PDA

View Full Version : Starcy ponad prawem


baburka
09-02-2007, 16:03
Czy zetknęliście się ze zjawiskiem uzurpowania sobie szczególnych praw w życiu społecznym tylko dlatego, że komuś stuknął n-ty krzyżyk? Wszelkie udogodnienia związane z niedołężnością fizyczną i umysłową - są rzecz jasna - naturalne i nie o nie tu chodzi. Razi mnie, gdy 60letnia staruszka domaga się przywilejów tylko z tego powodu, że dane jej było tak bardzo się posunąć w leciech. Jeżeli jeszcze podleje swoje roszczenia sosem pionierów pracy socjalistycznej, powiem więcej: trafia mnie szlag! Nic nie mam przeciwko wszelkiej pracy, ale nie sądzę, aby miała ona siłę gloryfikacji człowieka.

Sanna
09-02-2007, 16:37
Baburko 60-cio letnia to chyba jeszcze nie staruszka,przywilejów domagają się nie tylko panie w tym wieku ale osoby którym coś się wydaje,że są ważniejsze.Ktoby zresztą liczył się ze staruszką więc nie wiem co cię tak złości.

POLA
09-02-2007, 16:53
Wysiliłam resztki moich szarych komórek - na nic, z czymś takim, o czym piszesz albo się nie spotkałam, albo z moim myśleniem jest coś nie tak, czego oczywiście wykluczyć nie mogę.
Gdybyś zechciała ten wątek rozwinąć szerzej, podeprzeć przykładem, nazwać te "uzurpatorskie przywileje", być może łatwiej byłoby mi skojarzyć to i owo.
Sześćdziesięciolatka staruszką? Ze względu na kondycję fizyczną czy umysłową?

Dzidka
09-02-2007, 16:54
Baburko, nie wiem ile Ty masz lat i co robisz na stronie seniorów, skoro uwazasz,ze 60-latka jest staruszką. Mam kilka lat więcej i czuję się np.znacznie młodziej niz moja 30-letnia sąsiadka.Nie wymagam,zeby mi ktoś ustępował miejsce w tramwaju itp. Wszędzie chodzę gdzie chcę,moze oprócz dyskoteki.Pozdrawiam i zyczę młodszego samopoczucia.

baburka
09-02-2007, 18:25
Baburko 60-cio letnia to chyba jeszcze nie staruszka
No właśnie! Osoba w tym wieku nie powinna domagać się szczególnego traktowania!

Ktoby zresztą liczył się ze staruszką więc nie wiem co cię tak złości.
Sądzę, że wszyscy normalni ludzie w niektórych sytuacjach biorą przymiarkę na to, że mają do czynienia z dzieckiem bądź starcem. Wpadam w ostry wściek, gdy słyszę, że ktoś domaga się względów, gdyż subiektywnie uznaje się za starca i weterana heroicznie pojmowanej pracy.

baburka
09-02-2007, 18:36
Przychodzi pani zamówić usługę. Gdy proponuję jej termin i warunki takie jak innym osobom, wszczyna awanturę, domagając się znacznie korzystniejszych. Argumentuje swoje żądania podeszłym wiekiem i statusem emeryta po przepracowanym w niezwyczajny sposób okresu zatrudnienia. Uznała, że ja mogę ponieść stratę, byle ona była usatysfakcjonowana. Gdyby swoje roszczenia sformułowala w grzecznej formie, może bym opuścila coś z ceny, nie jestem emerytożercą. Ona natomiast żądała, oburzała się, gorszyła moją jednoznaczną postawą.
Owa pani wyglądała na sześćdziesięciolatę i to powoływała się na swój wiek jakby miał on świadczyć o czymś innym poza przeżytymi latami.

baburka
09-02-2007, 18:44
Baburko, nie wiem ile Ty masz lat i co robisz na stronie seniorów, skoro uwazasz,ze 60-latka jest staruszką.
To nie moja opinia, a osoby, z którą przyszło mi się zetknąć. Ona, nie ja, uważała się za bardzo leciwą. To właśnie doprowadziło mnie do stanu wrzenia. Ona się nadymała, gdyż uznała siebie za wiekową osobę. Też mi powód!
Mam kilka lat więcej i czuję się np.znacznie młodziej niz moja 30-letnia sąsiadka.Nie wymagam,zeby mi ktoś ustępował miejsce w tramwaju itp. Wszędzie chodzę gdzie chcę,moze oprócz dyskoteki.
No właśnie! Jesteś zupełnie normalną osobą. Moja klientka nie.

jolita
09-02-2007, 19:14
Wydaje mi się, że w przeciwieństwie do istniałego dotąd sielsko-anielskiego nastroju teraz przeszliśmy do leczenia frustracji...Szkoda, zwłaszcza, że pomocy znikąd...23

baburka
09-02-2007, 19:38
Dołączam do nierozumiejących w tym wątku. Teraz tłumacz Ty, kto i jakie frustracje usiluje tu wykurować?

Lila
09-02-2007, 19:59
Ty baburko leczysz swoje frustracje :mad: niestety....

Brr...60 -letnia kobieta ,staruszką a forum dla seniorów...hih...

Ja tu widzę prawdziwą staruszkę :D nie zaleznie od wieku...
Bo prawdziwa staruszka ma za złe...:D

Lila
09-02-2007, 20:00
sorry niezależnie....

Lila
09-02-2007, 20:01
Jolitko,skąd bierzesz takie sliczne emotki ?

Pozdrawiam cieplutko - Lila

baburka
09-02-2007, 20:16
Jeśli czegoś nie da się wytłumaczyć, należy to przemilczeć. Skoro twierdzisz, że się leczę, niech Ci będzie.:) :)

Lila
09-02-2007, 20:20
:) Ok,milczę...

Pozdrowienia..

jolita
09-02-2007, 20:38
Na punkcie emotków mam niezaprzeczalnego "kotka" (może to też frustracja?). Ad.rem. emotki łapię gdzie się da, ale Twój awatar zaimponował mi absolutnie - jest uroczy, zwłaszcza, że ja sympatię do kotków stawiam n a w e t ponad emotki...24 Pozdrawiam.

emka46
09-02-2007, 23:21
Ale tu się "miło" zrobiło:rolleyes: :confused:

Lila
09-02-2007, 23:44
:)

Jest miło ! Niezależnie od intencji założycielki.

A mnie jest podwójnie,bo spotkałam duszę pokrewną .Kocham zwierzaki a na punkcie kotów mam fijoła..:D

Ostatni mój ''nabytek'' to kaleka bez nóżki.
Uuuuch,jak ja go uwielbiam.

Całuski.A dla Jolitki - wielokrotne.:)

hannabarbara
21-03-2007, 14:10
Jestem "nowa". Podoba mi się ta dyskusja. Wreszcie się czuje, ze po drugiej stronie kabelków siedzą ludzie z krwi i kości

Nika
21-03-2007, 18:17
Dziewczyny, uczepiłyście się tej magicznej cyfry -60, a ja mam wrażenie , ze wiem o co chodzi Barburce.Sama spotkałam sie kilkakrotnie z osobami, które z powodu dojrzałego wieku zbyt nachalnie domagały sie pewnych względów.Robią to ludzie nie tylko z siwym włosem na skroni, ale i ci, którzy uwazają się za ważne persony.To po prostu brak kultury /zdarza się w kazdym wieku/.

jolita
21-03-2007, 19:27
Argumentu "w moim wieku" używają osoby, które w ogóle argumentu nie posiadają. Ja zawsze mam na to odpowiedż: wszyscy jesteśmy w 21-szym wieku - i temat kończy się...337

Wilhelmina
21-03-2007, 19:56
Brawo Jolitko!!!Bardzo mi się Twoja odpowiedż podoba.Czy mogę ją zaadoptować?
http://img354.imageshack.us/img354/2060/cats29oi9.gif (http://imageshack.us)

Basia.
21-03-2007, 20:20
Brawo Jolitko!!!Bardzo mi się Twoja odpowiedż podoba.Czy mogę ją zaadoptować?
http://img354.imageshack.us/img354/2060/cats29oi9.gif (http://imageshack.us)
Ja też chcę tę wypowiedź zaadoptować. Żyjemy w XXI wieku, taka jest prawda czy to sie komu podoba czy nie.

emka46
21-03-2007, 20:23
:D Jestem następna chętna do adopcji.jakie formalności??

green
30-03-2007, 17:49
Każdy z nas jest sprzedawcą swoich intencji, i używa wszelkich dostępnych argumentów żeby osiągnąć swój cel, a na to ma wpływ nasz odbiór i akceptacja. Tak że nie ma się czym sobie głowy zaprzątać wtedy kiedy uzmysłowimy sobie że to ja jestem winna sobie skoro kupiłam rzecz zbędną, drogą i w ogóle nie wiadomo po co. Muszę być świadomy od początku do końca , chyba że chcę zaimponować innym i pokazać że jestem w stanie wykorzystać nawet nie istniejące przywileje starego seniora... Ale wina jest po której stronie.Pozdrawiam H.T.

bogda
31-03-2007, 19:59
Green.... ależ Ty jesteś akuratny i tak wszystko robisz z przemyśleniem i po zastanowieniu się? Nigdy nic cię nie skusiło, nie zachwycił jakiś drobiazg, który mimo że nie jest potrzebny a chciałoby się go mieć? I chyba to jest prawda że faceci są z Marsa... albo z jeszcze innej planety...

bogda
31-03-2007, 20:02
A w ogóle... to co do tego mają jakieś nieistniejące przywileje starego seniora... nie rozumię...

Malgorzata 50
11-04-2007, 20:32
Powiem wam na co uskarzaja sie mlodzi w tym temacie -na panie w sile wieku gnajace w autobusie do wolnego miejsca "po trupach" nie zwazajac na kobiety (mlode) w ciazy kaleki i dzieci,na panie w tymze autobusie napierajace brzuchem na siedzaca mlodsza polowe spoleczenstwa -ona (ta mlodsza) na ogol wstaje, ale czasem pani wyglada swietnie ,a mloda ma siate albo dwie i jest wyzeta do cna.Na gaszenie w pol zdania pod haslem co ty tam wiesz...na wydziwianie i narzucanie swojego zdania ,na wtracanie sie we wszystko pod haslem "wiem lepiej" itd itd czyli znane i oklepane...powtarzalne co pokolenie.Teraz moze nastapic analogiczna lista pt "bo mlodzi...' A tra paniusia u Barbary po prostu byla chamska bez wzgledu na wiek...:rolleyes:

Ala-ma-50
11-04-2007, 21:44
Wiecie co?...ja jak wchodzę do autobusu to automatycznie czuję sie winna ...bo mam te-dziesiąt lat...naprawdę nie bardzo wiem gdzie mam stanąć...bo każdy...(no...prawie każdy) z młodych siedzących, patrzy na mnie kosym okiem jakbym miała zaraz się rzucić i zwalić go z siedzenia na dół...a ja wcale nie lubię siedzieć....no...chyba że siaty mam do samej ziemi.
No i włażę do środka lokomocji..i wciskam się tam, gdzie broń Boże nie ma miejsc siedzących....chyba że pojeździe pustki.
I powiedzcie same jak tu żyć...z tymi dziesiątkami na karku, których z z dziesięciolecia na dziesięciolecie .....przybywa niestety...

Basia.
11-04-2007, 22:21
Powiem wam na co uskarzaja sie mlodzi w tym temacie -na panie w sile wieku gnajace w autobusie do wolnego miejsca "po trupach" nie zwazajac na kobiety (mlode) w ciazy kaleki i dzieci,na panie w tymze autobusie napierajace brzuchem na siedzaca mlodsza polowe spoleczenstwa -ona (ta mlodsza) na ogol wstaje, ale czasem pani wyglada swietnie ,a mloda ma siate albo dwie i jest wyzeta do cna.Na gaszenie w pol zdania pod haslem co ty tam wiesz...na wydziwianie i narzucanie swojego zdania ,na wtracanie sie we wszystko pod haslem "wiem lepiej" itd itd czyli znane i oklepane...powtarzalne co pokolenie.Teraz moze nastapic analogiczna lista pt "bo mlodzi...' A tra paniusia u Barbary po prostu byla chamska bez wzgledu na wiek...:rolleyes:
To prawda, a potem się dziwią że młodzi ludzie nie darzą ich sympatią. Dzisiaj będac na spacerze z psem spotkałam sąsiada, pan ma 75 lat. Jest obrażony na swoją córkę, która w jego mniemaniu nie okazuje mu należytego szacunku, otóż ten pan kiedy odwiedzał swoich rodziców całował ich w rękę /ojca i matkę/ a jego 52-letnia córka mówi cześć i "daje im buzi" na przywitanie i pożegnanie. Powiedzcie jak można darzyć sympatią takich ludzi? Nóż się w kieszeni otwiera.

ammi1952
11-04-2007, 23:19
Basiu zgadzam się z Toba ale jest jedno małe ale zgredem człowiek się najczęsciej już rodzi a z wiekiem to ten sposób bycia się jedynie pogłębia -staje się bardziej zauwazalny Pozdrawiam Grażyna

an_inna
12-04-2007, 01:23
Żeby nie było tylko tak negatywnie o seniorkach opowiem Wam o czasach, kiedy byłam młoda...a więc:
Dawno, dawno temu jechałam tramwajem, do cna wyżęta, w czasie okresu, z siatami. Kiedy stanęła koło mnie seniorka oczywiście wstałam i wtedy usłyszałam: "Siedź dziecko, tobie to chyba bardziej potrzebne". I wiecie co - skorzystałam z tego! Jestem tej pani do dzisiaj bardzo wdzięczna. Również za to, że uświadomiła mi, że seniorka też damą może być 815

Malgorzata 50
12-04-2007, 02:26
Nie chcialabym zeby to zabrzmialo,ze mlode powinny lezec rozwalone na siedzeniach a starsze z siatami stac pokornie.Nie .Ja tylko sprawozdalam co ich denerwuje.Czasem marze o tym zeby mi ktos uprzejmie ustapil miejsca,ale nie napieram - natomiast niektore osoby reaguja alergicznie na kazdy przejaw swobodniejszego zachowania mlodszej generacji(nie mam na mysli zachowania chamskiego -tak niestety rozpowszechnionego),ale zwykle smiechy czy zarty.Niektorzy robia wrazenie ,ze siedza w domu nasluchujac czy Boze bron ktos nie zakloca ciszy absolutnej -a wiadomo ze mieszkajac w bloku nie da sie tego osiagnac i zwykle odglosy zycia czy nawet muzyczka (nie mowie o ryku na caly regulator w srodku nocy)a od czasu do czasu impreza przeciez to nie koniec swiata.Wydaje mi sie poza tym ze najistotniejszym problemem jest nieumiejetnosc koegzystencji pokojowej starszego i mlodszego pokolenia -zycie "oddzielne" Tak malo jest mlodych znajdujacych przyjemnosc w obcowaniu ze starszymi,a przeciez jesli babcia czy dziadek sa madrymi,dowcipnymi ludzmi to sama przyjemnosc-i vice versa .warto posluchac mlodych ludzi bo bardzo czesto maja mnostwo ciekawych rzeczy do powiedzenia ,warto postarac sie doskrobac pod czesto chropawa powierzchnia tego ,co mysla i czuja -mozemy byc mile zaskoczeni.Ja z uwaga np slucham tekstow raperskich i hip-hopowych to czesto swietny kawalek publicystyki.Jesli przestanie sie negowac i oburzac naprawde mozna sie dowiedziec mnostwa ciekawych rzeczy.Nie zapomne widoku mojego bratanka (17) uczacego mojego ojca (78) komputera -przyjemnosc byla na nich patrzec.Ale moj ojciec potrafil sobie ,bedac czlowiekiem madrym,nieskonczenie cierpliwym i bardzo dowcipnym, zaskarbic milosc wnukow -tak ze cala 4-ka (teraz 29,27,20 i 18) odwiedza dziadkow z przyjemnoscia nie tylko po to zeby umyc im okna i przyniesc ciezsze zakupy ,ale zeby pogadac...dziadek oszczedny w martyrologicznych wspomnieniach w stosunku do nas -dopiero wnukom opowiedzial swoje powstancze historie.Ale taki kontakt buduje sie przez cale zycie dzieci.I pozniej nikt nie myslki o dziadkach jako o upierdliwych staruszkach domagajacych sie swoich praw

green
15-04-2007, 19:19
Chcę się podzielić z wami pewnym doświadczeniem z dawnych lat, otóż jadąc tramwajem, (raczej małe obsiedzenie) zauważyłem (wg. mnie) starszą panią stojącą przy mnie, więc zgodnie z zasadami savuar wivru uprzejmie zaproponowałem swoje miejsce, ale ta pani spoglądając kokieteryjnie na moją wychudzoną sylwetkę - odpowiedziała " Dziękuje, ale na odgrzewanym nie siadam". Być może po chamsku i bez uznania odpowiedziałem bez zastanowienia i szczerze że "dla pańskiej przyjemności lodu w spodniach nie będę nosił",- tym wywołałem ogólny śmiech, i moja dama niestety wysiadła na najbliższym przystanku.Do dzisiaj nie wiem czy dobrze wtedy postąpiłem.

tar-ninka
15-04-2007, 19:36
Bardzo dobrze postąpiłeś.Jej się należało ,a ja się ubawiłam.Swietna anegdota .

Ala-ma-50
15-04-2007, 21:19
Lód w gaciach ?...a to dobre!

bogda
15-04-2007, 22:02
Zielony... też się uśmiałam, ale myślę że ona powiedziała to żartem, wystarczyłby uśmiech z Twojej strony, a tak to pewnie poczuła się urażona, że nie znasz się na żartach... ale trafia się na różnych ludzi.

Wilhelmina
15-04-2007, 22:12
A ja myślę, ze Zielony miał rację.To ta pańcia postapiła nietaktownie, a nawet obrażliwie. To z jej strony, bez względu na to co myślała, wystarczyło powiedzięć z uśmiechem, lub bez - dziękuję, nie skorzystam.

bogda
15-04-2007, 22:51
A ja myślę, że oboje nie poznali się na żartach i wyszło jak wyszło. :)

Sanna
15-04-2007, 22:53
Green a nie było to w Szczecinie bo tą opowieść znam od wielu lat i jeszcze trochę932

Basia.
15-04-2007, 23:32
Green, postąpiłeś super.

Nika
16-04-2007, 09:46
Z tymi staruszkami w tramwajach i autobusach bywa różnie..niektóre zachowują się jak przysłowiowe święte krowy, a gdy ustapisz im miejsce, nawet nie burkną -dziękuję,tylkoładują pupę na fotelik ,po czym na następnym przystanku wysiadają.A ja po pracy, z siatami pełnymi zakupów..ale nauczono mnie siwy włos szanować...

Pani Slowikowa
13-10-2007, 17:41
zle wychowane mlode pokolenie he he he h eh:D
Tylko potem chyba nudno jest siedziec w celi przez nastepne 10 lat....?:rolleyes:
Ale radocha byla nie ma co.:D

http://www.youtube.com/watch?v=OpxGMyMhJ2A&NR=1

tar-ninka
13-10-2007, 19:11
To moze w tej torbie powinna byc farba ,ktora nie można zmyc przez najblizsze 5 lat ?:) na przyklad zielona ..

Bianka
25-10-2007, 11:00
Kultura osobista nie zależy od wieku. Choć dziecko można jej nauczyć, a potem to już coraz trudniej.
Jeśli chodzi o tramwaje i autobusy, to pomimo wieku ustępuję miejsca kobietom w ciąży i z małymi dziećmi. Po prostu pamiętam siebie z okresu, kiedy tak jeździłam. Pamięć i wyobraźnia - zawsze pomagają podjąć decyzję :)

Basia.
25-10-2007, 11:10
Kultura osobista nie zależy od wieku. Choć dziecko można jej nauczyć, a potem to już coraz trudniej.
Jeśli chodzi o tramwaje i autobusy, to pomimo wieku ustępuję miejsca kobietom w ciąży i z małymi dziećmi. Po prostu pamiętam siebie z okresu, kiedy tak jeździłam. Pamięć i wyobraźnia - zawsze pomagają podjąć decyzję :)
zachowuję się identycznie.

walkiria57
27-11-2007, 03:16
Myślę, że w tym wszystkim najgorsze sa szuflady. Młody chłopak ma prawo czuć się źle, na przykład w tramwaju. Źle w tym sensie, że "bierze go grypa", a on o tym jeszcze nie wie. Omdlewa, ale przecież nie poprosi swojego rówieśnika o miejsce siedzące...

Chodzi tu o zwykłe ludzkie wyczucie. Cywilizacja podobno ma polegać na tym, między innymi, że się chroni osobniki słabsze. Że nie jest to dżungla. I osobniki słabsze to nie tylko osobniki zdolne do rozrodu. A osobniki w pełni witalne nie dyktują niepodważalnych praw.

Pańcia, która przyszła po usługę do młodej kobiety, wyobrażała sobie, że cofnie czas albo, co najmniej, da do zrozumienia 'kto tu rządzi". Z żalem musiała stwierdzić, że nie wszystko się da kupić.

Współczuję wszystkim paniom "w pretensjach". Starość to jest stan ducha.