PDA

View Full Version : Co wypada robić seniorowi? - komentarze


Strony : [1] 2

Mar-Basia
17-11-2008, 15:26
Kiedy zaczyna się starość? Według Polaków - tuż po sześćdziesiątce. A starość kobiety jeszcze wcześniej, absurdalnie wcześnie.

Co wypada robić w wieku 65 lat lub więcej? - porównaj się z wynikami sondażu "Gazety" i napisz, jak wygląda twoja starość: listydogazety@gazeta.pl (listydogazety@gazeta.pl)


Z sondażu "Gazety" wynika, że kobieta jest stara już w wieku 60 lat i 4 miesięcy, a mężczyzna, dopiero gdy ma 62 i pół roku. Co więcej, mężczyźni uważają, że Polka staje się stara w wieku 59 lat i 5 miesięcy, a kobiety za starego uważają faceta dopiero 64-letniego!


putBan(62);

Inaczej mówiąc, statystyczny mężczyzna, który żyje dziś w Polsce przeciętnie prawie 71 lat, stary w oczach płci przeciwnej jest tylko przez siedem ostatnich lat życia, a statystyczna Polka, która umiera w wieku prawie 80 lat - aż przez 20 lat. On - jedną dziesiątą życia, ona - jedną czwartą!

http://wyborcza.pl:80/1,75248,5953709,To_nie_jest_kraj_dla_starych_ludzi __a_zwlaszcza_nie.html?nltxx=2015058&nltdt=2008-11-17-05-09

Ewunia
17-11-2008, 15:38
Komentarz do artykułu: Co wypada robić seniorowi? (http://www.senior.pl/147,0,Co-wypada-robic-seniorowi,4950.html)
--------------------
A ja gdzieś słyszłam że najwięcej "zakazów" dla seniorów mają... też kobiety tylko nieco młodsze, tak około 40-tki. Ciekawe dlaczego ;)

Malgorzata 50
17-11-2008, 22:06
Wszystko wypada ..idiotyczne są te ankiety.

Ewunia
17-11-2008, 22:14
E tam zaraz idiotyczne... przeciez one idealnie pokazują ale nie to co nam walno a "co ini uważają, że nam wolno" - a przez to obraz tyc innych. Mnie to bawi niezmiernie, zwlaszcza jak sie dowiedzialam ze najwiecej zabroniliby nie mlodzi ok 20-tki a panie przed 40-tka ;) Ze strachu chyba czy co?

Mar-Basia
17-11-2008, 23:03
Ewuniu, pewnie ze strachu, bo te 40-tki ciagle mysla, ze lata seniora nigdy im sie nie przytrafia, hihihi - biedne kobitki.

wuere'le
18-11-2008, 12:07
Dorzucę tu swoje przemyślenia w tym temacie.
Starość, w kategoriach społecznych, to wiek 65-70 lat, w kategoriach medycznych przyjmuje się 70 rok życia, czyli wiek starzenia się organizmu, zmian zachodzących w organizmie.
To tyle teorii, reszta, to wyłącznie subiektywne spojrzenie na problem starości, spojrzenie na siebie samego i własne odczucia w tym zakresie.
Mówiąc inaczej, reszta zależy od nas. Jest niezwykle istotne aby mieć jakieś zainteresowania, jakieś hobby, zajęcie. Niech to będzie np. czytanie ale też działka, niech to będzie opieka nad wnukami, jakaś domowa hodowla.
Dużą rolę odgrywa uczestnictwo w Uniwersytecie Trzeciego Wieku, czy nauka języka obcego, no i w końcu nasz Internet, serfowanie po jego zasobach i udział w różnych forach. Będąc tak zaangażowanym w te lub inne sprawy nie będziemy się czuć starzy, bo nie będziemy mieć na to czasu.
Nie ma nic gorszego jak ciągłe utyskiwanie nad sobą, nad swoim losem i przemijającym czasem. No a już popadanie w hipochondrię, to już z całą pewnością doda nam lat, których nie mamy. Optymizm i poczucie humoru sprawią, że nie będziemy się czuć starzy. Nasze otoczenie nie będzie nas też odbierać jako zgredów, wapniaków. Musimy dbać o to abyśmy nie byli zrzędami, ciągle z czegoś niezadowolonymi.
No i jeszcze jedno. Świadomość wieku nie będzie dokuczliwa jeśli będziemy dbać o swój wygląd, będziemy się starali być ciągle atrakcyjni, no i co tu dużo mówić, nikt nie powiedział, że w latach, powiedzmy bardziej dojrzałych nie można cieszyć się seksem, wprost przeciwnie.
Aleksander Dumas powiedział min.:” Starość bez jakiegoś ideału lub nałogu jest nie do zniesienia” i to święta prawda.

jip
18-11-2008, 12:16
Gdzieś tam wrzuciłem wierszyk - myślałem, że Szymborskiej alu napisała go inna poetka Józefa Jucha warto i w tym wątku go wsadzić- oto wierszyk:
Kiedy ktoś zapyta, jak ja się czuję ?
Grzecznie mu odpowiadam, że dobrze, dziękuję!
To, że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko,
Astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką ,
Puls słaby, krew mesja w cholesterol bogata,
Lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.
Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę,
Choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,
Ale przyjdzie ranek, znów dobrze się czuję.
Mam zawroty głowy, pamięć figle płata
Lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.
Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi,
Że kiedy starości niemoc przychodzi,
To lepiej się godzić ze strzykaniem kości
I nie opowiadać o swojej słabości.
Zaciskając zęby z tym losem się pogódź
I wszystkich wokoło chorobami nie nudź.
Powiadają: starość okresem jest złotym,
Kiedy spać się kładę, zęby w wodzie studzę,
Oczy na stoliku, zanim się obudzę,
Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
Czy to wszystkie części, które się wyjmuje?
Z czasów młodości, mówię bez przesady,
Łatwe były biegi, skłony i przysiady.
W średnim wieku jeszcze tyle mi zostało,
Żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą.
A teraz na starość czasy się zmieniły,
Spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły.
Dobra rada dla. tych, którzy się starzeją,
Niech zacisną zęby i z życia się śmieją:
Kiedy wstaną, części pozbierają
Niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają.
Jeśli ich nazwiska tam nie figurują
To znaczy, że zdrowi i dobrze się czują
Pozdrawiam jip, też dobrze sie czuję jak na swoje lata.

Alsko
18-11-2008, 13:18
A ja z uporem maniaka swoje: starość to cecha charakteru - i tego będę się trzymała! :D
Nie mojego. To tak dla jasności wpisu.

A poważnie... Ma rację Wuere'le. Dopóki w nas ciekawość - dopóty ta starość nie taka zgrzybiała ;)

Ludgarda
18-11-2008, 13:21
Ja również dobrze się czuję jak...może jeszcze nie na swoje lata?:) - Mając swoje zainteresowania, pasje, kochając ludzi i przyrodę, każdy senior bez wątpienia wie, co ma robić, albo co mu wypada lub nie! W każdym wieku trzeba korzystać z życia:cool:

Mar-Basia
18-11-2008, 13:31
Osobiscie wcale nie zle sie czuje w wieku "seniorki". Zycie ma sie jedno i nalezy o tym pamietac. Najwazniejsze nie biadolic, nie narzekac na byle co, dbac o siebie byc pogodnym - reszta przyjdzie sama. ;)

babciaela
18-11-2008, 15:14
Ja też staram się nie narzekać,a uczęszczając na wykłady:Uniw.Trzeciego Wieku-to niezła odskocznia.Nie mam kiedy się nudzić,nałogowo rozwiązuję krzyżówki(te "mocniejsze") Jest nieźle-a mogło by być lepiej....Pozdrawiam!

bronczyk
18-11-2008, 22:29
Co wypada, a co nie wypada robić to według mnie jest niezależne od wieku. A czy komuś krzywdę zrobię jak z wnukami po drzewach połażę lub orła w śniegu zrobię. Nie patrzę na tych zrzędzących. Oni są starsi od niejednego siedemdziesięciolatka.Czasem stary duch mieszka w młodym ciele.

martunia
18-11-2008, 22:33
Nie czuję się stara.
Czasem czuję się zmęczona, a to nie jest to samo.
W kwestii, wypada czy nie, nie zawracam sobie tym głowy.

Jadzia P.
18-11-2008, 23:15
Każdy wiek ma swoje uroki .
Ale dopiero kiedy kończymy drugą trzydziestke życie nabiera
"rumieńców" .
Dzieci już na swoim, wnuczki odchowane.
A my...... możemy dopiero teraz realizować swoje marzenia na które do tej pory zawsze brakowało czasu.
No i żeby jeszcze zdrówko dopisywało !!!
Nic tylko ciągnąć do......czwartej trzydziestki !!!!

gratka
19-11-2008, 09:22
Gdy nieustannie tyka nasz biologiczny zegar, nasza "pogodna starość" - a o to przecież chodzi - uwarunkowana jest przede wszystkim naszym stanem zdrowia fizycznego i pozytywnym nastawieniem psychicznym.Akceptujące starość, pogodne nastawienie psychiczne jest często trudne do osiągnięcia, bo starości towarzyszy strach, albo przynajmniej niepokój o przyszłość:
o to czy nie będziemy obłożnie chorzy
czy nie będziemy samotni
jaka będzie śmierć
co po śmierci.
Tego strachu psychologowie nie radzą spychać do podświadomości. W jego przełamaniu pomocne są rozmowy z innymi seniorami i wspomnienia z przeszłości. W przeszłości też nie zawsze było różowo, ale daliśmy sobie radę.
Na pytanie: Co wypada seniorom - odpowiem więc - nie wypada tylko krzywdzić innych.
Starość nam daje szersze spojrzenie na sprawy i ludzi i wypada z tego skorzystać, ale uszanujmy również prawo młodych do popełniania błędów.

babciaela
19-11-2008, 10:16
Dziękuję za wspaniałe i istotne słowa -to prawda nie dajmy się!

mimoza
19-11-2008, 12:19
Wszystko wypada ..idiotyczne są te ankiety.
Ja też tak uważam. Nie rozumiem pytania co wypada seniorowi? Zarówno młodzi jak i starsi swym zachowaniem nie powinni prowokować otoczenia. Umiar i kultura osobista jest wyznacznikiem tego jak jesteśmy przez innych postrzegani - bez względu na wiek. Cz

krystynacz46
19-11-2008, 13:26
W naszym wieku wszystko wypada ;):D .

MariaKB
20-11-2008, 18:23
Nie czuję się stara.
Czasem czuję się zmęczona, a to nie jest to samo.
W kwestii, wypada czy nie, nie zawracam sobie tym głowy.

Jestem tu nowa, lecz "w realu" to +50. Tak się złożyło, że emerytura i śmierć męża nałożyły się. Nie, nie narzekam. Dzieci dbają o mnie, a ja staram się ich nie zawieść. Czasem jednak chciałabym pogadać z rówieśnikiem, z kimś, kto ma podobne problemy, poglądy... Cieszę się, że trafiłam na tę stronę.
Bardzo ciekawe macie poglądy na starość, niektórzy piszą nawet o śmierci. Mi jednak, mimo, że ostatnie 2 lata odwróciły moje życie do góry nogami, bardzo odpowiada stwierdzenie Martuni.
Wiem, że czas biegnie tylko w jedną stronę, więc należy podążać z nim, nie zaglądać w kalendarz Panu Bogu, kiedy ... .
"Co wypada seniorowi?" Przez całe życie postępowałam spontanicznie, choć zgodnie z sumieniem i zasadami tkwiącymi we mnie (zapewne wpojonymi w rodzinnym domu) i chyba dlatego w różnych grupach jestem najstarsza.
Chciałabym jeszcze wziąć udział w jakimś rajdzie samochodowym i może jeszcze ...
Co z tego, że ludzie będą się uśmiechać dziwnie - to już ich problem. Moje dzieci kochają mnie i są ze mnie dumne.

jakempa
20-11-2008, 20:46
Wedlug moich zasad życiowych, zachcianka nie ma wieku, nie myślec o tym co będzie jutro, dzisiaj mam ochotę na coś tam, to staram się zrealizować w miarę moich możliwości, nie wychodzi coś? Szukam innego wyjścia lub innej zachcianki, którą mogę zrealizować, A my stare?????Popatrzcie na ''nasze spotkania'' na wątku dolnośląskim, wszystkie młode, radosne, ciekawe świata i siebie, co tam metryka, kiedy jesteśmy takie fajne, nie dla nas starość kochane forumowiczki, my się nie damy. Lepiej może pomarzymy?

lawenda
20-11-2008, 21:02
Zara, zara co to za słowo? Czy ja jestem stara? - no nie wiem.
Czy kieruje się zasadami starszej pani - no nie wiem
A jestem jaka jestem i bardzo mi z tym dobrze. A jaka jestem to wiedzą co niektórzy - zwyczajnie szalona

Małpa
20-11-2008, 21:07
Zara, zara co to za słowo? Czy ja jestem stara? - no nie wiem.
Czy kieruje się zasadami starszej pani - no nie wiem
A jestem jaka jestem i bardzo mi z tym dobrze. A jaka jestem to wiedzą co niektórzy - zwyczajnie szalona
I taka pozostań.Słoneczkiem jesteś:D :D

Mar-Basia
20-11-2008, 21:07
Jestem tu nowa, lecz "w realu" to +50. Tak się złożyło, że emerytura i śmierć męża nałożyły się. Nie, nie narzekam. Dzieci dbają o mnie, a ja staram się ich nie zawieść. Czasem jednak chciałabym pogadać z rówieśnikiem, z kimś, kto ma podobne problemy, poglądy... Cieszę się, że trafiłam na tę stronę.
Bardzo ciekawe macie poglądy na starość, niektórzy piszą nawet o śmierci. Mi jednak, mimo, że ostatnie 2 lata odwróciły moje życie do góry nogami, bardzo odpowiada stwierdzenie Martuni.
Wiem, że czas biegnie tylko w jedną stronę, więc należy podążać z nim, nie zaglądać w kalendarz Panu Bogu, kiedy ... .
"Co wypada seniorowi?" Przez całe życie postępowałam spontanicznie, choć zgodnie z sumieniem i zasadami tkwiącymi we mnie (zapewne wpojonymi w rodzinnym domu) i chyba dlatego w różnych grupach jestem najstarsza.
Chciałabym jeszcze wziąć udział w jakimś rajdzie samochodowym i może jeszcze ...
Co z tego, że ludzie będą się uśmiechać dziwnie - to już ich problem. Moje dzieci kochają mnie i są ze mnie dumne.

I wspaniale, masz byc taka. Starosc to siedzi w glowie!!!!!!!!! jestes wdowa? Co ja mam powiedziec, bylam dwa razy wdowa i przezylam, i doskonale sie czuje w moich +60.

cha_ga
23-11-2008, 19:06
Przekonanie iz w pewnym wieku pewnych rzeczy nie wypada robic jakoś dziwnie jest zakorzenione w naszym społeczeństwie, młodziez jest wręcz przekonana ze tylko jej należy sie smiech, radość, miłość i odrobina szaleństwa. Spójrzmy na te wszystkie zadbane, radosne babcie z krajów zachodnich, które dopiero na emeryturze zaczynaja korzystac z uroków zycia, podrózują, bawią się. Inna rzecz że je na to stać, nie maja tak niskich emerytur jak my, ale myslę,ze jest to tez kwestia mentalności całego społeczeństwa.

aannaa235
23-11-2008, 20:27
Zawsze lubiłam się bawić i podróżować, do dzisiaj bym to robiła z miłą chęcią, bo zdrowie jeszcze dopisuje i nie brak mi poczucia humoru,,niestety wszystko rozbija się o brak kasy, a tego przeskoczyć się niestety nie da.

Ajaks
25-11-2008, 23:50
Zara, zara co to za słowo? Czy ja jestem stara? - no nie wiem.
Czy kieruje się zasadami starszej pani - no nie wiem
A jestem jaka jestem i bardzo mi z tym dobrze. A jaka jestem to wiedzą co niektórzy - zwyczajnie szalona

"Lawendziu roztomiła święte słowa. Co to za dyskusja o starości, (stare mogą być przedmioty), a My same kwiaty piękne i pełne życia. Pozdrawiam i proszę nie zmieniaj się. Ola Ci to pisze:)

Mar-Basia
26-11-2008, 00:18
Spójrzmy na te wszystkie zadbane, radosne babcie z krajów zachodnich, które dopiero na emeryturze zaczynaja korzystac z uroków zycia, podrózują, bawią się. Inna rzecz że je na to stać, nie maja tak niskich emerytur jak my, ale myslę,ze jest to tez kwestia mentalności całego społeczeństwa.

Hihi, zachodnie "babcie" normalnie ida na emeryture lub glownie na tzw wczesna emeryture w wielu +55, max 60. Z reguly mniej zajmuja sie wnukami i staraja sie zyc swoim rytmem. Co do emerytur - mozna podyskutowac. Moze w Polsce nie sa wysokie ale koszty zycia sa o duzo nizsze niz na zachodzie. W koncu kwestia nie lezy w pieniadzach. Masz racje to kwestia mentalnosci spoleczenstwa. Podrozowac mozna z powodzeniem po wlasnym kraju, bawic sie tez mozna tanim kosztem .... Najwazniejsze nie narzekac i nie biadolic a wszystko bedzie o duzo lepiej.

martunia
26-11-2008, 00:19
Właśnie tak.
Marbasiu.

senior A.P.
26-11-2008, 15:21
Co wypada robic seniorowi ?
Wszystko co dobre i mile drugiemu czlowiekowi !
Najwazniesze : Mowic prawde, nie popelniac zla,czynic dobro sluzace wszystkim.
Isc przez zycie z twarza bez maski.

nutaDo
26-11-2008, 15:53
Myślę, że wielu seniorów miałoby ochotę wreszcie robić to, czego nie mogli- bo dzieci, praca, dom itd. Teraz zaciągnęli ich do bawienia wnuków, albo do jakiejś tam pomocy młodym. Jak obserwuję nie mogą się z tego wyrwać, bo argumenty, że teraz mają duuużo czasu i kochają wnuki i przecież trzeba pomóc.
Jak odmówić?
A czas płynie, a sił ubywa...

jakempa
27-11-2008, 00:09
Nie wyobrażam sobie byc niewolnikiem wlasnych dzieci czy wnuków, Pomagałam okazyjnie i wtedy kiedy ja chciałam, a nie kiedy im pasowało, Nie dajmy się zwariować, swoje dzieci wychowałyscie, praca dom , kolejki. żłobki,itd Teraz jest mój czas i muszę wykorzystać dla siebie te lata, które mi zostały, bo życie jest kruche i straconego czasu nikt nam nie wróci, A na wdzięcznosc w tym zagonionym życiu nie ma co liczyć, Zresztą uznaję zasadę, że od czasu jak nauczyłam się liczyć, liczę na siebie, i narazie na tym dobrze wychodzę.

Basia.
27-11-2008, 00:18
Nie wyobrażam sobie byc niewolnikiem wlasnych dzieci czy wnuków, Pomagałam okazyjnie i wtedy kiedy ja chciałam, a nie kiedy im pasowało, Nie dajmy się zwariować, swoje dzieci wychowałyscie, praca dom , kolejki. żłobki,itd Teraz jest mój czas i muszę wykorzystać dla siebie te lata, które mi zostały, bo życie jest kruche i straconego czasu nikt nam nie wróci, A na wdzięcznosc w tym zagonionym życiu nie ma co liczyć, Zresztą uznaję zasadę, że od czasu jak nauczyłam się liczyć, liczę na siebie, i narazie na tym dobrze wychodzę.
myślę identycznie, odrobiłyśmy nasze "lekcje" i teraz mamy zasłużone ferie. :D

Malgorzata 50
27-11-2008, 02:58
To i ja się do grona tych co się wybiły na niepodległość dołączam.A NutoDo jest takie fajne słowo NIE poćwicz przed lustrem,jesli masz z tym kłopoty .Bo powiedz mi jaki mianowicie jest powód-jak mówi Basia lekcje odrobione -tornister spakowany i mamo-babcia wolna jak ptak i dawkowana rozsądnie podnosi swoja wartość w oczach dzieci i wnuków w tempie błyskawicznym bo jak po kilku NIE powie wreszcie od czasu do czasu TAK wdzięczności nie ma granic.
Wizja kataklizmu pt "dzieci nie mają gdzie się podziać" jest dla mnie dość przerazająca-na szczęście one maja to samo zdanie w tym temacie.

mimoza
27-11-2008, 05:39
Nie wyobrażam sobie byc niewolnikiem wlasnych dzieci czy wnuków, Pomagałam okazyjnie i wtedy kiedy ja chciałam, a nie kiedy im pasowało, Nie dajmy się zwariować, swoje dzieci wychowałyscie, praca dom , kolejki. żłobki,itd Teraz jest mój czas i muszę wykorzystać dla siebie te lata, które mi zostały, bo życie jest kruche i straconego czasu nikt nam nie wróci, A na wdzięcznosc w tym zagonionym życiu nie ma co liczyć, Zresztą uznaję zasadę, że od czasu jak nauczyłam się liczyć, liczę na siebie, i narazie na tym dobrze wychodzę.

Nic dodać, nic ująć. Też trzymam się tej zasady i dobrze na tym wychodzę. Pewnie, że dobrze mieć dzieci blisko siebie - ale nie za blisko. Moja strefa prywatności i moje potrzeby są tak samo ważne, jeśli nie ważniejsze w wielu wypadkach. Model matki i babci z którą się tęskni, a nie ma się dosyć - bardzie mi odpowiada. Cz

tadeusz50
27-11-2008, 07:12
Miłe moje poprzedniczki. Pozwalam nie do końca zgodzić się z wami. Są sytuacje które zmuszają do pomocy w wychowaniu wnuków. Opisywałem już kilka razy sytuację mojej córki. Za mąż wyszła bardzo młodo, pojawiło się dziecko (Ania). Na nieszczęście zięć zginął w wypadku samochodowym. I co zostawić ją samą z dziewięciomiesięcznym dzieciątkiem. Po kilku latach znalazła partnera którego oceniła, że może z nim być dalej. Zaszła w ciążę i gdy pojawiło się dziecko (Ola) ów pan poszedł sobie w siną dal. Ne można pracować na zmiany wychowywać samej dziecka. Też uważam, że lekcje wcześniej odrobiłem ale widoczne słabo i nadaję się do poprawki. Kocham swoje wnuczki pomagam je wychowywać. Córka nie nadużywa mojej opieki, czyli poza pobyt w pracy i raz na jakiś czas gdzieś wyjście bez dziecka-Oli.

mimoza
27-11-2008, 09:02
Tadeuszu- z pewnością i Ty masz rację w swoim działaniu i bliskości z córką i wnukami. W wielu przypadkach życie determinuje nasze wybory.
Z pewnością mnie jest łatwiej z tego względu, że córka z rodziną mieszka w innym mieście. Być może - nie wiem - byłoby inaczej gdybyśmy mieszkały razem, albo bliżej siebie. Ale na dzien dzisiejszy jest tak jak napisałam. Cz

Jadzia P.
27-11-2008, 09:30
Tadeuszu zgadzam się z Tobą i zgadzam się z Basią , Jadzią-jakempą itp.
Tadeuszu, Ty mieszkasz razem ze swoją córką w jednym domu, jesteś emerytem. Ona , młodą, samotną matką....
Jak jej nie pomóc ?? Przecież ona nie idzie na libacje....idzie do pracy. Dzieci nie mają ojca , a ktoś na nie pracować musi.
Twoja rola w tym wszystkim jest ogromna.
Pewnie, mogłaby wziąść sobie nianie . Wówczas Ty byłbyś "wolny ", ale ona miałaby dużo mniej pieniędzy które może przeznaczyć na swoje dzieci.
Ja będąc na Twoim miejscu zrobiłabym identycznie.
Też mam wnuczka, którego do czwartego roku życia, pilnowałam na zmiany z teściami syna.
Nie było musisz. Pytali czy mogę przyjechać popilnować zdajac sobie sprawę z tego , że im nie odmówię.
I w tym wypadku oboje rodzice szli do pracy, a dziecko w tym czasie wymagało opieki....Ja nie potrafiłam powiedzieć nie.....
Teraz wnuczek poszedł do przedszkola i pilnuję go tylko wtedy gdy jest chory.
To, ze mam z nim dobry kontakt poszło mi tylko na dobre.
Przy nim czuję się o 30 lat młodsza.
Razem się bawimy, gramy w Piotrusia, robimy różne wygłupy na które nigdy nie miałam czasu kiedy moje dzieci były małe.
To ja go nauczyłam jeżdzić rowerem. Mamy z mężem wspaniałego kompana do wycieczek rowerowych.
Ja nie lubię zimy, Natomiast mój wnuk czeka na śnieg i sanne z niecierpliwością i planuje, że razem pojedziemy na sanki.
Od dwóch lat jeżdzi razem z nami na wczasy i nie wyobrażam sobie by go kiedyś nie zabrać......chyba, że już sam nie będzie chciał, bo będzie zbyt duży ...i towarzystwo babci zamieni na towarzystwo koleżnaki....
Ale taka jest kolej życia.....

aannaa235
27-11-2008, 09:43
Każdy z Was ma troche racji. Ja wnuków nie chowałam bo jak były małe to pracowałam zawodowo, a teraz juz mnie nie potrzebują, ale uważam że młodzi powinni mieszkać osobno obojetnie w jakiej znajdują się sytuacji, a dziadkowie pomagać powinni z odskoku i powinien to być ich wybór, a nie obowiązek.

MariaKB
27-11-2008, 11:03
Również jestem przekonana, że młodzi powinni mieszkać osobno. Jestem o tym przekonana pamiętając własne doświadczenia oraz obserwując inne rodziny. Liczenie wzajemne na siebie zbliża młodych małżonków, a wspólne rozwiązywanie problemów szczególnie trudnych utrwala związek. Jeśli natomiast "wszystkowiedząca", doświadczona mama próbuje być ciągłą deską ratunku dla młodych, to nie tylko stopniowo stanie się ich utrapieniem, ale może być przyczyną konfliktu.
Krzyżówka rozwiązana przez inną osobę nie cieszy. Można ją już wyrzucić.
Jestem nie tylko teściową (odległą o 200km), ale też "młodą" babcią. Juleczka ma 10 miesięcy. Gdy przytulam tę kruszynkę, gdy czuję jej zapach, ogarnia mnie pełnia szczęścia. Myślę, że to uczucie nie jest obce i innym babciom, a może i dziadkom.
Kiedy więc potrzebują mnie, a nie jestem zajęta, chętnie pomagam, a gdy pytają o radę, radzę. Jednak staram się nie narzucać z dobrymi radami. Mam bardzo dobry kontakt nie tylko z moimi dziećmi, ale również ze synową. Mam nadzieję, że i ja kiedyś, gdy złoży mnie starość i choroba, będę mogła liczyć na moje dzieci.

Lila
27-11-2008, 11:10
Miłe moje poprzedniczki. Pozwalam nie do końca zgodzić się z wami. Są sytuacje które zmuszają do pomocy w wychowaniu wnuków. Opisywałem już kilka razy sytuację mojej córki. Za mąż wyszła bardzo młodo, pojawiło się dziecko (Ania). Na nieszczęście zięć zginął w wypadku samochodowym. I co zostawić ją samą z dziewięciomiesięcznym dzieciątkiem. Po kilku latach znalazła partnera którego oceniła, że może z nim być dalej. Zaszła w ciążę i gdy pojawiło się dziecko (Ola) ów pan poszedł sobie w siną dal. Ne można pracować na zmiany wychowywać samej dziecka. Też uważam, że lekcje wcześniej odrobiłem ale widoczne słabo i nadaję się do poprawki. Kocham swoje wnuczki pomagam je wychowywać. Córka nie nadużywa mojej opieki, czyli poza pobyt w pracy i raz na jakiś czas gdzieś wyjście bez dziecka-Oli.

Tadek .Jesteś wspaniałym dziadkiem i ....ojcem zarazem .Dla Twoich wnuczek ,będziesz wzorcem według którego same kiedyś będą wybierały partnerów .
Zresztą jesteś przez swoje kobiety kochany i Ty kochasz .
Pozazdrościć ciepła domowego Tobie ,a córce ....oparcia w ojcu ,bo nie każdy by sprostał .

tadeusz50
27-11-2008, 11:25
Też jestem za tym by młodzi mieszkali osobno. Są jednak sytuacje wymykające się ze stereotypów. Mieszkam z dorosłymi dziećmi w jednym domu ale w całkiem osobnych mieszkaniach. Sytuację córki opisałem wyżej i nie będę się powtarzał. Dzieci te wychowywałem z żoną samodzielnie mieszkając z teściową która to wymagała opieki /była częściowo sparaliżowana/Oboje z żoną pracowaliśmy układając tak pracę by dzieci mogły być w przedszkolu a następnie pod opieką naszą -rodziców. W sporadycznych sytuacjach podrzucałem dzieci swoim rodzicom mieszkającymi w innej dzielnicy. Ot raczej normalne czasem wyjście do kina na zabawę itp. Może na kilka godzin i kilka razy w roku. Wcześniej było to uzgadniane a nie przez zaskoczenie. Życie byłoby nudne gdyby je zamknąć w ramy stereotypów.
ps.Dziękuję Lilu dopisuję to po fakcie. Post pisałem z doskoku.

Jadzia P.
27-11-2008, 11:26
Mario, ja nie mieszkam z moimi dziećmi tj. z synową i synem.
Mieszkamy w tym samym mieście, ale każde oddzielnie.
Ja nie ingeruje i nie wtrącam się do nich ( jest to niezgodne z moją naturą ), tylko jak potrzeba i sami o to proszą, to pomagam.
Można mieszkać nawet 300km dalej i " mieszać " w garnkach....
Są ciągłe telefony z radami mamuśki....itp....Znam doskonale taki przypadek....
A można mieszkać prawie pod jednym dachem i żyć w zgodzie....
Przykładem niech będzie nasz Tadeusz....

nutaDo
27-11-2008, 14:29
Zgadzam się z Wami wszystkimi Małgorzato, Tadeuszu,Jp50,Mimozo, Basiu ale właśnie życie dyktuje pewne zachowania - ale przy tym wszystkim trzeba też umieć odmówić.

senior A.P.
15-12-2008, 14:43
Owoce swego siewu zbiera sie po odleglym czasie.

zosia446
15-12-2008, 20:09
Nie czytalam ,wiec nie znam Panstwa opini , co seniorowi wypada ,a co nie.
Uwazam ,ze zawsze wypada byc przyzwoitym czlowiekiem.

Wczoraj wrocilam z kiludniowej podrozy po Florydzie.
Bylam miedzy innymi w miejsowosci The Villages,niedaleko Ocala/Okala?/
Pracownicy naszej firmy mieli tam przyjecie Bozonarodzeniowe,tu jest taki zwyczaj,ze wszyscy spotykaja sie na" Christmas Party".
Wies, czyli Villages, to miasteczko ludzi na emeryturze ,mieszka tam 68 tysiecy .
Maja wszystko ,co potrzeba ,aby szczesliwie i beztrosko kroczyc w tych moze nielatwych latach zycia.
W sobote byla parada swiateczna ,sadze ze ok 1000 lub ponad osob bralo udzial w tym pochodzie ,reszta wylegla na trase jako obserwatorzy.
Panie w wieku poznobabciowym w krociutkich bialych spodniczkach z pomponami jako "cheerleaders"inne w zielonych bluzach ,butach do kolan i szortach,jako orkiestra,dyrygent/ka/ z batuta maszerujaca raznym krokiem miala z dyche wiecej ode mnie.
Poprzebierani w rozne mikolajki,elfy,skrzaty i inne bajkowe postacie.Oni potrafia sie bawic i bawic innych.
Bylam oczarowana,jesli zdecyduje sie zostac na Florydzie moze tam sie przeniose.
Pola golfowe o ktorych w innym watku Panstwo pisza, zajmuja tam powierzchnie miedzy domami w danej dzielnicy,mieszka sie na tym polu,wozki, jesli moga rozwijac szybkosc 25 mil na godz.sluza tez jako normaly pojazd ,do kina ,do resteuracji /a jest ich setki/,do kosciola jezdzi sie golfcart,maja obok ulicy specjalny pas ruchu tylko dla siebie.
Panie senior,to blisko od pana,prosze mi pomoc ,na pewno zna pan to miejsce.
Nie umiem wstawiac zdjec,ale znajde linki do strony tej lub podobnej wioski.

Pani Slowikowa
15-12-2008, 20:20
Panie w wieku poznobabciowym w krociutkich bialych spodniczkach z pomponami jako "cheerleaders"inne w zielonych bluzach ,butach do kolan i szortach,jako orkiestra,dyrygent/ka/ z batuta maszerujaca raznym krokiem miala z dyche wiecej ode mnie.
Poprzebierani w rozne mikolajki,elfy,skrzaty i inne bajkowe postacie.Oni potrafia sie bawic i bawic innych.

.

No... to jakos niezbyt mnie sie podoba.. Staruszki w mini.. to zalosna sprawa.. nawet jak maja jeszcze dobre figury..
Wczoraj widzialam program w telewizji ze starymi gwiazdami..
Trzeba przyznac ze faktycznie dobrze sie trzymaja i ruszaja sie wspaniale... Dlaczego wiec powoduje zmieszanie?? Czy zachowuja sie smiesznie??

zosia446
15-12-2008, 20:22
http://www.thevillages.com/AboutUs/location.htm


Cos znalazlam,mam nadzieje,ze administracja nie wysle w kosmos ,choc to po angielsku,pan Kazio ma pole do popisu,nie bedzie mial rozterek,czy to dobrze,czy z bledami napisane.Sadze ,ze te glupie hamerykany wg opini tu panujacej potrafia pisac tak,aby " mundry"Polak nie musial poprawiac.

zosia446
15-12-2008, 20:42
No... to jakos niezbyt mnie sie podoba.. Staruszki w mini.. to zalosna sprawa.. nawet jak maja jeszcze dobre figury..
Wczoraj widzialam program w telewizji ze starymi gwiazdami..
Trzeba przyznac ze faktycznie dobrze sie trzymaja i ruszaja sie wspaniale... Dlaczego wiec powoduje zmieszanie?? Czy zachowuja sie smiesznie??



A Ty nigdy tam nie bylas?
Tak dlugo mieszkasz w Ameryce,to jest kolo Orlando,
Figury?Rozne,ale takich jak tu widaialam na slaskim zdjeciu nie bylo.Nie -wysuszone stare drapaki ,tylko zadbane, piekne starsze panie.

MAJA W TYCH WIOSKAC KILKA MIEJSC,GDZIE SIE TANCZY OD 5 PO POLUDNU DO 9 ,CODZIENNIE INNA ORKIESTRA,INNI PIOSENKARZE.
ONI TANCZA/przepraszam za te wielkie litery,pomylka/ jak po szkolach baletowych,gracja,wdziek,lekkosc elegancja.
Pierwszy raz widzialam "square dance"Figurowy taniec,100 osob na parkiecie przypadkowo zebranych w jednym miejscu.

babciela
15-12-2008, 20:47
Zosiu, nie badz złosliwa=wbrew temu co Ci sie wydaje, wiekszosc z nas zna jezyk angielski, ale angielski- nie wolapik amerykański- wiec blędy Kaziu moze znalezc.A Ty chyba jestes bardzo stara, bo taka jestes starczo zgryzliwa.Przepraszam, ze jestem niegrzeczna, ale twój post jest taki niemily. Ja podczas swojego pobytu W USA spotkałam samych milych ludzi.Nikt nie mówil , że jestem MUNDRA( nie ma takiego słowa w jezyku polskim)A ja jestem na ślaskim zdjeciu( chyba) ale mam figure całkiem niezła

wuere'le
15-12-2008, 20:59
W tm roku miałem okazję być krótko w Cieplicach i zobaczyć tam występ 80-osobowego zespołu country z Danii bodajże.No było to widowisko dość.. powiedzmy dziwne.
http://www.voila.pl/046/so3b6/

Pani Slowikowa
15-12-2008, 21:10
A Ty nigdy tam nie bylas?
Tak dlugo mieszkasz w Ameryce,to jest kolo Orlando,
Figury?Rozne,ale takich jak tu widaialam na slaskim zdjeciu nie bylo.Nie -wysuszone stare drapaki ,tylko zadbane, piekne starsze panie.

MAJA W TYCH WIOSKAC KILKA MIEJSC,GDZIE SIE TANCZY OD 5 PO POLUDNU DO 9 ,CODZIENNIE INNA ORKIESTRA,INNI PIOSENKARZE.
ONI TANCZA/przepraszam za te wielkie litery,pomylka/ jak po szkolach baletowych,gracja,wdziek,lekkosc elegancja.
Pierwszy raz widzialam "square dance"Figurowy taniec,100 osob na parkiecie przypadkowo zebranych w jednym miejscu.

Dla ciebie to wszystko jest nowosc wiec sie nie dziwie ze sie tak entuzjazmujesz.. :)
W dalszym ciagu uwazam ze starsze panie glupio wygladaja w kusych spodniczkach i szortach, nie wazne czy sa zgrabne czy nie.
A najgorzej to wygladaja takie "dzidzie-pierniki"

Ja wolalabym na stare lata nie byc zmuszona do wyzbycia sie mojego domu i wyjechania do jakiegos "staruszkowego getta " na Florydzie.. Czy tak bedzie czy nie to dopiero zobacze za kilkanascie lat.
Do Orlando jezdzilismy z dziecmi jak byly male.. Mnie ono zupelnie nie interesuje.
Floryda jest cudowna na wakacje.. ale nie jestem pewna czy chcialabym tam mieszkac na stale..Dla mnie stanowczo za goraco.. Lubie snieg w zimie i narty. Nie lubie wezy, aligatorow, i olbrzymich latajacych karaluchow ( water bugs) ktore wieczorami sa doslownie wszedzie .. na murach , na ulicach.. i nieraz wlaza do domow tez.. Mowia ze mozna sie do nich przyzwyczaic :rolleyes:

Kazik
15-12-2008, 21:13
http://www.thevillages.com/AboutUs/location.htm


Cos znalazlam,mam nadzieje,ze administracja nie wysle w kosmos ,choc to po angielsku,pan Kazio ma pole do popisu,nie bedzie mial rozterek,czy to dobrze,czy z bledami napisane.Sadze ,ze te glupie hamerykany wg opini tu panujacej potrafia pisac tak,aby " mundry"Polak nie musial poprawiac.
Po co miałbym poprawiać przecież Ty to nie pisałaś. Tylko amerykański redaktor. Alisia też przysłała bardzo dobry i długi kawał, ale sama go nie wymyśliła. Metodą kopiuj-wklej nie zrobiła błędu biorąc to z internetu. Miałem to uznać "że to od niej i tłumaczyć".Dziękuję Ci za reklamę serca Florydy. Mogę nawet znaleźć trochę fotek na uzupełnienie, z internetu oczywiście.

Może podesłać Ci Akapulko, Florencję, Rzym, Wenecję, Seszele, zresztą sama napisz. Dodam ilustracje. Teraz masz biuro turystyczne?

Mundry Polak poprawia czasem jak hamerykany piszą same i czują się jak z lepszej gliny. Wystarczy że jest tydzień i będzie "Yes, yes yes" słychać co chwilę. A jak coś skopiują z gazety dla rodaków -to błędy trudno zrobić.

Pani Slowikowa
15-12-2008, 21:23
W tm roku miałem okazję być krótko w Cieplicach i zobaczyć tam występ 80-osobowego zespołu country z Danii bodajże.No było to widowisko dość.. powiedzmy dziwne.
http://www.voila.pl/046/so3b6/


A czy znacie tzw.. " Stowarzyszenie czerwonych kapeluszy"
Jest to zgromadzenie starszych pan ktore ubieraja sie w czerwone i fioletowe kapelusze..
Znow mam "zmieszane " uczucia

Oto sklep dla takich pan hehehe:D
http://www.youtube.com/watch?v=LKmsPUmQeUY&feature=related

elizka
15-12-2008, 21:43
A Ty nigdy tam nie bylas?
Tak dlugo mieszkasz w Ameryce,to jest kolo Orlando,
Figury?Rozne,ale takich jak tu widaialam na slaskim zdjeciu nie bylo.Nie -wysuszone stare drapaki ,tylko zadbane, piekne starsze panie.

MAJA W TYCH WIOSKAC KILKA MIEJSC,GDZIE SIE TANCZY OD 5 PO POLUDNU DO 9 ,CODZIENNIE INNA ORKIESTRA,INNI PIOSENKARZE.
ONI TANCZA/przepraszam za te wielkie litery,pomylka/ jak po szkolach baletowych,gracja,wdziek,lekkosc elegancja.
Pierwszy raz widzialam "square dance"Figurowy taniec,100 osob na parkiecie przypadkowo zebranych w jednym miejscu.

Jakże przydałyby się zdjęcia tych wyszukanych gracji po 60-tce.Ja na przykład ,taki drapak,chętnie bym popatrzyła,popodziwiała.100 zadbanych ,lekkich i eleganckich,o matko!!!Tańczą figurowo??
Ciekawe skąd tyle orkiestr mają?Codziennie inne-ale wspaniale....:rolleyes: Ni ma to jak w Ameryce!
A nam wciskają kit,że tam same grubasy....myślą,że uwierzymy?O nie!Gracje,zwinne,eleganckie....

Pani Slowikowa
15-12-2008, 21:57
Jakże przydałyby się zdjęcia tych wyszukanych gracji po 60-tce.Ja na przykład ,taki drapak,chętnie bym popatrzyła,popodziwiała.100 zadbanych ,lekkich i eleganckich,o matko!!!Tańczą figurowo??
Ciekawe skąd tyle orkiestr mają?Codziennie inne-ale wspaniale....:rolleyes: Ni ma to jak w Ameryce!
A nam wciskają kit,że tam same grubasy....myślą,że uwierzymy?O nie!Gracje,zwinne,eleganckie....

Elizko moze to jedna z nich?? ;)

http://www.youtube.com/watch?v=03Lp8h1p-MY

Fajna babka nie??

A tu wybory miss seniorow..Calkiem calkiem.. Podobaja mi sie tylko w dlugich wieczorowych sukniach.

http://www.youtube.com/watch?v=wGc9lxFlo48&feature=related

elizka
15-12-2008, 22:04
Ale kinooo!!! No to dopiero gracja...leżę pod biurkiem z ....podziwu.Gdzie nam do niej?
No cóż nie dbamy o siebie....a potem płacz i zgrzytanie zębów.Jednakże koleżanka daja nam piękne i właściwe przykłady i weżmiemy się za siebie ..od zaraz.Co tam piękne bluzeczki,fryzury,szczery uśmiech-to tylko byle co..
Z ukłonami..pozdrawiam.

Malgorzata 50
15-12-2008, 23:26
Super Babki!!!!!!!!

Basia.
15-12-2008, 23:43
Super Babki!!!!!!!!
robią to co sprawia im frajdę i o to chodzi.:D

Basia.
16-12-2008, 00:13
A czy znacie tzw.. " Stowarzyszenie czerwonych kapeluszy"
Jest to zgromadzenie starszych pan ktore ubieraja sie w czerwone i fioletowe kapelusze..
Znow mam "zmieszane " uczucia

Oto sklep dla takich pan hehehe:D
http://www.youtube.com/watch?v=LKmsPUmQeUY&feature=related
Jeżeli tym paniom sprawia radość noszenie takich kapeluszy, jeżeli czują się w nich piękne, to ja jestem za. :D Nadszedł dla tych kobiet czas kiedy mogą robić co im się podoba, żyją na luzie i to jest wspaniałe.

Pani Slowikowa
16-12-2008, 00:20
Jeżeli tym paniom sprawia radość noszenie takich kapeluszy, jeżeli czują się w nich piękne, to ja jestem za. :D Nadszedł dla tych kobiet czas kiedy mogą robić co im się podoba, żyją na luzie i to jest wspaniałe.

Niech sobie nosza co chca.. ale starej baby w krotkich majtkach nie lubie i juz..:confused: :confused:

Basia.
16-12-2008, 00:25
Niech sobie nosza co chca.. ale starej baby w krotkich majtkach nie lubie i juz..:confused: :confused:
ale to ona ma siebie lubić, Ty nie musisz. :D

Pani Slowikowa
16-12-2008, 00:27
ale to ona ma siebie lubić, Ty nie musisz.

Ale mnie oczy bola :D :D

Basia.
16-12-2008, 00:45
Ale mnie oczy bola :D :D
To załóż opaskę, :D jestem w tych sprawach tolerancyjna życie trwa krótko i często jest do bani. Jeżeli ktoś robi to co mu sprawia radość, jeżeli czuje się szczęśliwy chociaż przez chwilę ............. to niech sobie robi.

Pani Slowikowa
16-12-2008, 00:52
To załóż opaskę, :D jestem w tych sprawach tolerancyjna życie trwa krótko i często jest do bani. Jeżeli ktoś robi to co mu sprawia radość, jeżeli czuje się szczęśliwy chociaż przez chwilę ............. to niech sobie robi.


Basiu a tobie te starsze panie w krotkich spodniczkach i w kowbojskich kapeluszach sie podobaja??

Basia.
16-12-2008, 00:54
Basiu a tobie te starsze panie w krotkich spodniczkach i w kowbojskich kapeluszach sie podobaja??
one mają się podobać sobie i być szczęśliwe. :D Ja mam inną receptę na szczęście. :D

Jadzia P.
16-12-2008, 00:57
A ja mówię na takie, że.......z tyłu liceum , a z przodu muzeum.....
Bo każdy powinien starać się by swoim wyglądem i zachowaniem nie przyciągać ironicznych usmiechów przechodniów.....tym bardziej osoby starsze.....
Ale to jest tylko moje zdanie....

Malgorzata 50
16-12-2008, 01:05
Dlaczego powinien ..kto mówi ,że powinien ..a jesli ktoś lubi albo mu zwisa co sobie myslą o nim przechodnie to co -rozstrzelać .Basia słusznie gada ..trzeba siebie lubic ..a inni niech sobie myślą co chcą .jp50 to takie polskie to zwracanie uwagi na wszystkich dookoła co powinni a co nie oraz argument typu "i nie tylko ja tak mysle" Lubisz zyć pod hasłem "co inni sobie pomyślą" to zyj ale daj zyc także po swojemu tym którzy zdanie innych w sprawach i ch wyglądu i zachowania mja w głębokim poważaniu.

Jadzia P.
16-12-2008, 01:10
I znowusz mnie żle zrozumiałaś , droga Małgosiu :rolleyes:
Wyrażnie zaznaczyłam, że JA tak myślę.......a chyba mam prawo myśleć tak jak uważam , jak mi pasuje, jak mi się podoba, itd....itp...
Podobnie jak te panie mają prawo robić i żyć tak jak im się podoba, jak lubią.....
Ja wyraziłam li tylko swoją opinie na ten temat !!!!!

Anielka
16-12-2008, 01:13
A ja mam w nosie co sobie inni pomyslą.Lubię siebie ,robię co chcę i jak mi Mamusia mówi,co ludzie powiedzą/Mamusia to mój autorytet/to ja mamusi / i nie tylko/grzecznie odpowiadam"Ludzie zawsze gadali i gadać będa"bo taka jest natura ludzka.Pozdrawiam cieplutko.Aha i pozbadźmy sie tej zaściankowosci,przeciez to juz XXI wiek.A my jesteśmy duze i wykształcone dziewczynki i wiemy co wypada a co nie.

jakempa
16-12-2008, 01:17
A mnie tam nie przeszkadza w czym kto chodzi i jak się ubiera, jeżeli dobrze w czyms się czuje to jego radość, a tak naprawdę to nawet lubię popatrzeć na takie udziwnione stroje, bo zaraz myślę ,co w tej osobie we wnetrzu się kryje?

Pani Slowikowa
16-12-2008, 01:19
one mają się podobać sobie i być szczęśliwe. :D Ja mam inną receptę na szczęście. :D


Dziewczyny nie odwracajcie kota ogonem Ja sie nie pytam czy one sie sobie podobaja ( bo to jest chyba oczywiste) tylko czy one sie wam podobaja??
W koncu mam prawo do moich wlasnych upodoban czy nie??

A tak jezeli sie juz mowi o tej toleramcji to dobre maniery polegaja na tym zeby zyc ale swoim zachowaniem nie psuc humoru innym.. Jezeli ja sie sobie podobam i chce latac na golasa po ulicy to co ???? Tez jest ok???.

Anielka
16-12-2008, 01:23
Oczywiście,ze jest ok.Jezeli tylko sie z tym dobrze czujesz?Gdzie tu problem?.Jedni postukaja sie w glowe,inii podziwiać będa,ze "laska sie jeszcze dobrze trzyma", a jeszcze inni wogole uwagi nie zwróca.Pozdrawiam.

Malgorzata 50
16-12-2008, 01:23
jak lubisz to why not?

Pani Slowikowa
16-12-2008, 01:27
a przy stole razem z wami jakbym siedziala na golasa i cycek wpadlby mi w zupe... a zupa rozpryslaby sie po obrusie ... i po gosciach??? :D :D :D To co?? Tez ok??

Anielka
16-12-2008, 01:29
Oczywiście ,ze ok.Tylko musi wpaść do Twojej zupy,a że sie rozprysnie ,no cóż?Beż cycka tez sie czasami rozpryskuje.Wszysko jest ok.

Malgorzata 50
16-12-2008, 01:30
jakbyś nie zahaczyła o moją zupę to se siedź:D:D

Basia.
16-12-2008, 01:33
a przy stole razem z wami jakbym siedziala na golasa i cycek wpadlby mi w zupe... a zupa rozpryslaby sie po obrusie ... i po gosciach??? :D :D :D To co?? Tez ok??
dla mnie mogą wpaść nawet dwa, byle nie w mój talerz.:D

Pani Slowikowa
16-12-2008, 01:36
dla mnie mogą wpaść nawet dwa, byle nie w mój talerz.:D

No wiesz ... to w czyj talerz jest ok jak wpadna a w czyj nie??

A co z rozpryskiem barszczu po gosciach?? Ok czy be??:D

Malgorzata 50
16-12-2008, 01:37
goście,jak dobrze wychowani powiedzą, a co tam i użyją odplamiacza z wdziękiem

Pani Slowikowa
16-12-2008, 01:41
goście,jak dobrze wychowani powiedzą, a co tam i użyją odplamiacza z wdziękiem


To tak jak kiedys Franz Josef wypil wode do mycia rak.. :D ???

Wiśka
16-12-2008, 01:46
a przy stole razem z wami jakbym siedziala na golasa i cycek wpadlby mi w zupe... a zupa rozpryslaby sie po obrusie ... i po gosciach??? :D :D :D To co?? Tez ok??



To Ty byłabyś poszkodowana,bo poparzyłabys swój cycek,naraziłabyś się na cierpienie,chyba ,ze byłby to chłodnik,to zupełnie nic nie stałoby się,cycek dostałby odżywkę,a Ty...nie pokazałabyś sie w tym towarzystwie ponownie.

Pani Slowikowa
16-12-2008, 01:48
To Ty byłabyś poszkodowana,bo poparzyłabys swój cycek,naraziłabyś się na cierpienie,chyba ,ze byłby to chłodnik,to zupełnie nic nie stałoby się,cycek dostałby odżywkę,a Ty...nie pokazałabyś sie w tym towarzystwie ponownie.


Acha, czyli z tego wynika ze mozna robic co sie chce ale potem juz nie mozna sie pokazac w tym samym towarzystwie??

Ps.. oczywiscie tylko chlodnik wchodzi w rachube.. :D

Malgorzata 50
16-12-2008, 01:50
od ciebie zalezy czy sie pokazesz czy nie czyli od stopnia twojej pewności siebie i olewactwa w stosunku do tego co sądzą inni

Pani Slowikowa
16-12-2008, 01:57
od ciebie zalezy czy sie pokazesz czy nie czyli od stopnia twojej pewności siebie i olewactwa w stosunku do tego co sądzą inni


Hmmm taka pewnosc siebie to raczej arogancja..
W koncu po cholere komus jakies towarzystwo jezeli olewa sie to towarzystwo ??
W takim wypadku najlepiej jest zyc na bezludnej wyspie i robic faktycznie co sie chce..

Wiśka
16-12-2008, 02:25
Acha, czyli z tego wynika ze mozna robic co sie chce ale potem juz nie mozna sie pokazac w tym samym towarzystwie??

Ps.. oczywiscie tylko chlodnik wchodzi w rachube.. :D



Ty ,po takim ekscesie czułabyś się zle,nie towarzystwo,tak sądzę.
Chłodnik nie ma nic do rzeczy,tylko temperatura.

Pani Slowikowa
16-12-2008, 02:33
Chłodnik nie ma nic do rzeczy,tylko temperatura.

A wlasnie ze nie..bo wazny jest tez kolor.. i rodzaj jarzyn jakie w nim sa :D
w koncu.. jezeli mam nim stol przyozdobic i ubrania gosci??:D :D

babciela
16-12-2008, 09:58
A ja uważam, że przy stole obowiazuja pewne zasady i od tego nie ma odwolania. Moge ubierac sie jak chce,mieszkanie urządzac wg wlasnego widzimisie-natomiast przy stole,NIE, chyba że rzeczywiscie chce wykonac jakis happenning i pomalowac sobie zupa cycki( ale musza byc -niestety apetyczne)

Basia.
16-12-2008, 13:50
A ja uważam, że przy stole obowiazuja pewne zasady i od tego nie ma odwolania. Moge ubierac sie jak chce,mieszkanie urządzac wg wlasnego widzimisie-natomiast przy stole,NIE, chyba że rzeczywiscie chce wykonac jakis happenning i pomalowac sobie zupa cycki( ale musza byc -niestety apetyczne)
Elu, zaczęłyśmy od krótkich spodenek ......... skończyło się na happeningu.:D :D :D

Pani Slowikowa
16-12-2008, 16:19
A ja uważam, że przy stole obowiazuja pewne zasady i od tego nie ma odwolania. Moge ubierac sie jak chce,mieszkanie urządzac wg wlasnego widzimisie-natomiast przy stole,NIE, chyba że rzeczywiscie chce wykonac jakis happenning i pomalowac sobie zupa cycki( ale musza byc -niestety apetyczne)


Elu, a coz to nietolerancja??:D Zasady??/ Jakie zasady??
Jeszcze cie ktos oskarzy o bycie "katoliczka' " jakas ..(zgin, przepadnij)
Cycki w barszczu to ostatnia moda .. Krotkie porcieta na tlustych celulitycznych udziskach to cymes na ktory milo popatrzec przeciez.. Ale ja wole te udka z kosciotrupka.. w tancu -pomylancu..
Szkoda tylko ze na tych slicznych cialkach nie widac tatuazy..
Viva la liberta!!!!!


Cos mozecie mnie nazwac matrona, konserwatywna obrzydliwa "katoliczka" czy o zgroooooooozo matka Polka.. ale takie slicznosci seniorowe to dla mnie uczta dla oc moich.. Mniam mniam..

Malgorzata 50
16-12-2008, 16:25
Eeee tam Asiu strasznie serio ...może ci się nie podobać ale dla mnie to czy pani w leciech chodzi w szortach czy nie nie ma nic wspolnego z naszym happeningiem Bo uderzając w ton serio .Przy stole moich znajomych czy własnym czy gdziekolwiek się znajduję oczywiście zachowywać nalezy się po prostu kulturalnie i adekwatnie do sytuacji ,ale nie ma to kompletnie i calkowicie NIC wspólnego z tematem watku czyli co wolno seniorowi/ce .Moim skromnym jesli Pani w leciech ma ochotę ubierać się jak chce to nikomu nic do tego -bo taka osoba nikogo tym nie obraza nie robi nikomu krzywdy a że czasem nie miesci się to w naszej estetyce to sorry Asiu ale to jest nasz problem ,a nie tej pani....

Pani Slowikowa
16-12-2008, 16:30
Eeee tam Asiu strasznie serio ...może ci się nie podobać ale dla mnie to czy pani w leciech chodzi w szortach czy nie nie ma nic wspolnego z naszym happeningiem Bo uderzając w ton serio .Przy stole moich znajomych czy własnym czy gdziekolwiek się znajduję oczywiście zachowywać nalezy się po prostu kulturalnie i adekwatnie do sytuacji ,ale nie ma to kompletnie i calkowicie NIC wspólnego z tematem watku czyli co wolno seniorowi/ce .Moim skromnym jesli Pani w leciech ma ochotę ubierać się jak chce to nikomu nic do tego -bo taka osoba nikogo tym nie obraza nie robi nikomu krzywdy a że czasem nie miesci się to w naszej estetyce to sorry Asiu ale to jest nasz problem ,a nie tej pani....


Malgosu jak to serio?? :D To ma byc serio??

Jednak ten internet nie oddaje nalezytego wyrazu mojej geby:D

Ja jestem pierwsza ktora uwaza ze senior moze wszystko..
Tylko pytam sie czy senior chce?? Czy chce osmieszyc sie?
Jezeli tak to niech to robi.. :D

Basia.
16-12-2008, 16:30
Cos mozecie mnie nazwac matrona, konserwatywna obrzydliwa "katoliczka" czy o zgroooooooozo matka Polka.. ale takie slicznosci seniorowe to dla mnie uczta dla oc moich.. Mniam mniam..
Żadna z nas nie narzuca Tobie swojego zdania, masz prawo się nie zachwycać ślicznościami seniorowymi. :D My z kolei mamy prawo do akceptacji tych śliczności, niech sobie każdy żyje jak chce i nosi na sobie to co chce.

Malgorzata 50
16-12-2008, 16:32
Malgosu jak to serio?? :D To ma byc serio??

Jednak ten internet nie oddaje nalezytego wyrazu mojej geby:D

Ja jestem pierwsza ktora uwaza ze senior moze wszystko..
Tylko pytam sie czy senior chce?? Czy chce osmieszyc sie?
Jezeli tak to niech to robi.. :D
Otóż to, jeśli chce -to niech to robi na zdrowie:D

Pani Slowikowa
16-12-2008, 16:41
Żadna z nas nie narzuca Tobie swojego zdania, masz prawo się nie zachwycać ślicznościami seniorowymi. :D My z kolei mamy prawo do akceptacji tych śliczności, niech sobie każdy żyje jak chce i nosi na sobie to co chce.

No i tu Basiu jak zawsze masz racje:)

Tolerancja .. do braku tolerancji tez jest tolerancja :D

Malgorzata 50
16-12-2008, 17:12
Co racja to racja ,ale dziewczyny cycki w chłodniku latem a w barszczu zimą to niezły czad!!!!! Chyba sobie urządzimy takie party przy najbliższej okazji:D:D

Pani Slowikowa
16-12-2008, 17:27
Co racja to racja ,ale dziewczyny cycki w chłodniku latem a w barszczu zimą to niezły czad!!!!! Chyba sobie urządzimy takie party przy najbliższej okazji:D:D


Zawsze o tym marzylam..:)
Ale dol musi byc elegancki... z czerwonego aksamitu z trenem baaaaardzo dlugim..

Lila
16-12-2008, 18:46
Pozwólcie ,jak porobię za Salomona.
Kompletnie się nie rozumiecie ,koleżaneczki Wy moje.:D

Oczywiście ,niech każdy sobie nosi co chce.Dekolt na tyłku,kapelusz z woalką na ondulacji trwałej nylonowej,jaka nam była zaprezentowana na pełnych wdzięku amerykańskich główkach.

Asi chodzi o to ,co nie doczytała Małgosia.,,
Pewna Polo-amerykanka,nie ma tej tolerancji co Wy i pisała ,jakie to drapaki są w Polsce ,na dodatek bez wzdzięku ...A w Ameryce ?
Jezioro łąbędzie w polu i zagrodzie.:D
Seniorki po 60-tce ,to łąbędzice ,kręcące w atłasowych baletkach ,piruety.I różne tam takie figury.

Asia nam to zilustrowała.
Wniosek ?
My jesteśmy niesłychanie życzliwe światu ,choć potomkinie komuny.

ps.za trwałą nylonową ja bym je wysłała na szafot.:D:D

Malgorzata 50
16-12-2008, 18:49
różową i okularki ..ale na szafot? Lila gdzie życzliwość nasza wszechogarniająca.

Lila
16-12-2008, 18:51
różową i okularki ..ale na szafot? Lila gdzie życzliwość nasza wszechogarniająca.

No wiesz.Po prostu .Po katolicku oddaję w drugi policzek.:D

Basia.
16-12-2008, 19:00
Pozwólcie ,jak porobię za Salomona.
Kompletnie się nie rozumiecie ,koleżaneczki Wy moje.:D

Oczywiście ,niech każdy sobie nosi co chce.Dekolt na tyłku,kapelusz z woalką na ondulacji trwałej nylonowej,jaka nam była zaprezentowana na pełnych wdzięku amerykańskich główkach.

Asi chodzi o to ,co nie doczytała Małgosia.,,
Pewna Polo-amerykanka,nie ma tej tolerancji co Wy i pisała ,jakie to drapaki są w Polsce ,na dodatek bez wzdzięku ...A w Ameryce ?
Jezioro łąbędzie w polu i zagrodzie.:D
Seniorki po 60-tce ,to łąbędzice ,kręcące w atłasowych baletkach ,piruety.I różne tam takie figury.

Asia nam to zilustrowała.
Wniosek ?
My jesteśmy niesłychanie życzliwe światu ,choć potomkinie komuny.

ps.za trwałą nylonową ja bym je wysłała na szafot.:D:D

niech sobie pisze, my wiemy swoje ..............niech żyją piękne polskie drapaki!!!!!!!!!!!!!!!!

jip
16-12-2008, 19:11
niech sobie pisze, my wiemy swoje ..............niech żyją piękne polskie drapaki!!!!!!!!!!!!!!!!
Pewno dziewczyny zawsze wiedziałem, że wszystkie są śliczne!http://www.klub.senior.pl/galeria/images/4442/small/1_34_002.jpg ale za dużo się nie kłóćcie bo złość piękności szkodzi.

babciela
16-12-2008, 19:45
Kiedy my sie nie kłocimy, ale ja mam w tej chwili intensywny masaz przepony- siedze w fotelu swoim wytartym -moim drapakowatym pupskiem- i nie moge, no... nie mogę.ha, ha , ha, ha, ha, ha....

elizka
16-12-2008, 19:45
Wszystko jest ok, dopóki komuś nie robi się przykro,z różnych powodów....Każdy stara się tak, jak mu się wydaje najlepiej.Nie zawsze trafi,niestety.Nie raz, nie dwa widzi się nietrafione pomysły pań i panów w naszym wieku ze strojem,fryzurą,a najczęściej ze słowami,które wylatują piórkiem,a trafiają kamieniem.
Myślę sobie,że taki wątek może pomóc w pomniejszaniu ilości tych nietrafionych pomysłów.Pewnie,że nie ma co urządzać sobie drwin z kogokolwiek,a szczególnie z podawaniem konkretnego adresu,ale chyba trzeba ważyć słowa,bo mogą zaboleć,a tu może i o to poszło.
Dobrze jest znać rozliczne gusta,bo każdy z nas dłuuuugo myśli,zanim wystąpi w takim czy innym stroju,a tu można się nauczyć o co głównie biega.
Lila wie....
A a propos "co wolno seniorowi"? -nareszcie wszystko co chce!Jednak musi przemyśleć....
A wyjść w trepkach do sklepu?Wolno?
A kupować w aptece te....no....jak im tam...tak aby aptekarka nie padła za ladą?
A nosić tipsy na pół metra z kwiatuszkami-wolno?
A trzymać się za rączki na spacerku ze swoim staruszkiem?
A całować się w parku?
A kysz!!!
jip!Fajny masz rower!No i gadasz do rzeczy.

elizka
16-12-2008, 19:49
Jeszcze jedno słowo:
drapaki to ostre kobity,uwaga!To nie jakieś tam nakrycia głowy,chociaż i te są w porządku,w swoim rodzaju.

Jadzia P.
16-12-2008, 19:56
Asiu, ja podobnie jak Ty , jestem też troche konserwatywna.....ale dobrze mi z tym .....i chyba już taka zostane do końca :D
Zasade wypada, nie wypada .....stosowałam i stosuje oraz nie wyobrażam sobie by jej nie stosować.....
Jestem więcej niż pewna, że mój post nie będzie się podobał pewnym osobom ......ale jest mi to zupełnie obojętne :rolleyes:

Basia.
16-12-2008, 19:56
na moim piętrze mieszka małżeństwo dobiegające 80 lat /znam ich od lat 40/. Z wielką przyjemnością obserwuję ich na spacerze, Pan bardzo często trzyma swoją żonę za rękę, bywa że ją przytuli na moment i serdecznie pocałuje. Dla mnie to jest rozczulające i piękne. :D Przyznam się nieskromnie, że też jestem często trzymana za rączkę przez swojego towarzysza /od prawie27 lat/ życiowego i nie zauważyłam z tego powodu ironicznych uśmieszków albo zgorszenia innych ludzi. Zadbane ręce i tipsy, czemu nie?

Pani Slowikowa
16-12-2008, 20:10
Asiu, ja podobnie jak Ty , jestem też troche konserwatywna.....ale dobrze mi z tym .....i chyba już taka zostane do końca
Zasade wypada, nie wypada .....stosowałam i stosuje oraz nie wyobrażam sobie by jej nie stosować.....
Jest ze mną coś tak jak z wigilią....Całe życie uczono mnie , a ja swoje dzieci, że w wigile należy pościć i choć teraz kościół katolicki zmienił zasade, że w wigilie można jeść mięso.....to my jednak szykujemy kolacje postną...
Jestem więcej niż pewna, że mój post nie będzie się podobał pewnym osobom ......ale jest mi to zupełnie obojętne :rolleyes:

Ojej a ja nawet nie wiedzialam ze juz miecho mozna wsuwac na wigilie.. i glupia osciami sie dlawie co rok.. :D

Widocznie nie bylam w kosciele jak to ksiadz z ambony zapowiedzial

To teraz chlop bedzie mial okazje jeszcze jedna aby zywemu nie przepuscic... W Wigilie pojdzie do obory juz nie z oplatkiem kolorowym dla krow.. tylko z siekiera :mad: :mad:

Lila
16-12-2008, 20:12
na moim piętrze mieszka małżeństwo dobiegające 80 lat /znam ich od lat 40/. Z wielką przyjemnością obserwuję ich na spacerze, Pan bardzo często trzyma swoją żonę za rękę, bywa że ją przytuli na moment i serdecznie pocałuje. Dla mnie to jest rozczulające i piękne. :D Przyznam się nieskromnie, że też jestem często trzymana za rączkę przez swojego towarzysza /od prawie27 lat/ życiowego i nie zauważyłam z tego powodu ironicznych uśmieszków albo zgorszenia innych ludzi. Zadbane ręce i tipsy, czemu nie?

Zgoda,ale te drgawki amerykańskie ,co ponoć tyle miały mieć wdzięku ?
Zwyczajne drapaki ,tylko angielsko-języczne.

Malgorzata 50
16-12-2008, 20:21
i nieco okrąglejsze pniaki w baletkach i czerwonym kapeluszu

Lila
16-12-2008, 20:23
i nieco okrąglejsze pniaki w baletkach i czerwonym kapeluszu


A w tej Ameryce ,ondulacja jest tak powszechna ,jak nam pokazano ?

Malgorzata 50
16-12-2008, 20:24
A ja gupia antykościelna tez zdławiona jestem ością dokumentnie ...tak na wszelki wypadek...Joj a to wypada?????

Pani Slowikowa
16-12-2008, 21:28
Takie fryzury maja te mlodzse miski :)

http://www.youtube.com/watch?v=Yb90mqgNWU4&feature=related

Malgorzata 50
16-12-2008, 21:50
Wszystkie wyglądają jak z jednej sztancy barbiowatej wolę już nie tak piękne ale jakże charakterne staruszki.I

Lila
16-12-2008, 21:58
Wszystkie wyglądają jak z jednej sztancy barbiowatej wolę już nie tak piękne ale jakże charakterne staruszki.I

Ja wolę te młode.Milej popatrzeć.

Basia.
16-12-2008, 22:50
Mnie się podobają młode i starsze. :D

aannaa235
17-12-2008, 08:23
Miło jest popatrzeć na kochających się ludzi w każdym wieku:D

jip
17-12-2008, 09:30
Napisała Elizka - "A a propos "co wolno seniorowi"? -nareszcie wszystko co chce!Jednak musi przemyśleć....
A wyjść w trepkach do sklepu?Wolno?
A kupować w aptece te....no....jak im tam...tak aby aptekarka nie padła za ladą?
A nosić tipsy na pół metra z kwiatuszkami-wolno?
A trzymać się za rączki na spacerku ze swoim staruszkiem?
A całować się w parku?
A kysz!!!
jip!Fajny masz rower!No i gadasz do rzeczy."
Dzięki za pochwalenie mojego roweru, a mycka, a torba? tyż fajne, ale -"A trzymać się za rączki na spacerku ze swoim staruszkiem? A całować się w parku?" - a próbowałaś? jakie to podniecające?

Lila
17-12-2008, 11:24
A trzymać się za rączki na spacerku ze swoim staruszkiem? A całować się w parku?" - a próbowałaś? jakie to podniecające?


Spróbuj koniecznie.Choć bywają takie eksponaty,że lepiej pocałować parkową stonogę ,aby mieć jakieś doznania.
Mam na myśli ''całuśnego '' powyżej.

jip
17-12-2008, 11:32
Spróbuj koniecznie.Choć bywają takie eksponaty,że lepiej pocałować parkową stonogę ,aby mieć jakieś doznania.
Mam na myśli ''całuśnego '' powyżej.
No co Ty to na awatarze to Stary Marych i on jest zimny bo to pomnik, a mnie jeszcze nie znasz to skąd wiesz? Ale szczerze powiem eksponatów ciągle jęczących bo Palikot albo jakaś żulia to chyba gorzej by się całowało jak parkową "stonogę", bo tamta ciągle nie......

Lila
17-12-2008, 11:53
bo tamta ciągle nie......


Czego jęczysz przed świętami ? CO ZNOWU NIE ?
Swoją drogą wiesz ,stonogę wolisz od Żulii ? Co się czepiasz kobiety ?

ps.niektóre podstarzałe Adonisy ,to dopiero mają wymagania.
Nie chce mi się grać z tobą w ping -ponga.:D
Pograj se sam.Masz w końcu warunki,że tak powiem ?:D Chyba ???

senior A.P.
17-12-2008, 12:39
"jip-ek" odwal sie od Dam !

Basia.
17-12-2008, 12:49
Miło jest popatrzeć na kochających się ludzi w każdym wieku:D
tym bardziej, że to nie jest zbyt częste zjawisko.

senior A.P.
17-12-2008, 12:54
Kochajacych sie inaczej !

Basia.
17-12-2008, 13:00
Kochajacych sie inaczej !
złośliwiec z Ciebie, kochających się naprawdę a nie na pokaz.

senior A.P.
17-12-2008, 14:22
Przeciez ja mysle o tym kochaniu..... , no wiesz jakim - gdzie wszystkie czesci ciala pracuja a nie tylko raczki.

Mar-Basia
17-12-2008, 19:36
tym bardziej, że to nie jest zbyt częste zjawisko.

Skad to wiesz?

Basia.
17-12-2008, 20:19
Skad to wiesz?
z obserwacji, z publikacji. Samo życie, jest bardzo dużo par które żyją obok siebie pod jednym dachem.

senior A.P.
17-12-2008, 20:29
Moze im tak dobrze zyc bez podzialu majatku ?

Basia.
17-12-2008, 20:33
Moze im tak dobrze zyc bez podzialu majatku ?
Może i dobrze, tego nie wiem ..... z pewnością wygodniej. Przyzwyczajenie też tutaj ogrywa dużą rolę, przyzwyczaić się można do wielu rzeczy.

senior A.P.
17-12-2008, 20:36
Jezeli to nieuciazliwe a przyjemne ,dlaczego nie.

Jaga_13
24-12-2008, 22:09
Ja mimo lat ,ktore mam czuję się młoda duchem.Ktoś kiedyś powiedzial,że stara to jest krowa a kobieta dojrzala.Mamy tyle lat na ile sie czujemy - tak uważam.A tym co wypada lub nie-nie zawracam sobie glowy postępuję w zgodzie ze sobą.

ignesja
01-01-2009, 02:29
tańczyć dziś do białego rana przy naszej muzyce z komputera !
Tańczmy więc bo życie to taniec /czasami na linie!/
http://www.gify.org/bazagif/taniec/ballo017.gif

jip
01-01-2009, 21:09
Mieszkam na niewielkiej wsi, i zacząłem łazić z kijami NW, początek - patrzyli wszyscy jak na wariata, cholera może mieli rację, ale ich przyzwyczaiłem i dwa lata codzienny spacerek z kijami nikogo nie dziwi, nikt już nie pyta o narty, czy czasem nie bolą mnie.....a w razie głupich pytań głupio za mnie pies odpowiada.
O NW napisze na swoim blogu......
http://www.klub.senior.pl/moje/jip/blog/

Alladynka
02-01-2009, 15:14
co drugi ankietowany uznał na przykład, że kobietom w tym wieku nie wypada podrywać, Większość badanych uznała także, że seniorom nie wypada wygłupiać się na ulicy, iść na studia, całować się w parku
Totalna bzdura !!Czemu kobieta 60 + ma nie podrywać jak ma ochte gdzie jest napisane , że miłość już nie dla niej.
Iść na studia czemu nie jak tylko zechce to jej sprawa .
Cała ankieta jest dziwna dobrze jest robić to na co mamy ochotę nie myśląc w kategorii "wypada nie wypada w tym wieku " , byle nie krzywdzić innych.
Bawiąc się , ucząc , kochając itp nie robię nikomu nic złego a sama żyje pełnią życia na ile mogę :)

Ajaks
02-01-2009, 17:36
A ja twierdzę, że wszystko co jest dla rozsądnych ludzi jest też i dla seniorków. Ja korzystam z zycia tyle na ile mam możliwości i ochotę, nie zaglądając ciągle jaki mam pesel. Trochę przykurzony i co z tego. Bawi mnie fotografia, komputer, zdobywanie szczytów w Karkonoszach bo są mi najbliższe. Spotykam się z przyjaciółmi i ciągle mi brakuje czasu na wiele innych rzeczy. Pozdrawiam

zosia446
02-01-2009, 17:43
http://http://images44.fotosik.pl/45/9f9d492634a1fb8f.jpg (www.fotosik.pl)



przebrane za wrozki i elfy wcale sie nie przejmuja czy seniorowi wypada.

Mar-Basia
02-01-2009, 18:12
W naszej grupie seniorow z Costa del Sol - staramy sie zyc normalnie, wesolo i z humorem. Tanczymy, spiewamy, przebieramy sie - poprostu korzystamy z zycia. Wszyscy jestesmy 60+....hihihi, pewnie slonce nas odmladza.

21938 21939

Pani Slowikowa
03-01-2009, 00:16
W naszej grupie seniorow z Costa del Sol - staramy sie zyc normalnie, wesolo i z humorem. Tanczymy, spiewamy, przebieramy sie - poprostu korzystamy z zycia. Wszyscy jestesmy 60+....hihihi, pewnie slonce nas odmladza.

21938 21939



Ja tez!!! Ja tez tak chcem!!!
Kolko graniaste
w kolo kanciaste
kolko nam sie polamalo
cztery grosze kosztowalo
a my wszyscy bec :D

granny
03-01-2009, 12:47
Pani Słowikowo

Co wypada seniorowi. Dziwne pytanie. A co wypada tak wogóle człowiekowi. Bo jeśli ten biust wpadłby do barszczu młodej osobie, lub starszej byłby taki sam obciach. A jeśli miałabyś ochotę ganiac nago po ulicy to nie jest to tylko kwestia Twojego chcenia lub tolerancji otoczenia ale zakłócania porządku publicznego i dobrze o tym wiesz i chyba tylko dlatego tego nie robisz.

Ubawiłam się z Wami naprawdę. A już szczególnie podobała mi się wypowiedż na temat kupowania w aptece potrzebnych seniorowi artykułów tak wstydliwych, że autorka nawet nie wymieniła ich z nazwy. Czy chodziło o prezerwatywy dla swojego partnera, czy też może o lubrikanty (pewnie nie wiesz do czego?)

Wszystko wypada kochani, nie wypada się tylko dziwic, że komuś zachciało się to czy też co innego. Nawet sweter czerwony, który uwielbiam budzi zgorszenie mojego otoczenia, bo większośc pań nosi w bardziej stonowanych kolorach, a co tu mówic dopiero o krótkich majtkach. Nawiasem nie włożyłabym, ale nie tylko dlatego że nie wypada ale tylko ze względów estetycznych. Dyskutujcie dalej, a może te bastiony zaściankowości chociaż trochę skruszeją.

Pozdrawiam Was serdecznie. Dobrej zabawy w kółku graniastym.

Lila
03-01-2009, 14:39
lubrikanty ...hmmm ja też nie wiem..

Co do czerwonego..Lubię czerwone dodatki doskonałej jakości.
Choć ostatnio przerzuciłam się na fiolet i zieleń butelkową.

Bastion zaściankowości...:D w mojej miejscowości jest jedna 65-ciolatka ,która kocha mini i szorty ,a taże wielkie kokardy we włosach.
Dzicz małorolna się wyśmiewa.Nie wiem czemu.

ps.sorki.Mnie też się chce śmiać,choć wysiłkiem wszystkich mięśni twarzy oraz macicy,powstrzymuję się.

tadeusz50
03-01-2009, 14:49
Pewnie o to chodzi
http://intymnosc.pl/zele-poslizgowe?gclid=CO-Jr7-38pcCFc0a3godbG6iCQ

zosia446
03-01-2009, 16:07
lubrikanty ...hmmm ja też nie wiem..

Co do czerwonego..Lubię czerwone dodatki doskonałej jakości.
Choć ostatnio przerzuciłam się na fiolet i zieleń butelkową.

Bastion zaściankowości...:D w mojej miejscowości jest jedna 65-ciolatka ,która kocha mini i szorty ,a taże wielkie kokardy we włosach.
Dzicz małorolna się wyśmiewa.Nie wiem czemu.

ps.sorki.Mnie też się chce śmiać,choć wysiłkiem wszystkich mięśni twarzy oraz macicy,powstrzymuję się.



Sorki?


To jest sztuczne odmladzanie jezyka,zupelnie niepasujacego do wiekowej matrony.



Smiej sie ,jasna pani,szkoda macicy,twarzy juz tez nie zaszkodzisz,co sie mialo zmarszczyc juz sie bylo zmarszczylo.

Pani Slowikowa
03-01-2009, 16:14
Pani Słowikowo


Czy chodziło o prezerwatywy dla swojego partnera, czy też może o lubrikanty (pewnie nie wiesz do czego?)



Pozdrawiam Was serdecznie. Dobrej zabawy w kółku graniastym.


Lo matusienko jedyna nie wiem do czego.. te lubryfikanty :confused: Powiedz mi, uswiadom bidulke.. Przyda mi sie na przyszlosc.

zosia446
03-01-2009, 16:19
Pani Słowikowo

Co wypada seniorowi. Dziwne pytanie. A co wypada tak wogóle człowiekowi. Bo jeśli ten biust wpadłby do barszczu młodej osobie, lub starszej byłby taki sam obciach. A jeśli miałabyś ochotę ganiac nago po ulicy to nie jest to tylko kwestia Twojego chcenia lub tolerancji otoczenia ale zakłócania porządku publicznego i dobrze o tym wiesz i chyba tylko dlatego tego nie robisz.

Ubawiłam się z Wami naprawdę. A już szczególnie podobała mi się wypowiedż na temat kupowania w aptece potrzebnych seniorowi artykułów tak wstydliwych, że autorka nawet nie wymieniła ich z nazwy. Czy chodziło o prezerwatywy dla swojego partnera, czy też może o lubrikanty (pewnie nie wiesz do czego?)

Wszystko wypada kochani, nie wypada się tylko dziwic, że komuś zachciało się to czy też co innego. Nawet sweter czerwony, który uwielbiam budzi zgorszenie mojego otoczenia, bo większośc pań nosi w bardziej stonowanych kolorach, a co tu mówic dopiero o krótkich majtkach. Nawiasem nie włożyłabym, ale nie tylko dlatego że nie wypada ale tylko ze względów estetycznych. Dyskutujcie dalej, a może te bastiony zaściankowości chociaż trochę skruszeją.

Pozdrawiam Was serdecznie. Dobrej zabawy w kółku graniastym.




Nie skruszeja,Slowikowa mieszka w Ameryce za kare,jest na zeslaniu,dlatego nienawidzi amerykanskiego stylu,pelnego luzu i calkowicie nieobecnego w ich swiadomosci pytania...."co powiedza sasiedzi,znajomi?"
Przypuszczam,ze zyje w jakims ponurym gettcie rodaczek ,ktore do parku na spacer w pelnym makijazu ,garsonce i wysokich obcasach i w kapeluszu,a maz w garniturze,krawacie i lakierkach.


Cenie nasza polska elegancje ,ale prosze mi uwierzyc,ze casami przesadzamy i wygladamy jak stokrotki na Antarktydzie,albo roze na miedzy.

Pani Slowikowa
03-01-2009, 16:29
Nie skruszeja,Slowikowa mieszka w Ameryce za kare,jest na zeslaniu,dlatego nienawidzi amerykanskiego stylu,pelnego luzu i calkowicie nieobecnego w ich swiadomosci pytania...."co powiedza sasiedzi,znajomi?"
Przypuszcam,ze zyje w jakims ponurym gettcie rodaczek ,ktore do parku na spacer w pelnym makijazu ,garsonce i wysokich obcasach.


Cenie nasza polska elegancje ,ale prosze mi uwierzyc,ze casami przesadzamy i wygladamy jak stokrotki na Antarktydzie.

Jak juz chcesz byc taka do-w-cipna Zosienko to staraj sie chociaz uzywac twoich wlasnych zwrotow , a nie powtarzaj po mnie ok???
Zapomnialas o kapeluszu???

gratka
03-01-2009, 16:32
Prywatnie, to my wcześniej urodzeni lubimy się bawić we własnym gronie, młodzież też ma swoje towarzystwo i jest pełne zrozumienie i życzliwość.
Nie śmieję się, ale czuję się lekko zażenowana, gdy np pani pod siedemdziesiątkę udaje - poprzez sposób ubierania i bycia - osiemnastkę.:cool:
Jest na to określenie bardzo trafne, zasłyszane od Lili: Dzidzia-pienik.Jeszcze gdy usłyszę, że ta Dzidzia czuje się, jakby miała osiemnaście, to mam wrażenie, że mentalnie zatrzymała się w rozwoju i nie zauważa, że fizyczna degradacja jednak postępuje, choćby nie wiem jak wypierana ze świadomości.
Lubię młodzież, mam dobry kontakt, ale......Moim zdaniem nie mamy być dla młodzieży kumplami, tylko....., no właśnie, czym? :)

Basia.
03-01-2009, 16:42
Każdy niech osobiście decyduje co jemu wypada a co nie. Noszę ubrania i dodatki w przeróżnych kolorach: czerwonym, fioletowym, czarnym,zielonym, złotym i ostatnio kupilam sobie fioletowe futro i mam w nosie to co o mnie powiedzą inni BO TO JA MAM SIĘ DOBRZE CZUĆ w tym co mam na swoim grzbiecie. Na spacery z psami zakładam krótkie spodenki, noszę spodnie bojówki z mnóstwem kieszeni, oczywiście zdaję sobie sprawę ze pewne rzeczy minęly bezpowrotnie w związku z tym nie chodzę np. z brzuchem na wierzchu ale na plaży w kostiumie dwuczęściowym jak najbardziej.

Pani Slowikowa
03-01-2009, 16:47
Prywatnie, to my wcześniej urodzeni lubimy się bawić we własnym gronie, młodzież też ma swoje towarzystwo i jest pełne zrozumienie i życzliwość.
Nie śmieję się, ale czuję się lekko zażenowana, gdy np pani pod siedemdziesiątkę udaje - poprzez sposób ubierania i bycia - osiemnastkę.:cool:
Jest na to określenie bardzo trafne, zasłyszane od Lili: Dzidzia-pienik.Jeszcze gdy usłyszę, że ta Dzidzia czuje się, jakby miała osiemnaście, to mam wrażenie, że mentalnie zatrzymała się w rozwoju i nie zauważa, że fizyczna degradacja jednak postępuje, choćby nie wiem jak wypierana ze świadomości.
Lubię młodzież, mam dobry kontakt, ale......Moim zdaniem nie mamy być dla młodzieży kumplami, tylko....., no właśnie, czym? :)
Podpisuje sie pod twoim wpisem babko :)

Ja cale moje zycie przebywalam w gronie ludzi z 3 generacji.Kazdy zachowywal sie naturalnie na taki wiek na jaki sie czul.. Babcie byly soba, mamy soba.. a dzieci tez byly dziecmi. Nie pamietam zadnej babci w fioletowym kapeluszu i w krotkich majtkach.. :rolleyes:

Acha i jeszcze jedno ...
Granny , nie wiem dlaczego do mnie napisalas ta epistole o zasciankowosci?? Czy to ja zalozylam ten topik?
Ja napisalam tylko o cyckach w barszczu i fioletowych kapieluszach... O co ci chodzi??? Zachowujesz sie tak jakby ktos ci cos prywatnie o mnie szepnal na uszko..
Uwazaj na ta szepcaca.. bo ona na inne uszka moze o tobie rozsiewac ploteczki.. takie hmmmm... malo zasciankowe..
Poczucie sprawiedliwosci w wariatkowie jest zero.

Pani Slowikowa
03-01-2009, 16:52
Każdy niech osobiście decyduje co jemu wypada a co nie. Noszę ubrania i dodatki w przeróżnych kolorach: czerwonym, fioletowym, czarnym,zielonym, złotym i ostatnio kupilam sobie fioletowe futro i mam w nosie to co o mnie powiedzą inni BO TO JA MAM SIĘ DOBRZE CZUĆ w tym co mam na swoim grzbiecie. Na spacery z psami zakładam krótkie spodenki, noszę spodnie bojówki z mnóstwem kieszeni, oczywiście zdaję sobie sprawę ze pewne rzeczy minęly bezpowrotnie w związku z tym nie chodzę np. z brzuchem na wierzchu ale na plaży w kostiumie dwuczęściowym jak najbardziej.



Ja tez Basiu chodze w szortach z psami i lubie kolory nie tylko w dodatkach ale i w ubraniach..
Na basenie nosze tylko 2 czesciowe kostiumy bo chce miec opalony brzuch..
Jedyne co to nie lubie koloru fioletowego ale to juz nawet nie jest kwestia gustu tylko tak juz mam..
Nie lubie jesc watrobki tez.. :)

zosia446
03-01-2009, 16:56
Jak juz chcesz byc taka do-w-cipna Zosienko to staraj sie chociaz uzywac twoich wlasnych zwrotow , a nie powtarzaj po mnie ok???
Zapomnialas o kapeluszu???




Ok?

Powtarzm po tobie?Jesli nieswiadomie popelnilam plagiat-przepraszam stokrotnie,wskaz gdzie,abym nie powtorzyla,pokaz tez zrodlo, gdzie jest udokumentowane twoje autorstwo danego zwrotu.
Zapewniam cie,ze nie ucze sie na pamiec twoich wypowiedzi,zaluje,ale szkoda mi dysku na banialuki.
Jest jeszcze tyle do zapamietania.
Do-w-cipna,ani tez dowcipna,/ po polsku/, nie jestem,mam przyrodniczo-scisly umysl.
Jestem bardzo konkretna,widze pindrzenie sie na odleglosc.

Pod wplywem twojej sugestii poprawilam,dodajac kapelusz i garnirur z przyleglosciami.



cheap....maybe...you are?

gratka
03-01-2009, 17:02
Ja też chodzę w krótkich szortach. Szorty i dżinsy to już klasyka. Ale na plaży tylko jednoczęściowy kostium, bo niestety nie należę już do smukłych i moje poczucie estetyki cierpiałoby w dwuczęściowym kostiumie.

Basia.
03-01-2009, 17:09
niech każdy robi to co uważa za najlepsze dla siebie :D życie ma się jedno myśmy już nasze lekcje odrobili więc dlaczego nie mamy się cieszyć? Nie wiadomo co nam jutro przynieść może, więc cieszmy się teraźniejszością i już. :D

Lila
03-01-2009, 17:12
Przyrodniczo -ścisły umysł ?
Raczej Niebezpieczny umysł ..

Starość w najgorszym wydaniu,jak wiele Amerykanek.Tylko skąd to u Polki ?
__________________________________
Nasze kobiety starzeją się pięknie.
Jak zobaczyłam po raz pierwszy zdjęcie Jolity,to oczy zrobiły mi się jak Wostok któryś tam,ten co jeszcze lata na orbicie z kosmonautą.Klasa i jeszcze raz klasa..

A te amerykańskie dzidzie z pałami w rączkach,wyczesane i wymalowane,to śmiszne tak jak ta nasza stara lala z kokardą,co lata po okolicznych wioskach.
Abstra (sorry Zośka )hując od Amerykanek...
Spójrzcie jak pięknie wygląda 62-letnia Małgorzata Braunek.O Beacie Tyszkiewicz nie wspomnę.
Tylko dorzecze Odry i Wisły jest to w stanie zapewnić.
W Ameryce nie byłam,ale Amerykanów poznałam sporo w latach 90-tych.Nieodmiennie byłam zafascynowana loczkami ,rzęsami i pomadkami amerykańskich dziewczynek.

Inna opcja to Niemki.Te mają w d....e jak wyglądają.Nie zapomnę nigdy ( bo śni mi się to niekiedy ) pani ponad 70-letnia ,germańskiego pochodzenia ,w topless.Mocno opalona.Właściwie zbyt mocno,zważywszy iż miała straszliwe żylaki.
Polki patrzyły ze zgrozą.Dzieci uciekały z krzykiem.:D

ps.Zośka ,ależ ty jesteś niesympatyczna.Chyba te kobitki co wykazują dużo dobrej woli do ciebie,stracą cierpliwość ,jak już to tu bywało .
Ty nawet zdanie zwykłe o pogodzie ,potrafisz zamienić w jad z kanału.Zębowego -kobry.

gratka
03-01-2009, 17:23
niech każdy robi to co uważa za najlepsze dla siebie :D życie ma się jedno myśmy już nasze lekcje odrobili więc dlaczego nie mamy się cieszyć? Nie wiadomo co nam jutro przynieść może, więc cieszmy się teraźniejszością i już. :D
Basiu, podpisuję się pod Twoim zdaniem; ja też lubię wesołych, ale imponują mi ludzie z klasą.

lawenda
03-01-2009, 17:25
LILU, podałaś przykład JOLITY i muszę szczerze powiedzieć, że zdjęcie nie oddaje prawdy. JOLITA wygląda wspaniale a przy tym jest DAMĄ w całym tego słowa znaczeniu a przecież nie jest aktorką i zadaje kłam tym, którzy twierdzą, że nikotyna niszczy skórę. JOLITA ma wspaniałą twarz i nie jedna 40-latka może jej zazdrościć a jeszcze jedno - MA KLASĘ.
To nie laurka dla JOLITY, ona zwyczajnie tak wygląda

Basia.
03-01-2009, 17:29
Basiu, podpisuję się pod Twoim zdaniem; ja też lubię wesołych, ale imponują mi ludzie z klasą.
przecież wiadomo, że tylko takich mamy na myśli :D od nich możemy coś "ściągnąć" ku naszej radości i pożytkowi. Nauczyłam się omijać rzeczy nieistotne kiedy dowiedziałam się o swojej chorobie, wierzcie mi kochani że nie warto się w życiu rozdrabniać niepotrzebnie.

lawenda
03-01-2009, 17:30
Teraz co wypada albo nie wypada. Ludzie, a kto napisał jakiś kodeks moralny dla seniorów? Ja uważam, że to co chcę to robię. Każdy decyduje o sobie a innym nawet może się to nie podobać, ale to już ich problem.

lawenda
03-01-2009, 17:32
przecież wiadomo, że tylko takich mamy na myśli :D od nich możemy coś "ściągnąć" ku naszej radości i pożytkowi. Nauczyłam się omijać rzeczy nieistotne kiedy dowiedziałam się o swojej chorobie, wierzcie mi kochani że nie warto się w życiu rozdrabniać niepotrzebnie.

Się podpisuję dużymi literami pod postem BASI

ostatek
03-01-2009, 17:32
Spróbujcie chodzić w spódnicy (najlepiej na gumce!) przy dwóch bernardziorach. Gwarantowane świecenie bielizną. Szorty (latem), dżinsy (zimą). Jedne i drugie z kieszeniami wielkości worków - na psie smakołyki... :)

Lila
03-01-2009, 17:35
Spróbujcie chodzić w spódnicy (najlepiej na gumce!) przy dwóch bernardziorach. Gwarantowane świecenie bielizną. Szorty (latem), dżinsy (zimą). Jedne i drugie z kieszeniami (na psie smakołyki) wielkości worków... :)

Noooo...:D:D

ps.pokazywałam niedawno mojemu mężowi zdjęcia Calineczki .
Kotów też.:D
Ucieszył się ,że inni mają co najmniej to samo.
A drugi bernardzior ,to jej synek może ?

maja59
03-01-2009, 17:38
Też nosze krótkie spodenki, ale na wakacjach, jednoczęściowy kostium na ogólno dostępnym basenie. Nie noszę mini i kokard we włosach bo pamiętam siebie 16-to letnią w mini i z kokardami, to był właściwy czas. Jestem wysoka i szczupła więc mogłabym nosić różne rzeczy, również te dla młodzieży, ale nie jestem młodzieżą i nie obrażam się jak miły młody człowiek ustąpi mi miejsca w tramwaju, z uśmiechem dziękuję i cieszę się w duchu, że nie próbuję udawać nastolatki.

Basia.
03-01-2009, 17:44
Spróbujcie chodzić w spódnicy (najlepiej na gumce!) przy dwóch bernardziorach. Gwarantowane świecenie bielizną. Szorty (latem), dżinsy (zimą). Jedne i drugie z kieszeniami wielkości worków - na psie smakołyki... :)
dlatego noszę spodnie bojówki.:D

Lila
03-01-2009, 17:58
http://img2.vpx.pl/up/20090103/operacja2548.jpg (http://www.vpx.pl/foto,operacja251.html)

Ta prześliczna girlaska jest przeświadczona,że wygląda pięknie.

Hmmm....myślę ,że to nie tylko jej sprawa.Wyobrażam sobie jak zemdliło fotografa.
Ale implanty trzymają się dobrze.:D

Basia.
03-01-2009, 18:01
No nie, my aż tak dobrego samopoczucia nie mamy :confused: nasze krótkie spodenki i my w nie wbite odpadamy w przedbiegach przy tej girlasce. Jesuuuuuuuuuuu

ostatek
03-01-2009, 18:01
[...] pokazywałam niedawno mojemu mężowi zdjęcia Calineczki. Kotów też.:D
Ucieszył się ,że inni mają co najmniej to samo.
A drugi bernardzior ,to jej synek może ?
Ech, kotów mam więcej... tzn. więcej kotów mnie jedną posiada. Ilość mraukotów ruchoma, bo zlatują się z okolicy. Niektóre pomieszkują dłużej, inne krócej... ale, q-rna, wracają do michy i komina, jak bumerangi.
Sobiepanek nie jest dzieckiem Calineczki, ale ona jest dla niego najczulszą matką i opiekunką. Choć wyrównały się już wzrostem, dla niej jest tym samym malutkim szczeniaczkiem, którego trzeba chronić i uczyć wszystkiego. :) Dlatego Sobiepanek rozwiązuje w mig sznurowadła, zdejmuje spódnice, wsadza nos do kieszeni, a nawet je orzechy wypluwając skorupki.
Konia nie posiadam... choć mało brakowało, a byłby polski albo tarpan... za to jest oswojona (?) lisiczka (na pewno płeć żeńska, bo ub.r. miała dzieci), która codziennie przychodzi na michę. Szczeka, kiedy Małż się spóźnia z podaniem śniadanka... ;)

maja59
03-01-2009, 18:08
Jesteś, kochannnnnnnnnnnnnna, nawet lisiczkę oswoiłaś, ja mam na wsi stado kotów cudzych, dla których stale szykujemy kolejne michy, mam kuny, ale lisiczki nie mam, może przyplącze się kiedyś.

maja59
03-01-2009, 18:09
Lila, to babsko to ostrzeżenie dla tych co zadowolenie z siebie uważają za większą część szczęścia.

Lila
03-01-2009, 18:13
Ech, kotów mam więcej... tzn. więcej kotów mnie jedną posiada. Ilość mraukotów ruchoma, bo zlatują się z okolicy. Niektóre pomieszkują dłużej, inne krócej... ale, q-rna, wracają do michy i komina, jak bumerangi.
Sobiepanek nie jest dzieckiem Calineczki, ale ona jest dla niego najczulszą matką i opiekunką. Choć wyrównały się już wzrostem, dla niej jest tym samym malutkim szczeniaczkiem, którego trzeba chronić i uczyć wszystkiego. :) Dlatego Sobiepanek rozwiązuje w mig sznurowadła, zdejmuje spódnice, wsadza nos do kieszeni, a nawet je orzechy wypluwając skorupki.
Konia nie posiadam... choć mało brakowało, a byłby polski albo tarpan... za to jest oswojona (?) lisiczka (na pewno płeć żeńska, bo ub.r. miała dzieci), która codziennie przychodzi na michę. Szczeka, kiedy Małż się spóźnia z podaniem śniadanka... ;)

Przyznaję ,że zzieleniałam ....z zazdroooooooooooości.:D

Lisów pełno i ? Nic.

Ostatku,ja widziałam jak lis gonił kota .Bynajmniej nie dla zabawy .Lisiczka nic nie zrobi kotom ?

Mar-Basia
03-01-2009, 18:15
Lila, to babsko to ostrzeżenie dla tych co zadowolenie z siebie uważają za większą część szczęścia.

Kurcze , a ja myslalam, ze to wizerunek ..........!!!!Hihihi...nie powiem, ugryzlam sie w jezyk.:D

Pani Slowikowa
03-01-2009, 18:17
Też nosze krótkie spodenki, ale na wakacjach, jednoczęściowy kostium na ogólno dostępnym basenie. Nie noszę mini i kokard we włosach bo pamiętam siebie 16-to letnią w mini i z kokardami, to był właściwy czas. Jestem wysoka i szczupła więc mogłabym nosić różne rzeczy, również te dla młodzieży, ale nie jestem młodzieżą i nie obrażam się jak miły młody człowiek ustąpi mi miejsca w tramwaju, z uśmiechem dziękuję i cieszę się w duchu, że nie próbuję udawać nastolatki.


Ja na ogolno dostepnym basenie tez sie nie wygalam.. mimo tego ze nie wygladam jak ta staruszka w bikini... brrrrrr:mad:
W dwuczesciowym kostiumie wystepuje tylko prywatnie;)

Lila
03-01-2009, 18:20
Kurcze , a ja myslalam, ze to wizerunek ..........!!!!Hihihi...nie powiem, ugryzlam sie w jezyk.:D

To się nie gryź ,tylko wal śmiało.

ps.z całą odpowiedzialnością twierdzę ,że to nie ty,ani nikt mi znany.
Chyba ,że to ktuś z Florydy ? Senior chiba nie ,bo ma cycki ?

jip
03-01-2009, 18:35
No to ja wyglądam lepiej mam jedynkę, a może dwójkę, ale chodzę toples i nie mam tylu żeber widocznych, ale niżej ...to ..

Mar-Basia
03-01-2009, 18:37
ps.z całą odpowiedzialnością twierdzę ,że to nie ty

Skad masz te pewnosc? Haha!

ostatek
03-01-2009, 18:39
[...] Ostatku,ja widziałam jak lis gonił kota .Bynajmniej nie dla zabawy .Lisiczka nic nie zrobi kotom ?
Lisiczkę oswoił Małż, on "świętofranciszkuje". Ptaki za nim latają, jeże pod nogi wyłażą, wiewióry orzechami rzucają...
Koty z lisiczką sobie radzą, bo ona nie umie łazić po drzewach... warczałam jak traktor zobaczywszy lisa nad michą, ale Małż nakarmił Pannę szczepionką na wściekliznę; więc zacichłam. Szczeka toto trochę inaczej niż pies... maluchy idą za matką gęsiego, trzymając w pyszczku ogonek poprzednika (były trzy). Sąsiedzi powinni być wdzięczni, bo parę kur i gąsek uratowaliśmi...
Gorzej jest z wiewiórami, bo te uczą kociewo schodzenia z drzew głową w dół... nie udaje się to kotom, tłuściochy walą na glebę jak gruchy... :)
Same widzicie - dyspozycyjna muszę być i przygotowana na każdą okoliczność. Kapelusz zakładam tylko na wizytę składaną pszczołom. ;)
Mam pytanie: czy takie zachowanie przystoi seniorowi? :confused:

wuere'le
03-01-2009, 18:56
Lila, to zdjęcie, to qurcze przyśni mi się ! Ohyda.Z tej baby to faktycznie tylko implanty zostały.

Mar-Basia
03-01-2009, 19:01
Lila, to zdjęcie, to qurcze przyśni mi się ! Ohyda.Z tej baby to faktycznie tylko implanty zostały.

Ty o snach, a my ciagle nie wiemy kim jest ta boginka? ;)

Alsko
03-01-2009, 19:05
/.../ Same widzicie - dyspozycyjna muszę być i przygotowana na każdą okoliczność. Kapelusz zakładam tylko na wizytę składaną pszczołom. ;)
Mam pytanie: czy takie zachowanie przystoi seniorowi? :confused:
Takie zachowanie jest wskazane seniorom.
A powinno być obowiązkowe :D

maja59
03-01-2009, 19:08
Takie zachowanie jest wskazane seniorom.
A powinno być obowiązkowe :D
Właśnie tak, podpisuję się pod Alsko.

emka46
03-01-2009, 19:18
http://img2.vpx.pl/up/20090103/operacja2548.jpg (http://www.vpx.pl/foto,operacja251.html)

Ta prześliczna girlaska jest przeświadczona,że wygląda pięknie.

Hmmm....myślę ,że to nie tylko jej sprawa.Wyobrażam sobie jak zemdliło fotografa.
Ale implanty trzymają się dobrze.:D

Lilu,nie zemdliło,zobacz jakie ma wzięcie

http://img399.imageshack.us/img399/9243/pic11942ji1.jpg (http://imageshack.us)

tadeusz50
03-01-2009, 19:22
Raczej dla udokumentowania relacji z podróży i pokazania jakie indywidua bywają.

Alsko
03-01-2009, 19:37
Ci zainteresowani to może studenci medycyny? Egzaminy za niedługo, a tu mają każdą kostkę na wierzchu.
Wstawią numerki z nazwami i ściąga gotowa.

Basia.
03-01-2009, 19:59
dopiero teraz zobaczyłam ciąg dalszy. :confused: KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mar-Basia
03-01-2009, 20:06
dopiero teraz zobaczyłam ciąg dalszy. :confused: KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

W miejscu gdzie mieszkam - niedaleko w Cabopino jest plaza dla nudystow. Szkoda, ze nie moge zrobic zdjec....he,he....nie pan seniorek....ale panow seniorkow......powiedzielibyscie koszmar do kwadratu pomnozony przez pitagorasa!!!!! Jak bedzie cieplej to moze sie odwaze i cos pstrykne.....chociazby w odwecie!!!!!! Rownouprawnienie, rownosc seksow - dlaczego nie pokazywac panow?:rolleyes:

granny
03-01-2009, 20:39
Wracam ze spaceru a tu wrze jak w kotle. Wstąpiłam też do apteki i co, ktoś wymyślił plastry na opadające biusty, wejdzcie, sprawdzcie. No to problem biustu w barszczu załatwiony.

Pani Słowikowo. Przepraszam jeśli odniosłaś moją uwagę do zaściankowości do siebie. To kompletne nieporozumienie. Po pierwsze nie wiedziałam, że żyjesz w Ameryce a to zupełnie inna sprawa, bo co innego Ameryka, a co innego nasz polski grajdołek.
Miałam na myśli nasze warunki i uwaga odnosiła się do naszej polskiej rzeczywistości. Jeszcze raz przepraszam. A poza tym jestem zodiakalnym Baranem i jeśli mam coś do powiedzenia to walę prostu z mostu narażając się nieraz. Obce mi są szepty po kątach. Chyba wyjaśniłam Ci to nieporozumienie.

Lubię określenie Dzidzia-piernik, ale to jest w naszych warunkach rzadki okaz, może czasem spotykany w kurortach, na wakacjach, dla mnie o tyle rzadki, że mieszkam na Slasku, a tu ludzie twardo stąpają po ziemi.

Sama chodzę w dzinsach z cekinami na pupie, bywam z nimi w UTW, nikt nie zwrócił na to uwagi, noszę buty do chodzenia, a nie do parady i nie zastanawiam się co wypada lub nie jeśli idzie o ubiór. Nie jestem w rozmiarze 42, tylko trochę więcej i jak dorwę jakiś ciuch w moim rozmiarze to jestem szczęśliwa, że nabyłam jakąś sztukę odzieży do noszenia.

A propos dziwienia się. Moja mama miała takie powiedzenie: Nie dziw się, bo będziesz dziewica. Nie jestem już od wielu lat.

Tadziu. Dzięki za materiał naukowy. Nie przypuszczałam, że można to w taki prosty spośob wyjaśnic. U nas rzecz raczej nie w powszechnym użyciu, a może szkoda, bo przecież my po 50 lub więcej, składający się w 70 proc. z wody nie nabywamy jej z czasem ale wysychamy i czasem trudno nam byc może w naszych intymnych relacjach z naszymi partnerami.

A poza tym w naszej telewizji już są reklamy tych produktów, oczywiście z udziałem młodych ludzi, a czemu nikt nie pomyślał o seniorach. Czyżby im się już nic nie należało od życia.

A tak wogóle to bardzo podobała mi się Wasza dyskusja. Cieszę się, że jestem wśród Was.

Take your time. Niech to będzie naszym mottem.

Basia.
03-01-2009, 20:46
W miejscu gdzie mieszkam - niedaleko w Cabopino jest plaza dla nudystow. Szkoda, ze nie moge zrobic zdjec....he,he....nie pan seniorek....ale panow seniorkow......powiedzielibyscie koszmar do kwadratu pomnozony przez pitagorasa!!!!! Jak bedzie cieplej to moze sie odwaze i cos pstrykne.....chociazby w odwecie!!!!!! Rownouprawnienie, rownosc seksow - dlaczego nie pokazywac panow?:rolleyes:
jak równouprawnienie, to powinni też tutaj się znaleźć. :D:D

bogda
03-01-2009, 21:14
Popatrzyłam na to cudo i doszłam do wniosku, że jest to spierniczała anorektyczka :D powinna się raczej leczyć, chociaż w tym wieku to już za póżno :D

martunia
03-01-2009, 21:17
Bogusiu.
Ja czuję się pocieszona.
Ta fotka świadczy, że wcale nie jestem taka szczupła.
Hihihi.

bogda
03-01-2009, 21:20
Martuniu...ona nie jest szczupła, ona jest przerażliwie chuda, kości obciągnięte skórą :D i dobrze bo inaczej by się wysypały :D

My przy niej to jak grubaski :D

martunia
03-01-2009, 21:28
To właśnie mnie cieszy, że aż taka "szczupła" nie jestem.
Żartuję Bogusiu.
Tak naprawdę to horror.
Brrr.

tadeusz50
03-01-2009, 21:31
Może startuje w "miss anorektyczek"

martunia
03-01-2009, 21:34
Tadziu.
Miss czy senior?

Jadzia P.
03-01-2009, 21:39
Matruniu, Ty chyba koniecznie chcesz abym prawiła Ci kompementy....

Lila
03-01-2009, 21:50
A ja czekam na obiecane przez marbellę zdjęcia .Hiii...to senior na starość ma pita -go -rasa ?:D

ps.Emka ,tył girlaski mnie poraził do imentu.Po tym jak chętnie pozuje,widać że jest świadoma swej urody oraz atrybutów ciała.:D
Nawiasem mówiąc ,rodzina powinna ją leczyć .Nie tuczyć,ale leczyć.

martunia
03-01-2009, 21:51
Dziękuję Ci Jadziu.
Ty też masz figurę nastolatki.

Lila
03-01-2009, 21:53
http://img2.vpx.pl/up/20090103/operacja2548.jpg (http://www.vpx.pl/foto,operacja251.html)

Następna nieszczęśnica z zaburzeniem postrzegania siebie.

Basia.
03-01-2009, 21:56
A ja czekam na obiecane przez marbellę zdjęcia .Hiii...to senior na starość ma pita -go -rasa ?:D

ps.Emka ,tył girlaski mnie poraził do imentu.Po tym jak chętnie pozuje,widać że jest świadoma swej urody oraz atrybutów ciała.:D
Nawiasem mówiąc ,rodzina powinna ją leczyć .Nie tuczyć,ale leczyć.
jakie to szczęście, że nam nie odbiło w tym kierunku, przy tej kobiecie czuję się gruba jak beczka jakaś :confused: nawet zaczęłam myśleć o odchudzaniu ale postanowiłam się nie dać. Nie muszę robić za gwiazdę na plaży, Jesuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!! To jest tak naprawdę tragiczne i smutne.:mad:

Lila
03-01-2009, 21:58
http://img2.vpx.pl/up/20090103/operacja723.jpg (http://www.vpx.pl/foto,operacja72.html)

A ta lalunia ?

Mar-Basia
03-01-2009, 22:04
A ja czekam na obiecane przez marbellę zdjęcia .Hiii...to senior na starość ma pita -go -rasa ?:D

Hej, nie wyganiajcie mnie na plaze....zimno...tylko +18, golasy pokaza sie jak sie ociepli. Przysiegam na glowe Lili, ze nie popuszcze okazji!!!!Ha,ha,:cool:

jakempa
03-01-2009, 23:24
Widziałam takie podobne ''suszki'' kilka lat temu jak bylam na Majorce, 2 Francuzki około 70 w bardzo skromnych mini, wychudzone, do tego spalone przez slońce, z obrzydzeniem ludzie na nie patrzyli, a w większości byli tam ''wypasieni'' Niemcy i pulchne Angielki, wtedy widząc takie ''okazy'' postanowilam nigdy się nie odchudzać, wolalam ogladac takie grubaski, bo przynajmniej byly ''apetyczne'' i radosne jedząc bez przerwy cos na plazy,

Basia.
03-01-2009, 23:29
http://img2.vpx.pl/up/20090103/operacja723.jpg (http://www.vpx.pl/foto,operacja72.html)

A ta lalunia ?

ta lalunia to też seniorka? :confused: Odszczekuję to co wcześniej napisałam, SENIOROM NIE WSZYSTKO WYPADA ROBIĆ. Jesuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!

Jadzia P.
03-01-2009, 23:36
Wydaje mi się , że przesunęła się granica od kiedy uważano kogoś za osobe starszą.
Teraz ludzie żyją dużo dłużej i dlatego my, seniorzy w wieku 55-65 lat w zasadzie jesteśmy jeszcze "młodzi".
Dużo zależy od samego nastawienia danej osoby.
Pamietam dawniej, starsze kobiety ubierały się raczej w ciemne (często czarne )ubrania.
Teraz jest zupełnie inaczej. Ja osobiście bardzo lubię łączyć kolor czerwony z czarnym, np. czerwona bluzka i czarna spódniczka lub spodnie.
Moja córka ma 25 lat i często pożycza moje buty (mamy taki sam rozmiar stopy).
W jednym z pierwszych postów tego wątku napisałam ,że każdy wiek ma swoje prawa.
Ktoś albo mnie żle zrozumiał, albo celowo przekręcił .....i....doszło aż do cycków maczanych w rosole...
Zawsze przywiązywałam i przywiązuje wage do swoje wyglądu i ubioru..... co nie znaczy, że robię z siebie matrone.
Jest różnica między stylem eleganckim (uroczyste przyjęcie ), stylem sportowym, a pełnym luzem (bieganie w szortach z pieskami lub na działce przy grilu ).
Od nas i naszego obycia zależy gdzie i w czym się pokażemy....

Jadzia P.
03-01-2009, 23:42
Widziałam takie podobne ''suszki'' kilka lat temu jak bylam na Majorce, 2 Francuzki około 70 w bardzo skromnych mini, wychudzone, do tego spalone przez slońce, z obrzydzeniem ludzie na nie patrzyli, a w większości byli tam ''wypasieni'' Niemcy i pulchne Angielki, wtedy widząc takie ''okazy'' postanowilam nigdy się nie odchudzać, wolalam ogladac takie grubaski, bo przynajmniej byly ''apetyczne'' i radosne jedząc bez przerwy cos na plazy,
Jadziu, ja też widziałam takich bardzo dużo.
Chyba najwięcej ich zawsze jest właśnie w Hiszpani. Ale to nie są Hiszpanki ....tylko Brytyjki i Niemki...
Póżniej nawet najlepsza kolacja nie smakuje....:rolleyes:

martunia
03-01-2009, 23:43
Miałam okazję Cię poznać Jadziu.
Uważam,że jesteś ubrana stosownie do okazji i elegancka.
Kiedyś moja córka fukała na moje stroje.
Dziś, gdy ma wielkie wyjście, czy też wejście, zagląda do mojej szafy.
To jakie my jesteśmy seniorki?

jakempa
03-01-2009, 23:45
Ale do tematu powracajac, co wypada seniorom...wrócilam własnie ze Świeradowa Zdroju, z pobytu świątecznego, poraz pierwszy byłam poza domem w okresie Bożonarodzeniowym, Stwierdzam, że Świeradów opanowany jest przez niemieckich seniorow i Polaków zamieszkałych w Niemczech od kilkudziesieciu lat juz w większości na emeryturach, Mialam mozliwosc obserwacji tych ludzi, Okazalo się ze od lat wyjeżdżają na takie pobyty do hoteli, pensjonatow, aby miło spedzić czas, domy i hotele prześcigają się w stworzeniu świątecznej atmosfery, w hotelu gdzie ja byłam na 80 osób byly tylko 4 rodziny z malymi dziećmi, pozostali to 50 plus nawet do 86.Wigilia zorganizowana z wszystkimi obyczajami. gwiazdor , aniolki, prezenty, wspólna modlitwa prowadzona przez włascicieli hotelu, ponad 12 potraw, sianko, swiece piekne, nastrojowe dekoracje, muzyk prowadzacy w formie karaoke kolędy w staropolskiej formie, kazdy mial spiewnik, potem wspolne wyjscie na pasterkę,Naprawdę piękne świeta, Pierwszy dzien spacery i znow kolędy, śnieg, okolica piekna,na drugi dzień byla dyskoteka, i wtedy zobaczyłam jak ci senorzy się bawią... od 20 do 4 rano wszyscy tanczyli, śpiewali pelna radośc,Ubrani wszyscy stosownie do miejsca, gdzie aktualnie byli, Mlodzi patrzyli i muszę stwierdzić, że usłyszałam same pozytywy, stierdzili, ze zazdroszczą nam seniorom beztroski lat. bo oni są w wyścigu szczurów i nawet bawić się nie potrafią,

Jadzia P.
03-01-2009, 23:53
My też kiedyś byliśmy bardzo młodzi, też się dorabialiśmy i na wiele rzeczy albo brakowało czasu.....albo pieniędzy...
Dlatego teraz , kiedy mamy wolnego czasu pod dostatkiem, dzieci już odchowane i jakieś tam emerytury...korzystajmy z życia....bo jest bardzo krótkie....;)

Mar-Basia
04-01-2009, 00:03
korzystajmy z życia....bo jest bardzo krótkie....;)
Wlasnie Jadziu, korzystajmy. Zobacz moj post 137 - seniorzy w okolicy gdzie mieszkam sa doskonale zorganizowani. Kluby, golf, spotkania towarzyskie, koncerty, wycieczki, podroze. Poprostu zyjemy, nie ogladamy sie na innych - czy chuda, czy tlusta - po co obciazac sobie glowe. Zebys zobaczyla wieczory/kolacje z tancami - mlodzi juz tak nie potrafia sie bawic. Ludzie sa pogodni, pelni usmiechu. Moze to slonce? ....chyba nie, poprostu rozumiemy, ze nie nalezy sie poddawac i siadac na 4 literach i stekac, ze ci pika czy strzyka w lewym, czy prawym boku.;)

Alladynka
04-01-2009, 00:04
[QUOTE=Lila]http://img2.vpx.pl/up/20090103/operacja2548.jpg (http://www.vpx.pl/foto,operacja251.html)

Okrpność !! Widać , że brak kobiecie dystansu do siebie i tak bywa .Umiar jest umiar jest wskazany we wszystkim.

jakempa
04-01-2009, 00:09
Nasze pokolenie nie miało takich potrzeb jak mają obecnie młodzi, poprostu tego nie było, nie było takich możliwosci wyjazdów, niezdrowej konkurencji o dobra materialne, ja bardzo duzo korzystałam z zycia na miarę ówczesnych możliwości jakie mieliśmy w PRL, ale chyba nie zamieniłabym swojej młodosci na obecne czasy, teraz nie ma tej radości jakiej ja doswiadczałam, z każdej sytuacji,

Pani Slowikowa
04-01-2009, 00:11
Jasne!! Bawic sie, smiac i plakac!! Wszystko na luzie .. bo zycie jest krotkie :D

Jedyne co to nie lubie papierosow .. Smierdza mi okropnie
Ale cygarko to inna para kaloszy

http://img149.imageshack.us/img149/6690/womansmokingcigariy3.jpg (http://imageshack.us)
http://img149.imageshack.us/img149/womansmokingcigariy3.jpg/1/w450.png (http://g.imageshack.us/img149/womansmokingcigariy3.jpg/1/)

Lila
04-01-2009, 00:11
http://img2.vpx.pl/up/20090103/braunek.jpg (http://www.vpx.pl/foto,braunek.html)

Nasza Małgorzata Braunek ,lat 62.

Ufff....popatrzmy i niech wzrok odpocznie po tych pięknościach.

jakempa
04-01-2009, 00:14
A tak wogóle to bardzo lubię się bawic, lubie spotkania, tańce i spiew, z zabawy sylwestrowej wrócilam o 7 rano i tak śpiewałam, że narazie nie mogę mówic, leczę gardlo,o nogach nie wspomnę,

granny
04-01-2009, 00:15
Kochani. Korzystajmy z życia, bo jest rzeczywiście krótkie, tańczmy, śpiewajmy jeśli mamy na to ochotę, wędrujmy po górach, chodzmy z kijami, zjeżdżajmy na nartach, to wszystko jest jeszcze dla nas, jeśli mamy na to ochotę. A dzidzie pierniki i inne dziwaczne postacie zostawmy samym sobie. To jest kwestia smaku.

Co wypada starszej pani. Na pewno nie wypada jednego byc niegrzecznym i zapominac o kinderstubie.

Jadzia P.
04-01-2009, 00:19
Wiesz Marbelko, ja podobnie jak Jadzia - Jakempa , troszke pojeżdziłam po świecie ( nie byłam w Ameryce ) i widziałam jak ludzie potrafią się pięknie bawić.
Ale to chyba rzeczywiście ten ciepły klimat.... wieczna radość na twarzach tych ludzi....
Celują w tym Hiszpanie....ale w Andaluzji i Costa de Sol, na Costa Brawa ( chyba to są Katalończycy ) już tak pięknie się nie bawią ....Oni mają nature bardziej posępną....podobną do naszej.
W Hiszpani jak idzie człowiek ulicą i się uśmiecha , to wszyscy odwzajemniają mu uśmiech...
Idż u nas ulicą i usmiechaj sie do przechodniów..... wezmą cię za czubka...
Co kraj to obyczaj....

Basia.
04-01-2009, 00:22
A tak wogóle to bardzo lubię się bawic, lubie spotkania, tańce i spiew, z zabawy sylwestrowej wrócilam o 7 rano i tak śpiewałam, że narazie nie mogę mówic, leczę gardlo,o nogach nie wspomnę,
bardzo się cieszę, że wyjazd się udał. :D

Basia.
04-01-2009, 00:28
W Hiszpani jak idzie człowiek ulicą i się uśmiecha , to wszyscy odwzajemniają mu uśmiech...
Idż u nas ulicą i usmiechaj sie do przechodniów..... wezmą cię za czubka...
Co kraj to obyczaj....
w poniedziałek robię eksperyment, wychodzę z domu bez psów i spróbuję się uśmiechać do przechodniów zobaczymy co z tego wyniknie, :D bo kiedy jestem ze swoimi psami na spacerze wszyscy się do nas uśmiechają, zagadują.

Janczar
04-01-2009, 00:34
Przeczytałem cały ten wątek i nieźle się ubawiłem.
Na pewno seniorowi nie wszystko jeszcze wypada ;) Może włosy czasem szczęka lub coś innego. :confused:
Myślę, że na przykład tak nam nie wolno robić bo stwarza się zagrożenie dla ruchu drogowego, szczególnie jeśli samochodem jadą kobiety.
http://images30.fotosik.pl/310/e669f8f2fc90ff8cmed.jpg (http://www.fotosik.pl)

A starość czy młodość to stan ducha i umysłu, a nie wiek metrykalny.

Lila
04-01-2009, 00:37
w poniedziałek robię eksperyment, wychodzę z domu bez psów i spróbuję się uśmiechać do przechodniów zobaczymy co z tego wyniknie, :D bo kiedy jestem ze swoimi psami na spacerze wszyscy się do nas uśmiechają, zagadują.

To weź największy nóż kuchenny,aby przeciąć troki od kaftana bezpieczeństwa,w jaki niechybnie ludność okoliczna Cię zwiąże.:D

Janczar.Ja nie mam nic przeciwko,aby taki znak stopu zobaczyć na drodze.:)

granny
04-01-2009, 00:44
Nie wezmą za czubka, ale pod warunkiem, że to uśmiechnie się nie będzie do ludzi zagonionych w mieście, ale gdzieś w plenerze. Nieraz zagaduję i uśmiecham się. Potrafimy odpowiedziec uśmiechem na uśmiech. Nie zawsze i nie każdy. Ale zdarzają się wyjątki. Trzeba to wyczuc. Osoby z psami zagaduję zazwyczaj, unikam jednakże psów obronnych w kagańcach. Tych się boję.

Mar-Basia
04-01-2009, 00:45
Wiesz Marbelko, ja podobnie jak Jadzia - Jakempa , troszke pojeżdziłam po świecie ( nie byłam w Ameryce ) i widziałam jak ludzie potrafią się pięknie bawić.
Ale to chyba rzeczywiście ten ciepły klimat.... wieczna radość na twarzach tych ludzi....
Celują w tym Hiszpanie....ale w Andaluzji i Costa de Sol, na Costa Brawa ( chyba to są Katalończycy ) już tak pięknie się nie bawią ....Oni mają nature bardziej posępną....podobną do naszej.
W Hiszpani jak idzie człowiek ulicą i się uśmiecha , to wszyscy odwzajemniają mu uśmiech...
Idż u nas ulicą i usmiechaj sie do przechodniów..... wezmą cię za czubka...
Co kraj to obyczaj....

Wlasnie w Andaluzji ludzie sa super weseli. Katalonczycy to okolice Madryt, La Mancha - ale tez sa weseli, moze troche wiecej zestresowani. Andalus to mieszanka Maura, Gitana i Hiszpana - poprostu sa na luzie. Masz podobna atmosfere we Francji na Lazurowym Wybrzezu (ale nie wszedzie), czym blizej granicy wloskiej tym weselej (Menton). W Hiszpanii nieznajomy sie usmiecha do Ciebie i mowi "hola" - znajomosc zawarta. W Polsce - cos takiego jest nie do pomyslenia. Moze to powod zimnego klimatu? Ale nie narzekajmy, co kraj to obyczaj. Jak jestem w Polsce to sie smieje i ludzie, ktorych znam tez sie smieja i sa weseli.:)

Jadzia P.
04-01-2009, 01:00
Wydaje mi się, że nie tylko klimat ale i sposób spędzania wolnego czasu jest zupełnie inny na południu Europy.
Kilka lat temu byliśmy w Nicei akurat 14 lipca , w ich swięto narodowe.
Był cudowny pokaz sztucznych ogni ze statku zacumowanego na morzu.
Godzina 23 , a tłumy ludzi w mieście, rzadnych awantur, ani jednego pijanego...
Jedyni żabracy na plaży.....to polacy (chyba tam gdzieś koczowali ). Jak ich usłyszeliśmy to przestalismy rozmawiać bo baliśmy się , że do nas się doczepią...

jakempa
04-01-2009, 01:03
Ale i tak uwazam, że Polacy to ponuracy, mają ogolnie małe poczucie humoru, sąsiedzi w blokowiskach w większosci sobie się nie klaniają, ludzie w krajach poludniowych, czy arabskich zawsze życzliwie się usmiechają i wzajemnie pozdrawiają, nawet przebywajac teraz na wyjezdzie, Niemcy przechodzac zawsze nas pozdrowili, odpowiedzieli na nasz usmiech, a Polacy wchodzac do restauracji na posilek wspolny bardzo czesto nie powiedzieli rano dzień dobry,

Jadzia P.
04-01-2009, 01:06
Ale i tak uwazam, że Polacy to ponuracy, mają ogolnie małe poczucie humoru, sąsiedzi w blokowiskach w większosci sobie się nie klaniają, ludzie w krajach poludniowych, czy arabskich zawsze życzliwie się usmiechają i wzajemnie pozdrawiają, nawet przebywajac teraz na wyjezdzie, Niemcy przechodzac zawsze nas pozdrowili, odpowiedzieli na nasz usmiech, a Polacy wchodzac do restauracji na posilek wspolny bardzo czesto nie powiedzieli rano dzień dobry,
Jadziu, podpisuję się pod tym..:D

jakempa
04-01-2009, 01:14
Janczar, ubawiłeś mnie tym ''zakazem wjazdu''. widac ze masz poczucie humoru, bądz aktywny, witamy Ciebie w naszym gronie, miło powitać w naszym gronie ludzi z dobrym ,mądrym humorem, bo takich sfrustrowanych, zgryzliwych polityków mamy dośc, Czekamy na Twoje posty......cdn.

Lila
04-01-2009, 01:19
Janczar, ubawiłeś mnie tym ''zakazem wjazdu''. widac ze masz poczucie humoru, bądz aktywny, witamy Ciebie w naszym gronie, miło powitać w naszym gronie ludzi z dobrym ,mądrym humorem, bo takich sfrustrowanych, zgryzliwych polityków mamy dośc, Czekamy na Twoje posty......cdn.

Zgryźliwi poliitycy ,pisujcie...
Inaczej będzie tu ''zapraszam panie po 50-tce na kawę''.Kafeteria.
Cudne,ale do czasu.

ignesja
04-01-2009, 01:22
Wam się taki nie przyśnił...http://www.picasso.xorg.pl/poczatki/1895/Stojacy_Nagi_Mezczyzna_1895.jpg

ignesja
04-01-2009, 01:27
żeby nikogo nie urazić,że to wczesne dzieło Picassa

Basia.
04-01-2009, 01:39
żeby nikogo nie urazić,że to wczesne dzieło Picassa
nie uraziłaś :D ja teraz powtarzam jak mantrę: żeby mi się nie przyśnił, żeby mi się nie przyśnił. :D

jakempa
04-01-2009, 01:47
nie uraziłaś :D ja teraz powtarzam jak mantrę: żeby mi się nie przyśnił, żeby mi się nie przyśnił. :D
Byłby to zbyt koszmarny sen, wolę Archanioła.

ignesja
04-01-2009, 01:57
życzę przyjemnych snów
http://www.kobieta.byc.pl/graphics/Segment%20Beauty_474c1a25203a5.jpg

B.B.
04-01-2009, 10:26
Jako żywo przypomina mi to pląsy na "fajfach" w Ciechocinku. Polski senior tez moze ! B.B

B.B.
04-01-2009, 10:29
Ups! Nie tu sie kazał liscik gdzie trzeba. Dotyczył fotek z Costa del Sol, oczywiscie. B.B.

Dzanina-1
04-01-2009, 10:58
Nie można tak mówić o kobietach.W każdym wieku są normalne. Widziałam nad jeź. Garda kobiety różnej nacji. Były normalne i te młode i te z żylakami. Czuły się swobodnie w strojach kąpielowych, tylko może my mamy jakieś zahamowania. Pozdrawiam.

largetto
04-01-2009, 11:34
W zdrowym ciele - zdrowy duch

http://img71.imageshack.us/img71/2281/0475af7.jpg (http://imageshack.us)


która z młodych tak potrafi ????

Mar-Basia
04-01-2009, 12:12
[quoteJP50
Jedyni żabracy na plaży.....to polacy (chyba tam gdzieś koczowali ). Jak ich usłyszeliśmy to przestalismy rozmawiać bo baliśmy się , że do nas się doczepią...

Jakempa
Ale i tak uwazam, że Polacy to ponuracy, mają ogolnie małe poczucie humoru, sąsiedzi w blokowiskach w większosci sobie się nie klaniają, ludzie w krajach poludniowych, czy arabskich zawsze życzliwie się usmiechają i wzajemnie pozdrawiają, nawet przebywajac teraz na wyjezdzie, Niemcy przechodzac zawsze nas pozdrowili, odpowiedzieli na nasz usmiech, a Polacy wchodzac do restauracji na posilek wspolny bardzo czesto nie powiedzieli rano dzień dobry,[quote]

I dlaczego tak sie dzieje? Pamietam, ze za lat mojej mlodosci, ktora spedzalam w Polsce - ludzie byli usmiechnieci i bardziej pogodni. Mlodziez sie bawila: Hybrydy, Stodola, przerozne smieszne kabarety....potancowki na Mariensztacie czy na Starowce, wianki....lajkonik.....
Czyzby z wolnoscia uciekl nam usmiech? Wybaczcie, ale nie wiele z tego rozumiem. :confused:

gratka
04-01-2009, 12:18
Bywałam w Europie, Ameryce,Anglii snułam się po ulicach i parkach, muzeach, galeriach sztuki, bywałam w klubach jazzowych.
* Amerykanie uśmiechają się do nieznanych przechodniów, szczególnie w parkach, a i w hipermarketach też. Każde ich święto jest radosne, lubią się przebierać, uczestniczą w korowodach bez względu na wiek, stroją samochody, domy.
Zasada wydaje mi się jest taka: świętują radośnie.:D
Nas trochę razi ta ich "capstrzykowo-plastikowa kultura".
Wysoką kulturę mają w muzeach, teatrach, operach.

*U nas musi być to bogoojczyźniane namaszczenie,zgodnie z zasadą : nasi przodkowie krew przelewali, a my będziemy się śmiać?
Nie, my będziemy rozważać własne dzieje. Ewentualny koncert lub festyn wieczorem i raczej dla młodzieży.
Już w pierwszej wymianie zdań widać różnice:
A: Jak się masz? - OK! wspaniale!:D
P: Cześć, co słychać? - Idź, lepiej nie pytaj.I zaczyna się wyliczanie...:confused:
Najbliżej mentalności przeciętnego zachodniego człowieka ustawiłabym naszych psiarzy.

Jadzia P.
04-01-2009, 12:22
Marbelko i za czasów mojej młodości ludzie więcej się wspólnie bawili.
Było dużo różnych zabaw na swieżym powietrzu organizownych przez zarząd miasta, więcej róznych festynów...
Teraz miasto nie ma na nic pieniędzy.....widocznicznie nasi rajcowie żle się rządzą.

Mar-Basia
04-01-2009, 12:46
Marbelko i za czasów mojej młodości ludzie więcej się wspólnie bawili.
Było dużo różnych zabaw na swieżym powietrzu organizownych przez zarząd miasta, więcej róznych festynów...
Teraz miasto nie ma na nic pieniędzy.....widocznicznie nasi rajcowie żle się rządzą.

To moze przy nastepnych wyborach pomyslec o zmianie tych "radcow" - glosowac wiecej naz kandydatury, ktore moga cos zrobic dla miasta, dzielnicy? W koncu znacie sie z nimi jak lyse konie?!!!! - Brak pieniedzy? to stara zardzewiala plyta, poprostu za wiele wydaja na ich "przyjecia" ,park samochodowy, super mebelki w merostwie, rozne niepotrzebne nikomu do szczescia pompy....no i pewnie "troche" zwijaja do wlasnej kieszeniu?!

Z drugiej strony, urzadzenie skromnej imprezy rozrywkowej nie kosztuje az tak drogo. A moze ludzie nie sa aktywni?

Jest takie madre powiedzenie, ze chciec...to polowa zwyciestwa!:confused:

hannabarbara
04-01-2009, 12:51
Ale i tak uwazam, że Polacy to ponuracy, mają ogolnie małe poczucie humoru, sąsiedzi w blokowiskach w większosci sobie się nie klaniają, ludzie w krajach poludniowych, czy arabskich zawsze życzliwie się usmiechają i wzajemnie pozdrawiają, nawet przebywajac teraz na wyjezdzie, Niemcy przechodzac zawsze nas pozdrowili, odpowiedzieli na nasz usmiech, a Polacy wchodzac do restauracji na posilek wspolny bardzo czesto nie powiedzieli rano dzień dobry,
Jadziu! Zaskoczyłaś mnie tymi stwierdzeniami. Ty Wrocławianka tak, to widzisz?
Ja podczas 8 dniowego pobytu w Twoim mieście odniosłam całkiem odmienne wrażenie. Wszyscy sąsiedzi na klatce schodowej mówili mi "dzień dobry". Młodzi ludzie pytali, czy pomóc wtargać zakupy, jak się lekko potknęłam, to dziewczyna zbiegła na ratunek. Nie powiem, by mnie to uszczęśliwiało, bo uważam, ze jestem na tyle sprawna, że w powyższych sytuacjach sobie poradzę bez trudu. Ale dobre chęci były. A..., jeszcze napiszę, że jak się przez pomyłkę wywiozłam na Most Grunwaldzki, to wszyscy zagadnięci spieszyli z pomocą i uniknęłam blamażu w postaci SOS do syna.

zosia446
04-01-2009, 12:55
A na wsi jakie bywaly zabawy!
Owszem zdarzalo sie, ze ktos z kawalkiem kolka rolniczego ladowal w szpitalu,ale to byly wyjatki.Klonice i widly nie byly nieodzownym gadzetem.
Lesniczowka moich dziadkow spelniala role swietlicy, na podworku ,chlopcy z okolicznych wsi ukladali podloge,dziewczeta maily/ozdabialy galazkami/ miejsce zabawy,dziadek wlaczal agregat,/nie bylo jeszcze pradu/oswietlal jakims bardzo silnym reflektorem caly teren i zabaw trwala do brzasku.
Ganek/ lub weranda/ byl wyszynkiem,ogorki malosolne,kielbasa swiezo uwedzona,chleb pieczony w domu i
owczesne rarytasy alkoholowe czysta z czerwona kartka,wino "Tur",ale tez arystokracja -jarzebiak,gorzka zoladkowa,ratafia...wiecej nie pamietam.
A dozynki...to byl festiwal pomyslow i radosci.
Tamta wolnoscia ,po okupacji,choc niepelna,ludzie umieli sie cieszyc,ta chyba zabila radosc ,a wyzwolila zawisc i zazdrosc o wszystko ,a juz o kase najbardziej.

Janczar
04-01-2009, 12:59
Ignesja, fajna fotka ale nie wszystko co młode jest takie smakowite. ;)
Dla porównania też młode, ale czy piękne?

http://images47.fotosik.pl/45/43d74482a716fc00.jpg (http://www.fotosik.pl)

Albo to?! Brrrrr...

http://images26.fotosik.pl/310/ded2b0a126a88f95.jpg (http://www.fotosik.pl)

gratka
04-01-2009, 12:59
Zosiu teraz też chodzą po klubach, dyskotekach i się bawią.
Pracowalam ze starszą młodzieżą , to poznalam także takich, co tylko się bawią.
My pamiętamy i wspominamy serdecznie po prostu naszą młodość.

hannabarbara
04-01-2009, 13:06
O mamo, budowy szkieletu mogłabym uczyć na tym eksponacie.
http://img3.imagebanana.com/img/04qk9k5u/ded2b0a126a88f95.jpg (http://img3.imagebanana.com/)
Dobrze, że choć kości czaszki zasłonięte włosami.

tadeusz50
04-01-2009, 13:11
O mamo, budowy szkieletu mogłabym uczyć na tym eksponacie.
http://img3.imagebanana.com/img/04qk9k5u/ded2b0a126a88f95.jpg (http://img3.imagebanana.com/)
Dobrze, że choć kości czaszki zasłonięte włosami.
Ale jak z tym czyś uprawiać bara-bara, można się nabawić siniaków.

Alsko
04-01-2009, 13:27
O matko!
Czy to zabawa pt. "Moje na wierzchu"?
Po co to komu?????

krystynas53
04-01-2009, 15:45
Dziewczyny, dajcie sobie na wstrzymanie. Seniorom nie wypada tak skakać sobie do oczu, bo łatwo mozna się spocić i zachorować. Nie szkoda czasu?

ostatek
04-01-2009, 15:58
Dziewczyny, dajcie sobie na wstrzymanie. Seniorom nie wypada tak skakać sobie do oczu, bo łatwo mozna się spocić i zachorować. Nie szkoda czasu?
I mamy odpowiedź na tytułowe pytanie: co wypada robić seniorowi. Rozszerzę: co wypada, a co nie wypada robić seniorowi. ;)

antek1
04-01-2009, 16:07
Jako świeży emeryt uczę się pokochać pedały, obsługę komputera, prace kuchniane i stanie w kolejkach. Te proste czynności zajmują mi teraz prawie cały dzień. Na inne zajęcia i przyjemności często trochę tego czasu brakuje. Pozdrawiam.

jakempa
04-01-2009, 16:08
Haniu, może spotkałaś na drodze ludzi życzliwych, bo przecież takich jest dużo, ale uogólniając i żyjąc na codzień we Wrocławiu, udzielam się trochę w radzie osiedlowej, jestem w zarzadzie dzialkowcow, pracujac bardzo dużo pracowałam spolecznie, lubię organizować różne imprezy, wobec czego porównuję jak ludzie kiedys się bawili, jakie kabarety tworzyli i potrafili ze wszystkiego się śmiać, A dzisiaj? Czy jest kabaret na miarę ''Dudka'' ''Elity'', czy jest humor Pietrzaka, Waligórskiego, Kaczmarka i wielu innych z tego okresu? Pamiętam ich występy we Wroclawiu, hala ludowa nie mogla pomieścić widzow, a jakie byly śmiechy takiej sali.....''Dreptaki''. i wiele studenckich mniej znanych, Dzisiaj przeglad kabaretów.. i chociaż rzeczywistośc daje pole do popisu satyrykom, nie ma tam prawdziwego humoru, umiejetności poslugiwania się żartobliwym piórem, o przepraszam, teraz się pisze na komputerach,.. i może to stąd ten wisielczy humor?Ogólnie na zabawach to jeszcze tak naprawdę wspolnie potrafią się bawić tylko starsi, średni i młodzi nie mają tej spontaniczności i nawet ich radośc ma smutne oczy, A śmiech na codzień? Chyba tych 10, 12 latek, u starszych ciągłe zamyślenie, chyba takie czasy u nas nastały,

Basia.
04-01-2009, 16:13
A na wsi jakie bywaly zabawy!
Owszem zdarzalo sie, ze ktos z kawalkiem kolka rolniczego ladowal w szpitalu,ale to byly wyjatki.Klonice i widly nie byly nieodzownym gadzetem.
Lesniczowka moich dziadkow spelniala role swietlicy, na podworku ,chlopcy z okolicznych wsi ukladali podloge,dziewczeta maily/ozdabialy galazkami/ miejsce zabawy,dziadek wlaczal agregat,/nie bylo jeszcze pradu/oswietlal jakims bardzo silnym reflektorem caly teren i zabaw trwala do brzasku.
Ganek/ lub weranda/ byl wyszynkiem,ogorki malosolne,kielbasa swiezo uwedzona,chleb pieczony w domu i
owczesne rarytasy alkoholowe czysta z czerwona kartka,wino "Tur",ale tez arystokracja -jarzebiak,gorzka zoladkowa,ratafia...wiecej nie pamietam.
A dozynki...to byl festiwal pomyslow i radosci.
Tamta wolnoscia ,po okupacji,choc niepelna,ludzie umieli sie cieszyc,ta chyba zabila radosc ,a wyzwolila zawisc i zazdrosc o wszystko ,a juz o kase najbardziej.
na początku lat 70-tych byłam na wczasach w Wildze k/Garwolina, mój serdeczny kolega był tam weterynarzem. Kiedyś siedzieliśmy w kawiarni, nas było chyba 6 młodych kobiet i rodzynkiem w towarzystwie był mój kolega weterynarz. W pewnym momencie do stolika podeszło dwóch młodych mężczyzn, przedstawili się nam dziewczynom i zaprosili nas na zabawę, która miała się odbyć następnego dnia. Nam to się bardzo spodobało ale mój kolega powiedział, że same iść nie powinnyśmy bo to niebezpieczne a on nam nie będzie towarzyszył bo uczestnicząc w takiej zabawie straci szacunek u mieszkańców wsi. Do dnia dzisiejszego nie wiem czy facet kręcił bo nie chciało mu się iść czy faktycznie było coś na rzeczy. Po zabawie inny kolega lekarz w Ośrodku Zdrowia miał sporo roboty przy zakładaniu szwów niedawnym zabawowiczom.

jakempa
04-01-2009, 16:21
Zosiu , nie dawaj się wciągac w takie dyskusje, rób swoje, bo umiesz jasno i madrze swoje myśli, prace przekazać, ja mam zasadę, że niektórych, forumowiczów, którzy nie potrafią jasno i ładnie przekazać swoich poglądów, posługując się regionalnym slangiem, przy tym obrażanie innych należy do ich codziennej kultury poprostu omijam, dla mnie tacy nie istnieją, jest tyle pięknych prac, muzyki, wierszy, ludzi ciekawych i mądrych i tylko to wybieram, Klubik ma dawać przyjemnośc obcowania wirtualnego , a nie powodu do szarpania nerwów, Pozdrawiam, czekam na nowe zdjęcia z podróży.