PDA

View Full Version : czy dziadkowie powinni dbac o przyszlosc wnuczat


Bogus55
17-07-2009, 17:25
moj znajomy powiedzial mi ostatnio (czlowiek po piecdziesiatce), ze z okazji narodzin wnuczki zalozyl jej fundusz i bedzie wplacal tam po 150 zlotych miesiecznie dla niej, a kiedy skonczy (wnuczka, nie znajomy, hehe) 18 lat, wtedy da jej te pieniazki. co sadzicie o tym? niby dziadkiem jest osoba, ktora juz swoje dzieci odchowala i zapewnila im co najlepsze. czy oszczedzacie dla wnuczkow? zaczalem sie zastanawiac, czy nie zalozyc mojemu wnukowi czegos podobnego. co o tym sadzicie? to popularne, czy jakies wymysly?

Lila
17-07-2009, 17:43
Nie mam wnuków,ale to przesadyzm jakiś.
Na trzecie pokolenie masz robić?

Pani Slowikowa
17-07-2009, 17:48
Nie mam wnuków,ale to przesadyzm jakiś.
Na trzecie pokolenie masz robić?


Znajac ciebie Lila.. to poczekaj az ci sie wnuczek urodzi i daje glowe ze zmienisz zdanie. Zaklad??:D
To nie chodzi ze trzeba robic.. chodzi o to ze to jest przyjemnosc danie cos wnuczkowi..

Nika
17-07-2009, 18:00
Jeśli dziadziuś zasobny w finanse,to ma prawo robić ze swoimi pieniążkami,co chce!

Lila
17-07-2009, 18:13
Znajac ciebie Lila.. to poczekaj az ci sie wnuczek urodzi i daje glowe ze zmienisz zdanie. Zaklad??:D
To nie chodzi ze trzeba robic.. chodzi o to ze to jest przyjemnosc danie cos wnuczkowi..

Może.Nie mam zdania. Mamusia zawsze przychodziła z pustymi rękami do wnucząt, choć zamożna była.
Ojciec mój....to insza sprawa.On otwierał kieszeń każdemu, kto był w potrzebie, niezależnie od związków krwi.

Pani Slowikowa
17-07-2009, 18:21
Może.Nie mam zdania. Mamusia zawsze przychodziła z pustymi rękami do wnucząt, choć zamożna była.
Ojciec mój....to insza sprawa.On otwierał kieszeń każdemu, kto był w potrzebie, niezależnie od związków krwi.


No to ja mysle ze ty w tate sie wrodzilas.. chcialabym byc twoim wnuczkiem:D

Lila
17-07-2009, 18:28
No to ja mysle ze ty w tate sie wrodzilas.. chcialabym byc twoim wnuczkiem:D

Asiu, z przyjemnością Cię adoptuję.:D
15 ogonów w spadku masz na bank.:)

Cela
17-07-2009, 19:09
Z tego co się słyszy to dziadkowie bardziej "kochaja" wnuki niż własne dzieci.

Jak będzie nas stac ( utrata pracy raczej pewna ) to napewno byśmy założyli taki fundusz.

Pani Slowikowa
17-07-2009, 19:40
Asiu, z przyjemnością Cię adoptuję.:D
15 ogonów w spadku masz na bank.:)


Mnie tam ogony nie straszne:D Tylko musialabys tak zaaranzowac zeby potem bylo na ich bilety lotnicze:D

Mar-Basia
17-07-2009, 20:24
moj znajomy powiedzial mi ostatnio (czlowiek po piecdziesiatce), ze z okazji narodzin wnuczki zalozyl jej fundusz i bedzie wplacal tam po 150 zlotych miesiecznie dla niej, a kiedy skonczy (wnuczka, nie znajomy, hehe) 18 lat, wtedy da jej te pieniazki. co sadzicie o tym? niby dziadkiem jest osoba, ktora juz swoje dzieci odchowala i zapewnila im co najlepsze. czy oszczedzacie dla wnuczkow? zaczalem sie zastanawiac, czy nie zalozyc mojemu wnukowi czegos podobnego. co o tym sadzicie? to popularne, czy jakies wymysly?

Uwazam to za normalne...pod warunkiem, ze ma sie z czego odkladac. Moje wnuki wszyscy maja pozakladane ekwiwalenty polskich "ksiazeczek oszczednosciowych". Jestes napewno dobrym i czulym dziadkiem.:D

stanley47
17-07-2009, 21:07
15 ogonów w spadku to spory majątek.Licząc tylko średnią wydajność od sztuki 8000l., rocznie można sprzedać 12000l surowca.Przy obecnej cenie 1zl za litr mleka przychód wyniesie 120000zl rocznie.( 10000 miesięcznie). Też bym chciał taki spadek.

martunia
17-07-2009, 21:20
A jak to psy?
Czy nawet suki?

bogda
17-07-2009, 21:21
Może to takie zmutowane psy co i mleko dają i śmietanę.

Lila
17-07-2009, 21:22
15 ogonów w spadku to spory majątek.Licząc tylko średnią wydajność od sztuki 8000l., rocznie można sprzedać 12000l surowca.Przy obecnej cenie 1zl za litr mleka przychód wyniesie 120000zl rocznie.( 10000 miesięcznie). Też bym chciał taki spadek.

Niestety, Stanley.:)
Ogony to wyłącznie psy i koty+mąż.
Dochodowy ( jeszcze ) jest tylko mąż.:) Nawet lekko się doi.

Pani Slowikowa
17-07-2009, 21:41
Niestety, Stanley.:)
Ogony to wyłącznie psy i koty+mąż.
Dochodowy ( jeszcze ) jest tylko mąż.:) Nawet lekko się doi.



Ale ogon tez ma???:D

stanley47
17-07-2009, 21:55
W takim razie ja grzecznie podziękuję za spadek. W Wielkopolsce, jeśli mowa o ogonach, to oznacza że rozmawiamy o rogaciźnie .Stąd wynikłe nieporozumienie.

babubia
18-07-2009, 12:49
kiedy padło pytanie czy mąż ma ogon poczułam się z lekka zaniepokojona torem dyskusji ;) na szczęście wszystko się wyjaśniło :) lilu, nie zgodzę sie z Tobą, że oszczędzanie dla wnuczkw to tyranie na trzecie pokolenie. dziadek też powinien, jesli może pozwolić sobie na to finansowo, pooszczędzać dla wnucząt, np. jeśli ich rodzice nie radza sobbie tak dobrze. ja dla wnuczki zalożyłam fundusz w Avivie, znaczy wtedy to jeszcze byl commercial union i odkładam dla niej po 100 złotych miesięcznie na tym funduszu. już od trzech lat :) trochę się uzbierało, zwlaszcza że akcje szły w górę. mój mąż z koleji oszczędza dla wnuka, ale inwestuje inaczej, haha, jest bardziej staromodny i skupuje dla niego monety, obaj sa zapalonymi numizmatykami. też będzie z tego korzyść, ale czasem mnie cos strzela, kiedy np. potrzeba nową pralkę kupić, a mąż kupuje za 1500 zł jakiś grosz oblężniczy gdański dla Krzysia. 100 zł miesięcznie to nie jest wielki wydatek, ale już 1500 naraz ogromny jak dla mnie. ale podkreslam - jesli można, warto dawac wnukom jak najwięcej. przeciez kiedyś to bylo naturalne, że się przekazywało majątek (w naszym przypadku to raczej nieodpowwiednie słowo hihi) z pokolenia na pokolenie. oni i tak kiedyś będą po nas dziedziczyć.

Basia.
18-07-2009, 14:32
Obdarowuję moje wnuczki prezentami, jestem hojną babcią, natomiast nie oszczędzam dla nich ani dla ich rodziców. :D Uważam, że odrobiłam swoje lekcje i teraz pora korzystać z życia dopóki człowiek jeszcze jest w stanie się z niego cieszyć.

Mar-Basia
18-07-2009, 14:54
Babubia - usmiejesz sie, ja rowniez zalozylam dla wnukow "oszczednosci" w Avivie (dawny Norwich Union) - tylko w branzy europejskiej. Nie chcac im robic reklamy, bo niektorzy sa mnie gotowi posadzic Bog wie o co (hihihi - zdarzylam sie przyzwyczaic) jedno moge powiedziec, ze to bardzo dobra decyzja.;)

sarna2
18-07-2009, 15:12
Czy powinni? Powinni kiedy rodzice nie zapewniają wnukom należytego bytu. Ale jeśli rodzice są i się starają , to uważam,że nie należy dofinansowywać wnuków. Jeśli dzieci są mało wydolne finansowo to nalęży wesprzeć dzieci, żeby nie psuć relacji dziecko- rodzic , na korzyść dziecko - dziadkowie.
Rodzice winni zapewnić dziecku byt i tutaj cała powinność. OT!:)

Lila
18-07-2009, 15:27
Lucyna, masz rację.A prawnuki też wartałoby nie daj Bóg, wspomagać?

Marbela, tobie się wydaje,że tu ktoś snuje życie aby tylko dopiec niejakiej jubilatce z Hiszpanii?
Puffff...maniana..:):):)

jakempa
18-07-2009, 15:50
Obdarowuję moje wnuczki prezentami, jestem hojną babcią, natomiast nie oszczędzam dla nich ani dla ich rodziców. :D Uważam, że odrobiłam swoje lekcje i teraz pora korzystać z życia dopóki człowiek jeszcze jest w stanie się z niego cieszyć.

Basiu, podpisuję się pod Twoim poglądem na te sprawy obiema rękami

Mar-Basia
18-07-2009, 17:52
Marbela, tobie się wydaje,że tu ktoś snuje życie aby tylko dopiec niejakiej jubilatce z Hiszpanii?Puffff...maniana..


Kolezanko bum bum. http://img3.imagebanana.com/img/vqwu10k/c_cool.gif (http://img3.imagebanana.com/) bo sie roztopisz i klapa z lodow ;)

babubia
19-07-2009, 18:23
Babubia - usmiejesz sie, ja rowniez zalozylam dla wnukow "oszczednosci" w Avivie (dawny Norwich Union) - tylko w branzy europejskiej. Nie chcac im robic reklamy, bo niektorzy sa mnie gotowi posadzic Bog wie o co (hihihi - zdarzylam sie przyzwyczaic) jedno moge powiedziec, ze to bardzo dobra decyzja.;)

haha, niezły zbieg okoliczności :) ale jak to norwich union? przecież niedawno zmieniali nazwe z commercial union.

babubia
19-07-2009, 18:23
na pewno mowimy o tej samej firmie?

Lila
19-07-2009, 18:31
Kolezanko bum bum. http://img3.imagebanana.com/img/vqwu10k/c_cool.gif (http://img3.imagebanana.com/) bo sie roztopisz i klapa z lodow ;)

Ale tyś zdziecinniała koleżaneczko.:D :D
Co to będzie dalej?

Babubia..haha, niezły zbieg okoliczności ale jak to norwich union? przecież niedawno zmieniali nazwe z commercial union.

Ja rok temu zlikwidowałam u nich lokatę.Ale Norwich to chyba coś innego jest.?
Niedawno wycofali się z Australii.Klapa ponoć.

tadeusz50
19-07-2009, 18:52
Jestem nastawiony sceptycznie do form oszczędzania dla wnuków w postaci systematycznych wpłat na jakieś konto w banku czy firmie ubezpieczeniowej. Mam w pamięci tego rodzaju oszczędzanie z bardzo mizernym skutkiem, np za 100zł w latach 70-tych można było sporo kupić do jedzenia i co się stało po denominacji 1gr. Pozostawię to bez komentarza. Wolę dać dziecku na lody lub jeśli starsze inwestować w jego-jej wiedzę. To nie zginie.

Lila
19-07-2009, 18:52
na pewno mowimy o tej samej firmie?

Zwracam honor.:)
Te firmy połączyły się.Miałaś rację.:)

Tadeusz, ja mam takie doświadczenie z naszym PZU i polisą posagową.

tadeusz50
19-07-2009, 18:55
Zwracam honor.:)
Te firmy połączyły się.Miałaś rację.:)

Tadeusz, ja mam takie doświadczenie z naszym PZU i polisą posagową.
Lilu toż o tym mówię. Jeden diabeł wie co będzie za 20 lat. Inflacja, bankructwo itd, itp.

Mar-Basia
19-07-2009, 19:05
Ale tyś zdziecinniała koleżaneczko.:D :D
Co to będzie dalej?

Pulchniaczku bum bum ...nie martw sie..... pewnie nastepna ciekawa podroz, hihiihhi:D

Malgorzata 50
19-07-2009, 19:07
Powinni,nie powinni- niech robią co chcą

Lila
19-07-2009, 19:17
Pulchniaczku bum bum ...nie martw sie..... pewnie nastepna ciekawa podroz, hihiihhi:D


Pewnie pieluszki...:D
A było się wyśmiewać z Kazimierza ?

ps. kontynuuj , kontynuuj..:D mój ty ...plecaczku.:)
Przecie awatarek nieadekwatny, co nie ?

Lila
19-07-2009, 20:08
http://www.finanseosobiste.pl/porady-dla-inwestujacych/polisa-posagowa-czy-oprocz-ladnej-nazwy-oferuje-cos-jeszcze.html

W zasadzie sytuacja nie powinna się powtórzyć, bo nieczęsto zdarza się transformacja ustrojowa.
Dziadkowie mogą wybierać.:)

Mar-Basia
19-07-2009, 20:10
http://www.finanseosobiste.pl/porady-dla-inwestujacych/polisa-posagowa-czy-oprocz-ladnej-nazwy-oferuje-cos-jeszcze.html

W zasadzie sytuacja nie powinna się powtórzyć, bo nieczęsto zdarza się transformacja ustrojowa.
Dziadkowie mogą wybierać.:)

Identyczna wypowiedz czytalam na jakims innym forum, dziwne? :D

babciela
19-07-2009, 20:17
Jak dziadkowie maja , to czemu nie? Commercialu jednak nie polecam, mialam zalozone tzw agresywne konto dla jednej z wnuczek, wycofałam na szczęscie w pore , nic nie straciłam, ale lokuja fatalnie- corka stracila mnóstwo....

Lila
19-07-2009, 20:18
Identyczna wypowiedz czytalam na jakims innym forum, dziwne? :D

Absolutnie nie !!!:D
Widać popełniłam plagiat.
I co mi zrobisz? :D

Mar-Basia
19-07-2009, 20:20
Absolutnie nie !!!
Widać popełniłam plagiat.
I co mi zrobisz?

Nie pierwszy, nie pierwszy - to u ciebie stan permanentny, hihihihi:D Zdazylismy sie przyzwyczaic. :D

Lila
19-07-2009, 20:27
Nie pierwszy, nie pierwszy - to u ciebie stan permanentny, hihihihi:D Zdazylismy sie przyzwyczaic. :D

Permanentny to ty masz tatuaż, oraz webb blog.:D

Ględzisz nie na temat.Tak ci już zostanie na resztę życia?:rolleyes:

Pani Becia
20-07-2009, 15:34
Jak dziadkowie maja , to czemu nie? Commercialu jednak nie polecam, mialam zalozone tzw agresywne konto dla jednej z wnuczek, wycofałam na szczęscie w pore , nic nie straciłam, ale lokuja fatalnie- corka stracila mnóstwo....

No cóż, to akurat niekoniecznie musi być wina Commerciala, tylko bessy, był okres kiedy wszystkie spółki leciały na łeb, na szyję. Cykl na giełdzie trwa w przybliżeniu 7 lat, nawet kiedy jest spadek, to przy następnych zwyżkach nie dość, że się odzyskuje to, co spadło, to jeszcze ogółem jest się na plusie. Po każdym cyklu "hossa-bessa-hossa" wartość jednostek wzrasta sumarycznie, dlatego na inwestycje należy patrzeć długofalowo... nie 5 lat, a 20. Wtedy są poważne zyski. Poza tym zakładanie agresywnych funduszy samo w sobie wiąże się z ryzykiem, zawsze zresztą można dywersyfikowac portfel, mieć i akcje, i obligacje (zasadniczo kiedy akcje spadają, to rosną obligacje, i wtedy strat nie ma). Poza tym można założyc stabilny fundusz, z gwarantowaną ochroną wkładu (cena jednostek dla Ciebie wtedy albo rośnie, albo stoi, nie możesz stracić). W każdym razie zawsze warto oszczędzać i inwestować, jak nie dla wnuczków, to dla siebie :) Moja mama też założyła fundusz dla mojego dziecka, co ciekawe - zabroniła mi mówić dziecku o tym :) To ma być niespodzianka :)

Pani Becia
20-07-2009, 15:34
Permanentny to ty masz tatuaż, oraz webb blog.:D

Ględzisz nie na temat.Tak ci już zostanie na resztę życia?:rolleyes:

Chyba jakaś wojenka jest na forum... :)

Pani Slowikowa
20-07-2009, 15:44
No cóż, to akurat niekoniecznie musi być wina Commerciala, tylko bessy, był okres kiedy wszystkie spółki leciały na łeb, na szyję. Cykl na giełdzie trwa w przybliżeniu 7 lat, nawet kiedy jest spadek, to przy następnych zwyżkach nie dość, że się odzyskuje to, co spadło, to jeszcze ogółem jest się na plusie. Po każdym cyklu "hossa-bessa-hossa" wartość jednostek wzrasta sumarycznie, dlatego na inwestycje należy patrzeć długofalowo... nie 5 lat, a 20. Wtedy są poważne zyski. Poza tym zakładanie agresywnych funduszy samo w sobie wiąże się z ryzykiem, zawsze zresztą można dywersyfikowac portfel, mieć i akcje, i obligacje (zasadniczo kiedy akcje spadają, to rosną obligacje, i wtedy strat nie ma). Poza tym można założyc stabilny fundusz, z gwarantowaną ochroną wkładu (cena jednostek dla Ciebie wtedy albo rośnie, albo stoi, nie możesz stracić). W każdym razie zawsze warto oszczędzać i inwestować, jak nie dla wnuczków, to dla siebie :) Moja mama też założyła fundusz dla mojego dziecka, co ciekawe - zabroniła mi mówić dziecku o tym :) To ma być niespodzianka :)


Betty widze ze sie znasz na sprawie:)

A twoja mama moim zdaniem postapila madrze nie mowiac wnukowi/ czce.. o koncie.
Znam wiele przypadkow wnuczkow zamoznych dziadkow ktorzy zbyt liczac na spadek nie doszli do niczego o wlasnych silach.

mirula
17-01-2010, 10:58
Dzień dobry. Mam czworo wnuków w wieku: 14 lat, 12lat, 7 lat i 10 miesięcy.

Chcę przyłączyć się do tej dyskusji.
Moim zdaniem odkładanie środków na zapewnienie wnukowi łatwiejszego startu w dorosłe życie.
Jednak nie to powinno być wyznacznikiem kształtującym opinię dobry dziadek (babcia) zły dziadek (babcia).
Znacznie ważniejsze są miłość okazywana wnukom czy dzieciom,
rozmowy, zrozumienie.

zosinek
17-01-2010, 11:28
Czasy się zmieniają i czsami trzeba pomóc niekoniecznie finansowo. Można wesprzeć wnuki rozmową jeśli chcą słuchać,czasami trzeba z nimi posiedzieć jeśli małe a rodzice nie mają dla nich czasu.Właśnie jeśli od maleńkiego nawiążemy z nimi nić porozumienia to kiedy będą starsi chętnie przyjdą "pogadać" a nie tylko po kasę.Jeśli dziadka czy babcię stać to może czasami wspomóc wnuka (wnuczkę )finansowo ale nie wolno dać sie wykorzystywać ani "pomagać "za wszelką cenę odejmując sobie "od ust" To nie jest ani wychowawcze ani pomocne a nawet godne potępienia.Niektórzy potrafią po prostu manipulować uczuciami dziadków z siebie nic nie dając i o niewiele zabiegając.Nie jestem przeciwna pomaganiu ale trzeba wyczuć kiedy pomóc,jak pomóc i komu pomóc.

tadeusz50
17-01-2010, 16:50
Oby tylko nie trafić na takich wnuków\czki.
http://www.klub.senior.pl/senior-w-banku/t-kredyt-na-babcie-6400.html#post553144

Malgorzata 50
17-01-2010, 17:49
Nie powinni ale jeśli chcą i mogą to dlaczego nie -aczkolwiek nie jest to POWINNOŚĆ dziadków -ewentualnie mogą zadbać o to by wnuki dziedziczyly ich majątek w części czyli zapisać im cos tam w testamencie -jesli nie chcą by wszystko przypadło dzieciom czyli rodzicom wnuków .Jesli dziadek czy babcia chcą wnuczkowi zostawić np. mieszkanie rozsadniej jest zawczasu zrobić darowiznę .Natomiast jeśli wesoły dziadek wraz z radosna babcia zechcą przed zejściem roztrwonić majątek -ich prawo i nikomu nic do tego ole!!!!

Jadzia_G
17-01-2010, 19:12
Nie powinni ale jeśli chcą i mogą to dlaczego nie -aczkolwiek nie jest to POWINNOŚĆ dziadków -ewentualnie mogą zadbać o to by wnuki dziedziczyly ich majątek w części czyli zapisać im cos tam w testamencie -jesli nie chcą by wszystko przypadło dzieciom czyli rodzicom wnuków .Jesli dziadek czy babcia chcą wnuczkowi zostawić np. mieszkanie rozsadniej jest zawczasu zrobić darowiznę .Natomiast jeśli wesoły dziadek wraz z radosna babcia zechcą przed zejściem roztrwonić majątek -ich prawo i nikomu nic do tego ole!!!!
Witam - Małgosiu z tą darowizną to .......ostrożnie. Podobno darowizny po okresie 3 lat od momentu darowania.... nie można cofnąć. A ludzie się zmieniają tyle się na ten temat czyta. Podarujesz wnukowi - a później on (w skrajnym wypadku) może się zmienić na niekorzyść i nie spełni Twoich oczekiwań - sytuacje są różne .....i co wtedy ?

eledand
17-01-2010, 19:26
Witam i czytam Twój post "Małgorzata 5o".
Popieram Ciebie w 1oo%,ale mam zapytanie czy to jeszcze jakie Kasyno istnieje??
Rzeczywiście starzy ludzie,nic nie użyją ściubią każdy grosiczek,a potem przychodzi otrzeżwienie co ja zrobię,i za co ja będe żyła.:D

Malgorzata 50
17-01-2010, 20:08
Witam - Małgosiu z tą darowizną to .......ostrożnie. Podobno darowizny po okresie 3 lat od momentu darowania.... nie można cofnąć. A ludzie się zmieniają tyle się na ten temat czyta. Podarujesz wnukowi - a później on (w skrajnym wypadku) może się zmienić na niekorzyść i nie spełni Twoich oczekiwań - sytuacje są różne .....i co wtedy ?
Przepadło ,żeby uniknąć zaskoczenia i bruku trzeba zrobic zastrzezenie ,ze mieszkasz do końca zycia.Zreszta ja nie rozpatruje czarnych sceniariuszy .A z twojej uwagi wynika ,że najlepsza opcja ,to przed zejsciem majateczek przehulac .Wziąć:D sobie wsteczny kredycik na mieszkanko i miec gdzieś spadkobierców. Ole!!!:D

tadeusz50
17-01-2010, 20:18
Być może się mylę ale darowiznę można cofnąć o ile darowany nie wywiązuje się z zobowiązań. Trudna droga i często dziadkowie rezygnują z tego lub też nie wiedzą o takiej możliwości

eledand
17-01-2010, 21:10
Ja też dorzuce słówko.Zabrać majątek lub załatwiać pozbawienie kogoś darowizny to co by :Powiedzieli Ksiądz na ambonie".Strach przed Kościołem to też jest powód,dla którego starzy ludzie wolą cierpieć biedę i bicie itd.

Skrajne przypadki są podawane do prasy,i potem wielkie alo,alo.:D

Malgorzata 50
18-01-2010, 05:36
Czy z każdego tematu musicie zrobić grobowiec rodzinny z atrakcjami.Sadziłam że to forum 50-60+ .a brzmicie jak 101+
Nie stoimy nad grobem ,mamy jeszcze kupę czasu i energii ,by spadkobiercom wywinąć jakiś numer .A dobrzy dziadkowie i babcie na to ,żeby wnuki wyposażać i zachować ich dozgonna wdzięczność .Optymistyczna wersja bez czarnowidztwa jest taka ,że babcia robi darowiznę na rzecz wybranego młodego ,o którego potrzeby mieszkaniowe lekkomyślni lub niewydolni finansowo rodzice nie zadbali ,a który jest za młody ,żeby mógł zadbać o nie sam-wdzięczny wnuczek zapewnia babci towarzystwo od czasu do czasu, tudzież szklankę herbaty w razie potrzeby -ew.opiekę kiedy jest taka konieczność -co jest z obopólną korzyścią bo zabezpiecza więź międzypokoleniową -wnuczek ma mądrości życiowych dostarczane garściami i regularnie,a do tego za darmo , babcia zastrzyk energii -po czym, gdy nadchodzi naturalny kres tej radosnej współpracy wnuczek otrzymuje mieszkanie bez korowodów i procesowania się z innymi zstępnymi o zachowek .Proste.Po co od razu przytaczać ponure obrazy obyczajowe ilustrujące smutną dolę emeryta polskiego ze szczególnym uwzględnieniem populacji ludzi starych zamieszkujących obszary rolnicze?

juniorka
16-09-2011, 11:27
Pytanie brzmi: czy dziadkowie powinni dbać o przyszłość wnucząt. I wszyscy skupiliście się nad przyszłością finansowa. Czy odkładać? Ile odkładać? Konta zakładać? A przecież Dziadkowie to najwspanialsza „instytucja” na świecie, której żadne pieniądze nie zastąpią i nie zmierzą. To uosobienie mądrości, doświadczenia i miłości. Poświęcacie wnukom czas i energię, a tego nie da się kupić. Dbacie o ich przyszłość na tysiące sposobów. Przekazujecie im najcenniejszą wiedzę o przeszłości i wprowadzacie w przyszłość. W dobie zapracowanych rodziców to Wy uczycie dzieci kulturalnego zachowania, podstaw religii i nauki. Często dzięki Wam nasze dzieci wkraczając w mury szkoły umieją więcej niż te po super przedszkolach. Moi rodzice nauczyli mojego synka czytać, kiedy ja już załamałam ręce. Syn zraził się do czytania, bo miał kłopoty z polska pisownią. Pani w szkole sugerowała dysleksję… a oni? Nie wiem do dziś skąd dowiedzieli się o Bajkach mamy wrony i Bajkach krasnoludka Bajkodłubka Małgorzaty Strzałkowskiej, ale się dowiedzieli i nie robiąc zbędnego hałasu zaczęli czytać. Te książeczki są napisane właśnie dla dzieci mających trudności, nieradzących sobie. Nie ma w nich ś, ź, ć, ń, ż, ó, ą, ę ani liter podwójnych (sz, rz, cz, ch), a wyrazy je zawierające są zastąpione obrazkami. I nagle się okazało, że mały czyta, sam. Że śmieje się niemal do łez z panny Anny i kamiennej fontanny, króla Onufrego Dwunastego, Upiornego Koperku i innych bohaterów tych historyjek. Że chce czytać i już się nie boi. Sama w życiu bym tego nie zrobiła. Kochani Dziadkowie, dbacie o przyszłość wnuków, nawet o tym nie wiedząc.

BENEFICIO
22-05-2012, 06:47
Witam,
Myślę, że dziadkowie powinni myśleć w miarę możliwości o przyszłości wnucząt,a w tym konkretnym przypadku założenie polisy posagowej dla wnuków jest dobrym rozwiązaniem. Często rodzice nie są w stanie lub nie myślą o tym, ale lata lecą i kapitał na start dla dziecka jest w tej chwili na wagę złota :). Często założenie polisy dla wnuka jest bodźcem dla rodziców aby rozpoczęli oszczędzanie, które często odsuwane jest na dalszy plan ponieważ bieżące kłopoty i potrzeby przysłaniają nam istotne sprawy.

Opłacanie polisy inwestycyjnej lub jej współpłacenie przez dziadków i rodziców to najlepszy prezent dla wnuków wchodzących za kilkanaście lat w dorosłe życie tym bardziej, iż pieniądze te zawsze trafią do osoby wskazanej w polisie zgodnie z intencją Ubezpieczającego.

Arti
22-05-2012, 08:08
Dziadkowie to niech myślą o swej przyszłości a co pozostawią to i tak dzieci czy wnuki dostaną :)
Co ze złotówką będzie nikt nie wie :)
a ile ktoś tam będzie żył też pewności nie ma.
Emeryci są cenieni przez ubezpieczycieli bo dochód mają stały.:)

Krysia49
19-09-2012, 13:45
ja uważam, że dziadkowie powinni lekko dbać o przyszłość wnuków,doradzać co zrobić, ale nic nie narzucać, niech sami dokonują wyboru:)