PDA

View Full Version : Jazda motocyklem...wiatr we włosach, zapach powietrza......


beza
01-06-2009, 22:16
Nadeszło lato!
To magiczna, cudowna pora...... zwłaszcza ze mozna wreszcie w te letnie, jasne dni delektowac sie jazda MOTOCYKLEM!

Poczuc te fascynujace i magiczne doznania, zapach powietrza, wiatr we włosach i ..........delektowac sie tym wszystkim co jazda motocyklem niesie.

Nie umiem tego opisac czy namalowac słowami co to jest, jak to sie czuje .....chociac niektorzy wiedza co mam na mysli i moze potrafia tym sie podzielic, opisujac słowami.

Kocham to!

Lato trwaj.....................!

beza
02-06-2009, 20:27
Szkoda ze nie ma nikogo na forum kto lubi tak jak ja jazde motocyklem i uwielbia MOTOCYKLE oraz zna smak i koloryt tej wieloletniej pasji.

Fajnie byłoby móc sie wymienic wrazeniami



pozdrawiam zatem wszystkich fajnie "zakręconych" ludzi
i ich ...........inne pasje i hobby.

beza
02-06-2009, 23:29
PASJONACI.......

Dobranoc pasjonaci i hobbysci

i życzę....pasjonujacych snów

Basia.
02-06-2009, 23:33
pisz o swojej pasji, jestem przekonana, że ci którzy z różnych względów nie mogą jej realizować z przyjemnością poczytają jak to jest kiedy ma się rozwiane włosy.:D Pozdrawiam.

beza
17-06-2009, 10:32
MÓJ namietny PIERWSZY RAZ!



Dawno....dawno....dawno temu, ciepła wiosna, kiedy talony na samochody, motocykle, skuteki itp. sprzety luksusowe były raczej dostępne tylko dla WYBRANYCH i uprzywilejowanych a ulice nie "swieciły" korkami i raczej luksusowo (bo w małej ilosci sprzetu na kołkach) pokonywało sie trasy od....... do jakiegos punktu w naszej pieknej, ale wowczas szarej ojczyznie....... nagle i niespodziewanie
............zadzwonił do rodziców tel.

Głos a własciwie cichy szept jakiejś dobrej znajomej z Polmozbytu oznajmił "........za 2-3 dni bedzie dostawa motorowerow JAWEK, SIMSONÓW i motocykli MZK .......szybko i to juz zajmujcie kolejkę bo tylko 6 sztuk z calej duzej dostawy bedzie na wolny rynek dla ludzi...."!

"wolny rynek dla ludzi"....jak to brzmi dzisiaj?

Radosc była wielka........bo pojawiiła sie WRESZCIE JAKAS SZANSA, że może uda sie nabyć coś o czym marzyłam od dziecka i no co wowczas było mnie i rodzicow stać.


Kiedy po KILKUDNIOWEJ dziennej i nocnej DŁUGIEJ kolejce zaczeli wreszcie "wydawac" przywiezione sprzety dla tych "SPECYFICZNYCH" nabywców (ci bez kolejki, ale z talonami! ) , przyszła kolej na RESZTE szarego LUDU ........tych bez talonow i sie zaczeło...........az ciezko opisac - to był horror!


Jednak (uffff.........) udało sie i wreszczcie nabyłam "moje marzenie"!
Nie było to co bym chciała, o czym sniłam, ale to co wowczas nie majac wyboru mogłam zdobyc, załatwic - JAWKA!

Marzenie sie spełniło!
To było cos cudownego, szczescie nie do opisania bo udało sie załatwic i wystac ........kupic JAWKE!

Miałamm wymarzone dwa kółka !

Mogłam wreszcie zacząc sie uczyc jazdy na tym małym uroczym sprzeciku o małej pojemnosci, ale były TO tylko moje i ukochane, wymarzone dwa koła i nie był to rower i od czegos trzeba bylo przeciez zaczac!
To była pełnia szczescia.......żołty piekny kolor.....wszystko nowe.....pachnace, błyszczace - cos pieknego, a do tego ta praca silnila brzmiała....... jak muzyka!
Teoretycznie byłam przygotowana, jak mi sie wydawało wiedzialam duzo (ale tylko wydawało sie ) bo ksiazki o motorowerach, motocyklach wowczas dostępne zalegały i byly moja lektura.
Katalogi zachodnich pieknych motocykli byly rarytasem, ale koledzy motocyklisci cos mi tam dostarczali.


Płakałam ze szczescia !

Nie miałam rzecz jasna wtedy praktycznej wiedzy i tak naprawde pojecia jak to CUDO uruchomic a co dopiero jak tym jechac by sie nie zabic.......ale to był drobiazg !
Pchałam wiec z odległego Polmozbytu, kilka kilometrów po chodniku MOJĄ ukochana JAWKĘ.

Oczy wielu ludzi patrzyło z zazdroscia do tego co chwile ludzie zaczepieli i pytali gdzie wydaja
( smiesznie brzmi dzis to słowo "wydaja", ale wtedy nie słyszałam pytania, słowa gdzie "sprzedaja" !) takie Jawki.


SPOCONA, ZMECZONA I LEDWO ZYWA , ale szczesliwa dopchałam swojego pierwszego wymarzonego RUMAKA(?)do domu!


Rodzina, sasiedzi wyszli podziwiac sprzet a ja latałam dalej ....... ZAŁATWIAŁAM benzyne oraz odp.olej (bo to juz wiedziałam dokladnie - to moje cudo jezdzi na odpowiednij mieszance , trzeba było dodac odpowiednia dawke oleju do paliwa i gotowe!).

Potem zaczełam szukac znawców tematu - kogos kto nauczy mnie DOBRZE, FACHOWO tym czyms wymarzonym jezdzic, kogos kto nie tylko umie OPOWIADAĆ, ze sie zna lub sie niby zna, ale kogos KTO naprwde ZNA TEMAT I MA DOSWIADCZENIE I PRAWDZIWA WIEDZE.

Wzbudzałam (co było strasznie irytujace) ogromne zdziwienie , ze to nie jest dla brata i nie Taty ale, ze to JA drobna DZIEWCZYNA chce tym jezdzic, że to jest MOJE i tylko dla mnie!!!!!!
...... i te ciagłe durnowate pytania "....oszalałas? dziewczynka na motorku?....chcesz sie zabic?...itd...itp..."

Musiałam i CHCIAŁAM natychmiast juz tym jezdzic!

Mało obchodziło mnie to, ze nie ma tolerancji dla dziewczyny na motorku, ze to tak porusza dziwnie ludzi bo (jak słyszałam ciagle) chłopak to co innego, ale dziwczynka na czyms takim to mało MORALNE i normalne!
Moralistow bylo dostatek.

To całe "głupie gadanie " jednak było mało istotne....niech mówia co chcą ......niech sobie gadaja........niech sie bulwersuja jak nie maja nic innego do roboty ........niech kreca głowami........niech mi truja głowe...........niech moralizuja........TO TYLKO głupie bezsensowne zasciankowe GADANIE!

Robiłam swoje!
Spełniałam tylko marzenie w szarej ciezkiej codziennosci.




Udało sie szybko bo w trzy dni....... cudownie 3 dni nauczyłam sie prawie wszystkiego i dokładnie juz wiedzialam jak tym jezdzic.
Dobrze jezdzic!

Wyczułam sprzegło, hamulce , poznałam kazdy zakamarek rumaka, znałam jego brzmienie ,ta muzyka. Zapanawoała symbioza ON I JA.......itd........ instrukcje obsługi czytalam po nocach , znalam wszystko juz na pamiec.

Moj pierwszy .........wyjazd nastapił juz po 6 dniach ale po sumiennej dobrej nauce to była OGROMNA trasa jak na 1 raz, musiałam niecierpliwie chcialam zdobywac praktyczne doswiadczenie .
Samotanie pokonałam ......50 km do kol. i oczywiscie powrotne 50 km. to był wowczas wyczyn i cos pieknego!

To był..............................MOJ PIERWSZY RAZ!



TAK TO SIE ZACZĘŁO...............i naszczescie trwa do dzis, ponad 30 lat!


cdn.

Alutka

Basia.
17-06-2009, 10:55
Czekam z niecierpliwościa na ciąg dalszy.:D

beza
17-06-2009, 18:18
Dzieki Basiu za odpowiedz, mobilizujesz do pisania.

en_vogue
17-06-2009, 19:27
alutkao ja także czytam :) i oczekuje dalszego ciągu.

Basia.
17-06-2009, 19:39
dziewczyno z rozwianym włosem :D :D pisz. Czekamy.

eledand
18-06-2009, 05:35
Jestem pod wrażeniem.
Czytałam z ogromnym zaciekawieniem,też to przeżywałam.Ech....ten zapach spalin.Co dalej Alutko.
Czekam w napięciu.

beza
18-06-2009, 08:50
Witam Slonecznie i ciepło.
Dzieki za odp. nie bardzo umiem pisac i ubierac mysli w ładne zdania.Zdecydowanie wole mówic a naj.... naj.... bardziej czytac to co inni ( ładnie i starannie) pisza, ale Basia zmobilizowała mnie do (hihihi) klikania i produkcji.
Mam mini urlopik, za oknem popaduje wiec jest czas na odwiedziny w tej przestrzeni.

Lece po kawke i do miłego.................


Cudownego dnia!

Alutka

Prefekt
18-06-2009, 09:00
we włosach młodości! Nie mniej adrenaliny wyzwalała jazda na
hulajnodze własnej konstrukcji: 2 deski, kijek za kierownicę, zawias i... 2 łożyska z demobilu wydłubane.

"gdzież te niegdysiejsze śniegi?..."

beza
19-06-2009, 09:39
wczesny poranek......cudowny świt ..... fajnie ciepły i jasno złoty, blask słonca dawał taki złocisty koloryt

wskoczyłam na "konika" i pojechałam na ryneczek a tam .....
...przepych.....piekne kwiaty, sadzonki i tyle dobra a wszystko tak kolorowe, piekne!

i udało mi sie wreszcie kupic kilka fajnych, polecanych sadzonek pieknych kwiatków .....wiec lece pogrzebac w ziemi, niech sie roślinki zadomową

Pozdrawiam

beza
22-06-2009, 14:21
Witam

zabytkowe, stare samochody maja UROK ale MOTOCYKLE zabytkowe weterany i nie tylko tez istnieja i sa PRZEPIEKNE bo unikatowe a ich wlasciciele wkladaja serce w ten sprzet a one odwdzieczaja sie swoim pieknem..........takie MOTOCYKLE wygladaja czesto tak ze zapiera dech.........zachwycajaco

Sa tez organizowane zloty dla motocykli STARYCH i ZABYTKOWYCH
to sa czesto piekne zloty bo i ludzie (z pasja) i sprzet tam jest niezwykły

Jezeli macie czas i ochote popatrzec na zywo lub na fotki to polecam kilka imprez-zloty takiech CUDÓW (tam sa sprzety zabytkowe ale nie tylko)motocyllowe

Np:

piekny!!!!

29.08-14.09.2009......IX Rajd Ktynski

trasa CUDOWNA , zjazd i start warszawa.... potem........Olecko...Podhale....Kijów.....Charków ....Katyn...Smolensk....Moskwa....Miednoje....Pert e rsburg....Wilno....itd.....zakonczenie Warszawa

szczeg. www.rajdkatynski.net.

kolejna fajny

- Kresowe Bractwo Motocyklowe -Inowrocław
www.rajd.motocykli.zabytkowych.pl


-"Szlakiem Niepodległosci"zlot
31.07-2.08.2009
Tarnów


- albo np. Lublin
Lubelski Rajd Weteranów (motocykli zabytkowych)
7-9.08.2009 "Rajd Partyznanck 2009"
www.rajdlubelski.pl

oto kilka propozycji z TYSIACA letnich propozycji ...zobaczenia na zywo sprzetu zabytkowego ale nie tylko .......mozna byc jego uczestnikiem i "chwycic przygodze we własne dłonie"



Pozdrawiam takze pasjonatów zabytkowych, starch sprzetów.

zenio
22-06-2009, 14:52
Niewątpliwie Alutkao masz rację, że frajdą ogromną jest wędrowanie na jednośladach. Sam to trzydzieścipare lat temu przeżywałem, ale potem rodzina powiększyła się i trzeba było wcisnąć się do malucha!!
Motorkowe spacerki letnio-niedzielne po bezdrożach, ścieżkach, duktach leśnych itp. to super sprawa. Nie mam już swoich dawnych motorków: MZ, Pannonia, WSK i chodzi za mną chcica aby sobie coś kupić w stylu retro lecz są też i ale...
Generalnie zachęcam każdego kto może i stać go na to aby korzystał z motorków. Jeśli ktoś nie ma zdolności do majsterkowania zawsze może kupić sobie za grosze nowy skuterek, których obecnie jest bogata oferta, a wiatr we włosach będzie taki sam...

beza
22-06-2009, 15:10
Niewątpliwie Alutkao masz rację, że frajdą ogromną jest wędrowanie na jednośladach. Sam to trzydzieścipare lat temu przeżywałem, ale potem rodzina powiększyła się i trzeba było wcisnąć się do malucha!!
Motorkowe spacerki letnio-niedzielne po bezdrożach, ścieżkach, duktach leśnych itp. to super sprawa. Nie mam już swoich dawnych motorków: MZ, Pannonia, WSK i chodzi za mną chcica aby sobie coś kupić w stylu retro lecz są też i ale...
Generalnie zachęcam każdego kto może i stać go na to aby korzystał z motorków. Jeśli ktoś nie ma zdolności do majsterkowania zawsze może kupić sobie za grosze nowy skuterek, których obecnie jest bogata oferta, a wiatr we włosach będzie taki sam...

O tak,.................znam duzo ludzi ktorzy zrezygnowali z 2-kółek na rzecz samochodu bo mieli piowody takie lub inne ......czesto presja żon, rodziny była zasadniczym powodem, ale tak jest ze wszystkim,
pasjonaci znaczków itp...tez borykaja sie z takimi podobnymi problemami (ględzenie itp... inne powody)

Najlepiej jest zarazic partnera do swojej pasji a.....wtedy jest to proste ...
......bo oboje w tym uczestnicza i wszystko jest do pokonania .....

Wtedy pieknie mozna realizowac swoje hobby, marzenia wielkie lub małe ale....PIEKNE bo własne i nie trzeba masy pieniedzy by je realizowac ale miłosc w sercu i wiary ze niemozliwe jest MOZLIWE i dla NAS!

Ja wole ten nowy, szybszy sprzet na kołach, ale uwielbiam podziwiac , patrzec na stare DZIEŁA sztuki mechanicznej , motoryzacyjnej, ktore pachna historia a .........LUDZIE którzy potrafia modernizowac, tworzyc itd..... takie cacka sa naprawde ARTYSTAMI ! .....podziwiam ich wiedze, zapał ,taleta.......
.............. bo to DAR NIEZWYKŁY i ten zapał ogromny...... to ..........GODNE WIELKIEGO PODZIWU!

a na motocykl zawsze mozna sie przesiasc ....na swoje checi, zamiary ..... nigdy nie ma złego czasu ............puki zar w sercu i sa tylko chec do zycia na WSZYSTKO JEST PORA i dobry, odpowiedni CZAS!

Pozdrawiam

beza
23-06-2009, 12:12
Wzruszajace, urocze .................WARTO zobaczyc i posłuchac!

................ten uroczy filmik-teledysk zrobiła nasza "seniorka" formiko.

http://www.youtube.com/watch?v=zrBl-Dsvxvo



a wczesniej formiko zrobiła taki:

http://www.youtube.com/watch?v=8Zs0-SzvnpU


prawda ze pieknie?

beza
24-06-2009, 15:41
Motocyklisi łaczmy sie!
dzieki za Wasze fajne"motocklowe" listy ale piszcie tez tu ......zapraszam.

beza
28-06-2009, 21:51
pa.....pa.....DOBRANOCKA!

Karol
21-09-2009, 11:29
Witaj koleżanko motocyklistko, ja też śmigam motocyklem. Jazda motocyklem dostarcza tyle wrażeń i emocji, że trudno to opisać. Ostatnio z kolegą byliśmy na Helu, prawie 300 km w jedną stronę i następnego dnia powrót. Było cudownie, piękna pogoda, jazda raczej spacerowa ok. 80km/godz. No widzisz, już nie jesteś tu osamotniona. Pozdrawiam Karol