PDA

View Full Version : babskie pogaduchy


Strony : [1] 2 3

Nika
07-01-2009, 13:24
Można godzinami "wisieć" na telefonie ,rozmawiając z koleżankami lub porozumiewać sie z nimi za pomocą Internetu.Czasem jednak wolimy babskie spotkanka w realu..czy organizujecie lub uczestniczycie w takowych?Jakie tematy dominują-narzekanie na mężów,dzieci,teściowe czy moze porady żywieniowe,kosmetyczne,zdrowotne?Czy babskie nasiadówki są przyjemniejsze od spotkań w towarzystwie mieszanym?

jakempa
07-01-2009, 13:36
Nka, nie zaglądałaś na wątki ''nasze spotkania?'' wejdz na Dolnoslaski wątek i popatrz, u nas zaczyna to być oczekiwanym dniem, Umawiamy się i spotykamy w realu, wspaniale, juz zdążyłyśmy się zapoznać i wszystko idzie ku temu, ,że się zaprzyjaznimy, bo już utrzymujemy kontakt poza klubikiem, A o czym rozmawiamy? O wszystkim. od doświadczeń na komputerze, po bardzo prozaiczne tematy prywatne, ogolne i zawsze za mało mamy czasu, ,zeby się nagadać, W każdym razie jest bardzo fajnie i milo ,

Basia.
07-01-2009, 14:03
Można godzinami "wisieć" na telefonie ,rozmawiając z koleżankami lub porozumiewać sie z nimi za pomocą Internetu.Czasem jednak wolimy babskie spotkanka w realu..czy organizujecie lub uczestniczycie w takowych?Jakie tematy dominują-narzekanie na mężów,dzieci,teściowe czy moze porady żywieniowe,kosmetyczne,zdrowotne?Czy babskie nasiadówki są przyjemniejsze od spotkań w towarzystwie mieszanym?
przecież wiesz, że w czasie babskich nasiadówek panuje swobodniejsza atmosfera niż w towarzystwie mieszanym. :D Przy facetach nie można sobie tak pogadać.

Nika
07-01-2009, 14:12
Spotkania forumowe to trochę inny rodzaj spotkania niz pogaduchy koleżanek,na pewno sprawy forum dominują,bo to ciekawy temat.W życiu codziennym zdarza mi się zaprosić do siebie kilka znajomych, a małzonka wysyłam wtedy do teściowej albo na piwo z kolegą,bo faktycznie nastrój jest wtedy sympatyczniejszy.

Nika
07-01-2009, 14:16
22132zauważyłam jednak,ze wmiarę upływu czasu moje znajome najchętniej rozprawiają o dolegliwościach zdrowotnych,co mnie osobiście dołuje..lubię kobiece śmichy-chichy na swobodne tematy.Atmosfera jednak rozluźnia się zazwyczaj po drugim drinczku lub domowym winie,które mój małżonek robi co roku..jak stwierdzają panie-całkiem dobry trunek na frasunek.:)

enia60
07-01-2009, 14:19
jestem bardzo za spotkaniem na forum też.. na tzw. prowincji a chyba trochę nas tu jest ,takie pogaduszki bardzo bym sobie ceniła.Nikusiu dziękuję za ten wątek wiąże z nim wiele nadzieji,zobaczymy co czas pokaże

Nika
07-01-2009, 14:23
No..to poddałaś pomysł...dzięki,Eniu..wątek czysto babski?

enia60
07-01-2009, 14:24
22133 przepraszam Nika ,że Cię cytuję /ten obrazek/ świetnie nadaje się na logo tego wątka ,jestem za a Wy?;)

enia60
07-01-2009, 14:26
wątek czysto babski ,zaraz zaproszę tu Krynię ,świetnie ,cieszę się

enia60
07-01-2009, 14:40
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem niewidzialna!
- Kto to powiedział?!

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, dziękuję za wspaniałe leczenie.
- Ależ ja leczyłem pani mężą, nie panią!
- Tak, tak, ale ja po nim wszystko dziedziczę...

do zobaczenia mam nadzieję :D

krynia
07-01-2009, 14:43
Witam w nowym wątku. Ta z prawej to wypisz wymaluj Krynia.Kapelusze lubi, długie suknie też nie mówiąc o kawce czy herbatce. A pogaduchy ? jeszcze jak! Takie ble ble, takie bla bla takie śmichy chichy.

jakempa
07-01-2009, 14:47
Kiedyś nie bardzo lubiłam takich babskich spotkań,bo dziwnym zbiegiem okolicznosci, tematy ''tabu'', wychodziły w zmienionej formie i czesto wracały jako plotka, Teraz jak mam z kim mądrze pogadać to lubię spotkać się na drinku, czy kawce, byle nie było narzekania i tylko o tym co tam dolega i do jakiego lekarza się chodzi, uważam, że kazdy temat można poruszyć, byle nie do znudzenia.Przestalam lubić spotkania z koleżankami z przeszlości, kiedy spotykaliśmy się jeszcze za życia mego męża, bo nie zawsze chcę otwierać książkę, ktora została kilkakrotnie przeczytana i pozostała tylko dla mnie.Chcę żyć terażniejszością i mieć marzenia do zrealizowania.

krynia
07-01-2009, 14:50
22134

Nie uważacie ,że ta mała pasuje do tych pań powyżej?

Mar-Basia
07-01-2009, 15:15
Ach, te babskie spotkanka. Ile razy zagladne do Polski, pierwsza rzecz - spotykam sie z kumpelka szkolna, moja serdeczna przyjaciolka. Gadamy, gadamy...mimo, ze prawie codziennie gadamy przez telefon - ale "na zywo" to co innego.
Tu gdzie mieszkam - mamy takie "babskie" kolko w klubiku golfowym i bardzo sobie chwale mozliwosc "popaplania" o wszystkim i o niczym tylko z babeczkami.

Mary Grace
07-01-2009, 15:22
Witajcie, czuję się coraz lepiej wśród Was.Ja osobiście lubię babskie spotkania.Jeśli poznamy się bliżej można dyskutować o wszystkim i o , życiu ale i na tematy nieco trudniejsze np, polityka,religia,literatura,czy homofobia.Najważniejsza sprawa,to mieć pomysł na samego siebie i małymi kroczkami dążyć do jego realizacji.
Pozdrawiam.

gratka
07-01-2009, 15:38
Miałam takie sabatowe kółko złożone z pięciu pań. Spotkania odbywały się rotacyjnie w mieszkaniach, lub rzadziej w kawiarni. Średnia wieku siedemdziesiąt plus minus pięć, ale humor przecudowny. Byłam najmłodsza, to uważały mnie za smarkulę i wysyłały po piwo. Żadnych narzekań, żadnych plotek.
Teraz dwie z moich realnych czarownic chorują, więc sabaty zawieszone do odwołania.

Malwina
07-01-2009, 15:41
A ja nie lubie dużych "spędów', lubię spotykac sie w bardzo wąskim gronie, bardzo dowcipnych kolezanek, umiejących słuchac , nie tylko mówić (dlatego grono ciasne, bo mało z nas potrafi słuchać..hihi), lubię skulic się na fotelu, lub podkulić nogi na wersalce( nie mylić z ogonem) (bez względu na to czy moja wersalka, zcy kolezanki)i gadać o zyciu w szerokim tego słowa znaczeniu...broń Boze o chorobach...i mogą byc jeszcze jakieś zwierzaki ,kto jeszcze tak lubi?

Basia.
07-01-2009, 15:57
A ja nie lubie dużych "spędów', lubię spotykac sie w bardzo wąskim gronie, bardzo dowcipnych kolezanek, umiejących słuchac , nie tylko mówić (dlatego grono ciasne, bo mało z nas potrafi słuchać..hihi), lubię skulic się na fotelu, lub podkulić nogi na wersalce( nie mylić z ogonem) (bez względu na to czy moja wersalka, zcy kolezanki)i gadać o zyciu w szerokim tego słowa znaczeniu...broń Boze o chorobach...i mogą byc jeszcze jakieś zwierzaki ,kto jeszcze tak lubi?
Ja tak bardzo lubię.:D :D

Malwina
07-01-2009, 16:03
no to zbieramy chętnych do wirtualnych chichotek na swojo-obcych wesalkach, szezlągach, rogówkach, kanapach, amerykankach, fotelach, podłodze hihi....jest nas dwie...

B.B.
07-01-2009, 16:14
Kryniu!
Bądż tak miła i podaj mi autora (autorkę) zacytowanego przez siebie obrazka. Z gory dziekuję. B.B.

aannaa235
07-01-2009, 17:21
Super że powstał ten wątek. Czuję się trochę samotna od kiedy wyjechałam ze Śląska do Małopolski bo tu oprócz męża i Jego rodziny nie mam innych znajomych. Chociaż mam kontakt telefoniczny i nie tylko z koleżankami i moją rodziną, ale brakuje mi babskich pogaduszek.

krynia
07-01-2009, 17:47
Kryniu!
Bądż tak miła i podaj mi autora (autorkę) zacytowanego przez siebie obrazka. Z gory dziekuję. B.B.
Niestety nie mogę podać bo nie znam. Jest to zdjęcie zrobione przeze mnie obrazów wystawianych na ulicach Krakowa.Bardzo mi się podobało i za zgodą osoby która jewystawiła zrobiłam to zdjęcie.

Nika
07-01-2009, 18:18
Cieszę się,że Wam się tu podoba.Miękkie kanapy i fptele,kolorowe poduchy -jak najbardziej-Marabella zaraz pewnie cos wyszuka..i lamy nastrojowe-koniecznie retro.Ale błagam o jedno-żadnej polityki i facetów na tym watku.

Nika
07-01-2009, 18:23
ciepły klimacik,spokój i radość...polecajmy sobie wypróbpwane kosmetyki gotowe i domowe sposoby na upiekszanie ciała,mogą być nawet przepisy, ale i dobre ksiązki,filmy czy płyty..co kto lubi,ploteczki o gwiazdach i serialach też, no i facetach..których tu nie bedziehttp://s1.fothost.pl/upload/09/02/f91f59d8.jpg (http://www.fothost.pl)

Nika
07-01-2009, 18:26
powyższego obrazka wiersz mojej ulubionej poetki-Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej :

"Ofelia"

Ach,długo jeszcze poleżę
w szklanej wodzie, w sieci wodorostów
zanim nareszcie uwierzę,
że mnie kochano , po prostu.

Nika
07-01-2009, 18:34
Basik ma piękną kolekcję starych zegarów-pasowałyby do naszego babińca...lubię słuchać ich tykania i wybijania kolejnych godzin.

Mar-Basia
07-01-2009, 19:13
Nika, jak juz mamy miec "babiniec", to proponuje aby byl wygodny, cieplutki i nastrojowy. Wg mnie najlepiej w starym angielskim stylu klubowym. Dlaczego nie? Jestesmy seniorki - trzymajmy forme. Poniewaz jestem czarownica, udalo mi sie wyczarowac dla was taki maly klubik. Jest kominek, wygodne kanapy i foteliki, troche obrazkow na scianach, fortepian w kaciku, dobrze zaopatrzony barek i nawet stary samowar na herbatke. Zyc nie umierac. Ale bedzie sie fajnie plotkowalo. Proponuje wywiesic napis - "Tylko dla pan".

http://img3.imagebanana.com/img/it7t8ix/piano_01.jpg (http://img3.imagebanana.com/)

Nika, klubik Twoj, czuj sie gospodynia.

Malwina
07-01-2009, 20:35
o ja to miejsce pzry kominku poproszę...albo na dywaniku przed kominkiem....

Nika
07-01-2009, 20:39
Fotele przepastne ,wygodne...ja zajmuję pasiasty,bo mi sie podoba.Moze pogadamy na temat-zakupy z facetem.Która lubi męskie towarzystwo w czasie buszowania po sklepach,bazarkach,sklepikach itp.Która woli sama lub z koleżanką?

Nika
07-01-2009, 20:42
Z tego wszystkiego zapomniałam Ci Marabello podziękować za urokliwy wystrój naszego babińca.A Wam się podoba?

Malwina
07-01-2009, 20:43
jeśli miałabym takiego ciepłego szperacza obok siebie, to mogłabym z nim kupować wszystko i całe życie a nawet pzrymierzać, ale jeśli poganiacza, to wolę sama, bez kolezanki....

Malwina
07-01-2009, 20:43
Nika- wszystkie fotele są pasiaste...hihi

ignesja
07-01-2009, 21:08
jestem kobietą,w wieku jedynie słusznym i chciałabym zająć to miejsce na kanapce od strony kominka bo mi ciągle zimno.Czy mogę?

Nika
07-01-2009, 21:10
Z facetem na zakupy-nigdy w życiu!Syn mnie pogania i na każdą rzecz mówi-spoko,to jest ok,kupuj i chodźmy juz..a mąz zawraca tyłek pytaniami-a na co ci to,a po co,chociaż sie nie sprzeciwia -to jakby zawadza.A ja lubię popatrzeć,dotkąć,nawet jeśli nie jestem czymś zainteresowana pod katem kupna.

Nika
07-01-2009, 21:11
Ignesjo,nie pytaj,tylko wtulaj się w fotel..

ignesja
07-01-2009, 21:14
bo za oknem mróz
http://www.salvapantallas.com.es/img/miniaturas/229.gif

Nika
07-01-2009, 21:15
powitalne dla wszystkich!Ignesjo,sorki,Ty chciałaś chyba miejsce na kanapie-proszę bardzo.Weź sobie ciepły pled i poduszkę pod plecyhttp://s1.fothost.pl/upload/09/02/14ac8c2c.jpg (http://www.fothost.pl)

Nika
07-01-2009, 21:17
Malwinko,słuszna uwaga-po prostu zapatrzyłam sie na ten w czerwono-białe pasy.Siadaj obok.Co pijesz?

enia60
07-01-2009, 21:19
często robię zakupy bez kupowania i wtedy najchętniej robię to sama,sama uwielbiam kupować rzeczy drobne ,potrzebuje wówczas więcej czasu na przemyślenia,większe zakupy lubię robić w towarzystwie,czasem jest to moja przyjaciółka ,częściej mąż lubię z nim kupować bo wiem że ma dobry gust i też lubi buszowanie po sklepach pod warunkiem ,że idziemy po konkretną rzecz

podoba mi się ten pogaduchowy klubik

Mar-Basia
07-01-2009, 21:19
Fotele przepastne ,wygodne...ja zajmuję pasiasty,bo mi sie podoba.

Nika, dla tych co lubia male piwko - czasami zupelnie dobre, grzane z korzeniami

http://img3.imagebanana.com/img/u3x0sllt/piano_03.jpg (http://img3.imagebanana.com/)


A to dodatkowe kaciku "babskiego klubiku" - foteliki tez w paski.

http://img3.imagebanana.com/img/q38kbhlv/piano_04.jpg (http://img3.imagebanana.com/)

http://img3.imagebanana.com/img/2nev72qt/piano_02.jpg (http://img3.imagebanana.com/)

ignesja
07-01-2009, 21:20
niko,mam już pled,ulubionego jaśka,ale za drinkami nie przepadam,wolę czerwone wytrawne wino, czy mogę?
A zakupów ze swoim facetem nie cierpię,ale znam jednego! powtarzam jednego takiego co lubi zakupy i potrafi sensownie doradzić.

Nika
07-01-2009, 21:25
Eniu,ja własnie miałam na myśli takie zakupy bez kupowania..szukanie jakis drobiazgów,spokojnie,z delektowaniem się samą mozliwością ogladania.Marabelko,ślicznie nam "umościłaś"gniazdko!

Nika
07-01-2009, 21:27
22138-możesz saczyć po kropelce.Ja wezmę kieliszek mojej ulubionej metaxy i powspominam wakacje na Korfu..ogień w kominku przypomina mi tamtejsze zachody słońca..

Nika
07-01-2009, 21:33
Ważny komunikat-do naszego babińca można z psami i kotkami!Niech nasi ulubieńcy grzeją się obok nas-nawet na fotelach,a co tam..

enia60
07-01-2009, 21:34
zaparzyłam właśnie herbatkę ,zapraszam http://iv.pl/images/6j4r8uxchb1819haw17b.jpg (http://iv.pl/viewer.php?file=6j4r8uxchb1819haw17b.jpg) pyszną,rogrzewającą

Mary Grace
07-01-2009, 21:35
Patrząc na wystrój klubu,szczególnie na migająe ogniki i wygodne fotele o temat do dyskusji nie będzie trudno.Kto wie,może kiedyś znajdziemy się w takim otoczeniu i pogwarzymy.

jolita
07-01-2009, 21:35
Z zażenowaniem przepraszam, że do tej chwili nie powitałam Ciebie w nowootwartym wątku, a z pewną nieśmiałością przyznam, że obawiam się konkurencji...Wstaw proszę w okna swojego wątku siatki co by tam Pszczółki za często nie wpadały...
.A tak naprawdę: uganiałam się za pięknym bukietem dla Ciebie....http://img155.imageshack.us/img155/4426/nikijc3.png (http://imageshack.us)

Mar-Basia
07-01-2009, 21:37
Eniu,ja własnie miałam na myśli takie zakupy bez kupowania..szukanie jakis drobiazgów,spokojnie,z delektowaniem się samą mozliwością ogladania.Marabelko,ślicznie nam "umościłaś"gniazdko!

Uwierzycie czy nie. Uwielbiam "lizanie" witryn bez kupowania. Ogromna frajda.
Sama...czy w towarzystwie? To zalezy od mego nastroju. Mam serdeczna kolezanke, ktora uwielbia robic zakupy...poprostu ma virusa zakupowego (jak to mowi jej slubny). Chodzenie po sklepach z ta psiapsiolka, jest meczace i czasochlonne...nawet w pewnym sensie poswieceniem. Chodze z nia na "zakupy" kiedy mam duzo wolnego czasu i dobry nastroj.

Najlepszymi towarzyszami i doskonalymi doradcami w zakupach jest moj slubny i synowie, zwlaszcza najmlodszy. Kupa smiechu kiedy mi towarzysza, kazdy wtraca swoje zdanie...a konczy sie na tym, ze kupuje to co mnie sie podoba.

A tak naprawde - wystawy uwielbiam ogladac sama i zakupy rowniez.;)

Nika
07-01-2009, 21:38
Jolitko,serce moje,postawimy kwiaty na widocznym miejscu!Są piekne!A pszczółki zapraszam od czasu do czasu na grzaniec niech przylecą!Dziękuję pięknie!

Basia.
07-01-2009, 21:39
To w takim razie ja zabieram ze sobą swoją parkę :D Figę i Axała. Miejsce obojętne, może być na dywanie po turecku.
http://img147.imageshack.us/img147/4963/dsc00988sw8.jpg (http://imageshack.us)http://img378.imageshack.us/img378/539/figusiart0.jpg (http://imageshack.us)

Nika
07-01-2009, 21:41
Mój mąz jest człowiekiem szczodrym,ale wyważonym i lubi robić zakupy z rozmysłem ,po głebokim przemysleniu wszystkich za i przeciw.Ja-jak typowy Wodnik,działam pod wpływem emocji i trochę mnie denerwuje ,jak tenże mój entuzjazm studzi.

Nika
07-01-2009, 21:41
Funia się ucieszy,bo z Akxała kawał przystojnego chłopa

Nika
07-01-2009, 21:43
Mary Grace..znalazłaś dla siebie wygodne miejsce?

Basia.
07-01-2009, 21:48
Mój mąz jest człowiekiem szczodrym,ale wyważonym i lubi robić zakupy z rozmysłem ,po głebokim przemysleniu wszystkich za i przeciw.Ja-jak typowy Wodnik,działam pod wpływem emocji i trochę mnie denerwuje ,jak tenże mój entuzjazm studzi.
Zakupy robię sama, zawarliśmy z Tadeuszem umowę, że w domu rządzę ja bo nie może być dwóch kierowników :D do spraw firmy się nie wtrącam odkąd przesłam na emeryturę. Taki układ w zupełności mi odpowiada.

ignesja
07-01-2009, 21:48
obok mnie Reks i Gerfild
http://www.klub.senior.pl/galeria/images/2517/medium/1_REKS_2006.JPGhttp://www.klub.senior.pl/galeria/images/2517/medium/1_Gerfild1.JPG

ignesja
07-01-2009, 21:54
tak trochę nastrojowej muzyki w tle? winko już wysączyłam i przysłuchuje się co mówicie

ignesja
07-01-2009, 22:12
a co to się stało,że tak zamilkłyście? A może żeście posnęły w tych przepastnych fotelach i w cieple kominka?No mówię wam,że jest za cicho,kto uruchomi muzykę?

ignesja
07-01-2009, 22:19
mam pomysł, na aukcji WOŚP znalazł fajny zegar na nasz kominek .Robimy zrzutę?
http://photos.aukcje.wosp.org.pl/photos/128x96/22/2278/227851
http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=227851

ignesja
07-01-2009, 22:23
śpijcie spokojnie,zabieram Reksa i Gerfilda,zamykam was i idę do domu...brrrrrr jaki mróz! bo jutro o 7 rano jadę /25 km/do wnuka. Miłych snów !

Honorka1949
07-01-2009, 22:28
Witam serdecznie cały babiniec. Niko piekny watek a i towarzystwo wspaniałe nie wspomne o wystroju.Bede tu zagladała w miare moich możliwosci czasowych.
Zakupy...zakupy lubie robic sama. Wybieram to co mi sie podoba. Kiedys chodziłam z koleżanka kupowałam rzeczy ktore mi doradzała...ale pożniej nie byłam z nich zadowolona.
Z moim meżem zakupow nie robie .. bardzo dobry z niego czlowiek...ale on trzy razy obejrzy zanim kupi a ja jestem taki szybki Bil ... poboba sie i jest moje.Coz tak mam.
Z winkiem na powitanie przyszłam....

http://img149.imageshack.us/img149/1493/winoczerwonekieliszkiistj3.jpg (http://imageshack.us)

Mar-Basia
07-01-2009, 23:02
A dla tych pan, ktore chca "powaznie" spedzac czas mamy duza biblioteke do dyspozycji. Nika planuje rowniez "kacik" internet, w kazdym razie beda gniazka na podlaczenie laptopkow.

22141

Postaramy sie aby byly nowosci, a moze pozniej uda sie Nice "wyczarowac" jakiezs male kinko.

Malwina
07-01-2009, 23:13
Niko wodniku teeeż, chętnie wypiję z Tobą coś egzotycznego....Dziewczyny jak się robi zakupy bez zakupów ,czyli lizanie pzrez witrynę......?niewyobrażalne...nie umiem

Mary Grace
07-01-2009, 23:14
Witaj Nico, usiądę tuż przy kominku,jestem zwierzak ciepłolubny z upodobaniem do romantycznej muzyki.Jeszcze smakowity drink , miłe towarzystwo i pełnia szczęścia.

jakempa
07-01-2009, 23:16
Wrocilam do Was a tu taki super klubik, Wystroj piękny, lubię siedziec w takim stylowym fotelu, jest wolny? Zmarzlam na tym mrozie, atu cieplutko, milutko, cicha, piękna muzyka.....mogę szklaneczkę whisky? Przynioslam szampan, ale ciemno w klubiku igo nie widać, ale polejemy jak będziemy wszystkie. A cos tu o zakupach.. ja lubię sama chodzić po sklepach, a kupić bez głębszego namysłu jak mi cos odrazu w oko wpadnie. O.. grzeje ta szklaneczka

maja59
07-01-2009, 23:19
Witajcie Kobietki przemiłe, dopiero teraz otworzyłam kompa, a tu sliczny kącik dla pań, juz się sadowię w bibliotece z moim Zafonem i Misiunią, świetny pomysł Niko.http://img2.vpx.pl/up/20090107/mldsc00206.jpg (http://www.vpx.pl/foto,dsc002063.html)

tar-ninka
07-01-2009, 23:20
. . . . . . . . . . http://s1.fothost.pl/upload/09/02/3f589e90.jpg (http://www.fothost.pl)
Witam wszystkich , nalewkę wisniową przyniosłam
uwaga wisienki mają niezły % ;)

maja59
07-01-2009, 23:22
Mniam, mniam Tar-ninko

Basia.
07-01-2009, 23:24
Władziu, jesteś wielka :D uwielbiam nalewkę z wiśni i jej procenty. Zaraz sobie naleję w realu. Malwino, ja też nie umiem kupować tylko oczami.

Nika
07-01-2009, 23:28
Już jestem,akurat na naleweczkę zdążyłam.Musiałam nieco zadbać o swe pulchne ciało i wymoczyłam sie w wonnej kapieli, z gazetką babską/wciąz te same porady,ale jeden fajny przepis znalazłam/.Pies uspił sie na mojej kołdrze,więc go nie zabrałam ze sobą.

Nika
07-01-2009, 23:30
wszystkim gościom babińca za przybycie.zapraszam o kazdej porze dnia i nocy.22142

Basia.
07-01-2009, 23:31
No to co moje miłe, napijemy się naleweczki i puszczam muzyczkę.:D
http://pobierajka-mp3.pl/pobierz,Julio_Iglesias_-_La_Paloma,4.html

jakempa
07-01-2009, 23:34
Basieńko, ale piekny zapach tej nalewki. Chociaż ja za bardzo za takimi slodkościami nie przepadam, to spróbuję,,... dobre,

Nika
07-01-2009, 23:37
Coraz przyjemniej się tu robi..mam nadzieję,że każda znajdzie coś dla siebie.Jest przytulne miejsce,muzyka,herbata i alkohol,nasi czworonozni ulubieńcy..

Jadzia P.
07-01-2009, 23:51
Póżno, bo pózno ale też Was znalazłam :D

Basia.
08-01-2009, 01:11
w budynku była awaria elektryczna i mnie od Was odcięło :mad: myślałam, że mnie jakas apopleksja trafi ale na szczęście wszystko wrócilo do normy. :D

Nika
08-01-2009, 08:52
Witam kawą poranną22146.Lubię rano bezkarnie połazić w piżamie,ciepłym szlafroku i puchatych skarpetkach/rzedko noszę pantofle/ po cichym mieszkaniu,gdy moi faceci wyjdą do pracy.Postoję przy oknie i popatrzę na zimowy pejzaż..
Lubię pić poranną aromatyczną kawę z mojej ukochanej chińskiej filiżanki,bo zachwyca mnie niezmiennie jej kształt,lekkość i ornamentyka.
Lubię,gdy mnie nocą nawiedzi sen pastelowy,radosny i napełni mnie całą dziwną radością,ochotą do życia.

aannaa235
08-01-2009, 09:23
Nie było mnie wczoraj wieczorem - a tu proszę marbella zadbała o wystrój i nie tylko.
Nika powitała pyszną kawą,,,żyć nie umierać

babciaela
08-01-2009, 09:48
Czy mogę do WAS dołączyć?
Podoba mi się u Was...Ela.

Nika
08-01-2009, 10:07
Jak najbardziej-to klub otwarty,ale tylko dla kobiet.Taki babiniec.

babciaela
08-01-2009, 10:26
Dzięki-czuję się o wiele
lepiej,w TAAAKIM gronie.

Malwina
08-01-2009, 10:27
No własnie Basiu..kupować oczami...niepojęte, ale dla wielu realne...Niko też uwielbiam rano jak dom opustoszeje łązic w szlafroczku ( a mam taaaki ładny, białotygrysi) i pic kawusię ale ze szklaneczki takiej dawnej i patrzeć na zasypany(dziś) las i pole -jest cudnie...gozrej będzie jak za 2 g muszę wyjechać z tej bajki do miasta....

Basia.
08-01-2009, 10:48
siedzę sobie w pustym mieszkanku, piję kawę, czytam Was :D uwielbiam być sama w domu, zawsze tak miałam.

Nika
08-01-2009, 10:57
witaj Basiu,miło że wpadłaś na poranną kawę i inne panie też

Nika
08-01-2009, 10:58
Juz jestem posprzątana,ubrana,po sniadaniu,gotuję krupnik.Jutro małzonek wybywa na 3 dni na narty-będę do woli ciszyć się ciszą..w sobotnie popołudnie wpadnę na babskie pogaduchy do koleżanki w realu

Basia.
08-01-2009, 11:00
Wpadłam, ale powinnam niedługo wypaść :D bo spacerek z psami muszę zaliczyć i jeszcze dużo innych rzeczy zrobić. Pogodę mam bajeczną, trzeba to wykorzystać.

Nika
08-01-2009, 11:02
u nas też śliczne słoneczko.Wpadnij potem,to doradzisz mi w wyborze kiecki na wesele córki.Żeby była elegancka,praktyczna,stosowna do pulchnej i niskiej sylwetki..może lepiej komplet?

Nika
08-01-2009, 11:03
Jaki kolor?

Basia.
08-01-2009, 11:05
Wpadnę i bedziemy wybierały kreację :D taką, że mucha nie siada. Lecę ale wrócę na pewno. :D

Nika
08-01-2009, 11:06
Dzięki,super.Może inne bywalczynie babińca też cos doradzą.Rzadko bywam na weselach,więc nie chcę kreacji, na którą wydam kasę,a ona potem będzie leżeć w szafie i nudzić się

Jadzia P.
08-01-2009, 11:37
Witam w babińcu..:D
Wypiję w Waszym towarzystwie kawe, troszke poczytam co się od rana działo w seniorku....tak lubię ...rano kawa i seniorek:D
Piękna pogoda za oknem, więc szkoda siedzieć w domu... Mam dużo spraw do załatwienia więc z przyjemnością wyjdę z domu....pomimo mrozu ...:D
Wpadnę do Was wieczorem...:D

Mary Grace
08-01-2009, 12:04
Witajcie,u nas w Łodzi ranek zaprzyjaźnił się z słonkiem i razem obdarowali nas wielką kulą pozytywnej energii.Za chwilę zabieram kajunię -moją jamniczkę, i idziemy na spacerek,który trwa tyle , ile suczka wytrzymuje na mrozie.Co robić, wszakże nóżki ma malutkie.

Nika
08-01-2009, 12:22
bo mieszkanie juz odsprzatane,obiad gotowy,szlafrok dawno w szafie.Miłego spaceru MG i Kajusiu!Ja też wpadnę wieczorkiem.22154

Malwina
08-01-2009, 13:17
przetarłam szlaki śniegowe z domu do miasta (ok 1,5 km)-horror na drodze, ale pogoda cudna, więc gęba mi się sama uśmiechała mimo....kupiłam córce tuniczkę z akrylu w rozmytym wrzosie, bo ma zaraz imieniny,zrobiłam drobne zakupy i wróciłam do swojej głuszy białej....zaraz wezmę psy na spacer i na spotkanie sarnom...prawie zawsze gdzies tam na polach stoją....

Bianka
08-01-2009, 13:49
Uau, sarny... Nie spuszczaj tylko swoich chartów ze smyczy :D

aannaa235
08-01-2009, 13:53
Przyszłam zobaczyć co w babińcu a tu ruch, a ja muszę do reala.
Wrócę wieczorem to może wspólnie doradzimy nicew czym to ma wystąpić w tym to dla niej tak ważnym dniu.
Do miłego

Mar-Basia
08-01-2009, 14:06
Jak najbardziej-to klub otwarty,ale tylko dla kobiet.Taki babiniec.


Witajcie "babulki" (to tak pieszczotliwie, hihihi). Wrzy u Was jak w ulu. Kawka, pogaduszki, dyskusje - tylko dla kobiet. Jestem troche spozniona, dobra kawka ze smietanka dobrze mi zrobi przed obiadkiem. W mieczyczasie poczytam prase w bibliotece - ale luksusik - potem poswinguje po Forum.
Nika, wspanialy watek. ;) :)

Jaga_13
08-01-2009, 14:13
:) A ja się cieszę-umiem już robić uśmieszki no i lepiej wiem co chcę i jak znależć i tak Was znalazłam.To mnie dziś narazie cieszy.:D

Mar-Basia
08-01-2009, 14:29
Poczytalam, pogonilam po Forum - jak to mowi tytul pewnej ksiazki " Na zachodzie bez zmian".......hihihi. Gonie teraz do klubu, widze, ze kominek rozpalony i oczywiscie moj kocur bandyta wygrzewa sie na grzbiecie. Pozwolicie, ze klapne na pasiastym foteliku - :) zaraz przy kominku?

babciaela
08-01-2009, 14:39
No -faktycznie ciasno się
zrobiło,to miłe że tyle nas
chce być z sobą ...no i coś
trzeba doradzić-jak się ubrać
jak się jest puszystym i niskim?
Ja mam taki sam problem
mamy spotkanie opłatkowe
z UTW,już w krótce....

Mar-Basia
08-01-2009, 15:01
No -
jak się ubrać
jak się jest puszystym i niskim?
Ja mam taki sam problem
mamy spotkanie opłatkowe
z UTW,już w krótce....

Elu, najlepiej prosto skrojona sukienka (bez paska), z ladnym dekolcikiem np w formie "V" - kolory ciemny bez, jasna czkolada, wisnia i naturalnie ladny szary kolor, a moze granat - ktore pasuja do wszystkiego. Na szyje zawiaz kokieteryjnie ladna kolorowa apaszke - i juz. Moze jakis naszyjniczek - np bardzo kolorowy "afrykanski".
Zycze powodzenia - napewne inne kolezaki znajda wiecej propozycji. ;)

krynia
08-01-2009, 15:02
Dzień dobry. Od rana załatwiam trochę spraw.Najpierw wizyta u lekarza potem poczta.Trzeba wysłać fotki do koleżanki ze spotkania Stowarzyszenia Aktywnych Seniorów, spacerów po Krakowie itp. Potem byłam u fryzjera podciąć włosy, drobne zakupy i tak minęło mi przedpołudnie. A teraz po obiedzie kawka, odwiedziny na różnych wątkach Forum .Usiądę u Niki w klubie wypiję kieliszek likieru i posłucham o czym opowiadacie.Co do zakupów to bardzo lubię nawet nie tyle kupować co oglądać. Bywają dni, że wsiadam do busa i jadę do Krakowa tylko po to żeby pochodzić po sklepach i ulicach. Ot tak bez celu na luzie. Jak żył mąż to lubiłam bardzo z nim chodzić na zakupy. Nigdy się nie denerwował, miał bardzo dobry gust i zawsze wiedział w czym będę wyglądać najlepiej. I miał rację.A teraz jak mam coś sobie kupić to nie mogę się od razu zdecydować. Ale zawsze obojętnie czy robię zakupy czy nie wpadam do swojej ulubionej kawiarni na małą czarną.Więcej Was nie będę zanudzać.

Bianka
08-01-2009, 15:05
Ja zawsze idę w rajd po sklepach. Oglądam i przymierzam to, co mi się podoba. No i sprawdzam cenę! :) A przy sobie mam eksperta od mody, tak na wszelki wypadek :)
Niko, to najprostszy sposób. I na pewno będziesz potem pięknie wyglądała :)

krynia
08-01-2009, 15:08
Muszę Wam powiedzieć, że bardzo lubię ładne ciuchy, buty , torebki dobrą kawę, koniak a przede wszystkim dobre towarzystwo mądrych ale zwyczajnych ludzi.Nie bufonów takich nie. Lubię spotkania z przyjaciółkami z którymi mogę porozmawiać o wszystkim i na które mogę liczyć.

hannabarbara
08-01-2009, 15:27
No -faktycznie ciasno się
zrobiło,to miłe że tyle nas
chce być z sobą ...no i coś
trzeba doradzić-jak się ubrać
jak się jest puszystym i niskim?
Ja mam taki sam problem
mamy spotkanie opłatkowe
z UTW,już w krótce....
Elu, Babcielu! Kokietujesz, wiesz? Te "puszystym i niskim", to o sobie mówisz? Gdyby nie spotkania w których brałaś udział, to ktoś może by uwierzył. A ja powtórzę za Yevą, która na moje utyskiwania na mikry wzrost, mówi "małe jest piękne". Inna sprawa, że sama ma 90 cm w biodrach i tak naprawdę jest dopiero prawie seniorką.
A co do strojów, to wydaje mi się, że to jest najlepsze w czym się dobrze czujemy. Jak się podobamy same sobie, to coś z nas emanuje i podobamy się innym. Dobrze, gdy chociaż drobiazg jest nowy, to podnosi samopoczucie.
Fajnie Bianko, ze się odezwałaś, lubię gdy jesteś na forum.

inka-ni
08-01-2009, 15:30
Witam w babincu u kolezanki,jak zwykle o ciuchach mozna bez konca,no i o butach.Pozdrawiam wszystkie pbywalczynie.I chętnie napiję się herbatki.

Mar-Basia
08-01-2009, 15:54
Witam w babincu u kolezanki,jak zwykle o ciuchach mozna bez konca,no i o butach.Pozdrawiam wszystkie pbywalczynie.I chętnie napiję się herbatki.
Moge o torbach, butach i paskach ....non stop. Uwielbiam. To takie babskie, nieprawdaz? Kiedy widze na wystawie ladna torbe, nie moge sie oprzec aby jej nie "wymacac". Hihihihi:confused:

jakempa
08-01-2009, 16:49
Witam w poludnie, ale kawka jeszcze zostala? O miło że jesteś Hannobarbaro, znow porozmawiamy, tym razem w Babincu, chcę Ci powiedzieć, że kwiatek od Ciebie dopiero dzisiaj wyrzucilam stał długo piękny, potem lekko usechł ale byl sliczny, dopiero wczoraj rożyczka się rozsypała, Od serca byl dany,

Nika
08-01-2009, 19:56
Zakończyłam zajęcia,marzę o spokojnej chwili..może zadumy w spokojnym kącie w pasiastym fotelu?Z książką,aby ukoić myśli..wciąż brak pomysłu na moją kreację.Marzy mi się trzyczęsciowy komplet,gotowy-bo nie cierpię wizyt u krawcowe-długa spódnica,lekke elegancka bluzeczka i zakiet /lekki/lub cos w tym rodzaju.Niestety,wiekszość kreacji,które oferują sklepy to balowe suknie na kobitki fasolki albo namioty dla pulchniaków,bez smaku i elegancji.

ignesja
08-01-2009, 19:56
Wczoraj musiałam wcześnie was opuścić ,ale dziś gdy tylko znalazłam chwilę wpadłam do was ciekawa co nowego.Najpierw otworzyłam sobie ,zamieszczoną przez Basię La Palomę, z zamkniętymi oczyma "przetańczyłam" całą cudowną melodię no i od razu poprawił mi się nastrój. Ale widzę ,że klubik ma wielkie powodzenie/wiecie,że odwiedziło go już 22 seniorki?/.Wczoraj zaczęłyśmy pogaduchy na temat zakupów i a propos,ja mam trudności z podjęciem ostatecznej decyzji,przebieram,wybieram ,ale najczęściej kupuje tę pierwszą napotkaną rzecz ! Czy wy też zauważyłyście taką prawidłowość?
Mam jeszcze coś dla Niki
http://www.mm.pl/~KWIATU/VEROLINE%20STRONA/suknie%20mix.jpg

moim zdaniem, któraś z tych pięknych sukni będzie odpowiednia,wysmukli cię i rozświetli,jeszcze tylko jakiś piękny szal i córka będzie z ciebie dumna!

Nika
08-01-2009, 19:58
taka oto ilustracja stosownahttp://s1.fothost.pl/upload/09/02/5aabd2b8.jpg (http://www.fothost.pl)

Nika
08-01-2009, 20:00
Ignesjo miła,bardzo dziękuję za szeroki wybór sukni.Gdybym nieco miała smuklejszą sylwetkę -na pewno bym coś wybrała z Twojej kolkcji.Serdecznie pozdrawiam!

Basia.
08-01-2009, 20:07
czy spódnica musi być długa? Co sądzisz o takim komplecie trzy częściowym? http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=519488381
http://images5.fotosik.pl/160/e1c37c5e9fcd4031.jpg (http://www.fotosik.pl/aukcje/aukcjaPro.php?aucId=96472&id=e1c37c5e9fcd4031.html)

Barbara13
08-01-2009, 20:15
Witam , jak tutaj sympatycznie, uwielbiam babskie pogaduchy, czy jeszcze coś tej nalewki zostało...?

Scarlett
08-01-2009, 20:19
http://img386.imageshack.us/img386/3682/garsonkamf6.jpg (http://imageshack.us) Niko i ja coś znalazłam dla Ciebie. Nie wiem czy sie podoba?

Basia.
08-01-2009, 20:21
pewnie, że zostalo :D zapraszam i mam prośbę do Ciebie. Nika potrzebuje kreacji na wesele córki, kreacja ma być elegancka i do wielokrotnego użytku. Najlepiej żeby składała się z bluzki, spódnicy i żakietu. Pomożesz nam w szukaniu czegoś odpowiedniego dla Ewy? :D

Mary Grace
08-01-2009, 20:26
Dziękuję Niko za przywrócenie atmosfery tamtych lat.Patrząc na tę fotografię oczywiście w wyobraźni byłam jedną z tych uroczych młodych dam. Tamte klimaty dziwnie są mi bliskie.

Scarlett
08-01-2009, 20:28
Niko i jeszcze jedna propozycja, miałam coś podobnego na ślubie mojej córki i bardzo dobrze się w tym czułam.
http://img80.imageshack.us/img80/2606/garsonka1mw8.jpg (http://imageshack.us)

Basia.
08-01-2009, 20:29
propozycje wspaniałe tylko potrzebująca gdzieś nam wcięło.:D :D Nikaaaaaa czekamy na Ciebie. :D

Scarlett
08-01-2009, 20:34
Zaraz nasza Nikę ubierzemy, bo musi czuć się wyśmienicie. Niko ubieramy Cię, wybieraj, przebieraj.
http://img216.imageshack.us/img216/8923/garsonka2sv5.jpg (http://imageshack.us)

tar-ninka
08-01-2009, 20:39
Witam wszystkie miłe "Baby":D
ale się stroicie.... fajnie popatrzyć .

Malwina
08-01-2009, 20:40
Jakie pięęęęęęęęęęęękne te suknie, aż szkoda ze nikt mi się ni żeni, nie wychodzi za mąż...

Barbara13
08-01-2009, 20:44
Niko, może ta kreacja Ci się podoba?
http://mons.vel.pl/fzz/zdjecia/ae0c6072f4.jpg (http://mons.vel.pl/fzz/)

Basia.
08-01-2009, 20:48
Nika nas podpuściła i wyparowała. :D :D Nika, wracaj szybko do nas!!!!!!!!!!!!!!!

mimoza
08-01-2009, 20:52
Rewia mody, podoba mi się. Rozumiem, że to wszystko dla Niki, ma w czym wybierać, ciekawe na co się zdecyduje. Jak myślicie? Cz

Basia.
08-01-2009, 20:56
Rewia mody, podoba mi się. Rozumiem, że to wszystko dla Niki, ma w czym wybierać, ciekawe na co się zdecyduje. Jak myślicie? Cz
znam osobiście Ewę-Nikę :D urodziwa z niej bardzo kobieta więc we wszystkich kreacjach powinna wyglądać pięknie. Latam po internecie i szukam dla niej ciuchów. :DPotrzebująca nam wyparowała, zaraz powinna się odnaleźć.

babciaela
08-01-2009, 21:19
Nooo nie spodziewałam się że tyle koleżanek mi tak z serca doradzi -bardzo dobre propozycje,jestem pod wrażeniem.
Do tego można pooglądać,też piękne kreacje,tyle że nie ma kiedy szyć bo spotkanie tuż,tuż...Dziękuję-Spokojnej nocy-miłym Paniom.

tar-ninka
08-01-2009, 21:22
Jakie pięęęęęęęęęęęękne te suknie, aż szkoda ze nikt mi się ni żeni, nie wychodzi za mąż...
Malwinko mogę ci na chwile wyjśc za ten mąż ..;)
szykuj kreację ..w której bys wystapila?.

Jadzia P.
08-01-2009, 21:45
Witajcie moje drogie.
Nika będzie miała zawrót głowy, bo co jedna kreacja to piękniejsza.
Tylko gdzie ona taką póżniej kupi ??

Malwina
08-01-2009, 21:51
Tarninko, jezeli juz poświęciłas sie wyjsć za ten mąż to ja bez wachania wybieram w pierwszym rzędzie suknię drugą w kolorze indygo i w drugim rzedzie pierwszą z lewej na zmianę po 24.00...no dzięki bardzo.....

akusia
08-01-2009, 21:56
Witam w babińcu.To i jedną kreacje dorzuce dla Niki.

````````````````http://img101.imageshack.us/img101/3847/eliza20roz200kq5.jpg (http://imageshack.us)
.

tar-ninka
08-01-2009, 22:19
Tarninko, jezeli juz poświęciłas sie wyjsć za ten mąż to ja bez wachania wybieram w pierwszym rzędzie suknię drugą w kolorze indygo i w drugim rzedzie pierwszą z lewej na zmianę po 24.00...no dzięki bardzo.....
. . . . . . . . .http://s1.fothost.pl/upload/09/02/6a0ef14c.gif (http://www.fothost.pl)
Malwinko ale ci w nich pięknieee...

Nika
08-01-2009, 22:57
Kochane jesteście,naprawdę!A ja padłam zmęczona,ogladałam "Londyńczyków",bo podoba mi sie ten serial.Spódnicę wolałabym klasyczną,prostą,bo taka z falbanami mam i sukienkę też/wystąpiłam w niej na cywilnym slubie córki/.Chciałabym w kolorach-czerń+wrzos,śliwka lunb lawenda..

Mar-Basia
08-01-2009, 22:58
Glowa boli, oczoplasu dostalam .......babki jestescie cudowne. Pokaz mody.....pierwszej klasy. Nie ma to jak z babeczkami!!!!! hihihi. ;) :)
Gonie do barku na jakiegos drinka, kto do mnie dolaczy?

Nika
08-01-2009, 23:01
na spokojnie jeszcze raz obejrzę wszystkie propozycje,bo nieco oczęta mi się kleją.Dla nocnych Marków zostawiam ciasto do herbaty i nalweczki.22164Buziaczki na dobranoc,moje miłe!Jesteście wspaniałe,miło Was spotkać w babińcu.Obrazki z epoki minionej wklejam dla klimaciku,cieszę się ,że wam się podobają.

tar-ninka
08-01-2009, 23:04
. . . . . . . . .http://s1.fothost.pl/upload/09/02/4a2d27b2.gif (http://www.fothost.pl)
Marbasiu a ty myslisz ze jak babiniec to juz winka nie mamy ?
Mamy,mamy winko i cos jeszcze ... komu jeszcze nalac ?

bogda
08-01-2009, 23:09
Nika...mama młodej nie może mieć czarnej sukni, taki przesąd, chociaż czerń wygląda ładnie.

Mar-Basia
08-01-2009, 23:17
Nika...mama młodej nie może mieć czarnej sukni, taki przesąd, chociaż czerń wygląda ładnie.
Ani bialej - choc to najladniejszy kolor na slub.:confused:

Nika
08-01-2009, 23:19
dlatego myślałam o mieszance czerni z odcieniami,o których pisałam wczesniej..22165

Nika
08-01-2009, 23:20
Spokojnej nocy wszystkim..odpływam w ciepła krainę kołderkową..

martunia
08-01-2009, 23:22
Na ślubie mojej córki, miałam kreację w kolorze ecri.
Wydaje mi się odpowiedni na tę okazję.

Mar-Basia
08-01-2009, 23:24
. . . . . . . . .http://s1.fothost.pl/upload/09/02/4a2d27b2.gif (http://www.fothost.pl)
Marbasiu a ty myslisz ze jak babiniec to juz winka nie mamy ?
Mamy,mamy winko i cos jeszcze ... komu jeszcze nalac ?

Ze mna jak z dzieckiem, winka nigdy nie odmowie....a na reszte - zawsze jest miejsce.;)

Nika
09-01-2009, 09:20
Za oknem mróz szczypie poilczki/ sparwdziłam na porannym spacerze z psinką/,ale w dmu pachnie juz kawą!
"Kawa musi być..gorąca jak piekło, czarna jak diabeł,czysta jak anioł i słodka jak miłość"-Ch.M.Talleyrand
Nasi też tak uważali,bo przecież napój ,który przyrządzała w Soplicowie kawiarka /niewiasta specjalnie w tym celu sprowadzona z miasta/ miał mieć :czarność węgla,przejrzystość bursztynu,zapach mokki i gęstość miodowego płynu...http://s1.fothost.pl/upload/09/02/cfd9b5ec.jpg (http://www.fothost.pl)

Nika
09-01-2009, 09:28
Każda z nas ma ulubiony gatunek i sposób przyrządzania tego boskiego płynu..więc poplotkujmy dzis o kawie.Lata komuny spędzili Polacy na piciu tzw.zalewajki ,podawanej w szklance,czasem serwowano jeszcze "dolewkę"/brr..jak sobie dzisiaj o tym pomyślę,az mnie otrzepuje/.22166ale przyznaję,że jesli zalało się wrzątkiem świeżo zmielone ziarna-zapach był miły dla powonienia.

maja59
09-01-2009, 09:39
Niko na zdjęciu #138 wyglądasz świetnie, uważam, że to jest właściwy fason stroju. Może na ślub korzystniejsza by była spódniczka ciemny czekoladowy brąz, a góra brąz ze złotym, brąz z pomarańczem, widzę cię w czymś takim. Sama miałam na ślubie córki "dużą" spódnicę na halce mieniący złoty brąz z połyskiem z buraczka i buraczkową haftowaną "małą" górę bez rękawków, ale było ciepło.

Nika
09-01-2009, 09:43
Sensowna sugestia Majusiu,weżmę pod uwagę.Dzięki za pomysł i zapraszam do rozmowy o kawie..

maja59
09-01-2009, 10:08
Sensowna sugestia Majusiu,weżmę pod uwagę.Dzięki za pomysł i zapraszam do rozmowy o kawie..
Dla mnie kawa musi być mocna, gorzka, gorąca, bez cukru ale za to z mlekiem. Świeżo mielona, pażona w ekspresie. Mam taki przywieziony jeszcze w dawnych czasach z Bułgarii, ciśnieniowy na dużą filiżankę, albo dwie małe. Zapach kawy jeszcze długo unosi się w mieszkaniu.

Nika
09-01-2009, 10:17
piję rozpuszczalną z łyżeczką miodu lub brązowego cukru yrzcinowego,ale najulubieńszym napojem kawowym jest dla mnie cappuccino,prawdziwe,aromatyczne,z puszystą pianką posypaną chmurką gorzkiej czekolady...jego smak i zapach mnie wprost zniwala,zwłaszcza gdy mam okazję wypić je w małej kawiarence włoskiej o poranku,gdy cała wręcz uliczka pachnie upojnie..nie wiem,czy Włosi mają lepszą wodę,kawę czy automaty do parzenia..nigdzie indziej ten napój mi tak nie smakuje..22168

Nika
09-01-2009, 10:21
reprodukcja obrazu dla tych,co lubią powiew minionych epok /Albert Lynch/-Bianko,dla Ciebie specjalna dedykacja.Cieszę się,że do nas dołączyłaś..http://s1.fothost.pl/upload/09/02/b8348571.jpg (http://www.fothost.pl)

maja59
09-01-2009, 10:22
Niko, rzeczywiście nigdzie nie ma tak fantastycznej kawy jak we Włoszech. Na najpospolitszej stacji benzynowej przy autostradzie mozna wypić kawę lepszą niż w najdroższych kawiarniach świata.

Malwina
09-01-2009, 10:34
Och kawa-wspomnienie dzieciństwa.Pamiętam po południu o tej samej porze rytuał palenia kawy przez tatę-skądś zdobyte ziarenka kawy super palone na patelni do odpowiedniego momentu a potem mielone w drewnianym młynku do kawy, po czym zalewana.Aromat był nieziemski w domu w momencie juz prażenia, a najpiekniejszy w momeencie mielenia.Poniewaz jestem kolekcjonerka zapachów, tych z dzieciństwa szczególnie, mam to "w nosie" od lat i ciagle porównuję(żaden w żadnej kawiarni, zadna kawa dzisiejsza nie dorównuje temu co siedzi w mojej głowie).Poniewaz rodzice byli kawoszami rytuał był codzienny i tylko raz w ciągu dnia(a czasem wcale, bo kawa tez kiedyś była zdobyczna).Potem , kiedyś dobrą kawę piłam w Szwajcarii.Mysląc o tym rytuale, o tym stałym wąchaniu kawy, które mnie jak gdyby psychicznie uzalezniło, z trwoga myslę jak młode matki pala w ciąży papierosy dostarczając maleństwu stałych bodzców nikotynowych.....

mimoza
09-01-2009, 10:36
maja59 czasami zastanawiam się, czy Twój uroczy koteczek ziewa, czy chce mnie pożreć? Bo jeśli to drugie to panterę trzymasz - nie boisz się?;) :D Cz

mimoza
09-01-2009, 10:37
A tak wogóle to też wpadłam do Was na kawę
http://img159.imageshack.us/img159/9985/tortzz2.png (http://imageshack.us)
jeden torcik zostawiłam u Tadzia, drugim podzielę się z Wami kochane dziewczyny. Cz

Jadzia P.
09-01-2009, 11:02
Witam
Jeśli o kawie to i ja dorzucę swoje 5 groszy....
Ja najlepszą jak do tej pory kawe wypiłam......w Sandomierzu..:D
Byłam w maju w sanatorium i podczas wycieczki do Sandomierza poszliśmy do kafejki (w centrum miasta ) na kawe i ciepłą szarlotke...
Jej smak i zapach jeszcze za mną chodzi...:D
Mamy w Łodzi w Manufakturze dużo przeróżnych kafejek z których zapach kawy "idzie" daleko za człowiekiem, ale żadna nie ma takiego smaku....
Byłam we Włoszech kilka razy, ale jakoś nie udało mi się napić tam takiej kawy której smak pozostałby mi na długo...
Natomiast jak Nika zobi temat o piccach.....to najgorszą jadłam we ......Włoszech w Wenecji......okropna !!!:mad:

maja59
09-01-2009, 11:09
maja59 czasami zastanawiam się, czy Twój uroczy koteczek ziewa, czy chce mnie pożreć? Bo jeśli to drugie to panterę trzymasz - nie boisz się?;) :D Cz
Sama bym chciała wiedzieć, czy mój uroczy kotek, podebrany Jolitce, ziewa, chce pożreć czy tylko straszy, ale bardzo mi się podoba. Ja też czasami nie wiem, czy ziewam czy chcę kogos pożreć. Ten typ ludzko-koci tak ma:) .

mimoza
09-01-2009, 11:15
maja59 - a tak wogóle to lubię koty. Miałam koteczkę czarną jak smoła, pod słońce, gdy siadała na parapecie - granatowa była. Nazwałam ją Ada. Już jej nie mam, ale o tym może innym razem. Cz

maja59
09-01-2009, 11:22
Mimozo, ja do dzisiaj mam koteczkę czarną, staruszkę siedemnastoletnią, która wygrzewa się na parapecie. Teraz na kocyku i poduszeczce na kaloryferze, a najchętniej na moich kolanach. W słoneczu futerko wygląda na granatowe.

Mar-Basia
09-01-2009, 11:29
Dzien dobry. Ufff....znowu mamy sloneczko i zrobilo sie troche cieplej. Wczoraj wieczorem - tylko 6 stopni, prawie zima jak dla nas na Costa del Sol.
Mowicie o kotach - nasz bandyta spulil sie na noc i pewnie sie trzesie gdzies w krzakach. Wroci na "miske" - taka to kocia natura.:)

hannabarbara
09-01-2009, 11:44
Widzę, że z ciuchów zeszłyście na kocurki. Fajny temat, ale ja sobie w międzyczasie przymierzyłam jedna suknię z kolekcji prezentowanej powyżej i uważam, ze wygladam w niej wystrzałowo!

http://img3.imagebanana.com/img/6d6iuy2i/suknie2.jpg (http://img3.imagebanana.com/)

Nika
09-01-2009, 11:57
Malwinko,bardzo spodobała mi sie Twoja opowieść..panie w wieku dojrzałym jak dobre wino lubią takie sentymenty..ja z kolei mam w sobie zapach kawy zbożowej ,gotowanej z cykorią na piecu w babcinej kuchni...jakoś mało sie piło u niej herbaty.Kawa zawsze "wyskipiała"nieco na blachę i ten zapach mnie własnie ściga.
Haniubasiu-rewelka-kreację na tegoroczny karnawał juz masz..

Nika
09-01-2009, 12:01
Kochana,jeśli jadłaś pizzę-kawałek -to pewnie wczorajsz ,odgrzana w mikrofali-sporo takich punktów sprzedarzy jest wokół piazza San Marco.Trzeba znależć małą tratierię,poczekać przy stoliku pół godzinki pijąc wino i pogryzając grissini,a wtedy dostaniesz pychotkę świeżo upieczoną/ oczywiście cena znacznie wyższa,ale warto/.Od 10 lat penetruję małe lokalne ristorante ,by za każdym razem spróbować innego rodzaju i wciąż mi mało..22170

Mar-Basia
09-01-2009, 12:19
[Nika, dobra kawa z dodatkiem cykori to juz rarytas w naszych czasach....ale we Francji w starych oberzach (na prowincji) mozna ciagle dostac taka kawe "babuni". Cos wspanialego. W Hiszpanii tego nie znaja. ;) A trak miedzy nami babeczkami - gastronomia hiszpoanska? Odpowiedz - nie znamy! Moze dla turystow to jest zabawne i strawne...ale tak na codzien - dziekuje, postoje. :confused:

mimoza
09-01-2009, 12:27
HaBa suknia super, ale tą maseczkę mogłabyś zdjąć ze swego ślicznego liczka. Cz:)

Nika
09-01-2009, 12:31
Kuchni hiszpańskiej nie znam,nigdfy tam nie byłam.Natomiast włoskie danka ogromnie mi smakują-bo to kuchnia zdrowa,smaczna,prosta,kolorowa.Co dziwne-mimo folgowania przez miesiąc wakacji w słonecznej Italii-nigdy nie tyję..ale to też kwestia zwiększonej ilości ruchu.

Nika
09-01-2009, 12:35
Wracając do tematu kawy-piłam espresso,cappuccino,cafe latte,próbowałam mrozonej cafe macchiatto,ale kto mi powie cos o kawie po arabsku,parzonej w mosiężnym tygielku?Ma jakieś dodatki?Zecydowanie nie lubię kawy po wiedeńsku,bo smak bitej smietany mnie nie zachwyca.

Alladynka
09-01-2009, 12:40
7 .01 mineło 25 lat jak wspólnie idę z mężem przez życie . Jakbym oceniła nas związek , kładąc na jedną szalę plusy na drugą minusy to pierwsze przeważają . Były dni radości i smutku jak w wielu innych małżeństwach.Życzyłam sobie by następne lata były takie same , albo lepsze.
Prezent rocznicowy i tu mieszane uczucia .Odkurzacz ! ! Niby fajnie, ale jednak cosik nie tak .W dodatku miał być piorący a jest zwykły. Na piorący to ja już sama nie umiałam się zdecydować .Drogi i brak pewności czy się sprawdzi . Odkurzacz sama wybierałam. Najpierw wybrałam Rowentę , ale akurat worków do niego nie było, to zdecydowałam się na bez workowy . . Nie jestem do końca przekonana o tafnośći wyboru żeby chociaż okazał się dobry to mieszane uczucie by mineło.
Tak naprawdę bez rocznicy odkurzacz był potrzebny , żeby chociaż to był super ekstra sprzęt /tak jak miało być nie ważne piorący czy nie , ale dobry jakościowo /
Porządna rzecz na dwudziestopięciolecie , a tak wyszło jak wyszło. Ciekawa jestem jak Wy to widzicie ?

Jadzia P.
09-01-2009, 12:41
Kochana,jeśli jadłaś pizzę-kawałek -to pewnie wczorajsz ,odgrzana w mikrofali-sporo takich punktów sprzedarzy jest wokół piazza San Marco.Trzeba znależć małą tratierię,poczekać przy stoliku pół godzinki pijąc wino i pogryzając grissini,a wtedy dostaniesz pychotkę świeżo upieczoną/ oczywiście cena znacznie wyższa,ale warto/.Od 10 lat penetruję małe lokalne ristorante ,by za każdym razem spróbować innego rodzaju i wciąż mi mało..22170
Ewo, ja nigdy nie byłam we Włoszech indywidualnie tylko z biurem podróży na imprezach zorganizowanych.
I w tym chyba tkwi tajemnica tego, że nie dotarłam tam gdzie dociera turysta indywidualny, który ma więcej czasu.... może poczekać na picce pół godziny...
Przypuszczam też, że jak taki restaurator zobaczy grupe to wypycha to co mu zalega bo wie, że oni i tak już do niego nie wrócą....:mad:

Nika
09-01-2009, 12:45
Tak właśnie przypuszczałam..żałuję,że nie miałaś okazji nacieszyć się wspaniałym smakiem popisowego danka włoskiego,ale przecież przed nami jeszcze tyle ciekawych wrażeń..moze uda się,czego życzę z całego serca.

aannaa235
09-01-2009, 12:58
A ja piłam wspaniałą kawę i ciepłą szarlotką w Krynicy,,,pychotka

babciaela
09-01-2009, 13:11
Miłe panie ja chodzę na kawę
z najlepszą koleżanką też Elą
do kawiarenki"u mnicha"zaraz
po wyjściu z Kościoła-zawsze
we wtorki po nabożeństwie
do Św. Antoniego.A tam jest
wybór kaw i herbat prawie z całego
świata,więc zaczęłyśmy od pierwszej
i tak brniemy przyjemnie w dół...
Jest uczta dla podniebienia
no a dla odmiany-gorąca czekolada.
C WY na to?

Nika
09-01-2009, 13:22
szczerze mówiąc nigdy nie piłam gorącej czekolady..kakao nie lubiłam i nie lubię..czy ma podobny smak?

Mar-Basia
09-01-2009, 13:24
Kuchni hiszpańskiej nie znam,nigdfy tam nie byłam.Natomiast włoskie danka ogromnie mi smakują-bo to kuchnia zdrowa,smaczna,prosta,kolorowa.Co dziwne-mimo folgowania przez miesiąc wakacji w słonecznej Italii-nigdy nie tyję..ale to też kwestia zwiększonej ilości ruchu.

Nika, nie wiele tracisz, ze nie znasz hiszpanskiej kuchni. Ciagle te same dania, gdziekolwiek pojdziesz. Paella, gaspacho, ryba "a la plancha", salata mixta....kotlety wieprzowe....ryba z grilla, troche calamarow, osmiornica na zimno lub cieplo i krewetki. Koniec inwencji gastronomicznej. A maja takie doskonale produkty, z ktorych mozna wykombinowac cudenka. Naturalnie sa tez tzw gastronomiczne restauracje - ale ceny rowniez odpowiednie. Ile razy mozna chodzic w tygodniu do restauracji?
My z mezem mamy sposob - chodzimy do malych i wiekszych wloskich restauracji, ktore sa doskonale i jedzenie lizac palce. Byla kiedys polska restauracja "Krystyna" w Puerto Banus - ale splajtowala z powodu braku klientow. Szkoda, bo mieli wspaniale ruskie pierogi i bigosik....klasa. Okazalo sie nie na gust turystow i lokalnych mieszkancow.
Oj, rozgadalam sie - pewnie "babskie" towarzystwo tak na mnie podzialalo.
Mialas wspanialy pomysl - chociaz mozemy sobie pogadac miedzy nami.

A moze bedziemy sie wymieniac naszymi receptami gastronomicznymi? Co o tym sadzicie, mile panie?;)

Nika
09-01-2009, 13:49
ile wielbicielek kawy -tyle samo dobrej herbatyhttp://s1.fothost.pl/upload/09/02/f9c8773b.jpg (http://www.fothost.pl)

Nika
09-01-2009, 13:52
Marbello,ja już wczesniej wspomniałam ,zebysmy tu o wszystkich babskich sprawach rozmawiały!

Mar-Basia
09-01-2009, 15:04
ile wielbicielek kawy -tyle samo dobrej herbaty
Nika, piekny ten portret - znasz nazwisko autora?

babciaela
09-01-2009, 15:08
NIKO-jeśli chodzi o smak
Gorzkiej czekolady,to
wyobraź sobie po prostu
czekoladę -tyle że podana
w małych filiżankach ,jak do
kawy LAWAZZA....

babciaela
09-01-2009, 15:09
Popełniłam błąd powyżej,
miało być GORĄCEJ-nie
gorzkiej,przepraszam.

Basia.
09-01-2009, 15:14
NIKO-jeśli chodzi o smak
Gorzkiej czekolady,to
wyobraź sobie po prostu
czekoladę -tyle że podana
w małych filiżankach ,jak do
kawy LAWAZZA....
W domu piję kawę Lavazza parzoną w ekspresie ciśnieniowym. Czekoladę na gorąco uwielbiam. :D

Nika
09-01-2009, 16:10
Przykro Marbello,zauroczona pościgiem za obrazkami do naszego babińca zapomniałam o obowiązku podania autor.Przyrzekam poprawę.

Nika
09-01-2009, 16:12
może pasjans albo partyjka wista?http://s1.fothost.pl/upload/09/02/9ddadfc5.jpg (http://www.fothost.pl)

Nika
09-01-2009, 16:15
autor obrazu-Albert Lynch http://s1.fothost.pl/upload/09/02/51498856.jpg (http://www.fothost.pl)

Mar-Basia
09-01-2009, 16:18
Przykro Marbello,zauroczona pościgiem za obrazkami do naszego babińca zapomniałam o obowiązku podania autor.Przyrzekam poprawę.
Nikus, zadalam pytanie tylko dlatego, ze podoba mi sie ten potret - mam w nosie obowiazki.......wiadomo, ze to nie jest dzielo kogokolwiek z nas.
Ladne jest malarstwo, ktore pokazujezsz.:)

Nika
09-01-2009, 16:37
Tak sadziłam..cieszę się,że mój pomysł z obrazami kobiecych spotkań podoba się Tobie i innym.Myślę,że tworzą odpowiedni klimat w naszym babińcu.

Malwina
09-01-2009, 19:18
rzeczywiście bardzo nastrojowe to malarstwo i takie na miarę naszych potzreb klimatycznych.... prawda?

Nika
09-01-2009, 19:43
drzemiaca w naszej podświadomości tęsknota za kobiecością wyrafinowaną,ciepłą,zwiewną-miękkimi szatami,pieknymi wnetrzami o stylowych meblach i dużo spokojniejszym życiem..czytanie,haftowanie,spacery po ogrodzie,muzykowanie,układanie kwiatów w wazonach..http://s1.fothost.pl/upload/09/02/788e2eda.jpg (http://www.fothost.pl)

Malwina
09-01-2009, 20:02
może.....przecież na własne życzenie na skutek emancypacji, same zabrałyśmy sobie to ciepło, kobiecosć,zwiewnosć,spokój...przykrywajać męskimi strojami i róznymi maskami.....

ignesja
09-01-2009, 20:07
to jaki dziś temat spotkania? kawa,gorąca czekolada czy malarstwo ? Bo problem "alladyny" widzę,ze zupełnie wam umknął..
A propos gorącej czekolady
NIKO-jeśli chodzi o smak
Gorzkiej czekolady,to
wyobraź sobie po prostu
czekoladę -tyle że podana
w małych filiżankach ,jak do
kawy LAWAZZA....
dla mnie ma ona cudowny smak i bardzo ją lubię i daleko jej do tej twardej.Jeśli tylko jestem w W-wie zawsze wstępuję do Wedla /tego za Smykiem/na gorącą gęstą czekoladę podawaną w dużej pięknej filiżance ze szklaneczką wody mineralnej.
Zimą to idealna sprawa,gorąca czekolada świetnie rozgrzewa i poprawia nastrój.W czasie picia cudownie oblepia usta,że trzeba się oblizywać,ma aksamitny smak i cudowny zapach !
A można ją też pić z różnymi dodatkami.Niebo w gębie !
http://www.mniamusnie.com/zdjecia/10375.jpg

jakempa
09-01-2009, 20:08
Chciałbym być w takich salonach, ale, gdybym się urodziła na salonach. Zwykłe życie plebsu , a szczegolnie kobiet wcale nie było takie łatwe dla kobiet, A na salonach... też nie mogły kochać tego , ktorego serce wybrało, trochę nudno napewno było, e to już wolę obecne czasy,

Nika
09-01-2009, 20:11
To tylko taka zabawa..sentymenty babskie,realia zycia były zupełnie inne i mnie raczej by nie odpowiadały-chociażby brak łazienek i toalet,o higienę mało dbano..

Nika
09-01-2009, 20:15
Ignesjo,dzis temat był głównie kawowy,ale przy okazji zahaczyłyśmy o malarstwo,jak to kobitki.Muszę chyba tej czekolady spróbować,problem w tym,że nie przepadam za słodkościami.Natomiast lubię kawałek gorzkiej cz\ekolady z orzechami od czasu do czasu posmakować.

Mar-Basia
09-01-2009, 21:33
może.....przecież na własne życzenie na skutek emancypacji, same zabrałyśmy sobie to ciepło, kobiecosć,zwiewnosć,spokój...przykrywajać męskimi strojami i róznymi maskami.....
Gdybym mogla zmienic swiat to najchetniej wrocilabym do czasow przed emenacypacja. Co osiagnelysmy....glupie baby. Pracujemy, nawijamy jak osiolki, wszystko na naszych glowach. :confused:

Basia.
09-01-2009, 22:12
może.....przecież na własne życzenie na skutek emancypacji, same zabrałyśmy sobie to ciepło, kobiecosć,zwiewnosć,spokój...przykrywajać męskimi strojami i róznymi maskami.....
nie wyrobiłabym w tamtych czasach :confused: prawdopodobnie bym siała nieustające zgorszenie wśród towarzyszek niedoli z powodu niepokornego charakteru. O rany,aż dreszczy dostałam na samą myśl, że miałabym być zależna od "pana i władcy".

Babcia Iwa
09-01-2009, 22:25
Dawne czasy dla mnie są nie do przyjęcia. Trzeba udawać ciągle potulną, grzeczniutką, buzia w ciup - oj to nie dla mnie. Mnie by chyba spalono na stosie albo coś gorszego.

jakempa
09-01-2009, 22:37
o , Iwonka się znalazla, chyba jesteś zajęta bo tu Ciebie nie widac, a ja z musu siedzę bo wciąz się kuruję, Ale BABCIU IWO, na bal dołącz do seniorek, popatrz jakie to przygotowania są na jutro, Królewicz tez się znajdzie, Jowita zaprasza,

Nika
09-01-2009, 22:52
wyobraziś sobie zycie w np.XIX wieku,bo inaczej zostałysmy wychowane,tamte panny inaczej.Ich głównym celem było małżeństwo,gdyż nie potrafiły sie same utrzymać,a kobieta bez męża nie była szanowana w towarzystwie.http://s1.fothost.pl/upload/09/02/c0c692d2.jpg (http://www.fothost.pl)

Nika
09-01-2009, 23:05
Najbardziej przeszkadzałby mi chyba ciasny gorset ,utrudniający pracę układu oddechowego i pokarmowego-nic dziwnego,że ówczesne panny mdlały jak na zawołanie..ale suknie,przyznacie same,mają wiele uroku.I te wachlarze,kapelusze,woalki..

Basia.
09-01-2009, 23:31
Najbardziej przeszkadzałby mi chyba ciasny gorset ,utrudniający pracę układu oddechowego i pokarmowego-nic dziwnego,że ówczesne panny mdlały jak na zawołanie..ale suknie,przyznacie same,mają wiele uroku.I te wachlarze,kapelusze,woalki..
dla mnie gorset to pikuś :D suknie mogą być pod jednym warunkiem, że ktoś by je prał i prasował. Jestem szczęśliwa, że urodzilam się w innych czasach. :D

maja59
09-01-2009, 23:50
Z tego samego okresu popatrzmy na kobiety, które nie miały szczęścia urodzić się dobrze, na tancerki, dziewczyny ciężko pracujące, oczywiście obraz Degasa
http://img2.vpx.pl/up/20090109/tancerki_degasa_dee001471.jpg (http://www.vpx.pl/foto,tancerki_degasa_dee001471.html)

Nika
10-01-2009, 07:27
22193dzisiaj nieco wcześniej niz zwykle obudziła mnie moja czworonożna pociecha,więc pomyślałam,ze nasi ulubieńcy to będzie wdzięczny temat do dzisiejszych babskich pogaduszek.Funia to mój trzeci z kolei piesek,więc mimowolnie porównuję jej charakterek i obyczaje z poprzednikami.Wcześniej miałam "chłopców"-Puzona/mieszańca foksterierki i wilczura-10 lat/,Lesia /terier szkocki z rodowodem.prawdziwy arystokrata-12 lat/ i teraz ona-panienka z bagażem doświadczeń,których nie znam..słodka,ale nieco znerwicowana.Przyznaję,ze nielekko jest wychowywać sierotkę.Nie wiem,co przeszła,czym podyktowane są jej takie a nie inne zachowania..ale nie żałuję.

Nika
10-01-2009, 07:28
Maju,piękny obraz..cieszę się,że wzbogaciłaś naszą kolekcję.

Nika
10-01-2009, 08:24
Pamietajcie o dzisiejszym balu!

aannaa235
10-01-2009, 08:28
Pieski - bardzo lubię miałam dwa psa mieszańca "znajdę" odszedł mając 17 lat u nas był 16 tak określił wiek weterynarz i sunie którą opiekowałam się 7 lat i też odeszła mając 17 lat. Chyba miały u mnie dobrze bo żyły długo, a teraz nie mam żadnego i nie wiem czy chcę.

Nika
10-01-2009, 10:02
Aniu,czy miałaś jakieś sytuacje stresujące ze swoją "znajdą"-bardzo mnie to interesuje.

mimoza
10-01-2009, 11:52
Witam, a to zdjęcie do ożywienia dyskusji o milusińskich zwierzaczkach Cz
http://img80.imageshack.us/img80/7512/jakpieszkotempy5.jpg (http://imageshack.us)

Nika
10-01-2009, 12:20
więc nie spodziewam się wielu gości-sprzatanie,gotowanie,pieczenie,pranie..a potem czas z rodzina..to zrozumiałe.Zostawiam relaksujący obraz dla tych,co zasiądą w pasiastych fotelach lub na sofie przy kominku dla chwili wytchnieniahttp://s1.fothost.pl/upload/09/02/b99e3d82.jpg (http://www.fothost.pl)

aannaa235
10-01-2009, 12:30
Ewuniu, początki były trochę trudne, trzeba było wiele cierpliwości, aby go czegoś nauczyć. Był bardzo pojętnym uczniem a ja chyba nie złą nauczycielką i sukces został osiągnięty. Okazał się wspaniałym i dobrym pieskiem. Dodam że zgarnęłam go z ulicy w zimną listopadową noc.

Nika
10-01-2009, 14:39
Wiem,że potrzeba cierpliwości i czułości..tego mam sporo.Martwi mnie,ze nie zawsze wiem,dlaczego w dany sposób reaguje na różne sytuacje.Jak człowiek ma psa od szczeniaczka,to inna sprawa.Mam jednak nadzieję,że powolutku oswoi się z nową sytuacją i uwierzy ,ze znalazła nareszcie bezpieczny dom.

aannaa235
10-01-2009, 16:38
Ewa
Wiele zależy od tego z jakiego domu jest piesek. Widocznie mój był już dobrze wychowany więc nie musiałam już mu poświęcać za dużo czasu, ale też kosztowało mnie to sporo zdrowia.

Basia.
10-01-2009, 17:19
Wiem,że potrzeba cierpliwości i czułości..tego mam sporo.Martwi mnie,ze nie zawsze wiem,dlaczego w dany sposób reaguje na różne sytuacje.Jak człowiek ma psa od szczeniaczka,to inna sprawa.Mam jednak nadzieję,że powolutku oswoi się z nową sytuacją i uwierzy ,ze znalazła nareszcie bezpieczny dom.
oswoi się na 100% :D jeszcze troszkę i sama zobaczysz co się będzie działo. Jestem psiarą i wiele psów w swoim życiu "wyprostowałam".

mimoza
10-01-2009, 17:32
Nigdy nie miałam pieska. Ale przed 12-tu laty trafiłam tu gdzie mieszkam. W naszym domu na 12 rodzin jest 5 psów, Ze wszystkimi jestem zaprzyjaźniona, bardzo się wzajemnie lubimy. Tak więc doszłam do wniosku, że póki co ja już nie muszę mieć własnego psiaka. Cz

Malwina
10-01-2009, 18:31
Całe życie odkąd siegam pamięcia w domu naszym były psy, my dzieci sciągałyśmy wszelkie kaleki do domu z ogródkiemlub z czasem nam podzrucano po latach dowiedziałąm sie ,ze to rodzice nasi zapewniali im ostatnie chwile( pzreważnie były cieżko chore)a nam mówlize piesek uciekł....

Malwina
10-01-2009, 18:34
I do dziś psy nam towarzyszą i naszym dzieciom, mamy zawsze conajmnie dwa i to zawsze same suki....dlaczego? sami nie wiemy....bYła Figa spanielka, Bajka jamniczka,Radoszka jamniczka, Pyza wilczyca,,,teraz jest Telma wilczyca i Muszka niewiadomoco zabrane ze złamaną nogą z jezdni ....i świat się wokół nich kręci....

krystynacz46
10-01-2009, 18:44
Witam ,czytam ,dzisiaj o pieskach , proszę to moje psy ze swoją matką( suczka mojego syna)http://images35.fotosik.pl/47/62be568c06939539.jpg (www.fotosik.pl)http://images31.fotosik.pl/204/11e6a5e89b35a2cfmed.jpg (http://www.fotosik.pl) .

Malwina
10-01-2009, 18:46
też bym chciała swoje pokazac, ale nie umiem....

Jadzia P.
10-01-2009, 21:27
Malwinko, my też zawsze mamy tylko suczki .
A to dlatego, że pieski obsikują drzewka, które następnie usychają. Aby temu zapobiec, zawsze wybieramy suczki.
One co prawda niszczą trawe....no ale coś za coś...:D
Teraz mamy Sonie, Yorka, która jest z nami już 9 lat.

Malwina
10-01-2009, 21:52
Oj Jadziu trawa wyzarta do zywego a i jedna okupowana wokół pzrez sunie sliwa tez padłą( amiała takie smaczne owoce)..no, ale masz rację coś za cos-miłosć psia nijak się ma do tej trawy ..tez zywej ale trawy....

Nika
10-01-2009, 23:32
dziękuję za wszystkie porady ..dopiero teraz wróciłam z babskich pogaduch w realu i mam temat na kolejne pogaduchy..aczkolwiek mocno kontrowersyjny i nie wiem ,czy w naszym spokojnym babińcu powinnam go zaryzykować.Dzieki,ze wpadlyście mimo wielkiego balu u Jolity..j JUż TAM PęDZę,BO LUBIę KARNAWAł.dO JUTRA NA PORANNEJ KAWIE.http://s1.fothost.pl/upload/09/02/cea438dc.jpg (http://www.fothost.pl)

donka
10-01-2009, 23:37
Witam ,czytam ,dzisiaj o pieskach , proszę to moje psy ze swoją matką( suczka mojego syna)http://images31.fotosik.pl/204/11e6a5e89b35a2cfmed.jpg (http://www.fotosik.pl) .

Krystynko
Twoja suczka bardzo jest podobna do naszej 12 - letniej ukochanej, posiwiałej staruszki.
Jest to suczka po tragicznych przejściach. Jutro o nich opowiem, bo późna już pora.

http://s1.fothost.pl/upload/09/02/710c2bc1.jpg (http://www.fothost.pl)

http://s1.fothost.pl/upload/09/02/19a52d73.jpg (http://www.fothost.pl)

Nika
10-01-2009, 23:43
jaki słodki jamniorek!!

donka
11-01-2009, 02:34
Obiecałam opowiedzieć o naszej Wiki:

http://s1.fothost.pl/upload/09/02/f0521904.jpg (http://www.fothost.pl)

Tak jak u większości z nas, w naszym domu zawsze były jakieś zwierzęta….ale przede wszystkim psy. Co do pozostałych to – cała menażeria: sarenka, jeże, żółwie, wiewiórka, chomiki ,świnki morskie, wrona ze złamanym skrzydełkiem, papużki nierozłączki, kanarki, koty.

Wiki jest już naszą drugą jamniczką i pewnie ze względu na jej i nasz wiek – ostatnim psem.
Poprzednią, 10 – letnią Agę, ciężko chorującą pod koniec życia… musieliśmy uśpić.

Weterynarz, który znał nas i Agę…. wiedział jak bardzo opłakiwaliśmy jej śmierć. I jemu zawdzięczamy Wiki, która miała zostać uśpiona…. ponieważ zawadzała swojej pani, od czasu gdy ta sprowadziła sobie do domu bulteriera.
Skontaktował ją z nami. Pani łaskawie zrezygnowała z egzekucji i oddała ją nam.
Wiki miała wtedy 3 lata, musiała być bardzo przywiązana do swoich państwa, gdyż w pierwszą noc, którą spędziła w naszym, obcym dla niej domu, z obcymi ludźmi… nie zmrużyła oka. Wędrowała po mieszkaniu, skowyczała i popłakiwała. W końcu nad ranem usadowiła się na fotelu koło męża i usnęła. Odtąd mąż jest jej panem.
Ale wspólna jej i nasza męczarnia dopiero się zaczęła.
Najpierw przez 3 dni nie wydała z siebie głosu. Byliśmy pewni, że jest psem nie szczekającym, po prostu psia niemowa. Nie jadła, nie udawało się nam nawiązać z nią żadnego kontaktu. Na skierowane do niej słowa...całe przemowy odwracała głowę, nie chciała na nas patrzeć. Ale to nie wszystko. Gdy wychodziliśmy z domu - po powrocie witał nas jej żałosny skowyt….nie do uspokojenia. Pokój nie do poznania. Wszysto powywracane, obrusy ściągnięte, na podłodze nasiusiane i nie tylko.... Nie pomagały żadne środki uspokajające. Gdy zostawała sama wpadała w panikę….była przerażona, że znów została opuszczona. Staraliśmy się więc zabierać ją ze sobą i jak najrzadziej zostawiać samą.
Trwało to kilka miesięcy i niewiele się zmieniało na lepsze do czasu gdy późną jesienią ciężko zachorowała. Prawdopodobnie zatruła się pokarmem z puszki. Była bliska śmierci, kilka dni bez przerwy zwracała. Kroplówki i zastrzyki utrzymały ją jednak przy życiu. Na zmianę pełniliśmy z mężem przy niej dyżury nocne pojąc i karmiąc ją ze strzykawki.
Powoli wróciła do zdrowia. Od tej pory jak ręką odjął skończyły się jej szaleństwa w czasie naszych nieobecności.
Ale zawsze, gdy wracamy do domu, nawet tylko jedno z nas .... wita nas długotrwałym szczekaniem, połączonym z żałosnym skowyczeniem i pełnym wyrzutu wymyślaniem…"jak mogliście mnie samą zostawić."
Jest pieskiem delikatnym, bardzo wrażliwym, ogromnie mądrym, trochę histerycznym. Bardzo ją kochamy. Od tej pierwszej, nieszczęsnej nocy spędzonej w naszym, a już od dawna i jej domu minęło 9 lat.

PS. Mniej więcej po roku obecności suczki u nas,spotkaliśmy się na ulicy z jej dawną panią. Wiki nie zareagowała na skierowane do niej pieszczotliwe słowa, odwróciła głowę i udała,że jej nie widzi.

Nika
11-01-2009, 02:51
Donko,cudowne oczy jamniorki tej mówia wszystko..

Nika
11-01-2009, 02:53
zmęczona po balu karnawałowym u joltki,mojej koleżanki przemiłej idę spać..a jutro zapraszam na kawusię poranną i rozmowę o...konwenansach

babciaela
11-01-2009, 11:03
Ja nie mam psa (szkoda)nie mogę z WAMI
podyskutować,mam za to kanarka Kubusia
wynagradza mi ciszę- cudnym śpiewem.
Bardzo się nim cieszę.Miłej niedzieli!

ignesja
11-01-2009, 12:10
Ja nie mam psa (szkoda)nie mogę z WAMI
podyskutować,mam za to kanarka

Napisz,proszę o swoim kanarku,czy ptaszek trzymany w klatce może być szczęśliwy ? Myślałam kiedyś aby mieć,ale odstraszała mnie myśl,że będę go więzić...czy może fruwać po domu?
http://www.magazyntd.com/pliki/118581210860707.jpg

aannaa235
11-01-2009, 12:24
Też miałam kiedyś kanarka i to taki nietypowy szaro-bury.
Oczywiście, że może fruwać, ale trzeba uważać aby okna nie były otwarte bo ucieknie, a wtedy inne ptaki go zjedzą.
Mój siadał u mnie na ramieniu i taki sobie spacerowaliśmy oczywiście po mieszkaniu.

helena62
11-01-2009, 12:38
Ze lzami w oczach czytalam wypowiedz donki, psinka jest wspaniala. Ja niedawno bo listopadzie musialam uspic swoja suczke/ zdjecie moj awar/ Nie ma jej , jeszcze nie bardzo moge o tym mowic , powiem moze tyle ze chodze duzo, bo chodzilam tam z moja Perelka i wszedzie ja widze...to bardzo przykre , bardzo lubie zwierzaczki, pozdrawiam bo

Jadzia P.
11-01-2009, 13:10
Choć dziś dzień o konwenansach, ja Wam napiszę coś o mojej Soni.
Otóż kupiliśmy ja kiedy miała 6 tygodni.
Kiedy przywieżliśmy ja do domu, cały czas skamlała i wyła na przemian.
Nie mogliśmy spać.
Wsadziłam ja do pudełka i zamknęłam w łazience by było ją mniej słychać . Nic nie pomagało.
Wstałam w nocy i wykończona z powodu braku snu (trwało to kilka nocy ) złapałam męża skarpetki, które leżały w łazience i wrzuciłam jej do tego pudełka...bo byłam już bezradna co mam począć....
Uwierzcie mi, że pies momentalnie się uspokoił, wtuliła się w te skarpetki (wełniane, takie kupione od górali bo akurat takie nosił małżonek a był to styczeń ).
Był to balsam na jej tęsknote za matką ...
Od tego czasu, kiedy tylko wychodzimy z domu , nasza Sonia targa męża laćka do swojego kojca i tak może być sama nawet cały dzień....Czuje zapach swojego " pańcia " nic jej więcej do szczęścia nie potrzeba.
My się z tego śmiejemy.....ale cóż ....tak sobie wybrała i tak to trwa już 9 lat...
A wogóle to jest najukochańszym psem na swiecie.
Teraz jest troche chora, czeka ją operacja bo wyskoczyła jej przepuklina .....ale mamy nadzieje, że będzie z nami jeszcze długo....

Mar-Basia
11-01-2009, 13:23
Opowiem Wam smieszna historie malego "pregowatego" bokserka, ktory byl naszym czwartym z kolei. Bylo to pare tygodni po smierci naszego kochanego Brajera. Niestety boksery nie zyja dlugo, maja problemy sercowe, raka skory, delikatne lapki. Wrocilam z podrozy, maz ze smiechem oznajmil, ze chce mi cos pokazac. Wsadzil mnie do samochodu i zawiozl do magazynu z meblami. I w magazynie niespodzianka. Pare malych szczeniaczkow bokserkow baraszkowalo, krecilo sie pomiedzy nogami kupujacych i wlascicieli. Byly cudowne, male tluste baki. Maz mi rzucil, wybierz jednego - jest Twoj. Chcialam wszystkie. W koncu, jeden, grubas, wyprzedzil swoje siostry i braciszkow i znalazl sie przy mnie. Naturalnie jego wybralam, urzekly mnie jego czarne, zywe oczka i wygrany wyscig. Maly "pregowaty" - zyl z nami, dawal nam swoje serce przez nastepne 11 lat. Do dnia dzisiejszego jest w naszym sercu razem z pozostalymi pieskami, ale do tego "preguska" mam ciagle najwiekszy sentyment. Bym moim najlepszym kumplem, moglam mu wszystko powiedziec a on patrzyl na mnie ze zrozumieniem swoimi madrymi oczkami. 11 lat - nigdy wiecej nie mielismy odwagoi wziasc innego psa. mamy teraz kocura "bandyte" - ale to nie to samo co pies.

donka
11-01-2009, 13:32
Ze lzami w oczach czytalam wypowiedz donki, psinka jest wspaniala. Ja niedawno bo listopadzie musialam uspic swoja suczke/ zdjecie moj awar/ Nie ma jej , jeszcze nie bardzo moge o tym mowic , powiem moze tyle ze chodze duzo, bo chodzilam tam z moja Perelka i wszedzie ja widze...to bardzo przykre , bardzo lubie zwierzaczki, pozdrawiam bo

Helen

Nie wiesz nawet jak bardzo Cię rozumiem. My po śmierci Agi, tej pierwszej jamniczki postanowiliśmy....nigdy więcej psa. Bo żaden pies nie będzie Agą. Ale prawdą jest ,że najlepszym lekarstwem w takim wypadku jest szybkie przygarnięcie następnej psiny.
W naszym wypadku to się sprawdziło...Wiki pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia i pozwalamy jej na dużo, dużo więcej niż Adze.

krystynacz46
11-01-2009, 15:37
Suczka Twoja bardzo podobna do Szyszuni ( tak ma na imię suczka syna ,ma 6 lat i syn kupił ją na psim targu jako szczeniaka) .Taka jest nieraz psia dola ,którą zgotują nieodpowiedzialni ludzie( żli)http://images27.fotosik.pl/255/32f8d294f90a82admed.jpg (http://www.fotosik.pl) Mąż karmi na tarasie ,oprócz naszych jest jeszcze czarny (Filuś) piesek mojej Siostry.

krystynacz46
11-01-2009, 15:40
W lecie mamy 4 pieski u nas na wczasach ,ale wesoło jest ,jest jeszcze Wnusia ,Wnuk i nasze Dzieci.

Malwina
11-01-2009, 15:53
Ciezko bardzo po odejściu psa....pare razy w zyciu już to pzrechodziliśmy....a kanarka tez kiedys miałam raz jedyny w życiu , był taki zółciutki tez , i tez nazywał się Kubuś...

jolita
11-01-2009, 16:03
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.... Wczoraj widziałam jak Niki opuszczała pustą już salę balową "pod de pache" z... całkiem fajnym - mimo, że facetem, ale sądziłam, że do tej pory już pożegnali się. Chciałam poczytać o konwenansach, a tu nic..... szkoda. Może zdążę jeszcze przed północą zajrzeć, ale podróż przede mną duuuża. Nikusiu - podziękowanie i całusek J.

donka
11-01-2009, 16:25
Jolu Kochana

Nie gniewaj się, to moja wina....wlazłam ze swoją psiną, potem następni i Nika pewnie chce odczekać, aż się przewalą psie,kocie, kanarkowe i inne mamy ...

Mar-Basia
11-01-2009, 18:36
Nika pewnie gdzies zaszyta ze swoim romantycznym ksieciem. Odpowiadam na Twoj apel. Mile panie pozwolicie, ze zmienie troche temat. Proponuje "popaplowac" o naszych sypialniach, ladnej poscieli...to taki wdzieczny babski temacik.
Zaczne od siebie. Sypialnia, to dla mnie bardzo wazne miejsce. Uwielbiam siedziec w duzym, wygodnym, cieplutkim lozku, przeciagac sie rano w ladnej i pachnacej poscieli, a sniadanko zrobione i przyniesione przez slubnego, to juz szczyt marzenia, nawet po latach szczesliwego malzenstwa. Ciagle mam szczescie. Lubie tez czytac ksiazki w lozku, szczegolnie przed zasnieciem. A wy?

Ponizej pare ladnych sypialni, ktore sciagnelam z netu.

http://img3.imagebanana.com/img/537m86hi/1.jpg (http://img3.imagebanana.com/)


http://img3.imagebanana.com/img/fgw0dj67/21.jpg (http://img3.imagebanana.com/)

http://img3.imagebanana.com/img/q1eu9l6/32.jpg (http://img3.imagebanana.com/)

Zaprasam do dyskusji.

babciaela
11-01-2009, 19:54
Droga Marbello- to jest dla mnie szczyt marzeń!!!!!!!!!!!
Takie sypialnie....
Byłam wizytowo w Toronto tam sobie dałam
upust moich westchnień,napatrzyły się
moje stare oczy napatrzyły...a teraz TY
dołozyłaś -DZIĘKUJĘ-proszę o jeszcze...

Mar-Basia
11-01-2009, 20:05
Droga Marbello- to jest dla mnie szczyt marzeń!!!!!!!!!!!
Takie sypialnie....
Byłam wizytowo w Toronto tam sobie dałam
upust moich westchnień,napatrzyły się
moje stare oczy napatrzyły...a teraz TY
dołozyłaś -DZIĘKUJĘ-proszę o jeszcze...

Elu, ciesze sie, ze dyskusja chwyta. Sypialnia dla kobiety jest bardzo waznym elementem jej domu, oaza spokoju i reszty...hihihi. Pamietam, kiedy bylam mlodziutka dziewczyna, zdana na dzielenie sypialni z kolezankalmi pensjonariuszkami - bylam nieszczesliwa, tracilam swoja identycnzosc. Przysiegalam, ze zrobie wszystko co mozliwe i jednego dnia bede miala taka bajkowa sypialnie. Nie bylo to latwe ale sie udalo.
Wyobrazam sobie, ze w Toronto widzialas pieknosci, posciel i cala reszte. Pamietasz w Polsce, nasze przecudne lniane, recznie haftowane posciele - spadek po babciach? Ciagle mam pare takich pokryc na pierzynke, ktore kupilam kiedys od kobiet-hafciarek pod Lowiczem. Bardzo jestem do nich przywiazana.

Kontynuje sypialnie z netu.

http://img3.imagebanana.com/img/yulew1k2/13.jpg (http://img3.imagebanana.com/)

http://img3.imagebanana.com/img/6gl8uky8/20.jpg (http://img3.imagebanana.com/)

A moze mi pomozecie i znajdziecie rowniez cos ciekawego?

enia60
11-01-2009, 20:29
Sypialnia twój mały kącik-piękne,wygodne ,romantyczne lub mniej i sen,zdrowy sen czy zawsze?
Sen nie jest łatwy
Bezsenność podobno dotyka już 1/3 Polaków
jak sobie radzić z tym problemem,stres,nowe problemy,głowa pełna pomysłów,to wszystko ma swoje apogeum w łóżku w momencie zasypiania
ważne:
stwórz sobie relaksujące wnętrze sypialni ,pięknie nam to przedstawia Marbella
zadbaj o wygodne łóżko
stwórz warunki zapewniające zasypianie ,każda pewnie ma swój wypróbowany sposób na dobry ,zdrowy sen który nie zawsze przychodzi o czasie,podzielcie się z nocnymi markami

mimoza
11-01-2009, 20:35
Marbello, jeszcze jedna sypialnia do kompletu - Cz
http://img503.imageshack.us/img503/2707/sypialniedg4.jpg (http://imageshack.us)

jolita
11-01-2009, 21:10
Doneczko - każde spotkanie z Tobą - nawet pod psem to miła niespodzianka....22250

Niki - gdzie jesteś? 22251

Jadzia P.
11-01-2009, 22:10
Niki wczoraj zapowiedziała temat do dyskusji......i nie pojawiła się dzisiaj.
A może ma problemy z komputerem ?

ignesja
11-01-2009, 22:42
Niki nie przestrzega konwenansów...

ignesja
11-01-2009, 23:35
też się martwię o założycielkę wątku,ale może gra w WOŚP?

Nika
12-01-2009, 10:14
Przepraszam za wczorajszą nieobecność/żąl bo tyle ciekawych postów,ale wszystkie przeczytałam/.Rodzinka niespodziewanie z Lublina sie zjawiła,wracali z wesele i postanowili mnie nawiedzić..dobrze,że lodówka była pełna.
Bal był wspaniały!Rozmowy o pieskach i kanarkach wzruszające/ u mnie serce dla zwierzątek szeroko otwarte../.Zdjęcia o pościeli bardzo piękne.Ze względu na fakt,iż psy sypaiają na mojej kołdrze/wiem,wiem niektórzy tego nie pochwalają../nie mogę sobie pozwolić na elegancję,ale za to dla gości mam dwa piękne komplety.Lubię kolory wesołe.Nie znoszę kory.

Nika
12-01-2009, 10:17
Do końca XIX wieku wieku przestrzegano ich bardzo ,co zapewnw utrudniało nieco zycie,bo zwracano uwagę na każdy drobiazg.Nawet kolor kwiatów wysyłanych pannie był ograniczony-jedynie biel i blady róż-czerwony nie,bo wyrażał płomienne uczucia,a tych niewinnej istocie nie wypadało tak jawnie okazywać.Niemniej szkoda,że dzisiaj panuje luzik totalny i wiele zasad bon tonu wyszło z użycia.

Nika
12-01-2009, 10:24
do naszej babskiej kolekcjihttp://www.fothost.pl/upload/09/03/75941d20.gif (http://www.fothost.pl)

Malwina
12-01-2009, 10:54
Myślę, ze nawet przy luziku totalnym pewne zasady nam są potrzebne, bo inaczej nic nie bedzie miało sensu....puszczanie panii przodem , całowanie w rękę, rozpoczynanie posiłku i kończenie przez starszych,ustępowanie miejsca,rodzaje kwiatów a okazje,itd,itd,itd....

jolita
12-01-2009, 11:49
Myślę, ze nawet przy luziku totalnym pewne zasady nam są potrzebne, bo inaczej nic nie bedzie miało sensu....puszczanie panii przodem , całowanie w rękę, rozpoczynanie posiłku i kończenie przez starszych,ustępowanie miejsca,rodzaje kwiatów a okazje,itd,itd,itd....

To bogaty materiał dla szkół na lekcje wychowawcze. Nie wiem jak jest dziś, ale "za moich czasów" lekcje wychowawcze diametralnie mijały się ze swoją nazwą. Ogólnie mówi się, że kindersztubę powinno wynosić się z domu, ale jeśli dom też był objęty takim programem nauczania jak ja?....

Nika
12-01-2009, 11:55
Pewne zasady przekazywane są z pokolenia na pokolenie-nie tylko rodzice,ale i dziadkowie bez przerwy nas pouczali,co wypada ,a czego nie wypada robić..czasem aż do znudzenia.Jeśli chodzi o szkołę,to lekcje wychowawcze miały charakter "programowy".albo porządkowy-gdy wychowawczyni robiła porządki w dzienniku..

Nika
12-01-2009, 11:58
to też dzisiaj temat kontrowersyjny-są kobiety,które tego nie lubią..inne gustują w tych staroświeckich uprzejmościach.Ja nie mam nic przeciwko,pod warunkiem,ze jest to musnięcie dłoni a nie "mokry"całushttp://www.fothost.pl/upload/09/03/2ad20c23.jpg (http://www.fothost.pl)

Jadzia P.
12-01-2009, 12:24
Jakoś zawsze byłam przeciw....;)
I bardzo się cieszę, że moda na całowanie w ręke przemija.:D