PDA

View Full Version : Zaopiekuje się starszą osobą w zamian za mieszkanie Szczecin


Marcin 45
07-05-2009, 15:45
Samotny ojciec zaopiekuje się starszą osobą.Ja 45l. syn 14l.Mogę również wyremontować mieszkanie itp.Jestem spokojnym,miłym,nie pijącym mężczyzną.
Jeżeli chodzi o doświadczenie to nabywa się je nie w szkole lecz w praktyce.Opiekowałem się sąsiadem który był po wylewie jak i własnym ojcem który chorował na raka płuc.Tak więc coś niecoś wiem o tym czy potrafię i jak się to robi.Oferty,pytania i wszystko inne proszę kierować na adres marcin_42@interia.eu lub telefon +48 785574911

Marcin 45
10-05-2009, 20:24
Oczywiście nie jest to tak że chcę coś za nic.Oprócz stałej opieki tak jak mówiłem remont,odnowienie i wszystko inne po za tym opłaty za mieszkanie pozostają w mojej gestii.Jestem odpowiedzialnym facetem.Oczywiście nie chodzi mi o opiekę na chwilę.Chcę i pragnę zapewnić tak opiekę jak i godne życie podopiecznemu czy też podopiecznej po mimo choroby jak i ze względu na wiek.Nikt nie powinien żyć,chorować czy też umierać w samotności.Jestem w stanie udzielić wszystkich informacji jak i porozumieć co do mej roli.

Marcin 45
17-03-2010, 19:17
Po pewnych przemyśleniach i ofertach jakie miałem postanowiłem dodać coś jeszcze.
Może to być także dożywotnia opieka w zamian za przepisanie gospodarstwa rolnego.
Oczywiście wszelkie szczegóły dotyczące co jak i na jakich warunkach jest do uzgodnienia.
mail i telefon nadal ten sam.
Pozdrawiam i czekam na oferty.

Marcin 45
27-03-2010, 17:20
Oczywiście to ja mieszkam w Szczecinie i nie oznacza to że tylko to miasto wchodzi w rachubę.
Wszystko jest do uzgodnienia i tylko rozmową coś można ustalić.
Oczywiście preferowane będą miejscowości blisko Szczecina.
Dodatkowo informacja to taka że opiekuję się już Teściem który
jest chory na raka trzustki.
Żadna opcja mnie nie odstrasza i na prawdę nie ma to dla mnie kto na jaką chorobę jest chory.
Każdy z nas może zachorować i ktoś powinien chcieć się opiekować jak i mieć o tym pojęcie.
Nigdy nie powinno się pozostawiać ciężko chorego samemu sobie w jego cierpieniu i samotności.

Lila
27-03-2010, 19:13
Piękna idea.:)

Marcin 45
27-03-2010, 21:10
Witam i ad vocem to nie idea a tym bardziej nie ideologia.
Wiem że Pani tego nie miała na myśli ale ludzie są tylko ludźmi i mogą pomyśleć że coś się za tym kryje.
Powiem szczerze że nic się nie kryje po prostu taki jestem.
Od urodzenia pomagam ludziom.No może nie od samego urodzenia ale po prostu wychowany tak zostałem i jakoś tak nie mam problemu aby pomagać.
Wiem dobrze bo mam i miałem mnóstwo takich przykładów że nie którzy po prostu sobie z tym nie radzą( z różnych powodów).
Jedna jedyna osoba której jak do tej pory nie udało mi się pomóc to moja była żona (chora na alkoholizm).Nic do niej nie dociera nawet to że może skończyć jak jej ojciec (chory na raka trzustki).
Mogę tak powiedzieć że do końca towarzyszyłem memu sąsiadowi który zmarł po trzecim wylewie,Ojcu który zmarł na raka płuc choć nigdy nie palił,babci która zmarła na alzheimera i schorzenia które ją dopadły w powiązaniu z tą chorobą.
Teraz jak już pisałem opiekuje się teściem któremu też zbyt dużo nie pozostało.
A co mnie popchnęło do tego że akurat taka propozycja
To dość proste kłopoty mieszkaniowe i chęć zmiany otoczenia.
Miasto mnie po prostu już dobija i to z kilku powodów.
Jednym z ważniejszych to że w mieście człowiek nawet jak mieszka w nim od urodzenia to czuje się jakby dopiero co do niego przyjechał.Jest chłodne,nieprzyjazne i obce.
Każdy dla każdego jest obojętny,zimny i nikogo tak na prawdę druga osoba nie obchodzi.
Kłopoty mieszkaniowe mam także dzięki byłej żonie.Zawsze kiedy pójdzie w tak zwany cug to potem mam gości , albo policja,albo komornik albo znowu ktoś inny.
Sam wychowuje syna lat 15 i myślę także o nim aby do od tego wszystkiego uwolnić.
Ot i cała moja historia i idea jeżeli miałbym to tak nazwać.
Żadnych innych pobudek nie mam.
Pozdrawiam Marcin

Lila
27-03-2010, 21:17
Marcin, życzę Ci powodzenia.:):)

Czuję, że Tobie można zaufać.

Kasandra1
27-03-2010, 21:23
Witaj Marcin!
Musisz być dobrym człowiekiem, myśle, że jak szukasz to znajdziesz swój cel. Szkoda, że ja mieszkam za granicą, ale taka złota rączka w domu przydała by sie. Pozdrawiam i życze spokojnego wieczoru.

Marcin 45
27-03-2010, 21:33
Dziękuje.
Zaufanie rzecz względna ale komuś w końcu trzeba.
Ja po prostu nie potrafię ot tak przejść obojętnie obok osoby która oczekuje pomocy.
Oczywiście nie oznacza to że każdy kto powie pomóż mi może na tą pomoc liczyć.Nie nie bądźmy naiwni.
Są wyjątki choć znowu i od tych wyjątków też są wyjątki.
Uściślając nie chodzi tu o rodzaj schorzenia tylko o samego człowieka.
Jeżeli ktoś usilnie i przez całe swoje życie dążył do tego żeby się ciężko rozchorować a teraz czeka i żąda opieki to należy się zastanowić czy aby poprzez pomoc takiej osobie nie zrobi mu się większej krzywdy.
Choć z drugiej strony to umierającemu mordercy i największemu sadyście przysługuje godna śmierć.Choć i znowu tu można by deliberować pod względem moralnym czy na pewno.
Ja osobiście staram się nie grzebać w przeszłości podopiecznego i nie patrzeć na niego czy też nią z tej perspektywy.
Człowiek jest tylko człowiekiem i ma i miał prawo do popełniania błędów.
Jak to ktoś powiedział pokażcie mi człowieka bez grzechu.
Opiekując się takimi osobami należy patrzeć na nich nie przez pryzmat ich dokonań czy czynów lecz tego czego obecnie im potrzeba.
A mówię to z pewnego doświadczenia że można spotkać na swej drodze naprawdę ciekawych ludzi i jeszcze ciekawsze historie ich i nie tylko życia.
Jeszcze raz dzięki za słowa poparcia i pozdrawiam.

Marcin 45
27-03-2010, 21:41
Witam.
Czy złota to ja tego nie wiem ale po prostu życie uczy i trzeba umieć to przełożyć na własne potrzeby i umiejętności.
Musiałem i chciałem się nauczyć wielu rzeczy.W domu nie ma czegoś takiego czego ie umie czy nie potrafię.
Nie biegnę do telefonu i nie wzywam do naprawy tego czy tamtego.
Mam znajomego który pracuje za granicą a tu została jego żona i co z tego że dość dobrze zarobi jak trzeba wołać fachowców i im płacić za zrobienie nawet prostych rzeczy.
Tak po przeliczeniu to ona wydaje tą nadwyżkę którą tam zarabia na tych fachowców.
Czy tak na prawdę jest w tym sens.
Ale to ich życie i co mi do tego.
Dzięki za słowa otuchy (dobry człowiek) fajnie brzmi i pozdrawiam Marcin

eledand
28-03-2010, 00:53
Zyczę Tobie wszystkiego dobrego i spotkasz duszkę,której odwzajemnisz opieką- pobyt a może i stałe lokum.
Posdrawiam milutko.Zyj tak jak żyjesz,a będzie Tobie to odwzajemnione.Zapamiętaj....Czasami jest droga przez ciernie.

Marcin 45
28-03-2010, 16:34
Zyczę Tobie wszystkiego dobrego i spotkasz duszkę,której odwzajemnisz opieką- pobyt a może i stałe lokum.
Posdrawiam milutko.Zyj tak jak żyjesz,a będzie Tobie to odwzajemnione.Zapamiętaj....Czasami jest droga przez ciernie.

Dzięki.
Nigdy nie miałem z górki albo jak to się mówi różami usłane.
Nigdy też nie użalałem się nad tym co mi życie daje i jak to mi jest źle.
Nie ciesze się z tego co mam i z tego jak żyję.
Owszem nie ma tak że żyję bezstresowo bo tak się w dzisiejszym życiu po prostu nie da ale nie robię z tego halo i nie obwiniam wszystkich i wszystkiego że mi coś nie tak poszło w życiu.
Mam to co mam i żyję tak jak żyję cieszę się że mogę zrobić coś co daję mi i nie tylko mi tak satysfakcję ale i pomoc innym tych których w inny sposób na nią nie stać albo nie potrafią inaczej.
Życie jest tylko jedno i jak je przeżyjemy zależy tylko od nas albo od tego w jaki sposób potrafimy sobie radzić nie raz w dość ekstremalnych warunkach.
Jak to kiedyś ktoś powiedział co nas nie zabije to nas wzmocni i tu należy szukać sensu tego co nas dotyka w życiu.
Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam Marcin

Marcin 45
07-04-2010, 12:03
Doskonale zdaję sobie sprawę iż każdy kto przeczyta mój wątek może powiedzieć albo choćby pomyśleć no tak kolejny gostek który szuka łatwego zarobku lub czegoś w zamian.
Owszem szukam ale nie za darmo i nie łatwego.
Nie szukam że ktoś coś da mi za darmo lub że spadnie mi to z nieba.
Wiem też i doskonale zdaję sobie sprawę z tego iż moim podstawowym i raczej już nie do nadrobienia a na pewno nie w chwili obecnej mankamentem a raczej brakiem jest wykształcenie a raczej jego brak.Brak wykształcenia w zawodzie pielęgniarz jest tym czymś co na pewno odstrasza potencjalnie zainteresowane osoby.Wiem i doskonale sobie z tego faktu zdaję sprawę.Posiadam jednak to coś co wiele nawet wykształconych osób nie posiada czyli doświadczenie.
Doświadczenie nad opieką i pomocą osobom starszym jak i chorym.Posiadam również z tytułu samotnego wychowywania syna umiejętność dostosowania się jak i radzenia sobie w przeróżnych sytuacjach.
Życie nauczyło mnie jeżeli nie wszystkiego to na pewno tego iż potrafię zadbać o drugą osobę nie tylko fizycznie ale i psychicznie pomóc załatwić sprawy prawne jak i urzędowe.
Gotowanie.pranie i wszelkiego innego rodzaju prace domowe stały się dla mnie czymś oczywistym i normalnym.
Jak już pisałem opieka w zamian za mieszkanie to nie bycie z tą osobą lecz coś więcej.
Pisałem także że nie tylko mieszkanie lecz dom,gospodarstwo albo coś podobnego wchodzi w rachubę.
Dożywotnia opieka i pomoc oraz to wszystko co z tym się wiąże.
Czy to że w zamian za mieszkanie,dom itp ktoś zapewni dożywotnią opiekę osobie bliskiej i pewność że nic jej nie grozi to chyba nie jest wygórowane.

Marcin 45
13-07-2011, 06:59
Ostatnio opiekowałem się teściem bo dzieci wypieły się na niego.Zmarł nie tak dawno i trochę z tym było zamieszania bo oczywiście dzieci się zleciały dzielić co zostało........
Smutno mi i przykro ale cóż i w śród ludzi sępy i inne zwierzaki są......a teraz to nawet na grób zajrzeć nie ma komu.
Moje ogłoszenie jest nadal aktualne i napisze coś jeszcze ale to trochę później bo mam pracę i muszę pomyśleć o synu który idzie do szkoły i wiadomo podręczniki itp.
Pozdrawiam i czekam na oferty.
Marcin

Marcin 45
20-09-2011, 18:10
Ach ta szkoła DARMOWA???
Nie dość że te podręczniki drogie to jeszcze wymyślili sobie takie których normalnie już nikt nie drukuje i trzeba chodzić po antykwariatach w ich poszukiwaniu.
Zaraz coś napisze ale na początek chciałbym ogłoszenie takie skrobnąć że jak ktoś może ma coś do zsz ogrodniczej to bardzo bym reflektował.Najważniejsze to Warzywnictwo, Produkcja ogrodnicza,Mechanizacja ogrodnictwa,Urządzanie terenów zielonych i urządzanie i pielęgnacja terenów zielonych.

Teraz czas coś napisać na temat.
Dostaje dość sporo telefonów i maili ale nie wiem ktoś chce mnie sprawdzić czemu się wcale nie dziwie z jednej strony ale z drugiej kiedy mówię aby ktoś napisał do mnie na poczte
to zapada cisza jakbym kogoś ugryzł.
Przecież jeżeli ktoś chce abym się nim opiekował lub kimś najbliższym to chyba nie tak ot z biegu tylko trzeba coś o sobie wiedzieć.
Wiem że po lekturze tego co napisałem można przyjąć że o mnie wiadomo sporo ale ja o tej drugiej osobie nie wiem nic.
Nie rzucę wszystkiego tego co tu mam.Nie ma znowu tego tak mało ale i też nie tak dużo ale zawsze to coś i nie rzucę i polece na drugi koniec polski bez żadnej wiedzy.
Minimum informacji co kto dlaczego i czego odemnie wymaga.
Zamknięcie spraw które mnie tu trzymają wymagać będą paru dni i nie rzucę tego ot tak bo ktoś zadzwonił.
Mam syna na utrzymaniu i muszę go choć na krótki okres czasu zabezpieczyć.
Nie jestem typem rzucam wszystko i lecę bo ktoś mi coś obiecał czy fajnie mówił.
Nie wiem jak wygląda, nie wiem jaka jest jego sytuacja tak materialna jak i zdrowotna.Przez telefon można dużo i nic o sobie powiedzieć a nie mam w zwyczaju decyzji podejmować przez telefon.
Na samym początku podałem namiary na siebie wraz z telefonem jeżeli ktoś potrafi zadzwonić to proszę także o napisanie swych oczekiwań,co by należało do moich obowiązków,co nie wchodziło by pod żadnym pozorem w grę itp itd.
Osoba chora,starsza ma prawo wyboru kto będzie się nią opiekował jak i kto będzie dla niej podporą na ten czas.
Mi na prawdę jest obojętne czy to będzie w Szczecinie czy też w Bieszczadach lub gdzie indziej.
To nie stanowi problemu problem stanowi komunikacja pomiędzy mną a osobą lub osobami zainteresowanymi.
Proszę o szczerość i spokojne opisanie czego mam się spodziewać jak i jakie będą moje zadania.
Mogą to być zadania typowe dla obcej osoby znaczy sprzątanie dbanie o posiłki,leki i wszelkie sprawy wymagane od opiekunów ale i zadania jak dla kogoś bliskiego włącznie z umyciem,przewinięciem,rozmową na ulubione tematy,załatwianiu spraw wstydliwych i wszelkiego tego czego można oczekiwać od osoby bliskiej czy też rodziny.
Osobiście wolałbym bardzo bliską więź tak by ta osoba czuła się po prostu bezpiecznie w moim towarzystwie.
Nie wiem czy przelałem wszystko to co chciałem w tych krótkich słowach i czy jest to w ogóle strawne i do zaakceptowania ale w razie pytań proszę nie tylko dzwonić ale i pisać do mnie ja na pewno odpiszę i zawsze postaram się znaleźć chwilę czasu aby odpisać i porozmawiać.
podaję jeszcze raz namiary na siebie email to :marcin_42@interia.pl a telefon to: +48 785 574 911
Życzę miłego tego i każdego kolejnego dnia oraz wszystkiego dobrego
Marcin Pochrzęst