PDA

View Full Version : Prawa Ojca


tadeusz50
06-10-2008, 21:05
Chcę poruszyć dość kontrowersyjny temat o prawie do widzenia i spotkań dzieci z ojcami po rozpadzie małżeństwa, związku partnerskiego. Bywają tacy ojcowie którzy pragną widzieć się z własnymi dziećmi po rozstaniu się rodziców i uniemożliwiane jest to przez druga stronę tj matki.
Oczywiście jest też druga strona tych ojców co to tylko zapylili kobietę i nic ich więcej nie obchodzi łącznie z płaceniem alimentów

bogda
06-10-2008, 22:22
To temat jest bardzo ciekawy i rozległy. Z reguły matki nie wyrażają zgody na widywanie się dziecka z ojcem z egoizmu i z zemsty. Kierują się tylko swoimi odczuciami skrzywdzonych kobiet, chociaż czasem jest zupełnie odwrotnie, bo to one krzywdzą swoich mężów i dzieci, są to kobiety psychopatki. To nie jest moje górnolotne myślenie, znam taki przypadek...ale w konsekwencji to najbardziej pokrzywdzone jest dziecko, bo jego uczucia są rozdarte między obojga rodziców, nie rozumią świata dorosłych, którzy niejednokrotnie nie dorośli do miana rodziców...

maja59
06-10-2008, 22:48
Uważąm, że ojciec ma prawo do kontaktów z dzieckiem, Rozwód czy rozstanie partnerów nie może krzywdzić dziecka brakiem kontaktu z jednym z rodziców. Dzieci myslą, że są przyczyną rozejścia, że to one są winne że rodzice nie są razem. Nie wiem tylko jak zmusić rodzica, któremu przyznano dziecko (w 99% matce) do zapewnienia dziecku w miarę prawidłowego rozwoju, który nie jest możliwy bez ojca. Byli partnerzy nie muszą się kochać, nie musza nawet się lubić, ale chciałabym żeby mieli tyle kultury i taktu, aby ich wspólne przeciez dzieci nie cierpiały.

tadeusz50
06-10-2008, 22:56
maju59
Tylko jak powiedzieć dziecku, ze "tatuś" był tylko i wyłącznie dawcą nasienia. Wcale nie interesuje go los dziecka. Czy za kilka lat jak mu coś się odwidzi to matka ma się mu ukłonić w pas i dać ich dziecko temu "tatusiowi" Może jeszcze za wiele lat to dziecko ma płacić alimenty dawcy nasienia? Bo biedak nie ma za co żyć?

Babcia Iwa
06-10-2008, 23:19
Maju59-to czy ojciec widuje się z własnymi dziećmi zależy od widzimisie matki. Matka najczęściej jest zaślepiona chęcią zemsty, aby ukarać byłego męża nie pozwala dzieciom widywać się z nim, krzywdząc tym dzieci. Ale cóż - zemsta jest ślepa. Mój syn ma taką sytuację / to znaczy miał/.Po trzech latach łaskawie zgodziła się na widzenie ojca z dziećmi, ale już ojciec się oddalił i dzieci się odzwyczaiły. I czyja to wina - ojca? On chodził ukradkiem pod szkołę, ale dyrektorka szkoły powiedziała aby tego nie robił bo ona straci pracę - matka jej zagroziła. Kobiety najczęściej myślą, że dziećmi można się posłużyć w walce z byłym mężem. Dzieci to taka katka przetargowa. Drugą sprawą są alimenty, ogolić faceta do goła, pozbawić mieszkania, najlepiej doprowadzić do samobójstwa i zemsta spełniona. Tylko co to da. Co kiedyś dzieci powiedzą. Pamiętają ojca spokojnego, nie pijaka, awanturnika.Ale facet to też człowiek nie maszynka do robienia pieniędzy. Sama jestem kobietą i wiem co czuję.Też bym tak chciała, ale honor mi nie pozwalał.

babciela
06-10-2008, 23:51
No,nie zawsze tak jest.Znam przypadki gdzie dzieci kochane przez ojca i matke ,są przez nich dosyc chronione i dostatecznie dobrze traktowane.Ale znam tez takie ,gdzie ojciec nie interesuje sie zupelnie dziecmi ,a w przypadku nedzy ma prawo otrzymywac od nich alimenty-chyba ,ze ma odebrane prawa rodzicielskie.Wyroki sadu sa jednoznaczne.Ale tez sądy-niestety- nie sa wystarczajaco obiektywne i odsuwaja rozwiedzionego rodzica od dzieci(tragiczny film"Tato"),a głupi rodzic podsysa w dziecku -i tak juz ogłupiałemu i skrzywdzonemu)-niechęc ,a czasami,nienawisc do drugiej strony.Niestety,z takiego patologicznego dziecka wyrasta bardzo czesto psychopatyczny dorosły.Kogo winic,zabic?Głupie sądy,głupch rodzicow?

maja59
07-10-2008, 10:14
maju59
Tylko jak powiedzieć dziecku, ze "tatuś" był tylko i wyłącznie dawcą nasienia. Wcale nie interesuje go los dziecka. Czy za kilka lat jak mu coś się odwidzi to matka ma się mu ukłonić w pas i dać ich dziecko temu "tatusiowi" Może jeszcze za wiele lat to dziecko ma płacić alimenty dawcy nasienia? Bo biedak nie ma za co żyć?
Tadeusz całkowicie się zgadzam, że dawca nasienia, który nigdy, a przynajmniej w najtrudnieszym okresie życia dziecka się nim nie interesował, nie ma prawa aby wymagać zainteresowania a nawet alimentów. To są bardzo trudne sprawy. Przykra prawda, w większości przypadków to "tatuś" który daje nogę porzucając na pastwę losu kobietę i dziecko/dzieci, a potem przypominający sobie o nich bo jego sytuacja życiowa się pogorszyła. Znam jednak przypadki walki o pozwolenie na wiedzenie dzieci przez ojca, który ich nie porzucił, a sam został porzucony dla innego mężczyzny przez swoją partnerkę. Taki ojciec nie ma szans na normalny kontakt z dziećmi, a bardzo tego pragnie. Myślę, że każda taka sprawa musi być indywidualnie przeanalizowana przez sąd rodzinny. Sądy jednak sa beznadziejne i powinniśmy zabiegać o zmianę podejścia sądów rodzinnych do spraw rodzinnych. Są to najtrudniejsze i najbolesniejsze sprawy, a bardzo często sędziowie czy asesorzy (młodzi ludzie) nie mają zupełnie doświadczenia i zamiast rozsądzić, podsycają dotychczasowe piekło. Możemy tylko ponarzekać bo cóż mozna zrobić.

senior A.P.
07-10-2008, 10:21
A jakie to prawa ma ojciec ?
Piszcie o obowiazkach i ich naczelnym :

Zarbiac na male dzieci a duze gonic z domu "na swoje" !
Bron Boze mieszkac z nimi pod jednym dachem.

senior A.P.
07-10-2008, 14:56
Dawcy nasienia ?
O jak to ladnie napisane ,to juz do tego doszlo w Polsce ?
Tego nie wiedzialem,ze tacy sa .
Moze jeszcze na tym zarabiaja ???

Lila
07-10-2008, 14:58
Noooo,mogliby.Szczególnie nobliści.Albo inni mędrcy.

tadeusz50
07-10-2008, 15:02
Augustyn widzę, że nie pojmujesz ironi w tym pojęciu o dawcy nasienia. Ciężko z twoim myśleniem

senior A.P.
07-10-2008, 15:09
Tadeusz ! Gdzie mi tam do twojego myslenia,to nie ma porownan.
Ironia nie ironia ale ojcem i dziadkiem jestem,nasienia nie zmarnowalem.

tadeusz50
07-10-2008, 19:53
cytat z maja59

Myślę, że każda taka sprawa musi być indywidualnie przeanalizowana przez sąd rodzinny. Sądy jednak sa beznadziejne i powinniśmy zabiegać o zmianę podejścia sądów rodzinnych do spraw rodzinnych. Są to najtrudniejsze i najbolesniejsze sprawy, a bardzo często sędziowie czy asesorzy (młodzi ludzie) nie mają zupełnie doświadczenia i zamiast rozsądzić, podsycają dotychczasowe piekło. Możemy tylko ponarzekać bo cóż mozna zrobić.

Tak Maju, tylko, że sądy rodzinne są w 90% sfeminizowane. Nie mówię tego w związku z tym, że nie lubię kobiet, ale to co się dzieje w sądach, to jeden wielki dramat. Mężczyzna z góry skazany jest na niepowodzenie.

maja59
07-10-2008, 20:45
cytat z maja59
[I]

Tak Maju, tylko, że sądy rodzinne są w 90% sfeminizowane. Nie mówię tego w związku z tym, że nie lubię kobiet, ale to co się dzieje w sądach, to jeden wielki dramat. Mężczyzna z góry skazany jest na niepowodzenie.

Masz rację, nie jest zdrowe jak jedna płeć przeważa, to dotyczy nie tylko sądów ale i szkół, szpitali itp. Dla złagodzenia kłopotów mężczyzn powiem, że kobiety są też na z góry skazanej pozycji. O to historia, która mnie spotkała. W pracy do mojego pokoju dostał się złodziej i ukradł mi portmonetkę z torebki, ponieważ go zobaczyłam (już uciekał) ruszyłam w pogoń. Złapałam faceta (portmonetki już nie miał bo oddał koledze), wezwałam policję opisałam zajście, powołałam świadków, znalazłam tego drugiego, na okazaniu wskazałam palcem prawidłowo i co i nic, młoda pani asesor umorzyła postępowanie bo stwierdziła, że nie mogłam dobrze widziec tego kto buszował w moim pokoju. Dla dodatkowego smaczku napiszę, że złodziej, który mnie okradł był znanym recydywistą z zakresu kradzieży torebek i portmonetem, juz wczesniej karanym i włos mu z głowy nie spadł. Dobrze, że sprawa blaha, ale jaka nauka dla społeczeństwa.

senior A.P.
08-10-2008, 12:30
"Nie jest zdrowe jak jedna plec przewaza ... " - na forum tez !
Protestuje !

maja59
08-10-2008, 12:41
"Nie jest zdrowe jak jedna plec przewaza ... " - na forum tez !
Protestuje !
A ja zajmuję miejsce w pierwszym rzędzie i czekam na wizualizacje twojego protestu:) .

senior A.P.
08-10-2008, 14:00
Oto ona :
Prawa reka wyciagnieta w gore na wysokosc ramion ,do przodu,dlonia skierowana do niebios i okrzyk - Boze zmiluj sie nad nami !

Lila
08-10-2008, 15:02
Senior ,cuś Ci się popieprzyło...
Do takiej postawy ,to tylko ''Heil Hitler '' pasuje.

senior A.P.
08-10-2008, 15:18
Nie myl rak i ludzi !

Lila
08-10-2008, 15:32
Nie myl rak i ludzi !

To w NDSAP lewą się podnosiło ? To sorki..

senior A.P.
08-10-2008, 15:38
Warto tez pamietac,ze chrzescijanie znak krzyza czynia prawa reka,choc leworeczni moga miec z tym klopot.
Co innego pisac lewa reka,w USA takich jest bardzo duzo po prezydentow wlacznie.

tadeusz50
08-10-2008, 18:14
Jak widzę dyskusja zeszła całkowicie z tematu. Zamiast o prawach ojca mowa o gestach i znakach.

Lila
08-10-2008, 19:01
Jak widzę dyskusja zeszła całkowicie z tematu. Zamiast o prawach ojca mowa o gestach i znakach.

A Ty jako ojciec walczący o swoje prawa ,uznałeś za stosowne zwrócić nam uwagę .:D

tadeusz50
08-10-2008, 19:06
Lilu ja nie mam potrzeby walczyć o swoje prawa. Dzieci mam całkiem dorosłe. Poruszyłem tylko ten temat. Czyżbym zwróceniem uwagi naruszył jakieś prawa?

Lila
08-10-2008, 19:24
Lilu ja nie mam potrzeby walczyć o swoje prawa. Dzieci mam całkiem dorosłe. Poruszyłem tylko ten temat. Czyżbym zwróceniem uwagi naruszył jakieś prawa?

No ,to jako ojciec dorosłych dzieci ,nie masz komu zwracać uwagi .A musisz koniecznie ?

ps.ja osobiście nie cierpię jak mi się zwraca uwagę .I w moim kierunku ich nie czyń,raczej.

tadeusz50
08-10-2008, 19:38
Lilu poruszyłem ten temat, ze względu ewentualnych praw ojcowskich, ojca mojej wnuczki. Ów pan nigdy nie dał nawet grosza na wychowanie swojego dziecka - Ola ma 4-lata. Być może za wiele lat upomni się o alimenty dla siebie. Dla mnie osobiście jest to dość bolesny temat i dlatego kieruję go na właściwe tory. Pozdrawiam.

Lila
08-10-2008, 19:43
OK,bolesny...
Ale nie zabraniaj rozmów na wątku z łaski swojej.Bo my już duzi jesteśmy,a Ty nie jesteś naszym szefem.
Mogłeś skierować na właściwe tory ,pisząc coś na temat.Dalsze wałkowanie tego ,jeszcze bardziej rozwodni temat.Który na tym forum ,raczej się nie rozwinie .
Dziękuje.

senior A.P.
08-10-2008, 21:33
Faktycznie ojcowie uchylajacy sie od lozenia na wlasne nieletnie dzieci winni byc scigani z urzedu.
Do kamieniolomow takiego lub budowy autostrad i stosownie do zarobkow potracac z uposazenia na dziecko/dzieci,ktorych jest ojcem.
Chyba,ze mu te dzieci kukulka podrzucila.
Przeciez nawet A.Leppera chcieli wrobic w obce dzieci i przypisac ojcostwo,to Jozka z Koziej Wolki nie mozna ?

Lila
08-10-2008, 21:36
Dłużnicy alimentacyjni mają być zamieszczeni w ogólnodostępnym Krajowym Rejestrze Dłużników.

senior A.P.
08-10-2008, 21:38
Czy to wystarczy aby takiego tatusia zmusic do placenia ?

tadeusz50
08-10-2008, 21:43
Mają też zabierać prawo jazdy lub czasowo zatrzymywać. Jakie będą efekty to nie wiadomo.

Lila
08-10-2008, 21:45
Nie wystarczy ,ale uniemozliwi normalne funkcjonowanie,bo kredytu nie dostanie .No i jednak prawo jazdy trzeba będzie oddać.
Chyba ,że tatuś jest żulem.To faktycznie ,nic mu nie zrobią.

senior A.P.
08-10-2008, 21:49
To na zuli nie ma sily i kary ???

zosia446
09-10-2008, 07:19
No ,to jako ojciec dorosłych dzieci ,nie masz komu zwracać uwagi .A musisz koniecznie ?

ps.ja osobiście nie cierpię jak mi się zwraca uwagę .I w moim kierunku ich nie czyń,raczej.
Nie waz sie czynic tego wiecej,co tam prawa i obawiazki ojca ,tu zostala naruszona nietykalnosc.
Jak mogles!?!?
No jak!?
..wracajac do tematu..
Scigaj drania,niech placi na dziecko.

Mar-Basia
09-10-2008, 10:06
[/color]
Nie waz sie czynic tego wiecej,co tam prawa i obawiazki ojca ,tu zostala naruszona nietykalnosc.
Jak mogles!?!?
No jak!?
..wracajac do tematu..
Scigaj drania,niech placi na dziecko.
Czwartek - 09.10.2008 - 05:03am

senior A.P.
09-10-2008, 11:27
Moze nie wszyscy w Polsce dorosli do roli ojca ?

maja59
09-10-2008, 11:32
Myslę, że to nie tylko polska specjalność

senior A.P.
09-10-2008, 11:40
Skad sie bierze taka ojcowska (negatywna postawa) do swego dziecka jak chociazby nie placenie alimentow ???

bogda
09-10-2008, 11:51
Wydaje mi się, że dotyczy to ojców, którzy nie dorośli do tej roli. Dziecko było wpadką, małżeństwo czy związek podobny, rozstanie się, uwolnieniem od obowiązku. Często może ma tutaj też znaczenie zemsta na współmałżonce, nie chcesz mnie to radż sobie sama. Przecież niejednokrotnie w stałych i nawet udanych związkach ojcowie nie zajmują się dziećmi, nie interesują się nimi, więc jak się uwolnią to pełnia szczęścia. To jest sprawa sumienia każdego ojca i jego odpowiedzialności za swoje czyny.

Lila
09-10-2008, 11:54
[/COLOR]
Nie waz sie czynic tego wiecej,co tam prawa i obawiazki ojca ,tu zostala naruszona nietykalnosc.
Jak mogles!?!?
No jak!?
..wracajac do tematu..
Scigaj drania,niech placi na dziecko.

Miła Zofijo czy tam Alicjo .Nietykalność to ty naruszyłaś .W liście do mnie .:D

ps.i nie wygłupiaj się miła .Nie przysyłaj mi buziaczków i takich tam innych.:D bo świadczy to o tym,że minęłaś się z rozumem.Co ja - zresztą -wiem już od dawna.

Senior .Skąd się bierze ?
Ano ,wielu ojców tak jak w przyrodzie,uważa iż zrobił i koniec.A przecież wystarczy zagwarantować im roboty publiczne.Brakuje ludzi.Niech odpracują zaległości.

senior A.P.
09-10-2008, 12:02
Slusznie !
Do roboty gonic drani ojcowskich,tylko jak mowisz przy sprzataniu to zalekka praca dla nich.
Ja proponuje kamieniolomy.

Lila
09-10-2008, 12:19
Slusznie !
Do roboty gonic drani ojcowskich,tylko jak mowisz przy sprzataniu to zalekka praca dla nich.
Ja proponuje kamieniolomy.

Niestety.Kamieniołomów za mało u nas.

senior A.P.
09-10-2008, 12:26
To moze do PGR-ow ale zaraz, zaraz,tez je polikwidowano (to chyba wina Leppera),wiec moze do naprawy i budowy drog i autostrad ?

Lila
09-10-2008, 12:29
Do budowy autostrad już Chińczycy się zgłosili.
Tatusiowie mają się przemęczać ? No coś Ty ???

senior A.P.
09-10-2008, 12:33
Nie,nie !
Chinczycy za niskiego wzrostu do budowy autostrad .

maja59
09-10-2008, 12:48
Mają też zabierać prawo jazdy lub czasowo zatrzymywać. Jakie będą efekty to nie wiadomo.
Wracając do praw ojca. Nie wiem Tadusz czy nie jest lepiej dla dziecka, jeżeli zły ojciec nie płaci alimentów. Jeżeli zmusi się go do płacenia, łatwiej mu bedzie kiedyś dochodzić od dorosłego dziecka takich samych świadczeń. Należy się zastanowić jak na przyszłość zabezpieczyć dzieci, żeby nie musiały z urzędu utrzymywac wyrodnych rodziców. Mam wśród znajomych córki dziewczynę która spłaca zobowiązania zmarłej matki rozwiedzionemu ojcu, który nigdy grosza dla nie nie przeznaczył. Sprawa jest koszmarna i zabagniona, a dziewczyna nie jest w stanie o własnych siłach pozbyć się problemu. Sąd w majestacie prawa wszystkim ją obciążył, a "tatulek" w kułak się smieje. Scyzoryk mi się na to otwiera w kieszeni. Myślmy jak uchronić od tego inne dzieci.

tadeusz50
09-10-2008, 13:00
Widzisz maju59, zakładając ten watek miałem taką sytuację na myśli jak opisujesz w poście 46. Mała ma obecnie 4 lata i jeszcze wiele lat przed sobą. Co przyszłość przyniesie nie wiadomo? ale gdzieś w mediach spotkałem się z taką sytuacją. "Biedny" tatuś powalony nieróbstwem bez prawa do renty czy emerytury (jak do tej pory nigdzie legalnie nie pracował) po wielu latach może upomnieć się o alimenty dla siebie. Na tyle poznałem tego typa aby obawiać się tego.

maja59
09-10-2008, 14:10
Niestety według polskiego prawa może. Twoja wnuczka na szczęście ma jeszcze trochę czasu, ale trzeba ją zabezpieczyć. W postępowaniach spadkowych spotkałam się z wydziedziczeniem dziecka (naturalnego spadkobirecy) bez prawa do zachowku za "rażącą niewdzięczność". Taki zapis w testamencie zrobił mój stary kolega adwokat wydziedziczjąc w ten sposób najstarszego syna. To trzeba jakoś opisać i taki wydziedziczony nic nie dostanie. Nie wiem czy nie ma jakiejś prawnej mozliwości udowodnienia szczególnego i rażącego braku opieki i świadczeń, co pozwoliłoby na odsunięcie "tatusia" od przyzsłych roszczeń. Wydaje mi się, że dobrze by było spytać jakiegoś adwokata, który zajmuje się sprawami rodzinnymi. Ja spytałabym również dobrego notariusza. To w kancelarii notarialnej spisuje się wszelkie dyspozycje i pewnie notariusz też może doradzić najlepsze rozwiązanie dla wnuczki. Póki żyjesz musisz to załatwić, bo mała nie poradzi sobie jeżeli ojciec będzie ją po sądach o alimenty gonił. Dla dzieci nawet porzuconych, bitych itp, najgorszą rzeczą jest stanąć w sądzie przeciwko ojcu czy matce. Dobrze by było ją przed tym uchronić. A może na naszym forum znajdzie się prawnik, kóry doradzi jak rozwiązać problem.

marianilga
10-10-2008, 18:45
A Ja Odebralem SĄdownie Dzieci I OdchowaŁem

tadeusz50
10-10-2008, 19:03
A Ja Odebralem SĄdownie Dzieci I OdchowaŁem

Ale troszeczkę mało napisałeś -aś ? Komu odebrane zostały dzieci? Poza tym witam Cię serdecznie, rozgość się na forum.

senior A.P.
10-10-2008, 21:16
Ja tam dzieci nie oddawalem ani nie odebieralem ,jeszcze teraz choc dorosle przychodza po pozyczki do mnie .

marianilga
12-10-2008, 11:52
dzieci odebrałem sądownie nie było łatwo pierwszej żonie

marianilga
12-10-2008, 11:55
trwało to około 2 lat a dzieci mieszkały ze Mną i drugą żoną Potem był kurator ktory nakazał zmienić mieszkanie na większe żeby dzieci miały każdy swój pokój

Malgorzata 50
12-10-2008, 13:19
A czy ojca twojej wnuczki Tadeuszu ,nie można po prostu pozbawić praw ojcowskich na podstawie braku zainteresowania dzieckiem .Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka, albo użeranie się o alimenty z wszystkimi konsekwencjami ,albo "temu panu już dziękujemy"

tadeusz50
12-10-2008, 14:04
Małgosiu na Olę są przyznane alimenty tylko jak to jest niestety prawie normą w Polsce z płatnością ich od pozwanych jest wynik zerowy. Dopiero teraz córka będzie się starać o egzekucję ich z "Funduszu alimentacyjnego". Co do pozbawienia praw rodzicielskich jak do tej pory córka nie wystąpiła.

Malgorzata 50
12-10-2008, 14:35
Tadeuszu wiem ,że to są trudne sprawy i gadanie o tym na forum publicznym pewnie jest płytkie i mądrzenie się innych musi cię denerwować .Sama byłam samotną matką to wiem .Na szczęście moja walka o to żeby tatuś interesował się dziećmi przy zresztą ogromnym i nieocenionym wkładzie jego partnerki życiowej zaowocowały tym ,ze wszystko potoczyło sie dobrze pod każdym względem na linii ojciec dzieci.Ale ponieważ wyraziłeś niepokój o to ,że wyrodny ojciec zgłosi się pewnego dnia po alimenty do dziecka .Wiec pomyślałam sobie ,że jedyny sposób ,żeby tego nie zrobił to przecięcie wszelkich więzów ,z prawnego pktu widzenia ,ale Basia -marbella jest najbardziej chyba kompetentna osobą żeby ci coś poradzić .Albo jakiś inny prawnik specjalizujący się w sprawach rodzinnych.

tadeusz50
12-10-2008, 14:54
Małgosiu po prostu zaniepokoiły mnie wypowiedziane kiedyś słowa przez tego człowieka. Może się mylę, co daj Boże aby tak było.
On uważa, ze ktoś kto swoim wysiłkiem , pracą zdobył jakieś dobra powinien podzielić się z nim. Były to słowa skierowane do mojego syna, któremu powodzi się nie najgorzej lub nawet dobrze. Ale wszystko to co osiągnął zawdzięcza sobie. Poświęcił swój czas na naukę, dzieląc często pracę z nauką, brakiem czasu wolnego.

Malgorzata 50
12-10-2008, 15:00
To tym bardziej chyba trzeba się zabezpieczyć przed tym typem.

maja59
13-10-2008, 00:04
To tym bardziej chyba trzeba się zabezpieczyć przed tym typem.
Tadeusz, Basia ma rację, trzeba zrobić wszystko, aby pozbawic tego typa prawa do dziecka. Pozbawienie praw ojcowskich skutkuje chyba brakiem mozliwości pozywania twojej wnuczki w przyszłości o alimenty. Można zwariować ze złości na takie prawo.

Lila
13-10-2008, 00:10
Tadeusz, Basia ma rację, trzeba zrobić wszystko, aby pozbawic tego typa prawa do dziecka. Pozbawienie praw ojcowskich skutkuje chyba brakiem mozliwości pozywania twojej wnuczki w przyszłości o alimenty. Można zwariować ze złości na takie prawo.

Wątpię.Pozbawienie praw rodzicielskich nie oznacza niepłacenia alimentów na dziecko.
Chyba w drugą stronę też to działa .

maja59
13-10-2008, 00:14
Wątpię.Pozbawienie praw rodzicielskich nie oznacza niepłacenia alimentów na dziecko.
Chyba w drugą stronę też to działa .
Lilu, to by było okropne, pozbawiony za szczególny brak opieki i zainteresowania tatuś miałby podstawę dochodzić alimentów na opuszczonej przez siebie córce, wierzyć się nie chce, że mogłoby być takie prawo.

Lila
13-10-2008, 00:22
Chyba jest jakiś ratunek,bo często obecnie zdarza się,że tatko żada alimentów od dziecka,na które przez całe życie ,nie dał grosika.
W każdym razie ,samo pozbawienie władzy rodzicielskiej ,nie oznacza ograniczenia alimentów.

senior A.P.
13-10-2008, 11:53
Rozmawiacie o prawach czy obowiazkach ojca ???

tadeusz50
13-10-2008, 13:30
Augustynie o jednym i drugim. To "czy" jest według mnie zbyteczne.

senior A.P.
13-10-2008, 14:18
To czym je zastapisz korektorze ?
Co uczona glowa to glowa ,warto sie od takich uczyc.
Lepiej bym zrozumial aby ktos mi to napisal po polsku.

tadeusz50
13-10-2008, 21:49
Oglądałem dzisiaj w TVN program "Uwaga" o walce rodziców o dziecko -rówieśnik Oli. Żenujacy są ci rodzice, jaką oni robią krzywdę temu dziecku wyrywając sobie-dosłownie- z rąk. Porównując z przypadkiem całkowitego braku zainteresowania przez ojca mojej wnuczki wolę zdecydowanie być w takiej sytuacji jak obecnie. Bez przepychanek wpływających na psychikę dziecka.

senior A.P.
14-10-2008, 22:31
Prawem ojca jest modlenie sie o zdrowie swych dzieci i co ciekawe tego prawa nikt mu nie moze zabrac.