PDA

View Full Version : Osobowy wkufionych połajbowych cz.VII


Strony : [1] 2 3

chickita
23-10-2008, 21:41
Proszę bardzo, jak czas leci? Kolejny wagon doczepiam. W drooooge!!!!!!!!:D

Jak mawiała nasza Kapitanka, uciekamy od bzdurnej polityki i dywagacji na ten temat, szukamy azylu, kiedy nas zmartwi, zdenerwuje lub zasmuci uciążliwość życia, głupota, małostkowość, samozadowolenie ludzi itp. Dlatego proponuję "z żywymi naprzód iść, po życie siegać nowe", więc zapraszam osieroconą załogę do przesiadki. W tym przypadku wirtualny pociąg na wirtualnych torach ma zawsze zielone światło i podniesiony semafor. Wsiądźmy i sami sprawdźmy, gdzie możemy dotrzec. Spotkajmy sie w wagonie restauracyjnym i pogadajmy ze szklaneczką w dłoni.
Nie zapomniałam o zwierzakach, oczywiście zabieramy ze sobą.
http://img383.imageshack.us/img383/9966/beztytuu10ml0.jpg (http://imageshack.us)

martunia
23-10-2008, 21:43
Muszę dziś coś mocniejszego.
Mam dość.

Alsko
23-10-2008, 21:45
Tadziu śpi ewidentnie!
Ja się usunęłam - zgodnie z obietnicą, ale Martunia go ubiegła, hihihihihi.
Tadziu, co z Tobą?

tadeusz50
23-10-2008, 21:46
Nawet nie zauważyłem, że należy się przesiąść. hi hi hi gapa ze mnie

tadeusz50
23-10-2008, 21:47
Zapatrzyłem się na jubilatkę no cóż moja strata.

chickita
23-10-2008, 21:49
Tadzio, spisek. Wyscig był jak ta lala. Mnie sodowa nie uderzyła no bo niby jak miała? Pilnowali, no.

martunia
23-10-2008, 21:52
Oj przepraszam Chicki.
Ale miałam takie parcie, że nie .......................

chickita
23-10-2008, 21:54
Oj przepraszam Chicki.
Ale miałam takie parcie, że nie .......................
No piknie. To sobie miauknęłaś, ja szczeknełam i zawyłam z bólu, ze sodowa koło nosa przeszła.:D

tar-ninka
23-10-2008, 21:55
uuuff...nareszcie
. . . . . .http://img443.imageshack.us/img443/4584/becher1zl7.gif (http://imageshack.us)
Wars otwarty, barek obficie zaopatrzony .
Muzyki niema , gdzies sie zapodziała :confused:

martunia
23-10-2008, 21:56
Obiecuję uroczyście, że już nigdy nie..................

martunia
23-10-2008, 21:57
Tarninko jesteś kochana.
Tak mi ładnie z barem wjechałaś.

tar-ninka
23-10-2008, 22:01
hihihi .. gdzies słyszalam jak nasz Maruda narzekal ze mu małe piwo dali..
Stanley'u masz cała butelkę swojego ulubionego trunku .

Stanley
23-10-2008, 22:02
Chiki nie martw się ja nie znoszę sodowej staraj się dalej.Tarnika jest tam gdzieś ta moja flaszka.Coś mi zimno.
Wiedziałem wiedziałem Tarninko ze na Ciebie można liczyć.

chickita
23-10-2008, 22:03
Obiecuję uroczyście, że już nigdy nie..................
Ja CI dam!:D Była super zabawa.:D

chickita
23-10-2008, 22:24
Co tu taka cisza???

martunia
23-10-2008, 22:28
Chciałam drinka.
Ale co?
Z kotem mam pić?

Alsko
23-10-2008, 22:30
Ze mną, Martuniu!
Ale ja zaraz się oddalę, bo dziś jakaś wypompowana jestem.

tar-ninka
23-10-2008, 22:31
No tak ledwo zdazyłam 2 kg.schuśc..a już mnie nie widzą :confused:
Martuniuu..zrób fajnego drinka biednemu ludziowi

chickita
23-10-2008, 22:33
No to sie pochowały po katach. No to pijemy. Zdrówko!

chickita
23-10-2008, 22:34
Zgubił mi sie KUFA! Jakoś za długo i mi brak.

martunia
23-10-2008, 22:34
No dobrze, że jesteście.
Bo już mi się głupawka załączyła i widziałam moją wypitą kotkę.

martunia
23-10-2008, 22:36
Tarninko dla Ciebie rum z coca colą?
Dla Alusi gin z tonikiem.
Dla Chicki wytrawne wino, może być chianti?

Alsko
23-10-2008, 22:36
Martuniu, psik!
Nie wypijaj kota! Ona tylko takie imię nosi, zapomniałas?

chickita
23-10-2008, 22:37
Tarninko dla Ciebie rum z coca colą?
Dla Alusi gin z tonikiem.
Dla Chicki wytrawne wino, może być chianti?
Tar-ninko, oczywiscie. Uff. Jak mi dobrze teraz.:D

martunia
23-10-2008, 22:38
Nie przepadam za tekilą.
Kurczę nie mam "ku" na klawiaturze albo nie widzę?

tar-ninka
23-10-2008, 22:44
Martuniu wszystko może być , byle z wami .
A na ci ci ku? wyrazac się chcesz.. jak tekile wypijesz?

bogda
23-10-2008, 22:44
No proszę...ledwo się człowiek na troche oddali, a oni już na kolejnej stacji, chcecie mnie zgubić czy co?!
Ja dzisiaj nic nie pijam poza herbatką, jest mi bleee...coś mi chyba zaszkodziło :mad:

tar-ninka
23-10-2008, 22:45
Bogusiu napij sie % z pieprzem i zaraz ci sie zrobi wesoło

Stanley
23-10-2008, 22:46
No tak życie w pociągu się pojawia jezeli jest mowa o bigosie lub grzybkach czyli krótko mówiąć papuśkanie ozywia podróżnych lub o interesach jak wczoraj Ala zz Martunią kręciły biznes rozrywkowy.

Alsko
23-10-2008, 22:47
Q jest tu, tzn. pierwsze z lewej tuż pod cyframi. :D

A ja ziewam jak hipopotam, oddalam się z przykrością do betów.
Dobrej nocy!
PS Nie przedawkujcie %, bo mi będzie żal!!! :D

bogda
23-10-2008, 22:48
Tarninko...chyba tak zrobię, dzięki że mi przypomniałaś :)
Stanley...nie rób z nas znowu takich obżarciuchów, jesteśmu tylko smakoszami :D

martunia
23-10-2008, 22:50
Jezu, Ala mam cztery oczy i co?
Wielkie to Q jak wrota od obory.

Stanley
23-10-2008, 22:50
Oczywiście Bogdo ze smakoszami jak Babcia Malinowska która w drodze między Wejherowem a Gdańskiem zjada kobiałkę jaj na twardo a co lubi.

martunia
23-10-2008, 22:51
Stan, my damy jesteśmy i jedynie degustujemy.

Stanley
23-10-2008, 22:52
No Martunia nigdy w to nie wątpiłem Babcia Malinowska też jest Dama ale lubi i już.
A ja nie jestem dama a też degustuję bo nie chce mi się robić góry kanapek.

martunia
23-10-2008, 22:55
My też lubimy i już.
Komu bigos, komu?

Stanley
23-10-2008, 22:56
Dobranoc miłe Damy.

bogda
23-10-2008, 22:57
Oczywiście Bogdo ze smakoszami jak Babcia Malinowska która w drodze między Wejherowem a Gdańskiem zjada kobiałkę jaj na twardo a co lubi.

Jaja na twardo mi szkodzą, są ciężkostrawne....wolę pstrąga w migdałach :D

martunia
23-10-2008, 22:57
Pa piracie.

Stanley
23-10-2008, 22:58
Zaraz zaraz jeszcze na moment, Bogda uwielbiam pstrąga ale w migdałach?

martunia
23-10-2008, 22:59
Bogusiu.
W migdałach, przyznam nie robiłam.
Mogę spaprać.

bogda
23-10-2008, 23:00
Zaraz zaraz jeszcze na moment, Bogda uwielbiam pstrąga ale w migdałach?

Noooo...jest pyszny i chrupiący...mniam :cool: chodzi o płatki migdałowe...

Karol X
23-10-2008, 23:00
Jaja na twardo mi szkodzą, są ciężkostrawne....wolę pstrąga w migdałach :D
Witam.
Bogda
Jak kazdej kobiecie....szkodza
Co innego ma byc na twardo.

martunia
23-10-2008, 23:00
Dawaj przepis.

bogda
23-10-2008, 23:02
Witam.
Bogda
Jak kazdej kobiecie....szkodza
Co innego ma byc na twardo.

No i o to chodzi Karolu :D

tar-ninka
23-10-2008, 23:09
Stanley robi z nas obżartuchów a sam porwał mi z pod nosa pstronga
Migdały tylko zostały buu
O ,i migdałow nie ma , Karol je chapsnął
A to łasuchy jedne nnoo.

martunia
23-10-2008, 23:11
Widzisz Tarninko, a mówią , że łakomczuchy jesteśmy.
Mamy tylko zachcianki.

Mar-Basia
23-10-2008, 23:12
Jaja na twardo mi szkodzą, są ciężkostrawne....wolę pstrąga w migdałach :D
Oj, lubie pstraga w migdalach - doskonaly i jeszcze troche chrzanu - raj w gebie. :D

chickita
23-10-2008, 23:15
Ja nie moge. Zamroczyło mnie to wino czy co? Jak sie ocknęłam to mi pachnie jedzeniem. Ale ja nie moge bo ja mam chodzic spac bez kolacji. Wiem! Tampony sobie wsadze do nosa i nie bede czuła. O!

martunia
23-10-2008, 23:16
Aniu.
Jak to, bez kolacji?

tar-ninka
23-10-2008, 23:19
Widział kto Szeklę?
Miała spotkanie z wyrwijzębem ...i nie widać jej
Musiał jej strraszne kuku zrobic ,albo coo?:confused:

Karol X
23-10-2008, 23:20
Migdaly...
Na dzien sw.Lucji przypadajacej na 13 grudnia,grzeje sie czerwone wino(glögg)dodaje rodzynki,migdaly,gozdziki i taka goraca nalewke wypija.
Do tego ciasteczka(pepparkakor) przypominajace smakiem pierniki.
Po wypiciu dwoch,trzech szklaneczek takiej nalewki,czlowiek "plynie" - jak na wzburzonym morzu:D
Wszystkie zaziebienia,katary,grypy ustepuja.

chickita
23-10-2008, 23:20
Aniu.
Jak to, bez kolacji?
To sie nazywa dieta. Duże sniadanie, sredni obiad i była mała kolacja ale mam hormony do d..... i musze je zdyscyplinowac. Poprosiłam o plasterek:D żeby mi nie odbiło(a bymoby weselej) ale odmówili. Łot co!

bogda
23-10-2008, 23:21
Ja już obiedzona zmykam spać, coś zmęczona jestem chyba. Spokojnej nocy załogo...dobranoc :)

martunia
23-10-2008, 23:22
Dawaj parę kilo mogę bezkarnie od Ciebie przyjąć.

chickita
23-10-2008, 23:23
Ja równie uciekam bo mnie jedzenie szczuje (hihihihihi). Drewno rąbałam i teraz wiem, ze mam kregosłup. Masakra. Dobrej nocy.

tar-ninka
23-10-2008, 23:23
Karolu ale to musi byc pyszne wszystko ..
Ee.. rozmarzylam sie ide spac
Dobranoc wszystkim
A Danusi dalej nie ma ..

chickita
23-10-2008, 23:24
Dawaj parę kilo mogę bezkarnie od Ciebie przyjąć.
Bierz. Ja musze sie 8 pozbyc.:D Posle priorytetem.:D

tadeusz50
23-10-2008, 23:25
To jest osobowy głodomorów, troszeczkę powłóczyłem się po inszych wątkach a tu znowu o żarciu. Jestem po kolacji i udaję się spać. Doranoc,

martunia
23-10-2008, 23:25
Zadzwonię do Danusi.
Dziś już jest za późno.
Jutro.
Pa, śpijcie dobrze.

tar-ninka
23-10-2008, 23:27
Martuniu pozdrów Danusie odemnie ..
dobranoc ,pa wszystkim

martunia
23-10-2008, 23:27
Chicki, nie bądź pazerna.
8 kilo nie mogę, musiałabym zmienić garderobę.
Biorę 5, tyle mi brakuje od ponad roku.

tadeusz50
24-10-2008, 06:59
Dzień dobry
Witam pasażerów osobowego, ale jak widać wszyscy jeszcze smacznie śpią. Po cichutku idę do WARS-u na kawę a następnie spacer z Atosem, oraz następnie zaprowadzę Olę do przedszkola i będę wolny.

Mar-Basia
24-10-2008, 10:59
Ku,ku, spiochy - dzien dobry - mam litosc, nie bede Was budzic. Dobrego dnia. U nas znowu slonce. Hihihihi.

18905 - male ku,ku - od nas z Cabopino.

tadeusz50
24-10-2008, 11:27
Basiu ja już od czterech godzin łażę po osobowym i efektów brak. Atos nie szczeka ale mam myśl, zostawię go samego i sobie pójdę. Wycie tęskniącego za panem powinno obudzić najtwardszych śpiochów. hi hi hi hi

Alsko
24-10-2008, 15:18
Hihihihihi, Tadziu! Atos wcale nie wył, bo mu dotrzymywałam towarzystwa. No, może trochę, bo musiałam wyskoczyć po zakupy ;)
Zgłupiał mi komp. Zamiast otwierać strony - fundował mi co chwila nowe karty. Walczyłam z nim, zamiast zrobić wyłącz/włącz. Ot, demencja starcza... :confused:

tadeusz50
24-10-2008, 15:29
A jeśli mu dotrzymywałaś towarzystwa to zupełnie się zgadzam, siedział a właściwie leżał cichutko. Ta bestia hi hih hi uwielbia gdy ktoś mu towarzyszy.

Alsko
24-10-2008, 15:57
Usiłuję dojść, jak należy skanować zdjęcia.
Z marnym efektem, bo mi maszyneria zadaje pytanie: Co chcesz zrobić?, a do wyboru daje dwie odpowiedzi nie odpowiadające mi wcale :mad:

Na tej fotce jest moja Gerla, miała wtedy 5 miesięcy i uszy jak nietoperz...
http://iv.pl/images/khdy8mibljo0qo3ifb.jpg

tadeusz50
24-10-2008, 16:07
Alu myślę, że krok po kroczku dojdziesz jak skanować, pewnie metodą prób i błędów. A Gerla z tymi uszami to mogła robić za radar lub damę wywiadu od spraw podsłuchu.

szekla
24-10-2008, 17:28
No i jestem lżejsza o jednego ząbka i nie tylko :) Będę wieczorkiem ,bo teraz udzielam korepetycji /czytaj :balujemy/z Basią - Bajbusem :D

tadeusz50
24-10-2008, 18:21
No i jestem lżejsza o jednego ząbka i nie tylko :) Będę wieczorkiem ,bo teraz udzielam korepetycji /czytaj :balujemy/z Basią - Bajbusem :D
Danusiu to "nie tylko" jak rozumiem chodzi o gotóweczkę za usługę a korepetycje w jakim temacie?

szekla
24-10-2008, 18:52
Tadziu rozumiesz :) i to niestety nie ostatnia wizyta :rolleyes:.A korepetycje dotyczyły poruszania się po internecie i forum:D, tak troche na zasadzie - co wiemy to powiemy :D.
Alu -Gerla bardzo przypomina naszą Japcie

tar-ninka
24-10-2008, 19:16
A hoj załogo !
Danusiu, biedna jestes , ale przynajmniej juz cie nie bedzie bolał ten kiełek
Alusiu , Gerla sliczna i Atos...
Ja chcę psaaaa...:mad:

bogda
24-10-2008, 19:22
Witam całą załogę :)
Ale zimno dziś się zrobiło, ja się z tym nie zgadzam!!!
Tarninko, daje se spokój, jak chcesz latać na spacery w słotę, deszcz, pluchę, zawieję....to kup sobie psa, ja się już z tego wyleczyłam :)

bogda
24-10-2008, 19:24
Byłam na łajbie, piękny wiersz zamieściłaś Tarninko...:)

Stanley
24-10-2008, 19:28
Tarninko jezeli chcesz mieć zwierzaka to podeślę ci mojego moją muchę.Słuchaj same zalety wychodzi na spacer sama tylko gazetą wskazujesz jej okno,tania w eksploatacji ,nie szczeka i nie absorbuje Twojej uwagi i ma jeszcze jedną zaletę jak Cię wkurzy ktoś na forum nadajesz jej imię adwersarza i poprzez energiczny ruch gazetą ekspediujesz na dwór.Polecam i wysyłam Ci gratis a co lubię Cię.
Też byłem na łajbie Tarninko.

tar-ninka
24-10-2008, 19:29
Bogusiu miło ze nie tylko ja plątam sie po naszej łajbie
Pies... no własnie o te spacery poranno deszczowe chodzi. :mad:
ale bardzo tesknie za psinka ,

bogda
24-10-2008, 19:32
Stanley...ale do muchy się nie przytulisz, a do psiaka to i owszem :)

Stanley
24-10-2008, 19:34
Bogda nie żartuj psiak do przytulania ja to inaczej nazywam ale nie czepiam się do nazwy czy to misiu czy to psiak ale oryginalne fakt.

Alsko
24-10-2008, 19:41
Stan, mucha - owszem. Nadaje się do wyeksmitowania po uprzednich chrzcinach.
Ale nie zrobi Ci "pies ci mordę lizał", nie pogadasz...
E, tam! Chciałam zrozumieć maszynerię skanera, a skończyło się na grzebaniu w zdjęciach...
Dajcie jakiegoś drinka!!!

tadeusz50
24-10-2008, 19:52
Bogusiu miło ze nie tylko ja plątam sie po naszej łajbie
Pies... no własnie o te spacery poranno deszczowe chodzi. :mad:
ale bardzo tesknie za psinka ,
A jeszcze lepsze są spacery w środku nocy gdy właśnie leje albo i śnieży i nie ma zmiłuj. Tak niestety czasem tez bywa. hi hi hi hi:D :D

tar-ninka
24-10-2008, 19:55
Stanley'u , Bogda i Alsko ma rację z tym przytulaniem .
nie chcę muchy chcę ..ee ...nie wazne co chcę ,
tylko co mogę.
Tadziu przez lata całe psinki mnie miały .. teraz żal..
I wszystkie były dobrze wychowane w nocy nie wychodziły ..były kochane

Malgorzata 50
24-10-2008, 19:59
Tarninko jezeli chcesz mieć zwierzaka to podeślę ci mojego moją muchę.Słuchaj same zalety wychodzi na spacer sama tylko gazetą wskazujesz jej okno,tania w eksploatacji ,nie szczeka i nie absorbuje Twojej uwagi i ma jeszcze jedną zaletę jak Cię wkurzy ktoś na forum nadajesz jej imię adwersarza i poprzez energiczny ruch gazetą ekspediujesz na dwór.Polecam i wysyłam Ci gratis a co lubię Cię.
Też byłem na łajbie Tarninko.
Stanley nie wygłupiaj się z tym podsyłaniem muchy -przecież ona by bidula w celach samobójczych z tęsknoty za tobą rzuciła sie pierwszą lepszą pajęczynę.......pozdrów muchę ode mnie

szekla
24-10-2008, 20:01
Ala w jeden dzien chcesz zrozumiec te maszynerie? i moze jeszcze pokochac ? litosci ....
Tarn-inko jak tak bardzo chcesz wyprowadzac psa to mam pomysł - rób to wirtualnie - Tadeusz ci może smsa wysłac i bedziesz z nimi duchowo...szczególnie o piątej rano :D/

Stanley
24-10-2008, 20:03
Małgośka co mi się wydaje ze chcesz być matką chrzesną mojej muchy.
I tak mnie nie przekonaliście znam inne ciekawsze sposoby na to jak to ujeła Ala "pies ci mordę polizał".

Alsko
24-10-2008, 20:06
Danusiu, Ty mnie nie strasz!
Jeden dzień to mało??? A co ja komu zrobiłam, że mam być tak karana?! To jest użytkowa rzecz ili nie?! No to niech mi służy, a nie znęca się nade mną!!!

Olali mnie, drinka nie dali :confused: Sama sobie wzięłam. I piję zdrowie drukarki mojej kochanej :D

Stan, a to na pewno będzie pies? W tym ciekawszym sposobie?

tadeusz50
24-10-2008, 20:12
cytat
Tadziu przez lata całe psinki mnie miały .. teraz żal..
I wszystkie były dobrze wychowane w nocy nie wychodziły ..były kochane
Widocznie mam żle wychowanego psa bo bardzo rzadko ale jednak zdarza się spacer nocny. Można policzyć na palcach ale było i nie mam się czego wypierać. Uroki pobytu psa w domu.
__________________

Stanley
24-10-2008, 20:19
Ala węzykiem, wężykiem!

tar-ninka
24-10-2008, 20:26
Tadziuu ja nie mówię że Atos żle wychowany ...
wiem tez że czasem w nocy potrzeba przycisnie , i to nie tylko psa
Ale wiem ze sa takie psy ,ktore chcą i już .
Moja znajoma ma taką sunię i ona ją wyprowadza kiedy chce .
Dobrze ze jest duza to sie nie musi bac . Bo przeciez nie wiadomo czy zła .
a to sunia sama łagodnośc . Tylko swoja panią tresuje hihi.
Danusiu wirtualnie wyprowadzac ?
wirtualne drinki, wirtualne podróże , wirtualne ...eee
zrobi mi kto drinka..wirtualnegooo:mad:

Stanley
24-10-2008, 20:29
Masz bidulo daję Ci mojego Jasia 100% wirtualny a co.

martunia
24-10-2008, 20:31
Tarninko byłam na łajbie.
Jesteś kochana.

tar-ninka
24-10-2008, 20:40
Dzięki Stanley'u ,jestes..ty jeden sie ulitowałeś .
Martuniu nie.. ..lubię tam tak sobie pod masztem posiedzieć
a wiersze Ewitki wklejam ..zamiast.

martunia
24-10-2008, 20:42
Właśnie Tarninko, pod masztem posiedzieć.
Ile pogaduszek pod tym masztem było.

Stanley
24-10-2008, 20:44
:D Tarninko:D

szekla
24-10-2008, 21:01
Dzięki Stanley'u ,jestes..ty jeden sie ulitowałeś .
Martuniu nie.. ..lubię tam tak sobie pod masztem posiedzieć
a wiersze Ewitki wklejam ..zamiast.
tam pewno przysiadają na chwilke zadumy....

tar-ninka
24-10-2008, 21:08
Danusiu tez tak nczasem myslę , tak lubiła łajbę
Zaspiewaj Danusiu jaka szante ..prosze

szekla
24-10-2008, 21:23
Danusiu tez tak nczasem myslę , tak lubiła łajbę
Zaspiewaj Danusiu jaka szante ..prosze
http://www.voila.pl/231/4czq2/?1
tak mi sie ta pioseneczka skojarzyła z......

tar-ninka
24-10-2008, 21:27
Danusiu dziękuje . Kochana jestes wiesz..
Nie widze przeszkod abysmy czasem naszych ukochanych szant posluchali..

tadeusz50
24-10-2008, 21:28
Widzę wieczór wspomnień też bym usiadł pod masztem

tar-ninka
24-10-2008, 21:33
Tadziu myslę ze jak skończę wklejać wiersze
to się wszyscy spotkamy na łajbie pod masztem .
Posłuchamy szant powspominamy ,pogadamy..

tadeusz50
24-10-2008, 21:35
Dobry pomysł, popieram

szekla
24-10-2008, 22:09
Dobry pomysł, popieram
warunkiem, że do tego czasu uzupełnisz wyposażenie komputera o głosniki ;) inaczej ze słuchania szant nici :)

bogda
24-10-2008, 22:27
Albo grajcie, albo śpiewajcie, bo ja już zasypiam taka cisza dookoła :) tylko stuk, stuk po szynach....

bogda
24-10-2008, 22:31
Uśpiło mnie to stukanie, spokojnej nocy załogo :)

szekla
24-10-2008, 22:39
mówie dobranoc załogo.... jutro pogramy... albo pośpiewamy....albo co...

tadeusz50
24-10-2008, 22:53
warunkiem, że do tego czasu uzupełnisz wyposażenie komputera o głosniki ;) inaczej ze słuchania szant nici :)
Hmmmm muszę poczekać na wpływ na konto. Niestety ale Święto Zmarłych co roku mnie rujnuje.

tadeusz50
25-10-2008, 06:53
Dzień dobry.
Jak do tej pory widzę, że wszyscy jeszcze smacznie sobie śpią. Cichutko przemykam się do WARS-u na poranną kawę. Dziiś mam wolne od Huragana.

tar-ninka
25-10-2008, 09:33
Dzień dobry wszystkim miłym pasazerom .
. . . . . . . . . . . . . . .http://img407.imageshack.us/img407/2344/kawakg2.jpg (http://imageshack.us)
Witaj Tadziu ranny ptaszku...

szekla
25-10-2008, 10:11
miłego wolnego reala Tadziu :D
Tarninko buziaki /szkoda ze nie ma emotki w zestawie :*/
no i cmok poranny dla Ali :*
też mam wolne /od pirata/ moge przy komputrze cały dzień :D

Scarlett
25-10-2008, 10:13
Witaj załogo w sobotni poranek. Spieszę do osobowego z piosenką, aby dzień miło zacząć - posłuchajmy Maryli Rodowicz, że jest cudnie.

http://pl.youtube.com/watch?v=_FsWLEy2lmU

bogda
25-10-2008, 18:22
Witam załogę :) ale kogo witać jak nikogo nie ma, gdzieś się wszyscy rozleżli...
Fakt, pogoda sprzyja spacerom i różnorakim robotom, ale przez cały dzień?!
Mam se gadać sama z sobą??? idę poczytać ....

tadeusz50
25-10-2008, 18:27
Wróć Bogda
Ja jestem tylko trochę się przyczaiłem i spoglądam zza rogu.

bogda
25-10-2008, 18:32
No i co widzisz??? bo coś zamglone jest bardzo :)

tadeusz50
25-10-2008, 18:36
W pewnym filmie -pewnie wiesz o jaki chodzi- "Widzę ciemność, widzę ciemność" hi hi hi Jeszcze tak nie jest ale zmrok się zbliża, jutro już będzie ciemność.

bogda
25-10-2008, 18:38
Hihihi...film świetny :D
Fakt, jutro już o tej porze będzie ciemno, niby dłużej się śpi, ale dzień już bardzo krótki będzie....nie cierpię zimy :mad:

Scarlett
25-10-2008, 18:46
i ja nie cierpię zimy - a kyż

tadeusz50
25-10-2008, 18:48
Ale dzieci mają radochę, oczywiście gdy jest śnieg.

bogda
25-10-2008, 18:49
Sagula...myślę, że jest takich więcej, ale co mamy zrobić, jakoś to przetrwamy, przecież to już nie pierwsza zima :) a może będzie łagodna...

bogda
25-10-2008, 18:49
Tadziu...śniegu też nie lubię, bo muszę odśnieżać :D

tadeusz50
25-10-2008, 18:53
Ja też muszę odśnieżać ale na to nie mamy rady.

Scarlett
25-10-2008, 18:55
Przerażają mnie te długie wieczory, ale odśnieżać nie muszę naszczęście.

tadeusz50
25-10-2008, 18:58
Odśnieżanie, grabinie liści to "uroki" posiadania nieruchomości.

Alsko
25-10-2008, 19:30
Łagodna, sroga, krótka, długa - zima jest do bani. Nie lubię!!!
A może tak zadołować się w jakiejś jaskini przytulnej? I pohibernować do wiosny?
Tadzik - wczesny ptaszek - nas obudzi w razie co ;)

tadeusz50
25-10-2008, 19:33
Alu- ale ja też chętnie się hibernuję, byle nie tak jak w "Seksmisji"

Alsko
25-10-2008, 19:43
W "Seksmisji" trochę to trwało...
Mnie tej hibernacji wystarczą 4 miesiące :D
Na razie jakoś-takoś jest. Ale kiedy pójdzie w ruch ubieranie się na cebulę, brr, wrr!
Hej, załogo! Gdzie się podziewacie?
Pograłybyście, pogadały na wesoło na koniec takiego burego dnia...

bogda
25-10-2008, 19:43
A ja się nie będę hibernować, wypowiadam walkę zimie i podejmuję rzuconą rękawicę....i tak wygram :)

Tarninko....dziękuję za piękny wiersz Ewy na łajbie :) cała Ewa ...

tar-ninka
25-10-2008, 19:47
A hoj załogo ..
Alusiu ja tez nie przepadam za zimą brrr.. żadną .
Ale hibernować się ... nieee
Wolałabym do ciepłych krajów , do słoneczka

tadeusz50
25-10-2008, 19:49
Alu u mnie ten dzień nie był wcale bury a wręcz słoneczny. Z ubieraniem to fakt długo to schodzi, nie to co dwie trzy sztuki i już jest się ubrany do wyjścia.

bogda
25-10-2008, 19:54
No właśnie i jeszcze to ubieranie, latem to tylko myk myk i już człowiek gotowy, a zimą....sami wiecie :D

Alsko
25-10-2008, 19:55
No! Ja też bym w rękę kamyk zielony i hajda!
Pomarzyć sobie można, czemu nie...
Na razie będę obserwowała tę walkę Bogdy :D Cóś mi się zdaje, że ona da radę. Zawzięła się chyba.

bogda
25-10-2008, 19:58
Jasne Alusiu, już sprzęt bojowy naoliwiony :D będę Wam zdawać relacje :D ale póki co, cieszę się jeszcze słonkiem :)

tadeusz50
25-10-2008, 20:00
To jest właśnie to gdy pies gwałtownie dopomina się spaceru a tu ubieram się i ubieram i jeszcze buty, czapka itd A on pogania łapą zaczepia okrąża. hi hi hi

bogda
25-10-2008, 20:03
Tadziu...nic nie mów o czapce, nie cierpię czapki...

tadeusz50
25-10-2008, 20:10
Też jej nie lubię, kiedyś gdy była naturalna czapka, można było chodzić bez niej. Teraz gdy czacha prześwituje jest konieczność.

Stanley
25-10-2008, 20:24
Co tak marudzicie dzisiaj bigosu w Warsie zabrakło czy co?
Wróciłem znad morza,woda spokojna jak w jeziorze cisza spokój tylko mewy drą dzioby.Co może być lepszego o tego stanu? Ciepełko? Może jeszcze w jakimś ciepłym kurorcie? Zgoda fajnie ale gdzie ten szum naszego morza gdzie te nasze mewy i brak ludzi na plaży gdzie można spokojnie pogaworzyć z Neptunem o nie nie zamieniam się.
Spokojnie załoga bigos dowiozą.

bogda
25-10-2008, 20:27
Stan...nie każdy ma taki dostęp do morza, żeby się pozachwycać szumem fal, ciszą i mewami...ja się będę zachwycać i emocjonować tirami, które nie będą mogły podjechać pod górkę, to są dopiero emocje, prawie jak na meczu :D

Stanley
25-10-2008, 20:37
Bodga fakt o tym aspekcie nie pomyślałem.
Dobra dobra już nic nie mówię

Alsko
25-10-2008, 20:37
Dobra, dobra! Szum Bałtyku, wrzaski mew i niech nawet będzie tupot o pusty pokład... Ale dlaczego bigos?! Musi być bigos?
Dajcie mi drinka, bo mnie ta kapucha zdenerwiła! Maślaki za mną chodzą, o!

Stanley
25-10-2008, 20:39
Ala grzybki ma MArtunia jak ją znam to Ciebie napewno poczęstuje

Alsko
25-10-2008, 20:45
No, tak! Martunia to te grzybki miała tydzień temu!!! Tak dobrze mi życzysz?
Może procenty mnie uratują ;):rolleyes:

martunia
25-10-2008, 20:50
Grzybki to ja dawno pożarłam.

Stanley
25-10-2008, 20:50
Coś podobnego to już tydzień minął?To gdzie ja zgubiłem ten tydzień.Alsko Jaś stoi w szafce polewej proszę bardzo a co mam gest weż całą flaszkę

Alsko
25-10-2008, 20:54
Jestem oszołomiona takim gestem!!!
I chętnie skorzystam, a co!

martunia
25-10-2008, 20:58
Alusiu to Ty lubisz tę truciznę na szczury?

tar-ninka
25-10-2008, 20:59
Hihi...Alusiu to i moze i ja się załapię na tego Jasia

Scarlett
25-10-2008, 21:01
18974Przychodzę z zaopatrzeniem, na długie wieczory dla załogi osobowego i mam nadzieję, że starczy na dłużej;) ;) ;)

martunia
25-10-2008, 21:02
Oj Sagula Ty skarb jesteś.

Alsko
25-10-2008, 21:03
Martuniu, jesteś smarkata - dlatego nie lubisz, hihihi!
Do tego trzeba dorosnąć, wiesz?
Tarninko, oczywiscie! Wprawdzie to niepełna butelka, ale dla nas starczy!!!

martunia
25-10-2008, 21:05
Zaraz smarkata!!
Babcia jestem, a co.

Alsko
25-10-2008, 21:07
Wielkie mecyje - babcia! To o niczym nie świadczy.
Ja znam taką, co babcią została w wieku 36 lat.

Stanley
25-10-2008, 21:13
Niepełna butelka no to fajnie mnie tydzień uciekł i do butelki tez ktoś zaglądał jak nic MArtunia do grzybków. Martuniu nie cichaczem masz stałe upoważnienie do mojego JAsia w końcu nauczymy Ciebie co jest dobre dla zdrowotności.

martunia
25-10-2008, 21:16
Hiii.Gadu, gadu, a drinki gdzie.
Wiecie przecie, że whiski brrr...........

martunia
25-10-2008, 21:17
Stan mam jeszcze ciągle w barku butelkę "danielsa".
Brrr to śmierdzi.

Stanley
25-10-2008, 21:20
Martunia dobrze poświęcę się znaj moje dobre serce pozbawię Cię tego smrodu wysyłaj do mnie wypiję za Twoje zdrowie niech tam a ty postaw w barku poisson czy jakoś tak niech pachnie

martunia
25-10-2008, 21:23
Stan z wielką przyjemnością.
Gdyby to się dało pić to moja córuś wykonałaby to gdy byłam wyjechana.

Stanley
25-10-2008, 21:25
No to teraz Martuniu się wzruszyłem, a co tam w końcu sobota otwieram winko i Twoje zdrowie.

martunia
25-10-2008, 21:26
Tarninko piękny wiersz dziś wkleiłaś.

martunia
25-10-2008, 21:27
Nasze zdrowie, załogo kochana.

bogda
25-10-2008, 21:29
Widzę, że i ja się na coś dobrego załapię :D

tadeusz50
25-10-2008, 21:33
Jak nie o żarciu to o %. % nie piję ale zaraz sobie zrobię kaszankę taką świeżą, kupiłem jeszcze ciepłą. Teraz przysmażę z cebulką mniam mniam,

bogda
25-10-2008, 21:35
Tadziu...zostaniesz podgryziony :D znowu zaczynasz o żarciu :D

martunia
25-10-2008, 21:35
Tadziu!!
Znów szczujesz?

Alsko
25-10-2008, 21:49
On to specjalnie robi, ten szczwacz jeden!
Cały dzień słowa nie piśnie o jedzeniu. Kawka najwyżej. Nadchodzi noc - w Tadziu budzi się demon żarciowy. Horror!!!

martunia
25-10-2008, 21:52
Noo i znów bym coś zjadła i nie jest to kanapka.
Demonie jeden.
Wrrr.

tadeusz50
25-10-2008, 21:52
No co Wy? Wy o % ja o żarciu a o bigosie kto zaczął? Teraz biegam od kuchenki do kompa a jaki zapach? Zaraz będę żarł.

bogda
25-10-2008, 21:53
No nie, idę stąd, zaraz się zaślinię :D

martunia
25-10-2008, 21:53
A to wredniak.

tadeusz50
25-10-2008, 21:58
On to specjalnie robi, ten szczwacz jeden!
Cały dzień słowa nie piśnie o jedzeniu. Kawka najwyżej. Nadchodzi noc - w Tadziu budzi się demon żarciowy. Horror!!!

Ten szczwacz to jest obrażliwe? Nie znam tego pojęcia.:D

Alsko
25-10-2008, 21:59
Co ja mam z ta wyobraźnią zrobić? Widzę go, tego pożeracza kaszanki, a wrrrr!

Martuniu! Zdrowie załogi i zwierzyńca!

Tadziu, tak naprawdę szczwacz - to jest opiekun psiej sfory w psiarni.
Nie jest obraźliwe, bo to było bądź co bądź stanowisko :-)
Tak mi się napisało...

martunia
25-10-2008, 22:01
Alusiu.
Czy Twoje koty są teraz takie mocno futrzaste?

tadeusz50
25-10-2008, 22:03
Alu ale ja się nie gniewam bo nie ma o co a że drażnię wieczorkiem. A kiedy ma to robić jak załogi przez cały dzionek nie uświadczysz w osobowym.

Alsko
25-10-2008, 22:05
Powinny być, Marylko. Ale chudną mi z powodu starości chyba, więc nie widać za bardzo tej puchatości.
Tequilla robi się puchata? Naucz ją lubić wyczesywanie. Nie będziesz miała problemów z linieniem. Mańka potrafi mnie prowadzić do szczotki - uwielbia to. A Teufel - fuka i pluje, drań jeden.

Tadziu - wet za wet! Wieczorkiem nawet lepiej to drażnienie wychodzi :-))

martunia
25-10-2008, 22:08
A widzisz.
Ja jej nigdy nie czesałam.
Puchata jest do obłędu.
Chodzi takie grube futro.

Alsko
25-10-2008, 22:10
To sobie wyobraź, co będzie, gdy zacznie zmieniać to zimowe futro!
Tym bardziej że koty domowe lubią linieć okragły rok. Wszędzie bedziesz miała kłaczki. A i ona się naje myjąc się. A to niebezpieczne bywa.

martunia
25-10-2008, 22:13
Jezusiczku, na podłodze mam białe futro.
Alusiu w karmię, którą jej kupuję jest coś co ma przeciwdziałać tym kłaczkom w przewodzie pokarmowym.

tadeusz50
25-10-2008, 22:17
Kłaczki od Atosa to ja mam cały rok. Jest tylko taka zmiana, że jest ich mniej lub więcej a jest czesany, może nie za często.

Alsko
25-10-2008, 22:28
Podłoga i kąty to jest małe miki.
Gorzej z ubraniami. Ja dostaję białej gorączki, kiedy mam doczyścić coś ciemnego, takie granatowe na ten przykład.
Kiedyś były aerozolowe psikacze czegoś antystatycznego. Teraz znikło z drogerii.

bogda
25-10-2008, 22:32
Mój syn ma goldena,jasnego....pies prześliczny, ale jak wychodzę od nich to przez kilkanaście minut czyszczę się na ulicy, żeby doprowadzić ubranie do stanu używalności i nie wzbudzać dziwnych spojrzeń przechodniów :D

Stanley
25-10-2008, 22:35
Hi hi a nie mówiłem mucha tylko mucha.Ahoj załogo kolorowych snów.

bogda
25-10-2008, 22:38
Stanley, a mucha też brudzi...zwłaszcza ubranko, jak upstrzy swoimi odchodami :D i trudne do usunięcia :D

Alsko
25-10-2008, 22:59
Ahoj, załogo!
Dobrego, długiego snu po przestawieniu zegara!!!

bogda
25-10-2008, 23:00
Miła załogo, udaję się na swoje wyrko i proszę nie budzić wcześnie rano, spokojnej nocy...dobranoc :)

tadeusz50
25-10-2008, 23:01
Dobranoc Alu. Dziś można się wyspać prawda śpiochy. Kto nim jest? Są odważni?

martunia
25-10-2008, 23:02
Jam jest śpioch do potęgi entej.

martunia
25-10-2008, 23:02
Pa kochane.
Niech Wam się słonko przyśni.

tadeusz50
26-10-2008, 07:40
Dzień dobry
Witam załogę po zmianie czasu. Ja jestem już po spacerku z Atosem -jemu zegarek nie przestawił się hi hi hi- Teraz udaję się do WARS-u na kawę. Będzie tam ktoś? Miłego, pogodnego i bezstresowego najdłuższego dnia w roku (25 godzin)

Alsko
26-10-2008, 08:45
A, właśnie! Zegary poprzestawiałam, a o zwierzęcych nie pomyślałam, wrrr!
Najdłuższy dzień? Z powodu przestawienia czasu?
O, to bez drugiej kawy się nie obejdzie.
Dobrego dnia, załogo!!!

tadeusz50
26-10-2008, 08:49
Alu właśnie jestem przy drugiej kawie i śniadanku. Jeśli doba ma 25 godzin to pewnie jest najdłuższym dniem w roku.

Alsko
26-10-2008, 08:54
A nie!!! Jest najdłuższą dobą. ;)
Na dobę składa się dzień i noc, a my sterujemy w stronę najkrótszego dnia, w okolicach Wigilii wypadnie taki.
Właśnie m.in. z powodu krótkiego dnia nie lubię tej pory roku, bo światłolubna jestem.

Scarlett
26-10-2008, 08:58
Ahoj załogo. Witam w niedzielny poranek i życzę słonecznej niedzieli.

tadeusz50
26-10-2008, 09:03
Alu ale potocznie mówi się dzień=doba stąd mój wywód. Pewnie, że dzień = jasność jet najdłuższy w czerwcu a najkrótszy w grudniu. Pozdrawiam.
Witaj Elu

szekla
26-10-2008, 09:06
wczoraj miałam dzień bez internetu :mad: niestety
ale dzisiaj myśle, ze bedzie lepiej :)

bogda
26-10-2008, 10:32
Witam całą załogę :) i miłego dnia życzę :)
Wszyscy wyspani, radośni i tak ma być, słonko u mnie pięknie świeci...trzeba zrobić jakiś wypad w plener.

tar-ninka
26-10-2008, 10:39
Witam wszystkich serdecznie i słonecznie:D
Moj kompuś dzisiaj bawi sie ze mna w ciuciubabkę
raz jest ..raz niema internetu
Korzystajac ze jest..niedzielną kawe przynoszę
. . . . . . . . . . http://img115.imageshack.us/img115/4035/beztytuu9hu1.gif (http://imageshack.us)

tadeusz50
26-10-2008, 17:01
Stoi na stacji lokomotywa......
Oj chyba stoi bo załoga rozpierzchła się gdzieś w realu i nikogo nie widzę. Ahoj jest tam kto??

Alsko
26-10-2008, 18:00
Ja jestem, trochę tylko zaplątana w zawiłości sprzętowe :confused:

Mam wiadomość od Wilczki:
jest pozbawiona dostępu do netu z powodu awarii, która nie tylko ją dotknęła.
Pozdrowienia przesyła całej załodze :D

tadeusz50
26-10-2008, 18:09
Podziękuj Wilczce Alu i niech się wygrzebie z awarii. A ty ujarzmiaj sprzęt, pewnie z biegiem czasu to się uda.

Alsko
26-10-2008, 18:39
Hiii, Tadziu, jestem dumna jak paw ;) Zeskanowałam, pokadrowałam i coś tam jeszcze zrobiłam kilkunastu zdjęciom i - tfu! tfu! przez lewe ramię - niczego nie zepsułam. Chyba nie...

tar-ninka
26-10-2008, 18:52
Alusiu..... Gratulacje
Rozumiem co czujesz, bo i ja gdy uda mi sie cos nie zepsuc jestem dumna jak paw...:D

Alsko
26-10-2008, 18:55
Np, Tarninko, widziałam, co Ci się dziś "zrobiło" :D
Masz być z czego dumna!!!

bogda
26-10-2008, 19:00
Witam ponownie, wszyscy powolutku docierają na swoje miejsca, pociąg się zapełnia, idę na coś słodkiego ....

Tarninko...widziałam i czytałam, pięknie to robisz :)

tar-ninka
26-10-2008, 19:06
Dzis Alusiu to nie była moja zasługa
to coś z serwerem było nie tak.
Sam się naprawił hihihi
Dzisiaj byla cudowna pogoda , bylam na spacerze ..jak zwykle i...
..i wyobraz sobie znalazłam fijołki , piekne dorodne fijołki
a przecież to kwiatki wiosennne, a tu listopad za progiem..
Jak myslisz może zima zapomni o nas i wiosna przyjdzie ..
bo i stokrotek duzo jeszcze jest ...

Bogusiu witaj ..dziękuje że zaglądasz ..

bogda
26-10-2008, 19:08
Teraz doczytałam o Wilczku....buziaki dla niej :)

Alsko
26-10-2008, 19:10
Ale bym chciała!!!
Niestety, to długie babie lato daje takie cuda.

Tarninko, nie zrozumiałaś mnie! Ja Ciebie chwalę. Się zachwycam tym, co na łajbie! To Twoja robota, nie serwera przecież!

tar-ninka
26-10-2008, 19:19
Alusiu , o wiosnie marzę , o wiosnie ..
to i tęsknie mi sie zrobilo..i um nie tak działa:D

martunia
26-10-2008, 20:13
Tarninko zaglądałam już na łajbę.
Sciskam Cię.
Alusiu ucałuj Anię.

Alsko
26-10-2008, 20:13
Hihihihi, w wątku "Orły, sokoły"... Stan znowu miauknął o zauroczeniu kobiecymi "dużymi oczami".
Przypomniał mi się Wojciech Mann, który powiedział kiedyś do mikrofonu, że gdyby był kobietą - nie wychodziłby z domu. Bo bawiłby się własnymi "oczami" :D ;)
Tam tego nie napisałam, bo zaraz na mnie napadnie misjonarz i znowu mi będzie w metrykę zaglądał :mad: Ale niech spróbuje w naszym azylu!!!

Marylko, Wilczka już dawno hurtowo ucałowana jest. O!

Mar-Basia
26-10-2008, 20:23
Hihihihi, w wątku "Orły, sokoły"... Stan znowu miauknął o zauroczeniu kobiecymi "dużymi oczami".
Przypomniał mi się Wojciech Mann, który powiedział kiedyś do mikrofonu, że gdyby był kobietą - nie wychodziłby z domu. Bo bawiłby się własnymi "oczami" :D ;)
Tam tego nie napisałam, bo zaraz na mnie napadnie misjonarz i znowu mi będzie w metrykę zaglądał :mad: Ale niech spróbuje w naszym azylu!!!
!

Tu?........blagam, nie wywoluj wilka z lasu. Teraz do powaznych spraw...co z Warsem? bo mi w zaladku burczy!;)

tadeusz50
26-10-2008, 20:24
Alu nie wywołuj wilka z lasu. a kysz.

tadeusz50
26-10-2008, 20:25
Bez komentarza

Alsko
26-10-2008, 20:26
MarBasiu, gdzie Ci burczy????

http://iv.pl/images/wguzdrfe6s99imlv37m.gif

martunia
26-10-2008, 20:27
Tylko nie wyskakujcie znowu z żarciem.

martunia
26-10-2008, 20:28
No tak i wjechała mi z tym barem pod nos.
Zaraz ktoś zacznie szczuć.

Alsko
26-10-2008, 20:28
Ale cwaniara z Marbelli! Poprawiła! I moje pytanie zawisło, hihihihihi

Marylko, przepraszam! Już nie wiem, co mm robić... Jednemu dogodzisz, drugi będzie warczał. Buuuuu!

tadeusz50
26-10-2008, 20:29
To co będziemy robić w WARS-ie Martuniu

tar-ninka
26-10-2008, 20:29
Martuniu żarełko nie , ale szklankę piwa bym sie chętnie napiła
No co..lubie czasem piwo .:D

martunia
26-10-2008, 20:30
Kanapki z serkiem to nie łaska?

martunia
26-10-2008, 20:31
Tarninko chodź mam reddsa cytrynowego.

Stanley
26-10-2008, 20:32
No to cześć załogo Warsu a co to bigos dowiezli?
Tarninko piwo jest dobre na wszystko jeszcze żeby mi się chciało zrobić grzańca no no mój mięsień piwny były kontent bardzo.

Alsko
26-10-2008, 20:32
Taaa! I jajka na twardo, udkiem kurczaka zagryzane. Jak to w pociągu...

tar-ninka
26-10-2008, 20:33
Martuniu juz idę super,
a ten serek to może być ..solo, bez chleba
bo ja pszepani sery baardzo lubię wszystkie .
Stanley ja dzisiaj dałam sobie odpust zupełny
nie mysle o zadnych miesniach ani bioderkach
Mozesz tego grzanca zrobic dla ..mi

bogda
26-10-2008, 20:34
Nooo...grzanego piwka też bym się chętnie napiła, tylko nie ma mi kto zrobić :D

Alsko
26-10-2008, 20:36
Tylko takie cóś znalazłam. Napisane na totym jest: grzane piwo. Nie mam grzańca.
Podczaszko, masz?

http://iv.pl/images/oo1cv6m4bm1inl5r9zhv.jpg

martunia
26-10-2008, 20:37
Jeśli już piwo, to lubię tylko zimne.

Karol X
26-10-2008, 20:42
Zapraszam na cieplutkie jeszcze pierozki:D
http://img407.imageshack.us/img407/2225/roznefotki006pb4.th.jpg (http://img407.imageshack.us/my.php?image=roznefotki006pb4.jpg)
Jedne z kapusta i grzybami,a drugie z miesem.
Do tego winko.
Smacznego!

Stanley
26-10-2008, 20:45
Karol mogę trochę pomarudzić? Ja chętnie bo coś mi się nie chce kolacji zrobić ale jeżeli można to chętnie to winko i środek z tych pierożków z miesem OK?

tadeusz50
26-10-2008, 20:45
Dziękuję Karolu za pierożki z mięsem, chętnie się załapę. Z winka rezygnuję.

tadeusz50
26-10-2008, 20:47
Karol mogę trochę pomarudzić? Ja chętnie bo coś mi się nie chce kolacji zrobić ale jeżeli można to chętnie to winko i środek z tych pierożków z miesem OK?
Stanley to może jeszcze pogryżć i przetrawić?:D :D

Alsko
26-10-2008, 20:47
Piracie, kogo Ty obrabowałeś tym razem?

Wiedziałam, że będą się nade mną znęcać wieczorem, ale pierogowe tortury to tylko pirat mógł wymyślić!!! A, kysz!

tar-ninka
26-10-2008, 20:48
Alinko mam grzanca ,
a jakze , przeca poczaszka jestem ,no nie?;)
. . . . . . . http://img84.imageshack.us/img84/9448/31236zimowygrzaniec02pb4.jpg (http://imageshack.us)

Stanley
26-10-2008, 20:49
Wiesz Tadeusz te wszystkie mączne wyroby jakoś nie umię pogryżć i coś przez gardło mi nie przechodzą.

martunia
26-10-2008, 20:50
Alusiu znów jestem głodna.
W domu mam tylko ser i szynkę.
Nie chcę kanapki.

bogda
26-10-2008, 20:50
Jak to, pierogi bez ciasta...toż to profanacja pierogów :D

Karolu, a te pierogi to własnej roboty???

martunia
26-10-2008, 20:51
Stan, mój tato twierdził, że od mąki żołądek się kurzy.

Stanley
26-10-2008, 20:52
Christ Tarninko stop toż widzę ze na podłodze tego grzańca już pijesz Dziewczyno starczy bo czarno to widzę.
Martunia mądry ten Twój Tata zgadzam się z nim.

bogda
26-10-2008, 20:52
Martuniu...i podobno nogi się krzywią :D

martunia
26-10-2008, 20:53
O nogach nie wiedziałam.
Oj to groźne.

tadeusz50
26-10-2008, 20:53
Stanley a chlebek to ty jadasz? To tyż mąka.

tar-ninka
26-10-2008, 20:59
Martuniu..od mąki nie zołądek sie kurczy tylko ubrania
Stanley musiałam zejsc "do parteru " z tym grzancem
bo po wypróbowaniu tych przepisów..sam rozumiesz hihi
http://www.e-lama.pl/artykuly/4900/Grzaniec-metoda-na-chloda/

Karol X
26-10-2008, 21:02
Uwielbiam wszystkie maczne potrawy.
Makaron zjadam z rosolem lub zupa pomidorowa,nigdy rosol z makaronem:D .
Pierozki robione przez moja malzonke.
Troche przytylem,ale faktem jest tez,ze duzo pracuje to i mam gdzie to spalic.
Mam tez ciasto,moze ktos reflektuje?

martunia
26-10-2008, 21:05
Zjadłabym szarlotkę.
Moja mama dobrą piekła.

Stanley
26-10-2008, 21:08
Karolu mimo mojej niechęci do potraw mącznych ale tylko obiadowych to taki torcik czekoladowy gdybyś miał to i owszem cholera lubię słodycze.

Karol X
26-10-2008, 21:23
Stanley
Nie mam torcika czekoladowego,ale mam inne ciasto,zaznaczam,ze tez slodkie.
Domowy wypiek.
Zapraszam zaloge na poczestunek.
http://img160.imageshack.us/img160/7613/roznefotki018ql6.th.jpg (http://img160.imageshack.us/my.php?image=roznefotki018ql6.jpg)http://img160.imageshack.us/images/thpix.gif (http://g.imageshack.us/thpix.php)

Stanley
26-10-2008, 21:27
Chwytam dwa kawałki Karolu bo jestem duży i znikam Dobranoc załogo Ahoj

martunia
26-10-2008, 21:29
Skosztuję i ja bo jakiś szperacz mi się włączył.

tadeusz50
26-10-2008, 21:34
Ahoj ucieknierze Stanley.

martunia
26-10-2008, 21:50
Stan zachowuje się zupełnie jak moja kotka.
Ciasto z talerza i w nogi.

Karol X
26-10-2008, 21:56
Wczoraj byla u nas starsza pani,liczaca sobie 79 lat.
Na stole stala dynia,ktora zabieramy za kilka dni do wnuczek do Sztokholmu.
Opowiedzielismy jej,ze tu taki zwyczaj(ta pani mieszka w Polsce centralnej)robienia z dynii ducha.
Opowiedziala nam,ze takie zwyczaje panowaly w Polsce juz przed wojna.
Mieszkala jako mloda dziewczynka w folwarku,gdzie byla sluzba.
Dnie schodzily mlodym dziewczynom na pracy,a kiedy nastal dzien przed Wszystkimi Swietymi,to wybierali najokazalsza dynie z pola,drazyli w niej oczy,nos,zeby.
Do srodka wstawiali swieczke.Te dynie przybijano na deseczke,na dlugim kiju.
Jedna z wybranych dziewczat zakladala na siebie biale przescieradlo,spiete agrafka i tak dzierzac w reku te dynie na kiju wyruszala na wies w asyscie rozbawionej z tylu dziatwy.
Opowiadala tez o pewnym mlodziencu,ktory byl strasznie nieznosny dla calej sluzby.
Dziewczyny,chcac sie zemscic, wlozyly mu do lozka jeza,gdy ten myl sie i szykowal do snu.
Jez czujac cieplo pod pierzyna najezyl kolce i bylo mu tam dobrze.
Chlopak nic nie podejrzewajac,odkryl pierzyne i uwalil sie dupskiem na jeza.
Wyskoczyl z lozka jak oparzony,drac sie niemilosiernie.

Opowiadala tez,ze dzieci dziedzicow bawily sie najlepiej w towarzystwie sluzby i nudzily sie strasznie,gdy do dziedzicow przyjechalo kuzynostwo z dziecmi z tzw."dobrymi manierami".Az milo bylo sluchac jej opowiadan.
A mowia,ze halloween przywedrowalo z Ameryki::rolleyes: ...

Alsko
26-10-2008, 22:03
Przepraszam, że się nie zachwycam słodkościami, ale jestem wkufiona.
Pomyliła pewna pani z forum naszą Kapitankę z nie znaną nam Evitą i przypisała jej wiersze naszej Ewie.
Tak się nie robi!

martunia
26-10-2008, 22:04
Widzisz, czyli nie wszystko wiemy o halloween.
W Angli też obchodzą.
Wczoraj siostra mówiła, że Kinga idzie w piątek z koleżankami ze szkoły, będą chodziły przebrane po domach.