PDA

View Full Version : Polacy masowo się rozwodzą - komentarze


basia5555
30-07-2009, 23:10
Komentarz do artykułu: Polacy masowo się rozwodzą (http://www.senior.pl/92,0,Polacy-masowo-sie-rozwodza,6232.html)
--------------------
Rozwod w Polsce w tak katolickim kraju?Wazne tradycje wystroj kosciola wesele na 100osob ,nauki przedmalzenskie udzielane przez laikow,snobizm w kazdym calu.Przygotowanie do zycia w rodzinie prowadza katecheci lub zajadle puzdysie zamiast profesjonalistow psychologow.

basia5555
30-07-2009, 23:10
Rozwod w Polsce w tak katolickim kraju?Wazne tradycje wystroj kosciola wesele na 100osob ,nauki przedmalzenskie udzielane przez laikow,snobizm w kazdym calu.Przygotowanie do zycia w rodzinie prowadza katecheci lub zajadle puzdysie zamiast profesjonalistow psychologow.

Basia.
30-07-2009, 23:16
Lepszy rozwód niż tkwienie na siłę w toksycznym związku.

Malgorzata 50
30-07-2009, 23:22
Po prostu kobiety przestały chcieć tkwić za wszelka cenę w nieudanym małżeństwie ,nie ma już odium bycia rozwódką ,kobiety nie są uzależnione finansowo od mężów, .Ludzie chcą żyć ,a nie tylko spełniać wyimaginowane obowiązki wobec niewiadomokogo i dla pozornego dobra dzieci.A pozatym ten polski katolicyzm -jest powiedziałabym mocno przesadzony.To w koncu XXI wiek i malzeństwo juz dawno stalo się umowa dwojga ludzi a nie świętym sakramentem ,a od umowy jak wiadomo można odstąpić z większą lub mniejszą stratą w zależności czy da się to załatwić polubownie czy trzeba się wpędzić w koszta sądowe.Czasem gra jest nieczysta z jednej lub obu stron ,ale zdarza się i ugoda.

iksigrek
31-07-2009, 00:00
Rozwod w Polsce w tak katolickim kraju?Wazne tradycje wystroj kosciola wesele na 100osob ,nauki przedmalzenskie udzielane przez laikow,snobizm w kazdym calu.Przygotowanie do zycia w rodzinie prowadza katecheci lub zajadle puzdysie zamiast profesjonalistow psychologow.

Coś podobnego!!! Żeby działy sie takie rzeczy w katolickim kraju.
Trzeba by kogoś za to powiesić.
Ale kogo?:D
....może te zajadłe puzdysie powiesimy? Co?:rolleyes:

zosinek
31-07-2009, 00:04
Małżeństwa rozpadają się częściej bo partnerzy maja coraz mniej czasu dla siebie.Często mieszkaja nawet w różnych krajach mamy nawet problem euro sierot.Cioś za coś i w końcu którejś ze stron nie starczy siły by ten ciężar udżwignąć.Nawet najlepsz miłość jeśli jest nie potrzymywana musi zgasnąć.Zostaje wtedy żal do drugiej osoby ,podejrzliwość i po co w tym tkwić?Aby to przerwać zmęczeni,przegrani uczuciowo decydują się na rozwód...

Malgorzata 50
31-07-2009, 04:27
Dlatego tez lepiej sobie spokojnie żyć "na kocią łapę" rozstanie jest równie bolesne ,ale przynajmniej nie zawyża statystyk

tadeusz50
31-07-2009, 06:13
Rozwod w Polsce w tak katolickim kraju?Wazne tradycje wystroj kosciola wesele na 100osob ,nauki przedmalzenskie udzielane przez laikow,snobizm w kazdym calu.Przygotowanie do zycia w rodzinie prowadza katecheci lub zajadle puzdysie zamiast profesjonalistow psychologow.
Basiu w tej statystyce są też inne wyznania, są ci co nie brali ślubu kościelnego. Też uważam, że lepszy rozwód cywilny (unieważnienie małżeństwa w kościele) niż walka na noże i nie tylko, wśród patrzących na to ze zgorszeniem zagubionych często dzieci.

helenka
31-07-2009, 07:50
Komentarz do artykułu: Polacy masowo się rozwodzą (http://www.senior.pl/92,0,Polacy-masowo-sie-rozwodza,6232.html)
--------------------
Rozwod w Polsce w tak katolickim kraju?Wazne tradycje wystroj kosciola wesele na 100osob ,nauki przedmalzenskie udzielane przez laikow,snobizm w kazdym calu.Przygotowanie do zycia w rodzinie prowadza katecheci lub zajadle puzdysie zamiast profesjonalistow psychologow.
Nie wiedziałam że jesteśmy krajem KATOLICKIM. Kiedy staliśmy się krajem wyznaniowym ? Trzeba emigrować !

Lila
31-07-2009, 09:29
Nie wiedziałam że jesteśmy krajem KATOLICKIM. Kiedy staliśmy się krajem wyznaniowym ? Trzeba emigrować !

Chyba musisz emigrować.
90% procent Polaków - jak wykazał sondaż GW- określa siebie jako katolików.
To forum nie jest reprezentatywne dla ogółu.

Markbiz
31-07-2009, 13:37
Bez przesady nie ma aż tak strasznego wzrostu rozwodów.
Jest natomiast wzrost ilości Singli jako sposobu na życie.
I to jest problem...nie ma ślubów kościelnych i wpływów do kasy. Jest kryzys małżeństwa ale to co innego.
"Kraj katolicki" nie to kraj potężnej nietolerancji dla innych, kraj gdzie nagminnie narzuca się innym swój sposób myślenia.
Chyba że kraj katolicki będziemy rozumieli jako kraj zacofany.
A wyjechać owszem można tylko nie wolno się wtedy przyznawać że jest się z Polski. To smutne ale to prawda.
Mam w rodzinie tak jak większość z nas emigrantów którzy nigdy już do kraju nie wrócą.

iksigrek
31-07-2009, 14:19
A wyjechać owszem można tylko nie wolno się wtedy przyznawać że jest się z Polski.

Ja tam byłem i "tu i tam" i nawet do głowy by mi nie przyszło, żeby sie nie przyznać, że jestem z Polski.
Jakoś nikt mnie z powodu mojej "plemiennej" przynależnosci nie dyskryminował.

ps. mówię Ci Eda, że jak nie przestaniesz mi "jechać" na moja nację, to normalnie dostaniesz wciry :D

ammi1952
31-07-2009, 16:08
Kurcze myślałam żem oblatana osoba ale kliknijcie mi co to są "zajadłe puzdysie " za groma nie mogę tego sklasyfikować.

Lila
31-07-2009, 17:13
Bez przesady nie ma aż tak strasznego wzrostu rozwodów..

Jest ogromny.
Mówią o tym statystyki sądowe.

Markbiz
31-07-2009, 18:28
Jest ogromny.
Mówią o tym statystyki sądowe.
Jak to procentowo wynosi? Może się pomyliłem...

Lila
31-07-2009, 19:16
Jak to procentowo wynosi? Może się pomyliłem...
Wyczytałam w prasie , że liczba rozwodów dobija do 80.000, a w roku 2004 było 55.000.Wiem,że sądy juz nie wyrabiają i dlatego bardzo często pomija się rozprawę pojednawczą.

A może zwiększyła się liczba zawieranych małżeństw?
Procentowo nie umiem powiedzieć.Trza by co poczytać.

zosinek
31-07-2009, 21:09
Bez przesady nie ma aż tak strasznego wzrostu rozwodów.
Jest natomiast wzrost ilości Singli jako sposobu na życie.
I to jest problem...nie ma ślubów kościelnych i wpływów do kasy. Jest kryzys małżeństwa ale to co innego.
"Kraj katolicki" nie to kraj potężnej nietolerancji dla innych, kraj gdzie nagminnie narzuca się innym swój sposób myślenia.
Chyba że kraj katolicki będziemy rozumieli jako kraj zacofany.
A wyjechać owszem można tylko nie wolno się wtedy przyznawać że jest się z Polski. To smutne ale to prawda.
Mam w rodzinie tak jak większość z nas emigrantów którzy nigdy już do kraju nie wrócą.
JAK MOŻNA NIE PRZYZNAWAĆ SIĘ,ŻE JEST SIE Z POLSKI,Z KRAJU CHOCIAŻBY NASZEGO PAPIEŻA?...

iksigrek
31-07-2009, 21:24
JAK MOŻNA NIE PRZYZNAWAĆ SIĘ,ŻE JEST SIE Z POLSKI,Z KRAJU CHOCIAŻBY NASZEGO PAPIEŻA?...

No własnie jak można. I nie tylko Papieża, ale wielu, bardzo wielu wspaniałych i madrych ludzi.

Zocha!!! Tak trzymać :)

Mar-Basia
31-07-2009, 21:49
No własnie jak można. I nie tylko Papieża, ale wielu, bardzo wielu wspaniałych i madrych ludzi.

Zocha!!! Tak trzymać :)

Jacku, mysle, ze zaszlo nieporozumienie i zle zrozumielismy Edwarda. Wiem co chcial powiedziec. Byles krotko za granica, pracowales u kogos sympatycznego - tak zrozumialam z poprzednich wypowiedzi (kiedys tam).Miales dobre uklady z pracodawca i odwrotnie. Szkoda, ze nie wszyscy tacy byli.

Nie zawsze jest tak pieknie jak sobie wyobrazamy. Naturalnie nie nalezy uogolniac - ale "za granica" od dosc dlugiego czasu Polacy nie ciesza sie najlepsza opinia. Jezeli sie nie myle zaczelo sie to w latach 80-tych, kiedy przybyla na zachod "nowa" emigracja, ta cwaniacka - z "porfela" Walesy. Nie byl to prezencik. Mieszkalam wtedy jeszcze w Szwajcarii i benevolnie spelnialam role tlumacza w Wysokiej Komisji dla Uciekinierow (UNHCR). To mi wystarczy.
Bylo wielu prawdziwych uciekinierow ale byly tzw menty spoleczne, ktore bardzo zaszkodzily Polakom w Szwajcarii...i ta opinia ciagnie sie do dzisiaj.
Napewno wiesz, ze otworzono wiezienia i poradzono wiezniom wyjechac za granice....wlasnie takie elementy trafily do Szwajcarii.

Na pocieszenie musze dodac, ze np emigracja wojenna i powojenna(np. oficerowie z oflagow na terenie Szwajcarii) zostali przyjeci z otwartymi ramionami, sprawowali wysokie funkcje w administracji Szwajcarskiej. Szwajcarowi czesto z Polakiem - kojarzyl sie Paderewski i ciezko im bylo zrozumiec zachowanie emigracji po roku 1980.

Mysle, ze to mial na mysli Edward. O dzisiejszej emigracji nie moge sie wypowiedziec, nie mam z nimi kontaktow ale czytam i slysze, ze tez nie jest rozowo. Znowu nie nalezy uogolniac - ale czasami dobrze prawdzie spojrzec w oczy.

Lila
31-07-2009, 21:55
Napewno wiesz, ze otworzono wiezienia i poradzono wiezniom wyjechac za granice....wlasnie takie elementy trafily do Szwajcarii.


Pierwsze słyszę.

I co tu mieć pretensje do warszawskich pasażerów MPK z innego wątku.??
Emigranci to menty.Idąc tokiem rozumowania z postu powyżej, oczywiście.

Mar-Basia
31-07-2009, 22:03
Pierwsze słyszę.

I co tu mieć pretensję do warszawskich pasażerów MPK z innego wątku.
Emigranci to menty.Idąc tokiem rozumowania z postu powyżej, oczywiście.

No to uslyszalas troche prawdy "historycznej". Znowu przeczytalas selekcyjnie...wyraznie napisalam, ze nie nalezy uogolniac i ze niestety byla taka emigracja a raczej "uciekinierzy polityczni" po roku 1980.
NIKT NIE POWIEDZIAL, ZE EMIGRANCI SA MENTAMI. Przeczytaj uwaznie wypowiedz....Wiem, ze dazysz do kolejnej pyskowki i zadymy na watku - nie licz na mnie. Czasami warto posprzatac pod wlasnym dywanem. :rolleyes:

waclaw46
31-07-2009, 22:08
Marbello123 ,była to emigracja w większości ekonomiczna, najciekawsze jest to że w większości występują do sądu o odszkodowania,.KASA,KASA,KASA,....
Rozwody, jest ich więcej ponieważ dużo wyjeżdża za pracą ,są sami i znajdują tam bliskich,małżeństwo się rozsypuje,w kraju też druga strona znajduje bliską sobie osobę.
Też ma wpływ większa świadomość że można żyć samemu a nie tolerować fanaberie drugiej strony.Ranga osoby samotnej jest wyższa w społeczeństwie jak 20-30 lat temu.

Lila
31-07-2009, 22:16
Marbello123 ,była to emigracja w większości ekonomiczna, najciekawsze jest to że w większości występują do sądu o odszkodowania,.KASA,KASA,KASA,....

A jaka jest ta która u nas pracuje?
Polityczna?
Trochę szacunku do swego narodu, moi kochani.
Ludzie jak ludzie.

iksigrek
31-07-2009, 22:48
Napewno wiesz, ze otworzono wiezienia i poradzono wiezniom wyjechac za granice....wlasnie takie elementy trafily do Szwajcarii.

.......Szwajcarowi czesto z Polakiem - kojarzyl sie Paderewski i ciezko im bylo zrozumiec zachowanie emigracji po roku 1980.

Mysle, ze to mial na mysli Edward. O dzisiejszej emigracji nie moge sie wypowiedziec, nie mam z nimi kontaktow ale czytam i slysze, ze tez nie jest rozowo. Znowu nie nalezy uogolniac - ale czasami dobrze prawdzie spojrzec w oczy.

Mój znajomy tak wyjechał. Z tym, że nie do Szwajcarii, a do Canady.
Też siedział w kiciu za postawę antypaństwową i jakies tam pierdoły. Postawili mu warunek. Albo dostanie dyche, albo wyjedzie. Wybrał Canade. Jest wykładowcą na uniwersytecie w Ottawie w Ontario. Wyjechał własnie na początku lat osiemdziesiatych.
A jeśli chodzi o mnie, to wcale tak krótko nie byłem. W jednym państwie tez nie byłem. Byłem w kilku. Z tą róznicą, że nie ja szukałem pracy za granica, a ktos poszukał mnie.
Oczywiscie skorzystałem z oferty i będac tam, spotykałem durni skonczonych to fakt, ale ludzi naprawde na poziomie też. I tych na poziomie, naprawdę wiecej.

iksigrek
31-07-2009, 22:50
Marbello123 ,była to emigracja w większości ekonomiczna, najciekawsze jest to że w większości występują do sądu o odszkodowania,.KASA,KASA,KASA,....
Rozwody, jest ich więcej ponieważ dużo wyjeżdża za pracą ,są sami i znajdują tam bliskich,małżeństwo się rozsypuje,w kraju też druga strona znajduje bliską sobie osobę.
Też ma wpływ większa świadomość że można żyć samemu a nie tolerować fanaberie drugiej strony.Ranga osoby samotnej jest wyższa w społeczeństwie jak 20-30 lat temu.

Wacek!!! ...na litość boską....:mad:

Mar-Basia
31-07-2009, 23:41
Jacku, Ci co siedzieli w kiciu za postawe antypanstwowa zostali przyjeci z otwartymi rekami, bo byly na to dowody za co siedzieli. Ja mowie o koncu lat 80-tych, gdzie naprawde wielu azylantow byli ludzie ktorzy mieli wyroki karne za przestepstwa nie majace nic wspolnego z antypanstwowoscia....i o tym tez wiedziano, ale bronila ich Konwencja Genewska o prawie azylu. Gdybym tego nie widziala na wlasne oczy, pewnie nie poruszylabym tej sprawy, bo po co? Ale Ci ludzie zrobili duzo zlego innym emigrantom, ze do dnia dzisiejszego Szwajcarzy pamietaja te przypadki. Wierzaj mi, nie bylo to "blyszczace slonce".

Sama jestem emigrantka, moze powiedzmy inaczej, wyjechalam z mezem, ktory mial podwojne obywatelstwo i doskonale wiem, ze jest emigracja na poziomie ale bez poziomu rowniez. I tu jak zwykle "zle pamieta sie dluzej", a o dobrym zapomina. Nic nie zmieni faktu, ze nie zawsze mamy dobra opinie. Powody? Dlugo by mozna o tym mowic, ale napewno nie na Forum. Jestem pewna, ze jestes inteligentnym czlowiekiem i potrafisz pragmatycznie spojrzec prawdzie w oczy. Czasami warto posluchac co mowia Ci, co obserwuja kraj z daleka i nie patrza przez rozowe okulary. Nie nalezy sie obrazac, poprostu dyskusja, jak kazda inna.

Mar-Basia
31-07-2009, 23:45
Marbello123 ,była to emigracja w większości ekonomiczna, najciekawsze jest to że w większości występują do sądu o odszkodowania,.KASA,KASA,KASA,....
Rozwody, jest ich więcej ponieważ dużo wyjeżdża za pracą ,są sami i znajdują tam bliskich,małżeństwo się rozsypuje,w kraju też druga strona znajduje bliską sobie osobę.
Też ma wpływ większa świadomość że można żyć samemu a nie tolerować fanaberie drugiej strony.Ranga osoby samotnej jest wyższa w społeczeństwie jak 20-30 lat temu.

Waclawie, ja mowie o emigracji azylowej w koncy lat 80-tych. Ona nie byla ekonomiczna, bo Polska zaczela odzyskiwac wolnosc. To byla inna emigracja, ludzie z wyrokami za przestepstwa kryminalne (zlodziejstwa, morderstwa, naduzycia) a nie polityczne. Nie nalezy tego mieszac.

Jezeli chodzi o rozwody, gdzie ich nie ma? W koncu jestesmy ludzmi.

romek22
01-08-2009, 01:24
Witam - czytałem wasze wypowiedzi tylko nikt z Was nie pisze
dla czego są te rozwody ( co jest powodem ) , gdzie jest błąd .
Ja uważam że młodzi ludzie nie mają na tyle wiedzy
"Wszechstronnej " oraz umiejętności na różnych poziomach która jest bazą wartości osobowej . Kobieta i mężczyzna powinni być sobie równi na każdej poziomie , i otwarci w stosunku do siebie a zarówno nie powtarzalni w formie
pozytywnej z myślą o drugiej osobie jaką jest kobieta i odwrotnie . Pozdrawiam Wszystkich

iksigrek
01-08-2009, 13:06
Ja uważam że młodzi ludzie nie mają na tyle wiedzy
"Wszechstronnej " oraz umiejętności na różnych poziomach która jest bazą wartości osobowej . Kobieta i mężczyzna powinni być sobie równi na każdej poziomie , i otwarci w stosunku do siebie a zarówno nie powtarzalni w formie
pozytywnej z myślą o drugiej osobie jaką jest kobieta i odwrotnie . Pozdrawiam Wszystkich

Nie ma równości, nie było i nigdy nie będzie. Zmieniła się świadomość i mozliwości. Gdyby nasze babcie i nasi dziadkowie, posiadali naszą świadomość i możliwości bycia nie zależnym, też tak jak dzisiejsi "żonkisie", dali by nie jednemu swojemu "wybrańcowi(ce) kopa w cztery litery.