PDA

View Full Version : Pamiątki po naszych bliskich


Malwina
07-11-2008, 17:10
Powiedzcie, co zrobić z przedmiotami( nie mówiąc o ubraniach)naszych bliskich, którzy odeszli?.kapelusz, laska maszynka do golenia retro, brzytwa,kalendarzyki przez całe życie przechowywane i opisywane, programy imprez z lat 20, 30 ,gazety, listy wojenne,nieopisane zdjęcia z przełomu XIX/XX wieku ,grzebień, okulary, bibeloty...trzymam jak relikwie w walizach też baaardzo starych jak ich zawartosć...

nutaDo
07-11-2008, 17:26
Jeżeli chodzi o gazety, programy z lat 20, 30 - to jest Antykwariat Atticus - Warszawa /www.atticus.pl/.Kalendarzyki, listy wojenne może dla potomnych.Trudna sprawa...

Jadzia P.
07-11-2008, 17:30
Ja przekazałabym wnukom....:)

tadeusz50
07-11-2008, 17:39
Malwino wszystko to zależy od zasobów lokalowych. Sam wiele rzeczy uważanych za zbędne kiedyś wyrzuciłem, dziś tego żałuję. Podobnie z dokumentami z okresu przedwojennego, wojennego i powojennego. Teraz gdy trochę zainteresowałem się genealogią rodziny żałuję tego. Większość z nich jest nie do odtworzenia.

Nika
07-11-2008, 17:50
Są też giełdy staroci,ale ja rozdałabym rodzinie jako drogie pamiątki po bliskich.Tadziu ma rację,rodzinne pamiatki po pewnym czasie moga byc bezcenne dla przyszłych pokoleń.Zwłaszcza fotki i listy.To skarb.

Malwina
07-11-2008, 18:03
no więc mam poczucie , ze wiele rzeczy jest bezcennych z punktu widzenia historycznego, ale i rodzinnego, ale nie widzę w rodzinie jakiegoś tym zainteresowania a ja trzymam przez sentyment tez, ale tego tak dużo...

Wodniczka
09-11-2008, 11:45
Malwina ..moŻe Rodzinie PodsunĄĆ PomysŁ ,by SiĘ Zainteresowali ..pamiĄtkami Rodzinnymi, PrawdĘ MÓwiĄc Ja TeŻ ZostawiŁam PamiĄtki Z Okresu Pracy Zawodowej...dla MŁodszego Pokolenia, Nad KtÓrymi Teraz CzuwajĄ Rodzice... Moich WnukÓw....

krystynacz46
09-11-2008, 12:03
Jestem zbieraczką wszelkich pamiątek ,a jeśli chodzi o rodzinę to szczególnie są mi bliskie wszelkie pamiątki.Zostawię je w testamencie dla moich wnuków i na pewno będą zadowoleni;) ,zamiast spadku;),

monia
05-03-2009, 20:53
Jeśli maż jakieś wolne lokum to proponuje je posegregować i tam schować . Nie pozbywaj sie staroći. One mają dusze.
Ja jako mloda kobieta z kufra mojej babci wyjelam pantofelki śliczne na ladnym obcasie donich dopasowalam bluzke.
Na imprezie to byl chit.

Malwina
05-03-2009, 23:05
Moniu, własnie dlatego,że maja duszę, to je trzymam, ale takie np dziadka powołanie na starostę kłodzkiego z lat 50 po co na co komu, opinia z pracy, albo kalendarzyki taty z kilkunastu lat zapełnione treścią....to dla mnie ważne, ale dla kogo jeszcze przedstawiajace wartosć??listy korespondencja taty z przyjacielem pózniejszym aktorem krakowskim...itd I tak chyba pzrzjdzie mi tzrymać do śmierci.....mojej

nutaDo
06-03-2009, 10:46
Malwinko - trzymaj je - może młodzi sięgną po nie.
Nasze /moje + kuzyni/ wyjazdy do Babci zawsze to były penetracje na strychu: stare gazety, zdjęcia, no a listy?

Malwina
06-03-2009, 13:26
no włąsnie listy-skarbnica wiedzy, nowych informacji dla mnie, ale dla kogo jeszcze?dzieci? owszem przyjmują do wiadomości jakieś nowinki, które pzrekażę jak znajdę, ale reszta? bez emocji.....ach.....

Anielka
06-03-2009, 15:22
Malwinko,poczekaj,na razie dzieciaki jeszcze o tym nie myślą.My jak byłysmy w ich wieku tez tylko do wiadomosci pewne rzeczy przyjmowałyśmy.Wydaje mi sie,ze to przychodzi z wiekiem,tym bardziej ,ze dajemy wzorce pewnych zachowań.Mysle,że za "chwilę" i nasze dzieci zaczną się tymi pamiątkami interesować.Pozdrawiam cieplutko.:::)

Malwina
06-03-2009, 15:50
Chciałabym, ale nie chcę naciskać...dzieki Anielico....

Anielka
06-03-2009, 15:57
Myśle,ze nie trzeba naciskać,to jakos samo przychodzi.Tak było u mnie i widzę,ze powoli mój syn i synowa zaczynają pytać o pamiatki po dziadkach/moich/.Myślę,ze czas zrobi swoje.Pozdrawiam.

Janczar
08-03-2009, 13:44
Moniu, własnie dlatego,że maja duszę, to je trzymam, ale takie np dziadka powołanie na starostę kłodzkiego z lat 50 po co na co komu, opinia z pracy, albo kalendarzyki taty z kilkunastu lat zapełnione treścią....to dla mnie ważne, ale dla kogo jeszcze przedstawiajace wartosć??listy korespondencja taty z przyjacielem pózniejszym aktorem krakowskim...itd I tak chyba pzrzjdzie mi tzrymać do śmierci.....mojej
Malwinko masz faktycznie problem. Ja bym zostawił te najciekawsze dokumenty, a resztę oddać, spalić, sprzedać w antykwariatach.
Ja z kolei nie mam prawie wcale pamiątek po rodzicach i dziadkach. Wszystko zgarnął najmłodszy z braci, razem z mieszkaniem.
Ale my z żoną całe życie gromadziliśmy różne bibeloty, zegary, barometry, obrazy i tysiące książek. Ciekawe co się z tym stanie po naszej śmierci. :rolleyes:

Malwina
08-03-2009, 19:43
No widzisz....mam naprawdę problem...kazdy dokument wzięty do ręki stanowi dla mnie świętosć bez względu na treść, bo jak spalę już nigdy się nie powtórzy..oddać co i komu? owszem porozsyłałam korespondencję taty tym z którymi serdecznie całe życie korespondował jedni podziękowali inni nie odpowiedzieli....zdjęcia z początków fotografii czuję ,że ważne...zapiski jak rodzice sie rozchodzili pzredstawiane od strony ojca....programy teatralne z lat 20, 30....ach....

Malwina
08-03-2009, 20:42
Janczar-dzięki...

monia
09-03-2009, 20:11
Moniu, własnie dlatego,że maja duszę, to je trzymam, ale takie np dziadka powołanie na starostę kłodzkiego z lat 50 po co na co komu, opinia z pracy, albo kalendarzyki taty z kilkunastu lat zapełnione treścią....to dla mnie ważne, ale dla kogo jeszcze przedstawiajace wartosć??listy korespondencja taty z przyjacielem pózniejszym aktorem krakowskim...itd I tak chyba pzrzjdzie mi tzrymać do śmierci.....mojej
Wlasnie dlatego ze po zniszczeniu będziez żalowac .Te drobiazgi
które wydają sie bez znaczenia utraćisz nazawsze.
POMYSL

Karo1949
09-03-2009, 20:37
Moniu, tak trudno doradzać w tym temacie, to wszystko zależy jakie emocje wiążą się z tymi przedmiotami. W moim mieszkaniu do dnia dzisiejszego przechowuję do dzisiaj różne drobiazgi po mojej babci, bibeloty, jeden kapelusz - nie mogę się z nim rozstać jest piękny, książki które ocalały z wojny, i meble dębowe po babci, duży bufet rzeźbiony stolik szafa biblioteczna, tapczan, który przeszedł już drugą renowację! Natomiast ubrania spaliłam i po moim tacie również, zostały tylko drobiazgi, które miały wartość pamiątkową dla mojej mamy i dla mnie. Można także rozdać ludziom potrzebującym z pewnością ten zmarły nie pogniewa się za to! :)

Karo1949
09-03-2009, 20:42
Moniu - to wielka radość dla mnie gdy w chwili obecnej mogę pokazać świadectwo ze szkoły mojej babci lub zdjęcia w sepii na twardej tekturce, gdy była jeszcze młoda i piękna w długiej sukni. Drobiazgi takie nabierają wartości z czasem, dzieci i wnuki będą oglądały z ochotą. Nie niszcz tego, pozdrawiam Z.

http://img123.imageshack.us/img123/4796/mariannamoda.jpg (http://img123.imageshack.us/my.php?image=mariannamoda.jpg)
To moja babcia Marianna - 1914 rok

http://img525.imageshack.us/img525/3406/marianna.jpg (http://img525.imageshack.us/my.php?image=marianna.jpg)
Babcia Marianna - rok 1910.
Wszystkie pamiątki po Mariannie są dla mnie wyjątkowo cenne.

Frezja
09-03-2009, 21:05
Jeśli chodzi o zbieranie pamiątek to myślę że, nasze dzieci nie przywiązują się do rzeczy które dla nas miałyby jakieś znaczenie i to nie wynika z ich młodego wieku tylko z innej mentalności. Moja córka była ogromnie zdziwiona kiedy niedawno pokazałam jej wszystkie laurki i prezenciki jakie wykonały dla mnie moje wnuki w przedszkolu. Teraz chodzą do szkoły. Jak będą dorośli to im pokażę.Moim zdaniem nasze pokolenie jest bardziej melancholijne i romantyczne , chociaż może się mylę,czas pokaże.

Malwina
09-03-2009, 21:34
Tak,tak to jest kwestia innej mentalnosci, hierarhii, te czasy wymuszają na młodych twardosć, pośpiech, nie pzrywiązywanie wagi do tego co teraz wydaje się zbyteczne....zobaczymy.....

Karo1949
09-03-2009, 21:44
Może macie kobietki rację, może mnie się wydaję, że nasze wnuki będą przywiązani do pamiątek rodzinnych, czas rzeczywiście zweryfikuje!

pamon2
06-08-2009, 10:21
Witam!!

Może znajdzie się tu ktoś, kto będzie mógł mi pomóc zidentyfikować "pamiątki" ? Bardzo proszę o jakiekolwiek wskazówki co to jest, skąd to jest itd.

Z góry dziękuję za poważne potraktowanie tego tematu.
http://img2.vpx.pl/up/20090806/pamiatki.jpg (http://www.vpx.pl/foto,pamiatki.html)

Dziurawiec
03-11-2009, 13:55
Ogólnie to zachować ale należy pogrupować i opisać.Jest to mrówcza praca i jak ktoś napisał potrzebne jest miejsce.Mam kalendarzyki,listy, fotografie ale nie mam pamiątek i dokumentów po moich dziadkach.I tu jest ból zawieruchy wojennej.Dziś brakuje mi matki i ojca którzy dopowiedzieliby rodzinnej historii i pomogli ją spisać, bo pamięć jest ulotna.
Warto to jednak zrobić, może znajdzie się ktoś w rodzinie i przejmie to nasze archiwum.

Pani Slowikowa
03-11-2009, 14:16
Witam!!
[QUOTE]Może znajdzie się tu ktoś, kto będzie mógł mi pomóc zidentyfikować "pamiątki" ? Bardzo proszę o jakiekolwiek wskazówki co to jest, skąd to jest itd.

Z góry dziękuję za poważne potraktowanie tego tematu.


pierwsza to chyba tarcza od mundurka charcerskiego ale nie jestem pewna, druga tarcza szkolna z Warszawy, trzecia tudziez, czwarta nie wiem.. wyglada jak jakis medal niemiecki z czasow nazizmu za prace, piaty guzik od munduru.

Dziwie sie ze nikt jeszcze nie odpowiedzial?? Moze tylko dlatego ze dla wszystkich odpowiedz jest taka oczywista..
Mysle ze Pamon jest mlodym czlowiekiem i dlatego sie pyta..

Bianka
03-11-2009, 14:34
[QUOTE=pamon2]Witam!!


pierwsza to chyba tarcza od mundurka charcerskiego ale nie jestem pewna, druga tarcza szkolna z Warszawy, trzecia tudziez, czwarta nie wiem.. wyglada jak jakis medal niemiecki z czasow nazizmu za prace, piaty guzik od munduru.

Dziwie sie ze nikt jeszcze nie odpowiedzial?? Moze tylko dlatego ze dla wszystkich odpowiedz jest taka oczywista..
Mysle ze Pamon jest mlodym czlowiekiem i dlatego sie pyta..
Słowikowo, przecież krzyż harcerski ma napis "czuwaj" i wygląda całkiem inaczej. Tarcze szkolne w Warszawie też były inne - przede wszystkim miały numery szkół.

Pani Slowikowa
03-11-2009, 14:38
[QUOTE=Pani Slowikowa]
Słowikowo, przecież krzyż harcerski ma napis "czuwaj" i wygląda całkiem inaczej. Tarcze szkolne w Warszawie też były inne - przede wszystkim miały numery szkół.

Bianko.. mogla to byc jedna z tarcz charcerskich .. np my mielismy za kazda akcje inna tarcze.

Tarcza z warszawskiej szkoly mogla byc przedwojenna ( chyba tak bylo) i nie musiala miec numeru szkoly.. chyba??

Jezeli nie jest tak jak mowie to co to za tarcze w takim razie??

Kontousuniete
03-11-2009, 23:35
Witam!!

Może znajdzie się tu ktoś, kto będzie mógł mi pomóc zidentyfikować "pamiątki" ? Bardzo proszę o jakiekolwiek wskazówki co to jest, skąd to jest itd.

Z góry dziękuję za poważne potraktowanie tego tematu.


Ja postaram sie, udzielić Ci odpowiedzi:
-wiec tak.
Tarcza numer dwa i trzy, to emblematy haftowane i służące jako Oznaki II Korpusu Polskiego( na temat korpusu znajdziesz sobie w internecie, bo na opisywanie brak mi ochoty)
Tarcza numer dwa, przedstawiajaca syrenkę, wykonaną haftem bajorkowym(to taka nitka, lub materiał, przypominający splotkę, skrętkę, sprężynkę), na suknie. Haft ten jest haftem ciężkim wypukłym. Tarcza numer trzy, to też ten korpus, lecz inny rodzaj haftu i podkładu. To już nie bajorek, ani sukno.
Na temat pozostałych się nie wypowiadam. To paskudztwo ze swastyką, wsadziłbym do pieca.

Pani Slowikowa
04-11-2009, 01:50
Tak Marcin chyba ma racje.. Znalazlam takie cos

http://www.monte-cassino-1944.com/a/71_Oznaki_rozpoznawcze.html

Jest tam tez podobny krzyz jak na pierwszej tarczy .

Kontousuniete
04-11-2009, 09:29
Tak Marcin chyba ma racje..
http://www.monte-cassino-1944.com/a/71_Oznaki_rozpoznawcze.html



Ktoś z mojego otoczenia, walczył w tym korpusie...
Taki emblemat miałem w ręce, a na haftach, (o dziwo) ciut się znam:)

Malwina
04-11-2009, 11:14
Kochani , zmykam na dłużej do szpitala, ale cieszę sie że wątek zapoczątkowany przeze mnie ma sie dobrze....moje pamiątki nadal leżą w antycznej walizce......Marcin, ale masz ciekawa wiedzę....

Kontousuniete
04-11-2009, 12:03
Kochani , zmykam na dłużej do szpitala, ale cieszę sie że wątek zapoczątkowany przeze mnie ma sie dobrze....moje pamiątki nadal leżą w antycznej walizce......Marcin, ale masz ciekawa wiedzę....

No to zmykaj do tego szpitala, a jeszcze szybciej zmykaj ze szpitala.
Powrotu do zdrowia:)

moja wiedzą na temat haftu?
Haft, Malwino, to zawód typowo męski. Z prawdziwym haftem, kobieta ma trudnosci(ale kobietki też sobie radzą), chociażby z braku siły fizycznej.
....dziwne co? :)

Malwina
12-01-2011, 22:28
Moje pamiątki z antycznej walizy zostały wyjęte..przejrzane...posegregowane, ale nic dalej z tego nie wynika...SĄ....wspaniałe fotografie z początków fotografowania, programy artystyczne z lat 30...50....kalendarzyki taty na każdy rok z wydarzeniami....ksiażki mające ponad pół wieku, niektóre wiek....dokumenty rodzinne, świadectwa, metryki w jęz rosyjskim itd ,itd....listy rodziców do siebie...pozwy do sądu w sprawie rozwodu, przydziału mnie mamie...niesamowite...
Mozę wskrzeszenie tego wątku będzie dla niektórych pomocne...a moze ktoś mnie coś podpowie...

E-zikoapteka_pl
12-07-2012, 11:57
można oddać takie rzeczy do antykwariatu. Ale ja osobiście by je wszystkie zatrzymała na pamiątkę i później przekazała nowym członkom rodziny. Takie przedmioty jak dla mnie mają dużą wartość sentymentalną.