PDA

View Full Version : Konferencje TED


Alunia
30-07-2009, 17:27
Obejrzałam wczoraj film z konferencji TED 2006 na stacji tv Planete. To niesamowite zobaczyć tylu wspaniałych ludzi z całego świata w jednym miejscu. Ludzi w wieku od 20 - 75 lat, pełnych pasji, pomysłów, idei i z poczuciem humoru.
Ci ludzie wierzą, że można i trzeba zmieniać nasz świat, pomysły mają fantastyczne.

TED to skrót od Technology, Entertainment, Design. Pod taką nazwą rokrocznie odbywa się konferencja, na której najbardziej wpływowi ludzie świata omawiają idee warte propagowania. Konferencje TED odbywają się cyklicznie od 1990 roku. Myślą przewodnią tego wydarzenia jest zgromadzenie w jednym miejscu najbardziej wpływowych osób na Ziemi, związanych z różnymi dziedzinami życia publicznego i dzielenie się ideami mogącymi zmienić świat w pozytywny sposób.

A tu link do strony:
http://www.ted.com/talks/list

Alunia
30-07-2009, 17:28
Co roku podczas konferencji przyznawane są nagrody TED Prize. Społeczność TED wyróżnia trzy osoby, które dowiodły, że są w stanie pozytywnie wpłynąć na jakość życia na naszej planecie. TED Prize obejmuje nagrodę pieniężną ( dużą!) oraz obietnicę wsparcia w spełnieniu trzech życzeń nagrodzonych osób. Do wsparcia realizacji wyrażonych życzeń włączają się wszyscy uczestnicy konferencji – co kogo interesuje, co kto potrafi.
Jak w wierszu „...dla dobra wspólnego”
Np. w roku 2005 zwycięzcami zostali Bono, legendarny muzykowi z grupy U2 , kanadyjski artysta fotografik Edward Burtynsky oraz pionier technologii medycznych Robert Fischell.

W tym roku – 2009 na konferencji wystąpił pierwszy Polak, Jacek Utko, a Bill Gates wypuścił chmarę komarów ze słoika, mówił do zebranych o walce z malarią.

Może, ktoś z Seniorów władających biegle językiem angielskim przetłumaczy wykłady z TED? Są krótkie 15 - 20 minutowe.

Tłumaczeniowy wolontariat:
http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=1163

Alunia
30-07-2009, 17:32
Czytam i oglądam takie inicjatywy z ciepełkiem na sercu. Nie wierzę, że nic nie możemy zrobić, że jedynie co nam zostało to bierna akceptacja. Mamy internet! Sieć, która łączy ludzi na całym świecie.
Jedna z inicjatyw na TED 2006 dotyczyła wspólnego oglądania tej samej projekcji filmowej, raz w roku, o tym samym czasie na całej kuli ziemskiej. Czy to nie wspaniałe!
A Wy, co myślicie? Możemy coś w jakiejkolwiek sprawie?

Alunia
21-08-2009, 13:10
Z TED 2009:
Jay Walker wyjaśnia, dlaczego dwa miliardy ludzi na całym globie starają się opanować język angielski. Prezentuje zdjęcia oraz przyprawiające o dreszcze nagrania audio tysięcy chińskich uczniów ćwiczących wymowę języka angielskiego - języka numer dwa na świecie.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/jay_walker_on_the_world_s_english_mania.html

Alunia
24-08-2009, 13:43
Sir Ken Robinson twierdzi, że szkoły zabijają kreatywność. Stawia przyjemną i poruszającą do głębi tezę stworzenia systemu edukacyjnego, który raczej podsycałby kreatywność, niż ją osłabiał.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/ken_robinson_says_schools_kill_creativity.html

Alunia
02-09-2009, 11:05
Barry Schwartz o paradoksie wyboru

Psycholog Barry Schwartz atakuje główną doktrynę zachodnich społeczeństw: wolność wyboru. W ocenie Schwartz'a, wybór nie czyni nas bardziej wolnymi, ale bardziej sparaliżowanymi, nie czyni nas szczęśliwszymi lecz bardziej niezadowolonymi.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/barry_schwartz_on_the_paradox_of_choice.html

Alunia
04-09-2009, 20:33
Nie załamuj rąk kiedy słyszysz o AIDS, raku, ptasiej lub świńskiej grypie. Choroby układu krążenia zabijają więcej ludzi niż wszystkie te choroby razem wzięte. W swoim krótkim przemówieniu, Dr Dean Ornish wyjaśnia jak można temu zapobiec zmieniając sposób odżywiania się.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/dean_ornish_on_the_world_s_killer_diet.html

Kazimierz
05-09-2009, 12:09
Zainteresował mnie Twój wątek, bo w marcu tego roku sam próbowałem zainteresować forumowiczów podobnym wątkiem: "Porozmawiajmy o przyszłości", ale wątek szybko zakończył żywot i nie wzbudził większego zainteresowania. Być może dlatego,że zakładał większe zainteresowanie tematyką poruszaną na "Project Venus" i "Zeitgeist" " związanym z tym "Zeitgeist-Movement". Początkowo nawet myślałem, że TED to kontnuacja Project Venus i Movement, ale po liższym zapoznaniu się z TED stwierdziłem,że to dwie niezależne inicjatywy, chociaż podstawowym tematem obydwu jest "technology,education,design".
Największą wadą Movemement są tłumaczenia anglojęzycznych tekstów tam publikowanych materiałów. Oparty on jest na automatycznym (komputerowym) tłumaczeniu. Tłumaczenia były beznadziejne i mnie również zniechęciły do głębszego zainteresowania się tym Ruchem Ogólnoświatowym.Wycofałem się też z publikowania tłumaczeń materiałów Na swoim blogu, wobec zerowego zainteresowania.
Na TED zapoznałem się narazie z wykładem Barry Schwartza nt paradoksu wyboru i zgadzam się z nim całkowicie.Szczególnie to jego stwierdzenie mi się podobało:
"Powodem, dla którego wszystko było lepsze w czasach gdy wszystko było gorsze jest to, że kiedy wszystko było gorsze, ludzie mieli szanse na przeżycie miłego zaskoczenia."
i większej frajdy z kupionych rzeczy. Teraz największą frajdę mam z udanych zakupów w Eurociuchach i sklepie, gdzie wszystko jest za 5 zł.
Życzę Ci większej liczby uczestników tego bardzo ciekawgo wątku, bo narazie to Twój "wątek-monolog".

Alunia
05-09-2009, 17:01
Kazimierzu!
Tematy prezentacji i wykładów na konferencji TED dotykają przeróżnych dziedzin życia. Wszystkie są ważne, przedstawione są w miarę lekkiej formie, przez niebanalnych ludzi.
Staram się wybierać takie które mogłyby zaciekawić uczestników naszego forum KSC.
I chociaż nikt poza Tobą się nie wypowiedział, sporo osób tu zajrzało. Może otworzyły linki?

Większość z nas nie pracuje już zawodowo. Mniej wpływamy bezpośrednio na rzeczywistość. Co nie znaczy, że nie mamy kontaktu z młodszym pokoleniem, które -rzekłabym górnolotnie - "trzyma w rekach nasza przyszłość i własną".
Cieszę się, że odwiedziłeś ten wątek. Pozdrawiam :)

Ania o.
06-09-2009, 15:41
Aluniu - Twój wątek to taka dawka optymizmu i zachęta dla innych do pozytywnego myślenia a jeśli komuś siły, zdrowie i ochota dopisują - do szerokiego spektrum działania. W naszym klubie spotykają się ludzie głównie poza okresem aktywności zawodowej i trochę już "wiekowi". Stąd już nie ten entuzjazm i zaangażowanie emocjonalne w sprawy przyszłości. Wielu z nas boryka się z problemami zdrowotnymi i finansowymi. I wiadomo, że z tym lepiej nie będzie. Dobrze gdy jeszcze są osoby mające szerokie horyzonty myślowe, rozległe zainteresowania jak Ty, funkcjonujące bez problemów, o których wspomniałam wyżej. Jednak to niewielki procent naszego pokolenia. Do obecnego i minionego rządu pisałam o podstawowych problemach ludzi starych i starszych, kładąc akcent na opiekę medyczną i godne waloryzacje emerytur tych ludzi , którzy wiele lat swego życia (przynajmniej 37) pracowali zawodowo odbudowując i budując naszą ojczyznę. Ci emeryci mieli siermiężne powojenne dzieciństwo, trudny, skromny finansowo i z wieloma ograniczeniami okres młodości i pod presją władz socjalistycznych czas pracy zawodowej. No, niewesoły ale pracowity był to okres. Całe szczęście, że byliśmy młodzi, rozsadzała nas energia i pomysłowość i tylko dlatego byliśmy na swój sposób szczęśliwi i radośni. Zwracając uwagę władz i partii politycznych naszego kraju na status i zaniedbywanie ludzi w podeszłym wieku sugerowałam możliwości poprawy ich bytu. Zwracałam uwagę, że poprawy losu ludzi starych nie można odkładać na lata perspektywiczne, bo to pokolenie tych lat nie doczeka. Perspektywy świetlanej przyszłości można roztaczać przed młodymi. Czy są jakieś pozytywy tych wystąpień? Mniej niż znikome. Dlatego ja nie dziwię się zniechęceniu ludzi starszych aby zabiegać o lepszą przyszłość dla Polski i Polaków. Większość starszych patrzy aby ulżyć sobie w cierpieniach/dolegliwościach starzejącego się organizmu i mieć co zjeść następnego dnia oraz poopłacać wszystkie zobowiązania a dobrze gdyby starczyło na wykupienie lekarstw i drobne świąteczne upominki dla najbliższych. To smutne co piszę ale bardzo typowe dla większości emerytów i rencistów. Podjęłam zaledwie jeden z pobocznych wątków wynikających pośrednio z Twoich wypowiedzi ale ten najmniej entuzjastyczny.

sarna2
06-09-2009, 16:07
Nie załamuj rąk kiedy słyszysz o AIDS, raku, ptasiej lub świńskiej grypie. Choroby układu krążenia zabijają więcej ludzi niż wszystkie te choroby razem wzięte. W swoim krótkim przemówieniu, Dr Dean Ornish wyjaśnia jak można temu zapobiec zmieniając sposób odżywiania się.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/dean_ornish_on_the_world_s_killer_diet.html

I co Wy na to? Tutaj nie trzeba dodatkowych środków, przeciwnie, można nawet zaoszczędzić. Należy tylko zmienić przyzwyczajenia.

Ania o.
06-09-2009, 16:52
Do racjonalnego odżywiania i takiegoż trybu życia - wbrew pozorom też potrzebne są pieniądze (ot proza życia) - w ubogich domach rencistów czy emerytów chwyta się każdej możliwości oszczędzania na wszystkim, także na środkach czystości.Sama w pewnym domu byłam świadkiem, że w 1 misce wody małżonkowie myli ręce przez cały dzień a wieczorem tą wodą spłukiwali w ubikacji. TAKA JEST W WIELU PRZYPADKACH POLSKA RZECZYWISTOŚĆ. Większość starszych ludzi nie ma możliwości uczestniczyć w komputerowych pogaduszkach ani czerpać wiedzę z internetu.

Alunia
06-09-2009, 19:08
Do obecnego i minionego rządu pisałam o podstawowych problemach ludzi starych i starszych, kładąc akcent na opiekę medyczną i godne waloryzacje emerytur tych ludzi , którzy wiele lat swego życia (przynajmniej 37) pracowali zawodowo odbudowując i budując naszą ojczyznę.

Ciekawa jestem czy doczekałaś się odpowiedzi Aniu?
Kiedyś jeden polityk z mojego regionu głośno perorował jak to należy zadbać o godność ludzi starszych. Występował nawet z inicjatywa poselską o dostęp do tańszych leków, opieki itp, itp.itd
Napisałam do jego biura poselskiego, aby się tak bardzo o naszą godność nie martwił, sami o nią zadbamy, nawet na wczasy pojedziemy, jeżeli otrzymamy przyzwoitą emeryturę.
Odpowiedzi nie otrzymałam:rolleyes: .

Dlaczego mnie to nie zdziwiło??:mad:

Alunia
06-09-2009, 19:27
I co Wy na to? Tutaj nie trzeba dodatkowych środków, przeciwnie, można nawet zaoszczędzić. Należy tylko zmienić przyzwyczajenia.

Lucynko! Może nie zaoszczędzić. Ale myślę,że można bez dodatkowych środków. Oczywiście, nie wchodzą w grę sklepy z tzw. zdrową żywnością, która często zdrowa nie jest.
A gdy jeszcze doliczyć do tego cierpienie i koszt leków, to może lepiej zajmować się zdrowiem??
Zgadzam się z poglądem, że najzdrowsze dla każdej populacji jest to co rośnie na tej ziemi gdzie ludzie żyją.
Banalna kapusta, buraki i marchewka która tak lubisz :)

Ania o.
06-09-2009, 21:04
Aluniu mnie ani przez moment nie zależało na żadnej odpowiedzi i nie w tej tonacji była moja wypowiedź. Nawet przez chwilę na nią nie liczyłam, bo nie o to chodziło. Odpowiedź mogłaby sprowokować niepotrzebną dyskusję/polemikę. Mnie raczej zależało aby wiele osób (drogą służbową) z rządu i dalej odnośna komisja oraz ludzie z zarządu i odnośnych komisji w partii mieli możliwość się z owymi pismami zapoznać i zorientować się jak problemy są widziane oczami osób, których dotyczą bezpośrednio. Oczywiście napomknęłam, że tak ogromny elektorat chociaż ubogi i schorowany to z myśleniem w większości nie ma większych problemów i o tym warto pamiętać nie tylko przed wyborami. Chodziło raczej o zasygnalizowanie problemów i faktu, że renciści, emeryci doskonale zdają sobie sprawę, są świadomi iż są lekceważeni i całkowicie ich byt uzależniony od kaprysów kolejnych rządów i "wybrańców narodu" w sejmie. Z satysfakcją odnotowuję, że niektóre propozycje (zmiana zasad waloryzacyjnych, drastyczne ograniczenie tworzenia młodych 40-letnich emerytów, którzy nadal pracują otrzymując emerytury, zmniejszenie ilości posłów, uszczuplenie administracji rządowej ...) są w większym lub mniejszym stopniu brane pod uwagę. Próby niektórych działań nie do końca przeforsowane o tym świadczą.

Alunia
06-09-2009, 22:21
Aluniu mnie ani przez moment nie zależało na żadnej odpowiedzi i nie w tej tonacji była moja wypowiedź. Nawet przez chwilę na nią nie liczyłam, bo nie o to chodziło.

Ja Aniu oczekiwałam, choćby zdawkowej.
I nawet nie o to chodzi, że grzeczność nakazuje na list odpowiedzieć, ale jak piszesz:

tak ogromny elektorat chociaż ubogi i schorowany to z myśleniem w większości nie ma większych problemów i o tym warto pamiętać nie tylko przed wyborami.

oraz

renciści, emeryci doskonale zdają sobie sprawę, są świadomi iż są lekceważeni i całkowicie ich byt uzależniony od kaprysów kolejnych rządów i "wybrańców narodu" w sejmie.

No i kosztowne biura poselskie istnieją po to by się kontaktować z tzw. elektoratem. Innej możliwości nie mamy.

Alunia
06-09-2009, 22:50
....wzrasta wraz z upływem czasu

Biochemik Gregory Petsko przedstawia przekonujące dowody na to, że w ciągu następnych 50 lat, w miarę starzenia się społeczeństwa na świecie, staniemy w obliczu epidemii chorób neurologicznych, takich jak choroba Alzheimera. Proponuje więc rozwiązanie: więcej badań nad mózgiem i jego funkcjami.
Daje krótkie rady co my sami możemy w tym kierunku zrobić.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/gregory_petsko_on_the_coming_neurological_epidemic .html

Kazimierz
09-09-2009, 20:56
....wzrasta wraz z upływem czasu

Biochemik Gregory Petsko przedstawia przekonujące dowody na to, że w ciągu następnych 50 lat, w miarę starzenia się społeczeństwa na świecie, staniemy w obliczu epidemii chorób neurologicznych, takich jak choroba Alzheimera. Proponuje więc rozwiązanie: więcej badań nad mózgiem i jego funkcjami.
Daje krótkie rady co my sami możemy w tym kierunku zrobić.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/gregory_petsko_on_the_coming_neurological_epidemic .html
Ja bym nie nazwał tego epidemią ale wyraźnym wzrostem zachorowań, które łączy ze starzeniem się społeczeństw w każdym kraju. To jest raczej słuszna prognoza długoterminowa.

Alunia
09-09-2009, 21:28
Ja bym nie nazwał tego epidemią ale wyraźnym wzrostem zachorowań, które łączy ze starzeniem się społeczeństw w każdym kraju. To jest raczej słuszna prognoza długoterminowa.

Masz racje co do określenia epidemia.
Nie jestem tylko przekonana czy wzrost zachorowań to jedyna wypadkowa wydłużenia statystycznego życia.
Bo skąd tyle przypadków zachorowań w wieku 45 - 55 lat?
Stawiałabym raczej tezę, że to skutek spożywania przetworzonych produktów i wszechobecnej chemii.
Naukowcy doszukują się przyczyny choroby Alzheimera w upośledzonej funkcji białka tau. Chemikiem nie jestem więc niewiele z tego rozumiem. Ale skoro mowa o białku to już można domniemywać, że to co transportujemy do środka organizmu w jedzeniu, może mieć na to wpływ (?).
Może geny, może płeć (kobiety częściej), wykształcenie (gimnastykowany umysł lepiej), podobno też środowisko.
Co o tym myślisz, Kazimierzu?

Kazimierz
10-09-2009, 11:11
Napewno nie tylko wiek, ale inne czyniki też.Ja przypuszczam,że albo się zdrowie ma,albo się go nie ma. Jedni palą,piją itd i żyją przysłowowe 100 lat, a inni mają problemy zdrowotne od dziecka. Bardzo ciekawe np., że ludzie,którzy mieli ciężkie życie, przeszli dwie wojny światowe, Sybir,obóz koncentracyjny, brali aktywny udział w życiu politycznym ,,czy umysłowym,jedli czasami przez długie lata byle co, głodowali,dożywają długowieczności i cieszą się jeszcze zdrowiem, że tylko im pozazdrościć.
"Chemizowanie" żywności też wydaje mi demonizowane. Przecież dzięki tej chemii uratowaliśmy i ratujemy masę istnień ludzkich na całym świecie od głodu i śmierci.Więcej trującej chemii wdychamy i wypijamy dobrowolnie codziennie i (spaliny,papierosy,alkohol itp) jakoś z niej nie rezygnujemy.
Mimo "chemizacji" żywności przeciętna życia ludzi będzie rosnąć i tak i tak.
Potencjalnie Parkinson, czy Altzheimer, żyje w każdym z nas.
Myślę, że nie dożyję czasu, kiedy się we mnie obudzi.

weronika1
15-09-2009, 18:52
:mad: Lekceważenie społeczeństwa przez władze jest dzisiaj normą.
Pisałam również wielokrotnie do prezydentów i premierów w konkretnych sprawach. Nigdy nie doczekałam się odpowiedzi. Jedyną odpowiedż otrzymałam z Ministerswa Zdrowia za rządów SLD.

Jadzia_G
15-09-2009, 19:20
:mad: Lekceważenie społeczeństwa przez władze jest dzisiaj normą.
Pisałam również wielokrotnie do prezydentów i premierów w konkretnych sprawach. Nigdy nie doczekałam się odpowiedzi. Jedyną odpowiedż otrzymałam z Ministerswa Zdrowia za rządów SLD.
Albowiem - my jesteśmy im potrzebni tylko wtedy kiedy zbliżają się wybory. A pozatym to oni sobie a my sobie.

Mavronka Freydis
16-09-2009, 05:42
Barry Schwartz o paradoksie wyboru
Psycholog Dr.Barry Schwartz jest autorem wielu teorii, ktore sam tworzy i publikuje w swoich ksiazkach. Fenomenem jego popularnosci (w TED) jest umiejetnosc przekazania tego co juz wszyscy wiedza tyle ze w bardziej przystepnej formie. Zanim upowszechnil sie "paradoks" znana juz byla teoria, o ograniczonej zdolnosci czlowieka do swobodnego wyboru stylu zycia.
Dr. Barry Shwartz jest cenionym wykladowca i publicysta. Wydal kilka ksiazek, regularnie pisze do New York Times. Nie moglo go zabraknac na konferencji TED.

Mavronka Freydis
16-09-2009, 05:51
Nie załamuj rąk kiedy słyszysz o AIDS, raku, ptasiej lub świńskiej grypie. Choroby układu krążenia zabijają więcej ludzi niż wszystkie te choroby razem wzięte. W swoim krótkim przemówieniu, Dr Dean Ornish wyjaśnia jak można temu zapobiec zmieniając sposób odżywiania się.
Czytajac powyzszy cytat odnosi sie wrazenie, ze dieta mozna wyleczyc AIDS, raka i grype.
Dr Dean Ornish jest ekspertem w leczeniu chorob serca przy pomocy odpowiedniej diety.

Mavronka Freydis
16-09-2009, 06:01
...Bill Gates wypuścił chmarę komarów ze słoika, mówił do zebranych o walce z malarią.
Wolalabym aby Bill zamiast spektakularnych gestow zajal sie poprawianiem funkcjonalnosci swoich programow, ktore wywoluja palpitacje serca u milionow ludzi.

Alunia
18-09-2009, 12:28
Czytajac powyzszy cytat odnosi sie wrazenie, ze dieta mozna wyleczyc AIDS, raka i grype.
Dr Dean Ornish jest ekspertem w leczeniu chorob serca przy pomocy odpowiedniej diety.

A jednak!
Choroby takie jak AIDS czy grypa spowodowane są "atakiem" na organizm czynników z poza organizmu.
Natomiast rak to tworzenie kancerogennych komórek bez wpływu z zewnątrz.
W przypadku raka, wg terapii dr Gersona, leczenie dietą jest skuteczne.
Odsyłam do linku:
http://video.google.com/videoplay?docid=6169050139483021263#
http://www.google.pl/search?hl=pl&source=hp&q=cud+terapii+gersona&lr=&aq=0&oq=cud+terapii

Skutkiem dramatycznego wzrostu zachorowań na raka jest również, z dużym prawdopodobieństwem,
wyrugowanie z naszej diety witaminy B17.
http://www.google.pl/search?hl=pl&source=hp&q=b17+rak&lr=&aq=1&oq=b17

Alunia
18-09-2009, 13:13
"Jedną z niebywałych radości podróży i jedną z przyjemności badan etnograficznych
jest możliwość życia wśród tych, którzy nie zapomnieli tradycji,
którzy nadal czują własną przeszłość w wietrze,
dotykają ją w skałach wygładzonych deszczem, smakują ją w gorzkich liściach roślin.

Sama świadomość, że szamani Jaguar nadal podróżują Drogą Mleczną,
albo że mity starszych z plemiona Inuit nadal rezonują znaczeniem,
że w Himalajach Buddyści nadal poszukują oddechu Dharmy
to sposób na zapamiętanie głównego objawienia antropologii (...),
że świat nie istnieje w jakimś sensie absolutnym, ale jest jedynie jednym z modeli rzeczywistości i zasługuje na istnienie w odmiennych formach"

Znany z programu National Geographic Explorer Wade Davis dzieli się opowieściami i fotografiami, pragnąc zbudować uznanie dla wspaniałej różnorodności rodzimych kultur różnych miejsc świata, z których coraz więcej zagrożonych jest wyginięciem.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/wade_davis_on_endangered_cultures.html

Mavronka Freydis
20-09-2009, 15:45
Skutkiem dramatycznego wzrostu zachorowań na raka jest również, z dużym prawdopodobieństwem,
wyrugowanie z naszej diety witaminy B17.
Nie wszyscy podzielaja ta opinie http://pl.wikipedia.org/wiki/Amigdalina

Mavronka Freydis
20-09-2009, 15:55
... Sama świadomość, że szamani Jaguar nadal podróżują Drogą Mleczną,
albo że mity starszych z plemiona Inuit nadal rezonują znaczeniem,
że w Himalajach Buddyści nadal poszukują oddechu Dharmy
to sposób na zapamiętanie głównego objawienia antropologii (...)
Glowne objawienie antropologi moze nastapic po przebadaniu czaszki wypowiadajacego powyzsze slowa ekscentryka.

Alunia
20-09-2009, 16:03
Nie wszyscy podzielaja ta opinie

To prawda, szczególnie przemysł farmaceutyczny:(

Mavronka Freydis
20-09-2009, 16:29
To prawda, szczególnie przemysł farmaceutyczny:( Mnie interesuja opinie lekarzy, specjalistow onkologow, a nie samych chorych, ktorzy eksperymentuja na sobie w nadzieji znalezienia cudownego panaceum. http://www.onkologia.neostrada.pl/kontakzemna.htm

Alunia
20-09-2009, 18:18
Mnie interesuja opinie lekarzy, specjalistow onkologow

A kim jest dr Gerson?
http://www.terapiagersona.com.pl/
Cyt.
"Doktor Max Gerson
"Uważam Gersona za jednego z największych geniuszy w historii medycyny."
- Albert Schweitzer, laureat Nagrody Nobla ""

Wyżej cytowałam link do filmu o jego terapii
http://video.google.com/videoplay?docid=6169050139483021263#

Co o tym myślisz?

Alunia
20-09-2009, 18:27
Glowne objawienie antropologi moze nastapic po przebadaniu czaszki wypowiadajacego powyzsze slowa ekscentryka.

Możesz to rozwinąć?

Mavronka Freydis
22-09-2009, 04:31
Możesz to rozwinąć?"...mity starszych z plemiona Inuit nadal rezonują znaczeniem,
że w Himalajach Buddyści nadal poszukują oddechu..."

Alunia
22-09-2009, 09:50
Do Mavronki Freydis

Mavronko, ale się czepiasz!
Wycinasz fragmenty zdań ze spójnej całości, to i brzmią durnowato..:D!!
A przecież przepisałam je ciurkiem z napisów biegnących na ekranie i brzmią logicznie:

"Sama świadomość, że
- szamani Jaguar nadal podróżują Drogą Mleczną, albo że
- mity starszych, z plemiona Inuit, nadal rezonują znaczeniem,
- że w Himalajach Buddyści nadal poszukują oddechu Dharmy,
to sposób na zapamiętanie głównego objawienia antropologii (...),
że świat nie istnieje w jakimś sensie absolutnym,
ale jest jedynie jednym z modeli rzeczywistości
i zasługuje na istnienie w odmiennych formach"

Nie wiem czy Wade Davies jest ekscentrykiem jak piszesz na pewno jest...
cd

Alunia
22-09-2009, 09:51
Nie wiem czy Wade Davies jest ekscentrykiem jak piszesz, na pewno jest pisarzem,
naukowcem, odkrywcą, poszukiwaczem przygód, fotografem, poetą.
Przez National Geographic określany jest jako jeden z odkrywców Tysiąclecia.

Np. w pięknym filmie dokumentalnym "Nauka o stanie umysłu"
Wade Davis, udaje się w duchową podróż przez Himalaje do Nepalu - po to,
by spojrzeć na buddyzm jako naukę o umyśle.
Zastanawia się czy jest to ścieżka duchowego rozwoju, na którą sam mógłby wkroczyć.
(Ja też się zastanawiam).
Film prezentowany był na 2 Festiwalu Filmów o Buddyzmie "Włóczędzy Dharmy"

(a nazwa festiwalu jest wzięta z tytułu pięknej książki Jacka Kerouaca.
Pisałam o nie w recenzjach książkowych)

Alunia
22-09-2009, 09:59
http://srv11.odsiebie.com/MTI1MzYwMTk3OA==/MTI1MzYwMjI2NTkxLmpwZw==/tv1.jpg (http://odsiebie.com)

W filmie Wade poznaje Matthieu Ricarda, francuskiego naukowca, który został mnichem, bo zrozumiał, że nauka mówi, co i jak się dzieje w życiu ludzi – ale nie odpowiada na pytanie „dlaczego”.

– Wiesz – mówi Wade. – Tu nie chodzi o żadne pseudo-mądrości. Mamy do czynienia z systemem myślenia, który liczy sobie dwa i pół tysiąca lat. Ma niezwykłą moc, bo całe miliony ludzi próbowały pojąć naturę istnienia i zapisać swoje przemyślenia w pismach, które stały się mapą, prowadzącą do wyzwolenia i mądrości.

– To dlatego korzystamy z nauki o umyśle. Dlatego, że dowodem na słuszność praktyk buddyjskich jest wewnętrzny spokój osiągany przez tych, którzy się im oddają.

Matthieu i Wade udają się do Solu Khumbu, rejonu Himalajów położonego w cieniu Mount Everestu. Wezmą udział w niezwykłej audiencji u mniszki, która od 45 lat oddaje się medytacjom. Nigdy wcześniej nie zgodziła się wystąpić przed kamerą, nigdy też nikt nie zrobił jej zdjęcia.
Teraz poznamy ją i przesłanie współczucia, które głosi światu.

Mavronka Freydis
22-09-2009, 15:10
Ludzie szczerzy, prostolinijni, bogaci duchowo, ktorzy maja cos do przekazania posluguja sie jezykiem zrozumialym dla innych.
Belkotliwe pustoslowie przeplecione nowomowa i okraszone belkotem nawiedzonego cpuna potrafi obrazic sluchacza, ktory nie jest w transie.
Wade Davies jest doktorem etnobotaniki. Poza robieniem zdjec i pisaniem artykulow do "Outside", "National Geographic" i "Fortune" bada wplyw roslin psychoaktywnych na wierzenia spoleczenstw w roznych kulturach. Krotko mowiac zyje w swiecie oparow.

Pani Slowikowa
22-09-2009, 15:38
Ludzie szczerzy, prostolinijni, bogaci duchowo, ktorzy maja cos do przekazania posluguja sie jezykiem zrozumialym dla innych.
Belkotliwe pustoslowie przeplecione nowomowa i okraszone belkotem nawiedzonego cpuna potrafi obrazic sluchacza, ktory nie jest w transie.
Wade Davies jest doktorem etnobotaniki. Poza robieniem zdjec i pisaniem artykulow do "Outside", "National Geographic" i "Fortune" bada wplyw roslin psychoaktywnych na wierzenia spoleczenstw w roznych kulturach. Krotko mowiac zyje w swiecie oparow.


Mavronko czy chcesz przez to powiedziec ze Wade Davies jest cpunem??

Mavronka Freydis
22-09-2009, 15:48
Mavronko czy chcesz przez to powiedziec ze Wade Davies jest cpunem??
Chce powiedziec, ze kiedy wypowiada sie piszac jego slowa przechodza redakcyjna korekte dlatego jest zrozumialy.

Pani Slowikowa
22-09-2009, 15:59
Chce powiedziec, ze kiedy wypowiada sie piszac jego slowa przechodza redakcyjna korekte dlatego jest zrozumialy.


No tak... ja jednak nie czytalam tylko sluchalam i jego slowa wypowiedziane byly dla mnie bardziej zrozumiale niz te przetlumaczone na polski i napisane.:)

Trzeba jednak przyznac ze bardzo szybko mowi.. Zaczelam nawet podejrzewac ze przemowienie bylo nagrane.... bo kto tak dlugo moze sypac z rekawa tyloma slowami i to w takim tempie??
Normalny czlowiek ma jakies przerwy.. zastanawia sie.. nie moze nieraz znalezc odpowiedniego slowa.. popelnia male przejezyczenia itd.. Nawet wspaniali mowcy czy chocby aktorzy na scenie.. robia jakies pauzy.
Jednak mimo wszystko bardzo podobalo mi sie to co powiedzial:)

Alunia
22-09-2009, 20:46
Hm...
No cóż, wdając się w ocenę (po co?) prelegenta ginie gdzieś meritum.

Intencją idei, którą z wielkim entuzjazmem chciałam się z Wami podzielić,
jest ochrona różnorodności kultur na Ziemi.

albert
22-09-2009, 23:11
Powtorze za Alunia, ze warto poczytac Dr. Wade Davies'a. Jego ksiazka "The Serpent and the Rainbow" i "Passage of Darkness" powinny zainteresowac kazda inteligentna osobe, ktora laknie przygod, sprawozdan z podrozy i ciekawych odkryc. Zawsze podziwiam jego wspaniale fotografie w National Geographic.
Zdecydowanie nie zasluguje aby go nazywac "cpunem" i osoba, ktora nieudolnie i niezrozumiale wyglasza swoje przemowienia. Na Harvardzie, ktorego jest dyplomantem zdobywa sie doskonale przygotowanie do wszelkiego rodzaju przemowien i wystapien publicznych bez zajakniec i teatralnych gestow.

Mavronka Freydis
23-09-2009, 11:54
Powtorze za Alunia, ze warto poczytac Dr. Wade Davies'a. Warto przeczytac kazda ksiazke, ktora moze wzbogacic nasza wiedze i rozbudzic wyobraznie. Polecajac ksiazki Wade'a Davisa inteligentnym ludziom zakladam, ze sam zapoznales sie z ich anglojezyczna trescia. Napewno tez wiesz, ze autor zostal mocno skrytykowany przez srodowisko naukowcow za poddawanie sie sugesti w obrzedzie voodoo, ktory przy pomocy specjalnego proszku zamienia ludzi w zombie.
Na podstawie ksiazki "The Serpent and the Rainbow", Wes Craven nakrecil horror, ktory byc moze jest znany polskiemu widzowi.

albert
23-09-2009, 12:08
Mavronko, dobrze zalozylas, ze zapoznalem sie osobiscie z anglojezyczna trescia dwoch cytowanych ksiazek dr.Davisa, ktore byly przetlumaczone na wiele jezykow. Jezeli chodzi o krytyki w srodowiskach naukowcow zakladam, ze znasz historie "swiatowych" krytyk i intryg w tych srodowiskach. W kazdym razie nie czytalem w zadnej krytyce naukowej, ze uzyto nazwy "cpun" w stosunku do dr. Davisa. Pozdrawiam. Albert

Mavronka Freydis
23-09-2009, 12:45
... zakladam, ze znasz historie "swiatowych" krytyk i intryg w tych srodowiskach. Trudno odpowiadac na enigmatyczne stwierdzenia odnoszace sie do swiatowej populacji, a nie konkretnego przypadku. Dla mnie "cpun" to czlowiek, ktory inhaluje sie dymem lub oparami w celu wywolania u siebie halucynacji. Myslalam, ze przeczytales ksiazki, na ktore sie powolujesz. W nich bowiem Davis opisuje swoje osobiste wrazenia z uczestnictwa w roznych ceremoniach.

albert
23-09-2009, 12:55
Mavronko, obawiam sie, ze nasza dyskusja zakonczy sie na tym poscie. Rozmawiamy dwoma roznymi jezykami i to nie doprowadzi do niczego pozytywnego. Teoria wyzszosci jest mi znana ale nie jestem jej zwolennikiem. Jezeli myslisz, ze jestem naiwniakiem co rzuca slowa na wiatr, popelniasz duzy blad. Dorosly ze mnie chlopiec. Pozdrawiam.

Mavronka Freydis
23-09-2009, 13:10
Rozmawiamy dwoma roznymi jezykami i to nie doprowadzi do niczego pozytywnego. Teoria wyzszosci jest mi znana ale nie jestem jej zwolennikiem. Jezeli myslisz, ze jestem naiwniakiem co rzuca slowa na wiatr, popelniasz duzy blad. Dorosly ze mnie chlopiec. Pozdrawiam.
Odnosilam sie do wypowiedzi majac nadzieje, ze pisze do czlowieka, ktory posiada wiedze w temacie, ktory porusza. To juz drugi watek, z ktorego sie wycofujesz. W obu przypadkach reagujesz emocjonalnie obrazajac sie na swojego adwersarza. Chcialabym przekazac pozdrowienia doradzajac unikanie dyskusji tam, gdzie nie czujesz sie komfortowo.

Alunia
23-09-2009, 13:17
Jako gospodyni wątku, chcę zmienić kierunek dyskusji, która zmierza nie tam gdzie pragnęłam.
Moją intencją przy zakładaniu wątku było zainteresować przekraczaniem granic ludzkiego umysłu przez wyjątkowych ludzi z całego świata i działaniem tychże dla dobra ludzkości (nawet jak brzmi to patetycznie).
Proszę o dyskusję merytoryczną :)


Rewelacyjne urządzenie - osiągnięcie studenta, wyposażające użytkownika w szósty zmysł?
(Może i na forum by się przydał)
Ta prezentacja - z laboratorium Pattie
Maes na MIT, prowadzonego przez Pranava Mistryego - była wydarzeniem na TED. Przedstawia urządzenie z projektorem, które mozna nosić na sobie, a które przeciera ścieżkę dla głębokich interakcji z naszym środowiskiem. Wyobraź sobie "Raport Mniejszości" i jeszcze trochę dodaj.

Obejrzyjcie, warto:
http://www.ted.com/talks/lang/pol/pattie_maes_demos_the_sixth_sense.html

albert
23-09-2009, 13:42
Mila pani Mavronko. Bardzo prosze o zachowanie godnosci w dyskusji. Nikt nikomu nie dal prawa obrazac adwersarza, ze nie posiada wiedzy w temacie i nie czuje sie komfortowo. Poprostu nie chce z Toba dyskutowac i kropka. Rady prosze zachowac dla siebie i napewno sie przydadza w wielu przypadkach i sytuacjach. Mysle, ze na tym skoncza sie pani ataki.

PS. Aluniu, przepraszam, za wypowiedz ale nie lubie ponizania dyskutantow, bo to nie sa metody uzywane pomiedzy ludzmi z podstawowa doza kultury.

Kazimierz
23-09-2009, 13:54
Cyborgi, czyli skrzyzowanie człowieka z chipami różnego rodzaju już istnieją " i kto wie, może za kolejne 10 lat będziemy tu z ostateczną wersją implantu mózgowego szóstego zmysłu." - jak mówi Maes z MIT.Skrzyżowanie człowieka z komputrem, widzeniem w UV i IR. to tylko kilku lat, wielkości chipu.
"Homo electronicus" powstaje na naszych oczach, jesteśmy świadkami jego tworzenia, przez "homo ledwo sapie".

albert
23-09-2009, 14:15
Gratulacje za propozycje ciekawych tematow, ktore zaznacza XXI wiek. Pare lat temu czytalem w Newsweek Magazinie o Pattie Maes i jej pogladach na human-computer interraction. Dzieki Tobie odnowie wiedze.

Kazimierzu, definitywnie masz racje.

Mavronka Freydis
23-09-2009, 14:18
Mila pani Mavronko. Mily panie Albercie oddal sie pan, nie przepraszaj i nie przesladuj!

Mavronka Freydis
23-09-2009, 16:05
Na konferencji TED Ngozi Okonjo-Iweala mowil o reformach i wzroscie gospodarczym w Afryce.
Bonnie Bassler odkryła, ze bakterie "rozmawiaja" ze sobą uzywając jezyka chemicznego.
Julia Sweeney opowiada, ze musi przemysleć od nowa, w co wierzy po odwiedzeniu jej przez Mormonow.
Sherwin Nuland opisal historie swojej wlasnej choroby. Jest zwolennikiem leczenia depresji elektrowstrzasami. Dzieki temu doznal ulgi w cierpieniu i odkupiil sie uzyskujac druga szanse.
Diane Benscoter mowi, o tym jak przylaczyla sie do wyznawcow Moona.
Konferencja TED nie jest zarezerwowana tylko dla specjalistow. Warto posluchac wielu wypowiedzi. Kazdy moze znalezc temat odpowiedni dla siebie. Nie trzeba zgrywac sie na oblatanego w temacie, o ktorym nie ma sie zielonego pojecia.

Kazimierz
23-09-2009, 16:20
Gratulacje za propozycje ciekawych tematow, ktore zaznacza XXI wiek. Pare lat temu czytalem w Newsweek Magazinie o Pattie Maes i jej pogladach na human-computer interraction. Dzieki Tobie odnowie wiedze.

Kazimierzu, definitywnie masz racje.
TED jest napewno kopalnią wiedzy o przyszłości, i będę napewno zaglądał do niego często, ale intersowałby mnie też wątek ściśle EKO: ekologiczny i ekonomiczny, bo tu upatruję kierunek przyszłości i rozwoju ludzkości. Tam też są potrzebne cyborgi no i kontrolujący ich ludzie normalni, bez nadmiernej cybernetyzcji.
Czekam, Alfredzie, na Twój nowy wątek ?

Alunia
23-09-2009, 16:41
Konferencja TED nie jest zarezerwowana tylko dla specjalistow. Warto posluchac wielu wypowiedzi. Kazdy moze znalezc temat odpowiedni dla siebie.

Właśnie dlatego szukam ciekawostek, wpisuję krótki wstęp, (nie tylko temat i nazwisko) i wklejam linki, aby łatwiej było zainteresowanym czytelnikom wątku.

Nie trzeba zgrywac sie na oblatanego w temacie, o ktorym nie ma sie zielonego pojecia.

Też jestem zielona i nieoblatana..... w tematach, ale wciąż chcę się uczyć czegoś nowego.
Ciekawość świata mnie nie opuszcza i oby tak dalej!

PS. Mavronko, dlaczego jesteś tak zrzędliwa? :(
Wypłoszysz wszystkich i kto tu do mnie zajrzy??:rolleyes:

Mavronka Freydis
23-09-2009, 17:00
Wypłoszysz wszystkich i kto tu do mnie zajrzy??:rolleyes:Albert zrobil dyskusje personalna w w dwoch watkach. "Biegal" za mna jak kot z pecherzem popisujac sie bezsensowna argumentacja. W poscie o Pattie Maes obiecal odnowic swoja wiedze powolujac sie na artykul w Newsweeku, ktorego nie bylo. Albert najlepiej czuje sie w tematyce zwiazanej z religia, a konkretnie z Kosciolem K.

Kazimierz
24-09-2009, 14:57
Mój post skopiowany z wątku "czy Solidarność to jeszcze związek?"
"Poruszane tu problemy ekonomiczne (niszczenie nadwyżek żywności) jest ściśle związane z monetarnym systemem ekonomicznym, obecnie panującym na całym świecie. Mechanizm tego systemu jest świetnie, moim zdaniem opisany w tym linku: Zeitgeistmovement (orientation and responses). Podaję link do polskiej wersji językowej. Kiedyś się tym bardzo interesowałem, próbowałem nawet wzbudzić zainteresowanie tym ruchem na forum, ale nie było zaintersowania, więc dałem spokój. Teraz jednak widzę osoby, które mogą wniknąć w ten temat (Alunia,Mavronka i inni ?).
http://www.thezeitgeistmovement.com/...ation_Guide/pl
Proponowana tam rewolucyjna (ewoloucyjna) ekonomia przyszłości, oparta na zasobach (Resources Based Economy), warta by była, moim zdaniem, dyskusji na tym forum. Ale , czy znajdą się dyskutaci ? Wyobrażacie sobie np. świat przyszłości bez pieniądza ?"
Podyskutujmy o tych naszych wątpliwościach opisanych w podanym linku .

Mavronka Freydis
24-09-2009, 15:23
Mój post skopiowany z wątku "czy Solidarność to jeszcze związek?".
Jak kopiowac to kopiowac.:)

"Venus Project" to idea stworzenia nowego,lepszego systemu, ktory wyszedlby na przeciw wszystkim oczekiwaniom jakie ma czlowiek. Poczawszy od pracy, zamieszkania, odpoczynku az po religie. Czy jest to utopia? Najlepiej przeczytac samemu. Jako obserwatorka zycia mam pewne watpliwosci co do mozliwosci wdrozenia kilku podstawowych zasad. Ludzka natura jest bardziej skomplikowana niz sie wydaje. W opisie "Projektu" zawartych jest wiele madrych stwierdzen. Najbardziej fascynuje wizja przyszlosci, ktora przedstawiono. Ogromne zainteresowanie "Projektem" wsrod mlodziezy mozna tlumaczyc erozja zasad moralnych gloszonych przez kaznodzieji hipokrytow.

Alunia
24-09-2009, 15:35
Kazimierzu!
Na gorąco, zanim się wczytam w tekst który podałeś:
Czy znasz książkę "Rozmowy z Bogiem" Naele Donalda Welsha?
W tomie III tryptyku, Bóg, z którym "rozmawia" autor, kreśli wizję świata sprawiedliwego podziału dóbr.
Najpierw krytykuje:
"Wasze społeczeństwo jest rozrzutne i marnotrawne. Jak to mówicie, każda rzecz "wychodzi z użytku" po czasie, na jaki została zaprogramowana. Samochody rozpadają się trzy razy szybciej i są trzy razy droższe. Ubrania drą się już za dziesiątym razem, gdy je na siebie wkładacie..
Żywność faszerujecie związkami chemicznymi, które maja przedłużyć jej trwałość, nawet jeśli oznacza to skrócenie waszego pobytu na świecie.
Płacicie nieprzyzwoicie wygórowane sumy różnej maści gwiazdom, a nauczyciele, (...) czy naukowcy szukający leku na gnębiące was choroby zarabiają głodowe pensje. Każdego dnia w waszych supermarketach, restauracjach i domach marnuje się tyle jedzenia, że starczyłoby na wykarmienie polowy świata.
(...) Na dole drabiny społecznej toczy się na świecie nieustanna walka o przetrwanie, podczas gdy garstka u władzy opływa w dostatki (...)
Wydaje się, że zmiana tego stanu rzeczy nie jest w niczyjej mocy, ale prawda jest taka, że nie mocy brakuje, lecz woli.
I tak będą się sprawy miały, dopóki nie uznamy cudzego nieszczęścia za własne".

PS. Ciesze się, że poruszyłeś ten temat. Zawsze się chciałam z kimś tymi słowami podzielić. Fragment o podziale dóbr jeszcze poszukam.

Alunia
24-09-2009, 15:38
Kazimierzu!
Link się nie otwiera..

Kazimierz
24-09-2009, 16:09
Kazimierzu!
Link się nie otwiera..
Wklejam go więc jeszcze raz:
http://www.thezeitgeistmovement.com/wiki/index.php/Translation_Projects/Activist_Orientation_Guide/pl

Mnie się otwiera.Podaj przez Ciebie książki nie znam, ale link podobnie krytycznie widzi obecny system, ale podaje na niego remedium.

albert
24-09-2009, 16:09
Albert zrobil dyskusje personalna w w dwoch watkach. "Biegal" za mna jak kot z pecherzem popisujac sie bezsensowna argumentacja. W poscie o Pattie Maes obiecal odnowic swoja wiedze powolujac sie na artykul w Newsweeku, ktorego nie bylo. Albert najlepiej czuje sie w tematyce zwiazanej z religia, a konkretnie z Kosciolem K.

Wyraznie zaznaczylem, ze nie chce z Toba dyskutowac, bo nie w moim guscie przecieranki. Zaatakowalas mnie ponownie wobec tego odpowiadam i mysle, ze na tym skonczy sie nasza wymiana slow.

Kobieto, bardzo prosze troche godnosci w Twoich wypowiedziach. Kto za Toba biega jak kot z pecherzem? Paranoja!

Rowniez prosze nie pomawiac ludzi, ze cos wymyslaja. Artykul o Pattie Maes byl w Newsweeku i dodatkowo zostala mianowana jako "100 Americans to watch for" w roku 2000.


"Pattie Maes is an associate professor in MIT's Program in Media Arts and Sciences. Maes is the editor of three books, and is an editorial board member and reviewer for numerous professional journals and conferences. She has received several awards: Newsweek magazine named her one of the "100 Americans to watch for" in the year 2000;

http://web.media.mit.edu/~pattie/

Mam nadzieje, ze stac Cie na troche elegancji i przeprosic za napasc. Nie zapominaj, ze nie istnieja na swiecie ludzie wszystko wiedzacy i ja przynajmniej do tej grupy sie nie zaliczam. Ciagle sie ucze i ciagle wiem, ze nic nie wiem!!!!

Co do KK bardzo prosze o poszanowanie mojej religii, bowiem ani ja ani ktokolwiek na tym forum nie atakuje Twojej.

Alunia
24-09-2009, 16:40
Wklejam go więc jeszcze raz:
http://www.thezeitgeistmovement.com/wiki/index.php/Translation_Projects/Activist_Orientation_Guide/pl

Mnie się otwiera.Podaj przez Ciebie książki nie znam, ale link podobnie krytycznie widzi obecny system, ale podaje na niego remedium.

Już jest dobrze, otwiera się.:)

Co do książki Welsha, wiesz, tytuł taki świątobliwy, ale niech Cię on nie zmyli ani nie zniechęca.:D

Alunia
24-09-2009, 16:44
Mam nadzieje, ze stac Cie na troche elegancji i przeprosic za napasc. Nie zapominaj, ze nie istnieja na swiecie ludzie wszystko wiedzacy i ja przynajmniej do tej grupy sie nie zaliczam. Ciagle sie ucze i ciagle wiem, ze nic nie wiem!!!!


albercie!
Chyba będziesz musiał odpuścić :D
Choć, może się mylę?

albert
24-09-2009, 16:48
albercie!
Chyba będziesz musiał odpuścić :D
Choć, może się mylę?

Aluniu, odpuscilem bo to jalowa dyskusja i tego naprawde nie lubie. ;) Poprostu odpowiedzialem na atak.:)

Alunia
24-09-2009, 17:09
Do linku:
http://www.thezeitgeistmovement.com/wiki/index.php/Translation_Projects/Activist_Orientation_Guide/pl


Kazimierzu!
Matko kochana, nie dam rady tego wszystkiego przeczytać! Trochę to za mądre dla mnie ;)
Wskaż jakieś istotne fragmenty bom ja eko-humanistka nie eko-nomistka, plisss :) :D

Kazimierz
24-09-2009, 17:11
Jeśl codzi dystrybucję dóbr, moje wątplwości budzi brak pieniędzy w nowym systemie,ponieważ w tym systemie nie ma pieniędzy. Przypuszczam.że będzie okres przejściowy będą tzw. "plastic money", już używane na całym świecie, tylko inaczej rozdzielane.
"Metody dystrybucji również zależałyby od stanu technologii. Przykładowo, produkcja mogłaby w końcu zostać tak uproszczona, że produkt byłby tworzony wtedy, kiedy zostaje wyrażone na niego zapotrzebowanie konkretnej osoby. Niezależnie od tego, magazynowe centra dystrybucji, wraz ze zautomatyzowanymi systemami dostarczania byłyby najprostsze na tę chwilę. Ponad to, ponieważ w tym systemie nie ma pieniędzy, nie ma specjalnie potrzeby, by ludzie gromadzili przedmioty. Nie ma powodu by ktokolwiek kradł coś, co jest ogólnodostępne... szczególnie kiedy nie można tego sprzedać. W świetle faktu, że w Ekonomii Zasobowej wszystkie dobra projektowane są by trwać, wyroślibyśmy również z dzisiejszej kultury konsumenckiej. Nie mówiąc o innych wypaczeniach systemu wartości, nakładanych na nas obecnie przez reklamy. Reklamy nie istniałyby w tym systemie, pomijając prostą informację o dostępności danego produktu, dla osób, które mogą uważać, że im się przyda. By uzyskać produkt wchodziłoby się do sieci, szukało danej funkcjonalności, wybierało obiekt i zamawiało go. Byłby gotowy do odbioru lub zostałby dostarczony niedługo potem. "

Albercie, co Ty o tym myślisz ?

albert
24-09-2009, 18:12
Kazimierzu, co ja mysle? Kiedy bylem w szkole moi koledzy nazywali mnie chlopcem spiacym na sloncu. Zycie, praca, realia codzienne okazaly sie mniej sloneczne.

Do rzeczy lub konkretow. Zdecydowanie nie naleze do utopistow i moje nogi ciagle stapaja po ziemi. Czyzbys byl zwolennikiem uniformizacji? Pomyslales o ludzkiej naturze, jej przekornej stronie, ze kazdy chce miec cos innego, lepszego niz sasiad, od czasu do czasy zabawic sie w chomika.
Poszepnij mi teraz Twoj punkt widzenia.

Kazimierz
24-09-2009, 20:59
Nie jestem utopistą ani też za uniformizacją i chomikowaniem rzeczy, aby mieć ich więcej i lepszych niż sąsiad. Jestem za racjonalnym zużywaniem kurczących zasobów ludzkości, w tym przede wszystkim energii. Uważam, że już teraz mamy za dużo typów np. samochodów osobowych, w których do pracy, parę kilometrów, jeździ jedna osoba. Pomyślałem o obecnej naturze człowieka, który wiedząc, że mu to szkodzi,robi to tylko chyba poto, aby sąsiada szlag trafił. Na szczęście, nigdy takich ciągot nie miałem. Nigdy nie kupowałem nowego telewizora tylko po to, żeby mieć lepszy niż sąsiad.Teraz np. namawiają mnie (reklamy) żebym kupił sobie tv HD, choć telewizja HD będzie dopiero u nas w 2015 roku.
Myślałem, że ustosunkujesz się do ideii,że w "w nowym systemie nie ma pieniędzy." Brzmi to utopijnie w naszych uszach, ale opiera się na racjonalnych przesłankach. Albo opamiętamy się z niszczeniem naszych zasobów naturalnych,albo wytrujemy się, w imię maksymalizacji zysku, chciejstwa naszego i krótkowzroczności naszej.

albert
24-09-2009, 21:12
Kazimierzu, napewno Cie zawiode, ale jestem przeciwko takim idejom. Utopia to nie moje dziecko. To dobre w ksiazkach i na filmach. Nasza cywilizacja poszla za daleko i nie widze nikogo kto by dobrowolnie zrezygnowal z jej zdobyczy. W koncu jestesmy ludzmi ambitnymi i chcemy do czegosc dojsc.

Czy zrezygnujesz z komputera na ktorym pukasz w tej minucie?

PS. Na koniu jezdze i nawet dobrze, ale nie jest to moj wymarzony srodek lokomocji w miescie. Lubie np rower, ale na dluzsze trasy zdecydowanie jestem za dobrym samochodem.

tadeusz50
24-09-2009, 21:26
Kazimierzu, kupiłem telewizor HD bo poprzedni zepsuł się i koszt naprawy przeraził mnie i niepewność czy będzie skuteczna. Są kanały z telewizją HD więc czemu wpisujesz błędne dane. Cała ta magia to utopia tak jak komunizm.

Alunia
24-09-2009, 21:34
A jednak coś w idei Kazimierza mi odpowiada.
Nie nazwałabym tego utopią, bo już na starcie nie ma szans powodzenia. Jak każda utopia.
Myślę, że problem nie polega na tym, aby wszystkich zrównać, lecz aby każdemu zapewnić życie z zachowaniem godności i możliwością własnego rozwoju.

albert
24-09-2009, 21:51
A jednak coś w idei Kazimierza mi odpowiada.
Nie nazwałabym tego utopią, bo już na starcie nie ma szans powodzenia. Jak każda utopia.
Myślę, że problem nie polega na tym, aby wszystkich zrównać, lecz aby każdemu zapewnić życie z zachowaniem godności i możliwością własnego rozwoju.

Aluniu, naturalnie, ze wszyscy chcemy zyc godnie i rownoczesnie rozwijac sie. Ujalbym to inaczej - jeden samochod w rodzinie, koniecznie elektryczny, jeden TV HD, koniecznie panel sloneczny, bron Boze wegiel, duzo zieleni i kwiatow, zdrowe jedzenie, zadne OGM, mniej chemikalii a zastapic je srodkami naturalnymi.......lista dluga, prosze nie atakujcie mnie, ze splycilem wymagania zyciowe. Skromny ze mnie gosc ale wygodnicki i przyzwyczajony do zdobyczy techniki.

Mavronka Freydis
25-09-2009, 05:43
...Co do KK bardzo prosze o poszanowanie mojej religii, bowiem ani ja ani ktokolwiek na tym forum nie atakuje Twojej.
Nigdy nie atakuje religi jako takiej. Wiara nie ma nic wspolnego ze sklonnosciami do zboczen. Zboczency sa wszedzie, ale tylko KK tolerowal pedofilow przez cale dziesieciolecia i oslanial sprawcow tych przestepstw.

Mavronka Freydis
25-09-2009, 07:11
Mam nadzieje, ze stac Cie na troche elegancji i przeprosic za napasc. Nie mam klopotu z wypowiedzeniem slowa przepraszam w sytuacji kiedy sie do tego poczuwam. Zwracajac sie z tym do mnie wykazujesz sie wyjatkowa zuchwaloscia. Wiedza nalezy sie wykazac zanim zabierze sie glos w temacie, a nie pozniej. Zauwazylam, ze nalezysz do grupy wypowiadajacych sie, ktorzy splycaja kazdy jeden temat. Byc moze odkryles, ze jest to latwy sposob na nabicie sobie licznika wyslanych postow. Nie mecz sie Albercie licznik pracuje nawet jak odpowiesz kropka..

Mavronka Freydis
25-09-2009, 08:54
...Myślałem, że ustosunkujesz się do ideii... Blad panie Kazimierzu, blad! Zle pan ocenia Alberta. Ateistyczna wizja szczesliwosci nie pokrywa sie z wyobraznia ludzi przyzwyczajonych do uproszczonego sposobu myslenia. Wedlug nauk kosciola osiagniecie szczescia ma nastapic dopiero po smierci czlowieka, a nie jeszcze za jego zycia.
Aby zrozumiec "Project Venus" nalezy byc swiadomym znaczenia tej idei dla nas wszystkich, mieszkancow ziemi. Sam "project" jest tylko otwarta do dyskusji propozycja, a nie sztywnym gotowym planem, do ktorego realizacji nalezy niezwlocznie przystapic. Najwieksza bariere stanowi ludzka mentalnosc, ktora troche ze strachu i troche z przekory znacznie ogranicza akceptacje nowatorskich rozwiazan. Ludziom starszym, blizsze jest religijne tlumaczenie swiata, niz uczestnictwo w projekcie, ktorego konca realizacji nie maja szansy doczekac.

Kazimierz
25-09-2009, 10:27
Kazimierzu, kupiłem telewizor HD bo poprzedni zepsuł się i koszt naprawy przeraził mnie i niepewność czy będzie skuteczna. Są kanały z telewizją HD więc czemu wpisujesz błędne dane. Cała ta magia to utopia tak jak komunizm.

Tadeuszu ! W ramach promocji zafundowałem sobie telewizję cyfrową i miałem mieć w klasycznym tv lepszy o niebo odbiór.Tak mnie zapewniano w tv kablowej. Po zainstalowaniu, okazało się, że jakość wcale nie była lepsza. Miałem już nawet kupić tv full HD, ale kiedy dowiedziałem się, że narazie na 100 progamów będę miał 8 w full HD, zrezygnowałem z zakupu i tv cyfrowej. Mam nadzieję, że analogowa (klasyczna) tv naziemna przejdzie do roku 2015 na sygnał cyfrowy, co nie jest takie pewne, i wtedy zafunduję sobie tv cyfrową i telewizor full HD, 200Hz,LED (nie LCD) z innym jeszcze najnowszymi bajerami. Nawiasem mówiąc sąsiad już ma telewizor Sony Bravia Full HD, ładniejszy od mojego, ale wcale mu nie zazdroszę, bo ma tak samo,jak ja beznadziejną telewizję, pełną reklam i idiotycznych seriali i filmów.
Jeśli uważasz, że ta nowa idea, ta neokomunistyczna magia (?) rodem z USA, ta utopia, jest nie do ziszczenia ,to nie szkodzi. Każdy może mieć swoją magię-wizję. Wielu jest zwolennikami ideii: "co użyjem, to dla nas, bo za 100 lat, nie będzie nas. " Takie to nasze, takie polskie".Grunt, że na całym świecie liczba zwolenników tej ideii rośnie w geometrycznym postępie.

Lila
25-09-2009, 10:37
Kazimierz, jest wiecej programów w HD niż 8. Poza tym jakość jest nieporównywalna, a także możliwości nagrywania na dysk -ogromne. Że nie wspomnę o bibliotece z filmami, którą na dzień dobry dostajesz.
Oczywiście dla tych co to lubią.
Generalnie tv mnie nudzi, jaka by nie była.

Kazimierz
25-09-2009, 10:41
Mavronko ! Myślę, że Albert ustosunkuje się problemu religii w przyszłym świecie wg. wizji tam podanych. O religii też tam jest. Sceptyczne głosy też są twórcze, jeśli tylko są logiczne i poparte faktami, a nie tylko przekonaniu,że "tylko moja religia prowadzi do raju".

Kazimierz
25-09-2009, 11:40
Kazimierz, jest wiecej programów w HD niż 8. Poza tym jakość jest nieporównywalna, a także możliwości nagrywania na dysk -ogromne. Że nie wspomnę o bibliotece z filmami, którą na dzień dobry dostajesz.
Oczywiście dla tych co to lubią.
Generalnie tv mnie nudzi, jaka by nie była.
Lilu ! W zasadzie, może byśmy sobie zostawili telewizję cyfrową z nagrywarką (200godz nagrania), którą się dostaje,jak wiesz z tv cyfrową, ale moja żona nie chciała jej. To ona przede wszystkim ogląda tv, a nagrywanie to nie dla niej, tym bardziej dla mnie. I tak, wg. niej, wystawiam się zbyt długo na promieniowanie z mojego komputerka kochanego i ryzykuję utratę zdrowia , przede wszystkim wzroku. Zdecydowanie preferuję seriale komputerowe.
Co do tv mamy to samo zdanie, choć i tu są "ale nudy...".

tadeusz50
25-09-2009, 11:49
Kazimierz
Teraz np. namawiają mnie (reklamy) żebym kupił sobie tv HD, choć telewizja HD będzie dopiero u nas w 2015 roku.
W swoim poście o kupnie telewizora odniosłem się do zacytowanego powyżej Twojego zdania. Sam następnie piszesz, ze jest 8 kanałów i będzie ich więcej. Jakość jest zdecydowanie lepsza. Co kto ogląda to już jego sprawa.

Dalej piszesz co do nowej idei.
Grunt, że na całym świecie liczba zwolenników tej ideii rośnie w geometrycznym postępie.
Gdyby tak było to ta idea za kilka lat stałaby się rzeczywistością.

Mavronka Freydis
25-09-2009, 12:47
Kazimierz, jest wiecej programów w HD niż 8. Poza tym jakość jest nieporównywalna, a także możliwości nagrywania na dysk -ogromne. Że nie wspomnę o bibliotece z filmami, którą na dzień dobry dostajesz.
Oczywiście dla tych co to lubią.
Generalnie tv mnie nudzi, jaka by nie była.
Jakosc obrazu w systemie HD (1920x1080) jest bardzo dobra, nieporownywalnie lepsza niz w standartowym systemie analogowym.
Inaczej jest kiedy sie porownuje system analogowy (620lini) do systemu cyfrowego (576i). Obraz odbierany w systemie analogowym jest lepszy, wyrazniejszy,plastyczniejszy i lepiej nasycony barwami. Dlaczego tak jest? Dlatego, ze podstawowy standart cyfrowy (576i) ma znacznie bardziej ograniczona mozliwosc przesylania informcji niz system analogowy, ktory nie wymaga kodowania. Dodatkowym problemem dla widza jest to, ze stacje telewizyjne nadajace w systemie cyfrowym placa podatek w oparciu o ilosc bitow informacji jakie przesylaja, a ci co nadaja analogowo rozliczaja sie wedlug czasu nadawania. Wynika z tego jasno, ze ci co nadaja cyfrowo sa zainteresowani w obnizaniu jakosci wysylanego obrazu. Problem zniknie (abo sie bardziej skomplikuje) kiedy wszystkie stacje przejda do nadawania w systemie HDTV.
Jak dotad nie ma mozliwosci nagrywania programow w HD na DVD disc czy Blu-ray disc. Programy takie mozna jedynie nagrywac na stacjonarne nagrywarki PVR (Personal Video Recorder). Dodam, ze gniazda do przewodow HDMI ((High-Definition Multimedia Interface) posiadaja elektroniczne blokady zabezpieczajace przed "sciagnieciem" obrazu chronionego prawami autorskimi.

Kazimierz
25-09-2009, 12:58
Masz rację. trochę nieściśle , skrótowo, napisałem w tym swoim poście.
"Teraz np. namawiają mnie (reklamy) żebym kupił sobie tv HD, choć telewizja HD będzie dopiero u nas w 2015 roku." Powinienem napisać: Teraz np. namawiają mnie (reklamy) żebym kupił sobie televizor Full HD, choć telewizja cyfrowa naziemna z możliwością odbioru przez wszystkich sygnału cyfrowego w rozdzielczościi Full HD na wszystkich kanałach będzie dostępna dopiero u nas w 2015 roku. Skrótowe pisanie zawiera zawsze dużo niejasności. Przepraszam.
Ta idea jest teraz dyskutowana przez internautów na całym świecie, a perspektywy jej ziszczenia , rozpoczęcia procesu, są, moim zdaniem, odległe. Myślę, że w ciągu najbliższych lat zacznie się tą ideą interesować telewizja internetowa w większym stopniu. Masa krytyczna rośnie. Rzeczywistością to ona może stać się po paroletniej dyskuasji i chyba najwcześniej gdzieś na Dalekim Wschodzie. A może w UE ?
Po odejściu tego pokolenia.
Ludzkość przeżyła już niejedno zło ideologiczne. Ale, moim zdaniem, "Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło".
My tej przyszklości, moim zdaniem, nie musimy i nie będziemy tworzyć, ale pospierać się możemy. Oby obeszło się bez osobistych wycieczek ?

Kazimierz
25-09-2009, 13:15
Wyjaśniłaś wszystko tak profesjonalnie i podejrzewam, że jesteś elektroniczką FM ("Full Mouth"). Dziekuję, i przyznaję Ci rację. Ale, mam silną domową opozycję. Ale, opozycję, wydaje mi sie wkrce złąmię, no powiedzmy, zmiekczę i kupię na święta Telewizor Full HD 200 Hz LED. Z tego co wiem z reklam: super, hiper definition,guality, energy saving tv, super flat,youtube etc.

tadeusz50
25-09-2009, 13:42
Kazimierzu czy w # 84 to też skrót myślowy z tym Zdzisławem? Mój tato miał tak na drugie. Czyja to przyczyna, że tak się gubisz? Raz w skrótach myślowych innym razem w nickach. Może mięska za dużo?

Mavronka Freydis
25-09-2009, 13:59
Wyjaśniłaś wszystko tak profesjonalnie...
Elektronika to moja slabosc. Pisze slabosc, bo stale ulegam czarowi roznych nowosci, kupuje przeplacam i przekonuje sie zaraz, ze znowu przemysl elektroniczny zrobil mnie w balona.
Jesli mozna doradzic to warto poczekac na telewizory OLED (Organic Light-Emitting Diode).

Kazimierz
25-09-2009, 21:11
Kazimierzu czy w # 84 to też skrót myślowy z tym Zdzisławem? Mój tato miał tak na drugie. Czyja to przyczyna, że tak się gubisz? Raz w skrótach myślowych innym razem w nickach. Może mięska za dużo?
Masz rację z tą pomyłką nicka, imienia. Być może, że to zgubny wpływ miąska, chociaż jem go niewiele. Przepraszam cię za pomyłkę , a w postach do Ciebie będę unikał skrótów. Kawa na ławę.

Kazimierz
25-09-2009, 21:29
Elektronika to moja slabosc. Pisze slabosc, bo stale ulegam czarowi roznych nowosci, kupuje przeplacam i przekonuje sie zaraz, ze znowu przemysl elektroniczny zrobil mnie w balona.
Jesli mozna doradzic to warto poczekac na telewizory OLED (Organic Light-Emitting Diode).

O OLED`ach wiem, i że są najbardziej energooszczędne. Musi się ich pojawić więcej, abym mógł mieć "problem wyboru".Nie lubię jak mnie robią w konia, dlatego jestem ostrożny z zakupem nowego tv.
Kiedyś ktoś słusznie zwrócił mi uwagę, że nie ma telewizorów cyfrowych, tylko telewizja cyfrowa. Kiedyś słyszałem, chyba w tv czy radio, o televizorach cyftrowych i bezkrytycznie używałem tego określenia."Life is beautiful but full of zasadzkas",,jak mówi mój syn.

tadeusz50
25-09-2009, 21:37
To było co prawda o komputerach, ale dotyczy chyba wszystkiego obecnie. Na pytanie kolegi syna "jaki jest obecnie najlepszy komputer" odpowiedział ten co jest na deskach projektantów to już historia, czyli najlepszy ten co dopiero zaczyna gdzieś świtać w umysłach twórców. Muszę mu przyznać rację.

Mavronka Freydis
26-09-2009, 03:43
...Kiedyś słyszałem, chyba w tv czy radio, o televizorach cyftrowych i bezkrytycznie używałem tego określenia.
Jedni mowia, ze filmuja drudzy, ze kameruja. Wazne, ze i jedni i drudzy sie rozumieja. Jezyk jest zywy i slownictwo potoczne wypiera jezyk literacki. Do tego dochodzi maniera wprowadzania obcojezycznego slownictwa. A zaczelo sie jak pewien niedowartosciowany naukowiec przyjechal z kongresu w USA i zamienil slowo "rakotworczy" na "kancerogenny". Teraz mamy traumy i weekendy, a jutro na wrzesien bedziemy mowili september. Mialo byc, o telewizorach, ale widze ze wszystkie nowinki masz w paluszku.

Alunia
26-10-2009, 23:44
W tym krótkim, optymistycznym wykładzie wygłoszonym na TED2009, Pete Alcorn dzieli się z nami swoją wizją świata za 200 lat, kiedy to spadek liczby ludności i rosnące możliwości dowiodą, że Malthus się mylił.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/pete_alcorn_s_vision_of_a_better_world.html

Alunia
26-10-2009, 23:50
Robert Thomas Malthus "Prawo ludności"

"Trudno mówić o problemach globalnego świata bez przywoływania „Prawa ludności” Roberta Thomasa Malthusa (1766-1834), autora, który dał podwaliny dla teorii przeludnienia, pierwszy wskazał na niebezpieczeństwa niekontrolowanej reprodukcji ludzkiego gatunku. Co ciekawe jednak, nazwisko Malthusa pojawia się zwykle w bibliografii lub przypisach, jego esej o prawie ludności od lat nie był wznawiany, znany jest właściwie niemal wyłącznie naukowcom i niektórym ekonomistom.

Malthus był anglikańskim duchownym, a jego pisma silnie osadzone są w protestanckiej etyce. Remedium na niekontrolowany wzrost populacji miała być wstrzemięźliwość płciowa – zwłaszcza w klasach niższych, wśród ludzi biednych, którzy nie są w stanie zapewnić dzieciom godziwego utrzymania i wykształcenia. Malthus ostro potępiał zarówno związki z nieprawego łoża, jak i brak odpowiedzialności przy zakładaniu rodziny w sytuacji braku odpowiednich po temu środków materialnych. Jednocześnie był przeciwnikiem antykoncepcji. Jego zdaniem liczba ludności podwaja się co 25 lat, ale też ilość pożywienia zwiększa się co ćwierć wieku o taką samą ilość. Na tej podstawie autor „Prawa ludności” utworzył dwa szeregi rozwojowe: pierwszy ukazujący wzrost ludności: 1,2,4,8,16,32… oraz drugi, prezentujący wzrost środków pożywienia: 1,2,3,4,5,6… Porównując te szeregi okazuje się, że po 75 latach liczba ludności przewyższy liczbę środków pożywienia. Malthus nie przewidział jednak jak dalece zwiększy się wydajność terenów uprawnych i jak wzrośnie pogłowie hodowli zwierząt. Naiwnie też wiązał przyrost naturalny wyłącznie z popędem płciowym.

Po co zatem wznawiać dziś pisma Malthusa? Otóż niezależnie od weryfikacji stawianych przez niego tez, problem przeludnienia pozostał aktualnym.
Wielkim dorobkiem Malthusa jest zwrócenie uwagi następnych pokoleń badaczy na palące problemy związane z wyżywieniem rosnącej populacji ludzkiej, problemy wciąż aktualne w Afryce i Azji, a więc kontynentach, które mają najwyższy współczynnik wzrostu demograficznego. Zapoczątkował badania nad demografią, analizowaniem jej trendów, wreszcie powiązaniem demografii z ekonomią i problemami środowiska naturalnego."

Mavronka Freydis
28-10-2009, 08:35
...Po co zatem wznawiać dziś pisma Malthusa? Otóż niezależnie od weryfikacji stawianych przez niego tez, problem przeludnienia pozostał aktualnym.
Wielkim dorobkiem Malthusa jest zwrócenie uwagi następnych pokoleń badaczy na palące problemy związane z wyżywieniem rosnącej populacji ludzkiej...Czyzby tym wielkim dorobkiem mialo byc tylko zwrocenie uwagi na istniejacy problem? Wsystko co wyglaszal Malthus bylo kontrowersyjne i nie do przyjecia dla zdrowej umyslowo czesci spoleczenstwa. Jego chorych teorii nie uznawalo ani duchowienstwo, bo twierdzil, ze diabel kieruje ludzka rozrodczoscia, ani marksisci, ktorym sie narazil teoria o zapobieganiu rozrostowi populacji poprzez wprowadzenie wstrzemiezliwosci seksualnej wsrod biednych. Niewiele brakowalo, zeby mu rozmasowano zadek goracym zelazem za teorie pobudzania angielskiego rolnictwa przy pomocy wprowadzenia zakazu importu zboza. Ten incydent tak wstrzasnal jego polkulami, ze odtad bredzil juz tylko o prawnym ustawianiu biedniejszej czesci populacji.
Thomas Robert Malthus zdobyl popularnosc w okresie kiedy wiekszosc Anglikow byla niepismienna. W tym czasie wystarczylo skonczyc szkoly i miec moznego protektora by moc publicznie pajacowac. Nie sprawdzila sie zadna z teorii Malthusa. Przeszedl do historii, bo... powolywano sie na niego.

Alunia
28-10-2009, 09:51
Jeżeli Malthus bredził głupoty, to już mu odpuść :D chłopina dawno nieżyw :D

Zajrzyj raczej post wyżej, na link
http://www.ted.com/talks/lang/pol/pete_alcorn_s_vision_of_a_better_world.html
Pete Alcorn dzieli się z nami swoją wizją świata za 200 lat, kiedy to spadek liczby ludności
i rosnące możliwości dowiodą, że Malthus się mylił.

Mavronka Freydis
28-10-2009, 11:42
...Pete Alcorn dzieli się z nami swoją wizją świata za 200 lat, kiedy to spadek liczby ludności
i rosnące możliwości dowiodą, że Malthus się mylił.
Tego ze Malthus sie mylil nie trzeba juz dowodzic. Wspominam o nim, bo wszyscy powoluja sie na tego trupa. Niestety nie udalo mi sie zapoznac z wizja swiata jaka przedstawia Pete Alcorn. Wolalabym o tym przeczytac niz sciagac na telefon jego filmowe wystapienie.

Alunia
28-10-2009, 11:56
Wolalabym o tym przeczytac niz sciagac na telefon jego filmowe wystapienie.

Tu nie mogę pomóc. :)
Konferencje TED to jednak głównie prezentacje medialne.
A wystąpienie Pete Alcorna ciekawe jest :D

Mavronka Freydis
28-10-2009, 13:23
...A wystąpienie Pete Alcorna ciekawe jest :DOj kusisz kusisz Alunia. Pomyslec, ze facet ma wizje przyszlosci i wie co bedzie za 200 lat kiedy stacje meteo nie moga przewidziec pogody na najblizsza sobote. :)

Mag
28-10-2009, 13:25
Nietrudno przewidzieć, co będzie za 200 lat :)

Mavronka Freydis
28-10-2009, 13:40
Nietrudno przewidzieć, co będzie za 200 lat :)
A co bedzie? Powiedz, powiedz...

Mag
28-10-2009, 14:12
Chyba nie chciałabyś wiedzieć. Ja jestem Kasandrą...i wiem :)

Mag
28-10-2009, 14:13
Na pewno będzie setne wznowienie mojej powieści, którą własnie kończę. Sic!

Mavronka Freydis
31-10-2009, 08:00
A o czym bedzie ta ksiazka co jej temat ma byc aktualny przez conajmniej 200 lat?

Alunia
02-01-2010, 14:48
Rewelacyjne urządzenie - osiągnięcie studenta, wyposażające użytkownika w szósty zmysł?
(Może i na forum by się przydał)
Ta prezentacja - z laboratorium Pattie
Maes na MIT, prowadzonego przez Pranava Mistryego - była wydarzeniem na TED. Przedstawia urządzenie z projektorem, które mozna nosić na sobie, a które przeciera ścieżkę dla głębokich interakcji z naszym środowiskiem. Wyobraź sobie "Raport Mniejszości" i jeszcze trochę dodaj.

Obejrzyjcie, warto:
http://www.ted.com/talks/lang/pol/pattie_maes_demos_the_sixth_sense.html
To było w marcu 2009. Kontynuując ten post:
Na konferencji TED w listopadzie 2009 - ten sam Pranav Mistry- przedstawia kilka narzędzi, które umożliwiają interakcję między światem materialnym, a światem cyfrowych danych. Wśród nich jest urządzenie "Szósty Zmysł" (SixthSense), a także nowy, przełomowy "papierowy" laptop. (!)

http://www.ted.com/talks/lang/pol/pranav_mistry_the_thrilling_potential_of_sixthsens e_technology.html

W dyskusji po zakończeniu wykładu Mistry zdradza, że zamierza udostępnić oprogramowanie sterujące systemem "Szóstego Zmysłu" na licencji open source, aby otworzyć jego możliwości przed wszystkimi.
Uczestnicy TED zgodnie mówią, że ten rewelacyjny młody człowiek jest jednym z trzech najlepszych wynalazców na świecie.
Po obejrzeniu tego materiału trudno się z nimi nie zgodzić!:D

Alunia
03-01-2010, 13:18
O ekonomii behawioralnej opowiada Dan Ariely.
Dan Ariely jest autorem książki wydanej w Polsce "Potęga irracjonalności" :
Wydaje się nam, że panujemy nad swoimi decyzjami.
Wydaje się nam, że dokonujemy racjonalnych wyborów.
Ale czy na pewno?

W książce udowadnia znaną już prawdę, że człowiek nie kieruje się logicznym myśleniem, a na jego decyzje mają wpływ głównie emocje.

To też prezentuje w swoim wystąpieniu na konferenji TED w maju 2009 roku:
Uświadamia nam jak nierozsądni jesteśmy gdy podejmujemy decyzje - przy użyciu znanych złudzeń optycznych oraz wyników własnych badań, które czasem szokują i przeczą logice.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/dan_ariely_asks_are_we_in_control_of_our_own_decis ions.html

Alunia
03-01-2010, 13:22
Nie na darmo mówi się, że wiedza, zrozumienie istoty czegokolwiek
pozwala na racjonalniejsze działanie w każdej sytuacji życia, w każdym związku międzyludzkim.

Iluzje optyczne, którym wciąż ulegamy, można łatwo zweryfikować.
Ukazać ich błędy drogą pomiarów, badań, wnikliwej obserwacji.
Iluzje poznawcze i te związane z podejmowaniem decyzji weryfikować jest o wiele trudniej.

Rozumiemy nasze ograniczenia gdy przychodzi do budowania materialnego świata ( nie złożę silnika, nie narysuje projektu budowli itp.itp).
Gdy przychodzi do świata umysłu, jako społeczeństwo np. planujemy szkolnictwo, służbę zdrowia, emerytury - zapominamy o ograniczeniach.
Zrozumienie naszych ograniczeń poznawczych ma nam pomóc budować lepszy świat. Nie ulegać manipulacjom w chwili gdy stajemy się klientami, kredytobiorcami itp.
I ja w to wierzę!

Szalony rozwój techniki w ostatnich dziesięcioleciach
pozostawił daleko w tyle wiedzę
na temat możliwości i ograniczeń naszego umysłu.

waclaw46
03-01-2010, 15:18
[QUOTE]Szalony rozwój techniki w ostatnich dziesięcioleciach
pozostawił daleko w tyle wiedzę
na temat możliwości i ograniczeń naszego umysłu.[QUOTE]
Technika wynika ze stanu naszej wiedzy w badania podstawowe a tu występują bariery ekonomiczna.Myślę że nasza wiedza ma ograniczeń . Nasz mózg na pewno za niedługo będziemy mogli wzmocnić przy pomocy implantów bezpośrednio wszczepianych do mózgu.Rozwój techniki odbywa się po krzywej wykładniczej, z tond tylko zastanawiam się nad granicą tego rozwoju.Rozwój genetyki napędzają koncerny farmaceutyczne a przy tych nakładach to za pewnie za 20 lat poznamy cały genom i będzie możliwa jego modyfikacja.
Przecież żywność transgeniczna rozwiązała problem żywnościowy Afryki nie mówiąc już o Ameryce.Problem jest z niekontrolowanym rozwojem ludności w krajach ubogich do tego jeszcze niska kultura i wyznanie to dopiero mieszanka wybuchowa. Problem to odpady i ich recykling.

Alunia
07-03-2010, 21:21
5 marca w Warszawie odbyła się pierwsza konferencja TED w Polsce. W budynku Starej Biblioteki UW.

http://tedxwarsaw.com/media/
http://www.tvn24.pl/-1,1646405,0,1,oto-polscy-sprzedawcy-idei,wiadomosc.html

Na scenie warszawskiego TED obok profesjonalistów miał szansę wystąpić każdy - wystarczyło zgłosić swoją ideę w konkursie
Big Dream. Spośród kilkuset nadesłanych zgłoszeń organizatorzy wybrali pomysł Moniki Konieczny z Krakowa.
– Przyjechałam opowiedzieć tu o alter games, czyli grach symulacyjnych, które mogą znacznie ułatwić naszą komunikację w zespole - mówi zwyciężczyni.

Alunia
07-03-2010, 21:21
Publiczność porwał Michał Malinowski, twórca pierwszego w Polsce muzeum opowieści. W afrykańskim stroju i całkowitych ciemnościach wyczarował historię o sile słowa w naszej kulturze.

Zbigniew Braniecki, który znany jest głównie z szefowania polskiemu oddziałowi przeglądarki Mozilla, chce łatać dziury w polskiej demokracji. Stąd pomysł na kilka internetowych projektów, dzięki którym każdy z nas może aktywnie włączyć się w politykę częściej niż podczas wyborów raz na 4 lata.

Anna Dymna opowiedziała o fundacji Mimo Wszystko.
- Osoby niepełnosprawne nie chcą po prostu przyjść na festyn, zaśpiewać, dostać balonika i usłyszeć "spadaj" – mówiła o Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, konkursie wokalnym dla niepełnosprawnych.

Alunia
07-03-2010, 21:23
Następny będzie 28 maja - TEDx Poznań

Miejsce: CK Zamek, Poznań

TEDx to lokalne, niezależne eventy organizowane na licencji TED. TEDxPoznań to tuż po TEDxWarsaw drugie tego typu wydarzenie w Polsce.
Najważniejszą ideą jaka przyświeca spotkaniom z cyklu TEDx jest próba spojrzenia dalej, poza horyzont codziennych zdarzeń. Próba udzielenia odpowiedzi na pytanie w jaki sposób dzisiejsze idee zmieniają świat wokół nas i jak zmieniać go będą w przyszłości.
Motyw przewodni TEDxPoznań to "Evolution of an Idea".

"Chcemy pokazać w jakim punkcie rozwoju cywilizacyjnego jesteśmy dziś, w jakim znajdziemy się jutro
i co nas czeka w przyszłości.
By odpowiedzieć na te pytania, zaprosiliśmy do Poznania wybitnych naukowców i myślicieli.
Czeka na Was 99 zaproszeń i możliwość przyłączenia się do organizacji tego wyjątkowego spotkania.
Zapraszamy!!"

Link do zaproszenia jest tu:
http://www.tedxpoznan.com/ Niestety ja w tym czasie będę daleko :( :mad:

Alunia
07-03-2010, 23:12
Wszystko to brzmi trochę utopijnie? Okazuje się, że na TED idee nie tylko pozostają ideami, ale niejednokrotnie mają odbicie w życiu bohaterów konferencji. Pierwszym z brzegu przykładem może być chociażby historia młodego Williama Kamkwamba z Malawi, którego na konferencję TED zaproszono, gdy miał 19 lat.

5 lat wcześniej młody wynalazca zobaczył w książce do fizyki wiatrak i wpadł na pomysł skonstruowania takiego modelu, który generowałby prąd dla jego rodziny. Zbudował go na podstawie prostego planu i z niepotrzebnych przedmiotów, takich jak stare dynamo z roweru. Wystraszony młodzieniec przed widownią TED zdradził, że chce zbudować jeszcze większy wiatrak dla całej swojej wioski.

Po 2 latach znacznie bardziej pewny siebie wrócił na TED, by opowiedzieć jak konferencja zmieniła jego życie.
A zmieniła bardzo - nie tylko przyciągnęła grupę ludzi, którzy wsparli jego marzenia, ale pozwoliła mu napisać czy stać się bohaterem nagradzanego na świecie filmu dokumentalnego. Takie historie TED kocha najbardziej!

http://www.ted.com/talks/lang/pol/william_kamkwamba_on_building_a_windmill.html - film ma nieco ponad 4 minuty

Alunia
29-06-2010, 20:36
Odkurzam wątek.:D

W temacie trwającej przepychanki wyborczej polecam wypowiedź Nicholasa Christakisa:
"Ukryte wpływy sieci społecznych." Bardzo ciekawe!

"Wszyscy jesteśmy osadzeni w ogromnych sieciach społecznych przyjaciół, rodziny, współpracowników itp. Nicholas Christakis śledzi jak różne cechy - od szczęścia do otyłości - mogą przenosić się z osoby na osobę, ukazując jak lokalizacja w sieci może odbić się na twoje życie w sposób z którego nawet nie zdajesz sobie sprawy."

Czy na nasze wybory przy urnach sieci społeczne też maja wpływ? A fora społecznościowe, jakie tworzą sieci?

Wypowiedź jest dość wartka, kto nie rozumie angielskiego -warto trzymać wskaźnik na zatrzymywaniu emisji filmu
i kliknąć stop, by nadążyć z czytaniem.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/nicholas_christakis_the_hidden_influence_of_social _networks.html

Alunia
01-07-2010, 00:42
Jak wielcy przywódcy inspirują do działania.

Interesuje was socjologia? Posłuchajcie tego nagrania. Być może Sinek ma rację i to jest sposób na sukces np. wyborczy.
Mówić ludziom DLACZEGO chcesz przewodzić, być prezydentem, wygrać wybory do sejmu itd.?
Mówić ludziom DLACZEGO coś robisz i w coś wierzysz?
I gdy oni podzielą Twoje przekonanie i przyjmą je za swoje - wtedy zwyciężysz?

"Simon Sinek ma prosty lecz skuteczny model dla inspirującego przywództwa, mający swój początek w teorii złotego kręgu i pytania "dlaczego?" Jako przykład przytacza firmę Apple, Martina Luther Kinga oraz braci Wright -- a jako kontrapunkt firmę TiVo, która (do momentu niedawnego zwycięstwa w sądzie, które potroiło cenę jej akcji) zmagała się z trudnościami."

http://www.ted.com/talks/lang/pol/simon_sinek_how_great_leaders_inspire_action.html

Mnie przekonał :D

Alunia
08-07-2010, 23:03
"Przejmujcie się drobiazgami"

Państwo prawa nie zawsze jest państwem najlepszym dla obywateli. Szczególnie, gdy to prawo
jest bardzo rygorystyczne i nastawione na surowe kary.

Rory Sutherland wywodzi, że
"obserwuje się skłonność organizacji i instytucji do stosowania maksymalnej siły
i maksymalnego przymusu, gdy tak naprawdę
skłonni jesteśmy poddawać się naciskom w stopniu odwrotnie proporcjonalnym do zastosowanej siły."

I dale o ekonomii behawioralnej
http://www.ted.com/talks/lang/pol/rory_sutherland_sweat_the_small_stuff.html

Alunia
19-07-2010, 14:48
Uświadamianie dzieci o poczęciu człowieka,
jest zawsze większym problemem dla dorosłych niż dla malców. :D
One postrzegają świat naturalnie i wprost: tak się rzeczy mają i już!

"Pomimo najlepszych intencji, Julia Sweeney jest zmuszona do pewnego niewinnego kłamstwa,
gdy jej 8-letnia córka uczy się o reprodukcji żab i zaczyna zadawać celniejsze pytania."

http://www.ted.com/talks/lang/pol/julia_sweeney_has_the_talk.html

babciela
20-07-2010, 15:09
Przeczytałam caly watek, jasne ,że nie wszystko zrozumiałam- jest ciekawy....Ale jestem zdania, ze nie bardzo jeszcze znamy wszystkich mechanizmow zarówno naszego mózgu, jak i samej przyrody- której zreszta jestesmy czescią.Jestem zwolenniczka małej ingerencji w to co nas otacza,ingerencja przyniosla nam wiele chorób, niezbadanych zjawisk(mimo, że naukowcy jakos je tłumaczą)

Ekologiczne jedzenie - jasne, ale myslę , ze w naszych czasach nie znajdziemy skrawka ziemii nieskazonej chemią- jestesmy calkowicie pochlonieci technika, ulepszaniem wszystkiego, co nam ułatwi zycie, ale czy przedluży....

Alunia
21-07-2010, 21:56
Elu!
Mnie interesuje wiele rzeczy. Kiedyś w profilu umieściłam swoje zainteresowania.
Pomyślałby kto, że za dużo, że zmyślam, że dziesięć srok za ogon ;) . Ale tak jest.:D
Dlatego też w naszym UTW, który powstaje od października walczę o powstanie
grupy "naukowej" czy jak by ją nazwać....? Macie pomysł?

Pomysły, inicjatywy i spostrzeżenia ludzi prezentujących się na spotkaniach TED ciekawią mnie niezmiernie.
Dla przypomnienia idei Konferencji, parę słów:

Konferencja TED (skrót od Technology, Entertainment, Design) jest chyba najbardziej znaną konferencją idei na świecie. Raz na rok w Monterey w USA spotyka się około 1000 osób, reprezentujących bardzo różne dziedziny wiedzy i umiejętności. Od biznesmenów, przez fizyków, chemików, lekarzy, astronomów, psychologów, designerów, aż do zaangażowanych społeczników. Łączy ich jedno - mają coś ciekawego do powiedzenia i chcą się dzielić i wymieniać opiniami i wiedzą.

Podczas czterodniowej konferencji występuje około 50 osób. Każdy ma nie więcej niż 18 minut na swoje wystąpienie, co eliminuje zmorę wszelkich konferencji - długie, nudne wystąpienia na których wszyscy śpią. Rozgłos wokół konferencji powoduje, że do wystąpień zapraszani są znamienici goście - eksperci i sławy w swoich dziedzinach.



http://img291.imageshack.us/img291/6589/tedt.gif (http://img291.imageshack.us/i/tedt.gif/)

Alunia
22-07-2010, 23:47
Jonathan Klein: Fotografie, które zmieniły świat

Cyt.
".....natura nawet w najokrutniejszych momentach jest łagodna
w porównaniu z człowiekiem,
który traci wytyczne moralne i rozsądek."

Fotografie nie tylko dokumentują historię - one ją tworzą.
Na uniwersytecie Ted, Jonathan Klein z Getty Images
pokazuje jedne z najbardziej kultowych zdjęć
i wyjaśnia co dzieje się, kiedy pojawia się obraz,
który sprawia, że całe pokolenia nie są w stanie odwrócić od niego wzroku.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/jonathan_klein_photos_that_changed_the_world.html

Alunia
27-07-2010, 20:28
....współczynnik samoobłudy...

Dan Ariely, ekonomista behawioralny, bada wady naszego kodeksu moralnego:
ukryte powody, dla których uważamy, że oszustwo lub kradzież są w porządku (czasami).
Dzięki przemyślanym badaniom udowadnia, że jesteśmy irracjonalni i przewidywalni
oraz można nas zmanipulować w niezauważalny dla nas sposób.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/dan_ariely_on_our_buggy_moral_code.html

Alunia
29-07-2010, 23:01
...modele poznawcze z dzieciństwa, utrzymują się w dorosłości...

Zaczynając od czterech prostych pytań (odpowiedzi mogą zaskoczyć!),
Jonathan Drori przygląda się lukom w naszej wiedzy, a dokładniej temu,
czego nie wiemy o nauce, mimo przekonania, że wiemy.

http://www.ted.com/talks/lang/pol/jonathan_drori_on_what_we_think_we_know.html

Alunia
30-07-2010, 14:10
Inna konferencja - Konferencja ONZ

Przejmujące przemówienie, dała Severn Suzuki na sesji plenarnej ONZ w 1992 r. na Earth Summit
w Rio Centro Brazylia.
Severn miała wtedy dwanaście lat.
Minęło 18 lat. I nic się nie zmieniło....a nawet jest coraz gorzej.

http://www.youtube.com/watch?v=6oUI7yaoZnE

Cyt:
W szkole, a nawet w przedszkolu uczycie nas jak sie zachowywać
Uczycie nas, że: nie wolno walczyć z innymi, należy rozwiązywać problemy,
szanować innych, sprzątać, gdy jest bałagan, nie krzywdzić innych stworzeń, dzielić się - nie być chciwym.
Więc dlaczego robicie dokładnie odwrotnie niż nas uczycie?(...)

Dziewczyna pochodzi z Kanady. Mówi:
Cyt.
mamy wszystko...
A tu w Brazylii, byliśmy w szoku....tak powiedziało mi jedno dziecko ulicy:
"Chciałbym być bogaty, a gdybym był, to rozdałbym wszystkim dzieciom ulicy jedzenie,
ubrania, lekarstwa i dałbym schronienie, miłość i uczucie."

Polecam również film: "Miasto Boga", (jest również na moim Chomiku.)
http://www.filmweb.pl/Miasto.Boga

Kazimierz
30-07-2010, 16:02
http://a.imageshack.us/img267/5538/severn03.jpg
Aluniu ! Wysłuchałem całego przemówienia Severn Suzuki na you tube, ale, aby go w pełni poznać jego treść przeczytałem tekst angielski zamieszczony tam, skąd pochodzi to aktualne zdjęcie Severn Cullis-Suzuki.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Poniżej, bliższe dane Severn Suzuki, w automatycznym tłumaczeniu googlowskim:
http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://en.wikipedia.org/wiki/Severn_Cullis-Suzuki&ei=M8JSTOjkHKOeOPHZgJ4O&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=9&ved=0CDQQ7gEwCA&prev=/search%3Fq%3Dsevern%2Bsuzuki%26hl%3Dpl%26rlz%3D1G1 GGLQ_PLPL266%26prmd%3Divo
---------------------------------------------------------------------------------------
Banalnym było by stwierdzenie, że przemówienie jest wzruszające.
Ja cieszę się, że dojrzewa na świecie młode pokolenie takich ludzi jak Ona i rozwiąże stawiane przez Nią w przemówieniu problemy. Bo to są problemy przyszłości Jej pokolenia i tego właśnie XXI wieku.
Ps.
Nie wiedziałem, Aluniu, że "Chomiczek" to Twoje dzieło. Brawo !

Dla ciekawych lubiących się uczyć angielskiego, tłumaczenie googlowskie tego adresu Severn:
"Hello, I'm Severn Suzuki speaking for E.C.O. - The Environmental Children's organisation.

We are a group of twelve and thirteen-year-olds from Canada trying to make a difference: Vanessa Suttie, Morgan Geisler, Michelle Quigg and me. We raised all the money ourselves to come six thousand miles to tell you adults you must change your ways. Coming here today, I have no hidden agenda. I am fighting for my future.
Losing my future is not like losing an election or a few points on the stock market. I am here to speak for all generations to come.

I am here to speak on behalf of the starving children around the world whose cries go unheard. I am here to speak for the countless animals dying across this planet because they have nowhere left to go. We cannot afford to be not heard.
I am afraid to go out in the sun now because of the holes in the ozone. I am afraid to breathe the air because I don't know what chemicals are in it.

I used to go fishing in Vancouver with my dad until just a few years ago we found the fish full of cancers. And now we hear about animals and plants going exinct every day - vanishing forever.
In my life, I have dreamt of seeing the great herds of wild animals, jungles and rainforests full of birds and butterfilies, but now I wonder if they will even exist for my children to see.

Did you have to worry about these little things when you were my age? All this is happening before our eyes and yet we act as if we have all the time we want and all the solutions.

I'm only a child and I don't have all the solutions, but I want you to realise, neither do you!
You don't know how to fix the holes in our ozone layer. You don't know how to bring salmon back up a dead stream. You don't know how to bring back an animal now extinct. And you can't bring back forests that once grew where there is now desert. If you don't know how to fix it, please stop breaking it!


Here, you may be delegates of your governments, business people, organisers, reporters or poiticians - but really you are mothers and fathers, brothers and sister, aunts and uncles - and all of you are somebody's child.

I'm only a child yet I know we are all part of a family, five billion strong, in fact, 30 million species strong and we all share the same air, water and soil - borders and governments will never change that.
I'm only a child yet I know we are all in this together and should act as one single world towards one single goal. In my anger, I am not blind, and in my fear, I am not afraid to tell the world how I feel.

In my country, we make so much waste, we buy and throw away, buy and htrow away, and yet northern countries will not share with the needy. Even when we have more than enough, we are afraid to lose some of our wealth, afraid to share.
In Canada, we live the privileged life, with plenty of food, water and shelter - we have watches, bicycles, computers and television sets.

Two days ago here in Brazil, we were shocked when we spent some time with some children living on the streets. And this is what one child told us: "I wish I was rich and if I were, I would give all the street children food, clothes, medicine, shelter and love and affection."

If a child on the street who has nothing, is willing to share, why are we who have everyting still so greedy? I can't stop thinking that these children are my age, that it makes a tremendous difference where you are born, that I could be one of those children living in the Favellas of Rio; I could be a child starving in Somalia; a victim of war in the Middle East or a beggar in India.
I'm only a child yet I know if all the money spent on war was spent on ending poverty and finding environmental answers, what a wonderful place this earth would be!

At school, even in kindergarten, you teach us to behave in the world. You teach us:

* not to fight with others,
* to work things out,
* to respect others,
* to clean up our mess,
* not to hurt other creatures
* to share - not be greedy

Then why do you go out and do the things you tell us not to do?

Do not forget why you're attending these conferences, who you're doing this for
- we are your own children.

You are deciding what kind of world we will grow up in. Parents should be able to comfort their children by saying "everyting's going to be alright', "we're doing the best we can" and "it's not the end of the world".
But I don't think you can say that to us anymore. Are we even on your list of priorities? My father always says "You are what you do, not what you say."

Well, what you do makes me cry at night. you grown ups say you love us. I challenge you, please make your actions reflect your words.

Thank you for listening."

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Jesteśmy grupą dwunastu i trzynastu-latków z Kanada stara się to zmienić: Vanessa Suttie, Morgan Geisler, Michelle Quigg i ja. Wydaliśmy wszystkie nasze oszczędności, aby się sześć tysięcy mila powiedzieć dorosłym, że musicie zmienić swój sposób działania. Przychodząc tu dziś, nie mam żadnych ukrytych zamiarów. Walczę o swoją przyszłość.
Utrata mojej przyszłości nie jest jak przegrywanie wyborów albo zniżka kilku punktów na rynku akcji. Jestem tu aby przemówić w imieniu wszystkich pokoleń.

Jestem tu, by mówić w imieniu głodujących dzieci na całym świecie, których płacz pozostaje bez echa. Jestem tu, by mówić w imieniu niezliczonych zwierząt ginących na Ziemi, ponieważ nie mają już swojego miejsca. Nie możemy sobie pozwolić na nie słyszał.
Boję się wyjść na słońce z powodu dziur w warstwie ozonowej. Boję się oddychać powietrzem, bo nie wiem co w nim substancji chemicznych.

Kiedyś na ryby w Vancouver z tatą do kilka lat temu znaleźliśmy ryb pełny nowotworów. I teraz słyszymy o gatunkach zwierząt i roślin będzie exinct każdego dnia - znika na zawsze.
W moim życiu, miałem sen widzenia wielkich stadach dzikich zwierząt, dżunglach i lasach deszczowych pełnych ptaków i butterfilies, ale teraz zastanawiam się czy oni w ogóle istnieją dla moich dzieci, aby zobaczyć.

Nie musisz się martwić o takie sprawy, kiedy byliście w moim wieku? Wszystko to dzieje się na naszych oczach i jeszcze będziemy działać jak mamy cały czas chcemy i wszelkie rozwiązania.

Jestem tylko dzieckiem i nie mam wszystkich rozwiązań, ale chcę, żebyś sobie sprawę, że nie macie;
Nie wiesz jak naprawić dziury w warstwie ozonowej. Nie wiesz, jak przywrócić łososie do martwych rzek. Nie wiesz, jak przywrócić gatunki wymarłych zwierząt. I nie można przywrócić lasów raz tam gdzie jest teraz pustynia. Jeśli nie wiesz jak to naprawić, proszę przestańcie niszczyć!


Tutaj jesteście delegatami swoich rządów, ludźmi biznesu, organizatorami, reporterami albo poiticians - ale naprawdę jesteście matkami i ojcami, braćmi i siostrami, ciotkami i wujkami - i wszyscy jesteście czyimiś dziećmi.

Jestem tylko dzieckiem ale wiem, że wszyscy jesteśmy częścią rodziny, pięć miliardów silne, w rzeczywistości 30 mln gatunków i wszyscy potrzebujemy tego samego powietrza, wody i gleby - granice i rządy tego nie zmienią.
Jestem tylko dzieckiem ale wiem, że wszyscy jesteśmy jednością i powinnyśmy działać jako jeden świat w kierunku jednego celu. W mój gniew, nie jestem ślepy, a mój strach, nie boję się powiedzieć światu co czuję.

W moim kraju, mnóstwo śmieci, kupujemy i wyrzucić, kupić i htrow daleko, a jednak kraje Północy nie będzie dzielić się z ubogimi. Nawet wtedy, gdy mamy więcej niż wystarczająco, boimy się utracić cokolwiek z naszego dobrobytu, boimy się dzielić.
W Kanada, to uprzywilejowane życie, z dużą ilością jedzenia, wody i schronienia - mamy zegarki, rowery, komputery i telewizory.

Dwa dni temu tu w Brazylii, byliśmy wstrząśnięci kiedy spędziliśmy trochę czasu z dziećmi żyjącymi na ulicy. I to jedno dziecko powiedziało nam: "Chciałbym być bogaty i gdybym, dałbym wszystkim dzieciom ulicy żywność, odzież, lekarstwa, schronienie, miłość i sympatię."

Jeśli dziecko na ulicy, który nie ma nic, jest skłonne do dzielenia, dlaczego my, którzy everyting wciąż tak zachłanni? Nie mogę przestać myśleć, że te dzieci są w moim wieku, że to robi ogromną różnicę, w którym rodzą się, że mogę być jednym z tych dzieci żyjących w Favellas Rio; mogłam być dzieckiem głodującym w Somalii; ofiarą wojny na Bliskim Wschodzie albo żebrakiem w Indiach.
Jestem tylko dzieckiem ale wiem, że gdyby pieniądze wydane na wojnę zostały przeznaczone na zażegnanie ubóstwu i ochronę środowiska, co to wspaniałe miejsce tej ziemi będzie!

W szkole, nawet w przedszkolu, uczycie nas jak się zachować na świecie. Uczycie nas:

* Nie do walki z innymi,
* Rzeczy do pracy,
* Szanować innych,
* Sprzątać nasz bałagan,
* Nie urazić innych stworzeń
* Do akcji - nie być zachłannym

To dlaczego nie wyjść i robić rzeczy, które nam zrobić?

Nie zapominajcie dlaczego jesteście obecni na tych kongresach, dla kogo to robicie
- Mamy własne dzieci.

Państwo decydują jaki rodzaj świata będziemy dorastać w. Rodzice powinni móc pocieszyć dzieci słowami "everyting to będzie w porządku", "robimy najlepiej jak potrafimy" i "to nie koniec świata ".
Ale nie sądzę, można powiedzieć, że już do nas. Jesteśmy nawet na liście priorytetów? Mój tata zawsze mówi "jesteś tym co robisz, nie tym co mówisz."

Cóż, to co robisz sprawia, że płaczę w nocy. Ci dorośli mówicie, że nas kochacie. Wzywam Was do sprawdzenia czy Wasze działania odzwierciedlają Wasze słowa.

Dziękuję za uwagę. "

----------------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Jak na autamat, to , moim zdaniem, nieźle przetłumaczone.
Przepraszam, że zamiast linków zamieszczam.
Ach ta technika, ale, czy ona uratuje świat.

Alunia
30-07-2010, 19:27
Nooo! Kazimierzu, powaliłeś mnie na kolana tym obszernym wpisem.:D
Pamiętam, już kiedyś o tym mówiłeś, że ochrona środowiska w jakim żyjemy, leży Ci na sercu.:)
Też byłam zbudowana postawą tych młodych ludzi.
Z satysfakcją patrzyłam na reakcję dorosłych wsłuchanych w prawdę płynącą ze słów dziewczątka.
Mnie jej przemowa naprawdę wzruszyła....

Zawsze uważałam, że postrzegania świata powinniśmy uczyć się od dzieci.
Dzieci widzą sprawy jakimi są. Cieszą się tym co wokoło. Nie pragną rzeczy, a miłości i uwagi.
Jak w filmie "Jasminum" - kiedy dziewczynka trzymając dorosłego i podskakując
pyta się go czemu nie podskakujesz? On na to "a po co?" ona odpowiada "a tak, żeby poskakać".
Dorośli muszą mieć powód aby poskakać i nasz racjonalizm w końcu nas gubi.

Alunia
30-07-2010, 19:30
O filmie "Miasto Boga" wspomniałam bo nawiązuje do słów dziewczynki o dzieciach ulicy,
którymi była tak poruszona.

"Siła tego filmu polega między innymi na tym, że oglądając mrożące krew w żyłach sceny mamy świadomość,
że oparty jest na faktach, a w głównych rolach oglądamy w większości dzieci
wychowujące się w dzielnicach biedoty, i co istotne, opowieść o ich losach
pozbawiona jest rzewnej otoczki".

PS. Kazimierzu!
Mówiąc "mój chomik" miałam na myśli, że mam konto na tym portalu ....
czyli norkę z zasobami na ich serwerze, głównie filmów (Vanda - to nazwa mojego chomiczka).
Z komputerem i w sieci radzę sobie nieźle, ale stworzyć portal...to za wysokie progi....
Pozdrawiam serdecznie :D

Kazimierz
31-07-2010, 13:35
O filmie "Miasto Boga" wspomniałam bo nawiązuje do słów dziewczynki o dzieciach ulicy,
którymi była tak poruszona.

"Siła tego filmu polega między innymi na tym, że oglądając mrożące krew w żyłach sceny mamy świadomość,
że oparty jest na faktach, a w głównych rolach oglądamy w większości dzieci
wychowujące się w dzielnicach biedoty, i co istotne, opowieść o ich losach
pozbawiona jest rzewnej otoczki".

PS. Kazimierzu!
Mówiąc "mój chomik" miałam na myśli, że mam konto na tym portalu ....
czyli norkę z zasobami na ich serwerze, głównie filmów (Vanda - to nazwa mojego chomiczka).
Z komputerem i w sieci radzę sobie nieźle, ale stworzyć portal...to za wysokie progi....
Pozdrawiam serdecznie :D
Aluniu ! Byłem w Twojej chomiczej norce i obejrzałem filmik, o którym piszesz "Miasto Boga". Zostawiłem swój komentarz, który wklejam też i tutaj jako samocytat:
"Obejrzałem ten film uważnie i zastanawiam się, co z tych chłopców kiedyś wyrośnie. Czy to miasto Boga, czy miasto przyszłych bogaczy. Czy stąd ta nazwa Miasto Boga ?
Jeden z chłopców zadał pytanie koledze: kim chcesz zostać, jak dorośniesz ? Ale, nie bandytą, ani policjantem. Nie chcę zginąć od kuli.
Może zostanie pisarzem,politylitykiem,prawnikiem,pisarzem,piłkar zem. Z takiej gleby wyrastają często wielcy ludzie.
Część zostanie byznesmenami, bandytami, policjantami w Mieście Bogaczy. Któż to wie. Tego nie wie chyba sam Bóg, chociaż to jego dzieci, i jego miasto."

Nawet to,że film wspomina z pewnym powątpiewaniem o politykach z Rio de Janerio, widać, że są jeszcze gorsze miejsca w Brazylii i wielu osiedla się tam, właśnie dzięki ich namowom: "Chcesz polepszyć swój los, jedź do Miasta Boga".

Mówią, że Brazylia stanie się wkrótce jednym z potęg światowych ?
Dzięki własnie, między innymi, chłopcom z Miasta Boga.:)

Ps. Przepraszam, Aluniu, ale z tą własnością Chomika to żartowałem.
Cidade de Deus (z port. Miasto Boga) - część Dzielnicy Zachodniej w brazylijskim mieście Rio de Janeiro. Została wybudowana w 1960 roku z polecenia rządu ...
To stare więc dzieje...

waclaw46
31-07-2010, 15:25
eden z chłopców zadał pytanie koledze: kim chcesz zostać, jak dorośniesz ? Ale, nie bandytą, ani policjantem. Nie chcę zginąć od kuli.
Może zostanie pisarzem,politylitykiem,prawnikiem,pisarzem,piłkar zem. Z takiej gleby wyrastają często wielcy ludzie.
Część zostanie byznesmenami, bandytami, policjantami w Mieście Bogaczy. Któż to wie. Tego nie wie chyba sam Bóg, chociaż to jego dzieci, i jego miasto."Marzenia i modlitwa im zostaje albo bierze sprawy w swoje ręce i zostaje cynglem.W fawelach policja nie krzyczy się policja tylko strzela. Dla poszerzenia tematu http://www.czeszumski.com/rio.htm Tak to wygląda a czy my mamy receptę na tą sytuację jaka panuje w fawelach i beznadziejność życia czy tylko jeszcze jedna kawiarenka internetowa za 3 Reais aby młody człowiek pograł sobie w grę .Wszystkie problemy powstają z niekontrolowanej demografii , wysokiemu przyrostowi naturalnemu w fawelach.Religia też nie pomaga ograniczyć przyrost naturalny do tego brak wykształcenia powoduje że zwiększa się ilość ludzi bezrobotnych .Taka mieszanka wybuchowa tam mieszkać to strach.Medelin nie lepsze od Rio.
A Indie tam też są duże dzielnice biedy i duże rozwarstwienie społeczne ale pomaga im Hinduizm z ich systemem kast i reinkarnacja ,następne życie spędzę jak nabab a to trzeba przejść z pokorą.Widzicie jak można im pomóc ? Nie przez pomoc finansową bo to nic nie da bo ludzie rozdzielają pomoc są ludźmi a nie bogami.

waclaw46
01-08-2010, 20:19
TED-Technologia Rozrywka Design jest już od 1984 roku a zaczęło się w Monterey w Kalifornii.Formuła TED dla tych co chcą coś ciekawego powiedzieć niezależnie od napisanych książek czy nagrody Nobla masz 18 minut na to co chcesz innym przekazać ,temat chwycił i od 2001 jest powtarzany co roku.Aby uczestniczyć w konferencji w Long Beach trzeba poświęcić 6 000 USD.Nagrania na stronie TED.com są bezpłatnie udostępniane jest ich ponad 700.Ted promuje pomysły z którymi warto się zapoznać .Program TEDx to możliwość licencji i możliwość zorganizowania własnej konferencji w której publiczność może obejrzeć wybrane nagrania i posłuchać zaproszonych mówców.
Dziś TED to w lutym Long Beach około 200osób symultanicznie w Palm Springs TEDActive natomiast w Oksford TED Global TED to społeczność otwartych ludzi którzy chcą lepszej przyszłości dla wszystkich używając języka z innej epoki napiszę że wierzący w lepsze jutro. Pozwoliłem sobie uzupełnić Aluniu twój wątek o informację którą znalazłem o TED w jednym z tygodników opiniotwórczych .I to co napisałem o fawelach nie jest optymistyczne ,do tego co stara się przekazać społeczności globalnej TED.Ale musimy sobie odpowiedzieć czy nie kontrolowany rozwój demograficzny nie doprowadzi do napięć .Aby nie było głodu przez żywność modyfikowaną uniknęło się ale niekontrolowany rozwój może doprowadzić do tego że brak pożywienia doprowadzi do przymusowej migracji i powstania konfliktów zbrojnych.

Alunia
02-08-2010, 21:26
Pozwoliłem sobie uzupełnić Aluniu twój wątek o informację którą znalazłem o TED w jednym z tygodników opiniotwórczych .I to co napisałem o fawelach nie jest optymistyczne ,do tego co stara się przekazać społeczności globalnej TED.Ale musimy sobie odpowiedzieć czy nie kontrolowany rozwój demograficzny nie doprowadzi do napięć .Aby nie było głodu przez żywność modyfikowaną uniknęło się ale niekontrolowany rozwój może doprowadzić do tego że brak pożywienia doprowadzi do przymusowej migracji i powstania konfliktów zbrojnych.
Cieszę sie Wacławie, że tak jak i Kazimierz zabierasz głos w wątku Konferencje TED.
Za uzupełnienie, dzięki :)
W poprzednim poście wspomniałeś o Indiach i dzielnicach biedy, tamże.
Namiastką opisującą te zjawiska znaleźć można w filmie "Slumdog. Milioner z ulicy".
Szczegółowy opis życia w Indiach - np. w bogatych dzielnicach i slamsach Bombaju,
lub na wsi indyjskiej, znajdziesz w książce, którą polecam na wątku książkowym - "Shantaram".
Co do religii, o której mówisz jako o ratunku dla ludzi, czyli hinduizmie, to nie takie proste.
W Indiach jest dosłownie tygiel religijny. Obok hinduizmu, który sam ma różne odłamy,
są również wyznawcy islamu, dżinizmu i buddyści, a nawet chrześcijanie. I nie wiem czy to wszystko :D

PS. Wzrost liczby ludności, głównie w krajach niezamożnych, to osobny temat do dyskusji.
Może coś poszukam w konferencjach TED i wstawię:D
Pozdrawiam.

waclaw46
07-08-2010, 14:47
Wydaje mi się że wypowiedz Jana Hartmana etyka nadaje się do tego wątku. http://www.tvn24.pl/10896,1,inny_punkt_widzenia.html W dzisiejszym czasie staramy się zrozumieć niektóre zmiany które się nam wydaja trudne do przyjęcia ale po pewnym czasie stają się one standardem.Rozwój nauki i czy powinniśmy ograniczać instytucjonalnie niektóre badania.Ciekawe spojrzenie na bioetykę filozofa i sprawa prokreacji czy prokreacja skierowana na przypadek czy prokreacja kierowana.Myślę ze nas to czeka bo postępu nauki nikt nie zatrzyma a dążenie ludzi do doskonałości jest w nas zakodowane.

Alunia
07-08-2010, 17:21
Hans Rosling o wzroście globalnej populacji

http://www.ted.com/talks/lang/pol/hans_rosling_on_global_population_growth.html

Populacja na świecie wrośnie do 9 miliardów w ciągu następnych 50 lat.
Tylko przez zwiększanie standardów życia najbiedniejszych możemy zatrzymać wzrost populacji.
Tą paradoksalną odpowiedź wyjawia Hans Rosling na TED@Cannes,
wykorzystując nową, barwną technologię przedstawiania danych (zobaczycie sami).

http://img412.imageshack.us/img412/6550/181970113x85.jpg (http://img412.imageshack.us/i/181970113x85.jpg/)

"Nadal pamiętam ten dzień w szkole kiedy nauczycielka powiedziała nam, że światowa populacja osiągnęła trzy miliardy ludzi.
To było w 1960. Teraz opowiem, jak zaludnienie zmieniło się od tamtej pory i jak zmieni się w przyszłości.
Ale nie użyję technologii cyfrowej, jak podczas pierwszych 5 wystąpień.
Poczyniłem postępy i dzisiaj rozpoczynam nowatorską analogową technologię nauczania,
którą zdobyłem w Ikei: to pudełko." :D :D

waclaw46
08-08-2010, 00:48
Aluniu H.R. powiedział że wzrośnie populacja wszyscy o tym wiemy ale o tym można zawsze dyskutować tak jak jest w ONZ i nic z tego nie wynika.Ja uważam że tylko prokreacja kierowana w krajach o wysokim poziomie technologicznym i szkolnictwo .Bez rozdziału edukacji od religii zawsze będziemy mieli z kłopotem z wdrożeniem prokreacji kierowanej.Przecież sama rozumiesz że zwiększenie populacji powyżej 9 miliardów doprowadzić może do napięć społecznych.Przecież wielu obywateli naszych nie chce żywności modyfikowanej genetycznie? Czy jesteś za szerszym zastosowaniem?

Kazimierz
08-08-2010, 13:43
Aluniu H.R. powiedział że wzrośnie populacja wszyscy o tym wiemy ale o tym można zawsze dyskutować tak jak jest w ONZ i nic z tego nie wynika.Ja uważam że tylko prokreacja kierowana w krajach o wysokim poziomie technologicznym i szkolnictwo .Bez rozdziału edukacji od religii zawsze będziemy mieli z kłopotem z wdrożeniem prokreacji kierowanej.Przecież sama rozumiesz że zwiększenie populacji powyżej 9 miliardów doprowadzić może do napięć społecznych.Przecież wielu obywateli naszych nie chce żywności modyfikowanej genetycznie? Czy jesteś za szerszym zastosowaniem?
Z tych 9 mln. przyszłych ludzi większość urodzi się w krajach "niedorozwiniętych" pod względem ekonomicznym i edukacyjnym.
Masz rację, że KK, będzie u nas jeszcze długo przeciwny prokreacji kontrolowanej i stosowanych metod kontroli.
"Obrona życia człowieka od poczęcia do naturalnego końca" stała się podstawową zasadą KK.
Nawet metoda "in vitro", która zmierza przecież do prokreacji jest dla niego niemoralna, bo niewykorzystane embriony giną. O eutanazji nie ma mowy.
Dopóki będziemy, większość z nas, takimi akolitami (zwolennikami) KK , o kontrolowanej prokreacji mowy nie ma.
Masz rację, religia (KK), szczególnie u nas, jest przeszkodą, moim zdaniem, postępu technicznego w tym względzie. To powoli się zmienia i ludzie coraz bardziej odchodzą pod tym względem od nauk KK.
Również jestem za bardziej u nas wyraźnym rozdziałem Kościoła od państwa. Krzyża od prezydenta.
Jeśli chodzi o GMO, to, moim zdaniem, albo, albo. Albo GMO , albo droższa żywność EKO, albo nidożywienie i głód.
Zresztą, nikt nie nakazuje jeść nikomu żywności GMO.
Jeśli ktoś uważa, że żywość ta, to nie taka żywność jak dawniej, to niech je inną (EKO), jeśli ją znajdzie i stać go na nią.
Ja jem jedną i drugą, chociaż wiem, że jedna i druga może mi zaszkodzić, jeśli będę jej jadł za dużo.
Już teraz nie powinienem jeść tyle cukru, ciasteczek, świeżótkiego , ulepszanego na wszelkie sposoby,chleba, nie solić itd. Może wtedy pożyję parę lat dłużej, ale , co to za życie ! :)

Alunia
08-08-2010, 14:09
Przecież wielu obywateli naszych nie chce żywności modyfikowanej genetycznie? Czy jesteś za szerszym zastosowaniem?

Wacławie, nie jestem!! I nie dlatego, że uważam, że ona zawsze szkodzi.
Lecz dlatego, że po tylu aferach z koncernami i korporacjami - nie mam do tych działań zaufania.
Niejeden raz, również tu na forum wspominaliśmy nieetyczne, nastawione jedynie na zysk przedsięwzięcia.

Przekonuje mnie zdanie:
"Tylko przez zwiększanie standardów życia najbiedniejszych możemy zatrzymać wzrost populacji".

Człowiek uwolniony od nadmiernej troski o podstawowe potrzeby egzystencjalne:
- jedzenie
- dach nad głową
- poczucie bezpieczeństwa
zaczyna dążyć do samorozwoju i realizacji śmielszych marzeń.
Prokreacja staje się bardziej kontrolowana, bo wiadomo, zobowiązania rodzinne ograniczają.
My kobiety wiemy o tym najlepiej, choć nasze bąble kochamy nad życie...:)

Alunia
08-08-2010, 14:18
"Obrona życia człowieka od poczęcia do naturalnego końca" stała się podstawową zasadą KK.
Nawet metoda "in vitro", która zmierza przecież do prokreacji jest dla niego niemoralna(...)

Kazimierzu! Myślę tak:
Kiedyś, wiary i wierzenia służyły często zapanowaniu nad wyznawcami lub społeczeństwem.
Lecz dziś religia winna być wsparciem dla człowieka.
Po to chyba istnieje by pomóc człowiekowi, aby był szczęśliwy?
Dzisiejszy człowiek ma wiedzę, wykształcenie, dostęp do zdobyczy techniki. Jak ma trwać w starych, skostniałych poglądach.
Wszystko żyje, rozwija się, a religia okopuje się w starych sądach i dogmatach.
I tak przestaje służyć człowiekowi, a staje się obrządkiem i ceremoniałem.
O interesach materialnych kościoła nie chce mi się już pisać :(

Alunia
08-08-2010, 16:42
Wydaje mi się że wypowiedz Jana Hartmana etyka nadaje się do tego wątku. http://www.tvn24.pl/10896,1,inny_punkt_widzenia.html W dzisiejszym czasie staramy się zrozumieć niektóre zmiany które się nam wydaja trudne do przyjęcia ale po pewnym czasie stają się one standardem. .
Wracając do przytoczonej przez ciebie rozmowy z Janem Hartmanem...
Najbardziej ciekawe dla mnie były jego uwagi o demokratycznym państwie.
Myślę, że warto abyś wkleił ten link na którymś wątku politycznym.
Bo to właśnie rozumienie złożoności systemów, zależności społecznych
pozwala nabrać dystansu do spraw dziejących się bieżąco.

Na potwierdzenie moich słów z # 133 przytoczę jego słowa:

Wielką wartością liberalnej demokracji jest to,
że można wieść spokojne, bezpieczne życie,
zupełnie nie interesując się polityką.

(Jak np. w Szwajcarii :) )

Ale sza tutaj .....o polityce.

Kazimierz
08-08-2010, 20:57
Kiedyś, wiary i wierzenia służyły często zapanowaniu nad wyznawcami lub społeczeństwem.
Nikt kiedyś nie zabraniał wierzyć ludziom w takie bóstwa, czy bogów, jakie mu odpowiadały. Ale, tak było do chwili, gdy wiara była sprawą indywidualną, do chwili, gdy wiara nie została z instcjonalizowana i stała się religią, i została religią państwową. Odseparowanie religii od państwa , to idea całkiem świeża .
Szczytem jest istnienie państwa całkowicie religijnego, które pod płaszczykiem "jedynie słusznej wiary", chce podporządkować sobie wszystkich ludzi na świecie, zapanować nad nimi.
Moim zdaniem, nieprzejednanie ludzi, którzy wierzą, że tylko oni mają rację, doprowadzi do dalszego rozwoju prawdziwego ekumenizmu i uznaniu, że nie ma jednej "jedynie słusznej wiary" na świecie. Wszystkie obecnie znaczące powinny szukać porozumienia i odinstytucjonalizowania, odpaństwowienia.
Lecz dziś religia winna być wsparciem dla człowieka.
... i jest, o ile ktoś nie używa jej do celów politycznych, panowania nad innym człowiekiem.

Dzisiejszy człowiek ma wiedzę, wykształcenie, dostęp do zdobyczy techniki. Jak ma trwać w starych, skostniałych poglądach.

Tak naprawdę, to człowiek zaczyna dopiero "mieć wiedzę, wykształcenie, dostęp do zdobyczy techniki."
Czy ją właściwie wykorzysta ? To się okaże w tym stuleciu, mam nadzieję.
Wszystko żyje, rozwija się, a religia okopuje się w starych sądach i dogmatach.
[B]I tak przestaje służyć człowiekowi, a staje się obrządkiem i ceremoniałem.
Jeśli Kościół nie opuści tych okopów, to w nich zgnije.

Alunia
08-08-2010, 21:12
Kazimierzu, Wacławie miło z Wami wymienić poglądy.:) :)

Poczekam co powie Wacław, po moich ostatnich postach.
Podrzucam inny link o konferencjach TED. Tematy zamieściło pismo "Computerworld".
Co Was zainteresuje?

http://www.computerworld.pl/news/360824/TED.Hans.Rosling.opowiada.o.swiatowym.ubostwie.htm l

Alunia
16-08-2010, 12:27
Wacław milczy...;) .....
to ja coś nowego proponuję

Prezentacja trwa niecałe 3 minuty.

http://img17.imageshack.us/img17/5598/144959113x85.jpg (http://img17.imageshack.us/i/144959113x85.jpg/)

http://www.ted.com/talks/lang/pol/derek_sivers_weird_or_just_different.html

Derek Sivers opowiada o różnicach kulturowych
i o tym jak bardzo inne narody potrafią się różnić w sprawach,
które wydają nam się takie same na całym świecie. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego,
że Japończycy nie nazywają ulic, a poszczególne budynki są numerowane nie po kolei,
ale według zupełnie innej zasady.

A mnie i tak najbardziej podoba się to zdanie:

"Lekarze w Chinach wierzą, że ich praca polega na utrzymaniu ludzi w zdrowiu.
Dlatego płacisz za każdy miesiąc, w którym jesteś zdrowy,
a kiedy jesteś chory, nie musisz im płacić, ponieważ to ich porażka zawodowa.
Wzbogacają się, kiedy ty jesteś zdrowy, nie chory."

:rolleyes: :rolleyes:

Alunia
28-08-2010, 23:28
Dzisiaj coś lżejszego - o "męskich azylach" :D

Sam Martin: Dziwaczny świat "męskich azylów"

http://img153.imageshack.us/img153/2810/121312113x85.jpg (http://img153.imageshack.us/i/121312113x85.jpg/)

http://www.ted.com/talks/lang/pol/sam_martin_builds_a_room_of_his_own.html

"Pisarz Sam Martin dzieli się fotografiami dziwacznego hobby, które staje się popularne
pośród posiadaczy chromosomów XY: "męskie azyle".
Są to budowane na zamówienie lub samodzielnie, miejsca wypoczynku,
gdzie mężczyzna może sprawować kontrolę, pracować, odprężyć się, być sobą."

A ja się zastanawiam:
Czy my wszyscy w tym pędzącym świecie, pośpiechu, reklam,
zadań, celów, gonitw za dobrami
- nie potrzebujemy takiego "azylu",
aby pobyć sami ze sobą?

Jeśli nie masz własnego miejsca, warto je odnaleźć.:D

Alunia
08-10-2010, 23:52
Cztery dni, kilkudziesięciu prelegentów, tysiące osób walczących, by móc uczestniczyć w wydarzeniu.

Dlaczego warto jeść robaki? albo co wspólnego mają świnie i beton?
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań udzielono podczas zakończonej w piątek konferencji TED Global 2010.
TED to już instytucja – tu można usłyszeć o najbardziej niezwykłych pomysłach naukowców, designerów i biznesmenów.

http://img245.imageshack.us/img245/6316/183707113x85.jpg (http://img245.imageshack.us/i/183707113x85.jpg/)

Matt Ridley: Gdy pomysły uprawiają seks

Na TEDGlobal2010 pisarz Matt Ridley pokazuje jak, przez historię dziejów, siłą napędową postępu ludzkości było spotykanie się i łączenie pomysłów w celu stworzenia nowych. Nieważne jak mądre są jednostki, mówi; tak naprawdę liczy się jak inteligentny jest kolektywny mózg.


http://www.ted.com/talks/lang/pol/matt_ridley_when_ideas_have_sex.html

Alunia
09-10-2010, 10:44
Pomysły warte rozpowszechnienia


Kryterium doboru prelegentów na konferencje TED jest jedno – muszą mieć pomysł lub ciekawą historię do opowiedzenia.
Niezależnie od liczby napisanych książek, otrzymanych Oscarów, Nagród Nobla
czy zer na koncie każdy ma jedynie 18 minut na przedstawienie swojej historii.

Pierwszy TED odbył się w 1984 r. w Monterey w Kalifornii.
Na scenie pojawili się m.in. matematyk Benoit Mandelbrot, który opowiedział o odkrytych przez siebie fraktalach,
oraz Marvin Minsky – guru w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Publiczności zaprezentowano też kilka hi-techowych nowinek, na przykład komputer Macintosh
oraz srebrne krążki, na których można było zapisywać olbrzymie ilości informacji – płyty kompaktowe.

Niestety, mimo bogatego programu i topowych wykładowców konferencja okazała się finansową klapą
i musiało minąć aż sześć lat, by zorganizowano ją ponownie.

(fragmenty za "Wrost")

Alunia
07-11-2010, 13:33
Czego dorośli mogą nauczyć się od dzieci

Utożsamianie wieku z brakiem rozsądku - to błąd - udowadnia 13 - latka. Obejrzyjcie koniecznie!
Prezentacja trwa zaledwie 8 minut, a zakończyła się owacją na stojąco :D

http://www.ted.com/talks/lang/pol/adora_svitak.html

http://ifotos.pl/mini/160855132_axqxrh.jpg (http://ifotos.pl/zobacz/160855132_axqxrh.jpg/)

Cudowne dziecko Adora Svitak uważa, że świat potrzebuje "dziecięcego" podejścia:
śmiałych pomysłów, niepohamowanej kreatywności a zwłaszcza optymizmu.
Dorośli powinni dać szansę wielkim marzeniom dzieci.
Pierwszym krokiem w tym kierunku powinno być zaakceptowanie faktu,
że sami mogą się czegoś nauczyć od dzieci.

PS.
Adora Lily Svitak (ur. 15 października 1997) jest amerykańskim cudownym dzieckiem.
Autorką esejów, opowiadań, wierszy, blogów i pełnej długości książek.
Adora stała się znana opinii publicznej już w wieku 6 lat.
W styczniu 2009 pokazano ją w programie tv "Najmądrzejsze dzieci świata" w stacji Chanel 4.





(http://translate.googleusercontent.com/translate_c?hl=pl&langpair=en%7Cpl&u=http://en.wikipedia.org/wiki/Channel_4&rurl=translate.google.pl&usg=ALkJrhjSRF8SJvY9Av_xr8ndmhFKmSJPkg)

szczuromysz
24-12-2010, 22:34
Super ciekawy wątek Świat rzeczywiście potrzebuje szybkiej naprawy, bo w wielu miejscach się sypie.Mała Adora ma 100% racji. Dziecięce radosne podejście i takaż kreatywność i odwaga w spełnianiu swych marzen są bardzo ważne. Dobrze, że najtęższe umysły, każdy w swej dziedzinie działają i dzielą się na konferencji pomysłami.Taka burza mózgów musi zaprocentować,W naszym kraju też jest ciekawa inicjatywa poprawy świata porzez rozwój osobowości jednostki.To "Akademia Mądrego Życia" Organizują ciekawe spotkania klubowe i kursy podaję adres gdze ją można znależć www.teta@ai Na tych stronach jest duzo ciekawych tematów, świetne blogi.Warto by było taką Akademię przedstawić na kolejnyej konferencji TED, bo to moim zdanem jedna z ważnych dróg zmieniania świata na plus.
Pozdrawiam

Alunia
18-01-2011, 01:01
Średni wiek życia Afgańczyka to 17 lat. Możliwe? Prawdziwe!

Proszę bardzo
http://www.ted.com/talks/lang/pol/inge_missmahl_brings_peace_to_the_minds_of_afghani stan.html

"Kiedy psychoanalityk jungowski - Inge Missmahl - odwiedziła Afganistan, zobaczyła wewnętrzne rany wojenne: powszechne zwątpienie, traumę i depresję. W tym liczącym 30 milionów ludzi kraju były tylko dwa tuziny psychiatrów. Missmahl mówi o swojej pracy i pomocy w budowaniu krajowego systemu poradnictwa psychospołecznego, promującego zarówno indywidualny jak i narodowy powrót do zdrowia."

Wiele słów prawdy o tym, co człowiek może uczynić drugiemu człowiekowi.
Garść prawdy o życiu Afgańczyków w kraju, będącym w stanie wojny od 30 lat.

http://img411.imageshack.us/img411/1904/cc1bestpicturegalleryafp.jpg (http://img411.imageshack.us/i/cc1bestpicturegalleryafp.jpg/)

Źródło zdjęcia:
http://translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en|pl&u=http://www.bestpicturegallery.com/cc1_Best_picture_gallery_Kabul_Afghanistan_war.htm

Alunia
18-01-2011, 10:10
Super ciekawy wątek Świat rzeczywiście potrzebuje szybkiej naprawy, bo w wielu miejscach się sypie.Mała Adora ma 100% racji. Dziecięce radosne podejście i takaż kreatywność i odwaga w spełnianiu swych marzen są bardzo ważne. Dobrze, że najtęższe umysły, każdy w swej dziedzinie działają i dzielą się na konferencji pomysłami.Taka burza mózgów musi zaprocentować,W naszym kraju też jest ciekawa inicjatywa poprawy świata poprzez rozwój osobowości jednostki.To "Akademia Mądrego Życia" Organizują ciekawe spotkania klubowe i kursy podaję adres gdze ją można znależć www.teta@ai (http://www%2Eteta@ai/) Na tych stronach jest duzo ciekawych tematów, świetne blogi.Warto by było taką Akademię przedstawić na kolejnej konferencji TED, bo to moim zdaniem jedna z ważnych dróg zmieniania świata na plus.
Pozdrawiam
Podkreślenia w cytowanym tekście są moje. Te uwagi wydają mi się bardzo słuszne.
Za pochwałę wątku dziękuję i pozdrawiam:):D

Alunia
18-01-2011, 10:11
Życie na Ziemi powstawało miliardy lat.
Czy ludzkość przeszła już apogeum swojego rozwoju i zmierzamy w dół?
Nie wiem, ale na pewno bardzo się o to staramy :confused::confused:

Polecam przepiękny i sugestywny obraz Luca Bessona i fotografa Yanna Arthusa-Bertranda w filmie dokumentalnym:

Home - S.O.S Ziemia


http://img141.imageshack.us/img141/1760/97939759.jpg (http://img141.imageshack.us/i/97939759.jpg/)

14 tys.osób zobaczyło "Home - S.O.S Ziemia!" Yanna Arthusa-Bertranda na Polach Marsowych w Paryżu.
Ten pierwszy film dokumentalny słynnego fotografa miał premierę w Międzynarodowy Dzień Ochrony Środowiska w 130 krajach.
- Spieszę się, bo za 10 lat będzie po planecie - tłumaczył reżyser na łamach "Le Monde".
Wspólny projekt Luca Bessona i fotografa Yanna Arthusa-Bertranda to zapierające dech w piersiach, piękne i poruszające obrazy.

To niesamowita podróż w głąb australijskiej rafy koralowej, wędrówka przez niebezpieczne...
amazońskie lasy, bezkresną pustynię Gobi i industrialne dzielnice Szanghaju…
Podróż przez wszystkie kontynenty, której celem jest zwrócenie uwagi świata na problemy i zagrożenia środowiska naturalnego: globalne ocieplenie, umierające lasy, wymieranie gatunków zwierząt i roślin, na kończące się zasoby naturalne.

Efekt przewracającego się domina klęsk ekologicznych może zapoczątkować katastrofalne konsekwencje.
Film S.O.S. Ziemia ("HOME”) to ostrzeżenie przed zagładą, to wołanie naszej Planety o ratunek..

http://www.filmweb.pl/film/Home+-+S.O.S.+Ziemia!-2009-506848 (http://www.filmweb.pl/film/Home+-+S.O.S.+Ziemia%21-2009-506848)

I trudne ścieżki powstawania filmu
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6694540.html

Alunia
31-01-2011, 00:03
Znajdywanie osiemnastego wielbłąda.


http://img821.imageshack.us/img821/2778/2c7b90e6c6de5607f0fa550.jpg (http://img821.imageshack.us/i/2c7b90e6c6de5607f0fa550.jpg/)

William Ury proponuje nam prosty, łatwy w istocie (choć niełatwy w wykonaniu) sposób na osiągnięcie porozumienia nawet w najtrudniejszych sytuacjach: od kłótni rodzinnych poczynając, na - być może - konflikcie Bliskowschodnim kończąc.
http://www.ted.com/talks/lang/pol/william_ury.html


"W gniewie wygłosisz najlepszą mowę spośród tych, których będziesz żałować."

"Trzeba wyjść "na balkon", albo zrobić krok wstecz, żeby zobaczyć konflikt z innej perspektywy."

William Ury pisarz i mówca, pracuje nad rozwiązywaniem konfliktów. Od waśni rodzinnych do tych z sal konferencyjnych, do bitew i wojen na tle etnicznym.
Był mediatorem w sprawie Irlandii, Czeczenii i wielu innych. Jest autorem książki "Dochodząc do TAK".

Alunia
27-03-2011, 14:44
Świat jest piękny, ciekawy, zmienny...dzięki ludziom.
Ludzie są piękni, ciekawi i zmienni...nie zawsze chwalebnie.
Muzyka jest niezmiennie piękna i wzruszająca....
Chcecie pobyć 7 minut z pięknem?:)

http://img692.imageshack.us/img692/7861/164253113x85.jpg (http://img692.imageshack.us/i/164253113x85.jpg/)

http://www.ted.com/talks/lang/pol/jake_shimabukuro_plays_bohemian_rhapsody.html

"Jake Shimabukuro wybrzdąkuje nieziemskie dźwięki na swym niewielkim hawajskim ukulele - wykonując cover przeboju grupy Queen: "Bohemian Rhapsody". Sensacyjne wykonanie w czasie TED2010 - przejdą was po nim ciarki!"

"Dzisiaj spróbuję was przekonać, że tym czego świat potrzebuje jest ukulele.(...) Ja zawsze wierzyłem, ze jest to instrument pokoju. Bo gdyby wszyscy grali na ukulele, świat byłby szczęśliwym miejscem" - mówi na wstępie.

Może nie tylko przez ukulele, ale każdy instrument i muzykę...
Muzykę stworzoną przez człowieka i samą naturę.

Alunia
01-06-2011, 18:34
http://s3.ifotos.pl/mini/8f5974781_heerwwn.jpg (http://ifotos.pl/zobacz/8f5974781_heerwwn.jpg/)

Poświęćcie 7 minut na obejrzenie filmu "Antidotum na obojętność"

Dave Meslin żartobliwie, jasno, przystępnie i trafnie ocenia dlaczego nie angażujemy się w lokalną politykę,
sprawy takie jak szkoły, plany zagospodarowania przestrzennego, wybory do rad, choć dotyczą nas bezpośrednio.
Dlaczego więc nie bierzemy w niej udziału? Czy to obojętność?
Dave Meslin twierdzi, że nie i identyfikował siedem barier,
które zniechęcają do wzięcia udziału w życiu naszej społeczności, nawet wówczas, gdy naprawdę nam zależy.
I choć przykłady pochodzą z Kanady, bo z niej pochodzi mówca, to czy nie oddają one i naszej rzeczywistości?

http://www.ted.com/talks/lang/pol/dave_meslin_the_antidote_to_apathy.html

Alunia
11-06-2011, 13:13
Otworzysz buzię ze zdziwienia!! :D;)
Ściany budynku ze spadających kropel wody, obserwacja wizualna połączeń sieci komórkowych na i po meczu piłkarskim,
wędrówki śmieci po globie ziemskim itd.

http://img850.imageshack.us/img850/2144/84f44b766c9eede9c3887cf.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/850/84f44b766c9eede9c3887cf.jpg/)


Architektura, która wyczuwa i odpowiada

Carlo Ratti, pracujący w MIT [Instytut Technologiczny w Massachusetts] razem ze swoją drużyną z SENSEable City Lab,
robi niesamowite rzeczy przez wyczuwanie danych, których źródłem jesteśmy my sami.

On i jego drużyna tworzą olśniewające interaktywne środowiska, począwszy od poruszającej się wody,
a kończąc na latającym świetle, napędzanym przez proste gesty uchwycone przez czujniki.

Korzysta z niewykorzystywanych zestawów danych - z połączeń telefonicznych, jakie wykonujemy,
ze śmieci, które wyrzucamy-po to, aby stworzyć zaskakujące wizualizacje miejskiego życia.
http://www.ted.com/talks/lang/pol/carlo_ratti_architecture_that_senses_and_responds. html

Alunia
11-08-2011, 11:54
Jeśli nie chcesz się przyznać, że zachodzisz do ciuchlandów...

Projektantka Jessi Arrington, jadąc na konferencję TED, zapakowała tylko 7 par majtek. Resztę dokupiła w szmateksach rozsianych po Los Angeles.
http://www.ted.com/talks/lang/pol/jessi_arrington_wearing_nothing_new.html
To medytacja na temat świadomej konsumpcji, owinięta tęczą kolorów i kreatywności.


http://img151.imageshack.us/img151/4831/tedn.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/151/tedn.jpg/)

PS. W zakładce "INTERACTIVE TRANSCRIPT" (obok prawego górnego jak wskazuje strzałka)
jest cały tekst wypowiadany przez uczestnika.

Alunia
22-09-2011, 01:47
Adam Ostrow: Twój ostatni wpis do internetu

http://www.ted.com/talks/lang/pol/adam_ostrow_after_your_final_status_update.html

Pod koniec tego roku liczba aktywnych użytkowników portali społecznościowych osiągnie prawie miliard.
Wspólną cechą ich wszystkich jest to, że umrą.

Wraz z polepszaniem się zdolności maszyn do rozumienia ludzkiego języka i przetwarzania dużej ilości danych,
stanie się możliwa analiza całego życia internetowego... wiadomości na Twitterze, zdjęć, filmików, blogów...
których wytwarzamy ogromną ilość.

http://img703.imageshack.us/img703/7947/tedk.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/703/tedk.jpg/)

Czy stanie się możliwe, że nasze "internetowe ja" będą się kontaktować w świecie realnym
długo po naszej śmierci dzięki nieskończonej ilości zawartości, którą tworzymy
i zdolności technologii do zrozumienia tego?

A co jeżeli roboty mogłyby się zachowywać
w sposób charakterystyczny dla danej osoby
na podstawie setek tysięcy internetowych wpisów,
które ta osoba wstawiła w ciągu swojego życia?

A gdybyśmy byli w stanie użyć tej samej technologii aby utworzyć obraz naszych ukochanych w pokoju...
zachowujących się naturalnie, na podstawie wpisów z internetu, które utworzyli za życia?

Będzie to całkowicie możliwe ponieważ ilość używanych przez nas danych i zdolność technologii do rozumienia ich rosną wykładniczo.

Brrrrr!

Alunia
18-11-2011, 15:26
http://img411.imageshack.us/img411/1781/7ae5dd586bd28f498f75fea.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/411/7ae5dd586bd28f498f75fea.jpg/)


http://www.ted.com/talks/lang/pl/alison_gopnik_what_do_babies_think.html

Alison Gopnik: Co myślą dzieci?

W końcu jedną z najtrudniejszych dla nas wszystkich rzeczy jest wywnioskowanie co inni ludzie myślą i czują.
I może najtrudniejszą rzeczą z wszystkich jest dojście do wniosku, że to co myślą i czują inni ludzie
nie jest dokładnie takie jak my myślimy i czujemy.
Każdy kto zajmował się polityką może potwierdzić jak trudno jest to niektórym osiągnąć.
Chcieliśmy wiedzieć, czy niemowlęta i małe dzieci są w stanie zrozumieć tą naprawdę głęboką prawdę o innych ludziach.
Teraz pytanie brzmi: Jak możemy je o to zapytać?
Niemowlęta nie potrafią przecież mówić, a jeśli poprosicie trzylatka by powiedział co myśli,
otrzymacie piękny monolog będący strumieniem świadomości o kucykach i urodzinach i takich tam rzeczach.
Więc jak dokładnie zadajemy im to pytanie?

Okazuje się, że sekretem były brokuły :D:D