PDA

View Full Version : Pierwsza randka od 8 lat...


Leokadia
26-05-2009, 13:38
Witam,

W zasadzie to nie wiem od czego zacząć. Mój mąż zmarł ponad 8 lat temu, od tego czasu żyje zupełnie sama. Starałam się ułożyć sobie jakoś życie na nowo, ale ,że nie potrafiłam zapomniec o moim meżu to z nikim już od jego śmierci się nie spotykałam. Mam syna, ale mieszka ze swoją żoną za granicą, więc widujemy się naprawdę bardzo rzadko. Moja dobra przyjaciółka namawiała mnie ,żebym znalazła sobie wreszcie kogoś. Tłumaczyła mi ,że przecież nie chcę chyba umrzeć w domu sama, żeby mnie w końcu sąsiedzi znaleźli po tygodniu, kiedy już będą zaniepokojeni ,że coś jest nie tak. Brutalny argument ale w końcu przemówił do mnie. Zamieściłam ogłoszenie matrymonialne w internecie, na początku uważałam ,że to całkowicie nie trafiony pomysł, kiedy przeczytałam sobie jego treść "60 letnia wdowa, zmęczona samotnym życiem, otwarta, z wszechstronymi zainteresowaniami, szuka kontaktu z osobami w zblizonym wieku, którym również doskwiera samotność" i mój numer telefonu....myślałam ,że szybko zniknie gdzieś niepostrzeżenie wśród innych podobnych. W koncu , któregoś wieczoru zadzwonił telefon, odezwał się miły męski głos. Pan w moim wieku, twierdził ,że z chęcią spotkałby się na kawę. Zgodziłam się, ale poczułam jakiś niesmak. Poszłam do lustra i spojrzałam na siebie. Włosy - kompletny koszmar - siwe, rozdwojone, jakieś przerzedzone, dawno już nie widziały fryzjera , twarz jakaś zmęczona, pomarszczona jakby nie moja, skóra blada, paznokcie bez kształtu, jakieś słabe, jednym słowem czułam się koszmarnie. Stwierdziłam ,że w takim stanie z pewnością nie pójdę na pierwszą od 8 lat randkę....odwołałam...chociaż Pan był dalej miły, i powiedział ,że jeśli zmienię zdanie, to mogę do niego zadzwonić. Uświadomiłam sobie ,że przez te wszystkie lata w ogóle o siebie nie dbałam, chciałabym to jakoś zmienić. Czy nie jest za późno? A może powinnam odwarzyć się na to spotkanie, może osobom w moim wieku nie wypada już żeby stroić się i szykować na spotkanie jak nastolatka...

Mar-Basia
26-05-2009, 13:49
Wlasnie w ten sposob kobiety zamykaja sie w czterech scianach...nie dbaja o siebie pod pretekstem, ze nie ma dla kogo.......
Leokadio - WARTO i nawet TRZEBA...nigdy nie jest za pozno....chociazby dla samej sobie!!!!! Sprobuj - nie licz na jakas wielka "milosc" ale moze wlasnie poznasz przyjaciela, zyczliwa dusze, ktorej Ci brakuje. Zycze powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki.;)

Jadzia_G
26-05-2009, 14:37
Wlasnie w ten sposob kobiety zamykaja sie w czterech scianach...nie dbaja o siebie pod pretekstem, ze nie ma dla kogo.......
Leokadio - WARTO i nawet TRZEBA...nigdy nie jest za pozno....chociazby dla samej sobie!!!!! Sprobuj - nie licz na jakas wielka "milosc" ale moze wlasnie poznasz przyjaciela, zyczliwa dusze, ktorej Ci brakuje. Zycze powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki.;)
Właśnie tego samego zdania jestem co marbella- przecież nikt Ci nie każe odrazu brać ślub. Idź poznaj człowieka - porozmawiaj - to nic nie kosztuje. Samemu bardzo źle na świecie tymbardziej że dzieci masz daleko. Do przodu .....

Jadzia P.
26-05-2009, 14:53
Witam,

Poszłam do lustra i spojrzałam na siebie. Włosy - kompletny koszmar - siwe, rozdwojone, jakieś przerzedzone, dawno już nie widziały fryzjera , twarz jakaś zmęczona, pomarszczona jakby nie moja, skóra blada, paznokcie bez kształtu, jakieś słabe, jednym słowem czułam się koszmarnie. Stwierdziłam ,że w takim stanie z pewnością nie pójdę na pierwszą od 8 lat randkę....odwołałam...

No i bardzo żle zrobiałś, że odwołałaś tą randke....
A wystarczyło iść do fryzjera, kupić sobie jakiś elegancki ciuszek, uśmiech od ucha do ucha i już....
A wogóle to podziwiam kobiety które z chwilą jak zostają same ....całkowicie przestają dbać o siebie.....przecież robimy to dla siebie ...nie dla męża czy sąsiada...;)
Wiek 60 lat w tych czasach....to przecież wspaniały wiek...oby tylko zdrowie nam dopisywało...
A tak szczerze....to we dwoje zawsze rażniej ;)

Alisia
26-05-2009, 16:34
No i bardzo żle zrobiałś, że odwołałaś tą randke....
A wystarczyło iść do fryzjera, kupić sobie jakiś elegancki ciuszek, uśmiech od ucha do ucha i już....
A wogóle to podziwiam kobiety które z chwilą jak zostają same ....całkowicie przestają dbać o sibie.....przecież robimy to dla siebie ...nie dla męża czy sąsiada...;)
Wiek 60 lat w tych czasach....to przecież wspaniały wiek...oby tylko zdrowie nam dopisywało...
A tak szczerze....to we dwoje zawsze rażniej ;)



Podziwiasz,a za co je podziwiac?
Dbalosc o siebie to czesc codziennej higieny.

Bogus55
26-05-2009, 16:39
Witaj, przyznam ,że ja Ciebie w zupelnosci rozumim no i tak duży plus ,ze po tylu latach odwazylas się na taki krok a tym samym spora zmiane. Wiesz, na takie spotkanie zawsze można się umowic i znalezc odpowiednia osobe jeśli bedziesz tylko tego chciala i czula się w formie. Może to był wlasnie taki dobry moment, gdzie zorientowalas się,ze masz jeszcze kawal zycia przed Toba, ze jestes samotna kobieta, która może być fajna babeczką. Nie uwazam zeby to bylo zachowanie "nastolatki". Więcej odwagi. Pozdrawiam ;-)

aqua
26-05-2009, 18:39
jestem jak najbardziej za! No to i co, że masz tyle lat? należy Ci się to samo co młodym. Warto się wychylic, naprawdę wystarczająco długo byłaś sama. Takie spotkania są przecież niezobowiązujące, umów się z tym panem, wyszykuj się jak nastolatka, co to szkodzi? trzymam kciuki! :) :)

BASIASARA
26-05-2009, 18:52
Leokadio
Koniecznie zadzwoń do tego miłego Pana.Leć do fryziera niech ci zrobi fajny kolor.Jest przecież miło pójść z facetem na kawę ,do kina lub teatru albo spacer.Jeżeli ci się nie spodoba to nie umówisz się już więcej.A sex jest fajny ale nie najważniejszy w naszym wieku/młodym/.

Lila
26-05-2009, 20:58
Racja . Dbanie o siebie jest elementem codziennej higieny.
W każdym wieku kobieta powinna kierować się dewizą '' nie znam dnia , ani godziny ''.
Nie mam tu na myśli rozbieranej randki , ale zwyczajny wypadek.
Biorą człeka na nosze, rozbierają ....a tu masakra .
Tak bywa.

Gocha60
26-05-2009, 21:06
ZGADZAM SIE! Leokadia, 60 lat, to jeszcze dobry wiek !. To normalne, że po tylu latach życia w samotności, masz pewne obawy. Że nie czujesz się dobrze w swojej skórze, bo nie przywiązywałaś do tego uwagi. Uważam ,że NIE jest za późno. Wiadomo ,że organizm potrzebuje więcej uwagi im starszy - jeśli tego nie robiłas przz tyle lat to takie są efekty. Ja np.miałam 52 lata,kiedy mój mąż oznajmił mi ,że zostawia mnie dla młodszej - miałam depresję. W ciągu roku przez to ,że nie przywiązywałam wagi do swojego wyglądu postarzałam się o jakieś 5 lat. W końcu postanowiłam coś zrobić ze soba - zyskac trochę więcej pewności siebie . Po 2 miesiącach byłam nie do poznania. To przynali moi wszyscy znajomi. Na wczasach poznałam swojego obecnego partnera.

basia73
26-05-2009, 21:43
Podziwiam Was kobitki że w wieku 60-ciu lat chce Wam się jeszcze randkować no ale to zalezy od temperamentu a mój już dawno oklapł.

BarbaraK
27-05-2009, 01:25
Moja kolezanka owdowiała 5 lat temu.Bardzo kochała swego męża.6 czerwca wychodzi za mąż,mając 61 lat.Jestem na śłubie i na weselu.Wybrańca jeszcze nie poznałam.Tak że wiek nie jest przeszkodą w ułożeniu sobie życia.Życzę powodzenia i skorzystania z poznania być może przyjaciela.

admin
27-05-2009, 01:55
Przypominam, że zapytania o usunięte posty należy kierować na priv do moderatorów/administracji, a regulamin nie dopuszcza dyskusji na ich temat. Post przywrócony, najprawdopodobniej został omyłkowo przeniesiony.

felicyta
27-05-2009, 08:58
Witaj Leokadio.
Zrobiłaś dla siebie coś bardzo ważnego i działaj odważnie
dalej.Trzymam za Ciebie kciuki.
Może i ja się też odważę/ jestem w podobnej sytuacji
i w podobnym wieku /??:)
Felicyta

Leokadia
27-05-2009, 14:44
Cieszę się ,że udało Ci się ułożyć na nowo życie. Jeśli mogę spytać skąd tyle optymizmu?Jak pokonałaś depresję?

Gocha60
27-05-2009, 16:52
Zaczęłam po prostu pracować nad sobą, zamiast ciągle się użalać. Nie trzeba mieć góry pieniędzy tak jak gwiazdy Hollywood na operacje plastyczne. Wystarczyło popracowac na kondycją ,zaczęłam chodzić na fitness,gimnastykować się, zmieniłam dietę, oczywiście jak najmniej tłuszczy i słodyczy, trzeba zapobiegać miażdżycy, do tego witaminy, różne takie suplementy (brałam onozis na wzmocnienie włosów i paznokci),zainwestwałam w rózne kremy no i dobrze jest jak po większym posiłku znajdzie się chwilę na 10 minutowy spacerek. No nie ukrywam ,że od kiedy mam kogoś bliskiego , zwolniłam trochę tempo. Ale nadal uważam ,że kobieta w każdym wieku potrafi być atrakcyjna. Wystarczy trochę popracowac na d sobą. Powinnaś spórbować , nie czuć się z tym skrępowana. Masz do tego pełne prawo, żeby się z kimś spotykac.

AnnaM.
29-05-2009, 15:01
Witam....mam pytanie do założycielki wątku: Nie rozumiem dlaczego szukasz szczecia w internecie???? Moim zdaniem to dossc odważne zamiescic takie ogłoszenie matrymonialne. Przeciez to mozna na roznych ludzi trafic. Ja sama pamiętam opowiadanie mojego kolegi z pracy. Tezz szukal partenrki przez internet. Trafial glownie na mlodsze kobiety, które szukały sobie "sponsora". Był tym bardzo przygenbiony. Ale takie zycie. Ja jestem sceptyczna co do szukania znajomośc przez internet. Wymiana zdan - w porządku, ale przenosic to do normalnego zycia-ryzykowne.

BarbaraK
29-05-2009, 23:34
Zaczęłam po prostu pracować nad sobą, zamiast ciągle się użalać. Nie trzeba mieć góry pieniędzy tak jak gwiazdy Hollywood na operacje plastyczne. Wystarczyło popracowac na kondycją ,zaczęłam chodzić na fitness,gimnastykować się, zmieniłam dietę, oczywiście jak najmniej tłuszczy i słodyczy, trzeba zapobiegać miażdżycy, do tego witaminy, różne takie suplementy (brałam onozis na wzmocnienie włosów i paznokci),zainwestwałam w rózne kremy no i dobrze jest jak po większym posiłku znajdzie się chwilę na 10 minutowy spacerek. No nie ukrywam ,że od kiedy mam kogoś bliskiego , zwolniłam trochę tempo. Ale nadal uważam ,że kobieta w każdym wieku potrafi być atrakcyjna. Wystarczy trochę popracowac na d sobą. Powinnaś spórbować , nie czuć się z tym skrępowana. Masz do tego pełne prawo, żeby się z kimś spotykac.
A cóż tu u Ciebie za konsekwencja,dopiero co na wątku"Czy wy też czujecie się staro?"pisałaś zupełnie coś innego,co jest prawdą,a co falszem?Zdecyduj ktora wypowiedż jest fantazją?

baburka
30-05-2009, 16:18
A cóż tu u Ciebie za konsekwencja,dopiero co na wątku"Czy wy też czujecie się staro?"pisałaś zupełnie coś innego,co jest prawdą,a co falszem?Zdecyduj ktora wypowiedż jest fantazją?
Obie wypowiedzi Gochy zawierają w sobie prawdę. Pisała je po prostu w innym nastroju. Bywają ludzie o tak szerokim spektrum emocji, że mogą być poczytywani za nieautentycznych.

sellenhel
24-06-2009, 00:27
Leokadio uwierz w siebie bo naprawdę warto.Dziewczyny już wcześniej radziły dobrze,zadbaj o siebie,idź do fryzjera,kup jakiś nowy ciuszek i wyjdź do ludzi.Jak znajomi zobaczą Twoją pozytywną przemianę,jak usłyszysz komplementy w stylu:"jak ładnie dziś wyglądasz" to sama przekonasz się że warto o siebie zadbać.Pozdrawiam Cię.

Malgorzata 50
24-06-2009, 00:49
Witam,

W zasadzie to nie wiem od czego zacząć. Mój mąż zmarł ponad 8 lat temu, od tego czasu żyje zupełnie sama. Starałam się ułożyć sobie jakoś życie na nowo, ale ,że nie potrafiłam zapomniec o moim meżu to z nikim już od jego śmierci się nie spotykałam. Mam syna, ale mieszka ze swoją żoną za granicą, więc widujemy się naprawdę bardzo rzadko. Moja dobra przyjaciółka namawiała mnie ,żebym znalazła sobie wreszcie kogoś. Tłumaczyła mi ,że przecież nie chcę chyba umrzeć w domu sama, żeby mnie w końcu sąsiedzi znaleźli po tygodniu, kiedy już będą zaniepokojeni ,że coś jest nie tak. Brutalny argument ale w końcu przemówił do mnie. Zamieściłam ogłoszenie matrymonialne w internecie, na początku uważałam ,że to całkowicie nie trafiony pomysł, kiedy przeczytałam sobie jego treść "60 letnia wdowa, zmęczona samotnym życiem, otwarta, z wszechstronymi zainteresowaniami, szuka kontaktu z osobami w zblizonym wieku, którym również doskwiera samotność" i mój numer telefonu....myślałam ,że szybko zniknie gdzieś niepostrzeżenie wśród innych podobnych. W koncu , któregoś wieczoru zadzwonił telefon, odezwał się miły męski głos. Pan w moim wieku, twierdził ,że z chęcią spotkałby się na kawę. Zgodziłam się, ale poczułam jakiś niesmak. Poszłam do lustra i spojrzałam na siebie. Włosy - kompletny koszmar - siwe, rozdwojone, jakieś przerzedzone, dawno już nie widziały fryzjera , twarz jakaś zmęczona, pomarszczona jakby nie moja, skóra blada, paznokcie bez kształtu, jakieś słabe, jednym słowem czułam się koszmarnie. Stwierdziłam ,że w takim stanie z pewnością nie pójdę na pierwszą od 8 lat randkę....odwołałam...chociaż Pan był dalej miły, i powiedział ,że jeśli zmienię zdanie, to mogę do niego zadzwonić. Uświadomiłam sobie ,że przez te wszystkie lata w ogóle o siebie nie dbałam, chciałabym to jakoś zmienić. Czy nie jest za późno? A może powinnam odwarzyć się na to spotkanie, może osobom w moim wieku nie wypada już żeby stroić się i szykować na spotkanie jak nastolatka...
No i co za problem.Po pierwsze do fryzjera ,po drugie do manicure ,po trzecie jakiś ciuch sensownie seksowny ,po czwarte lekki makijaż po piąte -az do dziesiątego dobry humor i uśmiech na twarzy i do przodu!!!!!:):)

gratka
24-06-2009, 00:52
Leokadio
jezeli uwazasz, ze spotkanie mezczyzny,
moze potem przyjaciela, odmieni Twoje zycie na lepsze - zadzwon. I nie licz od razu na trafienie w dziesiatke,
ale musisz byc przekonana, ze warto probowac.

tadeusz50
24-06-2009, 00:56
Małgorzato.
No i co za problem.Po pierwsze do fryzjera ,po drugie do manicure ,po trzecie jakiś ciuch sensownie seksowny ,po czwarte lekki makijaż po piąte -az do dziesiątego dobry humor i uśmiech na twarzy i do przodu!!!!!
Lodka już pewnie dawno po tej randce. Przecież przez miesiąc chyba się nie stroiła? Może już i dalsze kroki były albo i nici z tego wyszły.

Malgorzata 50
24-06-2009, 01:11
Małgorzato.

Lodka już pewnie dawno po tej randce. Przecież przez miesiąc chyba się nie stroiła? Może już i dalsze kroki były albo i nici z tego wyszły.
Tadziu co ci się porobiło ,ze taki potwornie zasadniczy jesteś odnotowujesz daty i przywołujesz do porządku .To co ,że po randce ? a nie można sobie popitolic po klawiaturze? Ja nie rozumiem jak dorosła kobieta może po pierwsze doprowadzić do widoku z lustra opisanego w tym poscie ,a po drugie dlaczego zamiast się dzielic w internecie opisem swojej podupadlosci nie siedzi u wyż wym,.fryzjera.Czyli moj post ma wydźwiek ogólny

tadeusz50
24-06-2009, 01:15
Małgoś ja sobie tez tak pitolę po klawiaturze. Z pozostałymi tezami też się zgadzam. Dobra nie przynudzam idę spać

Malgorzata 50
24-06-2009, 01:18
Dobranoc Tadziu niech ci się przysni atrakcyjna randkowiczka

tadeusz50
24-06-2009, 01:19
Małgosiu byle nie miała 100+

Malgorzata 50
24-06-2009, 01:23
ZADBANĄ= atrakcyjna czyli raczej 100+ z powodów naturalnych sie nie załapuje .Jaki przedział wiekowy preferujesz ,żeby ci się dobrze spało(z naciskiem na spało)

tadeusz50
24-06-2009, 06:20
ZADBANĄ= atrakcyjna czyli raczej 100+ z powodów naturalnych sie nie załapuje .Jaki przedział wiekowy preferujesz ,żeby ci się dobrze spało(z naciskiem na spało)
Spać to mi się słabo spało i już jestem na nogach. Pomażyć zawsze można i jaki przedział wiekowy no tak 18 z małym +. Ale stąpając po ziemi to 50 też z małym +. A już nie marudzę.

Malgorzata 50
24-06-2009, 13:23
Tadziu cieszy mnie twój dobry humor od rana-ja ci proponuje 18+ w snach jeno .A na życie hmmm ....to już twoja prywatna sprawa.

tadeusz50
24-06-2009, 13:54
Tadziu cieszy mnie twój dobry humor od rana-ja ci proponuje 18+ w snach jeno .A na życie hmmm ....to już twoja prywatna sprawa.
Małgoś bo jestem realistą i te 18 z małym + to w snach i "maleńka' różnicza wieku tylko 40 wiosenek a nie tak jak w innym miejscu gdzie obie strony śpiewają z zachwytu przy różnicy 60 zim życia.

Malgorzata 50
24-06-2009, 14:26
Małgoś bo jestem realistą i te 18 z małym + to w snach i "maleńka' różnicza wieku tylko 40 wiosenek a nie tak jak w innym miejscu gdzie obie strony śpiewają z zachwytu przy różnicy 60 zim życia.
No widzisz ,wszystko przed tobą -narzeczona byc moze jeszcze się nie urodziła:)

tadeusz50
24-06-2009, 20:22
No widzisz ,wszystko przed tobą -narzeczona byc moze jeszcze się nie urodziła:)
No właśnie już to gdzieś pisałem. Podobny tekst.

Marziku55
25-04-2010, 21:24
Droga Leokadio- podziwiam Cię za odwagę. Też spróbuję, bo jestem w takiej samej sytuacji i nie umiem żyć sama. Strasznie potrzebuję po prostu przyjaciół. A także szukam w internecie, bo mieszkam na wsi i nie mam kontaktów z obcymi ludźmi, chyba że w sklepie.

Marziku55
25-04-2010, 21:27
Brawo Leokadio- podziwiam Cię za odwagę. Właśnie w internecie można spotkać ciekawych i fajnych przyjaciół- być może tak samo samotnych w swoich domach- jak ja i Ty.

Razem50plus.pl
12-11-2010, 14:04
Witam,

W zasadzie to nie wiem od czego zacząć. Mój mąż zmarł ponad 8 lat temu, od tego czasu żyje zupełnie sama. Starałam się ułożyć sobie jakoś życie na nowo, ale ,że nie potrafiłam zapomniec o moim meżu to z nikim już od jego śmierci się nie spotykałam. Mam syna, ale mieszka ze swoją żoną za granicą, więc widujemy się naprawdę bardzo rzadko. Moja dobra przyjaciółka namawiała mnie ,żebym znalazła sobie wreszcie kogoś. Tłumaczyła mi ,że przecież nie chcę chyba umrzeć w domu sama, żeby mnie w końcu sąsiedzi znaleźli po tygodniu, kiedy już będą zaniepokojeni ,że coś jest nie tak. Brutalny argument ale w końcu przemówił do mnie. Zamieściłam ogłoszenie matrymonialne w internecie, na początku uważałam ,że to całkowicie nie trafiony pomysł, kiedy przeczytałam sobie jego treść "60 letnia wdowa, zmęczona samotnym życiem, otwarta, z wszechstronymi zainteresowaniami, szuka kontaktu z osobami w zblizonym wieku, którym również doskwiera samotność" i mój numer telefonu....myślałam ,że szybko zniknie gdzieś niepostrzeżenie wśród innych podobnych. W koncu , któregoś wieczoru zadzwonił telefon, odezwał się miły męski głos. Pan w moim wieku, twierdził ,że z chęcią spotkałby się na kawę. Zgodziłam się, ale poczułam jakiś niesmak. Poszłam do lustra i spojrzałam na siebie. Włosy - kompletny koszmar - siwe, rozdwojone, jakieś przerzedzone, dawno już nie widziały fryzjera , twarz jakaś zmęczona, pomarszczona jakby nie moja, skóra blada, paznokcie bez kształtu, jakieś słabe, jednym słowem czułam się koszmarnie. Stwierdziłam ,że w takim stanie z pewnością nie pójdę na pierwszą od 8 lat randkę....odwołałam...chociaż Pan był dalej miły, i powiedział ,że jeśli zmienię zdanie, to mogę do niego zadzwonić. Uświadomiłam sobie ,że przez te wszystkie lata w ogóle o siebie nie dbałam, chciałabym to jakoś zmienić. Czy nie jest za późno? A może powinnam odwarzyć się na to spotkanie, może osobom w moim wieku nie wypada już żeby stroić się i szykować na spotkanie jak nastolatka...

Leokadio,
jak się skończyło Twoje poszukiwanie drugiej osoby?

Limonkaa
20-10-2018, 08:23
Jestem samotną osobą, bo tak jakoś się ułożyło. Dlatego często wybieram się na różne randki, kto wie może kogoś w ten sposób poznam. A ostatnio dostałam namiary na stronę https://www.flirten.pl/ ponoć tam można poznać kogoś ciekawego. A nawet poprowadzić pikantne rozmowy ;).

oliku
22-03-2019, 12:23
Ważne żeby próbować.

danusiia
22-03-2019, 21:20
Randki w pewnym wieku nie są już tak pociągające jak w młodości!!Ale i tak zawsze trzeba zadbać o siębie-nie tylko od wielkiego dzwonu!!A to jest pretekst,może i dobry na zmianę,na samopoczucie lepsze,na lepsze myśli,ze można się jeszcze podobać?!Pewnie ,że nie ma co od razu liczyć na miłość ale....marzenia też są dobre!!;) Pozdrawiam.

sarun
20-08-2019, 15:42
Chciałam zapytać czy macie założone konto na jakimś portalu randkowym albo czy może znacie kogoś kto z tego korzysta? Bo jestem już długo sama i chciałabym kogoś poznać. Syn podpowiedział mi, że jest taki portal Tinder, który ma dużo użytkowników i tak się zastanawiam czy się tam zapisać. Tutaj są opinie http://www.jaw.pl/2019/02/opinie-o-tinderze-w-2019-roku/. Co o tym myślicie?