PDA

View Full Version : Czy jesteśmy obiektywni?


Nika
27-02-2007, 13:42
:confused: Zdzbło trawy widzimy w oku blizniego,a belki w swoim nie dostrzegamy-mówi biblijne porzekadło.Czy się z tym zgadzacie? Czy potrafimy być obiektywni i przyznajemy się do swych wad ? dlaczego u innych drażnią nas cechy i zachowania, które są nam nieobce, ale wobec siebie jestesmy pobłazliwi? Zapraszam do dyskusji.

iwo1111
27-02-2007, 15:58
Staram się być obiektywna i raczej nie drażnią mnie specjalnie wady innych (oprócz obecnej elity rządzącej), raczej doszukuję się zalet. Z wiekiem stałam się bardzo tolerancyjna i rzadko ktoś lub coś potrafi wyprowadzić mnie z równowagi. Jak każdy mam sporo wad, ale wiem o nich i robię co mogę aby je zminimalizować. Nie przepadam za ludźmi, którzy zajmują się plotkami na temat bliźnich i unikam takich kontaktów jak ognia.
http://img340.imageshack.us/img340/1074/los8yr6.gif (http://imageshack.us)

Ala-ma-50
27-02-2007, 16:30
Jestem obiektywna...a przynajmniej staram sie być, poprostu lubię ludzi i cieszy mnie to, że są tacy różni...grubi i chudzi,...wysocy i niscy...starzy i młodzi...ładni i mniej ładni.
Jednak jednej rzeczy nie toleruję, tą rzeczą jest chamstwo...takie, które lubi ranić innych,sprawiać im przykrość, ból....lubi poniżyć .
Wady swoje znam, ale staram się nad tym pracować..a tak poza tym jestem tolerancyjna zarówno dla innych , jak i dla siebie.
Pozdrawiam gorąco

destiny
27-02-2007, 23:33
Wydaje mi sie że każdy z nas stara sie być obiektywny.
Czasami są to wielkie sprawy, czasami maleńkie i jeżeli nie kierujemy się chęcią zysku czy korzyści, to ten nasz obiektywizm jest w miarę poprawny.

Kocham ludzi i zawsze daję im duży kredyt zaufania. Również staram sie oceniać ich w miarę obiektywnie.
Każdy podlega ocenie i musi się z tym liczyć. Każdy też ma w swej ocenie priorytety, a te mogą być zupełnie różne.

Bardzo trudno jest oceniać obiektywnie sytuacje i ludzi związanych z nami emocjonalnie. Wtedy zazwyczaj zatracamy się w tej ocenie.
Często spowodowane jest to próbą zmiany publicznego wizerunku tejże sytuacji czy osoby.
Najważniejsze, żeby zawsze być Człowiekiem !
I tak staram sie być :)

Jadka.Z
28-02-2007, 12:10
Zatracam obiektywizm kiedy osoba na której mi zależy wyrządza mi przykrość. Być może jestem nadwrażliwa. Ostatnio przyjaciółka na której zależy mi z uśmieszkiem i niedowierzaniem słuchała moich zwierzeń że bardzo źle czuję się. Ona przecież ma powody aby źle się czuć a całe dnie jest w ruchu. Cóż, nie ma doskonałych przyjaciół, było mi jednak przykro - powiedziałam jej o tym. Myślę że wyjaśnienie sytuacji jest bardzo ważne.

Zastawny
28-02-2007, 14:17
Chcąc mówić czy jestem obiektywny czy obiektywna, trzeba najpierw powiedzieć, co to jest obiektywizm a więc jest to: bezstronność, rzeczowość, postawa badawcza wolna od uprzedzeń. To tyle słownik. Czy można być obiektywnym? Nigdy człowiek nie był, nie jest i nie będzie obiektywny. Obiektywność to jakiś ideał. Ideałów na świecie nie ma, to i nie ma obiektywizmu. Każdy człowiek ma jakiś światopogląd, swoje zdanie na dane sprawy i ocena każdego zdarzenia podlega – niestety – jego „ego” czy tego chce czy nie chce i dlatego tak jest, jak czytałem w niektórych wypowiedziach cytat: „przynajmniej staram się być obojętny(a)”. I to jest ta rzeczywistość. Rzadko zdarza się człowiek chcący tylko dobra innych ludzi, widzi przede wszystkim siebie a potem innych. Nigdy nie wierzyłem i nie wierzę, że ktoś robi coś dla mnie bezinteresownie, polityk zawsze wszystko obiecuje, obojętnie jaki, czy to prawy czy to lewy. Przykładów nie potrzeba przytaczać. Wszyscy dobrze je znamy. To tyle, też staram się być w swych wypowiedziach obiektywny.

jolita
28-02-2007, 15:40
Nigdy nie wierzyłem i nie wierzę, że ktoś robi coś dla mnie bezinteresownie, polityk zawsze wszystko obiecuje, obojętnie jaki, czy to prawy czy to lewy. Przykładów nie potrzeba przytaczać. Wszyscy dobrze je znamy. To tyle, też staram się być w swych wypowiedziach obiektywny.
Użycie do określenia jakiejkolwiek formuły postaci polityka to wyjątkowe ryzyko...117

Ala-ma-50
28-02-2007, 15:59
Nie zgadzam się z panem Zastawnym i tyle ...bo gdyby nie było obiektywizmu to i nie byłoby demokracji...gdzie jest miejsce dla każdego bez względu na rasę , religię i przekonania. Bezstronność.....rzeczowość ....wolnośc od uprzedzeń...to kamień węgielny właśnie demokracji.
I jeszcze chciałam dodać, że mam przyjaciół, którzy zrobili mi wiele dobrego...całkiem....naprawdę całkiem bezinteresownie.
Pozdrawiam

bogda
28-02-2007, 17:56
Witam :)

Obiektywizm to rzeczywiście trudna rzecz. Każdemu się wydaje, że jest w miarę obiektywny, tak sam się widzi, ale nie wie jak odbierany jest przez otoczenie, a otoczenie to....hm,hm... różnie to widzi. Ale nie zgadzam się z Zastawnym, że nikt niczego nie robi bezinteresownie. Ja często tak postępuję jeżeli chcę komuś pomóc i ani przez chwilę nie zastanawiam się co z tego będę mieć. Sama też wiele razy otrzymywałam bezinteresowną pomoc od przyjaciół, a nieraz od całkiem obcych ludzi. Jednak są też ludzie typowo interesowni, może z takimi się spotkałeś, ja parę razy też, ale to są wyjątki (chyba).

Pozdrawiam :)

Zastawny
01-03-2007, 14:54
Mam trzy uwagi dotyczące polityków, demokracji i bezinteresowności. Może to nie dotyczy obiektywizmu, ale szerokich tematów. Jednak one zostały poruszone pod moim adresem. Stwierdzam jednak nadal uparcie, że my jako takich polityków to nie mamy. To, co jest, to są namiastki. Mamy przykłady ludzi naprawdę porządnych, którzy na polityce zniekształcili swoje kręgosłupy, lub zniweczyli swoje osiągnięcia naukowe i zawodowe tracąc całkowicie autorytet społeczny. Co się tyczy „demokracji” naprawdę nie cieszyłbym się nią tak bardzo? Znaczenie dosłowne tego słowa jest wypaczone przez jakąś większość, która w rzeczywistości jest mniejszością. Moim zdaniem demokracja jest dobra dla niektórych. Ktoś niegdyś powiedział, że demokracja to taki system, w którym wolno powoli konać na śmietniku. Ja od siebie dodam, że to taki system, w którym 2% bogatych 30% o normalnym standardzie życia, reszta wszyscy poniżej. W tym, że wczoraj zginęła rodzina 5-cioosobowa w odległości 1 kilometra od mojego bloku winę ponosi też miedzy innymi, ta piękna „demokracja”. Rodzina ta była bardzo biedna i rzekomo ratowała się kradzieżą gazu i stał się nieszczęście, dzięki tej demokracji. Co się tyczy bezinteresowności i pomocy innym ludziom, to mamy bardzo dużo takich ludzi pracujących w pomocy społecznej zakładam bezinteresownie, bo nie biorą za to żadnych pieniędzy (niejednokrotnie dokładają swoje z własnej kieszeni). Nie jest to bezinteresowne. Ludzie ci mają zakodowaną pomoc innym w swoich genach i bez tej pracy bardzo źle by się czuli – nawet nie lubią jak ich za to chwalić. Jako starsi ludzie cieszmy się, że takich mamy i oby było ich jak najwięcej. Ludziom tym należy się jak najwyższy szacunek.

Ala-ma-50
01-03-2007, 15:46
Może i będę powoli konała na śmietniku,bo jak narazie i nie wypracowałam sobie emerytury i jestem bezrobotną, ale nawet to nie uczyni ze mnie przeciwnika demokracji...bo jest to najlepsze co człowiek mógł wymyślić. Twierdzi tak wielu ludzi, oprócz oczywiście tych co na zmianie ustroju stracili...a jest ich całkiem spora grupka.Ja straciłam tylko pracę .
A obciążanie demokracji śmiercią krakowskiej rodziny...to absurd.
Pozdrawiam

POLA
01-03-2007, 18:08
Obiektywizm jest pojęciem względnym, rzeknę - laboratoryjnym. Aby coś ocenić w miarę obiektywnie, należy "obejrzeć" zjawisko z kilku stron, wszak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Są jednak sprawy czy problemy, które da się bez pudła ocenić obiektywnie, bo po prostu innego wariantu nie ma, jeśli zastosuje się pewne normy, wartości uniwersalne niepodlegające dyskusji.
Nie widzę związku między demokracją, która nie podoba się Zastawnemu, a wypadkiem - wybuch gazu spowodowany kradzieżą tegoż paliwa. To nie demokracja tu winna, a jeśli już o jakiejś winie mowa - może warto zastanowić się nad tym, jakiego spustoszenia w umysłach ludzi dokonał miniony (mam nadzieję bezpowrotnie) porządek społeczno-polityczny. Że w minionej epoce rozgrywały się dramaty, ale je skrzętnie przemilczano, że socjalizm był paskudnym ustrojem, zakłamanym i niesprawiedliwym, działającym na niekorzyść jego użytkowników - dowodzi reportaż Ryszarda Kapuścińskiego "To też jest prawda o Nowej Hucie", dostępny w necie, nie tylko zresztą ten tekst, ale cała masa innych dokumentów, które można poczytać właśnie dzięki demokracji najogólniej mówiąc.
Nie ma idealnych ustrojów, to utopia, i nie będzie, a nasza demokracja jest młoda, dość koślawa, ale to tak jak z maluchem: zanim nauczy się chodzić, musi ileś guzów sobie nabić. To są te koszty, przykre, przyznaję, ale nie da się wszystkich uchronic przed kontuzjami. Tak było, tak jest i tak będzie.

Ala-ma-50
01-03-2007, 19:00
Kochana Polu!
Twoje trzy grosze to majątek.
Zgadzam się z Tobą całkowicie i patrzę z nadzieją w przyszłość,...obiektywnie ...rzecz jasna.
Pozdrawiam gorąco.

POLA
01-03-2007, 22:56
Kochana Polu!
Twoje trzy grosze to majątek.
Zgadzam się z Tobą całkowicie i patrzę z nadzieją w przyszłość,...obiektywnie ...rzecz jasna.
Pozdrawiam gorąco.
Kochana Alu,
dlaczego majątek? Czegoś nie pojęłam? To możliwe, wszak umysł mam zużyty, bo nadużywany, więc proszę o ściągę.
Cieszę się, że podzielasz moje zdanie, jesteśmy już dwie, w sam raz tyle, ile potrzeba na początek do działania.
Przesyłam serdeczności.

Ala-ma-50
02-03-2007, 07:09
Kochana Polu!
Chodziło mi o Twoje spostrzeżenie które nazwałaś "trzy grosze",pewno to skromność przez Ciebie przemawia, bo to nie żadne "Trzy grosze",a prawdziwy skarb..
Pozdrawiam gorąco.

Nika
02-03-2007, 10:33
:D Cieszę się, moi Mili, Ze mój wątek Was zainteresował. Skłaniam się zdecydowanie do wypowiedzi p.Zastawnego -czysty obiektywizm to raczej utopia, ale dobrze jest jesli staramy się w naszych ocenach uwzględniac racje bliznich, nawet gdy emocje biorą górę.pozdrawiam wszystkich w oczekiwaniu na wiosnę..wszak to już marzec- a u nas w krakowie znów chmurnie i wietrznie.

Ala-ma-50
02-03-2007, 11:04
A w Warszawie wiosna...ciepluśko...ptaszki śpiewają ..słoneczko świeci ...Ufffff...Chce się żyć!
A przy okazji dyskusji o obiektywnym ocenianiu innych...muszę coś wyjaśnić,nigdy nie twierdziłam , że jestem czysto obiektywna...ale, że się staram.
Pozdrawiam.

ammi1952
02-03-2007, 13:52
jak spojżeć na to obiektywnie to wszystko zalezy od punktu siedzenia lub jak inni wolą patrzenia bo jednych:zdrada uszkrzydla, hazard wzbogaca, przyjaźń rujnuje miłość zatraca. A innych miłość uskrzydla,przyjażń wzbogaca ,hazard rujnuje ,zdrada - zatraca. Pozdrawiam wszystkich Grażyna

POLA
02-03-2007, 14:35
jak spojżeć na to obiektywnie to wszystko zalezy od punktu siedzenia lub jak inni wolą patrzenia bo jednych:zdrada uszkrzydla, hazard wzbogaca, przyjaźń rujnuje miłość zatraca. A innych miłość uskrzydla,przyjażń wzbogaca ,hazard rujnuje ,zdrada - zatraca. Pozdrawiam wszystkich Grażyna

widzę to tak:
1. zdrada: jest zdradą, kogoś krzywdzi, zatem ocena może być tylko jedna i to dla mnie nie podlega żadnej dyskusji,
2.hazard: niesie ryzyko; jeśli nadstawia się wyłącznie własną skórę - wolny wybór, prywatna sprawa; aha, czy hazard jest zawsze uczciwy?
Jest jedna podstawowa zasada: nie budować własnego szczęścia na cudzym nieszczęściu, myslę, że to pomaga obiektywnemu oglądowi.
Grażynko, mam pytanie:
dlaczego przyjaźń ma rujnować? Możesz skonkretyzować?
Pozdrawiam wiosennie (a przebiśniegi są takie delikatne)

ammi1952
02-03-2007, 16:09
to podżyrój przyjacielowi pożyczkę po pierwsze stracisz przyjaciela po drugie stracisz gotówke ,tak samo jest ze zdradą jednych - czytaj zdradzajacych ona uskrzydla a innych czytaj zdradzanych -rani to wszystko zależy z czyjego punktu widzenia się na to patrzy
A tak na marginesie to są tylko moje filozoficzne rozważania na temat obiektywnych spojżeń pozdrawiam wszystkich potrafiacych rozważyć różne aspekty danej sprawy i potrafiacych na wszystko zerknąć z przymrużeniem oka.Grażyna

Ala-ma-50
02-03-2007, 16:51
Kochana Grażynko!
Uwierz mi.. nie raz żyrowałam pożyczkę przyjaciółce i nie zdarzyło mi się, abym została wystawiona do wiatru...mnie również żyrowano i nawet mi do głowy nie przyszło by zawieść czyjeś zaufanie.
Ale może miałam szczęście...a może...dobrych przyjaciół?
Teraz oczywiście nic nkomu nie podżyruję...z wiadomego względu...nie nadaję się na żyranta , bo nie pracuję.
Pozdrawiam bardzo gorąco.

ammi1952
02-03-2007, 17:45
haha ja też przez wiele lat myślałam ,że jestem osobą tolerancyjną nic i nikt mi nie przeszkadzał ,żadne nacje narodowe ,nie przeszkadzali mi ,żadni ludzie ani ze względu na kolor ,ani ze względu na religie i pewnie w tej błogiej nieświadomości bym dotrwała do końca swoich dni gdyby piętro wyżej nie zamieszkała rodzina czeczeńska teraz twierdzę , że moja tolerancja i obiektywizm ma pewne granice.na osiedlu mieszkają ludzie różnych narodowości ale tak paskudnej nacji nie spotkałam

emka46
02-03-2007, 18:58
Moja tolerancja tez sie skończyła kiedy pode mna mieszkała rodzina cygańska.Ale kultura Romów dalej mnie fascynuje.

Ala-ma-50
02-03-2007, 19:22
Miałyście dziewczyny rzeczywiście wyjątkowego pecha.
Pozdrawiam.

tar-ninka
02-03-2007, 19:58
Rośzina czeczeńska.... cygańska.... A nademną mieszka rodzina polska . Mam ich serdecznie dość.

Ala-ma-50
02-03-2007, 20:14
Masz rację Tar-ninko,mam taka samą naprzeciwko..

POLA
02-03-2007, 23:05
Pragnę zauważyć, że ocena nacji na podstawie zachowania kilku rodzin nie będzie ani obiektywna, ani sprawiedliwa.

Do AMMI1952
Cytuję fragment Twojej wypowiedzi:("to podżyrój przyjacielowi pożyczkę po pierwsze stracisz przyjaciela po drugie stracisz gotówke ,tak samo jest ze zdradą jednych - czytaj zdradzajacych ona uskrzydla a innych czytaj zdradzanych -rani to wszystko zależy z czyjego punktu widzenia się na to patrzy...")

Otóż to, o czym piszesz, jest jak najbardziej subiektywne.
Pozdrawiam

nair
03-03-2007, 16:25
Zgadzam się całkowicie z Zastawnym a te wszystkie "ochy ,achy itd" potwierdzają tylko zasadność wypowiedzi Zastawnego. A tak na marginesie to mogłybyście Panie-niektóre-spojrzeć do słownika polskiego bo niektóre błędy aż rażą.

Ala-ma-50
03-03-2007, 17:56
Masz prawo zgadzać się z kim chcesz...tak jak i my, mamy prawo sądzić inaczej...i na tym właśnie polega obiektywizm (w tym wypadku bezstronność).
A czy nie przyszło Ci na myśl, że któraś z pań może być dyslektyczką?
Mam syna dyslektyka i coś o tym wiem, o nietolerancji i nieżyczliwości ludzkiej także.
Pozdrawiam.

POLA
03-03-2007, 19:26
Zgadzam się całkowicie z Zastawnym a te wszystkie "ochy ,achy itd" potwierdzają tylko zasadność wypowiedzi Zastawnego. A tak na marginesie to mogłybyście Panie-niektóre-spojrzeć do słownika polskiego bo niektóre błędy aż rażą.

Zastawny wypowiedział się w tym wątku dwukrotnie: 28.02. oraz 1.03. Czy podzielasz wszystkie poglądy zamieszczone przez tegoż Autora? Jeśli tak, to widzę pole do polemiki.

Na marginesie: Twoja uwaga o poprawności, a raczej jej braku, znalazła się pod moim wpisem, czyżby aluzja do moich postów?
Jeśli popełnię błąd, możesz napisać mi o tym wprost, bez uciekania "za niektóre" , nie obrażę się, wszak uczy się człowiek do śmierci, a tylko głupcom się wydaje, że wiedzą wszystko.
Pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych, którzy starają się być obiektywni.

Ala-ma-50
03-03-2007, 20:21
Ja staram się kochana Polu..i też Cię pozdrawiam.
Gorąco pozdrawiam.

FeliksG
07-03-2007, 14:54
Włączam się do tej, niezmiernie ciekawej dyskusji z nieco, obrazoburczym stwierdzeniem: - Nie ma obiektywizmu a tym samym, obiektywnych ludzi i postaw czy działań.
Opieram to stwierdzenie na prawie rządzącym całym ożywionym światem, które brzmi:
TRZEBA ZABIJAĆ ABY ŻYĆ
To dla złagodzenia tego faktu, ludzie a głównie poeci i politycy, wymyślili pojęcia takie jak obiektywizm, miłość bliźniego, litość, zazdrość, bezwzględność, okrucieństwo, pogarda, mściwość i wiele, wiele innych.
Niczego nie zmieniają, liczne, przykłady poświęcenia, pomocy, opiekuńczości, ponieważ, zawsze, służą świadczącemu je.
Czy nie jest tak, że pomagając innym podnosimy swoją wartość w oczach bliźnich i swoich własnych? Czy dzieląc się dobrami materialnymi nie czynimy tego wtedy gdy sami mamy je w nadmiarze? Wyjątki, w tym zakresie, potwierdzają regułę – jak zawsze.
Obiektywizmu, w działaniu, nie widać, natomiast jest walka, która przybiera, czasem, łagodniejsze formy np. litości.
Trzymając się wyznaczników, podanych przez Zastawnego, że obiektywizm to bezinteresowność, rzeczowość, postawa badawcza wolna od uprzedzeń, znajduję zaprzeczenie tego i to zupełnie blisko bo w wypowiedziach uczestników, naszej dyskusji. W ocenie okresu PRL-u dowiadujemy się o spustoszeniu w umysłach, jakiego on dokonał. Pominięto, jednak, fakty, że ten system społeczno-polityczny uporał się z analfabetyzmem, umożliwił wyjście, setkom tysięcy ludzi z biednej i zacofanej wsi do miast, gdzie dostali pracę i mieszkanie. Szczególnie nieprzyjemne, nie mówiąc o jakimkolwiek obiektywiźmie, jest niedostrzeganie możliwości zdobywania wiedzy, w tamtym okresie, zwłaszcza, kiedy mówią to ludzie, którzy doskonale wiedzą jak ważna jest oświata, bowiem sami ją upowszechniali.
Oglądanie czegoś ze wszystkich stron, z uwzględnieniem skrajnych opinii, może dać ocenę zbliżoną do bezstronnej. Kiedy coś oceniamy, czynimy to, wg. wartości jakie uznajemy, a więc subiektywnie. Ocena według wartości uniwersalnych, powszechnie uznawanych, zmniejszy jej błąd i przybliży do większości ocen, w tej sprawie, ale co to ma wspólnego z obiektywizmem?

Ala-ma-50
07-03-2007, 16:55
Nie rozumiem po co kopie kruszyć ,wytaczać ciężką artlerię i wyruszać na wojnę z obiektywizmem...skoro nikt ..nie twierdzi, że jest czysto obiektywny ale, że stara się ...a to różnica...a z Zastawnym nie musimy się zgadzać...bo np. nie odpowiada nam jego punkt widzenia i tyle...mamy demokrację...wolno nam...to jedno.
A drugie?.. patrząc z perspektywy lat na dorobek socjalistycznego PRL-u...skąd wiesz, że bez socjalizmu nie byłoby lepiej?...nie trzeba daleko odbiegać...wystarczy spojrzeć na Niemcy i porównać tych z lewa z tymi z prawa, czyli dawną NRD z dawną NRF i zobaczyć na jakim poziomie gospodarczym i społecznym były oba państwa...dziwi mnie, że nic o tym nie mówisz ...i dziwne , że tego nie widziałeś...
Jest jeszcze trzecie ...ale to tylko pytanie...które nasuwa mi się po przeczytaniu Twoich wywodów na temat TRZEBA ZABIJAĆ, ŻEBY ŻYĆ..nie słyszałeś o czymś takim jak miłość?

green
21-03-2007, 17:06
Alu w całości popieram twoją wypowiedź, chciałbym jedynie dodać od siebie że obiektywizmu - "widzenia uzależnione są od punktu siedzenia", każdy ma prawo do swoich racji kiedy je ma dla siebie, i do momentu kiedy poprzez ich publikowanie nie wywierają wpływu na odbiorcę - są obiektywne, jednak już ich wypowiedzenie jest subiektywne. Słoneczne pozdrowienia z naturlandii H.T.

FeliksG
21-03-2007, 17:58
Szkoda, że temat nam ucieka. Dzieje się tak za sprawą gdybania zamiast uzasadnień i przytaczania faktów.
Nie bardzo rozumiem obiektywizmu jeśli widzenie jest uzależnione od punktu siedzenia. Pozdrawiam

czort
21-03-2007, 18:13
Panie Feliksie ! Nie został Pan zrozumiany. Jestem po pańskiej
stronie. Nazbyt ogólnikowo wyraża Pan swoje myśli. Ja wiem, to
przez delikatność. W naród trzeba walić twardym słowem jak Pru
sak z grubej Berty ! Nasze nacje już dawno nie używają słowa
delikatność, subtelność, dobry obyczaj itd. Ukłony ! Czort

Basia.
26-03-2007, 13:26
Fragment postu Feliksa:"Nigdy nie wierzyłem i nie wierzę, że ktoś robi coś dla mnie bezinteresownie, polityk zawsze wszystko obiecuje, obojętnie jaki, czy to prawy czy to lewy. Przykładów nie potrzeba przytaczać. Wszyscy dobrze je znamy. To tyle, też staram się być w swych wypowiedziach obiektywny"


Unikam jak ognia ludzi, których nie stać na bezinteresowność. W swoim życiu miałam przyjemność pomóc wielu osobom i zwierzakom bezinteresownie. Będę to robiła dopóki sił mi starczy.

Nika
26-03-2007, 13:41
I oto chodzi, Basiu.Większość ludzi robi różne pożyteczne rzeczy dla innych, myśląc jednoczesnie, co na tym zyska.Pozdrawiam cię serdecznie.

senior A.P.
10-04-2008, 21:50
Czy jestesmy obiektywni ?
Zalezy gdzie i w jakich sytuacjach. Dodajmy do tego jeszcze czy warto byc obiektywnym,komu sie to oplaca a komu szkodzi.
Podciagnijmy jeszcze obiektywizm do naszego Rzadu i Prezydenta , rozwinmy urwana dyskusje ,bo warto. Tym bardziej gdy wpaja sie nam demokracje wspolczesna.
Jak przeczytalem dyskusje z przed roku naszla mnie chec dyskutowac z madrym gronem seniorow,bo faktycznie przebija madrosc z poprzednich postow.

Malgorzata 50
10-04-2008, 23:09
Senior my czasem gadamy sobie o czym innym -uszanuj to .Rozumiem ,że masz obsesję ,ale Twoje watki polityczne zostaly zgrupowane w jednej kupie ,z tego co wiem wiec szalej sobie tam co????

senior A.P.
11-04-2008, 10:26
Obsesja ,szalenstwo "moje" ,nie zna granic !
Zreszta najlepiej mi sie "szaleje" z Malgorzata50,bez niej byl bym ponurakiem,cichym i spokojnym,zwyklym przytakiwaczem Pani pedagog.
Wybacz moja "wychowawczyni" ale daremny Twoj trud.Powinnas wszystkie swoje wysilki skierowac na swoich podopiecznych gdzie tylko zechcesz ale "obsesji" mojej nie tykaj.Zreszta jak glebiej poznaje ten portal to juz nie jeden forumowicz zauwazyl u ciebie wchodzenie tam gdzie nie powinnas. Charakterystyki pisz swoim uczniom,ja nim nie jestem i napewno nie bede,chodz chodzisz za mna jak .........
Modne bylo kiedys zawolanie: "Zejdz ze mnie !"

kufa86
11-04-2008, 20:09
Subiektywnie przyznaję, iż nie jestem obiektywny
i obiektywnie się do tej subiektywności przyznaję.

senior A.P.
12-04-2008, 10:42
Nie "kwacz" !

Malgorzata 50
12-04-2008, 17:05
Obsesja ,szalenstwo "moje" ,nie zna granic !
Zreszta najlepiej mi sie "szaleje" z Malgorzata50,bez niej byl bym ponurakiem,cichym i spokojnym,zwyklym przytakiwaczem Pani pedagog.
Wybacz moja "wychowawczyni" ale daremny Twoj trud.Powinnas wszystkie swoje wysilki skierowac na swoich podopiecznych gdzie tylko zechcesz ale "obsesji" mojej nie tykaj.Zreszta jak glebiej poznaje ten portal to juz nie jeden forumowicz zauwazyl u ciebie wchodzenie tam gdzie nie powinnas. Charakterystyki pisz swoim uczniom,ja nim nie jestem i napewno nie bede,chodz chodzisz za mna jak .........
Modne bylo kiedys zawolanie: "Zejdz ze mnie !"
A może garść faktow....zamiast pouczania mnie gdzie mam wchodzić ,a gdzie nie,hę????? OK.Nie będę za tobą chodzić -ale co ja poczne jeśli w każdym temacie ,który mnie interesuje pojawiasz się jak diabel z pudelka i że nie moge ci potakiwac bo strasznie mi się dziwne wydaje ,że naprawdę istnieją na tym swiecie ludzie o takich pogladach jak ty.A potakiwaczy nie znoszę chorobliwie.

Lila
12-04-2008, 17:17
A może garść faktow....zamiast pouczania mnie gdzie mam wchodzić ,a gdzie nie,hę????? OK.Nie będę za tobą chodzić -ale co ja poczne jeśli w każdym temacie ,który mnie interesuje pojawiasz się jak diabel z pudelka i że nie moge ci potakiwac bo strasznie mi się dziwne wydaje ,że naprawdę istnieją na tym swiecie ludzie o takich pogladach jak ty.A potakiwaczy nie znoszę chorobliwie.

Małgoś,nie jest tak źle ..Senior ma poglądy ,powiedzmy...hmmmm..kontrowersyjne.Ale grunt ,że je ma ..:D
A ileż nie ma w ogóle ? Jak papka z...mamałygi..:D

siekierka
12-04-2008, 23:26
Dziś w TVPuls widziałem kawałek wywiadu z prof.Bogusławem Wolniewiczem. Pytany czy jest zwolennikiem Radia Maryja obruszył się.Nie jestem - powiada - zwolennikiem ani tego radia ani innych mediów z nim współpracujących, Jednak uważam, że wolność słowa polega na tym, że mogą swobodnie działać media prezentujące odmienne poglądy od kreowanych przez partię rządzącą, kierujące się tzw."polityczną poprawnością". A to co się dzieje wokół Radia Maryja to jest zaprzeczenie wszelkich reguł wolności i demokracji.

Malgorzata 50
13-04-2008, 00:27
Jak to siekierko ,przecież RM dziala i slychać je nawet jak kran otwierasz .A ze są ludzie ,ktorzy go nie trawią i glośno o tym mowią -sam powiedzialeś DEMOKRACJA- i dzięki Bogu!!!!

Malgorzata 50
13-04-2008, 00:30
Małgoś,nie jest tak źle ..Senior ma poglądy ,powiedzmy...hmmmm..kontrowersyjne.Ale grunt ,że je ma ..:D
A ileż nie ma w ogóle ? Jak papka z...mamałygi..:D
Ależ tak!!!! Przecież mowię ..tylko co ja biedna pocznę ,ze mnie te poglady straszliwie irytuja ...przecież to tylko moja opinia ,nic wiążacego....i do tego mowie to glosno i publicznie,Zresztą Senior kocha mnie z taka samą dziką namietnoscią jak ja jego -czyli remis.

weronika1
13-04-2008, 14:38
Zgadzam sie z Zastawnym.Na calkowita obiektywnosc nie pozwala nam nasze 'ego". Nie ma jednakowej oceny jednego faktu, poniewaz rowniez "nasze komputery" (mozgi) posiadaja inne dane bazowe, ktore posluguja sie nimi.Przeciaz nie zawsze zagladmy posilkowo do encyklopedii w pobieznych sprawach. Co do niewiary w bezineresownosc to musze sie zastanowic nad "moja bezineresownoscia". Dobry temat, otwiera nam szersze pole widzenia. Pozdrawiam.

POLA
13-04-2008, 15:57
Dziś w TVPuls widziałem kawałek wywiadu z prof.Bogusławem Wolniewiczem. Pytany czy jest zwolennikiem Radia Maryja obruszył się.Nie jestem - powiada - zwolennikiem ani tego radia ani innych mediów z nim współpracujących, Jednak uważam, że wolność słowa polega na tym, że mogą swobodnie działać media prezentujące odmienne poglądy od kreowanych przez partię rządzącą, kierujące się tzw."polityczną poprawnością". A to co się dzieje wokół Radia Maryja to jest zaprzeczenie wszelkich reguł wolności i demokracji.
Prof. Wolniewicz widać bardzo niezależny jest, odcina się od RM, co mu nie przeszkadza często się w nim udzielać i słownie wspierać drugiego z naczelnych prof. tej stacji JRN. Taki dyskurs sobie prowadzą, z tym że ten pierwszy o niebo lepiej mówi po polsku niż ten drugi, dla którego "ą" w końcówce brzmi jak "om". Widać profesura na to zezwala:D
Dialogi, a raczej monologi tych panów polecam cierpiącym na bezsenność - efekt murowany i oszczędność zarówno dla kieszeni jak i żołądka:)

senior A.P.
13-04-2008, 18:09
Co by nie mowic i pisac o RM to jest to (mimo wszystko i wszystkich) polski glos w twoim domu,ktory jak ktos chce to wlancza.
Co do wypowiedzi zabierajacych glos w tym radiu to nalezy pamietac,ze warto ich posluchac i ocenic nie pod katem przejezyczen i bledow wymowy ale tresci,ktorej nie znajdziemy w innych mediach.
Zastanawiajaca jest "nagonka" na to radio - dlaczego ?