PDA

View Full Version : Czy wstydzicie się swojego wieku?


Ewunia
21-01-2007, 22:01
No właśnie - jak to jest? Komu się bez problemu przyznajecie do coraz wyższej cyferki na początku? Komu nie mówicie?

Ja jeszcze 15 lat temu odejmowałam sobie kilka lat zawsze jak ktoś mnie pytał. A do dzisiaj została mi niechęć do podawania wieku - mówię "tyle na ile wyglądam", "tyle na ile się czuję" albo "za dużo" i inne eufemizmy?

A jak jest u was Panie i Panowie?

Pozdrawiam

Ewa :)

Biedronka
21-01-2007, 22:45
Ja się nie przyznaję, bo i tak mi nikt nie wierzy (no i dobrze :) )
Od młodości tak miałam, że wyglądałam na dużo mniej i tak mi zostało, z czego się bardzo cieszę. Jak nie muszę to nie podaję wieku.
http://img234.imageshack.us/img234/1059/5dc83eb5341c2aa95tt.gif (http://imageshack.us)

jolita
21-01-2007, 23:17
Ja miałam problem nielada, bo przez cały okres nauki począwszy od przedszkola byłam najmłodsza, potem w czasie zatrudnienia też dosyć długo zwłaszcza, że rozpoczęłam pracę mając 17 lat i nagle....stałam się prawie najstarsza...Z wyglądem u mnie nie najlepiej, ale pogoda ducha równoważy ten mankament. Do wieku zawsze chętnie przyznawałam się, ale powiem szczerze, że trochę mi przykro gdy t.zw."kanary" nie żądają ode mnie okazania biletu.http://img255.imageshack.us/img255/6192/dolaurki104st.jpg (http://imageshack.us)

Nika
22-01-2007, 13:03
Nie mam problemu ze szczerością w tej materii, to zbedna kokieteria.Rzeczywistość trzeba po prostu zaakceptowac z pogodą ducha.A i tak najwazniejsze jest zdróko kochane a nie wiek.Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

FeliksG
22-01-2007, 14:06
Nie, zdecydowanie nie!!! To prowadzi do śmieszności. Znam takie osoby, które kasują bilet w tramwaju czy autobusie choć mają prawo do bezpłatnej jazdy. Myślę że ukrywanie wieku bądź odejmowanie sobie lat to prosta droga do stresu. przypomina to walkę z faktami. Tylko w polityce, jeśli fakty mówią inaczej to tym gorzej dla faktów.

urszula-kol
22-01-2007, 17:37
Ja też znam osoby /kobiety/,które wszystko robią,żeby nie zdradzić swojego wieku i kasują bilety, chociaż nie muszą.
Zacytuję Marię Czubaszek:"w życiu każdej kobiety przychodzi taki moment,w którym powinna zdecydować ile ma lat i tego się trzymać".
Ja jak nie muszę,to nie ujawniam wieku,bo spotkałam się z takimi zdarzeniami,że wzięto mnie za młodszą i to dużo niż jestem w rzeczywistości. Ale w tramwaju młodzi ustępują mi miejsca, co mi trochę daje do myślenia.

stanjek
22-01-2007, 19:04
Nie mam problemu ze szczerością w tej materii, to zbedna kokieteria.Rzeczywistość trzeba po prostu zaakceptowac z pogodą ducha.A i tak najwazniejsze jest zdróko kochane a nie wiek.Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Całkowicie się z Tobą zgadzam.Trzeba być w tej materii samokrytycznym.Prosty przykład który często się zdarza w pracy.Przychodzi po roku na emeryturze w odwiedziny koleżanka lub kolega wszyscy w koło poklepują-Jola jak Ty świetnie wyglądasz,a Ty Kaziu samo zdrowie itp.
Po wyjściu gości słychać -ale się zestarzała,a Kaziu to chyba chory.....Czy nie spotkaliście z taką sytuacją ?
Pozdrawiam.

tar-ninka
22-01-2007, 19:56
Ja sie swojego wieku nie wstydzę ale i ukryć bym go tez nie mogła ,bo wyglądam na tyle ile mam . Nie szaleję żeby wyglądać jak najmłodzięj.Nie podoba mi sie tez gdy niektóre panie na siłę usiłują zatrzymac młodość ,czasami przynosi to skutek wręcz odwrotny. Oburza mnie jednak gdy czsami mozna znależć w prasie notkę.. "samochód potrącił 60-letnią staruszkę" Jaka staruszka ? ja mam trochę więcej i wcale nie czuję się staruszką. ......i właśnie że podobają mi się słowa piosenki "Już szron na głowie już nie to zdrowie ,a w sercu ciągle maj " A co?

Nika
23-01-2007, 15:15
Nieco żenuje mnie widok dojrzałego faceta z fatalnie ufarbowanymi włosami,co ma go odmłodzić, a w rzeczywistości naraża na śmieszność.To samo dotyczy krzykliwego/ i częśto nierównego /makijażu na pomarszczonej buzi kobiety,która dość dawno skończyła 20 lat...Zadbanie,elegancja, umiar tak!Ale nie róbmy z siebie widowiska.

luba
24-01-2007, 11:53
Czas tyka nas ,to Sztautynger i jego fraszka.Nie da się ukryć starzejemy się.
a wiek ? no cóż są takie dni gdy czuję sie barrrdzo młodo a są i takie kiedy wydaje mi sie ,że mój czas minął a brzemię lat przygniata tak ,ze czas byłoby odejść.Na szczęście tych jest zdecydowanie mniej.Benjamin Franklin powiedział ,że nie starzeje się ten kto nie ma na to czasu.To prawda tyle ,że nam czasu jakoś na wszystko starcza a nawet troszeczkę zostaje kiedy np.źle śpimy .No i czym go wtedy zapełnić ?

Dzidka
24-01-2007, 14:55
Mówisz, że nie wstydzisz się swojego wieku, ale w Twoim publicznym profilu brak informacji w tej materii.I co z prawdomównością?

wuere'le
24-01-2007, 16:39
Prawie same baby tu. Oczywiście, że nie wstydzę się swojego wieku, tym bardziej, że nikt mnie nie kojarzy z latami, które mam.

Marania
24-01-2007, 18:59
Nigdy nie miałam problemów z cyferkami. Myślę, że każdy wiek ma swoje prawa. Co inne nas cieszy, kiedy mamy 20 lat, na coś innego zwracamy uwagę mając 40 lat i powinniśmy cieszyć się z tego co nam dane w naszym wieku, czyli 50 z + ( mniejszym lub większym). Poza tym wydaje mi się, że nie ma co robić wielkiej tajemnicy z naszych lat, na wiek trzeba sobie zasłużyć, dbajmy o siebie i tyle. Od zawsze wygląd kobiety w wieku nastolatki różnił sie od wyglądu kobiety dojrzałej i żadne zabiegi nie pomogą, to tylko złudny efekt na chwilkę, a ukrywanie wieku, samo w sobie stanowi już duży znak zapytania. W naszym pięknym i dojrzałym wieku powinnyśmy bardziej zwracać uwagę na zmiany pogody, niż na upływający czas. Pozdrawiam ciepło - nowicjuszka w "seniorach".

tar-ninka
24-01-2007, 19:35
http://img166.imageshack.us/img166/9231/1086og.gif (http://imageshack.us)
Marania witamy Cię serdecznie i zapraszamy na herbatkę.

Marania
24-01-2007, 20:50
Miło mi bardzo, że ktoś mnie zaprosił na herbatkę, serdeczne dzięki tar-ninka, wypijmy ją razem, idę parzyć, mam nadzieję, że będzie tak samo dobra jak Twoja.:)


Potrzeba chwili, żeby kogoś zauważyć, a czasem całego życia, żeby zapomnieć....

baburka
24-01-2007, 21:28
Nie mam problemu ze szczerością w tej materii, to zbedna kokieteria.
Ja podaję swój wiek wszem i wobec, podobnie czyni moja mama i to jest najczystszej wody kokieteria. Oczywiście nie zachowujemy się tak w każdej sytuacji, lecz tylko czasami:confused:

baburka
24-01-2007, 21:56
Co inne nas cieszy, kiedy mamy 20 lat, na coś innego zwracamy uwagę mając 40 lat i powinniśmy cieszyć się z tego co nam dane w naszym wieku, czyli 50 z + ( mniejszym lub większym).
Nie bardzo mogę się z Tobą zgodzić. Sądzę, że ciągle cieszy nas dokładnie to samo, tylko wstyd się do tego przyznać nawet przed sobą. Spełnianie wymogów stawianych osobom w pewnym wieku pochłania wiele energii, jest męczące, a efekty na ogół do bani.
Od zawsze wygląd kobiety w wieku nastolatki różnił sie od wyglądu kobiety dojrzałej i żadne zabiegi nie pomogą
Racja! Krzyczmy wielkim głosem, że mamy prawo być stare.
W naszym pięknym i dojrzałym wieku powinnyśmy bardziej zwracać uwagę na zmiany pogody, niż na upływający czas.
Dyskusyjne, czy nasz wiek jest piękny. Mnie bardziej cieszyły lata pełnej sprawności intelektulnej i fizycznej. Niestety, trzeba zaakceptować strzykanie w stawach i dziurawą pamięć.

Nika
25-01-2007, 12:26
Gdy żle śpię, a właściwie nie śpię/ głównie z powodu wrażliwości na zmiany pogody/,piszę listy do przyjaciół, gdyż mimo sympatii dla nowinek technicznych,wolę tradycyjne formy komunikacji. Cisza panująca w domu sprzyja dzieleniu się refleksjami na różne tematy.

araukaria
25-01-2007, 16:58
Prawie same baby tu. Oczywiście, że nie wstydzę się swojego wieku, tym bardziej, że nikt mnie nie kojarzy z latami, które mam.
A cóż w tym złego, że Panie seniorki są zainteresowane ....bardziej niż Panowie... spędzaniem czasu na forumowych pogaduszkach:confused: A tak na marginesie.... ciesz się aparycją młodzieńca.:D

Marania
25-01-2007, 22:46
Mam ochotę podyskutować z barburką, na temat naszego wieku. Trochę się ze mną nie zgadzasz, ale trudno jest podejmować spory o wiek , kiedy nie wiadomo nic o drugiej osobie, barburko taisz wszelkie dane o sobie. Taka Twoja wola, ale daj mi cieszyć się właśnie tym pięknym czasem, luzu, odpoczynku, bez budzika, z możliwością wybierania obowiązków. To, że w kościach strzyka to tak być już musi, a intelektualne braki można zauważyć nie tylko w naszych głowach, znam młodszych zupełnie bez intelektu. Cieszę się, że mogę budzić się rano, z radością rozpoczynać dzień i mieć nadzieję, że potrwa to jeszcze parę lat. Postaraj się czerpać radość z życia nie oglądając się za siebie , tamten czas minął i już nie wróci, należy łapać małe chwile szczęścia, bo to całe nasze życie. Życzmy sobie dobrego zdrowia.

jolita
26-01-2007, 00:40
Podpisuję się dwiema rękami pod Twoją opinią. Oprócz wymienionych przez Ciebie zalet naszego "słodkiego życia" współczuję obecnym "produktywnym" udziału w t.zw. wyścigu szczurów, stałej - jak mnie się wydaje - niepewności o jutro...Nam nawet złudzeń nikt nie jest w stanie zabrać, bo ich nie mamy...http://img407.imageshack.us/img407/215/senior178db.gif (http://imageshack.us)

baburka
26-01-2007, 09:05
Dzięki Ci, Admin!
Nie wiedziałam, że poradzę sobie z kilkoma cytatami w jednym poście. Nie będę się zasłaniać podeszłym wiekiem, od szczeniaka konsekwentnie nie radzę sobie z elektryczno-elektroniczno-mechaniczną sferą życia. Może kiedyś...
Michnik patronem moim.

baburka
26-01-2007, 09:08
A ja na starość doszłam do tego, że brzydzi mnie mnie długopis i pióro. Naturalnym sposobem pisania stało się stukanie w klawiaturę.

baburka
26-01-2007, 09:10
Panów w naszym wieku już ostro kosi. Moje roczniki już weszły w deficyt facetów.

baburka
26-01-2007, 09:15
złudzeń nikt nie jest w stanie zabrać, bo ich nie mamy...http://img407.imageshack.us/img407/215/senior178db.gif (http://imageshack.us)
Ciągle mam ich nieprzebrane zasoby. Życie ze złudzeniami może nie jest łatwe, ale za to wolne od nudy i rutyny. Pozbawiano mnie złudzeń już tyle razy i na tyle sposobów z jednym skutkiem - zawsze wracalam na swoje niepraktyczne, acz upatrzone z góry pozycje. :)

baburka
26-01-2007, 09:22
[QUOTE=Marania] barburko taisz wszelkie dane o sobie. Taka Twoja wola [QUOTE]
Bardziej gołej osoby ode mnie trudno by szukać w necie. Późno odkryłam wątek: Poznajmy się. Niewątpliwie wpiszę tam poświęconą mojej osobie notę biograficzną. Muszę mieć więcej czasu, aby ją odpowiednio sformułować (wycyzelować). :) :) :)

jolita
26-01-2007, 09:46
Ciągle mam ich nieprzebrane zasoby. Życie ze złudzeniami może nie jest łatwe, ale za to wolne od nudy i rutyny. Pozbawiano mnie złudzeń już tyle razy i na tyle sposobów z jednym skutkiem - zawsze wracalam na swoje niepraktyczne, acz upatrzone z góry pozycje. :)
Ja zadawalam się posiadaniem marzeń i radości życia. Za złudzeniami nie tęsknię. Przepraszam za "skręcenie wątkiem" na boczne tory...

baburka
26-01-2007, 13:22
Gdy żle śpię,piszę listy do przyjaciół, gdyż mimo sympatii dla nowinek technicznych,wolę tradycyjne formy komunikacji. Cisza panująca w domu sprzyja dzieleniu się refleksjami na różne tematy.
Może założyłabyś wątek na temat bezsenności? Ciekawe, co ludzie wyprawiają po nocach i jak się czują za dnia.

baburka
26-01-2007, 13:26
Ja za to nie nie posiadam marzeń, a póki życia póty radości. Jakoś się człowiek przmęczy.

baburka
26-01-2007, 13:27
To do Ciebie, Jolitko! Przepraszam za formę.

emka46
26-01-2007, 19:15
Baburka. Podstawowe dane możesz podać w profilu.A reszta potem?? Basia

baburka
26-01-2007, 21:51
Coś tam o sobie wpisałam już w " Powitaniach".

baburka
26-01-2007, 22:00
Ta czerwona gęba przed tytułem znalazła się w sposób całkowicie przypadkowy.

Włodzimierz
27-01-2007, 10:40
wieku się nie da ukryć czas przemija.

Eufrozyna
05-02-2007, 21:53
Genetyka jest dla mnie łaskawa, tak jak Biedronka nie muszę ukrywać swego wieku, bo jak babka i mama wyglądam dużo młodziej niż mówi metryka. Myślę, że wiek siedzi w głowie i tak naprawdę mamy tyle lat na ile się czujemy, jakie mamy marzenia, ile radości no i jakie zdrowie. Los łaskaw, że jeszcze mi się wiele chce zobaczyć, przeczytać i przeżyć. Tak więc nie, nie wstydzę się swojego wieku.:D

aleksa5
06-02-2007, 02:36
Nie starzeje się ten, kto nie ma na to czasu.-Benjamin Franklin .Jest to motto naszego UTW. "Nic szybciej nie postarza człowieka niż częste myślenie o tym, że się starzeje.".
Po czterdziestce zaczyna się starość młodych, a po pięćdziesiątce młodość starych.( Wiktor Hugo). Ja mimo mojego wieku czuję się młodo i nie wstydzę się swego wieku.

Dzidka
06-02-2007, 07:31
Wiek do samopoczucia nie ma nic z sobą wspólnego z sobą. Czuję się czasami jak nastolatka, śmieję się i cieszę z "byle czego",póki nie spojrzę w lusterko /mam takie powiększające/.Wtedy trochę poważnieję, bo tak/ wg powszechnej opinii/ wypada. Całe szczęście, że zaraz o tym zapominam.

qrystyna216
06-02-2007, 23:45
A ja tam nigdy nie czailam sie ze swoim wiekiem.Mam wspaniale corki, drugiego, tego lepszego meza, przystojnego ziecia i cudowna wnusie. Tylko zdrowia troszke ubywa, ale aby do lata, a na dzialce bede zdrowiutka.
Pozdrawiam.

Nika
07-02-2007, 13:57
Ważne ,by młodym być " w środku", a nasza zewnętrzna powłoka musi zgodnie z prawami natury ulegać pewnej deformacji.Trzeba to z godnością zaakceptować,no i o nią zadbać, by schludnie, apetycznie wyglądała.

Basia.
07-02-2007, 17:09
Ważne ,by młodym być " w środku", a nasza zewnętrzna powłoka musi zgodnie z prawami natury ulegać pewnej deformacji.Trzeba to z godnością zaakceptować,no i o nią zadbać, by schludnie, apetycznie wyglądała.
Racja, ja nigdy nie ukrywałam swojego wieku. Dla mnie kobiety, które "na siłę" się odmładzają ukrywając swój wiek co często ma się nijak do rzeczywistości są śmieszne.

Basinek
07-02-2007, 18:35
Ja też nie kryję się z tym, że sześćdziesiątka już za mną. Jestem w miarę szczupła, więc cieszą mnie zdziwione spojrzenia i pytanie: "naprawdę?". Zresztą trudno udawać młodszą, jak się ma synów 40-letnich i wnuczkę 20-letnią prawda? I jestem z nich bardzo dumna! Uważam też, że każdy wiek ma swój urok. Nigdy nie oglądam się za siebie, cieszę się tym, co mam, i jest ok

qrystyna216
07-02-2007, 21:58
Basinek, i oto chodzi. Trudno wygladac na "dwudziestke" gdy sie ma dorosle dzieci i wnuki. Ja co prawda naleze do tych puszystych, ale dobrze sie z tym czuje, lubie gotowac i dobrze zjesc, a co tam - grunt to zdrowie i dobre samopoczucie :)

emkaa
07-02-2007, 22:14
:) :) Krysiu czy216 to jest 21 czerwiec ,Twoje urodziny,

krakuska46
08-02-2007, 16:46
W życiu każdego człowieka jest naznaczony czas: na dzieciństwo, młode lata, no i wiek dojrzały, z czym musimy się godzić. Jak to przyjmiemy zależy od nas samych. Ale nieważne ile kto ma lat, ale ważne jak się kto czuje i jakim jest człowiekiem. Dobroć, uśmiech na codzień, życzliwość. Te cechy wzbudzają szacunek dla nas od młodszego pokolenia.

ziut
08-02-2007, 17:31
Ja mam 63l i nie wstydzie się tego,

Ala-ma-50
14-02-2007, 18:55
Śmiać mi się chce jak patrzę w lustro, nie - żebym wyglądała jak straszydło,ale patrzę i nie mogę sie nadziwic... jak czas jest dla nas bezlitosny. Mam 50 lat i zapewniam Was , że wyglądam na tyle i co gorsza nie mam zamiaru tego zmieniać.
Dlatego tylko, że to nic nie da, bo czasu nie wyprzedzisz ...tak czy tak dopadnie cię, a jak ktoś mnie zapewnia- ....Och.! ....nie wygląda pani ...to wiem tylko tyle, że jest bardzo uprzejmy.... wiem ...bo nie raz sama tak mówiłam, tylko po to, aby sprawić komuś przyjemność.
No więc patrzę w to lustro i widzę,....tu coś zwisa..tam się marszczy...włosy zaczynają rosnąć zupełnie nie tam gdzie powinny....tragedia.... niestety moja zasługa w tym przemijaniu jest żadna....no to sie nie wstydzę...bo i nie ma czego.
Pozdrawiam gorąco wszystkich.

Eufrozyna
14-02-2007, 20:05
I co z tego Ala-ma, ważne, że masz poczucie humoru. Mnie nie martwią zmarszczki, naprawdę przeszkadzać mi zaczyna ograniczona sprawność fizyczna.

elkarak
14-02-2007, 20:18
NIe wstydzę się swego wieku choć jestem emerytką wcześniejszą. Staram się ubierać odpowiednio do wieku (czyli żadne mini) Przez całe życie tak naprawde uwielbiałam ubierać się w kostiumy, najlepiej wyglądam ,najlepiej w tym się czuję iw takich strojach czuję się wbrew wszystkiemu młodziej bo muszę chodzić prosto.

Ala-ma-50
14-02-2007, 20:51
Kochana Eufrozynko!
Nie martw się,bo jak to mówią doświadczeni.."jak przekroczysz czterdziestkę i nic cię nie boli, to znaczy, że nie żyjesz..."Więc ciesz się, że całe życie przed Tobą..a że troszkę ograniczone??...broń Boże nie chodzi mi o sferę psyche tylko o to nieżyczliwe nam... młodym duchem ....ciało...ciałeczko ...cielsko???...a niech je cholera...
Pozdrawiam cieplutko...bo to zawsze milej jak gorąco.

destiny
14-02-2007, 20:53
Nie będę oryginalna ani zakłamana.
Nie podaje wieku, jeśli nie muszę tego robić.
Jestem przerażona swoimi latami :( Czas biegnie za szybko !
Do niedawna przebywałam w środowisku młodych ludzi, co dobrze wpływało na moje samopoczucie.
Prawdopodobnie nie wyglądam na swoje lata (opinia innych), ale sama świadomość upływającego czasu źle na mnie wpływa. Do tego choroby z którymi sie borykam :(
Staram sie być pogodna i wesoła, ale czy to jest panaceum ?
Life is brutal !

Ala-ma-50
14-02-2007, 21:09
Pogodna i wesoła?....ależ to połowa sukcesu, może i nie panaceum,ale nie martw sie ...tego, nikt nie posiada.
Warto sie cieszyc tym co mamy...co jeszcze mamy....bo grom wie na jak długo nam to darowano.
Ale moja droga w jednym się mylisz ...life is beautiful.
Pogody ducha i uśmiechu na codzień

destiny
14-02-2007, 21:23
Warto sie cieszyc tym co mamy...co jeszcze mamy....bo grom wie na jak długo nam to darowano.
Alu, ja wiem ,że życie jest piekne !!!
Tylko boję się, że nie zdążę, nie zdąże, nie zdąże...
Tyle jeszcze mam w planach...eh...
Ktoś kiedyś powiedział, że powinnyśmy żyć tak, jakby każdy dzień miał być naszym ostatnim...nie żałować sobie niczego.
W naszym wieku chyba mamy do tego prawo ?
Pozdrawiam cieplutko :)

Lila
14-02-2007, 23:12
Desti...zdążysz ,nie martw się.Jesteś kobietą z dużym parciem do przodu.Wyglądasz i czujesz się młodo.Zwiedzasz świat ..i tak ma być.
Z chęcią bym się z Tobą gdzieś wybrała.Dobry Pan Bóg,bo poznałam Cię niedawno,a wydaje mi się ,że znam Cię 100 lat...jeszcze w poprzednim wcieleniu.
A co do lat ?
Nie ukrywam,bo i po co ?
Nigdzie nie podawałam w żadnym profilu,bo jestem internetowo nadal nie gramotna..
Ale 30 lipca kończę 60 lat...o Jesssuuu,kiedy to minęło ?

Czyli kopa ? Czas dla chłopa !!
Oczywiście mam na myśli swojego ,ostatnio mocno zaniedbanego przeze mnie,z którym przeżyłam lat 40..
Cholercia...
Jak to przeleciało ? A ja jeszcze pracuję.Na pół gwizdka,ale zawsze.

Pozdrawiam - Lila

Ala-ma-50
15-02-2007, 11:53
Kochana Destiny!
Nie martw się ..bo napewno zdążysz zrobić to wszystko ...co Ci było dane do zrobienia na tym świecie.
Może się mylę, ale myślę, że ktoś tam z góry nam w tym pomoże.
Trzymam kciuki.

qrystyna216
15-02-2007, 14:49
Póżno, ale odpowiadam tak

http://img58.imageshack.us/img58/6515/3353201choro200028ctgs6.gif (http://imageshack.us)
a to moj znak zodiaku

Nika
16-02-2007, 10:53
Pasja działania, optymizm i wewnętrzna potrzeba bycia potrzebnym blizniemu na pewno przedłuża nam zycie.

lorison
16-02-2007, 18:48
Witam wszystkich, za dużo powiedziane. Witam wszystkie
panie.Przejrzałem posty.Prawie same panie.Miałem przez moment opory czy wypada żebym zabierał głos na takim forum.
Na pytanie czy wstydzę się swojego wieku( świeży pełnoprawny emeryt) odpowiadam "nie".
Na pytanie czy przykro ci, że jesteś już w takim wieku
odpowiadam" tak".Wypada bowiem zachowywać się stosownie do swojego wieku( by się nie ośmieszać),
trzeba uważać co i ile się je bo może zaszkodzić, należy zachować umiar w korzystaniu z używek , bo również szkodzą bardziej niż kiedyś.No i przyjaciele i znajomi.
Gdzie te spotkania z tańcami, z dużą ilością humoru.
Szkoda.
Niestety zdaję sobie również sprawę z tego ,że w opinii
ludzi młodych należę już do staruszków .Jak określiła jedna z reporterek dziennika poznańskiego .Cytuję "60 letnia staruszka złamała nogę wysiadając z tramwaju"(autentyczne).
Jednocześnie cieszę się również, że w niezłej formie dożyłem takiego wieku.Cieszę się wnukami, które rozpieszczam.Pasjonuję się komputerem i internetem.
Kontynuuję 40 letnie hobby nagrywania muzyki.
No i jeszcze pół etatu a tam towarzystwo ludzi młodych.
Czuję się zażenowany, gdy któraś z pań szanując mój wiek zdąży mi pierwsza powiedzieć "dzień dobry".
I jeszcze działka.Ale to latem.
Tak to wygląda.Byle Pan Bóg dał zdrowie.
Jeszcze raz wszystkich pozdrawiam.Być może jeszcze wpadnę tutaj.Do widzenia?.Nie.Do usłyszenia?Nie.
Do wirtualnego spotkania w klubie.

bogda
16-02-2007, 19:44
Witam wszystkich :)

Desti... skąd u Ciebie taki pesymizm?
Jesteś osobą tryskającą werwą i humorem, przyjażnie nastawiona do ludzi i świata.
A to co dajesz innym... ciepło, uśmiech, wsparcie ....jest Ci
oddane, widać to na wątkach (tego forum).
Każdemu coś tam dolega, jak to w naszym wieku, ale nie jest żle...

Ja też w tym roku kończę 60-kę, troche mnie to przeraża,
bo powinnam wyglądać jak stateczna matrona i tak się
zachowywać, ale ponieważ też pracuję na pół gwizdka i to
w większości z młodzieżą, nieraz odstaję od standartów.
Ale mi z tym dobrze.... haha
Lorison pisał o dawnych tańcach z humorem... a cóż nam w tym dziś przeszkadza.
Jeżeli jesteśmy sprawni ruchowo... to tylko na balety...:)))

Eufrozyna
16-02-2007, 20:35
Hej Bogda, kto powiedział, że 60-latka ma wyglądać jak matrona? Mam 65 i ani nie wyglądam, ani się nie zachowuję. Odstawaj od standardów, bądź sobą, widać jesteś inna niż matrony.

bogda
16-02-2007, 22:23
Eufrozyna - podniosłaś mnie na duchu, bo już myślałam, że
ze mną coś nie tak... jakaś głupawka mnie opanowała czy coś...

Nieważne ile mamy lat, ważne na ile się czujemy....prawda?
Ale bez przesady, trochę umiaru wskazane... tak myślę...
Pozdrawiam :)

Lila
16-02-2007, 23:13
Bogda,Tyś mi rówieśnica...
A ja głupawkę mam niejako chronicznie.:)..czy cuś ?
Ciekawe,skąd nam się to bierze ? I mamy tu koleżankę ,która nadała sobie nick bardzo poważny / Eufrozyna /.Ale mnie on się kojarzy z afrodyzjakiem..i słusznie,boć my nie matrony ..i już...

Eufrozyna
17-02-2007, 16:43
Och dziewczyny, nick nie jest poważny, to imię mojej fretki - Eufrozyny, dla przyjaciół Fruzi, ona nie jest poważna ani trochę. Bardzo się cieszę z Waszego towarzystwa moje Wy nieodpowiedzialne, opanowane głupawką, straszne:D :D kobity w niezgodzie z metryką. Buziaczki.

Eufrozyna
17-02-2007, 16:45
Nie odniosłam się do afrodyzjaka, no, no zbereźnica jedna.

Basia.
13-04-2007, 23:24
Alu, ja wiem ,że życie jest piekne !!!
Tylko boję się, że nie zdążę, nie zdąże, nie zdąże...
Tyle jeszcze mam w planach...eh...
Ktoś kiedyś powiedział, że powinnyśmy żyć tak, jakby każdy dzień miał być naszym ostatnim...nie żałować sobie niczego.
W naszym wieku chyba mamy do tego prawo ?
Pozdrawiam cieplutko :)
Zdążysz, zdążysz wyrobisz się ze swoimi planami. W listopadzie kończę 60 lat /nigdy nie przypuszczałam, że dożyję takiej hańby/. Jestem chora jak diabli chociaż tego nie widać /operacja kręgosłupa usunięte 2 dyski, na dzień dzisiejszy 3 dyskopatie, rak, tętniak w sercu między przedsionkami, niedomykające się zastawki: mistralna i trójdzielna/, jestem bardzo sprawna fizycznie, prowadzę normalny tryb życia, co tydzień latam jak małpa po drabinie żeby powycierać meble z kurzu na górze, w czwartek przed świętami pomalowałam w czynie społecznym korytarz na moim piętrze i urządziłam "ogromny kącik zieleni"/chyba 30 donniczek/ zużyłam na niego 90 l ziemi. Mam jeszcze bardzo dużo planów i zdążę je zrealizować na 1000%. Więc nie mów kochana Desti, że sie boisz że nie zdążysz. Zdążysz, inna opcja nie istnieje, zdążysz!!!!!!!!!!!!!!!

destiny
14-04-2007, 00:19
Cieszę sie, że masz takie podejście do życia.
Przyznam się, że często myślę, iż swoje życie nie wykorzystałam jak należy. Po prostu nie umiałam tego zrobić.
Teraz, kiedy mam więcej czasu i analizuję je, chciałabym choć w części nadrobić stracony czas i choć w części zmienić te swoje życie :mad:
A tu jakoś ten czas ucieka, coraz szybciej i szybciej...
Podoba mi się Twoje stwierdzenie, że inna opcja nie istnieje.
Chciałabym w to wierzyć, ale należę do ludzi którzy wszystko rozkładają na czynniki pierwsze i analizuja, gryzą się...jednym słowem taki pesymistyczny typ ze mnie , co to udaje optymistę... na publicznym forum.
Basieńko, życze dużo zdrowia i poczucia humoru (masz je, masz :D )

Wilhelmina
14-04-2007, 08:07
Nie mogę się oprzeć, żeby nie zacytować fragmentu Księgi Koheleta;
Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia
i czas wyrywania tego co zasadzono,
czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
czas rzucania kamieni
i czas ich zbierania,
czas pieszczot
i czas wstrzymywania się od nich,
czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.

Każdy z nas ma jeszcze czas.Dopóki żyjemy, dopóki chcemy coś robić. A jak ten czas spożytkujemy? To już indywidualna sprawa.Wydaje mi się, że każda i każdy z nas jest inny i to co dla jednych jest ważne i piękne, drugiemu jest niepotrzebne, czasem śmieszne.Poprostu żyjmy w zgodzie z sobą, realizując, a przynajmniej próbując realizować swoje marzenia.

BUNIA
14-04-2007, 08:23
o przemijaniu i pedzacym czasie najczesciej mysle posrod bezsennych nocy - zal ze tak szybko u,plywaja godziny i dlatego tez staram sie je wypelnic tak abym nie miala do siebie pretensji ani nikt do mnie.A ze nie znamy dnia ani godziny zyje .zgodnie z ogolnie przyjetymi zasadami i wlasnym sumieniem..,

Nika
14-04-2007, 08:26
871po tak ciężkiej,nieprzespanej nocy /a jednak wieczorem pech dotarł do mnie/spowodowanej duzym stresem/ młodemu znów odbija/ czuję się jak stara,zgarbiona,brzydka starucha....czyżby chandra?

an_inna
14-04-2007, 08:29
To nas jest już dwie - ja spróbuję tę noc odespać, ale ptaszki tak śpiewają, że nie wiem czy się uda.

Kundzia
14-04-2007, 09:40
A czego sie tu wstydzic-czy to nasza wina ze mamy tyle lat ile mamy!Wstydzic to mozemy sie jedynie tego co zrobimy zle i to tylko wtedy, gdy robimy to swiadomie ale wieku?czy to od nas zalezy-nie i to jest najwazniejsze.Mam 50 lat wygladam jak wygladam,wszystko co przezylam w jakis sposob odbija sie na wygladzie,choroby, stresy,wlasne zaniedbania.Wedlug mnie chodzi o to by starzec sie z klasa i godnoscia,a optymizm ujmuje nam lat.Mamy tyle na ile sie czyjemy.jak juz pisali inni forumowicze kazdy wiek niesie ze soba przywileje i ograniczenia-i z tym trzeba sie pogodzic.
To bardziej niz ja obuzaja sie moje dzieci-gdy jestem z najmlodsza corka na zakupach-nieraz slysze gdy odmowie cos kupic-ale ta babcia niedobra,nie kupi wnusi-a gdy uslyszy ze to mama -zaraz komentarz -taka stara a ma takie male dziecko.Musialabym chyba siedziec w domu i nigdzie nie wychodzic jak bym chciala na to zwracac uwage.
Pisal tu ktos-gdzie te zabawy z dawnych lat-trzeba je sobie zorganizowac.U nas w pracy organizuje sie takie,przychodzimy calymi rodzinami,sa ogniska,gry i zabawy jak za dawnych lat,spiewy i tance,bawimy sie i my i nasze dzieci,wielu wnuki/srednia wieku u nas to 50/.Z kazda taka impreza jest nas wiecej a mlodsi mowia -wy to umiecie sie bawic!
Zycze wszystkim optymizmu!
A do tar-ninki i destiny-gdzie wy wygladacie na swoj wiek???????????????

krise1
14-04-2007, 10:08
A dlaczego mam sie wstydzic swojego wieku? To jest nie uniknione, kazdego to czeka, od tego sie nikt nie wywinie. Starosc tez ma swoj urok i swoje zalety.

Basia.
14-04-2007, 12:02
Cieszę sie, że masz takie podejście do życia.
Przyznam się, że często myślę, iż swoje życie nie wykorzystałam jak należy. Po prostu nie umiałam tego zrobić.
Teraz, kiedy mam więcej czasu i analizuję je, chciałabym choć w części nadrobić stracony czas i choć w części zmienić te swoje życie :mad:
A tu jakoś ten czas ucieka, coraz szybciej i szybciej...
Podoba mi się Twoje stwierdzenie, że inna opcja nie istnieje.
Chciałabym w to wierzyć, ale należę do ludzi którzy wszystko rozkładają na czynniki pierwsze i analizuja, gryzą się...jednym słowem taki pesymistyczny typ ze mnie , co to udaje optymistę... na publicznym forum.
Basieńko, życze dużo zdrowia i poczucia humoru (masz je, masz :D )
Basiu, na pewno wykorzystałaś i wykorzystujesz swoje życie jak należy, powtarzam jeszcze raz: INNA OPCJA NIE ISTNIEJE!!!!!!!!!!!!! Jest wiosna, z każdym dniem jest coraz piękniej uśmiechnij się i pędź przed siebie. Pozdrawiam cieplutko.

Basia.
14-04-2007, 12:06
871po tak ciężkiej,nieprzespanej nocy /a jednak wieczorem pech dotarł do mnie/spowodowanej duzym stresem/ młodemu znów odbija/ czuję się jak stara,zgarbiona,brzydka starucha....czyżby chandra?
Nikusiu, coś ty? Każdemu nieraz odbija a potem przechodzi, jesteś młoda, prosta i piękna!!!!!!!! Zapamiętaj: MŁODA, PROSTA, PIĘKNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nika
18-04-2007, 07:53
998dzięki,za wsparcie duchowe,już mi lepiej!!W reanżu fragment wiersza Owidiusza :
"W sztuce kochania uczeńsze,
bywają dojrzalsze damy,
Jak wiadomo przez ćwiczenia
talenty udoskonalamy.
Wiadome im są tajniki
miłości, innym nieznane.." Pozdrawiam serdecznie.

hannabarbara
18-04-2007, 09:16
Ale fajny wątek! Gdzie on się ukrywał, gdy czytywałam wasze posty? Czy się wstydzę swojego wieku? Nie! Ale też się z nim nie obnoszę. Ł:cool: adnie bym na tym wyszła, gdybym na przykład grając w brydża w "Kurniku", napisała ile mam lat. Pies z kulawą nogą by ze mną nie zagrał. Podobnie, gdy wchodzę w nowe towarzystwo, 6 do 10 lat młodsze,staram się od razu nie wyskakiwać z wiekiem, bo ludzie tracą luz i traktują mnie z rezerwą. Gdy już dłużej z kimś obcuję i ta osoba miała okazję przekonać się, że nie dopadła mnie jeszcze demencja starcza , mogę już bez skrępowania przyznawać się do prawdziwego wieku.A co do makijażu, podzielam zdanie jednej z przedmówczyń, że im mniej tym lepiej.

hannabarbara
18-04-2007, 09:29
Jeszcze jedno pytanie do Was, Kochane! Ile to trzeba mieć lat by jeździć autobusem bez biletu?:confused:

Nika
18-04-2007, 09:50
Chyba skończoną 70 tkę

jolita
18-04-2007, 09:59
tak, już albo dopiero (chciałam napisać tylko "tak" ale komp. nie przyjął mi

Kundzia
18-04-2007, 10:09
Chyba tak cosik wom to nie wycodzi,jakbyśta nie wsydziły się baby i chłopy tobyśta napisały w proilu a mało kto to robi.Cosi mi się wydaje że ktoś tu wodę leje.Momci jo pół wieku i chciałabym jak wiele z wos w takiej formie pozyć jesce roz tyle ,i jak godoł stary gazda mnie na życiu nie zalezy moge zyc i dwiescie bele było co wypić i gdzi zatońcyć!!!!!!!!!!!
Baba mo tyla rokó na ile sie cuje,a cujta sie jak njmłodse,bo wiek to co w dusy siedzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1:D

emka46
18-04-2007, 11:15
Chyba tak cosik wom to nie wycodzi,jakbyśta nie wsydziły się baby i chłopy tobyśta napisały w proilu a mało kto to robi.Baba mo tyla rokó na ile sie cuje Masz rację.Niby nikt z nas nie wstydzi się swojego wieku,ale większość też nie kwapi sie do wpisania w profil. :confused:

destiny
18-04-2007, 11:21
Basiu...to tylko po to..aby nie wystraszyć ewentualnego/ potencjalnego...........partnera :D :D :D

1017

Żartuje, oczywiście !!!

Nika
18-04-2007, 11:51
jeśli trzeba ujawnić swój wiek mówię otwarcie-dojrzała 50 ka z mentalnością 30 ki,bo to prawda-a to na ile wyglądam zalezy od dnia i charakteryzacji...hihi

hannabarbara
18-04-2007, 12:55
Kupuję Twoją"dojrzałą 50-kę", ale mentalność zmienię na 40-stkę. Bardzo mi się nie podobały trzydziestki prezentujące się na forum trzydziestolatków.

Nika
18-04-2007, 13:59
nie też się nie podobały,ale ja miałam na myśli 30-kę z dawnego pokolenia

Malgorzata 50
18-04-2007, 14:52
jeśli trzeba ujawnić swój wiek mówię otwarcie-dojrzała 50 ka z mentalnością 30 ki,bo to prawda-a to na ile wyglądam zalezy od dnia i charakteryzacji...hihi

HE He HE -dokladnie moja droga tak jest -z naciskiem na charakteryzacje.Najgorsze jest to ze czesto ide sobie ulica wesolo czujac sie jak wiosenna panienka i nagle widze w oknie wystawowym odbicie jakiejs starszej panci -przygladam sie ..to ja!:confused:
A serio to nie tyle sie swojego wieku wstydze co jestem zaskoczona za kazdym razem kiedy mowie ile mam lat!!!!

Malgorzata 50
18-04-2007, 15:00
Prawie same baby tu. Oczywiście, że nie wstydzę się swojego wieku, tym bardziej, że nikt mnie nie kojarzy z latami, które mam.
Bo baby lubia sobie pogadac i sa madre .A ty drogi kolego nie wstydzisz sie swojego wieku ale go kompletnie ukryles wiec jak mamy ci uwierzyc????

Kundzia
18-04-2007, 15:02
A ja zawsze mówię jak mnie ktoś pyta o wiek że mam 18 plus wat/22/i można do tego jeszcze jakiś podatek dorzucić ile komu pasuje:D

destiny
18-04-2007, 15:10
że to moje dzieci są zbyt dorosłe, jak na taką mamooske :D
Żarty mi się trzymają :rolleyes:

1024

Od aniołka mam skrzydełka
lecz charakter od diabełka

-destiny wyjdź już z tego forum i do kuchni !
-Dobrze, dobrze - pa,pa,pa !

Malgorzata 50
18-04-2007, 15:40
Widzac z tego co powyzej ze jest nam lepiej lub gorzej z naszym wiekiem -a powiedzcie mi drogie panie czy nie macie czasem chetki poprawic tego i owego.Co prawda wiele osob pisalo tu ,ze to smieszne itd -ale powiem wam szczerze ,ze gdyby mnie bylo na to stac to drobnych korekt bym dokonala -np cos kolo oczu ,i moj kompleks nr 1 czyli niepiekny brzuch po schudnieciu

Basia.
18-04-2007, 16:00
Proszę bardzo wpisuję: 19. 11. 1947 r. - metrykalnie, 19. 11. 1992 r. - psychicznie. Preferuję chodzenie w portkach i często łapię się na tym, że zamiast wchodzić po jednym schodku jak przystało "matronie" w moim wieku, ja pokonuję na raz po 3 schodki /nie umiem wchodzić po jednym/ i kiedy dotrze do mnie, że zachowuję się niestosownie już jestem na górze /to wchodzenie po schodach ma się nijak do mojej "metryki psychicznej"/.

Basia.
18-04-2007, 16:04
Widzac z tego co powyzej ze jest nam lepiej lub gorzej z naszym wiekiem -a powiedzcie mi drogie panie czy nie macie czasem chetki poprawic tego i owego.Co prawda wiele osob pisalo tu ,ze to smieszne itd -ale powiem wam szczerze ,ze gdyby mnie bylo na to stac to drobnych korekt bym dokonala -np cos kolo oczu ,i moj kompleks nr 1 czyli niepiekny brzuch po schudnieciu
Kusiło mnie Małgosiu, ale już nie kusi. Oglądałam kiedys serial dokumentalny, w którym pokazane były kobiety "ofiary operacji plastycznych" i odechciało mi się wszystkiego.

Kundzia
18-04-2007, 17:17
Miałabym nos trzymać żeby nie odpadł jak Jacksonowi-dziękuję wole już taki jaki mam, a brzuch pakuję w elastyczne majtochy i problem z głowy:D

Basia.
18-04-2007, 17:27
Kundziu, moja koleżanka robiła sobie operację plastyczną nosa, była bardzo biedna po tej operacji przez 14 dni. Miała ten swój biedny nos w gipsie /nie pamiętam ile ten gips musiała nosić/ a ja z przerażeniem po raz pierwszy w życiu widziałam sine i spuchnięte czoło. Później okazało się, że ma skrzywioną przegrodę nosowa i musiała ponownie poddać się operacji. Dzisiaj ma piękny nosek ale się okropnie biedaczka nacierpiała oczywiście w ramach urlopu wypoczynkowego.

Kundzia
18-04-2007, 17:38
Mam znajomą która robiła operację brzucha,niedługo po niej trochę przytyła i popękały powłoki.Ma teraz wstawioną siatkę nic nie może dzwigać,musiała zrezygnować z ulubionego pływania bo za dużo usunęli skóry i zrobili jej"za ciasne" ciało.

bogda
18-04-2007, 17:49
Kundziu... to co piszesz to makabra, już wolę być taka jaka jestem, a nie bać się że jak kichnę to mi nos odskoczy, a jak sobie pojem to mi brzuch pęknie... brrr

Malgorzata 50
18-04-2007, 17:53
Alez ja tylko teoretycznie -brzuch nie w kazdej sytuacji da sie wpakowac w elastyczne majtochy wrecz powiedzialabym ze czasem nalezy go z nich wyjac i co wtedy...pozostaje zgasic swiatlo....

Kundzia
18-04-2007, 18:12
jak kocha to mu to nie przeszkadza a jak przeszkadza to nie kocha

Basia.
18-04-2007, 19:15
Alez ja tylko teoretycznie -brzuch nie w kazdej sytuacji da sie wpakowac w elastyczne majtochy wrecz powiedzialabym ze czasem nalezy go z nich wyjac i co wtedy...pozostaje zgasic swiatlo....
Małgosiu, co Ty z tym gaszeniem światła? Kiedy wróciłam ze szpitala po swojej operacji nie ukrywałam okaleczenia / w poradnikach dla amazonek radzą ukrywać/ tylko pokazałam to co mi zrobiono swojemu lubemu i powiedziałam: nie czuję się z tego powodu gorsza kochanie, a Ty nawet teraz nie zasługujesz na kogoś takiego jak ja, odpadasz w przedbiegach, więc nie czuj sie broń Boże przyzwoity, szlachetny, jeżeli sytuacja Ciebie przerasta to do widzenia.Przepraszam, to ma się nijak do brzucha chciałam tylko powiedzieć, że nie ma potrzeby ukrywania przy zgaszonym świetle siebie.

hannabarbara
18-04-2007, 19:39
Małgosia pisze o drobnych korektach o ile fundusze pozwolą. Jestem absolutnie "za".Nie zdecydowałabym się na żadną poważną operację, bo ta nie tylko boli tuż po zrobieniu, ale daje znać o sobie i później. N.p., przy zmianach pogody. Ale złuszczanie naskórka kwasami owocowymi, wypełnienie głębszych bruzd, seria masaży, czy guamy - to napewno tak.Te ostatnie polecam, bo próbowałam.Kto nie wie co to guamy, może znależć w Google.

Malgorzata 50
18-04-2007, 19:57
Małgosia pisze o drobnych korektach o ile fundusze pozwolą. Jestem absolutnie "za".Nie zdecydowałabym się na żadną poważną operację, bo ta nie tylko boli tuż po zrobieniu, ale daje znać o sobie i później. N.p., przy zmianach pogody. Ale złuszczanie naskórka kwasami owocowymi, wypełnienie głębszych bruzd, seria masaży, czy guamy - to napewno tak.Te ostatnie polecam, bo próbowałam.Kto nie wie co to guamy, może znależć w Google.
otoz to.A Basiu ty jak zwykle masz racje.Cos za czesto sie z Toba zgadzam.Moze by tak wymyslic jakis kontrowersyjny temacik ,he ?(nie mam polskich znakow wiec sobie tam gdzie trzeba dospiewajcie)

an_inna
18-04-2007, 23:25
Myślałam, że się nie wstydzę. Kiedy jednak w gronie dziewczyn 50+ (bliżej 50) powiedziałam głośno: "Odkąd skończyłam 60 lat..." to zapadła taka cisza jakbym publicznie się do francuskiej choroby przyznała. I zrobiło mi się głupio - trza się było nie przyznawać i już! Jak wiadomo generałowa Zajączkowa poważną matroną będąc rwała młodych chłopców. Tylko czy ona się do swojego wieku przyznawała?

Wilhelmina
18-04-2007, 23:27
Wiecie co dziewczynki? A ja się nie wstydzę. Pierwsze co zrobiłam to w profilu wpisalam imię , nazwisko i datę urodzenia. No, mam 56 lat i co z tego? Tyle żyję.Nie chcę wcale wyglądać na siostrę mojej córki. Jestem starszą panią, mam jakieś tam zmarszczki. Mam zniszczone ręce od pracy, bardzo chorą nogę i wiele innych wad i problemów. No i co z tego? Nie mogę się często malować, bo nawet najlepsze kosmetyki mnie uczulają. Chodzę raz w tygodniu do fryzjera, ubieram się po swojemu, ale nikt się nie śmieje, używam dobrych perfum. Jestem miłą, radosną, nie wyfiokowaną i nie wymodelowaną przez kreatorów kobietą. To co? Nie mogę taka być? Ne, nie wstydzę się siebie.Nie będę w prawie 60 roku życia rozpaczać nad za małym czy za dużym biustem, zadartym nosem, odstającymi uszami, czy pieprzykiem nad warga.Przeżyłam złe i wspaniałe chwile. Łzy i uśmiechy wypisane sa na mojej twarzy. Taka jestem.To ja. Nic nie będe zmieniała, bo jeszcze nie poznałabym siebie samej i mogłabym ją minąć, tą inna, obcą, piękną osobę.

Wilhelmina
18-04-2007, 23:30
Nie wiem czy się generałowa przyznawała.Pytanie jest inne - czy naprawdę zależy Wam na rwaniu młodych chłopców?

an_inna
19-04-2007, 00:10
Nie wiem czy się generałowa przyznawała.Pytanie jest inne - czy naprawdę zależy Wam na rwaniu młodych chłopców?
Ponieważ ducha generałowej wywołałam to odpowiadam - mnie nie zależy! Ale powiem Ci, że te magiczne 60 jakoś dziwnie na mnie zadziałało. Może dlatego, że się z choróbskiem zbiegło, czy co?

jolita
19-04-2007, 00:22
A po 70-ce jest baaaaardzo sympatycznie! Mimo to cieszę się ze spotkania z moimi Koleżankami "z klasy",które nastąpi w maju, bo w tym gronie jestem najmłodsza, coprawda różnica największa to 2 lata, ale zawsze...
1050

an_inna
19-04-2007, 00:49
Jolu! Jak zwykle działasz na mnie kojąco. Byle do 70-dziesiątki (dociągnąć :D ) Masz ode mnie nowego kotka - pamiętaj: można prać, tylko nie wykręcaj!
1056

jolita
19-04-2007, 01:05
Dzięki za koteczka - jak zawsze prześliczny, ale jak zawsze nieco pastwisz się nade mną nie podając źródła...Typowa Kobietka - kiedyś nie podawało się adresu krawcowej teraz linku gifowego...
Koteczka prać nie będę w obawie żeby nie sfilcował się - wystarczy jak się wywietrzy...
1058

an_inna
19-04-2007, 01:14
Koteczka dostałam kiedyś od stryja (78 lat), który też uwielbia gify. Chyba to jest http://www.gify.org.pl/ ale głowy nie dam. To masz jeszcze jednego i dobranoc 1059
A nie to są kotki dwa - całkiem stosownie :)

Wilhelmina
19-04-2007, 07:17
A...dam Ci Jolitko jeszcze jednego i dołożę myszkę.

http://img411.imageshack.us/img411/5577/84mu0.th.gif (http://img411.imageshack.us/my.php?image=84mu0.gif)
http://img237.imageshack.us/img237/2918/135uj8.th.gif (http://img237.imageshack.us/my.php?image=135uj8.gif)

I znowu zeszłyśmy na całkiem inny temat.Może należy stworzyć jakiś dział z gifkami.
One się ruszają, tylko ten ImageShack ma humorki.

jolita
19-04-2007, 10:10
:) Ale warunek, że w postach tematycznie (plus "prywatne przesyłki zwłaszcza koteczków) pozostaną. Czasami wypowiedzi są tak długie, że tylko miła rycinka pozwala na ich "strawienie" (przepraszam - krytykanctwo zaczyna udzielać się!):) :confused:

iwo1111
19-04-2007, 13:16
http://img187.imageshack.us/img187/1481/kicixs4.gif (http://imageshack.us)
Nie śledzę na bieżąco Twoich zasobów"kocich", ale mam nadzieję, że tych nie masz?
http://img187.imageshack.us/img187/4249/koty57ml1.gif (http://imageshack.us)
Pozdrówka:D

ammi1952
19-04-2007, 13:18
Iwo śliczne te twoje sierściuchy Pozdrawiam Grażyna

jolita
19-04-2007, 15:04
Dzięki serdeczne. Obrazek nr.1 to (z dodatkiem charkotliwego, ale miłego sercu dźwięku) wypisz wymaluj coranny obrazek jaki mam przyjemność oglądać i który wybudza mnię do rozpoczęcia działania, a wygląd koteczka autentyczny! Dziękuję raz jeszcze.
1067

iwo1111
19-04-2007, 15:13
Ależ Joluś cała przyjemność po mojej stronie:)
http://img175.imageshack.us/img175/6012/kime8.gif (http://imageshack.us)

jolita
19-04-2007, 15:18
Och - pomóżcie biedaka wypuścić! Mój - raz przypadkowo zamknięty w nocy na balkonie tylko otwierał raz po razie bużkę (szczelność okien nie dopuszczała efektów dźwiękowych) ale wyglądał równie nieszczęśliwie.

jolita
19-04-2007, 15:25
P.S. I to robi t.zw. moderatorka, której obowiązkiem jest utrzymanie porządku tematycznego (inne problemiki tu szczęśliwie nie występują). Administracyjko - wybacz...Pewnie dokonałaś złego wyboru,( czyli nie moja wina!)
1068

iwo1111
19-04-2007, 15:36
E tam, nie przejmuj się:D Jesteś Filarem tego klubiku i nikt Ci za złe nic nie będzie miał.
Pozdrawiam serdecznie. Iwona
http://img292.imageshack.us/img292/6657/zabkaqh4.gif (http://imageshack.us)

jolita
19-04-2007, 15:48
I jak tu nie uzależnić się od laptusia jak tyle miłych słów skierowanych do siebie wyczytuję. Gdy popadnę w t.zw. dewocję zacznę się z tego spowiadać (przynajmniej będzie z czego!). Iwo dzięki, ale skończmy ten temat bo nawet ja (!) czuję się zażenowana.
1069

Malgorzata 50
19-04-2007, 16:31
Nie wiem czy się generałowa przyznawała.Pytanie jest inne - czy naprawdę zależy Wam na rwaniu młodych chłopców?
Naprawde nam nie zalezy -bo o czym z takim gadac .....A poza tym nie jestesmy pedofilkami.A generalowa dla konserwacji urody poza figlami z mlodymi byczkami trzymala miche lodu pod lozkiem.

Basia.
19-04-2007, 18:41
Naprawde nam nie zalezy -bo o czym z takim gadac .....A poza tym nie jestesmy pedofilkami.A generalowa dla konserwacji urody poza figlami z mlodymi byczkami trzymala miche lodu pod lozkiem.
Tak Małgosiu, znowu się z Tobą zgadzam.

Wilhelmina
19-04-2007, 20:13
Jak tu się milusio zrobiło. Kotki szaleją, kobietki się zgadzają, moderator doceniony.Nic tylko z nudów zjeść pączusia.

jolita
19-04-2007, 22:21
http://img161.imageshack.us/img161/596/gifwesolek3st2.gif (http://imageshack.us)

Odrobinę szczęścia w ..................starości!

inka-ni
19-04-2007, 22:33
1074Odrobinę serca czyjegoś od kogoś kochanego............. dla Ciebie Jolitko,masz dobre serducho

inka-ni
19-04-2007, 22:43
No i siąść z kimś przy kominku - Kaziu!1075
Dięki za komentarz do zdjęcia

jolita
19-04-2007, 22:54
Jam nie Pączuś a cała Baba Drożdzowa. Chciałam Ci to zilustrować, ale czarodziejski "spinacz" przestał mi działać (czy u Ciebie też?) a na drogę okrężną już mi za późna godzina...

Wilhelmina
19-04-2007, 23:26
Ha ha ha.Ledwo się kawałek kocura zjawił, a już piosenki dziewczętom w głowie, kominki jakieś, serca w przestrzeni latają.Zaraz radośniej.

Nika
20-04-2007, 07:53
1080wystarczy wesołe towarzystwo,kilka żarcików,odrobina wzajemnej życzliwości i serdeczności, a już człowiekowi świat wydaje się piękniejszy,choć za oknem nieco szarawo i mży wiosenny deszczyk.Wszystkim forumowiczom życzę prawdziwie radosnego dnia!

Basia.
20-04-2007, 22:19
Kaziu to fotomontaż?

Basia.
20-04-2007, 22:28
Samo życie, eeeeeeeeeech. Dzięki za miłe komentarze.

hannabarbara
20-04-2007, 22:40
Kaziu! Czy chcesz nam powiedzieć, żeś jest Arnold ze stanu Kalifornia?

Wilhelmina
20-04-2007, 22:53
Chyba teraz jest najlepszy moment, żeby sobie co niektórzy z nas uświadomili, że żadne pieniądze, sława, botoxy, kwasy, wyciągi z macic itp. nie wrócą nam młodości. Równie żle wygląda Bardotka i wiele, wiele innych. Ale życie i tak jest piękne, choć "przebranie" już całkiem inne.

an_inna
20-04-2007, 22:55
Oj, coś dzisiaj wydaje mi się, że życie jest piękne, tylko trzeba dobrze dobrać środki antydepresyjne :(

Basia.
20-04-2007, 22:56
Chyba teraz jest najlepszy moment, żeby sobie co niektórzy z nas uświadomili, że żadne pieniądze, sława, botoxy, kwasy, wyciągi z macic itp. nie wrócą nam młodości. Równie żle wygląda Bardotka i wiele, wiele innych. Ale życie i tak jest piękne, choć "przebranie" już całkiem inne.
Tak Wilhelminko, masz rację, trzeba się cieszyć z tego co jest.
Długo Ciebie nie było, stęskniłam się.

Wilhelmina
20-04-2007, 23:05
Ja za Toba Basiu, ale i za wszystkimi innymi też.Baaaaardzo.

ammi1952
21-04-2007, 00:22
An inno po groma się truć trzeba nauczyć się śmiać z tej debilnej rzeczywistości - to zdrowsze i dla kieszeni i dla zdrówka

an_inna
21-04-2007, 00:35
To był taki żarcik wisielczy odpowiedni do mojego nastroju 1127 - wiem, nastrój rzecz nabyta i minie, ale miło, że mnie pocieszyłaś 1128

Biedronka
21-04-2007, 01:13
Dawno tu nie zaglądałam. Przeczytałam ten wątek od początku do końca i wiecie co? Bogdo, Lilu, Basiu, Aniu - 60-tki są tu w przewadze - wiwat dobry rocznik 1947! Mnie też w tym roku stuknęła 60-tka i zachodzę w głowę kiedy to zleciało? Nie myślę co dzień o tej liczbie latek. Chodzę w dżinsach, prowadzę auto, zasuwam na działce, dobrze się czuję i oby tak dalej. I powiem Wam, że nie zazdroszczę dzisiejszym 30-latkom ani trochę. Pozdrawiam ciepło wszystkie senioritki :)

an_inna
21-04-2007, 09:32
... Mnie też w tym roku stuknęła 60-tka i zachodzę w głowę kiedy to zleciało? Nie myślę co dzień o tej liczbie latek. Chodzę w dżinsach, prowadzę auto, zasuwam na działce, dobrze się czuję i oby tak dalej. ... :)
A dżinsy rozmiaru normalnego pewnie? Też bym chciała, bo to wygodne, ale doprawdy nie wiem już o jaki rozmiar pytać. Kupiłam na Allegro "dżinsy dla puszystej" - i - o radości - wiszą mi na tyłku, za przeproszeniem :D Tylko w dalszym ciągu nie mam portek 1132

bogda
21-04-2007, 12:31
Tak, tak... Biedronko... ja też nie pamiętam o swoim wieku, a przynajmniej nie czuję go. O kurcze... a może jednak trzeba się zmienić, spoważnieć, zachowywać się jak matrona...???
Nie, i jeszcze raz nie...póki co o tym nie myślę i narazie nie mam takiego zamiaru. Zresztą inne moje rówieśnice też tego nie czują.... i tak ma być.... jak najdłużej....
Pozdrawiam :)

Basia.
21-04-2007, 12:39
Tak trzymać dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

jolita
21-04-2007, 13:24
Dziewczynki - być może patrząc na mnie nie miałybyście złudzeń, ale mam nadzieję, że czytając - nie musicie popadać w panikę z racji uciekających lat. Wybrażcie sobie teraz sytuację: ja mam 20 lat a Wy po 10...Poprostu Maluchy, że nie użyję bardziej dosadnego określenia. Nie martwcię się z góry, bo już zrobicie się steterczałe - grunt to poczucie humoru i luuuuuzik...1139

Anielka
21-04-2007, 16:32
Witam serdecznie i milego dnia zyczę.Uwazam,ze nie ma co sie wstydzić swojego wieku,człowiek a szczególnie kobieta ma tyle lat na ile.... sie czuje.Czytając wszystkie dotychczasowe wypowiedzi mam wrażenie,że ciągle jestem w towrzystwie młodych,zabawnych i w zasadzie niczym nie przejmujacych sie kobiet.I oby tak dalej

mumia60
03-07-2007, 13:16
Ja moje mile Panie nie wstydze sie swojego wieku chociaz tez jestem po 60 tce ale czuje sie sie jeszcze calkiem,calkiem w formie,robie to na co mam ochote i nieczuje sie wogule staruszka tylko dojrzala osoba.
pozdrawiam was.

Honorka1949
03-07-2007, 18:12
Mam tyle lat na ile sie czuje.Niegdy nie wstydzilam sie swojego wieku.Czuje sie mlodo.Wydaje mi sie, ze trzeba zaakceptowac sie takim jakim sie jest,Potrzebna jest pogoda duch , dobry humor , usmiech na codzien i zyczliwosc.Smiesza mnie osoby , ktore na sile odmladzaja sie i tak jak w przyslowiu " z tylu liceum z przodu muzeum". Kobieta moze byc piekna w kazdym wieku. Jestem taka jaka jestem . Najwazniejsze , ze podobam sie mojemu mezowi. Itylko to jest wazne.

Nika
03-07-2007, 18:18
Znam wiele mlodych wiekiem,ale starych duchem kobiet...z faktami trzeba umieć się pogodzić,zaakceptowac nieuchronny upływ czasu,ale nie biadolic nad zmarszczkami,tylko cieszyć się kazdym dniem!!!

Basia.
03-07-2007, 18:21
Lubię siebie bardzo i nie wstydzę się swojego wieku, nigdy się nie wstydziłam.

Lila
03-07-2007, 18:23
Nie wstydzę się....

Niech moja szanowna Mamusia się wstydzi.Mogła poczekać,to byłabym młodsza.

Basia.
03-07-2007, 18:28
Nie wstydzę się....

Niech moja szanowna Mamusia się wstydzi.Mogła poczekać,to byłabym młodsza.
Lilu, strzał "w dychę".

akusia
03-07-2007, 19:28
Ja też się nie wsdydze swojego wieku,a że jestem wiekowa nic na to nie poradze.Jestem jaka jestem i juz.:cool:

jolita
03-07-2007, 19:44
Akusiu - albo prezentujesz cudze zdjęcie w swoim profilu, albo oczekujesz komplementów...O jakiej "wiekowości" nam mówisz? Ot Kokietka!

Karo1949
03-07-2007, 20:30
Mojego wieku nie wstydzę się, ba... nawet nie próbuję go w jakiś sposób maskować, nie farbuję włosów (mam siwe), rzadko nakładam makijaż ( tylko na okazje) na co dzień chodzę bez, szczególnie latem. Dbam o zdrowie i kondycję, jak również o ciało, żeby za wcześnie nie poddało się grawitacji :) ( chociaż to w końcu nastąpi:) ). Czego się zatem wstydzę, głupoty ( proszę nie mylić z niewiedzą - nikt nie jest omnibusem), połączonej w zwykłym chamstwem brakiem tolerancji i przemądrzalstwem, bez fundamentu elementarnej wiedzy ogólnej, gdy widzę coś takiego, wówczas wstydzę się za kogoś, i przykro mi, że jestem przedstawicielem tego samego gatunku. Geneza pytania wywodzi się najprawdopodobniej ze stereotypu, a co za tym idzie braku szacunku do starszych ze strony młodego pokolenia.Jednak my "Seniorzy" - mówię tu o wszystkich, globalnie - nie pokazujemy się w najlepszym świetle i nie dajemy dobrego przykładu młodym. Dlatego też zasłużyliśmy na ksywę "moherowych beretów " smutne to, ale prawdziwe. Powodem tego wszystkiego jest mała świadomość , brak umiejętności przystosowawczych tej właśnie grupy. Każdy wiek ma swoje prawa i uroki, przyjąć go należy z godnością i starać się być szczęśliwym, a nie zgorzkniałym. Pozdrawiam mile wszystkie uczestniczki tego wątku, Zofia:)

urszula-kol
03-07-2007, 21:17
Akusiu - albo prezentujesz cudze zdjęcie w swoim profilu, albo oczekujesz komplementów...O jakiej "wiekowości" nam mówisz? Ot Kokietka!
To prawda Akusiu jesteś piękną, młodo wyglądającą kobietą. Tak trzymaj.