PDA

View Full Version : Dusza romantyczna w odwrocie.


Frezja
27-03-2009, 18:06
Drodzy klubowicze ,czy nie odnosicie wrażenia , że ludzie coraz mniej się uśmiechają, marzą ,wzruszają i cieszą się przyrodą. Niedawno powiedziałam znajomej, że nie mogę się doczekać kiedy trawa zacznie pachnieć kiedy ptaki zaczną śpiewać , rozmarzyłam się ,ale na chwilkę- ocknęłam się szybko kiedy usłyszłam "no ty to naprawdę nie masz większych problemów.:confused:

Mar-Basia
27-03-2009, 18:50
Drodzy klubowicze ,czy nie odnosicie wrażenia , że ludzie coraz mniej się uśmiechają, marzą ,wzruszają i cieszą się przyrodą. Niedawno powiedziałam znajomej, że nie mogę się doczekać kiedy trawa zacznie pachnieć kiedy ptaki zaczną śpiewać , rozmarzyłam się ,ale na chwilkę- ocknęłam się szybko kiedy usłyszłam "no ty to naprawdę nie masz większych problemów.:confused:

Frezjo, juz Cie lubie, wlasnie za ten romantyzm. Musze Ci przyznac, ze czesto przekraczam progi marzen. Cudowne uczucie.:)

Frezja
27-03-2009, 19:01
Marbelko. cieszę się, myślałam już, że pozostanę sama niepoprawną romantyczką. Od zeszłego roku zaczęliśmy z mężem wędrówki po górach,nigdy nie lubiłam ich bo zawsze myślałam że oprócz odcisków na piętach niczego innego nie doświadczę.A jednak widoki zapierają dech w piersiach, szczególnie kiedy są pomalowane jesienią.Uwielbiam również wiosnę,kiedy wszystko budzi się do życia .Ach.....życie.Pozdrawiam Cię serdecznie.

http://www.iv.pl/images/qynioh0ztxvqx6kgq05.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=qynioh0ztxvqx6kgq05.jpg)

Malwina
27-03-2009, 19:10
Dołączam do Was -bez romantyzmu nie ma życia..prawdziwego, aczkolwiek czasem potzreba kopniaka w skrzydła ,aby sfrunąć na ziemię i dobrego kleju,żeby na chwilę przywrzec...hihi, ale bez umiejetnosći patzrenia na swiat i chłonięcia wszystkimi zmysłami....jest sie ubogim

jakempa
27-03-2009, 19:11
Nie wiem jak można żyć bez marzeń i jak nie widziec piękna tego swiata, bardzo biedni są tacy ludzie, którzy nie czują np budzacej się wiosny, zapachu ziemi, trawy,nie mowiac o kwiatach czy ziołach,...a zapach lasu., morskiej bryzy,,,oooo rozmarzylam się, stęskniona za słońcem już jestem,

Nika
27-03-2009, 19:31
Wbrew pozorom wiele jest osób wrażliwych,romantycznych,ale nie wszyscy do tego otwarcie się przyznają.

Mar-Basia
27-03-2009, 19:46
Frezjo, chodzisz z mezem po gorach, nie zwracasz uwagi na "odciski" .....i marzysz. Kiedy jestem w Afryce, rowniez z mezem, szczegolnie czarnej Afryce - marze....kiedy widze zachod i wschod slonca, gwiazdy na niebie, odglosy dzikich zwierzat, dzikie gory.....mijam wioski Masaji.....przelatuja mi tysiace mysli przez glowe.....nie potrafie napisac co czuje, ale to jest magiczne.

Zgadzam sie z Wami dziewczyny, podpisuje rekami i nogami, ze nie mozna zyc bez romantyzmu....a ci co nie potrafia marzyc, musza byc bardzo nieszczesliwi. :)

leluri
27-03-2009, 20:12
kocham wschód słońca za oknem,...... boso biegać po trawie rankiem (rzadko, bo mieszkam w mieście :mad: ....sąsiedzi mieliby uciechę ).....oglądac zachody na Jurze...., leżeć na trawie i podziwiać płynące obłoki jak coraz to inne przybierają kształty, zaglądać w usmiechnięte ślepka mojego kota. kocham wnuka trzymać na kolanach, bawić sie z wnuczką w pania doktor... patrzeć jak z ważna minką robi opatrunki..... marzyć,że nikt sie nie kłóci, wszyscy są zgodni i uśmiechnięci... mąż zonce kwiaty przynosi, żona dla męża zdrowe pyszności gotuje ,ale slodko sie rozmarzyłaam
:confused:

gratka
27-03-2009, 21:02
SMSy spowodowały, ze ludzie mówią skrótami.Oni mówią wprost, dobitnie, bez "krainy łagodności".Myślę, że każdy z nas ma jakieś marzenia, ale to co dla nas jest romantyczną melodią, dla młodzieży jest na ogół kiczowate i zbyt melancholijne.
Ale oni są też romantyczni, tylko inaczej.

Frezja
27-03-2009, 21:10
kocham wschód słońca za oknem,...... boso biegać po trawie rankiem (rzadko, bo mieszkam w mieście :mad: ....sąsiedzi mieliby uciechę ).....oglądac zachody na Jurze...., leżeć na trawie i podziwiać płynące obłoki jak coraz to inne przybierają kształty, zaglądać w usmiechnięte ślepka mojego kota. kocham wnuka trzymać na kolanach, bawić sie z wnuczką w pania doktor... patrzeć jak z ważna minką robi opatrunki..... marzyć,że nikt sie nie kłóci, wszyscy są zgodni i uśmiechnięci... mąż zonce kwiaty przynosi, żona dla męża zdrowe pyszności gotuje ,ale slodko sie rozmarzyłaam
:confused:
Droga Leluri pięknie to wyraziłaś aż się łezka w oku kręci ,czy to nie jest właśnie romantyzm?Aż chce się żyć i cieszyć życiem .

Malwina
27-03-2009, 21:11
Dziewczyny Wy takie komputerowe ..jak się zaprasza kogoś do siebie na profil do grona znajomych..krok po kroku...please...

Jadzia P.
27-03-2009, 21:22
A więc Frezjo , witaj w klubie romantyczek :D
Przecież my wszystkie nic innego nie robimy ...tylko marzymy ....o wiośnie...o zielonej trawie...pięknie świecącym słoneczku....:D
Ale się rozmarzyłam....a za oknem czarna rzeczywistość...
Pójdę na wątek o wiośnie i już mi się humor poprawi....tam też są same marzenia ....:D

Frezja
27-03-2009, 21:31
A więc Frezjo , witaj w klubie romantyczek :D
Przecież my wszystkie nic innego nie robimy ...tylko marzymy ....o wiośnie...o zielonej trawie...pięknie świecącym słoneczku....:D
Ale się rozmarzyłam....a za oknem czarna rzeczywistość...
Pójdę na wątek o wiośnie i już mi się humor poprawi....tam też są same marzenia ....:D
Kochane z wszystkiego możemy się cieszyć nawet jak strasznie leje romantyk powie" jak wspaniale że leje chociaż się nie kurzy"
http://www.iv.pl/images/srs2ndh3uea1t29709pa.gif (http://www.iv.pl/viewer.php?file=srs2ndh3uea1t29709pa.gif)

Mar-Basia
27-03-2009, 21:41
Dziewczyny Wy takie komputerowe ..jak się zaprasza kogoś do siebie na profil do grona znajomych..krok po kroku...please...

Malwinko, ja to robie tak. Wlaczam sie na Profil osoby, ktora chce zaprosic do znajomych. Jest tam taka opcja 'zapros mnie do swoich znajomych". Poszukaj, jak nie znajdziesz przekopuje krok po kroku. To jest latwe. Daj mi znac na priva. :)

Malwina
27-03-2009, 21:48
Dzięki, będę próbować...

bronczyk
27-03-2009, 22:00
Frezjo ja uciekam od takich znajomych. Mam dość rozmów o praniu, myciu okien i serialowych dramatów. Wywiewam w pola z psami i tam z nimi mogę pogadać o wszystkim.I tak maszerując sobie pogadujemy i o widokach i o marzeniach. Wracamy szczęśliwi i radośni. Co ciekawe mój mąż, który źle znosił upływające lata po wielu sprzeczkach i rozmowach zaczął inaczej patrzeć na świat. Był okres w naszym małżeństwie gorszy, czułam się samotna dziś po mówieniu szczerym co mnie boli, co cieszy mąż też poczuł się bardziej zadowolony z życia. A przyznam sie, że było niełatwo przekonać uparciucha do pozytywnego myślenia.Udało się i dziś np. wspólnie sobie słuchaliśmy Sławy Przybylskiej i zamarzył nam się hotelik pod różami. Przyziemne marzenia, ale cóż człowiekiem jestem. Dziś jesteśmy silna grupą staruszków bardzo wesołych. Grupą dlatego, że i psy też leciwe. Kot najpoważniejszy , chociaż najmłodszy.

lorison
27-03-2009, 22:09
Droga Frezjo.
Trochę przewrotna nazwa założonego przez Ciebie wątku.
Nie wydaje się Tobie, że większość uczestników
forum to romantycy? Gdzież tu odwrót.
Takie ja odnoszę wrażenie.Bardzo romantyczne obrazki,
romantyczne pps-y, romantyczne wiersze, romantyczna
muzyka.To przynosimy tutaj my.M.innymi w ten sposób
świadcząc o swojej romantyczności.
Zawsze byłem romantykiem i teraz to również potwierdzam.
Pozdrawiam wszystkie Panie romantyczki z KSC.
lorison

Frezja
27-03-2009, 22:14
Wspaniałe jest to jak mówisz że udało Ci się zaszczepić troszkę romantyzmu Twojemu mężowi.Uważam ,że nie ma nic piękniejszego niż dwoje ludzi o podobnej wrażliwości. Ja jestem bardzo szczęśliwą mężatką ale wszystko czego teraz doświadczam zawdzięczam naszej wspólnej pracy nad nami samymi .Nic nie jest dane nam raz na zawsze,ale to jak będziemy żyć w związku zależy tylko od nas.Jesteśmy 33 lata po ślubie a jeszcze tyle wspólnie chcielibyśmy przeżyć i to jest nasz romantyzm.No i rozmarzyłam się znowu a co????? tak trzymać nie popuszczać:)

Frezja
27-03-2009, 22:19
Czy nie warto było rozpocząć taki zaczepny wątek,żeby się utwierdzić w tym jak bardzo jesteśmy romantyczni? Zobacz wszyscy chcemy wykrzyczeć , to nie prawda JESTESMY ROMANTYCZNI. I zaczynamy przemiłe wspominki nie warto było?

Nika
28-03-2009, 07:42
Myślę,że wielu romantyków jest zarówno wśród starszego jak i młodszego pokolenia...w czasie wakacyjnych wojaży zauważyłam spore grupy wysiadujące na plaży,aby obejrzeć wschód czy zachód słońca w niemym zachwycie..

aannaa235
28-03-2009, 08:00
Nie wiem czy jestem romantyczką...ale nie poprawną optymistką napewnoooooooo.

Ludgarda
28-03-2009, 10:28
Ja zaś odwrotnie, jestem niepoprawną romantyczką, nie zawsze optymistką, choć pozytywne myślenie czy raczej nastawienie nie raz zaskakuje mnie...:D
Cenię sobie romantyzm...:)

Nika
28-03-2009, 10:33
Myślę,że życie bez odrobiny romantyzmu byłoby jak potrawa bez soli lub innych przypraw..po prostu jałowe!

krynia
28-03-2009, 10:38
Jeśli chodzi o mnie to jestem niepoprawną romantyczką i optymistką.Kocham piękne widoki, wzruszam się wierszem, cudowną muzyką , jak uda mi się wydrapać wysoko w Bieszczadach, Beskidzie i patrzę na piękno roztaczające się przed moimi oczami to wzruszam się do łez. Można by długo o tym opowiadać.Przeżyłam piękną romantyczną miłość taką jak czyta się w powieściach romantycznych.I tak do ostatka ze mną będzie. Nie chcę się zmieniać. Napewno jest nas nie mało romantyków. Tylko czasem się na tym źle wychodzi. Ale to nic. Nie zmienię się .

Mar-Basia
28-03-2009, 10:48
Kryniu bron Boze nie zmienaj sie!!!!!! Tak jak Ty jestem, bylam i bede niepoprawna optymistka i romantyczna dusza....nie potrafilabym zyc i oddychac bez tego. Zawsze zastanawialam sie co odczuwaja ludzie oschli i zimni, wyrachowani - czy w glebi duszy potrafia byc romantykami?

Malgorzata 50
28-03-2009, 18:28
Romantyczny motylek w wieku hmmm grubo pobalzakowskim ..śmieszne trochę czyż nie? Można czuć i przeżywać ,zachwycać się i chłonąć ,ale czy trzeba koniecznie o tym trąbić na cały świat "ach taka jestem wrażliwa i romantyczna" Najwrażliwsi ludzie o tym nie gadają tylko zyją zgodnie ze swoim widzeniem świata i najczęściej są outsiderami

jakempa
28-03-2009, 18:36
A cóż ma wiek do romantyzmu? Może niektóre serca i dusze się starzeją, ale jak widać nie wszystkie, szczególnie wyraznie widać to na wątkach poetyckich naszego seniorka, faktem jest że są też tutaj ludzie o bardzo starej duszy, w jeszcze chyba starszym ciele niezaleznie od tego jak wygladają fizycznie,

granny
28-03-2009, 18:43
Nie rozumiem, czy to że oddycham świeżym powietrzem, to że widzę zieleń trawy, błękit nieba i słyszę ptaka wśród drzew to jest romantyzm. Och stuknijcie się w Wasze piękne i nadobne główki seniorki. Toż to realia, ja nie muszę o tym marzyc, zachwycac się myślą o zielonej trawie, ja po prostu na nią patrzę, siadam na niej, słucham zalecającego się mazurka do swojej mazurczycy, bo taki jest świat, nie widzę w tym romantyzmu, chyba jednak bym go gdzie indziej szukała, tylko nie wiem gdzie.

maluna
28-03-2009, 20:33
Romantyczni są ludzie wrażliwi, a gruboskórni niekoniecznie!

granny
28-03-2009, 20:43
A może zapytajmy ludzi, którzy żyją na wsi, czy oni w przyrodzie widzą romantyzm. Bo ja bym jednak widziała go zupełnie gdzie indziej.

bronczyk
28-03-2009, 20:59
Frezjo to właśnie jest w związku dwojga ludzi najpiękniejsze, że nie ma rzeczy danych na zawsze. Trzeba je zdobywać dzień po dniu. Granny piszesz, że te wszystkie chmurki i traweczki to realia i nie ma się czym zachwycać. A ja się zachwycam. Realnie jak najbardziej. Naprawdę widzę piękny kwiat, piękną ścieżkę w lesie i nie jest istotne, że podobnych rzeczy na świecie jest wiele. Ja patrzę na dany kwiat tu i teraz i to mój romantyzm. Cieszę się chwilą. Cieszę się, że dane jest mi oglądać świat.

granny
28-03-2009, 21:05
Kochani, nie pamiętam już tego co nam nauczyciele w szkole wkładali do głów mówiąc o bohaterach romantycznych, ale w działaniu widziałabym romantyzm, w miłości, gdyby np. młody, piękny mężczyzna wyśpiewywał pod moim oknem piękne serenady lub umierał z miłości do mnie, pisał wiersze dla mnie, wodził wzrokiem za każdym moim ruchem, przynosił mi codziennie kwiaty nie czekoladki, nie dawał mi czeki na milion USD, ale zabierał mnie w podróż w nieznane, mogłabym go nazwac romantykiem. I chyba takie działanie nazwałabym romantycznym. Tak to widzę.

Mar-Basia
28-03-2009, 21:12
Droga Frezjo.
Trochę przewrotna nazwa założonego przez Ciebie wątku.
Nie wydaje się Tobie, że większość uczestników
forum to romantycy? Gdzież tu odwrót.
Takie ja odnoszę wrażenie.Bardzo romantyczne obrazki,
romantyczne pps-y, romantyczne wiersze, romantyczna
muzyka.To przynosimy tutaj my.M.innymi w ten sposób
świadcząc o swojej romantyczności.
Zawsze byłem romantykiem i teraz to również potwierdzam.
Pozdrawiam wszystkie Panie romantyczki z KSC.
lorison

Lorisonie, usciski Ci sie naleza. Zdecydowanie jestesmy romantyczni....no nie wszyscy ....sa przeciez wyjatki od reguly. Wiek "pozabalzakowski" nam nie przeszkadza... przynajmniej ja tego nie zauwazylam. A Wy? ;)

bronczyk
28-03-2009, 21:18
Hi, hi granny bohater lub kochanek romantyczny to umieszczał wybrankę serca na piedestale, pomnik z niej robił, a gdzieżby ją w podróż w nieznane zapraszał. A jak brał ślub z wybranką serca to ona raz, dwa pięć robiła się matka i rodziła mścicieli.

Mar-Basia
28-03-2009, 21:18
Kochani, nie pamiętam już tego co nam nauczyciele w szkole wkładali do głów mówiąc o bohaterach romantycznych, ale w działaniu widziałabym romantyzm, w miłości, gdyby np. młody, piękny mężczyzna wyśpiewywał pod moim oknem piękne serenady lub umierał z miłości do mnie, pisał wiersze dla mnie, wodził wzrokiem za każdym moim ruchem, przynosił mi codziennie kwiaty nie czekoladki, nie dawał mi czeki na milion USD, ale zabierał mnie w podróż w nieznane, mogłabym go nazwac romantykiem. I chyba takie działanie nazwałabym romantycznym. Tak to widzę.

Granny, czuje przez skore, ze ciagle czekasz na tego pieknego mezczyzne.... jego slowicze spiewy przy mandolinie ....no i ta podroz w nieznane (czek moze byc przydatny w podrozy). Hihihihi.

maja59
28-03-2009, 21:19
Lorisonie, usciski Ci sie naleza. Zdecydowanie jestesmy romantyczni....no nie wszyscy ....sa przeciez wyjatki od reguly. Wiek "pozabalzakowski" nam nie przeszkadza... przynajmniej ja tego nie zauwazylam. A Wy? ;)
To forum jest dla wieku pobalzakowskiego. Trzeba miec dużo romantyzmu aby zajmować się czyms tak ulotnym jak subtelne, wirtualne przyjaźnie, fascynacje malarstwem, podróżami, sztuką, muzyką. Sami romatycy na forum.

granny
28-03-2009, 21:22
Marbello, nawet w piosence śpiewało się "kocha się raz...potem drugi i trzeci i znów", to jest romantyzm.

granny
28-03-2009, 21:26
Brończyk sprowadzasz nas brutalnie na ziemię mówiąc o mścicielach, a tu towarzystwo samych romantyków.

Jadzia P.
28-03-2009, 21:30
Marbello, nawet w piosence śpiewało się "kocha się raz...potem drugi i trzeci i znów", to jest romantyzm.
Dla jednego śpiewanie serenad miłosnych...to romantyzm...
A dla drugiego patrzenie jak w maju pięknie rośnie trawa....jak wszystko budzi się do życia... spacer z ukochanym mężczyzną przez park...
Ile ludzi, tyle określeń romantymu..

granny
28-03-2009, 21:32
Jp50 no widzisz, a jednak spacer z ukochanym przez park, nie tylko sama trawa.

Jadzia P.
28-03-2009, 21:35
Jp50 no widzisz, a jednak spacer z ukochanym przez park, nie tylko sama trawa.

Ale my, tzn. ja i mój ukochany mężczyzna uwielbiamy chodzić do parku i.....szukać wiosny, patrzeć na tą piękną trawe....
No i powiedz.....czy to jest romantyzm....bo ja już się troszke pogubiłam ;)

granny
28-03-2009, 21:39
Jp50 coś mi się tak wydaje, że ten romantyzm jest w tym, że tych dwoje idzie, trzymając się za rączkę po parku mając już więcej niż 50 lat, a ta trawa jest dodatkiem, bo uważam że tych dwoje jeśliby się kochało naprawdę to szli by przez pustynię i też byłoby im dobrze.

Jadzia P.
28-03-2009, 21:46
Jp50 coś mi się tak wydaje, że ten romantyzm jest w tym, że tych dwoje idzie, trzymając się za rączkę po parku mając już więcej niż 50 lat, a ta trawa jest dodatkiem, bo uważam że tych dwoje jeśliby się kochało naprawdę to szli by przez pustynię i też byłoby im dobrze.


.....i bardzo romantycznie......bo tych dwoje staruszków, w wieku balzakowskim....to dwoje niepoprawnych romantyków....
Cóż....widocznie nie wszystkim Bozia dała taki dar....by być romantykiem .:)
A może nam dała go zbyt dużo.....:confused:

martunia
28-03-2009, 21:50
Cóż.
Zawsze byłam romantyczką.
Teraz od prawie dwóch lat, kiedy zabrakło tej drugiej połówki jabłka, przyznam romantyzm u mnie mocno kuleje.
Tłumi go proza życia w pojedynkę.

granny
28-03-2009, 21:52
Wiesz Jp50 mnie w tym całym rozważaniu interesuje jeszcze jedno, ilu z nas ma ochotę ze swoją żoną, mężem iśc nie tylko przez życie wbrew wszelkim przeszkodom, bo w tym jest też coś z walki dawnych romantycznych rycerzy, ale ma jeszcze ochotę pójśc do tego parku i trzymac się po 30 latach małżeństwa za rączkę, bo że chętnie potrzymalibyśmy inną panią, lub innego pana za rączkę to chyba jest częstsze.

Jadzia P.
28-03-2009, 21:56
Nie chcę pisać, że " sadzę ciebie według siebie ".....ale chyba coś w tym jest....
Apropo....ja nic nie pisałam o trzymaniu się za rączke....

martunia
28-03-2009, 21:56
Wiesz Jp50 mnie w tym całym rozważaniu interesuje jeszcze jedno, ilu z nas ma ochotę ze swoją żoną, mężem iśc nie tylko przez życie wbrew wszelkim przeszkodom, bo w tym jest też coś z walki dawnych romantycznych rycerzy, ale ma jeszcze ochotę pójśc do tego parku i trzymac się po 30 latach małżeństwa za rączkę, bo że chętnie potrzymalibyśmy inną panią, lub innego pana za rączkę to chyba jest częstsze.
Przeżyłam w związku 30 lat, które minęły za szybko i bardzo chętnie przeżyłabym jeszcze "x " takich lat.
Niestety!!

granny
28-03-2009, 21:58
No, mówiliśmy wcześniej, że seniorzy to sami romantycy.

Jadzia P.
28-03-2009, 22:04
Wiesz co Granny.....ludzie się różnie starzeją...
Jedni na stare lata robią się upierdliwi...tak, że trudno z nimi wytrzymać, inni zgorzkniali....ciągle narzekają, że to i tamto ich boli....lub emerytura za mała....i męczą tymi swoimi problemami wszystkich wokoło....jakby od narzekania miło im się polepszyć...
A jeszcze inni wolą iść do parku....posłuchać jak pięknie ptaki śpiewają...popatrzeć jak trawa rosnie...
I jakich wśród swoich bliskich byś wolała ?

martunia
28-03-2009, 22:06
To myślę jest oczywiste, Jadziu.
Pewnie każdy woli, tych pogodnych.
Tylko, jak takim być?

Mar-Basia
28-03-2009, 22:08
No, mówiliśmy wcześniej, że seniorzy to sami romantycy.

Hi,hi...z postow wynika, ze nie wszyscy.....a moze tylko chca nam pokazac druga, przekorna twarz aby zablysnac, zwrocic na siebie uwage? Kto za nimi trafi? Nie pomyslalas o tym?;)

granny
28-03-2009, 22:09
Jp50 z zasady uciekam od ludzi przede wszystkim toksycznych, jak narzekają staram się wtedy im pokazywac chmurki, ptaszki itp lub odwrócic w ogóle ich uwagę od problemu, to niestety nie zawsze pomaga. Sama nie lubię narzekac i szukam sobie podobnych ludzi. Nie przejmuj się moim uporem co do romantyzmu, jestem zodiakalnym baranem i zawsze się upieram.

martunia
28-03-2009, 22:09
No coś Ty, Marbaśka?

Mar-Basia
28-03-2009, 22:12
No coś Ty, Marbaśka?

Malwinko, przeciez mowilam o tych NIE romantycznych....wiesz, ze jestem z rasy niepoprawnych romantyczek i cudownie sie z tym czuje, nawet w wieku pobalzakowskim, hihihi. A ci co nie sa romantyczni....nawet nie maja pojecia co w zyciu stracili. ;)

Jadzia P.
28-03-2009, 22:15
Jp50 z zasady uciekam od ludzi przede wszystkim toksycznych, jak narzekają staram się wtedy im pokazywac chmurki, ptaszki itp lub odwrócic w ogóle ich uwagę od problemu, to niestety nie zawsze pomaga. Sama nie lubię narzekac i szukam sobie podobnych ludzi. Nie przejmuj się moim uporem co do romantyzmu, jestem zodiakalnym baranem i zawsze się upieram.

A ja i mój ukochany....to dwa zodiakalne byki....podobno najbardziej romantyczne i rodzinne ze znaków.....więc nie broń mi być romantyczną....taka się po prostu urodziłam :D :D :D

Jadzia P.
28-03-2009, 22:17
To myślę jest oczywiste, Jadziu.
Pewnie każdy woli, tych pogodnych.
Tylko, jak takim być?



Martuniu...i znów mnie zmuszasz bym prawiła Ci koplementy...:D

granny
28-03-2009, 22:17
Marbello, to że ktoś w wieku dojrzałym nie jest romantykiem tylko realistą to nie znaczy, że nie doświadczył romantyzmu w swoim życiu.

Frezja
28-03-2009, 22:18
Witam serdecznie.Wywołałam temat z myślą że puścimy wodzę fantazji, trochę się rozczulimy, nad czymś się zastanowimy w tym zagonionym świecie a okazało się że zostałam wyśmiana przez Małgorzatę50 i granny. No cóż według nich pewne rzeczy nie przystoją osobom w wieku balzakowskim. To smutne , współczuję Wam , takie bardzo przyziemne traktowanie życia musi być smutne.A swoją drogą uważam ,że jeśli ktoś jest romantyczny to po prosu jest ,tych rzeczy nie gubi się z wiekiem.Możecie nam tylko pozazdrościć, skoszona wiosenna trawka ma niepowtarzalny zapach ...;)

granny
28-03-2009, 22:19
Jp50 nie bronię, szczerze się cieszę, że masz taką możliwośc.

Mar-Basia
28-03-2009, 22:21
Jadziu....ja tez mam Byka za partnera. Super romantyczny!:)

Jadzia P.
28-03-2009, 22:21
Jp50 nie bronię, szczerze się cieszę, że masz taką możliwośc.


I pewnie troche zazdrościsz...hę....no przyznaj się ;)

granny
28-03-2009, 22:21
Frezyjko kochana, nie wyśmiewam się z romantyków. Stan godny pozazdroszczenia. Dobrze, że tak się Wam romantykom przytrafia, że zapach trawy jest dla Was taki piękny, dla mnie też, a zapach siana jeszcze bardziej, a bara bara z ukochanym w tym sianie to jeszcze piękniejsza wg. mnie sprawa.

Mar-Basia
28-03-2009, 22:26
Granny czasami duzo fajniej bez "bara bara"....nie przyszlo Ci to do glowy? Ale jesli to jest Twoj romantyzm....gdzie wobec tego podzial sie piekny spiewak pod oknami? ;)

granny
28-03-2009, 22:31
Marbello, zaczyna się od śpiewaka, przeżywamy romantyczne chwile, zachwycamy się ptaszkami, kwiatkami, ale niestety proza życia sprowadza to nasze życie do codzienności, ale cóż byłoby warte nasze życie bez tych właśnie kilku chwil.

Marbello, ktoś kiedyś powiedział i mądrze, że my kobiety myślimy inaczej niż mężczyzni, to my jesteśmy (z pewnymi wyjątkami) tą bardziej romantyczną częścią ludzkości, a mężczyzni chyba myślą częściej o bara bara niż o naszych ust koralu.

martunia
28-03-2009, 22:35
Wybacz Granny.
Ale sama, sobie zaprzeczasz.
Dopiero preferowałaś w sianie, teraz twierdzisz, że to mężczyźni.

Lila
28-03-2009, 22:36
Frezyjko kochana, nie wyśmiewam się z romantyków. Stan godny pozazdroszczenia. Dobrze, że tak się Wam romantykom przytrafia, że zapach trawy jest dla Was taki piękny, dla mnie też, a zapach siana jeszcze bardziej, a bara bara z ukochanym w tym sianie to jeszcze piękniejsza wg. mnie sprawa.

Ba...jeszcze pamiętam zapach siana na Gubałówce.:) ...choć to było tak dawno straszliwie.

Frezja
28-03-2009, 22:42
Ja również granny dostrzegam brak konsekwencji w Twoich wypowiedziach.

Frezja
28-03-2009, 22:49
Moje miłe ,późno się zrobiło, ukradli nam dzisiaj godzinę snu, więc życzę Wam romantycznych snów.Dobranoc.


http://www.iv.pl/images/3mmo7745c9b4l5jenmx0.gif (http://www.iv.pl/viewer.php?file=3mmo7745c9b4l5jenmx0.gif)

granny
28-03-2009, 22:52
Przecież wiadomo, w tym największy jest ambaras aby dwoje chciało na raz. Siano ważne dla dwojga, sam man nie wybierze się do siana, ani sama dama też nie pójdzie do sianka.
Nie zapomnę tego zapachu siana na strychu u chłopa w czasie wędrówek górskich. Było minęło.

zosia446
29-03-2009, 01:47
Najbardziej romantyczna historie przezylam w wieku 10-11 lat.
Moj pozniejszy maz, 16 lub 17 letni kawaler spedzal wakacje u swoich rodzicow,jego ojciec, byl lekarzem wet,ja bylam w lesnicowce dziadkow tez na wakacjach.
Gajowy zauwazyl rodzaca lanie,widzial ,ze cos zlego sie dzieje,akcja porodowa trwala zbyt dlugo,zadzwoniono po ojca Adama,przyjechali obaj,gajowy wskazal lesna porodowke,pospieszyli na pomoc...za pozno dla matki,malenstwo przezylo,po wszystkich zabiegach jakie musialo przejsc,moj maz oddal mi Kropiatke pod opieke.
Bardzo powzanie potraktowalam jego zaufanie ,tak ,ze gotowa bylam zabrac ja na kolejna budowe,gdzie aktualnie pracowal Tata.
Juz chyba wtedy Adas imponowal mi bardzo,a moze juz go kochalam nie wiedzac o tym.
Kropiatka rosla, w nastepne wakacje,jeszcze trzymala sie lesnicowki,ale pozniej poszla z pieknym okazem swego gatunku,kiedys Dziadek widzial ja z malymi,Adam twierdzil,ze tez ja poznawal w lesie,minelo wiecej jak pol wieku,a ja widze smuklego ,czupryniastego chlopaka z aksamitnymi oczyma,ktory daje mi niezdarnie chwiejace sie na patykowatych nogach stworzonko i powirza je mojej opiece.

Malgorzata 50
29-03-2009, 11:46
Jp50 coś mi się tak wydaje, że ten romantyzm jest w tym, że tych dwoje idzie, trzymając się za rączkę po parku mając już więcej niż 50 lat, a ta trawa jest dodatkiem, bo uważam że tych dwoje jeśliby się kochało naprawdę to szli by przez pustynię i też byłoby im dobrze. Granny ja cię NAPRAWDĘ lubię :) I nie dostrzegam braku konsekwencji w Twoich wypowiedziach.

granny
29-03-2009, 13:01
Dzięki Małgosiu, cieszę się że Ty mnie rozumiesz.

Malgorzata 50
29-03-2009, 13:06
Dzięki Małgosiu, cieszę się że Ty mnie rozumiesz. No bo "..w życiu chodzi o to, by być trochę niemożliwym"-wybacz że ściągnęłam ale to sam kwint z esencją:D

kama5
20-04-2009, 23:56
popieram romantyków, bo sama jestem wyjątkowo niepoprawną romantyczką.Gdyby nie ten mój świat pełen marzeń i poezji przegrałabym z brutalną rzeczywistością.Kocham wiosnę z tą pierwszą nieśmiałą zielenią budzącą nadzieje na szczęśliwe dni i kolorową jesień zapierającą dech w piersiach bogactwem kolorystyki, choć kojarzy się zjesienią życia i przemijaniem.Nawet zima ma swój urok szczególnie w górach.Przyroda jest cudem , warto ten cud dostrzec i cudem jest poezja.Gromadzę wszystkie tomiki a ulubioną moją poetką jest M. Pawlikowska - Jasnorzewska.
A nawiązując już żartem do wypowiedzi granny to "inaczej pachnie siano koniowi, a inaczej młodym "( zasłyszane )
Romantycy łączmy się ...":) :D

jakempa
21-04-2009, 00:04
Romantyzm, to jest coś cudownego, co pozwala nam na takie bujanie w obłokach i oderwanie od nieraz trudnej i brutalnej rzeczywistości

zynagra
21-04-2009, 00:24
Też jestem niepoprawną romantyczką ,kiedyś może troszkę mniejszą bo nie bardzo był czas na czytanie poezji, słuchanie ptaków, po smierci męża szybko musiałam sama zająć się całym domem i synem .nie było czasu na romantyzm ,który zawsze we mnie tkwił.dziś mam więcej czasu żeby zachwycać się pięknem przyrody,poezją .i wcale nie wstydzę się że zachwyca mnie śpiew ptaka, czy roślina wypuszczająca z ziemi swe listki.i nie obchodzą mnie różne uwagi .kazdy ma prawo żyć jak chce i być kim chce.http://i219.photobucket.com/albums/cc166/recado/glimboo/flores/0690.gif

Ludgarda
21-04-2009, 11:48
Pięknie, i dobrze powiedziane, brawo! Myślę i czuję zupełnie podobnie...:D

kama5
22-04-2009, 22:48
Jest tu na forum kącik poezji - zapraszam na ucztę duchową, nadrobisz zaległości , a twój romantyzm znowu rozkwitnie.:)