PDA

View Full Version : Prośba o godną śmierć


Scarlett
27-08-2009, 13:04
Nie ma nic gorszego od przyglądania się agonii ukochanej osoby

To nie do pomyślenia, że prawo bardziej wspaniałomyślnie obchodzi się ze śmiertelnie chorymi zwierzętami niż z cierpiącymi ludźmi, dla których nie ma już nadziei.

Pamiętam, że kiedy moi rodzice, którzy byli małżeństwem przez 54 lata, zaczęli podupadać na zdrowiu, tata powiedział do mnie: – Modlę się, żebym odszedł przed twoją mamą. Kiedy zbeształam go za to, że mówi głupstwa, spojrzał na mnie ze łzami w oczach i wyznał: – Carole, nie potrafię żyć bez niej na tym świecie. Nie chcę.

http://wiadomosci.onet.pl/1572080,2678,1,prosba_o_godna_smierc,kioskart.html

Porozmawiajmy, choć to jeszcze wakacje.

Basia.
27-08-2009, 13:11
To prawda, nie ma nic gorszego niż przyglądanie się agonii ukochanej osoby. Pomoc w godnym odejściu powinna być udzielona jednak wyłącznie na prośbę chorego, rodzina nie powinna mieć tutaj nic do powiedzenia.

tadeusz50
27-08-2009, 13:27
To prawda, nie ma nic gorszego niż przyglądanie się agonii ukochanej osoby. Pomoc w godnym odejściu powinna być udzielona jednak wyłącznie na prośbę chorego, rodzina nie powinna mieć tutaj nic do powiedzenia.
Basiu, to prawda z tą prośbą o odejście na prośbę danej osoby. Ale może respektować "testament śmierci" na wypadek naszego uroślinnienia. Chodzi o to gdy z jakiegoś powodu będziemy tylko roślinką. Wówczas to rodzina musi zadecydować

Basia.
27-08-2009, 13:30
Basiu, to prawda z tą prośbą o odejście na prośbę danej osoby. Ale może respektować "testament śmierci" na wypadek naszego uroślinnienia. Chodzi o to gdy z jakiegoś powodu będziemy tylko roślinką. Wówczas to rodzina musi zadecydować
masz rację, "testament śmierci" to jest bardzo dobre rozwiązanie.

krystynacz46
27-08-2009, 13:31
Gdybym mógł sobie wybrać...
Gdybym mógł sobie wybrać śmierć podług mej woli,
chciałbym z wolna utracać świadomość istnienia,
przestawać czuć, co rozkosz przynosi lub boli,
i pogrążać się w cichą otchłań zapomnienia.
http://srv122.odsiebie.com/MTI1MTM2ODY4Mw==/MTI1MTM2OTA3NDM2LmdpZg==/swieca.gif (http://odsiebie.com)

Mavronka Freydis
31-08-2009, 17:23
To nie do pomyślenia, że prawo bardziej wspaniałomyślnie obchodzi się ze śmiertelnie chorymi zwierzętami niż z cierpiącymi ludźmi, dla których nie ma już nadziei.
Prawo nie zezwala na pomoc w samobojstwie, a takze w zabojstwie na zyczenie. Nikogo nie kara sie za wykonanie wyroku na samym sobie.
Nie wiem czy zwierzeta sa uprzywilejowane. Za nie decyduje wlasciciel, ktorego czesto nie stac na kosztowne operacje i dalsze utrzymywanie pupila przy zyciu.

BarbaraK
31-08-2009, 17:40
sluchajcie,jeżeli już jesteśmy przy temacie śmierci,to może ja o coś innego Was zapytam?Moj małżonek już niejednokrotnie zapowiada,że gdyby odszedł wcześniej ode mnie,obliguje mnie do tego żeby na jego pogrzebie zostala zagrana na trąbce melodia "Nie płacz kiedy odjadę".Żartuję z siebie i z niego.Pytam czy wyobraża sobie innych uczestników pogrzebu,którzy będą patrzyli na starą babę ,jak na idiotkę.Co Wy na ten temat sądzicie?

eledand
31-08-2009, 17:52
sluchajcie,jeżeli już jesteśmy przy temacie śmierci,to może ja o coś innego Was zapytam?Moj małżonek już niejednokrotnie zapowiada,że gdyby odszedł wcześniej ode mnie,obliguje mnie do tego żeby na jego pogrzebie zostala zagrana na trąbce melodia "Nie płacz kiedy odjadę".Żartuję z siebie i z niego.Pytam czy wyobraża sobie innych uczestników pogrzebu,którzy będą patrzyli na starą babę ,jak na idiotkę.Co Wy na ten temat sądzicie?



Ja sądze że jego jest takie życzenie i powinnaś mu je kiedyś spełnić.
Na ludzi sie nie oglądaj co myślą.Wiecznie jest ktoś z obcych niezadowolony i te ciągłe komentarze.

tadeusz50
31-08-2009, 18:17
Prawo nie zezwala na pomoc w samobojstwie, a takze w zabojstwie na zyczenie. Nikogo nie kara sie za wykonanie wyroku na samym sobie.
Nie wiem czy zwierzeta sa uprzywilejowane. Za nie decyduje wlasciciel, ktorego czesto nie stac na kosztowne operacje i dalsze utrzymywanie pupila przy zyciu.
Mavronka tylko dyskusja jest o tych - nas- co nie będą mogli sami odejść czyt. popełnić samobójstwo. Np. na skutek wypadku zostajemy jedynie roślinkami i wszystko dzieje poza naszą świadomością. Druga sprawa bardzo posunięty Alzheimer.
Co do zwierząt czasem nawet najkosztowniejsze operacje nie pomagają jedynie przedłużają cierpienie. Z bólem przyglądałem się cierpieniom pudelka z budynku obok. Starość do tego ogromna przepuklina, przez długi czas właścicielka nie mogła się zdecydować na uśpienie go. Dopiero kilka dni temu zrobiła to.

Mavronka Freydis
31-08-2009, 18:17
Pytam czy wyobraża sobie innych uczestników pogrzebu,którzy będą patrzyli na starą babę ,jak na idiotkę.Co Wy na ten temat sądzicie?
Uwazam to za zart. Nikt komu zalezy na rodzinie nie bedzie domagal sie od niej wystawienia na osmieszenie.

tadeusz50
31-08-2009, 18:21
Ja sądze że jego jest takie życzenie i powinnaś mu je kiedyś spełnić.
Na ludzi sie nie oglądaj co myślą.Wiecznie jest ktoś z obcych niezadowolony i te ciągłe komentarze.
Też tak myślę jak Ewa. Takie był ,życzenie zmarłego powinno zamknąć usta żałobników. Żona umierając prosiła byśmy nie nosili żałoby na pokaz, tylko w sercu. Tak też zrobiliśmy. Ludzie pogadają i przestaną

Lila
31-08-2009, 18:50
sluchajcie,jeżeli już jesteśmy przy temacie śmierci,to może ja o coś innego Was zapytam?Moj małżonek już niejednokrotnie zapowiada,że gdyby odszedł wcześniej ode mnie,obliguje mnie do tego żeby na jego pogrzebie zostala zagrana na trąbce melodia "Nie płacz kiedy odjadę".Żartuję z siebie i z niego.Pytam czy wyobraża sobie innych uczestników pogrzebu,którzy będą patrzyli na starą babę ,jak na idiotkę.Co Wy na ten temat sądzicie?

Basia, nie wiem czy warto brać na serio, co gadają nasi panowie.
Mój niedawno mi powiedział, że marzy być pochowanym koło Kuby- psa ukochanego.
Aczkolwiek rozumiem, to nie spełnię życzenia.:)
Chyba,że sam się pochowa.

tadeusz50
31-08-2009, 18:55
Basia, nie wiem czy warto brać na serio, co gadają nasi panowie.
Mój niedawno mi powiedział, że marzy być pochowanym koło Kuby- psa ukochanego.
Aczkolwiek rozumiem, to nie spełnię życzenia.:)
Chyba,że sam się pochowa.
Lilu ale pochowanie koło psa (domyślam się w ogródku) raczej nie wchodzi w rachubę. Teściowa też chciała być pochowana byle gdzie nawet w ogrodzie pod płotem. Ta prośba nie została spełniona, prawo nie zezwala.

Lila
31-08-2009, 18:58
Lilu ale pochowanie koło psa (domyślam się w ogródku) raczej nie wchodzi w rachubę. Teściowa też chciała być pochowana byle gdzie nawet w ogrodzie pod płotem. Ta prośba nie została spełniona, prawo nie zezwala.

No nie.
Nawet w proszku nie wolno.:cool:
Choć miejsce cudne. W sosnowym zagajniczku.

smoczek
31-08-2009, 19:59
Wezme na lajbe. Wrzucimy przez burte. Cisza, spokoj. Prawo morza.

BarbaraK
31-08-2009, 23:32
Basia, nie wiem czy warto brać na serio, co gadają nasi panowie.
Mój niedawno mi powiedział, że marzy być pochowanym koło Kuby- psa ukochanego.
Aczkolwiek rozumiem, to nie spełnię życzenia.:)
Chyba,że sam się pochowa.
Lilu ,ale on o tej melodii to zupełnie poważnie,bo u nas pod lipą to też słyszałam,ale wiadomo że nie wchodzi w rachubę.
Mamy bratanko-siostrzeńca księdza i powiedzial,ze mu przekaże swoje życzenie,chyba że czas odmieni jego decyzję.
A zresztą poproszę o sporządzenie woli na piśmie.

Lila
31-08-2009, 23:45
Jednakże Basiu, powiedz mu, że jak usłyszysz 'nie płacz kiedy odjadę'...i 'tibaccio, całuję ciebie' , oraz groźbę karalną-'chociaż będę daleko,wrócę miłości śladem' - możesz wybuchnąć śmiechem, a jako wdowa w czarnych kirach, masz płakać, bo taki jest zwyczaj.:)

Może zmieni zdanie???:)

BarbaraK
01-09-2009, 00:28
Coraz rzadziej zdarza mu się wyznawać,to może chce to potraktować jako wyznanie?
Ale już tacy są ci nasi duży chłopcy.

Malgorzata 50
01-09-2009, 00:57
Zastanawia mni dlaczego to taki problem co ludzie powiedzą

Ania o.
01-09-2009, 02:27
1/ Wg. moich reguł postępowania nikt nie ma prawa podejmować decyzji o życiu bądż śmierci własnej lub czyjejkolwiek. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Każdy rodzaj śmierci ma jakieś uzasadnienie.
2/W temacie liczenia się z tym "co ludzie powiedzą" to zgadzam się z Małgorzatką. Ludzie nie obrzydzajcie sobie sami życia! Nie utrudniajcie sobie go niepotrzebnie! Każdy ma własny rozum i uczucia i tylko nimi się kierujcie nie zwracając żadnej uwagi "co pomyślą inni". Basiu a dlaczego nie miałabyś małżonkowi na pogrzebie puścić melodii jaką lubi. Przecież to jego ostatnia chwila na ziemi a życzenie wcale nie takie akstrawaganckie. Ostatni kaprys jaki ma i jaki możesz spełnić. Nie widzę problemu.

Mavronka Freydis
01-09-2009, 06:39
...ale on o tej melodii to zupełnie poważnie...
Zagranie utworu Mario Mariniego nad trumna wywola skojarzenie dotychczasowego zycia wdowy ze slowami piosenki, ktora jest pieknym wyznaniem milosci zakochanego mezczyzny. Ty wiesz najlepiej czy ten utwor mozna zagrac.

Lila
01-09-2009, 10:13
1/ Wg. moich reguł postępowania nikt nie ma prawa podejmować decyzji o życiu bądż śmierci własnej lub czyjejkolwiek. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Każdy rodzaj śmierci ma jakieś uzasadnienie.
2/W temacie liczenia się z tym "co ludzie powiedzą" to zgadzam się z Małgorzatką. Ludzie nie obrzydzajcie sobie sami życia! Nie utrudniajcie sobie go niepotrzebnie! Każdy ma własny rozum i uczucia i tylko nimi się kierujcie nie zwracając żadnej uwagi "co pomyślą inni". Basiu a dlaczego nie miałabyś małżonkowi na pogrzebie puścić melodii jaką lubi. Przecież to jego ostatnia chwila na ziemi a życzenie wcale nie takie akstrawaganckie. Ostatni kaprys jaki ma i jaki możesz spełnić. Nie widzę problemu.

Ja do tego dodam orędzie, równie dramatyczne.

Ludzie, trochę dystansu do siebie,takiego jaki ma ewentualny nieboszczyk.:) i Basia.
Uśmiechnijcie się, do licha.
Te poważne dywagacje o śmierci, powalają mnie na amen.


ps.Ach gdzie ten wątek równie sławny co piękny...'urna czy trumna' ?:D

eledand
01-09-2009, 14:27
Moim i męża zyczeniem jest Być spalonym a prochy mają byc rozrzucone na anonimowym miejscu.
Ponoć to rozrzucenie prochów stwarza w Wolsce problemy.
Istnieje jeszcze inna możliwośc to samo zrobić ale w Czechach.Tam za opłatą zrobią wszystko.

Lila
01-09-2009, 15:48
Ewa, rozrzuć się nielegalnie wobec tego.
Kto Ci co zrobi post factum??

babciela
01-09-2009, 16:35
Lilu, urna, tylko jest problem- wyleciał mi - ze starosci jeden ząb- zmuszona byłam wprawic sobie porcelanę-ale smiesznie cos takiego się nosi . porcelana przeciez sie nie spopieli- to kto mi zwróci za wydatek- ja się pytam.Acha w testamencie swoim zapomnialam że będe nieboszczykiem,i napisalam, że zycze sobie hospicjum...-

Kundzia
01-09-2009, 17:35
Ja do tego dodam orędzie, równie dramatyczne.

Ludzie, trochę dystansu do siebie,takiego jaki ma ewentualny nieboszczyk.:) i Basia.
Uśmiechnijcie się, do licha.
Te poważne dywagacje o śmierci, powalają mnie na amen.


ps.Ach gdzie ten wątek równie sławny co piękny...'urna czy trumna' ?:D

Wątek się znalazł,bow przyrodzie nic nie ginie.
http://www.klub.senior.pl/ogolny/t-urna-czy-tradycyjna-trumna--1743.html

A dystans jest potrzebny,bo to wszystko zależy od punktu widzenia.

eledand
01-09-2009, 17:38
Istnieją renomowane zakłady pogrzebowe które za opłatą zrobią co sobie po śmierci życzysz.
W tym sęk co zrobi taka osoba,która nie ma najbliższych albo którzy juz nie żyją.


Ja mam znajomą w Niemczech i ona jest jedynaczką a jej 95-cio letnia mamusia wszystko sobie załatwiła z Zakładem Pogrzebowym.Bo mogłoby być,że to nie ta muzyka lub nie ta koszula do pochówku itp.Lila różni ludzie są i różne wymagania.

Lila
01-09-2009, 18:08
Lilu, urna, tylko jest problem- wyleciał mi - ze starosci jeden ząb- zmuszona byłam wprawic sobie porcelanę-ale smiesznie cos takiego się nosi . porcelana przeciez sie nie spopieli- to kto mi zwróci za wydatek- ja się pytam.Acha w testamencie swoim zapomnialam że będe nieboszczykiem,i napisalam, że zycze sobie hospicjum...-

Ela, jednakże porcelana się roztopi, i korzystnie wpłynie na jakość drogich szczątek.:)

Ewuniu, ja rozumiem wymagania.
Sama mam takowe, na razie tyczące się np.usług fryzjerskich czy kosmetycznych.
Kundzia, dzięki...:D

smoczek
01-09-2009, 18:49
Ale Wam sie spieszy!

zen
01-09-2009, 20:10
sluchajcie,jeżeli już jesteśmy przy temacie śmierci,to może ja o coś innego Was zapytam?Moj małżonek już niejednokrotnie zapowiada,że gdyby odszedł wcześniej ode mnie,obliguje mnie do tego żeby na jego pogrzebie zostala zagrana na trąbce melodia "Nie płacz kiedy odjadę".Żartuję z siebie i z niego.Pytam czy wyobraża sobie innych uczestników pogrzebu,którzy będą patrzyli na starą babę ,jak na idiotkę.Co Wy na ten temat sądzicie?
Muzyka - oczywiście tak. Czy prawie ta melodia nie wiem, ale wiem, że Twój mąz ma poczucie hymoru. Pozdrawiam