PDA

View Full Version : Jestem na emeryturze i... nudz si - komentarze


Ludgarda
14-01-2009, 10:27
Komentarz do artykułu: Jestem na emeryturze i... nudzę się (http://www.senior.pl/124,0,Jestem-na-emeryturze-i-nudze-sie,5347.html)
--------------------
Co do nudzenia się na emeryturze...miałam z tym trochę kłopotu na początku. Jak przeszłam tak zwaną transformację po latach pracy w biurze i nauczyłam się języka francuskiego na tyle,żeby pomagać młodzieży w zadaniach domowych i przygotowaniu do egzaminów z tego języka, problem zniknął.Byłam bardzo zajęta- z zamiłowania.Zaś ostatnio każdą wolną chwilę wypełnia mi komputer, z czego jestem bardzo zadowolona!
Nie mam z tego jak dotąd korzyści materialnych, ale moralne tak, a to już całkiem niemało...D

zyga3210
14-01-2009, 11:49
Witam. Czy ja się nudzę.Możliwe.Ale jednak staram sie znależć jakies zajecie.Wymagań wielkich nie mam.Ale brak kontaków z kolegami bardzo przeszkadza w zyciu .Idą na emeryture byłem w stanie kupić sobie auto .to tez nie mały obowiazek.Ale aby nie męczyc za bardzo emerytury na auto dorabiałem sobie jako ochroniaż,Już jest zajecie .Ktoś powie po co iść na emeryturę ,aby póżniej pracować .Są jednak ludzie którzy na swojej działce też dużo pracują.Ja nie mam działki ,a przecież chcę jeszcze pożyć w zdrowiu.Dużo czasu spędzam z chorą ,żoną .Chodzimy sobie na spacerek lub na małe piwko.Ztym piwkiem juz trochę muszę zwolić ,Bo serce mówi powoli Panie Emerycie.Przyznam się jednak ,ze brakuję mi pracy w kopalni Turów ,Jak pracowałem to człowiek narzekał nie raz na dojazdy , a to pracę w systemie .Ale mimoto przeoracowałem tam ostatnie 21 lat .Więc myślę ,że trzeba się trzymać i nie dac różnym kłopotom.Zyga 3210

Marcelina - gościnnie
14-01-2009, 12:55
Witajcie,
Ostatnio staram sie czytac tego typu fora i zasiegac informacji dotyczacych wlasnei ludzi na emeryturze. Chciałabym otworzyc Dom, Instytucje ktora zajmowalaby sie organizowaniem czasu wolnego dla takich osob, nie mowie tutaj o graniu w warcaby i gry planszowe, tylko np organizowaniu wycieczek, kursów, spedzeniu czasu na wieczorach filmowych poprostu stworzyc taki Klub Seniora :) Jestem mloda osoba, dlatego chcialabym przyblizyc sobie troche Panstwa oczami co chcielibyscie robic, jak widzielisbyscie taki przybytek :) i jak spedzac czas w towarzystwie innych ludzi, badz sami by dzien byl mily nie dluzacy sie i ciekawy, by nei dopadaly nikogo ponure mysli tylko dlateog ze nei wie co ze soba poczac gdy braknie zajecia. Bylabym bardzo wdzieczna za pare slow i przyblizenie mi Waszego swiata w ktorym mam nadizeje kiedys bede tez ja :) Pozdrawiam

Zenek
14-01-2009, 15:13
Jestem emerytem od kilku lat. W pierwszch dwu latach nie miałem co ze sobą zrobić ale nigy nie myślałem iść do pracy choć moja emerytura nie jest zbyt wygórowana. Za namową sąsiadów zaczołem chodzić do nich na działke i przyglądałem się ci oni robią. Ja całem swoje życie spędziłem w dużym mieście i nigdy nie miałem przyjemności bywać na działce a tym bardziej nie wiedziałem jak ją prowadzić. Przglądanie się sąsiadom doprowadziło do tego, że 16 lat temu kupiłem sobie też odródek działkowy. Kochani to jest coś wspaniałego dla emeryta i nigdy za nic swej działki się nie oddam nikomu. To jest ostoja mego życia, nigdzie tak dobrze się nie czuje jak w środowisku działkowców i przy uprawie swojej działki. Czasem trzeba się trochę napracować ale potem ile jest sadysfakcji i zadowolenia. Jak rowerem wjade na alejke dgzie znajduje się moja działka to już oddycham innym powietrzem.

antek1
14-01-2009, 21:03
A ja teraz nareszcie mam czas jeździć na wycieczki, zwiedzać i majsterkować. Wcześniej była tylko praca i dom. Uczę się obsługi komputera i szperam po internecie. Myślę, że na emeryturze tak naprawdę to mam mniej całkiem wolnego (czas na kanapę i TV) niż kiedy chodziłem do pracy.

bachor
14-01-2009, 21:48
Emerytura jest super .Nie wiem co to nuda ... Dużo czytam ,oglądam filmy , krzyżówki no i komputer.
Nareszcie mogę się wyspać .Iść na spacer bezstrachu że zabraknie mi czasu. Więcej luzu i optymizmu ..

basia73
14-01-2009, 22:08
Odliczałam dni do emerytury a kiedy stała się faktem byłam szczęśliwa, po paru miesiącach kiedy nacieszyłam się wolnością przyszła nuda i złość że odeszłam chociaż nie musiałam. Dzisiaj pracuję (3 godz. dziennie) ale przynajmniej mam jakieś zajęcie no i do tego internet także jest ok.

martunia
14-01-2009, 22:15
Dobrze, że pracujesz.
Nawet tych kilka godzin jest zbawienne dla Ciebie.
Wychodzisz z domu, musisz o siebie zadbać, odrywasz się od stagnacji.
Internet jest ok.
Jednak radzę zachować umiar.
Pozdrawiam.
Jeszcze moment, jestem wiśnia nie napisałam nic o sobie.
Nie mam tego problemu, jeszcze pracuję.

tadeusz50
15-01-2009, 06:32
Jestem emerytem ale po byciu na rencie. Tak myślę nad waszymi wypowiedziami i przypominam sobie dość niespodziewane przejście właśnie na nią- rentę. Nie miałem czasu by nastawić się na okres nic nie robienia. A właściwie błąd wtedy praca sama przyszła do domu. Był to czas hiperinflacji i był brak pieniążków bo dzieciaki jeszcze uczyły się. Z pracą wówczas nie miałem problemu. Teraz też pewnie mógłbym pracować - coś by się znalazło, ale nie jestem pod tym względem chytry czyli to co mam -emerytura- starcza mi. Tym bardziej, że pomagam córce w opiece nad małą.

Nika
15-01-2009, 06:53
Pierwsze miesiące-niemożność wyobrażenia sobie,co będę robić bez ukochanej pracy..potem juz tylko zadowolenie,czas dla siebie,spokój,mozliwość robienia wszystkiego na co ma się ochotę..gdyby jeszcze emerytury były zasobniejsze..podróżowałabym częściej.

Malwina
15-01-2009, 10:17
Nie odczułam zupełnie pzrejścia, moze dlatego,ze dalej pracuje na 1/2 etatu 2x w tygodniu i ma tysiące zainteresowań...czas ucieka mi nieziemsko , liczyłam że jak pójdę na emeryturę wreszcze-nareszcie będę miała czas na teatr, książkę, pisanie,podróze, pzryjaciół, dbanie o siebie...nic bardziej mylnego...w zasadzie mam czas na książkę wieczorem...przed snem

ciekawski
15-01-2009, 10:44
Jesli sie nudzisz to najlepszym lekarstwem na to jest ogrodek dzialkowy.Ja do czasu jak moglem pracowac w ogrodku nigdy sie nie nudzilem.Dobrym sposobem jaki mi zalecila psycholog jest aparat fotograficzny i robienie zdjec w czasie spacerow i ogladanie wynikow swojego dziela naprawde to pomaga.

Małpa
15-01-2009, 11:00
Ja nigdy się nie nudziłam i nie nudzę.Jestem ciekawa życia,lubię czytac,fotografowac i tak jak Ciekawski mam działkę na której dzieje się wiele ciekawych rzeczy.Dużo zwiedzam ,lubię góry.Cieszę się i życiem i wolnością .żałuje tylko,że za wcześnie się urodziłam a jednocześnie cieszę,że jeszcze mogę to wszystko zobaczyc.Oby zdrowie jak najdłużej dopisywało.Najgorzej to usiąśc i mówic sobie "co ja na tej emeryturze robic będę" czyżby sensem życia była tylko praca i dom i tak przez 35 cz 40 lat??Ja tego nie rozumiem:confused:

krystynacz46
15-01-2009, 12:02
Kochani ,emerytura dobra ,nareszcie wolność .Zajęcie jak ktoś chce ,zawsze można znalezić. Robić to co się chciało kiedyś ,czas nie pozwalał.Ogród czy działka ,książki ,podróże(jak kogoś stać ) itd....pozdrawiam życzę spełnienia marzeń.

Baśka13
15-01-2009, 13:22
Pomimo ,że przez dziesięć lat byłam na rencie,to nadal pracowałam,ale na emeryturę przeszłam bardzo chętnie ( przestała mi odpowiadać atmosfera w pracy)w przeciągu jednego miesiąca.A ponieważ nigdy nie lubiłam się nudzić więc czas mam wypełniony po brzegi.Najwięcej czasu poświęcam :zimą - komputer,robótki ręczne,od czasu do czasu wnuczek:latem - działka, rower,więcej czasu dla wnuczka,wypady z mężem na ryby-ojejku,jejku ileż to jeszcze można sobie zajęć wynaleźć.Ale to zależy tylko i wyłącznie od nas samych.

Ajaks
15-01-2009, 13:52
Na emeryturze nie warto się nudzić. Jest tyle możliwości żeby wreszcie mieć czas i dla siebie. Mnie każdy dzień mija tak szybko. Jest czas na gazetkę wypicie dobrej kawki w towarzystwie realnym lub wirtualnym. A do tego doszło jeszcze zainteresowanie fotografią, wycieczki co sobota i niedziela w bliższe lub dalsze rejony Karkonoszy gdzie mieszkam super jest. Pozdrawiam

Malwina
15-01-2009, 14:26
Basiu ja tez łowię z mężem ryby..od lat...

gosiap
15-01-2009, 14:35
Jestem na emeryturze od czterech lat.Mimo tego że moglabym pracować/księgowych wszędzie potrzebują/to nie chcę tych
dodatkowych pieniędzy.Jestem wreszcie szczęśliwa, że mogę
robić co mi się podoba.Czytać odkładane z powodu braku czasu książki,interesować się muzyką słuchać jej,godziny spędzam przy komputerze czytam artykuły na interesujące mnie tematy z zakresu nauki,religioznawstwa.Latem wycieczki w góry,Wyjeżdżam na wycieczki z PTTK,chodzę do kina,
Nie mam zamiaru wychowywać wnuków przecież ja już te rzeczy robiłam-wychowałam swoje dziecko,teraz niech ono wychowuje swoje.Uważam ,że każdy człowiek ma prawo pożyć trochę dla siebie.Przecież praca nie może stanowić całego sensu życia.Mieszkam w domu z ogrodem ale fascynacja pracą na działce już mi minęła,wolę na przyklad wyjeżdżac na wycieczki rowerowe a ogród oglądać z tarasu popijając kawę.Mieszkam sama i uważam,że zle by było gdybym się sama z sobą nudziła.

granny
15-01-2009, 16:03
Wszystko to co powiedzieli moi poprzednicy jest w zasięgu naszych możliwości, działka, wycieczki, rower, krzyżówki, czytanie, a jednak jest coś co powoduje, że nasze życie na emeryturze jest pozbawione koloru, ile mogę czytac, ile mogę jezdzic na rowerze, a co dalej. Pozostaje jednak nadmiar wolnego czasu, no dobrze jest komp ale uzależnia należałoby więc ten czas poświęcony na kompa ograniczac.
Jeśli jest się we dwoje, życie płynie inaczej, zawsze trzeba zadbac o tę drugą osobę i to co normalnie człowiek sam nie robi bo mu się nie chce we dwoje musi.
Byłam w zeszłym roku sama na wakacjach, a ponieważ nie jezdziłam na takie wakacje od wielu lat, myślałam że będzie mi to bardzo odpowiadało. No cóż, nic z tego, spacer, jakieś zakupy, gazeta, TV i co więcej. Niestety nic. Owszem była i kawiarnia i co więcej, dlatego że nie miałam zupełnie towarzystwa ogarniała mnie nuda maksymalnie. W domu wynajduję sobie zajęcia, ale w czasie wakacji nie potrafiłam sobie poradzic z tym nadmiarem czasu.
Uczęszczam na UTW, wykłady, języki, gimnastyka, wycieczki, spotkania z koleżankami w kawiarni to jest ,bo ktoś mądry zadbał o takich jak my. Idea ze wszech miar słuszna. Trzeba niektórym seniorom czas zorganizowac, a poza tym najważniejsze dla nas to bycie razem, wspólne działanie, to dopinguje, mobilizuje do jakiegokolwiek wysiłku. Samemu można jedynie leżec na kanapie i oglądac TV.

babciaela
15-01-2009, 16:23
Granny-witam,powiem Ci
Ze można sobie znaleźć
tyle zajęć....ja odkąd jestem
słuchaczką UTW-nie mam
kiedy się nudzić bo są jakies zajęcia
jak nie wykład,to ćwiczenia,to basen.
czasem jakieś spotkania...typu "andrzejki"
"opłatek"i.t.p.Proponuję pozaglądaj czy
u Ciebie coś takiego jest? może Klub seniora?
Powodzenia!Ela.

Malwina
15-01-2009, 16:57
Granny, przebija pzrez Ciebie nostalgia....

granny
15-01-2009, 17:12
Babciuelu, owszem jest właśnie mówiłam o niczym innym jak UTW, jest a jakże i 2.000 osób chętnych, minimum sal jakie są dostępne na Uniwersytecie i kolejka odchodzących z kwitkiem, chcących się zapisac.W tych warunkach, każdy komu uda się załapac na jakiekolwiek zajęcia należy do wybranych. Sa UTW, które ograniczane finansami, przestrzenią dla zajęc dydaktycznych ograniczają dostępnośc zajęc do kilku semestrów, aby potem udostępnic miejsca dla nowych słuchaczy. Nie czarujmy się. Tak to właśnie wygląda.
Kluby seniora o których mówisz skupiają ludzi o różnym poziomie wykształcenia i nie zawsze znajdziesz cierpliwośc aby wysłuchiwac kogoś, kto potrafi mówic jedynie o pucowaniu mieszkania.
Natomiast wszelkie spotkania, gdzie zbiegają się seniorzy, typu andrzejki, typu koncert sylwestrowy w filharmonii nie są tak miłe jakby to mogło się wydawac, przykro jest patrzec jak seniorzy rzucają się na jedzenie. Nie widziałaś tego nigdy, to popatrz jak będziesz kiedyś na takim spotkaniu. Powodzenia.

tadeusz50
15-01-2009, 17:25
Granny zacytuje fragment twojego postu bo powalił on mnie na kolana.

Natomiast wszelkie spotkania, gdzie zbiegają się seniorzy, typu andrzejki, typu koncert sylwestrowy w filharmonii nie są tak miłe jakby to mogło się wydawac, przykro jest patrzec jak seniorzy rzucają się na jedzenie. Nie widziałaś tego nigdy, to popatrz jak będziesz kiedyś na takim spotkaniu. Powodzenia.


Widocznie Owi seniorzy są głodni i dlatego rzucają się na jedzenie. Nie każdego stać na pełne zaspokojenie swoich potrzeb w tym spożywczych. Takie okazje są dla nich możliwością napełnienia pustych żołądków. Sam często widzę ludzi szukających pożywienia na śmietnikach lub surowców wtórnych złom, puszki, butelki.

granny
15-01-2009, 17:25
Malwino, nie to nie jest nostalgia, ale trzezwe spojrzenie na rzeczywistośc, ilu ludzi może o sobie powiedziec, że emerytura jest najszczęśliwszym ze stanów w ich życiu.
Taktownie poprzednicy nie mówili o minusach naszego życia na emeryturze, aby nie przyczerniac, ale są te minusy i życie emeryta to nie tylko sama radośc i kupa zajęc, ale właśnie nadmiar wolnego czasu, samotnośc, poczucie wyrzucenia poza nawias społeczeństwa.

Małpa
15-01-2009, 17:27
Granny,wygląda na to,że jesteś z natury pesymistką i widzisz świat w ciemnych barwach,Trudno Ci będzie znależc bratnią duszę z takim nastawieniem.Może nie patrz tak krytycznym wzrokiem na wszystko dookoła,będzie Ci łatwiej.Wszak wszyscy jesteśmy ludżmi i nie jesteśmy doskonali.Wybacz te niedoskonałości i zaprzyjażnij się z nimi.Mówię Ci warto!!!Pozdrawiam serdecznie:)

granny
15-01-2009, 17:30
Tadeuszu, masz rację, to co poruszasz to właśnie brak możliwości zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb m.in. w zakresie jedzenia i nie jest to miłe jak człowiek zdaje sobie sprawę, że jego koleżanki, koledzy mają takie braki.
A jeszcze inna sprawa, jak my emeryci się ubieramy, czy stac nas na to, aby odnowic swoją garderobę, co uważam za konieczne jeśli człowiek chce "bywac". Zapytajcie swoich kolegów, koleżanek ile lat ma ta sukienka którą nosi, ile lat ma ten garnitur, który on nosi.

granny
15-01-2009, 17:33
Małpeczko, moje poglądy na ten temat chowam tylko dla siebie, w towarzystwie nie ujawniam bolączek, bo wiem, że w gruncie rzeczy one nikogo nie obchodzą. No ale na forum jest miejsce aby powiedziec to co się myśli naprawdę, czyż nie?

Małpa
15-01-2009, 17:38
Małpeczko, moje poglądy na ten temat chowam tylko dla siebie, w towarzystwie nie ujawniam bolączek, bo wiem, że w gruncie rzeczy one nikogo nie obchodzą. No ale na forum jest miejsce aby powiedziec to co się myśli naprawdę, czyż nie?
Zgadzam się z Tobą i pisz,pisz,pisz!!!!zobaczysz wkrótce się usmiechniesz:D Całuski:D

granny
15-01-2009, 17:41
Dzięki Małpeczko, już nie raz uśmiechnęłam się przy Was, lub nawet śmiałam się całą gębą. Jesteście wspaniali.

Małpa
15-01-2009, 17:50
[QUOTE=granny]Dzięki Małpeczko, już nie raz uśmiechnęłam się przy Was, lub nawet śmiałam się całą gębą. Jesteście wspaniali.
Słoneczko dla Ciebie:D http://images29.fotosik.pl/313/62e2a59e3a881800.jpeg (www.fotosik.pl)

granny
15-01-2009, 17:52
Dzięki. Wzruszyłaś mnie naprawdę.

Mar-Basia
15-01-2009, 17:56
Wszystko to co powiedzieli moi poprzednicy jest w zasięgu naszych możliwości, działka, wycieczki, rower, krzyżówki, czytanie, a jednak jest coś co powoduje, że nasze życie na emeryturze jest pozbawione koloru, ile mogę czytac, ile mogę jezdzic na rowerze, a co dalej. Pozostaje jednak nadmiar wolnego czasu, no dobrze jest komp ale uzależnia należałoby więc ten czas poświęcony na kompa ograniczac.
Jeśli jest się we dwoje, życie płynie inaczej, zawsze trzeba zadbac o tę drugą osobę i to co normalnie człowiek sam nie robi bo mu się nie chce we dwoje musi.
Byłam w zeszłym roku sama na wakacjach, a ponieważ nie jezdziłam na takie wakacje od wielu lat, myślałam że będzie mi to bardzo odpowiadało. No cóż, nic z tego, spacer, jakieś zakupy, gazeta, TV i co więcej. Niestety nic. Owszem była i kawiarnia i co więcej, dlatego że nie miałam zupełnie towarzystwa ogarniała mnie nuda maksymalnie. W domu wynajduję sobie zajęcia, ale w czasie wakacji nie potrafiłam sobie poradzic z tym nadmiarem czasu.
Uczęszczam na UTW, wykłady, języki, gimnastyka, wycieczki, spotkania z koleżankami w kawiarni to jest ,bo ktoś mądry zadbał o takich jak my. Idea ze wszech miar słuszna. Trzeba niektórym seniorom czas zorganizowac, a poza tym najważniejsze dla nas to bycie razem, wspólne działanie, to dopinguje, mobilizuje do jakiegokolwiek wysiłku. Samemu można jedynie leżec na kanapie i oglądac TV.


Granny. Nie wiem jak sa zorganizowane w Polsce instytucje UTW. Z pewnoscia w duzych miastach dzialaja dobrze i seniorzy sa usatysfakcjonowani. EU daje duze dotacje na organizacje zycia seniorow w krajach, ktore sa ich czlonkami. Moze powoli sytuacja sie zmieni.
Zgodze sie z Toba, ze w Klubach Seniora sa ludzie o przeroznych zainteresowaniach, poziomie wyksztalcenia....i cala reszta. Nie wyobrazam sobie rowniez niekonczacych sie dyskusji o firankach, czy pucowaniu mieszkania, ale nie zapomnij, ze to rowniez jest temat dla seniora.
W miejscu gdzie zyje, a przynajmniej spedzam wieksza czesc roku Kluby Seniora sa zorganizowane troche inaczej. Po pierwsze sa odplatne i prywatne, co daje mozliwosc selekcji. Kluby sa tematyczne: np Sztuka i Kultura, Sportowe, Turysm, Jezykowe, Milosnicy Gastronomii i nawet wg. narodowosci..... itd. Plus minus ludzie dobieraja sie wlasciwie i nie ma "szokujacych" sytuacji. Jezeli ktos nie pasuje do Klubu - nie przedluza mu sie czlonkostwa i sprawa zalatwiona. Naturalnie, warunki finansowe naszych Klubikow sa inne, bowiem nie mozna porownac pod tym wzgledem emeryta zachodniego do polskiego. Moze jednego dnia, ale nie dzisiaj - smutne ale prawdziwe i to mnie zlosci! Ogromna niesprawiedliwosc bez uzasadnienia.
Mimo to, mozna np dac ogloszenie w prasie, wyszukac ludzi, ktorzy beda tematycznie pasowali do siebie. Wyksztalcenie nie zawsze jest dobrym kryterium. Znam osoby, ktore nie maja doktoratow czy profesury ale ich kultura generalna, znajomosc wielu tematow jest zaskakujaca i przewyzszajaca nie raz tych super dyplomowanych.

Nie wiem jaki wykonywalas zawod - ale sa przeciez tzw "kolka" zawodowe seniorow, np lekarzy, prawnikow, dziennikarzy, nauczycieli ......? Moze w Twojej kategorii zawodowej istnieje jakis? Zycze Ci powodzenia w znalezieniu odpowiedniego klubiku.

granny
15-01-2009, 18:18
Dzięki Marbello. Wiele ciepła i otuchy wlałaś w moje serce.
Ktoś kiedyś powiedział: "Człowiek inteligentny nie nudzi się".
Spotkania zawodowe dobra rzecz dla ludzi wolnych zawodów. Ja pracowałam przez 37 lat przy biurku w zacnej firmie, która po 40 latach powojennego istnienia zredukowała swój personel z 700 osób do 150 w okresie 1 -2 lat.
Odeszłam na wcześniejszą emeryturę, skorzystałam z okazji, wiele jednak osób było jeszcze młodych i musiało odejśc. Nasze spotkania po latach byłyby trudne, każdy poszedł w swoją stronę.

Malwina
15-01-2009, 18:43
Ewa, ze wszystkim się zgadzasz, ale i większość delikatnie odrzucasz....masz w sobie potencjał, to sie czuje między wyrazami, czy ta trzeżwosć i realizm do bólu trochę Ci nie pzreszkadza, tak jak mnie emocjonalnosć?Moze czasem trzeba nie widziec pewnych rzeczy, aby zobaczyc, żeby spotkać, żeby doświdczyć bez komentowania?......no pomyśl, Małpka tez dobrze gada...

babciela
15-01-2009, 19:24
Nigdy sie nie nudziłam. Jestem na emeryturze, ale jeszcze pracuje, lubie zarabiac, miec pieniadze, wydawac je .Duzo podrozuje, dlatego musze te pieniadze miec,a ze zawsze sama na siebie zarabiałam,to i dalej zarabiam.Praca nie jest moim jedynym zajeciem, opiekuje sie wnuczka, duzo czytam, interesuje mnie muzyka,i takie tam różne rzeczy- sama nie wiem kiedy mam na to wszystko czas- i dlatego tez go nie mam kompletnie.

Malwina
15-01-2009, 19:51
Jak to jest Babcielu, ze zakładamy,że na emeryturze tyle będziemy robić, a ten czas jak intercity.....a moze to my jestesmy już nieco wolniejsi i po prostu dzień nam ucieka?

granny
15-01-2009, 19:55
Malwinko. Masz rację, toteż pracuję nad swoim postrzeganiem świata nieustannie. Wiem trzeba wyluzowac, aby móc w ogóle egzystowac. Jednakże nie jesteśmy doskonali, to prawda.

Babcielu, wiem że jesteś i powinnaś dla nas seniorów byc wzorem.

Mar-Basia
15-01-2009, 20:03
Malwino, chyba to my jestesmy wolniejsi. Lapie sie coraz czesciej na fakcie, ze dzien mi ucieka jak zlodziej. Kiedy zdecydowalam sie, na status, powiedzmy emeryta z wlasnego wyboru, odgrazalam sie, ze odrobie wszystkie zaleglosci ksiazkowe, ze to i owo. Mowy nie bylo, ze bede pracowac choc w wolnym zawodzie mozesz pracowac ile chcesz az Cie wyniosa na taczkach do ..........piachu. Chcialam byc wolna, bez zobowiazan zawodowych, podrozowac, czytac, "latac" po wystawach, koncertach, miec czas dla meza i siebie. Czesciowo to osiegnelam...ale tylko czesciowo. Wiele rzeczy nie jest zaleznych od czlowieka i nic na to nie poradzimy.;)

babciela
15-01-2009, 20:29
Granny- nie moge byc wzorem, bo mam strasznie duzo wad- ja jestem po prostu pracoholikiem.Zawsze byłam- niestety...A czas upływa istotnie szybko, bo jestesmy wolniejsi...znacznie

granny
15-01-2009, 20:44
Babcielu, nie znam Twoich wad i ich nie widzę. Pracoholizm, to już chyba niestety nieuleczalne, ale jeśli rodzina, psy i pszczoły chwalą to sobie, to bądz nim, bądz.

Jesteśmy wolniejsze, nawet ja, która całe życie byłam powolna, stwierdzam że jeszcze bardziej mi się spowolniło, ale nie widzę tragedii, bo tylko mała różnica, gorzej z tymi szybkimi, które całe życie gnały, a teraz są na równi ze mna.
Ot, los im figla spłatał.

granny
15-01-2009, 20:50
Babcielu, wybacz przypisanie Ci psów i pszczół, pomyliłam Cię z Ostatkiem, niewybaczalny błąd. Sorry.

babciela
15-01-2009, 21:45
Granny, strasznie sie usmiałam, z tych psów i pszczól

ostatek
15-01-2009, 21:57
Granny, strasznie sie usmiałam, z tych psów i pszczól
Babcielu, psy, koty, pszczoły, stada ptaków, faktycznie, moje są - połowa z nich wymaga opieki, wszystkie karmienia... wiecie ile czasu to pochłania? A heklówka, książki, ogród, działka, kompik??? gdybym tak mogła zaczynać dobę wcześniej, chociaż o godzinkę... :) :D

wuere'le
15-01-2009, 22:00
Granny, można jeszcze się uczyć, tak dla siebie samego. Po przejściu na emeryturę zacząlem się uczyć angielskiego, z którym wcześniej nie miałem bliskiego kontaktu i jakąś tam drobną satysfakcję mam, bo w ostatnią niedzielę zdałem egzamin na poziomie podstawowym A1-A2, a początkowo uczyłem się zupełnie sam z pomocą internetu samych słówek, których opanowałem dużo, bardzo dużo, tyle, że nie umiałem ich użyć. Załapałem się więc na kurs opłacany przez UE i też częściowo przez internet częściowo "na żywo" . Wymagało to jednak czasu, systematyczności. W dalszy planach, dla dalszego ćwiczenia szarych komórek zamierzam nauczyć się grać na jakich klawiszach, zobaczymy.
To też jest sposób na emeryturę.

babciela
15-01-2009, 22:05
Nie , te zwierzaczki sa bomba- bardzo Ci zazdroszcze i podziwiam

granny
15-01-2009, 22:34
Wuere'le gratuluję. Języki obce nie są mi obce. I ja mam państwowy egzamin z angielskiego, tyle że zdany 30 lat temu. Dzisiaj chodzę na angielski, żeby zupełnie nie spierniczec no i zachowac to co kiedyś się nauczyłam. Ten pomysł gry na klawiszach podoba mi się bardzo, no ale w moich warunkach mieszkaniowych, kiedy sąsiadom przeszkadza nawet stukot moich klawiszy komputerowych, to inne klawisze odpadają.

Ostatku, Babcielu w jednym Was nie pomyliłam, że jesteście obie bardzo zajętymi kobietami. Tylko się cieszyc, że Wam się to udaje.

tadeusz50
16-01-2009, 07:51
Może troszeczkę humoru.

Jak spędzają czas emeryci.

USA-butelka whiskey i cały dzień na rybach.
Francja-butelka szampana i cały dzień na dziewczynach
Polska-butelczyna moczu i cały dzień w przychodni

wuere'le
16-01-2009, 11:14
Granny, zwykle do klawiszów są słuchawki i na głos mozna zagrać, dopiero, jak sie już coś tam opanuje.

Tadeusz z Twoich propozycji wybralbym tak:
od Amerykanów whiskey, od Francuzów dziewczynki, a od nas tę buteleczkę z moczem, aby nim olać przychodnię.

babciaela
16-01-2009, 12:25
Tadeuszu z tą przychodnią
to Ci się udało....
SUPER!

Jaga_13
16-01-2009, 13:04
Pierwszy rok na emeryturze,było ciężko-tęsknilam za pracą z dziećmi.Teraz nie nudzę się ,mam nawet mniej czasu na to co chciałabym robić.Duzo czytam,robię na drutach/zimą/itd.Mam do uporządkowania wiele rzeczy w domu i narzekam na brak czasu.Pozdrawiam.

gratka
16-01-2009, 21:53
Babciuelu, owszem jest właśnie mówiłam o niczym innym jak UTW, jest a jakże i 2.000 osób chętnych, minimum sal jakie są dostępne na Uniwersytecie i kolejka odchodzących z kwitkiem, chcących się zapisac.W tych warunkach, każdy komu uda się załapac na jakiekolwiek zajęcia należy do wybranych. Sa UTW, które ograniczane finansami, przestrzenią dla zajęc dydaktycznych ograniczają dostępnośc zajęc do kilku semestrów, aby potem udostępnic miejsca dla nowych słuchaczy. Nie czarujmy się. Tak to właśnie wygląda.
Kluby seniora o których mówisz skupiają ludzi o różnym poziomie wykształcenia i nie zawsze znajdziesz cierpliwośc aby wysłuchiwac kogoś, kto potrafi mówic jedynie o pucowaniu mieszkania.
Natomiast wszelkie spotkania, gdzie zbiegają się seniorzy, typu andrzejki, typu koncert sylwestrowy w filharmonii nie są tak miłe jakby to mogło się wydawac, przykro jest patrzec jak seniorzy rzucają się na jedzenie. Nie widziałaś tego nigdy, to popatrz jak będziesz kiedyś na takim spotkaniu. Powodzenia.
Granny Ty już nic więcej nie kombinuj, tylko zakładaj u siebie nowy UTW. Doby Ci zbraknie,ba, nie zauważysz kiedy minie rok!

granny
16-01-2009, 23:02
Babciu Gratko, już nie kombinuję. Nie ma takiej potrzeby by zakładać nowy UTW, teraz na Sląsku prawie w każdym mieście jest taki Uniwersytet i w zależności od inwencji, zasobności, dotacji stać go na więcej lub mniej.
Ja już wsiąkłam w mój Uniwersytet i dlatego nie myślę o innym i trzeba przyznać, że reprezentuje on poziom naprawdę zadawalający, a że inni odchodzą z kwitkiem, to chyba jedyna jego wada.

waclaw46
17-01-2009, 22:43
Nie przesadzajmy mając dostęp do internetu to nie można się nudzić .Zamiast łykać Lucetam proponuję kursy na :
portal@nbportal.pl
http://www.nbportal.pl
Kursy są darmowe nawet można mieć certyfikat który można powiesić na ścianie ,nie mówiąc o tym że się ma satysfakcję.
Jest tam dużo indformacji które mogą się przydać.

granny
18-01-2009, 00:14
Dzięki Wacławie za linki, wiedzę ekonomiczną już zdobyłam ileś lat temu i wykorzystywałam ją w pracy. Ale rozumiem Twoją intencję, bo faktycznie możemy w tej chwili uzupełniać nasze wykształcenie w dziedzinach, o których mogliśmy może tylko marzyć w młodości. Na moim UTW oblegana jest historia sztuki, wykłady są bardzo ciekawe, jest bardzo dobra prowadząca, naprawdę biegła w temacie. Myślę, że właśnie w takich dziedzinach możemy teraz na luzie zdobywać wiedzę, czy np. muzyka, aż trudno sobie to wyobrazić, że dzięki zaangażowaniu prowadzącej wątek o muzyce moja wiedza na ten temat rozszerzyła się i sprawia mi to ogromną radość.

No ale masz rację nie byłoby tego, gdyby nie internet.

Pozdrawiam.

Jadzia_G
02-02-2009, 20:16
Jestem emerytem od kilku lat. W pierwszch dwu latach nie miałem co ze sobą zrobić ale nigy nie myślałem iść do pracy choć moja emerytura nie jest zbyt wygórowana. Za namową sąsiadów zaczołem chodzić do nich na działke i przyglądałem się ci oni robią. Ja całem swoje życie spędziłem w dużym mieście i nigdy nie miałem przyjemności bywać na działce a tym bardziej nie wiedziałem jak ją prowadzić. Przglądanie się sąsiadom doprowadziło do tego, że 16 lat temu kupiłem sobie też odródek działkowy. Kochani to jest coś wspaniałego dla emeryta i nigdy za nic swej działki się nie oddam nikomu. To jest ostoja mego życia, nigdzie tak dobrze się nie czuje jak w środowisku działkowców i przy uprawie swojej działki. Czasem trzeba się trochę napracować ale potem ile jest sadysfakcji i zadowolenia. Jak rowerem wjade na alejke dgzie znajduje się moja działka to już oddycham innym powietrzem.
znam to uczucie, też mieliśmy działke jak mieszkaliśmy w blokach a tera od 20 lat mam odródek przy domu i to jest toooooo!!

Jadzia_G
02-02-2009, 20:18
Przepraszam za błędy ale ja w internecie dopiero raczkuje !

tadeusz50
02-02-2009, 20:23
Przepraszam za błędy ale ja w internecie dopiero raczkuje !
Każdy z nas popełnia błędy i przecież nie o to chodzi. Pisz i nabieraj wprawy. Co do błędów, możesz je poprawić klikając na dole w napis "edytuj" i tam poprawić błędy. Można to zrobić tylko na swoim poście i do 48 godz.

Jadzia_G
02-02-2009, 20:25
Przykro czytać o głodnych emerytach, ale takie są nasze realia.
Bo na zachodzie właśnie emeryci jezdzą sobie po świecie i na wszystko ich stać.

Jadzia_G
02-02-2009, 20:26
ok - dzięki za wskazówki

granny
02-02-2009, 20:29
Jadwigo G, wiadomo dlaczego jeżdżą, może jednak nie wszyscy, wypowiadali się tu nasi koledzy mieszkający na Zachodzie, nie wszystkim jest tak dobrze.

Wodniczka
02-02-2009, 20:53
Krysiu 46... ja tez jestem na emeryturze dwa lata i naprawdę nie mam czasu się nudzić..nie mam działki..ale lubię podróżować,jeżdżąc na takie jednodniowe wycieczki, co niektóre osoby w te wycieczki nie wieżą, a ja sporo już zwiedziłam,fotografować,lubię taniec na parkiecie(szczególnie wal i tango) spotykam się z przyjaciółmi na kawce(piwa nie lubię pić więc odpada mi to zajęcie )rozwiązywać krzyżówki ..czyli ćwiczę szare komórki mózgowe, moją ulubioną pisarką jest Daniele Steel, czy Nora Roberts.
http://img2.vpx.pl/up/20090129/zofia.gif (http://www.vpx.pl/foto,zofia4.html)

czarna
02-02-2009, 21:43
Witam.Ja też jestem na emeryturze i nie mam kiedy się nudzić.Pracuję na 1/4 etatu,do pracy codziennie dojeżdżam rowerem.Odstawiam rower tylko wtedy,gdy leży śnieg.Lubię piesze spacery i jednodniowe wycieczki po okolicznych lasach i po Górach Świętokrzyskich.Zawsze mam zaczętą jakąś robótkę,czy to na szydełku,czy haft-aby było do czego przysiąść w wolnej chwili.Znajomi podrzucają mi do poprawek sweterki.I tak mi leci że nie mam czasu wejść do Seniora.Aż się dzisiaj zawzięłam.Najważniejsze,aby nie być nikomu niepotrzebnym.Bardzo bym jeszcze chciała nauczyć się grać na instrumencie klawiszowym-który mam w domu i nie wiem ,jak go nazwać,i jak się do tego zabrać.Może kiedyś zagram przy ognisku.

waclaw46
02-02-2009, 21:47
W zeszłym roku zostałem emerytem z konieczności,musiałem przestawić się na niższe dochody i więcej wolnego czasu.Z tym czasem miałem duży problem.Wypełniłem czas kursem na temat bankowości i kredytów oraz pogłębieniem języka obcego, taka zabawa do poćwiczenia komórek mózgowych.Na portalu nasza klasa , odkurzyłem przyjaciół, z okresu szkoły licealnej,spotykamy się od czasu do czasu jest miło.Dzięki internetowi mogę zamówić ciekawą książkę ,wymienić się problemami na forum seniora jak również pogłębić wiedzę z zakresu informatyki.Mam zajęcie i myślę o telepracy.Dobrze ze mam dostęp do internetu. zamówiłem łącze stałe w TPSA wykupiłem skype na Polskę mogę rozmawiać 10 000 minut za jedyne 11 zł miesięcznie na całą Polskę Z znajomymi rozmawiam przez skype.

bogda
02-02-2009, 21:51
Witaj czarna...dawno Cię właśnie nie było, a Ty ciurkiem pracujesz :D Najważniejsze to znależć takie zajęcie, które daje osobistą satysfakcje, a jak ktoś ma jeszcze możliwość pracy to już jest super. Pozdrawiam :)

basia73
02-02-2009, 21:56
Może troszeczkę humoru.

Jak spędzają czas emeryci.

USA-butelka whiskey i cały dzień na rybach.
Francja-butelka szampana i cały dzień na dziewczynach
Polska-butelczyna moczu i cały dzień w przychodni

Tadeuszu, już dawno tak się nie śmiałam

tadeusz50
02-02-2009, 22:00
basiu 73
Tu nie ma co się śmiać to sama prawda.

basia73
02-02-2009, 22:21
Wiem, ale i tak się śmieję a śmiech to zdrowie czyż nie? a tego właśnie nam potrzeba hihi

tadeusz50
02-02-2009, 22:30
Basiu z tym moczem to co prawda było kilka lat temu ale fakt autentyczny gdy robiłem badania w laboratorium. facet wyjął butelkę po wódce pełną moczu, gdy laborantka zdziwiła się okrutnie zapytał "Co za mało, tylko tyle nasikałem" Wszyscy ryknęliśmy śmiechem bo nie było innego wyjścia.

Mar-Basia
02-02-2009, 22:31
Tadziu, ty masz dar do obserwacji i ksiegowosci....

basia73
02-02-2009, 22:35
Niesamowite

Malwina
02-02-2009, 23:47
Mooooja Czarna wyszła na swiatło nocne...pewnie w jednej ręce robótka, w drugiej mikser z ciastem, a pzry uchu słuchawka ,bo impreza karnawałowa się szykuje w leśniczówce....a w zębach ołówek do wystukiwania na klawiaturze...hihi..i to wszystko ze swojego centrum dowodzenia nocnego......

Jadzia_G
03-02-2009, 11:56
jak się nudzisz to wpadaj częściej do nas na pogaduchy !!

Jadzia_G
03-02-2009, 11:59
Ty zdaje się nie możesz spać. Bo ja o tej god. 22.30 przewraca się na drugi bok. Miłego dnia !

czarna
03-02-2009, 18:28
To co Malwino tu napisałaś o mnie to prawie się zgadza.Tylko tego ołówka w zębach nie mogę utrzymać ze śmiechu,jak czytam i oglądam te dowcipy,zwłaszcza o nas,seniorach.Ale psa próbuję nauczyć trzymać ołówek w zębach i sterować po klawiaturze.Tylko też mu ten ołówek wypada z pyska,bo to pekińczyk,i kiedyś mu mordkę przytrzasnęli drzwiami i ma plaskatą.A może też się śmieje razem ze mną!!!

wasyl
06-02-2009, 18:55
Może swoim pomysłem zainteresuję tych co się nudzą są samotni, chętnie z kimś
zrealizuję to co może zaspokoić zainteresowania i wolny czas.
Kontakt na maila. Pozdrawiam

wasyl
06-02-2009, 19:29
Może swoim pomysłem zainteresuję tych co się nudzą są samotni, chętnie z kimś
zrealizuję to co może zaspokoić zainteresowania i wolny czas.
Kontakt na maila. Pozdrawiam

basia73
06-02-2009, 20:07
Owiesio, może podzielisz się swoim pomysłem na samotność ze wszystkimi..

babciela
06-02-2009, 21:21
No, no Owiesio, nie bądz taki.... podziel sie swoim pomyslem...czekamy

granny
06-02-2009, 21:22
Właśnie Owiesio, podziel się ze wszystkimi swoim pomysłem, chętnie skorzystamy.

Markon
07-02-2009, 16:59
Wygląda na to że już sporo osób czeka na ten poomysł na życie:) napięcie jak w dobrym horrorze :)

walentynahrywniak
08-02-2009, 17:50
A ja teraz nareszcie mam czas jeździć na wycieczki, zwiedzać i majsterkować. Wcześniej była tylko praca i dom. Uczę się obsługi komputera i szperam po internecie. Myślę, że na emeryturze tak naprawdę to mam mniej całkiem wolnego (czas na kanapę i TV) niż kiedy chodziłem do pracy.
Zgadzam się, bo tak jak Pan uczę się obsługi komputera, pogrywam w brydża i nie mam czasu na nudę. Pozdrawiam

gratka
08-02-2009, 19:04
Mam znajomych emerytów. Pani zawsze sobie znajdzie zajęcie, dom, gotowanie, krzyżówki, haft. Ale facet nie jest z tych czytających, do komputera też mu daleko jak do księżyca i nudzi się straszliwie.Całą zimę siedzi w oknie. Bez sensu!

tadeusz50
08-02-2009, 19:14
Mam znajomych emerytów. Pani zawsze sobie znajdzie zajęcie, dom, gotowanie, krzyżówki, haft. Ale facet nie jest z tych czytających, do komputera też mu daleko jak do księżyca i nudzi się straszliwie.Całą zimę siedzi w oknie. Bez sensu!
I pewne marudzi jak mi żle, jak mi się nudzi, jak mało mam kasy. Ludzie dajcie mi jakąś rozrywkę z dostawą do domu, może jakimś paluszkiem ruszę. :mad:

Hawajka
08-02-2009, 21:54
Od siedmiu lat jestem na emeryturze i to właśnie teraz brak mi wolnego czasu.Z ,tego własnie powodu jestem szczęśliwą osobą,która nie ma czasu na rozczulaniem się nad,,dolą emeryta''.Uczęszczam na zajęcia Jogi/grupa senioriow i osob po urazach/Od września jestem babcią pierwszoklasistki.Razem z wnusia chodzę na basen i lekcje gry na pianinie,gdzie razem nabywamy nowych umiejętności.Pielęgnuję przydomowy ogródek.Czytam ,chodzę do teatru,często wyjeżdrzam na wycieczki.Dwa razy w tygodniu dorabiam na moje przyjemnosci /1/4 etat/
Nie mam czasu się nudzić.Dziękuję Bogu że w zdrowiu doczekałam emerytury.Pomagam w wychowaniu wnucząt Robię to z potrzeby serca a nie z obowiazku i myślę że d:) :) :) latego jestem zabieganą ale szczęśliwą seniorką

bogda
08-02-2009, 22:01
I tak trzymaj Hawajko, najgorsza jest bezczynność :D

Baśka13
09-02-2009, 09:49
Nie wiem jak można się nudzić jak połowa-no prawie połowa -dnia schodzi przy komputerze (super).I co ciekawe:wcale nie uważam tego czasu za stracony(a kto tak uważa?)

gratka
09-02-2009, 10:11
Nie wiem jak można się nudzić jak połowa-no prawie połowa -dnia schodzi przy komputerze (super).I co ciekawe:wcale nie uważam tego czasu za stracony(a kto tak uważa?)
Basiu
gdy spojrzę ile książek mi zalega nieprzeczytanych to myślę, że ten komputer jest jednak złodziejem czasu. :D Z drugiej strony daje mi możność kontaktu z ludźmi, wymiany myśli itd.

Bez komputera ani rusz, z z nim jak z kulą u nogi!

Henia54
09-02-2009, 13:08
Nie jestem jeszcze na emeryturze! Mam 54 lata i muszę pracować jeszcze conajmniej 6 lat.Ale juz teraz znalazłam coś, co pozwala mi oderwać się od rzeczywistości, od stresu związanego z pracą(pracuje w szpitalu). Od 2 lat projektuję i tworzę bizuterię tzw. hand made.Myślę,że w wielu z nas drzemie ukryta pasja i fakt bycia na emeryturze, może to wyzwolić.Trzeba tylko zajrzeć w swoją duszę, mamy tam wiele niespodzianek.Pozdrawiam cieplutko.Henia

Baśka13
09-02-2009, 14:03
Heniu,ja nawet nie mam czasu w swoją duszę zajrzeć.Pasji i chęci mam tyle,że...ech,szkoda gadać!Szycie,szydełko,druty,rower,auto, spacery, wędrówki,eskapady i działka tuż,tuż...wyliczać dalej?

Baśka13
09-02-2009, 14:14
Babciu Gratko!Książki nie zające-nie uciekną.Komputerek się zawiesi-będziesz miała czas poczytać. A tutaj coś może Ci umknąć.Tu tyle ciekawych rzeczy się dzieje !!!Ja w książkach wyrastałam i rosłam (Mama aż do swojej emerytury pracowała w księgarni),teraz są dla mnie najlepszą kołysanką-przytulanką!Ale,ale,Babciu Gratko,można pogodzić jedno z drugim-przecież książki też można czytać w internecie!!!:D

tadeusz50
09-02-2009, 14:14
Nie jestem jeszcze na emeryturze! Mam 54 lata i muszę pracować jeszcze conajmniej 6 lat.Ale juz teraz znalazłam coś, co pozwala mi oderwać się od rzeczywistości, od stresu związanego z pracą(pracuje w szpitalu). Od 2 lat projektuję i tworzę bizuterię tzw. hand made.Myślę,że w wielu z nas drzemie ukryta pasja i fakt bycia na emeryturze, może to wyzwolić.Trzeba tylko zajrzeć w swoją duszę, mamy tam wiele niespodzianek.Pozdrawiam cieplutko.Henia
Miło mi Cię Heniu powitać w imieniu swoim, bo nie jestem uprawniony do powitań zbiorowych. Cieszę się, że wreszcie odezwałaś się po dość długim milczeniu. Wkrótce mm nadzieję widzieć Cię w wielu miejscach. Pozdrawiam.:D

czarna
18-02-2009, 21:04
Baśko 13.No to mamy dużo wspólnego.Też mam wiele podobnych pasji, zajęć, dużo marzeń.I nie nudzę się w ogóle.
Aby zdrowie było a reszta to pikuś.

Uka
22-02-2009, 21:54
Ja jestem początkującą emerytką! Weszłam na ten wątek,bo chciałam zobaczyć, co też na emeryturze robią inni emeryci.Przeczytałam wszystkie wypowiedzi od 1 do 7 strony.
I stwierdzam,że wszyscy podobnie jak ja są zadowoleni.Tryskają humorem jak tadeusz 50-( kawał świetny, jeszcze nie słyszałam).
Cieszę się,że nie muszę wcześnie wstawać do pracy bo jestem śpiochem.Dużo czytam, chodzę na spacery, umawiam się z koleżankami na kawę. A w wolne dni wypady z mężem za miasto.Działka również,ale w lecie.No i oczywiście internet zajmuje mi dużo czasu.Ale dzięki temu znalazłam Was!!!

Jadzia_G
22-02-2009, 21:58
Witaj Uka u nas myślę że się szybko zadomowisz jest tu kupe fantastycznych ludzi - pozdrawiam

Uka
23-02-2009, 15:33
Dziękuję Jadwiga_G za miłe przywitanie.Na razie błądzę po tych wątkach i nie bardzo mogę się połapać co i gdzie.Ale myślę,że będzie coraz lepiej.....

inulka
05-03-2009, 09:06
Hallo,jestem juz 10 lat na emeryturze i nie nudze sie,odwrotnie,zaczelam wreszcie dbac o zdrowie po "burn out"Sy-zespole wypalenia.Jednego mi jednak brakuje,partnera lub partnerki,ktorzy by dzielili moje przedsiewziecia.I to jest wszystko,poza tym jest milo "nie musiec"

bogda
05-03-2009, 10:04
Witaj Inulka :) zgadzam się z Tobą, że miło jest nie musieć, a robić coś tylko dla przyjemności. Pozdrawiam i życzę miłej zabawy w Klubiku :)

Karo1949
05-03-2009, 13:16
Pozdrawiam wszystkie Emerytki i Emerytów, na emeryturze jest bardzo dobrze :), ja, emerytka to mówię:) . A tak na poważnie, nudzi się tylko ten, kto nie posiada żadnych pasji, hobby, na które nigdy nie miał czasu w swoim życiu produktywnym. Wolny jak wiatr na emeryturze, może rozwijać swoje talenty, zainteresowania i na nowo uczyć się postrzegania świata, jest tak bardzo ciekawy:) . Miłego dnia wszystkim tu zaglądającym, Z.

aannaa235
05-03-2009, 13:22
Ja tez już nic nie muszę od 7 lat.
Chociaz nie powiem od czasu do czasu za tęsknie za tym aby coś musieć.
Pozdrawiam emerytki i emerytów:)

Wodniczka
05-03-2009, 13:23
Krysiu 46... ja tez jestem na emeryturze dwa lata i naprawdę nie mam czasu się nudzić..nie mam działki..ale lubię podróżować,jeżdżąc na takie jednodniowe wycieczki, co niektóre osoby w te wycieczki nie wieżą, a ja sporo już zwiedziłam,fotografować,lubię taniec na parkiecie(szczególnie walca i tango) spotykam się z przyjaciółmi na kawce(piwa nie lubię pić więc odpada mi to zajęcie )rozwiązywać krzyżówki ..czyli ćwiczę szare komórki mózgowe, moją ulubioną pisarką jest Daniele Steel, czy Nora Roberts.
http://img2.vpx.pl/up/20090129/zofia.gif (http://www.vpx.pl/foto,zofia4.html)

Wodniczka
05-03-2009, 13:34
Karo1949 ..zgadzam się w zupełności z Twoją wypowiedzią. Nudzi się ta osoba, która zamknie się w czterech ścianach i nie wychodzi do ludzi. Kochani tak nie można żyć.Prócz tych podróży, które bardzo lubię, fotografowania , to teraz myślę nad tworzeniem prezentacji-slajdów w Programie Power Point..wymaga trochę czasu i weny twórczej..ale lubię wyzwania,a jak czego nie potrafię zrobić to pytam naszych zacnych seniorów. I tak pogłębiam swoje wiadomości. Bo dzieci pracują i nie mam żadnej ściągawki pod ręką .Pozdrawiam Wszystkich milutko i cieplutko, a żę dzisiaj obchodzimy DZIEŃ TEŚCIOWEJ, to wszystkim Teściową życzę dużo zdrowia i grubego portfela .

http://img2.vpx.pl/up/20090305/mloqbi96eevp9fwdfatw4c.jpg (http://www.vpx.pl/foto,oqbi96eevp9fwdfatw4c3.html)

Ania_13
20-05-2009, 13:26
Witajcie,
Ostatnio staram sie czytac tego typu fora i zasiegac informacji dotyczacych wlasnei ludzi na emeryturze. Chciałabym otworzyc Dom, Instytucje ktora zajmowalaby sie organizowaniem czasu wolnego dla takich osob, nie mowie tutaj o graniu w warcaby i gry planszowe, tylko np organizowaniu wycieczek, kursów, spedzeniu czasu na wieczorach filmowych poprostu stworzyc taki Klub Seniora :) Jestem mloda osoba, dlatego chcialabym przyblizyc sobie troche Panstwa oczami co chcielibyscie robic, jak widzielisbyscie taki przybytek :) i jak spedzac czas w towarzystwie innych ludzi, badz sami by dzien byl mily nie dluzacy sie i ciekawy, by nei dopadaly nikogo ponure mysli tylko dlateog ze nei wie co ze soba poczac gdy braknie zajecia. Bylabym bardzo wdzieczna za pare slow i przyblizenie mi Waszego swiata w ktorym mam nadizeje kiedys bede tez ja :) Pozdrawiam
Marcelino,
Mnie też chodzą po głowie różne pomysły dotyczące życia na emeryturze. Też jestem jeszcze w wieku przedemerytalnym. Szukam ludzi o podobnych zainteresowaniach do konsultacji.
Daj zanć jeśli jesteś zainteresowana współpracą. Ania

Jolina
20-05-2009, 15:27
Marcelino
zaciekawił mnie Twój post z racji tematu samego w sobie ,a nie w sensie współpracy.Do współpracy napewno zgłoszą się osoby młodsze,Jedną już masz-Anię 13
Myślę żepomysł jest dobry,ale możliwy do wykonania tyklo w realu i to nje jako jeden klub,bo jesteśmy rozsypani po kraju a nawet świecie.Chyba że masz na myśli,zorganizowanie takiego klubu w swoim mieście.
Nie wiem gdzie mieszkasz piszę tylko na podstawie cytatu ANI 13..Powiem Ci tylko,że ja osobiści bardzo bym chciała mieć taki klub w swoim miescie.
I TAK,w wersji rozszeżonej,,,z małym barkiem ,by usiąść ze znajomymi wypić kawkę ,coś do waki,.By można było by zorganizować jakieś spodkanie np, z racji imienin, urodzin itp
Przy tym,jakieś drugie pomiieszczenie na npjakąś gimnastykę,ćwiczenia oczywiście z instruktorką,z salką internetową na jakieś doszkalania ,kursy.itp. itp.Dużo jest możliwości ,które mogły by być....ale trudniej z ich spełnieniem. W każdym bądż razie maży mi się takie miejsce.
Pozdrawiam i życzę spełnienia zamierzeń , z pożytkiem dla nas seniorów, i miło że ktoś o nas pomyślał= tembardziej że jesteś młodą osobą.W DZISIEJSZYCH CZASACH TO RACZEJ ŻADKI PRZYPADEK.

euzebia
18-01-2019, 07:35
Warto sobie znaleźć jakąś pasję, bez tego faktycznie może być nudno.

Bogumił55
30-01-2019, 08:56
Mnie ostatnio wnuk zainteresował czymś takim jak kryptowaluty. Specjalne internetowe pieniądze i do ich wydobywania niezbędna jest jakaś koparka kryptowalut (http://fintechlab.eu). Czy mógłby mi ktoś coś więcej o tym powiedzieć?

wankabor
04-02-2019, 21:05
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/51109436_2365873593437266_2598248252490907648_n.jp g?_nc_cat=108&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=0fdb99b06690d5c2502a8459ba173103&oe=5CB8718E

Doriska
26-02-2019, 13:07
Ja cieszę się z tego, że mogę pomagać mojej córce. Codziennie widzę się z moimi wnuczkami i jestem szczęśliwa.

KsięgowAnia
23-04-2019, 15:08
Ja jeśli chcę się troszkę poruszać idę z wnukami poskakać :D W ogrodzie stoi super duża trampolina ogrodowa (https://www.springfree.pl/o-nas/trampoliny-ogrodowe) na której spokojnie mieścimy się we 3 <3 Uwielbiam nasze wspólne zabawy.

Kaszkolina
25-04-2019, 09:51
Ja będąc na emryturze założyłam firmę, która produkuje akcesoria reklamowe (https://www.fabrykasmyczy.pl/smycze-reklamowe/), na specjalne zamówienia firm.

California
26-04-2019, 13:00
Mi się ostatnio zamarzyła dezynfekcja (http://cleanpest.pl/uslugi-ddd-dezynfekcja)całej kuchni. :) Dzielnie poodsuwałam wszystkie szafki i działałam cały dzień.

Miodzia
06-05-2019, 12:23
Ja zaczęłam bardzo dbać o mój ogród. Co roku staram się stworzyć niepowtarzalny dywan kwiatowy. W majówkę poprosiłam męża aby zamontował mi w ogrodzie hydrant z wężem (https://www.przeciwpozarowy.com/pl/c/HYDRANTY-WEWNETRZNE/15), dzięki któremu będzie mi prościej podlewać wszystkie moje roślinki.

Elemelka
08-05-2019, 10:31
Kupić działkę i dbać o ogródek :D Najlepszy możliwy sposób na zajęcie czasu. Na działce zawsze jest coś do zrobienia. Np wyczyścić zbiorniki mobilne (https://zbiornikinaolej24.eu/27-zbiorniki-mobilne), w których będzie gromadzona woda deszczowa.

Małpeczka
09-05-2019, 12:20
Według mnie fajnym zajęciem mogłoby być tworzenie jakiegoś rękodzieła. Teraz bardzo popularna jest drewniana skrzynka na wino (https://twojaskrzyneczka.pl/pl/c/Skrzynki-na-wino/17) dawna w prezencie np na ślub, urodziny itd. Myślę, że warto zainteresować się wytwarzaniem takich produktów.

oliku
14-05-2019, 12:26
Jeśli komuś się nudzi na emeryturze, to chyba znaczy, że nie miał nigdy zainteresowań i żył tylko pracą.

Arti
25-05-2019, 23:59
Jeśli komuś się nudzi na emeryturze, to chyba znaczy, że nie miał nigdy zainteresowań i żył tylko pracą.

zawsze można nauczyć się czegoś nowego co zainteresuje, i to coś stanie się pasją...po prostu trzeba próbować.

Carmengurrlo
29-05-2019, 12:45
My z mężem będąc na emeryturze postanowiliśmy założyć firmę cateringową, która będzie dostarcza jedzenie między innymi na bankiety (http://catering24.pl/bankiety/), imprezy firmowe, lub na prywatne zamówienie. Obecnie dobry catering jest bardzo pożądany dlatego nie narzekamy na brak zleceń.

Szkolniakowa
03-06-2019, 13:01
Mój mąż postanowił wrócić do pracy. Zrobił sobie tylko kurs na koparkę. Teraz pracuje w firmie, która relizuje prace wyburzeniowe (http://fulko.net.pl/pl/prace-wyburzeniowe/) jest bardzo zadowolony ze swojej pracy a ja się cieszę, że jest szczęśliwy.

DamianMatusiak
04-06-2019, 09:54
ja mam działkę od wiosny do jesieni spędzam na niej czas. Przy roślinach jest tyle pracy ale i człowiek odpoczywa na powietrzu.

Michałowa59
05-06-2019, 15:00
Fajnym sposobem na spędzenie wolnego czasu są wycieczki rowerowe. Rajdy są jeszcze lepsze. Kupić bagażnik rowerowy przedni (https://dmbike.pl/category/bagazniki-rowerowe) zapakować do niego prowiant i ruszyć w drogę.

Judy
09-07-2019, 16:28
Przepraszam, że nie na temat ale nie wiem gdzie spytać... Muszę wymienić domofon ale nie mam pojęcia na jaki... Macie jakieś sprawdzone zestawy domofonowe (https://gards.pl/) ???

Baisa
14-08-2019, 07:36
W tym wieku szczególnie ważna jest aktywnosć fizyczna. Czasami dobrze zastanowić sie nad domową silownia. Zorganizowanie takiego pomieszczenia nie jest wcale takie trudne.
Sprzętu polecam szukać tutaj:
https://trainingshowroom.com

Plusy to na pewno :
Nie musisz czekać w kolejce, aż zwolni się sprzęt na którym chcesz poćwiczyć, lub szybko zmieniać plan treningowy na dany dzień z powodu długiej kolejki do potrzebnego Ci sprzętu,
Masz pełną prywatność podczas wykonywania ćwiczeń (ewentualnie widza Cię najbliżsi, którym dajesz przykład i motywujesz do działania).
Sam/-a decydujesz jak ta siłownia będzie rozlokowana i gdzie lepiej będzie Ci się ćwiczyć. Tworzysz własną komfortową przestrzeń.

oliku
09-10-2019, 13:59
Najważniejsze to znaleźć sobie angażujące zajęcie.