku latach mogliśmy osiągnąć poziom produkcji podstawowych dóbr matrialnych sprzed wojny.
Było napewno wiele krzywd indywidualnych,ale naród przetrwał i jego wnukowie będą teraz,co ja mówię, już budują "prawdziwy,solidarnościowy ustrój prawa i sprawiedliwości. Państwo naprawi krzywdy indywidialne,jakie poczyniła komuna,zwróci wszystkim księżnom i hrabinom ich pałace,wypłaci odszkodowania za majątki potracone na wschodzie,zwróci KK ich dobra, tylko,jak nam siknie prawdziwa ropa na Bałtyku i w Bieszczadach a Niemcy zapłacą nan kontrybucje za zniszczenie Warszawy.
Myślę,że wyjaśniłem ci powody mojego wstąpienia do PZPR. Teraz jestem sympatykiem rozbitej lewicy,co powinno cię usatysfakcjonować.Być może,teraz twoja partia jest przy korycie,albo niedawno była.Nic to. Fortuna kołem się toczy.
Ty napewno stoisz z boku,nie chodzisz na żadne wybory,dużo czytasz itd.Pozdrawiam.

Lila
04-09-2008, 01:48
Zajrzałam tu niepotrzebnie.
Pióro,rzec można,wypadło mi z ręki omdlałej.

''Polacy znaleźli się w Kazachstanie między innymi dlatego, moim zdaniem,że wcześniej to my Polacy pogonoliśmy ich aż za Kijów, pacyfikowaliśmy wsie ukraińskie, zioneliśmy nienawiścią do bolszewizmu itd ''

Jasna cholera i siarczyste pioruny niech to wezmą.To Polak pisze ?
Teraz rozumiem ,że chora teza o odwecie w Katyniu,znajdzie nawet w Polsce gorących zwolenników.
Idę spać,bo mi słabo.

ps.Kazimierzu,udaj się na pielgrzymkę do Kremla i przeproś Putina za wszystkie polskie grzechy wobec Rosji.
Za to ,że nie wszystkich udało się wymordować na Kresach w 20-tym roku.
Za to ,że nasi oficerowie -ci młodsi - bronili się ,gdy prowadzono ich na powrozach w Katyniu ,Ostaszkowie i Charkowie,czym utrudniali pracę biednych i zmęczonych NKWD-zistów...
Za to ,że wywiezieni do Kazachstanu i na Sybir ,przeżyli ..
Za to ,że walczyli w beznadziejnej wojnie domowej z utrwalaczami..

No i przede wszystkim przeproś za AK .Stanowczo.Zapluty karzeł spowodował ,że ''Polska jak krowa,dała się osiodłać ale jeździć na niej? nie nada ''.

A ja przeproszę za Wołyń .Za to ,że moi pewnie darli mordy gdy bracia Ukraińcy ich piłami do drzewa mordowali.A ich dzieci wieszali na bramach.Wszak to spowodowało rozstrój nerwowy wielu rezunów i ponoć te obrazy śnią im się po nocach.
Serdecznie przepraszam,mając nadzieję iż do winy poczuwa się te 60.000 pomordowanych,których kości leżą nie wiedzieć gdzie.

Przykro mi bardzo.Jako Polce od pokoleń.Jak będę w Moskwie to pójdę pod mur Kremla,gdzie wyrzucony ( niesprawiedliwie ) z mauzoleum,leży Słońce i Ojciec Narodów.I załkam cicho nad jego pohańbieniem.
Bo to dobry człowiek był.......


wrrrrrr...idę spać...wrrrrrr...

POLA
04-09-2008, 02:18
dotrwałeś do końca czyli do hasła: sztandar wyprowadzić czy jakoś tak?

PRL-u już niby nie ma, ale dzisiaj (wczoraj) odkryłam po raz kolejny, że to tylko teoria, a tak naprawdę jest, tkwi w ludzkiej mentalności:mad:
Biorę przykład z Lili, idę spać.

Mar-Basia
04-09-2008, 02:29
Odpowiadając naTwoje pytanie:" Jak można było się do PZPR w ogóle zapisać?", odpowiadam,że w chwili zapisywania się,myślałem o tym,żeby nie stać z boku jak i inni, i narzekać na swój los. Posadę miałem zagwarantowaną od początku,a o dalszym awansie wtedy jeszcze nie myślałem. Wiedziałem,że wcześniej, czy później będę agitowany do wstąpienia,chociaż wtedy agitowano przede wszystkim robotników,a nie studentów. Mogłem jeszcze przez parę lat być w ZSMP.Ale,jak pamiętasz, ZSMP była kuźnią kadr PZPR. Miałem więc, jeszcze przez parę lat terminować w kuźni,to już lepiej od razu pracować w kuźni. Ideologia naukowo-materialistyczna bardziej mnie przrkonywała, niż ideologia idealistyczna KK. Taka już było moje myślenie "od dziecka". Do kościoła chodziłem z tradycjii wyniesionej z domu, stania "godzinami" na mszy i udawania modlitw, słuchania naiwnych kazań , spowiadania się z takich głupawych grzechów, jak:"ostatni raz w kościele byłem 3 tygodnie temu, miałem brudne sny,bo śniło mi się,że śpię z dziewczyną itp miałem dosyć.Naiwnych kazań w rodzaju: "widziałem dusze,które leciały do piekła jak płatki śniegu" (z kazania na Jasnej Górze) miałem też dość.
Fakt, jeszcze głupsze były późniek zebrania partyjne,te sztuczne samokrytyki,w odpowiedzi na krytykę ze strony głupszych od siebie sekretarzy z awansu społecznego POP, było bardzo głupie.
O konformiźmie,oportuniźmie nigdy się tyle nie nasłuchałem co w Partii. Oportunizm i koniunkturalizm można teraz zarzucić każdemu młodemu człowiekowi,studentowi,który teraz jest członkim młodzieżówki jakiejś partii. Przecież oni też liczą na to,że kiedyś dopchają do "koryta" i będą rządzić innymi.
O dopchaniu się do "koryta" myślą więc młodzi PIS`owcy,SLD`owcy, czy PO`owcy. Dajmy się więc dopchać do tego korytka, my ,wyborcy. Koryto jest dla asertywnych,przedsiębiorczych, aktywnych,a nie biadolących,że źle rządzą,za dużo żrą itd. Ja nie dopchałem się do tego koryta,ale taki Leper już był blisko. Teraz ciamkają
inni. Przyjdzie czas,że wybierzemy innych do tego "kortyka".
"Czerwony romantyzm" w rodzaju "fabryki robotnikom! ziemia chłopom!" może w tym był. Teraz młodzi ludzie nie wierzą już w taki romantyzm. Power,cash,job,flat,money to ich romantyzm.
Polacy znaleźli się w Kazachstanie między innymi dlatego, moim zdaniem,że wcześniej to my Polacy pogonoliśmy ich aż za Kijów, pacyfikowaliśmy wsie ukraińskie, zioneliśmy nienawiścią do bolszewizmu itd. Stalin wykorzystał tą nienawiść Ukraińców do nas. To samo zresztą zrobili później hitlerowcy. AK przecież nie pałała przecież tez miłością do Sowietów.Trudno się dziwić zatem,że Stalin, NKWD trakowało ich jak wrogów. Znam jednak wiele przykładów,przetrwania Polaków na Ukrainie, w głębi Rosjii ,powstaniu wielu armii,repatriacjii milionów Polaków z Kresów,dzięki którym mogliśmy zaludnić ziemie odzyskane,uruchomić szybko odbudowę zniszczonego kraju,tak,że po kilku latach mogliśmy osiągnąć poziom produkcji podstawowych dóbr matrialnych sprzed wojny.
Było napewno wiele krzywd indywidualnych,ale naród przetrwał i jego wnukowie będą teraz,co ja mówię, już budują "prawdziwy,solidarnościowy ustrój prawa i sprawiedliwości. Państwo naprawi krzywdy indywidialne,jakie poczyniła komuna,zwróci wszystkim księżnom i hrabinom ich pałace,wypłaci odszkodowania za majątki potracone na wschodzie,zwróci KK ich dobra, tylko,jak nam siknie prawdziwa ropa na Bałtyku i w Bieszczadach a Niemcy zapłacą nan kontrybucje za zniszczenie Warszawy.
Myślę,że wyjaśniłem ci powody mojego wstąpienia do PZPR. Teraz jestem sympatykiem rozbitej lewicy,co powinno cię usatysfakcjonować.Być może,teraz twoja partia jest przy korycie,albo niedawno była.Nic to. Fortuna kołem się toczy.
Ty napewno stoisz z boku,nie chodzisz na żadne wybory,dużo czytasz itd.Pozdrawiam.

Kaimierzu, to co napisales (zakreslilam na czerwono) przypomina mi wypowiedzi dzielnych sasiadow, poczciwych ojcow rodzin z okresu panowania pewnego malego czlowieczka z czarnym wasikiem!!!!!!!!!!!!! Rezultat: miliony niewinnych ludzi stracilo zycie - z glownego, blahego powodu - nie stac z boku!!!!! podazac za ideologia.

To co napisales jest przerazajace i niepokojace.

Basia.
04-09-2008, 02:49
dotrwałeś do końca czyli do hasła: sztandar wyprowadzić czy jakoś tak?

PRL-u już niby nie ma, ale dzisiaj (wczoraj) odkryłam po raz kolejny, że to tylko teoria, a tak naprawdę jest, tkwi w ludzkiej mentalności:mad:
Biorę przykład z Lili, idę spać.
dużo jeszcze czasu uplynie zanim PRL nie będzie tkwil w mentalności ludzi. :mad: Chyba kilku pokoleń na to trzeba. Samo życie.

Kazimierz
04-09-2008, 08:57
O,widzę.że wywołałem ferment wśród prawicowych patriotów-Polaków i potępiony za moją niewłaściwą mentalność. No cóż, mentalności swojej, nie zamierzam zmienić na mentalność Basi, czy Poli,która myślę polega na mentalności Polki-Polaka IV RP.
Lila,jak zwykle gromi mnie i powątpiewa,czy czasem jestem Polak. Za zbrodnię katyńską próbuje obarczyć współczesych Rosjan. Mam przepraszać Putina,za to,że nie udało się wymordować (wszystkich Polaków) na Kresach w 20.roku,
"Za to ,że nasi oficerowie -ci młodsi - bronili się ,gdy prowadzono ich na powrozach w Katyniu ,Ostaszkowie i Charkowie,czym utrudniali pracę biednych i zmęczonych NKWD-zistów...
Za to ,że wywiezieni do Kazachstanu i na Sybir ,przeżyli ..
Za to ,że walczyli w beznadziejnej wojnie domowej z utrwalaczami."
Jasna cholera,a ja myślałem,że to my pogoniliśmy bolszewików aż za Kijów. No coż. Człowiek uczy się do końca życia.
Nie wiem,jak w szczegółach byli mordowani polscy oficerowie w Katyniu ,Ostaszkowie i Charkowie,ale to moim zdaniem nieistotne. Wyobrażam sobie,że wszyscy gineli z honorem.
Tysiące Polaków żyje dotychczas w Kazachstanie,a nawet niektórzy,ci co ostatnio wrócili, zwabieni polskim rajem,wracają tam z powrotem.
Polacy walczą zawsze w beznadziejnych wojnach i powstaniach, patiotycznie podbechtani przez swych przełożonych.
Tysiące jednak powróciło jednak do Ojczyzny,i zajęło szereg odpowiedzialnych stanowisk w LWP,ale tego Lila woli nie pamiętać. Woli podbechtywać młodych Polaków do walki o wyzwolenie Kresów,Lwowa, do walki z Rosją Putina i Miedwiediewa i wyzwalania Osetii Płd.
Przepraszać naród polski powinni ci, co wywołali beznadziejne powstanie,wbrew logice i aliantom, zachodnim i wschodnim. A później,dziwili się dlaczego Stalin powstrzymał swoje rozpędzone armie na Wiśle,u bram Warszawy. Niewybaczalna głupota dowództwa powstania. A tylu młodych Polaków,żołnierzy AK i cywilów, można było ocalić.
Nie, chcieli wyzwolić stolicę sami, aby później dyktować warunki. Czesi byli od nas o wiele mądrzejsi,ale oni zawsze byli od nas mądrzejsi.
A ja podziękowałbym Rosjanom,za wyzwolenie Rokitna Wołyńskiego i rodziny mojej żony,za to,że dzięki nim żyje moja ukochana żona, z którą się mogłem po 20 latach ożenić.

Marbello! Nie wiem,czy dobrze cię zrozumiałem,że nie potępiasz w czambuł mojej wypowiedzi,i za to,że do Partii wstąpiłem nie z błahego powodu, ale,że "w chwili zapisywania się,myślałem o tym,żeby nie stać z boku jak i inni, i narzekać na swój los. Sprostuj mnie, jeśli się mylę.

Przepraszam Cię Vetusie, że zbyt dużo napisałem słów,które mogą Cie krzywdzić.

aannaa235
04-09-2008, 09:26
Oj Kazimierzu, ale wywołałeś burzę w szklance wody. Ile polaków tyle zdań,,,,,a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

Lila
04-09-2008, 10:26
A co to w ogóle znaczy ''podbechtywać młodych Polaków '' ? Co to za wyrażenie ? No i gdzie widzisz młodego Polaka ? Może Ty nim jesteś ?

Nie pamiętasz przeszłosci swojego Narodu,nie jesteś wart aby tworzyć jego przyszłość.No i na szczęście nie będziesz.Tacy jak Ty ,ze sztandarem PZPR poszli do lamusa.
Twoją ukochaną żonę wyzwolili Rosjanie.A inne ukochane żony zginęły w mieście,którego nie wyzwolili.Bo im się nie chciało.Tylko własny czubek nosa ,a nie prosty fakt,że to nie było wyzwolenie.

No i ten Kijów.Weź Ty jaką książkę i poczytaj na ten temat.
Szkoda gadania.Nie jesteś zwykłym członkiem partii komunistycznej.Ty jesteś jej ideologiem.Ja staram się zobaczyć w poprzednim systemie dobre strony,aby całkiem nie przekreślić swojej młodości.
Ty wywołałeś ducha tamtych lat .Niech idą do piekła!

ps.mam nadzieję ,że nie przeczyta Twoich słów jakiś uczestnik Powstania Warszawskiego.Bo od Powstania i jego bohaterów,to wara !
Są granice chyba,jakieś ?

Mar-Basia
04-09-2008, 10:38
O,widzę.że wywołałem ferment wśród prawicowych patriotów-Polaków i potępiony za moją niewłaściwą mentalność. No cóż, mentalności swojej, nie zamierzam zmienić na mentalność Basi, czy Poli,która myślę polega na mentalności Polki-Polaka IV RP.
Lila,jak zwykle gromi mnie i powątpiewa,czy czasem jestem Polak. Za zbrodnię katyńską próbuje obarczyć współczesych Rosjan. Mam przepraszać Putina,za to,że nie udało się wymordować (wszystkich Polaków) na Kresach w 20.roku,
"Za to ,że nasi oficerowie -ci młodsi - bronili się ,gdy prowadzono ich na powrozach w Katyniu ,Ostaszkowie i Charkowie,czym utrudniali pracę biednych i zmęczonych NKWD-zistów...
Za to ,że wywiezieni do Kazachstanu i na Sybir ,przeżyli ..
Za to ,że walczyli w beznadziejnej wojnie domowej z utrwalaczami."
Jasna cholera,a ja myślałem,że to my pogoniliśmy bolszewików aż za Kijów. No coż. Człowiek uczy się do końca życia.
Nie wiem,jak w szczegółach byli mordowani polscy oficerowie w Katyniu ,Ostaszkowie i Charkowie,ale to moim zdaniem nieistotne. Wyobrażam sobie,że wszyscy gineli z honorem.
Tysiące Polaków żyje dotychczas w Kazachstanie,a nawet niektórzy,ci co ostatnio wrócili, zwabieni polskim rajem,wracają tam z powrotem.
Polacy walczą zawsze w beznadziejnych wojnach i powstaniach, patiotycznie podbechtani przez swych przełożonych.
Tysiące jednak powróciło jednak do Ojczyzny,i zajęło szereg odpowiedzialnych stanowisk w LWP,ale tego Lila woli nie pamiętać. Woli podbechtywać młodych Polaków do walki o wyzwolenie Kresów,Lwowa, do walki z Rosją Putina i Miedwiediewa i wyzwalania Osetii Płd.
Przepraszać naród polski powinni ci, co wywołali beznadziejne powstanie,wbrew logice i aliantom, zachodnim i wschodnim. A później,dziwili się dlaczego Stalin powstrzymał swoje rozpędzone armie na Wiśle,u bram Warszawy. Niewybaczalna głupota dowództwa powstania. A tylu młodych Polaków,żołnierzy AK i cywilów, można było ocalić.
Nie, chcieli wyzwolić stolicę sami, aby później dyktować warunki. Czesi byli od nas o wiele mądrzejsi,ale oni zawsze byli od nas mądrzejsi.
A ja podziękowałbym Rosjanom,za wyzwolenie Rokitna Wołyńskiego i rodziny mojej żony,za to,że dzięki nim żyje moja ukochana żona, z którą się mogłem po 20 latach ożenić.

Marbello! Nie wiem,czy dobrze cię zrozumiałem,że nie potępiasz w czambuł mojej wypowiedzi,i za to,że do Partii wstąpiłem nie z błahego powodu, ale,że "w chwili zapisywania się,myślałem o tym,żeby nie stać z boku jak i inni, i narzekać na swój los. Sprostuj mnie, jeśli się mylę.

Przepraszam Cię Vetusie, że zbyt dużo napisałem słów,które mogą Cie krzywdzić.

Kazimierzu, chcesz nam wlozyc w nasze glowy, zes inteligentny czlowiek. Pewnie jestes ale nie w "moim" sensie. Zle przeczytale miedzy liniami. Porownalam cie do pewnego "pana", z czarnym wasikiem, ktory swoimi doktrynami postanowil "zbawic" swiat!!!!!Tak, 3 x Tak wstydze sie za twoja wypowiedz. Stwierdzam, ze przeszedles przez solidne pranie mozgu u twoich komunistycznych Bogow.
To co teraz napisales, cytat u gory - napawa mnie litoscia do wszystkich "stworow" komunistycznych. Cale szczescie, ze nie wiele lat wam zostalo....czym szybciej tym lepiej! :mad:

Kazimierz
04-09-2008, 10:42
A co to w ogóle znaczy ''podbechtywać młodych Polaków '' ? Co to za wyrażenie ? No i gdzie widzisz młodego Polaka ? Może Ty nim jesteś ?

Nie pamiętasz przeszłosci swojego Narodu,nie jesteś wart aby tworzyć jego przyszłość.No i na szczęście nie będziesz.Tacy jak Ty ,ze sztandarem PZPR poszli do lamusa.
Twoją ukochaną żonę wyzwolili Rosjanie.A inne ukochane żony zginęły w mieście,którego nie wyzwolili.Bo im się nie chciało.Tylko własny czubek nosa ,a nie prosty fakt,że to nie było wyzwolenie.

No i ten Kijów.Weź Ty jaką książkę i poczytaj na ten temat.
Szkoda gadania.Nie jesteś zwykłym członkiem partii komunistycznej.Ty jesteś jej ideologiem.Ja staram się zobaczyć w poprzednim systemie dobre strony,aby całkiem nie przekreślić swojej młodości.
Ty wywołałeś ducha tamtych lat .Niech idą do piekła!

ps.mam nadzieję ,że nie przeczyta Twoich słów jakiś uczestnik Powstania Warszawskiego.Bo od Powstania i jego bohaterów,to wara !
Są granice chyba,jakieś ?

namawiać, napuszczać, napuścić, podbechtać, podbechtywać, podjudzać, zachęcać ... namawiać, napuszczać, napuścić, podbechtać, podbechtywać, podjudzać, ...

Lila
04-09-2008, 10:45
namawiać, napuszczać, napuścić, podbechtać, podbechtywać, podjudzać, zachęcać ... namawiać, napuszczać, napuścić, podbechtać, podbechtywać, podjudzać, ...

Definicja młodego Polaka - jeszcze.:D

No i jeszcze a'propos Powstania ...Kto nie był buntownikiem za młodu ten będzie świnią na starość.
J.Piłsudski.

maja59
04-09-2008, 11:18
Definicja młodego Polaka - jeszcze.:D

No i jeszcze a'propos Powstania ...Kto nie był buntownikiem za młodu ten będzie świnią na starość.
J.Piłsudski.
Lilu, wydaje mi się że Naczelnik mówił "kto za młodu nie był socjalistą na starość będzie łąjdakiem" Podpisuję się pod całą twoją odpowiedzią do Pana Kazimierza, a może towarzysza Kazimierza.

Lila
04-09-2008, 11:22
Lilu, wydaje mi się że Naczelnik mówił "kto za młodu nie był socjalistą na starość będzie łąjdakiem" Podpisuję się pod całą twoją odpowiedzią do Pana Kazimierza, a może towarzysza Kazimierza.

A to też.:D Ale przytoczyłam autentyczną wypowiedź Naczelnika.Ma on ich sporo na swoim koncie .

maja59
04-09-2008, 11:26
A to też.:D Ale przytoczyłam autentyczną wypowiedź Naczelnika.Ma on ich sporo na swoim koncie .
Wiem, wiem, moja Mama, a szczególnie Dziadek, sypał powiedzonkami Naczelnika jak z rękawa. Bardzo żałuję, że nie spisałam ich wtedy.

Kazimierz
04-09-2008, 11:27
Kazimierzu, chcesz nam wlozyc w nasze glowy, zes inteligentny czlowiek. Pewnie jestes ale nie w "moim" sensie. Zle przeczytale miedzy liniami. Porownalam cie do pewnego "pana", z czarnym wasikiem, ktory swoimi doktrynami postanowil "zbawic" swiat!!!!!Tak, 3 x Tak wstydze sie za twoja wypowiedz. Stwierdzam, ze przeszedles przez solidne pranie mozgu u twoich komunistycznych Bogow.
To co teraz napisales, cytat u gory - napawa mnie litoscia do wszystkich "stworow" komunistycznych. Cale szczescie, ze nie wiele lat wam zostalo....czym szybciej tym lepiej! :mad:
Nie chcę wciskać w wasze siwe głowy,żem inteligentny człowiek. W twoim sensie nie chcę być. Porównać mnie do tego faceta czarnym wąsikiem,świadczy tylko o twojej mentalności. Wcale nie zamierzam zbawiać świata i nigdy o tym nie pisałem. Jeśli już, to zbawianie świata zostawiam następnym pokoleniom. Mam nadzieję,że ty też tym nie będziesz się trudniła.
Mój Bóg,nie podbechtuje mnie do takich oświadczeń:"Cale szczescie, ze nie wiele lat wam zostalo....czym szybciej tym lepiej!"
Mózg to sobie sam piorę i usuwam z niego wszystkie stare
zapisy. Ty stale je odświeżasz.
Dobrze,że mi pozwoliłaś siebie lepiej poznać. Teraz będę wiedział komu odpowiadam iczy warto.

Kazimierz
04-09-2008, 11:43
Lilu, wydaje mi się że Naczelnik mówił "kto za młodu nie był socjalistą na starość będzie łąjdakiem" Podpisuję się pod całą twoją odpowiedzią do Pana Kazimierza, a może towarzysza Kazimierza.

Maju ! Podpisuję się pod twoim: "kto za młodu nie był socjalistą na starość będzie łąjdakiem". Inne wypowiedzi Naczelnika to,moim zdaniem przeróbki,albo podróbki. Niektorzy lubią wkładać w usta Naczelnika swoje myśli.
A mnie nie musisz tytułować,ani ,ani siak. Możesz, co najwyżej,używać zwrotu użytego kiedyś przez prawdziwego Polaka: "Spieprzaj dziadu", gdy ci się coś nie podoba w moich postach.

Lila
04-09-2008, 11:49
Józef Piłsudski o przynależności do ZS Strzelec
Kto nie był buntownikiem za młodu ten będzie świnią na starość.
Jaka przeróbka ,co ?

A powiedzenie ''socjalista'' tyczyło się PPS-u,jego partii - do której należał mój Ojciec.I za to zainkasował porządne bicie na UB.
PZPR to spadkobierczyni KPP,której wyznawcy mieli swoje sanatorium w Berezie ,za czasów Marszałka.

Kazimierz
04-09-2008, 11:50
Definicja młodego Polaka - jeszcze.:D

No i jeszcze a'propos Powstania ...Kto nie był buntownikiem za młodu ten będzie świnią na starość.
J.Piłsudski.
Twoje przeinaczanie sensu wypowiedzi JP jest żenujące.
A definicji "młodego Polaka" szukaj w łóżku.

Lila
04-09-2008, 11:55
Twoje przeinaczanie sensu wypowiedzi JP jest żenujące.
A definicji "młodego Polaka" szukaj w łóżku.

No to Ty może poszukaj.W łóżku swojej żony,OK ?:D


I jeszcze jedna wypowiedź Marszałka,jakże adekwatna do sytuacji.
Naród wspaniały, tylko ludzie chuje.


Opis: Józef Piłsudski o Polsce
Źródło: H. Badowski Piłsudski, 2007


Na wszelki wypadek podaję źródło,aby mi kto nie przypisywał przeinaczania wypowiedzi .:rolleyes:

VETUS
04-09-2008, 12:13
Pax! Pax! Pokój miedzy chrześcijany!
Ale fajnie się rozmawia. Czuję się tez po trosze odpowiedzialny za włożenia kija w mrowisko. O jakże niezbadane są poglądy niektórych osób. Dla rozładowania emocji przytoczę wypowiedzi pewnego faceta (chłopka-roztropka) z ktorym kiedyś na wczasach dyskutowałem o polityce. Usłyszałem wówczas takie mądrości;

"Panie, tyle gadają o tym Katyniu. A co Ruskie mieli z tymi oficerami zrobić? Żywić ich? Tyle tysięcy chłopa. Wojna była.

A ten Maksymilian Kolbe co to niby sie na śmierć zgłosił. Panie, przecież wiedział, że i tak go wykończą. To sobie mękę skrócił. A teraz się z niego świętego robi.

Panie, Hitler jaki był, taki był. Ale dla swojego narodu chciał dobrze. Autostrady pobudował, bezrobocie zlikwidował, łeb miał na karku, panie."

I dla takiego też świeci słońce. Teraz już niczemu się nie dziwię.

Kazimierzowi dziękuję za wyjaśnienie. Urazy żadnej nie żywię. Kocham wszystkich ludzi.

Kazimierz
04-09-2008, 12:20
Józef Piłsudski o przynależności do ZS Strzelec
Kto nie był buntownikiem za młodu ten będzie świnią na starość.
Jaka przeróbka ,co ?

A powiedzenie ''socjalista'' tyczyło się PPS-u,jego partii - do której należał mój Ojciec.I za to zainkasował porządne bicie na UB.
PZPR to spadkobierczyni KPP,której wyznawcy mieli swoje sanatorium w Berezie ,za czasów Marszałka.

PPS po wojnie połączyło się z PPR, i powstało PZPR. Obydwie partie były przedwojenne i choć występowały między nimi różnice ideologiczne,nie były one aż tak duże,żeby nie pozwoliły się im połączyć. To,że na starość JP zaczął faszyzować,nie świadczy o tym,że nie był wielkim Polakiem.Takie nadchodziły czasy,faszyzujące, w całej Europie.
Zjednoczenia partii dokonali socjaliści, o wiele bardziej znani i zasłużeni niż twój ojciec.
Teraz nie ma już dobrego ducha jednoczenia,jest zły duch dzielenia, i to jakich partii-wyrosłych z tego samego pnia-dwóch partii prawicowych.
Duch podejrzliwości opanował instytut,który mieni się być Instytutem Pamięci Narodowej,który postponuje wielkiego Polaka,uznawanego już teraz za wielkiego człowieka,zasłużonego dla całego świata. Co za zaślepienie. Ach,ta polska zawiść!

Mar-Basia
04-09-2008, 12:24
Nie chcę wciskać w wasze siwe głowy,żem inteligentny człowiek. W twoim sensie nie chcę być. Porównać mnie do tego faceta czarnym wąsikiem,świadczy tylko o twojej mentalności. Wcale nie zamierzam zbawiać świata i nigdy o tym nie pisałem. Jeśli już, to zbawianie świata zostawiam następnym pokoleniom. Mam nadzieję,że ty też tym nie będziesz się trudniła.
Mój Bóg,nie podbechtuje mnie do takich oświadczeń:"Cale szczescie, ze nie wiele lat wam zostalo....czym szybciej tym lepiej!"
Mózg to sobie sam piorę i usuwam z niego wszystkie stare
zapisy. Ty stale je odświeżasz.
Dobrze,że mi pozwoliłaś siebie lepiej poznać. Teraz będę wiedział komu odpowiadam iczy warto.

Madralka z wacpana....zdania nie zmienie. Komuchow nie lubie. Demokracja - kazdy ma prawo miec swoje zdanie. I ty rowniez.....tylko, ze jest ono bardzo dziwne?

maja59
04-09-2008, 12:25
PPS po wojnie połączyło się z PPR, i powstało PZPR. Obydwie partie były przedwojenne i choć występowały między nimi różnice ideologiczne,nie były one aż tak duże,żeby nie pozwoliły się im połączyć. To,że na starość JP zaczął faszyzować,nie świadczy o tym,że nie był wielkim Polakiem.Takie nadchodziły czasy,faszyzujące, w całej Europie.
Zjednoczenia partii dokonali socjaliści, o wiele bardziej znani i zasłużeni niż twój ojciec.
Teraz nie ma już dobrego ducha jednoczenia,jest zły duch dzielenia, i to jakich partii-wyrosłych z tego samego pnia-dwóch partii prawicowych.
Duch podejrzliwości opanował instytut,który mieni się być Instytutem Pamięci Narodowej,który postponuje wielkiego Polaka,uznawanego już teraz za wielkiego człowieka,zasłużonego dla całego świata. Co za zaślepienie. Ach,ta polska zawiść!
O Matko Święta, Ty na prawdę wierzysz w to co piszesz. Uważasz, że PPS i PPR połączyły się dobrowolnie bo miały mądre kierownictwo. To był zjazd-dyktat poczytaj więcej książek historycznych.

Lila
04-09-2008, 12:41
O Matko Święta, Ty na prawdę wierzysz w to co piszesz. Uważasz, że PPS i PPR połączyły się dobrowolnie bo miały mądre kierownictwo. To był zjazd-dyktat poczytaj więcej książek historycznych.

Uważam Kazimierza za człowieka bardzo inteligentnego i jestem przekonana ,że wie jak było.

Vetus ma rację .Pax.:D
Tylko jeszcze zakończę Piłsudskim....

Tylko dzięki zaiste niepojętej, a tak wielkiej i niezbadanej litości boskiej, ludzie w tym kraju nie na czworakach chodzą, a na dwóch nogach, udając człowieka.


Źródło: Naczelny wódz w teorii i praktyce, odczyt z 21 marca 1926

Kazimierz
04-09-2008, 12:46
Pax! Pax! Pokój miedzy chrześcijany!
Ale fajnie się rozmawia. Czuję się tez po trosze odpowiedzialny za włożenia kija w mrowisko. O jakże niezbadane są poglądy niektórych osób. Dla rozładowania emocji przytoczę wypowiedzi pewnego faceta (chłopka-roztropka) z ktorym kiedyś na wczasach dyskutowałem o polityce. Usłyszałem wówczas takie mądrości;

"Panie, tyle gadają o tym Katyniu. A co Ruskie mieli z tymi oficerami zrobić? Żywić ich? Tyle tysięcy chłopa. Wojna była.

A ten Maksymilian Kolbe co to niby sie na śmierć zgłosił. Panie, przecież wiedział, że i tak go wykończą. To sobie mękę skrócił. A teraz się z niego świętego robi.

Panie, Hitler jaki był, taki był. Ale dla swojego narodu chciał dobrze. Autostrady pobudował, bezrobocie zlikwidował, łeb miał na karku, panie."

I dla takiego też świeci słońce. Teraz już niczemu się nie dziwię.

Kazimierzowi dziękuję za wyjaśnienie. Urazy żadnej nie żywię. Kocham wszystkich ludzi.

Dziękuję ci Vetusie za twoje słowa. Nie tracę nadzieji,że takich postów będzie więcej. Teraz wszystkie prawiczki walą we mnie jak w kaczy kuper.
A propos,Maksymiliana Kolbe. W Gdyni jest taki przystanek SKM o nazwie "Wzgórze św.Maksymiliana (Kolbe), ale ten przystanek pamiętałem jako "Wzgórze Marcelego Nowotki", w skrócie "Wzgórze Nowotki". Kiedyś zapytałem faceta na ul. Świętojańskiej,udając przyjezdnego,choc tam pracowałem prawie 20lat: Gdzie jest "Wzgórze św.Maksymiliana Nowotki" ? Myślisz,że sprostował moją pomyłkę. Bez wahania wskazał mi kierunek. To było właśnie porozumienie między Polakami, o jakie mi chodzi.

Lila
04-09-2008, 12:56
No tak.Nie zrozumiałeś Vetusa,więc odwołuję to, co napisałam o Twojej inteligencji.

Prawiczka Lila.:)

Kazimierz
04-09-2008, 13:42
O Matko Święta, Ty na prawdę wierzysz w to co piszesz. Uważasz, że PPS i PPR połączyły się dobrowolnie bo miały mądre kierownictwo. To był zjazd-dyktat poczytaj więcej książek historycznych.

Politykom,co,jak co, ale odwagi cywilnej zarzucić nie można. I sugerowanie,że zjednoczenie było dyktatem,którejkolwiek z tych partii,świadczy tylko,o jednostronności twojej literatury historycznej.
Czy uważasz,że Osóbka-Morawski, Cyrankiewicz,Gomułka,czy Bierut to faceci, których można zastraszyc itp. Mało znasz takich ludzi,polityków. Nawet jeśli później nastąpiły między nimi różnice zdań i np. Gomułka poszedł za to siedzieć,bo nie zgadzał się z prosowieckim Bierutem,to po śmierci Stalina i Bieruta doszedł do władzy z wielkim entuzjazmem ludzi pracy, nie powiem całego narodu,jak to teraz mówią politycy,choć sondaże wskazują,że popiera ich tylko 25% Polaków, czyli narodu.
Może, w takim razie, uświadomisz mnie pod czyim dyktatem połączyły się te partie.PZPR była zawsze partią niejednorodną,choć na zewnątrz tego nie było widać. Z grubsza biorąc był tam zawsze stary nurt PPS`owski, socjaldemokratyczny i PPR`owski. Mój pryncypał chwalił się nawet,że wywodzi się z PPS`u i umarł jako PPS`owiec. Ja,ponieważ jestem fanem Kwacha,Borowskigo i innych,uważam się za socjaldemokratę i jestem zwolennikiem zjednoczenia lewicy o nurcie socjaldemokratycznym. Będę jej sympatykiem do końca.Taki już jestem. Nie ulegałem i nie ulegnę wpływom nikogo.
Vetus jest dla mnie prawdziwym chrześcijaninem,i nie życzy mi jak inni tzw.prwdziwi Polacy-Katolicy, rychłego odejejścia do Wielkiego Intrneta.

Lila
04-09-2008, 15:25
Chyba ducha wyzionę ,Kazimierzu ,ale odpowiem.
Tak ...tak... Osóbka-Morawski, Cyrankiewicz,Gomułka,czy Bierut to faceci, których można zastraszyć było.
Każdy z nich to tchórz w mniejszym lub większym stopniu,choć żaden w lizaniu d....y Sowietom,nie doszedł do takiej maestrii jak Bierut.
Bierut to ....NIKT.To nie Dymitrow czy Tito,którzy nie pozwoliliby sobie na znoszenie publicznych obelg Stalina i Mołotowa.Jego rolą była -tylko i wyłącznie - transmisja poleceń Kremla. Po śmierci Stalina i zabiciu Berii ,nie dostrzegł nawet niebezpieczeństwa jakie mu zagrażało.Berman...ooo..Berman wiedział już,co w trawie piszczy.Ale ten dostał wezwanie i wrócił w skrzyneczce z kwiatkami. Zero będące członkiem Kominternu.Zdrajca jakich mało.

ps.Hmmm..Kazimierzu,nie przenoś się w żadnym wypadku do Krainy Wiecznych Łowów.:)
Reagujesz tak spontanicznie,że kłótnia z Tobą jest dla mnie jedynie przyjemnością.Wszak my Polacy nieodrodni jesteśmy,nieprawdaż ?

janina1
04-09-2008, 15:33
Kazimierzu :)

JESTEŚ DOBRYM, PRAWYM CZŁOWIEKIEM.
I masz cywilną odwagę mówić o swoim życiu prawdziwie,
bez dorabiania smętnych ideologii, jak to „komuna” zniszczyła to życie. Jest wiele osób takich jak TY,
i niekoniecznie są to zgrzybiali staruszkowie.
Wśród młodego pokolenia też są ludzie którzy maja własne zdanie, i nie lecą w owczym pędzie za kolejną formacją obiecującą im wyspy szczęśliwe za głos w wyborach.

Uważam, że nie ma nic gorszego, jak kurczowe trzymanie się jednej słusznej opcji, w wypadku Twoich adwersarzy, prawicowo-katolickiej. Mądry człowiek zdaje sobie sprawę,
że pęd do „władzy” mają przede wszystkim ci, którzy świetnie potrafią obiecywać, i na cudowne obiecanki porwać za sobą tłumy pańć i panów liczących na to, że też załapią się na ten pociąg do dobrobytu.

Śmieszą mnie buńczuczne pohukiwania o wyjątkowej roli Polski, o jej „ciężkim” życiu wśród przyjaciół - dobieranych wedle aktualnie słusznej opcji. Śmieszy wieczne rozdrapywanie ran. Ja nie mówię, że należy historię zmieniać, ale nie można jej zakłamywać, i być jednostronnym .
Zresztą, te odległe sprawy powinny być przestrogą.
Nie należy bez końca kruszyć kopii o to, kto, na kim,
i jak dopuścił się rzeczy niegodnych człowieka rozumnego,
bo z tego nic dobrego nie wyniknie.

Powiem tylko, że moja rodzina też ucierpiała, bo została wywieziona tylko dlatego, że jedno z rodziców nie było polskiej narodowości. Wywózkę przeprowadzili Polacy,
ale o tym nikt teraz chętnie nie mówi. Nie noszę w sobie zapiekłego żalu po wsze czasy, chociaż mogłabym, bo rodzice siłą przeflancowani w nowe realia pochorowali się i wcześnie sierotą zostałam. Ale wściekła „komuna” zrehabilitowała się, dała papu, szkoły. Nawet do komunii świętej dopuściła.

Może szanowni seniorzy poświęcą więcej czasu wnukom, albo ich kolegom wzdrygającym się na przymusowe lekcje religii w szkołach, nie chcą być pokoleniem JPII-go,
zamiast bleblania, i ciągłego odnoszenia się do jedynych słusznych przywódców z odległej przyszłości (różnych opcji, „dziadek”, czy ten „wiecznie żywy”, wsjo rawno)
A jeśli już muszą wyżywać się na historii, to niech piszą prawdę, a nie jedna pani drugiej pani powiedziała, że...bla, bla.

Myślę sobie, że to niedowartościowani, którym „komuna” szkodliwą była ponad miarę, nie wykorzystali możliwości bezpłatnej nauki na dość wysokim poziomie, ani innych możliwości poprawy własnego bytu. Teraz z lubością opowiadają, bzdury - „nowe, właściwe” spojrzenie na historyczne zaszłości.
Odnoszę wrażenie, że tu działa jakaś V kolumna PiS-u, której zadaniem jest pokazanie, że tylko ta partia jest jedyną słuszną i sprawiedliwą, a jej „kierownicza” rola jest niezbędna dla dalszego rozwoju Polski. Ale to już było, tylko partia się inaczej zwała. :D

Opowiadanie o braku wolności w tej odległej „wściekłej” komunie należy między bajki włożyć. Paszport bez problemu otrzymałam. Miałam kłopoty z wizą, bo nasz obecny przyjaciel, a wówczas wróg miał obiekcje. Należało złożyć sporą kaucję, która była gwarancją opuszczenia amerykańskiego eldorado.
Tobie Kazimierzu „komuna” dała mieszkanie, choć wówczas do partii nie należałeś. Takim, co nie należeli do programowo słusznej partii, czy organizacji, wręcz byli wrzodem na d.pie, bez znajomości, i wielkich ceregieli dawano wysoki kredyt ( na 3% rocznie!) na budowę domu, i odliczenie podatkowe z tytułu budowy zakładu, i jeszcze 50% ulgi podatkowej z tytułu zakupionych maszyn.


Kazimierzu,
serdecznie pozdrawiam. Jesteś do bólu szczery, a to, jak widać, nie bardzo się podoba.
Lepiej udawać kogoś innego, mówienie prawdy nie dodaje splendoru. Przepraszam, że ja, taka czarna owca, miałam czelność napisać kilka słów nawiązujących do Twoich wypowiedzi. Czy to aby nie niedźwiedza przysługa? :D
Czy to aby nie pogłębi Twojej alienacji w tym tłumie istot życzliwych każdemu stworzeniu.

No, cóż! Prawo do wygłaszania światłych opinii mają ci, którzy są na prawo. Już mniej, ci ze środka. A ci po lewej powinni zamilknąć na wieki.


Chapeau bas! Intelekt mirabelki jest "porarzajoncy"!
Kazimierzu, nie dorastasz do jej pięty. :D
Zostałeś roztarty na miazgę…
tą przecudną piętą!

Lila
04-09-2008, 15:41
Kazimierzu..odpowiedziała Ci właśnie Praczka we własnej piorącej osobie.:D

Jedno zdanie napisała ,bardzo ciekawe .Powiem tylko, że moja rodzina też ucierpiała, bo została wywieziona tylko dlatego, że jedno z rodziców nie było polskiej narodowości. Wywózkę przeprowadzili Polacy,

Hmm,a kogoż tak Polacy wywozili ,miła pani ? Chyba wszyscy wiemy ,kogo ? I może to jest wytłumaczeniem tej nienawiści,z jaką mieszasz wszędzie ?

Paszport bez problemu otrzymałam. Miałam kłopoty z wizą, bo nasz obecny przyjaciel, a wówczas wróg miał obiekcje.

Noo ,ta narodowość pewnie miała wpływ na brak problemu.Wobec tego nie wycieraj sobie brudnej twarzy NASZYMI przywódcami.

ps.Nie wytrzymała.:D Ciekawa byłam ,kiedy się włączy ze swymi mądrościami.Nieco beszczelnymi ..hiih

VETUS
04-09-2008, 17:47
Kazimierz powyżej napisał:
"Ideologia naukowo-materialistyczna bardziej mnie przrkonywała, niż ideologia idealistyczna KK. Taka już było moje myślenie "od dziecka". Do kościoła chodziłem z tradycjii wyniesionej z domu, stania "godzinami" na mszy i udawania modlitw, słuchania naiwnych kazań , spowiadania się z takich głupawych grzechów, jak:"ostatni raz w kościele byłem 3 tygodnie temu, miałem brudne sny,bo śniło mi się,że śpię z dziewczyną itp miałem dosyć.Naiwnych kazań w rodzaju: "widziałem dusze,które leciały do piekła jak płatki śniegu" (z kazania na Jasnej Górze) miałem też dość."

Z ciekawości chciałbym zadać ci pytanie, na serio; czy coś zmieniło się teraz, w twoim widzeniu religii i KK, po dłuzszym jakby nie było doswiadczeniu życiowym.
Wszyscy zbliżamy sie do wieczności. Przy odrobinie szczęscia zdąża nas dowieść na salę intensywnej terapii, podłączą do aparatury, maszynki zaczną miarowo piukać, przyjdzie noc, pielęgniarka wyjdzie na ploty do koleżanki, zostaniemy okrutnie sami wpatrzeni w niebieskie światełko w suficie, piuk, piuk, piuk...linia zycia przyjmie kształt śmiertelnie horyzontalny, piuuuuuuuuuuuk..... I co dalej? Ciemność i nicość?

Za misjonarza robię, co? :-) Więc po co to wszystko do jasnej cholery??? Po co rośnie to drzewo? po co ta rzeka? Gdzie sens? Po co to forum?
Pytam bo ja kiedyś też ateizowałem w smarkatym wieku, (gdzieś 21 - 25 lat) naczytawszy się marksistowskich broszurek o tym, że Bóg to tylko projekcja naszego rozumu a wiarę podtrzymuje strach przed śmiercią i widok wykopanego grobu, a świadomość to wyższy stopień rozwoju materii.

Zresztą kieruję to pytania do wszystkich z państwa. Wiem, że to już gdzieś na forum było, ale mnie wtedy nie było.

zosia446
04-09-2008, 18:00
"Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi."

To tez Naczelnik,ale jak sam powiedzial,po jego smierci wszelka swolocz bedzie sie na niego powolywac,cytuje te slowa,bo wedlug mnie sa adekwatne do wypowiedzi P. K.

Panie Kazimierzu,rozumiem pana motywacje,za stypendium angielskie trzeba sie bylo odwdzieczyc,nie neguje pana wiedzy,ale w tamtych czasach za zelazna kurytne pozwalano wyjechac tylko sprawdzonym i pewnym ludziom.
Skad wiem?
Rodzine w Ameryce mam od zawsze.
Paszport dostala moja mama w 1972 roku ,a starala sie 20 lat,ja nie dostapilam tego zaszczytu,podania skladalysmy obie.
Mama poznala tu swoja przyrodnia siostre ,ktora wyjechala przed jej urodzeniem.
Wracam do cytatu Marszalka
Tak ,takim jak Pan ,zawdzieczamy polwiecze komuny,uwirygodniliscie ten parszywy ustroj swoimi dyplomami,swoja wiedza.
Masowosc ,czyli robotniczo-chlopskosc PZPR to byl slogan,kregoslup stanowili ludzie z dyplomami,wiem jak bardzo zalezalo wam na pozyskaniu iteligencji,niewazne czy byla z awansu, czy z tradycjami.
Frontalny atak byl za Gierka.
W pierwszych latach jego panowania,Polska pozbyla sie skorupy przasno -zgrzebnej,ktora tak pielegnowal Gomulka i zaczelo sie romansowanie z inteligencja,necenie przydzialami,a to dewiz ,a to talonow,a to mieszkan.
Wiele ludzi wowczas dalo sie nabrac,nie potepiam nikogo za jego decyzje,ale tez nie widze powodow do dumy.
Ksiazke mozna napisac o tym kontredansie.

PS.1
Jesli identyfikuje sie pan ze swoja partia,to jest pan odpowiedzialny za smierc Grzesia Przemyka.
Nie bede wymieniac innych ofiar waszej wojny z narodem.

PS.2
Marszalek byl pelen sprzecznosci:
"Reka Boza prowadzi mnie i oslania"
"Religia jet dla ludzi bez rozumu"
Nie podaje zrodel ,wystarczy w Google wrzucic JP+cytaty,wszystko jest, lacznie z bibliografia .

--------------------------------------------------------------------------------

POLA
04-09-2008, 18:08
O,widzę.że wywołałem ferment wśród prawicowych patriotów-Polaków i potępiony za moją niewłaściwą mentalność. No cóż, mentalności swojej, nie zamierzam zmienić na mentalność Basi, czy Poli,która myślę polega na mentalności Polki-Polaka IV RP...

1. Ferment miewa zalety, bywa często (choć nie zawsze) zaczynem nowego. "Polityka", ta stara, duża i na kiepskim papierze przyznawała kiedyś "drożdże" (o ile dobrze pamiętam), taką nagrodę za sianie właśnie fermentu.
2. Wątek o mentalności nie był aluzją do Ciebie, byłam po rozmowie z lokalną "władzą", która zachowała się jak aparatczycy z teoretycznie minionej epoki, jak władza, która wszystko wie najlepiej, nie znosi krytyki tych, którzy ośmielają się podnieść pióro na ich nepotyzm i parę jeszcze innych grzechów podstawowych i najchętniej zamknęłaby takim niepokornym dziób po to, aby mieć święty spokój. Dzioba nie zamknę, mają jak w banku.
3. Nie jestem ani prawicowa (wiedziałbyś, gdybyś czytał więcej moich wypowiedzi, ale nie musisz), ani lewicowa, nie pasuję do żadnej grupy czy opcji, bo mam własne spojrzenie, może niesłuszne zdaniem niektórych, ale własne, i ponad wszystko cenię sobie tę wolność myśli, poglądów, wyznania i czego jeszcze chcesz. Nie potrafię chodzić w zaprzęgu, ale to nie oznacza, że stoję obok lub siedzę na ławce kibica i biernie się przyglądam narodowym przepychankom.
4. Nie istnieje dla mnie RP z jakimś przypisanym jej numerkiem przez nie wiadomo kogo i po co. Polska jest dla mnie jedna, odideologizowana, niezmienna, bez względu na to, kto w danym momencie uzurpuje sobie prawo do wytyczania jedynie słusznej drogi, ona istnieje poza tą całą patologią polityczną, a tych u steru oceniam na podstawie tego, co czynią, a nie co mówią.
Pamiętasz taką frazę: jak władza mówi, że da ...to mówi.

No, to tyle wyjaśnienia.

A teraz jeszcze o przynależności: zapytałam, do kiedy trwałeś na posterunku pod sztandarem PZPR z czystej ciekawości.
Nie chcę Cię osądzać, bo nic o Tobie nie wiem, więc nie mam do tego prawa, mogę zgadzać się lub nie z Twoimi poglądami na PRL czy PZPR (nie zgadzam się w większości) ale...

Nie oczekuję już odpowiedzi na moje wcześniejsze pytanie, powiem tak: mogę zrozumieć ludzi, którzy uwierzyli PZPR gdzieś tam na początku, ale żeby wytrwać do momentu rozwiązania? Tego pojąć nie mogę, przecież gołym okiem było widać, że te klocki nie pasują do obrazka, jak powiedział Młynarski, więc dlaczego? Możesz mi to wyjaśnić?

POLA
04-09-2008, 18:27
...Wszyscy zbliżamy sie do wieczności..., zostaniemy okrutnie sami... linia zycia przyjmie kształt śmiertelnie horyzontalny, piuuuuuuuuuuuk..... I co dalej? Ciemność i nicość?
...Więc po co to wszystko do jasnej cholery??? Po co rośnie to drzewo? po co ta rzeka? Gdzie sens? Po co to forum?

Pewien malarz na kawiarnianej serwetce machnął mi obrazek z dedykacją: życie karmi się śmiercią.
On już nie żyje, serwetka przepadła, przetrwała pamięć.

Kazimierz
04-09-2008, 18:54
Janeczko !

Twój post,to dowód,że tu na tym forum jest nas więcej (conajmniej troje), posiadających podobne zdanie o PRL jak moje,tzn.nie wszystko w nim było takie złe,jak opisują tu niektóre panie. Ale, musisz przygotowana na podobne ataki jak ja. Nie przejmuj się tym,proszę Cię. Bądź taka pewna swoich racji jak one. Nie daj się zbić z pantałyku. Już widziałem jeden taki atak pod Twoim adresem.
Odpowiedziała właśnie osoba,która dzień temu napisała,że musiałem przejść pranie mózgu w tej swojej Partii. Teraz ona zaatakowała Cię tak:
--------------------------------------------------------------------------------

Kazimierzu..odpowiedziała Ci właśnie Praczka we własnej piorącej osobie.

Jedno zdanie napisała ,bardzo ciekawe .Powiem tylko, że moja rodzina też ucierpiała, bo została wywieziona tylko dlatego, że jedno z rodziców nie było polskiej narodowości. Wywózkę przeprowadzili Polacy,

Hmm,a kogoż tak Polacy wywozili ,miła pani ? Chyba wszyscy wiemy ,kogo ? I może to jest wytłumaczeniem tej nienawiści,z jaką mieszasz wszędzie ?

Paszport bez problemu otrzymałam. Miałam kłopoty z wizą, bo nasz obecny przyjaciel, a wówczas wróg miał obiekcje.

Noo ,ta narodowość pewnie miała wpływ na brak problemu.Wobec tego nie wycieraj sobie brudnej twarzy NASZYMI przywódcami.

ps.Nie wytrzymała. Ciekawa byłam ,kiedy się włączy ze swymi mądrościami.Nieco beszczelnymi ..hiih

---------------------------------------------------------------------------------------
Ta osoba przypomina mi bardzo zachowanie pewnego seniora z Florydy,
którego broniła zaciekle,a jakoś od pewnego czasu nie pokazuje się na forum?
---------------------------------------------------------------------------------------

Innym zarzuca bezczelność,a sama jest bezczelna do wiwatu.

Powiedz sobie Janeczko, nic to.
Pisz nadal to pamiętasz dobrego i złego o PRL,z pamięci,a nie cytatów z książek. Nie musisz się bać tej pani,dopóki będziesz pisać o faktach,a nie konfabulować.
Pozytywnych faktów jest dużo,a o negatwnych będzie pisać ta pani,i jej kompanki i kompani.

Pozdrawiam Cię Janeczko,Kazimierz

gratka
04-09-2008, 19:13
Kazimierzu..odpowiedziała Ci właśnie Praczka we własnej piorącej osobie.:D

Jedno zdanie napisała ,bardzo ciekawe .Powiem tylko, że moja rodzina też ucierpiała, bo została wywieziona tylko dlatego, że jedno z rodziców nie było polskiej narodowości. Wywózkę przeprowadzili Polacy,

Hmm,a kogoż tak Polacy wywozili ,miła pani ? Chyba wszyscy wiemy ,kogo ? I może to jest wytłumaczeniem tej nienawiści,z jaką mieszasz wszędzie ?

Paszport bez problemu otrzymałam. Miałam kłopoty z wizą, bo nasz obecny przyjaciel, a wówczas wróg miał obiekcje.

Noo ,ta narodowość pewnie miała wpływ na brak problemu.Wobec tego nie wycieraj sobie brudnej twarzy NASZYMI przywódcami.

ps.Nie wytrzymała.:D Ciekawa byłam ,kiedy się włączy ze swymi mądrościami.Nieco beszczelnymi ..hiih

Lila
czemu tyle pogardy w Twoim poscie?
Czy ktoś, kto przyznaje, że jedno z rodziców nie było narodowości polskiej nie ma prawa dyskutować o polityce?? toż przecież Polska jest Jane-czki Ojczyzną.
Teraz rozumiem dlaczego tak często cytujesz J. Piłsudskiego. Ale Marszałek mówił do tłumu, dlatego zapewne używał języka prostackiego i brutalnego, żeby zapamiętano te dosadne słowa. W gruncie rzeczy gardził tym tłumem, co jasno wynika z Twoich cytatów.
Czy jakieś sprawy zaprzeszłe zawsze muszą tu być przywoływane?
Nie rozumiem nienawiści, nie rozumiem jak można pogardzać człowiekiem z powodu domniemanego jego pochodzenia, ale czuję się zażenowana.

Kazimierz
04-09-2008, 19:51
"Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi."

To tez Naczelnik,ale jak sam powiedzial,po jego smierci wszelka swolocz bedzie sie na niego powolywac,cytuje te slowa,bo wedlug mnie sa adekwatne do wypowiedzi P. K.

Panie Kazimierzu,rozumiem pana motywacje,za stypendium angielskie trzeba sie bylo odwdzieczyc,nie neguje pana wiedzy,ale w tamtych czasach za zelazna kurytne pozwalano wyjechac tylko sprawdzonym i pewnym ludziom.
Skad wiem?
Rodzine w Ameryce mam od zawsze.
Paszport dostala moja mama w 1972 roku ,a starala sie 20 lat,ja nie dostapilam tego zaszczytu,podania skladalysmy obie.
Mama poznala tu swoja przyrodnia siostre ,ktora wyjechala przed jej urodzeniem.
Wracam do cytatu Marszalka
Tak ,takim jak Pan ,zawdzieczamy polwiecze komuny,uwirygodniliscie ten parszywy ustroj swoimi dyplomami,swoja wiedza.
Masowosc ,czyli robotniczo-chlopskosc PZPR to byl slogan,kregoslup stanowili ludzie z dyplomami,wiem jak bardzo zalezalo wam na pozyskaniu iteligencji,niewazne czy byla z awansu, czy z tradycjami.
Frontalny atak byl za Gierka.
W pierwszych latach jego panowania,Polska pozbyla sie skorupy przasno -zgrzebnej,ktora tak pielegnowal Gomulka i zaczelo sie romansowanie z inteligencja,necenie przydzialami,a to dewiz ,a to talonow,a to mieszkan.
Wiele ludzi wowczas dalo sie nabrac,nie potepiam nikogo za jego decyzje,ale tez nie widze powodow do dumy.
Ksiazke mozna napisac o tym kontredansie.

PS.1
Jesli identyfikuje sie pan ze swoja partia,to jest pan odpowiedzialny za smierc Grzesia Przemyka.
Nie bede wymieniac innych ofiar waszej wojny z narodem.

PS.2
Marszalek byl pelen sprzecznosci:
"Reka Boza prowadzi mnie i oslania"
"Religia jet dla ludzi bez rozumu"
Nie podaje zrodel ,wystarczy w Google wrzucic JP+cytaty,wszystko jest, lacznie z bibliografia .

--------------------------------------------------------------------------------
Zosiu ! Sama piszesz,że Naczelnik "sam powiedzial,po jego smierci wszelka swolocz bedzie sie na niego powolywac" . Znam osoby na tym forum,które Go często cytują, ale P. K nie znam
Stypendium angielskie to ja wygrałem w otwartym konkursie i dostałem go nie od państwa,tylko organizacji międzynarodowej z Australii,największego producenta wełny w świecie.
Na wizę do Ameryki trzeba traz też długo czekać. Tylko emeryci mogą liczyć na szybsze jej otrzymanie. W Ameryce Płn.nigdy nie byłem i nigdy nie chciałbym tam mieszkać, w Australi tak.
Sprawdzali, sprawdzali i to przede wszystkim pod względem językowym i fachowym. Opiniował przede wszystkim zakład pracy. MO sprawdzało tylko,czy dany osobnik nie figuruje czasem w ich kartotekach.
Winisz mnie za śmierć Przemyka,to zgłoś to Polcjii:bo kto wie o przestępstwie i tego nie zgłosi,sam jest przestępcą itd.O inteligencję w Partii walczyła PZPR i teraz walczy każda partyjka. Młoda inteligencja partyjna występuje zdaje się w programie "Młodzież kontra..." Ciekawe, kto przyciągnie więcej młodej intelgencji ten wygrywa...ale gwarancjii nie ma. Czasami władze zdobywją mierni,ale asertywni.
Niektórym partyjkom brak wyraźnie inteligentej młodzieży. Co inteligentniejszy już jest dawno na Zachodzie. A drenaż mózgów będzie coraz bardziej postępował. Celuje w tym od lat nasz nowy Wielki Brat zza oceanu.

maja59
04-09-2008, 20:06
Do Vetusa
Dyskusja dotyczy wspomnień z PRL, na teamt, religii i ateizmu są chyba trzy wątki na forum. Nie wiem co jest po śmierci, ale osobiście nie wierzę w życie pozagrobowe. Wolałaby na tym wątku poczytać o PRLu bo robi się coraz ciekawiej. Urodziłam się w PRLu, chodziłam do szkoły, skończyłam studia, założyłam rodzinę, pracowałam. Teraz nie ma PRL i nadal pracuję, tyle o mnie. Nie wolno nie zauważyć wielkiego skoku cywilizacyjnego, który dokonał się po wojnie w Polsce, zlikwidowano analfabetyzm, bezpłatny dostęp do nauki otrzymała cała polska młodzież. Nie wiem czy była to zasługa PRL, czy w innym ustroju też tak by się nie stało. Poza tym czasy młodości są tak piękne w pamięci, że znika wszystko co mozna było pamiętać jako złe, może nie znika całkiem, ale blednie.

Kazimierz
04-09-2008, 20:52
Polu ! Tacy ludzie jak ja uwierzyli ideii, a nie Partii. To,że
ta idea jest trudna do zrealizowania, to inna sprawa.
Idea, moim zdaniem, tkwi w każdej religii ale jej praktyczne zastosowanie jest wręcz, w takim kraju,jak nasz,praktycznie niemożliwe. Takie chociażby prawo jak "powszechny dostęp do pracy",zagwarantowane w konstytucjii,zrównoczesnym zagwarantowaniem dobrej,czyli wysokiej płacy dla wszystkich,okazało się gwożdziem do trumny ustroju socjalistycznego w naszym kraju. Przecież robotnicy wołali przez cały kraj: "socjalizm-tak, wypaczenia-nie".Dlaczego wytrwałem tak długo w tej Partii. Bo tylko nędzne szczury uciekają z tonącego okrętu. Nienawidzę szczurów.
Klocki były od początku psute, z wewnątrz i z zewnątrz.
Nadal wierzę,że idea "od każdego wg.jego możliwości,każdemu wg.jego potrzeb jest piękna, chociaż widać trudna do ralizacjii. Wyjaśnię, jak ja ją rozumiałem: daj tyle z siebie, z twoich zdoiności ile potrafisz,a bierz tylko tyle ile potrzebne ci do godnego życia. Rzecz w tym,że każdy dawał z siebie minimum, a brał czasami ile wlezie. Znane przecież było powiedzenie:czy się stoi,czy się leży, dwa tysiące sie należy.
Co państwowe to moje,co moje to nie rusz. Socjalistyczne podejście do rzeczy:ty,dlaczego ty to bierzesz, przecież to kradzież. Biorę, bo to państwowe, to znaczy wspólne,czyli moje też.
Takie socjalistyczne podejście do wielu spraw, zabiło między innymi socjalizm. Bo komunizm,to horyzont socjalizmu. A co jest horyzont każy wie: my do niego dążymy, a on ciągle w tej samej odległości.

aleator
04-09-2008, 21:24
Wszedłem tutaj, poczytałem ostatnie posty (kilka stron) i czuję się BARDZO !!!!! zniesmaczony. Do tego stopnia, że już teraz skasuję wcześniej dodany przeze mnie do tego wątku post - zignorowany zresztą przez jaśniej oświeconych teraz, zawsze i na wieki wieków -
a i ten usunę wkrótce. Chciałem tylko powiedzieć co myślę, a myślę - DZIĘKI CI WIELKI BOŻE, ŻE POWOLI WYMRZE I KOMUNA. Jurek

babciela
04-09-2008, 21:33
jasne,klóccie sie,spierajcie,obrazajcie.BRAWO.DIVIDE ET IMPERA.

Malgorzata 50
04-09-2008, 21:36
Liluniu, wszystkie wiadomosci z gazet nalezy brac z pelnymi poprawkami. Tomaszewskim zupelnie dobrze sie powodzi, maja zupelnie elegancki dom "jak na nasze czasy" na Saskiej Kepie w Warszawie.
Zgadzam sie z toba, ze powinni jej placic albo odkupic palacyk. Z tego co wiem, rodzina Tomaszewskich jest dosc blisko powiazana z naszym Prezydentem, ze ja bym sie o nich nie martwila. Zapewniam Cie, dadza sobie rade.
Jesli myślisz o tych samych Tomaszewskich -czyli p.Irenie i jej nieżyjącym mężu artyscie plastyku Stanisławie Tomaszewskim to istotnie ona jest siostrą mamuśki Kaczyńskiej .Żylo im się zawsze ok.Dzieje tej rodziny są mi dość dobrze znane i ciekawe Z mlodymi Kaczkami spedzałam kiedyś nawet wakacje ..że mysmy ich cholera w Lynie nie utopili bo nie byli w naszej grupie oni popularni o nie!!!

gratka
04-09-2008, 21:40
Wszedłem tutaj, poczytałem ostatnie posty (kilka stron) i czuję się BARDZO !!!!! zniesmaczony.. (...)
Chciałem tylko powiedzieć co myślę, a myślę - DZIĘKI CI WIELKI BOŻE, ŻE POWOLI WYMRZE I KOMUNA. Jurek

Piękna modlitwa jest jak aria. Na pewno Bóg wysłucha .:mad: Jurku wszyscy jesteśmy śmiertelni.

Mar-Basia
04-09-2008, 21:43
Jesli myślisz o tych samych Tomaszewskich -czyli p.Irenie i jej nieżyjącym mężu artyscie plastyku Stanisławie Tomaszewskim to istotnie ona jest siostrą mamuśki Kaczyńskiej .Żylo im się zawsze ok.Dzieje tej rodziny są mi dość dobrze znane i ciekawe Z mlodymi Kaczkami spedzałam kiedyś nawet wakacje ..że mysmy ich cholera w Lynie nie utopili bo nie byli w naszej grupie oni popularni o nie!!!
Nie to nie o ta chodzi. Pani Irena tez mieszkala na Saskiej kepie, chyba na Aldony, urocza kobieta a jej maz wspanialy czlowiek. Tak, tak jest siostra "mamuski". Syn p. Ireny, Tomek, jezeli sie nie myle chodzil do Mickiewicza.

Ta druga Tomaszewska, pani ksiezna to Elzbieta - nigdy zreszta nie nosila tego nazwiska "oficjalnie" - bylo dla nie za prostackie!!!!!!!! Obie mieszkaly na Kepie i pewnie malo sie znaly. Pani ksiezna miala bardzo mocne powiazania z Kuria.

Malgorzata 50
04-09-2008, 21:48
Nie to nie o ta chodzi. Pani Irena tez mieszkala na Saskiej kepie, chyba na Aldony, urocza kobieta a jej maz wspanialy czlowiek. Tak, tak jest siostra "mamuski". Syn p. Ireny, Tomek, jezeli sie nie myle chodzil do Mickiewicza.

Ta druga Tomaszewska, pani ksiezna to Elzbieta - nigdy zreszta nie nosila tego nazwiska "oficjalnie" - bylo dla nie za prostackie!!!!!!!! Obie mieszkaly na Kepie i pewnie malo sie znaly. Pani ksiezna miala bardzo mocne powiazania z Kuria.
Janek chodził do Mickiewicza a teraz jest wzietym plastykiem w Austrii-ale ten swiat jest maly co?
O PRL się z Wami sprzeczać nie będę bo nie bawią mnie dyskusje co i raz przerywane subiektywnym spojrzeniem na rzeczywistość .Nie rozumiem jak można mieć w ogóle jakiekolwiek resentymenty do tego okresu .To było życie na niby.

zosia446
04-09-2008, 21:59
Pan Kazimierz napisal:"W Ameryce Płn.nigdy nie byłem i nigdy nie chciałbym tam mieszkać,"
Tego Pan nie wie,bo..." tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono"
powiedziala nasza noblistka,ktora tez nie jest zdecydowanie, czarna czy zdecydowanie biala.
A pan nie byl ,nie widzial,nie wie Pan jaki to przyjazny kraj,jacy tolerancyjni ludzie,
W kazdym z nas sa sprzecznosci,potepiam komune,ale przeciez w tym ustoju zylam moje dziecinstwo , wczesna mlodosc i pozniejsza mlodosc to PRL.To dziecinstwo i nastoletniosc moich dzieci.
Korzystalam z "dobrodziejstw"ustroju,darmowe szkoly,darmowe wczasy,raz bylam w Karpaczu,darmowe lecznictwo,ale tez umowne ,bardzo umowne,place.
Ustroj byl korupcjogenny,lekarze weterynarii zartowali, ze oni maja wade wymowy,nie wymawiaja" R" ,wiec do swoich pensji musza dokladac.
Moj tesc przed wojna nie musial "trzaskac dwoch bykow na lewo"zeby wyjsc na swoje
Powiedzialm ,nie potepiam,ale nie widze powodu do dumy.



Moje 1PS. powinno miec znak zapytania,tak to jest jesli nie ma sie opanowanej techniki klikania.Doniesienia wiec nie zloze.
Ma Pan racje , Ameryka drenuje mozgi,ale nie dorabia do tego ideologii,chyba ze pieniadza,a ta jak Pan widzi,opanowala caly swiat,moze z wyjatkiem buszu afrykanskiego.
Jesli rzeczywiscie byl Pan komunista ,prawdziwym ,wierzacym w idee sprawiedliwego ustroju ,to byl Pan wyjatkiem potwierdzajacym regule.
Do partii wstepowali karierowicze,przecietniacy,albo i mniej niz przecietniacy ,aby dzieki partyjnym plecom zrobic kariere.
Obnosili sie ze swoja laickoscia,a po nocach chrzcili dzieci,brali sluby,juz o tym pisalam .
Nasladownictwo w celebrowaniu uroczystosci bardzo widoczne.Pochody 1 majowe,to nic innego jak prosesje kosciene,tylko nie opanowali umiejetnosci powrotu choragwi do bazy,poniewieraly sie czerone sztandary pod plotami calej wsi,koscielnej choragwi nigdy nie widzialam porzuconej.

Mar-Basia
04-09-2008, 22:16
O PRL się z Wami sprzeczać nie będę bo nie bawią mnie dyskusje co i raz przerywane subiektywnym spojrzeniem na rzeczywistość .Nie rozumiem jak można mieć w ogóle jakiekolwiek resentymenty do tego okresu .To było życie na niby.

Zgadzam sie z toba, dlatego juz nie dyskutuje....zdecydowanie nie lubilam tego okresu, bo skrzywdzono setki porzadnych ludzi. Co do reszty wysle ci priva.
;)

VETUS
04-09-2008, 22:47
Do wspomnień i refleksji o wiadomym systemie dorzucę jeszcze jeden kwiatek; dolary, dolary, dolary,$$$$$$$$$$$...

Początek lat 70-tych, jestem na przyjęciu u znajomych, gospodarz trąca mnie w ramię i szepce: "Panie Staszku można na słówko" Wychodzimy do przedpokoju i taki cichutki dialog następuje; - Panie Staszku, jest 200$ do sprzedania.
- Pewne?
- Pewniutkie. Przywiezione. W dwudziestkach.
(u mnie walka wewnętrzna, co robić, tylachna forsy!)
- Dobra, biorę setkę. (trzy moje pensje).
Następnego dnia dokonuję konspiracyjnej transakcji. I to poczucie satysfakcji. W twardą walutę zainwestowałem! Łebski facet jestem. Teraz bidy się nie boję.
Dzisiaj kiedy widzę tego marnego dolarka po 2 zl i 22 grosze...

Dlaczego o tym piszę. Zabidowanie społeczeństwa w omawianym systemie powodowało pazerność i upodlenie ludzi. Za tego dolara można było dać się pociąć, i wszelkie ubiegania się o stypendia naukowe (celem pogłebienia kompetencji zawodowych i pitu, pitu, pierdu, pierdu...) były li tylko kłamliwym kamuflażem. I te układziki w pracy, kliki, dupolizostwo żeby tylko wyjechać, najlepiej do Hameryki. Dzisiaj w instytucji gdzie pracuję szef namawia do wyjazdów i - sie nie opłaci. Są wolne miejsca. Po co mi. W Stanach byłem dwa razy. Więcej tam moja noga nie stanie. Trochę anty-amerykański jestem.
Członek Partii powinien brzydzić się dolarem a dzieci swoje posyłac na studia do Moskwy lub Pragi. A jak było?

Lila
04-09-2008, 23:35
Lila
czemu tyle pogardy w Twoim poscie?
Czy ktoś, kto przyznaje, że jedno z rodziców nie było narodowości polskiej nie ma prawa dyskutować o polityce?? toż przecież Polska jest Jane-czki Ojczyzną.
Teraz rozumiem dlaczego tak często cytujesz J. Piłsudskiego. Ale Marszałek mówił do tłumu, dlatego zapewne używał języka prostackiego i brutalnego, żeby zapamiętano te dosadne słowa. W gruncie rzeczy gardził tym tłumem, co jasno wynika z Twoich cytatów.
Czy jakieś sprawy zaprzeszłe zawsze muszą tu być przywoływane?
Nie rozumiem nienawiści, nie rozumiem jak można pogardzać człowiekiem z powodu domniemanego jego pochodzenia, ale czuję się zażenowana.

Gratko,może nie rozumiesz.Może wobec tego wolną chwilą dam Ci link do forum,gdzie nasza Janeczka jest adminem.
Zobaczysz ,jak wygląda prawdziwa nienawiść.I przestań mi mówić o pogardzie,wejdź sobie i poczytaj.

Do Kazimierza...Tylko bez ubliżania ,z łaski swojej.
Napisałam beszczelna do korektorki Janeczki -Malagenii.I ona wie o co chodzi..

Jesteś komuchem. W tej sytuacji dodam ,że bezczelnym komuchem.Przyznałeś to i Bóg z Tobą.Ale nie ubliżaj mi tu,bo ja to zrobię lepiej.I dowiesz się,że moralnie odpowiadasz nie tylko za Popiełuszko i Przemyka,ale za parę jeszcze świństewek.

ps.Stęskniłeś się za Seniorem ? Wróci.Został zbanowany.

ps2 .Oświadczam ,aby zadowolić wszystkich ,że nie mam pretensji do folksdojczy.Tu jest ich ojczyzna.Chociaż w połowie.I niesłusznie podlegali wywózce.

Jadzia P.
04-09-2008, 23:46
No to teraz wiemy do kogo możemy mieć pretensje o to ,ze są......kaczki :D :D
Małgosiu, Ty tego nie przewidziałaś ?:mad:

Malgorzata 50
05-09-2008, 00:22
No to teraz wiemy do kogo możemy mieć pretensje o to ,ze są......kaczki :D :D
Małgosiu, Ty tego nie przewidziałaś ?:mad:
Kurna Olek ,a skąd ja niewinne dziewczęcię mogłam wiedzieć ,że tych dwóch kurdupli przemądrzałych dorwie się na nasze nieszczęście do wadzy.Ostrzegam więc nauczona doswiadczeniem przed następną parą przemądrzałych blizniakow z programu "Duże dzieci|' czas płynie tak szybko ,a oni rokują jak cholera...

Matrix
05-09-2008, 00:39
Wszystko o rodzinie Kaczyńskich: http://pl.wikipedia.org/wiki/Rajmund_Kaczyński
Trzeba zerknąć do: " Link zewnętrzny".Jest tam artykuł o rodzinie-z "Polityki".

POLA
05-09-2008, 00:45
Polu ! Tacy ludzie jak ja uwierzyli ideii, a nie Partii.
No tak, ale wykonawcą tej idei była jednak partia.
To,że ta idea jest trudna do zrealizowania, to inna sprawa... jej praktyczne zastosowanie jest wręcz, w takim kraju,jak nasz,praktycznie niemożliwe.
Jeśli tak, to po co nam to było?
Błąd tkwił w samym założeniu, to nie mogło się udać, zwłaszcza z takim kierownictwem partyjnym od góry po sam dół.
Dlaczego wytrwałem tak długo w tej Partii. Bo tylko nędzne szczury uciekają z tonącego okrętu. Nienawidzę szczurów.
Nie rozumiem: jeśli droga niesłuszna i prowadzi na manowce czyli do nikąd, to trzeba z tej drogi zejść, a nie w majestacie wierności błędnej idei popełniać samobójstwo ... ideowe. I nie ma to - moim zdaniem - nic wspólnego z tchórzostwem.
...daj tyle z siebie, z twoich zdoiności ile potrafisz,a bierz tylko tyle ile potrzebne ci do godnego życia. Rzecz w tym,że każdy dawał z siebie minimum, a brał czasami ile wlezie.
Otóż to, czasami zamieniłabym na często. Nie widziałeś tego wcześniej? A jeśli widziałeś, to co z tą wiedzą robiłeś?
Kiedyś w jakiejś dyskusji o niepożytkach płynących z naszego ustroju stwierdziłam, że może socjalizm byłby się sprawdził, ale wśród aniołów, których wśród ludzi raczej nie ma.

Kazimierz
05-09-2008, 05:24
QUOTE=POLA]No tak, ale wykonawcą tej idei była jednak partia.
Jeśli tak, to po co nam to było?
Błąd tkwił w samym założeniu, to nie mogło się udać, zwłaszcza z takim kierownictwem partyjnym od góry po sam dół.
Nie rozumiem: jeśli droga niesłuszna i prowadzi na manowce czyli do nikąd, to trzeba z tej drogi zejść, a nie w majestacie wierności błędnej idei popełniać samobójstwo ... ideowe. I nie ma to - moim zdaniem - nic wspólnego z tchórzostwem.
Otóż to, czasami zamieniłabym na często. Nie widziałeś tego wcześniej? A jeśli widziałeś, to co z tą wiedzą robiłeś?
Kiedyś w jakiejś dyskusji o niepożytkach płynących z naszego ustroju stwierdziłam, że może socjalizm byłby się sprawdził, ale wśród aniołów, których wśród ludzi raczej nie ma.[/QUOTE]

Chociażby Polu dlatego,że na błedach się uczymy bajlepiej. Idea życia wiecznego jest piękna,choć,moim zdaniem,to tylko horyzont do którego dążymy. Niby jest,ale jak do niego,stale się doskonalimy on jest nieosiągalny. Czy więc mamy zrezygnować zdążenia do niego ? Mówię,NIE.
Bo chodzi o to żeby gonić króliczka,a nie złapać go.
Króliczek,to dla mnie alegoria szczęścia.
Mogłem się wycofać,tak jak wielu moich kolegów i znajomych. Tak,jak np. Płk.Kukliński i wielu innych,ale ja wybrałem co innego,własną drogę.Tu nawet nie chodzi o zdradę ideii,Partii,ale o zdradę przyjaciela,którym,moim daniem,był dla Kuklińskigo, gen.Jaruzelski. Był w końcu jego adiutantem,zaufanym. Chyba,że od początku był pracownikiem CIA. W co nie wierzę. Był polskim oficerem,a dla polskiego oficera honor można poświęcić tylko dla Ojczyzny. Wierzył do końca życia,że uratował Polskę przed interwencją ZSRR.I pokój. I dobrze. Moim zdaniem, interwencjii zapobiegł kto inny. Ale,to nieistotne. Ryzykował swoje życie i rodziny dla dobra wyższego.
Jeszcze raz powtarzam idea jest szczytna,konwergentna, moim zdaniem, z innymi wielkimi ideami ludzi.Ideii się zdradza i nie popełnia ideologicznego samobója. Być może,kiedyś,kiedy ideał demkracji kapitalistycznej (jaką teraz niby mamy) się przeje,przyjdzie czas na inną ideę:np.socjodemokrację kapitalistyczną. A może,twój pomysł socjalizmu z "aniołami" będzie następny. Transformacja ludzi w aniołoludzi już powoli trwa,gdy tacy ludzie jak ty,i twoje dzieci,już o tym myślą Ja już tego nie doczekam,ale to nieważne. Ty i twoje dzieci może. Trzeba w to wierzyć jaj w to,że czeka nas życie wieczne z aniołami.
O niepożytkach :Widziałem,widziałem,ale takiej prywaty i złodziejstwa na wielką skalę ,jaka była w ostatnich 19 latach, nigdy.
Miło się z Tobą rozmawia,Polu, Pozdrawiam.

z centrum
05-09-2008, 14:41
A ty wiesz " jaka to powinna być wolność i demokracja."
Nie czytałem w postach o tym. Być może, przeoczyłem.Widzę z twoich postów,że jesteś za inną wolnością i demokracją, niż jest teraz, za III RP ?
Jestem za wolnością i demokracją taką jaka jest w USA czy Wielkiej Brytanii.

z centrum
05-09-2008, 14:59
PPS po wojnie połączyło się z PPR, i powstało PZPR. Obydwie partie były przedwojenne i choć występowały między nimi różnice ideologiczne,nie były one aż tak duże,żeby nie pozwoliły się im połączyć.
PPR marksistowsko-leninowska rewolucyjna partia polskiej klasy robotniczej utworzona przez komunistów 5 stycznia 1942 w Warszawie.
PPS wielonurtowa, reformistyczna partia robotnicza założona 21 grudnia 1892 w Paryżu.

Faktycznie - w latach 1948 1956 wszystkie zjednoczenia były spontaniczne.

Kazimierz
05-09-2008, 15:05
Jestem za wolnością i demokracją taką jaka jest w USA czy Wielkiej Brytanii.

Chyba do takiej dążymy.Tylko napisz,jaka z polskich partii (z wszystich zarejestrowanych)dąży do tego nabardziej ?

z centrum
05-09-2008, 15:07
W Stanach byłem dwa razy. Więcej tam moja noga nie stanie. Trochę anty-amerykański jestem.
Jak rozumieć to trochę - chodzi o sprawy socjalne, prowadzenie interesów.
To nie jest pytanie zaczepne - zwyczajnie pytam.
Mnie osobiście odpowiada socjaldemokracja skandynawska.
Wielka szkoda, że nie poszliśmy drogą Finlandii.

z centrum
05-09-2008, 15:08
Chyba do takiej dążymy.Tylko napisz,jaka z polskich partii (z wszystich zarejestrowanych)dąży do tego nabardziej ?
Niestety Kazimierzu - nie ma do tej pory takiej.

Kazimierz
05-09-2008, 15:16
PPR marksistowsko-leninowska rewolucyjna partia polskiej klasy robotniczej utworzona przez komunistów 5 stycznia 1942 w Warszawie.
PPS wielonurtowa, reformistyczna partia robotnicza założona 21 grudnia 1892 w Paryżu.

Faktycznie - w latach 1948 1956 wszystkie zjednoczenia były spontaniczne.

W Niemczech mamy tzw. wielką koalicję CDU/CSU z SPD a różnice ideologiczne są znaczne,ale pogodziły się ze sobą i nie ma takich skandali jak między dwoma naszymi partiami prawicowymi, o tych samych korzeniach. Dlaczego?

Kazimierz
05-09-2008, 15:25
Niestety Kazimierzu - nie ma do tej pory takiej.

No,to która jest najbliższa twojej koncepcjii ?
Zaproponuj jakąś koalicję z wszystkich zarejestrownych.

z centrum
05-09-2008, 15:43
No,to która jest najbliższa twojej koncepcjii ?
Zaproponuj jakąś koalicję z wszystkich zarejestrownych.
Była taka partia - Unia Pracy z Ryszardem Bugajem.
I partia Tadeusza Fiszbacha była zbieżna z UP.

Ale teraz - PO/PiS to chłopcy jak z Podróży za jeden uśmiech .
Inni - to margines.

maja59
05-09-2008, 15:46
Była taka partia - Unia Pracy z Ryszardem Bugajem.
I partia Tadeusza Fiszbacha była zbieżna z UP.

Ale teraz - PO/PiS to chłopcy jak z Podróży za jeden uśmiech .
Inni - to margines.
Zgadzam się była taka Unia Pracy, wspierałam ja sercem, ale nie mogła się przebić, do dzisiaj nie wiem dlaczego

Kazimierz
05-09-2008, 16:21
Była taka partia - Unia Pracy z Ryszardem Bugajem.
I partia Tadeusza Fiszbacha była zbieżna z UP.
Ale teraz - PO/PiS to chłopcy jak z Podróży za jeden uśmiech .
Inni - to margines.

Jeśli UO oznacza Uniwesytet Opolski, to wiem,o co ci chodzi.
Podoba mi się ten wyciag z SNKP:
"Nastały ciężkie czasy dla ateisty w Polsce. Nie dla jednego - dla wszystkich
Komuniści i entuzjaści aborcji, wielbiciele eutanazji. Ludzie bez sumienia i zasad. Bo jakże mogliby je mieć, skoro nie wierzą w Boga? Ateiści w Polsce nie mają lekkiego życia. Więcej - marzą o respektowaniu ich praw.

Chrześcijański czy katolicki system wartości jest jedynym powszechnie przyjętym systemem wartości w naszym kraju i nie ma on alternatywy - powiedział prezydent Lech Kaczyński w "Wiadomościach" TVP w dniu odwołania ingresu arcybiskupa Stanisława Wielgusa.

Myślowymi parabolami i giętkim językiem można by co prawda spróbować udowodnić, że nawet niechrześcijanie zgadzają się z chrześcijańskim systemem wartości. Ale twierdzenia, że system ten nie ma alternatywy, zupełnie nie da się obronić. Uogólnienie, jakim posłużył się prezydent, jest fałszywe.

Opinie takie jak prezydenta RP kwestionują i ignorują różnorodność, negują obecność w Polsce choćby Polaków niewierzących. W efekcie wielu ateistów we własnym kraju czuje się obywatelami drugiej kategorii. I - co gorsza - tak są traktowani."

W czasie pobytu w Anglii na stypendium, czytałem w Głosie Polskim,że najlepszą partią dla Polski byłaby Polska Unia Chrześcijańsko/Socjaldemokratyczna,czy coś w tym rodzaju.
Zgadzałem się wtedy z autorem. Niepowstanie takiej partii w naszym kraju,po upadku "komuny", świadczy tyko o tym,że jak jesteśmy niemądrym narodem.

VETUS
05-09-2008, 21:53
Jak rozumieć to trochę - chodzi o sprawy socjalne, prowadzenie interesów.
To nie jest pytanie zaczepne - zwyczajnie pytam.
Mnie osobiście odpowiada socjaldemokracja skandynawska.
Wielka szkoda, że nie poszliśmy drogą Finlandii.

Zapytany muszę odpowiedzieć. Byłem w Stanach dwa razy (79, 89 r.) na semestralnych stypendiach naukowych, takie mało płatne odpadki, których nikt nie chciał, więc do wyjazdu żadna Partia nie była mi potrzebna. Nie czułem się wyalienowany - dobra znajomość języka i kultury kraju. (W życiorysie skończona anglistyka). Ale... jeśli ktoś mi powie; jestem Grekiem, Szwedem, Finem, Rosjaninem, Czechem... szacuneczek. Wiem o co chodzi. Jeśli powie, że jest Belgiem.. już mam problemy z określeniem tej nacji. Jestem Amerykaninem... jeszcze mniej dla mnie znaczy. Taki hotel międzynarodowy. 200-letnie niby nacja, a mniemanie o sobie i zadzieranie nosa wiadome. A w sumie narodek ignorantów gdzie większośc nie rozróżnia między Mongolią a Boliwią. Nigdy nie złapałem amerykańskiego bakcyla. Żle się tam czuła moja słowiańska dusza. Liczyłem dni do powrotu do "tych pól zielonych pozłacanych żytem" jak rekrut w wojsku. Nie lubię ich, no...Mam prawo nie lubić?

Kazimierz
06-09-2008, 15:46
Zosiu !
Za granicą byłem wielokrotnie,ale przeważnie zawsze służbowo,w związku ze swoją pracą,albo jako zaproszony gość przez International Wool Textile Industry na odbyawających się dwukrotnie w roku konferencjach wełniarskich. Polska nie
była członkiem tej organizacji,ale jej znaczącym członkiem przed wojną,od 1928,zdaje się,roku. Po wojnie nie byliśmy już,bo przemysł wełniany został upaństwowiony i straciliśmy formalne prawo członkostwa.Ale, przemysł wełniany w Polsce urósł wkrótce do takiej potęgi,że trudno było nas trzymać
poza nawiasem i dlatego od 1960 roku,tak mi zdaje (pisze z pamieci) zostaliśmy poraz pierwszy zaproszeni do udziału w tych konferencjach,jako gość. Polska mogła corocznie wysyłać delegacje kilku osób naszego przemysłu wełnianego i co roku z takiej okazjii korzystało kilka osób,którymi byli przeważnie dyrektorzy przedsiębiorstw.Nie muszę ci wyjasniac,dlaczego.Wyjazdy były na koszt
zapraszającego. Spędzic prawie tydzien na Zachodzie,w pieknych miastach,w luksusowych hotelach,brac udzial w darmowych dinnerach itp.,byla to gratka
nielada. Ktos jednak tym panom musial sluzyc za tlumacza,bo znajomoc jezykow byla wsrod nich slaba,nie powiem zadna. Wielu z nich dawalo sobie w rozmowach kuluarowych bez tlumacza,ale przewaznie za tlumacza sluzylem ja.
Znalem wtedy dobrze jezyk angielski,szczegolnie fachowy jezyk angielski.
Pisze o tym tak szeroko,o wyjazdach zagranicznych, w związku z twoim enigmatycznym:Tego Pan nie wie,bo..." tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono". Nie wiem, Zosiu,czego nie wiem. Odpowiadając na drugi człon,mogę ci sparafrazować,nie pametam juz jakiego filozofa, ze "wiem o
sobie,ze nic nie wiem". A sprawdzano mnie napewno wiele razy,tak jak i kazdego z wyjezdzajacych ze mna osob. Bo rzadko wyjezdzalem sam. "Oni" wiedzieli,że nie odetne sie od mojej "kotwicy".Chociaz,znam taki przypadek,kiedy "oni"wypuscili faceta samego,partyjnego,a
jakze,a ten odcial swoją "kotwice" i wybral "wolnosc". W ten sposob,pozbyl sie ciezaru i zyskal nieograniczone mozliwosci rozwoju.
Zosiu,nie trzeba dotknac,aby uwierzyc. W USA nie bylem tylko dlatego,ze to kraj nie exportujacy welne,ale ja importujacy. i to w duzych ilosciach. Ja bylem w krajach,ktore exportuja welne i w krajach,gdzie byly organizowane konferncje
IWTO.
USA to niewatpliwie kraj piekny,kraj o wielkich mozliwosciach rozwoju dla ludzi z otwartym umyslem,kraj niesamowitych kontrastow itd,itd.
Pisalem,ze nie chcialbym tam mieszkac,w tym sensie,ze nie lubie "tloku" i perspektywa nawet zycia w dostaku,podczas,gdy inni wokol zebrza,mnie nie
pociaga. Tym bardziej,ze moja "kotwica" tez woli umiarkowanie,pod kazdym wzgledem.
Piszesz,ze potepiasz "komune",choc korzystalas z jej "dobrodziejstw":darmowe wyksztalcenie, praca (choc beznadziejnie platna,jak na nasze potrzeby),darmowe
lecznictwo,darmowe wczasy,tanie wyzywienie itd,itp.
Piszesz:"Ustroj byl korupcjogenny". Usrtoj ? Pokaz mi kraj gdzie nie ma korupcjii. Moze USA ? Takiej super korupcji jak tam, nie ma nigdzie. Obejrzalem taki reportaz o plajcie ENRON`u w USA. Chyba wiesz cos o tym.
Masz na mysli napewno o korupcjii na dole: w sluzbie zdrowia, w sadach itd.
Piszesz,o weterynarzach,ktorzy nie wymwawiaja "r","wiec do swoich pensji musza dokladac." Za boga,nie wiem o co tu chodzi. Znam wiele dowcipow o nie wymianiu "r",ale tego o wetrynarzach nie znam.
Mój Ojciec mial przed wojna sklep,i gdyby nie wojna i ta rewolucja sosjalna po wojnie,to ja bym był teraz "wielki pan".Po wojnie, tez mial sklep i robil kase
(mysle,ze popularne u nas teraz slowo,ktore zastapiło "forse",wzielo sie z "amerykanskiego" slowa "cash") i byl represjonowny przez komune,chyba bardziej niz twoj ojciec. Za dzialnosc kupiecka podczas wojny ("kto handluje,ten zyje"),placil podatek "od wzbogacenia wojennego',potem,obok zwyklych podatow,podatek tzw. "domiar",za to odkupil jednorodzinny dom. Komuna takich "kapitalistow" niszczyla,przychodzilo do nas UB,ojciec byl wielokrotnie przesluchiwany. Przez 5 lat czekal,ze to sie zmieni,ze przyjda Amerykanie i Anglicy,ze dojdzie do wojny z Sowietami i wroci przedwojenna Polska.
Ale, w koncu powiedzial dosyc,zlikwidowal sklep,zatrudnil sie w PSS (Powszechna Spoldzielnia Spozywcow),ale podatek tzw.chyba "wyrównawczy" placil jeszcze przez pare lat.
Ja mialem przez to później :zle pochodzenie.
Tata cierpial,cierpiala moja Mama,ale nie nasycil nas nienawiscia do zmian jakie nastapily. W koncu,sam pochodzil z rodziny chlopskiej. Za mlodu byl nawet czlonkiem PSL (pózniej ZSL),ale po wojnie nie wstapil juz do tej,badz co badz,sojuszniczej partii PPR.
A czy gdzies pisalem,ze "bylem dumny" z przynależności do PZPR,do 'komuchów". Być może,tak zostalo to zrozumiane. Ale, nic to. Mysl sobie jak chcesz o mnie.

Ps.dzieki drenazowi mozgow mamy teraz swiatlejsza Polonie.
Wskaz mi taka partie,do ktorej sie wchodzi z checi robienia kariery,a PZPR byla zlozona z przecietniakow,nawet pilnowano,zeby liczba przcietniakow (prostych robotnikow i chlopow bylo jaj najwiecej). Przeciez,klasa robotnicza byla przodujaca sila narodu,a gornicy i hutnicy byli awangarda tej klasy.
W koncu,klasa robotnicza obalila ten mit i ma teraz to,co chciala.
Tak,tak. Po obaleniu "komuny" wybuchla wprost euforia z odnoszenia się ze swoją religijnoscia,ale jakos liczba malzenstw koscielnych i chrztow stale spada. Byc moze sie myle.
Ty nazywasz transparenty,szturmowki itp charagwiami. No wiesz ?
Celebry sa wszedzie podobne. W koncu,to jest show dla mas czlonkow i nie tylko. A czym sa jak nie shaws,konwencje partii amerykanskich w zwiazku z wyborem prezydenta Ameryki.
Nawiasem mowiac, wybory prezydenckie u was,w twom teraz kraju to będzie dopiero show. Zacmi olimpiade w Pekinie.

POLA
06-09-2008, 17:51
1. Prawda, na błędach się człowiek uczy, ale lepiej na cudzych niż na własnych, bo mniej kosztuje.
2. Gonienie króliczka jest może i przyjemne, ale w innej sferze naszego życia, natomiast jeśli króliczkiem ma być to przysłowiowe „lepiej” lub szczęście – jak proponujesz - a goniącym społeczeństwo – to nie ma na to mojej zgody, bo jak długo można gonić coś, co jest iluzoryczne, czego tak naprawdę nie ma?
Pamiętasz? Ciągle mówiono o przejściowych trudnościach. Rzeczywiście, przechodziły z roku na rok:mad:
3. Zostawmy sprawę Kuklińskiego na boku (już roztrząsaliśmy ten problem na forum), dodam tylko, że gdyby mój przyjaciel okazał się człowiekiem o złych intencjach i służył niesłusznej sprawie, nasze drogi na pewno by się rozeszły. Nadal się upieram przy tym, że lepiej się wycofać, niż tkwić w błędzie. To nie jest wstyd i to nie jest zdrada.
4. Anioły na ziemi? Nikt nie doczeka, moje dziecko też nie, a nawet ewentualne jego potomstwo. Nie żyję złudzeniami, nie oczekuję utopijnych teorii, oczekuję od rządzących takich mechanizmów, które nie wymagają od społeczeństwa bycia aniołami.
5. Kazimierzu, za niepodzielnie panującej PZPR też królowała prywata i też rozkradano Polskę, tylko prasa pod sztandarem „proletariusze wszystkich krajów łączcie się” o tym nie pisała, bo cenzor czuwał. Nie wszystko wiemy o kombinacjach, przekrętach i nadużyciach z tamtych czasów i jeszcze długo nie poznamy prawdy. Ciągle obowiązuje embargo na pewne tematy, a i ci obecni ważni politycznie też są umoczeni w tym, co należy do przeszłości, dlatego pewne sprawy nadal nie mogą się przebić przez zmowę milczenia.

A na finał dodam jeszcze: tam, gdzie zaczyna się wiara, kończy się rozum. To w odniesieniu do polityki.
To są moje spostrzeżenia, masz prawo do odmiennego zdania, co nie musi spowodować ogłaszania stanu wojny między Kazimierzem a Polą.
Pozdrawiam:)

Kazimierz
06-09-2008, 18:41
1.Ten nie popelnia bledu,kto nic nie robi.
2.Nie wolno gonic kroliczka. Kroliczek powinien byc wolny.
3.Niech spoczywa w pokoju !
4.Co to jest wstyd,a co zdrada.Rzecz wzgledna.
5.Zycze ci abys doczekala od rządzących takich mechanizmów.
6.Nie kradnij, malo. Jak ukrasc to milion,jak zgwalcic to ksiezniczke
7.Nigdy nie bylo miedzy nami wojny,ani stanu wojennego ? Moim zdaniem:nie mow,jak nie wiesz,ze go wsadzo

Pozdrawiam,K

Mar-Basia
06-09-2008, 18:50
1. Prawda, na błędach się człowiek uczy, ale lepiej na cudzych niż na własnych, bo mniej kosztuje.
2. Gonienie króliczka jest może i przyjemne, ale w innej sferze naszego życia, natomiast jeśli króliczkiem ma być to przysłowiowe „lepiej” lub szczęście – jak proponujesz - a goniącym społeczeństwo – to nie ma na to mojej zgody, bo jak długo można gonić coś, co jest iluzoryczne, czego tak naprawdę nie ma?
Pamiętasz? Ciągle mówiono o przejściowych trudnościach. Rzeczywiście, przechodziły z roku na rok:mad:
3. Zostawmy sprawę Kuklińskiego na boku (już roztrząsaliśmy ten problem na forum), dodam tylko, że gdyby mój przyjaciel okazał się człowiekiem o złych intencjach i służył niesłusznej sprawie, nasze drogi na pewno by się rozeszły. Nadal się upieram przy tym, że lepiej się wycofać, niż tkwić w błędzie. To nie jest wstyd i to nie jest zdrada.
4. Anioły na ziemi? Nikt nie doczeka, moje dziecko też nie, a nawet ewentualne jego potomstwo. Nie żyję złudzeniami, nie oczekuję utopijnych teorii, oczekuję od rządzących takich mechanizmów, które nie wymagają od społeczeństwa bycia aniołami.
5. Kazimierzu, za niepodzielnie panującej PZPR też królowała prywata i też rozkradano Polskę, tylko prasa pod sztandarem „proletariusze wszystkich krajów łączcie się” o tym nie pisała, bo cenzor czuwał. Nie wszystko wiemy o kombinacjach, przekrętach i nadużyciach z tamtych czasów i jeszcze długo nie poznamy prawdy. Ciągle obowiązuje embargo na pewne tematy, a i ci obecni ważni politycznie też są umoczeni w tym, co należy do przeszłości, dlatego pewne sprawy nadal nie mogą się przebić przez zmowę milczenia.

A na finał dodam jeszcze: tam, gdzie zaczyna się wiara, kończy się rozum. To w odniesieniu do polityki.
To są moje spostrzeżenia, masz prawo do odmiennego zdania, co nie musi spowodować ogłaszania stanu wojny między Kazimierzem a Polą.
Pozdrawiam:)

Pola, wlasnie z powodu ciagle nalozonej "cenzury" i embarga na kombinacje, przekrety i naduzycia przez ludzi komuny, i poniewaz nie mozemy dotrzec do wielu dokumentow - otworzylam watek "komuchy" . Zgadzam sie z Toba, ze ciezko przebic ich zmowe milczenia lub przekrecania faktow. Potrzeba na to lat.
Prosilam uczestnikow o dyskusje, szczera wymiane pogladow - bowiem kazdy medal ma dwie strony i kazdy moze swobodnie wypowiedziec sie na poruszony temat. Stalo sie, Kazimierz wypowiedzial wojne, bez uprzedzenia o stanie wojennym. Nie wytrzymal nacisku i krytyki, zagalopowal sie na niebezpieczna droge nienawisci , tak dobrze znana, kiedy "komuchy" nami rzadzili.

Kazimierz
06-09-2008, 19:59
Pola, wlasnie z powodu ciagle nalozonej "cenzury" i embarga na kombinacje, przekrety i naduzycia przez ludzi komuny, i poniewaz nie mozemy dotrzec do wielu dokumentow - otworzylam watek "komuchy" . Zgadzam sie z Toba, ze ciezko przebic ich zmowe milczenia lub przekrecania faktow. Potrzeba na to lat.
Prosilam uczestnikow o dyskusje, szczera wymiane pogladow - bowiem kazdy medal ma dwie strony i kazdy moze swobodnie wypowiedziec sie na poruszony temat. Stalo sie, Kazimierz wypowiedzial wojne, bez uprzedzenia o stanie wojennym. Nie wytrzymal nacisku i krytyki, zagalopowal sie na niebezpieczna droge nienawisci , tak dobrze znana, kiedy "komuchy" nami rzadzili.

"Stalo sie, Kazimierz wypowiedzial wojne, bez uprzedzenia o stanie wojennym. Nie wytrzymal nacisku i krytyki, zagalopowal sie na niebezpieczna droge nienawisci , tak dobrze znana, kiedy "komuchy" nami rzadzili."

Nikomu nie wypowiadalem wojny na forum. Tobie też nie. Nie nawidze cie,ani nikogo na tym forum. Chcialem tylko merytorycznej dyskusjii nt.PRL,i PZPR.

Kazimierz
06-09-2008, 20:03
Zapytany muszę odpowiedzieć. Byłem w Stanach dwa razy (79, 89 r.) na semestralnych stypendiach naukowych, takie mało płatne odpadki, których nikt nie chciał, więc do wyjazdu żadna Partia nie była mi potrzebna. Nie czułem się wyalienowany - dobra znajomość języka i kultury kraju. (W życiorysie skończona anglistyka). Ale... jeśli ktoś mi powie; jestem Grekiem, Szwedem, Finem, Rosjaninem, Czechem... szacuneczek. Wiem o co chodzi. Jeśli powie, że jest Belgiem.. już mam problemy z określeniem tej nacji. Jestem Amerykaninem... jeszcze mniej dla mnie znaczy. Taki hotel międzynarodowy. 200-letnie niby nacja, a mniemanie o sobie i zadzieranie nosa wiadome. A w sumie narodek ignorantów gdzie większośc nie rozróżnia między Mongolią a Boliwią. Nigdy nie złapałem amerykańskiego bakcyla. Żle się tam czuła moja słowiańska dusza. Liczyłem dni do powrotu do "tych pól zielonych pozłacanych żytem" jak rekrut w wojsku. Nie lubię ich, no...Mam prawo nie lubić?

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxx

VETUS
06-09-2008, 22:27
Intryguje mnie jedna sprawa. Potrafię rozgrzeszyć z zachłyśnięcia się komuną człowieka prostego, nie znajacego niuansów historii politycznej, prostaczka...," któryn psed wojnom musioł dziedzicowi capkować, i bide klepoł a nastała waadza ludowo i ....", ale...
Często oglądamy w mediach zdjęcia/ filmy z rozpędzania manifestacji. Jest taki jeden często powtarzany epizod gdzie nadgorliwy funkcjonariusz prowadzi "warchoła" i pałą niemiłosiernie wali go po głowie. Czy przy obecnych możliwościach nie można ustalić danych osobowych tego typa. Jaka jednostka, który pluton brał udział w tym konkretnym "zaprowadzaniu ładu? Co ten nadgorliwiec robi dzisiaj? A może on z małej emerytury skromnie żyje? Nie chodzi mi o zemstę. Czysta ciekawość. A może do wystąpienia w telewizji dałby się namówić?

Kiedyś jednemu z naszych prominentnych polityków zadano w jakimś wywiadzie pytanie o metody UB czy SB podczas przesłuchań. Usłyszałem replikę; "No.. skomplikowane były nasze dzieje." Interesuje mnie obecny los tych świadomie komplikujących.

Mar-Basia
06-09-2008, 22:36
Intryguje mnie jedna sprawa. Potrafię rozgrzeszyć z zachłyśnięcia się komuną człowieka prostego, nie znajacego niuansów historii politycznej, prostaczka...," któryn psed wojnom musioł dziedzicowi capkować, i bide klepoł a nastała waadza ludowo i ....", ale...
Często oglądamy w mediach zdjęcia/ filmy z rozpędzania manifestacji. Jest taki jeden często powtarzany epizod gdzie nadgorliwy funkcjonariusz prowadzi "warchoła" i pałą niemiłosiernie wali go po głowie. Czy przy obecnych możliwościach nie można ustalić danych osobowych tego typa. Jaka jednostka, który pluton brał udział w tym konkretnym "zaprowadzaniu ładu? Co ten nadgorliwiec robi dzisiaj? A może on z małej emerytury skromnie żyje? Nie chodzi mi o zemstę. Czysta ciekawość. A może do wystąpienia w telewizji dałby się namówić?

Kiedyś jednemu z naszych prominentnych polityków zadano w jakimś wywiadzie pytanie o metody UB czy SB podczas przesłuchań. Usłyszałem replikę; "No.. skomplikowane były nasze dzieje." Interesuje mnie obecny los tych świadomie komplikujących.
Kiedys slyszalam takie powiedzenie "pisz na Berdyczow". Mysle, ze gdybys chcial w dzisiejszym dniu rozpoznac napastnika i ofiare, uslyszalbys identyczna odpowiedz. Dawne UBeki czy SBeki, jak ich nazywasz, doskonale zyja ze swoich emertytur i nikt ich z dobrze ocieplanych nor nie wyciagnie.
Przestan marzyc.

VETUS
06-09-2008, 22:50
odpowiedz. Dawne UBeki czy SBeki, jak ich nazywasz, doskonale zyja ze swoich emertytur i nikt ich z dobrze ocieplanych nor nie wyciagnie.
Przestan marzyc.

Pewni politycy, jednemu Josif było na imię, drugiemu Adolf potrafili, oj potrafili wyciągać z nor, zwłaszcza ten pierwszy - do drugiego pokolenia. :-) Dla chcącego....

POLA
06-09-2008, 23:52
Pola, wlasnie z powodu ciagle nalozonej "cenzury" i embarga(...) Kazimierz wypowiedzial wojne, bez uprzedzenia o stanie wojennym. Nie wytrzymal nacisku i krytyki, zagalopowal sie na niebezpieczna droge nienawisci , tak dobrze znana, kiedy "komuchy" nami rzadzili.
Hmm...ta cenzura... ciągle działa, tylko teraz chyba inaczej się nazywa:D

Czy Kaziemierza wysłano na banicję? Za co? Zachował się niepoprawnie wobec kogoś? A może ujawnił jakąś skrywaną do tej pory tajemnicę państwową?

Marbello, masz rację, są zawsze dwie strony medalu. Czytałaś "spowiedź" Kiszczaka z ubiegłego tygodnia w GW? No i w tym samym numerze obok wypowiedział się prof. A. Friszke i biskup Orszulik. To są już trzy strony medalu;) a pewno będzie więcej.

Lila
06-09-2008, 23:55
Emerytury SB-kom mają być odebrane.Już PiS zgłosiło projekt ustawy i teraz PO bierze się za realizację.
A co z ZOMO będzie ?

POLA
07-09-2008, 00:07
Emerytury SB-kom mają być odebrane.Już PiS zgłosiło projekt ustawy i teraz PO bierze się za realizację.
A co z ZOMO będzie ?
PiS nie zrobił, choć deklarował, musi dokończyć PO, ale kto wie, czy się znowu nie pokłócą.
Chyba nie odbiorą całości, przytną kominy i jakieś przywileje.
ZOMO? Jeśli zomowcy pozytywnie przeszli weryfikację, to chyba mogą spać spokojnie:mad:

VETUS
07-09-2008, 00:20
A znacie Państwo?

"Byłem w zomo, byłem w ormo, tera jesdem za platformo"

Kazimierz
07-09-2008, 09:27
A znacie Państwo?

"Byłem w zomo, byłem w ormo, tera jesdem za platformo"

A czy wiesz,ze teraz chciano utworzyć ORPO i nie było chętnych?

VETUS
07-09-2008, 15:31
A czy wiesz,ze teraz chciano utworzyć ORPO i nie było chętnych?

Ochotnicze? Tak za friko? Gdyby były jakieś np "uzupełniające", dobrze płatne to chętni by się znależli. Sam bym syna dryblasa namówił, niechby sobie biedny magister dorobił.

Mar-Basia
07-09-2008, 16:17
Hmm...ta cenzura... ciągle działa, tylko teraz chyba inaczej się nazywa:D

Marbello, masz rację, są zawsze dwie strony medalu. Czytałaś "spowiedź" Kiszczaka z ubiegłego tygodnia w GW? No i w tym samym numerze obok wypowiedział się prof. A. Friszke i biskup Orszulik. To są już trzy strony medalu;) a pewno będzie więcej.

Zapraszam do lektury wesolego podsumowania lat 60-tych w PRLu przez znanego aktora Jerzego Karaskiewicza. Komentarze pozostawiam czytajacym.

http://www.voila.pl/315/ibxv6/

ostatek
11-09-2008, 01:14
Kilka moich refleksji nt wiadomego systemu. Odrzucam wszelką nostalgię za tamtymi czasy. Ale, ale, ale.... coś z mojego poletka; szkolnictwo wyższe. (Dygresja - mój szef, profesor nie należał do partii).[...]
Za to następny szef - w czasach PRL duszą, sercem i ciałem wielbiciel PZPR - w latach późniejszych odcisków na kolanach się nabawił klęcząc na kościelnych i watykańskich posadzkach...
Intryguje mnie jedna sprawa. Potrafię rozgrzeszyć z zachłyśnięcia się komuną człowieka prostego, nie znajacego niuansów historii politycznej, prostaczka...," któryn psed wojnom musioł dziedzicowi capkować, i bide klepoł a nastała waadza ludowo i ...." [..]
I jak wytłumaczysz moje powyższe... "Klęczon" prostaczkiem nie był. Za to było wielu 2-kieszeniowców; w jednej kieszeni legitymacja partyjna, w drugiej - solidarnościowa. A ilu jemu podobnych było?
Często oglądamy w mediach zdjęcia/ filmy z rozpędzania manifestacji.[..]
hm... chętnie bym popatrzyła na "robotnika" trzymającego w 68 transparent z napisem: "Syjoniści. Do Syjamu", choć satysfakcji chyba bym już nijakiej nie miała.
Na koniec, żeby Vetus :) nie powiedział, że się czepiam; Polu - przyznaję Ci rację. Istnieje cenzura, autocenzura i kilka innych; czasami książki "idą na przemiał", bo przed niektórymi tytułami i autorami księgarnie (kolejni cenzorzy) się bronią i za skarby nie wezmą do sprzedaży.

zosia446
25-09-2008, 03:26
Intryguje mnie jedna sprawa. Potrafię rozgrzeszyć z zachłyśnięcia się komuną człowieka prostego, nie znajacego niuansów historii politycznej, prostaczka...," któryn psed wojnom musioł dziedzicowi capkować, i bide klepoł a nastała waadza ludowo i ....", .




Znasz statystyke?,jak wielu tych PROSTACZKOW bylo w partii?
Ja znam wies,urodzilam sie na wsi i cale dorosle zycie spedzilam wsrod tych co "psed wojnom"
Wyjatkiem byl polski chlop partyjny,gdyby nie oni i ich poczucie wlasnosci ziemi,ktora uprawiali,mielibysmy kolchozy,sowchozy i inna paskude,wic nie kpij z polskiego chlopa panie profesorze.
Wies sie nie zeszmacila w komunie ,to inteligencja dala ...ciala,robotnicy tez.
Na wsi pozostal zdrowy trzon narodu.
Nas nie mozna bylo wziac na przydzial mieszkania,mielismy swoje domy ,ze slawojka,z miednica do mycia, ale wlasne,nie z przydzialu,za ktory czesto zaprzanstwem trzeba bylo placic.

VETUS
25-09-2008, 09:58
do zosia 446

W swoim poście nie miałem najmniejszego zamiaru kpić z polskiego chłopa. Użyłem ogólnego określenia "człowiek prosty".
Świadom jestem jakże chwalebnej i pozytywnej roli polskiej wsi. Tym którzy żywią i bronią - wielki szacunek.
Jeśli uraziłem - przepraszam. Było to nieporozumienie. Sam pochodzę z prostej rodziny robotniczej i dobrze wiem jak żyło sie polskiemu robotnikowi i rolnikowi (nie lubię określenia "chłop") i co stanowiło zdrowy trzon narodu. Pozdrawiam.

senior A.P.
25-09-2008, 15:05
Tak z milosci do Zosi ze wsi :
"Jo tyz prostok z ty polski wsi na rzeszowszczyznie znolozlem sie w ty Hameryce lat tymu 19-scie i wisz co ?Podobnie jak "vetus" podzis dzien Hameryki nie pokocholem jak ty ,tylko dlatygo,ze lona jest dlo ludzi co to maja trudnosci z mysleniom".
"A co sie tycy wsi to ci napise ze na ni za PELERELU tyz bylo troche komunistow co to i w ORMO sluzyli i tam gdzie ceba donosili."
" Nawet to ze mos ciotke w Hameryce i dobze ci sie powodzi !"

Teraz z perspektywy przezytych "szostek" szczerze powiem:
Nie zapominajmy kim bylismy,kim jestesmy i co z nami chca zrobic mozni tego swiata .
Ta sama "magnateria " rzadzi swiatem a kres temu poloza Rosjanie i Chinczycy !

kufa86
25-09-2008, 15:34
Ta sama "magnateria " rzadzi swiatem a kres temu poloza Rosjanie i Chinczycy !
Żydzi, masoni i cykliści, oraz.....
bataliony babć ze specjalnie wyostrzonymi państwowymi szczękami, rodem ze Spilberga, oraz....
korpusy dziadków z wyklepanymi laskami postawionymi na sztorc,
a na czele dowódca...
stary senior-wiarus z wykałaczką w ręce, dosiadający rączego, bojowego krokodyla.

senior A.P.
25-09-2008, 15:40
Wezwano cie na ratunek ?
Nie ma potrzeby ,damy sobie rade ,nawet gdy nam znowu dostep przytna.
Wierny gier.mek" jestes ,aby trzezwy dzisiaj ?

kufa86
25-09-2008, 16:13
Kilkadziesiąt tysięcy Chińczyków zatruło się mlekiem zawierającym melaninę.
Kilkadziesiąt tysięcy Chińczyków i jeden miłośnik mleka z Florydy.
Objawy występujące u Florydczyka:
- słowotok
- monotematyczność
- skłonność do wymiotów u czytających.

senior A.P.
25-09-2008, 16:26
Niepokojacy wzrost pijanstwa w Polsce ,na dodatek tego jeden mnopolista spirytusowy i jego pomocnik ,co to nawet prezydenta o pijanstwo posadza zawital na nasze forum seniora i bredzi jak po kufie.
Miejmy nadzieje,ze do konca dyzuru wytrzezwieje i potrafi cos logicznego przepisac z GW .

kufa86
25-09-2008, 16:34
Ośmiu amerykańskich laureatów literackiego Nobla było alkoholikami, Hemingway na czele.
Witkacy to narkoman.
Dwóch wczesnych prezydentów USA też, nie wspominając o niejakim Churchilu.
Natomiast Hitler był abstynentem.
PS
Czy krokodyle z Florydy piją?

senior A.P.
25-09-2008, 16:40
Floryda jest stanem USA,gdzie wiekszosc ludzi ma juz pijanstwo za soba .
Krokodyle zyja w rezerwatach podobnie jak Indianie,pija to co im podadza.
Temat jest o PRL-u , w jego czasach nawet gorzale porcjowano.
Obecnie w "Polin chlanstwo" jest od rana ,kiedys po 13-tej.

kufa86
25-09-2008, 16:50
Floryda jest stanem USA,gdzie wiekszosc ludzi ma juz pijanstwo za soba .
.
Rozumiem, liczne delirki, psychiatrzy, marskość wątroby i umysłu - jak widać.
A poza tym brak kasy, kasiory....


Napisał senior A.P.W Polsce takich "terrorystow" tez trzeba umiec dostrzec ,sa wszedzie i dzialaja w odpowiedni sposob !

Dostrzegam...widzę go, widzę...
Wjeżdża na forum na białym krokodylu...
w jednej ręce trzyma białą flagę z sześcioramienną gwiazdą, a w drugiej...
a w drugiej....
w drugiej szablę,... nie to nie szabla...
to wykałaczka..
gdzie on pędzi??

Teraz już wiem,
z braku kasy pędzi w piwnicy.

senior A.P.
25-09-2008, 16:55
Niepotrzebnie rozkladasz to na cytaty ,chyba slaba juz masz pamiec.Nie dziwie sie alkohol robi swoje nawet u mlodzienca !
Ale jezeli juz szukasz pomocy to ci podam reke i to co wszystko wyzej opisales o sobie agencja moja ujmie w opisie AA i uwzgledni w rachunku.
Pomoc z mojej strony masz zapewniona. Pamietaj jednak ze z nalogow (wszelkich) czlowiek wyzwolic musi sie sam !

POLA
25-09-2008, 17:00
"Jo tyz prostok z ty polski wsi na rzeszowszczyznie znolozlem sie w ty Hameryce lat tymu 19-scie...
Tak myślałam... z awansu społecznego - major LWP, ale to jeszcze nie grzech;)
A co sie tycy wsi to ci napise ze na ni za PELERELU tyz bylo troche komunistow co to i w ORMO sluzyli i tam gdzie ceba donosili.
Oficjalny donos? Informacja ze źródła dobrze poinformowanego:D
Teraz z perspektywy przezytych "szostek" szczerze powiem:
Nie zapominajmy kim bylismy...
Prosimy o szczegóły, przyznanie się do winy, w pewnym wieku, gładzi część grzechów.
... a kres temu poloza Rosjanie i Chinczycy !
Majora ciągnie do "swoich"?

senior A.P.
25-09-2008, 17:08
Prosze ,prosze !
Co za wspaniala mowa oskarzycielska !!!
dziekuje pani "prokurator" ale nie podlegam w tej chwili prawu polskiemu.Prosze poczekac na moj powrot do Polski.
Mam nadzieje,ze nie jestem poszukiwany przez Interpol ?
Jezeli to cala twa madrosc zawarta w powyzszym poscie ,to nie rokuje awansu w zadnej dziedzinie i profesji.
Do takich postow zdolni sa tylko ludzie o wiadomym pochodzeniu (zapewne arystokratycznym),co to prostakow maja zawsze pod butem.
Zycze duzo zdrowia i nie zapadanie na choroby nowotworowe.

POLA
25-09-2008, 17:20
Senior, prostakiem się jest bez względu na tzw. pochodzenie społeczne czy wykształcenie, myślałam, że wiesz, widać nie wiesz, więc wyjaśniam: należy odróżniać czlowieka prostego od prostaka, którym sam się przecież nazwałeś:D

Moją karierą główki sobie nie zaprzątaj, a za życzenia, zakładam, że szczere, szczerze dziękuję:)

senior A.P.
25-09-2008, 17:34
Tak jestem prostakiem i nie wstydze sie tego,bo czymze jest czlowiek ,ktorego pycha nie rozsadza ,nawet gdy mieszka w slonecznej Florydzie i jest samowystarczalny,chetnie dyskutujac na forum seniora.
I mimo takim ludziom jak ty,ktorzy chca udawadniac wszystkim swa wyzszosc ,nie czuje sie wcale zawstydzony swoja prostota i madroscia jaka mnie obdarzyl moj Stworca.
Jezeli wchodzisz w dyskusje ze mna ,to tak wysoce wyksztalcona i inteligentna kobieta za jaka siebie uznajesz nie powinna dokuczac prostakom,bo w przeciwnym razie za kogo cie mozna uwazac ,chyba za taka jak napisalas wyzej czego nawet nie chce cytowac. Madry czlowiek sam wyciagnie wnioski co do twojej i mojej osoby. Ignorujac mnie lub ciebie nie bedzie nawet zabieral glosu wykazujac milczeniem swa madrosc.
Mam nadzieje,ze prosto ci to wytlumaczylem.
Przyjemnego wieczoru zycze ,oczywiscie nie wsrod prostakow.

kufa86
25-09-2008, 17:49
Tak jestem prostakiem i nie wstydze sie tego,nie czuje sie wcale zawstydzony swoja prostota i madroscia jaka mnie obdarzyl moj Stworca.

W teorii Darwina jest takie pełne prostoty, proste, brakujące ogniwo.

Alisia
25-09-2008, 17:50
powrot ze szkoly,zima ostra,sniezna,my z bratem pokonujacy trudna droge.
W poblizu domu czekal na nas smutny osobnik,w towarzystwie drugiego, tez smutnego,wyrwali nam teczki ,wysypali zawartosc na snieg,przetrzasneli zagladajac nawet do pergaminu po kanapkach.
Szukali amerykanskiego paszportu mego Ojca.
Jednego drania ugryzlam w reke,zawyl,ale nie oddal.
Moze oddal ,ale mocz w portki.
Mnie nie tknal.

Dedykuje tym ,ktorym peerel jawi sie jako sielanka.


PS,
przypomnialam sobie,ze moja teczka nazywala sie kalita,a brat mial deke,cos jak pozniejszy tornister.

senior A.P.
25-09-2008, 18:10
Mozesz podac ktory to byl rok i kto tak byl naiwny,ze szukal paszportu u dzieci szkolnych ( w dodatku amerykanskiego).
"Mow dalej ja bajki tak lubie ogromnie ...".

Scarlett
25-09-2008, 18:30
17634
Ja tylko pragnę, żeby moje dzieci tego nie już nie przeżyły. Inne poglądy w moim życiu już są zbędne.
Jestem prostą kobietą i patrzę na Polskę z perspektywy lat minionych, ale dzisiejsze życie w naszej Ojczyżnie bardzo mi odpowiada.

Alisia
25-09-2008, 18:37
Mozesz podac ktory to byl rok i kto tak byl naiwny,ze szukal paszportu u dzieci szkolnych ( w dodatku amerykanskiego).
"Mow dalej ja bajki tak lubie ogromnie ...".


Co ty w ogole wiesz, dawno,ubek,twoj idol ,politruk jak ty.

senior A.P.
25-09-2008, 20:58
Radze sie ogolic jezeli wystepuje sie w sukience.

Babcia Iwa
25-09-2008, 22:32
Jak czytam takie teksty to mi się coś otwiera w kieszeni. Nie należałam do partii,ani do związków. Komuna nie zrobiła mi krzywdy bo się nigdzie nie pchałam. Miałam pracę pewną, wychowywałam syna który nie był głodny, jeździł na kolonie, zimowiska z mojej pracy i ze mną na wczasy wagonowe.Byłam pracownikiem biurowym na PKP. A teraz dzieci nie mogą wyjechać na kolonie, rodzice boją się o pracę którą mają za nędzne wynagrodzenie, albo nie mają. Jak słyszę pianie jak to teraz jest wspaniale - to myślę sobie ciekawe komu i za co?Poczekajmy, pożyjemy zobaczymy. Będzie taki krach że nawet się nikomu nie śni.Samozadowolenie nie jest karalne wiec jak kto chce może klapki mocniej na oczy założyć.

emka46
26-09-2008, 00:10
Mam podobnie jak Ty.Na pewno zaraz zostaniemy potępione.:rolleyes:

Anielka
26-09-2008, 00:11
Zaraz tma potępione.Ja tez tak mam.Pozdrawiam cieplutko.

Basia.
26-09-2008, 00:30
Nie należałam do partii, wychowywałam syna sama i żyło nam się w tamtych czasach dobrze. Łatwiej było wtedy wychowywać dzieci niż teraz nie było narkomanii, nie było takiej przemocy jaką mamy na co dzień, nie pracowało się po dwanaście godzin dziennie /chyba, że ktoś brał pracę dodatkową/, ludzie mieli poczucie bezpieczeństwa bo nie bali się utraty pracy. Będę szczera, wolę jednak życie w obecnej rzeczywistości. Myślę, że moje dzieciaki /syn i synowa/ nie mieliby szans w tamtym systemie na osiągnięcie tego co udało im się osiągnąć teraz.

Matrix
26-09-2008, 00:39
PRL to nie czarna dziura, jak chcieliby niektórzy.To nasze życie, nasza praca,nasza egzystencja.I trzeba o tym pamiętać.
Opozycja liczyła wtedy kilkanaście tysięcy osób (lata 70-te) w skali kraju.
A teraz wydawałoby się,że co najmniej połowa Polaków była przeciw socjalizmowi z definicji. I jest to nieprawda.
Na naszych oczach fałszuje się historię,wmawiając ludziom poglądy, których nigdy w tamtych czasach nie mieli.Teraz obrodziło bojownikami różnej maści,którzy smażą swoje konfitury licząc na uznanie i brak pamięci.To nie były kolorowe czasy, ale jedyne, jakie wtedy mieć mogliśmy. I chcąc je sprawiedliwie ocenić, trzeba to robić bez osobistego kontekstu.Na co wielu historyków nie stać. A szkoda.

Lila
26-09-2008, 10:21
Zawsze uparcie twierdziłam,że nie należy się zapierać szczęśliwej młodości.

Co do Alisi.
Ja pamiętam ,jak UB-ecy przewrócili mi wózek z lalką ( która akurat smacznie spała sobie ) i przeszukali go.Okropnie płakałam.Był rok 52.

ps.Broni nie znaleźli .:) Była pod pod podłogą , pod siódmą deską .

Jadzia P.
26-09-2008, 10:43
A co myślicie o tym . Tamte czasy i sklepy tak pełne przeróżnych artykułów jak obecnie.
Bo chyba wtedy najbardziej upokarzające dla nas było stanie po kolejkach za kawałkiem jakiegoś ochłapu.
Kartki na mięso, jajka, cukier a nawet na buty !!!!!!!
Znałam wtedy kilka sprzedawczyń które tak bardzo obrosły
(wtedy) w piórka, że bez kija nie podchodż.
Niektóre z nich najbardziej właśnie wtedy się dorobiły.
My nie patrzyliśmy ile i za co płacimy. Cieszyliśmy się, że wogóle coś udało nam się kupić.
Poza tym reszta była o"cay.

jakempa
26-09-2008, 11:12
A dlaczego pamiętacie tylko końcówkę lat70 i 80, kiedy to politycznie zablokowano nam handel z zachodem? Przecież lata 60 i 70 szczególnie za Gierka wcale nie miały pustych półek, ja wtedy byłam młodą mężatką, lubiłam gości, często spotykaliśmy się i wiem że nigdy nie było problemu z zakupem art,spożywczych, nawet nieraz nie wiedziałyśmy czym zaskoczyć gości, bo wędliny były zawsze, raczej był problem z pieniędzmi, bo relatywnie do zarobków np. szynka była droga, ale jak 2 pracowało nie było żle,napewno nie było w nadmiarze innych dóbr, ale ile było radości jeżeli coś fajnego się kupiło, i to miało powiew swoistego szczęścia, a te fajne zabawy zakładowe, ja z mężem chodziliśmy na takie ubawy do zakładów wszystkich znajomych i to był najwspanialszy czas, człowiek z wszystkiego się cieszył, a dzisiaj.,nigdy nie widziałam radości z zakupu jakiejś rzeczy u moich wnuków, które miały wszystko od urodzenia i wydaje im się, że to wszystko jest normalka,nigdy nie doznały uczucia zdobycia np. pięknego sweterka, który powodował wspaniałe nie do opisania uczucie, przecież to jest barwa życia, a czy dzisiaj ktoś zWas doznał uczucia zadowolenia z kupna np, malagi, czy kasztanka? A wogóle czy ktoś jeszcze coś odczuwa ze zdobycia rzeczy materialnej? BO ja już nigdy,

Jadzia P.
26-09-2008, 11:26
Jakempo, ale chyba właśnie o to chodzi aby te dobra były dostępne dla wszystkich, nie tylko dla wojskowych, milicjantów czy górników. A wtedy tak właśnie było .
Mnie najbardziej utkwiła w pamięci końcówka lat 70, bo przykro mi było kiedy mój syn prosił, a nawet stał ze mną w dł.......giej kolejce by kupić mu pół kilograma krówek. A póżniej te krówki jadł po jednej dziennie by mu na jak najdłużej staczyło.
Dlatego cieszę się teraz kiedy mogę spełniać ( bez stania w kolejce ) zachcianki mojego wnuka.

senior A.P.
26-09-2008, 11:41
Prosze jakie piekne odczucia mlodosci naszych seniorow !
Niestety minela bezpowrotnie,przyszla starosc ,niedoleznosc i jeszcze wiele innych uciazliwosci.
Odezwaly sie glosy w Polsce "komuno wroc",posypaly sie protesty ,byly nowoczesne strajki (takie co to sie chodzi w koleczko lub po prostokacie) i mamy demokracje z liberalami na czele ,ktorzy dzisiaj wypominaja sobie nawet alimenty.
Oj kochane ludziska jak to mozna was za ....... wodzic ,dawac wam glos i obraz ,pisac wszystko nawet nowa historie,po to tylko aby innym dzialo sie lepiej,co ciekawe zawsze tym samym.
Chwalmy sie wiec i narzekajmy ,nie zapominajac o przemijaniu o ktorym tak dobitnie przypomnial dziadek Miecio Rakowski.
Zas spokojny i schorowany gen.Jaruzelski wzial na wszelki wypadek laske udajac sie na rozprawe sadowa aby wszystkim dostojnie przypomniec ,ze starosc zawsze nadejdzie i smierci sie nie uniknie ,zas zabrana emeryture lub obnizona wyrowna Jerzy Urban.
Oto Polska !

Basia.
26-09-2008, 11:59
coś koszmarnego, kiedy umarł mój mąż to było w grudniu byłam przerażona że będę musiała jechać do innego miasta po trumnę. Taka "przygoda" przytrafiła się mojemu koledze biurowemu, jego matka zmarła kilka dni wcześniej niż mój mąż i okazało się że w Warszawie nie ma trumien /wtedy były w mieście tylko 3 albo 4 zakłady komunalne/ i musiał biedak jechać do Olsztyna po trumnę. Mnie się na szczęście "udało" załatwić wszystko na miejscu.

senior A.P.
26-09-2008, 12:47
Dzisiaj zakladow pogrzebowych nie brakuje i nawet ponoc jest rywalizacja - nie ma to jak wolny rynek,pojawili sie tez "lowcy skor". Ze ta komuna nie podpatrzyla tego na Zachodzie jak robi sie interesy ?

Basia.
26-09-2008, 13:09
Dzisiaj zakladow pogrzebowych nie brakuje i nawet ponoc jest rywalizacja - nie ma to jak wolny rynek,pojawili sie tez "lowcy skor". Ze ta komuna nie podpatrzyla tego na Zachodzie jak robi sie interesy ?
masz rację, teraz zakładów pogrzebowych mamy dużo i łowcy skór też się trafiają :confused: ale wtedy wierz mi przeżyłam koszmar. Podróż w stanie wojennym zimą do Olsztyna po trumnę ...... o rany.

Alisia
26-09-2008, 15:24
coś koszmarnego, kiedy umarł mój mąż to było w grudniu byłam przerażona że będę musiała jechać do innego miasta po trumnę. Taka "przygoda" przytrafiła się mojemu koledze biurowemu, jego matka zmarła kilka dni wcześniej niż mój mąż i okazało się że w Warszawie nie ma trumien /wtedy były w mieście tylko 3 albo 4 zakłady komunalne/ i musiał biedak jechać do Olsztyna po trumnę.


Mnie się na szczęście "udało" załatwić wszystko na miejscu.


To slowo przywozili ze soba ludzie z Polski,a ja ,zanim pojelam jego wlasciwa wymowe, bylam w lekkim szoku.
Zalatwic sie ,to dla mnie bylo znajome pojecie,
A tu padaly pytania:
- jak zalatwic telefon
-jak zalatwic kozuch
-jak zalatwic prace
i dzisiatki innych,tlumaczono mi ,ze w Polsce nie wystarczy miec pieniadze,trzeba jeszcze umie zalatwic

senior A.P.
26-09-2008, 16:00
To przykre ale faktycznie nie bylo w poblizu zakladu stolarskiego ?
Takich "mebli" w Polsce nie brakowalo ,no chyba,ze chodzilo o cos unikalnego ale to przeciez nie meble francuskie czy wloskie ?

Lila
26-09-2008, 16:23
To przykre ale faktycznie nie bylo w poblizu zakladu stolarskiego ?
Takich "mebli" w Polsce nie brakowalo ,no chyba,ze chodzilo o cos unikalnego ale to przeciez nie meble francuskie czy wloskie ?

Nie Senior.Ale jeśli chciałoby się mieć ''ludwika'' na giętych nóżkach,czy ''rokoko'' z kirem z gipiury i oknem weneckim,to jednak było nie do zdobycia,pamiętacie ?

senior A.P.
26-09-2008, 16:37
A to o takie trumny chodzi -teraz rozumie.

POLA
26-09-2008, 16:43
Nadal się nie rozumiemy, ale podejmę jeszcze raz trud wyjaśnienia, w czym rzecz:
Tak jestem prostakiem i nie wstydze sie tego...
Otóż jest się czego wstydzić, prostactwa - zawsze i raczej się tym chwalić nie wypada, bo prostactwo nikomu zaszczytu nie przynosi, jak również nie jest powodem do dumy.
Znam wielu ludzi "prostych" (czyt. bez wykształcenia, bez tej wiedzy ogólnej), których nigdy nie odważyłabym się nazwać prostakami, bo na to nie zasługują, i takich z tytułem profesora nawet, którzy zachowują się po prostacku. Gdybyś przyjrzał się choćby naszym politykom, posłom, zauważyłbyś prostactwo niektórych "egzemplarzy" mimo posiadanych tytułów.
Piszesz dalej tak:
...nie czuje sie wcale zawstydzony swoja prostota i madroscia jaka mnie obdarzyl moj Stworca...
Już nie używasz słowa "prostak", ale posługujesz się terminem "prostota", a to już różnica znaczeniowa niemała.
A tak na marginesie: Boga nie obciążam odpowiedzialnością za mój bardziej lub mniej sprawny umysł jak i za zalety i wady, które mam. Jeśl już... posłużę się metaforą: Stwórca dał mi wędkę, a co z nią zrobię - zależy ode mnie, wyłącznie. Ty oczywiście możesz mieć inne zdanie.
...to tak wysoce wyksztalcona i inteligentna kobieta za jaka siebie uznajesz nie powinna dokuczac prostakom...
Nie to było moim zamiarem, zwróć uwagę na dołączone do mojego postu (wczoraj, godz.16:00) emotki, one coś znaczą
Madry czlowiek sam wyciagnie wnioski co do twojej i mojej osoby. Ignorujac mnie lub ciebie nie bedzie nawet zabieral glosu wykazujac milczeniem swa madrosc.
Tego nie kwestionuję:)
Mam nadzieje,ze prosto ci to wytlumaczylem.
Przyjemnego wieczoru zycze ,oczywiscie nie wsrod prostakow.
Chcę mieć też i ja nadzieję, że wyraziłam się jasno, a za życzenia, które oby dotyczyły i następnych wieczorów - dziękuję i rewanżuję się tak samo szczerymi - jak Twoje:)

Basia.
26-09-2008, 19:53
To przykre ale faktycznie nie bylo w poblizu zakladu stolarskiego ?
Takich "mebli" w Polsce nie brakowalo ,no chyba,ze chodzilo o cos unikalnego ale to przeciez nie meble francuskie czy wloskie ?
był stan wojenny, może i były jakieś zakłady stolarskie ..... nie mam pojęcia. Formalności załatwiało się w 3 albo 4 punktach w Warszawie, myślę że mój kolega sprawdzał dokładnie czy nie da się kupić trumny na miejscu czyli w Warszawie. Alisiu, tak było niestety "załatwiało" się różne sprawy na szczęście to mamy za sobą.

maja59
26-09-2008, 20:58
To przykre ale faktycznie nie bylo w poblizu zakladu stolarskiego ?
Takich "mebli" w Polsce nie brakowalo ,no chyba,ze chodzilo o cos unikalnego ale to przeciez nie meble francuskie czy wloskie ?
Wykazane tu prostactwo, brak zrozumienia dla nieszczęścia i brak wiedzy o warunkach w jakich się żyło w Polsce w czasie stanu wojennego zwala z nóg. Seniorze, uczciwie staram się czytać twoje wynurzenia i próbuję je nawet rozumieć. Każdym człowiek ma prawo do artykułowania swojego zdania na każdy temat, ale twoje wypowiedzi świadczą, że niczego nie rozumiesz. Jesteś pozbawiony krzty krytycyzmu dla siebie oczywiście i uważasz, że każde twoje zdanie jest właściwe. Człowieku, Basi umarł mąż-niewyobrażalne nieszczęście, do tego jest zima stanu wojennego, trzaskające mrozy (nie pamiętasz, ale my pamietamy) a Basia ma jeszcze jeden wydawałoby się surealistyczny problem, nie może kupić trumny. Czy ty to rozumiesz, nie ma w Warszawie trumien, trzeba jechać do Olsztyna kilkaset kilometrów.Setki osób umarło przez niedziałające telefony, a ty ględzisz trzy po trzy, daj sobie wreszcie spokój i czytaj z pokorą wpisy ludzi, którzy przeżyli ten czas w Polsce. A w ogóle to daj się wypchać.

tadeusz50
26-09-2008, 21:36
Maju59 senior był wówczas po tej drugiej stronie tz. był oficerem LWP. Tym bardziej przykre jego wypowiedzi.

maja59
26-09-2008, 21:44
Maju59 senior był wówczas po tej drugiej stronie tz. był oficerem LWP. Tym bardziej przykre jego wypowiedzi.
Jeżeli był wtedy po drugiej stronie to po stokroć gorzej.

Lila
26-09-2008, 21:45
No sorry,zaraz nieszczęście.
Niekoniecznie.Zapytaj Basi,Majeczko.

Tadeusz ,wiesz co ? Powiedz mi czy w owym czasie było jakieś inne wojsko w Polsce ? Jak tak,to ile dywizji i gdzie stacjonowało.Bo jestem ciekawa.

ps.Pamiętasz sklepy górnicze ?To były przywileje.Kudy tam wojskowym.

tadeusz50
26-09-2008, 21:53
Lilu owszem pamiętam sklepy górnicze, tylko odpowiedz czy górnicy o to się dopominali to raz. Dwa czy wiesz która część wynagrodzenia była kierowana na ową książeczkę górniczą. Odpowiem ci od razu za pracę w soboty i niedziele kiedy reszta społeczeństwa miała wolne.

Lila
26-09-2008, 21:57
Mogli nie pracować w sobotę i niedzielę.Choć ja wolałabym tyrać w owym czasie ,aby tylko mieć dostęp do tych sklepów.
Górnicy byli pupilkami Gierka i taka jest prawda.
Wojskowi -Jaruzelskiego.
Ot ,cała różnica.

Basia.
26-09-2008, 21:58
A to o takie trumny chodzi -teraz rozumie. i nie zrozumiesz, trochę taktu by się przydało posiadanie stopnia oficerskiego jednak do czegoś zobowiązuje.

Lila
26-09-2008, 22:03
i nie zrozumiesz, trochę taktu by się przydało stopień oficerski jednak do czegoś zobowiązuje.

Basiu,stopień oficerski w wojsku ludowym ,tak się miał do stopnia w wojsku przedwojennym,jak Kodeks Karny do Kodeksu Boziewicza.Niestety.Więc niedziwota.

tadeusz50
26-09-2008, 22:06
Mogli nie pracować w sobotę i niedzielę.Choć ja wolałabym tyrać w owym czasie ,aby tylko mieć dostęp do tych sklepów.
Górnicy byli pupilkami Gierka i taka jest prawda.
Wojskowi -Jaruzelskiego.
Ot ,cała różnica.
Pewnie,że mogli co tam zima ciężka brak prądu i zimne kaloryfery. Mało społeczeństwo po dupie dostawało.Górnik też miał rodzinę i musiał ją wyżywić. A nieobecność była traktowana jako bumelka. To tylko tyle.

Lila
26-09-2008, 22:11
Czyli podjąłeś pracę ,więc musiałeś.
Więc nie gadaj ,że żołnierz nie musiał.Bo musiał .Jak świat ,światem .To też tyle.

ps.Na kaloryfery górnik fedrował ? Jakie ? Angielskie ,gdy likwidowano kopalnie ,a żelazna lady miała w d...e strajki głodowe.

tadeusz50
26-09-2008, 22:21
Porównywanie zimy angielskiej w czasie strajków w Angli i tej jaka była w Polsce jest co najmniej dziwne. A sklepy górnicze w zaopatrzeniu były kopciuszkiem do Peweksu czy też Baltony.

Lila
26-09-2008, 22:41
Porównywanie zimy angielskiej w czasie strajków w Angli i tej jaka była w Polsce jest co najmniej dziwne. A sklepy górnicze w zaopatrzeniu były kopciuszkiem do Peweksu czy też Baltony.

A dlaczego co najmniej dziwne ? Czy ja porównuję zimę zresztą ? Tadeusz,ale ja nie umiem odczytać przekazu,który Ty zamieszczasz między wierszami.To dla mnie za głębokie jest.
Prawda była taka,że angielscy górnicy przegrali swoje miejsca pracy ,dzięki polskim.
Może i sklepy górnicze były kopciuszkiem przy peweksie,ale tak jak cinkciarze handlowali bonami ,to górnicy odsprzedawali dobra tam nabyte.Sama odkupywałam w ten sposób dywany i inne dobra tzw.luksusowe.
A rzecz się sprowadza po prostu do tego ,że i górnik i żołnierz,byli trzymani po ułańsku za uzdę .I musieli wykonywać swoją pracę.Jeżeli dalej tego nie rozumiesz,to dajmy spokój ,OK ?

senior A.P.
26-09-2008, 23:10
A coz to sie stalo Basiu ? Faktycznie sie nie rozumiemy.
Prosze pamietac,ze ja w tym czasie zylem w Polsce i tez trumne dla swej sp. Matki zalatwialem w zwyklej stolarni.
O co wiec pretensje - o to ze odpowiedz moja dotyczyla postu Lili ?
Rozumie wiek robi swoje a jeszcze wiecej przewrazliwienie .
Prosze nie mierzyc jedna miara oficerow WP i porownania w tym temacie sa nie na miejscu,chyba,ze ktos chce trafic a strzela na oslep.
Przyjemnych snoww Zycze !

Basia.
26-09-2008, 23:38
również przyjemnych snów Tobie życzę, co do wieku nie jest jeszcze tak źle żeby o nim mówić jest tutaj sporo starszych ode mnie ... a przewrażliwienie pisałam o dramacie jaki w tamtym czasie przeżywałam, być może na wsi albo w małych miastach można było załatwić sprawę tak jak Ty załatwiłeś, w Warszawie takiej możliwości nie było. Jeżeli chodzi o strzelanie próbowałam i nawet dobrze mi szło strzelanie do celu. Masz rację oficer LWP nie jest równy innemu oficerowi LWP i nie należy ich mierzyć jedną miarką. Nie należy mierzyć jedną miarką nikogo i niczego. Pozdrawiam.

senior A.P.
26-09-2008, 23:40
Dobranoc !

Basia.
26-09-2008, 23:46
zostawiłam sobie na pamiątkę wkładkę /tak się u nas w biurze mówiło o tym kartoniku/ gdzie kwitowałam odbiór kartek na mięso, kartki na mięso, talon na buty. Ostatnich kartek na mięso nie zrealizowałam bo pod sklepami ustawiały się kolejki w nocy, butów na ten talon też nie mogłam dla siebie dostać. :confused:

martunia
26-09-2008, 23:52
W życiu tego nie zapomnę.
Pierwsze kartki zgubiłam.

Alladynka
26-09-2008, 23:58
http://www.joemonster.org/mg/albums/kultura/tanie_wina/thumb_12695.jpgCzy ktoś jeszcze pamięta tanie wina powszechnie nazywane: , jabole , patykiem pisane , bełtem, alpagą, siarą, kwasem, J23 ?
http://www.joemonster.org/mg/albums/kultura/tanie_wina/thumb_12794.jpg http://www.joemonster.org/mg/albums/kultura/tanie_wina/thumb_12392.jpg http://www.joemonster.org/mg/albums/kultura/tanie_wina/thumb_12497.jpg

Basia.
27-09-2008, 00:07
a jakże, pamiętam wyroby czekolado-podobne, kotlety mielone diabli wiedzą z czego serwowane w barach, naszyjniki z papieru toaletowego, kolejki pod sklepami i listy społeczne, płyn do mycia naczyń sprzedawany na litry .... niech to diabli wezmą.

enia60
27-09-2008, 00:08
też tak myślę

VETUS
27-09-2008, 00:57
Podobne te (wyżej wspomniane) kartki maja teraz określoną wartość filatelistyczną(?).
Gdyby tak całą serię mieć...
To się nazywało "polska wycinanka ludowa".

enia60
27-09-2008, 01:16
jakieś kartki trzymam ,niech wnuki za kilkanaście lat uczą się historii,nic tak nie dociera jak żywy przykład

maja59
27-09-2008, 10:44
Dla wnuka mam schowaną prawdziwą kartkę na mięso oraz na buty. Koszmar kolejek ustwiających sie o 3-ciej nad ranem pod mięsnym jest nie do przekazania. Brak wszystkiego poza octem i herbatą Ulung. Małe dziecko w domu a człowiek nie ma kawałka mięsa na obiad chociaż Polska jest potentatem na rynku mięsa w Europie. Jesteśmy na pierwszym miejscu na Świecie w produkcji cukru, a mamy kartki na cukier, jedynie to ziemniaki mozna było kupić (pierwsza lub druga na zmianę z Rosją lokata na świecie wśród producentów) i jarzyny. Jakoś tylko prywatny rynek owoców i warzyw przetrwał ten kataklizm. A pamiętacie kartki na masło, bez kartek mozna było zdobyć solone z bloku, pakowane do papieru pakowego, a kartki na kilo mąki i kaszy. Owoce południowe można było czasem kupić na środek z dziecinnej kartki na mięso. Te czasy mogą się przyśnić w koszmarnym śnie. Nie będę pisać o braku artykułów sanitarnych i leków. Brak leków powinien dzisiaj skutkowć karami wieloletniego więzienia, a proszek do prania i mydło na kartki?? Ale tego jest, chcę zapomnieć, a ciągle pamiętam.

Alsko
27-09-2008, 12:11
Wspomnienie po PRLu stoi - i działa! - w mojej łazience. Nazywa się Predom PS Bio. Zdobyte fuksem przez moją matkę, która trzymając chore serce w garści gnała kurzgalopem do domu. Zaklepała na 20 minut. W ostatniej chwili moje dziecko dopadło kasy ubiegając kolejkę chętnych, którzy mieli dalej do domu.
Oboje chodzili w glorii. Do następnego udanego polowania.
A łazienka jest częścią także wspomnienia po PRL, czyli domiszcza z wielkiej płyty. Rewitalizowanego obecnie, bo gwarancję to ono miało li tylko na 40 lat, a zaczęło się sypać dużo wcześniej.
Nie da się zapomnieć...

senior A.P.
27-09-2008, 12:48
Nie mieliscie w PRL-tego towaru co obecnie , a jak bylo z pieniedzmi ?
Mieliscie zebrakow i bezdomnych na ulicach ???
Ogladaliscie spasionych duchownych ?
Bylo tyle partii przy zlobie co dzisiaj ???

Lila
27-09-2008, 12:50
Nie mieliscie w PRL-tego towaru co obecnie , a jak bylo z pieniedzmi ?
Mieliscie zebrakow i bezdomnych na ulicach ???
Ogladaliscie spasionych duchownych ?
Bylo tyle partii przy zlobie co dzisiaj ???

A skąd .Były tylko dwie.PZPR i KPZN.

senior A.P.
27-09-2008, 12:58
Co z odpowiedzia na pozostale pytania ?

Basia.
27-09-2008, 13:01
za które nie było co kupić, dolary albo ruskie złoto .... to dopiero była fortuna. Żeby kupić pralkę albo lodówkę trzeba było wpisać się na listę społeczną i codziennie się zgłaszać na sprawdzanie obecności. Wszyscy mieli po równo g......o. Niektórzy mieli dosyć tej równości i wybywali za granicę, inni przeczekali i cieszą się z życia w obecnej rzeczywistości.

Lila
27-09-2008, 13:06
Senior,zaspokoję Cię.A raczej Twoją ciekawość.

Żebraków i bezdomnych oglądaliśmy tylko na ulicach NY ,w naszej TV.
Spasionych duchownych było jakby mniej,tak jak spasionej młodzieży ( swoją drogą co się dzieje z młodymi ludźmi,że tacy otyli są obecnie ?? ).

Partie które wymieniłam ciągnęły wszystkie soki,szczególnie ta druga.Dzięki tej ostaniej ,możliwe stały się w Polsce odkrycia geograficzne na miarę Kolumba,jak chociażby - Borne Sulinowo.

Mar-Basia
27-09-2008, 13:11
Niektórzy mieli dosyć tej równości i wybywali za granicę, inni przeczekali i cieszą się z życia w obecnej rzeczywistości.

Bylam jedna z tych co mieli dosyc tej "rownosci" i wyjechalam za granice. PRL - to nie byly dobre czasy. Wy piszecie o braku jedzenia, burow, ubrania, pralek......moge was zapewnic, ze byly duzo gorsze rzeczy, o ktorych malo sie mowi. Te potworne przywileje dla "wybrancow", ktore sobie sami stworzyli i do dnia dzisiejszego koczuja na stanowisku, ze to bylo normalne!!!!!!! A jak ktos odwarzy sie otworzyc usta - to pala w leb, Ci "uprzywilejowani" ubecy nie wiele sie zmienili - smieja sie po katach - licza zlote emerytury!!!!!!

Basia.
27-09-2008, 13:15
Bylam jedna z tych co mieli dosyc tej "rownosci" i wyjechalam za granice. PRL - to nie byly dobre czasy. Wy piszecie o braku jedzenia, burow, ubrania, pralek......moge was zapewnic, ze byly duzo gorsze rzeczy, o ktorych malo sie mowi. Te potworne przywileje dla "wybrancow", ktore sobie sami stworzyli i do dnia dzisiejszego koczuja na stanowisku, ze to bylo normalne!!!!!!! A jak ktos odwarzy sie otworzyc usta - to pala w leb, Ci "uprzywilejowani" ubecy nie wiele sie zmienili - smieja sie po katach - licza zlote emerytury!!!!!!
masz rację, ci uprzywilejowani ubecy nadal mają się dobrze i szczerze mówiąc nie bardzo wierzę żeby ich ktoś ruszył.

Mar-Basia
27-09-2008, 13:19
masz rację, ci uprzywilejowani ubecy nadal mają się dobrze i szczerze mówiąc nie bardzo wierzę żeby ich ktoś ruszył.

Nikt ich nie ruszy. Sa ojcami, mezami, dziadkami - obecnych przy zlobie!!!!!!!!! Wszystko zostaje w "rodzinie". Motus!!!!!! Potrzeba jeszcze dwoch pokolen aby sprawy wrocily do normalnego, zdrowego trybu. Najbardziej mnie wkurza, ze sa z tego dumni!!!!!

senior A.P.
27-09-2008, 13:37
Czyli Lila biedy w PRL-u nie bylo jezeli na ulicach nie bylo zebrakow a ludzie mieli prace.
Nawet milicja scigala bezrobotnych (niebieskie ptaki) ,w dowodach osobistych bylo wpisane zatrudnienie !
Dzisiaj jak jest ? Tulaczka za chlebem po europejskim kolchozie !

Mar-Basia
27-09-2008, 13:53
Dzisiaj jak jest ? Tulaczka za chlebem po europejskim kolchozie !

Przestan pisac o "europejskim kolchozie" - co Ty o nim wiesz? Nie wiem jak zyjesz w Stanach - zycze Ci abys zyl jak najlepiej.
Moge Cie zapewnic, ze w "kochozie" Europa, zyjemy zupelnie dobrze i nie musimy sie ogladac za wujkiem Samem - cale szczescie. Jezeli porownasz zycie czlowieka z tzw "sredniej" klasy w Europie i z tym z USA - porownanie wychodzi na korzysc europejczyka. To co napisalam powyzej - nie wyjelam z rekawa. Zyje i poruszam sie po Europie - oczy mam otwarte!!!!! Stany rowniez znam - ale nie ze strony ciezkich robot domowych. Dlatego moge sobie pozwolic na obiektywne porownanie, bez niesmacznej krytyki i zlosliwosci.

Kazimierz
27-09-2008, 13:59
Czyli Lila biedy w PRL-u nie bylo jezeli na ulicach nie bylo zebrakow a ludzie mieli prace.
Nawet milicja scigala bezrobotnych (niebieskie ptaki) ,w dowodach osobistych bylo wpisane zatrudnienie !
Dzisiaj jak jest ? Tulaczka za chlebem po europejskim kolchozie !

Senior AP ! Żle trafiłeś. Wspominają PRL akurat najbiedniejsze,najbardziej pokrzywdzone przez ten system. Córy,małej wiary, które nie wierzą,że ubeków spotka prawo i sprawiedliwość. Ja nie wierzę,że one nie wierzą.
A one i tak ci nie wierzą,że w takim raju,jak ty teraz jesteś można czuć się źle. Musisz tak sie mijać z prawdą ?
Inne czują się znakomicie na emigracjii, i są nawet wdzięczne, że PRL nie udało się ich zatrzymać. Pozdrawiam.

Lila
27-09-2008, 14:01
Czyli Lila biedy w PRL-u nie bylo jezeli na ulicach nie bylo zebrakow a ludzie mieli prace.
Nawet milicja scigala bezrobotnych (niebieskie ptaki) ,w dowodach osobistych bylo wpisane zatrudnienie !
Dzisiaj jak jest ? Tulaczka za chlebem po europejskim kolchozie !

A tego nie powiedziałam.Na ulicy nie było,bo być nie mogło.
Inna sprawa,że trudności z wyjazdem powodowały ,iż ludzie nie wiedzieli jak żyje Europa.
Przecież i Raisa Gorbaczowa dostała szoku we Włoszech ,w czasie swej pierwszej podróży zagranicznej,jeszcze jak Misza nie był prezydentem.

senior A.P.
27-09-2008, 14:10
Milo mi jest Was wszystkich czytac - nie wiem tylko czy oszukujecie siebie ,a moze tylko innych.
Ciekaw jestem jak M123 dorobila sie majatku i dobrobytu w Europie - mozesz podzielic sie swymi osiagniecami,dac recepte na styl Twego zycia i sukcesu ?
Gdzies tu na tym forum zarzucono ci majetnosc po mezu - czy to prawda ?
Panie Kazimierzu nam zyjacym z pracy rak i myslenia glowa w PRL-u nie trzeba tlumaczyc komu wtedy byla bieda - napewno tak samo jak i teraz w szczegolnosci leniom i nierobom,ktorzy najbardziej zawsze narzekaja na kazdy ustroj.
Lila !
Ludzie i wtedy znali jak sie zyje w Europie i Ameryce przeciez korespondencja byla niezabroniona,ginely tylko co niektore listy i w nich dolary.

Lila
27-09-2008, 14:14
Senior,poczekaj ,zaraz marbella Ci się pewnikiem wytłumaczy.:D:D

Ojoj .Akurat w wojsku trzeba było pracować głową.Nie mów.:D

senior A.P.
27-09-2008, 14:20
Co to za dowodca co nie pracuje glowa - nie dokuczaj !
Mielismy i mamy roznych dowodcow ,nawet takich co tylko przekazuja rozkazy otrzymane od cywila.
Mam tu na mysli ministrow ON co to nigdy mundurow nie nosili ,tylko zakladali ich gorna czesc lub tylko nakrycie glowy i stali na trybunach obserwujac cwiczenia na poligonie.

Lila
27-09-2008, 14:22
Wcale Ci nie dokuczam.Nie wiedziałam,że wojsko w czasie pokoju też pracuje głową.Przecież było ''spocznij'' chyba ?

senior A.P.
27-09-2008, 14:25
Musze Ci zalatwic przysposobienie obronne ,wtedy poznasz wszystkie komendy,takze "spocznij" .
Cale szczescie ,ze na forum jestes na "bacznosc !" i "na lewo patrz !"

Mar-Basia
27-09-2008, 14:48
Ciekaw jestem jak M123 dorobila sie majatku i dobrobytu w Europie - mozesz podzielic sie swymi osiagniecami,dac recepte na styl Twego zycia i sukcesu ?
Gdzies tu na tym forum zarzucono ci majetnosc po mezu - czy to prawda ?
Lila !
Ludzie i wtedy znali jak sie zyje w Europie i Ameryce przeciez korespondencja byla niezabroniona,ginely tylko co niektore listy i w nich dolary.

Seniorze - bardzo proste. Na jpierw musisz wiedziec, ze marbella jest znana czarownica - wszystko co dotknie swoja sliczna raczka zamienia sie w zloto - jak u krola Midasa. Marbella - prosta polska dziewczyna, doskonala uczennica w szkole , matura w szkole panstwowej, zamiast gonic za rozrywkami wkuwala jezyki obce i w wieku 18 lat znala dosc dobrze angielski i francuski. Biedne , male dziecko, ktore w wieku 4 lat i 10 dni zostalo wyzwolone z Oswiecimia przez "zbawiciela" radzieckiego. Nota bene w Oswiecimiu wyladowalam z Powstania Warszawskiego - pierwszy transport!!!!!
Po wojnie, bylam tzw sierota wojenna, ktora cudem odnalezli rodzicie - przynajmniej za takich sie podawali. Ta mala dziewczynka dostala porzadnie po chudych plecach ale sie zaciela. Wierzyla, chodzila do kosciola i pokornie znosila swoj los. Nie znala ciuszkow, ladnych bucikow, wystawnych dan!!!!! Po maturze dostala sie na prawo ale wyjechala do Francji, gdzie poznala ludzi dobrej woli, genialne malzenstwo francuskie. Skonczyla studia, zaczela praktyke adwokacka w jednym z najlepszych gabinetow paryskich. Sama - bez parasola - podobno byla inteligentna. Wrocila do Polski, gdzie zyla i pracowala w latach 1963 - 1972. Ciagle pracowala glowa i rekami!!!!!! Potem wyszla za maz. To co ma - doszla do tego sama, "majetnosc" meza byla dodatkiem - mile widzianym, ale nie koniecznym. Aby obraz byl kompletny - jest szczesliwa matka 7 dzieci, ktore znalazly miejsce w spoleczenstwie i przynosza dume matce.
***
Wyjasnilam tajemnice stanu. Marbella nie byla partyjna, nie nalezala do Zwiazkow Zawodowych, do ZMSu- brzydzila sie tymi instytucjami, nie lubila brudzis swoich kobiecych raczek!!!!. Jak miala cos powiedziec - otwierala szeroko swoja gebe i wyrazala swoje poglady, co robi do dnia dzisiejszego. Nie nawidzi Ubekow, karierowiczow "spolecznych", hipokrytow, ludzi glupich, zazdrosnych, prostaczkow!
Zadowolony? ;)

Babcia Iwa
27-09-2008, 21:26
Kobieto! Jestem pełna podziwu. Twoje życie nadawałoby się na scenariusz wspaniałego filmu. Ja bym na pewno na nim ryczała. Czy oglądałyście film "Zapamiętaj imię swoje". Oglądałam go kilka razy i za każdym razem tonęłam we łzach.Jestem urodzona 1 m-c po wojnie ale moje dzieciństwo też nie było lekkie / byłam w domu dziecka przez 2 lata/, a w ogóle jak może być dobrze dziecku które dzisiaj było by określone jako nadpobudliwość ruchowa albo ADHD. W moim dzieciństwie nazywano to wstrętnym bachorem. Mam wnuczka z nadpobudliwością ruchową i dyslekcją, ja jedna go rozumiem i on wie że go bardzo kocham więc stara się trzymać "krzesła".Ach - lepiej nie wspominać bo wpadam w czarną dziurę. Staram się nadrabiać miną - aby było lżej i jest!

Mar-Basia
27-09-2008, 21:38
Kobieto! Jestem pełna podziwu. Twoje życie nadawałoby się na scenariusz wspaniałego filmu. Ja bym na pewno na nim ryczała. Czy oglądałyście film "Zapamiętaj imię swoje". Oglądałam go kilka razy i za każdym razem tonęłam we łzach.Jestem urodzona 1 m-c po wojnie ale moje dzieciństwo też nie było lekkie / byłam w domu dziecka przez 2 lata/, a w ogóle jak może być dobrze dziecku które dzisiaj było by określone jako nadpobudliwość ruchowa albo ADHD. W moim dzieciństwie nazywano to wstrętnym bachorem. Mam wnuczka z nadpobudliwością ruchową i dyslekcją, ja jedna go rozumiem i on wie że go bardzo kocham więc stara się trzymać "krzesła".Ach - lepiej nie wspominać bo wpadam w czarną dziurę. Staram się nadrabiać miną - aby było lżej i jest!

Sprowokowal mnie Senior AP i inne zgorzkniale "hamerykanki", ktorzy uwazaja, ze jak czlowiekowi lepiej sie powiodlo w zyciu, zwlaszcza kobiecie - to musi sie za tym kryc cos "podejrzliwego" - a najlepiej "mezulek z fortuna". Gowno prawda. Nikomu nie zycze moich dziecinnych lat - pewnie by sie juz dawno temu powiesili na grubym sznurku. Mam wstret do zazdrosnych i zawistnych ludzi, ktorzy sami do niczego nie doszli i pluja jadem wkolo do tych co cos maja. Czasy PRLowskie znam tylko z lat do 1958 i potem 1963 - 1972. Umiem trzezwo patrzec na sprawy i zdania nie zmienie ani o komuchach ani o rezimie. Mam wstret do pewnych ludzi, ktorzy zrobili duzo zlego naszemu krajowi i jego obywatelom. Rozleniwili ludzi, nauczyli ich lenistwa, zrobili z nich bezmyslne i bezambitne kukly - skutki widac dzisiaj. Cale szczescie, ze mlodzi maja coraz lepiej poukladane w glowie i nie mysla katergoriami PRLu. "Czy sie stoi czy sie lezy pensja zl 2000 mi sie nalezy" (chyba nie pokrecilam).

POLA
27-09-2008, 21:52
Sprowokowal mnie Senior AP i inne zgorzkniale "hamerykanki", ktorzy uwazaja, ze jak czlowiekowi lepiej sie powiodlo w zyciu, zwlaszcza kobiecie - to musi sie za tym kryc cos "podejrzliwego" - a najlepiej "mezulek z fortuna". Gowno prawda.
Widzisz, tak to już jest w tym naszym kochanym grajdole, że jak się komu coś uda, to przypina się łatkę: albo ukradł, albo dostał w prezencie i jakoś inna opcja niektórym się w główkach nie mieści. I nie pytaj dlaczego tak jest, bo nie wiem, mogę najwyżej podejrzewać, że często podszyte to jest zwykłą ludzką zazdrością:mad: .

POLA
27-09-2008, 22:00
jeśli nie oglądałaś "Uwagi", to zajrzyj tutaj: http://uwaga.onet.pl/1509850,archiwum.html
Niby nie na temat, a jednak nie do końca...