PDA

View Full Version : Babciowanie/dziadkowanie


baburka
29-01-2007, 20:23
Kiedy rodzi się dziecko, witamy istotkę, z którą od dawna byłyśmy zżyte, a i to nie obywa się bez przykrych niespodzianek, bo część z nas potrzebuje czasu, aby zaakceptować siebie w roli pełnoprawnej matki. Ciekawi mnie, jak stałyście się babciami czy też stawałyście się nimi stopniowo, kiedy odezwał się głos, mówiący: to dziecko mojego dziecka, kontynuacja mnie samej... Zechciejcie rozwinąć temat. Głosy dziadków powinny być równie interesujące.

Nika
30-01-2007, 15:11
Baaaardzo chciałabym być babcią, ale obawiam się, ze długo na to poczekam. A tyle we mnie bajek do opowiedzenia, tyle ciepła i miłości do przekazania małej istotce...szkoda.

baburka
30-01-2007, 15:20
Nie wiem dlaczego przyszła mi na myśl bajka o Czerwonym Kapturku. :) :) :)

Basia.
26-03-2007, 14:59
Moje wnuczki urodziły się 19 sierpnia 2006 r. Nie będę kręciła: nie stałam się babcią od razu. Zastanawiałam się czytając posty innych babć na tym forum czy ze mną jest wszystko w porządku. Nie jestem "zwariowana" na punkcie swoich wnuczek i nic na to nie poradzę. Powiedzcie szczerze czy ze mną jest coś nie tak? A może nie wszystkie babcie chcą się przyznać do odczuć podobnych do moich? Nie wyobrażam sobie siebie w roli babci zajmującej się tylko i wyłącznie wnuczkami, może jestem pozbawiona "uczuć wyższych"? Nie wiem co otym sądzić, miewam wyrzuty sumienia że jestem taka jaka jestem.

emka46
26-03-2007, 15:52
Basiu,nie martw się.Wg mnie jesteś zupełnie normalna.Ja też nie wariowałam na punkcie wnuczek.Jedna ma prawie 20 lat.druga 12.Do zajmowania sie dziećmi są rodzice i nie można ich wyręczać,można tylko pomagać w miarę sił i nie kosztem swoich przyjemności.432To młodsza wnuczka.

Basia.
26-03-2007, 16:04
Dzięki, podniosłaś mnie na duchu.

Niezapominajka
26-03-2007, 16:07
Dowiedziałam się, że będę babcią z nienacka. Ale tak naprawdę ta wiadomość ucieszyła mnie bardzo i pokochałam to maleństwo zanim się urodziło. Kocham ją (bo to wnusia)najmocniej na świecie i jestem gotowa na poświęcenia nawet KOSZTEM SWOICH PRZYJEMNOŚCI.

Malgorzata 50
10-04-2007, 18:58
A po coi poswiecenia.Nikt tego od ciebie nie wymaga czy w Polsce matki i babcie musza nieustannie uprawiac jakas martyrologie w imie "milosci do dziecka" Ani dziecku ani babciom to w perspektywie nie sluzy.Jak ktos napisal od wychowywania sa rodzice ,dziadkowie moga pomoc jesli chca ,kochac ,rozpieszczac -ale nie zapominac o sobie .Sztafeta biegnie dalej i my to juz ta zmiana ,ktora nie musi nigdzie leciec.Mozna spokojnie pojsc na spacer z wnuczkiem jesli sie ma na to ochote ,lub z dziadkiem

qrystyna216
10-04-2007, 21:39
Oj Małgosiu co Ty dzisiaj jesteś tak pesymistycznie nastawiona, czytam drugi Twoj post i ten też jest na nie.
Jeśli chodzi o wnuczęta to przez pierwsze dwa miesiące jeżdziłam codziennie wieczorem do córki i kąpałam wnusię. Po prostu uważałam, że - nie muszę - ale powinnam jej pomóc. Urodziła przez cesarskie cięcie. Mnie też teściowa pomagała przez pierwszy miesiąc przy pierwszym dziecku.
Po operacji ręki nie mogłam jej pomóc i wtedy pomogła jej teściowa. Teraz 3 dni w tygodniu pilnuje ją teściowa a trzy dni jest u nas.
My po prostu chcemy im pomóc, a jaka radość z tej naszej wnusi.

Malgorzata 50
11-04-2007, 05:16
Jesli macie z tego radosc i chec wyplywa od was to wasza sprawa i tylko dobrze dla corki ,ze tak jest.Ale to o czym mowilam to postawa ktora mnie denerwuje i ktora jest niestety jeszcze ciagle w naszym pieknym kraju popularna -pojawia sie dziecko czyli radosc -i zaczyna sie lancuch poswiecen .Tak dla jasnosci wychowalam szczesliwie sama 2 -je dzieci i ani przez minute nie czulam ze cokolwiek dla nich "poswiecam" nie wymagalam tez poswiecania od dziadkow -ktorzy owszem od czasu do czasu mi pomagali czyli dawali li mi odetchnac od dzieci, ale w granicach rozsadku!!!

ammi1952
11-04-2007, 10:27
Małosrzto w tym co napisałas jest sens , zgadzam się z Toba i przyznaje ,ze te nadopiekuńcze babcie ,na siłe pouczajace i poświecajace się a raczej wtrącajace się zupełnie nie proszone budza moja niechęc i awerszje.; Pomagać można i trzeba ale w sytuacji awaryjnej i wtedy gdy cię poprosza i czujesz ,ze w tym wypadku trzeba ale nic na siłe -a ponadto nie daj sie kobieto też wykorzystywać ty swoje już wychowałas - zrobiłaś Pozdrawiam Grazyna

Malgorzata 50
11-04-2007, 15:02
ammi o to mi wlasnie chodzilo -wiadomo,ze pojawienie sie dzieciny w rodzinie to radosc ,z ktora niczego nie da sie porownac -szczescie dla rodzicow i dziadkow -i jasne jest ze dziadkowie chca miec z wnuczeciem kontakt i moc mu okazywac swoja bezbrzezna milosc.Jasne jest rowniez ,ze jesli mozna chce sie pomoc swojemu dziecku czasem lekko zagubionemu w swojej roli.Ale jak widze te babcie od rana pedzace do wnusiow ,nastawione wylacznie na wnusie i zapominajace o sobie kompletnie -to sobie cichutko mysle ,ze ja tak nie chce (nie jestem jeszcze babcia -ale bede).Bede kochac swoje wnucze nad zycie ,bede miala kota na jego punkcie -ale rodzicem mojego wnuczecia jest moje dziecko i jego partner wiec ja moge z babciowania miec radoche ale nie mam zamiaru sie poswiecac

Basia.
14-04-2007, 15:06
Ulżyło mi Małgosiu jak przeczytałam Twoje posty. Mam identyczne podejście do "babciowania".

Sunshine
14-04-2007, 15:56
Droga Basiu,jeśli Cię to pocieszy to ja też nie jestem fanatyczną babcią.Bardzo kocham swoją jedyną wnuczkę ale też uważam ze najważniejsi dla niej są jej rodzice i nie zamierzam niczego w tym względzie zaburzać.
U mnie sytuacja jest o tyle trudniejsza że moja wnusia wraz z rodzicami mieszka w USA i do tej pory miałam z nią bezpośredni kontakt tylko 2razy,kiedy się urodziła i na jej roczku.Trudno więc mówić o jakiejś więzi między mną a małą.Zwłaszcza ja dla niej nie stałam się jeszcze kimś bliskim,ze zrozumiałych względów,jest jeszcze za malutka by cokolwiek z tej sytuacji rozumieć.Czasem pomacha mi rączką na pa,pa kiedy widzimy się za pośrednictwem Skypa ale myślę,że tak samo by zrobiła do jakiejś obcej osoby.Zamierzam w tym roku, prawdopodobnie, we wrześniu polecieć do niej może teraz uda się nam bardziej zbliżyć.Będę tam ok.6tyg.czy jest to wystarczający czas ,by się polubić,dla nas obu?
Nie zamierzam w jakiś szczególny sposób zabiegać o jej względy chcę by było naturalnie by dziecko samo zdecydowało na ile mnie zaakceptuje.Wiem to jest trochę nietypowa sytuacja ale myślę że gdybyśmy mogły być cały czas blisko siebie zachowywałabym się podobnie,bez narzucania się.Kocham ją bardzo,żeby nie było co do tego żadnych wątpliwości ale zdecydowanie nie chcę odgrywać w jej życiu pierwszoplanowej roli.Napewno Basiu jesteś i będziesz bardzo dobrą babcią dla swoich uroczych bliżniaczek,dobra babcia to nie musi znaczyć zwariowana na ich punkcie.Tak trzymaj.

Kundzia
14-04-2007, 15:57
Nie jestem jeszcze babcia i byc moze dlugo jeszcze nie bede/choc to nigdy nie wiadomo/ale wiele moich rowiesniczek juz jest.I bardzo mnie to denerwuje jak narzekaja:jak to one biegaja z pomoca,jak sie poswiecaja i nie maja za to zadnej wdziecznosci.A moze bardziej przeszkadzaja ,wtracaja sie ,nie pozwalaja corkom badz synowym poczuc sie matkami.
Sama wychowalam trojke dzieci i wiem ze czasami pomoc babc bylaby czyms wrecz niezbednym ale i bez niej da sie zyc.Kochane babcie i dziadkowie ,kochajcie swoje wnuki bo one tego potrzebuja ale zostawcie je rodzicom.Okaze sie ze wszyscy dobrze na tym wyjda.

Basia.
14-04-2007, 16:08
Kochane dziewczynki, cieszę się że jest nas więcej "podobnie" myślących. Ja swojego syna nie podrzucałam do babć, uważałam że one wychowały swoje dzieci i nie można ich "uszczęśliwiać na siłę" wnukami. Mam okazję wśród swoich znajomych obserwować "babcie" i zprzerażeniem patrzę jak zasuwają kilka razy w tygodniu bez zapowiedzi do wnuków. Ja mam inne podejście do sprawy i myślałam, ze coś jest ze mną nie tak.

Wilhelmina
15-04-2007, 07:58
Ja też cieszę się, że nie tylko ja jestem taką dziwną babcią.
Bardzo kocham wnuki, te większe mnie też obdarowują miłością i zaufaniem, ale..."Bawiłam" je tylko parę razy i to w sytuacjach, gdy młodzi chcieli gdzieś wyjść, a ponieważ zięć był człowiekiem bardzo skąpym, wychodzili rzadko. Za sześć lat ich małżeństwa chyba ze cztery razy.Pomagam owszem finansowo, sprawiam różne przyjemności, ale zawsze po uprzednim porozumieniu z córką, czy nie ma nic przeciw temu, abym spełniła takie a takie marzenie. Jak widzę te szalejące wokół babcie, to miałam wrażenie, że jestem ostatnia z ostatnich. Zawsze, zawsze będę twierdziła, że najbardziej kocham moje dzieci. To one są moje.To na nie czekałam, wychowywałam,nie spałam nocami, latałam po lekarzach,dla nich żyłam i dzięki nim żyłam. Wnuki kocham, ale to miłość wygodna, spokojna. Nic, albo prawie nic nie zależy ode mnie.One mają swoich opiekunów i wychowawców. Ja jestem tylko miłym dodatkiem.

Basia.
15-04-2007, 10:22
Wilhelminko, jesteś bardzo mądrą dziewczynką.
http://img133.imageshack.us/img133/9034/webpeoplehangmatig3.gif (http://imageshack.us)

ammi1952
15-04-2007, 11:40
Masz racje wnuki sa do kochania - od wychowywania są rodzice

jolita
15-04-2007, 11:43
Szanowni: Babciunie i Dziadziusiowie czyli Dziadostwo - gdyby
zdarzył Wam się brak konceptu w dziedzinie zabawiania Wnucząt - podrzucam sympatyczną stronkę:
http://www.krasnoludki.pl/ 918918918

Wilhelmina
15-04-2007, 11:49
Dzięki, Jolitko.Zapisałam, choć jedne wyrosły z bajek, a Kubuś jeszcze nie dorósł.Niech czeka, będzie jak znalazł. A czy nie znasz jakiejś bajki dla wrzeszczacego kocurka? Albo lepiej kołysanki? On chce żebym się z nim goniła i chowała, a ja już nie mam siły.Gorszy jak wnuki.

ammi1952
15-04-2007, 11:50
Dzięki Jolito jak będę kiedys cos niańczyć - to napewno wykorzystam http://img187.imageshack.us/img187/6384/00aaadobregodniayp3.jpg (http://imageshack.us) Pozdrawiam Grazyna

jolita
15-04-2007, 12:15
Wilhelminko - podobno kotek potrzebuje towarzystwa drugiego kotka, ale nie ryzykowałabym...Ja (przyznam, że nieświadomie, a z "dobroci serca") mojego zapasłam i teraz sobie leży, nie przeszkadza, a atakuje tylko gdy jest znowu głodny, lub gdy odwiedził kuwetę...
922

iwo1111
15-04-2007, 12:23
Jolitko dzięki za krasnoludki :D
http://img410.imageshack.us/img410/7208/dzieciakilh2.gif (http://imageshack.us)
w imieniu wszystkich wnusiów :D

Basia.
15-04-2007, 12:48
Kochana Jolitka.

http://img292.imageshack.us/img292/1405/beztytuu4bl6.png (http://imageshack.us)

Niezapominajka
15-04-2007, 20:31
Małgosiu napisałam, że jestem gotowa na poświęcenia a nie, że się poświęcam. Słusznie napisałaś - już nie musimy nigdzie lecieć i ten wolny czas możemy zużytkować (jeśli tego potrzebują) dla wnucząt i nie z obowiązku tylko z przyjemności. To nie martyrologia tylko zwyczajna miłość do dzieci i wnucząt. Nie rozumie co Ciebie tak denerwuje, piszesz - pojawia się dziecko czyli radość i zaczyna się łańcuch poświęceń, a co twoim zdaniem to jest smutek i obojętność?

Nika
15-04-2007, 21:35
931popieram Cię ,Małgorzato!Narodziny wnucząt to wielka radość,ale babcia ma być babcią a nie mamą.Ja równiez wychowałam sama 2 dzieci,choć sporadycznie zdarzało nam sie prosić teściową o dyzur, gdy np. chcieliśmy pójść do znajomych.Mimo komplikacji po pierwszym porodzie,nie chciałam,by mama lub teściowa przejęły opiekę nad maleństwem, dzieliliśmy sie obowiązkami z mężem, dopóki nie wyzdrowiałam.To tylko w Polsce jest taki zwyczaj.Trzeba emeryturę wykorzystać dla siebie-zadbać o zdrowie,odpoczynek. rozwój duchowy lub intelektualny-czyli nadrobić zaległości...kochać wnuki i pomóc od czasu do czasu-tak,ale nie wyręczać młodych.

hannabarbara
16-04-2007, 09:10
Święta racja Niko! Nic dodać, nic ująć!

brunek
04-05-2007, 19:12
Witam wszystkie Panie mające zaszczyt być już babciami i te, które nimi będą w przyszłości. Od blisko 4 lat jestem szczęśliwym dziadkiem i mogę, co nieco, na ten temat powiedzieć. Całkowicie zgadzam się z tymi Paniami, które uważają, że rodzice są od kochania i wychowywania, a dziadkowie od kochania i rozpieszczania. Przy czym, role dziadków bywają także rozpisane. U nas na przykład jest tak, że babcia jest od lulania i "smakołków", a dziadek od zabawy i "wygłupków". Jednak nie jest to w cale takie łatwe, bo wnuczka to typowy niejadek i babcia musi mocno się natrudzić, aby "smakołkami" jej dogodzić. Za to, dziecko ma tyle pomysłów , energii i inwencji do zabaw, że dziadek często za nią nie nadąża. A poza tym , wszystko jest o.k. - jak dziecko jest zdrowe. Dlatego życzmy sobie, aby nasze wnuczęta były zawsze zdrowe i radosne.
W celu realizacji "procesu rozpieszczania" wnuków, przesyłam szanownym babciom, adresy kilku clipów z piosenkami o wesołych pingwinkach , a także przedstawiające inne śmieszne postacie.
http://www.dailymotion.com/group/12196/tag/papa/video/xdskx_pigloo-papa-pingouin-2006
http://www.dailymotion.com/related/1380841/video/xdseq_pigloo-le-ragga-des-pingouins-2006
http://www.dailymotion.com/related/1380841/video/xi72a_pigloo-ca-plane-pour-moi
http://www.dailymotion.com/related/1380841/video/x1imei_eyes-of-the-pingouin
http://www.dailymotion.com/related/1380841/video/x16agv_chats-et-chiens-meloman
http://www.dailymotion.com/related/1380841/video/x14c3o_bebe-lilly-les-cowboys
http://www.dailymotion.com/related/1380841/video/x1n9kh_oggy-et-les-cafards-le-pingouin
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Początkowo zamierzałem wprowadzić na forum nowy wątek muzyczny p.t. "Piosenki dla naszych wnuków".
Doszedłem jednak do wniosku, że skoro już istnieje wątek o babciach i dziadkach, to lepiej będzie go rozwijać i wzbogacać m.in. piosenkami i krótkimi filmikami dla dzieci.
Pozdrawiam.
dziadek brunek

Lila
04-05-2007, 19:22
do Brunka :)

A jak te pingwinki są rozpisane na role ? Bo jak myślę,razem z babcią ,śpiewacie wnusi ?

Pozdrawiam cieplutko.

brunek
04-05-2007, 19:37
do Lidki
Wnusia już potrafi sama sobie pingwinków wklikać na komputerze.
Niekiedy nawet dziadka poucza jak się to robi.
Serdecznie pozdrawiam
brunek

Lila
04-05-2007, 19:39
Ale piękny awatarek,gratuluję ..:)

Mnie podoba się szczególnie,bo ja Lew zodiakalny...

Malgorzata 50
04-05-2007, 19:40
:) Małgosiu napisałam, że jestem gotowa na poświęcenia a nie, że się poświęcam. Słusznie napisałaś - już nie musimy nigdzie lecieć i ten wolny czas możemy zużytkować (jeśli tego potrzebują) dla wnucząt i nie z obowiązku tylko z przyjemności. To nie martyrologia tylko zwyczajna miłość do dzieci i wnucząt. Nie rozumie co Ciebie tak denerwuje, piszesz - pojawia się dziecko czyli radość i zaczyna się łańcuch poświęceń, a co twoim zdaniem to jest smutek i obojętność?
Niezapominajko -przeczytaj sobie jeszcze raz moj post -co .Bo nie chce mi sie przekladac z polskiego na polski.Oraz posty kolezanek babc ktore sa w dalszym ciagu naszej pogawedki a moze zauwazysz ,ze nic mnie nie zdenerwowalo ,napisalam tylko w swoje zdanie w tej kwestii nic na temat smutku i obojetnosci tam nie bylo- :)

qrystyna216
04-05-2007, 22:20
Brunek jesteś cudowny, chyba się powtarzam, ale taka jest prawda. Te pingwinki są świetne - dodałam do ulubionych i już jutro pokarzę je swojej wnusi. Pomysł popieram dot. piosenek i filmów dla wnucząt.
Moja lubi oglądać:
http://www.youtube.com/watch?v=GVzJj9Bio5g
http://www.erozrywka.pl/video.php?cmd=click&id=313

BUNIA
04-05-2007, 22:49
Jak tylko zobaczylam mala istotke w szptalu dopiero co urodzona i podobna do mojego syna to oszalalam . I tak jest do dnia dzisiejszegoMoj maz mial 2 braci . maz siostry jednego - my z siostra po jedynaczku i nagle przyszla na swiat dziewczyneczka .Jak miala 2 wloski na glowce to juz robilsmy z siostra kokardki. Siostra ze szwagrem sa jej rodzicami chrzestnymi.A imie Aleksandra ma po mojej mamie ukochanej babci mojego syna..
1669

brunek
09-05-2007, 01:33
do Krystyny (qrystyna216)
Miło mi, że podobały Ci się pingwinki. Mam nadzieję, że wnusi też się spodobały. Cieszy mnie również, że podzielasz moje zdanie,aby wzbogacać ten wątek na forum piosenkami i bajkami dla wnucząt.
Przesyłam zatem bajki z serii:
Wilk i zając
http://www.dailymotion.com/related/2360071/video/x1f9af_wilk-i-zajc-w-wiecie-bajek/1
Gumisie
http://www.dailymotion.com/related/2354548/video/x1d59y_gumisie-akwarianna/1
Chojrak
http://www.dailymotion.com/related/3139727/video/x1ve0w_chojrak-mumia/1
Ach ten Andy
http://www.dailymotion.com/related/3002158/video/x1smry_ach-ten-andy-rymowanka-cz1/1
6 w pracy
http://www.dailymotion.com/related/2822979/video/x1ofgw_6-w-pracy-1x1/1
Różowa pantera
http://www.dailymotion.com/related/2235082/video/x1bkas_roowa-pantera-roowy-wstrzs/1
------------------------------------------------------
Kreskówek z serii: "Władcy much" nie polecam dla dzieci

Pozdrawiam.
brunek

qrystyna216
09-05-2007, 17:20
Brunuś, dzięki Tobie trafiłam na www.kreskówka.pl (http://www.kreskówka.pl).
Można kreskówkę zapisać na dysku, polecam.

1852

destiny
09-05-2007, 17:35
Kochani dziękuję :)

Przydały się te lineczki bardzo.
Ja do tej pory nie szukałam takich ślicznych bajeczek dla dzieci.
Ale teraz, kiedy mam u siebie Marcinka - korzystamy z podanych stronek.
Jeszcze raz dziękuję :)

1853

Daria.55
12-05-2007, 21:48
Ja również dziękuję za bajeczki. Mam wnusię którą bardzo kocham.Córka z zięciem adoptowali malutką dziewczynkę która ma obecnie 3 latka.Przepadamy za sobą.Wszyscy ją bardzo kochamy.Strasznie dużo mówi i jest bardzo pogodnym dzieckiem. Pozdrawiam wszystkie babcie.

destiny
13-05-2007, 22:53
Daria.55 - Gratuluję Ci cudownej wnuczusi :)
Twoja wnuczka ma dokładnie tyle lat, jak dziewczynka,którą opisywałam na innym wątku (o adopcji) i też była adoptowana.
Jeśli możesz to wklej zdjęcie wnuczki i pochwal się nam wszystkim.
Cieszę się, że dziewczynka znalazła taką kochającą rodzinę i życzę Wam, by pięknie się rozwijała, i dostarczała Wam samych radości :)

1984

Pozdrawiam cieplutko :)

Ala-ma-50
13-05-2007, 23:23
Również gratuluję udanej wnusi..a przede wszystkim dzieci i życzę, aby życie upływało im wszystkim jak w bajce....

http://img339.imageshack.us/img339/803/alladynzc4.png (http://imageshack.us)


Pozdrawiam serdecznie

krise1
15-05-2007, 10:54
Śliczne macie wnuczęta, niech się zdrowo chowają. Ja mam problem z moimi budrysami są strasznie psotni, a jak wy dajecie sobie radę ze swoimi wnukami?

brunek
21-05-2007, 13:14
króliczek Titou
http://www.youtube.com/watch?v=kBxb5-U82GE
dzidzia Lilly
http://www.youtube.com/watch?v=w99q6gkXFIw&mode=related&search=
Wiele gier i zabaw dla dzieci
http://www.disney.pl/DisneyOnline/funzone/gamezone/index.htm

Pozdrawiam.
dziadek brunek

akusia
21-05-2007, 15:23
Moje gratulacje Dario.Jestem pełna szacunku dla Ciebie
i twoich dzieci.Pozdrawiam/:) :) :)

destiny
27-05-2007, 22:25
Podaję link do stronki z piosenkami dla dzieci.
Jest tam duży wybór:

http://dzieci01.4shared.com/

Babcie i dziadkowie - do dzieła !
Dzień Dziecka już blisko :D

brunek
01-06-2007, 01:12
ELSY - to takie małe cukierkowate stworki wymyślone przez producentów słodyczy.
- Mam nadzieję, że nie będę posądzony o kryptoreklamę ani o propagowanie (o zgrozo) homoseksualizmu.:confused:
Na tej stronie można znaleść kolorowanki, puzzle, bajki i inne zabawy dla dzieci - do których
poprowadzą właśnie Elsy.
http://www.elsy.pl/wyspa.htm

Moja 4-letnia wnuczka bardzo lubi zabawę w Ubieranie Pań,
znajdującą się na tej stronie wśród kilku innych zabaw.
Może w przyszłości zostanie projektantką mody?
Kiedy zaprosiła mnie do tej zabawy, to bardzo krytycznie oceniła mój gust w doborze ciuszków.
Trudno było dziecku wytłumaczyć, że dziadkowi lepiej wychodzi rozbieranie niż ubieranie Pań.:D
http://dzieci.wp.pl/id,1583,katid,12,p,3,zabawa.html?ticaid=13d80

Taniec wokół totemu
http://www.dailymotion.com/related/1248675/video/x23mr_danse-du-totem

Serdecznie pozdrawiam i z okazji Dnia Dziecka składam Najszczersze Życzenia pomyślności i wiele radości wszystkim dzieciom,
które mają tak wspaniałe babcie, mamy lub opiekunki, udzielające się na tym forum.

Dziadek brunek

Nika
01-06-2007, 10:00
26412642dla wszystkich Waszych małych urwisów najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Dziecka-niech kochają swe babcie dziadków do utraty tchu.

iwo1111
01-06-2007, 14:16
Wszystkim Waszym wnuczętom radosnego Dnia Dziecka:) http://img529.imageshack.us/img529/4152/boboyv8.gif (http://imageshack.us)http://img529.imageshack.us/img529/2839/hulahoprz6.gif (http://imageshack.us)

destiny
01-06-2007, 21:18
Może się przyda ten link ?

http://bonizaur.badongo.com/

Sporo tu bajeczek i piosenek(albumow)
dla naszych milusińskich :)

2657

Gabi K.
02-06-2007, 16:05
http://img232.imageshack.us/img232/3817/ikeaam7.jpg (http://imageshack.us)
Wiemy wszyscy, że tak naprawdę , liczy się nie ilość kontaktów z wnukami, lecz ich jakość. Moja 4-letnia Pola mieszka 50 km ode mnie, widujemy się raz w tygodniu , ale za to bardzo intensywnie.A od ubiegłego roku, kiedy to pierwszy raz spędziłyśmy tylko my dwie dziouszki ,cudowne 2 majowe tygodnie w Wisełce nad morzem, postanowiłyśmy, że stanie się to naszą babcino-wnuczkową tradycją. W środę , 6 czerwca, wyjeżdżamy znowu.Jeśli Bóg da i wnuczka zechce kolejne maje lub czerwce staną się nasze. Specjalnie wybrałam takie miesiące abyśmy mogły z dala od zgiełku i wrzawy wakacyjnych dni pobyć tylko z sobą.

Honorka1949
02-06-2007, 16:19
Jak ten czas leci.Pamietam dzien w ktorym sie urodzil sie moj wnusiu.Mam go tylko jednego. Dzisiaj to juz duze chlopisko / 14 lat/ ale dla mnie zawsze bedzie malym Lukaszkiem.Bardzo go kocham...

Basia.
02-06-2007, 21:56
Niedawno chwaliłam sie na forum, że zostałam babcią Basi i Nastki /bliźniaczek/, czas tak szybko leci .............. 19 czerwca dziewczynki skończą 10 miesięcy, i nim się człowiek obejrzy będą zdawały maturę.

Malgorzata 50
02-06-2007, 23:21
Uściski dla wnuczeczek i wnuczków.

Lila
03-06-2007, 00:51
Basiu,całuski dla maluszków..

Jak to jest być babcią ? Dowiem się ja kiedy ? A co będzie jak wykażę się chłodem uczuciowym ?

Wilhelmina
03-06-2007, 02:04
Liluś- nie wykażesz się, ale gdyby, to nic się nie martw. Wnuki mają rodziców i to oni powinni je kochać i o nich dbać. Babcia powinna być tylko miłym dodatkiem.

Wilhelmina
03-06-2007, 02:09
Basiu- to Ty się lepiej już nie oglądaj, bo jak u Ciebie czas takiego przyspieszenia dostaje, to ja nie zdążę zrealizować tego co sobie wyznaczyłam. Choćby wreszcie te podróże. Nie oglądaj się, nie. Wcale nie chcę aby już strzeliło te 17 lat.

Sunshine
03-06-2007, 09:28
Moja wnusia kończy dzisiaj 2,5 roczku.
Słowo babcia,to dla niej tylko wyuczony przez mamę wyraz,i jakiś głos wydobywający się z komputera na którym fajniej jest oglądać jakąś bajeczkę niż patrzeć na starszą panią która do niej macha ręką i przesyła całuski.
Ale nie chcę dzisiaj wypłakiwać chcę jej życzyć by zawsze była tak szczęsliwa jak przez te 2,5 lata.
Kocham Cię moja mała "księżniczko"
http://img128.imageshack.us/img128/8278/070601125043fc2838b5frapf9.jpg (http://imageshack.us)

krise1
03-06-2007, 18:47
Rzeczywiście jak ten czas leci, też pamiętam jak się mój pierwszy wnuk urodził. A teraz, 21 czerwca tego roku skończy 18 lat.

Sunshine
03-06-2007, 19:01
Droga Krysiu to chyba pomyłka z tą 18-tką

janeczka
04-06-2007, 08:56
Jestem babcią od 8 lat i uwielbiam nią być.Wnusia mnie kocha ,lubimy się droczyć ,bawić ,grać na kompie,chodzić z psem na spacer i jeszcze lubimy robić wiele innych zwariowanych i pożytecznych rzeczy.Wnusia lubi moje beztłuszczowe naleśniki z kremem czekoladowym.Najchętniej/jak mówi/zamieszkałaby na stałe u mnie.

jurek67
04-05-2008, 10:47
Witam!
Bardzo dawno mnie tu nie było. Aktualnym tematem jest dla mnie teraz "dziadkowanie". Na razie popodglądam forum i gdy tylko złapię wiatr, podyskutujemy!

bogda
04-05-2008, 10:50
Witaj Mistral....cieszę się, że znowu jesteś :)

jurek67
04-05-2008, 10:57
Witaj BOGDA !
Dużo się zmienia w życiu i psychice. Dałem sobie trochę czasu aby być sobą. Potrzebuję teraz włączyć się w rytm życia. Pobudować popalone mosty, kochać ludzi, oddać się Rodzinie. Mam cudowną wnuczkę (2,5 roku), dla której warto żyć. Podobno po 70-tce dopiero się żyje !!!

bogda
04-05-2008, 11:00
Mistral...najważniejsze, że zmieniło się w dobrym kierunku to teraz już wszystko będzie dobrze.....nooo....wnuczki i wnuki są cudowne, a jak się je kocha...:)

BABUNIA*4
14-07-2008, 06:52
Witajcie! Pozdrawiam wszystkich już dziadków oraz przyszłych.
Mam córkę jedynaczkę, która obdarzyła nas już trójką wspaniałych wnuków, 2 dziewczynki 4 i 2,5 roku oraz chłopcem 1,3 ...w sierpniu oczekujemy na czwartego wnuka. Miłość bezgraniczna, Radość ogromna...:) Jestem z dziećmi 24/dobę ponieważ mieszkamy razem (w tym samym bloku, na tym samym piętrze). Zięć dużo pracuje i cała radość wychowywania i opieki nad dziećmi przypadła nam w udziale...Jednak coraz częściej zastanawiam się kiedy "odsapnę", nie mówiąc już o prawdziwych wczasach. Pozdrowienia

tadeusz50
14-07-2008, 07:12
Babunia*4
Co rok prorok. Kocham dzieci ale czy nie za dużo.?

senior A.P.
18-07-2008, 14:57
W rodzinie wszystkiego nigdy zaduzo a szczegolnie dzieci .
Jestem za przyrostem naturalnym !
Panstwo winno sprzyjac rozwijajacym sie rodzinom.
Gratulacje dla tych rodzin !

teresa60
20-07-2008, 06:07
Witam.Całkowicie zgadzam się z Tadeuszem.Kogo stać na utrzymanie tyle dzieci to niech rodzą nawet 10 ale rodzić dzieci i oczekiwać od państwa pomocy to nie jest w porządku.Współczuję babciom i dziadkom.Po latach pracy i wychowaniu swoich dzieci muszą pomagać w wychowaniu wnuków,a gdzie odpoczynek i własne życie?.Wnuki są cudowne mam dwójkę już dorosłe ale oddzielałam czas dla wnuków i dla siebie.Babcie i dziadkowie pomyślcie o sobie bo to się już wam należy.Pozdrawiam.

Rozia
02-03-2009, 15:20
Ja tez jestem babcia.Mam wnuczka - 9 mies i wnuczke - wczoraj skonczyla roczek.Widzialam ja na skypie,przyjedzie do nas w maju.Juz sie bardzo cieszymy.Wnuczek ze swoimi rodzicami byl u nas tydzien wlasnie sa w drodze powrotnej do domu.Maja przed soba jeszcze jakies 400 km.Mieszkaja w innym kraju.Synowa nie jest Polka.Czesto mysle,jak to bedzie w przyszlosci z jezykiem moich wnukow - ich mamy mowia inaczej niz ich tatusie,my mieszkamy w kraju,w ktorym mowi sie jeszcze inaczej?

Malwina
02-03-2009, 16:04
Dzieci do 3-5 rż mają wielką elastycznosć i zdolnosć uczenia się i mówienie w wiecej niz jednym jezyku nie sprawia im trudnosci takiej jak nam teraz, gdybyśmy chcieli sie uczyc..nie przejmuj się akurat tym.....

Wodniczka
02-03-2009, 16:49
Witajcie milutko ..
Ja tez jestem babcią wnuczka i dwóch wnuczek 8,4 i wnuczki , 10 dniowej...mieszkają w w tej samej miejscowości tylko w innym bloku.Dzisiaj rozmawiałam z synową,że jak tylko się ociepli to malutka będę zabierała na spacer..obie nam to wyjdzie na dobre.(dzisiaj akurat kupili wózek dla malutkiej Wiktorii)Jestem na emeryturze, czasu tez mam więcej,,,ale nie jestem zwariowaną babcią ..miłość dla wnuków, i życie dla siebie.ostatnio odwiedzam systematycznie Klub Seniora, tam też upływa szybko życie.. na wzajemnych wymianach doświadczeń w pieczeniu, gotowaniu, rozmawiamy o podróżowaniu, zwiedzaniu ...zawsze wracam do domu naładowana świeżą energią.Pozdrawiam Was serdecznie "babcia podróżniczka, kolekcjonerka prezentacji,oraz szalejąca na parkiecie od czasu do czasu ...Kochani grunt to zdrowie.:))
http://img2.vpx.pl/up/20090227/md_244.jpeg

Mar-Basia
02-03-2009, 17:23
Dzieci do 3-5 rż mają wielką elastycznosć i zdolnosć uczenia się i mówienie w wiecej niz jednym jezyku nie sprawia im trudnosci takiej jak nam teraz, gdybyśmy chcieli sie uczyc..nie przejmuj się akurat tym.....

Malwinko, dzieci w wieku 3-ch lat maja najwieksze zdolnosci do nauki jezykow ( i wszystkiego). Wlasnie z tego powodu rodzice powinni dbac aby dzieciaki poznawaly drugi, trzeci jezyk. Zobacz jak to wyglada np w Szwajcarii, dzieciaki jak ida do szkoly (wiek 6 lat i nikt szat nie rozdziera), mowia trzema jezykami (niemiecki, francuski i wloski) a potem maja w szkole obowiazkowo angielski. ;)

monia
02-03-2009, 17:57
Dzieci to radość ale dziadkowie powinni byc od zabawy a nie wychowywać wnuki .
Moi drodzy teraz kiedy jest czas należy go spożytkowac dla siebie a nie wychowywac wnuki.Wlaśnie od wychowania sa rodzice .Wychowujecie wnuki a puzniej nazekacie ze niemacie czasu albo nikt tego niedocenia no i dobrze wam skoro sami tego chcieliscie

monia
09-03-2009, 09:28
Jesli macie z tego radosc i chec wyplywa od was to wasza sprawa i tylko dobrze dla corki ,ze tak jest.Ale to o czym mowilam to postawa ktora mnie denerwuje i ktora jest niestety jeszcze ciagle w naszym pieknym kraju popularna -pojawia sie dziecko czyli radosc -i zaczyna sie lancuch poswiecen .Tak dla jasnosci wychowalam szczesliwie sama 2 -je dzieci i ani przez minute nie czulam ze cokolwiek dla nich "poswiecam" nie wymagalam tez poswiecania od dziadkow -ktorzy owszem od czasu do czasu mi pomagali czyli dawali li mi odetchnac od dzieci, ale w granicach rozsadku!!!
Malgośiu zgadzam się z twoja opinia dziadkowie powinni rozpieszczać a ni wychowywać ale jesli komuś sprawia to przyjemnosc poswiecanie sie dla dzieci to jego sprawa.

turystka
21-03-2009, 19:42
urodzenie sie pierwszego wnuka bylo dla mnie ogromna radoscia ale troche trwalo nim nauczylam sie byc babcia.Teraz mam 5 wnuczat ktore kocham ogromna babcina miloscia.

tadeusz50
21-03-2009, 20:00
urodzenie sie pierwszego wnuka bylo dla mnie ogromna radoscia ale troche trwalo nim nauczylam sie byc babcia.Teraz mam 5 wnuczat ktore kocham ogromna babcina miloscia.
Witaj miła babciu -turystko. Skieruj może swoje kroki tu
http://www.klub.senior.pl/roznosci/t-witaj...-...przedstaw-sie-...cz.iii..-page34-3396.html#post338610
Tam zostaniesz przywitana z honorami. Już jesteś z nami.

Jaga_13
21-03-2009, 20:54
Macie dziewczyny racje.pomagać o ile sie samemu chce-nie poświęcać się.Ale ja musiałam do tego dojrzeć/pomogłam od 3tyg. i mąz tez/,a dzisiaj synowa od 2m-cy zabrała wnuka i do mamusi ,synowi stawia takie warunki,że głowa mała-chce dużo piieniędzy.Ja bardzo to przeżylam,ale dziś na to patrzę,że co ja mogę.ludzie się rozchodzą a życie toczy się dalej.:)

Malgorzata 50
23-06-2009, 21:11
Babunia*4
Co rok prorok. Kocham dzieci ale czy nie za dużo.? To moze instrukatazyk dla ziecia Babuni http://www.youtube.com/watch?v=nojWJ6-XmeQ

ula49
03-07-2009, 18:51
26 czerwca urodziła się moja wnusia Martusia....jej starsza siostra Adusia ma prawie 2 latka i mam jeszcze dwoje wnuków od starszej córki-Natalkę pietnastolatkę i jedynego wnuczka Mateuszka dwunastolatka.Kocham je wszystkie bardzo.:)