PDA

View Full Version : Babskie pogaduchy cz.XIV


Strony : [1] 2 3

Nika
17-07-2009, 19:12
Witam miłe panie w nowej odsłonie.Patrzcie,jak ten czas leci!Na upalne popołudnie proponuję mocno schłodzonego arbuza.Przepyszny!28311

tar-ninka
17-07-2009, 19:18
Witam miłe Pogaduszki w nowej odslonie :D
Nikus arbuz pychota bardzo sie przydał .
A czy ktos jadł arbuza kiszonego jak ogórki?
Ja tak i bardzo mi smakował.

Nika
17-07-2009, 19:19
Nawiązując do Waszych wypowiedzi o przetworach-wiadomo,domowe to sprawdzone i zdrowe.Dawniej półki w mojej piwnicy uginały się od kompotów,marynat,kiszonek,dżemów i konfitur.Wszystko po to,aby dzieci miały witaminy...teraz mi się nie chce......to raz.Nie ma dla kogo -to dwa.Nie mam swoich warzyw i owoców,a z kupionymi bywa różnie-czasem przenawozowane ogórki psuły się szybko,więc zrezygnowałam.Mrożonki w wielkim wyborze mam dostepne przez cały rok.Jedynie mąż nastawia dymion domowego wina i marynuje grzybki.Ja robię troche papryki .koniec.No i tradycyjnie trochę malin i morelowych dżemików dla córci.28312

Nika
17-07-2009, 19:20
witaj,Tarninko.Kiszony arbuz?Nigdy nie słyszałam-musiał mieć smak słodko-kwaśny?Jadłam kiszone z kapustą jabłuszka,ale bez wiekszego zachwytu..

Malwina
17-07-2009, 19:32
Tarninko naprawdę dobry? mam przepis ,ale byłam do niego jak pies do jeża....

Malwina
17-07-2009, 19:37
a ja ju po robótce,nalewka nagietkowa zalana, maśc nagietkowa wstepnie przygotowna , musi odleżec do jutra , jutro dalszy ciąg, majeranek się suszy, klika dżemów porzeczkowo-agrestowych zrobionych....wieczór dla mojego lenistwa....czytaj książek, wierszy itp

tar-ninka
17-07-2009, 19:44
Malwinko nie mam przepisu ale widziałam słoik ,
arbuz był pokrojony w paski był tam koper i chyba czosnek
Smakowal mi naprawde , Chyba sobie zakisze troche zobacze czy to ten sam smak..

saba15
17-07-2009, 20:24
dziewczyny znikłam z naszego podwórka.Nic mi nie jest w stanie dogodzić ani na zewnątrz sie nie wybieram bo tylko zrobiłam takie sobie zakupy nabiałowo-jarzynowo-owocowe i już jestem dętka .nawet przy kompie się gotuje,chyba rozbiore się do rosołu.Wiem ,że narzekać nie bardzo wypada,a jakby było zimno i lało to chyba jeszcze gorzej byśmy narzekały.A na taką temp 20-25 stopni na zamówienie i z lekkim wiaterkiem jakoś nie zasłużyłyśmy.O klimatyzatorze narazie nie myślałam, ale rzeczywiście może to bedzie wyjście!

saba15
17-07-2009, 20:28
Kiedy otwierasz sklep "Malwina dobra na wszystko"::D ?
Zazdroszczę Ci Twojej wiedzy zielarskiej,napewno nie dajesz dużo zarobić "pigularzom";) ?
Szkoda ,że daleko mieszkasz (?nad morzem) ale liczę na to krakowskie spotkanie.
Ja niestety mogę się rewanżować tylko krakowskimi gadżetami bo sama nic nie produkuję

saba15
17-07-2009, 20:37
Podziwiam wszystkie działkowiczki ,które napracują się większość roku ,żeby włożyc w słoiki to co urośnie.Macie rację,co swoje to pewne!.Ale również tak jak wiele z Was skończyłam z wekowaniem już kilka lat temu jak dzieci mnie opuściły i jak zaczeły być modne wszelakie napoje,soki w kartonach.To najwieksze świństwo ale młode pokolenie ma swoją mądrość na ten temat.Kiedy się przeprowadzałam i musiałam opróżnić piwnicę całe półki nieskonsumowanych ogórków,papryki,kompotów,dżemów,grzybków,poszło na śmietnik bo przedatowane jak powiedziały moje pociechy.Tak teraz nic nie robie bo jak mam to przynieść własnymi rękami z placu targowego a potem wekować i sama jesć ,to kupuję w niewielkich ilościach i jest ok.Napewno nie jest to takie dobre jak z Waszych działek!;)

saba15
17-07-2009, 20:50
Tar-ninko
zaciekawił mnie ten arbuz kiszony jak ogórek.Nie jadłam ,ale uchyl rąbka tajemnicy czy zalewa to tylko osolona woda? i czy jakieś przyprawy? dodatki trzeba do tego?

a jezeli znacie jeszcze jakies nowości kulinarne to chętnie usłyszę, może spróbuję zrobić

Aktualnie przy takich upałach to żywię się zupą jarzynową ze wszystkich dostępnych jarzynek i jakaś rybka( świeża) na parze lub z piekarnika i jeszcze trochę jarzynek.

moja mama robiła chłodniki ,które ja niestety nie wprowadziłam do swojej kuchni a może by się przydały.czy Wy gustujecie w takich zupach?

saba15
17-07-2009, 20:57
wybacz Tar-ninko ,że przeczytałam nieuwaznie i męczyłam Cię o przepis ,jak wczesniej wyjasniłaś.

Narazie znikam ale pojawie się późnym wieczorkiem z obiecaną relacja ze spektaklu o Poli Negri.

Nika
17-07-2009, 21:04
Sabuniu,jakoś teraz chłodniki zniknęły z naszego jadłospisu.U nas w domu podawano zupę owocową ,oczywiście na zimno,.z kluseczkami.nie cierpiałam tego !Lubię natomiast botwinkowy chłodnik z jajkiem.Dawno nie jadłam.

Nika
17-07-2009, 21:04
Czekam z niecierpliwością na relację ze spektaklu!

Malwina
17-07-2009, 21:57
Oj Sabciu, wpadasz jak burza, każdemu cos ciepłego powiesz i to Twój kapitał....a pigularzy autentycznie nie lubię,choć czasem trzeba....myślę, ze spotkanie nas dosięgnie..intensywnie myślę....czekam na relacje ze spektaklu o Apolonii Chałupiec ..hihi
Tarninko i inni zaciekawieni

Arbuzy kiszone-nie robiłam, ale iintryguje mnie i nie wykluczone.....

1kg niedojrzałych arbuzów
1 korzeń chrzanu(10dag)
3 łodygi przerośniętego kopru(z kwiatem)
1 łyżeczka ziaren pieprzu
1 łyżka cukru, 2 łyżki soli na 1 litr wody

arbuzy umyc pokroic na cząstki, chrzan obrać, pokroic w paski, koper oplukać , osaczyć.
cząstki arbuza obgotowac w wodzie(5 minut) wyjąć , ułożyć w wypazronych słoikach.
do wywaru wsypaćsól,cukier, ziarenka pieprzu i gotować 2-3minut.
wywar ostudzić, do arbuza dołożyć koper, chrzan, zalac wywarem , zamknąc.

saba15
17-07-2009, 23:42
Ponieważ przypominacie się ,więc obiecane "parę słów" na temat spektaklu.
W rolę Poli Negri opowiadającej o swoim życiu wcieliła się Nina Repetowska ,krakowska aktorka.
przyznam sie ,że idąc na spektakl niewiele wiedziałam na temat tej polskiej aktorki z okresu międzywojennego,poza faktem ,ze zrobiła dużą karierę w Ameryce.
teraz jestem o wiele bogatsza na jej temat ,chociaż ,żadnego filmu z nią nie miałam okazji obejrzeć.ciekawa jestem czy któraś z Was widziała taki film? i jak ocenia jej aktorstwo z perspektywy lat.?

Przytoczę troche faktów z jej zyciorysu .

http://img404.imageshack.us/img404/8828/obraz247a.jpg (http://img404.imageshack.us/i/obraz247a.jpg/) - piękny portret Styki

POLA NEGRI

także Erna Negri. Właściwe nazwisko: Apolonia Chałupiec. Od 1906 r. uczęszczała do szkoły baletowej przy Teatrze Wielkim w Warszawie. W 1908 roku zadebiutowała na tej scenie w grupie łabędzi w "Jeziorze Łabędzim" P. Czajkowskiego, następnie w solowym tańcu lalki w "Copelli" Delibesa. Ze względów zdrowotnych zrezygnowała z tańca klasycznego i w 1911 zdała do Szkoły Aplikacyjnej, gdzie ukończyła dwa kursy, dodatkowo brała lekcje gry aktorskiej u T. Rolanda i H. Leszczyńskiej. Zaangażowana do Teatru Małego w Warszawie, 1 września 1912 debiutowała z powodzeniem rolą Amelii w "Ślubach panieńskich" Fredry. Grała również w teatrach: Nowości, Letnim i Wielkim w stolicy. Wyjeżdżała też na gościnne występy do Kijowa. Równocześnie w l. 1914-17 była związana z wytwórnią "Sfinks", w której powstały jej pierwsze filmy. W 1917 r. rozpoczęła także współpracę z niemieckimi wytwórniami filmowymi, m. in. z Saturn-Film ("Rozpasana") i UFA ("Oczy mumii Ma" 1918; "Carmen" 1918; "Madame Dubarry" 1919; "Sumurun" 1920; Głosy ulicy" 1922). W Deutsches Theater pod kier. M. Reinhardta występowała w pantomimie "Sumurun". W 1923 już jako gwiazda filmu europejskiego przybyła do Hollywood. W następnych latach zagrała w takich filmach wytwórni "Paramount", jak: "Bella Donna", "Napiętnowana", "Tancerka hiszpańska", "Czarna Lu", "Cesarzowa", "Jej wielka miłość", "Piętno krwi", "Kwiat nocy", "Czarodziejka", "Kobieta bezwstydna", "Skłamałam","Hotel Imperial", "Spowiedź uczciwej kobiety", "Podwójne życie", "Godzina zmysłów", "Biała księżna". W l. 1929-32 przebywała w Anglii, wystąpiła tam w filmie "Ulica potępionych dusz", a także w teatrze rewiowym. Była jedną z najsławniejszych gwiazd niemego kina. W 1932 wystąpiła w amerykańskim filmie dźwiękowym "Na rozkaz kobiety", jej lekko ochrypły alt wypadł interesująco, a piosenka "Raj" skomponowana do tego filmu stała się przebojem kilku następnych lat. W 1934 odbyła półroczne tournee po Stanach, w programie śpiewała m. in. "Raj". Do wybuchu wojny występowała we Francji i Niemczech, m. in. w filmie "Tango Notturno", gdzie śpiewała słynny przebój. Po wybuchu wojny wróciła do Stanów. W 1943 nakręciła film "Hi Diddle Diddle", a po latach przerwy amerykańsko-angielski "The Moon-Spinners" W. Disneya (1964). W 1970 w Nowym Jorki ukazały się jej wspomnienia "Memoirs of a Star", wyd. w Polsce w 1976 roku ("Pamiętnik gwiazdy").
Ważniejsze daty

* 1897. 01. 03 - Data urodzenia (Lipno k/Włocławka)
* 1987. 08. 01 - Data śmierci (San Antonio, Teksas (USA))

http://www.youtube.com/watch?v=hYTO5DXrD-s -tango notturno

http://www.youtube.com/watch?v=YA8owf1Qkhs z rudolfem valentino

http://www.youtube.com/watch?v=-JG-h32LW3A -oczy czornyje

cdn

saba15
17-07-2009, 23:55
.........................http://img252.imageshack.us/img252/4505/polanegri.jpg (http://img252.imageshack.us/i/polanegri.jpg/) jeszcze jeden ciekawy portret Poli Negri

http://img136.imageshack.us/img136/3708/obraz233a.jpg (http://img136.imageshack.us/i/obraz233a.jpg/)

http://img38.imageshack.us/img38/371/obraz235a.jpg (http://img38.imageshack.us/i/obraz235a.jpg/)

Nina Repetowska jako Pola Negri

cdn

saba15
18-07-2009, 00:29
te suche fakty jakże bogatego zyciorysu pięknej,sławnej aktorkiNina Repetowska umiała przekazać w pięknym ,ciekawym (trwającym blisko 2 godziny) monodramie.
Scenariusz monodramu oparła na Pamiętniku gwiazdy.Już na studiach była zafascynowana jej postacią,aktorką ,która jako jedyna w dziejach Polka ,podbiła Hollywood.
Legendarna gwiazda niemego kina ,zdobyła tę fabrykę snów i położyła do swych stóp,marzenie każdej aktorki.Zrobiła w bardzo krótkim czasie światową kariere( występowała z wielkim powodzeniem w Niemczech,Francji,Anglii i inn).Była niezwykle utalentowana,piękna a przede wszystkim bardzo inteligentna.
Wspaniale potrafiła się zaaranżować,pokazać.Budowała własną legendę,dbając o każdy szczegół.Zatrudniała mnóstwo ludzi i zarabiała olbrzymie pieniądze.Jak na wielką gwiazdę przystało wiodła bujne i pełne dramatyzmu życie towarzyskie.Z karierą pożegnała się na własne zyczenie mimo ,że miała jeszcze wiele propozycji ale hołdowała zasadzie ,że trzeba umieć zejść ze sceny w odpowiednim momencie.
W spektaklu wspomina o związkach z mężczyznami ale tylko fragmentarycznie gdyż wg relacji Pani Niny obszerne potraktowanie tego istotnego wątku w zyciu aktorki nadaje sie na oddzielny spektakl.
Szczególną uwage poświęciła miłości Poli Negri do Rudolfa Valentino,najsłynniejszego amanta kina niemego,który zginął tragicznie w niewyjaśnionych do końca okolicznościach,będąc jej oficjalnym narzeczonym.
Jej związek z Charlie Chaplinem wspomina jako niezbyt ciekawy epizod w życiu aktorki a postac Chaplina w bardzo negatywnym świetle.Zaprzecza jakim kolwiek związkom z Hitlerem,które jej przypisywano i rozgłaszano przez niezyczliwe i konkurujące osoby.


http://img406.imageshack.us/img406/58/obraz245a.jpg (http://img406.imageshack.us/i/obraz245a.jpg/)

po spektaklu

saba15
18-07-2009, 00:44
Zapomniałam dodać ,że największe konkurentki Poli Negri w Hollywood w owym czasie to były gwiazdy Mary Pickword i Gloria Swanson. Wtedy panowała moda na jasne blondynki a ona kruczo- czarna była ich przeciwieństwem.

Spektakl bardzo się podobał .A ja się cieszę,ze nie tylko była to uczta duchowa podziwiać aktorstwo Pani Repetowskiej a także okazja dowiedzieć się tylu rzeczy o tej sławnej polskiej aktorce.

A teraz mówię Wam dobranoc , chłodnych snów bez komarów;)

Pani Slowikowa
18-07-2009, 01:52
Sabo, Pola Negri czyli Barbara Apolonia Chalupiec swoja slawe zdobyla w niemieckim filmie "Tango Notturno"

http://www.youtube.com/watch?v=WvYYo_2w2sU

Cudne prawda?


A tu tanczy z Rudolfem Valentino tango "La cumparsita"

http://www.youtube.com/watch?v=b_sG5vRKcB0&feature=related

( TEN KAWALEK MOZECIE TEZ ZNALEZC W WATKU O TANGU)

Malwina
18-07-2009, 08:30
Pieknie Sabo nam przekazałaś tę recenzję,a swoją drogą wstyd, ale nie słyszałam o tej Wasze aktorce...Ona bardzo Wasza...historia Poli Negri odważna jak na ówczesne czasy...dotąd tak znacząco zadnej polskiej aktorce nie udało się zaistnieć za granicą , no moze oprócz Modrzejewskiej...
A "Tango Notturno"dla mnie najpiekniejsze, najbardziej tragiczne i rzewne ze wszystkich tang.....no i przepiękne są polskie słowa....

Malwina
18-07-2009, 08:37
Tym razem ja ranny ptaszek..przepiekny dzień...wybieram się do Sopotu na wyścigi konne zainspirowana przez En-vogue...która uwielbia wyścigi i robi piekne zdjęcia koni..zbierze nas się tam parę Pomorzanek i moze gośc ...umiarkowanego ciepła zyczę....

Nika
18-07-2009, 08:42
Malwinko,nie strać całej fortuny.Wróć pełna wrażeń!Pozdrów serdecznie wszystkie Pomorzanki!

Nika
18-07-2009, 08:44
Moje panie-zapraszam na sniadanie!http://www.fothost.pl/upload/09/29/d5632e49.jpg (http://www.fothost.pl).Korzystając z pełni lata spędzicie zapewne ten weekend na łonie natury z rodzinką lub znajomymi.Może jednak ktoś zajrzy do babińca,zmęczony upałem.Miłego dnia!

Nika
18-07-2009, 08:47
Sabuniu,jak zwykle ciekawa relacja.Ja o Poli Negri nasłuchałam się od mamy,a poza tym dawniej w telewizorni można było w cyklicznym programie Janickiego obejrzeć perełki przedwojennej kinematografii.

Jadzia P.
18-07-2009, 08:49
Witaj Ewo.
Szkoda, że tak wcześnie wstałam....ale nie przypuszczałam, że tak wyśmienite śniadanie dziś będzie podane do łóżka.
Kawe z Wami z przyjemnoscią wypije i zmykam do reala.
Pozdrawiam cały babiniec.

Nika
18-07-2009, 09:01
Jadziu,wpadnij jeszcze późniejszą porą.

Malwina
18-07-2009, 09:10
Ja tez Niko od mamy , no i jako dziecko systematycznie oglądanie " W starym kinie"-uwielbiałam te tamtejsze filmy...

Malwina
18-07-2009, 09:14
Za portfel postaram sie trzymać....pozdrowienia z przyjemnoscia przekażę....a wieczorem powiem jak było...pozasłaniajcie zasłony w domu..ja jeszcze dodatkowo spryskuję woda co jakis czas....jest chłodno wtedy i wilgotnie...

saba15
18-07-2009, 09:21
dzień dobry
jak zobaczyłam te smakowitości to przypomniałam sobie ,ze nalezy zjesć śniadanko,choć przy takim gorącu mniejszy głod odczuwam.
Malwino czy Wy tam nad morzem macie sabacik co trochę bez specjalnej okazji? ;) ale macie fajnie.
W jak dużym gronie spotykacie się?
Nika przypomniałaś mi o cyklu Janickiego w niedzielne popołudnie.Jakze pilnie stawiałam się na każde spotkanie .I wstyd się przyznać nic mi z tych randek w pamięci nie zostało.

Bawcie się dobrze sobotnio-niedzielnie.Ja jeszcze nie wiem jak się moje plany zrealizuja ,nie mam odwagi przy takim goracu podróżować(busami!).Jak zostanę to będę zaglądać do seniorka

Malwina
18-07-2009, 09:29
Sabo, deklarowały się Anielka, Duszka, Mamuk, En-vogue, ja, no i podobno na wybrzeżu jest Ignesja i jest szansa ,że będzie....tylko ten upał dziś mógłby troche odpuścić,mimo,że lubię, ale na jazdy, emocje to nie.....A okazją są konie ...En-vogue jest fanką wyścigów, koni i śiwetne zdjęcia robi no i rzuciła hasło.....

saba15
18-07-2009, 09:33
jeszcze wykorzystuję resztki truskawek i robię codziennie koktail na bazie kefiru i jogurtu naturalnego,dodaję małe ilości jagód.Z owoców raczę się morelami ,są teraz wspaniałe,wiśnie,agrest także codziennie zajadam a co się uchowa to kompocik na bieżąco.
No cóż to jest czas kiedy można sobie dogadzać póki sezon.

saba15
18-07-2009, 09:39
Brawo Malwino! pozdrów dziewczyny odemnie ,ja też kocham konie ale jakoś na takie imprezy nie trafiłam.Koniecznie zróbcie zdjęcia i pokażcie na seniorku!
Jakoś myslałam ,że głównie panowie interesują się wyścigami.
Okazuje sie,że seniorki sa aktywne w bardzo wielu dziedzinach.Dało się to stwierdzić na spotkaniach teatralnych,gdzie 80% widowni stanowiły kobiety,;) (brak czasu,ochoty?)

saba15
18-07-2009, 09:55
Apropos owocobrania to mi się przypomniało jak będąc 10-12letnią dziewczynką ,mieszkałam w rodzinnej Bochni.Miałam tam paczkę kumpelek z ulicy i 2 sąsiednich.Spotykałyśmy się codziennie szczególnie w okresie wakacyjnym.Tworzyłyśmy "drużynę Timura" pod wpływem książki Gajdara "Timur i jego druzyna".
Szłyśmy całą druzyną(6 dziewczynek) do okolicznych sąsiadów na obieranie owoców (truskawek,czarnych i czerwonych porzeczek,agrestu,malin) .Było wesoło ,zawsze dużo śmiechu ,ai trochę pieniążków się zarobiło. Pomagałyśmy też w różnych pracach domowych typu węgiel,drzewo,sprzatnąc podwórko,zrobić zakupy.Toż to był absolutny wolontariat spontaniczny ,bo nikt nas nie namawiał do takiej pomocy.Urządzałyśmy też uliczne mini spektakle teatralne ,bo jedna z naszych mam nauczycielka miała zdolności rezyserskie.Aż dziw ,że zadna z naszych kumpelek nie została aktorką,tylko jedna polonistką.Niedziele spędzałyśmy nad ukochaną Rabą w Cikowicach lub Damienicach,gdzie można było kapac sie do woli i opalać co uwielbiałam w tym czasie.(teraz raczej słońca unikam)
Wieczorami grało się w piłkę uliczną( szczypiorniaka i siatkówkę) i wybijało szyby po sąsiedzku,niestety.Ale nikt nie chciał zrezygnować z tej przyjemności.

Malwina
18-07-2009, 10:29
O jak mi to pzrupomina moje "niemowlęce " czasy tylko w oparciu o inną lekturę "chłopy z placu broni"""Serce"....działała też "niewidzialna reka"co to starym, samotnym pomagała....tak, były tez występy uliczne....i to dziewczyny tak rządziły....piekny czas.....pamietam wszystkie zapachy lata..

saba15
18-07-2009, 10:50
Malwinko "Serce" Amicisa to była również moja najukochańsza lektura i Od Apeninów do Andów .Ilez moich mokrych oczu było przy tych stronicach,które dosłownie pożerałam.
Mogłoby się ciągnac te tematy ale chcę Ci przypomniec ,że masz w planie wyścigi i szykuj się.Ja już zrezygnowałam z dzisiejszego wyjazdu i jutro skoro świt przed upałami spróbuję.

saba15
18-07-2009, 10:56
SERCE

* Spektakl telewizyjny
* Rok produkcji: 1994


"Serce" Amicisa, książka legenda, przetłumaczona na wiele języków, weszła do kanonu światowej literatury dziecięcej. Jak głosi anegdota, książka powstała w ciągu czterech miesięcy, jako odpowiedź na głos serca. Edmund de Amicis (1846-1908), włoski pisarz, podróżnik, autor między innymi opowiadań wojennych, które w swoim czasie przyniosły mu znaczny rozgłos - czekał przed turyńską szkołą na syna. Wreszcie zobaczył go w towarzystwie kolegi, mizernego biedaka, dziwacznie wyglądającego w za dużym na niego ubraniu. Chłopcy pożegnali się serdecznie, a de Amicis, poruszony przykładem braterstwa, postanowił napisać książkę o losach włoskich dzieci, wykorzystując spostrzeżenia i autentyczne zapiski syna. Zawarł w niej nie tylko obrazki z życia szkoły, ale tak powszechny wówczas entuzjazm dla sprawy zjednoczenia Włoch. W pamięci ludzi żywe jeszcze były wspomnienia wojny z Austrią, rewolucji Garibaldiego, wyniesienia na tron Wiktora Emanuela II, pierwszego króla Włoch, wreszcie - wkroczenia wojsk włoskich do Rzymu, który stał się stolicą ostatecznie zjednoczonego państwa.
"Serce" przybrało postać dziennika "ucznia trzeciej klasy szkoły municypalnej". Narratorem i jednocześnie głównym bohaterem jest więc 11-letni chłopiec. Autor adaptacji telewizyjnej i zarazem reżyser, Roland Rowiński, skondensował akcję, przedstawiając jeden dzień z życia dorosłego już Heryka. Bohater wraca z wojny do domu, przypadkiem odnajduje swój dziennik z czasów dzieciństwa. Lektura przywołuje wspomnienia. W scenach retrospektywnych, w których obok zawodowych aktorów grają dzieci, pojawiają się najbardziej charakterystyczne postaci z książki Amicisa - rodzice Henryka, mądry i dobry nauczyciel, zawsze wesoły Coretti, syn handlarza drewnem i dzielny Precossi, syn pijaczyny- kowala, biedak Crossi, poczciwy olbrzym Garonne, posępny Franti i pełen wdzięku prymus Derossi.
Sekwencje szkolne, malownicze i nastrojowe, ilustrowane specjalnie skomponowaną muzyką, najlepiej oddają szczególny klimat opowieści Amicisa. Może więc "Serce", które należało do ulubionych lektur rodziców i dziadków, poprzez telewizyjną scenę dotrze do wyobraźni również dzisiejszych "młodszych nastolatków".

bsada aktorska: Marek Bukowski (Dorosły Henryk), Patryk Płaczkiewicz (Mały Henryk), Anna Dymna (Matka Henryka), Piotr Machalica (Ojciec Henryka), Jan Frycz (Nauczyciel), Bogusz Bilewski (Kowal), Anna Powierza (Siostra Henryka), Antonio Galdamez (Coretti), Mariusz Urbański (Precossi), Nikodem Kotowski (Crossi), Jan Sklepkowski (Derossi), Rafał Wojda (Garrone), Jakub Tolak (Franti), Wawrzyniec Kościelniak (Kominiarczyk), Tomasz Turos (Sprzedawca kasztanów)

Malwina
18-07-2009, 11:07
Aaaleś ładnie przypomniała.....ale obsada..tez wypłakałam morze łez przy "Sercu" i to kilkadziesięciokrotnie...czytałąm naokragło....no jade już jadę,ale nie mogę być szybsza od busika , którym jadę...hihi

saba15
18-07-2009, 11:13
Od Apeninów do Andów
Ekranizacja słynnej powieści Edmunda de Amicisa. Wzruszająca historia trzynastoletniego chłopca z Genui, który wyrusza w podróż na poszukiwanie matki. Kobieta wyjechała dwa lata wcześniej do Ameryki, aby tam zarobić na utrzymanie swojej zadłużonej rodziny i wszelki ślad po niej zaginął. Mały Marco postanawia więc sam przemierzyć tysiące kilometrów z Włoch do Argentyny. Po drodze musi zmierzyć się z licznymi przeciwnościami losu, a pech prześladuje go na każdym kroku. Będzie musiał wykazać się niezwykłym bohaterstwem i wytrwałością, aby odnaleźć ukochaną matkę...
http://img220.imageshack.us/img220/5701/odapeninwdoandw.jpg (http://img220.imageshack.us/i/odapeninwdoandw.jpg/)

no to znikam bo pewnie zanudziłam was tą literaturą dziecięcą.A tak apropos czy nasze wnuki pasjonowały by sie tym teraz ?.Jakoś inna jest współczesna literatura dziecięca.A przecież wartości i mądrość zycia te same...

Nika
18-07-2009, 11:45
Dziewczyny,nas też na podwórku dopingowała do różnych działań książeczka o Timurze,a później telewizyjna akcja Niewidzialna Ręka.To byli czasy...Nad książką Amicisa,jak również Molnara niejedną łzę wylałam...Potem wkroczyłam na wiele lat w świat rudowłosej Ani Shirley...

saba15
18-07-2009, 12:05
Widzę Ewuś ,że miałysmy podobne wzorce w przeszłości.Ja tez wielokrotnie czytałam wszystkie tomy" Ani " a potem już jako dorosła oglądałam z emocjami filmy które przypominały mi moją młodość.Jakże ja kochałam się w Gilbercie ! i prawie byłam zazdrosna o Anię!

http://img529.imageshack.us/img529/6082/anian.jpg (http://img529.imageshack.us/i/anian.jpg/)
-filmowy portret bohaterów

saba15
18-07-2009, 12:13
Inspiracją dla autorki"Ani z Zielonego Wzgórza" był artykuł w gazecie mówiący o parze, której przez pomyłkę oddano do adopcji dziewczynkę zamiast chłopca, a mimo to zdecydowali się oni ją zatrzymać. Pisząc książkę Montgomery korzystała również z własnych doświadczeń z dzieciństwa. Pierwowzorem domu, w którym mieszkała tytułowa Ania stała się posiadłość Margaret i Davida Macneillów, opiekunów dużo młodszej od Lucy Maud Montgomery jej dalekiej kuzynki Myrtle Macneill (po mężu Webb). Sytuacja Myrtle, wychowywanej przez parę starszego rodzeństwa przypominała sytuację książkowej Ani Shirley, dlatego wiele osób uważało, że w osobach Maryli i Mateusza autorka sportretowała Macneillów. Ona sama konsekwentnie temu zaprzeczała . Po śmierci Macneillów Zielone Wzgórze weszło w posiadanie Myrtle i jej męża Ernesta Webba. W latach 1940. posiadłość stała się częścią Parku Narodowego Cavendish
Pierwowzorem tytułowej bohaterki, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, miała być nastoletnia modelka Evelyn Nesbit, której fotografię znalazła kiedyś autorka w jednym z amerykańskich magazynów. Montgomery wycięte zdjęcie Nesbit miała przypięte na tablicy nad swoim biurkiem.

saba15
18-07-2009, 12:18
wiesz co Nika chyba masz coś z urody Ani filmowej no może poza tymi płomiennymi włosami!

enia60
18-07-2009, 12:27
http://www.iv.pl/images/0r4tn9zvzzdfogx0p04i.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=0r4tn9zvzzdfogx0p04i.jpg)

może przy kompocie,witam i pozdrawiam babuszki pogaduszki do zobaczenia wkrótce

saba15
18-07-2009, 12:49
i ja tez zapraszam na kompocik ,koktajl truskawkowo-jagodowy i moje ulubione morelki

http://img197.imageshack.us/img197/7030/obraz258av.jpg (http://img197.imageshack.us/i/obraz258av.jpg/)

Nika
18-07-2009, 13:01
Kupiłam dzisiaj na targu morele,jagody,truskawki,czereśnie i arbuza.Będę się raczyć przez cały weekend.Rybkę udusiłam z pomidorami czosnkiem,do tego ogórce małosolne.Basta.Leniuchuję w oczekiwaniu na spadek temperatury..

frida
18-07-2009, 13:13
WItajcie :)

ja tam kalafiorek zakupiłam, ziemniaczki i maślaneczka...na kilka dni starczy ;).. padam na pyszczek w te upały...

miłego weekendu cudownym Paniom...

nic mi się nie chce :(..

Mar-Basia
18-07-2009, 13:49
Witajcie pogaduszki.....chowam sie pod stol....nie potrafie robic konfitur, przetworow z jarzyn i owocow, nalewek.........lubie je konsumowac. ...szczegolnie ogorki malosolne.;)

Z ksiazek mlodzienczych pamietam "Anie z Zielonego wzgorza", "Panne z mokra glowa" i "Misia Puchatka"....nawet je mam, bardzo stare, zakurzone ale ciagle na czasie.

Jadzia P.
18-07-2009, 14:56
A ja zapraszam na lody.........

http://img3.imagebanana.com/img/na4skmn3/Lody_udekorowane_mieta_3656_mini.jpg (http://img3.imagebanana.com/)http://img3.imagebanana.com/img/na4skmn3/Lody_udekorowane_mieta_3656_mini.jpg (http://img3.imagebanana.com/)http://img3.imagebanana.com/img/na4skmn3/Lody_udekorowane_mieta_3656_mini.jpg (http://img3.imagebanana.com/)http://img3.imagebanana.com/img/na4skmn3/Lody_udekorowane_mieta_3656_mini.jpg (http://img3.imagebanana.com/)

Nika
18-07-2009, 14:58
Cześć,Marbasiu!U Was też tak upalnie?Skonac można!Nie cierpię upałów w mieście!Biorę prysznic od czasu do czasu,chwilowa ulga...potem znów to samo.A miało być chłodniej.

Nika
18-07-2009, 14:59
Jadziu,trafiłaś z lodami.wprawdzie to kalorie,ale jakoś trzeba sobie radzić z upałem.Ja też kupiłam dwa pudła.Śmietankowych.Kroję do nich truskawki.

Nika
18-07-2009, 15:02
herbata z cytryną i świeżą miętą też dobra..283352833528335

Mar-Basia
18-07-2009, 15:25
Nikus, u nas mowiloby sie o upalach od 40+...narazie jestesmy na poziomie 38-39 max. Nad morzem klimat jest inny, wiatr....tylko wilgoc nas gnebi...i tu jedyna rada - skok w basen, zimne napoje. Dzis rano rozmawialam z corcia z Genevy - zimno, deszcz, brak slonca , snieg spadl w Alpach na wysokosci 1500 m. Cale szczescie, ze wnuczki sa z nami i korzystaja ze slonecznych wakacji.....opalone sa juz na murzynki. Osobiscie lubie lato na Costa del Sol....pogoda bardziej regularna niz na Lazurowym Wybrzezu we Francji. Musi byc w tym "cos", ze rocznie okolo 10 milionow ludzi spedza tu letnie wakacje, hihihihi.:)

Jadzia P.
18-07-2009, 15:33
Marbelko, byłam raz na Twoim Costa de Sol w pażdzierniku...tylko 3 dni ...bo taki był program naszej imprezy...
Podczas tych 3 dni opaliłam się wspaniale....lepiej niż u nas w lipcu czy w sierpniu...bo u nas w wakacje jak piecze to nie idzie usiedzieć na dworze , a u Ciebie było ciepło, ale nie za gorąco... a słońce zrobiło swoje...

Mar-Basia
18-07-2009, 15:58
Jadziu, wlasnie tak tu jest....mysle, ze popierasz moj wybor spedzania "starosci" na sloncu Costa del Sol? Do centralnej Europy lubie wskoczyc na pare tygodni...ale nie za dlugo...poprostu mnie meczy, choc jestem ostatnia, ktora ma prawo narzekac.:D

jakempa
18-07-2009, 16:33
Witam WAS miłe pogaduchy, u Was dzisiaj upał, a nam aura zafundowała weekend pochmurny i wietrzny, nie dało się za długo siedzieć na działce, jak słoneczko wyszło, w miarę ciepło, ale, wieje chłodem.Marbello, bardzo Ci zazdroszczę tego klimatu, ja bardzo lubię ciepło, i ten południowy klimat, bo u nas to zwykła duchota już przy około 30 st. Miałam zamiar pojechać na weekend do Zagórza Śl, ale ten wiatr i zapowiadane deszcze odstraszyły od planów,

saba15
18-07-2009, 16:43
Jadziu witaj ,zaraz ja zobaczyłam Twoje lody przypomniałam sobie że mam w zamrażarce i zrobiłam sobie ucztę .Bardzo lubię lody kawowe Grycana Cafe Latte.
Siedzę dziś w domu ,bo przestraszyłam się upału i zrezygnowałam z wyjazdu.podobno już jutro ma być zmiana pogody.
pozdrowienia dla Marbelli ,która dzielnie nam sekunduje

Jadzia P.
18-07-2009, 17:10
Jadziu, wlasnie tak tu jest....mysle, ze popierasz moj wybor spedzania "starosci" na sloncu Costa del Sol? Do centralnej Europy lubie wskoczyc na pare tygodni...ale nie za dlugo...poprostu mnie meczy, choc jestem ostatnia, ktora ma prawo narzekac.:D

Marbelko...popieram i gdyby mnie było stać ...to też dokonałabym takiego wyboru...
Z całego północnego wybrzeża Morza Śródziemnego , właśnie Costa de Sol jest najcudowniejsze...

Jadzia P.
18-07-2009, 17:15
U nas dzisiaj rekord upałów...35 stopni w cieniu jest w tej chwili...
Choć nie bardzo lubię w ciągu dnia zaglądac do komputera...to dziś na dworze jest tak gorąco, że nie da rady wysiedzieć. W domu pootwierałam wszystkie okna na przestrzał i zrobiłam sztuczny przeciąg....taką naszą polską klimatyzacje ;) ...i siedzę przy laptopie

Bess
18-07-2009, 17:31
Witam cię Jadziu!
>>>>W domu pootwierałam wszystkie okna na przestrzał i zrobiłam sztuczny przeciąg....taką naszą polską klimatyzacje ;) ...i siedzę przy laptopie<<<<

Też tak robię,ale efekt mizerny.Na balkonie jest chyba ze 40 stpni.Bunkier się juz rozgrzał i emituje ciepło,,a z przeciągów puchną mi stopy

Mar-Basia
18-07-2009, 18:22
Jadziu, Sabciu, Vika...mile pogaduszki....zapraszam w cien, zjemy sobie spokojnie lody od Sabci.

http://img3.imagebanana.com/img/d63nm89y/17xxx07.2009kwiaty006.jpg (http://img3.imagebanana.com/)

jakempa
18-07-2009, 18:23
A u nas we Wroclawiu pada, gdzieś przeszla burza, bo troszkę pobłyskało i pogrzmiało, aktualnie na I piętrze u mnie 16 stopni na balkonie

Nika
18-07-2009, 18:54
o,matko!Ale Ci zazdroszczę..wlazłabym do lodówki,ale tam miejsca niet...

saba15
18-07-2009, 19:00
Nika nie musisz zazdrościć bo wyczytałam na onecie ,ze w Krakowie jutro tylko 16 st i niewielkie opady.!
Az nie chce mi się wierzyć a to z Wroclawia do nas przyjdzie to ochłodzenie;)

saba15
18-07-2009, 19:02
Basiu czy to u Ciebie na trawce koło domku takie luksusowe sofy? już się odprężyłam :D i poleniuchowałam

frida
18-07-2009, 19:16
PUk,PUK...

wróciłam z rowerku, moj kociak siedział w koszyku z przodu i mkneli smy po parku...teraz siedzimy przy wiatraczku po wcześniejszym prysznicu i nie ma czym oddychać ech..

oj i u mnie w lodowce miejsca ...niet :D ech gorąco źle zimno też źle....nie dogodzi nam się hihihihih

Jadziu czy i ja załąpie się na loda? :D

Nika
18-07-2009, 20:48
Sabuniu,cudowne wiadomości!Zaczęło wiać okrutnie,może to już na tę zmianę?Czekam niecierpliwie..

Malwina
18-07-2009, 21:01
Wróciłąm bardzo zmeczona, ale pełna wrażęń bo:
spotkałam Dziewczyny
zagrałąm pierwszy raz w zyciu obstawiając dwie gonitwy i wygrałąm nawet , nawet jak na taką pzrygodę...
w drodze powrotnej musiałam zdjąć na ulicy sandałki i biec boso w potwornych strugach deszczu na skróty od przystanku przez pola do domu..ale wiecie co? bardzo mi sie to spodobało..grzęznące w ciepłym błocie stopy , zapach ziemi parującej przypomniały dzieciństwo, zmoknięta do nitki dopadłwszy drzwi domu zrzuciłam wszystko z siebie , wytarłam włosy i wskoczyłąm w peniuarek i odpoczywam...bosko...zdjęcie potem

Malwina
18-07-2009, 21:27
http://www.fothost.pl/upload/09/29/e94d683d.jpg (http://www.fothost.pl)


Cała nasza gromadka w przerwie między gonitwami....

Malwina
18-07-2009, 21:29
http://www.fothost.pl/upload/09/29/7d0ed807.jpg (http://www.fothost.pl)


A to jeden z moich zwycięzców....

frida
18-07-2009, 21:31
ło matko ... szacun dla tego pana :D:D:D

Mar-Basia
18-07-2009, 21:33
Cała nasza gromadka w przerwie między gonitwami....

Rozpoznalam Anielke......;)

frida
18-07-2009, 21:40
ja też Anielke i Malwinke :)

łoj u nas już burza ... kurka, papa moje serce tego nie zniesie ech.....:D

saba15
18-07-2009, 22:02
witam cię Fridziu w nowym wcieleniu!:D
Malwino brawa wielkie za wspaniale spędzoną ekscytującą sobotę a to zakończenie jakie pełne emocji.na co przeznaczasz wygraną?
Super ,ze mogłyście się spotkać i pogwarzyć.
I że załączyłaś fotki.Na zdjęciu rozpoznałam tylko Ciebie- mam nadzieję w te śliczne kropeczki i proszę o przedstawienie pozostałych dziewczyn.

Malwina
18-07-2009, 22:13
Ach , pysznie było...od lewej En-vogue, Anielka, po prawej Duszka, ja , Mamuk

Jadzia P.
18-07-2009, 22:36
Gratuluje wygranej, Malwinko.

Malwina
18-07-2009, 22:56
dzięki, to miłe wogóle wygrywać , nieważne co..ale fajnie....

Nika
18-07-2009, 23:11
Brawo,Malwusiu!Oby tylko hazard Cię na manowce nie sprowadził..Fajna kiecka i jakby nieco nowa fryzurka?Podoba mi się.
U mnie własnie zakończyła sie burza.Nieco lżej oddychać.

Nika
18-07-2009, 23:14
z okazji wygranej na miły koniec dnia 28353

Malwina
18-07-2009, 23:22
dZieki za szampana...oj Niko , myślę, że "mam geny hazardowe"i mogłabym się rozpuścić..hihi...bardzo to było podniecające.To nie kiecka to bluzka-uwielbiam kropy a fryzurka skrócona i spocona od upału ..hihi..no to polewamy na zdrowie i dobry sen.....dobrej nocki....

jakempa
18-07-2009, 23:53
Gratuluję Malwinko odkrycia nowej pasji, takie wyscigi to pasjonujące hobby. Jak byłam młoda to chodziłam /tylko popatrzeć/ kilka razy u nas na Partynice, ale teraz,,,, już nie mam z kim, bo takich pasji nikt nie ma z moich znajomych,Świetne, nowoczesne te nasze Seniorki

saba15
18-07-2009, 23:55
Malwinko mam nadzieję ,ze sztuka w wykonaniu Machalicy" Mały światek Sammy Lee" nie była Twoją główną inspiracją do dzisiejszego hazardu.Miej na uwadze ,że jego konszachty z bookmacherem niezbyt ciekawy wzięły obrót.
ja myślę ,że jeszcze jutro trochę emocji Ci nie zaszkodzi.
I niech Ci się przyśni wspaniały ognisty rumak ,który jutro będzie "pewniakiem".

Malwina
19-07-2009, 00:41
Ach nie nadarmo weszłam jeszce tu o tak późnej dla mnie porze...Jakempo to nie nowa pasja , ale nowe doświadzcenie..fajne....a że przy częśtym używaniu pzreszłoby w pasję ..możliwe, ale takie pasje mogą mieć bogaci..hihiSabo konszachty z bookmacherami przeważnie biorą kiepski dla jednej strony...hihi..a ognisty rumak może mi sie przysnić nie jako pewniak ,ale jako piekno i dreszcz....uwielbiam "szał "Podkowińskiego i mam go na scianie...dobranoc

frida
19-07-2009, 06:06
no tak babiniec pewnie będzie zaraz się budził...a ja .... dopiero zasnę.. ufff całą książkę 223 stronicową przeczytałam "jedenaście minut" Paula Coelho i niet... nie zmogła mnie... ech... co za noc...

życzę WAM miłej niedzieli :)

aannaa235
19-07-2009, 08:54
Witam wszystkich w niedzielny deszczowy poranek....jaka ulga wreszcie jest czym oddychać.
Miłej niedzieli życzę.

tar-ninka
19-07-2009, 09:24
Witaj Aaniu .popadało i juz mogloby przestac .
Mnie sie marzy aby a nocy padalo było chlodno a w dzien słonko i cieplutko.
Witam Babiniec miły i tez miłego dni życzę.

Jadzia P.
19-07-2009, 09:27
Witam.
U mnie też pada i chyba cała niedziela będzie " zapłakana".
Pozdrawiam.......

Nika
19-07-2009, 10:04
Fridzia niech odsypia zarwaną noc i śni kolorowo!
Anulce,Tarnince i Jadzi -radosne -dzień dobry!Jak ślicznie leje!Chłodno!Poranny spacer w deszczu pod parasolem bardziej spodobał sie mnie niż Funi28356.

Malwina
19-07-2009, 10:30
hej...spałam do 9.10...nieprawdopodobne....szaro , buro i zimno po 45 stopniach wczoraj , dziś 16.....Frida znam ten piekny ból jak sie ksiązki czyta nocami..ale trzebaby odespać...no i kawusia...to wszystkie mamy dziś ulgę...

Nika
19-07-2009, 11:25
Zaiste...piękny dzień.Wprawdzie spacery nie wchodzą w rachubę,ale miło spokojnie oddychać.Okna pootwierałam,szum deszczu uspakaja..dobrze jest.

Jadzia P.
19-07-2009, 11:39
Kilka lat temu oglądałam w TV reportaż, w którym były pokazane Ateny podczas 45 stopniowych upałów...
Która z Was była w Atenach może sobie wyobrazić to miasto podczas takiego skwaru..
Był wówczas pokazany jakiś mieszkaniec Skandynawii, który przerwał swój urlop w Grecji i wracał do swojego kraju...
Kiedy zapytano go dlaczego....odpowiedział, że zdecydowanie woli swoje zimno niż gercki upał...
Z nami chyba jest podobnie....narzekamy jak zimno....ale jak nam dopiecze....to to nasze zimno jest najukochańsze...;)

gerd
19-07-2009, 11:46
Jadziu - mam sąsiada który dosyć często jest w Grecji i mówi, że tamte upały - to nie to samo jak nasze. Są podobno dużo łagodniejsze ze względu na bliskosć - morza i powiew wiaterku.

Jadzia P.
19-07-2009, 11:55
Jadziu - mam sąsiada który dosyć często jest w Grecji i mówi, że tamte upały - to nie to samo jak nasze. Są podobno dużo łagodniejsze ze względu na bliskosć - morza i powiew wiaterku.

Gerhardku....ja wyrażnie napisałam, że w Atenach;)
Ja własnie byłam też kiedyś w Atenach podczas upałów i uwierz mi, ze to nie to samo co greckie wyspy...
Myśmy przez całe dnie siedzieli w hotelu, w klimatyzowanych pokojach....dopiero póżno wieczorami wychodzilismy w miasto, które w przeciwieństwie do naszych miast jest /było ?/ miastem bardzo bezpiecznym w nocy;)

gerd
19-07-2009, 12:04
Wierzę ci - Jadziu, na słowo. Sąsiad podobno też był w Atenach. Jemu też wierzę, bo co mi pozostało?

Jadzia P.
19-07-2009, 12:10
Wierzę ci - Jadziu, na słowo. Sąsiad podobno też był w Atenach. Jemu też wierzę, bo co mi pozostało?

Prosty wniosek....organizm Twojego sąsiada lepiej znosi upały....mój zdecydowanie gorzej ...;)

Mar-Basia
19-07-2009, 12:27
Witajcie mile pogaduszki. Wpadlam tylko na chwilke. Pozwolicie, ze wtrace pare groszy. Gerhardku - Jadzia ma racje. Upal letni w Athenach jest niedozniesienia, parno, duszno, atmosfera bardzo zanieczyszczona, miasto pokryte jakby szara chmura i nieba prawie nie widac.
Jadziu, wieczorkiem najlepiej "wskoczyc" na Mont Parnasse....na malego drinka na tarasie casina i popatrzec z "gory" na miasto, hihihihi.;)

gerd
19-07-2009, 12:29
Prosty wniosek....organizm Twojego sąsiada lepiej znosi upały....mój zdecydowanie gorzej ...;)

Tyć - prołwda.

Jadzia_G
19-07-2009, 12:50
Odbiegam od tematu, ale tu można różności - chce zapytać skąd Wy wiecie kiedy któreś z naszych lubowiczów ma Urodziny - czy prowadzicie jakieś kalendarium. Ja wiem wtedy jak wchodzę na temat "życzenia" i wtedy się dołączam. Imieniny to proste z kalendarza ale Urodziny ????

Nika
19-07-2009, 12:50
We wszystkim wskazany jest umiar.Wiekszość z nas lubi słoneczko,ale inaczej się na nie reaguje na plaży, inaczej w mieście.Zbytnie upały nikogo nie cieszą.Kraje śródziemnomorskie najlepiej odwiedzać w czerwcu lub wrześniu,zazwyczaj jest wtedy nieco chłodniej...no i mniej turystów.

Nika
19-07-2009, 12:54
dawno nie rozmawiałyśmy na tematy kulinarne.Pomidorów ci u nas dostatek-mozna je smakować codziennie pod różnymi postaciami..powoli odchodzi w zapomnienie tradycyjna sałatka z pomidorów z cebulką do chleba.Pochwalcie się Waszymi pomysłami na temat przyrządzania dań pomidorowych.
Uwielbiam je pod każdą postacią,codziennie coś z nich przyrządzam.28367Najwspanialsze są oczywiście mięsiste "malinówki",ale małe coctailowe też pyszne do sałatek.

Nika
19-07-2009, 12:57
na zimno np.sałatką jarzynową 28368lub zapiekane po nadzianiu dowolnym farszem 28369http://www.fothost.pl/upload/09/29/a5aae260.jpg (http://www.fothost.pl)

Nika
19-07-2009, 12:58
Często np.dzisiaj duszę na oliwie plastry pomidorów jako składową część dania-dziś do rybki i cukini/to drugie warzywo,które jadam bardzo często/.Duszę też kapustę z pomidorami.

Mar-Basia
19-07-2009, 13:05
Nika, moglabym zyc calymi dniami na pomidorach...w kazdej postaci. Akurat tych co pokazujesz na obrazku nie lubie , ale to kwestia gustu. Lubie takie jak na ponizszym zdjeciu - nuie wiem, czy w Polsce mozna je dostac - ale napewno widzialas je we Wloszech.


http://img3.imagebanana.com/img/02dwsek8/DSCF1495.JPG (http://img3.imagebanana.com/)

frida
19-07-2009, 13:30
no witajcie już pospałam i oczom nie wierze?!....pomidory pod każdą postacią. :D.. co za fart hihih mogę troche podskubać :D..

miłej niedzielki..

Malwina
19-07-2009, 13:40
Jadziu G kalendarium zajmuje się Jolitka- ona "odwala" tę robotę na podstawie naszych danych, które głaszamy jej.
POmidory uwielbiam jak Wy i pod każdą postacią i z cebulką i z czosnkiem, oliwką, majonezem, sałatką, kapustką, jajeczniczką....ach

Nika
19-07-2009, 14:22
Marbelko,takie u nas też mozna dostać.Z jajecznicą bardzo mi pacują,ale musi być jeszcze szczypiorek.dobra jest też poczciwa sałatka włoska caprese-mozarella,pomidory,nieco oliwy i bazylia.Ponieważ tej ostatniej nie lubię,daję szczypiorek lub młodą cebulkę.

frida
19-07-2009, 14:28
no nie..miałam nie podjadać :)...buuu a tu lodówka mnie wzywa hihi i jajecznicą mnie NIki skusiła :D:D

Pani Slowikowa
19-07-2009, 14:36
Marbelko,takie u nas też mozna dostać.Z jajecznicą bardzo mi pacują,ale musi być jeszcze szczypiorek.dobra jest też poczciwa sałatka włoska caprese-mozarella,pomidory,nieco oliwy i bazylia.Ponieważ tej ostatniej nie lubię,daję szczypiorek lub młodą cebulkę.

A ja rukole i czarne oliwki:)

Jolina
19-07-2009, 14:47
Malwinko
ALE ,JAK ZROZUMIAŁAM, jadzia G,NIE JEST ZORIĘTOWANA ,ŻE MAMY TAKIE KALENDARIUM. Podpowiedz jej gdzie ma go szukać, mnie jest nie zręcznie,po Tobie dopowiadać.
Pozdrawiam niedzielnie.

Malwina
19-07-2009, 15:24
Ojej wydawało mi się ,ze powiedziałam ...jak to człowiek nigdy nie wie jak będzie zrozumiany....chciałam dobrze. Jadziu G - podaj swoje namiary Jolicie datę urodzenia i imieniny, albo Jej na priv, albo na wątku Przedstaw się...
Na pasku u góry jest napis KALENDARZ.wejdz tam i zobacz.wszystkie jubileusze, imieniny, urodziny na cały miesiąc tam są.

Pani Slowikowa
19-07-2009, 15:36
Wracajmy do pomidorkow:)

Ja po prostu uwielbiam pomidory.. Nazywaja mnie sasiedzi "Pomidorowa Lady" bo obdzielam wszystkich calymi koszami w lecie.
Nawet nimi dekoruje .. Zobaczcie czy one nie sa sliczne jak kwiatki??

http://img23.imageshack.us/img23/7128/august2008172.jpg (http://img23.imageshack.us/i/august2008172.jpg/)

Mar-Basia
19-07-2009, 15:44
Marbelko,takie u nas też mozna dostać.Z jajecznicą bardzo mi pacują,ale musi być jeszcze szczypiorek.dobra jest też poczciwa sałatka włoska caprese-mozarella,pomidory,nieco oliwy i bazylia.Ponieważ tej ostatniej nie lubię,daję szczypiorek lub młodą cebulkę.

Nikus, a jak zrobisz prawie to samo, tzw salate "tricolore" - pomidory, mozzarella koniecznie z buffle (di buffala) bo najlepsza i avocado pokrojone w plasterki. Na to szczypta grubej morskiej soli, troche pieprzu z mlynka, ciut soku z cytryny, pare listkow bazyli (ale takie malutkie) i lekko polejesz oliwka "virgen" - mniam,mniam.
No i jak znajdziesz gdzies prawdziwy wiejski chleb z dobrym maslem - troche rozowego winka ......to poemat w gebie.....przynajmniej dla mnie.;) :D

Nika
19-07-2009, 15:53
smakuję we Włoszech-zawsze mi zięć dostarcza świeżutką.Pychotka.W Polsce jej nie spotkałam.Avocado uwielbiam/z twarożkiem i wędzonym łososiem+koperek/-muszę wypróbować połączenie,które proponujesz,Basiu.Zachęcająco brzmi.
Asiu,ślicznie wyglądają pomidorkowe dekoracje.Jeśli masz pomidory z własnego ogródka,to pewnie wspaniale pachną..28370

Nika
19-07-2009, 15:54
Zawsze robiłam sos ze zwykłych pomidorów,ale na urlopie zrobiłam z malutkich.O wiele lepszy,bardziej aromatyczny,smakuśny!

Nika
19-07-2009, 15:57
Pamiętam czasy dzieciństwa-sałatkę z pomidorów jedliśmy codziennie na kolację aż do października.Potem razem z panem Michnikowskim pozostawało jeno śpiewać"Adios,pomidory.."

Jolina
19-07-2009, 16:00
Nika

Miła Nikusiu

Wstyd mi się przyznać,ale nie robię żadnych potraw z cukini.
Moja kuchnia jest bardziej ,taka tradycyjna,jaką wyniosłam z domu,a że jest smaczna - siadczy o tym chociażby to,że moje bratowe,synowe..czyli to młodsze pokolenie,też ją przejęło.
Jest to kuchnia wileńsko,łódzka. Te wszystkie nowości,...jak cukinia,kabaczki patisony,jakoś nie przyswoiłm - w tym czasie jak zaczęly się już pojawiać,ja przez sporo lat chorowałam na wrzody. doszła jescze nadkwasota i męża cukrzyca,to zdajesz
sobie sprawę,jaka musiała być dietetyczna kuchnia,na szczęście - dzieci już byli na "swoim",jak to się mówi.
Obecnie te nowe potrawy już z trudem mi się przyswaja.
Zawsze jest jakieś ale,a czy to smaczne ?bo nie miałam okazji jadać tych nowości, a czy sjest a łatwo strawne itd,itp.
Ciężko w tym wieku stosować nowinki.ale, jest często tak,że chciało by się zjeść coś nowego. Ot ...i prfoblem.

Nika
19-07-2009, 16:01
pomidorowy hiszpański chłodnik gazpacho?Mnie bardzo smakuje,ale domownicy wybrzydzają.Tradycjonaliści.Wolą polską pomidorówkę z ryżem lub lanym ciastem.28371Ja dodaję do gazpacho małe grzaneczki mocno naczosnkowane.

Nika
19-07-2009, 16:04
Jolinko!Cukinia jest niezwykle delikatna.Można ją po prostu udusić na niewielkiej ilości oliwy lub na maśle,jak wolisz.Można grilować,dodawać pokrojoną w kostkę do gulaszu warzywnego.Ma mało kalorii.Rozumiem,że wiele osób jest przyzwyczajonych do tradycyjnych polskich dań i cięzko znoszą eksperymenty kulinarne.Każdy ma prawo do swoich upodobań..ja uwielbiam wszelkie nowinki.Wciąz coś próbuję gotować ,zapożyczając pomysły z kuchni śródziemnomorskiej,która jest zdrowa i smaczna.

Pani Slowikowa
19-07-2009, 16:05
Zawsze robiłam sos ze zwykłych pomidorów,ale na urlopie zrobiłam z malutkich.O wiele lepszy,bardziej aromatyczny,smakuśny!

Ja robie z pomidorow "San Marzano"

A oto moje zbiory.. ten duzy to malinowy

http://img521.imageshack.us/img521/1913/lipiecisierpien2006055.jpg (http://img521.imageshack.us/i/lipiecisierpien2006055.jpg/)

Nika
19-07-2009, 16:07
Z cukini robiłam ostatnio placuszki,znacznie bardziej lekkostrawne niz z surowych ziemniaków.Tarłam cukinię na szerokiej tarce,dodałam jajo,ciut mąki,przyprawy i łyżeczkę startego parmezanu.smażyłam na oliwie.Bardzo dobre,rumiane,chrupiące.

Nika
19-07-2009, 16:08
Asiu,fajnie te pomidorki wyglądają w wiklinowym koszu.San Marzano to odmiana malutkich?U nas po prostu mówią pomidorki koktailowe.

Pani Slowikowa
19-07-2009, 16:11
Asiu,fajnie te pomidorki wyglądają w wiklinowym koszu.San Marzano to odmiana malutkich?U nas po prostu mówią pomidorki koktailowe.



Nie Niko, San Marzano to te podluzne typu sliwka:) ( wieeeelka sliwka)

Nika
19-07-2009, 16:11
te podłużne,mało są soczyste,ale w sałatce greckiej mogą byc.28372może ktoś wie,do jakiej potrawy pasują najlepiej.

Nika
19-07-2009, 16:13
chyba zderzyłyśmy się postami.Czyżbyś miała na myśli te,które pokazałam?

Mar-Basia
19-07-2009, 16:17
Niko, bo tak powinno sie podawac gaspacho - z grzaneczkami potartymi czosnkiem i tzw garniturkiem jarzynowym. Twoi nie lubia "hiszpanskiego chlodnika" - zalezy jak go robisz?;)

Pomidory, ktore pokazalas - takie dlugie - to wlasnie najlepsze na jajecznice...albo do miesa...bo do jedzenia to raczej sie nie nadaja. A wogole to nie lubie takich bladych , bez koloru pomidorow.

Pani Slowikowa
19-07-2009, 16:21
chyba zderzyłyśmy się postami.Czyżbyś miała na myśli te,które pokazałam?

Tak ale tych podluznych jest kilka rodzajow.. np jest tez tzw" Roma" .. San Marzano jest super wlasnie do robienia sosu bo nie ma tyle soku co normalny pomidor.

Oto moje widac niektore S Marzano wsrod innych oczywiscie

http://img407.imageshack.us/img407/7445/lipiecisierpien2006056h.jpg (http://img407.imageshack.us/i/lipiecisierpien2006056h.jpg/)

Nika
19-07-2009, 16:26
Marbelko,mój Stanisław kocha rosół,pomidorową,kotlety schabowe z kapustą zasmażaną i sznycle.Na surowe warzywa kręci nosem/chyba,że to kiszone ogórki/.Syn eksperymentuje między fast foodami i kuchnią meksykańską.My z córką mamy podobne gusty kulinarne.

Pani Slowikowa
19-07-2009, 16:33
A tu jeszcze kilka na krzaczku:)

http://img407.imageshack.us/img407/3962/july2008072.jpg (http://img407.imageshack.us/i/july2008072.jpg/)


I jadalny kwiatek

http://img374.imageshack.us/img374/1789/lipiecisierpien2006063.jpg (http://img374.imageshack.us/i/lipiecisierpien2006063.jpg/)

Jezeli chodzi o salatke ala caprese to dodaje nieraz do niej kwiatki nasturcji.. ( jadalne)

Co powiecie o jadalnych kwiatkach??

Malwina
19-07-2009, 16:57
Kwiaty nasturcji jadalne no i jej nasiona-robi się i je jak kapary....

Pani Slowikowa
19-07-2009, 17:02
Kwiaty nasturcji jadalne no i jej nasiona-robi się i je jak kapary....

Malwino.. kiedys tak zrobilam ale jednak wole normalne capary szczegolnie te olbrzymie wielkosci oliwek..

A moze pogadamy troche o kwiatkach ktore mozna zjesc?? Np fiolki sa tez jadalne w cukrze:)


Albo kwiat dyni ( wlasnie robie nadzieane mozarella i w ciescie nalesnikowym)

Mar-Basia
19-07-2009, 17:02
Nika, to znaczy nie masz z "panami" latwego zycia.....kulinarnego. Jedyne rozwiazanie....przyslij ich do nas....zaraz ich przerobimy na diete srodziemnomorska...hihihihi.;)

saba15
19-07-2009, 17:04
Pogoda skorygowała mi plany wyjazdowe i jestem juz w domu,zaglądam ,a tu szaleństwa pomidorowe.;)

Pomidorki to też moje ulubione:D ,właściwie się z nimi nie rozstaję poza zimową porą i przednówkową kiedy sa dla mnie zupełnie bez smaku(w tych importowanych rzadko go czuję! nie ma to jak polskie pomidory).
Wspominacie o tych bardziej wyszukanych formach ich wykorzystania ,a ja jedynie tradycyjne kocham.
Oczywiście zupa pomidorowa .Nie piszecie jak ja robicie ,bo to jakby oczywiste.Ale ja kiedyś bazowałam na przecierze pomidorowym lub koncentracie w słoiczkach.Teraz od kilku lat w porze zimowej wykorzystuje pomidory całe w puszkach i uzupełniam do zaostrzenia smaku niewielka ilością przecieru,a latem koniecznie duszę pomidory( po sparzeniu i kiedy skórka zejdzie) pokrojone na masle z niewielką ilością młodej cebulki .potem łacze z wywarem jarzynowo-rosołowym i niewielka ilością smietanki.
Bardzo lubię sałatkę tradycyjną pomidorową z cebuką we wiórkach z dodatkiem soli,pieprzu i paru kropel cytryny( mój tato w dziecinstwie raczył nas solidnie skrapiana octem i taki smak zapamiętałam).
Zajadam też z mozarellą ,bazylią ,którą bardzo lubię,i oliwą.
Szukam za prawdziwymi malinowymi bo te sa super i mimo znacznie wyższej ceny kupuję.
muszę spróbować te podłuzne bo jakoś do tej pory nie trafiły do mojej kuchni.
Oczywiście twoje Asiu-Słowikowa napewno są pyszne bo własne.Gratuluje obfitych zbiorów:)

enia60
19-07-2009, 17:08
pokolenie panów ze słusznie minionej epoki w ogóle są trudni i nie dotyczy to tylko jedzenia i niestety wydaje mi się że niewiele da się zrobić by ich zmienić,siermiężne warunki życia zrobiły swoje,kobiety bardziej potrafia się odnaleźć i dostosować

saba15
19-07-2009, 17:09
zaskoczyłyscie mnie totalnie z tymi jadalnymi kwiatkami!!!!:confused:
Napiszcie jakieś szczegóły.Do czego to stosować jako dodatki? a tak wogóle to chyba nie miałabym sumienia mordować takie piękne kwiatki i kłaść do własnego brzucha hi hi ,za bardzo kocham kwiatki!

Pani Slowikowa
19-07-2009, 17:10
zaskoczyłyscie mnie totalnie z tymi jadalnymi kwiatkami!!!!:confused:
Napiszcie jakieś szczegóły.Do czego to stosować jako dodatki? a tak wogóle to chyba nie miałabym sumienia mordować takie piękne kwiatki i kłaść do własnego brzucha hi hi ,za bardzo kocham kwiatki!


Sabo, a owocow nie zal ci??
Wlasnie robie kwiatki dyni.. w ciescie:)

Tak wygladaja dopiero co zebrane

http://img193.imageshack.us/img193/5435/july2009024.jpg (http://img193.imageshack.us/i/july2009024.jpg/)

saba15
19-07-2009, 17:18
Widzę ,że Malwina z nami,:) to oznacza ,że zrezygnowałaś z dzisiejszych wyścigów?;) czy pogoda też pokrzyzowała Ci plany?.A jak jest teraz nad morzem bo wyjechaly moje znajomki z całą czeredą dzieciaków,czy można zażywać kąpieli?
dziś na tyle się ochłodziło,że przyjemnie pożyć i przelotne deszcze dla mnie nie straszne.Widzę,że Nika też wyraźnie się ożywiła i woli takie temperatury

saba15
19-07-2009, 17:24
Sabo, a owocow nie zal ci??
Wlasnie robie kwiatki dyni.. w ciescie piszesz Asiu

Przyznam się,że jak zjadam kilogramami owoce wogóle o tym nie myślę.
natomiast tych kwiatków na misce chyba nie byłoby mi żal,tylko jestem ciekawa jaki to smak ciasta można uzyskać po połączeniu ,szkoda ze nie mieszkasz w Kakowie to przyszłabym w gości;)

Pani Slowikowa
19-07-2009, 17:30
Sabo, a owocow nie zal ci??
Wlasnie robie kwiatki dyni.. w ciescie piszesz Asiu

Przyznam się,że jak zjadam kilogramami owoce wogóle o tym nie myślę.
natomiast tych kwiatków na misce chyba nie byłoby mi żal,tylko jestem ciekawa jaki to smak ciasta można uzyskać po połączeniu ,szkoda ze nie mieszkasz w Kakowie to przyszłabym w gości;)


Kwiatki dyni faszeruje sie mozarella itd.. i obtacza w ciescie nalesnikowym po czym smazy sie. :)

Szkoda ze nie mieszkasz w moim miescie.. Bo za dwie godziny zasiadamy do stolu. Ale jezeli mozna pic wirtualnie to moze i jesc tez mozna?? Zapraszam na wirtualny obiadek:)

Malwina
19-07-2009, 17:37
Dziewczyny zajrzyjcie -Kwiatowa Ksiażka Kucharska- nieprawdopodobne....wiedziałam o paru gatunkach kwiatów jadalnych(nawet jadłam akację w cieście naleśnikowym), ale żeby aż tyle....
Sabciu u nas potwornie lało od rana..uspokoiło się od niedawna ,wiec końskie pzryjemności wzięły w łeb....

Nika
19-07-2009, 17:51
U znajomych w Italii jadłam kwiaty cukini faszerowane ryżem,grzybami i serem/nie mam pojęcia jakim/.Dobre było.O innych tylko słyszałam.

Nika
19-07-2009, 17:52
Sabuniu,nauczyłam sie naszą sałatkę z pomidorów skrapiać oliwą.Smakuje mi.

Jadzia P.
20-07-2009, 00:04
A mnie najbardziej smakują pomidory drobno pokrojone z cebulką, podprawione pieprzem i solą oraz polane naturalnym jogurtem...pychotka ....

dziewiątka
20-07-2009, 00:30
witajcie pogaduszki - witaj Jadziu ! :):), póżną porą wpadłam ale nie daję rady wcześniej zaglądać...i tak już będzie przez najbliższe dwa tygodnie ...życzę miłych pogaduszek....częściej będę do was zaglądać w sierpniu :)
Dobrej nocy !!

Jadzia P.
20-07-2009, 00:41
Dziewiąteczko..a ja będę trzymała kciuki żeby wszystko wypadło tak jak sobie wymarzyłaś..:)

jakempa
20-07-2009, 00:44
Witajcie, też pózno,ale real ma swoje prawa,,, pomidorki uwielbiam w kazdej postaci, ale bardzo lubię tak podane; grube plastry pomidora ukladam na talerzu, ser feta scieram na tarce ''buraczanej'' wyciskam do tego czosnek /wg smaku indywidualnego/ dodaję dobry jogurt i sporo koperku zielonego, tym zalewam pomidory, Pasują do wszystkiego, robię też takie grube plastry pomidora z żółtym serem startym na tarce, do ktorego dodaję zgnieciony czosnek i majonez,

saba15
20-07-2009, 00:45
Chciałam Wam powiedzieć pa pa i dobranoc, bo znikam na dłużej na Europę,gdzie rozpoczęłam karnety z podróży i Was także zapraszam wpadnijcie choć na chwilkę od czasu do czasu

saba15
20-07-2009, 00:48
Jadzie i Mira dziękuję za pomidorowe sugestie,myślę,że mi przypadną do gustu, pozdrawiam
i jeszcze za Czarną zaglądam i Fridą bo gdzies dzisiaj się zabarykadowały

Jadzia P.
20-07-2009, 00:49
Sabciu, właśnie przeczytałam i poogladałam Twoje zdjęcia na karnetach....cudowne...tam nic nie piszę ponieważ nie chcę przerywać Twojej relacji...:)

saba15
20-07-2009, 00:54
Cieszę się Jadziu :D ,że nie zanudziłam Cię zaraz na starcie.
Ale naprawdę wszystkie Was zapraszam do uzupełnień na bieżąco z tych miejsc w których również byłyście, bo przecież to nie sa egzotyczne krainy

Jolina
20-07-2009, 00:54
j50
Ja dodaję jeszcze ogórek małosolny,a że nie liczę kalorii,to dodaję śmietanę 18%,albo pół na pół.ale można w ogóle bez.
Jak postoi w słoiczku,,(np.na piknik),to puści taki soczek i też jest b.smaczna.

Jadzia P.
20-07-2009, 00:58
Cieszę się Jadziu :D ,że nie zanudziłam Cię zaraz na starcie.
Ale naprawdę wszystkie Was zapraszam do uzupełnień na bieżąco z tych miejsc w których również byłyście, bo przecież to nie sa egzotyczne krainy

Otóż Sabciu, choc Holandia bardzo blisko od Polski to ja tam jeszcze nie byłam....przyznaje ze wstydem bo objechałam już sporo świata..:confused:
I właśnie dlatego bardzo interesuje mnie Twoja relacja z tej wyprawy...
Widzę, że mamy wspólną pasje....podróże....

Jolina
20-07-2009, 01:01
Jakempo

czuję,że trafiłaś w mój smak,jak w dziesiątkę.
Jutro, do śniadania...wypróbuję pierwszy sposób podania pomidorków, ale i drugiego nie omieszkam sie wypróbować.

Jadzia P.
20-07-2009, 01:01
j50
Ja dodaję jeszcze ogórek małosolny,a że nie liczę kalorii,to dodaję śmietanę 18%,albo pół na pół.ale można w ogóle bez.
Jak postoi w słoiczku,,(np.na piknik),to puści taki soczek i też jest b.smaczna.

Widzisz Jolinko....ja liczę kalorie i dlatego nie dodaje śmietany tylko jogurt..:confused:
Ja wogóle nie używam w domu śmietany...;)

jakempa
20-07-2009, 01:09
Przypomnialam sobie też taki sposob podania pomidora w Hiszpanii w Katalonii, poczęstował nas tym rybak na łodzi, gdzie podziwiałam jego wczesno poranne połowy.Olbrzymia kromka pysznego chleba polana oliwą, posypane to było drobno posiekanym czosnkiem, posolone solą morską i na wierzch wspaniałe pokrojone pomidory, Nieraz sobie to serwuję w domu, ale już aż tak jak wtedy mi nie smakuje, chociaż jest dobre, Ten Katalończyk powiedział, że to jest pantomato,

Mar-Basia
20-07-2009, 02:04
Otóż Sabciu, choc Holandia bardzo blisko od Polski to ja tam jeszcze nie byłam....przyznaje ze wstydem bo objechałam już sporo świata..:confused:
I właśnie dlatego bardzo interesuje mnie Twoja relacja z tej wyprawy...
Widzę, że mamy wspólną pasje....podróże....

Jadziu, cudowna pasja - podroze. Tego co oczy zobacza nikt nie jest w stanie Ci odebrac......wlasnie dlatego tyle podrozuje. Ciesze sie, ze Tereska pokaze nam Hollandie. Musze przyznac, ze bylo mi ciezko samej ciagnac ten watek. Teraz kiedy wlaczyla sie Sabcia i Ania.....lapie troche oddechu i sama podziwiam. Najwazniejsze, ze sa to "wlasne" podroze i obserwacje. :D

Nika
20-07-2009, 08:41
Witam miłe panie
i zapraszam na sniadanie!http://www.fothost.pl/upload/09/30/a6e813ee.jpg (http://www.fothost.pl)

Nika
20-07-2009, 08:45
Z uwagą przeczytałam wszelkie pomidorowe sugestie,jak zwykle wypróbuję!Na zakonczenie tego temat dodam, iz jako palacz wzbogacam organizm codzienną dawką potasu ,pijąc sok pomidorowy,który sama robię w bardzo prosty sposób:2kg pomidorów obieram ze skórki,mielę w elektrycznej maszynce,krótko podduszam na oliwie,dodaję sól i czosnek.Trzymam w lodówce.Jest gęsty i smaczny.

Nika
20-07-2009, 08:46
Dziewiąteczko,którego ta uroczystość?Trzymam kciuki,żeby wszystko tak jak i mnie udało się znakomicie.

Nika
20-07-2009, 08:48
Jadziu-ja też bez trudu przestawiłam się na jogurt naturalny.Nie używam śmietany.Zupy gotuję czyste,niektóre zabielam jogurtem zmieszanym z odrobiną mleka.

Nika
20-07-2009, 08:49
A teraz pędzę na watek podróżniczy.Wszak to i moja pasja.

aannaa235
20-07-2009, 09:03
Witam w piekny słoneczny ranek.
Miłego dnia życzę.

Jadzia P.
20-07-2009, 09:33
Witam
za oknem pięknie świeci słoneczko.....może będzie ładny dzień ?
Wszystkim Wam życzę ....udanego dnia...:)

jakempa
20-07-2009, 09:35
Witam słonecznie, pieknie dzisiaj we Wrocławiu, chociaż nie za ciepło. Jeżeli chodzi jeszcze o pomidory, to do soków i przecierów dodaję listki selera, troszkę cukru i solę do smaku. Taki sok, czy gęsciejszy przecier jest znakomity odrazu do spożycia lub jako baza do zupy czy sosu.

Malwina
20-07-2009, 09:38
dzień dobry....a ja do fryzjera a potem do porzeczek i agrestu o ile deszcz nie pokrzyżuje, jutro mam gościa, wpada do mnie Duszka07 więc bardzo się cieszę....Dziewiąteczko spokoju i przeżycia, buziaczki..

Nika
20-07-2009, 10:33
Ja też powinnam do fryzjera,czas ufarbować włosy,ale trzymam jeszcze,aby tuż przed wyjazdem nad morze pięknie wyglądać i nie straszyć siwizną.Szczerze mówiąc nie przepadam za tym...chyba nie jestem typową babą,bo długie siedzenie w salonie fryzjerskim bardzo mnie męczy.

jakempa
20-07-2009, 10:48
A kiedy znow się wybierasz Nikuniu nad morze? Tym razem nad polskie?

Basia.
20-07-2009, 12:06
Ja też powinnam do fryzjera,czas ufarbować włosy,ale trzymam jeszcze,aby tuż przed wyjazdem nad morze pięknie wyglądać i nie straszyć siwizną.Szczerze mówiąc nie przepadam za tym...chyba nie jestem typową babą,bo długie siedzenie w salonie fryzjerskim bardzo mnie męczy.
również nie lubię bywać w salonach fryzjerskich, kosmetycznych, wszystko koło siebie robię sama. :D

Nika
20-07-2009, 12:53
Jakempo droga,nad Bałtyk.Mam nadzieję,że tym razem zrealizuję swe marzenie o uczestnictwie na sierpniowym spotkaniu Pomorzanek.Mam zaproszenie od jednej z forumowiczek...teraz pracuję nad małżonkiem,żeby został z Funią.Ostatni raz nad polskim morzem byłam baaardzo dawno.z przyjemnością zobaczę Trójmiasto.

Nika
20-07-2009, 12:54
Basiulku,często sama doprowadzam się do porządku,ale ostatnio coś mi nie wyszło.Potrzebuję pomocy fachowca.

saba15
20-07-2009, 14:49
Nika zazdroszczę Ci teego wyjazdu i okazji poznania naszych koleżanek z Trójmiasta! Napisz koniecznie w jakim gronie się spotkacie:) Czy to taki spontaniczny sabacik?

Ja dotychczas farbowałam się sama ale ostatnio leń mnie ogarnął i dałam zarobić fryzjerce .Wszystko byłoby ok tylko dlaczego tak długo trzeba siedziec bezczynnie u fryzjera.W domu zawsze coś się robi " w międzyczasie"
Fryzjerka napewno zrobiła to lepiej niż ja, zwłaszcza z tyłu głowy;)
Pogoda super ale podobno w srodę upały wracają:mad:

Dziś idę na spektakl z Andrzejem Sikorowskim!!:D napewno będzie super ,lubię jego piosenki.Zrobię zdjęcia i coś napiszę.

Malwina
20-07-2009, 15:11
To jesteśmy trzy...ja też zmęczona od fryzjera, nie lubię bardzo zadnych gabinetów, no ale musiałam zadbac o odswieżenie koloru..nie lubię tez krawcowych, przymiarek...u nas upał już jest ..zupkę jarzynową łyknąć i do ogrodu na zrywanie cd...brrr

Pani Slowikowa
20-07-2009, 15:35
A ja myslalam ze to tylko ja nie lubie chodzic do fryzjera:D

Nie farbuje wlosow ale robie sobie blond pasemka.. trwa to w nieskonczonosc jako ze mam srednio dluzsze wlosy.. prawie 2 godziny nakladania niebieskiej packi i poltorej godziny czekania..
Wiem ze mozna szybciej ale kolor nie utrzymuje sie tak solidnie jak tym starym sposobem..

Na szczescie teraz ide tylko na "pol glowy" Ufffa!!!:rolleyes: :D

Ps. nie lubie tez kosmetyczek, solariow, dentystow, lekarzy i wszystkich ktorzy ciagna mnie za wlosy i powoduja bol.

Mar-Basia
20-07-2009, 15:50
Witam pogaduszki. Widze, ze zostaje sama na placu boju...hihihi. Uwielbiam fryzjera, kosmetyczke, masazyki, zwlaszcza olejkami aromatycznymi, manucre, pedicure...SPA....wogole wszystko gdzie sie mna zajmuja. To takie kobiece miec ladna fryzurke....zadbane rece i nogi.....gladka skore.
Czas spedzony w takich miejscach jest dla mnie odpoczynkiem u relaksem. :D

fezóJ
20-07-2009, 16:16
Może Panie zaskoczę ale farbę nakładam sam.Oczywiście nie sobie tylko mojej żonie i chyba jest z tego zadowolona.
fezóJ :)

Malwina
20-07-2009, 16:40
Kiedyś tez robił mi to mój maż,ale czas zweryfikował...a poza tym co tu dużo mówić fryzjerka zrobi to profesjonalnie, no tyle ż ekosztuje i trzeba sie wysiedzieć.....Marbello masaz w gabinecie tez uwielbiam ,ale tylko to....Wszystko chciałoby się mieć ładne , zadbane, tylko chciałabym zlecić dobremu duszkowi, zasnąć , obudzic się i jest.....hihi

saba15
20-07-2009, 16:40
Fezój ale niespodzianka!
To Ty w Krakowie a nie w plenerze?
Prosimy o jeszcze. (zaglądnij też na Europę to skoczysz do Amsterdamu!;) )

fezóJ
20-07-2009, 17:18
Piękne fotki z Holandi.Jak byłem w Belgi i Holandi, zaskoczyła mnie ilość rowerów i to nie takich wypasionych ,ale starych damek i gruchotów.Widocznie tam nie ma obciachu wyjechać takim rowerem. pozdrawiam.:)

saba15
20-07-2009, 17:49
Tak masz całkowitą rację ,rower to transport narodowy po mieście.Dlatego spalin wogóle nie czuć i o ile tańsza komunikacja;) .Te gruchoty chyba dlatego ,że są częste kradzieże rowerów ,więc bezpieczniej mieć wysłuzony niż "nówkę"

Lila
20-07-2009, 17:51
Witam pogaduszki. Widze, ze zostaje sama na placu boju...hihihi. Uwielbiam fryzjera, kosmetyczke, masazyki, zwlaszcza olejkami aromatycznymi, manucre, pedicure...SPA....wogole wszystko gdzie sie mna zajmuja. To takie kobiece miec ladna fryzurke....zadbane rece i nogi.....gladka skore.
Czas spedzony w takich miejscach jest dla mnie odpoczynkiem u relaksem. :D


No nie do wiary!!

Zgadzam się z marbellą, widział to kto?:confused: :confused:
Ja też lubię taki full service.
W tym roku mam zaklepane 2 dni u Eris w sierpniu.W Krynicy.

Pani Slowikowa
20-07-2009, 18:34
No nie do wiary!!

.


No wlasnie :D :D

Nika
20-07-2009, 19:12
Kosmetyczkę lubię bardzo i masażyki relaksacyjne też,ale wtedy jesteśmy we dwie-kameralnie.Natomiast u fryzjera-bab kilka i ploty.zwierzenia publiczne...to mi nie pasuje!

Nika
20-07-2009, 19:14
Józiu,aleś mnie rozbawił!Połowę postu przeczytałam z niepokojem-przecież Ci się dokładnie przyjrzałam,potem zaczęłam chichotać..

Nika
20-07-2009, 19:17
Sabuniu,jadę na regularne spotkanko dziewczyn z Pomorza,które wreszcie osobiście poznam,korzystając z gościny zaprzyjaźnionej forumowiczki.Odwiedzę też inną świetną dziewczynę poznaną na tym wątku..relację zdam,oczywiście!Bardzo sie cieszę,bo małżonek zgodził się zaopiekować Funią przez tydzień mej nieobecności w domu.

Mar-Basia
20-07-2009, 19:27
Kosmetyczkę lubię bardzo i masażyki relaksacyjne też,ale wtedy jesteśmy we dwie-kameralnie.Natomiast u fryzjera-bab kilka i ploty.zwierzenia publiczne...to mi nie pasuje!

Hihihihi......u fryzjera (nie fryzjerki) tez mozna byc kameralnie.;)

Nika
20-07-2009, 19:39
Niestety,w moim zakładzie tylko obsługa damska!

Mar-Basia
20-07-2009, 19:50
Nikus, nawet nie wiesz co tracisz....szybko zmien zaklad fryzjerski ;) Nic bardziej kojacego, jak masazyk glowki przez jakiegos przystojniaczka....musisz przyznac, ze w tym fachu, chlopaki sa przewaznie owszem, owszem. :D

Nika
20-07-2009, 19:55
Niestety nie wiem.Zawsze miałam do czynienia z damską obsługą..ale ok.Raz w Krynicy zafundowałam sobie masaże u faceta..na wczasach dla pulchniaków.Różnicy nie widziałam.Może nie był w moim typie..

Nika
20-07-2009, 19:55
Marbasiu,masażyk łebka cudownie robi moja fryzjerka!

Malwina
20-07-2009, 20:07
dobzre zrobiony masaż głowy moze być bajką...wszystko jedno z czyjej ręki.....dobrze zrobiony.....

frida
20-07-2009, 21:04
WItajcie,
kto tu o masażyku głowy ??? bo ja chętnie skorzystam :D może mnie jakaś jasność oświci :D

czarna
21-07-2009, 00:26
Myślałam, że wpadnę tylko na chwilkę
a tu czytam posty już przeszło godzinkę,
i zabrakło mi czasu na pisanie
bo złapało mnie spanie.
Tymczasem ślę buziaczki
i przesyłam śliczne maczki!
http://www.fothost.pl/upload/09/30/4f595ad4.jpg (http://www.fothost.pl)

Malgorzata 50
21-07-2009, 00:30
A ja myslalam ze to tylko ja nie lubie chodzic do fryzjera:D

Nie farbuje wlosow ale robie sobie blond pasemka.. trwa to w nieskonczonosc jako ze mam srednio dluzsze wlosy.. prawie 2 godziny nakladania niebieskiej packi i poltorej godziny czekania..
Wiem ze mozna szybciej ale kolor nie utrzymuje sie tak solidnie jak tym starym sposobem..

Na szczescie teraz ide tylko na "pol glowy" Ufffa!!!:rolleyes: :D

Ps. nie lubie tez kosmetyczek, solariow, dentystow, lekarzy i wszystkich ktorzy ciagna mnie za wlosy i powoduja bol. Ja uwielbiam..wszelkie zabiegi wokół mojej osoby wykonywane przez siły fachowe

Jolina
21-07-2009, 00:30
Też przeczytałam o masażu głowy,oj przydał by się.Ale w mojej sytuacji...napewno nie możliwe.
Do mnie fryzjerka przyjeżdża z miasta, w każdy poniedziałek,jestem z niej bardzo zadowolona,czesze mnie już parę lat z małą przerwą.Ale na temat masaży,nie zgadałyśmy się nigdy.

saba15
21-07-2009, 01:30
Dziś miałam przyjemność być na recitalu naszego wspaniałego muzyka,poety i piosenkarza.Zachwycił nas nie tylko pięknymi piosenkami ale i tym co opowiadał o sobie ,rodzinie ,filozofii życia.
Był taki bezposredni i z takim poczuciem humoru ,że odkrywaliśmy wiele jego nieznanych mozliwości i cech charakteru.


http://img193.imageshack.us/img193/9828/obraz262a.jpg (http://img193.imageshack.us/i/obraz262a.jpg/)

Andrzej Sikorowski
Urodzony w Krakowie w 1949 roku, absolwent wydziału filologii polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Piosenki pisze od 38 lat. Jest prawdopodobnie pierwszym w Polsce klasycznym przykładem barda z gitarą.
W 1970 roku zdobył I nagrodę na Festiwalu Piosenki Studenckiej wKrakowie za piosenkę "Nowy rok". Otrzymał też m. in. wyróżnienie na Zimowej Giełdzie Piosenki Studenckiej w Opolu w 1971 (piosenka"Czemu?"), II nagrodę tejże imprezy w 1972 ("Niedokończona myśl")i III nagrodę na FAMIE w Świnoujściu w 1971. Od 1977 lider zespołu "PodBudą", grupy wywodzącej się z kabaretu o tej samej nazwie,
funkcjonującego w Krakowie do połowy lat siedemdziesiątych. Autor wszystkich jego tekstów, większości kompozycji. Współpracuje także z innymi wykonawcami m.in. z córką, Mają Sikorowską oraz z Grzegorzem Turnauem, z którym koncertuje od 1999 roku. Jest także autorem piosenek
dla innych wykonawców, m.in. dla Maryli Rodowicz, Krystyny Prońko, Ireny Santor, Zbigniewa Wodeckiego, Jacka Wójcickiego, Danuty Rinn.

Koncertował w kraju i za granicą, m. in. niemal w całej Europie, a takżew Kanadzie, USA, Australii. Zagrał na największych polskich festiwalach,m. in. kilkakrotnie na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu(m.in. wyróżnienie w 1979roku za "Bardzo smutną piosenkę retro", Nagroda Dziennikarzy w 1987 za muzykę do "Polskiej Madonny, do słów AgnieszkiOsieckiej) i na festiwalu piosenki w Sopocie (1989).

Przeboje: "Kap, kap płyną łzy", "Ale to już było", "Nie przenoście nam stolicy do Krakowa", nuci drugie pokolenie Polaków. Jest stałym felietonistą "Dziennika Polskiego". Pisał także felietony dla"Przekroju"

Jego teksty piosenek zostały wydane w tomikach poetyckich "Lecz póki co żyjemy" i "Moje piosenki".

http://img261.imageshack.us/img261/3599/obraz260a.jpg (http://img261.imageshack.us/i/obraz260a.jpg/)

po spotkaniu

http://img169.imageshack.us/img169/4058/obraz265a.jpg (http://img169.imageshack.us/i/obraz265a.jpg/)

http://img169.imageshack.us/img169/7372/file0103a.jpg (http://img169.imageshack.us/i/file0103a.jpg/)

i na zakończenie jego najpiękniejsze piosenki

http://www.youtube.com/watch?v=8EI3Zz2Xul0 nie przenoście nam stolicy

http://www.youtube.com/watch?v=qxTLsEGa4Ww zal za Piotrem S.(Skrzyneckim)

http://www.youtube.com/watch?v=i5t1CqwlEKc lekcja religii

http://www.youtube.com/watch?v=NAL98VV6dZQ idziemy na całośc

Malwina
21-07-2009, 08:54
Sabciu...no miałąs przyjemnosć niezaprzeczalną..tak jak ja Janem Nowickim jak był u nas na zamku...taaak mozna Sikorowskiego nie lubić, ale trzba go słuchać , bo ma cos do powiedzenia w swoich piosenkach...jakie on ma młodzieńcze , naiwne i dobre spojrzenie.....bardzo lubię "Idziemy na całośc"

Mar-Basia
21-07-2009, 10:33
Witajcie pogaduszki. Sabciu.....ale masz szczescie, ze mieszkasz w Krakowie.
Po cichutku Ci zazdroszcze....bo to musza byc prawdziwe uczty duchowe.

Malwina
21-07-2009, 14:24
Nika zaspała..czy cós?....ale pewniej czy cós...hihi

saba15
21-07-2009, 15:33
Dzień dobry ,witam ugrzęzłam w Europie.Ja miałam dziś trudności z internetem,jakaś przerwa techniczna,może Nika podobnie?
Malwinko pozdrawiam ,jak tam nad morzem? pogoda ok?.Czy Ty się szykujesz do tego sabaciku co Nika sie wybiera?

Malwina
21-07-2009, 16:02
No niestety, ja w tym zcasie będę w Irlandii u córki..wracam 13 ego sierpnia, to mój pierwszy sabacik, który opuszczę.....baaardzo mi żal,pogoda cały czas chwiejna....ale pzryjemnie...

Malwina
21-07-2009, 22:02
Co tu się stało?...dlaczego taka cisza tutaj...jestem zaniepokojona......

saba15
21-07-2009, 22:57
Malwino i ja też się niepokoję jakby nas ktoś wystrzelał chyba nigdy takiej ciszy nie było przez cały dzień nie wiem co o tym myśleć.?

Malwina
21-07-2009, 23:55
no własnie niepokojące...a u mnie była nasza koleżanka Forumowa Duszka07 i miałyśmy mini sabacik.....bardzo miło, ale krótko..rozładował mi się aparat,a więc jutro ewentualne zdjęcie.....to dobranoc Sabo.....myślę , ze jutro będzie bardziej gwarno....

frida
22-07-2009, 00:03
dobranoc kochane...ja się zgubiłam.. i troche zeszło nim się odnalazłam :D

Malwina
22-07-2009, 00:04
ważne , ze się odnalazłaś....wiesz jak wrócić....buziaczki na dobranoc....

frida
22-07-2009, 00:08
buziaczki mocne... jutro też jest dzień :) w czwartek urlopik mini... :( w czterech ścianach ech....

KOlorowych,pełnych seksapilu, uśmiechu.... zakręconych SNÓW.... :D

saba15
22-07-2009, 00:38
fajnie ,że choć Wy:D jesteście !jest mi raźniej siedziec przy kompie. Zaglądnijcie na Europę to zobaczycie jak wypijam piwko na Wsze zdrowie.:)
Smacznych snów zyczę i mam nadzieję,że jutro poodnajdują się wszystkie zgubione.

Malwina
22-07-2009, 08:34
dzień dobry nieśmiało.....odnalazłyscie się?....

Nika
22-07-2009, 08:44
Witam,witam!Wywiało mnie wczoraj na działkę do znajomych,zupełnie nieoczekiwanie.Dzisiaj też będę zajęta,bo po południu mam wizytę dwóch forumowych koleżanek.Uściski dla wszystkich.

Nika
22-07-2009, 08:44
Malwuniu,czasem tak bywa,ze real nas wzywa...

Malwina
22-07-2009, 09:19
ufff , dobrze, że dobrze...

Jadzia P.
22-07-2009, 09:23
Witam pogaduszki....:)
Życzę wszystkim udanego dnia ...

Malwina
22-07-2009, 09:43
http://www.fothost.pl/upload/09/30/4aa1f690.jpg (http://www.fothost.pl)


Wczorajsze spotkanie Duszkowo-Malwinkowe....

Malwina
22-07-2009, 09:43
o kurczę....nie zmniejszyło się....

onuca1
22-07-2009, 09:46
oj baby baby wszędzie was pełno

jakempa
22-07-2009, 09:54
Witam , Sabciu jak Ci zazdroszczę tego recitalu, bardzo lubię sluchać piosenek Sikorowskiego, a teraz i jego corki, ale na zywo nie miałam okazji ich oglądać, Dziękuję osobiscie za relacje i piosenki. Malwinko, jesteście super Babki, pozdrawiam z Wroclawia, życzę udanego dnia, bo muszę przetwarzać wisnie i ogórki.

Alfreda
22-07-2009, 11:40
Dzień dobry - witam pogaduszki,życzę pięknego dnia.

saba15
22-07-2009, 11:41
zaglądam od wczoraj i cóż widzę chyba "sezon ogórkowy" w pogaduchach,nic się nie dzieje poza spontanicznymi akcjami Niki od przypadku:confused: No cóż letnia kanikuła ma swoje prawa...
Ja też popieram rozwód z seniorkiem przynajmniej w dzień przy takiej pogodzie..Cieszę się ,ze pielęgnujecie swoje spotkania w realu.
Myślę,że Nika za długo nie wytrzyma i uraczy nas czymś ekscytującym.
Pozdrowienia na dziś:)

Mar-Basia
22-07-2009, 11:58
Witam pogaduszki, zycze wszystkim milego dnia. A jezeli sie nudzicie, zrobcie maly skok do "Afryki", nad Atlantyk do Azilah.

http://img5.imagebanana.com/img/bu0h7vmw/greatday_9_witchyswikkedgraphix.gif (http://img5.imagebanana.com/)

Malwina
22-07-2009, 12:22
Własnie byłą z moją 14 letnią sunią u weterynarza z guzem na grzbiecie(guz się wczoraj otworzył)..jutro operacja....ot pieskie życie....

Jolina
22-07-2009, 12:50
onuca 1

No wiesz, wszedłeś na salony BABSKIE,,i dziwisz się ..? .
A tak dla ścisłości....jak się przychodzi z pierwszą wizytą,to należałoby z kwiatkami,a nie jeszcze narzekać ,że same baby,
i nie baby,tylko damy.
A tak na poważnie,to o jednego rodzynka mamy więcej,tylko się cieszyć.

Nika
22-07-2009, 13:06
czas na kawusię znalazłam.U nas upał,wiele nie nacieszyłam się ochłodzeniem...no,cóż,lato..Udało mi się do porządku doprowadzić mój ogródek balkonowy.Znowu zielono i kolorowo.
Cieszę się,Malwinko,że odbyłaś udane spotkanie z Duszką.Mam nadzieję,że i moje będzie dzisiaj równie udane.
Umyłam włoski,nakręciłam, muszę tylko pazury wyrównać i pomalować.
W taki dzień jak dzisiaj przyjemnie byłoby poleżeć na leżaku w babcinym ogrodzie,w cieniu jabłonki i patrzeć,jak owoce dojrzewają..http://www.fothost.pl/upload/09/30/d279a338.jpg (http://www.fothost.pl)

Nika
22-07-2009, 13:07
Czyzby nam się jakiś rodzynek zawieruszył do babińca?

Nika
22-07-2009, 13:07
Sabuniu,Marbelko,pędzę na polecane wątki.

onuca1
22-07-2009, 13:14
onuca 1

No wiesz, wszedłeś na salony BABSKIE,,i dziwisz się ..? .
A tak dla ścisłości....jak się przychodzi z pierwszą wizytą,to należałoby z kwiatkami,a nie jeszcze narzekać ,że same baby,
i nie baby,tylko damy.
A tak na poważnie,to o jednego rodzynka mamy więcej,tylko się cieszyć.
Ja tu nie widzę dam tylko babska wiekowe.

marzenna79
22-07-2009, 13:21
Ja tu nie widzę dam tylko babska wiekowe.
Gdzie nie wejdzie onuca1, tam obraża uczestników forum. :mad:
Ma przy tym niezłą zabawę... :mad:
Czy nie ma na niego sposobu ? :confused:

Pozdrawiam wszystkie miłe panie z babskiego wątku. :)

Nika
22-07-2009, 13:26
Marzenko,zawsze ten sam sposób-ignor!

marzenna79
22-07-2009, 13:30
Marzenko,zawsze ten sam sposób-ignor!
Masz rację, to chyba najlepszy sposób. :cool:

Malwina
22-07-2009, 13:36
Pan po prostu chowany w kulcie panom moze delikatnie mówiąć....dajmy sobie spokój...zawsze byli Ci co dzielą i Ci co łączą....co rozwalają i budują....
Niko a z którą z nas Ty dzisiaj sie spotykasz zdradź.....

Mar-Basia
22-07-2009, 13:40
Nikus, a przyslesz nam fotke......chociazby ladnie pomalowanych paznokietkow? A moze "upolujesz" jakis ladny kwiatek......motylka,....mroweczke dla Ani?;)

saba15
22-07-2009, 13:43
a propos rodzynków to jak sobie przypominam to tylko fezój dostał przyzwolenie na bywanie u nas dlatego dobrze powiedziałaś Niko ignor jest stosowny;)
A jeszcze pytanko :nie wiesz Niko co z Kaziem się stało ,czyżby sobie przedłużył sanatorium bo już długo go nie ma na forum?
Malwino i Duszko wyglądacie extra jak małolaty a nie jak seniorki:)

Malwina
22-07-2009, 13:49
Bo my małolaty przecie....mamy mało lat do setki.....a co?

Mar-Basia
22-07-2009, 14:14
Malwinko, jasne, ze raczkujemy....koszulki w zabkach trzyamy.......i jest nam z tym DOSKONALE!!!!!!!:D

aannaa235
22-07-2009, 14:41
Witam babuszki-pogaduszki cieplutko.
no właśnie co sie dzieje z Kaziem??
Dla onuca - ignor:mad:

ewikomega
22-07-2009, 14:53
Gdzie nie wejdzie onuca1, tam obraża uczestników forum.
Ma przy tym niezłą zabawę...
Czy nie ma na niego sposobu ? :confused:
Pozdrawiam wszystkie miłe panie z babskiego wątku.
Zgadzam się z Tobą Marzenno79 , sama nazwa ONUC/ONUCA
wskazuje, że użytkownik Onuca1 propaguje modę istniejącą jeszcze jedynie w armiach byłego ZSRR a tam nie używało się słowa DAMA tylko BABA , a obrażanie ludzi było na porządku dziennym przez Bogów-generałów:D
Dla Ciebie Onuca1 link Onuca-Wikipedia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Onuca:)

Scarlett
22-07-2009, 15:05
Ewuniu dajcie spokój onucy. To ktoś bardzo zgorzkniały i wyżywa się na klawiaturze.

onuca1
22-07-2009, 15:38
Ewuniu dajcie spokój onucy. To ktoś bardzo zgorzkniały i wyżywa się na klawiaturze.
A może facio pełen humoru i wigoru i chce rozruszać to smutne bractwo. Idę założyć nowy wątek. Pierwszy raz to będę robił to pewnie tak jakrozprawoczenie dziewicy.:D

ewikomega
22-07-2009, 16:04
A może facio pełen humoru i wigoru i chce rozruszać to smutne bractwo. Idę założyć nowy wątek. Pierwszy raz to będę robił to pewnie tak jakrozprawoczenie dziewicy.:D
i widzisz Elu jaki wesoły starszy pan/pani?:D

dla ciebie Onuca1 pp-esik wesołe jest życie staruszka;)
http://www.voila.pl/448/lhox7/?1

Nika
22-07-2009, 16:11
Sabuniu,nie wiem,co z Kaziem.Coś napominał,że ma kompa tylko u siostry,być może wyjechała na wakacje?

Nika
22-07-2009, 16:13
Józio dostał specjalną wejściówkę do babińca,jako że gentelman z niego wielki,poznany osobiście na 2 sabatach małopolskich.

Nika
22-07-2009, 16:14
Jesli moje goście wyrażą aprobatę,to oczywiście jakieś fotki wkleję.Do wieczora,moje miłe.

inka-ni
22-07-2009, 16:33
Witam sympatyczne dziewczyny,życzę Nice milego spotkania,bo takie zawsze są.

Nika
22-07-2009, 22:37
Spotkanko było urocze,ale bardzo krótkie,bo dziewczyny zrobiły sobie jednodniową wycieczkę i musiały wracać do stolicy.Szkoda.Oglądałyśmy fotki z wesela,trochę pośmiałyśmy się i już trzeba było się żegnać.niestety.

frida
22-07-2009, 22:55
Ahoj i jo doszłam WITAJCIE :) po pracy poszłam na rower i właśnie rozpoczęłam urlop :)
Malwinko jakie wy młode :D i zgrabniejsze ode mnie ...(hihihi) ech... postanowiłam schudnąć przybrane 10 kilo .. uff w moim przypadku to jak syzyfowa praca :(

miłego wieczoru wszystkim bywalczyniom i bywalczykowi ;)

Malwina
22-07-2009, 23:03
Niko, z kim było to spotkanko? czy to tajemnica wielka?

czarna
22-07-2009, 23:05
Zaiste sezon wiśniowo-ogórkowy trwa
i każda dla pogaduch mało czasu ma!
:D :D : :) :) :

frida
22-07-2009, 23:11
hej ho czarna ;)

mamy ni mamy
ni mamy mamy:D

Malwina
22-07-2009, 23:27
cześć Dziewczyny i dobranoc....Frido, to Duszka jest szczupła, ja tez mam 5-6kg do tyłu odkąd rzuciłam palenie....ale nic to...
Czarna Marta to chyba całodobowo w przetworach siedzi, bo wpada ostatnio jak meteor i znika.....

frida
22-07-2009, 23:34
hihihih no te papierosy ..ja też przez nie tak spuchłam ;)

Czarna jak następnym razem będziesz wlatywać to podziel się ogórkiem, co!:D

Malwinko najpiękniejszych snów ;)

inka-ni
22-07-2009, 23:37
Nie wazna tusza grunt to zdrowym byc i cieszc się tym co mamy.Dobrej nocki życzę.No zdjęcia oglądnęlam i nic dodac nic ując jestescie super kobitki.

Malgorzata 50
22-07-2009, 23:44
Żadna tajemnica z Basią i ze mną -było bardzo bardzo fajnie .Nika dzięki serdeczne za uroczą gościnę .