PDA

View Full Version : Kącik poezji własnej i innych autorów - część VII


Strony : [1] 2

mimoza
27-08-2009, 21:44
Zapraszam do VII części "Kącika ..."
Witam wszystkich serdecznie,
z góry dziękuję, za wzruszenia,
które nam wszystkim dadzą wiersze,
zarówno własne jak i innych autorów. - Cz

mimoza
27-08-2009, 21:48
http://img24.imageshack.us/img24/4307/anagirlanda1.gif (http://img24.imageshack.us/i/anagirlanda1.gif/)

Pieszczoty

Muślinowa zasłona poruszona wiatrem
Odkrywa tajemnice alkowy.
Pelargonie, begonie, petunie na parapecie
Tworzą kolorowy parawan.
Krząta się od rana cała zasłuchana
W nokturny, mazurki.
Czeka na czuły dotyk
Pieszczotę Twoich rąk.
Scalenie przez pocałunek
Cierpki jak owoc granatu
Gorący jak gejzer
Wznosi ją na wyżyny doznań.
Powoli rozbierasz wzrokiem
Czule, najczulej gładzisz, przytulasz
Delikatnym muśnięciem
Rozpalasz do czerwoności serce.
Jeszcze chwila, okno zamyka,
Odgradza od zewnętrzności.
A potem … fala za falą
Eksplozja uczuć,
Przypływ namiętności.

Cz

27 sierpnia 2009 roku

elizka
27-08-2009, 22:20
Radość

Jak Ci
dziękować, żeś
mi dał tak wiele
Iż jestem w życiu jak ów
gość przygodny,
Co zaproszony
został na wesele
Niespodziewanie
i nie odszedł
głodny.
Jesień ma złotą
pogodą się głosi
O pełnym ciszy,
łagodnym
wieczorze,
I rozczulone
serce moje
wznosi
Okrzyk
zachwytu: Bóg
Ci zapłać, Boże !

Duszą spokojną
wstecz się nie
oglądam
Za przeszłym
dobrem, które
już nie wróci,
I w swej radości
niczego nie
żądam,
Tylko dziwię
się, że radość
smuci.

Leopold Staff

Scarlett
27-08-2009, 22:28
"ŻAL"

Gdy ciebie spotkałem po raz pierwszy
mokre pachniały kasztany,
zbyt długo mi w oczy patrzyłaś,
okropnie byłem zmieszany.
Pod mokre płaty gałęzi,
szedłem za tobą krok w krok,
serce me trzymał na uwięzi
twój fiołkowy wzrok.
Dawno zużyte słowa,
wróciły do mnie znów
i zrozumiałem od nowa
znaczenie prostych słów.

I tak się jakoś stało,
że bez tak pachniał jak bez
i słowo "pachnieć" pachniało
i łzy były pełne łez.

Tęsknota słowo zużyte
Otwarło mi swoją dal.
Jak różne są rzeczy ukryte
w króciutkim wyrazie ŻAL.

/Antoni Słonimski/

dziewiątka
28-08-2009, 02:13
witam w VII części " Kącika poezji...."
pozwolę sobie na małą prywatę ...

dziś URODZINY ELI - SAGULI ! ..:)

ode mnie...

Daruję Ci to co najlepsze
co przydać Ci się może,
co może Ciebie wesprze
i w trudnych chwilach pomoże....

daruję Ci me serce....
może jego część...nie całą,
na tyle dużą, żeby wyrazić
wdzięczność mą małą........

bo na więcej mnie nie stać
ale cenię Cię ogromnie
i to, że czasem..
a nawet często ...wspominasz o mnie
dziękuję ....ogromnie ....:)

http://www.iv.pl/images/k297uyd3nygfs0ww2i8h.gif

................................................28 .08.2009.....M....

mimoza
28-08-2009, 07:23
Dziewiąteczko - dziękuję.:D

Dla Ciebie Elu życzeń tak wiele
ile potrafisz unieść przez kolejny rok.
Uśmiechu na codzień, pogody ducha
oraz tego wszystkiego co Twoje serce
pragnie i kocha.
Wiele radości, a przede wszystkim zdrowia
Życzę Tobie dzisiaj (i nie tylko ...) - Czesia
http://img405.imageshack.us/img405/7415/maki.jpg (http://img405.imageshack.us/i/maki.jpg/)

mimoza
28-08-2009, 07:36
Witam dzisiaj o poranku :D - podsyłam wszystkim promienie słońca,
które zaglądają do moich okien, niosąc nadzieję na dobry dzień :)


To jest miłość


lilien

Pytasz mnie
czym jest miłość
Jest słonecznym dniem
jest spełnieniem
i rozkoszą
tęsknotą
i marzeniem
jest smutkiem
i pragnieniem
jest powiewem wiatru
i morską falą
jest cudem
i ofiarą
jest ciepłem
i światłem
jest tobą
i całym światem

Pytasz mnie
gdzie można spotkać miłość
W barwnych kwiatach
w deszczu
i w kałużach
w błękicie nieba
i w chmurach
w kinie
i na peronie
na plaży
i na balkonie
w parku na spacerze
i kiedy jedziesz na rowerze
w wiosny tchnieniu
w smaku malin
w bólu
i w cierpieniu
i w porannym świcie
w twoich oczach
i na całym świecie

http://nowalilien.bloog.pl/

Cz

Stalin
28-08-2009, 08:52
Będzie bardzo nie bardzo
Skoro Pan Halibut wróci,
Ślady starej monarchii w kadrze
Zatrzymane. Niespodziewane zdarzenia
I przewrotność akcji, i gdzieś tam w tle
Pan Havranek, z kotem plaskatym, a żene
je za pulte albo w nemocnicy, ano!
Nad wszystkim widmo Jożina, to kwintesencja
Ducha stanu. Nagie ciała stemplowane
Pieczęcią urzędową, sąsiedzi zaproszeni do
Alkowy, bo nie kręci inaczej, bez patrzenia.
CZyste porno w administracyjnym albo
Sąsiedzkim wykonaniu, ludzie tak mają,
Życia zwykłe, tylko przez łzy opowiedzieć
Można. Zdarzeń bieżących, dnia szarego magia,
Wokół same świry, zgroza, bo to normalni
Ludzie, tylko wady mają. A wokół – nieporadność
Działań, wszystko się w dzieje w drugą stronę, ruch
Każdy tylko pogarsza sytuację, słowa padają inne
Niż powinny, wszystko wiruje coraz szybciej
Zawsze katastrofa być musi na planie. Codzienne
Życia kosztowanie, rzecz jest w proporcjach
I perspektywie łez i śmiechu,Nie ma herosów,
Spiżowych bohaterów, zwykłe motywy, powody,
Nikt za ojczyznę nie chce umierać,
Rezultaty, czasem oplakane, za to
Humor i dystans do ludzkich charakterów...

maluna
28-08-2009, 11:13
Pewnie, nie wszyscy chodzicie, na 'misiowe bale" ,to teraz coś na rozluźnienie:D
http://img2.vpx.pl/up/20090828/misiek_z_poduszka.gif (http://www.vpx.pl/foto,misiek_z_poduszka.html)

Bal

Spotyka mnie, zaszczyt,
No i radość dzisiaj,
Przyszło zaproszenie
Na balik, do misia

Szybko, się szykuję,
Bo to, dla mnie, gratka,
Pewnie, będę gościć,
U misia Puchatka

U misia Puchatka?
Ta myśl, mnie upaja,
Myślę, że tam będzie,
Miśków, cała zgraja.

Czasem, to są miśki,
A czasem, Michały,
Będą chłeptać, miodzik,
Będą tańcowały.

Będą sobie, szeptać
W aksamitne, uszko,
Co też, można zrobić,
Z pluszową, poduszką.

Trzymać ją na łóżku?
A może, pod spodem?
Czy też, schować, pod nią
Dwa słoiki z miodem?

Ale najwazniejsze,
Będą, same tańce,
Pewnie, też sie zjawią,
Różne przebierańce.

Mam, balowa suknię
I nowa fryzurę,
Poderwą mnie, migiem,
Wszystkie miśki, bure.

Jak, nie będą chciały
Wrócę, po kryjomu
I pogłaskam Miśka,
Co pozostał, w domu.

maluna21

jip
28-08-2009, 11:57
Maluna, takie kapitalne miśki, że chyba Cie będę podrywał, chociaż nie wiem czym mis bury ale po takim wierszyku podrywanie mi w głowie, .........:D :D

maluna
28-08-2009, 12:20
Maluna, takie kapitalne miśki, że chyba Cie będę podrywał, chociaż nie wiem czym mis bury ale po takim wierszyku podrywanie mi w głowie, .........:D :D

O ile wiem, to podrywanie Ci ciągle w głowie....ale zawsze możesz spróbować...tylko nie obiecuję, że Ci się uda;)

Honoratka
28-08-2009, 12:34
Ja dzisiaj też dla Sagulki:)
Niech Ci życie sielsko mija
strojne w pieknych barw ażury
słońce,złotem opromienia
płaszcz utkany,jak z purpury
niech Cie dobre wiatry noszą
czas,popijaj ze spokojem
pod skrzydłami piekna szukaj
pomyślności...zródło swoje.:)

Scarlett
28-08-2009, 13:13
Popołudnie

Dobry wieczór, pewnie dziwisz się, kochanie
Że mnie widzisz tu samego w takim stanie
Co ma znaczyć ten jarzębiak
Ten popiół na dywanie?
Usiłuję się pogłębiać
A w ten sposób jest najtaniej
Nie jesteśmy przecież tacy
Jacy w lustrze się widzimy
Ja wyszedłem wcześniej z pracy
I zabrakło mi rutyny
Bo spotkało mnie zdarzenie
Bardzo niecodzienne i
To był fatalny dzień
To był fatalny dzień
Nie chcę więcej takich dni

Więc wyszedłem wcześnie z biura - jak mówiłem
Od lat tylu miałem pierwszą pustą chwilę
Tej dzielnicy, gdzie pracuję
Prawie nie znam - zabłądziłem
Zwykle to się denerwuję
A to było nawet miłe
I ulicą pierwszą z brzegu
Szedłem w przypadkowy spacer
Ten brak czasu tak dolega
Chciałem chociaż raz inaczej
Nie zdawałem sobie sprawy
(Nie, kochanie nie chce kawy)
Nie zdawałem sobie sprawy
Że to jest ryzyko i
To był fatalny dzień
To był fatalny dzień
Nie chce więcej takich dni

Tą ulica szedłem aż do baru
Było pusto poza jedna ładną parą
On coś mówił głupawego
Niewidzialny siadłem obok
Ona tak wpatrzona w niego
Że już być przestała sobą
I poczułem żal do losu
Że ta miłość niezawiła
Żal niemądry, że w ten sposób
Nigdy na mnie nie patrzyłaś
By im nie przeszkadzać, cicho
Zamykałem baru drzwi
To był fatalny dzień
To był fatalny dzień
Tą kobietą byłaś ty

Jonasz Kofta

jip
28-08-2009, 13:17
O ile wiem, to podrywanie Ci ciągle w głowie....ale zawsze możesz spróbować...tylko nie obiecuję, że Ci się uda;)
Ale próbować mogę?.....:D :D a jak się uda...?

maluna
28-08-2009, 13:34
Próbować zawsze możesz, ale nie tutaj, bo to wątek do pisania i czytania wierszy i człowiek się niepotrzebnie rozprasza:rolleyes: Prawie, przeoczyłam tekst, wklejony przez Elę, a bardzo lubię Koftę...

Ludgarda
28-08-2009, 14:57
Pierwsze prawo asertywności brzmi:" Mam prawo zmienić zdanie"!:) Właśnie je zmieniłam i dlatego powróciłam do Was, szczególnie dla jednej Osoby:D Której? Niech to pozostanie tajemnicą.

Unde malum?

Skąd się bierze zło?
jak to skąd
z człowieka
zawsze z człowieka
i tylko z człowieka

człowiek jest wypadkiem
przy pracy
natury
jest błędem

jeśli rodzaj ludzki
wyczesze się
własnoręcznie
z fauny i flory

ziemia odzyska
swój blask i urok

natura swą czystość
i nie-winność

żadne stworzenie poza
człowiekiem
nie posługuje się słowem
które może być narzędziem
zbrodni

słowem które kłamie
kaleczy zaraża

zło nie bierze się z braku
ani z nicości

zło się bierze
z człowieka
i tylko z człowieka

jesteśmy w myśli? jak
powiada Kant?
a tym samym odtąd w bycie
inni niż czysta natura

Tadeusz Różewicz

elizka
28-08-2009, 15:55
Są wiersze,których strach czytać,bo mimo niezwykłej np.formy,przerzutnie itd., niosą w sobie ładunek,który mąci w głowie,sprawiają jakieś wewnętrzne rozdarcie....pewnie po to, aby zwrócić uwagę na bardzo ważne problemy, które na co dzień omijamy....
Są też liryki potrzebne,jak np.ten Różewicza.Dla mnie jest dziś szczególnie ważny.

Dla innych są tu też wiersze jak chleb-to normalne..po to jest poezja....

....żadne stworzenie poza
człowiekiem
nie posługuje się słowem
które może być narzędziem
zbrodni....
Ludgardo,dziękuję.

***



Budzenie się poranku


Najpierw pokaszluje
stara ikona

Potem
dzwonią w piecu

Potem
pieje czajnik

Potem
zaprzęgają stół
krzesła ruszają z kopyta

I dymi kawa
i nowy dzień
otwiera nóż
Jerzy Harasymowicz

mimoza
28-08-2009, 20:09
Sagulko, Maluno :)
Ludgardo - dziękuję, zamianę zdania
i jakże piękny, pełen prawdy wiersz.
Elizko - podpisuję się pod tym co napisałaś .
Niedawno ktoś na forum powiedział, że Seniorek uzależnia - potwierdzam
:D :D
Cień dwoisty

Jan Brzechwa

Cień dwoisty - dusza i ciało
Patrzy w zwierciadło:
Co być mogło, być nie umiało,
Poszło, przepadło.

W dnach głębokich czynią się gusła:
Umarli wskrzesną!
Duszo biedna, czemuś tak uschła
Śmiercią cielesną?

Ach, to tylko życie dalekie
W mrokach przepadło.
Idą czasy, gasną powieki,
Milczy zwierciadło.

Twarz spogląda z głębin odbicia
Ciemna i niema -
Jak powrócić do tego życia,
Którego nie ma?

Cz

bogda
28-08-2009, 20:19
Witam w kąciku poezji :)
Czytam powolutku Wasze wiersze, chce wyłapać ich sens i przesłanie.

mimoza
28-08-2009, 21:19
:) Bogda

Żal

Było, minęło, pozostał żal
Czuję to samo, jednak inaczej
Kiedy łzy płyną te, które bolą
Żal zbliża się wielkimi krokami
W myślach rachunek sumienia otwieram
Po mojej stronie wychodzi bilans dodatni.
Zadaję odwieczne pytanie
Dlaczego? W niepewności trwam.
Żal mi miejsc, w których nie byłam
Żal ludzi, których poznać nie zdążyłam
Żal wszystkiego czego zrobić
Nie było mi dane
Żal odgłosu szemrzącego strumyka – nad ranem
Żal wiatru, który chmury nade mną przegania
Nade wszystko żal bezpowrotnie straconego
Czasu, który mogłam wypełnić kochaniem.

Cz

28 sierpnia 2009 roku

bogda
29-08-2009, 07:15
Witam miłośników poezji i życzę miłego dnia :)

Mimozo - pięknie, ale żal.

Dziś roczek w Klubiku Saguli.
Sagulko, moje gratulacje.


29437

mimoza
29-08-2009, 08:51
Sagulko - kolejne TWOJE święto.
Rocznicowo pozdrawiam i życzę Tobie
sobie i nam, obyś była z nami jeszcze
nie jeden rok. Uśmiechu i zadowolenia. :D - Cz
http://img402.imageshack.us/img402/7726/yczeniatoast.jpg (http://img402.imageshack.us/i/yczeniatoast.jpg/)

mimoza
29-08-2009, 08:57
Miłego weekendu wierszoluby - :D

dziekuje za usmiech

zakochanaola


Dziękuję za Twój uśmiech,

otwarte okno Twego istnienia.

Dziękuję za Twoje spojrzenie,

zwierciadło Twej uczciwości.

Dziękuję za Twoje łzy,

które są znakiem,

że dzielisz radość lub smutek.

Dziękuję za Twoją rękę

zawsze wyciągniętą,

aby dać lub otrzymać.

Dziękuję za Twoje objęcie,

które jest szczerą gościną

Twojego serca.

Dziękuję za Twoje słowo,

wyraz tego, co kochasz

i w czym pokładasz nadzieję.

Dziękuję, że jesteś

http://www.coci.pl/

Cz

Stalin
29-08-2009, 09:23
...że kiedys zepsula mi sie kuchenka gazowa w nieodpowiednim momencie. A w radiu jak raz leciała Ludmiła Jakubczak i jej najbardziej osłuchany numer - Gdy mi Ciebie zabraknie... (ktos ją pamięta tak przy okazji??:D)
Zatem poezja utylitarna :D


Gdybyś znała moje myśli, kochana,
Gdy tak wdycham gazowe opary,
Nie, nie, pytaj mnie nawet oczami,
Bo nie powiem ci, jakie mam dziś zamiary...


Gdy kuchenki zabraknie
Gdy zabraknie kuchenki,
Się poczujesz fatalnie
Będziesz znosił udręki,

Nie uwarzysz rosołku,
Żegnaj schabie w panierce,
Już mnie zdrowo ssie w dołku,
Trzewia burczą w rozterce,

Wciąż na zimno kanapki,
Cóż że w lodówce gnat,
Dawno zgasły palniki,
Niczym miłość sprzed lat,

Gdy kuchenki zabrakło,
Jak powietrza i światła,
Co wybierze któż zgadnie,
Ma tęsknota do ciepła

Pójdę do MacDonalda
Czy w pizzerii coś zjem?
Bo w chałupie to granda,
Znowu chlebek i dżem...

Może mysleć o tej chwili nie warto,
Bo samego siebie jam cień,
Pójdę w sklep i zapłacę kartą,
Będzie nowa i na ciepło znów zjem...

Gdy kuchenki zabrakło,
Gdy zabrakło kuchenki,
W moim życiu coś zgasło,
Jestem pełen udręki,

Gdzie jest barszczyk z uszkami,
I ze śliweczką schab,
Ciągle ruszam szczękami
Coś na ciepło bym zjadł....
Coś na ciepło bym zjadł
Coś na ciepło bym zjaaaaaaaaaaaaadł.....

mimoza
29-08-2009, 09:31
Och Stalinie - w tej sytuacji
tylko sąsiadka może Ci pomóc.
Jak w piosence Kunickiej (parafrazując oczywiście)
"jak dobrze mieć sąsiadkę, jak dobrze mieć ...." itd)

Przyznać jednak muszę, że pióro masz nie tylko cięte.
Przypominasz mi miejscami Zabłockiego, Kerna i innych
prześmiewcow nie wymienionych z nazwiska.
A Jakubczak pamiętam ... :D :D :D - Cz

Stalin
29-08-2009, 09:37
Hmm, zgadzam się co do sąsiadki - Nie da Ci ojciec, nie da Ci matka tego co może dać Ci sąsiadka..:D Można zacząć od czegos do jedzenia a później się zobaczy..:D
Akurat duzo czytałem tych dżentelmenów do tego Lec, Sztaudynger i Prutkowski :D:D

Scarlett
29-08-2009, 09:47
Kochani to już rok, ale jakże fajny.
Dziękuje losowi, że mogę być z Wami.
Wczoraj już zauważyłam że:


JESIENNY PAN

Choć nie wiem kto to jest
i nie wiem skąd go znam
Co dzień spotyka mnie
Jesienny śmieszny Pan

Parasol wielki ma
i zmartwień trochę też
przez pusty idzie park
w czerwony liści deszcz.

Lecz gdy ostatni liść
ze smutnych spadnie drzew
on razem z Białą mgłą
rozpływa się.

Gdy park pożółknie znów
powróci znowu tam

jesieni szukać barw
Jesienny śmieszny Pan.

A wtedy spotkam go
i pójdę z nim przez park
on będzie blisko tak
mych rąk mych warg.

Gdy park pożółknie znów
i biała wzejdzie mgła
będziemy razem szli
Jesienny Pan i ja.

Wojciech Młynarski

Anielka
29-08-2009, 11:09
Pozdrawiam serdecznie wszystkie wierszoluby i miłego oraz radosnego dnia zyczę.
Sagulko rocznicowo serdecznosci.Pozdrawiam cieplutko.
http://img5.imagebanana.com/img/36ddxx/180pxGlass_empty.jpg (http://img5.imagebanana.com/)

bogda
29-08-2009, 11:46
Stalin, dobre to :D

Sagulko, jeszcze lato :)

Mag
29-08-2009, 14:10
Tak to jest, gdy się wszystko sprowadza do ...kuchenki :)
Ale tekst kapitalny. Moje gratulacje, Stalin.

Ludgarda
29-08-2009, 14:42
Dzień dobry:)

BEZ TYTUŁU

Wracam, wracam po długiej rozłące-
Dłonie twoje, niecierpliwie lgnące!

Wszystko- dawne, a niby na pewno-
Drogi oddech- znajomy ruch głową...

Znów prowadzisz przez wszystkie pokoje,
Idziemy, idziemy oboje...

Nowej sukni nie dostrzegam wcale-
Śmiech twój dzwoni, że patrzę niedbale.

Pokazujesz dłonią niespodzianie
Nowe w kwiaty obicia na ścianie.

I list do mnie zaczęty na stole
"Pełen żalu...Niech leży...Tak wolę".

Okna nagle otwierasz w głąb nieba-
Niepotrzebnie, a właśnie tak trzeba.

Dłoń mą tulisz do serca, więc słyszę,
Jak uderza- choć w ustach masz ciszę...

I w tej ciszy, w straszliwym milczeniu
Skroń mi, płacząc, składasz na ramieniu.

Bogusław Leśmian

mimoza
29-08-2009, 14:47
Ludgardo - Leśmian jak zwykle mnie zachwyca.
Mag - witaj nowy przybyszu/szko - pozostań z nami.
Trochę czarów przyda się również w "Kąciku poezji ..."
Wszystkim wierszolubom miłego popołudnia :D - Cz

Stalin
29-08-2009, 14:56
tamzarazdokuchenki..:D A sprzątanie, pranie, prasowanie to pies??http://img405.imageshack.us/img405/9673/diab.gif

maluna
29-08-2009, 17:11
tamzarazdokuchenki..:D A sprzątanie, pranie, prasowanie to pies??http://img405.imageshack.us/img405/9673/diab.gif
Jaki pies Ziutek? Pies jest tematem mojego wiersza:D
Moja Luna- odsłona druga
http://img2.vpx.pl/up/20090829/mlluna_galeria.jpg (http://www.vpx.pl/foto,luna_galeria2.html)
Wszyscy znaja, moją Lunę,
To jest pies, nad psami,
Apetycik ma, nielichy,
Jada, razem z nami.
Jak odwrócę, tylko głowę,
Ona czuwa, dzielnie,
By, jęzorem, półmetrowym,
Wylizać patelnię.
Po południu, bolą nogi..
Więc sprzątam na raty,
Naszą Lunę, nic nie boli,
Wylizuje blaty..
Jeść, już dzisiaj, zakazałam,
Weź...odpocznij deczko,
Ale, Luna, zdąży z panem,
Pochłonąć, ciasteczko.
Wreszcie, spokój, po obiedzie,
Myślę....nic nie zginie,
A mój piesek, prosto z drzewa,
Obgryza brzoskwinie.
A wieczorem, przed kolacją,
Czas, jej się wciąż, dłuży,
I pod stołem, w nogach pana,
Coś, na kształt, kałuży.
Każdy myśli, że to si..i,
Nie... to nic z tych, rzeczy,
To pieskowi, na podłogę,
Ślinka z pyska leci.
Wreszcie wieczór,zmrok zapada,
Śpią, już nawet, mrówki,
Luny, też nic, nie obudzi,
Prócz, drzwi od lodówki!

JM.maluna21

Stalin
29-08-2009, 19:05
psié mamy i uwielbiamy..:D

Scarlett
29-08-2009, 19:06
Prawie

Każdego życia mało
gorszego życia też
gdyby się nic nie działo
nie znalibyśmy też
naszego życia tyle
ile znajdziemy w nim
czasu choć z każdą chwilą
sprawdzamy go czy był

tu prawie niebo jest

od cudu do narodzin
z narodzin aż po cud
niewiele nas obchodzi
prócz kilku zwykłych słów
każdego życia mało
gorszego życia też
gdyby się nic nie działo
nie znalibyśmy też

tu prawie niebo jest.

Adam Nowak

bronczyk
29-08-2009, 21:01
Sagulo przepiękny wiersz znalazłaś. "Naszego życia tyle ile znajdziemy w nim czasu" i tu pozostaje porozważać na co ten czas nam potrzebny.

mimoza
29-08-2009, 21:25
Brończyk, Sagulo, Maluno - :D

Bezgłośne życzenie

To co za mną – wspomnienia.
Wszystko co przede mną – marzenia.
Nie ważne kiedy, jak i gdzie być może spotkamy się.
Ostatni list, ostatnia rozmowa.
Zapiski w zeszycie czytam od nowa, kartka po kartce.
Smakuję, każde zapisane zdanie pachnące Tobą.
Atramentowe plamy na pożółkłych kartkach
Przypominają o wspólnych porankach,
O nocach szalonych i szarych dniach bez Ciebie.
W marzeniach widzę jak razem,
Wieczorem przy świecach spędzamy czas na tarasie.
Pijąc zieloną herbatę spoglądam w niebo, tam gdzie Ty spoglądasz.
Wypowiadam bezgłośnie życzenie, którego spełnienia pragnę całą sobą.
Tak naprawdę na nic nie mam wpływu
Przez życie płynę jak gałązka bezładnie niesiona przez fale.
Może dopłynę do portu, w którym czekać na mnie będziesz
Być może zginę w oceanie niespełnionych marzeń.

Cz

29 sierpnia 2009 roku

martunia
29-08-2009, 21:30
Mimozo, piękny Twój wiersz.

bogda
29-08-2009, 21:30
Maluna, świetnie opisałaś swojego psiaka :D
One są duże to i dużo potrzebują.

Mimoza...:)

mimoza
29-08-2009, 22:13
Maluno - już Tobie pisałam, że Luna jest super - pod każdym względem :)
Martuniu, Bogdo - dziękuję. Cz

mimoza
30-08-2009, 08:53
Ostatnia niedziela sierpnia, wakacji, itp....
Dla wielu z nas nie ma to szczególnego znaczenia,
bo na emeryturzeczas inaczej płynie.
Słonecznie witam wszystkich lubiących wiersze.
Zapraszam zatem do odwiedzin w "Kąciku ..." Miłego dnia :D :D :D

Co to jest miłość?

Magdusiek

Co to jest milość?
Nie wiem
Ale to miłe
Że chcę go mieć
Dla siebie
Na nie wiem
Ile

Gdzie mieszka miłość
Nie wiem
Może w uśmiechu
Czasem ją słychać
W śpiewie
A czasem
W echu

Co to jest miłość
Powiedz
Albo nic nie mów
Ja chcę cię mieć
Przy sobie
I nie wiem
Czemu

http://www.klamerka.pl/

Cz

maluna
30-08-2009, 11:11
Mimozo! Bardzo poruszyło mnie "Bezgłośne życzenie", i to dotyczy nas wszystkich...niestety.
Bogda, Sagula..dzięki:)
Ja zacznę, może na temat, bardzo teraz, aktualny, czyli prośba:
Nie odchodź, lato!
http://img2.vpx.pl/up/20090830/mlimg_0611.jpg (http://www.vpx.pl/foto,img_06113.html)
Ech lato..ciepłe i złote,
Czy odejść, już masz ochotę?
Czasem pokropisz deszczem,
Ale, nie odchodź jeszcze!

Choć teraz, już zimne ranki,
A także, chłodne wieczory,
Podaruj nam, jeszcze miesiąc,
Zachowaj, swoje kolory.

Drzewa, dźwigają owoce,
Pewnie, je bolą, konary,
Dzień cały, latają osy,
Wieczorem, brzęczą, komary.

Owoce spadają z drzewa,
Dojrzały już do tej, pory,
Powróci do nas, ich zapach,
W długie, jesienne, wieczory.

Zanim odejdziesz, lato,
Tuż przed, wilgocią i chłodem,
Pszczoły zgromadzą zapasy,
Napełnią nam, ule miodem.

Zjezdżamy, powoli, do domów,
Kończą się, letnie, wyprawy,
Dzieci ,już myślą, o szkole,
Zwykłe, codzienne, sprawy...

Wiem, że to lato przeminie,
Odejdzie, wraz z września, końcem,
Lecz dzisiaj, jeszcze je mamy,
Cieszmy się, ciepłem i słońcem!

JM.maluna21 sierpień2009r.

Stalin
30-08-2009, 11:19
Kumpel dostal kiedys włoską pralkę bez instrukcji, i zajęło to duzo czasu i wiele piw żeby rozgryźć mechanizmy dzialania, skojarzenia ze znaną piosenką to byla oczywista oczywistość...
Uwaga! Zawiera brzydkie wyrazy bo inaczej nie szło...:D
-Lavaggio Italiano?
- Bene, Dottore!

Ragazzo da Saska Kępa, se chodzi no i stęka,
Bo pralka całkiem mu nie chciała prać.
Colori resistenti, lecz jak je trattamenti
Co to tessuti misti, k*rwa mać!.

On wyk*rw miał na twarzy i pranie mu się marzy,
Koszule czyste w szafie widzieć chciał .
Już wszystko molto sporchi, ostatnie czyste portki,
A w poniedziałek randkę przecież miał

Ty cholerna włoska pralko bez instrukcji,
Nie wiem sam, który przycisk włączyć mam, ,
Czytam że lana vergine no i robię mądrą minę
Lecz przy scarico to zaraz wpadnę w szał.

Na ch*j mi, k*rwa, Dante, nie pisał nylon bianco,
Nie pisał, co to jest lavaggio bio,
Tam czeka bella bionda, a patrzę, jak wyglądam,
Jak kloszard w noc po karnawale w Rio.

Spojrzę w jej oczy długo, lecz myślę – centrifuga,
Wszak ona trzyma fason no i styl,
Coś trzeba delicato, bo nie będzie fellatio
No muszę zrobić pranie w parę chwil.

Niech mi ktoś powie jak zrobić to lavaggio,
Potrzebuję wdziać na siebie czysty shirt
Bo inaczej to nie będzie figo - faggio
I co znaczy risciacqui szepnie mi....

Scarlett
30-08-2009, 11:45
Stalinie, przecież w rączkach mógł wyprać:D

(chociaż niejeden w święta rad)


Chociaż niejeden w święta rad
kościelnych trzymać się stref,
dla mnie najlepszą świątynią - sad,
gdzie drozdy wiodą śpiew.

I choć niektórzy komże kładą,
ja wkładam loty z piór,
a zamiast dzwonów na modlitwę
słychać ptaszęcy chór.

Znamienity kapłan, sam dobry Bóg,
ma do nas kazanie krótkie...
Nie spieszno mi więc za niebieski próg
i żyję pomalutku.


Emily Dickinson
Tł. Kazimiera Iłłakowiczówna

mimoza
30-08-2009, 12:08
Maluno
"Wiem, że to lato przeminie,
Odejdzie, wraz z września, końcem,
Lecz dzisiaj, jeszcze je mamy,
Cieszmy się, ciepłem i słońcem!"
Więc cieszmy się, póki świeci, póki lato, póki zycia ...

Stalinie, rymy powalające, a to przeplatanie "włoszczyzną" mistrzowskie.
Jednak mam prośbę (bez urazy) o umiar w umieszczaniu na tym wątku wierszy z dużą dozą "łaciny z pod budki z piwem".

Sagulko - jak samopoczucie po dwudniowym święcie?

- Cz

tar-ninka
30-08-2009, 12:17
Witajcie wierszoluby miłe
Maluno podpisuje sie pod twoją prośbą .. Nie odchodz lato !:D
a wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam .

Stalin
30-08-2009, 12:19
Sagula - w rączkach?? To jakies sredniowiecze jest..:D
Mimoza - uprzedzalem ze sa wyrazy, no tak się napisalo po prostu, normalnie brzydkich wyrazow nie naduzywam jednak czasem bywaja niezbędne - patrz Wojaczek, Charles Bukovski i inni współcześni

mimoza
30-08-2009, 12:23
Stalinie - uprzedziłeś, w porządku.
Jednak dążenie do dorównania Wojaczkowi i innym wspólczesnym poetom,
zostawmy młodym gniewnym.
Przy okazji mała sugestia - na wątku założonym przez Ciebie ten wiersz i inne podobne napewno znajdą należyte uznanie.:rolleyes: :) - Cz

Stalin
30-08-2009, 12:52
Znaczy - mam się czuc wyrzucony??:D:D

mimoza
30-08-2009, 12:56
Stalinie - absolutnie NIE:D :D - Cz

Stalin
30-08-2009, 13:07
OK, to w takim razie watki z wyrazami będę wrzucał do baru
:D

tar-ninka
30-08-2009, 13:14
Stalin
Ufff ... a juz sie bałam ze sie obrazisz, jak to jest modne tutaj
a szkoda by mi było bo lubie twoje wiersze /te bez wyrazow;)

mimoza
30-08-2009, 13:25
Wobec tego Stalinie :D dwa tłumaczenia pięknej pieśni, która wyciskała Ci nie jedną łzę.
"Suliko" napisana została w 1895 roku przez Akakiego Roztomowicza Ceretelego. Nie wiem kim był kompozytor.

Tłumaczenie I
Gdzie rozkwita kwiat, róży kwiat, na gałązce siadł lotny ptak. Zadrżał wśród listowia purpurowy pąk, czemu serce drży, Suliko?

Jedzie wrony koń spoza wzgórz, jeździec zbliża się, wchodzi w próg. Spragnionemu dajże wody, wyjdź przed dom, czemu kryjesz się, Suliko? Pięknie pachnie chleb, pachnie miód, proszę napij się, ucisz głód. Ale nadaremnie ściga mnie twój wzrok, inna jesteś już, Suliko. Wiłam z przędzy nić, długą nić, z nici powstał szal, zwiewny szal. Szal do przędzy niepodobny nic a nic, i ty jesteś już nie ten sam. Pobladł jeździec i ruszył w cwał, w locie zerwał kwiat, róży kwiat. Zdrada rani serce, kolec rani dłoń, zapłakała w głos Suliko. Bo umiera miłość kiedy stargasz ją, mówi stara pieśń Suliko.

Tłumaczenie II

Chciałem znaleźć mej miłej grób Smutek co dzień me serce gniótł. Wiosną młode serca bez miłości schną Gdzie ty jesteś, ma Suliko? W bujnym lesie kwiat róży drży Na jej płatkach lśnią rosy łzy. Czy to ty tak pięknie wznosisz głowę swą, Kwitnąc z dala stąd, Suliko? Nad kochaną swą różą dziś Słowik w gąszczu zgiął młody liść. Zapytałem tak, jak wzdycha wody dno: Czy to jesteś ty, Suliko? Dziobkiem przywarł do listków drzew; W ciszy lasu wkrąg zabrzmiał śpiew I dzwoniła pieśń słowika aż do dnia, Jakby mówił mi: tak, to ja. Cz

Stalin
30-08-2009, 13:36
Jesooo, dziekuję...http://img93.imageshack.us/img93/3821/onjejkwiatek.gif
A co do miłości to cóż, bardziej bliski jest mi wariant, ekhem, stepowy...
Jedzie Tatar na tarpanie
Wiedzie pannę na arkanie
To takie archetypalne jest....http://img76.imageshack.us/img76/9673/diab.gif

mimoza
30-08-2009, 17:01
:D
We śnie

Bolesław Leśmian


Śnisz mi się obco. Dal bez tła,
Wieczność się w chmurach błyska.
Lecimy razem. Mgła i mgła!
Bóg, ciemność i urwiska.

Do mgły i mroku naglisz mnie
I szepcesz, zgrzana lotem:
"Toć ja się tobie tylko śnię!
Nie zapominaj o tem..."

Nie zapominam. Mkniemy wzwyż
Do niewiadomej mety.
O, jak ty trudno mi się śnisz!
O, jawo moja, gdzie ty?


Cz

Honoratka
30-08-2009, 19:30
Tak tu dzisiaj miłosnie,aż sie ckliwie na duszy robi:)
Co to jest miłość?
Nie wiem
Napewno jest to stan ducha
Bo w różnej przychodzi porze
i różne ma oblicza
Miłość młodości
porywcza
niecierpliwa
zaborcza
czasem chciwa
gorąca i rozogniona
zazdrosna
i spełniona
a także
miłość namiętna
lub....zapomniana
czasem natrętna
i wyuzdana
miłość lubieżna
trochę drapieżna
miłość dojrzała
i miłośc wieczna
taka kochana.
A w alejach czeka Pan
taki jesienny..oszroniony
choć jest już wolny jego stan
On ciągle szuka tu swojej żony.

mimoza
30-08-2009, 19:33
Dobry wieczór :D


Impresja leśna

Zapomniane ścieżki na nowo odkryłam
Dawny młodnik dorodnym lasem się stał.
Zieleń rozzłocona słońcem,
Wrzosowe dywany,
W zachwycie chłonę kolorowe obrazy.
Za pagórkiem, przy strumyku para jeży
Ubrana w liście klonu.
Tuż obok przysiadła wrona,
Spogląda na jeże wielce zdziwiona,
Kra, kra, kra rozlega się echem.
Wysoko na dębie dzięcioł zawzięcie
Wystukuje zaproszenie dla pani dzięciołowej.
Wiatr wpadł na moment między
Szpaler sosen, otarł się o pniaki
I zapachy z leśnej drogerii
Rozwiał po leśnych dróżkach.
Cisza wokół, aż w uszach dzwoni,
Słychać serca bicie,
Kiedy w zachwycie przystanąć muszę,
Aby czarowną mocą nasycić oczy, ukoić duszę.
Bez pośpiechu, powoli przemierzam drożyny
Nie prędko znowu powrócę.

Cz

30 sierpnia 2009 roku

jip
30-08-2009, 20:28
A czasem Anioła leśnego nie spotkałaś? na tych dróżkach, często je spotykam, wtedy po kielonku wypijamy i wąchamy "zapachy z leśnej drogerii"
Pozdrawiamy wszystkich tych co piszą tu rymem i nierymem....

mimoza
30-08-2009, 20:32
:D Jip-ku, Anioła Leśnego, który popija z kielonka - nie,
ale przepiękne chmary ważek na potokiem (takie własnie anioły leśne) tak
i to nie raz, a razy wiele

Honoratko, nie zauważyłam Ciebie, przepraszam, witam i dziękuję za piekny wiersz.
Masz rację opisywanie stanów miłosnych uniesien bywa ckliwe (czasami) :D - Cz

Ludgarda
30-08-2009, 20:34
Mimozo:) Leśmian jest teraz moim odkryciem:D

Miłość od pierwszego wejrzenia

Oboje są przekonani,
że połączyło ich uczucie nagłe.
Piękna jest taka pewność,
ale niepewność piękniejsza.

Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej,
nic między nimi nigdy się nie działo
A co na to ulice, schody, korytarze,

na których mogli się od dawna mijać?
Chciałabym ich zapytać,
czy nie pamiętają-

może w drzwiach obrotowych
kiedyś twarzą w twarz?
jakieś "przepraszam" w uścisku?

głos"pomyłka" w słuchawce?
- ale znam ich odpowiedż.
Nie, nie pamiętają.

Bardzo by ich zdziwiło,
że od dłuższego już czasu
bawił się nimi przypadek.

Jeszcze nie całkiem gotów
zamienić się dla nich w los,
zbliżał ich i oddalał,
zabiegał im drogę
i tłumiąc chichot
odskakiwał w bok.

Były znaki, sygnały,
cóż z tego, że nieczytelne.
Może trzy lata temu
albo w zeszły wtorek
pewien listek przefrunął
Z ramienia na ramię?
Było coś zgubionego i podniesionego.
Kto wie, czy już nie piłka
w zaroślach dzieciństwa?

Były klamki i dzwonki,
na których zawczasu dotyk
kładł się na dotyk.
Walizki obok siebie w przechowalni.
Był może pewnej nocy jednakowy sen,
natychmiast po zbudzeniu zamazany.

Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.

Wisława Szymborska

Honoratka
30-08-2009, 22:43
Co znaczy słowo"kochac"-autora nie znam
Kochać-to kogoś poznawać
kochać-to znaczy z kimś być
kochać-to ciągle powstawać
kochać-to dla drugich żyć

kochać to odrzucić "ego"
kochać to coś innym dać
kochać to widzieć drugiego
kochać nie znaczy wciąż brać

kochać to wesprzeć słabszego
kochać to wiernym wciąż być
kochać to widzieć w kimś Boga
w zgodzie z sumieniem swym być

Gdy słowo"kochać"jednako
brzmieć będzie u Ciebie i u mnie
wtedy dopiero uwierzę
że słowo "Człowiek"brzmi DUMNIE:D

mimoza
30-08-2009, 22:50
Ludgardo - dla mnie też :D
Honoratko - mimo wszystko CZŁOWIEK, brzmi dumnie :D - Cz

Honoratka
30-08-2009, 23:35
:) Pózna miłość:)
Gdy Amor strzela z łuku
To Pan Bóg strzały nosi
i gromem porazi Tego
co wcale o miłość nie prosi
I przyjdzie miłość szalona
gorąca,jak na równiku
w upojnym szale trwa chwilę
i zniknie...już w pazdzierniku.
A kiedy Amor porazi
i w zimie,w siarczyste mrozy..
gorącą miłość rozpali
roztopi w Nas wszystkie lody
rozkruszy skały opoki
a serca nasze nie głazy
popłyną rwące potoki...
na fali uczuć....
My razem.....:D

mimoza
31-08-2009, 08:20
W słoneczny poranek witam serdecznie lubiących wiersze i wszelkiego rodzaju poezje i rymowanki (tak ci u nas różnorodność):D
Ludgardo :)

Trzy róże

Bolesław Leśmian

W sąsiedniej studni rdzawi się szczęk wiadra.
W ogrodzie cisza. Na kwiatach śpią skwary,
Spoza zieleni szarzeje płot stary.
Skrzy się ku słońcu sęk w płocie i zadra,
O wodę z pluskiem uderzył spód wiadra.

Spójrzmy przez liście na obłoki w niebie
I na promieni po gałęziach załom,
Zbliżmy swe dusze i pozwólmy ciałom
Być tym, czym wzajem pragną być dla siebie!
Spójrzmy przez liście na obłoki w niebie.

Woń róż, śpiew ptaków i dwie dusze znojne,
I dwa te ciała, ukryte w zieleni,
I ten ład słońca wśród bezładu cieni,
I najście ciszy nagłe, niespokojne,
Woń róż, śpiew ptaków i dwie dusze znojne.

A jeśli jeszcze, prócz duszy i ciała,
Jest w tym ogrodzie jakaś róża trzecia,
Której purpura przetrwa snów stulecia,
To wszakże ona też nam w piersi pała -
Ta róża trzecia, prócz duszy i ciała!

Cz

Scarlett
31-08-2009, 08:29
Nie budźcie mnie



Nie, nie Nie budźcie mnie
Śni mi się tak ciekawie
Jest piękniej w moim śnie,
Niż tam, na waszej jawie
Tu, po tej stronie rzęs,
Cudowny bezsens sprawia,
Że bezlitosny sens
Moich spraw sensu nie pozbawia.
Jawą nie nudźcie mnie!
Nie! Nie! Nie budźcie mnie!

Po łące brodzę kwietnej
Mam we śnie nogi świetne
Nogami wrastam w łąkę
I teraz jestem pąkiem,
Po którym chodzi motyl,
Tak lekki jak sam dotyk
Lecz motyl trwa króciutko,
Bo wyczerpuje chód go
Więc ze zmęczenie przysnął
I teraz jest mężczyzną
Z brodatą buzią Freuda,
W mankietach z celulojda
Ten Freud się kocha we mnie,
A mnie jest tak przyjemnie,
Ze wciąż popełniam nowe
Czynności pomyłkowe

Nie, nie Nie budźcie mnie!
Śni mi się tak ciekawie

Jeremi Przybora

bogda
31-08-2009, 08:51
Witam w kąciku poezji :)
Podziwiam wiersze Wasze i i innych autorów.
Dziś przypadł mi do serca wiersz Honoratki "Późna miłość" :)
Ludgarda, Sagula, Mimoza :)

Ludgarda
31-08-2009, 11:24
Mimozo, dziękuję za Leśmiana:D
Bogda, Sagula:)

...

A gdy przyszedł już nareszcie jako prawda, nie jak sen,
podścieliła mu pod nogi swoich włosów zwiewny len,
przytuliła jego głowę do swej piersi, do swych rąk,
by pragnienia nie znał lęku, by czekania nie znał mąk.
Wszystkie róże swych ogrodów, gdy dla niego w szczęściu rwie,
on porzuca ją na zawsze - bo jej nie mógł wołać w śnie

Maria Pawlikowska- Jasnorzewska

emerytka
31-08-2009, 13:22
Szymborska Wisława

"Nic dwa razy"

Nic dwa razy sie nie zdarza
I nie zdarzy. Z tej przyczyny
Zrodzilismy sie bez wprawy
I pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
Najlepszymi w szkole świata,
Nie bedziemy repetować
Żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień sie nie powtórzy,
Nie ma dwóch podobnych nocy,
Dwóch tych samych pocałunków,
Dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
Ktos wymówił przy mnie głośno,
Tak mi było, jakby róża
Przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
Odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty sie, zła godzino,
Z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś- a więc musisz minąć.
Miniesz- a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, wpółobjęci,
Spróbujemy szukać zgody,
Choć różnimy sie od siebie,
Jak dwie krople czystej wody.

maluna
31-08-2009, 15:34
http://img2.vpx.pl/up/20090831/mlkorale.jpg (http://www.vpx.pl/foto,korale.html)
KORALE

Nawlekam korale, na sznurek,
Korale, co są, jak te smutki,
Największy, smutek na środku,
A gdzieś, pod koniec, malutki.
Największy... to moje zdrowie,
A mniejsze, to drobne zgryzoty,
Tych małych, jest takie mnóstwo,
Nawlekać, nie mam ochoty...
Ten duży, na samym środku,
Wciąż, mi nie daje spokoju,
Jest żółty i taki błyszczący,
Że, widać go, w całym pokoju.
To własnie on, ten piękny,
Nie bardzo dziś, połyskuje,
To znak, że pewnie znowu,
Niedługo, zachoruję.
Nawlekam i nawlekam,
Uwięzić muszę, te smutki,
Lecz widzę, że sznurek, już pełny
I zaraz będzie, zbyt krótki.
Nawlekam, więc szybko do końca,
I mocno zawiązuję,
Nie mogą, się uwolnić!
Wtedy, nie zachoruję!
Gdy mam je, już na sznurku,
Nie dam im, wrócić z powrotem,
Wyrzucę je gdzies daleko,
Albo zakopię, pod płotem!


maluna21 sierpień2009r.

mimoza
31-08-2009, 15:49
Witam popołudniową porą drogie Panie.:D :D
Sagulkę, któa prosiła aby ją nie budzić. Bogdę, naszą przemiłą recenzentkę.
Ludgardę, która z nami została, Zosię - emerytkę zaglądającą do "Kącika ..." zbyt rzadko
oraz Malunę, którą proszę o wyrzucenie korali - bo zdrowie najważniejsze. - Cz

Stalin
31-08-2009, 16:08
O cholera, Maluna... Też kiedys napisałem o koralach ale w zupełnie innym ujęciu, mysle że to fajny temat jest...:D

senioritka
31-08-2009, 16:55
Przynosiłeś mi fiołki w berecie.
Przynosiłeś mi szczęście i radość.
Dzisiaj nie ma cię na tym świecie,
a w mym sercu ciągle gości miłość.
Miłość daleka, już nieosiągalna,
lecz nikt jej z serca nie wyrwie.
Może poezja moja jest banalna,
uleci w przestworza przez chwilkę.
Doleci do ciebie me ciche westchnienie,
jasny promyczek mej duszy.
Być może przyspieszy to twoje zbawienie,
Boga ma miłość też wzruszy.

Wiersz Aleksandry Sas Wisłockiej
Więcej na temat jej twórczości można przeczytać na www.gpietrzak.republika.pl
Przypadkowo znalazłam w necie i dzielę się znaleziskiem.
Polecam.

mimoza
31-08-2009, 16:59
Senioritko - przyniosłaś nam fiołki i informację o nieodkrytej jeszcze przeze mnie poetce. Zaraz wybiorę się "w odwiedziny" - :D Cz

senioritka
31-08-2009, 17:11
Nic za darmo! To oczywiście żart. Ale może pamiętacie
ze szczenięcych lat wiersz zaczynający się tak: Dlaczego,
spytała mama, płaczesz córeczko od rana....
Dalej nie wiem i stale mnie to męczy. Mama często cytowała ten wierszyk i doprowadzała mnie do jeszcze większych łez.
Poszukacie w otchłani swoich wspomnień? Proszę! Będę wdzięczna.
Przekażę wnuczce dla prawnuczki.

mimoza
31-08-2009, 19:45
Senioritka - nie mogę Tobie pomóc, nie znam tego wierszyka - niestety :confused:

Zegary

Kocham zegary – te z duszą,
Których cykanie rytmicznie
Odmierza dany mi czas na życie.
Mam taki zegar, wisi na ścianie
Codziennie rano budzi mnie,
Wzywa do wstania, zmusza do działania.

Nie lubię zegarów, także tych z duszą.
Kiedy czekam, czas nabiera
Ślimaczego tempa.
Godziny się dłużą,
Klepsydra czasu przestaje
Przesypywać piasek.

Pewnego dnia zatrzymam zegary
Odbędę podróż cofając się w czasie
Tam znajdę Ciebie, i …
Naszych przyjaciół.
Boję się tylko o jedno,
Czy znajdę tamto uczucie.

Cz

31 sierpnia 2009 roku

bogda
31-08-2009, 19:54
Znowu do Was zajrzałam :)

Maluna, wyrzuć szybko te korale, albo lepiej zakop.
Pięknie to opisałaś.

Mimoza "Zegary" ....czy znajdziemy tamto uczucie.

A gdzie podziewa się Zochna, ktoś coś wie.

mimoza
31-08-2009, 20:16
Bogda :D

Zochna, 27 sierpnia o 20,25 napisała tak, cytuję:

"bogda to nie brak weny, to 'real' mnie porwał w swoje ramiona i to chyba, aż do przyszłego tygodnia ;) "

Wróci, jak ją ten 'real' porzuci :D Cz

bogda
31-08-2009, 20:19
Dzięki Czesiu :)
Jakoś umknął mi ten post, pewnie był w końcówce poprzedniego wątka.

dziewiątka
31-08-2009, 21:20
witajcie Kochani !
Pozdrawiam serdecznie wszystkich ....i próbuję dalej... :D:D
****************************
umieć dziękować ….
za drobną przysługę, za pozdrowienie,
za uśmiech i za miłe wspomnienie
do kogoś ….i za to ,
że dziś świeci słońce i mamy jeszcze lato

umieć dziękować....
za spokojną noc i ranek wesoły,
za to że jutro niektórzy pójdą do szkoły...:D
za każdą chwilę z bliskimi spędzoną
z rodziną, znajomymi i nawet z własną żoną..

umieć dziękować....
że tak nas wychowano
by całować rękę babci podaną
na powitanie
i wszystkim szacunku okazywanie
bo ile dasz komu po trzykroć tyle tobie wróci
i może nikt cię więcej nie zasmuci...?

umieć dziękować....
i dziękuj tak zawsze i wszędzie
a dobrych ludzi wokół
….może przybędzie...????
być prawdomównym – nie chować urazy
umieć dziękować - nawet po trzy razy...

…....................................31.08.2009... ...M......

bogda
31-08-2009, 21:26
Witaj Dziewiątko :)
Nic dodać, świetnie to napisałaś.

mimoza
31-08-2009, 21:26
Dziewiąteczko - podpisuję się pod Twoim wierszem
WIELOKROTNIE. :D Gdyby wszyscy umieli dziękować
a do tego byli prawdomówni - to chyba jednak utopia jest :mad: - Cz

maluna
31-08-2009, 21:30
:) Przemawia, wprost do serca....dziękuję dziewiątko, co najmniej, trzy razy!!!

Honoratka
31-08-2009, 22:12
:) Witajcie.Dziękuję wszystkim,serdecznie,po trzy razy
za to,że tu jestescie:)

Stalin
31-08-2009, 23:33
Najpierw coś do nizania, najlepiej
Z teorii strun, minimum 10 wymiarów,
Może za dużo czytałem Feynmana,
Znaczy trójwymiarowa przestrzeń
I czas, pozostałe 6 niedostrzegalne,
Bo u Plancka długość była nader krótka.
Struna czasu – wybór logiczny, a pierwszy
Koralik to myślenie, kształt bywa chaotyczny
Bo wielowariantowy. Drugi z kolei to oczekiwanie,
Niczym opal, kolorystyka zawsze zmienna,
Od zieleni nadziei do zwątpienia czerni …
Trzeci to grawitacja – przyciąganie - umysłów,
Osobowości, spokojnie, nie pominę ciała,
Kolejne koraliki - to działania, dowolne kształty nadać
Można, wiadomo, co się działo i stworzone zostało.
Ich jest najwięcej, to łańcuch konsekwencji
Robienia czegoś w zamyśle konkretnym,
Z reguły świetnie się komponują
Z pozostałymi, najlepiej gdy przeplecione są
Intencjami, to bez związku z piekła
Brukowaniem, za tym idą emocje i postrzeganie,
Związane z odbiorem i interpretacją, to wzajemne
Kształtów nadawanie. Słowa – kwestia odrębna,
Czasem to tylko mgła, przysłaniająca rzeczywistość,
Są ważne, lecz pominięte, to naszyjnik komunikacji
Niewerbalnej, ostatni koralik to rezultat,
Na ogół nie do przewidzenia, za dużo czynników
W rzeczywistości wielowymiarowej,
A życie całe - kolekcją naszyjników
Tych do powtórzeń i całkiem nowych…

mimoza
01-09-2009, 08:00
Panie S - koraliki, koraliki, czytam Twój wiersz jakbym czytała sennik.
Tak to odbieram, każdy sznur korali,
piszesz jak dobrze pamiętam o 10-ciu sznurkach, to inna senna mara. :) - Cz

maluna
01-09-2009, 08:10
1 września 1939 roku wybuchła II Wojna Światowa
Dla większości, młodych,to tylko, kolejna data do zapamiętania...
http://img2.vpx.pl/up/20090901/mlfigurka_matki_boskiej_niepokalanej_zblic5bcenie_ by_ron.jpg (http://www.vpx.pl/foto,figurka_matki_boskiej_niepokalanej_zblic5bcen ie_by_ron.html)

Matko! Czy to jest wojna?
Ktoś, będzie, strzelał do mnie?
Z daleka słychać czołgi..
A kto, zatroszczy się o mnie?
Matko, masz wielkie serce,
I takie czułe ramiona,
Nie mamy, dokąd uciekać,
Odpocznie, dusza strudzona..
Otoczysz nas, swą opieką,
Okryjesz, niebieskim płaszczem,
Gdy przyjdzie, czarna godzina,
Osuszysz łzy, pogłaszczesz..
Ludzie, gorąco się modlą,
W zaciszu, praskiej bramy..
Boże..chroń nas od wojny!
Matko... wstaw się za nami...

maluna21 31sierpnia2009.

mimoza
01-09-2009, 08:12
Miłego dnia - pozdrawiam i zapraszam do naszego 'Kącika ..." :D

Kabała

Władysław Broniewski

Ten walet schnie z miłości, a ty go dręczysz wzgardą,
dwa serca wyrwał z piersi i przekuł halabardą.

Żołędny król go wezwał. W karecie z dzwonków pędzi.
Ach!... Czeka go w podróży nieszczęście od żołędzi.

Już wjechać ma w dąbrowę, a jeszcze się ogląda,
on nie wie, że przy tobie dzwonkowy, jasny blondyn.

Nie ufaj blondynowi, choć list czerwienny wyśle,
spal złoty włos nad świecą, a poznasz jego myśli.

On brzęczy dzwonnym złotem, do ucha pięknie szepce,
uśmiecha się do ciebie, a serce dał brunetce.

Brunetka jest zazdrosna i ciebie źle wspomina.
Wystrzegaj się tej damy. Ach, nie pij tego wina!

To wino jest zatrute miłosnej łzy diamentem,
z dziesięciu serc czerwiennych okrutnie wyciśnięte.

Pijany czarnym winem, twój walet w snach się błąka,
z rozpaczą szuka serce - w żołędziach, w winie, w dzwonkach


Cz

maluna
01-09-2009, 08:17
Wśród ruin, majaczą cienie,
Na schodach, co jeszcze, wciąż wiszą,
Gdzieś w górze, łopot gołębia,
A potem, już tylko cisza...
Tu nawet, nie ma echa,
W piwnicy, korytarz bez końca,
Tak duszno i nie ma wody,
I postać, na ziemi, leżąca..
Na głowie, bandaż, skrwawiony,
W mroku, nie widać twarzy,
To tylko dzieciak, skrzywdzony..
Kaganek, ledwo się jarzy..
Poczekaj..nie odchodź, jeszcze..
Słowa pociechy, brzmią w ciszy..
Lecz nawet, echo tu milczy,
Chłopak, już tego nie słyszy...

maluna21 1 września2009r.

mimoza
01-09-2009, 08:26
Maluno - wzruszyłaś mnie ... naprawdę. - Cz

Scarlett
01-09-2009, 09:04
Konstanty Ildefons Gałczyński
Pieśń o żołnierzach z Westerplatte

Kiedy się wypełniły dni
i przyszło zginąć latem,
prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westerplatte.

(A lato było piękne tego roku).

I tak śpiewali: Ach, to nic,
że tak bolały rany,
bo jakże słodko teraz iść
na te niebiańskie polany.

(A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety.)

W Gdańsku staliśmy tak jak mur,
gwiżdżąc na szwabską armatę,
teraz wznosimy się wśród chmur,
żołnierze z Westerplatte.

I śpiew słyszano taki: -- By
słoneczny czas wyzyskać,
będziemy grzać się w ciepłe dni
na rajskich wrzosowiskach.

Lecz gdy wiatr zimny będzie dął
i smutek krążył światem,
w środek Warszawy spłyniemy w dół,
żołnierze z Westerplatte.

donka
01-09-2009, 09:49
Najpierw coś do nizania, najlepiej
Z teorii strun, minimum 10 wymiarów,
Może za dużo czytałem Feynmana,
Znaczy trójwymiarowa przestrzeń
I czas, pozostałe 6 niedostrzegalne,
Bo u Plancka długość była nader krótka.
Struna czasu – wybór logiczny, a pierwszy
Koralik to myślenie, kształt bywa chaotyczny
Bo wielowariantowy. Drugi z kolei to oczekiwanie,
Niczym opal, kolorystyka zawsze zmienna,
Od zieleni nadziei do zwątpienia czerni …
Trzeci to grawitacja – przyciąganie - umysłów,
Osobowości, spokojnie, nie pominę ciała,
Kolejne koraliki - to działania, dowolne kształty nadać
Można, wiadomo, co się działo i stworzone zostało.
Ich jest najwięcej, to łańcuch konsekwencji
Robienia czegoś w zamyśle konkretnym,
Z reguły świetnie się komponują
Z pozostałymi, najlepiej gdy przeplecione są
Intencjami, to bez związku z piekła
Brukowaniem, za tym idą emocje i postrzeganie,
Związane z odbiorem i interpretacją, to wzajemne
Kształtów nadawanie. Słowa – kwestia odrębna,
Czasem to tylko mgła, przysłaniająca rzeczywistość,
Są ważne, lecz pominięte, to naszyjnik komunikacji
Niewerbalnej, ostatni koralik to rezultat,
Na ogół nie do przewidzenia, za dużo czynników
W rzeczywistości wielowymiarowej,
A życie całe - kolekcją naszyjników
Tych do powtórzeń i całkiem nowych…

Stalinie
chyba nagroda Nobla przed Tobą...zagospodarowałeś 10 strun.
/ czy dobrze policzyłam?/ Tylko jeszcze dowody.

Przeczytałam 3 x i za czwartym baaardzo mi się Twój wiersz spodobał, nie jest to wiersz, który wzrusza, ale nie można nad nim przejść ot tak sobie....

bogda
01-09-2009, 09:50
Witam w kąciku poezji wszystkich wierszolubów :)

Stalin - "Koraliki" pełne refleksji.

Maluna - piękne i bardzo wzruszające.

Mimoza, Sagula :)

zochna
01-09-2009, 12:36
mimoza :D
...ale zmiany a ile do czytania?
Pełna zachwytu i uznania dla wszystkich, nie 'porzucona' - "obecna" :D


RÓWNO...WAGA

Cała jestem radością i...
takim wrześniem pogodnym, to...
nic, że dzisiaj rocznica tych...
bolesnych wspomnień, tak bardzo 'śmierciopochodnych'

Cała jestem spokojem i...
ciszą miłosnego wspomnienia, nie...
tego dawnego, tak boleśnie przytłaczającego
stratami gehenną pełnego bomb spadających dudnienia

Cała jestem tworzeniem
nowego czystego i z...
sensem, innego od...
tego przeszłego, pełnego wstrząsów łzawej porażki nieszczęść

Cała jestem skupieniem
pokorą pogodą i...
wiarą, że nic to, co już kiedyś było, ważne by nie...
być dzisiaj bezsilności tyranem ofiarą ;) :)

(wrzesień 2009r.)

zochna
01-09-2009, 14:22
REFLEKSJA

Jęk spalinowych pił w...
lesie drzewa tnących
wycie nieszczęśliwego psa u...
sąsiadów złagodzone wrześniowym poszumem liści kojącym :)

Etyczne 650-lecia miejscowości tej i...
tamtej i...
70-lecie II Wojny Światowej koszmarnej
splecionych uroczystości obchody lapidarne :)

Zdarzenia rocznicowe wspomnienia
świat codziennie pulsuje tętni płynie i...
rzeczywistość kreuje odmienia, dając tym...
zachętę naszego twórczego istnienia :)

Nic piła, nic...
jęczenie czworonoga męczennika gdy...
życie cichaczem w...
marażmie upływa ucieka umyka :)

(wrzesień 2009r.)

mimoza
01-09-2009, 14:52
Zochno, jak miło Ciebie widzieć z powrotem.
Odczuwalny był brak Twoich wierszy i Ciebie oczywiście też:D ;) :D Cz
http://img412.imageshack.us/img412/6263/causek.jpg (http://img412.imageshack.us/i/causek.jpg/)

Ludgarda
01-09-2009, 15:12
Poruszający, piękny wiersz Gałczyńskiego " Pieśń o żołnierzach z Westerplatte"...:D
Zochno, kapitalnie, że jesteś pełna pogody ducha- witaj! :))

LIST JEŃCA

Kochanie, moje kochanie,
dobranoc, już jesteś senna-
i widzę twój sen na ścianie,
i noc jest taka wiosenna!

Jedyna moja na świecie,
jakże wysławię twe imię?
Ty jesteś mi wodą w lecie
i rękawicami w zimie.

Tyś szczęście moje wiosenne,
zimowe, latowe, jesienne-
lecz powiedz mi na dobranoc,
wyszeptaj przez usta senne:

za cóż to taka zapłata,
ten raj przy Tobie tak błogi?...
Ty jesteś światłem świata
i pieśnią mojej drogi.

Konstanty Ildefons Gałczyński

Scarlett
01-09-2009, 15:29
Janusz Radek » Wiersze wojenne


Niebo złote ci otworzę, w którym ciszy biała nić,
Jak ogromny dźwięków orzech, który pęknie, aby żyć
Zielonymi listeczkami, śpiewem jezior, zmierzchu
graniem,
Aż ukaże jądro mleczne ptasi świt.

Ziemię twardą ci przemienię w mleczów miękkich
płynny lot,
Wyprowadzę z rzeczy cienie, które prężą się jak
kot,
Futrem iskrząc zwiną wszystko
W barwy burz, w serduszka listków, w deszczu siwy
splot.

I powietrza drżące strugi, jak z angielskiej
strzechy dym
Zmienię ci w aleje długie, w brzóz przejrzystych
śpiewny płyn,
Aż zagrają jak wiolonczel żal różowe światła
pnącze,
Pszczelich skrzydeł hymn.

Jeno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne obraz
dni,
Które czaszki białe toczy przez płonące łąki krwi.
Jeno odmień czas kaleki, zakryj groby płaszczem
rzeki,
Zetrzyj z włosów pył bitewny, tych lat gniewnych
czarny pył.

mimoza
01-09-2009, 15:34
Ludgardo, Sagulo - pozostańmy w tych klimatach jeszcze przez chwilę.
Nie znam autora słów, ale ta piosenka wojskowa zawsze mnie wzrusza.

Rozkwitały pąki białych róż,
wróć, Jasieńku, z tej wojenki wróć,
wróć, ucałuj, jak za dawnych lat,
dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat.
Kładłam ci ja idącemu w bój,
białą różę na karabin twój.
Nimeś odszedł, Jasiuleńku, stąd,
nimeś próg przestąpił, kwiat na ziemi zwiądł.
Ponad stepem nieprzejrzana mgła,
wiatr w burzanach cichuteńko łka.
Przyszła zima, opadł róży kwiat,
poszedł w świat Jasieńko, zginął po nim ślad.
Już przekwitły pąki białych róż,
przeszło lato, jesień, zima już.
Cóż ci teraz dam, Jasieńku, hej,
gdy z wojenki wrócisz do dziewczyny swej ?
Jasieńkowi nic nie trzeba już,
bo mu kwitną kwiatki białych róż,
tam pod jarem, gdzie w wojence padł,
wyrósł na mogile białej róży kwiat.
Nie rozpaczaj, lube dziewcze, nie,
w polskiej ziemi nie będzie mu źle.
Policzony będzie trud i znój,
za Ojczyznę poległ ukochany twój !

Cz

zochna
01-09-2009, 18:41
mimoza *** ludgarda *** sagula :)


OGRÓD
Ruben

ten
tajemniczy

w którym
wzruszenia
czekają

nieco przypruszone
siwizną
zastygłe

gotowe się przebudzić

nie ten
wiszący

Semiramida
chciała uwieńczyć
w nim
potęgę ludzkiej myśli

nie odwiedzany

Ogród

ukryty
za bluszczem
lęków
obaw

nie ten
jerozolimski
gdzie
cierpienie
gęste
spływa
po policzkach

może stary
zaniedbany

Chciałby się
przystroić
dla kogoś
oddychać

żywe jest
tylko to
co rośnie
co wypuszcza listki

czas
zatacza koło
by obficie
rozlać się
zielenią

furtka
zardzewiała
otwarta
na oścież
dla tych
którzy
tu mieszkali
i może
powrócą

bogda
01-09-2009, 19:24
Witaj Zochna :)
Ciebie to muszę dłużej poczytać :D

zochna
01-09-2009, 19:49
to dla Ciebie, z podziękowaniami


KOŁYSANKA

Wiem, że...
gdy tylko ciemność zamknie oczy
strumienie myśli słów i...
wierszy płynną lawiną się potoczą ;)

Nie...
zapamiętam z...
tego nic gdy rannym widzem
będzie rosa słońce, Ty :)

Więc...
już odkładam kartki biel po...
cichu skrada się już...
cisza sen

Już...
ręka słabnie powieka drży
ziewając marszczę twarz i...
nos i... brwi :cool:

Śpij, już...
spij w...
marzeń westchnieniu odpocznij drżyj a...
jutro? Żyj, z rozkoszy żródła pij i... pij :)

(wrzesień 2009r.)

tar-ninka
01-09-2009, 19:53
Wierszoluby miłe , dziękuję
Zochno fajnie że jestes juz.:D

zochna
01-09-2009, 20:08
30. sierpnia 1994
Regina KoczanSnarska

Od
Lata
Odległość
Już
Większa
Ku
Jesieni
Myśl
Się
Wyrywa
Bujna
Zieleń
Opada
Już
Cicho
I wiatr
Chłodniejszy
Oplata

bogda
01-09-2009, 20:24
Zochna, dziękuję bardzo :D

rossa
01-09-2009, 20:45
sagulo, Ludgardo, mimozo, a zwłaszcza maluno dziękuję Wam za szczególną poezję przeznaczoną na ten dzień. I ja dołączam poruszający wiersz o doli polskiego - jednak nie do końca pokonanego żołnierza.

Żołnierz polski

Ze spuszczoną głową powoli
idzie żołnierz z niemieckiej niewoli.
Dudnią drogi, ciągną obce wojska,
a nad nimi złota jesień polska.

Usiadł żołnierz pod brzozą u drogi,
opatruje obolałe nogi.

Jego pułk rozbili pod Rawą,
a on bił się, a on bił się krwawo,
szedł z bagnetem na czołgi żelazne,
ale przeszły, zdeptały na miazgę.

Pod Warszawą dał ostatni wystrzał,
potem szedł. Przez ruiny. Przez zgliszcza.
Jego dom podpalili Niemcy
A on nie ma broni, on się nie mści...

Hej! ty, brzozo, hej ty brzozo-płaczko,
smutno szumisz nad jego tułaczką,
opłakujesz i armię rozbitą
i złe losy, i Rzeczpospolitą...

Siedzi żołnierz ze spuszczoną głową,
zasłuchany w tę skargę brzozową,
bez broni, bez orła na czapce,
bezdomny na ziemi - matce.

Władysław Broniewski

Honoratka
01-09-2009, 22:05
Witajcie:)
Tyle dziś pięknych wierszy,bo i dzień szczególny przecież.
Spieszę z wierszem J.Baranowskiego"Ojczyzna"
W codzienne trudy i znoje
wiodłaś nas droga Ojczyzno
i krwią przelaną i potem
zrosiłaś swą ziemię żyzną

O nie zaginie w nas pamięć
o tych,co za nas walczyli
co najpięknięjszy o Polsce
sen swój w mogile prześnili

Szumią nad nimi sztandary
w biało-czerwonych powiewach
Ojczyzno!Słyszysz?Twym sercem
me serce o Tobie śpiewa!

Stalin
01-09-2009, 23:45
Na odległych motywach Carlosa Santany "Game of love" z płyty Shaman, nie jest to tłumaczenie
Tutaj źródło, stary Mistrz wymiata jak zwykle a Michelle Branch jest słodka:D
http://www.youtube.com/watch?v=7yoGTVzgow8

Powiedz, kim mam być dla Ciebie,
Wystarczył pocałunek i zostałeś jedynym,
Więc powiedz – czemu nie przychodzisz,
Stoję obok sklepu ze słodkościami,
Trochę tego, odrobina czułości,
Teraz smutku nieco, uśmiech niczym lukier
Na torcie słodko – gorzkim,
A wszystko to – jest najstarszą grą
W miłość...

Słońce zachodzi nad zimnym samotności morzem,
Proszę otwórz – nadal czekam
Przed Twoim sklepem ze słodkościami
Jeszcze nie poznałam wszystkich smaków,
Widzę moją twarz w szybie
Patrzę na wystawę
Trochę tamtego, nieco goryczy,
Garść anyżkowych wspomnień
Bo wszystko to - jest najstarszą grą
W miłość...

Ulica pustoszeje, przemykają ludzie
Do domów, latarnie zabłysły
Stoję przed drzwiami, kiedy je otworzysz,
Tyle jeszcze nieodkrytych wrażeń,
Strzepuję okruszki z palców, myślę
Kiedy znów się ze mną podzielisz
Truskawkową bezą,
Cytrynową pianką,
Bo już wiesz, że wszystko to
Najstarszą jest grą
W miłość....

Stalin
01-09-2009, 23:57
Mimoza, Donka - dzięki, myślę sobie, że faceci odbierają rzeczywistość na trochę innym poziomie kwantowym :D:D

mimoza
02-09-2009, 07:41
Zacznę od podziękowań Rossie i Honoratce
za wczorajszą bytność w "Kąciku ..." i wiersze.:D
Miłego dnia wszystkim. Dzisiaj kolejny dzień września.
Pogoda zapowiada się fantastycznie - pogody w sercach
wszystkim życzę :D - Cz

Scarlett
02-09-2009, 07:45
Czy musimy być na Ty

Czy musimy być na ty,
po co zmieniać rzeczy stan.
Zobacz, jak to ładnie brzmi:
stare słowa pani, pan.

Nie mówiłeś do mnie ty
gdy przybiegłeś kiedyś sam
i gdy ja szepnęłam ci
Proszę zostać, zmoknie pan .

Mówię zostaw, mówię przynieś,
mówię wpadnij dziś po kinie
Czy nie ładniej było dawniej
mówić - Kiedy znów pan wpadnie?

Nie musimy być na ty
tak jak z drzewem nie jest ptak,
drzewo pyta Czy pan śpi?
a ptak na to nie lub tak...

Mój telefon milczy, milczy,
nie masz czasu ani, ani,
czy by było tak najmilszy,
gdybyś mówił do mnie pani?

Czy musimy być na ty?
Nie najlepszy był to plan.
Proponuję, by przez łzy
znów powtórzyć: pani , pan ...

Agnieszka Osiecka

mimoza
02-09-2009, 07:46
Panie S. - mówiąc kolokwialnie. powaliłeś mnie Santaną -
a Twoje "wariacje santanowskie" są tak wieloznaczne,
zarazem piękne i pełne erotyzmu. Zapiera dech - Cz

mimoza
02-09-2009, 07:53
Sagulko :D

Śpij mój błędny rycerzu

z rep. Alicji Majewskiej

Gdy z lotu do gwiazd, powracasz nie raz,
Bez wiary, że jeszcze nadejdzie twój czas,
Tu wita cię dom, twój azyl, gdy śpią
Sny wierne od lat, cicho wejdź, zgaś świat.

Śpij, mój błędny rycerzu, tu nasz dom.
Tutaj w ciepłym alkierzu, sny dobre śpią.
W nich twe bitwy wygrane, świat u stóp.
Śpij, nim zrobię śniadanie, bądź orłem znów.

Gdy marzysz i śnisz, ja cicho jak mysz
Domowe kłopoty wymiatam, a kysz.
Odkurzam twą broń i wawrzyn na skroń
W kolejkę pod sklep biegnę po ciepły chleb.

Śpij, mój błędny rycerzu, tu nasz dom.
Tutaj w ciepłym alkierzu, sny dobre śpią.
W nich twe bitwy wygrane, świat u stóp.
Śpij, nim zrobię śniadanie, bądź orłem znów.

Gdy tryumfów brzmi dzwon za nisko o ton,
Ja mimo to w górę unoszę twą dłoń.
A kiedy znów chcesz odrzucić swój deszcz
I smutnyś jak tren, znak, że czas na sen.

Śpij, mój błędny rycerzu, tu nasz dom.
Tutaj w ciepłym alkierzu, sny dobre śpią.
W nich twe bitwy wygrane, świat u stóp.
Śpij, nim zrobię śniadanie, bądź orłem znów.

Cz

donka
02-09-2009, 09:15
Na odległych motywach Carlosa Santany "Game of love" z płyty Shaman, nie jest to tłumaczenie
Tutaj źródło, stary Mistrz wymiata jak zwykle a Michelle Branch jest słodka:D
http://www.youtube.com/watch?v=7yoGTVzgow8

Powiedz, kim mam być dla Ciebie,
Wystarczył pocałunek i zostałeś jedynym,
Więc powiedz – czemu nie przychodzisz,
Stoję obok sklepu ze słodkościami,
Trochę tego, odrobina czułości,
Teraz smutku nieco, uśmiech niczym lukier
Na torcie słodko – gorzkim,
A wszystko to – jest najstarszą grą
W miłość...

Słońce zachodzi nad zimnym samotności morzem,
Proszę otwórz – nadal czekam
Przed Twoim sklepem ze słodkościami
Jeszcze nie poznałam wszystkich smaków,
Widzę moją twarz w szybie
Patrzę na wystawę
Trochę tamtego, nieco goryczy,
Garść anyżkowych wspomnień
Bo wszystko to - jest najstarszą grą
W miłość...

Ulica pustoszeje, przemykają ludzie
Do domów, latarnie zabłysły
Stoję przed drzwiami, kiedy je otworzysz,
Tyle jeszcze nieodkrytych wrażeń,
Strzepuję okruszki z palców, myślę
Kiedy znów się ze mną podzielisz
Truskawkową bezą,
Cytrynową pianką,
Bo już wiesz, że wszystko to
Najstarszą jest grą
W miłość....

Stalinie
Skopiowałam sobie ten wiersz czy pozwolisz bym zamieściła go kiedyś w swoim poetyckim blogu? Nie muszę go chwalić, zrobiła to już Mimoza.
Polecone nagranie obejrzałam i posłuchałam - nawet 2x.

Stalin
02-09-2009, 09:24
Mimoza -ależ Waćpanna nad wyraz łaskawa dzisiaj, aż musiałem sprawdzić w kalendarzu czy to nie jakiś tydzień dobroci dla zwierząt jest..:D
Zatem się kłaniam z uszanowaniem...
http://img196.imageshack.us/img196/691/dyg.gif
Donka - zasada jest prosta - w necie powstałeś i w net pójdziesz, aleź bardzo proszę...:D

zochna
02-09-2009, 10:32
witam i pozdrawiam wszystkich miło :)

SKAZA

Wiem, że...
Twoje serce jest...
czyste, chociaż...
manifestowane przez...
ciebie postawy, każą mi...
czasami/?!/ sądzić inaczej :cool:

Mogę...
przypuszczać skąd wzięła się ta...
przekora zohydzania siebie i...
próba sprowadzania innych i...
wszystkiego do...
podobnego odczuwania:confused:

Teraz mówisz mi...
kto i...
kiedy zadał ci cios w...
twoje
jedynie do...
miłości stworzone serce :)

(wrzesień 2009r.)

zochna
02-09-2009, 13:19
MOJE KORALE

To ty ja każdy z...
nas wybiera egzystencję niewolnika czy...
'króla' czyli...
klęski porażkę albo...
życia kariera :)

Siedem albo...
pięć schodów korali etapów tych...
kolejnych przeobrażeń progów aby...
dojść do...
poczuciem szczęścia uwieńczonej formy własnej drogi :)

Jeżeli z...
fizjologicznych potrzeb uporasz się bytem, to z...
poczuciem bezpieczeństwa niebawem napotkasz się chwytem
miłość z przynależnością zespoli się sama, po to aby...
samorealizacja z szacunkiem ziścić się zechciała, i oto do...
transcendencji czyli duchowości recepta już cała :)

A ponieważ na...
polach teorii są to...
zalecenia w...
następnej kolejności warto do...
realizacji tych/że/ zabrać się zwieńczenia

"Co ma wisieć, nie...
utonie", co jest...
zdrowe leczenia nie...
wymaga, harmonijna równowaga jest celem tego, o czym...
zochna wciąż gada i... gada :cool:

(21 sierpnia 2009r.)

Stalin
02-09-2009, 14:42
Dla równowagi walnę piwo..:D
Na zdarooowie, Zochna..http://img515.imageshack.us/img515/2048/cyk.gif

kama5
02-09-2009, 16:19
Twoje są ręce i usta , i oczy,
i serce moje , które we krwi broczy.
Szepcą spalone usta nocą skrycie:
" Lepsza śmierć z tobą niż bez ciebie życie".
Oczy jak lampy stojące na straży
coraz goręcej w bladej świecą twarzy.
Ręce codziennej zrzekły się roboty
i tęsknią , tęsknią do twojej pieszczoty.
Przyjdź i nieznośnej połóż koniec męce,
bo zgasną oczy i opadną ręce !
Przyjdź jeszcze dzisiaj , o moje kochanie,
nim usta zmilkną i serce ustanie !
Wszystkim nieszczęśliwie zakochanym dedykuję ten wiersz Iłłakowiczówny .

mimoza
02-09-2009, 16:29
Kamo - a co masz dla zakochanych szczęśliwie;) :D
Donko, Zochno :D

Zagajnik

Miedzy zwartą ścianą lasu
A wolną przestrzenią,
Wyrosła brzezina, gdzie światło
Z trudem przenika, mchem pokryte konary
Cieniem na trawie odbija się lot motyla.
Iskrzą kropelki rosy , którą łapczywie
Przysiadłszy na liściu biedronka spija.
Z podściółki jak po deszczu grzyby
Wyrastają kamienne głazy
Doskonałe miejsce na schadzkę tajemną.
Wokół drzewa i krzewy znakomicie
Skrywają kochanków.
Wysoko nad nimi ptasi sabacik.
Śpiewne nawoływania, zmieniając brzmienie
Koncert dają jedyny, niepowtarzalny,
Pełen uniesienia.
Ona i On wtuleni, zapatrzeni w siebie
Pragnienia wyśnione przeżywają społem,
Miłość ich połączyła.
Zagajnik od realnego życia odgradza.
Nadzieja, szczęście,
Żal i kropla goryczy
Zmieszane z uczuciem spełnienia
Unoszą się z każdym oddechem
Odlatują jak klucz żurawi
Gdzieś za horyzont edenu.

Cz

02 września 2009 roku

maluna
02-09-2009, 18:06
http://img2.vpx.pl/up/20090902/mlpasowa_roza_z_bialym.jpg (http://www.vpx.pl/foto,pasowa_roza_z_bialym.html)

Przyjaźń

Powiedz, co to jest przyjaźń?
Czy my się, aż lubimy?
Czy tylko, przyjaźnimy?
Czy chcemy, zawsze rozmawiać,
Po nocach, a także rankami?
Czy chcemy, listy pisać,
Wesołe i smutne czasami?
Czy chcemy, je także czytać,
Czasem, pomiędzy wierszami?
Może pójdziemy na spacer,
Lub, razem na kawę i lody?
Może, to słowo przyjaciel,
Pasuje, jak ktoś, niezbyt młody?
Może, to wtedy, przyjaźń,
Jak, ktoś,ci rękę poda,
A rano, się uśmiechnie,
Gdy, wokół niepogoda?
Zaparzy ci herbatę,
Zapyta, jak się czujesz?
Jak, ci sie spało w nocy,
Czy, czegoś potrzebujesz?
A może pragniesz tylko,
By ktoś, był wciąż, przy tobie,
Bo często, o tym myślisz
O tej, drugiej, osobie,
Może, on czeka na ciebie,
Tak jak ty czekasz na niego,
Więc, idź i podaj mu rękę,
W przyjaźni, nie ma nic złego...

maluna21 2września2009r.

mimoza
02-09-2009, 18:21
Maluno - piękny wiersz.
Kolejny raz powiem, że się wzruszyłam.
Chciałam nie tak dawno mieć przyjaciela, nawet myślałam, że Go mam
na wyciągnięcie ręki (aby zrobić mały klik) ale to było tylko moje chcenie.
Teraz już nie chcę, bo kolejny raz spotka mnie rozczarowanie.
A wiersz naprawdę dobry ..... do bólu dobry :D - Cz

maluna
02-09-2009, 19:07
Dzięki Mimozo, wiem jak to jest...

rossa
02-09-2009, 19:58
...
Może, on czeka na ciebie,
Tak jak ty czekasz na niego,
Więc, idź i podaj mu rękę,
W przyjaźni, nie ma nic złego...

i Czesia odpowiada: teraz już niechcę, bo kolejny raz spotka mnie rozczarowanie
bo tak to jest z tą przyjaźnią, niby niewiele potrzeba, a tak trudno ją znaleźć. Tylko ja podobnie jak mimoza też już jej nie szukam. I tak brnę w tej swojej samotności - nieufna.
Piękne te Twoje wiersze maluno. :)

maluna
02-09-2009, 20:08
Dziękuję rosso! Teraz ja się wzruszyłam:confused: I dlatego
w takich momentach, przypominam sobie, ostatnie słowa, mojego innego, wiersza:
I dlatego wszystkim radzę,
Hej, nadstawcie uszko!
Zawsze warto, być kobietą,
Broń Boże, staruszką!:D

mimoza
02-09-2009, 20:13
Masz rację Maluna - staruszkom stanowczo mówimy NIE :D :D :D Cz

rossa
02-09-2009, 20:30
Tak, tak miłe dziewczyny, tylko gdzie indziej powiedziano (zaśpiewano), że "wesołe jest życie staruszka...". Już sama nie wiem co o tym myśleć? Ale się uśmiecham. Dobrej nocy życzę Wam i pozostałym Wierszolubom - jak mówi tarninka. :) :) :)

elizka
02-09-2009, 21:19
Wszystko co dawne
Dlaczego dom rodzinny widać choć go nie ma
i lampę co zgaszono trzydzieści lat temu
i psa co szczekał grożnie a chciał nas powitać
wciąż rzeczywiste to co niemożliwe
czemu to co nie jest chlebem ważniejsze od chleba
czemu ci co odeszli są bardziej obecni
i nawet dawna miłość co straszyła grzechem
stroi miny zabawne bo stała się duchem

miłość to samotność co łączy najblizszych
stąd czyste nawet co jest zbyt gorące
fotografie prawdziwe - bo już niepodobne
choćbyś nie chciał stać w miejscu tylko się spieszył
jak nagietki co kwitną przed dziesiątą rano
czemu ból pisze wiersze
nie idiotka ręka
wszystko po to by pytać
co nas łączy z ciałem

Jan Twardowski

mimoza
02-09-2009, 21:30
Elizko - Jan Twardowski, dobry na wszystko :D


Kocham Jutro

Wojciech Młynarski

Kolejny dzień zamyka bramy
I słońce w głębi mórz się skryło,
Oto czas przeszły dokonany
To już historia, to już było

Niczego zmienić w tym nie mogę,
Lecz przez zakręty życia mego
Mogę wyruszyć w dalszą drogę
Z nadzieją nową i dlatego

Kocham jutro
Z jego każdą obietnicą
Z jego wielką tajemnicą
Kocham jutro

Kocham jutro
Co porwane myśli sklei
Które bratem jest nadziei
Kocham jutro

Kocham jutro
Co mi każe mylnie sądzić
Głupio pytać, ciężko błądzić
Kocham jutro

Kocham jutro
Co objawi mi ład życia
W zadziwieniu i w zachwycie
Kocham jutro...

Jutro ciekawi mnie ogromnie
Jest szansą, która wszystko zmienia,
Dlatego nie spisuję wspomnień
Ale notuję swe marzenia

Marzenia kształt szalony mają
Są rozpalone do białości
I chociaż rzadko się spełniają
To nie umniejsza mej miłości

Kocham jutro
Kocham świt w Ardeńskim Lesie
Co odmianę mi przyniesie
Kocham jutro

Kocham jutro
Kocham życie w ciągłym biegu
Ślad na piasku, ślad na śniegu
Kocham jutro

Kocham jutro
Kwiaty, co twój balkon zdobią
Nuty, które się sposobią
Kocham jutro

Nie patrz smutno
Odgoń z czoła chmurę ciemną
Dłoń mi podaj i wraz ze mną
Kochaj jutro...

Kocham jutro
Z jego każdą obietnicą
Z jego wielką tajemnicą
Kocham jutro

Kocham jutro
Co mi każe mylnie sądzić
Głupio pytać, ciężko błądzić
Kocham jutro

Kocham jutro
Co objawi mi ład życia
W zadziwieniu i w zachwycie
Kocham jutro...

Kocham, kocham, kocham...

:) Cz

kama5
02-09-2009, 21:37
Jesteś znowu.. ( Julian Tuwim )

Jesteś znowu !Mój Boże !Jak mi serce bije !
Jak mi się wzrok owiośnił! Jak świat rozradował!
Tylem nocy cię w snach, nazbyt krótkich całował!
Tylem dni dzień ten tęsknił , co przyszedł i żyje.

I jest ! O - teraz właśnie!Jest ten dzień powrotny,
Wypłakany, kochany , nowy dzień spotkania,
Dzień wszystkiej mej nadziei, całego czekania,
Gdym cię piastował w sercu, stęskniony , samotny!

I jakże to wypowiem ? i jakiemu słowu
powierzę ową radość , drżącą , niespodzianą,
Że obudzę się jutro z duszą rozkochaną,
Ż uśmiechem szczęścia w ustach : " Jesteś ! Jesteś !
znowu "!

mimoza
02-09-2009, 21:40
Kamo, no to mamy komplet - Buziak na dobranoc :)

emerytka
02-09-2009, 22:46
http://img5.imagebanana.com/img/26soumk/poezjaKSC.jpg (http://img5.imagebanana.com/)

mimoza
02-09-2009, 22:51
Zosienko, a Ty tematem moich myśli jesteś.:D
Chyba zadziałała telepatia (qurcze ale wyznanie mi wyszło);) - Cz

mimoza
03-09-2009, 07:37
Witam serdecznie.
Dla zainteresowanych - Sagula wybyła na cztery dni nad morze.
Pozdrawiam i milego dnia życzę :D


Do przyjaciół

Anna Kamieńska

Źle źle się starzejemy przyjaciele
tak się czepiamy piachu dni
tak się boimy zim jesieni
przeszłość nam idzie za plecami
lufami karabinów nas popycha
a palec światła wyczesuje z mroku

Czekając aż się zacznie życie
źle źle się starzejemy przyjaciele
z głową wstecz obróconą nie zdążymy
Schodzimy z wolna z twarzą starych dzieci
młodością poorani głodami niesyci
zdziwieni
że raz jeszcze nikt nie ocaleje


Cz

zochna
03-09-2009, 09:16
pozdrawiam i dziękuję za...


ONA

Topiąc się w...
jego ramionach otworzy
wszystkie zaszyfrowane kody do...
swojego łona
ona ;)

Głodna i...
ufna dziko pokornie szalona, tak nie...
poskromiona zachłanna uduchowiona a...
ucieleśniona
ona

Miękko otwarta rozwarta bez...
granic, otulająco wchłaniająca
wilgotna ciasnym westchnieniem
pożądliwie namiętna za...
wszystko i... za nic, ona :)

Figlarnie kapryśna i...
pieprzna ze...
smakiem, pachnąca morską bryzą sianokosami rajską różą i...
wiosennym latem
ona

Dumna zmysłowa z...
rumieńca zakłopotaniem wijąca się...
rozkoszy wężem tnąca ekstazy
błyskawicy błogostanem
ona :)

Jaka/ż/ jest jeszcze w...
swoich obliczach ta...
twoja jedyna słodka lubieżnica
koi nęci zachwyca podnieca rozpala
znika, tylko ona, tylko twoja ta, ona cała :D

(27 sierpnia 2009r.)

mimoza
03-09-2009, 09:52
Zochna :D ................Ufff;)
Ty nawet erotyki piękne piszesz - chapeau bas :) - Cz

Ludgarda
03-09-2009, 10:26
Mimozo:) czytałam... i muszę Ci powiedzieć,że u mnie jest podobnie! Był kiedyś Ktoś z prawdziwego zdarzenia i dotąd już nikt podobny się nie zdarzył- przyjażn, jak miłość jest rzadką perłą:D
Maluna:) piękny wiersz o przyjażni z różą w tle!

UPOJENIE

Wśród kwiatów, jak wśród dobrych i szczęśliwych myśli,
Olśniony pól wiosennych złotem widowiskiem,
Wyciągam ręce, jakbym chciał objąć uściskiem
Ziemię, która się modrym widnokręgiem kryśli.
Wonie kwiatów sprzysięgły się najsłodszym spiskiem,
By dusza ma upiła się rozkoszniej niśli
Lotem ptacy, co w niebie błękitnem zawiśli,
Sławiąc radość piosennym zachwyt wytryskiem.
Porwała się, porwała dusza ma w niebiosy,
Szybuje, krąży wirem, szaleje i śpiewa
Wielbiąc kwiaty, wiatr, miłość, dal, uśmiech, deszcz rosy,
Aż osłabła z rozkoszy spada i omdlewa
Wśród kwiatów, kędy leżą w boskim śnie na jawie
I szczęśliwy, jak plama słoneczna na trawie.

Leopold Staff

maluna
03-09-2009, 10:59
Naucz sie żyć :)

Naucz się, żyć beze mnie,
Bez naszych rozmów, o brzasku,
Bez kaw, przy komputerze,
Bez fotek, bez obrazków..
Bez czatów, późnym wieczorem,
Po cichu, jeszcze, nim zaśniesz,
Okienka, w dole ekranu,
Co błyśnie i zaraz zgaśnie.
Nie słuchaj, naszych melodii,
Skasuj, te linki wszystkie,
I zacznij się, wreszcie obracać,
W realnym, towarzystwie.
A jak się, bardzo stęsknisz,
Nie będziesz, miał wyboru,
To wejdziesz tutaj, ukradkiem,
Odwiedzisz mnie na forum...
http://img2.vpx.pl/up/20090903/linia29.gif (http://www.vpx.pl/foto,linia56.html)
maluna21 2września2009.

mimoza
03-09-2009, 11:39
Ludgardo, masz rację "przyjaźń, jak miłość jest rzadką perłą" Szkoda, wielka szkoda :rolleyes:
Maluno, Twój wiersz "Naucz się zyć" porwałam do swoich zbiorów.

Miłego dnia, czekam na przyjazd kuzynki - pobędzie ze mną do niedzieli, tak więc może się zdarzyć, że z rzadka będę tutaj zaglądać :D :D - Cz

maluna
03-09-2009, 11:45
Dzięki za wszystko, życzę przyjemności i wracaj szybko!

zochna
03-09-2009, 13:47
mimoza nawet nie wiedziałam, że to erotyk :confused: dzięki :)


POWITANIE

Pod...
grad pocałunków ustawiam twarz
ucho - do...
usłyszenia tego, co do...
powiedzenia masz, jak...
pachniesz kochany, w co...
jesteś ubrany, jakiego na...
powitanie dasz mi...
zmysłowego znaku smak

Te...
twoje ramiona
Naturo nie...
poskromiona i...
moja radość szalona i...
ufności szczęście uczuć przepastnych objecie takie...
stęsknione wyczekiwaniem palone
łkającym wzruszeniem dotknięte, takie...
dojmujące, chwilo uniesienia namiętna trwaj!

Już...
jesteś jesteśmy
zdyszani spragnieni nareszcie, już...
razem bezpieczni spleceni jak w...
konarach gałęzie drzew pełne liści i...
myśli, nie...
tego co...
nam się przyśni ale...
zrealizowania zamiarów potrzeb :confused: niech nam się ziści :)

(28 sierpnia 2009r.)

Honoratka
03-09-2009, 17:47
Mimoza-miłego wypoczynku:)
Zochno-erotyk i to jaki:
Maluna-jak zwykle pięknie:D

A teraz moje wypociny:confused:
Przyroda
Jeszcze ptaki trel swój wiodą
i jaskółka tnie przestworza
jeszcze drzewa zieleń mają
a już zmienia się przyroda

Jak dywanem kolorowym
kwiaty biegną polną drogą
strojne w pięknych barw ażury
przetykane nitką złotą

A w ogródku...słoneczniki
górują na grzadkach
główki małe,pełne ziaren
jak w koronie słonka

Jak na harfie wiatr przygrywa
rzeka płynie-brzegi głaszcze
nikt ze snu mnie dziś nie zrywa
oj-jak słodko,chcę tak jeszcze
H.

Stalin
03-09-2009, 18:54
Bo czasem się pisze króciory..:D

Miłość - tupot bosych stóp w łazience,
Poranna kawa, gorąca, naprędce...
To dziecka radość
I czułe dobranoc..
Dni ciepłych, zwyczajnych coraz to więcej...

Honoratka
03-09-2009, 19:57
Fajny:)
Krótki a taki treściwy.:)

zochna
03-09-2009, 20:41
Honoratka dzięki za ale...
ponieważ tutaj, w tym wątku, z naszą znakomitą gospodynią mimi staramy się szanować wszystkich i wszystko, zatem to jest Twoja TWÓRCZOŚĆ a nie "wypociny" :)

Stalin noo, niech Ci będzie, chociaż, zapachniało mi to łatwizną:cool:


NOC :cool:

Jak to...
nowonarodzone dziś jest wciąż odległe od...
ciebie i...
twojego ciasnego splotu upragnionych rąk dłoni!
Jak...
jeszcze długo będą ciekły mozolnie wytykiwane sekundy do...
naszego...
obopólnie wyczekiwaniem wymarzonego spotkania?
Wiesz, nie...
pamiętam już ciebie, naszych tulących się ciał czy...
naprawdę istniejesz a...
może sobie tylko wszystko wymyśliłam nie...
mogąc doczekać się widoku twojej
chłopięco odmłodzonej miłością sylwetki i...
rozświetlonych radością oczu?
Czy...
marzę czy...
śpię i...
śnię o...
śnie, który zgasi tę...
noc i...
zbliży cię do...
mnie ale...
już nie...
we śnie :)

(28 sierpnia 2009r.)

bogda
03-09-2009, 20:46
Witam Wszystkich w kąciku poezji :)
Dziś sobie tylko poczytam, bom troche zmęczona.
A jutro poczytam od nowa :D

martunia
03-09-2009, 20:49
Piękne, te Wasze wiersze.

maluna
04-09-2009, 07:48
Witam w ten nowy dzień, a to już koniec tygodnia....:)

http://img2.vpx.pl/up/20090903/mlkwiaty_we_wlosach.jpg (http://www.vpx.pl/foto,kwiaty_we_wlosach.html)

Słuchaj dzieweczko!
- to nie ta, ballada,
Zresztą i ona, nie słucha...
Te, blade usta,
nie znają, śmiechu,
I w piersi,
już nie ma, ducha.
Mieszka, tuż obok,
za żywopłotem,
Dom cały,
w zieleni i kwiatach,
Te puste, oczy...
a rozum, gdzieś umknął,
szybuje daleko, w zaświatach.
Słuchaj, dziewczyno,
Odwróć się, proszę,
Czy twoje oczy,
Mnie widzą ?
Podaj mi rękę,
Tu, ponad płotem,
uśmiechnij się,proszę,
a potem...
Jutro, też przyjdziesz,
Zaufaj mi proszę,
Ja jestem tu, obok, zawsze,
Coś powiem, cicho,
I może, te oczy,
będą dla ludzi,
łaskawsze?
A teraz, jeszcze,
pozostań, chwilę,
opowiem ci coś,
o kwiatach...
A także, o tym,
że tu, za płotem,
nikt, już nie będzie,
płakał....

maluna21 wrzesień2009.

zen
04-09-2009, 08:30
Moje Panie, szanowne autorki - czytam Wasze wiersze, podziwiam i cierpię, że ja nie umiem.
Dzieki Wam każdy mój poranek jest taki poetycki. Pozdrawiam Was wszystkie

zochna
04-09-2009, 08:35
maluna21 :) sercem mi płyniesz, kochana
zen dzięki


GOTOWOŚĆ

Jeżeli już...
będziesz gotowy/a/ i...
powiesz sakramentalne tak ;)
tożsame z...
deklaracją zgody pamiętaj, że...
jestem
chętny/a/ podać ci...
swoje serce niczym tratwę ratunkową i...
zaprosić cię do...
niego pomagając w...
wyjściu z...
poczucia nieszczęścia topieli

Wiem, wiem...
być może, jeszcze bardzo, bardzo długo będziesz :)
łapał/a/ się jako...
tonący, każdej brzytwy narażając swoje...
solidnie pokancerowane już...
serce na...
kolejne rany utwierdzające cię w...
poczuciu krzywdy i...
gwarantujące stałe miejsce w...
nieskończonych szeregach
armii ofiar nie...
stety własnego chorego myślenia ;)

(wrzesień 2009r.)

maluna
04-09-2009, 09:09
Dziękuję Zochna:D Twoje, piękne wiersze, czytane, jeden po drugim, to historia uczucia, jego wzloty i upadki....przynajmniej ja tak, je odbieram:)
Honoratko! Podobają mi się Twoje "słonka w koronach" .

Ludgarda
04-09-2009, 11:11
Ksiądz poeta, Jan Twardowski powiedział:" Piszę tak, jakbym mówił do kogoś bliskiego. Dla mnie wiersz jest poszukiwaniem kontaktu z drugim człowiekiem":D Podobnie u nas na tym poetycznym wątku:)

ODA DO ROZPACZY

Biedna rozpaczy
uczciwy potworze
strasznie ci tu dokuczają
moraliści podstawiają nogę
asceci kopią
lekarze przepisują proszki żebyś sobie poszła
nazywają cię grzechem
a przecież bez ciebie
byłbym stale uśmiechnięty jak prosię w deszcz
wpadłbym w cielęcy zachwyt
nieludzki
okropny jak sztuka bez człowieka
niedorosły przed śmiercią
sam obok siebie

Jan Twardowski

zochna
04-09-2009, 11:42
maluna21 dziękuję :)
ludgarda :)


BILET

A...
świat po...
wyjściu z...
każdej topieli burzy czy...
labiryntu perli się...
tęczami barw
cudów i...
odczuć tkliwie kojącej miłości tego...
naszego ziemskiego nieba :)

I...
dla każdego umęczonego i...
strudzonego od...
wieków całych zmagającego się z...
wyimaginowanymi trudnościami na...
tym padole piekieł
znajdzie się, wciąż tylko dla...
niego, już od...
dawna przygotowane
niebiańsko wygodne miejsce :)

(wrzesień 2009r.)

zochna
04-09-2009, 18:55
PROŚBA

Muzo, ty...
moja różo szczupła wrażliwa duża nie...
dużo, moja jedyna
muzo :confused:

Gdy świtem bladym oczy otwieram już z...
serca ciała wspomnień wyzierasz moja...
jedyna muzo kochana już...
zdeklarowana ;)

Dzień za...
tygodniem tak...
słodko płynie wrażeń pomysłów już w...
czar krainie muśnięć mej muzy pełniutkie skrzynie :)

Muzo
uwierz, nie...
chcę zbyt dużo bogactw zaszczytów ni...
władzy, trwaj tylko w tym, co nam się zdarzy, muzo :D

(wrzesień 2009r.)

tar-ninka
04-09-2009, 19:11
Witajcie wierszoluby miłe.
Jak dobrze tu do Was przyjsc.....dziekuję.

maluna
04-09-2009, 20:55
Też bym chciała napisać taką PROŚBĘ , ale nie potrafię..:confused:

Stalin
04-09-2009, 21:32
Meeee, znaczy kopytnie...:D:D
na motywach Zauchy - wakacje z blondynką..

To była blondynka, ten kolor runa tak zwą,
Sprawiła, że miałem wakacje koloru blond.
W popołudniową godzinę po prostu spotkałem ją,
Na łące, owczynę, o runie koloru blond.

Gdy kwiaty przynosiłem, słyszałem radosny mek,
Patrzyłem jak je zjada, i czułem świeży oddech
W popołudniową godzinę kwiatami karmiłem ją
Na łące, owczynę, o runie koloru blond.

A potem słońce, las i łąka, a czas obok sobie biegł
I tupot jej kopytek wiódł nas nad rzeki brzeg, piękny brzeg
Aż wreszcie ponury - błysk stali pewnego dnia,
Przenigdy nie zapomnę jak w jej oku błysnęła łza.

To co było prawdziwe, na zawsze zostało po niej
I płowo-złote runo wciąż w zimie grzeje mnie, grzeje mnie.
W popołudniową godzinę po prostu zrobiłem to...
Gdy wkładam swój kożuch, to ciepło wspominam ją....

Honoratka
04-09-2009, 22:25
Zochno,też bym tak chciała:)
Stalin,czy Ty wiesz-owce jak idą na rzez,to płaczą tak jak człowiek,autentycznie

jakempa
04-09-2009, 22:38
Witam na tym wątku, wciąż od dawna tu zaglądam, czytam, rozmyślam, dziękuję za tą Waszą piękną poezję, -ja nie potrafię tak wyrażać swoich uczuć, ale kocham od zawsze wiersze,.. dziękuję za to że mogę tu być,,,, chociaż cichutko siedzę jak myszka,,, i się nie odzywam

Stalin
04-09-2009, 23:21
Honoratka - ale widzę również, że to nie przeszkadza w noszeniu kożuchów..:D:D:D:D
P.S. Schabowe też uwielbiam...

emerytka
05-09-2009, 11:15
Czartoryski Alexander

Nie chcę nikogo

Nikogo nie chcę przekonywać,
bo za nikogo nie chcę żyć.
Być chcę tu, teraz, a nie ... bywać.
Z mej własnej czary wino pić.

I niech mi nikt w tym nie przeszkadza,
chcę żyć tak tylko, jak żyć chcę.
Żadna się chwila nie odradza,
gdy płynie czas, mijają dnie.

I lepiej będzie dla każdego,
nie wtrącać się, nie mam ochoty.
Niech wsadzi nos do życia swego.
Nie słucham mędrka ni miernoty.

Nikomu nie chcę udowadniać
niczego, bo to nie mój ból,
co by mnie ćmił nocą czy za dnia.
Mych nie zamienię z nikim ról.

Nie chcę nikogo przekonywać,
ni wbijać, ni wyciągać szpil.
Ta prawda będzie niech prawdziwa:
to moje życie. I mój styl.

zochna
05-09-2009, 11:24
maluna21***Honoratka oj, dziewczyny, chyba się nie doceniacie, ja wierzę w Was i w Wasz talent


PRZYRZEKAM UROCZYŚCIE

Od ...
dzisiaj wszystkie rady wskazówki moralitety przyrządzać będę a`la...
smakowite kotlety (no, może nawet schabowe/?!/) :D

A...
zrzędzenia narzekania wątpliwości będę zamieniać w...
puchary pysznych win kufle piw trunków obfitości :cool:

Innych...
wielości spraw problemów postulatów mojego istnienia
zakonserwuję zawekuję zamrożę do..., w przyszłości pozytywnego załatwienia :confused:

W...
kosze skrzynie słoiki i...
gary przygotuję ułożę poskładam
plany pomysły zamiary/?!/

I...
tak zgodnie sama z...
sobą zabiorę się w... dalszą drogę spokojnie roztropnie, tak noga za... nogą :D

(wrzesień 2009r.)

maluna
05-09-2009, 11:44
Pogoda dzisiaj "taka sobie" i dlatego miło jest, jak zawsze, w Kąciku Poezji :D|
Zochna Super!!! Wierzę Ci :D

Co to jest szczęście?
http://img2.vpx.pl/up/20090905/mldolar.jpg (http://www.vpx.pl/foto,dolar3.html)
Dzisiaj się zamyśliłam..
Bo choć," nie stara", "nie siwa",
To, coś tam, w końcu przeżyłam,
I czy, ja jestem, szczęśliwa?
Kiedy, się nie ma, zbyt wiele,
A człowiek ma różne żądze,
To wtedy, myśli, najczęściej,
Że wszystko, rozwiążą pieniądze.
Choć szczęścia, podobno nie kupisz,
To każdy z nas, myśli wciąż skrycie,
Że przecież, pieniądz nie śmierdzi,
I bardzo ułatwia życie.
Mieć, piękny dom, z ogrodem,
W środku, pokoi bez liku,
A, na podjeździe auta,
Każdego z domowników.
Mieć męża, przystojnego,
Czułego i obrotnego...
Każdy, ma jakieś, marzenia...
Nikomu, nic do tego!
Więc powracając do szczęścia,
Tu sobie i wam, odpowiem,
Że mając, nawet, to wszystko,
To jeszcze, potrzebne jest zdrowie!
Dlatego, składam życzenia,
Niech zdrowie, zawsze, wam służy,
I życzę, także, pieniędzy,
Bo życie w biedzie, się dłuży....

maluna21 wrzesień2009r.

Ludgarda
05-09-2009, 12:34
Za oknami jakby jesienna pogoda, stąd :)

Erotyk jesienny

Mam na języku słony smak niespokojnej skóry.
Nie wiem co będzie jutro. Nie wiem czy będzie jutro.
Wnikasz we mnie gwałtownie. Zamknięta w łuku ramion
opieram się przeczuciom. Jest jesień. Drzewa płoną
rdzawo-czerwonym blaskiem, a może to świat płonie
i kiedy się zbudzimy nie będzie już niczego.
Takie masz ciepłe dłonie. Jak niewidomy uważnie
poznajesz mnie dotykiem. Czy palce widzą więcej?
Czy zanim wiatr się zerwie zdążymy zapamiętać
dojrzały obraz września? Słony smak twojej skóry?
Zapach perfum zza ucha zmieszany z mchu wilgocią?
Słońce liśćmi pocięte układa się na twarzach
w marmuru drżące wzory. Jest jesień. Dzień miodowy.
Jutro nas tu nie będzie. Jutro nas tu nie będzie.

Agnieszka Herman

rossa
05-09-2009, 13:36
"Liryka, liryka, tkliwa dynamika, angelologia i dal..."
Poetki moje miłe! Pozdrawiam Was i dziękuję: zochnie i emerytce za przepis na życie, malunie21 za receptę na szczęście, Ludgardzie za przepiękny okolicznościowy erotyk. Tyle prawdy w tych strofach, tyle barw i dźwięków, które serce radują. :D

bogda
05-09-2009, 17:38
Witam w kąciku poezji:)
Dziś sobie poczytałam na spokojnie.
Tak pięknie piszecie, że czasem aż dech zapiera.
Zochna - Twoje wiersze to istny majstersztyk. Muza Cię wysłuchała :D
Maluna - piszesz sercem i tak, że można to sobie wyobrazić.
Też życzę Wam zdrowia, bo to najważniejsze.
Honoratka - też tak chcę.
Emerytka, Ludgara - piękne.

Dziękuję Wam bardzo za to, że jesteście :)

maluna
05-09-2009, 17:45
Witam w kąciku poezji:)
Dziś sobie poczytałam na spokojnie.
Tak pięknie piszecie, że czasem aż dech zapiera.
Zochna - Twoje wiersze to istny majstersztyk. Muza Cię wysłuchała :D
Maluna - piszesz sercem i tak, że można to sobie wyobrazić.
Też życzę Wam zdrowia, bo to najważniejsze.
Honoratka - też tak chcę.
Emerytka, Ludgara - piękne.

Dziękuję Wam bardzo za to, że jesteście :)
Dzięki Ci, za dobre słowo. Bądź zdrowa i bogata..hi..hi :D

bogda
05-09-2009, 17:47
Maluna, szczerze z wzajemnością...:D niech się nam spełni :D

liduszka
05-09-2009, 18:03
Uśmiech jest
jak słońce o świcie,
co piękny dzień zapowiada
i radością wypełnia nam życie,
bo bez radości żyć nie wypada.

Uśmiech jest
jak tęcza na niebie,
co kolorami nas urzeka
i ratunek niesie w potrzebie,
gdy przykrość czasem czeka.

Uśmiech jest
jak uścisk dłoni na powitanie,
co serdeczność i przyjaźń oznacza
i takim cichym jest wyznaniem,
że miłość nas zewsząd otacza.

Uśmiech jest
jak rozmowa szczera,
co tak wiele wyjaśnić zdoła
i drzwi nam do serc otwiera,
nawet, gdy chłód dookoła.

Uśmiech jest
jak muzyka z serca płynąca,
co niejedno uczucie wyzwala
i jak ta róża pachnąca,
co nasze zmysły zniewala.

Uśmiech jest
takim gestem najprostszym,
co tylko szczęście przynosi,
więc nie zapominaj o tym,
by go zawsze ze sobą nosić.

liduszka
05-09-2009, 18:11
Popradzie
rzekoz pstragiem
w herbie.

Rzucilem w ciebie
moja mlodosc
jak bukiet makow.

Terazplanie toba
moja dojrzalosc
narecze piolunu.

Kiedys
poplynie juz toba
tylko biale
gesie pioro!

WYBOR WIERSZY
J.Harasymowicz

liduszka
05-09-2009, 18:14
Czytajac piekne wiersze , musialam i ja cos dopisac, moze sie spodoba. Pozdrawiam .:)

maluna
05-09-2009, 18:16
Bardzo się cieszę, ze zawitałaś do Kącika Poezji Liduszko:D Wpadaj częściej!:)

Honoratka
05-09-2009, 21:46
Maluno,Zochno,Emerytko,Ludgardo,Rosso,Bogdo i Liduszko-
witajcie:D
Życzę Wam dużo uśmiechu-bo śmiech to zdrowie
i duzo pieniędzy-aby było więcej powodów do radosci.:)

bogda
05-09-2009, 21:53
Honoratko, Tobie życzę tego samego :D

Honoratka
05-09-2009, 21:59
[I]Moja tęsknota do .....lata.

Nikt nie jest w stanie powstrzymać mi
łez,które same płyną
i nikt nie potrafi przywrócić
chwil,kiedy byłam szczęśliwą
To Ty.....
czule piescisz słoneczka promykiem
To Ty....
jesteś światłem.nadzieją mych dni
To Ty.....
muskasz delikatnie zefirka dotykiem
ToTy.....
co roku .......uciekasz mi
Jak mam zapomnieć
Jak dalej mam żyć
Tak bardzo bym chciała
na zawsze Cię mieć
A Ty wciąż odchodzisz....
zostań....
słońcem świeć.
H.

Honoratka
05-09-2009, 22:14
Honoratka - ale widzę również, że to nie przeszkadza w noszeniu kożuchów..:D:D:D:D
P.S. Schabowe też uwielbiam...

O ironio moja słodka
ależ ze mnie jest idiotka
nieopatrznie rzekłam słówko
no i rozbolała głowka
reprymendę ja dostałam
chociaż wcale jej nie chciałam
....schab,kotlety
już nie jadam
bo wątroba mi wysiada
i choć lubię bale huczne
kożuchy i futro.....noszę sztuczne

dziewiątka
06-09-2009, 00:16
czasami warto..

czasami warto..
zapomnieć żale
i nie pamiętać wcale
..i choć przez chwilę
udawać, że nic się nie stało..i tyle;

czasami warto..
powiedzieć coś miłego
komuś co nie wart tego,
uśmiechnąć się....czasem pochwalić
żal i dystans oddalić

czasami warto..
i nie nazywaj tego obłudą,
tylko szansą - drugą,
by coś przemyśleć
by zrozumieć....
że...

nie warto było
bo kogoś poniżyło...
a może warto ?...było ?
bo czegoś nas nauczyło ?

czasami warto..
.....ale na ile ?
tylko na tyle
by ręka podana
nie została skonsumowana...

czasami warto..
ale tylko czasami
bo to co się wydarzyło
jest już za nami....
i nic tego nie zmieni,
że jesteśmy na siebie skazani...

.........................................6.09.2009 ...M...

pozdrawiam wszystkich - dobrej nocy :)

Saturn
06-09-2009, 08:20
..zajrzałem dzisiaj do kącika...i od razu zrobiło się cieplej.prawdziwy balsam dla duszy..

bogda
06-09-2009, 08:44
Witam w kąciku poezji :)
Dziewiątko, a co Ty tak po nocy buszujesz :D
Ciekawe przemyślenia.

tar-ninka
06-09-2009, 08:45
. . . . . . . . . . . . . http://www.fothost.pl/upload/09/36/51fa4bdc.jpg (http://www.fothost.pl)

emerytka
06-09-2009, 10:04
http://img5.imagebanana.com/img/jcdkzswk/dladziewczyn.gif (http://img5.imagebanana.com/)

emerytka
06-09-2009, 10:08
Szydzik Zofia

odprysk bezsenności

kolumnami, w wojskowym szyku, suną myśli
krokiem defiladowym: po suficie, ścianach.
jedna już przeszła, druga nadchodzi, trzecia...
swoistej próbie sił - nie ma końca!

każda buńczuczna, wojownicza, uzbrojona,
odwracam się na lewy bok, tu jeszcze gorzej,
miażdży mnie kolumna pancerna, wgniatając
w ciemność!

rozlewam się czerwoną flarą! przyspiesza czołg
bezsenności, łamiąc ostatnią flankę.

leżę, jak zdeptany kalosz!
poranny prześwit odkryje obraz bitwy

i moją twarz, ze śladami
buciorów!

Stalin
06-09-2009, 10:24
Łączę - Moneta i Renoira
Rezultat - śliczna
D*peczka w nenufarach...
:D:D

maluna
06-09-2009, 11:49
:D
Dziewiątko, bardzo podoba mi się to, co piszesz, jest szczere , prawdziwe i ładne:D
Muszę Ci powiedzieć, że mój znajomy, zacytował Twój wiersz
"Umieć dziękować" pisząc do mnie, co odebrałam bardzo pozytywnie. Jest to także dowód, że wiersz naprawdę się podoba:)
Wiersz "Czasami warto" też super! Emerytko, Honoratko:D

maluna
06-09-2009, 12:33
http://img2.vpx.pl/up/20090906/20zzeh2.gif (http://www.vpx.pl/foto,20zzeh21.html)

Napiszę do Ciebie!

Napiszę do ciebie,już jutro,
Napiszę na przykład,że lało,
Te cztery zdania, i fotka,
To zawsze będzie, zbyt mało.
Me serce zasnęło, na chwilę,
I nie chce już bić, tak mocno,
Nie mogę go, nadwyrężać,
Wciąż budzić, porą nocną.
Me serce, życiem stłamszone,
Dziś, jest spragnione, spokoju,
Tak mocno drży i kołacze,
Boi się, niepokoju...
Ja wiem, wciąż czegoś, pragniemy,
Wciąż nowych bodźców i wrażeń,
Lecz, cóż nas może, dziś spotkać,
Prócz kilku słów i marzeń?
To ciągle, w nas istnieje,
Ta doza ciepła, przyjaźni,
Po prostu, to zachowaj,
Daj spokój, wyobraźni.
Dwa serca, twoje i moje,
Niech biją, tylko dla siebie,
Pomyśl, że może kiedyś,
Odnajdą się, w potrzebie...

maluna21 wrzesień2009r.

mimoza
06-09-2009, 12:56
:D Kochane wierszoluby (jak mawia Tarninka) i wszyscy,
którzy zostawili swój ślad dokonując wpisu w "Kąciku..."
cieszę się, że wróciłam po kilku dniach nieobecności.
Miłego dnia - Cz

Wena

Czogu

Ktoś mi ją zabrał
Odebrał
Podarł
Podpalił
Zburzył moje myślowe schematy
Zaprzeczył istnieniu imaginacji
Znaleźć to ponownie?
Da się?
Można wrócić do czegoś wyjątkowego?
Przecież świeżości już wtedy brak
Nie da się jej wskrzesić
A jednak wraca
Pod inną postacią
Ale z tym samym efektem
Jak ją określić?
Nie wiem
Ale dobrze że jest


Cz

zochna
06-09-2009, 14:45
zamiast wymieniania długiej listy komu i za co ;) jestem wdzięczna, dziękuję, gratuluję, kogo lubię, podziwiam


MOGĘ

Czy...
to lato ciepło nisko czy...
wysoko szybko ślisko w...
wodzie dziupli na...
klepisku bądż urwisku, wciąż do...
Ciebie jest mi blisko :)

Możesz...
gadać pluć przeklinać
nawywijać wyjść przeginać nie...
przyjść rzucić nie...
zapłacić przeinaczyć przekabacić, wciąż mi...
blisko :D

Możesz...
nawet jeszcze więcej w...
swojej mojej naszej męce mieszać drążyć albo krążyć ale...
nadal, ciągle dążyć do, no...
właśnie do czego, by...
szczęśliwie pożyć zdążyć? :D

(wrzesień 2009r.)

Honoratka
06-09-2009, 15:42
Emerytko-i ja miewam takie myśli:)

Porządki jesienne.
Dzisiaj się zasłuchałam
w jesienne wiatru granie
Wiatr przyszedł do mnie z deszczem
i wziął się za sprzątanie
Tam zdmuchnął kupkę liści
tu porwał piórko..kurze
w sadzie ..połamał wiśnie
szkody poczynił duze
Deszcz zaczął lać jak z cebra
już wszędzie są kałuże
Wtem ucichł wiatr,gdzieś poszedł?
nie...usiadł tam ...na chmurze
i dmucha na nią z całych sił
przegania ją po niebie
chce umyć świat,by czysty był
nim przyjdzie Pani Jesień
H.

dziewiątka
06-09-2009, 15:55
witajcie Kochami ....Maluno wielkie dzięki - mobilizujesz mnie wspaniale takimi pochwałami :):)....wszystkich serdecznie pozdrawiam .....gratuluję pięknych wierszy....buziaki :D

emerytka
06-09-2009, 16:03
Honoratko dziękuję.
Maluna miło,że mnie zauważyłaś.
Wszystkim miłego niedzielnego popołudnia i wieczoru.

emerytka
06-09-2009, 16:05
http://img5.imagebanana.com/img/d6zto03o/wiersz.jpg (http://img5.imagebanana.com/)

maluna
06-09-2009, 17:18
Honoratko dziękuję.
Maluna miło,że mnie zauważyłaś.
Wszystkim miłego niedzielnego popołudnia i wieczoru.
Zawsze Cię widzę, Zosiu-emerytko, tylko często, tak jestem zauroczona, tymi wierszami, że nie wszystkich wymienię, a pewnie też skleroza daje mi się we znaki. Przyrzekam poprawę!:)

mimoza
06-09-2009, 18:40
Zosiu - e, zatrzymaj lato:D
Witam wieczorową porą - Cz


Na jeziorze


Nocą gdy jasno od gwiazd,

Księżyc rozświetla drogę.

Na tafli jeziora, w szuwarach, łódka,

Tam przed gapiami skryła się para.

Z dala od ludzkich spojrzeń, po cichu, w ukryciu

On ją przygarnął mocno… Ona pełna zachwytu,

Ze łzami szczęścia w oku, szepcze mu słowa czułe.

Wtem wiatr się zerwał, poruszył łodzią,

Wzburzył uśpione jezioro.

Nieświadomi, bez obaw dryfują w przestrzeń

Bez końca i bez początku,

Nad nimi niebo usłane gwiazdami z księżycem pod rękę.

Tafla jeziora jak tremo , odbija niebo, łódź i kochanków,

A Oni płyną i płyną … na fali uczuć,

Chowając miłość przed światem w półcieniu.

Cz

06 września 2009 roku

Saturn
06-09-2009, 19:37
..witam wieczorową porą...
Mimozo, do słów Twojego pięknego wiersza.."Na jeziorze"..
"Nocą gdy jasno od gwiazd,

Księżyc rozświetla drogę."
dodaję to zdjęcie...spójrz
http://img233.imageshack.us/img233/7865/hpim0303.jpg (http://img233.imageshack.us/i/hpim0303.jpg/)
...prawda, że blisko .."do Ciebie"....

mimoza
06-09-2009, 19:46
Saturnie, trafne spostrzeżenie.;)
Dziękuję za Mond na niebie, które wydawałoby się wszędzie
takie samo, a jednak inne - Ty to najlepiej wiesz :D - Cz

Mag
06-09-2009, 19:57
Jak miałam 12 lat, napisałam swój chyba pierwszy wiersz, dobrze już nie pamiętam. Wiersz jak wiersz, po prostu infantylny, ale historię zwiazaną z tym zdarzeniem pamiętam do dziś, bo niezwykle komiczna. Zacytuję ten wiersz, to sie posmiejecie .
Pokochałaś, moja mała, Anioł rzekł.
Ciesz się, bo się dobrze stało,
Żeś poznała swoje ciało,
Że już rozkosz znasz wspaniała,
Któą niebo po to dało,
By brał człek.
Żeś tonęła już w pościeli,
takiej białej jak anieli.
Niech się serce twe weseli -
Anioł rzekł.

hahahahhaa, i co Wy na to? 12-letnia smarkula...

mimoza
06-09-2009, 20:35
Mag - prosisz o ocenę.
Jak na 12-latkę byłaś nadmiernie emocjonalnie
rozwinietą dziewczynką, co widać w cytowanym tekście - Cz

Mag
06-09-2009, 20:47
Mimoza...To tylko dziewczęca wyobraźnia...i nic więcej :) Nie prosiłam o ocenę, bo oceniać nie ma czego. Chciałam Was rozbawić...ale chyba mi sie nie udało. Sorry...

rossa
06-09-2009, 21:02
Mag - rozbawiłaś mnie dzisiaj tak jak sama się bawisz, ale myślę, że wówczas ta 12-letnia dziewczynka traktowała to bardzo poważnie :) :) :)

mimoza
06-09-2009, 21:04
Mimoza...To tylko dziewczęca wyobraźnia...i nic więcej :) Nie prosiłam o ocenę, bo oceniać nie ma czego. Chciałam Was rozbawić...ale chyba mi sie nie udało. Sorry...


Mag - widzisz, nie zrozumiałyśmy się;)
A tak wogóle to zbyt szybko się poddajesz, przecież to tylko
moje zdanie a nie ogólu z "Kącika poezji ..." Pozdrawiam - Cz

Mag
06-09-2009, 21:13
Mimozo...Teraz piszę inaczej. Nigdy nie prosiłabym o ocenę takich infantylnych bzdur. To byłby totalny obciach, jak mówią trochę młodsi od nas :)

Stalin
06-09-2009, 21:38
Oj, Mag.... To moje klimaty są......http://img32.imageshack.us/img32/7728/devil3.gif

Honoratka
06-09-2009, 21:53
Mimozo...Teraz piszę inaczej. Nigdy nie prosiłabym o ocenę takich infantylnych bzdur. To byłby totalny obciach, jak mówią trochę młodsi od nas :)
Witaj Mag...czytałam Twoje wiersze na innych wątkach,
bardzo mi się podobały:)

Honoratka
06-09-2009, 22:16
Słońce już zaszło,na nieboskłonie
sierpem księżyca srebrzy się droga
usnęło ptactwo,łąki zielone
jakby welonem mgła otuliła
ucichły gwary
i śmiech perlisty gaśnie gdzieś w dali
dziecięce głowki,śpią
w poduszeczki miękko wtulone
i cisza taka-leciutki wietrzyk
wieczorną nutką na listkach śpiewa
a nad głowami,gdzieś hen wysoko
gwiazdka już ziewa
I Ty już zasnij
i śpij spokojnie,wśród innych ludzi
aż wstanie słonko
i śpiewem ptaków...
nowy dzień zbudzi

05.07.09

mimoza
06-09-2009, 22:27
Honoratko :D

Bezsenność we dwoje

z rep. Piwnicy pod Baranami


Bezsenność we dwoje cudowna bezsenność
Jak łatwo nad rankiem wstępować w codzienność
Gdy w jedno wierzymy oboje to wiemy
Że wkrótce już spać nie będziemy
Od snów najpiękniejszych bezsenność cenniejsza
Im więcej się nie śpi tym moc jest ciemniejsza
A nie śpi się dłużej im noc dłużej trwa
Wiesz o tym tak samo jak ja

Jak zawsze we dwoje cudowna niesenność
Gdy oczy otwarte przeniknąć chcą ciemność
By pojąć zrozumieć wymowę twych źrenic
Uwierzyć że nic się nie zmieni
A wtedy zamarzyć żem twoją kochaną
I przez to mi dana bezsenność do rana
Że dzięki miłości już wiemy oboje
Co daje bezsenność we dwoje

Jeśli o nocy wiem co ty
Powiedz odpowiedz po co sny
Żyjmy na jawie myślą codzienną
Tyś moim bezsennym ja twoją bezsenną

Nigdy nikt nas nie obudził i ze snu nie zerwał
Zresztą po co by się trudził snu i tak by nam nie przerwał
Słońce też nas nie budziło wiatry i deszcze
Do tej pory jeszcześmy nie spali
Zawsze nie śpijmy jeszcze
Bezsenność we dwoje cudowna bezsenność

Cz

emerytka
06-09-2009, 22:49
http://img5.imagebanana.com/img/z5modz25/3glitery_plbabeczka4759.jpg (http://img5.imagebanana.com/)

Honoratka
06-09-2009, 23:01
Więc spijmy spokojnie
mając nadzieję
że poryw wiatru
dobro przywieje
Dobranoc

mimoza
07-09-2009, 07:09
:D Pozdrawiam serdecznie lubiących zatopić się w poezji. Czytanie wierszy jest, dla mnie, niezwykle relaksujące.
Czekam z ciekawością dziecka, na kolejne, które zostaną pokazane w naszym "Kąciku ..."

Niemy krzyk

Pozostawiłeś tomik codziennika
Z przed lat wielu.
Pożółkłe kartki w starym kalendarzu,
Zapiski czynione pośpiesznie, ukradkiem.
Wyznania gorące, uczuć pełne
Wypowiadane zbyt rzadko.
Po latach, czytane wzbudzają
Mój żal, iż słowa tak upragnione
Wyrażałeś niemym krzykiem
Czarnego atramentu, na pożółkłych
Kartkach starego kalendarza.

Cz

12 stycznia 2007roku

bogda
07-09-2009, 08:53
Witam w Kąciku Poezji wszystkich wierszolubów :)
Dziękuję za piękne wiersze, za dzielenie swoimi refleksjami i przemyśleniami ubranymi w rymowane słowa.

maluna
07-09-2009, 10:25
Mimi! Zgodnie z Twoim życzeniem :) obserwacje własne...dla Ciebie;)

Wenus i Orion

Spoglądam, wysoko w górę,
Nade mną, dal niezmierzona,
Na granatowym dywanie,
Spotykam, czasem, Oriona.
Orion zbyt "zakręcony",
Uwielbia nocne wypady,
Po niebie, wygwieżdżonym,
Wciąż, tylko goni Plejady.
Gwiazdy, wciąż iskrzą i świecą,
Po ciemnym niebie, wzrok błądzi,
Czy widzę też, w dali Wenus?
Jest ,chyba bliżej, niż sądzi...
Wenus, na ciemnym niebie,
swym blaskiem zwodzi Oriona,
A on, choć z Plejadami,
Wciąż, tylko patrzy, gdzie ona?
Tak, zwodzą się wzajemnie,
Na granatowym, dywanie,
Lecz wszystko, nadaremnie,
Bo wkrótce, świt nastanie...
A Wenus, razi słońce,
Osłania się chmurami,
Udaje Gwiazdę Poranną,
Na wschodzie, krąży nad nami.
Wenus, ten symbol miłości,
Zapytaj Galileusza..
Pokryta, gorącą lawą,
Oj...lepiej, jej nie ruszać!
A, w ciągu dnia, jest przerwa,
I każde z nas, odpocznie,
Bo, ciemny dywan, zwinięty,
I gwiazdy, są niewidoczne.
O brzasku, nie tylko gwiazdy,
Znikają także, planety,
I w słońcu, ich nie zobaczysz,
Trzeba zaczekać, niestety...
A kiedy, nadchodzi wieczór,
Powraca nastrój ponury,
Bo zamiast, pięknego dywanu,
Na niebie, wciąż tylko chmury... :confused:

maluna21 wrzesień2009r.

bogda
07-09-2009, 10:40
Maluna, pięknie to ujęłaś :)

dziewiątka
07-09-2009, 10:49
witajcie w kąciku poezji....mimozo "Niemy krzyk" piękna prawda...wzruszająca....maluno...po raz kolejny zachwycasz mnie - czytam i widzę jak na obrazie gonitwę i uwodzenie gwiazd..:D....
**************************
pod wpływem chwili...

w piękny dzień słoneczny mówisz sobie
dziś będzie dobrze...
jesteś radosny i pełen optymizmu
planujesz sobie miło spędzić czas..
i nagle...wiadomość że
ktoś poczuł się niedoceniony,
z Twojej winy - niezauważony
zwraca na siebie uwagę - jest obrażony
czar prysnął - wcale nie jest tak dobrze
jesteś jeszcze za słaby
i nie potrafisz ...nie masz jeszcze siły
stawić czoła i nie pozwolić,
by takie bzdety cię niszczyły …...
.................................................. ..7.09.2009....M.....

Mag
07-09-2009, 10:58
Jak jaskółka sponiewierana przez burzę
Leżę z rozdartym sercem,
Wtulona w marzenia o tobie.
Bez nadziei.
Bez siły na życie.

maluna
07-09-2009, 11:28
Bogda dziękuję!:)
Dziewiątko, jak bardzo, Cię rozumiem....i pięknie to ujęłaś!
Mag:D gdzie, byłaś do tej pory?

zochna
07-09-2009, 12:51
mag myślę, że to Twoje dorosłe już zakłopotanie kazało dodać taki komentarz do tego 12-letniego, jakże czystego, świeżego i spontanicznego odczuwania. Jestem zachwycona :) aktualnościami również, gratuluję ;-)))

maluna21 wiesz, oczyma wyobrażni domalowałam sobie stosowny, i jakże adekwatny naszej seniorkowej rzeczywistości obraz ;)

dziewiątka no, no... ciekawe, ciekawe :)

Z podziękowaniami i pozdrowieniami


RZECZYWISTOŚĆ

A...
'real' brutalny wciąż...
głodny to...
senny, do...
zrobienia porządków zmuszający rozkoszą rozleniwione ciała

Więc...
układam menu
gotuję i...
podaję przyprawione nie...
tylko bukietem emocji pieprzne dania

Ale...
taki zestaw nie...
zawsze odpowiada wciąż zmieniającej się...
liście krążących wokół nas gości nie...
zapraszanych

Cóż...
następną ucztę przygotuję w...
oparciu o...
zdecydowanie inne kryteria i...
dodatkowo przeżyte doświadczenia :D

(wrzesień 2009r.)

Stalin
07-09-2009, 13:09
Jam jest dobry pasterz, doglądam troskliwie
Bogactwa - mej pieczy inwentarz powierzony,
Przede mną się ściele ruń pastwisk zielonych,
A z nieba skowronka zaśpiew szczebiotliwy...

Obłoki, błękitu przeogrom , słoneczko do tego
Niby makatka barwnym ściegiem haftowana,
Pastelowy krajobraz, tak codziennie od rana,
I psy wierne, co stada bronią ode wilka złego.

Na kiju wsparty, w horyzont wpatrzony,
Zagrożeń wszelkich czujnie wypatrując,
W dbałości o stado nigdy nie znużony,

Gdy w zagrodę wrócim wtedy je wydoję,
Jako dobry pasterz, żadnej nie ukrzywdzę,
Paście się, paście - słodkie żądze moje...
http://img200.imageshack.us/img200/9673/diab.gif

zochna
07-09-2009, 13:35
CO TO JEST

Czy to...
kwestia stanu skupienia
czy...
świadomości istnienia punktu odniesienia, tak...
zwanej 'twardości' lub...
'miękkości' albo...
elastycznej adekwatności bez...
wątpliwości w...
'dychę' trafienia :confused:

A może...
własnej pewności i...
wnikliwości precyzyjnej jakości w...
dążeniu do...
indywidualności, umysłu jasności zgody na...
uniwersalne elastyczności, możliwości wolności w...
drodze do...
celów i...
własnego talentu tropienia ;)

Może...
morze i...
oceany domniemań ocen odpowiedzi i...
'gdybań' i...
pytań i...
watpliwości i co...
najmniej z...
96 innych jeszcze odniesień wartości a...
wszystko jako atrakcja własnej codzienności :cool: :D

(wrzesień 2009r.)

mimoza
07-09-2009, 13:38
Ranek i przedpołudnie miałam pracowite.
Już jestem czytam i jak zwykle zauroczona podzielę się wrażeniami.:D
Maluna - Wenus i Orion świetne.
Dziewiąteczko - samo życie, ale ponieważ wirtualne to... ;)
Mag - koniecznie, ale to koniecznie zostań z nami i przynoś
perełki, jak ta o sponiewieranej jaskółce.
Zochna - jak Ty to robisz ... ?
Panie S. - Sonet pasterski z zaskakującym zakończeniem, jakby niedopowiedzieniem - super. - Cz

zochna
07-09-2009, 13:54
'ANO'... MIMI

Siadam na...
'poezję' i...
zachłannie się wczytuję, komu co...
powiedzieć, samo się zrymuje :confused: (albo i nie/?!/)

Tu...
cisnę uśmiechem, tam...
szpetnie/?!/ zagadam
sama się ucieszę i...
wreszcie naga:Ddam ;) :D

(wrzesień 2009r.)

emerytka
07-09-2009, 13:59
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą
Leśmian Bolesław



Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -

Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu,

Pewne, że się twym ustom do cna wytłumaczą -

I nie wstydzą się swego mętu i pośpiechu.

Bezładne się w tych słowach niecierpliwią wieści -

A ja czekam, ciekawy ich poza mną trwania,

Aż je sama powiążesz i ułożysz w zdania,

I brzmieniem głosu dodasz znaczenia i treści...

Skoro je swoją wargą wyszepczesz ku wiośnie -

Stają mi się tak jasne, niby rozkwit wrzosu -

I rozumiem je nagle, gdy giną radośnie

W śpiewnych falach twojego, co mnie kocha, głosu.

zochna
07-09-2009, 14:22
KIEDY JUŻ

Westchnienie rani
napięciem piekące gardło i...
ćmiące pulsującym zmęczeniem czoło :cool:
kiedy?
Skończy się ta...
pusta, pełna oczekiwania na...
ciebie noc:confused:
Gorąca żądza skrada się po...
ledżwiach pleców mrowi skronie policzki
dławi ślinę w...
przełyku, rosi potem wrażliwy kark na...
myśl o...
twoich pieszczotach kiedy?
Komar brzęczy w...
smugach światła nocnej lampki drwiąc z...
zamiarów uciszenia go w...
tej gęstej ciszy, kiedy już...
będziesz, to...
wszystko przestanie się...
liczyć:) ramiona zataczając pustkę wspomnienia
sennie perswadują potrzebę snu i...
odpoczynku przed...
mającym się zdarzyć jutrem
bogatym w...
ciebie w...
nas, kiedy? ;)

(27 sierpnia 2009r.)

maluna
07-09-2009, 14:24
Mimozo! Dziękuję!
Zochna....Ty wiesz, co w trawie, piszczy....:D , a wiersze, super!!!
Zosiu-emerytko, piękny ten Leśmian:)

mimoza
07-09-2009, 14:31
Zosieńko - E.
Dzięki za Leśmiana. :D - Cz

Ludgarda
07-09-2009, 15:49
Dzień dobry popołudniową porą:)

Spróbuj opiewać okaleczony świat

Spróbuj opiewać okaleczony świat.
Pamiętaj o długich dniach czerwca
i o poziomkach, kroplach wina rose.
O pokrzywach, które metodycznie zarastały
opuszczone domostwa wygnanych.
Musisz opiewać okaleczony świat.

Patrzyłeś na eleganckie jachty i okręty;
jeden z nich miał przed sobą długą podróż,
na inne czekała tylko słona nicość.
Widziałeś uchodżców, którzy szli donikąd,
słyszałeś oprawców, którzy radośnie śpiewali.
Powinieneś opiewać okaleczony świat.

Pamiętaj o chwilach, kiedy byliście razem
w białym pokoju i firanka poruszała się.

Wróć myślą do koncertu, kiedy wybuchła muzyka.
Jesienią zbierałeś żołędzie w parku
a liście wirowały nad bliznami ziemi.
Opiewaj okaleczony świat i szare piórko,
zgubione przez drozda,
i delikatne światło, które błądzi , znika i powraca.

Adam Zagajewski

marzenna79
07-09-2009, 17:06
Dla Głogowskich wierszyk taki,
bo to dzień nie byle jaki.
I ja składam Wam życzenia.
Dużo zdrowia, powodzenia
i miłości aż po grób.
No bo wtedy, gdy był ślub
miłość serce przepełniała
No i wierzyć nam kazała,
że tak będzie całe życie.
Wiele rocznic zaliczycie.
Co Wam powiem, to Wam powiem,
że kochani dwaj synowie
też radością przepełniają
i ogromnie Was kochają.
Kończyć będę pomalutku.
Precz z Waszego życia smutku.
Za następnych lat trzydzieści
więcej słów się tutaj zmieści.
Zdrowia, szczęścia i miłości,
no i wielu miłych gości.

Autor: Niunio-Jola

Stalin
07-09-2009, 17:27
Mimoza - znaczy jesteśmy na Pan i Pani??
Anszante de wu fer la konesans i tak dalej...:D
A takie sonecik musi być cokolwiek niedopowiedziany, pochodzi z okresu kiedy owieczki za mną chodziły..:D

marzenna79
07-09-2009, 17:30
Dokładnie 30 lat temu,
jak donoszą moi donosiciele
Marzenna i Reniek
brali ślub w kościele.

Chociaż nie było komórek,
Oni wybrali TAK-TAK,
bo życie "na solo"
nie było im w smak.

Dzisiaj się pewnie cieszą
z wyboru tamtego,
bo gdzieżby im szukać
partnera lepszego.

A niech się cieszą,
a z nimi ich krewni.
My im do tego
nie jesteśmy potrzebni.

Podziwiajmy ich za wytrwałość,
miłość i zgodę przez tyle lat.
Już niedługo doczekają "złotych godów"
jak moja bratowa i najstarszy brat.

Kochani, kochajcie siebie
i wszystkich ludzi wkoło,
a do ostatnich dni
będzie Wam wesoło.

Autor: jubel54

mimoza
07-09-2009, 17:35
Ludgardo - razem z A.Zagajewskim opiewaj :D

Jeśli ktoś nie wie, to nasza Marzennka obchodzi dzisiaj
jubileusz 30 - rocznicę pożycia małżeńskiego.
STO LAT, STO LAT I JESZCZE DŁUŻEJ ... :D - cZ

mimoza
07-09-2009, 17:38
Ależ Panie S. to tylko taka przekorność, bowiem mam uraz do wymawiania, pisania itp...
Twojego nicka (wybacz) w pełnym brzmieniu. ;) Poza tym OK! ...OK? :D Cz

Honoratka
07-09-2009, 17:40
;) Kotlet i Poezja:confused:

Dziś....
makaron zagniatałam
co zagniotłam.....
to płakałam
łzy leciały.....krokodyle
myśli....błędne jak motyle
wszak mam duszę....
romantyczną
dusza....prawie jak poety:confused:
a tu życie prozaiczne
tylko...gary i kotlety
jak mam pisać wiersze swoje
gdy nad....garem zupy stoję
ja chcę zostać....wierszokletą
jak powiedzieć to......
kotletom
kotlet świński,przecież wiecie
nie wybaczy on kobiecie
wciąż więc płaczą...
myśli moje
gdy nad garem
zupy stoję.:mad:
03.06.09 H.

Stalin
07-09-2009, 17:51
I wszystko jasne...:D:D

zochna
07-09-2009, 18:18
maluna21
Honoratka


POD...SUMOWANIE

Byłeś i...
odszedłeś pulsując nie...
tylko w...
ciele oddania wspomnieniem i...
ulgą radości :confused:

Będziesz znowu, bo...
jesteśmy już...
'skazani' na...
myśli jeszcze nie...
poukładane niosące tyle scenariuszy ;)

Leniwie przeciągam się
układając ciało pod...
zarys twoich myśli dłoni :cool:
wiedząc, że to...
dopiero początek :D

(wrzesień 2009r.)

Mag
07-09-2009, 19:20
A może chcecie komiczną trawestację "Wesela" S.W. w moim wykonaniu? Tylko to straaaaaaaaaasznie długie :)

mimoza
07-09-2009, 19:29
Mag - to może podziel na części i zrób z tego kilka postów (jeden pod drugim):)

Honoratko - gotując też można mieć natchnienie, czego wyrazem
Twój wiersz :D Cz

Mag
07-09-2009, 19:40
Mimoza...To może jak będę miała chwilkę oddechu, bo teraz akurat skrobię artykulik...Pozdrawiam :)

mimoza
07-09-2009, 20:42
Pamiętam…

Sama jestem zdziwiona,
Że po latach pamiętam
Twój uśmiech, każdy dotyk,
Smak pocałunków i nasze pieszczoty.
Nie przespane noce,
Zapach Twego rozgrzanego ciała.
Pamięcią sięgam do rozmów,
Jak echo do mnie wracają
Twoje czułe słowa.
Kiedy mówiłeś chodź, kocham, pragnę
Ja byłam gotowa… pójść za Tobą
Na kraniec świata, ulecieć w dal odległą,
Byle z Tobą, przy Tobie … razem.
Nocą świece rozpraszały półmroki.
Pamiętam Twoje oczy otwarte na miłość szeroko,
Uśmiech szczery i szepty gorące,
Całym sobą rozkosz dawałeś,
Brałeś wszystko z życia garściami.
Moje serce ze sobą zabrałeś
Na drugą stronę życia … po życiu.

Cz

07 września 2009 roku

Honoratka
07-09-2009, 21:51
Zochna,Mimoza,Mag,Stalin:D

mimoza
08-09-2009, 08:22
Witam kochani. Słońce do mojego okna zagląda,
Dzisiaj mam nadzieję spotkać w "Kąciku ..." przyjaciół. :D

Bilans życia

Cleopatra

Biegnę daleko, uciekam myślami,
Chciałam coś powiedzieć lecz zbędne są słowa.
Żyje dziś tysiąca chwilami.
Nie wiem gdzie uciekła cząstka, moja całości połowa.
Uciekam za góry, doliny, rzeki i morza,
Nie wiem po co i w jakim celu, nie wiem, zatraciłam się.
Szybuje po błękitnych przestworzach,
Płynę niczym młody delifin, który jeszcze nie wie gdzie.
Błądzę, bo to naturalna ludzka jest cecha,
W labiryncie, w którym przecież brak drogowskazów.
Nie ma złudnej nadziei dla czlowieka,
Nie ma reguł, zasad, zakazów i nakazów.
Jest tylko przestrzeń i niebiańska polana
I jestem ja - wyobcowana jednostka,
Niczym Gustawa i Ikara wołania,
O pomoc, o pomstę, niekiedy drobnostka...
W tej chwili pragne sama pozostać,
By zrozumieć to co czuję
Z samej z sobą walce sprostać.
Tego właśnie potrzebuję...

Cz

tar-ninka
08-09-2009, 09:26
Witajcie wierszoluby miłe
Witaj Czesiu:D
Poczytalam , pozachwycałam sie , zadumałam ...i
i dziękuję wam kochani , wszystkim .
Bardzo miłego dnia życzę .

zochna
08-09-2009, 10:26
mimoza jestem z Tobą :)


TAKA JESTEM

Niby...
wyzwolona a...
jednak na...
'cieniu' pruderyjna i...
zakompleksiona

Pod...
lasem każde żdziebełko dostrzegę i...
wskażę ale...
gdybym tak...
sama miała stanąć przed ołtarzem :cool:

Więc...
już spokojnie dostojnie wytwornie waląc się w...
pierś, chylę głowę kornie, wciąż...
deklaruję przyrzekam robiąc 'swoje' ;) bawię się wybornie :D

(wrzesień 2009r.)

emerytka
08-09-2009, 11:03
http://img5.imagebanana.com/img/zfauhmyt/3Miegodnia3075.jpg (http://img5.imagebanana.com/)

bogda
08-09-2009, 11:21
Witam w "kąciku poezji" :)
Dziękuję wszystkim za piękne wiersze i zawarte w nich przesłania.

Marzenko, serdeczne gratulacje z okazji rocznicy ślubu, wiersze urocze,

Zochna, wiesz że każdy Twój wiersz to dla mnie zagwozdka :D
a "Taka jestem" - i o to chodzi.

Mimoza, "Pamiętam" - piękne.

Honoratka - "Kotlet...", super, trzeba się zbuntować i nie gotować.
Emerytka, Ludgara, Dziewiątka, Maluna, Stalin :)

I niech ta wena zawsze będzie przy Was :)

maluna
08-09-2009, 11:50
Wietrzyk

Nagle, przyleciał wietrzyk,
Chłodne, tchnienie jesieni,
Gdzieś, w kącie ogrodu, zakręcił,
Zaszumiał, w trawie, przy ziemi,
Oberwał płatki, róży,
I teraz się nimi, bawi...
Gdzieś, przyczajonej, jesieni,
Pewnie, zawodu, nie sprawi.
Rozwiewa deszcz, co siąpi,
Bawi sie kropelkami,
Nie mogą, dolecieć do ziemi..
Zaczepia, igra z ptakami.
Przemyka w okna, szparce,
Szczęśliwy, że się tu, wcisnął,
Gra, jak na fujarce,
I już, kominem prysnął!
Wciąż wieje, wieje i dmucha,
Wciąż dmucha i ciągle chłodzi,
Ale, już koniec zabawy,
Bo, właśnie słońce, wychodzi,
Wiatr, jak niepyszny ucieka..
I teraz, ono rej wodzi!
Słońce wciąż, jeszcze świeci,:)
I będzie świecić, długo,
To, ono tutaj, rządzi,
Wietrzyk, jest tylko, sługą...:confused:

maluna21 wrzesień2009.

bogda
08-09-2009, 12:23
Maluna, świetnie opisałaś wietrzyk :D

Stalin
08-09-2009, 12:47
Tak Panie, dwa razy próbowałem
Uporać się z dekalogiem, aby
Na poważnie móc spojrzeć na żywot
Raczej niedoskonały, na ciężkie
Grzechy miejsca nie było, chyba
Dyrdymały, jabłka zielone z sadu,
Jakaś nieszczęśliwa miłość, dobra,
Tych może więcej ale bez zgliszczy
I mostów palenia, fakt, były też
Wyłudzenia ale w prawa majestacie,
Interpretacja zapisów w kontraktach,
Weryfikacji sądowej podana, moja
Wygrana. Nawet jałmużnę prawnikom
Rozdałem, na biednych nie trafiło, ale
Innych nie miałem pod ręką.
Nie chcę po kolei, w punktach już było,
Teraz tylko zastanawiam się
Nad zrozumieniem, wiem, co się działo,
Lecz dlaczego tak się stało,
Te głupoty wszystkie które spadały
Właśnie na mnie bez przyczyny, nie twierdzę,
Że całkiem bez mojej winy, grzech zaniechania
Myślenia lub brak wyobraźni żeby całość
Ogarnąć, może jakaś wzroku wada. Okulista
Raczej się nie nada do zdefiniowania, od lat
Diagnoza ta sama. Nie wiem, chyba jestem w
Potrzebie długiej rozmowy, pośredników
Nie chcę. Myślę o pielgrzymce do
Częstochowy od dawna, z realizacją gorzej.
Owszem, bywałem ale w celach innych.
Mam nadzieję nie być osamotniony,
Nie tylko mnie problemy gryzą
W jakieś noce srebrzone księżycem
Dla zmiany perspektywy tym razem
Na kolanach, ale w taryfie, rzecz jasna
Z szampanem, truskawkami
I upadłymi kobietami...

mimoza
08-09-2009, 15:55
Zochna - przytulam. Zosiu e. piękne są Twoje powitania.
Tarninka, Bogda jak zwykle odwiedziły "Kącik ..." z miłym słowem dla każdej z nas. Maluna Twój wietrzyk psotny - super.
Panie S. - no dobrze, niech Ci będzie - Stalinie. Zapiski pielgrzyma niesamowite. Czytając uświadomiłam sobie, że przecież ja też nie byłam w Częstochowie. Tęsknię za dlugimi rozmowami, ale póki co najczęściej milczę.
Miłego popołudnia i wieczoru :D - Cz

zochna
08-09-2009, 16:51
WALKA BEZ...SENSOWNA :confused:

Miotam się i...
atakuję swoim jadem i...
goryczą chcąc powalić 'własne'...
argumenty, których treści są tak...
bardzo twoimi moimi naszymi :cool:

Wyczerpana w...
tym ciągłym zmaganiu się z...
samą sobą, wciąż jeszcze znajduję winnych tego...
co w...
istocie sama tworząc, staję się ofiarą :mad:

Kiedy...
wreszcie uwierzę, że na...
tej ziemi ludzie sami sobie tworzą piekło i...
niebo, do...
którego chociaż trudna, jednak istnieje jakaś własna droga :D

(wrzesień 2009r.)

dziewiątka
08-09-2009, 17:27
witajcie w kąciku poezji :)
..i znowu coś tam nagryzmoliłam - chyba za długo tkwię w tej tematyce...nie mam tutaj nikogo na myśli ( broń Boże) - to takie moje własne przemyślenia..:D

Zagłaskać kota....:rolleyes:
Chcesz docenić każdego
nikogo nie pominąć,
pomyśl czy to najlepszy sposób
imiennie wyróżniając...?
zadowolić tyle osób ?
bo zdarzyć się może kogoś pomijając
(..nie zamierzone, zwykłe przeoczenie)
kogoś to zaraz dotknie a nawet obrazi,
że nie padło jego imienia brzmienie...
i choć bardzo się starając
chcesz okazać wdzięczność każdemu
...temu pierwszemu ..i ...ostatniemu..
nie zadowolisz - taka ludzka natura
i jeszcze plunie ci w twarz
a przecież nie jest tak...:confused:
..czy aby nie lepiej
ogólne: witaj, dzień dobry, pozdrawiam
miłego dnia, buziaki zostawiam ?
...dlaczego kochani
są niektórzy tacy niedowartościowani ??

.................................................. .....8.09.2009......M.....

Scarlett
08-09-2009, 17:50
Widzę, że wszyscy czują się świetnie
i o to chodzi.


http://www.iv.pl/images/8bzq1cpirzrbao2sb3tw.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=8bzq1cpirzrbao2sb3tw.jpg)
Kronika Olsztyńska - I wieczne lato świeci w moim państwie "Sen nocy letniej"

Gdy trzcina zaczyna płowieć,
a żołądź większy w dąbrowie,
znak, że lata złote nogi
już się szykują do drogi.

Lato, jakże cię ubłagać?
prośbą jaką, łkaniem jakim?
Tak ci pilno pójść i zabrać
w walizce zieleń i ptaki?

Ptaków tyle, Zieleni tyle.
Lato, zaczekaj chwilę....

(...)

Konstanty Ildefons Gałczyński

mimoza
08-09-2009, 17:52
Dziewiąteczko - trafne spostrzeżenia.
Masz rację niewątpliwie, ale z drugiej strony miło gdy nas zauważą w tłumie.
De facto i tak źle i tak niedobrze, lecz jesteśmy tylko ludźmi i oby tylko takie problemy nas dotykały.

Sagulko wróciłaś - Hurra!!!

Buziaczki ;):confused: :D - Cz