PDA

View Full Version : ogrodnicy-dzialkowcy


Strony : [1] 2

Rozia
18-05-2009, 16:02
Zakladam nowy watek,dla milosnikow "Zwyklych" ogrodkow,czyli - warzywnych,owocowych.Poradnik dzialkowca,gdzie wymieniamy sie doswiadczeniami,wiedza,poradami o sianiu,uprawianiu,czyli codziennym zyciu posiadacza ogrodka warzywno-owocowego.

wierna Eliza
18-05-2009, 17:44
Zakladam nowy watek,
.Poradnik dzialkowca,.
Szczęście wypełnia mnie po brzegi,
Rozia
cieszę się, że będziesz udzielać porad,
mam mnóstwo pytań.

maja59
18-05-2009, 17:47
Szczęście wypełnia mnie po brzegi,
Rozia
cieszę się, że będziesz udzielać porad,
mam mnóstwo pytań.
Szczęście wypełnia mnie po brzegi, bo z przyjemnością poczytam zarówno pytania jak i odpowiedzi.

wierna Eliza
18-05-2009, 17:59
Czekam na potwierdzenie
od Matki Założycielki Tematu.

Lila
18-05-2009, 19:21
Mam pytanie do Matki.
Co urośnie pod sosną ?
Wierną Elizę uprasza się o niewypowiadanie , ponieważ wiadomo z góry co jej może uróść .Pod sosną .

wierna Eliza
18-05-2009, 19:24
Jak to co?
Mniszek duszony w piwie,
gdzie Matka Założycielka?
Wylagowała się?
Rozia przybywaj!!

Lila
18-05-2009, 19:27
Jak to co?
Mniszek duszony w piwie,
gdzie Matka Założycielka?
Wylagowała się?
Rozia przybywaj!!

No wiedziałam.
Zwłoki zakonne uduszone chciałabyś zakopać ?
I co ? Grzybnię puszczą ?

wierna Eliza
18-05-2009, 19:33
Autor, autor (oklaski)
Autor, autor, (owacja na stojąco),
nawet wylagowany, bo
są pytania z sali!

maja59
18-05-2009, 19:36
Sala czeka i tupie z nadzieją; autor, autor, chyba nie uciekła ze strachu?

wierna Eliza
18-05-2009, 19:38
Rozia,
nie bądź Tusk.

Rozia
19-05-2009, 14:49
To ja sie tutaj chcialam doswiadczonych ogrodnikow pytac!A sio!malpice jedne!A sio!!Juz mi sie znowu tu zalegly! I tylko powaznych ludzi mi odstraszacie!Wszystko mi psujecie!A sio!Zabierac sie z mojego watku!

wierna Eliza
19-05-2009, 15:59
Rozia
ty sie nie wykręcaj, założyłaś temat - poradnik działkowca-
to masz w nim doradzać,
słowo się rzekło.

ignesja
19-05-2009, 16:07
Rozia
ty sie nie wykręcaj, założyłaś temat - poradnik działkowca-
to masz w nim doradzać,
słowo się rzekło.

Zimna Zośka zmroziła mi warzywa i owoce,co mam zrobić?

wierna Eliza
19-05-2009, 16:11
Było wcześniej przykryć agrowłókniną,
jakie warzywa?
Do Matki Założycielki Tematu,
nie będą za ciebie roboty odwalać.

Rozia
19-05-2009, 16:11
ignesjo! Mozesz jeszcze raz posadzic jarzyny,jest jeszcze czas!A co konkretnie Ci zmarzlo?

ignesja
19-05-2009, 16:26
ignesjo! Mozesz jeszcze raz posadzic jarzyny,jest jeszcze czas!A co konkretnie Ci zmarzlo?
ale miały być wcześniej! potem to są w sklepie...
wsiałam jeszcze raz cukinie,ale co z pięknymi liśćmi kasztana jadalnego? a liście i kwiaty glicynii? też mogę dosiać?????

ignesja
19-05-2009, 16:37
przestało padać,idę polewać gnojowicą...

Rozia
19-05-2009, 17:02
Nie!No!!! Ignesja,to prawdziwy,rasowy ogrodnik jest!Ze tak powiem - cala geba!Podlewac,gnojowica poszla!Maladiec diewoczka!

maja59
19-05-2009, 18:09
przestało padać,idę polewać gnojowicą...
Tylko przelicz stężenie, bo gnojowica jest agresywna.

Lila
19-05-2009, 19:51
Zadaję pytanie po raz wtóry .

Co można posadzić pod sosnami ???

Odpowiedzi Elizy ,że na przykład ''papierzaki '' -wykluczam .

wierna Eliza
19-05-2009, 20:09
W barze
"Pod sosnami"
można posadzić biust na stole,
czekając na obsługę.

Lila
19-05-2009, 20:13
W 'barze pod sosnami ' to można posadzić także konia na stole .Z 'k' na końcu.

Mnie chodzi o sosny polskie ,co rosną , co się je tnie ...i tak dalej..

wierna Eliza
19-05-2009, 20:15
Nie wierzę,
ty pytasz poważnie?

Rozia
19-05-2009, 20:16
Lila!Mozna posadzic konwalie.Ale one,chociaz piekne,krotko kwitna!

Lila
19-05-2009, 20:19
Lila!Mozna posadzic konwalie.Ale one,chociaz piekne,krotko kwitna!

Posadziłam .Pięknie rosną, ale nie kwitną .Za cholerę .

wierna Eliza
19-05-2009, 20:29
Ciemno mają.

Lila
19-05-2009, 20:49
Ano .Latarką im świecić nie będę.

Czyli nic nie urośnie.

wierna Eliza
19-05-2009, 20:54
Bluszcz Hedera helix, może.

maja59
19-05-2009, 20:59
Posadź zioła kuchenne, może nie kwitną pięknie, ale będą pachnące i przydadzą się w domu.

tadeusz50
19-05-2009, 21:28
Mam posadzone konwalie pod drzewem. Słońca nie widzą i ziemia byle jaka i kwitną.

martunia
19-05-2009, 21:30
Tadziu.
Masz pewnie dobrą ziemię.

Lila
19-05-2009, 21:32
Mam posadzone konwalie pod drzewem. Słońca nie widzą i ziemia byle jaka i kwitną.

Ale wiesz , las wyłącznie sosnowy to zupełnie coś innego.
Ściółka , rydze i konwalie .To się nie mogło udać .

martunia
19-05-2009, 21:33
Szkoda.
Byłoby ładnie.

tadeusz50
19-05-2009, 21:43
Napisałem, że ziemia byle jaka. O ile pamiętam kl. VI i pod choinką

martunia
19-05-2009, 21:45
Tak na prawdę, to wcale się na tym nieznam.
Niestety.
Próbowałam na logikę.

wierna Eliza
20-05-2009, 13:57
Zadaję pytanie po raz wtóry .

Co można uprawiać pod sosnami ???

.
Widzisz,że nic nie urośnie,
uprawiaj seks
pod sosnami.

Rozia
20-05-2009, 17:35
Ciemno mają.

W.E nie wciskaj ludziom ciemnoty! Konwalie posadzone jesienia,kwitna czasem dopiero na druga wiosne!

maja59
20-05-2009, 18:27
W.E nie wciskaj ludziom ciemnoty! Konwalie posadzone jesienia,kwitna czasem dopiero na druga wiosne!
Wprawdzie wygnała, ale trudno się nie odezwać, Rózia ma rację, czasem konwalie kwitną następnej wiosny, trzeba poczekać.
Jak pochwalę to może nie wyrzuci????????

wierna Eliza
20-05-2009, 18:52
W.E nie wciskaj ludziom ciemnoty! Konwalie posadzone jesienia,kwitna czasem dopiero na druga wiosne!
Tak to jest,
jak się szczykawka
do uprawiania zabierze,
albo zrobi przez kalkę, albo gupoty opowiada,
czy wiesz,
że konwalie można pędzić?

maja59
20-05-2009, 18:58
Wiem, a szczególnie można pędzić bimber z konwalii. Zresztą bimber można pędzić ze wszystkiego.

wierna Eliza
20-05-2009, 19:03
Maja, ranyboskie - nie,
konwalie są w całości mocno trujące,
robią z nich lekarstwa nasercowe,
właśnie piszę o pędzeniu konwalii, trochę potrwa.

Standardowo najlepiej upędzić po łącku,
ze śliwek.

maja59
20-05-2009, 19:30
Znam takich co pędzili z konwalii i do dzisiaj żyją. A myśmy raczej pędzili z C2H5OH cz.d.a, też było świństwo, tylko kukułki zabijały ten smak.

wierna Eliza
20-05-2009, 19:38
Z cz.do analiz dobry jest ajerkoniak,
albo nalewki,
albo tata z mamą.

maja59
20-05-2009, 19:42
No popatrz, popatrz, ile to róznych pychot można zrobić z cz.d.a, a jeszcze landrynkówkę.

wierna Eliza
20-05-2009, 20:14
W.E nie wciskaj ludziom ciemnoty! Konwalie posadzone jesienia,kwitna czasem dopiero na druga wiosne!
Trafiła
jak szczykawką w strzyka.

Konwalie mają kłącza i korzenie.
Kłącza są grube białe i nie mają włośników,
Kłącza wypuszcza perz, ziemniaki, pokrzywa – bylina (jest też jednoroczna), szparagi,
Konwalia należy właśnie do rzędu szparagowców.

Konwalia tworzy dwa rodzaje kłączy, wegetatywne i generatywne,
Takie które kwitną i takie, które się dalej rozwijają i za Chiny Ludowe nie zakwitną.
Łatwo je rozróżnić, te co zakwitną mają płaskie końce, te drugie są szpiczaste.
Te co kwitną muszą rosnąć, dojrzewać 2-3 lata.

Pędzenie kwiatów to powodowanie ich kwitnięcia w nietypowym okresie,
Np. bzu w zimie.
Konwalie się do tego też nadają,
Kopie się kłącza jesienią i wybiera te tępe, które zakwitną.
Dalszy fachowy opis w linku
http://bylinopis.w.interia.pl/
trzeba znać łacińska nazwę, żeby znaleźć konwalię,
Convallaria majalis


Kłącza z pędami kwiatostanowymi są grubsze i tępo zakończone – najczęściej w drugim lub trzecim roku uprawy. Kłącza te, z korzeniem o długości min.10-12cm, sadzimy do doniczek lub skrzynek w czysty torf lub piasek co 2-3cm. Do czasu rozpoczęcia pędzenia kłącza dołujemy w chłodnym miejscu (0-2oC) i systematycznie podlewamy. Już na początku XI możemy przystąpić do pierwszego terminu pędzenia. Korzenie skracamy do ok.10cm.
itditd (korzenie, nie kłącza)

Rozia, szczykawko
Kwitnienie konwalii zależy od wielu warunków.

Rozia
20-05-2009, 20:19
O Qrdebalans!!W.E!!!Ales wiedza rzucila!A taka sie na nia odporna stara byc!A tu? Zawziela sie i oswiata bryzla!No!Pelny szacun!

Rozia
20-05-2009, 20:22
Bo tak na powaznie,to ja tez do konwalii 3 razy podchodzilam,za kazdym razem - klapa!To te szpiczaste musialy byc!

maja59
20-05-2009, 20:31
Wierna Elizo, dostajesz od Mai piątke z plusem czy masz jeszcze indeks? Uniwersytet Rolniczy ma kompetentna absolwentkę.

Rozia
20-05-2009, 20:44
Wprawdzie wygnała, ale trudno się nie odezwać, Rózia ma rację, czasem konwalie kwitną następnej wiosny, trzeba poczekać.
Jak pochwalę to może nie wyrzuci????????

Majka,nie podlizuj sie!

maja59
20-05-2009, 21:28
Majka,nie podlizuj sie!
Muszę, podoba mi się tu i chcę się zalęgnąć, nie wyrzucaj, miej dobre serduszko.

wierna Eliza
20-05-2009, 21:31
Jak jeszcze powazelinujesz, to
Rozia
będzie cię pielęgnować
jak własnego ogóra.

Może jakaś "Oda do Rozi"?

maja59
20-05-2009, 21:33
O qurna, to Rózia ma ogóra???????????, zaraz się podwazelinuję, lubie być pielęgnowana.

wierna Eliza
20-05-2009, 21:44
Pisała o tym ogórze szeroko,
i o jakich juro..
dokładnie ciężko to pokojarzyć,
kto komu, kiedy i za co płaci.

Rozia
20-05-2009, 22:26
Eliza!Nie wnerwiaj mnie!
Pytalam sie "tych,co kochaja ogrodki",kiedy siec ogorki,to mnie oni wypier...li z ich watku,ze nie w temacie jestem,bo oni tam tylko zdjatka swoim i cudzym kwiatkom robia i sie dowartosciowuja w ten sposob,a ja im z kopytami,na takie durne pytanie chcialam odpowiedzi,A tam sami esteci sa i se pieknie robia w konwaliach i bzie!

Lila
20-05-2009, 22:27
O matko , Rozia .

Kto i co robi w bzie ? Fuj !!
W konwaliach też robią ???????

wierna Eliza
20-05-2009, 22:31
Rozia,
tego ogóra to lubisz
bez?
W konwaliach?

maja59
20-05-2009, 22:33
Ja lubię bez, a co nie wolno?

Rozia
20-05-2009, 22:36
swintuchy jedne!A fuj! Wogole nie wiem o czy gadka jest.Ale na pewno - fuj!

Lila
20-05-2009, 22:37
Zgadzam się z Rozią.
Też nie wiem o czym jest gadka ...

wierna Eliza
20-05-2009, 22:44
Ja lubię bez, a co nie wolno?Bez czego?

maja59
21-05-2009, 09:05
Bez czego?
Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
Młodości! dodaj mi skrzydła!

ansty
21-05-2009, 09:20
Babki kochane! głupoty wypisujecie, już 5 stron tego jest!!! Myślałam że to temat poważny i na czasie, bo roboty w ogródkach huk.Jest wiele pytań-niekoniecznie do fachowców typu WE-wymieniajmy doświadczenia własne!!

Rozia
21-05-2009, 11:13
Babki kochane! głupoty wypisujecie, już 5 stron tego jest!!! Myślałam że to temat poważny i na czasie, bo roboty w ogródkach huk.Jest wiele pytań-niekoniecznie do fachowców typu WE-wymieniajmy doświadczenia własne!!

Niestety,wiem.Intencje mialam godne,ale niestety zalegly mi sie tu takie i wetek zbeszczescily!Aniu,zobacz watek "Czy lubisz pracowac w ogrodzie",tam jest duzo ciekawiej.No chyba,ze sie te malpice i tam zalegna!

ansty
21-05-2009, 11:47
Ok - poszukam - później, bo teraz plewienie po deszczu.Pa!!

Rozia
21-05-2009, 12:21
Pa!Plewienie!? U nas wielkie katolickie swieto.Wszystkie sklepy pozamykane!Nikt by sie nie osmielil dzisiaj plewic!A mowi sie,ze w Niemcach,same ewangieliki i bezbozniki mieszkaja!A w nastepny poniedzialek,znowu swieto!Sklepy pozamykane!

ansty
21-05-2009, 14:06
Ano widzisz Roziu jak to jest mieć kawał sklerozy!!!! Nie plewiłam, zostałam uświadomiona !!! A swoją drogą - niechby tylko takie grzechy mieli na sumieniu prawi KATOLICY!!!! Pozdrawiam!

Rozia
21-05-2009, 14:32
Masz,Aniu,racje!!!

Lila
21-05-2009, 14:36
Hyyym...
....gdzie tu się zaląc ? No gdzie ?:)

wierna Eliza
21-05-2009, 15:00
Babki kochane! głupoty wypisujecie, już 5 stron tego jest!!! Myślałam że to temat poważny i na czasie, bo roboty w ogródkach huk.Jest wiele pytań- -wymieniajmy doświadczenia własne!!
Jest tysiąc forów, gdzie odpowiedzą poważnie na banalne pytania
http://forumogrodnicze.info/

Rozia bardzo szczerze napisała
Mysle sobie,ze jestem nieprzecietnie inteligetna,mila,ladna,kochana,wesola,optymistyczn a,zgrabna,pracowita,madra,towarzyska,opiekuncza,cz ula i skromna.Zazdroszcze,Wam,ze ze mna mozecie przebywac na tym forum!
Jak taka wybitna indywidualność,
niezwykle inteligentna i skromna,
może pisać na przyziemne, prozaiczne, ziemne tematy.
To byłaby profanacja!!!
Rozia może pisać wyłącznie niezwykle intelektualnie, niebanalnie i nieogórnie, ontologicznie można by rzec

Lila
21-05-2009, 15:04
Mam pytanie ...

Jak się uprawia POpelinę ????

Rozia
21-05-2009, 18:49
Hyyym...
....gdzie tu się zaląc ? No gdzie ?:)

Moze zalozymy se prywatny watek "ostrego bleblania" o tym,co Marynia ma z tylu siebie?

tadeusz 50
21-05-2009, 18:52
Mnie interesuje cytryniec chiński.

Lila
21-05-2009, 20:01
Moze zalozymy se prywatny watek "ostrego bleblania" o tym,co Marynia ma z tylu siebie?

A po co ?
Ten spełnia moje wymagania w 100%.:D

maja59
21-05-2009, 20:10
Ten??????????
Cytryniec chiński (Schisandra chinensis (Turcz.) Baill.) – gatunek dwupiennego, ozdobnego pnącza z rodziny cytryńcowatych. W stanie naturalnym występuje w górskich lasach i dolinach rzek Dalekiego Wschodu. Głównie w Rosji i Chinach.

tadeusz 50
21-05-2009, 20:13
Ten??????????
Cytryniec chiński (Schisandra chinensis (Turcz.) Baill.) – gatunek dwupiennego, ozdobnego pnącza z rodziny cytryńcowatych. W stanie naturalnym występuje w górskich lasach i dolinach rzek Dalekiego Wschodu. Głównie w Rosji i Chinach.
Ten, on u nas tez rosnie i ma alkaloid schizandrynę, lepszy jak żeń szen.

tadeusz 50
21-05-2009, 20:14
Moze zalozymy se prywatny watek "ostrego bleblania" o tym,co Marynia ma z tylu siebie?
Rozia, kocham cie i to co masz z tyłu.

maja59
21-05-2009, 20:19
Ten, on u nas tez rosnie i ma alkaloid schizandrynę, lepszy jak żeń szen.
Dla zainteresowanych fenomanalnymi wprost właściwościami leczniczymi cytryńca wklejam linka do apteki:
http://www.doz.pl/czytelnia/a1047-Legendarny_zen-szen

maja59
21-05-2009, 20:20
Z żalem żegnam się do niedzieli wieczorem, bawcie się niegrzecznie.
Rózia oddycha pewnie z ulgą, ale ja wrócę:D

tadeusz 50
21-05-2009, 20:21
Jeszcze mnie interesuje Canabis indica.

Rozia
21-05-2009, 20:28
Jeszcze mnie interesuje Canabis indica.
No to kto cie w koncu interesuje?!Ja czy jakas tam Canabiska!?

Janczar
21-05-2009, 22:44
Posadziłem dwie aktinidie, jest też dwupienna.
Niestety samczykowi przemarzł korzonek i nie będzie małych kiwi. ;)

wierna Eliza
21-05-2009, 22:46
Janczar
daj mu viagrę.

wierna Eliza
21-05-2009, 22:48
a tak poważniej
to kiwi kupisz wszędzie
a schizandrę nie
a u nas ma dobry klimat.

es55ca
22-05-2009, 07:51
Pierwszy raz posadziłam pomidorki koktajlowe z sadzonek samosiewek. Podobno wszędzie się udają, nawet na balkonie, może ktoś ma jakieś doświadczenia w uprawie tych warzyw?

B.B.
22-05-2009, 09:17
Elizo W,. Ty mi odpowiedz powaznie i naukowo: czy kolczurka , ktora rosnie jak wsciekła, a podobno moze nawet urosnąc do 10 m ( i wtedy mnie zadławi ), opanuje się , jesli oberwę jej końce wzrostu? Ale - czy wtedy zakwitnie ? Nie będę sie z tym pytaniem ładować na fachowe fora, Ty mi odpowiedz, proszę.

wierna Eliza
22-05-2009, 11:07
Wprawdzie wolę rozmawiać o wpływie alkoholu
na stateczność
Ale Bardotko,
dla ciebie wszystko.
Są dwie podobne do siebie rośliny z rodziny dyniowatych, przestęp dwupienny, bylina
http://pl.wikipedia.org/wiki/Przest%C4%99p_dwupienny
i jednoroczna kolczurka klapowana
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolczurka_klapowana
Do Polski przywędrowała niedawno,
roślina trochę chwastowata, bo nie ma szczególnych wymagań glebowych,
może rosnąć w słońcu i półcieniu.
Roślina ekspansywna, owoce, podobne do wydłużonego kolczastego kasztana, po dojrzeniu strzelają nasionami na kilka metrów i daje liczne samosiewy.
podobnie do niecierpków.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/3d/Echinocystis_lobata.jpg/250px-Echinocystis_lobata.jpg
U mnie od kilku lat rośnie sobie na dziko przy siatce i w sierpniu wygląda mniej więcej tak
http://www.ogrodniczka.pl/images/rosliny/zdj1_642_maxi.jpg
Czy przycinać?
Oczywiście,
odbiją pędy boczne, roslina się zagęści, kwitnąć będzie,
kwitnienie może się opóźnić.

wierna Eliza
22-05-2009, 12:51
Jest taki ciekawy krzew – oczar,
http://www.oczarjk.pl/index.php?act=12

jest ich kilka gatunków i dużo mieszańców.
Kwiaty niepozorne, u mieszańców większe
http://www.4b.pl//File.aspx?FileID=47680
W sumie nieciekawy ten krzew ma ciekawą cechę,
Wyobraźcie sobie,
styczeń, luty, zima, mróz, śnieg po pas,
a tu kolorowo kwitnie krzew oczaru japońskiego
http://www.e-ogrody.com/gfx/1206387074.7559.jpg
Ciekawi mnie jakie procesy fizjologiczne powodują,
że kwiaty oczaru nie zamarzają.

Lila
22-05-2009, 12:57
Faktycznie Lizka , fachura jesteś....!

wierna Eliza
22-05-2009, 13:12
Specjalnie dla Lili
znajdę domową uprawę konopi.

Rozia
22-05-2009, 16:37
Pierwszy raz posadziłam pomidorki koktajlowe z sadzonek samosiewek. Podobno wszędzie się udają, nawet na balkonie, może ktoś ma jakieś doświadczenia w uprawie tych warzyw?

Ja wlasnie wczoraj posadzilam do donicy na balkonie,sadzonke Ok.0,5 m pomidora koktajlowego.Bede obserwowac i ci es55co,informacje podrzucac,jak sie zachowuje!

B.B.
22-05-2009, 18:38
Ach , Elizo W . ,teraz ja będę wiernie głosić Twą ogrodniczą chwałę , dzięki ,o to ostatnie zdanie mi szło. Kolczurka jako taka to moja stara znajoma, na balkoniku małym pnie sie od lat trzech. Ale tym razem nie wsadzałam tych ładnych nasionek do gleby wiosną ,ale je tam umiesciłam juz jesienią. I nie wiem czy to z tego czy z owego ( ja podejrzewam jakis mały Czarnobyl , o ktorym nic nie wiemy ) wyrosły tej wiosny liscie monstre , kolczurka co rano wyzsza , az strach wyjsc na balkon , bo człek nie wie co tam zastanie. Dlatego urywam te czubki wzrostu.
A swoją drogą odkryłam zrodło szaleńczego zarobku : jakis facet wystawił na Allegro 10 nasion kolczurki !

Janczar
22-05-2009, 23:04
ciach... W sumie nieciekawy ten krzew ma ciekawą cechę,
Wyobraźcie sobie,
styczeń, luty, zima, mróz, śnieg po pas,
a tu kolorowo kwitnie krzew oczaru japońskiego ...ciach


U mnie jesienią zakwitły bratki, kwiaty były przez całą zimę i nadal kwitną. Jakieś eskimosy czy co? :D

B.B.
23-05-2009, 09:16
Ja woma mowie, wójt, ze cusi wisi w powietrzu i te rośliny tak nagania , dziura , panie dzieju, ozonowa albo i co ? CO - Wierna Elizo-Botaniczko, Co ?

Lila
23-05-2009, 09:45
Ja woma mowie, wójt, ze cusi wisi w powietrzu i te rośliny tak nagania , dziura , panie dzieju, ozonowa albo i co ? CO - Wierna Elizo-Botaniczko, Co ?

Iiiii , zaro dziura .Zaś tam.
Kiej jobel siem sykuje , to tak badyle rosnom .:cool:

Bess
23-05-2009, 09:53
Oj rosnom te badyle,rosnom...
Poszłam na działkę w tym tygodniu pierwszy raz po tych ciężkich przejściach, oko zielenią nacieszyć,,,,,,,,,,owszem ucho tak,ptaki cudnie śpiewają, ale działka zarosła zielskiem,mam w dodatku jakichś dziwnych gości-ni to, osy ni to muchy,takie szare cały rój siedzi w malinach, a w altance pod daszkiem szerszenie- Co robić? Poradżcie działkowcy!

B.B.
23-05-2009, 17:48
Co To JOBEL jest , Lilu ? I gdzie jest Eliza W ? Chciałaś zadziobania , to masz , ale czemu ja na tym tracę , bo Eliza botanikiem jest i wiele ciekawego mogłaby nam tu napisac ,a tak co ?
Ej,. ludzie . zadziobiecie sie tu sami ,ani chybi ...

wierna Eliza
23-05-2009, 18:10
Szerszenie z bólem serca trzeba zniszczyć
preparatem firmy "Bros"
aerozol, osa namalowana na żółtym tle.
To w malinach
to mogą być pszczoły rasy kaukaskiej,
zdjęcie by się przydało.

B.B.
nie przyjmujesz prywatnych wiadomości,
ani mejli
a przydałoby się.
Napisz do mnie mejla.

Bess
23-05-2009, 18:18
A czemu? Też chcesz uciekać?

Proszę na pocieszenie forsycję,z której zrobiłam sobie żywopłot,bo łatwo ją rozmnozyć.
http://img179.imageshack.us/img179/8543/forsycjaprzypocie.jpg

B.B.
23-05-2009, 18:21
Elizo W , ja leniwa w gruncie rzeczy jestem nad wyraz wszelki, refleksyjna i rozmemłana , żadna ze mnie pryw. korespondentka, wybacz. Ale wkrotce wyjadę sobie trochę odpocząc po zimie i moze mi odbiją energie rózne , wtedy się zgłoszę , jesli pozwolisz. Z ukłonami.

Bess
23-05-2009, 18:22
"To w malinach
to mogą być pszczoły rasy kaukaskiej,
zdjęcie by się przydało."

Elizko, tyle że nie mam czym sfotografować, a też nie umiałabym nawet przesłać tego na forum.
Pozdrawiam.

wierna Eliza
23-05-2009, 18:25
Elizo W , ja leniwa w gruncie rzeczy jestem nad wyraz wszelki, refleksyjna i rozmemłana , żadna ze mnie pryw. korespondentka, wybacz. Ale wkrotce wyjadę sobie trochę odpocząc po zimie i moze mi odbiją energie rózne , wtedy się zgłoszę , jesli pozwolisz. Z ukłonami.
Po prostu,
rozmowa nie na telefon.

wierna Eliza
23-05-2009, 18:26
Elizko, tyle że nie mam czym sfotografować, a też nie umiałabym nawet przesłać tego na forum.
Pozdrawiam.
Pewnie już odleciały.

wierna Eliza
23-05-2009, 18:51
Lilu ? I gdzie jest Eliza W ? Chciałaś zadziobania , to masz , ale czemu ja na tym tracę ,
Ej,. ludzie . zadziobiecie się tu sami ,ani chybi ...
Jak zwykle
prawda jest inna niż to się wydaje,
tak mówi
spiskowa teoria dziejów,
rozmowa nie na telefon.

Bess
23-05-2009, 19:55
No nie,ja tu ginę,dopiero co wysłałam fotkę forsycji, była,
a teraz nie ma, strona niby 7, dalszej nie ma.....nie zgadza się ani czas,ani daty.
A przecież o tych robalach,chyba elizka odpowiedziała,
teraz znależć nie mogę..............http://www.google.pl/images?q=tbn:zu3fkev-EsnpSM::zladziewczyna.blox.pl/resource/placzace_dziecko.jpg

Bess
23-05-2009, 19:59
http://img9.myimg.de/enapusa1933c.gif

maja59
24-05-2009, 22:39
Elizo, uśmiechnij się, dzisiaj spotkałam na żywo takiego motylka, nie zdążyłam sfotografować, ten jest z Wikipedii, ale i tak cudowny, dla ciekawych przedstawiam jego wysokośc Paź Królowej:
http://img2.vpx.pl/up/20090524/paz_krolowej_800pxpapilio_machaon_1.jpg (http://www.vpx.pl/foto,paz_krolowej_800pxpapilio_machaon_1.html)

Rozia
26-05-2009, 17:42
i klika w trójkącik.

Przepraszam,ze sie znowu glupio zapytam,ale powiedzcie mi prosze,co to jest z tym "trojkacikiem"?Czy o cos jak "zolta kartka" na boisku?Jak to rozumiec?

tadeusz50
26-05-2009, 17:58
Przepraszam,ze sie znowu glupio zapytam,ale powiedzcie mi prosze,co to jest z tym "trojkacikiem"?Czy o cos jak "zolta kartka" na boisku?Jak to rozumiec?
Rozia
Trójkącik jest w obcych postach. We własnych nie ma. Służy po kliknięciu na niego do zgłoszenie admince lub moderatorce uwagi na niestosowność danego postu. Podam przykład ktoś napisze " xyz jest głupią k..ą" i ktokolwiek może wnieść zastrzeżenia.

B.B.
26-05-2009, 18:28
Nie romumiem: jak ja napisze post to jest on moj ( wlasny) ,a przecież trojkącik sie pojawia , bo taki jest jego sens.

tadeusz50
26-05-2009, 18:34
B.B. Adminka lub moderatorka może twój post przenieś do kosza lub po prostu wywalić w kosmos jeśli narusza czyjąś godność. Jaśniej nie potrafię napisać bez wulgaryzmów choć przykładowych.

Rozia
26-05-2009, 18:45
Aha!To znaczy,ze ktos moze takie trojkacik "naniesc",kiedy uzna,ze post jest niestosowny?I to jest jakby "sygnal" dla admina,ze ma go przeczytac i ocenic - czy do kosza? A czy to widac gdzes,kto takiego trojkacika komus zadal?

Rozia
26-05-2009, 18:49
No ale dlaczego np. Maja59 dostala takiego trojkacika,przeciez wkleila tylko zdjecie pieknego motyla i napisala,zeby sie Eliza usmiechnela,to za to tez ?To jakas paranoja jest!To chore jest?!

tadeusz50
26-05-2009, 18:49
Aha!To znaczy,ze ktos moze takie trojkacik "naniesc",kiedy uzna,ze post jest niestosowny?I to jest jakby "sygnal" dla admina,ze ma go przeczytac i ocenic - czy do kosza? A czy to widac gdzes,kto takiego trojkacika komus zadal?
Litości.
Nie nie widać. Widzą to adminka i moderatorka.

maja59
26-05-2009, 19:46
No ale dlaczego np. Maja59 dostala takiego trojkacika,przeciez wkleila tylko zdjecie pieknego motyla i napisala,zeby sie Eliza usmiechnela,to za to tez ?To jakas paranoja jest!To chore jest?!
Róziu, myślę, że nie dostałam czerwonej kartki za Pazia Królowej, bo mój post ciągle jest. Spróbuje inaczej ci wyjaśnić. Jak popatrzysz na post Tadzia nr 116 to w prawym górnym rogu zobaczysz trójkącik z wykrzyknikiem, jeżeli go naciśniesz to pojawi się okienko gdzie możesz napisać co chcesz do Adminy, np. że uważasz, że post Tadzia cię obraża. Admina albo moderator wątku czytają takie "tajne" dla innych zgłoszenia i decydują czy wpis Tadzia wyrzucić czy zostawić. Teraz wysyłam mój post i pojawi się u ciebie z trójkąciekiem w prawym górnym rogu i możesz go nacisnąć i zgłosić do Adminy naruszenie przeze mnie regulaminu, a co ona zrobi to już jest inna sprawa. A gdzie jest Eliza, nie obejrzała Pazia Królowej????????

Rozia
26-05-2009, 20:41
To ja sie pytam - GDZIE JEST ELIZA W:????

B.B.
26-05-2009, 20:48
Przejrzałam te stronę , kazdy ma trojkącik z wykrzyknikiem przy numerze postu , a ja nie . Jasne ,ze moj , z pytaniem , nie moze ( chyba ) nikogo obrazic , ale faktycznie ,dlaczego jest przy motylu , komu ten paź moze wadzić ? Dziwne to.

Lila
26-05-2009, 20:49
Może się obraziła ,że chcieliśmy ją zadziobać ?

Nie zna się na żartach , czy co innego ?

Lila
26-05-2009, 20:49
Przejrzałam te stronę , kazdy ma trojkącik z wykrzyknikiem przy numerze postu , a ja nie . Jasne ,ze moj , z pytaniem , nie moze ( chyba ) nikogo obrazic , ale faktycznie ,dlaczego jest przy motylu , komu ten paź moze wadzić ? Dziwne to.

Twój też ma ,babetko .:)
Swoich nie widzisz .

tadeusz50
26-05-2009, 21:01
Przejrzałam te stronę , kazdy ma trojkącik z wykrzyknikiem przy numerze postu , a ja nie . Jasne ,ze moj , z pytaniem , nie moze ( chyba ) nikogo obrazic , ale faktycznie ,dlaczego jest przy motylu , komu ten paź moze wadzić ? Dziwne to.
Przeczytaj jeszcze raz mój post 111. Napisałem wyrażnie sama na siebie masz donosić.??

B.B.
26-05-2009, 21:08
Takie buty !
Dzięki za wyjaśnienie,mnie, prostej babinie,zawsze uwazałam ,ze swiat wirtualny mroczny jest i tajemniczy. A - donoszenie na samego siebie ? No, historia zna takie przypadki...

maja59
26-05-2009, 21:24
I w takiej atmosferze
pisać się nie chce.
Dostałaś na poprawę humoru motylka i co nie cieszysz się?

B.B.
26-05-2009, 21:27
A ja doniose na pazia krolowej , bo on obraża moje uczucia , gdyz jestem przeciw monarchii ( za wyjatkiem Księcia Karola. ktorego kocham nad wyraz wszelki )

maja59
26-05-2009, 21:30
No patrzcie Państwo, co za wrednota, na Pazia królowej doniesie, a sio jak mówi Rózia.

wierna Eliza
26-05-2009, 21:33
A ja doniose na pazia krolowej , bo on obraża moje uczucia , gdyz jestem przeciw monarchii ( za wyjatkiem Księcia Karola. ktorego kocham nad wyraz wszelki )
No coś ty
monarchia to najlepszy system,
Bardotka na króla.

B.B.
26-05-2009, 21:37
Nie mogę stawac na drodze Karolowi, on tak czeka na ten tron , Mamusia w lata go wpędziła.

wierna Eliza
26-05-2009, 21:40
Nie mogę stawac na drodze Karolowi, on tak czeka na ten tron , Mamusia w lata go wpędziła.
Rozwiązanie się znajdzie,
Karol na tron,
Bardotka na króla.

maja59
26-05-2009, 21:41
Nie mogę stawac na drodze Karolowi, on tak czeka na ten tron , Mamusia w lata go wpędziła.
A niech sobie czeka, najlepiej na reszte z piątki, Wierna Eliza zamiarowywuje restaurować monarchię nad Wisłą i to jest tooooooooo.

wierna Eliza
26-05-2009, 21:46
A niech sobie czeka, najlepiej na reszte z piątki, Wierna Eliza zamiarowywuje restaurować monarchię nad Wisłą i to jest tooooooooo.
Kto chce na króla (JKM)?

maja59
26-05-2009, 21:48
Kto chce na króla (JKM)?
O matko i córko, pora uciekać, okopywać się w lasach, jeżeli na króla JKM to na królową TKM, czas brać nogi za pas, stare idzie.

B.B.
26-05-2009, 21:50
Nie na krola , a na kroliczka z wydawnictwa pana Mellera Juniora, ... tylko ,ze o pół wieku za pożno , niestety !

wierna Eliza
26-05-2009, 21:50
Jego Królewska Mość nie pasuje?
Będzie CKM.

BarbaraK
27-05-2009, 01:33
Ja chcę na króla,nie próbowałam.

B.B.
27-05-2009, 06:24
Cesarsko - Krolewska Mość ? " To mi pasi " jak mowi młode pokolenie.Vivat Cysorz i Austro - Wegry.

tadeusz50
27-05-2009, 08:22
Cóż ja znam trochę inne rozwinięcie skrótu CKM. Coś tam z mózgiem jest.

Rozia
27-05-2009, 13:35
Tu jest watek - "Ogrodnicy-Dzialkowcy"!!!
Moje ogory wzeszly - maja juz 1,5 cm!!!!

wierna Eliza
28-05-2009, 17:49
Rozi nie ma
buuuuuuuuuuu
ogór ją przygniótł.

ansty
28-05-2009, 18:18
Moje ogóry bedą niedługo zakwitały, pomidorki mają kwiatki, a tyczek jeszcze laboga nie dałam!!! Pietrucha nie chciała wyłazić z ziemi, ale nareszcie jest.Wszystko kwitnie jak szalone, pod oknem kwitnie mi jaśmin-wiecie jaka mam rozkosz? Świat jest piękny, ludzie nieco mniej.Pozdrawiam.http://www.iv.pl/images/lmcz25ikazlxer3qyi3.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=lmcz25ikazlxer3qyi3.jpg)

wierna Eliza
28-05-2009, 18:21
Ja chcę na króla,nie próbowałam.
Co kamasutra na to?

ansty
28-05-2009, 18:22
http://www.iv.pl/images/s86qfv2kkuh2rdk646i.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=s86qfv2kkuh2rdk646i.jpg)http://www.iv.pl/images/i7ps5c0zmmvbrs9t09x.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=i7ps5c0zmmvbrs9t09x.jpg)http://www.iv.pl/images/uyd05qswz7uy6tukfvck.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=uyd05qswz7uy6tukfvck.jpg)

wierna Eliza
28-05-2009, 18:27
Koleżanko Anno
zapylać trzeba.

Rozia
28-05-2009, 18:54
A sie nie wciskac bez pytania z tymi kwieciskami paskudnymi!

wierna Eliza
28-05-2009, 18:57
Rozia
to są śliczne irysy i piwonie,
masz zboczony gust kwiatowy,
tylko ogóry ci
w głowie.

Rozia
28-05-2009, 19:10
Ale,ze juz Ani jasmin kwitnie pod oknem,to sie zdziwilam!Zawsze kwitl od polowy czerwca,wiem,bo moja mama miala urodziny w tym czasie.

wierna Eliza
28-05-2009, 19:15
U mnie masz krechę
za krytykę kosaćców.

Rozia
28-05-2009, 19:18
I tak mi sie koksance nie podobaja!

ansty
29-05-2009, 06:06
Dodatkowe zapylanie może być, bo pszczółek jakoś mało, a jaśmin kwitnie jak szalony!!!!!Wszystkie kwiaty są piękne!!Marudy!!

Rozia
30-05-2009, 15:15
Uwaga PRAWDZIWI ogrodnicy! Pytanie(w.E.,L., B.B - wykluczone z poradnictwa!) - wzeszly moje ogory,maja ok.5 cm wysokosci,ale jakos durnowato sie ustawily w szerego - jedne w odstepach ok.30 cm,inne zaraz kolo siebie sie sciskaja,chociaz maja duzo miejsca!Czy moge,te sciskajace sie wykopac i posadzic w innym miejscu,tam gdze beda mialy przestrzen zyciowa?

czarny_bez
30-05-2009, 19:29
wzeszly moje ogory,maja ok.5 cm wysokosci,ale jakos durnowato sie ustawily w szerego - jedne w odstepach ok.30 cm,inne zaraz kolo siebie sie sciskaja,chociaz maja duzo miejsca!Czy moge,te sciskajace sie wykopac i posadzic w innym miejscu,tam gdze beda mialy przestrzen zyciowa?

Takie prawdziwe ogory nie lubia przesadzania :) ale mozesz sprobowac. Sukcesu nie wroze.
Moje - wysiane po 2,3 nasionka co 40 cm w rzedzie i 60cm miedzy rzedami - tez maja okolo 5cm.

Rozia
30-05-2009, 20:16
A jastem fanatyczka czarnego bzu - juz niedlugo zacznie sie sezon!Zaczynam od baldachimow - robie z nich dzemy.Z kwiatow suszonych herbatke,z owocow - soki i susze tez jako herbatka na przeziebienia.Mam zarejestrowane w glowie wszystkie krzaki czarnego bzu w okolicy!

Bess
30-05-2009, 20:23
Herbatka rzeczywiście skuteczna, ale mdła okropnie,
warto spróbować z tymi dzemami,tylko co by dodać żeby
poprawić smak?

danuta25
30-05-2009, 20:33
smak herbatki i dżemu można poprawić np. wiśnią jest bardzo aromatycznym owocem.

Bess
30-05-2009, 20:34
Na mojej skromnej działeczce rośnie kalina ozdobna, własnie teraz pięknie kwitnie,niestety nie owocuje jak dziko rosnąca
kalina koralowa.
http://fotowizjer.republika.pl/Flora/Kalina_01.jpg

A jaśmin ma dopiero pąki.

ansty
30-05-2009, 20:37
Ten mój jaśmin to już "staruszek"-ma około 25 lat, a kwitnie pięknie co roku.Uwielbiam jego zapach, choć podobno jest niebezpieczny.Nie należy zasypiać pod jaśminem-czy to prawda nie wiem, nie próbowałam.

Bess
30-05-2009, 20:38
smak herbatki i dżemu można poprawić np. wiśnią jest bardzo aromatycznym owocem.

No tak,ale problem w tym,ze gdy bez ma owoce dojrzałe,
wiśni już dawno nie ma.;)

ansty
30-05-2009, 20:44
Do Viki: zamroź sobie wiśnie w zamrażarce-ja tak robie z wieloma owocami i mam świeżutkie do kompotu przez całą zimę.

danuta25
30-05-2009, 20:47
do herbatki można dodać sok wiśniowy lub cytrynę napewno poprawi smak, poza tym można dodać owoce jeżyny one akurat dojżewają w tym samym czasie

Rozia
31-05-2009, 10:30
Ten mój jaśmin to już "staruszek"-ma około 25 lat, a kwitnie pięknie co roku.Uwielbiam jego zapach, choć podobno jest niebezpieczny.Nie należy zasypiać pod jaśminem-czy to prawda nie wiem, nie próbowałam.

To prawda,moja mama, zawsze kiedy kwitl jasmin,opowiadala mi,jak to,kilka dni po jej urodzeniu(czerwiec),zostala polozona w lozeczku,pod otwartym oknem,gdzie wlasnie kwitl jasmin.Przywrocono ja do zycia cudem!

Bess
31-05-2009, 17:13
I znowu, są 4 następne posty, tylko nie mozna ich odczytać, nie rozumiem,czy ja mam cos żle ustawione,ale co?

wierna Eliza
31-05-2009, 18:05
Jak tam ogór rozikowy?

Rozia
31-05-2009, 18:11
Mam ich okolo 25 w podrywach do 26. Susza jest,podlewam,walcze z kotami(w tym z moim),bo mi na ogorach koci kibelek urzadzily i dzurki kopia,nawoza kocimi gowienkami ile sie da!

wierna Eliza
31-05-2009, 18:46
Dobrej ogrodniczce
to ogór w ręcach rośnie.

Rozia
31-05-2009, 19:14
w.E. ty bezwstydnico jedna!

cha_ga
04-06-2009, 13:59
Wracam jeszcze do tematu czarnego bzu.Sok z czarnego bzu jest bardzo skutecznym srodkiem poprawiajacym odporność na przeziebienia, ja lubie jego mdły nieco smak, ale znam osoby, które doprawiaja go odrobina cytryny lub kwasku cytrynowego.Pycha.

Janczar
05-06-2009, 21:19
Dodam jednak pewne ostrzeżenie do informacji o czarnym bzie.
Owoce bzu czarnego zawierają szkodliwe glikozydy cyjanogenne (sambunigryna i sambucyna).
W wyniku hydrolizy enzymatycznej lub kwasowej związki te wydzielają cyjanowodór (kwas pruski), który jest jedną z najsilniejszych toksyn.
Owoce należy więc zbierać bardzo dojrzałe, a sok pozyskiwać przez sokownik lub przez zagotowanie owoców. :)
Pozdrawiam
Czarek

tar-ninka
05-06-2009, 21:30
A co powiesz Janczarze o kwiatostanach bzu smazonych w ciescie nalesnikowym ?
Podobno pycha , ale nie mialam odwagi tego probowac. :D

Janczar
06-06-2009, 00:06
Też nie jadłem, ale czytałem na innym forum, że są bardzo smaczne. :)

Znajomy zrobił kiedyś wino z owoców bzu (surowych) i działało jak jakiś Laxigen.

ansty
06-06-2009, 08:51
Zrobiłam zdjęcie mojemu "staruszkowi"jaśminowi-popatrzcie.
A co do kwiatostanów czarnego bzu smażonych w cieście - z tego właśnie dania znana jest kawiarnio-bar przy Muzeum w Cieszynie!!! Podobno za czasów austro-węgier cesarz Franc Jozef specjalnie do Cieszyna przyjeżdżał w porze kwitnienia czarnego bzu i zajadał się takimi placuszkami.
Wobec tego - ZAPRASZAM TERAZ DO CIESZYNA!!http://www.iv.pl/images/e09jsb8sovry9lureu3.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=e09jsb8sovry9lureu3.jpg)

cha_ga
06-06-2009, 11:04
Jasmin piekny.Mój jeszcze nie kwitnie.Ciekawe jak się robi takie placuszki , o których piszecie? Tak po prostu zanurzy c w ciescie kwiaty bzu i usmazyć? Chyba kiedys spróbuję. Pamietam,że mój dziadek zbierał latem kwiatostany bzu, suszył i zimą dodawał do herbaty, nawet suszone sa bardzo aromatyczne.

Janczar
06-06-2009, 11:39
Kwiaty czarnego bzu w cieście naleśnikowym
Składniki na 4 porcje:

16 kwiatostanów czarnego bzu,
250-300 g mąki,
2 jajka,
1,5-2 szklanki mleka,
3 łyżeczki cukru pudru,
2-3 szklanki oleju do głębokiego smażenia.
Czas przygotowania: 25 min

Przygotować ciasto jak na naleśniki. Ubijać jajka trzepaczką, dodając mleko, następnie dodawać mąki, cały czas ubijając ciasto. Powinno mieć konsystencję śmietany, jeśli będzie za rzadkie, trzeba dodać trochę mąki, jeśli za gęste - trochę mleka.
Kwiatostany czarnego bzu delikatnie opłukać i osuszyć papierowym ręcznikiem, tak aby nie odpadały kwiatki. Zanurzać je w cieście (po wyjęciu chwilę odczekać, aż nadmiar ciasta ścieknie). Wkładać do wysokiego wąskiego garnka na dobrze rozgrzany tłuszcz. Smażyć 3-4 min, trzymając za łodygę kwiatostanu (olej nie może za bardzo pryskać). Po usmażeniu odłożyć na papier kuchenny, by odsączyć nadmiar tłuszczu. Przed podaniem posypać cukrem pudrem. Tak usmażone naleśniki pełne są aromatu i smaku czarnego bzu.

Przepis zaczerpnięty ze strony: http://www.zwierciadlo.pl/przygody-ciala/od-kuchni/kwiaty-czarnego-bzu-w-ciescie-nalesnikowym.html

Po usmażeniu po jednej stronie nożyczkami odcinamy łodygi i przewracamy na druga stronę. Gorące podajemy z cukrem lub lekko posolone.

Pozdrawiam
Czarek

ansty
06-06-2009, 12:02
Do Janczara: dzięki za przepis, super z ciebie chłop!!-widać, że cię kulinaria interesują.Brzydka pogoda-wyprawa pod las po baldachy bzu odpada-żeby tylko nie przekwitły, bo nie zwróciłam uwagi jak długo już kwitną.Pozdrowienia!!!

Janczar
06-06-2009, 18:33
Do Janczara: dzięki za przepis, super z ciebie chłop!!-widać, że cię kulinaria interesują.Brzydka pogoda-wyprawa pod las po baldachy bzu odpada-żeby tylko nie przekwitły, bo nie zwróciłam uwagi jak długo już kwitną.Pozdrowienia!!!

Oj Aniu, co do spraw kulinarnych, to się niestety mylisz. ;)
Natomiast od wielu lat robię wina i nalewki domowe. :D
Jeżeli to zaliczasz do kulinariów to owszem bardzo się interesuję. ;)

Kilka lat temu udzielałem się na forum kulinarnym "Wielkie Żarcie" ale też głównie w sprawach zdrowia i nalewek. ;)

Pozdrawiam,
Czarek

ansty
07-06-2009, 10:46
Wszystko co idzie "do buzi" to żarełko albo napitek! Chyba się dobrze uzupełniacie z małżonką? Pozdrowienia dla was obojga i na zdrowie!!!!/chętnie bym spróbowała twojej naleweczki-ja robię wiśnióweczkę/.http://www.iv.pl/images/qnari3ysxtdb6qq3flb3.gif (http://www.iv.pl/viewer.php?file=qnari3ysxtdb6qq3flb3.gif)

cha_ga
09-06-2009, 08:58
To moze podacie jakis przepis na nalewki, lato idzie, zbliza sie pora owocobrania.

Baśka13
17-06-2009, 13:56
Któregoś to roku "urodziły" nam się takie marchewki!
http://images43.fotosik.pl/145/d553b136e8020357.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images45.fotosik.pl/146/eacd30bb345d5469med.jpg (http://www.fotosik.pl)

ansty
17-06-2009, 19:45
Plony hmm - ciekawe!!! Kiedyś teściowa mojej córki wykopała ziemniak o kształcie serca dokładnie!!!! serduszko i to spore!!!

ansty
17-06-2009, 19:49
Huraaaa! mam 500 postów!!!! awansowałam na "stałego bywalca"!!!Cieszę się bardzo.http://www.iv.pl/images/psoo7j2lzalr5ozsjhj.gif (http://www.iv.pl/viewer.php?file=psoo7j2lzalr5ozsjhj.gif)http://www.iv.pl/images/bppdnljk7rrpolvolgdj.gif (http://www.iv.pl/viewer.php?file=bppdnljk7rrpolvolgdj.gif)

rossa
17-06-2009, 20:23
Moje gratulacje droga Aniu, ale nie dziwię się jeśli opanowałaś klawiaturę tak jak pokazuje komiks, a poza tym masz zawsze coś ciekawego do powiedzenia. Nie znamy się jeszcze dobrze ale chętnie czytam Twoje mądre i wyważone posty. Pozdrawiam serdecznie :) :) :)

ansty
18-06-2009, 06:53
Do Rossy: Dziękuję ci bardzo za gratulacje, bardzo fajnie się czyta słowa skierowane bezpośrednio do własnej osoby. Zajrzałam do twojego profilu, a tu- nic - pusto - nic o sobie nie napisałaś!!! A to przecież nic takiego, a drugiej osobie /np mnie/ miło jest coś o każdym z seniorów wiedzieć.Pozdrawiam cię serdecznie!!http://www.iv.pl/images/896na10er1q4afns3irb.gif (http://www.iv.pl/viewer.php?file=896na10er1q4afns3irb.gif)

rossa
18-06-2009, 17:08
Dzień dobry Aniu. To prawda mój profil jest pusty (tak jak czasem moja głowa), ale kiedy wchodziłam na forum nie natrafiłam na wątek "przedstaw się". Tadziu odsłonił go wczoraj. Mam trudności z opanowaniem do końca komputera, ponieważ ten sprzęt użytkuję od niedawna jak również internet. Z wszystkimi problemami borykam się sama. Śledzę poszczególne wątki na niektórych się wypowiadałam. Jest dużo ciekawych tematów, ale jeszcze jest to dla mnie bardzo chaotyczne. Muszę to wszystko pozbierać, jakoś uporządkować. Na razie pozdrawiam serdecznie. ps. Wnusia masz wspaniałego i jesteś taka szczęśliwa, że aż promieniejesz z monitora.

tadeusz50
18-06-2009, 17:26
Już bardziej uwidocznić wątek "przedstaw się" jest prawie niemożliwe. Jest przyklejony na początku "różności" Wiem dla początkujących może to i trudne. Teraz łatwo mi mówić a sam miałem trudności z opanowaniem forum. I dalej miewam.

Rozia
18-06-2009, 18:34
Czy ktos z doswiadczonych dzialkowcow-ogrodnikow moze mi pomoc w takiej sprawie: Bezmyslnie posadzilam ogorki w ogrodku.A dlatego bezmyslnie,ze nie zwrocilam uwagi na to,ze jak beda dojrzewac,to my bedziemy na 3-tygodniowym urlopie!
Czy mozna jakos przechowac zerwane ogorki,kilka dni,moze tydzien?Sasiadka by mi pozrywala,ale nie ukisi bo niemcy znaja tylko ogorki konserwowe?A ja chce miec kiszone ogorki.

Rozia
18-06-2009, 18:36
Do Baski.
To zdjecie z "seksualna" marchewka juz kiedys widzialam.

ignesja
18-06-2009, 18:51
Czy ktos z doswiadczonych dzialkowcow-ogrodnikow moze mi pomoc w takiej sprawie: Bezmyslnie posadzilam ogorki w ogrodku.A dlatego bezmyslnie,ze nie zwrocilam uwagi na to,ze jak beda dojrzewac,to my bedziemy na 3-tygodniowym urlopie!
Czy mozna jakos przechowac zerwane ogorki,kilka dni,moze tydzien?Sasiadka by mi pozrywala,ale nie ukisi bo niemcy znaja tylko ogorki konserwowe?A ja chce miec kiszone ogorki.

Bez problemu można przechować nawet 2 tyg.
Najlepiej zerwać wcześnie rano/są wtedy jędrne/,a potem w chłodnym miejscu śmiało poleżą kilka dni, potem można je też zanurzyć na kilka następnych dni w zimnej wodzie,codziennie zmienianej.
Będą jak świeże.

Rozia
18-06-2009, 19:06
Ignesjo!Dzieki!
"Chlodne miejsce" - masz na mysli lodowke,czy wystarczy chlodna piwnica?

ignesja
18-06-2009, 20:39
Ignesjo!Dzieki!
"Chlodne miejsce" - masz na mysli lodowke,czy wystarczy chlodna piwnica?

wystarczy piwnica,a nawet lepiej.

Rozia
02-08-2009, 19:41
No i wrocilam po trzech tygodniach - ogorki czekaly na mnie grzecznie w piwnicy!Juz od kilku godzin kisza sie w glinianym garnku!

sarna2
02-08-2009, 19:49
A u mnie ogórki nie urosły. Pierwszy raz muszę kupować. Wszystko przez te deszcze woda stała , nie miały szans!

jakempa
02-08-2009, 21:50
Wogole w tym roku, ogórkow było bardzo mało, no i u mnie jużwyschły, Pomidorowa zaraza spowodowała, ze prawie wszystkie pomidory trzeba wyrzucić, Okropny ten rok na działkach, ale i w polach nikłe zbiory będą

cha_ga
03-08-2009, 08:11
U mnie ogórki były dwukrotnie siane, wiec dopiero kwitna i zawiązuja owoce. Ale jest ich sporo, co z tego bedzie, zobaczymy.

Rozia
04-08-2009, 15:53
Qrna chata!Motyla noga!Ogorki - to maly pryszczyk!!Ludzie, ja CHRZANU poszukuje!!!!Tu, gdzie mieszkam,chrzan pojawi sie dopiero w listopadzie w sklepach!Co mam robic?!Ogory juz w glinianym garnku,tylko liscie wisni dalam,bo slyszalam,ze" tyz gut"! Ale jak to!?Ogory bez chrzanu?!Co robic?Poradzta cos!

jip
04-08-2009, 16:30
Qrna chata!Motyla noga!Ogorki - to maly pryszczyk!!Ludzie, ja CHRZANU poszukuje!!!!Tu, gdzie mieszkam,chrzan pojawi sie dopiero w listopadzie w sklepach!Co mam robic?!Ogory juz w glinianym garnku,tylko liscie wisni dalam,bo slyszalam,ze" tyz gut"! Ale jak to!?Ogory bez chrzanu?!Co robic?Poradzta cos!
Dodaj trochę spirytusu ogóry się upiją i nie będą chrzanić....:D

krystynas53
04-08-2009, 18:00
Moja wisnia zwariowała. Zakwitła.

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/773f69aeaef1ca42.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5e3321024820a19b.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/18c29641f861b81e.html

Rozia
04-08-2009, 18:44
Krystyna!To niesamowite!

Janczar
04-08-2009, 22:48
Qrna chata!Motyla noga!Ogorki - to maly pryszczyk!!Ludzie, ja CHRZANU poszukuje!!!!Tu, gdzie mieszkam,chrzan pojawi sie dopiero w listopadzie w sklepach!Co mam robic?!Ogory juz w glinianym garnku,tylko liscie wisni dalam,bo slyszalam,ze" tyz gut"! Ale jak to!?Ogory bez chrzanu?!Co robic?Poradzta cos!
Rozia wracaj do Polski, ukopiesz sobie chrzanu. :D
Dodaj kilka liści dębowych, ogórki będą twarde, i koniecznie koper (jak nie masz łodyg to można dodać samych nasion) i czosnek.

Krystyna, te wiśnie to pewnie jakaś odmiana zimowa. :D

Rozia
07-08-2009, 16:03
Ty,przemadrzaly janczarski!W Niemcach,tyz se chrzanu ukokalam!Wstydu bylo co niemiara,ale,co tam!Ogory sie kisza,hej!

Janczar
07-08-2009, 21:20
Ty,przemadrzaly janczarski!W Niemcach,tyz se chrzanu ukokalam!Wstydu bylo co niemiara,ale,co tam!Ogory sie kisza,hej!
Roziu ja do Ciebie z sercem, a Ty? :confused:
Na drugi raz nie kop w miejscach publicznych, to i wstydu nie będzie i chrzan będzie zdrowszy (nie podlewany przez pieski).

U mnie ogórki , mimo niesprzyjającej pogody, wyszły nieźle. Włożone jest ok. 60-70 wecków i na bieżąco w kamionce małosolne. Ale jeszcze trochę będzie na działce.

Pozdrawiam słonecznie,
Czarek

Rozia
08-08-2009, 17:36
No i dobrze! U mnie tez sie w kamionce kisza. Jutro walcze z sokami! Maliny,czerwone porzeczki i wisnie!

Rozia
18-08-2009, 15:58
Ogory juz zakiszone,przelozone z kamionki do sloikow.Dzisiaj "wyczyscilam" ogrodek z lodyg,przekwitnietych kwiatow i lisci ogorow.Zostalo piekne sloneczne miejsce.Mam pytanie do doswiadczonych dzialkowcow - czy i co moglabym jeszcze posiac,posadzic na tym miejscu?

Elżbieta V
18-08-2009, 17:06
Sałata,rzodkiewka,koperek pietruszka naciowa.
pozdrawiam ;)

qrystyna216
18-08-2009, 18:54
Dodam jeszcze;rzodkiew Agata, sałtę zimową, kapustę pekińską.

Rozia
19-08-2009, 21:45
Dzieki za porady,Elzbieto,Qrystyno,wybralam rzodkiewke i koperek.

rossa
05-09-2009, 12:46
Mam pytanie do doświadczonych działkowców. Robiłam letnie cięcia drzew (śliwy, nektaryna, wiśnie również jabłoń), jest dużo gałęzi. Czy po rozdrobnieniu mogę to wszystko wrzucić na kompost, nawet jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że drzewa mają choroby grzybicze, mączniaka i inne. Liście nie są soczyście zielone. Czy pryzma kompostowa to przerobi i np. po dwóch latach można użyć kompost bezpiecznie? :confused:

Janczar
05-09-2009, 21:55
Mam pytanie do doświadczonych działkowców. Robiłam letnie cięcia drzew (śliwy, nektaryna, wiśnie również jabłoń), jest dużo gałęzi. Czy po rozdrobnieniu mogę to wszystko wrzucić na kompost, nawet jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że drzewa mają choroby grzybicze, mączniaka i inne. Liście nie są soczyście zielone. Czy pryzma kompostowa to przerobi i np. po dwóch latach można użyć kompost bezpiecznie? :confused:
Jeżeli są to wióry z drewna i kora, to nie bardzo się nadaje na kompost. Nie rozłoży się przez kilka lat. Wióry i trociny niektórzy używają do ściółkowania w iglakach.
Liście można kompostować, ale kompost należy przerabiać kilka razy w roku. :)

Pozdrawiam
Czarek

rossa
06-09-2009, 14:35
Janczar - dziękuję za odpowiedź, będę kompostować tylko cienkie gałązki, krótko pocięte. Zawsze wszystko paliłam, ale jeszcze jest za wcześnie na spalanie na działkach, poza tym szkoda mi dużej ilości materiału. Bardziej obawiałam się, żeby ewentualnych chorób nie przenosić do kompostownika. Pozdrawiam serdecznie

Rozia
21-09-2009, 18:21
Przede mna jeszcze zrywanie straczkow fasoli,suszenie i wyciaganie fasoli ze strakow,zbieranie nasion nasturcji i koszyczkow chmielu,z ktorego,po ususzeniu,robie herbatke i saszetki do kapieli.A tu ciagle jeszcze grzybki z lasu nawoluja!

Janczar
21-09-2009, 20:27
Przede mna jeszcze zrywanie straczkow fasoli,suszenie i wyciaganie fasoli ze strakow,zbieranie nasion nasturcji i koszyczkow chmielu,z ktorego,po ususzeniu,robie herbatke i saszetki do kapieli.A tu ciagle jeszcze grzybki z lasu nawoluja!
Wyciąganie fasoli ze strąków, to się nazywa "łuskanie" ;)
Nasiona nasturcji pewnie na namiastkę kaparów.
Chmielowej herbatki nie dawaj mężowi. :D
My (to znaczy żona);) przerabiamy borówki (brusznice) na dodatek do mięsa.

Rozia
29-09-2009, 16:05
Do Janczara - racja!"luskanie"
Tak - nasturcje zaprawiam na namiastke kaparow,co roku,od 5 lat!Nigdy jej jeszcze nie uzylam!
Chmielowa herbatke moj maz sam sobie "zabezpiecza"
Zazdroszcze ci tych borowek!Tu,gdzie mieszkam nie ma ich.Kupuje w sklepie,tez lubie dodawac jako dodatek do mies.Np. do kaczki.
Dlaczego u mnie nie wychodza "buzki"(usmieszki),Na dole mam zaznaczone,ze mam je "wlaczone".Co mam zrobic,zeby pokazaly sie w tekscie,tam,gdzie chce?

Janczar
29-09-2009, 20:30
Do Janczara - racja!"luskanie"
Tak - nasturcje zaprawiam na namiastke kaparow,co roku,od 5 lat!Nigdy jej jeszcze nie uzylam!
Chmielowa herbatke moj maz sam sobie "zabezpiecza"
Zazdroszcze ci tych borowek!Tu,gdzie mieszkam nie ma ich.Kupuje w sklepie,tez lubie dodawac jako dodatek do mies.Np. do kaczki.
Dlaczego u mnie nie wychodza "buzki"(usmieszki),Na dole mam zaznaczone,ze mam je "wlaczone".Co mam zrobic,zeby pokazaly sie w tekscie,tam,gdzie chce?
Musisz odpowiadac przez "cytuj" lub opcje zaawansowane.
Ustawiasz kursor w odpowiednim miejscu i klikasz na wybraną buźkę (emotikonkę).

tadeusz50
29-09-2009, 20:54
Uzupełnienie
W tekście umieszczamy emitonki te z boku po prawej. Te poniżej możemy umieścić jedną koło tytułu postu. Wchodzą 4 emitonki do postu łącznie z tymi pobranymi z cytatu.

Rozia
29-09-2009, 21:18
Musisz odpowiadac przez "cytuj" lub opcje zaawansowane.
Ustawiasz kursor w odpowiednim miejscu i klikasz na wybraną buźkę (emotikonkę).
no i gitara,nadal nie mam buzki!

Rozia
29-09-2009, 21:19
qrde!Jednak mam!Pojawilo sie!Nie wiem jak,ale jest!

Janczar
30-09-2009, 22:11
qrde!Jednak mam!Pojawilo sie!Nie wiem jak,ale jest!

Widzisz Roziu jaka z Ciebie zdolna bestia.:D
Tylko kliknęłaś tą ikonkę wiadomości z dołu postu. A buźki są po prawej stronie (emotikonki).:)

Rozia
07-10-2009, 14:45
ostatnie maliny w tym sezonie.

http://img5.imagebanana.com/img/xwkeaym5/DSC03361.JPG (http://img5.imagebanana.com/)

Rozia
07-10-2009, 14:48
widok z mojej kuchni

http://img5.imagebanana.com/img/mylagg05/DSC03365.JPG (http://img5.imagebanana.com/)

Pani Slowikowa
07-10-2009, 15:15
Qrna chata!Motyla noga!Ogorki - to maly pryszczyk!!Ludzie, ja CHRZANU poszukuje!!!!Tu, gdzie mieszkam,chrzan pojawi sie dopiero w listopadzie w sklepach!Co mam robic?!Ogory juz w glinianym garnku,tylko liscie wisni dalam,bo slyszalam,ze" tyz gut"! Ale jak to!?Ogory bez chrzanu?!Co robic?Poradzta cos!


Ja robie bez chrzanu i tez sa dobre:)

Rozia
24-10-2009, 17:52
Dzisiaj robilam "za kopciuszka"!Siedzialam sobie cichutko i luskalam ta cholerna fasole!
Bo jest tak - sadze ta fasole od lat na balkonie,zeby miec naturalna zaslone.Nic innego do tej pory nie wymyslilam.Fasola,tzn."sciana z fasoli" spelnia swoja funkcje cale lato.Ale gdzies okolo pazdziernika trzeba to cholerstwo posciagac.Roboty kupa z przewaga kupy.Nikt tej fasoli nie chce jesc,bo nie jest biala,tylko fioletowa w czarne plamki.Jako fasolowka,brzydko w garnku wyglada,nie wspominajac juz nawet o fasolce po bretonsku!Chyba sie w przyszlym roku wylamie tradycji i posadze zwyklego "jasia"!

bogda
24-10-2009, 18:50
Rózia, a po kiego Ty łuskasz tę fasolę jak nikt jej nie chce jeść.
Wyłuskaj tyle co do zasiania na wiosnę, a resztę wywal.

Jolina
24-10-2009, 19:37
ROZIU, wracając do tych ogórow, liście wiśni też. ale i winogrona, czarnej porzeczki, no a co z czosnkiem. WTEDY OD BIEDY I CHRZAN NIE POTRZEBNY.
czosnek dobrze konserwuje, no bo jest bakteriobujczy, najważniejsze daje dobry smaczek. Ale to dziwne , że u Ciebie chrzan jest dopiero w listopadzie . przecież wtedy już nie ma ogórków.
,

Rozia
24-10-2009, 19:49
do bogdy - no wlasnie!
do joliny - chrzan zdobylam,dodalam liscie z wisni,czosnek,no i ten upragniony chrzan,a ogory miekkie sa!

bogda
24-10-2009, 19:53
Rózia, to chyba zależy od ogórków na jakie się trafi.
Jedną partię, kilka słoików wyrzuciłam.
Wszystko robiłam jak zwykle, dałam to co trzeba, a po otwarciu słoika okazało się że ogórki jak błoto.
A przez szkiełko słoika wyglądały pięknie.

Janczar
24-10-2009, 21:13
Rózia, to chyba zależy od ogórków na jakie się trafi.
Jedną partię, kilka słoików wyrzuciłam.
Wszystko robiłam jak zwykle, dałam to co trzeba, a po otwarciu słoika okazało się że ogórki jak błoto.
A przez szkiełko słoika wyglądały pięknie.
U nas też się trafia czasem słoik z miękkimi. :rolleyes:
Od kilku lat dodajemy dodatkowo do słoików (weck lub twist) po jednym liściu dębu (zawiera garbniki).

jakempa
24-10-2009, 21:46
Jezeli ogorki były podsypane nawozem, obojętne w jakiej fazie wzrostu i zbierane kiedy slońce świeci, będą miękkie po zakiszeniu, Dowiedzialam się o tym kiedyś od staruszki na wsi, kiedy mnie też trafily się takie ogorki, kupione na straganie, Teraz mam swoje z działki i są zawsze twarde i chrupiące. Ale nie stosuję żadnych nawozów oprócz naturalnego krowieńca.

bogda
24-10-2009, 21:48
U nas też się trafia czasem słoik z miękkimi. :rolleyes:
Od kilku lat dodajemy dodatkowo do słoików (weck lub twist) po jednym liściu dęb, zawiera garbniki.

Dzięki.
O tym nie wiedziałam.

Rozia
24-10-2009, 22:07
No wlasnie,dokladnie ,tak jak u mnie!I jeszcze dodam,ze te,ktore mi sie nie udaly kupilam na targu w Polsce i tak sie cieszszylam,ze bede miala "polskie ogorki"!

Rozia
24-10-2009, 22:09
Lisc debowy? Wyprobuje w przyszlym roku!

bogda
24-10-2009, 22:23
Myślę, że jak to będą te na sztucznym nawozie to i liść dębowy nie pomoże.
Ale w zasadzie to przecież teraz wszystko prawie jest na sztucznym, krowa na wsi to unikat.
Niedługo tylko w ZOO będą.

Rozia
25-10-2009, 06:59
Miekkie ogorki dobrze sie nadaja na zupe ogorkowa.Ja tre na tarce z duzymi oczkami i smaze z cebulka,potem tradycyjnie.

Honoratka
10-11-2009, 19:58
Myślę, że jak to będą te na sztucznym nawozie to i liść dębowy nie pomoże.
Ale w zasadzie to przecież teraz wszystko prawie jest na sztucznym, krowa na wsi to unikat.
Niedługo tylko w ZOO będą.
Zapraszam na Żuławy.Tu jest jeszcze zagłębie mleczne.Wnaszej wsi jest jeszcze z 200 krów,w moim gospodarstwie jest obecnie 72 szt z młodymi cieliczkami.Jest co robić,krowa to obowiązek i ciężka praca/urlopów nie mamy/a za mleko nam płacą po 95 gr.za litr.Już niedługo i u nas zabraknie krówek-przy takich cenach za mleko,nie ma sensu tak ciężko pracować.I jakie mleko wtedy będą pić rodacy????

stanley47
10-11-2009, 21:36
Trudno to wszystko zrozumieć . Krów podobno w Polsce coraz mniej , a kraj mlekiem zalany.

Beata55
09-12-2009, 16:35
Liścia dębowego chyba bym nie polecała. Raczej wiśni, ale to bardziej dla smaku. Jeśli ogórki nie były sypane nawozami, to aby w słoiku były twarde nie należy żałować chrzanu. On jako główny składnik najlepiej konserwuje.
Pozdrawiam

Rozia
10-01-2010, 11:32
Ktos mi poradzil,zeby niedojrzale,zielone pomidory wlozyc do papierowej torebki i do jakijs szuflady,lub innego ciemnego miejsca,to zczerwienieja.
Wiec zrobilam tak z kilkoma galazkami pomidorkow koktajlowych,ktore nie chcialy sie zaczerwienic.To bylo jakos tak na poczatku wrzesnia.
Oczywiscie,zapomnialam o nich.Znalazlam je dopiero okolo listopada - byly zeczywiscie czerwone,ale najdziwniejsze jest to,ze wtedy wsadzilam je (bezmyslnie)do wazonika(bez wody!),bo byly takie piekne i stoja tak czerwone do dzisiaj!

cha_ga
14-01-2010, 15:20
O, super pomysł! Musze go wypróbowac w tym roku! A pamietam,ze moja mama tez wkładała zielone pomidory do szuflady aby dojrzały.Pozdrawiam serdecznie.

jakempa
15-01-2010, 12:04
Roziu, a czy to były Twoje pomidorki, czy kupione, bo dziwi mnie, ze przez 2 miesiące nie zgniły

Rozia
15-01-2010, 12:56
No wlasnie!Tez mnie to dziwi - to byly (sa) moje pomidorki!Zrobie chyba zdjecie!

krystynka
15-01-2010, 13:00
Pomidorki koktajlowe to wogóle ewenement. A to były właśnie koktajlowe.
Obiecałam sobie, że nie bedę sadzić w gruncie już żadnych pomidorów. Jak zacznają się deszcze to żadne pryskanie nie pomoże. Pomidor nie lubi jak mu się na głowę leje.
Ale dostałam sadzonki koktajlowych, nie uwierzycie. Całe lato do przymrozków miałam pomidory.
Potem gdzieś w necie wyczytałam, że tylko koktajlowe są odporne na warunki pogodowe.
Tak więc może i bardziej trwale.

Rozia
15-01-2010, 13:10
http://img5.imagebanana.com/img/vdofjntx/DSC03658.JPG (http://img5.imagebanana.com/)

krystynka
15-01-2010, 13:19
Mimo wszystko - zadziwiające. Piękny bukieck, Róźiu:)

Rozia
23-01-2010, 09:46
Oto,jak od wczoraj wyglada moj trawnik pod oknem:

http://img5.imagebanana.com/img/iymnxx3e/DSC03662.JPG (http://img5.imagebanana.com/)
Sa jeszcze trzy kopczyki,ktorych na tym zdjeciu nie widac!W sumie 15 sztuk!

kociara
28-01-2010, 20:55
Ja raz zasadzilam koktailowe i co wiosne same wyrastaja bo same sie wysiewaja i nie marzna nasiona w gruncie zima.Wiosna je przerywam i mam pomidorki do pazdziernika na grzadce.Sa bardzo plenne i jest to dobry owoc dla osob z nadcisnieniem bo smakuje nie solony.

krystynka
28-01-2010, 21:26
A to ciekawostka. Będę bacznie przyglądać się, czy i u mnie nie wykiełkują...

ditta hop
10-02-2010, 11:49
Witam kochane ogrodniczki. Co do pomidorków koktailowych to faktycznie ja już od kilku lat nie wysiewam tylko mam krzaczki z tych co same wykiełkują a jest tego sporo. Wybieram te najbardziej urodziwe i przesadzam na miejsce stałe. Krzaczki te są mocne. Zaznaczam że w miejscu gdzie były pomidorki nie powinno się przekopywać bo wtedy zniszczy się nasionka.

Rozia
10-02-2010, 13:19
Ja raz zasadzilam koktailowe i co wiosne same wyrastaja bo same sie wysiewaja i nie marzna nasiona w gruncie zima.Wiosna je przerywam i mam pomidorki do pazdziernika na grzadce.Sa bardzo plenne i jest to dobry owoc dla osob z nadcisnieniem bo smakuje nie solony.

To znaczy,kociarko,że nie powinnam tej wody z wazonika wylewać(post nr.236),że na wiosnę nowe wyrosną?

cha_ga
06-03-2010, 16:55
Śniegu jeszcze pełno, a juz widzę świeże kopce kreta, w ubiegłym roku próbowałam różnych środków, aby się go pozbyc, ale widać nieskutecznie. Czy macie jakis pomysł? Jak go zmusic aby przeniósł sie gdzie indziej, najlepiej byłoby go złapac i wynieść gdzieś na pole, ale jak to zrobić? Poradzcie.

maluna
06-03-2010, 17:35
Krety najbardziej lubią spokój więc trzeba hałasować tzn. np.
Wbić w ziemię pręt metalowy obok kopca i założyć na koniec puszkę po piwie, albo plastykową butelkę. Wiatr poruszający puszkę będzie powodował hałas, którego nie lubia krety. Można też przywiązać kawałek blaszki na sznurku tak, żeby trącała pręt. U mnie po pewnym czasie krety się wyniosły:cool:

krystynas53
06-03-2010, 20:06
My zaprzyjaźniliśmy się z kretem. Jeżeli wywali mi kopiec, nie zadeptuję go tylko ziemię rozsypuję zostawiając dziurkę. Kret jest ssakiem i do oddychania potrzebuje powietrza, dlatego robi sobie komin wentylacyjny. Wolę kreta od nornicy-ta dopiero robi szkody!
Kret lubi sobie podjeść pędraka chrabąszcza majowego, nornica korzonki roślin (drzewko młode jabłoni mi zniszczyła, małpa jedna). Pędrak mieszka w ziemi do 5 lat, zanim wyfrunie aby na nowo złożyć jaja. Obrzydlistwo brrrr...
Stanowczo wolę krety!

maluna
06-03-2010, 21:43
Masz racje Krysiu, nornice są znacznie gorsze:mad:

Jolina
06-03-2010, 21:58
A znasz taki sposób?....
Wymieszaj pól szklanki oleju rycynowego z 8 litrami wody i nalej do kreciej dziury. Nie zginą , ale poszukają sobie lepszego sąsiedztwa. ;)

cha_ga
11-03-2010, 08:35
Rycynę juz kupiłam, ale niestety w nocy znów napadało sniegu i krecich kopców nie widac.

cha_ga
23-03-2010, 14:20
Mam w ogrodzie kilkuletnie drzewko sliwy, które prawie nie owocuje. Ostatnio dopiero dowiedziałam się,ze niektóre odmiany sliwy sa obcopylne i do prawidłowego owocowania potrzebny jest tzw. zapylacz, czyli drugi egzemplarz. Postanowiłam więc maja renklode wymienic na odmiane samopylną, poradzcie jaka odmiane wybrac? Kiedys mielismy w
ogrodzie wspaniałe odmiany śliwek, bardzo słodkie, soczyste, niestety nie wiem jak sie nazywały. Cos mi chodzi po głowie "Piękna z kądśstam" ale nie pamietam dokładnie.Może cos podpowiecie?

cha_ga
23-03-2010, 14:22
Mam miejsce tylko na jedno dodatkowe drzewo, jeśli to nie będzie śliwa to może grusza? Ale jaka? Komisówka? A czy grusze aby na pewno sa samopylne?