PDA

View Full Version : Znów musimy pisać – zmusza nas do tego Internet - komentarze


ciekawski
09-11-2008, 10:35
Komentarz do artykułu: Znów musimy pisać – zmusza nas do tego Internet (http://www.senior.pl/153,0,Znow-musimy-pisac-8211-zmusza-nas-do-tego-Internet,4891.html)
--------------------
prof.Markowski ma racje wszystkiego nie da sie zmienic od razu.

senior A.P.
09-11-2008, 10:49
Chcac wygrac trzeba grac !
Podobnie z pisaniem - nie nauczymy sie pisac gdy nie bedziemy tego czynic.
Nic nowego profesor nie odkrywa.

krystynacz46
09-11-2008, 12:19
Dobrze ,że jest internet,dobrze że jest Klub Seniora,gdzie mogę trochę popisać( choć nieśmiało),bo niedługo zapomniała bym jak się pisze:),pozdrawiam .

bronczyk
09-11-2008, 13:47
Zauważyłam, że po sposobie postów można mniej więcej określić wiek internauty. Starsi staranniej dobierają słowa, ich posty zawierają jakąś treść. A młodsi "postują" na ilość. Zwrócenie uwagi na błędy ortograficzne jest według nich zamachem na wolność jednostki. Tworzy się rzeczywiście polszczyzna internetowa. Jest to połączenie swobodnej rozmowy z pisaniem. Mówię jakiś wyraz to nie zastanawiam się jak go napiszę, a tu nie użyję tego wyrazu, zastąpię go innym co do, którego nie mam wątpliwości jak go napisać.

ostatek
09-11-2008, 23:13
Kilka lat temu zapadałam przed telewizorem i zachłannie słuchałam przemówień panującego nam Prezydenta. Siedziałam i mówiłam: rozumiem, rozumiem... w pewnym momencie zrywałam się z wrzaskiem: chol.... nic nie rozumiem! Co On chciał powiedzieć? Podobnych odczuć doznawali inni rodacy. Nawiasem mówiąc - dużo ich było. :mad:
To była dobra szkoła. Staram się mówić i pisać tak aby inni mnie rozumieli. Nie jest łatwo... klawisz nie odda emocji, monitor nie pokaże uśmiechu... tym bardziej się staram, ale - ileż razy zdarza mi się zaplątać w słowa. Chcę prosto i jasno - wychodzi na opak... nie nadrobię machnięciem dłoni ani szczerzeniem ząbków, bo tego nie widać... mogę tylko (później, zwykle za późno) tłumaczyć i przepraszać...
Staranność w formułowaniu zdań, nie robienie błędów, poprawność stylistyczna, jednoznaczność i zrozumiałość wypowiedzi jest wyrazem szacunku dla forumowych rozmówców... odnoszę nieodparte wrażenie, że ktoś piszący szyfrem, skrótem czy też niezrozumiale lekceważy innych. On/a wie co przekazał/a. Mało tego - Reksa może odwrócić w każdej chwili do góry łapami - pisząc: czytaj uważnie, nie rozumiesz... a jak można zrozumieć bełkot?? :mad:
Apeluję - jesteśmy bardzo dorośli, choć troszeczkę dbajmy o czystość i poprawność języka, internetowego również. Brońmy się przed żargonem, slangiem, bełkotem... abyśmy nie musieli się wstydzić, (przypadkowo) zaglądających tutaj, młodszych...

doda
10-11-2008, 00:14
wystarczy,że musimy wstydzić się za naszych polityków,którzy znają tylk końcówki -om, no właśnie "znajom".Większość z nich tak mówi,podobno wykształceni ludzie.Nie słyszą siebie czy co?politycy to jedno,drugie to reklamy telewizyjne np panie reklamujące jogurty owocowe zapewniają,że te owoce "SOM"zerwane prosto z krzaczka.A przecież odbywaja się jakieś próby,nagrania i co,nikt tego nie słyszy czy może nikomu nie zależy.Bardzo to smutne.....

Malgorzata 50
10-11-2008, 00:22
ulubione moje słowo internetowe niezwykle często występujące w naszym klubiku to chyba dla przeciw wagi prostackiemu "znajom"-wytworne "rozumię"

jip
10-11-2008, 11:02
Napisała Ostatek: "Kilka lat temu zapadałam przed telewizorem i zachłannie słuchałam przemówień panującego nam Prezydenta. Siedziałam i mówiłam: rozumiem, rozumiem... w pewnym momencie zrywałam się z wrzaskiem: chol.... nic nie rozumiem! Co On chciał powiedzieć? Podobnych odczuć doznawali inni rodacy. Nawiasem mówiąc - dużo ich było."
Ja mam takie odczucie teraz!

doda
10-11-2008, 16:14
Nie tylko Ty...Nie znam nikogo kto by rozumiał CO mówi nasz prezydent,a co do TAMTEGO to nie wiadomo było raczej O CZYM mówi.Tak czy siak nie mamy być z czego dumni.Uważam,że każdy z nas,we własnym,małym światku powinien dbać o "czystość mowy",ot tak,dla własnej satysfakcji i na przekór tym wszystkim,którzy o to nie dbają..

Ludgarda
10-11-2008, 16:58
Profesor Markowski zapomniał dodać - moim skromnym zdaniem - iż przed erą Internetu oprócz uczniów w szkole, dziennikarzy, naukowców i tych, którzy pisali okolicznościowe kartki pozdrowień z wakacji, pisali również ci, którzy z zamiłowania interesowali się literaturą i lubili pisać listy.Do nich zaliczałam się między innymi i ja.Pamiętam,że pisałam kilka listów do przyjaciół i znajomych...co najmniej jeden w miesiącu
Dzisiaj w dobie komputera i Internetu, przestawiłam się na listy e-mailowe-dosłownie. Bo szybko i sprawnie, a poza tym niekłamaną przyjemność sprawia mi wystukiwanie listów na klawiaturze komputera! I szczerze muszę powiedzieć,że staram się pisać dobrze, ładnie i poprawnie...przywiązuję dużą uwagę do pisowni, zupełnie jakbym pisała list tradycyjnym sposobem. Ostatnio ktoś na jednym z portali pytał mnie, czy chciałabym korespondować z nim tradycyjnie, niestety...odmówiłam. Preferuję prawie wyłącznie listy elektroniczne bez wychodzenia z domu na pocztę, kupowania i nalepiania znaczka!
Co do rozmów na gg, spostrzegłam, że muszę wypracować umiejętność szybkiego i skrótowego pisania, podobnie, jak w przypadku czatów...

Malwina
10-11-2008, 17:51
a mnie boli taka pisanina "na odwal"co czyni się własnie w internecie bo chce się szybciej, więcej napisać dlatego staram sie formułować mysli, ubierać w wyrazyi jeszcze poprawnie pisać -zawsze miałam wielki szacunek do języka polskiego.Odnosze sie do wypowiedzi ostatka-w internecie nie ma miejsca na niuans wyrażony, poparty gestem, miną , podniesioną brwią-stąd może tyle niezrozumienia , zajadłości wsród niektórych....

Malgorzata 50
10-11-2008, 21:00
A mnie się wydaje ,że po prostu wykształcił się nowy język .Mówi o tym prof.Markowski.Co nie oznacza ,że zginie piękna polszczyzna .Nie zginie dzięki tym ,którzy jak, Ludgarda, piszą piękne maile do przyjaciół ,dzięki tym którzy, jak dawniej czytają - żeby mowić i pisać pięknie -to jest i była była mniejszosć bo Polacy generalnie mowią dość niechlujnie i tak piszą. A język jest żywym organizmem i zmienia się ,czy chcemy tego czy nie i to bywa fascynujące (przepraszam za pogrubienie ,ale coś mi się porobilo)

Malwina
10-11-2008, 21:08
ale ta nowomowa jest strrrraszna i nic na to nie poradzę ,ze nie znoszę..

Malgorzata 50
10-11-2008, 22:04
Jest straszna ale nie zawsze...jak to nowomowa....

Mar-Basia
10-11-2008, 22:19
A mnie się wydaje ,że po prostu wykształcił się nowy język .Mówi o tym prof.Markowski.Co nie oznacza ,że zginie piękna polszczyzna .Nie zginie dzięki tym ,którzy jak, Ludgarda, piszą piękne maile do przyjaciół ,dzięki tym którzy, jak dawniej czytają - żeby mowić i pisać pięknie -to jest i była była mniejszosć bo Polacy generalnie mowią dość niechlujnie i tak piszą. A język jest żywym organizmem i zmienia się ,czy chcemy tego czy nie i to bywa fascynujące (przepraszam za pogrubienie ,ale coś mi się porobilo)


Prosze nie gancie mnie za to co ponizej napisze. Od wielu lat nie mieszkam na stale w kraju i moje kontakty z jezykiem polskim byly bardzo sporadyczne.
Kiedy przyjezdzam do kraju - od czasu do czasu - z przerazeniem stwierdzam, ze cos niedobrego dzieje sie z naszym jezykiem, jezykiem, ktory znalam ze szkoly, literatury, ksiazek popularnych z lat przedwojennych i powojennych.
Dykcja aktorow, prezentatorow TV - zniknela, zastapily ja tzw "wlosy na jezyku". Jezyk, ktory sie slyszy na ulicy, w tramwaju, supermarkecie - odstrasza. Czasami zadaje sobie pytanie, gdziez jestem, czy wogole rozumiem ten jezyk.
Zdaje sobie sprawe, i to z duzym zalem, ze duzo zapomnialam, i naprawde staram sie, kiedy pisze po Polsku - ale mam mieszane uczucia, kiedy czytam mlodych.
Na pocieszenie moge was zapewnic, ze nie jest to tylko problem polski. We Francji, Anglii, Hiszpanii - jest podobnie. Jezyk ubozeje, XXI wiek, inna generacja, inne potrzeby, inny system nauki i inny poziom nauczycieli w szkole. Jestem pewna, ze Malgosia moze o wiele wiecej powiedziec na ten temat.

Malwina
10-11-2008, 22:32
tak masz rację język ubożeje, czasy, mentalnosc, nauczyciele...

jakempa
10-11-2008, 22:46
Kiedy chodziłam do szkoly, nauczyciel na każdej lekcji zwracał uwagę na poprawność wypowiadanych zdań, niezaleznie od tego czy to była lekcja polskiego, czy matematyki, nie mówiąc o historii, gdzie obrazowość wypowiedzi wiązała się ze stylistyką, Dzisiaj nikt na to nie zwraca uwagi, moc zniekształconych, zapożyczonych z innych języków słów, które niewiadomo tak naprawdę co oznaczają, no i te śmieszne skróty, Poza tym prowadzący programy w TV też uczą niewłaściwego używania naszego pięknego języka, więc skąd młodzi mają brać wzorce?

Kazik
10-11-2008, 23:25
ulubione moje słowo internetowe niezwykle często występujące w naszym klubiku to chyba dla przeciw wagi prostackiemu "znajom"-wytworne "rozumię"
No jeżeli piszą "rozumię" to jest mało wytworne bo z błędem. Nie ma takiego słowa w słowniku. Poprawnie jest "rozumie" lub "rozumiem".

doda
10-11-2008, 23:49
do tego niechlujstwa językowego przykłada się telewizja,polskie filmy, w których co drugie słowo to przekleństwo,nkt już w naszym kraju nie jest purystą językowym.A programy telewizyjne?Kiedyś w poniedziałki był teatr tel,były wykłady prf Miodka,Kabaret Starszych Panów,kabaret Dudek-TO BYŁ POZIOM.A dzisiaj jacyś raperzy z ordynarnymi tekstami,Doda z kolczykiem w pępku,big brother i głupia Jola Rutowicz.I to sa GWIAZDY!!!! Ja wiem,,ze takie jest zapotrzebowanie rynku i właśnie to jest najsmutniejsze...

Malgorzata 50
11-11-2008, 00:17
No jeżeli piszą "rozumię" to jest mało wytworne bo z błędem. Nie ma takiego słowa w słowniku. Poprawnie jest "rozumie" lub "rozumiem".
Czy ja za każdym razem długo muszę wyjaśniać że to był:rolleyes:

Malgorzata 50
11-11-2008, 00:23
Oj seniorzy,nie narzekajmy tak strasznie !!!!!Bo to nie młodzież najbardziej kala naszą piękna mowę . Ćwierćinteligent zawsze posługiwał się językiem takim bardziej paskudnym.A ponieważ system oświaty w tej chwili stawia na produkcję ćwierćinteligencji i jest to produkcja masowa -to co się dziwicie.Piękna ,elegancka, literacka polszczyzna tudzież zabawne pastisze językowe są właściwe ludziom inteligentnym ,wykształconym ,mającym tę lekkość i wirtuozerię -prostak albo klnie albo mówi "rozumię" -albo siorbie ,albo wdzięcznie odchyla paluszek sądząc ,że tak jest wytwornie.A prostaków z tytułami mgr ci u nas dostatek.
Ja lubię bardzo śmieszny ,autentyczny język młodzieżowy ,pełen bardzo zabawnych skrótów myślowych (nie mylić z wszech panującą k...et consores),kocham gwary i dialekty .Nie cierpię prostackiej nowomowy .

Kazik
11-11-2008, 01:21
Czy ja za każdym razem długo muszę wyjaśniać że to był:rolleyes:
Ależ nie trzeba mi wyjaśniać, ja czasami czuję kpiny.:D To nie było do Ciebie-tylko do tych, których zauważyłaś że tak tak piszą.

Malgorzata 50
11-11-2008, 02:02
Nooooo !to się zrehabilitowałeś

aannaa235
11-11-2008, 07:23
Będę musiała poszukać słownika i sprawdzać co piszę.
Korektorzy czuwają(to tak na marginesie), a poza tym wszystko ok

tadeusz50
11-11-2008, 07:35
Aniu może nie popadajmy w skrajności. Jak zaczniemy szukać po słownikach danego wyrazu to może braknąć dnia na napisanie jednego posta. Gdy byłem młody też starsze pokolenie zarzucało nam, że kaleczymy język. To jest tak jak z zachowaniem młodzieży, zawsze się na nią narzeka. A ona jest po prostu normalna, część wspaniała, część dobra i oczywiście trochę tej niedobrej.

donka
11-11-2008, 08:25
Będę musiała poszukać słownika i sprawdzać co piszę.
Korektorzy czuwają(to tak na marginesie), a poza tym wszystko ok

Jak nie jesteś pewna poprawności jakiegoś wyrazu - nie musisz szukać w słownikach, wystarczy go szybciutko napisać w wyszukiwarce Google i otworzy Ci się kilkadziesiąt stron w treści z tym właśnie wyrazem. Ja miewam nieraz kłopoty z "razem czy osobno" - / ale niestety zawsze było to moją piętą achillesową / i wtedy tak właśnie robię.

Alsko
11-11-2008, 10:02
Mnie najbardziej razi niechlujność u tych, którzy z racji wykonywanego zawodu mają obowiązek mówić i pisać poprawnie.

Do tej niechlujności dochodzi coś, co doprowadza mnie do białej gorączki. Mianowicie akcent.
Celują w tym ludzie telewizji i radia. Jakoś im bez trudu przychodzi taka dziwna melodia, gdzie akcent pada na pierwszą sylabę słowa.
Za to w słowach: poszłabym, zrobiłabym - walą ten akcent na ostatni człon. A w: nauka, matematyka - na przedostatni.
I wychodzi jakiś język dziwny, niekoniecznie polski. Wrr!

Mar-Basia
11-11-2008, 10:22
Jak nie jesteś pewna poprawności jakiegoś wyrazu - nie musisz szukać w słownikach, wystarczy go szybciutko napisać w wyszukiwarce Google i otworzy Ci się kilkadziesiąt stron w treści z tym właśnie wyrazem. Ja miewam nieraz kłopoty z "razem czy osobno" - / ale niestety zawsze było to moją piętą achillesową / i wtedy tak właśnie robię.

Donka, dziekuje za sciagaczke - niesamowite, ze nie wpadlam na ten pomysl. Dziekuje.;)

Alsko
11-11-2008, 10:54
Jak nie jesteś pewna poprawności jakiegoś wyrazu - nie musisz szukać w słownikach, wystarczy go szybciutko napisać w wyszukiwarce Google i otworzy Ci się kilkadziesiąt stron w treści z tym właśnie wyrazem. Ja miewam nieraz kłopoty z "razem czy osobno" - / ale niestety zawsze było to moją piętą achillesową / i wtedy tak właśnie robię.
W ten sposób można znaleźć słowa pisane z błędem.
To już lepiej tu szukać: http://so.pwn.pl/

Yeva
11-11-2008, 11:02
Ja korzystam z Mozilli Firefox, więc podkreśla mi błędy i mogę poprawić.

Kazik
11-11-2008, 13:15
W ten sposób można znaleźć słowa pisane z błędem.
To już lepiej tu szukać: http://so.pwn.pl/
Wypróbowałem: wpisałem z błędem czteroliterowe słowo i nie poprawiło bo nie znalazło. Hi,hi.

donka
11-11-2008, 14:54
W ten sposób można znaleźć słowa pisane z błędem.
To już lepiej tu szukać: http://so.pwn.pl/

Ja podałam sposób szybkościowy, dla mnie niezawodny,
przydatny gdy się spieszę, nie mam czasu szukać w słowniku.A poza tym... na ogół tylko upewniam się czy dobrze napisałam.Przy kilkudziesięciu powtórzeniach sprawdzanego wyrazu... jeśli są takie same - wiadomo że jest dobrze.

tadeusz50
11-11-2008, 16:36
Gdy pisałem ręcznie tz. długopisem nie miałem specjalnych problemów pisownią, ręka "sama" pisała i przeważnie prawidłowo. Teraz pisząc przy pomocy klawiatury często zastanawiam się jak napisać, chociaż program Mozilla podkreśla wyraz z błędem.

donka
11-11-2008, 18:05
Tadeuszu
Ja też mam Firefoxa, ale co do niektórych wyrazów, tych "co to razem czy osobno" nie jestem jednak pewna czy mogę się na nim opierać . Zdarzało się,że to ja miałam rację, a nie Firefox.

tadeusz50
11-11-2008, 18:15
Donko wychodzę z założenia, że nie myli się tylko ten co nic nie robi (oprócz sapera on może mylić się tylko raz). Nie jest to też praca pisemna z j. polskiego. Czyli ewentualne błędy dozwolone, byle ich było nie za dużo. Jak trafię na belfra -polonistę najwyżej natrze mi uszu.

Alsko
11-11-2008, 18:31
z tym razem czy osobno są i będą kłopoty, bo co chwila jakiś majsterkowicz grzebie w prawidłach i je zmienia.
Jedno zostało - może na zawsze? - nie z rzeczownikiem lub przymiotnikiem zawsze razem.
Ale już przy użycia łącznika po słówku mini to umiaru nie mają reformatorzy! Wzięli i zlikwidowali. I teraz można sobie oko złamać czytając zbitkę mini z czymś, co się zaczyna samogłoską, np. a:mad:
Grunt się nie przejmować, ciepłe buty nosić i dobrze sypiać! :D

ostatek
11-11-2008, 19:50
[...] nie myli się tylko ten co nic nie robi (oprócz sapera on może mylić się tylko raz). Nie jest to też praca pisemna z j. polskiego. Czyli ewentualne błędy dozwolone, byle ich było nie za dużo. Jak trafię na belfra -polonistę najwyżej natrze mi uszu.
Tadeuszu, post nie do mnie kierowany, ale solidaryzuję się z Tobą i chcę to wyrazić. Myślę, że ewentualne błędy, literówki, "nie-" razem czy oddzielnie, język potoczny z elementami języka młodzieżowego, gwary czy slangu - będą nam darowane. Pod warunkiem, że post będzie jasny i do zrozumienia. ;) :)
Q-rcze, może tylko ja mam problemy z "rozumieniem" (choć staram się czytać uważnie) i przez to czepiam się jak rzep Calinczynego ogona? :confused: Znaczy się, inteligentna inaczej jestem? :mad:

Alsko
11-11-2008, 19:59
Tadeuszu, post nie do mnie kierowany, ale solidaryzuję się z Tobą i chcę to wyrazić. Myślę, że ewentualne błędy, literówki, "nie-" razem czy oddzielnie, język potoczny z elementami języka młodzieżowego, gwary czy slangu - będą nam darowane. Pod warunkiem, że post będzie jasny i do zrozumienia. ;) :)
Q-rcze, może tylko ja mam problemy z "rozumieniem", choć staram się czytać uważnie i czepiam się jak rzep Calinczynego ogona? :confused: Znaczy się, inteligentna inaczej jestem? :mad: Ostatku, a Tobie co się porobiło? Nie masz większych zmartwień?
Zacytuję sama siebie, przepraszam! Grunt się nie przejmować, ciepłe buty nosić i dobrze sypiać.

tadeusz50
11-11-2008, 20:00
Ostatku- zaadresowałem post do konkretnej osoby jako odpowiedż na poprzednie posty ale dotyczy on wszystkich. Literówki są dość powszechne a jedną z najczęstrzych bywa pisanie odwrotnie rz czyli zr.

Malgorzata 50
11-11-2008, 22:38
A tu na potwierdzenie mojej tezy ,że młodzi są SUUUPER tekst pieśni rapera imieniem ŁONA a propos naszej dyskusji .O polskich znakach w Internecie ,a raczej ich braku.On to śpiewa bez polskich znaków ,tak jak jest napisane –uśmiałam się

Ą, Ę.. Ą, Ę... Ą, Ę...
Yo!

Prosze Ciebie,
wiem, ze masz gie gie i klikasz biegle,
zintegrowany z kompem jakbys byl podpiety przez USB,
wiesz, gdzie wcisnac, zeby blysnac na forum,
i przylaczyc swoj glos do jakiegos sporu, (he!)
ja to doceniam jak potrafie,
ze choc porzuciles papier,
to w Outlooku kultywujesz epistolografie,
i cieszy mnie to, ze wysoko mierzysz,
chociaz radosc przycmiewa to, ze zaraz sobie wylamie jezyk,
slowa pozwalaja na doslownosc,
ale jesli chodzi o polskie znaki to gowno,
ja na chlodno juz pare razy probowalem,
odnalezc sie i opanowac ten dialekt,
lecz chowam sie dalej, nie wiem jak to ogarnac mozna,
wiec mam dla Ciebie malutenka prosba,
badz czlowiekiem laskawym tak,
i od czasu do czasu wcisnij prawy alt.

senior A.P.
14-11-2008, 10:25
Niesamowite ! Malgoska odmlodzila sie i "rapem spiewa" !!!
Tadeusz zas wyksztalcil sie na "profesora" a "ostatek" zaczyna wiele rozumiec .
Tego jescze na tym forum nie bylo.

siekierka
14-11-2008, 11:08
Niedostowanie klawiatur do języka POLSKIEGO usprawiedliwia odstępstwa tekstu pisanego od wyrażanej nim myśli. Darowałbym również literówki popełnione na skutek pośpiechu.
Najbardziej jednak mnie drażni, gdy np. klient idzie do banku i "WYPŁACA" pieniądze. Przecież wypłaty dokonuje kasjer a klient nie wypłaca tylko "podejmuje" pieniądze z własnego konta.
Mając w ręku pieniądze, tenże klient idzie do sklepu, gdzie zamierza "KUPYWAĆ". A ja zawsze byłem uczony, że do sklepu chodzi się "kupować".
Drażni mnie również, gdy chce on np. kupić "półtorej kila" mąki czy cukru.
Tego rodzaju niechlujstwa językowe słyszy się w reklamach (i nie tylko) w wykonaniu aktorów (np.Kondrat - możesz wpłacać i wypłacać ile chcesz), biorących za swoje występy krociowe wypłaty.
W moim odczuciu aktor, to człowiek którego narzędziem pracy jest język i kaleczenie go jest w jego wykonaniu błędem w sztuce. Aktor został przez swoją uczelnię upoważniony do popularyzacji języka. Niechlujstwo w jego wykonaniu utwierdza słuchaczy w mniemaniu poprawności użycia przez niego słów. Tego rodzaju błędy w wykonaniu profesjonalistów powinny być karane wysokimi karami, do pozbawienia prawa wykonywania zawodu włącznie.

hannabarbara
14-11-2008, 11:51
Niesamowite ! Malgoska odmlodzila sie i "rapem spiewa" !!!
Tadeusz zas wyksztalcil sie na "profesora" a "ostatek" zaczyna wiele rozumiec .
Tego jescze na tym forum nie bylo.
Co w tym dziwnego?
Małgosia zawsze była młoda i długo będzie młoda, bo jest młoda duchem.
Ostatek zawsze była mądra i myśląca i co ważnejsze mówiła wtedy, gdy miała coś interesującego do powiedzenia.
Tadeusz ma wykształcenie techniczne, ale nigdy się ze swoją wiedzą nie narzuca.
Nie rozumiem absolutnie czemu miałby służyć sarkazm zawarty w cytowanym poście.

hannabarbara
14-11-2008, 12:48
Internet zmusza nas do pisania! Rzeczywiście szczera prawda. Ponad godzinę temu przeczytałam post Siekierki o poprawności wyrażenia "Wypłacam pieniądze", w stosunku do osoby, która te pieniądze odbiera.
Sprzątałam, zmywałam i cały czas to wszystko kazało mi myśleć i rozważać. I doszłam do takiej konkluzji. Wpłata i Wypłata są nazwami transakcji bankowych. I dlatego mnie się wydaje, że obie strony biorące udział w takiej czynności operacyjnej , mogą wypłacać. Traktując nazwę transakcji jako skrót myślowy.

senior A.P.
14-11-2008, 13:33
Przeciez bankowa prawda brzmi:
"Chetnie przyjmujemy pieniadze do depozytu pieniadze,z zalem je wyplacamy !"
To pierwsza zasada lichwy rodem z ....... .
Pani Hanno ja tu sie nie dopatruje zadnego sarkazmu ale prawde obiektywna.

Alsko
14-11-2008, 15:42
Niedostowanie klawiatur do języka POLSKIEGO usprawiedliwia odstępstwa tekstu pisanego od wyrażanej nim myśli. Darowałbym również literówki popełnione na skutek pośpiechu.
Najbardziej jednak mnie drażni, gdy np. klient idzie do banku i "WYPŁACA" pieniądze. Przecież wypłaty dokonuje kasjer a klient nie wypłaca tylko "podejmuje" pieniądze z własnego konta.
Mając w ręku pieniądze, tenże klient idzie do sklepu, gdzie zamierza "KUPYWAĆ". A ja zawsze byłem uczony, że do sklepu chodzi się "kupować".
Drażni mnie również, gdy chce on np. kupić "półtorej kila" mąki czy cukru.
Tego rodzaju niechlujstwa językowe słyszy się w reklamach (i nie tylko) w wykonaniu aktorów (np.Kondrat - możesz wpłacać i wypłacać ile chcesz), biorących za swoje występy krociowe wypłaty. /..../
Zgadzam się z Tobą. Wiele jest takich słów i zwrotów, które na zasadzie "zasiedzenia" panoszą się w polszczyźnie i wypierają zwroty właściwe.
A gdy mówię głośno, że mnie się to nie podoba - słyszę argument "Język polski jest językiem żywym i ma prawo się zmieniać".
Hmm, niby tak. Tylko czemu zmienia się na gorsze?

Barhanko, skrót myślowy? A po kie licho podejmuję wymieniać na wypłacam?!

siekierka
14-11-2008, 16:05
Nie mogę przystać na "skrót myślowy" proponowany przez HABA. Wszak WYPŁATĘ dokonuje się z własnych zasobów. Jak idę do banku to mogę WYPŁACIĆ co najwyżej z własnego portfela i WPŁACIĆ do kasy, albo odwrotnie kasa może dokonać WYPŁATY do moich rąk a ja PODJĘTĄ sumę mogę schować do portfela. Gdybym to ja, nie będąc pracownikiem banku chciał dokonać WYPŁATY z kasy bankowej, to byłbym złodziejem. WYPŁACIĆ można tylko już posiadane pieniądze.