PDA

View Full Version : Dwa + 16-ie


inka-ni
25-10-2008, 23:37
Poruszyl mnie temat wielodzietnych rodzin,gdzie kobieta,rodzi i wciąz nie mówi- nie.Dorosle córki mają tego dosc próbując matkę namówić do antykoncepcji,a wręcz pilnują by rodzice nie spali razem.Inna rodzina uwaza,że dzieci są ich iwnetycją na stare lata...

Malgorzata 50
25-10-2008, 23:42
No cóż ,każdy robi jak uważa ,jak ktoś lubi dzieci......

inka-ni
25-10-2008, 23:51
Malgosiu tu się zastanawiam co kocha czy dzieci,które nie mają oddechu od rodzenstwa, czy sex-to już nawet nie sex tylko...

martunia
25-10-2008, 23:52
W tym temacie pewnie niepowinnam pisać.
Urodziłam jedno dziecko.
Ciąża była zagrożona, leżałam 7 mięsięcy.
Chyba nie miałam zacięcia do następnych.
Całe życie w ciąży?

Jadzia P.
25-10-2008, 23:57
To nie są normalne kobiety, tylko "maszyny" do rodzenia dzieci.

martunia
25-10-2008, 23:59
Bałam się to napisać.
Zgadzam się się z tym Jadziu.

inka-ni
26-10-2008, 00:00
Wiele urodzila w domu bez niczyjej pomocy.Ma wprawę Jadziu.

martunia
26-10-2008, 00:03
Dla mnie to jest Horror.

Malgorzata 50
26-10-2008, 00:08
Ale to jest ich prywatna sprawa,dzieci głodu nie cierpią ,są zadbane ,kształcone kochane ..a jak ktoś kocha być w ciąży i rodzić przez lata ..jego biznes.Wszak wg przykazań kościoła co rok prorok to miejsce w niebie gwarantowane .To nie są biedne wykorzystywane analfabetki tylko kobiety z pełną świadomością rodzące te dzieci ,rodziny które chcą mieć tyle dzieci i nikomu krzywda się nie dzieje ..więc na co się oburzać .Nam nikt nie każe czynić tak samo...a zresztą już po herbacie....

Jadzia P.
26-10-2008, 00:09
Ja zawsze mówię, że nie sztuka urodzić ( chociaż dla mnie była to sztuka bo cała ciąże z córką przeleżłam w szpitalu ), ale sztuka wychować.
A takie nie zajmują się wychowywaniem dzieci. Tam dzieci opiekują sie dziećmi. A matka tylko rodzi...

Jadzia P.
26-10-2008, 00:11
Małgosiu, czy Ty aby napewno zastanowiłaś się nad tym co napisałaś ?

Malgorzata 50
26-10-2008, 00:11
i to jest zdrowe i to jest wielka zaleta wielodzietnych rodzin ,że dzieci są niesamowicie uspołecznione .Co nie oznacza iż kiedykolwiek chciałam taką rodzinę mieć ,ale nie widzę powodów do oburzenia czy krytyki...chcą to mają i nikomu się krzywda w tych akurat rodzinach nie dzieje

Malgorzata 50
26-10-2008, 00:11
Absolutnie się zastanowiłam -nie lubię wydziwiać nad cudzym życiem..każdy żyje jak chce

Mar-Basia
26-10-2008, 00:15
To nie są normalne kobiety, tylko "maszyny" do rodzenia dzieci.
Genialny komplement. Mam siedmioro dzieci, w tym dwa razy blizniaki. Nie zauwazylam abym miala slady nienormalnosci. Dzieciaki sa wspaniale, wyksztalcone, nic im nie brakowalo w zyciu. Gdzie jest problem?

Jadzia P.
26-10-2008, 00:16
Marbello, siedem a szesnaście to jest chyba jakaś różnica. Prawda ?

Malgorzata 50
26-10-2008, 00:17
Basiu patrz wyżej wyraziłam swoją opinię w tym temacie -nic nikomu do tego jak żyją inni...każdy ma tyle dzieci na ile go stać i ile chce mieć

Malgorzata 50
26-10-2008, 00:18
Marbello, siedem a szesnaście to jest chyba jakaś różnica. Prawda ? Niekoniecznie:)

inka-ni
26-10-2008, 00:19
Niestety to nie krytka,ona i tak robi co chce w brew woli swoich dzieci,które mowily,jak są postrzegane,ze smierdzą.No tu się nie dziwię,bo nie wiem kiedy zaczynają mycie się,i w jakiej kolejnosci 18 osób korzysta z ubigacji.No gdyby mialy wilę z 8-mioma pokojami i lazienkami też nie byloby za dużo.

Malgorzata 50
26-10-2008, 00:22
Tak ,ale to sprawa organizacji -nie bronię tej akurat niedomytej pani tylko zasady.

Jadzia P.
26-10-2008, 00:23
Małgosiu, jeżeli Ty nie widzisz różnicy pomiędzy siódemką dzieci a szesnastką, to ja juz więcej nie bedę z Tobą na ten temat dyskutowała .

Malgorzata 50
26-10-2008, 00:26
Pewnie, obraź się najlepiej ...nie widzę, bo to ciągle jest prywatna sprawa tej rodziny i dopóty wszyscy mają zapewnione to co powinni ....to jest tylko i wyłącznie ich broszka.

Jadzia P.
26-10-2008, 00:30
Ja się wcale nie obrażam, ale według mnie to nie jest normalne. Mnie byłoby szkoda tych dzieci.
Jakie one mają dzieciństwo, kiedy mają sie uczyć,jak cały czas muszą się zajmować młodszym rodzeństwem.

Malgorzata 50
26-10-2008, 00:35
Ja się wcale nie obrażam, ale według mnie to nie jest normalne. Mnie byłoby szkoda tych dzieci.
Jakie one mają dzieciństwo, kiedy mają sie uczyć,jak cały czas muszą się zajmować młodszym rodzeństwem.
Tak mi to zabrzmiało ,ale to pułapki forumowych pogaduszek...przepraszam więc.A żal..czy ja wiem...wszystko zależny jaki to jest dom.

Mar-Basia
26-10-2008, 01:06
Marbello, siedem a szesnaście to jest chyba jakaś różnica. Prawda ?

Nie pamietam, ktora pani z klanu Kennedy miala 11 dzieci, czy nawet wiecej. ?

Lila
26-10-2008, 01:15
Nie pamietam, ktora pani z klanu Kennedy miala 11 dzieci, czy nawet wiecej. ?

Żona Roberta Kennedyego.Tego samego ,co zabawiał się z Marylin Monroe,gdy żona była w kolejnej ciąży.
Kennedy może mieć dzieci 20.
Każdy może .Byle je utrzymać bez upokorzeń dla siebie i dzieci.

Jadzia P.
26-10-2008, 01:17
Marbello, czy Ty doprawdy niczego nie rozumiesz czy tylko udajesz ?
Panie w klanie Kenediego mogły rodzić nawet po 20 dzieci. Je po prostu było na to stać. Miały guwernantki, nianie i Bóg jedyny wie co jeszcze. Im niczego nie brakowało , ani ich dzieciom.Tam dzieci nie zajmowały się chowaniem rodzeństwa.
Natomiast przypadek o którym prowadzimy dyskusje, to w/g mnie patologia.
Czy nie zauważyłaś , że prawie zawsze tak jest, że czym większa bieda tym więcej dzieci ?
Niech państwo daje na wykarmienie, a starsze dzieci niech wychowują bo ja muszę urodzić następne .
Czy według Ciebie to jest normalne ??????
Według mnie zdecydowanie NIE !!!!!!!

Lila
26-10-2008, 01:22
Sorry,dla mnie też NIE.

Pani Kennedy na pewno by ją przebiła,niestety Bob zginął.

Karol X
26-10-2008, 01:22
Byl tez na JG(prywatnie).
Moze tam sie wyspowiadal z grzechow cudzolostwa?

Lila
26-10-2008, 01:27
Obaj bracia byli.I mieli się z czego spowiadać ,oj mieli.Edward zresztą też był.No ten ,sekretareczkę miał na sumieniu ,co się przy nim utopiła.

Johna i Jackie Kennedych miałam szczęście widzieć w czarnej limuzynie.Całkiem blisko.Nie mieli takiej ochrony jak w Dallas ,ale jechali wolno bardzo.
Jackie na żywo ....to trzeba zobaczyć ,chociaż przez chwilę.Ani fotografia ,ani film nie oddają jej uśmiechu .
Wszystkie dziewczyny z naszej klasy zapuściły sobie włosy na ''dżekikennedy'' .:)

Mar-Basia
26-10-2008, 01:52
Byl tez na JG(prywatnie).
Moze tam sie wyspowiadal z grzechow cudzolostwa?
Pokaz mi faceta, ktory nie ma na sumieniu cudzolostwa? Kiedys slyszalam wypowiedz madrego faceta, ze prawdziwy gentleman musi wszystkiego sprobowac RAZ. ;)

Malgorzata 50
26-10-2008, 02:30
I czasem to jest tzw "złoty strzał"

tadeusz50
26-10-2008, 07:34
Pozwolę wtrącić się w ten temat - oglądałem co prawda tak jednym okiem - te "Rozmowy w toku" i łapałem ię za głowę. Parę dni temu w Super Ekspressie tatuś ociec siedmiorga dzieci użalał się ze nie daje rady wychować dalej dzieci. Żona zmarła parę miesięcy temu. Przepraszam ale należy patrzeć też w nieprzewidywalną przyszłość. Sam też znałem taką rodzinę gdzie było bodaj 13 dzieci. Straciłem rachubę. Rodzina nastawiona typowo życzeniowo, mamy tyle dzieci i nam się należy, a bieda w domu okropna. Można mieć wiele dzieci ale gdy materialnie stać jest na nie.

aannaa235
26-10-2008, 07:48
Każdy zyje tak jak chce i chwała im za to. Tylko nie wyciągać rąk do państwa tzn. do nas wszystkich bo pomoc społeczna jest z naszych podatków:rolleyes:

Nika
26-10-2008, 08:29
w czasach naszych babek były codziennością-mówiło się "co rok prorok".Moja babcia miała 9 rodzeństwa,dziadek 10!Dzisiaj kobiety pracują,mieszkania są malutkie..panuje moda na 2+2.Każdy wybiera to,co uważa za słuszne.Jeśli rodziców stać na zapewnienie godziwych warunków do rozwoju fizycznego i psychicznego dziecka-niech tworzą z radosnym zapałem swoje drużyny piłkarskie.Na pewno Gocha ma rację,twierdząc,ze w rodzinach wielodzietnych dzieci są bardziej uspołecznione dzieki konieczności opiekowania sie młodszym rodzeństwem.

Malgorzata 50
26-10-2008, 10:30
.........oraz niezbędnemu podziałowi obowiązków..aaano a darmowe sanatorium ,DDSy ,opiekunki społeczne odwiedzające starszych nie są z naszych podatków???? J bym raczej miała zastrzeżenia do czerpania pełnymi garściami z naszych podatków na np.przeloty 2 samolotami skłóconych premiera i prezydenta niż na pomoc wielodzietnym rodzinom w potrzebie ....to powiedz mi na co właściwie chciałabyś przeznaczyć pieniądze z pomocy społecznej?????????? Oczywiście powinno to byc adresowane docelowa na dożywienie dzieci itd ,a nie gotówkowo.Ale nie można traktować rodzin wielodzietnych z rozdzielnika jako rodzin patologicznych bo to są dwie różne sprawy .Nie oglądałam tego programu ,być może w rodzinach tych konkretnych bylo coś nie halo ,ale nie można generalizować.A argumenty typu "pieniądze z naszych podatków" sa dla mnie poniżej pasa i demagogiczne.Od tego jestesmy zorganizowani w społeczeństwo ,żeby jakas część tego co wypracowujemy szła do "wspólnego kosza" m.in. na pomoc dla tych ,którzy są w potrzebie.

Lila
26-10-2008, 10:36
Aleś wyciągnęła argument.Jak królika z kapelusza .:D
Samolot do dzieci tak się ma jak płot do muru chińskiego.
16 -tka dzieci to dla mnie coś nie halo.Chyba,że są to 4x4 ,czyli czworaczki.Siła wyższa.

Malgorzata 50
26-10-2008, 10:38
Ma się skoro został wyciągnięty argument "pieniędzy z naszych podatków" .Halo ,nie halo -to jest sprawa tych którzy te dzieci mają i tyle...

Lila
26-10-2008, 10:44
Ma się skoro został wyciągnięty argument "pieniędzy z naszych podatków" .Halo ,nie halo -to jest sprawa tych którzy te dzieci mają i tyle...

Akurat ! A znasz taką ,która się sama utrzymuje ?
Ja nie znam w ogóle takich z 16-tką ,bo tego mrowia nie mogę sobie wyobrazić ,ale te z 10-tką jak najbardziej.
Mamusia i tatuś wiecznie nadąsani,za mało od gminy i za mało .Nawet proboszcz pomaga jak może ,skoro głosi takie bzdety z ambony o kalendarzyku małżeńkim.

Malgorzata 50
26-10-2008, 10:51
Nie mam nic przeciwko temu ,żeby takim rodzinom pomagać, a jeśli,że to jest produkcja w stanie upojenia alkoholowego -co dzieci komu zrobiły????
Napisałam ,że nie chodzi o szczegóły tylko o to ,że kochamy oceniać życie innych ludzi...rodziny są rożne ludzie niektórzy lubią mieć dużo dzieci i to jest ich sprawa do czasu kiedy tym dzieciom nie dzieje się krzywda.C nie oznacza ,że marzeniem mojego życia bylo zostać w Burnei i produkowac małych sultanków ,zresztą karypel leciwy byl i ja takoż

Lila
26-10-2008, 10:55
:D:D:D

Małgoś,przestań...bo padnę !!!!!!!!!!!!!!

Malgorzata 50
26-10-2008, 11:06
Co padniesz naprodukowałabym sobie i żyła na koszt oraz opływała w dostatki, a tak na co mi przyszło strzępić język w obronie wielodzietnych rodzin....

tadeusz50
07-11-2008, 17:51
Tylko ręce załamać, ale kto im kazał tyle dzieci urodzić.?
http://www.se.pl/archiwum/moje-dzieci-musza-zebrac-z-godu_77865.html
Może najpierw trzeba pomyśleć czy będzie mnie stać na wychowanie tych dzieci. One nic nie zawiniły. Choroba matki też nie, ale przy tej ilości małych dzieci nie ma nawet mowy o pracy mamy gdyby była zdrowa. :mad:

Babcia Iwa
07-11-2008, 18:17
Jak czytam o tych dzieciorobach to mi się niedobrze robi. Każdy mógłby narobić sobie drużynę piłkarską, ale tu trzeba myśleć głową a nie " główką". Nie roztkliwiam się nad wspomnianą sytuacją, bo uważam że ludzie którzy nastawiają się na produkcję dzieci mają na myśli korzystanie z różnych możliwych instytucji takich jak opieka społeczna i nie zhańbić się pracą. Mało uczciwych ludzi korzysta z opieki społecznej. Najczęściej patologia i my musimy na to dawać / nasze podatki/. Dzieci szkoda, ale pomyślcie co z nich wyrośnie. Przeważnie tacy jak ich rodzicie.

Malgorzata 50
08-11-2008, 01:00
Rany Julek ....Babciu Iwo oceniałam cie znacznie lepiej...to są teksty typu ciemnogród w natarciu!!!!!

Pani Slowikowa
08-11-2008, 01:07
.Nawet proboszcz pomaga jak może ,skoro głosi takie bzdety z ambony o kalendarzyku małżeńkim.

No to jak proboszcz juz z ambony .. o kalendarzyku.. to sprawa jest powazna;) :D :D

Malgorzata 50
08-11-2008, 01:08
Kalendarzyk jest jak najbardziej, w odróżnieniu od narzędzi szatana w postaci innych ,bardziej skutecznych metod..więc co ma nie być z ambony....

senior A.P.
08-11-2008, 13:04
Dzieci sie rodzily i beda rodzic tylko aby rodzily matki pelnoletnie ze swiadomoscia obowiazkow matki.

Malgorzata 50
08-11-2008, 22:49
Amen!!!!!!

Basia.
08-11-2008, 23:23
wiem, że to co napiszę nie będzie się podobalo wielu osobom. Gdyby to zależalo ode mnie patologia nie mogłaby się powielać, na rozmnażanie pozwoliłabym po udanej resocjalizacji i całkowitym wyleczeniu z różnych "wstydliwych" przypadłości. Dzieci się na świat nie proszą i nie powinny płacić strasznej ceny za to, że nieodpowiedzialni ludzie powołali je do życia. Pisałam kiedyś o patologicznej rodzinie składającej się z wesołej mamuśki i trzech córek. Mamuśka liczy sobie 38 lat do niedawna miała trzy córki każda z nich ma innego ojca , najstarsza liczy sobie lat lat 18, średnia 17, najmłodsza 15. Najstarsza córka mając 17 lat urodziła chłopczyka, który został zarażony przez nią chorobą weneryczną. W domu przebywal 2 doby potem znalazł się w szpitalu, jego matka w czasie ciąży piła alkohol, palila papierosy, ćpała. Nie odwiedzała dziecka w szpitalu i na szczęście zrzekła się praw rodzicielskich więc chłopiec trafil do adopcji po wyjściu ze szpitala. W lipcu 38-letnia matka trzech córek urodziła chłopczyka, ponieważ tak jak jej córka nie stroniła w czasie ciąży od różnych używek chłopiec jest chory nie rośnie mu głowa /nie wiem co to jest za choroba/, w sierpniu najstarsza córka po raz drugi urodziła dziecko tym razem dziewczynkę z zespołem Downa i oprócz tego obciążoną innymi chorobami, czeka ją kilkumiesięczna kuracja w Centrum Zdrowia Dziecka a potem pobyt w domu dziecka bo matka jej nie chce. Rodzina korzysta z pomocy MOPS-u, nikt z rodziny nie pracuje bo nie ma na to ochoty no i czasu. :confused: W mieszkaniu kwitnie życie towarzyskie pełną parą, niedlugo powinny rozmnożyć się młodsze córki zgodnie z tradycją rodzinną bo również nie stronią od towarzystwa i używek. Policja zna sytuację, pracownicy MOPS-u też i są bezradni. Dwie córki były już w poprawczaku za kradzieże i rozboje.

Malgorzata 50
08-11-2008, 23:32
Baśka ale to o czym piszesz to ewidentna patologia ,a nie każda wielodzietna i biedna rodzina jest patologią z półlitrem w każdej ręce i trzema papierosami w zębach niemowlaka.Mnie się rozchodziło ogólnie ,o oburzenie z powodu ze ktoś ma dużo dzieci i korzysta z opieki społecznej .Od czego niby ma być ta opieka pytam się jak nie od pomagania dzieciom glodnawym i niedoinwestowanym.Ale zaznaczyłam ,że ona ,ta opieka ,powinna być dobrze zorganizowana i nie dawać forsy tylko pomoc rzeczową ,a jeśli forse to na konkretny cel i wiedzieć komu i jak pomagać.

tadeusz50
08-11-2008, 23:32
Basiu a za Ci ktoś ma przyłożyć, za to że piszesz prawdę, -pamiętam tą opisaną sytuację-. Tylko powstaje pytanie jak to rozwiązać. Podwiązać jajniki -nielegalne- sytuacja patowa.

Basia.
08-11-2008, 23:41
wiem o co Tobie chodzilo i zgadzam się z Tobą, jeżeli ludzie są odpowiedzialni, stać ich na to niech mają tyle dzieci ile pragną . Ale to muszą być ludzie odpowiedzialni. Tadzio, sytuacja jest patowa masz rację szkoda mi bardzo tych dzieci które niedawno się urodziły.

senior A.P.
09-11-2008, 12:04
Zaduza "wolnosc" z patologiami w Polsce,tu powinno wkraczac bezwzgledne prawo i wynikajace z niego kary.

nutaDo
10-11-2008, 12:40
Małgosiu zgadzam się z Tobą i dziękuję.Moja babcia urodziła 12 dzieci, byli to ludzie wszyscy uczciwi.Nie mieli wykształcenia - bieda - która na pewno dokuczyła ale, może przez to byli przystosowani do normalnego życia i do pomagania innym.

Malgorzata 50
10-11-2008, 14:31
Otóż to ..tak mi się zdaje ,że ludzie z rodzin wielodzietnych i niebogatych mają bardzo rozwinięty zmysl społeczny ,przez to ,że takie rodzinysa po prostu mala
spolecznością ,ktora przestaje być ukladem typu 1 lub 2 dzieci i skupieni na nich rodzice tylko każdy każdemu musi coś dać by dostać ,trzeba umieć to wszystko zorganizowac ,podzielić role itd.Wiekszośc osob ,ktore znam ,a które pochodzą z takich duzych rodzin to b.fajni ludzie ,w których towarzystwie milo się przebywa .mają po prostu wyrobione pewne b.sympatyczne odruchy wyniesione z domu.Patologia to zupełnie coś innego.

Babcia Iwa
10-11-2008, 14:49
Małgosiu50 ja nie miałam na myśli wszystkie rodziny wielodzietne, ale te które nie dbają o narodzone dzieci, piją ćpają i mają pracę gdzieś, niech państwo daje - tylko dlaczego? Ja miałam jednego syna a mogłam też mieć dużo, dużo ale wiedziałam,że nie będę w stanie zapewnić tym dzieciom podstawowych potrzeb, ja nie mam na myśli zbytków tylko podołać w zaspokojeniu podstawowych potrzeb jak żywność ubiór wykształcenie i przede wszystkich spokój i bezpieczeństwo. Mam w sąsiedztwie kilka rodzin wielodzietnych, dzieciaki do północy latają po podwórku, kradną
a słownictwo mają takie że mnie starej kolejarce uszy więdną. Słyszałam wypowiedź mamuśki zapitej oczywiście - idę do opieki i ich opier..... Muszą mi dać force na dzieciaki łaski nie robią. Ja uważam że państwo lekką ręką rozdaje pieniądze pijaczkom i takim jak wspomniałam rodzinom. Napewno znalazły by się rodziny które zasługują na pomoc, tylko że oni najczęściej mają swoją ambicję i jakoś sobie radzą. Mnie też życie nie oszczędzało, zarabiałam na posadze kolejowej grosze, syn mi bardzo chorował - zostałam sama ze swoim problemem i nikt mi nie pomógł, a o opiece nawet nie pomyślałam. Moje dziecko, moje problemy - muszę sobie poradzić i poradziłam sobie. W czasie kłopotów uzupełniałam jeszcze wykształcenie abym mogła więcej zarabiać. Źle mnie oceniłaś. Kocham wszystkie dzieci i nie pozwoliła bym zrobić im krzywdy, ale wnerwia mnie lekkie podejście do bezmyślnego "produkowania" przyszłych biedaków i analfabetów.

Basia.
10-11-2008, 15:39
masz rację, z patologią powinno się walczyć a nie premiować ją za dobre wyniki w powielaniu. Potrzebne są zmiany w prawie, dzieci nie wybierają sobie rodziców. Rodzice powinni być odpowiedzialni, jeżeli są to wtedy jestem jak najbardziej za tym żeby im pomagać. Pomoc powinna trafiać do ludzi właściwych a bardzo często trafia w nieodpowiednie ręce.

Malgorzata 50
10-11-2008, 15:52
Czyli mówimy o dwóch innych sprawach , Babciu Iwo ja myślałam ze to rozmowa o różnych aspektach życia w rodzinie wielodzietnej ale większość bila w dzwony nad patologią .Ok w kwestii patologii się zgadzam.W kwestii sprowadzania wszystkiego do przykładów typu "im dali ,a mnie nie", nie -mnie też nie dawali chociaż powinni,ale to nie ma nic ze sprawą wspólnego.

senior A.P.
29-11-2008, 10:26
Zagubila nam sie gdzies Malgorzata50 (moze sie odnajdzie) i temat utknal.
Pisze ona,ze "jednym dawali drugim nie" w rodzinach,Panie dyskutowaly o patologii i jej ochronie we wspolczesnych ustrojach.
Warto wiec temat pociagnac i zapytac jak dlugo jeszcze rzad i spoleczenstwo bedzie bezsilne w swych dzialaniach aby rodziny polskie byly rodzinami niepatalogicznymi,w dodatku w tak chrzescijanskim panstwie jakim jest Polska ?
Partia LPR chciala w tym zakresie zrobic wiele ale ja stlamszono,podeptano i wyrzucono za prog .
Jakie sily w Polsce niszcza polskie dobro rodzinne.
Dlaczego rodzina jest rozbijana chociazby poprzez emigracje za praca ?
Jedzie mloda zona lub mlody maz za granice i wiadomo ,ze beda sie w nim budzic wszelkie potrzeby ,nie tylko glod ale i inne.
Komu na tym zalezy aby mlodzi nie zyli razem i wspolnie wychowywali swe potomstwo.
W kampanii wyborczej Tusk obiecywal mlodym powroty z emigracji i jak dotrzymal obietnic ???

Malgorzata 50
29-11-2008, 20:31
To po jaką cholerę emigrowałeś ??? A teraz biadolisz -emigracja to możliwosc a nie zesłanie ...pamiętasz?

Jadzia P.
29-11-2008, 20:58
Seniorze, wszystko mogę zrozumieć, ale nie to, że ty , stary emigrant masz coś przeciwko emigracji ludzi młodych .
Każdy ma prawo tak sobie układać swoje życie jak mu pasuje.
W Polsce lub poza jej granicami.
Piszesz tak jakby tylko emigranci się rozchodzili.
Jest mnóstwo rozwodów wśród młodych ludzi mieszkających wspólnie w Polsce. Pewnie , że rozłąka to nic dobrego, ale klepanie biedy jest jeszcze gorsze.

senior A.P.
30-11-2008, 19:40
Nie rozumiemy sie .
Ja nikomo nie ograniczam praw,nie mam ku temu prawa ani podstaw.
Prosze czytac moje posty ze zrozumieniem i bez uprzedzen.

Basia.
03-12-2008, 16:19
Basiu a za Ci ktoś ma przyłożyć, za to że piszesz prawdę, -pamiętam tą opisaną sytuację-. Tylko powstaje pytanie jak to rozwiązać. Podwiązać jajniki -nielegalne- sytuacja patowa.
W ubiegłym miesiącu matka dziewczynki, która leży w szpitalu Centrum Zdrowia Dziecka podłączona do respiratora odwiedziła córeczkę i odłączyła ją od aparatury. :mad: Na szczęście personel medyczny natychmiast zareagował i dziewczynka zostala uratowana. Matka dziewczynki po przesłuchaniu została zwolniona i będzie odpowiadała z wolnej stopy za usiłowanie zabójstwa.:mad:

tadeusz50
03-12-2008, 16:50
Całe szczęście, że dziś nie ma u mnie Oli, bo przeczytawszy wiadomość Basi rzuciłem taka wiązanką przekleństw i to tych najgorszego kalibru. Najłagodniejsze to k... . Tak obie myślę, ze przy takich osobach wychodzą ze mnie najbardziej sadystyczne myśli co z daną kobietą -raczej nędznym robakiem- bym zrobił by więcej nie pomyślała nawet o zrobieniu krzywdy dziecku i to swojemu i cudzemu i nawet o próbie poczęcia następnego.

Basia.
03-12-2008, 17:11
Całe szczęście, że dziś nie ma u mnie Oli, bo przeczytawszy wiadomość Basi rzuciłem taka wiązanką przekleństw i to tych najgorszego kalibru. Najłagodniejsze to k... . Tak obie myślę, ze przy takich osobach wychodzą ze mnie najbardziej sadystyczne myśli co z daną kobietą -raczej nędznym robakiem- bym zrobił by więcej nie pomyślała nawet o zrobieniu krzywdy dziecku i to swojemu i cudzemu i nawet o próbie poczęcia następnego.
o tej sprawie pisała prasa, jak mi przyniosą gazetę to zrobię skan albo znajdę artykuł w internecie i wkleję link.