PDA

View Full Version : Sytuacja w polskim kościele


wuere'le
13-01-2007, 21:44
Rzadko tu zaglądam, ale po ostatnich aferach w polskim kościele, jak by nie było wiodącym, postanowiłem i ja się wypowiedzieć.
Powiedzcie, jak wierzyć duchowieństwu, skoro ich wierchuszka kłamie, mało, idzie w zaparte? Przecież, to nie jedyny biskup. I oni mówią o prawdzie, moralności itp. To ludzie zakłamani z zasady. Idąc do kościoła na niedzielną mszę widzę księdza, który zamiast nabożnie sprawować ofiarę rozgląda się po kościele, robi wszystko jakby mechanicznie, na odpieprz. Kazanie odczytuje z kartki, tekst jest sciąngięty z internetu, co stwierdziłem osobiście.
Zastanawiam się, czy Bogu chodzi o takie uczestnictwo w kościele? Czy w ogóle jest to potrzebne, zważywszy, że w każdym regionie świata ta demonstracja uczuć jest organizowana w inny sposób? Czy nie wystarczy, że wierzący będą przestrzegać Dekalogu, bo przecież pozostałe przykazania zostały stworzone przez ludzi? Czy Bogu nie wystarczy, że będziemy żyć zgodnie z jego przykazaniami, bez tego wątpliwego blichtru podszytego zakłamaniem i obłudą (o księżach posiadających kochanki już nie wspomnę).

Inna sprawa,
duchowieństwo generalnie nie lubi Jurka Owsiaka, człowieka, co tu ukrywać, dobroczyńcę polskiej medycyny.
Owsiak co roku dokładnie rozlicza się z każdej złotówki. Czy widzieliście kiedyś rozliczenie z Caritasu? Ja nie. Komu faktycznie, poza gołosłowiem i drobnymi datkami pomógł Caritas?
W razie potrzeby np. Janina Ochojska mówi ile i co wysyła, a co robi Caritas? Podaje numer konta. To się nazywa miłosierdzie boskie!
No cóż, moim zdaniem, wycieranie gęby Wielkim, niewątpliwie, Autorytetem, jakim był JPII jest wielkim nadużyciem, tak przez duchowieństwo, które w większości nie jest godne mu stóp lizać, a tym bardziej przez tych naszych, pożalsiębożę polityków.

hrabina
14-01-2007, 00:46
Wuere'le, zgadzam sie z tobą na 100%. Mam bardzo zbliżone poglądy na kościól jako instytucję. Osobiście uważam, że nie potrzeba mi pośredników w przestrzeganiu Dekalogu i w obcowaniu z Bogiem. Otarłam się o bardzo, bardzo niecne przykłady życia kleru. Byłam wielce zszokowana i zniesmaczona. To dla nich było normalne! Przepraszam za tę zdawkowość, ale nie o to chodzi bym wyliczała niegodziwości, jakich dopuszcza sie kler. Pozdrawiam:)

Biedronka
14-01-2007, 01:15
Podpisuję się pod Waszymi wypowiedziami.

Ewunia
14-01-2007, 02:41
Zgadzam się z opinią dotyczącą tego co się dzieje w polskim kościele. Z jednym wyjątkiem. Widziałam rozliczenia Caritasu. Więcej - wy też mozecie je łatwo zbaczyć. Podrzucę parę linków do sprawozdań finansowych:

http://www.caritas.gniezno.pl/index.php?p_portal_pokaz=strony&p_strony_idname=1112368057

http://www.caritas.poznan.opoka.org.pl/mambo/opp/2005.htm

http://www.krakow.caritas.pl/pdf/spr_merytoryczne_05_opp.pdf

Dodam, że takie sprawozdania mają obowiązek przeprowadzać, oddawać do audytu i publikować wszystkie organizacje pożyctku publicznego a więc ani Caritas, ani WOŚP nie robią łaski że takowe mają. Tyle że Owsiak ma lepszy PR, bo krzyczy o tym, że to robi ;)

urszula-kol
14-01-2007, 15:48
Zgadzam się w 100% z wuere'le. U mnie w parafii na dokładkę
proboszcz jeszcze krzyczy/podnosi głos/ na wiernych.Dlatego ,
nie chce mi się tego słuchać i przestałam chodzić do kościoła.
Księdza po kolędzie też nie przyjmuję.Zraziłam się tym,że nawet nie raczył zbliżyć się do łóżka mojej Mamy ,osoby chorej od paru lat,leżącej.Tak jakby się brzydził.Nie jest to poważna posługa,tylko jakieś wygłupy,a tego ni nie potrzeba.

boleslaw_p
14-01-2007, 16:09
Pomimo, że zgadzam się z Waszymi opiniami, to jednak mam jedną uwagę. Nie należy uogólniać zachowania się jakiejkolwiek grupy na podstawie pojedynczych patologicznych przykładów. Na hierarchię patrzę krytycznie, ale nie wszyscy są jednakowi. Czy za czasów komuny, a szczególnie w stanie wojennym, nie brakowało księży, którzy poświęcili swoje życie? Oprócz tych, których znamy ilu nieznanych jest już na tamtym świecie? Ale byli również tacy, którzy niegodni są żeby nazywać ich księżmi. Zresztą proszę zauważyć, że prawo jest dla maluczkich. Czy Pelc, Hejmo, Czjkowski i inni zostali ukarani wedle ich czynów? - Pytanie retoryczne. Inni trafiają do pierdla - ale nie oni. Tłumaczenie, że to też są ludzie do mnie nie dociera. Jeżeli ksiądz w niedzielę na kazaniu mówi o nierozerwalności małżeństwa a w tygodniu lata na baby to jest wiarygodny? Ciekaw jestem jak wypadnie ich lustracja. :cool:

Nika
14-01-2007, 19:46
Nic więc dziwnego,że często slyszę od ludzi w różnym wieku takie oto zdanie-"Wierzę w Boga , ale nie wierzę w kościół".Ludzie chcą ,aby ich przewodnicy duchowi, czyli księża/ale równiez nauczyciele,politycy/byli autorytetami tzn.ludzmi bez skazy.

boleslaw_p
15-01-2007, 00:09
Chciałbym zwrócić jeszcze na jedną rzecz uwagę. Czy słyszał ktoś żeby, oprócz hrabiego "Tunia" Dzieduszyckiego, ktokolwiek się przyznał do współpracy ze służbami specjalnymi PRL? Każdy idzie w zaparte, pomimo przedstawionych dowodów, niezależnie jaki stan, czy jaką opcję reprezentuje. :cool:

POLA
15-01-2007, 15:46
Z tego, co pamiętam, hrabia nie przyznał się z własnej i nieprzymuszonej woli, wyznanie zostało poprzedzone wiadomościami podanymi przez prasę.
Prawda, rzadko kto przyznaje się do popełnionych błędów, zwłaszcza takich, jakie na sumieniu ma hrabia. Z ilu jeszcze osób, które uznawało się za przyzwoite jednostki, spadnie zasłona dotychczasowego milczenia, ukrywająca wstydliwą prawdę? Im wcześniej nastąpi proces odkłamywania przeszłości, odbrązowienia niektórych "pomników", tym wcześniej nastąpi proces ozdrowienia i o to w końcu chodzi. Niech wreszcie otworzą te paskudne archiwa, trochę poboli, ale się zagoi i ustanie paskudna gra teczkami.

FeliksG
25-01-2007, 13:28
Włączam się do tej wymiany poglądów z opóźnieniem, z przyczyn obiektywnych ale z głębokim przekonaniem, że nie należy a nawet nie wolno, w tych sprawach milczeć. Niedostrzeganie czy milczenie jest formą akceptacji.
Masz rację wuere’le, wymieniając, blichtr, zakłamanie i obłudę. Historia lubi się powtarzać. Wystarczy wspomnieć Marcina Lutra i przyczyny jego buntu. Czyż nie napiętnował tych właśnie postaw i zachowań?
W naszej rzeczywistości dochodzi jeszcze element władzy a zwłaszcza tej na zewnątrz środowiska. To, właśnie, bogactwo i władza wywołują ostrą rywalizację a jak chętnych jest więcej, rozpoczyna się walka. Czego przejawem są te podziały na kościół łagiewnicki czy toruński? A ta grupa, która, tak zawzięcie broniła abp. Wielgusa mimo, że ciągle i systematycznie zwalcza, wszystko co związane z minioną epoką?
Pazerność na dobra współczesne, dobrze ilustruje stosunek duchowieństwa do Jurka Owsiaka i tego co on robi. Te grube miliony, które W CAŁOŚCI trafiają do potrzebujących, mogłyby przejść przez Caritas, który też pomaga potrzebującym.
Różnica w rozliczeniach, zebranych pieniędzy, najlepiej uzasadnia w/w niechęć. Czym większe pieniądze lub wpływy, wchodzą w grę, tym bezwzględniejsze są metody walki. Pamiętamy doskonale szkalowanie J Owsiaka, przez Radio Mayja, przed którym musiał bronić się w sądzie – oczywiście z powództwa cywilnego bo „prawo jest dla maluczkich” i nie chroni z urzędu, takiej działalności, społecznie użytecznej. Protesty międzynarodowej społeczności, na nieetyczne, nie mówiąc o zgodnym z dekalogiem, działaniu RM spowodowały powołanie komisji. To jest działanie, wg. obiegowej opinii, „jak nie wiesz lub nie chcesz rozwiązać problemu to powołaj komisję” Potwierdza to wypowiedź przewodniczącego tej komisji. Nagabywany, przez dziennikarzy, oświadczył, że jest to sprawa wewnętrzna kościoła i nie będzie upubliczniana. Rodzi się więc pytanie czy kościół to instytucja publiczna w służbie dla obywateli czy jest to organizacja o charakterze zamkniętym?
Podjąłeś temat, który ma małe szanse rozwinięcia się w szerszą dyskusję, ponieważ, ogromna jest siła oddziaływania, postaw duchowieństwa, w duchu wyrażonym przez w/w przewodniczącego komisji.

Basinek
01-02-2007, 15:38
Pieniądze, władza ... przecież nie o to chodzi, nie to powinno byc najważniejsze w wierze. A ktoś musi przekazywać dogmaty wiary następnym pokoleniom. Fakt. Jestem zmeczona czytaniem tych wszystkich doniesień na temat kleru. A z drugiej strony, życie bez Boga, życie tak tylko do śmierci i dalej już nic, to jest dopiero bezsens.Skąd brać siły i optymizm, jeśli to wszystko nikomu na nic się nie zda?
Żyjemy w takich czasach, ponosimy koszty przemiany społecznej. Uważam, że wszędzie są ludzie z wszystkimi wadami im przypisanymi. I trudno potępiać wszystkich za błędy jednostek. Czy i wszystkich nauczycieli trzeba by potępić, bo kilku znalazło sie pedofili ? Uważam, że trzeba nagłaśniać błędy i nieprawidłowości, ale sprawiedliwie. I pokazywać tych godnych naśladowania dla równowagi i przekazania młodym, że uczciwość i czyste sumienie jest wartością nadrzędną.

jolita
01-02-2007, 17:40
Masz rację - wszędzie są ludzie i ludziska, ale warto byłoby żeby "druga strona" też to rozumiała, a nie była aktywna tylko w roszczeniach...

ammi1952
02-02-2007, 11:12
Jako instytucja kościół jest przytłaczający i straszny ale ten niby potężny monolit pewnym braciom twierdzącym że są ludzmi bardzo wierzącymi udało się rozbić grą w teczki lustracyjne dziś okazuje się że podpis Greya był sfałszowany . No i poległ niewygodny dla pewnego rządu przyszły hierarcha kościoła a że przy okazji zniszczono człowieka no cuż widać idea myśli leninowskiej jest nadal bardzo bliska głównym decydentom . O matko w strasznym kraju mam przyszło żyć. STARE WRACA . Grażyna

POLA
03-02-2007, 00:41
Jako instytucja kościół jest przytłaczający i straszny ale ten niby potężny monolit pewnym braciom twierdzącym że są ludzmi bardzo wierzącymi udało się rozbić grą w teczki lustracyjne dziś okazuje się że podpis Greya był sfałszowany . No i poległ niewygodny dla pewnego rządu przyszły hierarcha kościoła a że przy okazji zniszczono człowieka no cuż widać idea myśli leninowskiej jest nadal bardzo bliska głównym decydentom . O matko w strasznym kraju mam przyszło żyć. STARE WRACA . Grażyna
Droga ammi,
niezupełnie rozumiem Twój post. Nad czym się użalasz? Skąd masz pewność, że podpis nie jest oryginalny? Kto i gdzie przeprowadził te badania> Dlaczego nie widzimy ekspertyz? Jakiegoż to bogacza stać było na sfinansowanie tak kosztownych ekspertyz? Tak sam? z własnej nieprzymuszonej woli to uczynił i z własnych zasobów pieniężnych? Ejże, trochę wydaje się to dziwne.
Pragnę jeszcze zwrócić uwagę i na to, że abp przyznał się do podpisania "kwitów". Nie rozpatrujmy tego wszystkiego w kategoriach ile wyrządził tym krzywdy i komu, nie o to chodzi, ale o to, że - delikatnie mówiąc - rozminął się wcześniej z prawdą zaprzeczając, jakoby niczego nie podpisywał. Podpisał, a więc skłamał, to wystarczający powód, aby usunąc się w cień, ze wstydu, z powodu zwykłej ludzkiej przyzwoitości.
Piszesz: "stare wraca", a może to stare w ogóle nas nie opuściło?
Rzeczywiście, żyjemy w dziwnym kraju, ale ten kraj sami sobie tworzymy i mamy jakiś swój - mniejszy lub większy - udział w jego kreowaniu.
Odrębnym problemem jest kwestia wiary, katolicyzmu i tego, jak się to przekłada na codzienne życie, stosunek do drugiego człowieka, to jednak całkowicie odrębny wątek.
Poczekajmy, spokojnie, bez emocji, otwórzmy te archiwa, poboli, ale przestanie, a że nie jeden autorytet spadnie z piedestału? Trudno, lepiej znać choćby najgorszą prawdę niż żyć w nieświadomości.
...................................
Honoru trzeba strzec od frontu i od plec. /J.I.Sz./

FeliksG
03-02-2007, 13:27
Coś mi tu źle pachnie, jak zawsze kiedy widzę podwójną - dziwną - reakcję i moralność. Może mi ktoś wytłumaczy dlaczego mam nie wierzyć w ekspertyzę grafologiczną a mam wierzyć w nagranie rozmowy na magnetofonie, które można, łatwo, spreparować? Dlaczego mam przyjmować za naganne podpisanie deklaracji o współpracy, którą musiał podpisywać każdy kto chciał wyjechać z kraju, a jednocześnie godzić się na puszczenie płazem wykorzystywania seksualnego, młodych chłopców przez ich zwierzchnika? Czy prawo w polsce nie jest dla wszystkich i pozwala nie ścigać i osądzać przestępstw o bardzo wysokiej szkodliwości społecznej?
Przemilczanie a wręcz udawanie, że niczego nie było a z drugiej strony nagłaśnianie czegoś czego naprawdę nie było, jest tą podwójną moralnością.
Dotychczas, tylko politycy, oswajali nas z rozmijaniem się z prawdą ale oni robią to od dawna i wszyscy. To walka o władzę inspiruje do takich zachowń. Chyba przestało to dotyczyć tylko polityków.

POLA
03-02-2007, 17:03
1. Wiara góry ponoć przenosi, ale tu nie o taką wiarę chodzi, tutaj potrzeba materialnych dowodów, a tych ekspertyz jak do tej pory nikt na oczy nie widział, stąd moja nieufność i podejrzliwość co do rzetelności tychże. Na podstawie kserokopii czy mikrofilmów nie jest prosto, o ile w ogóle możliwe, ustalenie autentyczności pisma.
2. Nie wiem, jaką rozmowę magnetofonową masz na myśli. Jeśli tę sporządzoną przez Michnika, to przypominam, że przeprowadzono dokładne badania, które potwierdziły autentyczność nagrania. To nie były kopie, to były oryginalne nagrania, niczego nie spreparowano, więc nie ma podstaw do kwestionowania wyników badań. Wiadomo też było, jacy fachowcy, na czyje zlecenie i za czyje pieniądze nad tym pracowali, nikt nie ukrywał ich nazwisk. W przypadku przeprowadzonej rzekomo ekspertyzy grafologicznej - niewiele wiemy poza tym, że została przeprowadzona poza Polską, za ciężkie pieniądze wyłozone przez nie wiadomo kogo. Dziwne to dosyć.
3.Dla mnie podpisanie "kwitów" o współpracy z UB czy SB jest jak najbardziej naganne, bo wiadomo było, w co się wchodzi i jakie mogą być tego konsekwencje. Zważ Feliksie, zagrożenia życia nie było, podpisującemu "kwity" chodziło o możliwość wyjazdu poza Polskę, o paszport w tym wypadku, a w wielu innych - o lepszą i wygodniejszą egzystencję. Twoje prawo rozgrzeszać takie postawy, moje - potępiać. Dla posmarowanego kawałka chleba nie pozwolę się okraść z godności i tyle, to kwestia podejścia do pewnch spraw.
4. Nagminnie i do znudzenia podnoszony jest przez niektóre kręgi fakt, że abp nie zrobił nikomu krzywdy. Może, nie wiem, nie roztrząsam tego w takich kategoriach, trzeba by zajrzeć do innych jeszcze teczek, ale nie o to chodzi. Chodzi o to i wyłącznie o to, że abp skłamał, bo najpierw twierdził, że absolutnie nie współracował, niczego nie podpisywał, żadnych kontaktów nie miał, a potem okazało się, że było inaczej. Przyparty niezbitymi dowodami w końcu się przyznał, po prostu nie miał wyjścia. I jak teraz wygląda jego autorytet? Sam go podkopał swoim kłamstwem. Koniec, kropka i nie ma tu żadnego usprawiedliwienia, stało się i nie należy na siłę szukać okoliczności łagodzących, bo to jeszcze bardziej czyni tę sprawę żałosną.
5. Politycy nie oswoili mnie z kłamstwem, póki żyję, nie dam im mojego przyzwolenia na matactwa.
6. Temida jest ślepa w tym sensie, że często walnie w głowę tego niewinnego albo najmniej winnego, pewno nie tak rzadko daje się też przekupić, bo jest pazerna na dobra materialne i lubi pławić się w luksusie, stąd prawo - niestety - nie jest jednakowe dla wszystkich.
7. A życie jest piękne.
Pozdrawiam wszystkich
.................
Honoru trzeba strzec od frontu i od plec /J.I. Sz./

jolita
03-02-2007, 19:14
A mnie wydaje się, że ten cały galimatias wokól sprawy abp.W podyktowany jest próbą ratowania autorytetu papieża...Kwestionowany przez wyznawców innych religii dogmat n/Kościoła o nieomylności papieża kłóci się z obecną nominacją więc trzeba jakoś wybrnąć...http://img371.imageshack.us/img371/5038/dolaurki10si4.jpg (http://imageshack.us)

wuere'le
03-02-2007, 22:35
On
Ostatnio zetknąłem się z faktem, z którego istnienia nie zdawałem sobie w pełni sprawy. Chodzi o II przykazanie, w którym mówi się cyt. "...726 r. - W Rzymie zaczęto czcić obrazy.

- Kościół rzymski z Dziesięciu Boskich Przykazań usunął drugie, które brzmi:
"Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemia. Nie będziesz się im kłaniał ani służył"

- Otwarło to drogę do handlu medalikami, obrazami, szkaplerzami, krzyżykami, posagami itp .Przykazań jednak musiało pozostać dziesięć. Podzielił wiec kościół ostatnie przykazanie, mówiące o niepożądani ani zony, ani osła, ani wolu, na dwie części i odtąd katolicy maja tez Dziesięć Przykazań, tak jak i Żydzi"
Co o tym sądzicie?
Takich perełek jest więcej.
Bardzo bulwersuje mnie życie w ubóstwie naszy duchownych i jesli to prawdy, że łatwiej przez ucho igielne itd. to , jesli chodzi o naszych duchownych katolickich, to czarno widzę.
Co o tym sądzicie.
Swoją drogą ciekawe co by na to powiedział duchowny - biznesmen, słynny ojciec z Torunia, on to już chyba to ucho igielne ma jak w, nomen omen, banku.

POLA
03-02-2007, 22:39
A mnie wydaje się, że ten cały galimatias wokól sprawy abp.W podyktowany jest próbą ratowania autorytetu papieża...Kwestionowany przez wyznawców innych religii dogmat n/Kościoła o nieomylności papieża kłóci się z obecną nominacją więc trzeba jakoś wybrnąć...http://img371.imageshack.us/img371/5038/dolaurki10si4.jpg (http://imageshack.us)

Hmm, może... A gdybyś tak szerzej rozwinęła swoją koncepcję, mogłabym zweryfikować własne przemyślenia. Tylko co z tym kłamstwem abp. W? Poświęcił się na ołtarzu obrony autorytetu papieża? A czytałaś dokumenty (kserokopie) z teczki abp. W.? Ja czytałam, w całości, zresztą nie tylko zawartość tej jednej teczki.
Życzę miłej niedzieli.
........................
Honoru trzeba strzec od frontu i od plec. /J.I.Sz./

Ala-ma-50
03-02-2007, 23:28
Drogi wuere,le!
Piszesz ,że kościół usunął II przykazanie ....i dzięki Bogu!
Bo bez tego nie byłoby dzieł takich artystów jak:El Greco, Michał Anioł, Leonardo da Vinci, Donatello, czy Wit Stwosz.
wyobrażasz sobie jaka to byłaby strata...bo ja nie.
Widać..."Nie ma tego złego....."
Pozdrawiam.

Basia.
07-02-2007, 18:03
Jako instytucja kościół jest przytłaczający i straszny ale ten niby potężny monolit pewnym braciom twierdzącym że są ludzmi bardzo wierzącymi udało się rozbić grą w teczki lustracyjne dziś okazuje się że podpis Greya był sfałszowany . No i poległ niewygodny dla pewnego rządu przyszły hierarcha kościoła a że przy okazji zniszczono człowieka no cuż widać idea myśli leninowskiej jest nadal bardzo bliska głównym decydentom . O matko w strasznym kraju mam przyszło żyć. STARE WRACA . Grażyna
Podpis Greya nie był sfałszowany.

Zastawny
09-02-2007, 15:30
Temat rzeka, może ocean. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że są dwie przeciwstawności. Przykład: z jednej strony Owsiak i Jarocin z drugiej strony imprezy "Przystanku Jezus" i inne. Pierwsi bardzo mało mówią o drugich, drudzy szerzą na cały świat, jakie to pierwsi dokonali przestępstwa. To jakieś coś, nie do zaakceptowania przez myślących ludzi.

POLA
09-02-2007, 17:23
No cóż, człowiek myślący jakoś sobie z tą dwoistością postaw poradzi, gorzej z tymi bezmyślnymi.

POLA
09-03-2007, 16:15
Polecam serwis w WP, wypowiedź ks. prof., warto przeczytać: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8765237&rfbawp=1173448570.506&ticaid=135af
Inny wątek też z WP:
Dwóch księży, którzy w opisanych przez prasę przypadkach wymieniani byli jako podejrzewani o molestowanie seksualne kleryków, zostało ukaranych karą suspensy i pozbawionych wszelkich sprawowanych przez nich dotychczas funkcji kościelnych - poinformował w wydanym specjalnie komunikacie rzecznik prasowy kurii diecezji płockiej ks. Kazimierz Dziadak.

Pęka parasol ochronny, prawda skrzeczy, o.R. obraził się na rząd, ale o co?
No cóż, ci którzy pouczają, sami często źle znoszą krytykę.

jolita
09-03-2007, 17:57
O.R. obraził się na Pierwszą - zwaną "damą"...

POLA
09-03-2007, 18:30
O.R. obraził się na Pierwszą - zwaną "damą"...

nie lubisz Ty naszej I zw. damą.
A o.R. obraził się absolutnie na wszystkich, taki obrażalski.
Może z tego powodu zamilknie?

Ala-ma-50
09-03-2007, 20:30
Kochana Poleńko...pomarzyć dobra rzecz....ale raczej nic z tego nie będzie...tacy zadufani ..przekonani o własnej nieomylności osobnicy...rzadko milczą, a szkoda...
Pozdrawiam gorąco

jolita
09-03-2007, 21:42
nie lubisz Ty naszej I zw. damą.

Polu - istotnie nie lubię - za brak gustu...
"Wybraniec" jej dobre chęci określił jako happening i żart. Miłe?

ammi1952
09-03-2007, 21:47
A niech sie gryzą między sobą ,jak najdotkliwiej -może sie wcześniej ta parodia skończy. Co daj nam Panie jak najszybciej Pozdrawiam . Grażyna

FeliksG
09-03-2007, 22:00
Czy skutkiem tego gryzienia się będdzie, tak jak w przysłowiu
>gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta< Jako tego trzeciego widzę całe społeczeństwo. Pozdrawiam i gratuluj odwagi w sorawie I.

POLA
09-03-2007, 23:28
Kochana Poleńko...pomarzyć dobra rzecz....ale raczej nic z tego nie będzie...tacy zadufani ..przekonani o własnej nieomylności osobnicy...rzadko milczą, a szkoda...
Pozdrawiam gorąco

nie odzieraj mnie tak brutalnie z marzeń, przecież wszystko kiedyś ma swój kres, ludzka wytrzymałość i cierpliwość - także.
W tym optymistycznym nastroju również pozdrawiam.

POLA
09-03-2007, 23:36
Polu - istotnie nie lubię - za brak gustu...
"Wybraniec" jej dobre chęci określił jako happening i żart. Miłe?

tylko za brak gustu? Z tego można wyleczyć nawet niewielkim kosztem, gorzej z resztą. Urocza para, my to mamy szczęście!
Słucham teraz radia TOK FM, tu się dopiero dzieje!

POLA
09-03-2007, 23:43
Czy skutkiem tego gryzienia się będdzie, tak jak w przysłowiu
>gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta< Jako tego trzeciego widzę całe społeczeństwo. Pozdrawiam i gratuluj odwagi w sorawie I.

Nie wiem, kto skorzysta, ale wiem, kto straci - społeczeństwo właśnie, przynajmniej jego niemała część, tak myślę.

ammi1952
10-03-2007, 02:12
Jak w niebyt podazą wieczni podzegacze i inni mściwie nam panujacy jak również nastąpi zmiana na ludzi potrafiacych prowadzić politykę międzynarodową ,albo zagryzą się między soba na amen to na tym jak nic zyska społeczeństwo i może nasze dzieci zaczna wracać do kraju

jolita
10-03-2007, 17:25
161Polu - zazdroszczę Ci stałego nasłuchu TOK FM, która to stacja - niewiedzieć czemu pominęła zasięgiem Sopot. Gdańsk ma "namiary" Gdynia też, a Sopot nie. Skutkiem tego odbiór jest bardzo słaby i stale trzeba go ścigać na skali...Podobno kiedyś chwalili nasz Klubik to może tym razem usłyszą moją skargę...
A wracając do tematu wątku...czy Was nie razi przyjęcie na stałe nazewnictwo papieża "Ojciec święty"? - mnie bardzo, bardzo...

Ala-ma-50
10-03-2007, 18:39
Jeszcze jak mnie razi Jolitko..jaki tam on święty..ten czy tamten...co to za nazwa w ogóle?
A spróbuj powiedzieć pan Papież..to niektórzy się obrażają..a przecież się mówi Pan Bóg i jest dobrze ...nikomu to nie przeszkadza..a przecież jeden a drugi, to jak niebo i ziemia..i w przenośni i dosłownie.

Nika
10-03-2007, 19:32
wg Biblii nazwa Ojciec świety przynalezy tylko i wyłącznie Bogu

Ala-ma-50
10-03-2007, 19:53
Masz rację moja kochana ..tylko powiedz to mojej mamusi...dla niej jest święty i już ...choć o Benedykcie juz tak nie mówi...

jolita
10-03-2007, 20:12
Ja też nie mówiłam o "Naszym" papieżu - jakkolwiek używanie tej nazwy wcześniej też mi przeszkadzało. Za długo to tłumaczyć, ale dla mnie ważnym momentem stało się to zamknięcie księgi na Jego trumnie...Komentarz może mieć wiele interpretacji

Ala-ma-50
10-03-2007, 20:17
Jan Paweł II ..dla mnie wielki autorytet..człowiek gorącego serca..wielkiego otwartego umysłu...bardzo mi go brak...jakkolwiek nigdy nie mówiłam o Nim Ojciec Święty....

krysiunia
10-03-2007, 20:52
A niech sie gryzą między sobą ,jak najdotkliwiej -może sie wcześniej ta parodia skończy. Co daj nam Panie jak najszybciej Pozdrawiam . Grażyna

Tu nie ma co liczyć na Pana Boga, to wyborcy decydują kto siedzi w pałacu namiestnikowskim. Należy zbierać plusy i minusy i odpowiednio wypełnić kartę wyborczą.Jakie społeczeństwo taka władza. K.

ammi1952
12-03-2007, 15:27
Znalazłam na beju niesamowity wiersz na temat miłości - jestem pod wrażeniem
Królowa wszystkich miłości

Piękna jest miłość młodzieńcza,
Gdy serce za sercem podąża,
Te chwile miłością upojne...
... gdyby nie pech... i ciąża.

I piękna jest miłość dorosłych,
Gdy ona mu pada w ramiona...
A on ją całuje... i kocha...
... tylko, że jeszcze jest żona.

I piękna by była do kraju
Miłość, co niesie wzruszenie...
I piękna jest nasza Ojczyzna...
... tylko te puste kieszenie.

I miłość do Boga... też piękna,
Baranków bożych... i klechy...
Uskrzydla dusze do nieba...
... tylko wstrzymują te grzechy.

I miłość rodziców do dzieci,
Tak piękna... choć staroświecka...
Czułością i troską ochrania...
... tylko te domy dziecka.

I jest miłość, ta przyjaciela...
Co nigdy cię skrzywdzić nie da,
Bywa czynem słowami piękna...
... dokąd nie przyjdzie bieda.

I jest miłość... królowa miłości,
Każda z miłości nią błyszczy,
To miłość w Twym sercu... do ludzi...
... ale nienawiść... ją niszczy.



Napisany 2007.03.11 Autor Orselan
pozdrawiam wszystkich

POLA
12-03-2007, 17:58
Droga Polu!
Była sposobność ,by poprawić swój wizerunek u jolity za zbyt oszczędne "przedstawienie się".Ucieszyło mnie to,że mogłem wyręczyć Cię z podaniem linku do TOK FM.
Sorry, jeżeli coś wyszło nie tak.
lorison

ależ wszystko jest w jak najlepszym porządku, cieszę się, że miałeś sposobność "zarobić" przy okazji dodatkowe punkty u Jolitki. Twój wizerunek w jej oczach z pewnością zyskał na urodzie.
Pozdrawiam

urszula-kol
12-03-2007, 18:15
Grażynko ciekawy, piękny wiersz i te inne które do tej pory przedstawiłaś. Proszę uświadom mnie co to znaczy
"znalazłam na beju", tzn.gdzie? bo ja jestem bardzo mało obeznana ze skrótami komputerowymi.

ammi1952
12-03-2007, 19:24
Urszulko to link do beja http://www.wiersze.bej.pl/ miłego buszowania po beju Pozdrawiam wszystkich lubiących poezje Grażyna

urszula-kol
12-03-2007, 21:19
Dzięki Grażynko za wyjaśnienie sprawy.Teraz jak napiszesz "znalazłam na beju", to już nie będę miała żadnych
wątpliwości.

czort
21-03-2007, 19:31
Szanowni ! Toć to woda na młyn Czarta ! Jak Wy mnie bardzo
rozumiecie ! Zróbcie jeszcze jeden maluczki kroczek do przodu.
wystąpcie o apostazję. /ostatnie zdanie to żart, nigdy
nikogo do niczego nie namawiam/ Nic dodać, nic ująć. Jestem
z Wami. Pozdrowienia ! Czort

Kundzia
14-04-2007, 21:31
Sytuacja w polskim kosciele od dawna wymaga naprawy.Wybor polaka na papieza sprawil ze nasi chierarchowie poczuli sie niemal bogami,kaplanstwo przestalo byc powolaniem a stalo sie dobrze platnym zawodem,bo komu dzis tak dobrze jak ksiezom/sa oczywiscie wyjatki co tylko potwierdza regule Dla wlasnych kozysci ilu sie z nich sprzedalo,jak moga uczyc o czstosci kiedy malo ktory wie co to slowo naprawde znaczy.Wiem ze moze sie powtarzam ale mnie krew sie burzy gdy to slysze.Co musi sie stac by to sie zmienilo?Nirdlugo koscioly beda puste jak wykruszy sie pokolenie mocherowych beretow,bo z mlodzieza coraz trudniej im znalez porozumienie.Najwiekszym wg.mnie bledem kosciola w Polsce bylo sprowadzenie nauki religi do przedmiotu szkolnego.

bogda
14-04-2007, 21:43
Masz Kunegundo całkowitą rację. A sprowadzenie religii do szkół to był wielki błąd. Moje dzieci zawsze mówiły ,że jak chodziły na religię do kościoła, to chodziły z przyjemnością i wiedziały po co idą, a w szkole to na religii odrabiali inne lekcje albo grali w okręty, szubienicę lub inne gry... Wszystko musi mieć swoje miejsce i religia powinni zajmować się księża a nie jakieś katechetki. A pomysł wprowadzenia oceny z religii na świadectwo maturalne... to jest czysty absurd. Wszystko co jest narzucane budzi sprzeciw i dlatego młodzi się buntują, i nie tylko młodzi....

Kundzia
14-04-2007, 23:16
Z jedna zecza sie z toba nie calkim zgadzam.Moga uczyc religi i katechetki/sama pracowalam jako katecheta jeszcze za "komuny"/ale religia byla przy kosciele,tez nie bylo obowiazku na nia chodzic a frekfencja byka niemal 100 procentowa,zainteresowanie wiara,problemami bylo autentyczne.

bogda
14-04-2007, 23:28
Miła Kunegundo... katechetki za komuny.... to było coś innego niż teraz. Nie mam takiego doświadczenia z katechetkami, mnie zawsze uczyli księża i moje dzieci też. Ale teraz słyszy się różne opinie na ten temat. Poza tym uczyły religii przy kościele. Jeżeli w szkole uczy religii ksiądz, też jest inaczej odbierany niż katecheta, ale to wiem tylko ze słyszenia. :)

Kundzia
14-04-2007, 23:49
Tak to prawda ze ksiadz jest inaczej odbierany ,jedna corke uczy ksiadz druga katechetka i wiem ze nawet do pasienia gesi by sie nie bardzo nadawala a co dopiero do nauki religii.Dzis wystarcza jakis kurs,ja musialam miec studia na KUL-u z dodatkowymi fakultetami psychologii dziecka.Ksieza i siostry to maja wiec to im powinno sie to zostawic.

BUNIA
14-04-2007, 23:50
Duzo wiem na temat ksiezy i spelniania poslug przez nich -po prostu byl taki okres ze przyjaznilismy sie z wieloma ksiezmi i obraciszkami misyjnymi/Kamerun i Chile/ to temat rzeka .... A ja to skromna owieczka ktora nie gania do kosciola bo uwazam ze kto siedzi pod figura to ma diabla za skora .A ja go nie chce miec .We wszystkim nalezy miec umiar ...

bogda
15-04-2007, 00:02
Swięta racja Buniu... też tak to postrzegam :)

FeliksG
10-05-2007, 18:27
Kilkanaście dni temu, kiedy w Sejmie padły tzw. ustawy aborcyjne, Abp. Michalik, przewodniczący Episkopatu w Polsce, próbował pogodzić M.Jurka z PiS-em.
Nie chciał dopuścic do osłabie nia układu, który rządzi krajem, czym wyraźnie popiera, ten układ.
Dzisiaj, przeczytałem wywiad M.Olejnik z Bp.Pieronkiem, rektorem papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie w którym krytykuje on obecny układ rządzący - głównie za brak poszanowania dla prawa.
Mamy więc do czynienia ze skrajnie różnymi opiniami, nie jakichś tam, świeckich działaczy kościelnych, którzy zrobią wszystko aby się przypodobać.
Wysoko postawieni hierarchowie prezentują nam....no właśnie - co? Rozłam, dwoistość celów ale jakich i komu służących?

Kundzia
10-05-2007, 18:53
Feliksie na jakim ty świecie żyjesz a kiedy oni mieli na uwadze inne korzyści jak swoje własne,a "ewangelizacja" ameryki, a wojny krzyżowe?Zmieniły się tylko metody cel zawsze ten sam pod płaszczykiem troski o wiernych, ewangelizacji troska tylko o siebie.Co widać coraz wyrażniej.

czort
10-05-2007, 20:20
Kościół przypomina mi " pociąg widmo " pędzi po torach spieszy
się, ale już nikt nad nim nie panuje. Na stacjach i przystankach nie staje, bo nie ma czasu. Pasażerowie wyskakują w biegu. Ale
już nikt do nie go nie wsiądzie. Wszyscy wiedza, że rychły jest
kres. Ale kiedy i gdzie tego nie wiemy. Jan Paweł II miał tego świadomość, próbował ratować sytuację i w wielu przypadkach
mu się to udało. Niestety nie ustrzegł się błędów /wpadek / był
tylko człowiekiem. Papież Benedykt XVI też próbuje ratować
coś nie coś na swój sposób, ale rozdarcia są nazbyt duże. Pro
blemem jest struktura Kościoła. System monarchiczny.Ciągłe odwoływanie się do świętości już nie skutkuje. Problemem nu
mer jeden to Brazylia ! Teologia wyzwolenia ! Sprawa nie cał
kiem załatwiona przez Jana Pawła II. A poza tym schizma, kt
óra właściwie jest wszędzie. To tyle dygresji. Pozdrowienia
Czort !

FeliksG
21-06-2007, 12:08
Benedykt XVI martwi się o katolicyzm w Polsce.
Papież, na spotkaniu ze słowackimi biskupami, mówił o upadku wiary w Polsce w wyniku szerzenia się; konsumpcjonizmu, hedonizmu, laicyzmu i relatywizmu.
Potwierdzają to sondaże i statystyki, również kościelne. Obszerny art. w tej sprawie, zamieszcza dzisiejsza Trybuna.
Art. można przeczytać na www.trybuna.com.pl
Niezwykle zaskakujące dane liczbowe.
Wywołują głęboką refleksję.

grazyna
21-06-2007, 17:41
Jestem katoliczką , raczej praktykującą, szukająca wsparcia u Boga, nie chce i nie bedę wydawała złych opinii na temat kościoła do którego należę. Lubie Was, ale musiałam sie wypowiedzieć. Jeśli nawet ,mnie wykreślicie z forum , bede musiała szukac innego, trudno.

Honorka1949
21-06-2007, 19:40
Ja rowniez zgadzam sie z Kunegunda.Kaplanstwo stalo sie dobrze platnym zawodem z przywilejami / np. sprowadzanie samochodow/.Oczywiscie nie wszyscy ksieza sa tacy.Tu tez potrzebne jest powolanie.Coraz mniej mlodziezy bierze udzial w mszach i nagminnie nie uczeszcza na lekcje religi.Po co wybudowano pryz kosciolach wielkie palace w ktorych kiedys byly lekcje religi.A teraz stoja puste. Mozna by je zagospodarowac dla dzieci z rodzin patologicznych.Czy takim wielkim wydatkiem bylby kubek mleka i drozdzowka dla glodnych dzieci?Nikt z wladz kioscielnych o tym nie mysli .Maja podlaczony internet , klimatyzacje i dla kogo to jest pytam ?,. Jak czesto slyszy sie o ksiezach pedofilach.Moim zdaniem , ksiadz powinien miec rodzine i wtedy nie byloby takich niedwuznacznych sytuacji.Jestem katoliczka , ale to nie ma nic wspolnego z obecnym kosciolem.

Malgorzata 50
21-06-2007, 20:27
Jestem katoliczką , raczej praktykującą, szukająca wsparcia u Boga, nie chce i nie bedę wydawała złych opinii na temat kościoła do którego należę. Lubie Was, ale musiałam sie wypowiedzieć. Jesli nawet ,nie wykreślicie z forum , bede musiała szukac innego, trudno.
Grażyna ,ustaliliśmy już,że chcemy takiego miejsca ,gdzie każdy bez względu na swoje poglądy może sie swobodnie wypowiadać -dlaczego więc masz wbrew sobie dołączyć do chóru osób,z których poglądy stoją w sprzeczności z twoimi .Myślę ,że nikomu do głowy by nie przyszło wykreślać cię z tego powodu.Wiadomo ,ze sprawy wiary i stosunku do kościoła sa dosć drazliwe dlatego właśnie ,że o wiarę tu chodzi czyli o coś co nie poddaje się racjonalnemu rozumowaniu.Ty masz prawo do swojego zdania w tej kwestii inni do swojego.Mam nadzieje ,ze wreszcie możemy po prostu wymieniać poglądy.Przypuszczam ,ze dla osoby wierzącej krytyka kościoła jest przykra bo to [prowadzi do pewnego relatywizmu .Dla osób niewierzących (takich jak ja) kościół to po prostu instytucja do tego uzurpująca sobie wyjątkowe prawa i to jest raczej supeł nierozwiązywalny .Ale to ,że mamy rożne poglady w tej kwestii nie oznacza ,że siebie nawzajem i swoich pogladów nie szanujemy.

Pani Slowikowa
21-06-2007, 20:32
Alu..:)
Instytucja Kosciola ma wady i zalety.. ale my Polacy powinnismy to chyba wiedziec :rolleyes:

Malgorzata 50
21-06-2007, 20:46
My Polacy ? Słowikowo dlaczego tylko my Polacy?

Pani Slowikowa
21-06-2007, 21:03
No pewnie ze nie tylko Polacy..:)
ale Polacy tutaj sie wypowiadaja wiec mowie do nich..
Nie chce mi sie juz za bardzo na ten temat polemizowac bo wydaje mi sie ze z hukiem wywalamy otwarte drzwi..
Jezeli ktos nagle teraz chce robic za Martina Lutera to wydaje mi sie troche pozno..

Malgorzata 50
21-06-2007, 21:40
Tyż prawda .szczególnie ,ze materia dość delikatna bo w grę wchodzi nie tylko rozum ,ale również emocje

misiek62
21-06-2007, 21:45
Tak to prawda ze ksiadz jest inaczej odbierany ,jedna corke uczy ksiadz druga katechetka i wiem ze nawet do pasienia gesi by sie nie bardzo nadawala a co dopiero do nauki religii.Dzis wystarcza jakis kurs,ja musialam miec studia na KUL-u z dodatkowymi fakultetami psychologii dziecka.Ksieza i siostry to maja wiec to im powinno sie to zostawic.

Przepraszam, że odgrzewam dość starą wypowiedź, ale muszę zaprotestować. Dzisiaj też nie wystarczy "jakiś kurs" trzeba mieć "misio canonica" czyli zgodę biskupa, a do tego spełniać ogólne wymagania stawiane nauczycielom, co znaczy że raczej też nie wystarcza, tak jak jeszcze jakiś czas temu, tzw. SN. Tę misję kanoniczną też, z tego co wiem odnawiają co rocznie, przynajmniej tu gdzie mieszkam, w tej diecezji. Zastrzegę od razu iż osobiście katechetą nie jestem, ani nie jest moja żona.

Malgorzata 50
21-06-2007, 21:46
coś ty, misiek ,a ja byłam pewna ,ze jesteś osobiscie....

Basia.
21-06-2007, 21:47
Jestem katoliczką , raczej praktykującą, szukająca wsparcia u Boga, nie chce i nie bedę wydawała złych opinii na temat kościoła do którego należę. Lubie Was, ale musiałam sie wypowiedzieć. Jeśli nawet ,mnie wykreślicie z forum , bede musiała szukac innego, trudno.
Grażynko, niby dlaczego mielibyśmy wykreślać Ciebie /jak piszesz/ z forum?!!!!!!!!!!! Uzgodniliśmy przecież, że jest to forum publiczne i każdy ma prawo do własnych poglądów. Ja Twoje szanuję i proszę o to samo.

Anielka
21-06-2007, 21:51
Kochani my tu nie mówimy o wierze,tylko o sytuacji w polski kościele.A jaka jest każdy widzi.Nie przekonamy zagorzałego katolika i nie o to chodzi.Kazdy wierzy w co chce i niech tak zostanie.Ja też jestem osoba niewierząca,ale czasami idąc brzegiem morza,rozmawiam sobie z tym kimś ,kto jest wyżej i jakos dziura sie pode mną nie zrobiła i żaden grom we mnie nie przywalił.Więc chyba nie jestem złym człowiekiem.Pozdrawiam serdecznie.

Pani Slowikowa
21-06-2007, 21:53
coś ty, misiek ,a ja byłam pewna ,ze jesteś osobiscie....

On nie jest misio canonica tylko misiek 62 :rolleyes:

A moze??? No ale mowi ze ma zone ;)

wuere'le
26-06-2007, 22:52
Jeśli można, to pozwolę sobie wrócić do tematu.
Ostatnio na temat finansowania służby zdrowia wypowiedział się, między innymi, vice książe koscioła, biskup Pieronek.
Zareagował mianowicie na wypowdź młodzieżówki SLD, która nawołuje do wprowadzenia normalnego dla wszystkich, więc i dla księży, podatku.Ten mądry bardzo człowiek,
zareagował na to słowami, które cytuję poniżej:
"Bp Pieronek, komentując propozycję młodzieżówki SLD, by pieniądze na służbę zdrowia pochodziły z opodatkowania kościołów, księży i związków wyznaniowych w Polsce, powiedział, że SLD po 1989 roku nakradł, ma dosyć pieniędzy i niech da pielęgniarkom ze swego, na złodzieju czapka gore".
Bp Pieronek powiedział, że SLD bardziej zależy na politycznej wygranej, niż na pielęgniarkach. - Już się skończyły gadki o nich, to muszą mieć jakiś pretekst, żeby się odezwać - dodał biskup Pieronek".
No i czy godzi się komuś takiemu, taka wypowiedź? Po prostu hamulce wysiadły.
Nie bronię tu SLD, bo nie wiem czy coś nakradli, tak jak nie wiem, z czego finansują się LPR, czy z czego utrzynuje swoje gospodarstwo pierwszy rolnik PRL.
Wiem jedno, że człowiekowi rozumnemu, a za takiego miałem zawsze bpa Pieronka, nie przystoi rzucać kalumni, oskarżeń bez możliwości udowodnienia, no chyba, że biskup ma na to dowody, jeżeli ma, to do prokuratora, inaczej błagać o wybaczenie.
Myślę jednak, że rządem ciał niech się zajmuje rząd, a rządem dusz kościół. Więc politykę, tę cholernie brudną dziedzinę, zostawmy zakłamanym politykierom, a kościół niech zajmie się czystością dusz, ale przede wszystkim we własnym duchownym gronie, bo jest tam bardzo wiele do zrobienia!.
Pozdrawiam księże biskupie!

FeliksG
26-06-2007, 23:24
Miałem podobną, pozytywną, opinię o Bp. T. Pieronku. Taka wypowiedź potwierdza tylko, starą prawdę, że hierarchowie kościelni zabieraja głos, w sprawach społecznych tylko wtedy gdy ich interesy są zagrożone. Przecież podniesienie płac pielęgniarkom i lekarzom może uszczuplić kasę państwa z której, kościół, czerpie, olbrzymie kwoty. A jak zabraknie, państwowych to trzba będzie wydawać własne - kościelne.
Szczytem hipokryzji jest mówienie, przez tej rangi hierarchę, o nagromadzeniu bogactw, przez innych, kiedy własnie kościół stał się największym beneficjentem, po 1989 roku.
Sprawa mocno niepokoi duchowieństwo, poniewaz, kilka dni temu abp.Nycz, też usilnie przekonywał, pielęgniarki, że państwo jest na dorobku i nie moż na żądać rzeczy niemożliwych. Myślę, że pielęgniarki i lekarze, już przegrali.

Lila
26-06-2007, 23:41
Śmieszy mnie jak poszczególne grupy zaglądają sobie w kieszeń,licytując się kto więcej nakradł.
Nie jestem fanką obecnego Kościoła,choć wierzę w Tego,który wprawił w ruch machinę Kosmosu.Ale młodzieżówka SLD,dobrze zrobiłaby,jakby przypomniała sobie historię swego ojczystego kraju,gdy poprzednicy jej mocodawców ukradli tysiącom ludzi ich własność,''dając'' ją niby potrzebującym.
I co ?
Powstało państwo wiecznego niedoboru.A baronowie SLD,przy okazji likwidacji PZPR ,dokonali precyzyjnego uwłaszczenia majątku narodowego..

Ja też myślę ,że lekarze przegrali.A z nimi my wszyscy..

Wiecie co ? Kurcze,osobiście mam dosyć.Sama rzuciłabym to w pieruny i pociekła na koniec świata...
Ale....lasu ...mi ...szkoda,polskiego.

ZoSka
27-06-2007, 19:38
Sytuacja polskiego kościoła pogarsza się, ale w porównaniu z kościołem np. włoskim , wypadamy bardzo dobrze. Spędziłam we Włoszech parę lat i mam skałę porównawczą.
Niewielu Włochów jest wierzących.

Lilu!
Jeśli chodzi o polityków, afery, mafie i rozkradanie majątku to Polska blado wypada. Np. przy takim Berlusconim, to nasz Lepper jest mało ciekawym typem.
Ja też lubię las.

Lila
27-06-2007, 20:59
Zosieńko...lubisz polski las ,jak i ja...:)
Ja na dodatek w nim mieszkam.Polskie stare sosny...polski piaseczek...i polskie białe ,wapienne skałki....ech,człowiek sentymentalny na starość się robi,czy co ?

babciela
29-06-2007, 09:14
Ja tez mieszkam bliziutko tych skaleczek....Sa piekne szcsegolnie jesienia,prawda?A wracajac do wypowiedzi bp Pieronka uwazam ze jest jedna z gorszych jaka slyszalam w czasie naszego strajku.Jestem lekarzem i chetnie zamienilabym sie dochodami z jego Eminencja.Strajk jest oczywiscie przegrany,ale co ludziska poczna bez nas?1 lipca skladamy wymowienia z pracy-3 miesieczne i rozpoczynamy strajki glodowe.Jezeli sytuacja nie zmieni sie w ciagu tych 3 miesiecy to dojdzie do zamkniecia szpitali.Jestesmy przerazeni sytuacja "tumiwisizmem" wladz.mnostwo lekarzy zostanie bez pracy-mnostwo wyjedzie-juz skladaja podania.Zostaniemy my emeryci-ale jak dlugo ja bede mogla jeszcze pracowac 4-5 lat.To jest praca ogromnie stresujaca,ja czasami nie mam sil aby tlumaczyc pacjentom ze owszem ,placa skladki(ja tez)ale kontrakty sa tak ulozone ze ja nie mam mozliwosci wykonac badan o jakie prosza bo po prostu nie mam tego w koszyku swiadczen .Moge oczywiscie dac skierowania wszustkim ale wtedy moje pobory wyniosa zero-gdyz to ja place za te badania.Gdzie tu sens gdzie logika.A usprawnic ten balagan jest niezmiernie prosto-tylko kto z NFOZ pozbedzie sie kury ktora znosi im zlote jajka.Czasami mysle ze chcialabym byc sprzataczka w NFOZ-odppowiedzialnosc zadna a pieniadze lekko liczaz trzykrotnie przekraczaja moje dochody.Bardzo sie boje o siebie o nas o biednych pacjentow.O Polsko moja...

ammi1952
03-07-2007, 22:55
http://wiadomosci.onet.pl/1565498,11,item.html
Ks. Jankowski: piwo z wizerunkiem papieża zbliży do Boga

ciekawe czy w tych restauracjach obok wyszynku będzie przewidziany program artystyczny np: striptis co przystojniejszych kleryków albo tańce moherów ??

POLA
03-07-2007, 23:16
gościła HJ. Nie tylko będzie piwko, winko, ale też jakieś koszulki, perfumy dla pań i panów, film dokumentalny o autorze całego tego biznesu (reżyserem ma być Gibson(!).
No i dobrze, ludzie będą mieli pracę, a fiskus profity w postaci podatków, ale fajnie:D
Kropkę powtarzają chyba po północy, kto nie oglądał, polecam gorąco, bardzo budujący występek księdza na emeryturze.

ammi1952
03-07-2007, 23:21
Wydaje mi się ,że niestety fiskus to nic z tych podatków nie zobaczy - wszak działalność kościoła nie podlega opodatkowaniu - żeby jeszcze państweo nie musiało dopłacać do tego interesu

babciela
03-07-2007, 23:34
Kochana jak to vnie podlegaja- placa podobvno"az"160 zl rocznie.

POLA
03-07-2007, 23:39
Na kwartał

FeliksG
28-11-2007, 16:10
NA WŁASNEJ SKÓRZE

Sekretarz Konferencji Episkopatu Polski bp Stanisław Budzik ogłosił wczoraj koniec lustracji biskupów. Kościół kierując się zasadą domniemania niewinności i godnością każdej istoty ludzkiej, uznał, że dokumenty obciążające kilkunastu hierarchów są niewiarygodne.....

.

Koniec lustracji wśród biskupów ogłosił wczoraj w „Dzienniku” bp Budzik. Przyznał, że choć na 102 czynnych biskupów, kilkunastu znajduje się w aktach SB jako tajni współpracownicy, kontakty operacyjne lub informacyjne, to jednak Zespół ds. Oceny Etyczno-Prawnej Episkopatu uznał, że formułowane pod ich adresem oskarżenia są bezpodstawne. Biskup Budzik zasugerował, że obciążające purpuratów kwity zostały przez SB sfałszowane. Wszystkie? – mógłby zapytać sceptyk. Właśnie tak.
Oto fragmenty doniesień prasowych, które przytaczam z satysfakcją, że moja ocena ocena "wydarzeń"z abp. St. Wielgusem, była trafna. Prowadziliśmy wtedy ostrą polemikę a moje wywody, że cała sprawa była prowokacją w celu niedopuszczenia abp. Wielgusa do godności metropolity warszaskiego a następnie ...Prymasa Polski, spotkały się z ostrą krytyką. Kieruję tę informację, szczególnie do Poli, która była najbardziej przekonana o winie abp.

jolita
28-11-2007, 16:21
To skąd wzięło się przyznanie do winy wygłoszone przez b.W. przed kamerami? Też brał udział w prowokacji?

Basia.
28-11-2007, 18:16
koniec lustracji ........... mamy nową władzę nie jest to dla mnie nic dziwnego. Michał Boni też jest "czysty". :D Nie wierzę w niewinność duchownych, których nazwiska figurują na liście.

senior A.P.
20-12-2007, 15:36
Przeciez nie ma przykazania "Nie klam !" Co najwyzej " ........ falszywego swiadectwa". To,ze KK w Polsce sluzy "prawdzie" to napewno nie moskiewskiej,ta im od bardzo dawna zbrzydla.Szkoda,ze wczesniej tu nie zagladalem i nie dyskutowalem o tym co to sie dzieje z naszymi biskupami w Polsce. Nic jednak nie stracone,beda kolejne dyskusje i badania opinii wierzacych i niedowiarkow - pytanie tylko w co i komu ?

kufa86
20-12-2007, 17:03
Ksiądz Isakowicz (Ormianin z pochodzenia) jakoś umilkł.

inka-ni
20-12-2007, 17:30
Ksiądz Isakowicz (Ormianin z pochodzenia) jakoś umilkł.Bo jak będzie podskakiwal to zniknie nie wiadomo gdzie i kiedy.Przeczytajcie książkę "IMIĘ RÓZY" i inne o hostori Watykanu.Wystarczy o Krzyżakach co robiono,w imię krzyża.Na tym zakończę polemikę.Bo nie mam zamiaru ciągnąć tego tematu.

senior A.P.
20-12-2007, 23:01
Ciagnac tematu nie trzeba,jest dzisiaj na ustach wielu Polakow,nie trzeba nawet sluchac dziennikarzy roznej "masci".
Dobrze,ze pasterze poczuli "swad diabla" w Polsce,bo jak do tej pory chyba kadzidlo go neutralizowalo.
Teraz przy roznych zapachach szczegolnie z takich miejsc ,jak Warszawa ,Lublin,Lodz,Gdansk podlanych jeszcze winem ks.Jankowskiego czuje sie cos jak po weselu trzydniowym w remizie strazackiej.
Do tego jeszcze dochodzi zapach w eterze RM i zaczyna glowa bolec tych co naprawde wierza w ..... .
Sytuacja (jak temat glosi) bedzie jeszcze trudniejsza gdy nastapi wyrazny podzial w pogladach rzeszy naszych biskupow.
Wprawdzie jest ich mniej niz obecnie generalow w WP ale jak sie nie pogodza na swieta to w przyszlym roku bedzie roznie.

kufa86
20-12-2007, 23:06
Sytuację kościoła określa tupot młodych nóg uchodzących z niego.

senior A.P.
20-12-2007, 23:20
TAK ! To bardzo widoczne ale co jest tego przyczyna,moze internet ?

senior A.P.
03-01-2008, 18:28
Odpowiedz na moje pytanie nie padla moze ze wzgledu na pokoj z okazji swiat. Dzisiaj w nowym roku juz mozna dostrzec kolejne ataki na KK w Polsce i to z roznych stron.Nawet w lonie samego KK (nie tylko w Polsce) zaczynaja sie dziac przeciwstawienia,cos zaowocowalo.
Byc moze emigracja Polakow za praca i za nimi mlodego duchowienstwa poczynila nieodwracalne skutki.
Dla przykladu w Angli Polak winien sie modlic tylko po angielsku. Czas zaczac uczyc dzieci "Ojcze nasz" w tym belkocie.
My Polacy nie gesi............ ,nie dajmy sie !

Lila
03-01-2008, 23:24
Nie dajemy się Senior,nie dajemy...

Na J.Górze msza w języku angielskim to rzadkość ,i to dla Polonii amerykańskiej,co mówi trochę gwarą góralską jedynie.

ammi1952
04-01-2008, 00:12
Lila ja trafiłam JG. na odprawiana w jezyku niemieckim nie przeszkadzało mi to. Natomiast pare razy udało mi się natrafić na mszę odprawiana po japońsku i byłam pod wrażeniem z tym ze kazanie też było w tym języku i tu przyznam się że nic a nic nie rozumiałam . Msze w języku japońskim trafiaja się dość czesto w Niepokalanowie.

senior A.P.
04-01-2008, 09:18
Ciekawe jakiego najczesciej (obecnie) uzywa jezyka sam BOG (nie mylic z bozkiem ziemskim) ?
Przeciez musi sie jakos porozumiewac z duszyczkami ziemskimi.
Te polskie dusze na zarobkowej misji w Angli napewno chca sie modlic po polsku i sluchac kazan w tym jezyku.
Nawet taca ofiarna w angielskim jest inna i co ma Polak (slyszac belkot)wylozyc z kieszeni ???
Moze o to biskupom angielskim chodzi,roznie to bywa z utraceniem konkurencji. Na msze w innych jezykach drogie panie prosze nie uczeszczac na JG,bo mozna doznac "objawien z wiezy Babel".

Lila
04-01-2008, 11:31
Sam Bóg pewnie nie używa żadnego języka.Myślę iż swoją wolę przekazuje nam przez nasze myśli..
To dlatego często gryzie nas sumienie.Bo gdzie to sumienie jest usytuowane niby ? I czym ono nas gryzie ?
Senior A.P.chyba sam zainkasował takiego gryza ,po dokuczaniu nam,niewinnym ,słowiańskim niewiastom..:)

senior A.P.
04-01-2008, 17:55
Czasem gryzie mnie moze nie tyle sumienie co pokuta jaka mi zadano w czasie ostatniej spowiedzi. A ze to sprawy intymne i spowiedz na forum nie modne to jedynie wyznam,ze uwielbiam slowianskie niewiasty. Szczegolnie te ,ktore turystycznie zjezdzaja na Floryde i wyleguja sie na plazach. Cos mnie kiedys podkusilo aby taka jedna zagadac i mam juz za swoje. Jak tu nie kochac kobiet !
Dobrze,ze Bog mnie strzeze przed kolorowymi i przekazuje mi swoje mysli,jak ta : "niecudzoluz" (nie jestem pewny czy dobrze "u" napisalem).
W tych sprawach jezyki obce sa nieprzydatne,zadana pokuta doskwiera. Roznie to bywa z ta niewinnoscia.

POLA
04-01-2008, 18:08
"niecudzoluz" (nie jestem pewny czy dobrze "u" napisalem).
.

Jeśli chodziło Ci o bywanie lub nie w cudzym łożu, to sam wykombinujesz poprawną pisownię:D
Aha, nie z czasownikami to chyba oddzielnie:)

senior A.P.
04-01-2008, 18:14
Dzieki ! Nie bede cudzolozyl.

POLA
04-01-2008, 18:25
nie ten wiek i nie to zdrowie:D

senior A.P.
04-01-2008, 19:16
Wiek jak wiek ,zdrowie jest bo bylo ale po prostu nie wypada.
Chyba,ze szatan podkusi i wtedy............. , grzechy nie beda zatrzymane.

Andreas
04-01-2008, 21:02
Uważam iż Polska powinna ratyfikować konwencję bioetyczną Rady Europy , aby badania naukowe i najnowsze zdobycze technologii były wykorzystywane dla dobra człowieka.

Lila
04-01-2008, 22:18
Owszem ,zgadzam się co do ratyfikacji..
Tylko jak ją ratyfikować u licha bez zmiany ustaw prawnych ?
Poza tym są pewne zapisy co najmniej kontrowersyjne,które trzeba wyjaśnić.No i dojść do jakiegoś konsensusu z Kościołem,który nie uznaje in vitrio, ze względu ,między innymi, na pozostałe zarodki,które mogą służyć do modyfikacji genetycznej.

bogda
04-01-2008, 23:09
No właśnie...Kościół nie uznaje in vitro, a jest za przeszczepami. Dziwi mnie takie stanowisko Kościoła, bo twierdzi że zapładnianie in vitro jest sprzeczne z prawami Boskimi i z naturą, co ma się począć to się pocznie. A jak się mają prawa Boskie i natury do śmierci, dlaczego wbrew temu mamy ratować życie dokonując przeszczepów organów ludzkich, skoro taki delikwent jest skazany na śmierć...to trudno musi umrzeć....???

senior A.P.
21-01-2008, 12:07
"Nie zbadane sa wyroki boskie !"
Kosciol dba o swoje interesy.
Jezeli juz temat o Polskim KK to warto zauwazyc jego reformowalnosc. Tu tez sie nie zasypia gruszek w popiele.
Teraz gdy juz bedziemy mieli kolejnego swietego (Karol Wojtyla) wszystko pojdzie sprawnie powolujac sie na IISW,po ktorym ksiadz przy oltarzu odwrocil sie do ludzi a tylem do oltarza. Tabernakulum przeniosl nawet w oltarze boczne i inne zakamarki,zaczal liturgie mszy sw.prowadzic w jezyku narodowym i bardziej zrozumiala nawet ze spowiedzia powszechna, po ktorej mozna przystepowac do komunii sw. (juz praktykowane nie tylko na Zachodzie i masowo w USA,w Polsce sami wiecie najlepiej),homilie wyglasza sie juz nie z ambon ale z podrecznych mownic,komunia na reke i wiele jeszcze innych zmian .
Te sytuacje w KK bywaja kontrowersyjne i Polacy roznie je przyjmuja .Teraz pojawiaja sie nawet tarcia miedzy biskupami oraz wyrazne wypowiedzi chociazby ostatnia przewielebnego biskupa Goclawskiego o RM i jego tworcy.
Zanosi sie na to,ze powstana stronnictwa koscielne,tacy "polscy szyici i sunicy" a wtedy to juz ........ .

smakokoszka
26-01-2008, 17:43
Nasze rozmowy nie są przeciwko religii a dotyczą urzedników Pana B. Z nimi w naszym kraju nie wszystko jest do zaakceptowania--- czy zaprzeczysz?

senior A.P.
26-01-2008, 23:17
Komus zalezy na tym aby istniejace religie zniszczyc .
Uwazam ,ze dlatego aby stworzyc jedna wspolna religie.
Rozlam w polskim KK jest nieunikniony, oby tylko nie doszlo do bratobojczych walk. Dlatego jest konieczne solidaryzowanie sie ludzi jednej wiary,rozwiazywanie wszelkich konfliktow i sporow w ramach negocjacji a nie walk z przelewem krwi.
Popatrzcie co sie dzieje w Iraku,do czego tam doprowadzono. Moze na przykladzie wiary muzulmanow katolicy wyciagna dla siebie wnioski a prowokatorow zdemaskuja.

martunia
26-01-2008, 23:29
To Ciebie , zdemaskujemy!!!!!!!!!!!

elmarek
27-01-2008, 09:13
Moze na przykladzie wiary muzulmanow katolicy wyciagna dla siebie wnioski a prowokatorow zdemaskuja.
Wniosek jest jeden...........

Nimrod
27-01-2008, 11:13
Senior wojny religijne w Polsce? Chyba za pomocą parasoli, nie przesadzaj to już nie ten czas fanatyzm religijny minął pomijając trochę zfrustrowanych staruszków i cwaniaków robiących na tym biznes.

senior A.P.
27-01-2008, 13:57
Byc moze gdy "fruwajacych beretow" zabraknie ,zacznie sie era innego katolicyzmu ale Jezusa nie da sie "odkrzyzowac". Trzeba bedzie inna "ewangielizacje" prowadzic ,juz to czynia reformaci-teolodzy.
Temu co chce mnie zdemaskowac,Zycze sukcesow,ma ulatwione zadanie,przeciez nie skrywam sie za nickiem. Moze tez przyjechac do mnie w gosci,chetnie zapraszam.
Wnioskow jest kilka Panie "elmarek" jednym z nich jest to ,ze Pan czuje do mnie......... .
Zycze Panu lepszego samopoczucia !

elmarek
27-01-2008, 18:04
Wnioskow jest kilka Panie "elmarek" jednym z nich jest to ,ze Pan czuje do mnie......... .
Zycze Panu lepszego samopoczucia !


Dziękuje, samopoczucie mam wyśmienite nie nękają nmie żadne dylematy.
Życzę Panu Pogody Ducha.:)

senior A.P.
28-01-2008, 13:10
"Duch na mnie wstapil i odmienil moje oblicze !"
Po miesiecznym pobycie na tym forum "przejasnialo" w mojej starej,siwej i lysej glowie.
Wiem kto jest kto, z wyjatkiem Naczelnego Redakcji Seniora.
Moze mnie ktos o tym powiadomic ?

POLA
28-01-2008, 14:42
Po miesiecznym pobycie na tym forum "przejasnialo" w mojej starej,siwej i lysej glowie.
Wiem kto jest kto,
jeśli siwej to chyba nie łysej, co najwyżej łysiejącej:D :D
To tak dla uściślenia:)

hannabarbara
28-01-2008, 14:54
"Duch na mnie wstapil i odmienil moje oblicze !"
Po miesiecznym pobycie na tym forum "przejasnialo" w mojej starej,siwej i lysej glowie.
Wiem kto jest kto, z wyjatkiem Naczelnego Redakcji Seniora.
Moze mnie ktos o tym powiadomic ?
Sądzisz seniorze, że forum jak gazeta ma swego Redektora Naczelnego? Ja myślę,że na forum odpowiedziałną osobą jest Administrator, w skrócie Admin. Jeśli tak bardzo chcesz wiedzieć, to Ci napiszę, ze nasz Admin jest kobietą. Młodą i ładną. Gdybyś więcej czytał, to również może zalazłbyś jej imię.
Chętnie też bym się dowiedziała co jeszcze Ci się wyjaśniło. Większość z nas nie stara się być ludźmi anonimowymi.Ja osobiście zanim na forum się odezwałam, starałam się poznać ludzi, w których gronie miałam się znaleźć.

bogda
28-01-2008, 15:07
Admin odpowiedział seniorowi AP....prosił o przysłanie zapytania na prive....nie rozumie dlaczego Senior do tej pory tego nie zrobił ...

senior A.P.
28-01-2008, 15:24
Wlasciciel a adminstrator to wielka roznica.Redakcja kazda ma swego "naczelnego".
Redakcja podajac swoj adres ,telefony,faksy i inne dane umieszcza jeszcze swoja stopke redakcyjna na publicznym miejscu.
Zapytania do redakcji moga sie odbywac droga publiczna,odpowiedzi na nie tez.
Macie Panstwo tu jakies tajemnice ?
Czy ktos jest mlody i ladny nie zawsze kazdego interesuje ,bardziej istotne ( dla mnie) jest kto kieruje zespolem lub dziala w pojedynke.
Dziekuje za informacje.